Władza jest wybierana po to, żeby służyć ludziom i władza ma się nas bać, a nie odwrotnie!

Mydlą nam oczy bajkami o demokracji, wmawiają nam, że w demokratycznych wyborach wybieramy tych, którzy mają nam służyć swoją pracą i pokornie działać dla naszego dobra. Prawda jest taka, że władza jest bezczelna, arogancka i dąży do totalitaryzmu, jakiego świat jeszcze nie widział. Stopniowo pozbawia nas praw obywatelskich, w tym prawa do zdrowia.

Władza zbroi się po zęby i jednocześnie rozbraja ludzi, którzy stają się zupełnie bezsilni wobec poczynań tyranów.

Ludzie boją się władzy, a to władza powinna bać się ludzi.

Czy na to pozwolimy?

162 myśli nt. „Władza jest wybierana po to, żeby służyć ludziom i władza ma się nas bać, a nie odwrotnie!

  1. @ Jaśnie Wielmożny Panie Tytusie (nie śmiem zwrócić się do Ciebie tak, jak to wszystkich, czyli per „@ Tytus”, bo już na powitanie zostałam za to ostro opier….). Nikt nikogo do tego bloga łańcuchami nie przykuwa, wręcz przeciwnie, trudno się tu dostać, za to łatwo wylecieć. Problem z tobą polega na tym, że masz skłonność do (jak to mawia pewien mój znajomy) „ambonalnych przemówień”. I nie tylko ja to zauważyłam i nie tylko ja na to zareagowałam. Masz tendencję do traktowania ludzi jako młodszych, głupszych i nieświadomych. Twoje „życzliwe” rady z rodzaju tej, w której zalecasz nam, żebyśmy więcej czytali papierowych książek i mniej polegali na Internecie bardzo mnie wzruszyły. Jestem z pokolenia, które wychowało się na papierowych książkach. Pewnie nie wiesz o tym, więc ci powiem: w szkole pisałam zwykłym piórem ze stalówką maczaną w kałamarzu i robiłam w zeszycie kleksy, za które stałam w kącie. Długopis to był szpan i nowoczesność, którą moi nauczyciele traktowali jak jakiś szatański wynalazek, przekonując nas, że nie powinniśmy tym pisać, bo od tego psuje się charakter pisma.

    Jednemu mądrali, co się podobnie mądrzył (https://astromaria.wordpress.com/2010/10/07/maly-przerywnik-czyli-o-dyskusji-w-blogu-jeszcze-slow-kilka/) napisałam, że Mein Kampf wydano na papierze, a w „internetsach” (które wyszydzał) stoi jego własny, przemądrzały blog. I są tam również strony noblistów oraz tzw. „renomowanych” uniwersytetów. Nie ma podziału na mądre, papierowe księgi i głupie internetowe bzdury. A ja wciąż powtarzam, że JESTEM ZA, A NAWET PRZECIW.

    Jeśli będziesz przemądrzały i jeśli będziesz się wywyższał nigdzie nie będziesz witany z otwartymi ramionami. Nie tylko u mnie.

    I na zakończenie. Mój syn powiedział: największą wadą papierowych książek jest brak funkcji ctl+F. I ja się z tym w pełni zgadzam. Dlaczego wolę e-booki i sieć. Bo łatwiej jest w nich znaleźć to, czego się szuka. A co więcej, nie trzeba wychodzić z domu ani dźwigać ciężkich, zakurzonych tomów, np. encyklopedii.

  2. Ale kończąc, jak Galileusz dodam, a jednak…..
    W 109 wpisie do tematu z dnia 23.11.2010r, wyjaśniłem i przyznałem się do błędu, co do postrzeganej – przez Twórcę Portalu – tytulatury.
    Na ten wpis odpowiedzi nie uzyskałem.

    Kto za tem jest J.W.P. każdy odpowie niech sobie sam.

    Co do pisma nieelektronicznego, to warto pamiętać, ża ani twórcy kipu, ani rongo-rongo, ani hieroglifów, ani Platon, ani Arystoteles, ani Twórcy Angkor-Wat, ani Babilończycy, ani Indianie, ani Ewenkowie, ani Hindusi, tudzież Chińczycy, ani Aborygeni, jak i Papuasi oraz mieszkańcy czarnej Afryki, jak i Turcy, choćby w osobie admirała Piri Reisa, czy Persowie względnie Żydzi albo Chazarowie, nie posługiwali się Internetem, a to dopiero na bazie ich dokonań zapełnił się ów Internet….
    I strach nie może oczu przesłonić.

    A ja się nie wywyższam, zaś za, a nawet przeciw, był taki Obywatel, co to się w okolicach Lipna – w kujawsko-pomorskiem – rozwijał.
    Porównanie, co najmniej kontrowersyjne.

  3. W przeciwieństwie do Jaśnie Oświeconego Pana Tytusa ja nie wymagam by mnie tytułować i by stosować babilońskie ceremoniały dworskie. Wszyscy w tym blogu zwracają się do mnie „@ astromaria”. I tak pozostanie.

    Ja nikogo nie pouczam i nie życzę sobie, by pouczano mnie. Tu wszyscy są równi.

  4. Oczywiście, że starożytni Chińczycy ani twórcy Mahabharaty nie znali internetu. I co z tego? Współcześni skrybowie, zupełnie bezinteresownie, przenieśli na monitory swoich komputerów niemal wszystko to, co kiedyś było wykute w kamieniu, wydrapane w glinie lub spisane na pergaminie. Czy to znaczy, że po tym zabiegu starożytna mądrość zanikła?

    Luzik, panie kolego, myśleć trzeba.

  5. CHŁAM I ŚMIECI INFORMACYJNE MOŻNA ZNALEŻĆ ZAROWNO WŚROD KSIAŻEK PISANYCH NA PAPIERZE JAK I W INTERNECIE. TRZEBA UMIEC PO PROSTU WYŁUSKIWAĆ ZIARNO Z PLEW. KAŻDE Z WAS MA SWOJĄ RACJĘ ALE INACZEJ JĄ PRZEKAZUJE. JA TEZ MACZALEM PIÓRO – OBSADKĘ ZE STALÓWKĄ W KALAMARZU I ROBILEM KLEKSY ALE WTEDY BYŁY JEZCZE BIBUŁY .. TERAZ JUZ ICH NIE MA … JA DZIECI ANI RODZINY NIE MAM ALE I SAM CHCE JESZCZE POZYC TYLE ILE MI DANO … WIĘC NIE LUBIE ZGRYWAC BOHATERA … MYSLE ZE CALE ZYCIE BYLEM UCZCIWY BO BYLEM SOBĄ I NAPRAWDE NIE MAM NIC NA SUMIENIU I MOGĘ KAZDEMU W OCZY SPOJRZEĆ… INFORMUJĘ LUDZI JAK MOGĘ … JEDNI ZGADZAJA SIE ZE MNA ALE SIE BOJĄ INNI NIE CHCĄ WIEDIEC BO SIE BOJĄ ZE BEDA MUSIEL ICOS ZROBIC … A ZASTEPOIWANIE POLITYKA INNYM – JEST BEZ SENSU … TO TYLKO PRZEDLUZENIA SYSTEMU. TO NIE POLITYKÓW TRZEBA ZMIENIAC ALE SYSTEM .. JESLI ZMIENI SIE SYSTEM NA TAKI KTORY BEDZIE PRZYJAZNY ŚRODOWISKU – ZIEMI TO BEDZIE TEZ I LUDZIOM. WTEDY POLITYCYSAMI ODPADNĄ BO NIE BEDĄ MOGLI MATACZYC I KRAŚĆ ANI MAMIĆ I OKŁAMWYAC BO SAM SYSTEM IM NA TO NIE POZWOLI.
    NAZA CYWILIZACJA JET LUCYFERYCZNA … BO TAKA ZOSTAŁA NAM NARZUCONA ODGORNIE PRZEZ JAKICHS GADZICH „BOGÓW” KTORZY WCIAGNELI NAS W SWOJE ROZGRYWKI, WOJNY I KONFLIKTY .. TAK TEZ ZOSTALO DODZISIAJ … CZAS JEDNAK NADCHODZI TAKI ZE TRZEBA BEDZIE SIE ROZLICZYC .. MYSLE ZE TGEN SYSTEM SIE BARDZO JUZ CHWIEJE .. TO KOLOS NA SLOMIANYCH NOGACH .. WKROTCE RUNIE .. ALE NA TO MIEJSCE MUSI POWSGTAC COS INNEGO .. MOZE W BÓLACH I STRACHU – ALE MYSLE ZE OSTATECZNIE ZWYCIĘZY JEDNAK ŚWAITŁO … GADOIDY BEDĄ MUSIAŁY ALBO ODEJSC ALBO PRZEJSC NA NASZĄ STRONĘ …

  6. Prawdą jest natomiast to że „podobne przyciaga podobne”. Wiem to po sobie. Wiec to prwo kosmiczne jest tak oczywiste ze az dziw ze nie wzyscy je widzą … Ja mogę mowic o sobie ; to dziala u mnie. A skoro działa u mnie to dziala na wszystkich. Można byc chronionym jesli sie wytwarza odpowiedniej jakosci wibracje bo wtedy przyciagniemy wibracje o podobnych czestotliwosciach. Stad- w najwiekszym wierze chaosu i pogmatwanych losow – można wyjsc zwyciesko i nienaruszonym. Czego wszystkim życze. Tytusie – w tym akurat maz rację .. i nikt tego nie kwestionuje. Może jedynie Twoj styl wypowiedzi (pisanej) – bo nie slyszymy tonu ani wibracji Twojego głosu – powoduje to ze nietkorych może to draznic (choc osobiscie nie czuję sie dotkniety).. Ale sie nie obrazaj i nie porzucaj nas. Moze zmien troch swoj styl piarski … hehehhehehe 🙂 a wszystko bedzie dobrze ! Pozdrawiam Cie Tytusie.

  7. Łał, ale woły! Masz rację, podobne przyciąga podobne, a ja dodam do tego jeszcze jedno: w życiu spotka nas tylko to, w co wierzymy i czego się boimy. Ponieważ ja się nie boję, więc piszę, co mi się podoba i nie myślę w ogóle o tym, czy się to komuś podoba, czy nie. Wierzę, a raczej WIEM (bo mam na to dowody), że codzienna medytacja chroni lepiej niż policja i body guard razem wzięci. Ochroniarza można odstrzelić, a boska ochrona jest nie do przebicia. Zgadzam się też (a może mam taką nadzieję), że ten system się wali i nasi „bogowie” będą musieli przenieść się gdzie indziej, bo my przestaniemy ich czcić i być im posłuszni.

  8. Stylu nie zamierzam zmieniać.
    Nikogo nie obrażam, w założeniach, ani w intencjonalnym wydźwięku wypowiedzi i nie mam zamiaru, a kto się go boi, lub nie rozumie, to jego problem….

    Czoła nie chylę z założenia, czapki w dłoniach, ze skłonioną głową nie mnę, ani też nikomu nie Nadskakuję….

    Bo to w tym Kraju – jest to – uznaną formą ubiegania się o co njmniej przetrwanie…..
    A i o awans. W różnych płaszczyznach.

    Wolny człowiek nie odczuwa lęku przed omamami formy, bo skupia się na treści. A treść jest pochodną T O Ż S A M O Ś C I. O tym pisałem nie raz.

    Niewolnik i ślepiec boi się drobiazgów, bo reszcie nie odważy się wyjść naprzeciw, jak już dostrzeże, to uzna, że zawrócić należy.
    Poklasku nie potrzebuję bo jestem, chociażby człowiekiem przeciętnym.

    Zawsze dzieliłem się – bez ograniczeń – wiedzą z każdym kto chciał ją przyswoić.

    I zawsze wiedzę chłonąłem.

    Wychodzę z założenia, że Gaia (Ziemia) jest Żywą Istotą, a my, tj. ludzie, zwierzęta, rośliny i inne, dotychczas nie uznane – formalnie – za równoprawne z nami formy istnienia, które trywialnie nie zawsze nazywamy Życiem (np. kamienie) tworzymy całość energetyzną i całość organizmu, zaś atak jednego przedstawiciela danego gatunku na drugiego przedstawiciela tego samego lub innego gatunku – jest atakiem – czynionym naszymi rękami – Gai samej na siebie, czyli, aktem póby lub usiłowania, mniej lub bardzej odczuwalego jej samobójstwa….
    Chyba (???), że odbywa się to w ramach ustalonych od wieków myślokształtów…. Ale to bardziej w świecie poniżej hominidów.

    Np. polowanie lwa na antylopy ma na celu zapewnienie drapieżnikom przeżycia, zaś roślinożercom wyeliminowanie najsłabszych lokalnych, przedstawicieli gatunku.

    Polowanie to ma charakter rytuału.

    W razie ataku lwa na silne jednostki np. antylopy, czy zebry, te potrafią uderzeniem kopyt zabić napastnika, tak jak nie przymierzając, Zulusi pobili Korpus Espedycyjny Kolonialnej Armii Brytyjskiej pod Isanl Wane, bodaj w 1873r.
    I tyle.
    A kto nie rozumie, to jego problem….

    Niech się uczy.

    A jeśli podniosą się – głupawo poprawnościowe – głosy o porównaniu Zulusów do lwów, to każdy kto ten temat podejmie, niechaj poczyta sobie bajki z obrazkami…..
    I skupi się na kretyńskich np. grach komputerowych, nie rozumiejąc istoty wypowiedzi.
    Mogę się mylić, co do daty bitwy, co do tego, że w 1842 roku pod Maiwandem regulartna armia Pasztunów pokonała korpus ekcpedycyjny Brytyjczyków, w polu, ale nie mylę się, że Dawid potrafi pokonać Goliata.

    Bodajże w 1603 roku, pod Kirholmem wojska Korony pokonały Szwedów w proprcji 1 – 5. Zginęło ok. 12.000 Szwedów, przy stratach 200 zabitych Polaków.
    Hołd złożył Królowi Rzeczpospolitej, nie tylko Sułtan Turecki ale i Szach Perski…
    O tym trzeba pamiętać i na marginesie pytać, czemu Bitwy pod Kirholmem nie ma – co do zasady – wśród ulic w Polsce, a Mariana Buczka np. wciąż istnieją. Np w Pile.

  9. @ Tytus: a może byś tak przepisał i umieścił w komentarzach mojego bloga całą 12-tomową encyklopedię i zaznaczył, że piszesz z głowy? Może wtedy poczułbyś się wystarczająco mądry i godzien szacunku?

    Jeśli nie podoba ci się moje zadęcie i zarozumialstwo to spadaj stąd na bambus. W tym blogu ludzie kłótliwi i konfliktowi (czytaj: zakompleksieni i niepewni swojej wartości) nie mają nic do roboty. Radzę najpierw odwiedzić psychoterapeutę.

    To mój blog i będę go prowadzić tak, jak prowadziłam dotąd. Zachowujesz się jak ktoś, kto wchodzi do cudzego mieszkania i od progu krzyczy, że ściany trzeba przemalować na taki kolor, jaki jemu się podoba, a meble ustawić tak, jak on uważa za właściwe.

    I co Marian Buczek ma z tym wspólnego?

    Chyba naprawdę przydałaby ci się rozmowa z terapeutą.

  10. KONIEC ZADYM I DYSKUSJI NA TEMAT TYTUSA! KAŻDY KOMENTARZ NA JEGO TEMAT WYLĄDUJE W KOSZU. PROSZĘ TRZYMAĆ SIĘ TEMATU NOTKI I NIE ROBIĆ OFFTOPÓW.

  11. W związku z ostatnim usuwaniem przez PO-lityków swoich programów wyborczych:

    http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/po-usunela-z-internetu-obietnice-wyborcze/

    ..proponuję zwiększyć zainteresowanie tematem i uruchomić serwis internetowy, w którym będziemy zamieszczać programy wyborcze polityków (wszystkich partii) z ich weryfikacją, zgodnie z tym co napisałem w notce 83.

    Czy orientuje się ktoś na ile można np. na wordpressie postawić bazę danych lub jakiś własny kod php? Chodzi o to, iż mam wrażenie że forma typowego bloga (post) może okazać się niewystarczająca w takim wypadku – a przydaloby się jakoś stabelaryzować wszystkie dane, tak żeby łącznie z komentarzami internautów nie zrobił się bałagan. Mam pewien pomysł odnośnie kodu takiego serwisu, ale przydałby się jakiś admin z własnym serwerem (najlepiej z obsługą baz danych i to stojący na jakimś serwisie zagranicznym, na pl łatwiej „naciskać”) oraz osoby do szukania i weryfikacji danych odnośnie programów i ich realizacji przez „decydentów”.

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s