Wiadomości z wariatkowa część 9

Polska jest państwem racjonalistycznym (?)

Do niedawna dostawałam góry napastliwych maili od moherów. Czytałam w nich radykalnie wyrażony pogląd, że Polska jest krajem katolickim i dlatego ja też muszę stosować się do katolickich reguł myślenia. Inwazja była na tyle zmasowana, że w końcu umieściłam na stronie obwieszczenie, że Polska nie jest krajem katolickim, lecz demokratycznym i że obowiązują w nim prawa zapisane w Konstytucji.

Może to pomogło, a może zmienił się klimat w moherowym środowisku, bo jakoś szczęśliwie te ataki ustały. Ale nigdy nie należy się przedwcześnie radować. Nie na tym świecie. Tu obowiązują ściśle określone reguły: idziemy przez życie (chociaż obawiam się, że nie znamy celu tej wędrówki), ale nie prosto, lecz wpadając z impetem ze skrajności w skrajność.

Nie minęło zbyt wiele czasu i teraz czytam podobnie napastliwe i inkwizytorskie w swojej wymowie maile oraz deklaracje, tyle tylko, że od „racjonalistów”. Obecnie wciąż stykam się z wyrażonym w bardzo radykalny sposób przekonaniem, że Polska jest krajem, w którym obowiązują zasady „myślenia” (rzekomo) racjonalistycznego. I znowu muszę przypominać fanatykom, że nasza Konstytucja nic o tym nie mówi.

Rozdział I

RZECZPOSPOLITA

Art. 1.

Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

Art. 2.

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Art. 25.

1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

New Age czyli Era Wodnika

Nie mam pojęcia, skąd wziął się mit, że Wodnik ma nam przynieść miłość, harmonię i bezgraniczne szczęście. Jest to całkowicie sprzeczne z archetypem znaku zodiaku Wodnika. Wodnik w astrologii symbolizuje wprawdzie „wolność, równość i braterstwo”, ale przypominam, że są to przecież hasła Rewolucji Francuskiej. Czy można powiedzieć, że rewolucja ta przyniosła miłość? Wolne żarty panie i panowie, było to ścinanie głów (wszystkich wyrównano do jednego wzrostu, nikt nie śmiał nad poziomy wyrastać), donosicielstwo i wszelkie możliwe potworności.

Z drugiej strony Wodnik symbolizuje najnowocześniejszą naukę i technikę (elektryczność, elektronikę, łączność bezprzewodową, loty kosmiczne itp.). Kto nie wierzy, że żyjemy w Erze Wodnika niech się przytomnie rozejrzy wokół. Na każdym budynku i na każdej latarni, niczym winogrona, wiszą kamery, podsłuchy i urządzenia szpiegujące są prawdopodobnie wszechobecne, ale są tak ukryte, że nie zdajemy sobie sprawy z ich obecności, mikrochipy są w banknotach (euro i dolarach), a wkrótce mają się pojawić we wszystkich innych przedmiotach codziennego użytku, a nawet mają być wszczepiane w nasze ciała, w Parlamencie Unii Europejskiej toczy się burzliwa debata w sprawie legalności nanotechnologii w żywności, budujemy pracowicie „nowoczesne społeczeństwo naukowe”, na polach rośnie „nowoczesne” GMO i uwaga! agresywnie lansowana jest idea całkowitego odejścia od natury, jako czegoś zacofanego, zabobonnego, brudnego i nienaukowego. Medycyna odchodzi zupełnie od wszelkich związków z uzdrawiającą mocą natury. W leczeniu wolno stosować jedynie metody „naukowe”: chemię, skalpel, elektronikę, naświetlania i przeszczepy narządów.

Wodnik obwieszcza również koniec wszelkich różnic: między płciami, rasami, narodami, funkcjami społecznymi, a nawet gatunkami. Wodnik wyrówna wszystko lepiej i skuteczniej niż Rewolucja Francuska. Nie będzie nawet bio-różnorodności. Po co nam tyle warzyw, zbóż i gatunków zwierząt hodowlanych, przecież można stworzyć idealną chimerę GMO: połączenie w jednym wszystkiego. Będzie raj na ziemi: zniknie rasizm, różnice poglądów, polityka, wojny i wszelka różnica zdań w dowolnej dziedzinie. Kto się sprzeciwi będzie wyrównany w myśl hasła „wolność, RÓWNOŚĆ i braterstwo”. Mam wątpliwości jedynie co do tej wolności. Obawiam się, że ona zniknie jako pierwsza. Jeszcze Era Ryb (era ślepej wiary i ofiary) nie dobiegła końca, a już widać co się szykuje. Wodnik jest inteligentniejszy niż Ryby i da nam tak popalić, że nikt mu się nie sprzeciwi. Nowoczesna nauka potrafi o to zadbać! Chipy w waszych mózgach doniosą władzy, co knujecie jak tylko zdążycie o tym pomyśleć, więc zostaniecie aresztowani zanim zdążycie cokolwiek zrobić, a co więcej będą miały moc wpływania na wasze myśli, pragnienia i poglądy polityczne.

Przedwyborcze obiecanki-cacanki rządu

„Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji”. Donald Tusk podczas expose z 23.11.2007

„To jest najgorsze rozwiązanie, podnoszenie podatków” Bronisław Komorowski podczas debaty kandydatów na prezydenta z 30.06.2010

Ale jedną obietnicę premier (już prawie) spełnił:

Zrobię z Polski drugą Irlandię – Donald Tusk

Profesorska logika

Profesor ekonomii nawołuje w TokFm do dalszej prywatyzacji polskich firm. No bo przecież minister nie może zarządzać tysiącami firm, nie dałby rady dopilnować wszystkiego. Przecież minister może zarządzać tylko kilkuset firmami, a nie tysiącami. Ale zaraz potem stwierdza, że tak naprawdę minister nie zarządza niczym, bo od tego ma profesjonalistów.

Nie muszę chyba wyjaśniać, że „prywatyzacja” oznacza tak naprawdę wyprzedaż majątku narodowego w obce ręce.

Chłop śpi, a jemu rośnie

Mnie też rośnie (w statystykach bloga) dzięki onetowi i innym podobnym portalom, które ze zdumiewającą regularnością obwieszczają światu absolutną SENSACJĘ-REWELACJĘ, zrodzoną w najświatlejszych umysłach „racjonalistów” krzewiących w świecie prawdę, samą prawdę i tylko prawdę: oto (uwaga, uwaga) ODKRYTO 13 ZNAK ZODIAKU!!!

Dzięki temu mogę nic nie robić, a mój blog i tak wspina się coraz wyżej w rankingu. W sumie to dobra wiadomość. Znaczy to, że ludzie nie łykają bezkrytycznie bzdur serwowanych im przez „racjonalistycznych” wrogów prawdziwego rozumu i osobiście weryfikują te rewelacje szukając googlem prawdy. Dzięki temu trafiają do mnie. A ja zyskuję znaczącą ilość wejść na blog.

Podobnie jest z chemtrails. Ludzie nie kupują już uspokajających bajek, że to zwykłe contrails i że mamy taki straszliwie, wręcz potwornie olbrzymi ruch na niebie, który sprawia, że błękit nieba stał się wspomnieniem powoli blaknącym w pamięci najstarszych ludzi. Nie. Ludzie szukają informacji w innych niż oficjalne źródłach i dzięki temu poznają dotąd skrywaną prawdę. To z kolei sprawia, że „ściemniacze” prowadzący na zlecenie władz na swoich blogach kampanię kłamstw o chemtrails usuwają mój blog ze swoich linków. Bo teraz nie ograniczam się do zamieszczania zdjęć z retorycznym pytaniem: „co to jest?”, lecz jestem w posiadaniu informacji demaskujących „naukowe” programy rozpylania chemii nad całą planetą.

142 komentarze do “Wiadomości z wariatkowa część 9

  1. @ Obywatel: no i właśnie w tym, co piszesz widać, że życie cośkolwiek cię uwiera. Nie czujesz się w nim za bardzo komfortowo i wygodnie. Ja też jestem z traumatycznego porodu, byłam ułożona poprzecznie, ale cesarki nie zlecono, bo to były czasy stalinowskie i nikt ludzi wtedy nie szanował. Urodziłam się cała i żywa tylko cudem, ale skutki tego odczuwałam zawsze. Zawsze czułam się tu obco i nie u siebie – to są skutki złego narodzenia.

  2. Trudny poród powiadacie…?
    Urodziłem się z pętlą, czyli pępowiną, ciasno zawiniętą wokół szyi. Przyjemnie nieprawdaż? 😉 Mógłbym sobie zaadoptować powiedzenie i nosić w sercu, iż „co ma wisieć, nie utonie”… 😉

  3. Użyteczni idioci wyszli na ulice, barany nie rozumieja zasad homeopatii. Co do przekonań to rzeczywiście lepiej ich nie ujawniać wszystkim bo można sie narazić na nieprzyjemności. Wiem to z doświadczenia.

    dr Sidney MacDonald Baker powiedział:

    „Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą”.

    „widzą to, w co wierzą”
    Logicznie rzecz ujmując racjonaliści i „religioniści” to ta sam grupa tylko im sie wydaje, że są czymś odmiennym i nakręcają się przeciwko sobie wzajemnie. Kiedy naruszysz ich wierzenia obie grupy potrafią cie „zlinczować”.

  4. Trzeba być totalnym kretynem, żeby wierzyć, że lek musi truć i że jeśli nie truje (nie zabija), to nie jest lekiem. Skutki takiego myślenia widać wokół: medycyna zabija, zamiast ratować życie, a co najbardziej przerażające i dla mnie niepojęte, ci którzy zabijają (onkolodzy, alopaci) są najbardziej szanowani, natomiast ci, którzy ratują życie i zdrowie są wsadzani do więzień. Przykład: dr Askar, dr Gerson, dr Hamer…

    Na jakim świecie żyjemy????

  5. Ja też urodziłem się przez cesarskie cięcie. Zresztą lekarze nie dawali mi szans że przeżyje( byłem też wcześniakiem) ale jakoś żyje. I ja też nie potrafię odnaleść się w życiu. Niby wszystko jest ok, ale czegoś mi brakuje. Tylko nie wiem czego???

  6. A ja podobno urodziłam się „normalnie”, a też się czuję obco (miałam napisać: jak kosmitka, ale to się nam tu źle kojarzy ;-))

  7. A co to znaczy „normalnie”? W Polsce (i w całym tzw. „cywilizowanym świecie) od lat 50 do dziś mało kto urodził się „normalnie”. Poród w szpitalu jest traumatycznym przeżyciem dla większości kobiet i noworodków. Kiedy rodziła moja matka i kiedy rodziłam ja nie wolno było wchodzić nie tylko do porodówki, al w ogóle na oddział położniczy. Mąż i dziadkowie to były osoby wysoce niepożądane, a oddział położniczy był jak niezdobyta twierdza, nie wolno tam było nawet zaglądać. Dziecko było odbierane od razu po urodzeniu i zanoszone na oddział noworodków. Matka mogła zobaczyć dziecko przez krótki moment po urodzeniu i dopiero kilka godzin później, przy karmieniu. Wprawdzie prasa pisała, że to jest złe i trzeba to czym prędzej zmienić, ale było to rzucaniem grochem o ścianę, lekarze nic sobie z tego nie robili.

    Teraz można sobie załatwić poród rodzinny, ale to zupełnie nowa nowość. No i trzeba za to sporo zabulić. Porody domowe powoli wracają do łask, ale to jest pieśń przyszłości. A jak i dlaczego doszło do takiej sytuacji można zobaczyć w filmie „Porodowy biznes”.

  8. Astromario, Twój post (95) o obsikiwaniu – cudowny! Aż sobie go zapisałam 🙂
    Co do gwiazdy Dawida – to prastary symbol nauk hermetycznych (a te, jak wiadomo, mają źródło w wiedzy najstarszych kultur): dwa trójkąty połączone i splecione ze sobą – jeden wskazujący w górę (niebo) drugi w dół (ziemia), symbolizują : „jak w górze tak i na dole”, „jako w niebie, tak i na ziemi”, czyli jedność świata, fraktalną strukturę rzeczywistości. Ten prosty i piękny symbol został ohydnie zbeszczeszczony.
    Dobrze, że póki co nie dobrali się do równie pieknego symbolu yin-yang, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

  9. @Angua

    Gwiazda Dawida (figura 2D), to tak naprawdę Mer-Ka-Ba (bryła 3D). To połączenie dwóch tetraedrów, czyli czworościanów foremnych, najbardziej stabilnych brył we Wszechświecie, z których zbudowana jest czasoprzestrzeń. To pole życia i podstawa dla wszystkiego, co istnieje. Se mogą używać do woli! 😉 To nie ich symbol, a Absolutu, który pierwszy obsikał to, co sam stworzył. Patałachy, ot co! 😉 Polecam wykład Nassima Harameina „Przekroczyć horyzont zdarzeń”…

  10. Z symbolami jest jak ze wszystkim. Działają, jeśli ktoś w nie mocno wierzy. Jeśli wierzysz w ich pozytywną moc, takie będą. Jeśli w negatywną, też takie będą. Cała zabawa NWO z owieczkami polega na tym, że NWO kocha straszyć swoje stado. Ileż radochy musi im dawać to, co wypisują pobożni chrześcijanie na swoich blogach o pentagramie, piramidzie itp. Ludzie na metalowych koncertach składają ręce w rzekome „rogi”, ale jeszcze nikt od tego nie stał się satanistą ani nic go nie opętało – chyba, że bardzo tego chciał. Lady Gaga wprost ocieka symbolami, ale czy ktoś od tego stanie się wielbicielem lub niewolnikiem NWO? Bardzo wątpię. Ale z owcami wszystko może być możliwe.

    To jak z kartami tarota. Jeden wróży z nich przez całe życie i nic się nie dzieje, a inny zaraz wpada w stany lękowe i ląduje w wariatkowie lub robi mu się „ezoteryczne” siano we łbie i nie da się z nim rozmawiać. Znam ludzi obu tych typów. Tym opętanym odbija jakaś szajba na moim punkcie i jestem przez nich nękana, a z tymi normalnymi świetnie się dogaduję. Tak więc to nie symbole i nie karty są problemem, lecz ludzie, którzy mają słabą głowę.

  11. TheEndi powiedział/a:
    „Gwiazda Dawida (figura 2D), to tak naprawdę Mer-Ka-Ba (bryła 3D). To połączenie dwóch tetraedrów, czyli czworościanów foremnych, najbardziej stabilnych brył we Wszechświecie, z których zbudowana jest czasoprzestrzeń. To pole życia i podstawa dla wszystkiego, co istnieje”

    Czyli to samo 🙂

  12. @The Endi
    To samo o Merkabie mówiła Ashayana Deane w wywiadzie z Project Camelot. Podobnie z piramidami, pierwotnie wybudowanymi przez „service to others” a nastepnie zostały przejete przez faraonów służących dla „service to self” i ich znaczenie zostało zdemonizowane. Podobnie liczba 666 nie miała negatywnego znaczenia. Swastyka była symbolem w Indiach i Tybecie. Wiedza tajemna jest jedna i można ją stosować w celach dobrych i złych. Masoni i Iluminaci przejeli tą okultną wiedze od Templariuszy o oni przywieźli ją do Europy z Bliskiego Wschodu i Jerozolimy. Ale jakaś część tej wiedzy była znana w starożytnym Rzymie. Wcześniej ta wiedza była głownie dostepna tylko dla sekretnych stowarzyszeń na Bliskim Wschodzie oraz kapłanów w Egipcie. Na tym polega ich przewaga bo mają wiedze która przed upadkiem Atlantydy należała do całej ludzkości.

    @Mario
    „Tak więc to nie symbole i nie karty są problemem, lecz ludzie, którzy mają słabą głowę”.

    Dokładnie dlatego ta wiedza wymaga treningu i stopniowalności w jej poznawaniu. Słyszałem o przypadkach ludzi którzy bawili się w otwieranie ostatniej czakry i osiągnieciu kundalini po czym zwariowali do końca życia byli nienormalni. W Zen na przykład przechodzi się przez kolejne stopnie medytacji w celu BHP. To są poważne sprawy i trzeba to robić odpowiedzialnie. Ile się już nasłuchałem ok katolików, że ktoś medytował i coś go opętało. Oczywiście jak dziecko bawi się zapałkami i nie wie jak to robić właściwie to i pożar będzie. Nie słyszałem o przypadku opętania w klasztorze buddyjskim. Dlatego początkujący adept powinien robić to pod okiem profesjonalisty. Nikt nie wypuszcza inżyniera budownictwa bez uprawnień i doświadczenia aby został kierownikem budowy. To samo dotyczy medytacji, wiedzy tajemnej czy okultnej. Oczywiście nie mówie tutaj o zwykłej medytacji jak np.praca z oddechem czy med.transcendentalna czy proste medytacje Zen. Mam na mysli głebokie stany gdzie wchodzi sie już w inne wymiary i poznaje to co wykracza poza percepcje naszego mózgu.

  13. Ostatnio zabrałem się za przeglądanie „fioletowego płomienia” i mam mieszane uczucia, wobec Michała Papierskiego. Facet ma niebywałą wiedzę ezoteryczną, ale coś mi w nim nie pasuje. To „coś” jest w oczach… Być może mam złe odczucia, ale dzielę się nimi z Wami. Zobaczę jak będzie, kiedy obejrzę cały wywiad…

  14. Niesamowite rzeczy się dzieją. Od kilku dni chodzi za mną myśl, by namówić koleżankę na wyjazd tego lata do ludzi z kręgu Fioletowego Płomienia. Moje serce, intuicja, moja dusza tam mnie ciągnie.
    A tu proszę, wywiad i utwierdzenie tego pragnienia.
    To co mówi Michał m.in. – konieczność logicznego myślenia z wyczuciem, po której stronie jest światło – koniecznością chwili. I działanie we wsółpracy.

    Ten blog ma swój udział w tej misji.

    Przyszłość będzie piękna. Bez wątpienia należymy do dusz odważnych, podejmujących to cudowne wyzwanie w tych arcyciekawych czasach.

  15. The Endi – jestem w lekkim szoku. Gdzie ty dostrzegłeś ten niedobry blask w oczach Michała?
    W moim odbiorze człowiek emanujący spokojem i wyciszeniem niepokojów i lęków w nas.

  16. @Eliszka

    To właśnie dzięki Tobie dowiedziałem się o fioletowym płomieniu i Michale Popierskim. 😉 Coś mi „nie teges” w jego osobie i na razie nie potrafię tego ocenić. Być może, kiedy zapoznam się z większą ilością informacji i wywiadem, to wrażenie minie, ale może też pogłębi. Podobne odczucia miałem w przypadku wingmakers i już do tego tematu nigdy nie zajrzałem. Nie wiem, czy to intuicja. Jestem ostatnio bardzo przewrażliwiony, bo odstawiłem zupełnie papierosy. Ech, ciężko mi…

  17. The Endi, współczuję ci z powodu odwyku od fajek i gratulejszen jednocześnie.
    Od Wingmakers mnie odrzuciło dość szybko, zobaczymy, pożyjemy.
    Ja już taka wyrywna też nie jestem, poczytam, posłucham. Nawet by skonfrontować i odrzucić też warto się przyjrzeć bliżej. Tak uważam.
    Faktem jest, że wywołałam w pewnym sensie temat i człowieka swoimi myślami.
    To co mówi Papierski, sam przyznaje, że wydaje się nie z tej Ziemi. Będę śledzić dalej rozwój tego bloga. Nie czuję od tego człowieka żadnego chłodu a na mojej drodze spotkałam już osobników,/ w liczbie 2./ od których, jak od góry lodowej zionęło przejmującym chłodem. To było na warsztatach ezoterycznych swego czasu. Potrzebowali ‚jedzonka’w postaci energii i nawet sobie mnie upodobali.A, że wówczas jeszcze byłam słaba,przeraziłam się, ale doświadczenie zostało.
    pzdr

  18. A ja jestem podejrzliwa baba i wielce sceptycznie patrzę na objawiających się co jakiś czas guru, właściwie wszyscy mówią podobnie, jedni mają pomysły na siatkę rubinową inni tęczową itd. Kilka lat temu znajoma prosiła mnie o poczytanie „szkarłatnego kręgu” czy jakoś tak. Dotarłam do oryginalnej strony i było jak na innych, że masło to jest maślane, a maślane jest nawet bardziej, jak się dokładnie przyglądać i dalej rozważania ile masła jest w maśle. Tylko cena kursów dot. zresztą dość dziwnych tematów nie była już taka łatwa do strawienia.
    Wybaczcie, jeśli ktoś się poczuje dotknięty, ale fioletowy płomień też mnie od początku odrzuca, ale może to nie moje wibracje. Nie podoba mi się to, że na warsztaty mogą przychodzić ludzie z dziećmi (czytałam ogłoszenie) moim zdaniem dzieci trzeba trzymać z daleka od wszelkich guru, nawet jeśli nam bardzo pasują. Wystarczy dawać im przykład swoim przyzwoitym życiem, a nie prać mózgi dla najszlachetniejszej nawet idei.

  19. To nie był spam, ale moderacja 😀

    Wysłuchałam pół godziny tego wywiadu, który wrzucił Marcus i nic się nie dowiedziałam. Facet gadał, gadał, ale nic nie powiedział. Jeśli będę mieć trochę czasu na zbyciu posłucham reszty.

  20. @Baria – a gdzież Ty u Papierskiego widzisz „guru”? On nie ma takich zapędów ani potrzeb.
    Przekazy o transformującej mocy Fioletowego Płomienia pochodzą od Saint Germaina. Papierski mówi to samo, mówi do osób już przebudzonych, świadomych aktualnych przemian na Ziemi, uświadamiając kim jesteśmy i jaką rolę możemy i my odegrać w tym czasie ważnych transformacji. Kto gotów – usłyszy i zrozumie.
    Faktem jest, że na Ziemi od pewnego czasu rodzą się istoty o wibracji indygo i kryształowej, oni są wśród nas, wiedzą więcej niż przeciętni „zjadacze chleba”, są świadomi swojej roli w tym życiu i starają się poszerzać widzenie także innych, tych którzy chcą się przebudzić.

  21. Papierski mówcą nie jest, to fakt i zanim się rozkręci i zacznie mówić w tym wywiadzie ‚konkretnie’ trochę to potrwa.
    Gdyby nie to, że go myślami ściągnęłam zrezygnowałabym z wysłuchania całości, a moim zdaniem warto cierpliwie dosłuchać do końca.
    Baria,właśnie dlatego, że odrzucają mnie ceny usług ‚oświeconych guru’ pomyślałam o tych ludziach.
    Tak, jak wspomniałam będę śledzić rozwój wydarzeń w Fioletowym Płomieniu.
    Złotą Księgę S.Germain odświeżyłam sobie i żadnych „odrzuceń’ w sobie nie czuję, wręcz przeciwnie, utwierdzenie, wzmocnienie w wierze i komfort psychiczny.

  22. Każdy wybiera sobie takiego przewodnika, jak mu pasuje, ja tez przeczytałam sporo tekstów napisanych oświeconych i jako starszawa już baba doszłam do wniosku, że nie mam żadnych autorytetów. Dalej podczytuję różne pojawiające się kręgi czy płomieni i zostaję przy swoim. Czy rzeczywiście rodzą się dzieci indygo i kryształowe nie wiem, ja takich nie spotkałam i podtrzymuję to co powiedziałam w wpisie 149, że dzieci moim zdaniem należy trzymać z daleka od wszelkich warsztatów duchowych.
    @Nordzom, słowa „guru” użyłam, żeby określić liderów wszelkich ruchów, czy nauk, których jest taki wysyp, ale oczywiste, ze są wśród nich i pzryzwoici i szarlatani, albo po prostu nawiedzeni.
    bez urazy

  23. @Baria
    Spokojnie, jeszcze tylko rok czy dwa i w 2012 i 2013 wszyscy zostaną zweryfikowani. Pomiętajmy co mówią, szukajmy w różnych źródłach. Poczekamy , zobaczymy. Wtedy odddzieli się oszołomów od tych co mówili sensownie. I tak jak w 2012 nie będzie wielkiego kataklizmu to osobiście napisze do Patryka Geryla (nie wiem czy prawidłowo napisałem nazwisko) i zapytam się czy oddał kase tym którzy zainwestowali w jego „ranczo” przetrwania ludzkości w RPA. Tych kilku internetowych „Jezusów” którzy głoszą różne nauki też można bedzie zweryfikowac.

    @TheEndi
    Co do Wingmakers to masz racje. Ja na poczatku sie nabrałem ale jak poczytałem pokrętne wypowiedzi Jamesa na temat 9/11 to od razu zapaliła mi się lampka alarmowa.Wingmakers to Annunaki wiem to z innych źródeł.

    Co do Papierskiego wiele z tego co mówi jest sensowne (ale nie wszystko) i mówi podobnie jak inni. Natomiast wytrwanie do końca tego wywiadu nie było łatwe facet jest jak „mydło – powidło”. Natomiast znowu kłania się kataklizm (to co mówi na końcu), jakieś tam UFO przyleci i nas zabierze a jak planeta sie oczyści to z powrotem nas tu przywiezie. No nie wiem? Poczekajmy, wszystko sie zweryfikuje.

  24. No, to chyba zasiałem nieco fermentu z imć Michałem Papierskim. Wybaczcie… 😉

    @Baria

    Czy mógłbym napisać do Ciebie mejla? Mam pytanie na temat homeopatyczngo leczenia depresji, bo jedna z osób w mojej rodzinie ma kłopot, a jest bliska wdepnięcia w bagienko alopatyczne. Jeżeli Maria będzie po raz kolejny naszym przekaźnikiem, będę wdzięczny i z góry dziękuję.

  25. Ja już od bardzo dawna trzymam się zasady: żadnych Mistrzów, Guru i żadnych kursów. Najbardziej przemawia do mnie nowa nauka, która naukowo potwierdza prawdy zawarte w starożytnych tradycjach duchowych, bo to opiera się na empirii. A jakieś przepowiednie dla świata i ludzkości nie wzbudzają mojego zaufania, bo moim zdaniem większość z nich ma za zadanie straszyć i produkować lusz. Co do pomocy innych istot: może mogą czuwać nad naszym bezpieczeństwem, ale raczej duchowo niż fizycznie. My jesteśmy jak motyl, który wyłazi z poczwarki, a wszyscy wiemy, że pomoc jest dla motyla tragiczna. Ale czuwać, żeby go coś nie zjadło można. Dlatego nikt za nas tej roboty nie odwali, sami musimy rozpoznać problemy i je rozwiązać. Mam też wątpliwości, czy ktoś za nas oczyści naszą planetę. Firma sprzątająca za darmo? Jakaś cena musi być.

    Papierski nawijał godzinę, ale to nie budziło we mnie żadnych wibracji ani nie przyciągało mojej uwagi. Dopiero pod sam koniec powiedział może ze dwa czy trzy zdania, które przebudziły mnie z letargu, ale po przespaniu nocy niewiele mogłam sobie przypomnieć. Charyzmatyczny to on nie jest. I Ameryki na pewno nie odkrył.

    Za to jeśli ktoś chce robić z Mikołaja groźnego agenta (a na niektórych forach pojawiły się takie rewelacje) to jest głupkiem. Facet jest autentycznie poszukujący i nawet nieco naiwny, nie widzę w nim żadnej żmii ukrytej w kwiatach.

  26. PS. Zgadzam się z Barią: dzieci trzymać od takich rzeczy z daleka. Na takie kursy przyjeżdżają różni nawiedzeni i pokręceni, lepiej nie narażać dzieci na kontakt z takimi osobami.

  27. Dla mnie lampką ostrzegającą przed korzystaniem z usług uzdrowicieli są ceny takowych usług. Poznałam, przyznaję kilku na swojej drodze, widocznie tak miało być i już potrafię z grubsza odsiać ziarno od plew.
    Pani, która kasuje bez skrupułów przestaje być właśnie moją ostatnią „nauczycielką” i kierownikiem medytacji inspirowanych zbiorowo.
    Co do M.Papierskiego – napisałam emaila z zapytaniem o warsztaty w okresie letnim i ceny takowych. To będzie dla mnie wskazówką dodatkową, jak będę patrzeć na jego wysiłki w budzeniu ludzi do nowej ery.
    Zgadzam się z Barią, że dzieci od tych spraw należy trzymać z dala. W trakcie wywiadu/ ok.g. 24-tej/ cały czas słychać dziecko w tle. Byłam zdziwiona, ale chciałam wytrwać do końca.
    Czy to są banialuki, czy to są wizje, jakie mogą się przejawiać – pożyjemy, zobaczymy.
    Podobnie, jak Marii Michał wydaje mi się prostolinijny, wręcz naiwny trochę, a to dzisiaj i w tym ‚duchowym’ środowisku raczej zaleta niż wada. Tak myślę.
    Nie ukrywam, że chciałabym latem wyjechać na jakiś tydzień, oderwać się od towarzystwa moich starszych panów i pobyć w miłym, ciekawym towarzystwie.
    Mam wrażenie, że jestem już terapeutą sama dla siebie w znacznym stopniu, ale nie zawadzi mądrzejszego posłuchać. Wszystkich rozumów się zje.

  28. Na wakacje trzeba mieć z kim wyjechać. Mój mąż nie wchodzi w rachubę, a samej nawet w najpiękniejszym otoczeniu można wytrzymać dzień, dwa. Samotności i ciszy mam dosyć na co dzień.
    Eh! syty głodnego nie zrozumie.
    Z dziećmi i wnukami to też niekoniecznie, choć mam fajne dzieci i wnuki, ale niekoniecznie che mi się robić za babcię na wakacjach.

  29. @TheEndi, oczywiście, że możesz napisać na priva, Maya Ci poda.

  30. Przypominam jeszcze raz: jeśli czyjś komentarz znika w czarnej dziurze, to znaczy, że wpadł do spamu. Nie wysyłajcie go drugi raz, bo nie zginął, w końcu go z tego spamu wyciągnę. WP świruje strasznie, wszystko wrzuca do moderacji i do spamu, przez co muszę stale moderować komentarze, co mnie wcale nie bawi, bo tylko tracę czas. Ale nie mam na to wpływu.

  31. Marcusie…
    „Natomiast znowu kłania się kataklizm (to co mówi na końcu), jakieś tam UFO przyleci i nas zabierze a jak planeta się oczyści to z powrotem nas tu przywiezie. No nie wiem?”
    … czyż to nie brzmi jak kosmologiczna wersja powtórnego przyjścia zbawiciela?
    2 tysiące lat temu miało to nastąpić i co? Albo technologia „kreatorów” końca świata jeszcze nie dojrzała do tego wyzwania albo o to chodzi żebyśmy a akcie rezygnacji i bezsilności wznieśli ręce do nieba z okrzykiem: „Przyjdź!” i się zamknęli do reszty bo to nas przerasta i tylko mesjasz nam pomoże? A może chodzi o jedno i drugie?
    I czy nie przypomina to postawy nadstawiania drugiego policzka?
    W ten sposób oddajemy pole „elytom”. I oddajemy je już od 2 tysięcy lat a może i dłużej?

    Te afery z pedofilią. Ludzie na widok nieprawości w krk stwierdzają że księża to tylko ludzie a do kościoła nie chodzi się dla księdza tylko dla boga. W ten sposób można postawić dowolnego wykolejeńca na szczycie a ludzie dalej będą potulnie nadstawiać drugiego policzka. I nie powiem co jeszcze.

    Dlatego ktokolwiek by nas miał zbawić to nie przeskoczy tego jednego: naszego własnego, wewnętrznego dojrzewania. Jeśli byłby w stanie to zrobić to czemu się nadal wstrzymuje? Sprawdza nas? Przecież to prowadzi do teologicznej dysputy rodem z krk. O to nam chodzi?

  32. Czy zauważyliście, co się dzieje? Ja już nawet nie zaglądam na fora, bo tam odbywa się jedno wielkie obrzucanie gównami każdego, kto się tylko trochę wyróżni. Do tej pory tę robotę wykonywali pseudo-racjonaliści i inne półgłówki, o których wszyscy wiedzieli, że to przeciwna strona medalu, więc nikt się nimi nie przejmował. A teraz zaczyna się wojna bratobójcza. Różne farbowane lisy, udające tropicieli NWO starają się zdobyć zaufanie publiki, a potem wylewają kubły pomyj na wszystkie znane osoby. U mnie nie mają szans, bo ja banuję każdego, kto obrabia dupę innym, ale admini forów i stron www nie robią nic, żeby to ukrócić, może boją się, że broniąc atakowanego sami narażą się na oskarżenia o agenturę.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.