Co Plejadanie (od Billy’ego Meiera) mają wspólnego z NWO, czyli ostrożnie z channelingami!!!

Tekst jest bardzo długi (głównie z powodu kilkakrotnego cytowania tych samych fragmentów), ale warto go przemyśleć.

Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją. [Zbigniew Brzeziński]

Już dość dawno temu  pewna dobra dusza przesłała mi mailem fragment książki „UFO z Plejad”, jako tekst inspirujący do przemyśleń i zestaw rad, które powinnam wziąć pod uwagę i przekazać je dalej. Mam tę książkę, ale jakoś nie znalazłam czasu, żeby ją przeczytać. Mimo to (dawno temu) naiwnie założyłam, że owi „Plejadanie” są istotami z jasnej strony mocy i że przekazują nam same dobre rady, które powinniśmy czym prędzej wcielić w życie. Może dobrze, że nie czytałam jej wcześniej, bo kiedyś byłam bardziej naiwna i mogłabym wziąć to wszystko za dobrą monetę.

Drugi fragment znalazłam w Internecie, ale bez informacji skąd pochodzi. Jest to rozmowa Billy’ego Meiera z Ptaahem, jego plejadańskim mentorem i przewodnikiem.

Dla pełnej jasności: jest rzeczą oczywistą, że Wszechświat musi tętnić życiem i że istnieje w nim mnóstwo zamieszkanych planet, na których rozwinęły się liczne cywilizacje. I jest również oczywiste, że wiele z nich opanowało umiejętność międzygwiezdnych podróży. Ziemscy „uczeni” budujący wielkie radioteleskopy nie zdołają zamydlić mi oczu twierdzeniem, że nie namierzyli w kosmosie żadnego inteligentnego życia. Prawda jest taka, że ludzkie owce mają nie wiedzieć nic o kosmitach, a „uczeni eksperci” są od tego, żeby ich w tym przekonaniu utwierdzać. Prawda jest zbyt szokująca dla większości ludzi, lepiej więc (dla kosmitów), żeby Ziemianie o nich nie wiedzieli.

Uczeni z planety małp nie mają nade mną władzy również w tym względzie, że nie kupuję ich wizji świata i nauki, która zakłada realne istnienie wyłącznie materii i całkowicie (wręcz z pogardą) odrzuca sferę ducha. Nie przekonują mnie więc twierdzenia, że z istotami z innych światów możemy się komunikować wyłącznie twarzą w twarz, ewentualnie przez telefon, a w żadnym razie nie za pośrednictwem channelingu czy telepatii. Nie należę do osób „wierzących” i dlatego nie dałam się nabrać ani na religię, ani na „nałkę”, wciskającą ludziom leninowsko-marksistowsko-darwinowski materialistyczny kit propagandowy. Mam swój rozum i wyraźnie widzę, kiedy „racjonalizm” robi ludziom wodę z mózgu.

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własnymi badaniami. William „Bill” Cooper

Nie odrzucam możliwości przekazywania wiedzy przez chennelingi, ale daleka jestem od uznania ich autorów za istoty boskie, doskonałe i godne bezkrytycznego zaufania. Channeling jest odbierany przez umysł człowieka, a ten ma swoje własne wierzenia, przekonania i wizję świata, które mogą skażać czystość przekazu. O tym, że może on być zwyczajnie sfałszowany przez tajne służby, a nawet wrogie nam kosmiczne cywilizacje, które liczą na to, że dzięki takiemu przekazowi ogłupią naiwne społeczeństwo i łatwiej wprowadzą w życie swoje zbrodnicze plany (np. przejęcia naszej planety) nawet nie wspomnę.

Nie będę się wypowiadać na temat całej książki „UFO z Plejad”, bo jej nie czytałam (zrobię to w najbliższym czasie), wyrażę tylko opinię o tym fragmencie, który otrzymałam mailem. Wstęp i rozdział o Erze Wodnika wydał mi się całkiem sensowny, ale nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca.

Przyjrzyjmy się więc uważnie temu, co radzą nam owi Plejadanie z książki „UFO z Plejad”:

4. Niektóre wiadomości przekazane przez Plejadan

4.1. Totalne przeludnienie

Jeszcze nie tak dawno w każdym państwie żyło tyle ludzi, ile mogło się wyżywić bez pomocy środków chemicznych, to znaczy nawozów sztucznych. Ten naturalny stan trwał mniej więcej do Rewolucji Francuskiej, kiedy to liczba mieszkańców Ziemi wynosiła około 500 milionów. Stale rosnąc w roku 1990 przekroczyła ona granicę 5 miliardów. Nasza planeta nie jest w stanie wytrzymać na dłuższą metę takiej liczby mieszkańców, bowiem optymalna ich ilość wynosi około 500 (dokładnie 529) milionów. Idealnym stanem jest 12 mieszkańców na 1 km urodzajnej gleby. Tak więc jednym z największych problemów naszego wieku jest nadmierne przeludnienie, które jest przyczyną dużej części zła panującego na naszej planecie.

a) Przeludnienie powoduje ograniczenie przestrzeni życiowej, sprawia, że ludzie żyją jak ryby w puszce, tłumiona jest ich inwencja i wzrasta agresja, co z kolei rodzi niebezpieczne spory terytorialne.

b) Z roku na rok miliony ludzi umierają z głodu, poza tym duża część ludzkości żyje na jego granicy – wszystko to sprawia, że sytuacja żywnościowa będzie się stale zaostrzała.

c) Coraz bardziej kłopotliwy staje się problem bezrobocia. W krajach wysoko uprzemysłowionych są to już miliony ludzi, którzy w dużym stopniu wpływają na poziom życia pozostałej części ich mieszkańców oraz krajów rozwijających się. Gdyby Trzeci Świat otrzymał pomoc w postaci wysoko zaawansowanych technologii, mogłoby dojść do ogólnoświatowej katastrofy gospodarczej.

d) Ludzkość potrzebuje coraz więcej surowców oraz energii w postaci kopalin (gaz ziemny, ropa naftowa, węgiel) do produkcji elektryczności, których wręcz rabunkowa eksploatacja może już w niedalekiej przyszłości doprowadzić do ich wyczerpania. Nie można bez końca grabić Ziemi z bogactw naturalnych, które są przecież nieodnawialne. Grożą nam i inne niebezpieczeństwa, jak na przykład wzrost liczby konfliktów wraz z wyczerpywaniem się surowców energetycznych. W razie konieczności silniejsi będą starali się zabrać je słabszym.

e) Wzrost uprzemysłowienia prowadzi do systematycznego zanieczyszczania środowiska. Czyste do niedawna rzeki i wody gruntowe powoli zamieniają się w ścieki. Nie lepiej jest z powietrzem, które coraz mniej nadaje się do oddychania. Głupota oraz żądza posiadania przyczynią się do tego, że na Ziemi coraz częściej występować będą anomalie klimatyczne, których rezultatem będą liczne katastrofy przyrodnicze, takie jak trzęsienia ziemi, potopy, susze, a co za tym idzie – głód. I to w zaostrzonej formie. Stale narastać będą konflikty zbrojne i może dojść do globalnych epidemii, które zdziesiątkują ludność Ziemi. Stąd też konieczne staje się podjęcie odpowiednich środków, aby zapobiec tej nadchodzącej zagładzie. Odpowiedni przykład daje nam tu sama przyroda, która poprzez wybuchające od czasu do czasu epidemie i głód eliminuje na przykład nadmiar populacji danych gatunków zwierząt. W ten naturalny sposób przywracana jest równowaga w świecie zwierzęcym. Tylko człowiek swoim postępowaniem depcze prawa natury. W przeciwieństwie do zwierząt płodzi bez opamiętania swoje potomstwo, nie zastanawiając się nad tym, czy będzie ono miało odpowiednie warunki do życia i wystarczającą ilość pożywienia. Każdy rozsądny człowiek musi wreszcie pojąć, że jedynym wyjściem z tej niebezpiecznej sytuacji jest zastosowanie dość niepopularnego środka, to znaczy kontroli urodzeń w połączeniu z niezbędnymi środkami pomocniczymi i przy uwzględnieniu specyfiki danego kraju. Jest to jedyny sposób na rozwiązanie tego problemu, wszelkie inne mogą go tylko odwlec i zaciemnić. Zamiast zaakceptować tę gorzką prawdę i powziąć czym prędzej odpowiednie działania, w imię fałszywie pojętego humanitaryzmu i miłości do bliźniego podejmuje się błędne decyzje, które jedynie powiększają ludzką nędzę. Winnymi tego stanu rzeczy są ostatecznie wszyscy, którzy nie reagują i z obojętnością przyglądają się temu, co się dzieje.

Wielu ludzi w trakcie trwania tych katastrof oraz po nich twierdzić będzie, że nie mają one nic wspólnego z dewastacją środowiska naturalnego przez człowieka. Jest to dowód głupoty i niezrozumienia elementarnych rzeczy oraz prymitywizmu wszystkich tych, którzy chcą się uwolnić od poczucia winy, którym obce jest poczucie odpowiedzialności, nie mówiąc już o ponoszeniu jej. To właśnie wszyscy ci kłamcy są winni owej zbrodni wobec ludzkości i Ziemi niezależnie od tego, czy będąc członkami rządzących elit lub naukowcami są bezpośrednimi autorami dzieła zniszczenia, czy tylko się do niego w jakiś sposób przyczyniają. Dotyczy to również zwykłych ludzi, zwłaszcza tych, którzy żyją wbrew prawom przyrody i przyczyniają się do wzrostu przeludnienia, płodząc licznych potomków ponad dopuszczalne 529 milionów, którzy stanowią potworne obciążenie dla Ziemi i tym samym wpływają na poziom życia ogółu ludzi. Nadmiar ludzi powoduje, że w miejscach ich skupisk zwanych miastami, w których mieszkają ich setki tysięcy, a nawet miliony, wytwarza się ogromny nacisk na powierzchnię planety pochodzący od nich samych, a w szczególności od budowli, pojazdów i innych urządzeń wywołujący powstawanie wewnątrz Ziemi olbrzymich ciśnień, które są przyczyną ruchów tektonicznych i pękania jej skorupy. Ziemianie unikają myślenia o tym, a nawet posuwają się do dementowania tych faktów i dalszego sukcesywnego dewastowania swojej planety, a co za tym idzie degradacji swojego życia, mimo iż już najwyższy czas, aby powstrzymać to szaleństwo. Ziemia nie może być dalej niszczona i sama zaczyna się już bronić oddając człowiekowi cios za ciosem poprzez różne kataklizmy przyrodnicze, takie jak trzęsienia ziemi czy cyklony i huragany. Biorąc pod uwagę obecny stopień zniszczenia środowiska naturalnego na jego regenerację wasza planeta potrzebowałaby około 340.000 lat, zaś na przykład na regenerację złóż ropy naftowej wiele miliardów lat. Na zanik promieniowania radioaktywnego wyzwolonego przez elektrownie jądrowe oraz wybuchy bomb atomowych potrzeba będzie wielu tysięcy, a nawet milionów lat. […] Ale dosyć już pytań, mój przyjacielu.

Największym problemem, który trapi ludzkość nie jest przeludnienie, a zwłaszcza (rzekomy) brak światowego rządu, lecz to, że władzę nad światem przejęła mafia zdegenerowanych psychopatów. W rzeczywistości rząd światowy już istnieje i rządzi. Potajemnie. Widać to wszędzie, ale trzeba się przebudzić, żeby to dostrzec. Cały świat gnębiony jest przez identyczne problemy i cały świat już dawno zamienił się w globalną wioskę, w której rządy rządzą tak samo i popełniają te same (nieprzypadkowe oczywiście) „błędy”.

Nie można całej ludzkości obciążać winą za rządy garstki groźnych i gotowych na każde draństwo psychopatów.

Zapewniam was, że ja nie eksploatuję żadnych bogactw naturalnych, nie wycinam lasów ani nie dokonuję wybuchów nuklearnych. Nie wywołuję też krwawych wojen ani nie mam dymiącej fabryki, która truje całą okolicę. Ja naprawdę żyję skromnie i niewiele mi potrzeba do szczęścia. Nie noszę złota ani brylantów, nie mam samochodu, nie latam samolotami i nie marzę o życiu w pałacu.

Sądzę, że nie jestem wyjątkiem.

To psychopaci są wyjątkiem, bo jest ich zaledwie 6% i różnią się zasadniczo od reszty ludzkości. Kto jak kto, ale tacy oświeceni kosmiczni mistrzowie, jak Plejadanie powinni to wiedzieć lepiej, niż ja. Skoro nie wiedzą, to nie zasługują na zaufanie.

Przyznaję się, że korzystam z pralki automatycznej (bez suszarki!), bo to pozwala mi zaoszczędzić czas. Zamiast prać mogę pisać. A zamiast nieekologicznego proszku wyprodukowanego przez należący do psychopatów koncern chemiczno-farmaceutyczny mogę przecież użyć orzechów piorących.

Nie muszę mieć co roku nowej, coraz bardziej bajeranckiej pralki. Wystarczy mi jedna, najlepiej na całe życie. To samo z lodówką – byłabym szczęśliwa, gdyby jedna służyła mi dobrze przez pół wieku lub nawet dłużej.

Ja nie mam żadnego interesu w kupowaniu wciąż nowych rzeczy. Wręcz przeciwnie, dla mnie jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Interes w tym ma ktoś zupełnie inny.

Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie. [Victor Lebow]

Wyrzucanie i kupowanie jest opłacalne dla producentów, więc postarali się o to, żebym musiała tak robić. Muszę kupić, gdy sprzęt się rozsypie. Jeśli pralka ma dwa lata gwarancji, oznacza to zwykle, że po dwóch latach zacznie ciec. Pan w serwisie oświadczy, że naprawa jest nieopłacalna, a ja nie będę miała innego wyjścia, jak kupić nową. Ale czy to moja wina?

Czy ja muszę czuć się winna z powodu spisku tych, którzy położyli swoje ciężkie łapy na wszystkich skarbach tej ziemi i jako monopoliści mogą dyktować warunki całemu światu? Takich ludzi jest mała garstka, ale to oni zgromadzili w swoich rękach wszystkie skarby świata, a co więcej, sięgnęli również po władzę absolutną. Nas jest wprawdzie przygniatająca większość, ale my nie mamy nic do gadania.

Niezwykle charakterystyczne dla psychopatów jest postulowanie karania ofiar za krzywdy, które sami im wyrządzili. Czyżby owi (rzekomi?) Plejadanie nie wiedzieli o tym, że wojny wywołują bankierzy, którzy robią na tym złote interesy, a nie kochający swoje rodziny obywatele? Zwykli obywatele pobiją się w najgorszym razie sztachetami z płotów lub podźgają się nożami, ale na pewno nie wywołają wojny światowej. Do wywołania takiej wojny potrzebne są grube miliony dolarów i potężna akcja propagandowa. Aby „zachęcić” obywateli do udziału w wojennych zadymach wprowadzono przymusowy pobór do armii. Kto „zdezerterował” ten zarabiał kulkę w łeb. W tej sytuacji trudno jest twierdzić, że ludzkość jest wojownicza i lubuje się w zabijaniu współbraci. Ludzkość to mięso armatnie ginące masowo w bezsensownych wojnach, wywoływanych przez maleńką garstkę psychopatów, którzy odkryli sposób, jak zniewolić miliardy i zmusić je do biernego posłuszeństwa.

A teraz rozbierzmy ten wywód na czynniki pierwsze…

4.1. Totalne przeludnienie

Jeszcze nie tak dawno w każdym państwie żyło tyle ludzi, ile mogło się wyżywić bez pomocy środków chemicznych, to znaczy nawozów sztucznych.

Czy rzeczywiście potrzebujemy nawozów sztucznych? Tak, wiem, w szkołach nas uczą, że bez nawozów sztucznych nie bylibyśmy w stanie wyżywić ludzkości.

Guzik prawda, proszę państwa!

Proszę użyć Google i poszukać sobie danych ile ziemi leży odłogiem w Unii Europejskiej i dlaczego. Są całe, wielkie połacie gruntów, które zarastają perzem i chwastami, ponieważ jest urzędowy, unijny ZAKAZ ich obsiewania. Konieczność stosowania nawozów sztucznych to spisek kartelu farmaceutyczno-naftowego, czyli przedsiębiorstwa IG Farben z Auschwitz, przekształconego po wojnie w mniejsze spółki, celem uniknięcia odpowiedzialności za szkody wojenne. Ten kartel, niczym coraz bardziej rosnący nowotwór, rządzi całym światem. Czyżby Plejadanie nie mieli o tym wszystkim pojęcia?

W rzeczywistości w Europie mamy nadprodukcję żywności. Jest jej tak dużo za dużo (a stało się jeszcze więcej za dużo z powodu wprowadzenia nawozów sztucznych), że Europa jeszcze przed powstaniem Unii Europejskiej musiała wydać rozporządzenia nakazujące odłogowanie ogromnych połaci ziemi uprawnej. Ta ziemia leży i nie rodzi. Doszło do tego, że w UK wyludniają się całe wsie i regiony. U nas cała wschodnia Polska to jeden wielki dziki wschód, gdzie nikt nie mieszka i wyją tam wilki.

W jednym z reportaży na Planete zasmucony brytyjski farmer pokazywał swoje porośnięte chwastami pola i z trudem powstrzymywał złość, kiedy mówił, że został zmuszony do odłogowania tych ziem. Za jego dzieciństwa wszystko to rodziło plony, a teraz, gdyby to zaorał i obsiał musiałby płacić wysokie kary do kasy Unii Europejskiej. Z tego wszystkiego pozostała mu tylko hodowla baranów. Był sfrustrowany i wściekły na rząd i Unię.

Gdyby zaprzestać produkcji nawozów sztucznych wszystkie te ziemie można by było znowu zaorać i obsiać, co miałoby zbawienny wpływ na środowisko naturalne i nasze zdrowie. Ale robotnicy z fabryk nawozów znaleźliby się na bruku lub musieliby wrócić na wieś, a to przecież byłby straszliwy obciach. Więc oczywiście fabryk chemicznych zamknąć nie wolno. Z powodu przymusu stosowania nawozów sztucznych (tak, tak, nawozy sztuczne zostały wprowadzone na pola siłą, po spacyfikowaniu oporu rolników) nie ma co robić z nawozem z hodowli zwierząt. Cały ten obornik, tak zdrowy i naturalny dla ziemi, zamiast posłużyć do użyźnienia i remineralizacji gleby wylewany jest do kanalizacji. Mimo ogromnych kosztów utylizacji tych nieczystości i tak powodują one zatrucie środowiska. Jeszcze gorzej jest z odchodami świń, których nawóz nie nadaje się do niczego poza produkowaniem smrodu i skażenia środowiska.

Unia limituje ilość zbiorów w każdym kraju, ilość mleka, mięsa i wszystkiego co pochodzi ze wsi. Kilka lat temu Nigel Farage grzmiał w parlamencie europejskim, że z powodu błędów Unii Brytyjczykom zabrakło mleka i musieli je importować z Holandii.

Ten naturalny stan trwał mniej więcej do Rewolucji Francuskiej, kiedy to liczba mieszkańców Ziemi wynosiła około 500 milionów.

Liczba 500 milionów zapala czerwoną lampkę w moim mózgu. Już to chyba gdzieś widziałam… A jakże, na obelisku w Georgii, pomniku iluminackiej „złotej” przyszłości Ziemi i jej mieszkańców.

http://www.grazingsheep.com/artp/rl/kamienny.htm

A tu „racjonalistyczny”, czyli popierający faszyzm i system totalitarny głos w tej samej sprawie (kilka „dobrych rad” z artykułu: „Niech będą to wskazania prowadzące ku Wiekowi Rozumu” i „Może zamiast szukać twórców powinniśmy bardziej zastanowić się nad przesłaniem?”: The Georgia Guidestones: amerykański Stonehenge.

Tak kochani, najpierw Iluminaci w okrutny i bezwzględny sposób (chorobami, GMO, głodem, opryskami z nieba i III wojną światową) wytłuką 95% populacji, włącznie z dziećmi, a nawet niemowlętami, ale potem będziemy żyli jak w raju, oddając im boską cześć i wszystko, co posiadamy.

Bestie końca czasów

Stale rosnąc w roku 1990 przekroczyła ona granicę 5 miliardów. Nasza planeta nie jest w stanie wytrzymać na dłuższą metę takiej liczby mieszkańców, bowiem optymalna ich ilość wynosi około 500 (dokładnie 529) milionów. Idealnym stanem jest 12 mieszkańców na 1 km urodzajnej gleby. Tak więc jednym z największych problemów naszego wieku jest nadmierne przeludnienie, które jest przyczyną dużej części zła panującego na naszej planecie.

Do dziś mamy już 6 miliardów i jakoś wciąż istniejemy. Nie twierdzę bynajmniej, że Ziemia jest w stanie pomieścić dowolną liczbę mieszkańców, ale problemem (na razie jeszcze) nie jest przeludnienie, lecz zła dystrybucja dóbr. Gdyby psychopatyczni bogacze (zwłaszcza ci z Watykanu) podzielili się swoim majątkiem, na Ziemi nikt nie musiałby pracować. Wszystko robiłyby roboty, a ludzie dzieliliby tylko zyski. Nie musielibyśmy również mieszkać w miastach, lecz każdy mógłby mieć własny dom ze sporym ogrodem, w którym sam mógłby uprawiać owoce  warzywa.

a) Przeludnienie powoduje ograniczenie przestrzeni życiowej, sprawia, że ludzie żyją jak ryby w puszce, tłumiona jest ich inwencja i wzrasta agresja, co z kolei rodzi niebezpieczne spory terytorialne.

Jak ryby w puszce żyją wyłącznie ludzie w miastach, a i to nie we wszystkich. Na wsiach ten problem nie występuje. W żadnym razie nie można powiedzieć, że cała planeta jest gęsto zaludniona ludźmi żyjącymi jak ryby w puszkach. Kto to w ogóle wymyślił?

Miasto zapewnia możliwość łatwego wzbogacenia się i do niedawna dawało możliwość pracy przez 8 godzin dziennie. Obecnie to się zmienia, bo korporacje lubią pracowników, którzy harują po 12-16 godzin na dobę i umierają w pracy z przepracowania.

Gdyby tych ludzi wygonić z miast i dać każdemu niewielką działkę z ekologicznym domkiem, sami mogliby wyprodukować dla siebie znaczną część żywności w przydomowych ogródkach, nawet gdyby jednocześnie pracowali w mieście.

b) Z roku na rok miliony ludzi umierają z głodu, poza tym duża część ludzkości żyje na jego granicy – wszystko to sprawia, że sytuacja żywnościowa będzie się stale zaostrzała.

Owszem, są regiony, np. w Afryce, gdzie występują ostre niedobory żywności, a nawet śmiertelny głód, ale tragedie te są spowodowane przez konflikty polityczne: głównie wojny i pogromy, które sprawiają, że ludzie wypędzani są ze swoich wiosek i nie mogą w nich nic uprawiać. A co najważniejsze: amerykańscy agenci od brudnej roboty ekonomicznej okradają ten kontynent ze wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość, a przede wszystkim ze złota i diamentów. Afryka dostaje w najlepszym razie 10% od tego co złupią.

http://alterkino.org/zarobmy-jeszcze-wiecej

Rewelacje dobrze poinformowanej osoby z Banku Światowego

Gdyby super-bogaci psychopaci, zamiast okradać biednych sypnęli groszem, bogata i syta Europa mogłaby wysłać w rejon głodu duże transporty żywności. Ale zamiast tego psychopaci wolą finansować kretyński program szczepień, w którym komary mają być użyte jako strzykawki. Oczywiście, nie muszę pisać, że te „szczepienia” mają ludzi infekować chorobami, a nie chronić przed nimi.

Ludzie z Monsanto i innych gigantów biotechnologicznych lubią straszyć widmem głodu, ale oni mają w tym interes: jeśli wmówią ludziom, że jest głód, będą mogli zaproponować ratunek w postaci „taniego i zdrowego” GMO, na które mają już patenty.

c) Coraz bardziej kłopotliwy staje się problem bezrobocia. W krajach wysoko uprzemysłowionych są to już miliony ludzi, którzy w dużym stopniu wpływają na poziom życia pozostałej części ich mieszkańców oraz krajów rozwijających się.

Gdyby psychopaci nie sterowali gospodarką i nie wywoływali sztucznych „kryzysów gospodarczych” każdy człowiek mógłby mieć pracę i godnie żyć. Bezrobocie jest skutkiem sztucznie wywołanego „kryzysu”, który potrzebny jest bankierom do tego, aby zaprowadzić faszystowski, tyrański rząd światowy i poddać totalitarnej kontroli każdego obywatela tej planety.

Gdyby Trzeci Świat otrzymał pomoc w postaci wysoko zaawansowanych technologii, mogłoby dojść do ogólnoświatowej katastrofy gospodarczej.

Że co proszę? Własnym oczom nie wierzę! Wysoko zaawansowane technologie nie dla czarnuchów? Czy to przypadkiem nie rasizm?!

d) Ludzkość potrzebuje coraz więcej surowców oraz energii w postaci kopalin (gaz ziemny, ropa naftowa, węgiel) do produkcji elektryczności, których wręcz rabunkowa eksploatacja może już w niedalekiej przyszłości doprowadzić do ich wyczerpania. Nie można bez końca grabić Ziemi z bogactw naturalnych, które są przecież nieodnawialne. Grożą nam i inne niebezpieczeństwa, jak na przykład wzrost liczby konfliktów wraz z wyczerpywaniem się surowców energetycznych. W razie konieczności silniejsi będą starali się zabrać je słabszym.

A czyż obecnie nie zabierają ich (niczym Janosik) biednym i nie oddają bogatym? Pisałam we wstępie kto prowadzi tę rabunkową gospodarkę i kto jest temu winien, więc nie będę się powtarzać.

e) Wzrost uprzemysłowienia prowadzi do systematycznego zanieczyszczania środowiska. Czyste do niedawna rzeki i wody gruntowe powoli zamieniają się w ścieki. Nie lepiej jest z powietrzem, które coraz mniej nadaje się do oddychania.

Cuchnące rzeki już przerabialiśmy – w latach 60-tych rzeki wyglądały jakby płynęło w nich szmaragdowe mleko i cuchnęły tak nieludzko, że czuło się je z odległości kilku kilometrów. Nie było w nich ryb, ślimaków ani nawet roślin. Tamiza była tak skażona, że gdyby ktoś do niej wpadł, chyba by umarł. Dziś rzeki są czyste. Wróciły do nich ryby, a nawet raki, które są bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia. Wody gruntowe również powracają do normalnego poziomu, co niekiedy jest niebezpieczne. Kiedy przemysł przestał ciągnąć wodę ze studni (bo z powodu kryzysu pozamykano wiele fabryk) niektóre miasta w UK zaczęły się topić w wodach gruntowych. Dziś wszędzie są wodociągi (co wbrew wierzeniom piewców „postępu” może okazać się bardzo niebezpieczne) i skończyło się czerpanie oraz skażanie wód gruntowych szambami.

Głupota oraz żądza posiadania przyczynią się do tego, że na Ziemi coraz częściej występować będą anomalie klimatyczne, których rezultatem będą liczne katastrofy przyrodnicze, takie jak trzęsienia ziemi, potopy, susze, a co za tym idzie – głód. I to w zaostrzonej formie. Stale narastać będą konflikty zbrojne i może dojść do globalnych epidemii, które zdziesiątkują ludność Ziemi.

Uuuu!!! Fatalnie mi się to kojarzy! Globalne ocieplenie (zwane słusznie ocipieniem), czyli prymitywna, psychopatyczna bujda na resorach, mająca na celu nałożenie carbon tax i puszczenie z torbami wszystkich, którzy przetrwali kryzys finansowy, spowodowany przez bankierów z FED. Ciekawe, w jaki sposób anomalie klimatyczne mogą wywoływać trzęsienia ziemi?

Klimat ziemi jest z natury swojej niestabilny i stale się waha między zlodowaceniem całej planety, a planetarnym ociepleniem. Ludzie nie mają na to żadnego wpływu. Działo się to zanim jakikolwiek człowiek narodził się na tej planecie i będzie się działo również wtedy, gdy nas już nie będzie.

Na klimat ziemi wpływa kosmos, poprzez zmiany na naszym słońcu.

Jeśli dojdzie do globalnego zlodowacenia ludzie wymrą. Nie wszyscy, ale większość. Jeśli nastanie ocieplenie ludziom będzie się znakomicie powodzić, bo będzie to okres urodzaju. Dlatego ja się modlę o ocieplenie.

Te same, a nawet jeszcze gorsze bujdy o klimacie przeczytacie w rozmowie Billy’ego z Ptahem.

Stąd też konieczne staje się podjęcie odpowiednich środków, aby zapobiec tej nadchodzącej zagładzie. Odpowiedni przykład daje nam tu sama przyroda, która poprzez wybuchające od czasu do czasu epidemie i głód eliminuje na przykład nadmiar populacji danych gatunków zwierząt. W ten naturalny sposób przywracana jest równowaga w świecie zwierzęcym. Tylko człowiek swoim postępowaniem depcze prawa natury. W przeciwieństwie do zwierząt płodzi bez opamiętania swoje potomstwo, nie zastanawiając się nad tym, czy będzie ono miało odpowiednie warunki do życia i wystarczającą ilość pożywienia.

To się nazywa „darwinizm społeczny” i raczej kiepsko się kojarzy w społeczeństwie, które uważa się za humanitarne. Poza tym w tym fragmencie sami sobie przeczą. Skoro (jak twierdzą) zwierzęta nie mnożą się bez opamiętania, to skąd bierze się ten nadmiar populacji, którą przyroda zabija głodem i chorobami? A co powiedzą o przysłowiowym rozmnażaniu się myszy, lemingów czy królików? Czy one troszczą się o to, czy ich potomstwo będzie miało co jeść? Bynajmniej! Te zwierzątka mnożą się dlatego, że same są pożywieniem dla innych: drapieżników i ludzi.

Każdy rozsądny człowiek musi wreszcie pojąć, że jedynym wyjściem z tej niebezpiecznej sytuacji jest zastosowanie dość niepopularnego środka, to znaczy kontroli urodzeń w połączeniu z niezbędnymi środkami pomocniczymi i przy uwzględnieniu specyfiki danego kraju. Jest to jedyny sposób na rozwiązanie tego problemu, wszelkie inne mogą go tylko odwlec i zaciemnić. Zamiast zaakceptować tę gorzką prawdę i powziąć czym prędzej odpowiednie działania, w imię fałszywie pojętego humanitaryzmu i miłości do bliźniego podejmuje się błędne decyzje, które jedynie powiększają ludzką nędzę. Winnymi tego stanu rzeczy są ostatecznie wszyscy, którzy nie reagują i z obojętnością przyglądają się temu, co się dzieje.

Nie twierdzę, że taka ilość mieszkańców jest dobra dla naszej planety, ale jeśli już mamy takie zaludnienie, to owszem, możemy propagować antykoncepcję i planowanie rodziny, możemy nawet dopuścić legalność aborcji, ale nie wolno nam działać z pozycji siły ani nikogo do niczego zmuszać.

Skoro dotychczasowa polityka demograficzna poszczególnych państw (namawianie do posiadania jak największej ilości dzieci, poparte wypłacaniem zasiłków na dzieci w okresie od końca wojny do dziś) doprowadziła do takiego wybuchu demograficznego, powinniśmy rozwiązać problem w cywilizowany sposób. Co najważniejsze – dałoby się to zrobić, gdyby nie to, że naszą planetą potajemnie rządzi banda psychopatów i torpeduje wszystko, co dobre i mądre.

Jest oczywiste, że jeśli ograniczymy radykalnie przyrost naturalny, w społeczeństwie dominować będą starcy, czyli emeryci. Niezbyt miła perspektywa, prawda? No, ale i na to jest rada: eutanazja. Można przecież uśmiercać każdego, kto skończył 40 lat. Humanitarnie i bez bólu. Tak, to naprawdę bardzo humanitarna wizja, pojawiająca się wśród innych zbrodniczych idei NWO.

Być może o to właśnie chodzi: wyhodować liczne stado, a potem efektownie zgładzić je jednym kiwnięciem palca. Ileż znakomitej jakości luszu można wyprodukować dzięki temu!

Wielu ludzi w trakcie trwania tych katastrof oraz po nich twierdzić będzie, że nie mają one nic wspólnego z dewastacją środowiska naturalnego przez człowieka. Jest to dowód głupoty i niezrozumienia elementarnych rzeczy oraz prymitywizmu wszystkich tych, którzy chcą się uwolnić od poczucia winy, którym obce jest poczucie odpowiedzialności, nie mówiąc już o ponoszeniu jej. To właśnie wszyscy ci kłamcy są winni owej zbrodni wobec ludzkości i Ziemi niezależnie od tego, czy będąc członkami rządzących elit lub naukowcami są bezpośrednimi autorami dzieła zniszczenia, czy tylko się do niego w jakiś sposób przyczyniają.

Tu panowie i panie Plejadanie przemawiają do ludzkości z taką samą dawką „miłości” jaką w Starym Testamencie raził nas sam „bóg” Jahwe. O „boskości” Jahwe pisałam wielokrotnie, więc nie będę się powtarzać. Analogie między nimi a Jahwe i NWO wydają się przerażająco widoczne, co sprawia, że moje zaufanie do tego przekazu zmalało do zera.

Dotyczy to również zwykłych ludzi, zwłaszcza tych, którzy żyją wbrew prawom przyrody i przyczyniają się do wzrostu przeludnienia, płodząc licznych potomków ponad dopuszczalne 529 milionów, którzy stanowią potworne obciążenie dla Ziemi i tym samym wpływają na poziom życia ogółu ludzi. Nadmiar ludzi powoduje, że w miejscach ich skupisk zwanych miastami, w których mieszkają ich setki tysięcy, a nawet miliony, wytwarza się ogromny nacisk na powierzchnię planety pochodzący od nich samych, a w szczególności od budowli, pojazdów i innych urządzeń wywołujący powstawanie wewnątrz Ziemi olbrzymich ciśnień, które są przyczyną ruchów tektonicznych i pękania jej skorupy. Ziemianie unikają myślenia o tym, a nawet posuwają się do dementowania tych faktów i dalszego sukcesywnego dewastowania swojej planety, a co za tym idzie degradacji swojego życia, mimo iż już najwyższy czas, aby powstrzymać to szaleństwo. Ziemia nie może być dalej niszczona i sama zaczyna się już bronić oddając człowiekowi cios za ciosem poprzez różne kataklizmy przyrodnicze, takie jak trzęsienia ziemi czy cyklony i huragany. Biorąc pod uwagę obecny stopień zniszczenia środowiska naturalnego na jego regenerację wasza planeta potrzebowałaby około 340.000 lat, zaś na przykład na regenerację złóż ropy naftowej wiele miliardów lat. Na zanik promieniowania radioaktywnego wyzwolonego przez elektrownie jądrowe oraz wybuchy bomb atomowych potrzeba będzie wielu tysięcy, a nawet milionów lat. […] Ale dosyć już pytań, mój przyjacielu.

Powyższa część wywodu przeznaczona jest dla ludzi bezmyślnych i niewykształconych. Gadanie o nacisku ludzi i budynków na skorupę ziemską może wywołać tylko śmiech. To są teorie głoszone na początku XIX wieku przez Roberta Thomasa Malthusa i jego następców i nie mają nawet najmniejszego naukowego uzasadnienia.

Wyobraź sobie, że patrzysz na naszą planetę z takiej odległości, że wydaje się ona wielkości piłki. Wyobraź sobie teraz wszystkie budynki i ludzi znajdujących się na jej powierzchni. Ta „warstwa” jest cieńsza, niż skórka na jabłku. Zmniejsz teraz tę piłkę do wielkości jabłka i wyobraź sobie robaka na jego powierzchni. Ten robak jest wielokrotnie większy, niż warstwa budynków na ziemi zmniejszonej do wielkości jabłka. Czy jabłko może się zapaść pod wpływem ciężaru robaka? Czy taka „skórka”, a nawet chodzący po niej robak może doprowadzić do zapadnięcia się powierzchni tego jabłka? Przecież to jest śmieszne i antynaukowe.

Obawiam się, że cały ten „channeling” spreparowali Iluminaci i nasi „kosmiczni bracia”, tyle tylko, że ci z ciemnej strony mocy.

A teraz zajmę się wspomnianą rozmową Billy’ego z Ptaahem:

Fragment rozmowy z 3 lutego 2009 roku, którą odbył ze swoim mentorem Billy Meier podczas 476-ego kontaktu.

Billy: Ponadto chciałbym oficjalnie się wypowiedzieć na temat 21 grudnia 2012 roku, ponieważ ciągle jestem pytany o znaczenie tej daty w odniesieniu do kalendarza Majów. Wiem z twoich prywatnych wyjaśnień co się wydarzy tego dnia i w przeciągu całego roku 2012, ale będę milczał, aby nie wzniecać strachu u ludzi i nie doprowadzić do powstania paniki. Pomyślałem więc, że napiszę coś o tym w specjalnym biuletynie. Może byłoby dobrze, gdybym powiedział trochę o tym, co wiem od ciebie. Przynajmniej w ogólnej formie, może jak o małym prawdopodobieństwie czy możliwości. Co o tym myślisz?

Ptaah: W sprawie 21grudnia 2012, jak i całego roku w ogóle, możesz wspomnieć o niektórych rzeczach otwarcie. Jednak przemilcz te, co do których było zalecane zachowanie tajemnicy. Jeśli użyjesz formy „możliwości” czy „małego prawdopodobieństwa”, wtedy to może być całkiem dobre.

Billy: W takim razie chciałbym przeczytać ci tutaj to, co już przygotowałem do tego specjalnego biuletynu i byłoby dobrze gdybym przedstawił ci to teraz podczas rozmowy, gdzie możesz przerwać mi jeśli powiem coś, co powinno być utrzymane w tajemnicy.

Ptaah: Twój pomysł jest dobry, więc wysłucham twoich wyjaśnień.

Billy: Dobrze, to co mi wyjaśniłeś w sprawie roku 2012 potraktuję więc nie jako proroctwo lub przepowiednię, ale jako możliwość i jako nieduże prawdopodobieństwo. Chcę jednak rozpocząć pytaniem, które zostało mi zadane:

– Billy, co możesz nam powiedzieć na temat krążących wszędzie zagadnień odnoszących się do kalendarza Majów, a szczególnie daty 21 12 2012 roku, ponieważ wtedy ma nastąpić Koniec Świata. – W. Hiestandt. Szwajcaria.

– Moja odpowiedź to: W sprawie tego pytania na początek powiem tylko, że jest to całkowicie nonsensowne twierdzenie wszystkich, którzy rozsiewają strach i panikę, przepowiadających koniec świata, to absolutne bzdury.

Tak samo jak nie nastąpił koniec świata na przełomie tysiąclecia przepowiedziany przez astrologów, ezoteryków, wszechwiedzących i wzbudzających panikę – chodzi o rok 2000.

Koniec świata również nie nastąpi w czasie, o którym mowa. Takie prowokujące popłoch bezpodstawne twierdzenia są, jak i wszystkie teorie spiskowe, absolutnym nonsensem, ale i czymś zwyczajnym, gdy istnieją obliczenia kalendarzowe i występują pewne rzadkie zjawiska astronomiczne oraz klimatyczne gdy ma miejsce przełom stulecia czy tysiąclecia.

To samo zdarza się gdy ukazują się szczególne astronomiczne konstelacje albo komety itp., jak również naturalne zjawiska ziemskie. To są czynniki wykorzystywane przez rozniecających panikę jasnowidzów, fałszywych mędrców i wszystkich pozostałych proroków końca świata w celu rozpowszechniania nonsensu i siania strachu wśród mas ludzkich.

Odnośnie Kalendarza Majów trzeba powiedzieć, że rok 2012 przyniesie cały szereg szczególnych wydarzeń. Centralna gwiazda naszego układu, nasze Słońce, również przyczyni się do tego, ponieważ na jego powierzchni wystąpią potężne eksplozje, powodujące intensywne burze słoneczne, które wpłyną na równowagę geomagnetyczną Ziemi. Ziemskie pole magnetyczne może doświadczyć bardzo silnych wahań, wywołanych silnym promieniowaniem rentgenowskim. Z powodu geomagnetycznych burz mogą ulec awarii sieci elektryczne i wszelkie urządzenia elektroniczne. Także satelity oraz ISS mogą doznać wielu szkód, a nawet kompletnie zawieść. Takie burze słoneczne mogą doprowadzić do ogromnych katastrof naturalnych, a w najgorszym wypadku do przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi.

Trzeba również powiedzieć, że takie burze słoneczne następują dokładnie co jedenaście lat, co jest normalne, ale w roku 2012 mogą one wystąpić ze zwiększonym nasileniem. Ziemia będzie poddana bardzo silnemu bombardowaniu elektromagnetycznemu co będzie mieć bardzo negatywny wpływ na jej ozonową powłokę. W rezultacie tego procesu mogą wytworzyć się tlenki azotu i dojdzie do opadów kwaśnego deszczu, co przyniesie dewastacyjny efekt dla całego roślinnego świata. Potężne erupcje słoneczne mogą doprowadzić do dalszych, znacznych zmian klimatycznych, ogromnych susz, paskudnej pogody, wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi, zniszczenia plonów, czyli do jeszcze większych klęsk i głodu od tych, które mamy dotychczas.

Oprócz tego wszystkiego rok 2012 przyniesie jeszcze inne przykre wydarzenie, takie jak dotychczas jeszcze nieznanego, niewidocznego, mrocznego i „wielkiego kosmicznego wędrowca”, zagrażającego z obrzeży naszego układu słonecznego, który „może” spowodować ogromne spustoszenie na Ziemi. I jeśli to się faktycznie wydarzy, to fakt jego istnienia zostanie otwarcie dowiedziony zaczynając od roku 2010 lub 2011 jeśli w ogóle zostanie, gdyż istnieje możliwość „ciemnego”, a więc również niezauważalnego minięcia kolosa. Poza tym zagrażają nam wszelkiego rodzaju nieprzyjemne machinacje związane z niezgodą, także poważna światowa działalność wojenna, narastająca degeneracja i nadmiernie wzrastające napięcie w postępowaniu ludzi. Wszystko to zagraża nam w strasznie nasilony sposób w 2012 roku.

Ptaah: Już nie powinieneś więcej wyjaśniać. Wystarczy to, co powiedziałeś.

Billy: Dobrze, wystarczy, ale ludzi może zainteresować, jaka wiadomość ukryta jest w kalendarzu Majów odnośnie 21 grudnia 2012. Czy możesz coś dopowiedzieć na ten temat ?

Ptaah: Tak, to jest możliwe. Odnośnie kalendarza Majów 21 12 2012 reprezentuje kulminację gwiezdnej konstelacji, która występuje co około 26 tysięcy lat.

Obliczenia Majów zakładają, że 21 grudnia 2012 roku Ziemia znajdzie się na linii, która łączy gwiazdę ponad lewą stroną gwiazdozbioru Oriona ze Słońcem Centralnym tzn. z centrum Drogi Mlecznej.

Słońce spotka Drogę Mleczną w lokalizacji, ukształtowanej z międzygwiezdnych obłoków kurzu, nazywaną przez ludzi na Ziemi „ciemną szczeliną Drogi Mlecznej”.

W dniu przesilenia zimowego 21 grudnia 2012 o zmierzchu Słońce znajdzie się bezpośrednio w tej szczelinie, w takiej pozycji, że Droga Mleczna zasłoni horyzont w każdym miejscu naokoło.

W ten sposób powstanie optyczne złudzenie, że Droga Mleczna otoczy Ziemię naokoło i położy się bezpośrednio na Ziemi. Mówiąc ogólnie jest to końcowy produkt zapisu Kalendarza Majów.

To powinno być wystarczające mój przyjacielu. Mówienie więcej byłoby na dobrą sprawę za wiele, ponieważ to spotęguje strach ludzi na Ziemi. Utrzymuj milczenie odnośnie dalszych wyjaśnień, które ci przekazaliśmy.

Billy: Tak zrobię, ale poza tym chciałbym wspomnieć coś na temat zmian klimatycznych, które nie mogą być zapomniane, a celowo są pomijane przez nieodpowiedzialnych naukowców oraz przez organizacje społeczne. Jest tak, ponieważ są przekupieni przez koncerny naftowe, tytoniowe, chemiczne i inne międzynarodowe koncerny.

Wielkie sumy, miliony idą do skorumpowanych ekspertów produkujących fałszywe ekspertyzy. Kłamią, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia, i że nie zagraża nam żadna katastrofa.

Międzynarodowe koncerny i ich kryminalne czyny gromadzenia przekupionych naukowców i organizacji, wychodzą z założenia, że w tych sprawach niezorientowana społeczność ziemska przyjmie te kłamstwa, a nie dowody tych pozostałych naukowców, którzy demonstrują ocieplenie klimatu.

Chcą w ten sposób stworzyć wrażenie, że istnieje duża liczba dobrych naukowców i organizacji, którzy mogą udowodnić, że nie ma żadnego ocieplenia i dlatego nie należy oczekiwać w związku z tym żadnej katastrofy.

Jesse Ventura na ratunek Ameryce i światu

Ptah apeluje bo Billy’ego, żeby tylko nie straszył i nie spowodował paniki. Gromi ostrymi słowami nieodpowiedzialnych astrologów, ezoteryków i wariatów, straszących ludzkość końcem świata. Zapewnia, że żadnego końca świata nie będzie.

Ale…

No właśnie.

Owo „ale”…

Kochani, nie obawiajmy się niczego. Jesteśmy bezpieczni.

Ale:

  • Centralna gwiazda naszego układu, nasze Słońce, również przyczyni się do tego, ponieważ na jego powierzchni wystąpią potężne eksplozje, powodujące intensywne burze słoneczne, które wpłyną na równowagę geomagnetyczną Ziemi.
  • Ziemskie pole magnetyczne może doświadczyć bardzo silnych wahań, wywołanych silnym promieniowaniem rentgenowskim. Z powodu geomagnetycznych burz mogą ulec awarii sieci elektryczne i wszelkie urządzenia elektroniczne.
  • Także satelity oraz ISS mogą doznać wielu szkód, a nawet kompletnie zawieść.
  • Takie burze słoneczne mogą doprowadzić do ogromnych katastrof naturalnych, a w najgorszym wypadku do przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi.
  • Ziemia będzie poddana bardzo silnemu bombardowaniu elektromagnetycznemu co będzie mieć bardzo negatywny wpływ na jej ozonową powłokę. W rezultacie tego procesu mogą wytworzyć się tlenki azotu i dojdzie do opadów kwaśnego deszczu, co przyniesie dewastacyjny efekt dla całego roślinnego świata.
  • Potężne erupcje słoneczne mogą doprowadzić do dalszych, znacznych zmian klimatycznych, ogromnych susz, paskudnej pogody, wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi, zniszczenia plonów, czyli do jeszcze większych klęsk i głodu od tych, które mamy dotychczas.
  • Oprócz tego wszystkiego rok 2012 przyniesie jeszcze inne przykre wydarzenie, takie jak dotychczas jeszcze nieznanego, niewidocznego, mrocznego i „wielkiego kosmicznego wędrowca”, zagrażającego z obrzeży naszego układu słonecznego, który „może” spowodować ogromne spustoszenie na Ziemi.
  • Poza tym zagrażają nam wszelkiego rodzaju nieprzyjemne machinacje związane z niezgodą, także poważna światowa działalność wojenna, narastająca degeneracja i nadmiernie wzrastające napięcie w postępowaniu ludzi.

Spoko, kochani. Burze magnetyczne, przebiegunowanie ziemi, kwaśne deszcze, całkowita dewastacja życia roślinnego i spowodowany tym wielki głód, susze, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, zniszczenie plonów, dewastujące przejście kosmicznego giganta tuż obok Ziemi, wojny… to wszystko są uspokajające wieści. A jakże! Ptaah pozwolił je ujawnić, bo to nie brzmi groźnie – prawda? To, co naprawdę groźne zostało utajnione. Siedźcie więc teraz i myślcie, najlepiej ciemną listopadową nocą, co takiego zostało zatajone, żeby was „nie straszyć”. Ludzka wyobraźnia jest kopalnią lęków wszelakich, nie wątpię więc, że wymyślicie takie scenariusze, które twórcy hollywoodzkich horrorów kupią od was za grube pieniądze. Kupią, żeby straszyć jeszcze skuteczniej, a przy tym się bogacić. Na ludzkiej głupocie.

Ptaah: W sprawie 21grudnia 2012, jak i całego roku w ogóle, możesz wspomnieć o niektórych rzeczach otwarcie. Jednak przemilcz te, co do których było zalecane zachowanie tajemnicy. Jeśli użyjesz formy „możliwości” czy „małego prawdopodobieństwa”, wtedy to może być całkiem dobre.

(…)

Oprócz tego wszystkiego rok 2012 przyniesie jeszcze inne przykre wydarzenie, takie jak dotychczas jeszcze nieznanego, niewidocznego, mrocznego i „wielkiego kosmicznego wędrowca”, zagrażającego z obrzeży naszego układu słonecznego, który „może” spowodować ogromne spustoszenie na Ziemi

Wszystko po to, żeby nie siać paniki. Bo przecież będzie dobrze. Wprawdzie ziemia zostanie całkowicie spustoszona, a ludzkość wybita, ale przecież nie ma powodu, żeby się tym przejmować, prawda?

Dla mnie wszystko to jest najlepszym dowodem na to, że jest to dzieło istot wrogich ludzkości i działających na jego rzecz twórców Nowego Porządku Świata. Jeśli jeszcze masz jakiekolwiek wątpliwości przeczytaj uważnie ten fragment:

Takie prowokujące popłoch bezpodstawne twierdzenia są, jak i wszystkie teorie spiskowe, absolutnym nonsensem

(…)

Wielkie sumy, miliony idą do skorumpowanych ekspertów produkujących fałszywe ekspertyzy. Kłamią, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia, i że nie zagraża nam żadna katastrofa.

Międzynarodowe koncerny i ich kryminalne czyny gromadzenia przekupionych naukowców i organizacji, wychodzą z założenia, że w tych sprawach niezorientowana społeczność ziemska przyjmie te kłamstwa, a nie dowody tych pozostałych naukowców, którzy demonstrują ocieplenie klimatu.

Chcą w ten sposób stworzyć wrażenie, że istnieje duża liczba dobrych naukowców i organizacji, którzy mogą udowodnić, że nie ma żadnego ocieplenia i dlatego nie należy oczekiwać w związku z tym żadnej katastrofy.

Ja chyba śnię, proszę państwa! Dokładnie to samo czytałam na blogach psychopatycznych „racjonalistów”. Ale my doskonale wiemy, że jest dokładnie na odwrót: rządzącym światem banksterom bujda o globalnym ociepleniu pozwala zarobić kupę forsy i jeszcze dostarcza im ona pretekstu do wprowadzania ogólnoświatowej tyranii, a nawet zabicia każdej żyjącej istoty, bo przecież wszyscy jesteśmy producentami tego „groźnego” dwutlenku węgla! Każdy samodzielnie myślący człowiek już dawno odkrył, że z łapówek (o, przepraszam, sponsoringu) od lobby klimatycznego żyją całe uczelnie i „renomowane pisma naukowe”. Wiemy również, że wielkie pieniądze wypłacane są naukowcom klecącym na zamówienie ekspertyzy potwierdzające globalne ocieplenie, podczas gdy mających odwagę mówić prawdę, rzetelnych naukowców zwalnia się z posad, a nawet niszczy się ich karierę.

 

Na zakończenie muszę wyjaśnić, że żaden astrolog nie przepowiadał końca świata w 2000 roku, ponieważ w roku tym nie było żadnych szczególnych konstelacji kosmicznych. Podobnie zresztą ma się rzecz z rokiem 2012 – w tym dniu nic szczególnego na niebie nie widać. Koniec świata wieszczyły… media! Tak, media, które, jak wiadomo, pozostają w rękach banksterów. Oczywiście, żeby wypaść wiarygodnie musiały powołać się na astrologów i jasnowidzów. Problem w tym, że nigdy nie podano nazwisk owych rzekomych astrologów, co unieważnia rzetelność tych rewelacji.

128 myśli nt. „Co Plejadanie (od Billy’ego Meiera) mają wspólnego z NWO, czyli ostrożnie z channelingami!!!

  1. @ Astromaria, Poszukiwacz:

    Powoływałem się na KSIĄŻKI, nie na wypowiedź ustną, i zaznaczyłem wyraźnie, że chodzi mi o techniczne szczegóły, nie o ideologiczną podbudówkę. Witkowski jest moim zdaniem bardzo wartościowy, bo jest sceptykiem, skupiającym się na analizach technicznych i technologii. Nie porusza żadnych kwestii ogólnych i ideologicznych w związku z tym – dostarcza surowych dowodów, który każdy sam może przebadać i na ich podstawie wysnuć wnioski i teorię – bynajmniej nie koniecznie zgodną z wnioskami autora.

    Sam wyraźnie zaznaczałm nieraz, że wg mojej opinii i wiedzy Tim Osman jest w pełni operacyjny i wykonuje powierzone mu zadanie bycia twarzą demontażu Ameryki i destabilizacji starego porządku rzeczy doskonale. To, co w KSIĄŻCE, NIE W WYWIADZIE, Witkowski publikuje, to nie jego własna opinia, ale analizy biur i sztabów armii oraz przeciwdziałania kryzysowego, doradztwa prezydenta i bezpieczeństwa wewnętrznego USA. Publikuje także m.in. oficjalne Radziecko-Rosyjskie statystyki dot. stanu arsenałów nuklearnych (vide: brak 480+ głowic przeróżnych kalibrów, począwszy od kilkunastokilotonowych walizeczek o masie 40 kg, po gigantyczne głowice kalibru zwanego ‚zabójcami miast’).
    Zaraz po 11.09.2001 ludzie zaczęli sie zachłystywać tym, że kilka lad wcześniej amerykańskie i izraelskie biura, a także organizacje typu CFR czy Komisja Trójstronna przewidzizły (tzn. opublikowały, że coś takiego MUSI się stać w najbliższych 2-3 latach) nieuniknione ‚drugie Pearl Harbour’. To, co moim zdaniem jest warte i ważne w pracy Witkowskiego to to, że jako niemal jedyny w ogóle pofatygował się wyciągnąć tego samego typu fakty dotyczące kolejnych stadiów przygotowań do megawojny na światło dzienne. Porównaj sobie, jedno z drugim, powyższe wraz z zestawieniami ekonomicznymi i Zorientujesz sie, że na prawdę z dość dużą dozą pewności można conieco przewidzieć. Nie chodzi o to, że Witkowski jest wspaniały, i należy przejąć jego światopogląd – chodzi o DANE, które przytacza. Jak za dwa lata nadal będzie cisza, wówczaas proszę bardzo – Mieszajcie z błotem na podstawie 6-minutowego miniwywiadu. Jeżeli jednak się Mylicie, ciekaw jestem Waszych reakcji…
    Die Glocke? Chronos/Laternentrager? Jestem ciekaw, czy w ogóle zdajecie sobie sprawę, że 95% oryginalnego materiału dowodowego, wyciągniętego na światło dzienne, to jego robota. Któreś pofatygowało się przeczytać i sprawdzić dokumentację i dowody, zanim podejmnie światopoglądową polemikę? No to jak jest z tym Waszym realizmem i rozsądkiem? Czasami nadal ucieka oknem…?

    Z całym szacunkiem, Poszukiwaczu, ale prawdy żadnej nie Pokazałeś, więc się nie Przechwalaj na czczo. Szczerze powiedziawszy, spodziewać możnaby się po Towim nicku, ze faktycznie czegoś Poszukasz, syn Przeczytasz i Sprawdzisz źródła, zanim Palniesz coś, co nie ma związku ze sprawą. Każdy ma swój Światopogląd, zazwyczaj (pośród myślących) inny, niż pozostałych. Wzbogacanie swojej wiedzy nie polega na hołubieniu tych, którzy mają podobny do Naszego i pustą bazę danych, ale na konfrontowaniu oponentów i ich argumentów (jeżeli bowiem Macie rację, wówczas argumenty, które przytacza przeciwnik, sa w rzeczywistości brakującymi cegiełkami Waszego materiału dowodowego).

    Pozdrowienia,
    Prometeusz

  2. @ Prometeusz: o jakim „przewidywaniu” piszesz? Ja też mogę „przewidzieć”, że sąsiadka może spaść ze schodów, bo cholery nie lubię i w mojej głowie zrodził się szatański plan podstawienia jej nogi, kiedy będzie wracała do domu obładowana zakupami. Czym innym są „przewidywania”, a czym innym planowanie akcji pod fałszywą flagą. Po tym, co zdarzyło się 11 września, a wcześniej w Oklahomie i jeszcze wcześniej w Pearl Harbor nie wierzę w takie bajki. Nie od dziś mówi się o tym, że „uny” potrzebują nowego Pearl Harbor i że możemy się spodziewać najgorszego. No i jeszcze sam Nautilus – nie zaglądam na ich stronę, bo mnie po prostu skręca z obrzydzenia, kiedy widzę, jaką wredną propagandę oni tam uprawiają. Na blogu o chemtrails możesz poczytać „dyskusję” o truciu nas z nieba z ekipą Nautilusa (najnowszy komentarz, polecam).

  3. @ Prometeusz – [Z całym szacunkiem, Poszukiwaczu, ale prawdy żadnej nie Pokazałeś, więc się nie Przechwalaj na czczo.] – Nie mam zamiaru przechwalać się, bądź pokazywać komukolwiek prawdę, a to z bardzo prostego powodu, bo ona nie istnieje. To jest jedna wielka ściema, która nas przez tysiąclecia karmią, Natomiast co do Igora Witkowskiego, to go po prostu nie kupuje a mam do tego prawo. Pozdrawiam

  4. @ Astromaria:

    Czy ja w którymkolwiek punkcie swoich wypowiedzi twierdzę, że taka akcja (rozłożenie USA przy pomocy zdetonowania jednej lub kilku miniatomówek w centrach dużych miast) nie byłaby operacją typu ‚fałszywej flagi’?!
    Po prostu wskazuję na Witkowskiego jako człowieka, który wyciągnął to, do czego chłopaki z Ameryki już sami się przyznali (to przecież oczywiste, że Osman (albo, jak kto woli, Bin Laden) to ich piesek najwierniejszy i bez instrukcji z góry nie piśnie nawet słówka) i co może wskazywać na potencjalny scenariusz: atak -> upadek ekonomiczny i wojna wewnętrzna w USA -> eliminacja Izraela -> stary ład wziął w łeb i pole pod wojnę o ustalenie nowego już jest gotowe.

    Co do Nautilusa i ekipy tam zasiadającej, również mam zdanie dość ambiwalentne – mało konkretów, dużo paplania, a realnej wiedzy tyle, co kot napłakał (jak można mówić o jakiejkolwiek technologii w kategoriach jej potencjalnego istnienia/nieistnienia, gdy nie zna się bądź nie rozumie podstaw fizycznych i zasad działania?

    @ Poszukiwacz:

    #93 cyt. „(…) @Astromario – Pokazałem Prometeuszowi prawdę o Igorze Witkowskim (…)”
    #103 cyt. „(…) Nie mam zamiaru przechwalać się, bądź pokazywać komukolwiek prawdę, a to z bardzo prostego powodu, bo ona nie istnieje* (…)”

    Z powyższych dwóch komentarzy wynika, że albo Masz Waść rozdwojenie jaźni, alboś zwyczajnym głupkiem, który nie wie, co plecie (nie jest to obraza, tylko stwierdzenie faktu, więc proszę mnie o żadne inwektywy nie posądzać.

    #103 c.d. cyt. „(…)Natomiast co do Igora Witkowskiego, to go po prostu nie kupuje a mam do tego prawo (…)” – a któż Ci zabrania? Stwierdzam tylko fakt, zarówno w stosunku do Ciebie, jak i Astromarii w zakresie powyższej dyskusji – nie przystoi osobom mniemającym się za zdroworozsądkowe wydawać osądów na temat czegoś, z czym nawet sie nie zapoznały. Jak czegoś nie wiem, mówię ‚nie wiem’, nie zaś ‚znam prawdę o tym i jest to badziewie (choć wcale tego nawet nie widziałem, ale wiem’.

    Pozdrowienia,
    Prometeusz

  5. @ Prometeusz ciebie tez nie kupuje, bo mi zalatujesz – ONYMI – Od głupków nie będę wyzywał, bo nie zniżę się do twojego poziomu.

  6. @ Prometeusz – cyt. post66 – [Co do rasy Aryjskiej, polecam m.in. Os Swiata Igora Witkowskiego, a nade wszystko jego Prawde o Wunderwaffe oraz Nowa Prawde o Wunderwaffe (wychodzi na rynek w przyszlym roku). Robi dosc spore wrazenie zebrany w oryginalach material historyczny.] – Natomiast ja pisząc do Astromari o prawdzie ironizując do cytatu zamieszczonego powyżej miałem na myśli filmik zamieszczony po niżej, zatem, to jest taka prawda jak z łódką bols z przymrużeniem oka. – Jak Bin Laden pokona Amerykę – Igor Witkowski o swojej nowej książce. http://www.youtube.com/watch?v=mI1FmyvVHgU

  7. @Poszukiwacz:

    Prawda nie istnieje, czyli 2+2 nie ma rozwiązania, podobnie jak to, ile jabłek leży na stole, kto pociągnął za spust itd. nie ma rozwiązania i w związku z tym żadne pytanie nie ma sensu… Tłumaczenie się ‚prawdą z przymrużeniem oka w alegorii do’ też robi wrażenie, podobnie jak ‚nie zniżanie się do poziomu’ stwierdzania faktów, oraz pachnienia ‚ONYMI’ – widzę, że aż Lśnisz argumentami i rozsądkiem a poziom Twój jest niebotyczny wprost…!

    Innymi słowy – Daruj sobie, Robaczku, i swoje wyszukane ‚mądrości’ Zachowaj dla tych, co jak i ty, łykają z klapkami na oczach wszystko, co tylko do ich wizji pasuje.

    Pozdrowienia,
    Prometeusz

  8. Nie zrozumieliśmy się. Formę grzecznościową zachowuję zawsze, czy to w kontakcie bezpośrednim, czy to poprzez środki pozozumiewania się na tzw. „odległość”. Wiem jakie są reguły internetu, ale ja swoje reguły zachowuję wszędzie. Nie było więc z mojej strony przejawu: wielkopaństwa, zadęcia, czy wyniosłości.
    Co do maniery, pomyliłem się.
    Coś co odbieram ja jako manierę, jest być może tylko próbą uproszczenia przekazu, lub dotarcia do odbiorcy jego argumentami, lub jego sposobem postrzegania.
    Pamiętać trzeba, że podstawą manipulacji jest edukacja, która sieje głębokie kompleksy i uczy, że to, co zamierzamy pojąć, jest z założenia niepojmowalne.
    To jest największa manipulacja post-pogańska.
    Mało kto ma TOŻASMOŚĆ.
    I mało kto wątpi nie mając siekiery pod busolą.
    pozdrawiam,
    bez zbędnej tytulatury.

  9. Droga Astromario po przeczytaniu artykułu nasunęło mi się kilka refleksji …
    Przede wszystkim nie mam zamiaru rozstrzygać prawdziwości przypadku Billego Meiera . Jest on niewątpliwie kontrowersyjny , ale też zagadkowy . Zwraca uwagę swoją długotrwałością , konsekwencją lecz nie brakuje w nim ciemnych stron .
    Jeśli chodzi o mnie , to zgadzam się ze zdaniem znanego ufologa Stantona Friedmana który pisał : ” Nie zaliczam się do fanów Billy’ego Meiera. Z pewnością w jego przypadku dochodziło do fałszerstw oraz rozwoju kultu. ” ( http://beta.paranormalium.prohost.pl/632,17,artykul.html ).
    Uważam iż przynajmniej część z jego kontaktów mogła być prawdziwa , ale zdecydowanie nie wszystkie . Istotnie też , w jego przypadku mamy jak się wydaje do czynienia ze swego rodzaju kultem . Lecz tak skomplikowany problem jak przeludnienie należy rzeczywiście poważnie rozważyć bez niepotrzebnych emocji i uprzedzeń .
    A więc Astromario piszesz :
    ” Nie twierdzę bynajmniej, że Ziemia jest w stanie pomieścić dowolną liczbę mieszkańców, ale problemem (na razie jeszcze) nie jest przeludnienie, lecz zła dystrybucja dóbr. Gdyby psychopatyczni bogacze (zwłaszcza ci z Watykanu) podzielili się swoim majątkiem, na Ziemi nikt nie musiałby pracować. Wszystko robiłyby roboty, a ludzie dzieliliby tylko zyski. Nie musielibyśmy również mieszkać w miastach, lecz każdy mógłby mieć własny dom ze sporym ogrodem, w którym sam mógłby uprawiać owoce warzywa . ” Muszę przyznać iż się z tym nie zgadzam . Watykan wbrew pozorom wcale nie jest taki bogaty . Katolicyzm nie jest już taki popularny jak kiedyś , tedy i wpływy / dochody są mniejsze . Dlaczego też akurat chodzi ci o Watykan a nie piszesz np. psychopatyczni bogacze z Mekki czy z Rijadu ? Czyżby obawa że jakiś muzułmanin przeczyta i się zdenerwuje🙂 . Wiadomo iż są bardzo wybuchowi🙂 . Uważasz iż Kościół jest tak bogaty , że gdyby podzielić jego majątek to wszyscy też byliby bogaci ? Ciekawa teoria ekonomiczna🙂 . Zarzut tyczący owej ” złej dystrybucji dóbr ” jest trochę słuszny , ale uproszczony . Obecna forma takiej dystrybucji jest uwarunkowana dominującym ustrojem społecznym – kapitalizmem . Były próby wymyślenia alternatywy , choćby marksizm w ZSRR , ale wszyscy wiemy jak to wyszło😦 . Tu jest właśnie pies pogrzebany , konflikt wartości : konieczność ekonomiczna wymusza kapitalizm jako najsprawniejszy ustrój gospodarczy , ale jednocześnie jest on najbardziej nieznośny społecznie czy etycznie . Ten kto znajdzie sposób na pogodzenie tych sprzeczności zyska sławę na wieki . Niestety jak dotąd nikogo takiego nie ma😦 . No i te zdanie o robotach . Nie widzę też związku między majątkiem Watykanu a istnieniem jakiś ” robotów ” . Przekonanie zaś że automatyzacja wprowadzi dobrobyt wcale nie jest takie pewne . Po prostu wtedy ludzie najubożsi , najmniej wykształceni stracili by pracę i stali ludźmi totalnie wykluczonymi . Owi robotnicy w Chinach , Indiach czy Tajlandii choć pracują jak niewolnicy to jednak MAJĄ pracę i choć minimalną płacę . Jeśli jednak powszechna automatyzacja uczyni ich zbędnymi co , a właściwie ZA co będą kupować żywność i inne dobra ? Aż strach pomyśleć , co z nimi jako niepotrzebnymi zrobią bogacze …
    Kolejne zdanie : ” Jak ryby w puszce żyją wyłącznie ludzie w miastach, a i to nie we wszystkich. Na wsiach ten problem nie występuje. W żadnym razie nie można powiedzieć, że cała planeta jest gęsto zaludniona ludźmi żyjącymi jak ryby w puszkach. Miasto zapewnia możliwość łatwego wzbogacenia się i do niedawna dawało możliwość pracy przez 8 godzin dziennie. Obecnie to się zmienia, bo korporacje lubią pracowników, którzy harują po 12-16 godzin na dobę i umierają w pracy z przepracowania. Gdyby tych ludzi wygonić z miast i dać każdemu niewielką działkę z ekologicznym domkiem, sami mogliby wyprodukować dla siebie znaczną część żywności w przydomowych ogródkach, nawet gdyby jednocześnie pracowali w mieście. ” . Astromario , nie każdy się zna na uprawie ogródka , nie każdego to interesuje . Ponadto 8 godzinny dzień pracy jest NIE do niedawna , ale OD niedawna . Wymyślono go w krajach bogatych , wcale niedawno , i to pod wpływem groźby socjalizmu . Jeszcze w 19 wieku było to 10 a nawet 12 godzin pracy ( nawet dla dzieci ) . Niestety , istnieją też wielomilionowe metropolie Afryki czy Ameryki Pd. gdzie większość ludzi żyje w slamsach bez jakiejkolwiek nadziei . Ziemia droga Astromario to nie tylko Europa czy Ameryka , ale też 3 świat . Tam ludzi jest najwięcej , a prawa pracownicze budzą co najwyżej pusty śmiech . Normą w historii ludzkości jest właśnie wyzysk , szczególnie słabszego . Jest tak od niepamiętnych czasów , jeszcze niewolniczych , zanim jeszcze powstał termin NWO . Nie ma to związku z żadnymi spiskami , ale z zwykłą chciwością . Jest to przerażające , lecz niestety prawdziwe . Jak temu zaradzić , nie mam pojęcia😦 . Natomiast wzmianka o ” wyganianiu ” ludzi z miast jeży włos na głowie ! Już ktoś kiedyś to zrealizował , pogonił ludzi z miast na wieś do komun rolniczych . Facet nazywał się Pol pot . Niestety raju na Ziemi nie stworzył , wręcz wprost przeciwnie😦 .
    Kolejna sprawa : ” gdyby super-bogaci psychopaci, zamiast okradać biednych sypnęli groszem, bogata i syta Europa mogłaby wysłać w rejon głodu duże transporty żywności. ” Muszę przyznać iż po przeczytani tego zdania opadła mi szczęka ze zdziwienia . Przecież właśnie taki poroniony system pomocy jest jedną z przyczyn biedy Afryki ! Dostawy żywności z Zachodu rujnują tamtejsze rolnictwo , uzależniają od dostaw zagranicznych , nie mówiąc o tym iż są niemal w całości rozkradane przez różnych panujących Warlordów . Lepiej by było zmniejszyć cła na afrykańską żywność , lecz jaki kraj się na to zgodzi ( dotyczy to nie tylko Zachodu ; np. Japonia też broni swoich rolników rękami i nogami ) ? Przekonanie iż wystarczy tylko dać murzynom żywność i sprawy się rozwiążą jest złudne i trzeba powiedzieć to wprost – śmieszne .
    Piszesz Astromario : ” Skoro dotychczasowa polityka demograficzna poszczególnych państw (namawianie do posiadania jak największej ilości dzieci, poparte wypłacaniem zasiłków na dzieci w okresie od końca wojny do dziś ) doprowadziła do takiego wybuchu demograficznego, powinniśmy rozwiązać problem w cywilizowany sposób. ” . To nie polityka zasiłków prowadzi do przyrostu ludności ale zwyczajna bieda . Im ktoś biedniejszy tym ma więcej dzieci , te zaś ” dziedziczą ” biedę , rodzą również dużo dzieci itd . Jest to niepowstrzymana spirala narastającej nędzy .
    Kolejne zdanie : ” Gdyby psychopaci nie sterowali gospodarką i nie wywoływali sztucznych „kryzysów gospodarczych” każdy człowiek mógłby mieć pracę i godnie żyć. Bezrobocie jest skutkiem sztucznie wywołanego „kryzysu”, który potrzebny jest bankierom do tego, aby zaprowadzić faszystowski, tyrański rząd światowy i poddać totalitarnej kontroli każdego obywatela tej planety . ” Uważam iż jest to nieprawda . Na jakiej podstawie twierdzisz Astromario iż każdy człowiek mógłby mieć pracę i godnie żyć ? Nie widzę jakichkolwiek przesłanek do takiego stwierdzenia . Bezrobocie jest immanentną cechą gospodarki kapitalistycznej , spotykane jest wszędzie , właściwie od początku epoki przemysłowej . Już jest spore , a w miarę postępu technicznego będzie większe i większe . Po prostu komputeryzacja i automatyzacja coraz bardziej będzie zaostrzać kryteria zatrudnienia , próg potrzebnego wykształcenia będzie stale rósł a wraz z nim rzesza wykluczonych . Oczywiście , sektor usług przez wiele lat może służyć jako amortyzator problemu , ale nie jest to worek bez dna , nie pomieści wszystkich .
    Jeśli chodzi o globalne ocieplenie – GO : temat ten wywołuje sporo kontrowersji , jest bardzo ciekawy , są ostre różnice zdań ale to nie znaczy iż możesz Astromario lżyć poglądy odmienne od twoich . Określanie idei GO jako ” psychopatycznej ” czy ” ocipienia ” jest delikatnie mówiąc nierozsądne , zwłaszcza iż Astromario TEŻ jesteś człowiekiem i możesz się mylić . Takie łatwe ferowanie wyroków , szydzenie z odmiennych racji pachnie fanatyzmem , co bardzo smuci , zwłaszcza na takim blogu jak ten .
    Jeśli chodzi o ten fragment z ” mnożącymi” się zwierzętami to Astromario zrozum : natura sama dba o równowagę . Nadmiar zwierząt po prostu ginie z głodu , bądź zjedzony przez drapieżniki . Ludzie jednak , na skutek postępu technicznego już nie umierają tak często i z tego powodu muszą sami wziąć odpowiedzialność za populację w swoje ręce . Czy rzeczywiście chciałabyś Astromario by liczbę ludności na Ziemi regulowały wojny , głód czy choroby ? Ja wolę jednak środki antykoncepcyjne . Nie jest to darwinizm społeczny o jakim piszesz , ale wprost przeciwnie – walka z nim .
    Piszesz też ” Jest oczywiste, że jeśli ograniczymy radykalnie przyrost naturalny, w społeczeństwie dominować będą starcy, czyli emeryci. Niezbyt miła perspektywa, prawda? ” A niby dlaczego ? Astromario dlaczego uważasz że ludzie starsi są gorsi od młodych ? Pojęcie młodości czy starości jest zresztą względne . Ludzie żyją coraz dłużej , więc dzisiejszy np. 40latek jeszcze w 19 wieku mógł być uznany za starego . ” No, ale i na to jest rada: eutanazja. Można przecież uśmiercać każdego, kto skończył 40 lat. Humanitarnie i bez bólu. ” Aż tak Astromario nie znosisz staruszków by sugerować coś takiego ? Billy ( cokolwiek o nim powiedzieć ) nigdy nic takiego nie pisał . O ile wiem – jest przeciwnikiem eutanazji podobnie jak kary śmierci .
    Reasumując : nie jestem zwolennikiem Billego Meiera , wręcz wprost przeciwnie . Głosi on idee bardzo , bardzo dziwne ( te cytowane przez ciebie fragmenty to mały pikuś ) , chyba raczej odległe od twoich poglądów . Niemniej oskarżanie kogoś o spisek i sympatie do NWO tylko dlatego że ma inne zdanie na jakiś temat jest trochę przesadą . Piszesz ” Nie twierdzę, że taka ilość mieszkańców jest dobra dla naszej planety, ale jeśli już mamy takie zaludnienie, to owszem, możemy propagować antykoncepcję i planowanie rodziny, możemy nawet dopuścić legalność aborcji, ale nie wolno nam działać z pozycji siły ani nikogo do niczego zmuszać. ” Ależ o to właśnie chodzi ! Lepiej to zacząć teraz , powoli , dobrowolnie , nie śpiesząc się , niż w przyszłości robić to na siłę , pod przymusem ( przedsmak takiego przymusu mamy w Chinach ) .
    Pozdrawiam !

  10. @ Ezoteryk: W pierwszej chwili chciałam podjąć z tobą polemikę, ale w miarę jak czytałam coraz bardziej stawało się dla mnie jasne, że nie przeczytałeś uważnie tego co napisałam. Powiem wprost: nie zrozumiałeś prawie nic, a to, co piszesz o eutanazji wprost mnie zamurowało.

    Nie zgadzam się z tobą. Kapitalizm nie jest najlepszym ustrojem, robotyzacja obecnie faktycznie pozbawia ludzi pracy, ale wyłącznie dlatego, że światem rządzą pazerni i pozbawieni sumienia psychopaci. Jeśli mi napiszesz, że skoro nie wierzę w kapitalizm, to muszę wierzyć w socjalizm to wyślę cię do spamu.

    Wysyłanie żarcia do Afryki jest bez sensu i ja nigdzie tego nie postuluję, chyba że jako akcję doraźną. Europę stać na eksport żywności, bo jesteśmy w stanie wyprodukować jej tyle, żeby wysyłać ją na inne kontynenty. Napisałam wyraźnie, że Afryka jest niszczona i dojona przez różnych agentów od brudnej roboty ekonomicznej, a głód jest spowodowany wojnami i podałam linki. Afryka może być samowystarczalna, jeśli pozbędzie się (głównie białych) pasożytów, które na niej żerują.

    Jeszcze jeden taki komentarz a odbiorę ci prawo komentowania.

    Problemem tego świata są psychopaci, którzy tworzą mafie. I nie chodzi o mafię sycylijską, lecz o mafię syjonistyczną, która potajemnie rządzi całym światem. Gdyby znikli psychopaci świat odetchnąłby z ulgą. Ale do tego chyba potrzebny jest reset tej całej „gry”, w której uczestniczymy, czyli boska interwencja.

    Istniało przed nami wiele cywilizacji, które upadły i niewiele po nich pozostało, nasza nie będzie pierwszą, której się to przytrafi. Jeśli ludzkość nie zmądrzeje (czyli nie zacznie kroczyć drogą rozwoju duchowego) ten cykl będzie się powtarzał bez końca: od jaskiniowców do samo-niszczącej się cywilizacji naukowo-technicznej i znowu od początku.

  11. Widzę Astromario że się rozgniewałaś😦
    Cóż napisać , podtrzymuje swoje zdanie . Być może byłem gdzieniegdzie za ostry , ale i ty Astromario przyznaj że twój artykuł nie był zbyt milusi . Chciałem zgodnie z zasadą audiatur et altera pars pokazać iż równanie NWO = ograniczenie przyrostu ludności nie musi być prawdziwe .
    Co do poprzedniego mojego postu maleńki dopisek : po prostu uważam iż Meier ma rację ( w tym konkretnym wypadku , niezależnie od zagadnienia prawdziwości jego kontaktów ) . Wydaje się iż Astromario iż źle go po prostu zrozumiałaś , Meier nie nakazuje kontroli przyrostu ludności , on o to tylko apeluje . Wcześniej czy później i tak będziemy MUSIELI to wprowadzić , a im zrobimy to szybciej tym będzie mniej bolało .
    Jeśli chodzi o resztę … Kapitalizm rzeczywiście NIE jest najdoskonalszym ustrojem , wcale tego nie twierdzę , ale nie znamy lepszego😦 . Alternatywy niestety nie wypaliły😦 . Wypada mi tu sprecyzować : kapitalizm jest może najefektywniejszym ustrojem GOSPODARCZYM ( lepszy od niego jest chyba tylko krwiożerczy darwinizm społeczny , święcący triumfy w Chinach czy Indiach ) , ale społecznie czy kulturowo działa po prostu destruktywnie . Chętnie powitam więc coś nowego , lecz niestety nic nie widać na horyzoncie😦 . Zdania typu ” robotyzacja obecnie faktycznie pozbawia ludzi pracy, ale wyłącznie dlatego, że światem rządzą pazerni i pozbawieni sumienia psychopaci ” zupełnie nie rozumiem … Czy gdyby mieli sumienie i byli zdrowi psychiczne robotyzacja nie zabierałaby pracy ludziom ? A w jaki sposób ? Czyżby chodziło ci o idee iż powszechnie zastosowana automatyzacja stworzy taką obfitość dóbr że dla wszystkich starczy ? Sympatyczna wizja , przyznaję , lecz jakby nie patrzeć wymaga ona jakiejś formy RÓWNEJ redystrybucji uzyskanych w ten sposób produktów . Nieuchronnie wiedzie to do jakiejś formy he , he socjalizmu . Nie przeszkadza mi to wcale , lecz Astromario zrozum : taki ustrój nie da się wprowadzić bez rewolucji w stosunku do drugiego człowieka , bez jakiegoś przełomu w duchowości ( ale o duchowości później ) .
    Afryka : nie zgadzam się z twierdzeniem iż obecna sytuacja Afryki jest winą ” białych pasożytów ” Oczywiście korporacje , głównie zachodnie , szabrują tam ile się da , ale kto im na to pozwala ? Winni niestety są sami Afrykanie😦 . Korupcja i przekupstwo są tam wręcz przysłowiowe , a skoro sami murzyni nie przejmują się swoimi krajami , to kto ma to za nich robić ? Nierzadko to właśnie biali trzymali te państwa we względnym porządku . Przykład – choćby Zimbabwe ( Rodezja ) . Dopóki rządzili tam biali , kraj rozwijał się gospodarczo , po ich wypędzeniu państwo jest w ruinie ( http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,84009,4301312.html lub http://friedrichvonhayek.bloog.pl/index.html?id=5674827&title=Opowiesc-o-sprzedanym-kraju-IV ) . Napiszę wprost : niektórym krajom Afryki przydała by się raczej powtórna kolonizacja przez ” białych pasożytów ” i to prędko🙂 ( rządy murzynów patrz : http://liberwig.w.interia.pl/bokassa.htm , zdjęcia trochę kiepskie , ale ujdzie ) . Jak na razie próbują robić to za białych Chińczycy .
    Piszesz też : ” Problemem tego świata są psychopaci, którzy tworzą mafie. I nie chodzi o mafię sycylijską, lecz o mafię syjonistyczną, która potajemnie rządzi całym światem . ” Chinami i Japonią też ?🙂 . Zdumiewa mnie po prostu ta wrogość wobec tego nieszczęsnego narodu , owych ” syjonistów ” 🙂 . Trudno mi uwierzyć iż ci ” syjoniści ” przez wiele lat pozbawieni państwowości , otoczeni powszechną nienawiścią i pogardą ( oczywiście o korzeniach religijnych ) nagle rządzą światem . Jakoś nie mogę tego zrozumieć , zwłaszcza że u siebie nie mogą sobie dać rady🙂 . Załóżmy jednak Astromario że masz rację . Co z tego ? Skoro pomimo TAKICH trudności zdołali nie tylko zachować tożsamość narodową i religijną , ale i zdobyć władzę nad światem ; skoro byli dość sprytni , silni i zaradni że im się to udało , to MOŻE SOBIE NA TO ZASŁUŻYLI . Każdy naród miał i ma szansę , każdy miał i ma w historii swoje okazje ( my również ) , a tu tylko ” syjoniści ” i ” syjoniści ”🙂 . Nie neguję że coś jest na rzeczy , lecz może zamiast pomstować na mafie ” syjonistyczne ” należy się od nich UCZYĆ . Wizja przyszłości w której to NASZ naród ” potajemnie rządzi całym światem ” bardzo mi się podoba😉 .
    Jeśli chodzi zdanie : ” Jeśli ludzkość nie zmądrzeje (czyli nie zacznie kroczyć drogą rozwoju duchowego) ten cykl będzie się powtarzał bez końca: od jaskiniowców do samo-niszczącej się cywilizacji naukowo-technicznej i znowu od początku. ” Astromario , widzisz – być może właśnie tu jest podstawowa różnica między nami , pęknięcie które bardzo trudno zasypać . Nie przeczę że rozwój techniczny winien być zrównoważony duchowością , to prawda . Lecz na Ziemi jest to bardzo , bardzo trudne , przynajmniej teraz . Tutaj usprawiedliwiłbym naszą ” cywilizację naukowo – techniczną ” . Przede wszystkim technologia nie jest taka zła . Dzięki nauce wielu ludziom ( przynajmniej w krajach rozwiniętych ) żyje się lepiej niż np. w średniowieczu . Długość życia jest większa , ratuje się chorych ludzi dawniej skazanych na śmierć , nie ma w takiej skali jak niegdyś pustoszących epidemii , polepszył się los kobiet itp . Nauka spełnia swoje zadanie , bada świat , lecz nie jest ( i nie może być ) źródłem wartości … Tajne organizacje ” psychopatów ” nawet gdyby zostały zniszczone , to pozostawiłyby puste miejsce które zaraz wypełniłby ktoś inny . Problemy naszego świata tkwią nie w nauce , nie w jakiś tajnych organizacjach , lecz właśnie w duchowości😦 . Na naszej planecie duchowość realizuje się głównie przez religię . A właśnie kwestie religijne są źródłem największych niepokojów na świecie . Kompletny chaos dogmatów , ich sprzeczności mnożą nieszczęścia i konflikty . Właściwie trudno znaleźć w historii jakąś wojnę która nie miałaby jakiegoś podtekstu religijnego czy światopoglądowego . Mnóstwo sporów : muzułmanie / hindusi , hindusi / chrześcijanie , chrześcijanie / żydzi , żydzi / muzułmanie itp. Religie , które z założenia powinny być źródłem wartości , są źródłem przemocy . W pewnym sensie obecnie NIE MA jakiejś racjonalnej propozycji duchowej ; jak więc można mówić o rozwoju w tej dziedzinie ? Pewne nadzieje można pokładać w Nowej Duchowości : spirytyzmie , ezoteryce czy New Age , ale na to jest jeszcze za wcześnie , są to ruchy za słabe . Nie dziw się więc Astromario fali ateizmu i konsumpcjonizmu na świecie , tym wszystkim Dawkinsom czy Hitchensom . Po prostu nauka w porównaniu z kultystyczna kipielą wydaje się wielu ludziom SENSOWNIEJSZA , MĄDRZEJSZA , a poza tym DZIAŁA . Jest to bardzo smutne , ale to prawda😦 . Był w historii moment gdy sprawy miały się trochę lepiej , ale to temat na inną dyskusję …
    Reasumując : Astromario uważam iż redukcja problemów świata tylko do teorii spiskowych jest błędem . Według ciebie wystarczy obalić różne mafie , władców – ” psychopatów ” , ” syjonistów ”🙂 i ” świat odetchnąłby z ulgą ” . Nie zgadzam się z tym . Takie manichejskie dzielenie świata na Nas i Onych jest zbytnim uproszczeniem . Niestety , na Ziemi nie ma takich jasnych , klarownych podziałów . W najokrutniejszych ludziach były jakieś okruchy dobra , w każdym świętym zaś , zawsze znajdzie się coś co można poprawić . Nawet w tak nielubianym przez ciebie NWO nie wszystko jest złe … O , choćby treść tego przesłania na owym monumencie w Elbert Country . Uważam je za zupełnie sensowne i warte uwagi . Ludzie próbują jakoś wyżyć w świecie , przetrwać , nie dać się . Jest wśród nich wielu egoistów czy okrutników , ale dlaczego ? Uważam że nie jest to spowodowane przez ów przysłowiowy System , ale wynika z samej natury świata , z rządzącej naszą biosferą zasady ” Zjadaj zanim zostaniesz zjedzony ” . Gdzieś był popełniony błąd , i to już być może na początku , przy projektowaniu naszej rzeczywistości . Ta ” boska interwencja ” na którą czekasz może być czymś okropnym , gdyż aż strach pomyśleć jacy to ” bogowie ” stworzyli nasz świat . Wyjście – Miłosierdzie i wytrwałe poszukiwanie Prawdy takiej , jaką ona jest . I to wszędzie gdzie się da , czy w nauce , czy w duchowości .
    Pozdrawiam .

  12. Przeczytałam ten długi jak tasiemiec wywód i smutno mi się zrobiło. Jeśli większość myśli tak jak ty, to jesteśmy zgubieni. Nic nam nie pomoże i czeka nas już tylko koniec tej cywilizacji. Nie chce mi się polemizować z każdym twoim zdaniem, bo i tak nie zrozumiesz, a czytelnicy tego bloga wiedzą to i bez mojej pomocy.

    Wahałam się przez chwilę, czy nie wyrzucić tego gniota do spamu, ale pomyślałam sobie, że to jest takie kuriozum, że warto pokazać je szerszej publice jako przykład „złotych myśli”, które z reguły wywalam do kosza na śmieci.
    Kilka fragmentów tak mnie jednak rozczuliło, że nie mogę się oprzeć, żeby nie zacytować.

    kapitalizm jest może najefektywniejszym ustrojem GOSPODARCZYM ( lepszy od niego jest chyba tylko krwiożerczy darwinizm społeczny , święcący triumfy w Chinach czy Indiach ) , ale społecznie czy kulturowo działa po prostu destruktywnie

    O, tak, darwinizm społeczny jest NAJLEPSZY! Pies tańcował z jakąś kulturą. Zostawmy tylko Lady Gaga, bo ona przynajmniej przynosi wymierny dochód, resztę do gazu, bo po co komu jakieś filharmonie, do których trzeba dopłacać!

    Zdumiewa mnie po prostu ta wrogość wobec tego nieszczęsnego narodu , owych ” syjonistów ”

    Wzięłam mapę świata oraz encyklopedię i przystąpiłam do szukania, gdzie też żyje ten syjonistyczny naród. Ni za cholerę nic nie znalazłam. Jeśli możesz, pokaż mi na mapie gdzie mam szukać.

    Skoro pomimo TAKICH trudności zdołali nie tylko zachować tożsamość narodową i religijną , ale i zdobyć władzę nad światem ; skoro byli dość sprytni , silni i zaradni że im się to udało , to MOŻE SOBIE NA TO ZASŁUŻYLI .

    Tak, to też darwinizm (społeczny), a Darwin wielkim człowiekiem był i samą prawdę nam objawił. Amen!

    Astromario , widzisz – być może właśnie tu jest podstawowa różnica między nami , pęknięcie które bardzo trudno zasypać .

    I bardzo dobrze, ta różnica niezwykle mnie cieszy, bo gdybyśmy byli podobni do siebie, to nie pozostałoby mi nic innego, jak się pochlastać.

    Pewne nadzieje można pokładać w Nowej Duchowości : spirytyzmie , ezoteryce czy New Age , ale na to jest jeszcze za wcześnie , są to ruchy za słabe .

    Serio?!!! Tu już mnie całkiem powaliłeś silnym ciosem między oczy, nie osłabiaj mnie, proszę, bo muszę mieć siły na najazd rodzinki w święta…

    Nie dziw się więc Astromario fali ateizmu i konsumpcjonizmu na świecie , tym wszystkim Dawkinsom czy Hitchensom . Po prostu nauka w porównaniu z kultystyczna kipielą wydaje się wielu ludziom SENSOWNIEJSZA , MĄDRZEJSZA , a poza tym DZIAŁA .

    Tak, jasne, nałka jest ostatnio silna fałszerstwem, przekupstwem i „polityczną poprawnością” zabraniającą myśleć i zadawać pytania. Jeden z przykładów jest tutaj. Inne to wspomniany już darwinizm, AIDS, onkologia, globalne ocieplenie, ekonomia (wybacz) syjonistyczna i parę innych dziedzin nałki, wykładanych na renomowanych uniwersytetach.

    O , choćby treść tego przesłania na owym monumencie w Elbert Country . Uważam je za zupełnie sensowne i warte uwagi

    Dlaczegóż mnie to nie dziwi?

    ” Zjadaj zanim zostaniesz zjedzony „

    Smacznego!

    Gdzieś był popełniony błąd , i to już być może na początku , przy projektowaniu naszej rzeczywistości . Ta ” boska interwencja ” na którą czekasz może być czymś okropnym , gdyż aż strach pomyśleć jacy to ” bogowie ” stworzyli nasz świat .

    Znowu mnie powaliłeś na deski. Litości!!! Jak dobrze, że to już koniec twojego wywodu. Skończył się, zanim dostałam pomieszania zmysłów od tej lektury.

    Ezoteryk z ciebie jak z koziej dupy trąba. Jesteś na tej samej osi, co racjonaliści, a ci, jak zapewne wiesz, nie mają wstępu do tego bloga. I bardzo wątpię, żeby czytelnicy tego bloga mieli ochotę w przyszłości czytać twoje wywody. Dlatego nie fatyguj się pisaniem odpowiedzi.

  13. Ezoteryk! A jak zredukujemy populację ludzką do tych 500mln? Afrykę zostawmy w spokoju. Do reszty się nie odniosę, bo jestem w ciężkim szoku.

  14. Ezoteryk, chciałem parę dni temu się odnieść do tego co napisałeś 14/12/2010 @ 00:13 ale nie miałem już sił. To teraz napiszę.
    Pomyślałem wtedy że wyczuwanie sarkazmu w wypowiedziach autorki tego bloga to jednak sztuka wymagająca poświęcenia czasu na przeczytanie wielu, wielu tematów tu poruszanych. Pomyślałem że Tobie tego czasu po prostu zabrakło bo po prostu widać było że nie czaisz bazy… ale teraz myślę że chyba nie. Brakuje Ci czegoś więcej bo czas w twoim przypadku to pikuś. On Ci już raczej nie pomoże.

  15. Poza tym spróbuj stawiać znaki interpunkcyjne zaraz za wyrazem bo czyta się to dość ciężko. Co do techniki i technologii. Nikt jej tu nie potępia. Potępia się jej zastosowanie w celach uzyskania bezwzględnego zysku, zniewolenia i doprowadzenia do monopolu. Tymczasem looknij w to:
    Czy Christus Rex to Zombie?* – bo jeśli tak, „to cała nasza wiara jest daremna”
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=31292 oraz
    ŻYCIE POWSTAJE TYLKO Z ŻYCIA I co z tego Prawa Natury dla „christianus” wynika
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=31262
    Komisarz żydowski do Gojów
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/12/20/prawdziwa-sprawa-przeciwko-zydom-%E2%80%93-czesc-2/

  16. Nie napisałem że darwinizm społeczny jest NAJLEPSZY ! Jest najefektowniejszy gospodarczo jako skrajna forma kapitalizmu ( sukcesy w Chinach i Indiach ) , ale jest fatalny społecznie i kulturowo . Pisałem przecież Astromario już poprzednio ” konieczność ekonomiczna wymusza kapitalizm jako najsprawniejszy ustrój gospodarczy , ale jednocześnie jest on najbardziej nieznośny społecznie czy etycznie . Ten kto znajdzie sposób na pogodzenie tych sprzeczności zyska sławę na wieki . Niestety jak dotąd nikogo takiego nie ma . ”
    Mylisz Astromario Prawdę z Dobrem . To co prawdziwe nie musi być dobre i vice versa . Prawda niestety może być gorzka i okrutna . Dotyczy to również ekonomii . Rację ekonomiczne i racje etyczne są ze sobą sprzeczne . Trzeba coś wybrać . Jeśli chodzi o mnie jestem lewicowcem i preferuje system socjalny . Nie mam jednak złudzeń co do jego ciemnych stron ( marazm , biurokracja , fiskalizm ) .
    Jeśli chodzi o naukę … A czy religia jest lepsza Astromario ?
    Co do ciebie Izo40 : promowanie środków antykoncepcyjnych , edukacja i równouprawnienie kobiet , otwarta polemika z co niektórymi systemami religijnymi🙂 , propagowanie rodziny 2 + 2 , no może 3 . Proces ten będzie zresztą bardzo powolny , trwający całe pokolenia , ale jak dowodzi przykład Europy możliwy do zrealizowania .
    A to nieszczęsne ” Zjadaj zanim zostaniesz zjedzony „ ; Astromario dla ciebie świat jest dobry , tylko mafie ” psychopatów ” go wypaczają , ja uważam że zło nie jest do końca winą człowieka ale tkwi w samej naturze świata . Może rację mają gnostycy ze swą ideą Demiurga ? Jest taki artykuł , bodajże w Nieznanym Świecie (nr 203 11/2007 ) Simony Kossak ” Krzywda zwierząt ” a także wcześniejszy Szmilichowskiego i wstępniak pana Rymuszki . Poczytaj je sobie i przemyśl dobrze .
    Tak więc Astromario nie dogadamy się , to jasne . Dlaczego jednak chcesz zamknąć swój blog na odmienne poglądy ? Boisz się wątpliwości ? Tak mało wierzysz w to co piszesz , że wystarczą 2 posty , aby je w tobie wzbudzić ? Twoja strona ma być pełna potakiwaczy , czy płaszczyzną swobodnej dyskusji ? Moim zdaniem trąci to fanatyzmem . Próbujesz zastąpić jeden dogmat innym . No cóż , twój blog , masz do tego prawo . Opublikuj jednak tę moją wypowiedź . Na tym kończę dyskusję , to absolutnie ostatni wpis . Pozbawianie jednak kogoś prawa do repliki jest po prostu niezrozumiałe . Potraktuj ją jako ostatnie słowo skazańca🙂 , tuż przed wyrokiem .
    A racjonalistą nie jestem🙂 Po prostu patrzę się na świat z większym smutkiem i zgorzknieniem niż ty Astromario .

  17. @ Ezoteryk: rozmawiamy jak gęś z prosięciem i nie ma najmniejszej nadziei, żebyśmy się dogadali, więc może lepiej daruj sobie.

    Napisałam wyraźnie, że w moim blogu NIE MA DEMOKRACJI. Nie każde poglądy można tu głosić, to nie Hyde Park, i nie każdy ma prawo narzucać mi temat dyskusji. Nie mam ochoty tłumaczyć każdemu z osobna o co nam w tym blogu chodzi. Co więcej, taka dyskusja pożera mnóstwo energii, okrada mnie z cennego czasu i wznieca złe emocje.

    Nie zrozumiałeś co napisałam, dodałeś do tego swoje własne, bardzo fantazyjne interpretacje, które nie mają nic wspólnego z moimi intencjami, a ja nie mam czasu tłumaczyć ci każdej linijki swojego tekstu. Co więcej, tłumaczysz mi od podstaw rzeczy, które już tu były omawiane (gnostycyzm) i zalecasz lektury, które czytałam jakieś 5, a może więcej lat temu (Nieznany Świat).

    Nie napisałem że darwinizm społeczny jest NAJLEPSZY ! Jest najefektowniejszy gospodarczo jako skrajna forma kapitalizmu ( sukcesy w Chinach i Indiach ) , ale jest fatalny społecznie i kulturowo .

    Dlaczego wciąż powołujesz się na efektywność gospodarczą? Efektywność jest dla ciebie Bogiem? Stawiasz ją wyżej niż człowieka? Wzrost gospodarczy nie może być nieograniczony. A dla mnie człowiek jest ważniejszy, niż efektywność gospodarki czy wzrost dochodów.

    Prawda niestety może być gorzka i okrutna . Dotyczy to również ekonomii . Rację ekonomiczne i racje etyczne są ze sobą sprzeczne .

    A ty wciąż z tym stawianiem ekonomii, zysku, efektywności na pierwszej pozycji. Czy człowiek musi mieć miliardy dolarów na koncie? Czy nie wystarczy mu dom, samochód i trochę gratów ułatwiających życie? Naprawdę, nie trzeba tworzyć kultu kapitalizmu, socjalizmu czy dowolnego innego idiotyzmu, żeby żyć.

    Twoje wyznanie, że jesteś lewicowcem z lekka mnie zszokowało. W świetle tego, co napisałeś poprzednio brzmi to co najmniej dziwnie:

    Sympatyczna wizja , przyznaję , lecz jakby nie patrzeć wymaga ona jakiejś formy RÓWNEJ redystrybucji uzyskanych w ten sposób produktów . Nieuchronnie wiedzie to do jakiejś formy he , he socjalizmu . Nie przeszkadza mi to wcale , lecz Astromario zrozum : taki ustrój nie da się wprowadzić bez rewolucji w stosunku do drugiego człowieka , bez jakiegoś przełomu w duchowości ( ale o duchowości później ) .

    Co do przełomu w duchowości to mogę się zgodzić, ale co do rewolucji to niekoniecznie. Popatrz na Norwegię: odkryto u nich wielkie złoża ropy. Co ciekawe, rząd Norwegii nie dał się ogłupić żadnym hitmenom (może dlatego, że miał własne pieniądze na odwierty i infrastrukturę) i wziął sprawy w swoje ręce. I co my tam widzimy? Na tym majątku nie położył łapy żaden Rockefeller, Rotchild ani inny psychopata i nie pompuje kasy wyłącznie na swoje osobiste konto. Dochody są dzielone i idą na inwestycje. Nie jest to socjalizm. Ale jest dobrobyt dla każdego. Robotyzacja też mogłaby nam to dać, gdyby na robotach nie trzymał łapy jakiś psychopata.

    Jeśli chodzi o naukę … A czy religia jest lepsza Astromario ?

    A ty znowu to samo: czy religia jest lepsza niż nauka? Czy kapitalizm jest lepszy niż socjalizm? Popatrz na górę tego bloga, tam masz napisane, gdzie ja mam przeciwieństwa. Nie jestem katoliczką, nie jestem ateistką, nie jestem kapitalistką, ani nie jestem socjalistką. Nie każ mi wybierać między dżumą i cholerą, bo to nie jest wybór. Takich wyborów dokonują płaszczaki, a my jesteśmy trójwymiarowi. Odpowiedź nie leży ani na prawo, ani na lewo, lecz na wyższym poziomie. Trzeba podnieść twarz z błota i spojrzeć do góry – czy to takie trudne?

  18. He,he, co rusz trafia się ktoś, kto uparcie che dyskutować na temat swoich poglądów i nijak nie pojmuje, że blog Mayi, jak dom. Zaprasza do niego tych, których uznaje za gości, innych nie chce i nie musi. Mnie się taka formuła podoba, dobrze, że nie ma tu tzw. demokracji, bo to w jakim kształcie demokracja funkcjonuje to nic mądrego, o czym wszyscy się przekonujemy przy kolejnych wyborach.

  19. Jak się kończy demokracja na blogu? Pamiętacie tego kolesia z blogspota od teorii spiskowych, który po ciężkich bojach uznał, że musi zamknąć swój blog i zająć się czym innym, bo go znajoma banda mądralów tak skołowała, że nie wiedział biedny, czy jest dzień czy noc? A potem, po błaganiach czytelników wrócił do pisania, ale w każdym zdaniu zastrzegał się, że to nie teoria spiskowa i żeby go tylko źle nie zrozumiano. Paranoja. Czytać się tego nie dało. A dziś możecie zajrzeć na blog Mizi. Zamiast wyrzucać do spamu idiotyczne komentarze Mizia pozwala szaleć różnym rozrabiakom i sam prawie przez nich oszalał.

    Blogów zamkniętych z powodu „wolności słowa” i „demokracji’ było więcej, ale nie podam linków, bo nie ma już do czego.

  20. Ufff – dzięki, AstroMario, bo zanosiło się na namnolne katowanie naszych oczu kolejnymi tasiemcowymi wywodami… he he he
    Kiedyś funkcjonowało takie ładne powiedzonko, że „frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu” – ale …intelektualny również, jak widać na aktualnym exemplum.
    Otóż nie wystarczy nadziać na siebie miana „ezoteryka”, żeby nim rzeczywiście być, gdyż z każdego zdania wyłazi, niestety, w/w niedopasowany frak.
    „Ezoterykowi” pomyliły się fora onetu, gazwyb, itp z prywatnym blogiem, stąd ten ton nałkowej wykształciuchowej wyższości i połajanki serwowane Gospodyni. Awansowy intelekt widzi albo nałkę albo religię, poza którymi się gubi, ach – i do lewicowości przyznaje, mniemając, że lewicowość jest trendy.
    I tak może międlić strzyżono-golono w nieskończoność, równą pewnie jego kompleksom intelektualnym, dlatego sypie „uczone” cytaty, nazwiska, terminy i „Nieznany Świat”…
    A nam się nawet już nie chce śmiać.
    Z litości więcej nie powiem.

  21. Planowanie rodziny na przykładzie Europy uważasz za dobry przykład? No chyba, że chodzi Ci Ezoteryku o tę depopulację. Prawdopodobnie za 200 lat w Europie Europejczycy będą na wymarciu. Polityka kontroli narodzin prowadzona jest w Chinach. Wiesz o tym, że „nagle” brakuje tam kobiet? Bo dziewczynka jako potomstwo jest niemile widziana. W ogóle w Azji uśmiercono już ze 100 mln (co najmniej) płodów płci żeńskiej. Kiedyś też w takie pierdoły wierzyłam jak równouprawnienie kobiet. Jaka naiwna byłam! O Matko! O antykoncepcji porozmawiaj z kobietami, ktore latami do siebie nie mogą dojść po ładowaniu w siebie sztucznych hormonów. Ty naprawdę jesteś ezoterykiem? Miałam inne wyobrażenie o ezoterykach…

  22. @ Iza40: Właściwie to można uznać, że biali Europejczycy już są na wymarciu. Jeśli europejska kobieta ma 1 dziecko lub 1 z małą cyferką po przecinku, a rodziny arabskie żyjące w Europie mają po 8 dzieci, to łatwo policzyć, jaka przyszłość czeka nasz kontynent.

    Co do planowania rodziny w Chinach, to jest jeszcze gorzej, niż piszesz. Chińczycy sterylizują kobiety, które „nielegalnie” zajdą w ciążę. Sterylizuje się oczywiście przede wszystkim mniejszości narodowe. I chyba w ramach równouprawnienia sterylizuje się również mężczyzn, mężów tych „nielegalnych” matek. Jeśli tak ma wyglądać „planowanie rodziny” to ja serdecznie dziękuję. I przypominam, że to samo robili naziści w obozach koncentracyjnych.

    Przypomnę również to, o czym pisałam w tej notce: że politycy stale zachęcają do posiadania dzieci: becikowe, bykowe i inne takie pomysły…

    @ Nordzom: właśnie dokładnie to samo (o tym fraku) mówiłam mojemu synowi. Niestety, żeby być prawdziwym inteligentem trzeba tradycji. Minimum 3 pokolenia z tytułem mgr. A im więcej, tym lepiej. Dlatego w koszu lądują u mnie komentarze, w których wykształciuchy mi piszą, że przydałoby mi się wykształcenie. Bo im się wydaje, że człowiek wykształcony to ktoś tak samo myślący jak oni: nietolerancyjny fanatyk o wąskich horyzontach, znający się tylko na tym, czego go uczono na uczelni i potępiający to, czego na uczelni nie uczono. Dlatego nie raz czytałam „mądrości”, że humaniści to nie naukowcy i należy ich wywalić z uczelni.

    Ezoteryka to nienaukowy sposób patrzenia na świat. Ezoteryk nie należy do żadnego stada: ani politycznego, ani światopoglądowego. Ezoteryk nigdy nie pyta „nauka czy religia” ani „wiara czy rozum”, bo ezoteryk wie, że nie ma „albo-albo”, lecz jest „i to i to” albo „ani to ani tamto”.

  23. a czy to ważne kto kogo będzie wykorzystywał skoro już wtedy na ziemi nie będzie dobrych ludzi = niereptilian🙂 jedne jaszczurki będą rządzić (sadyści) drugie a-azanki – masochistki będą się poddawać bo to kochają „oni chcieli być zabijani patrz na ich źrenice na ich zęby oni wszyscy są umysłowo chorzy to gady” tak czasem bywa

  24. Zgadzam się Astomario z Twoją opnią.
    P.S.1. Nas jest na Ziemi już 7 milirdów.
    P.S.2. Większość katastrof jest wywołana technologią Iluminatów.
    P.S.3. Ocieplenie klimatu to faktycznie niezła bujda.

  25. Kiedy to pisałam nie było jeszcze 7 miliardów, ale zaraz potem się zrobiło. Tak sobie myślę, że może te dane o 7 miliardach też są przekłamane, żeby nas straszyć lawinowym przyrostem naturalnym i żebyśmy się zgodzili, że trzeba coś z tym zrobić, czyli użyć środków ludobójczych. Iluminaci wolą posunąć się do najgorszej zbrodni, niż podzielić się z innymi majątkiem, którego nota bene sami nie wyprodukowali. Cały materialny i kulturalny dorobek tego świata to dzieło ludzkich mrówek, które przez wieki w pocie czoła harowały na tych darmozjadów. Trochę głupio, że taka spotyka je wdzięczność. No cóż, ten świat zarządzany jest przez psychopatów, więc nie ma się czemu dziwić.

    Co do ocieplenia: to już trzecia kolejna zimna i spóźniona wiosna. Nikt mi nie powie, że 10 stopni w nocy w lipcu to normalna temperatura, a taką właśnie mieliśmy zeszłego lata. Dziś, kiedy wróciliśmy do domu ok. 22 po wyjściu z samochodu poczułam szczypanie na twarzy i powiedziałam, że chyba jest mróz. I faktycznie, było -1. Teraz jest -3. Wiosny nie widać. To znaczy w samym mieście trawniki są już trochę zielone i na niektórych krzaczkach zaczynają pękać pączki, ale u nas, pod miastem, wiosny w ogóle nie widać. Pewnie to dlatego, że w mieście jest cieplej iż poza nim.

  26. Astromario, faktycnie możesz miec rację z tą być może „przesadzoną” liczbą ludnosci.
    A co do ocieplenia- to bez dwóch zdań -jest to wymysł psychopatów. Niegdyś słuchałam wypowiedzi proferora, który badał to rzekome ocieplenie i doszeł do wniosku, że takie zjwisko w ogóle nie zachodzi. Postanowił więc podzielić się wynikami badań z opinią publiczną, to mu wyraźnie zasugerowali, że jego kariera szybko dobiegnie końca, jeśli to zrobi. Więc zamilkł na lata. Na emeryturze postanowił wyjawić ta prawdę.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s