Wiadomości z wariatkowa odcinek 4

Kochani, obawiam się, że „wiadomości z wariatkowa” nigdy się nie skończą, a szkoda, bo bardzo chciałabym dożyć czasów, kiedy wreszcie z tego domu wariatów wypuszczą nas do normalności. Tak więc tworzę kolejny odcinek, a działo się, oj działo!!!

Dziękuję Wam moi wrogowie!

W pierwszych słowach mojego listu jak zwykle pragnę podziękować moim wrogom za „głosowanie nogami”, czyli odwiedzanie mojego bloga. Nie ma znaczenia, czy czytacie mnie z nienawiścią, czy z miłością, bo liczy się tylko to, że do mnie wpadacie. Dzięki temu mój blog bardzo zyskuje w rankingu popularności.

Jestem wrogiem wszystkiego co naukowe

Z Wykopu dowiedziałam się, że jestem wrogiem wszystkiego co naukowe. Jest to może lekka przesada, ale tylko lekka. Kiedyś, kiedy jeszcze byłam racjonalistką szanowałam wszystko co naukowe, ale potem tak jakoś się porobiło, że zaczęłam wątpić. Nic nadzwyczajnego, nie jestem pierwszą ani ostatnią osobą, której przydarzyła się utrata wiary. Wiarę tracą nawet osoby, które calusieńkie swoje długie życie przeznaczyły na krzewienie swojej wiary, np. w nieistnienie Boga. Koronnym przykładem jest Antony Flew, więc nie ma w tym nic dziwnego, że przytrafiło się to i mnie.

Za czasów mojej młodości nauka zajmowała się badaniami naukowymi, a dziś zajmuje się zarabianiem kasiory. Daje temu, kto więcej zapłaci. A kto nie daje za kasę, ten wylatuje z biznesu i staje się pośmiewiskiem dla tych, którzy się sprzedali i dzięki temu zdobyli sławę i wpływy.

Przykłady?

Proszę bardzo: farmacja, zwłaszcza onkologiczna, wakcynologia, klimatologia, biotechnologia…

I jeszcze jeden przykład:

Należy pić 8 szklanek wody dziennie

„Nauka zaleca: należy pić 8 szklanek wody dziennie”. To hasło pojawiło się (o ile sobie przypominam) jakoś we wczesnych latach 90 i wprawiło mnie w stan niemal osłupienia. Po jaką cholerę miałabym wlewać w siebie wodę na siłę, skoro nie chce mi się pić? Na szczęście w tamtym okresie studiowałam wschodnie systemy medyczne, a zwłaszcza fascynowałam się medycyną chińską. A Chińczycy nakazywali słuchać swojego organizmu i z niczym nie przesadzać, bo to niezdrowe. Twierdzili oni, że człowiek, który się odżywia prawidłowo, a więc spożywa dużo warzyw i owoców, otrzymuje wystarczającą ilość wody w diecie i zalecali picie tylko wtedy, gdy czuje się pragnienie. Twierdzili wręcz, że nadmiar wody obciąża nerki, które nie mogą normalnie pracować w takich warunkach. Ale cóż może starożytna mądrość w obliczu medialnej i nałkowej propagandy? Z przerażeniem patrzyłam, jak ludzie jej ulegają i na siłę leją w siebie wodę. Niektórzy nigdy nie rozstawali się z butelką wody rzekomo mineralnej, którą wszędzie ze sobą taszczyli (swoją drogą to niezłe obciążenie) i z której co moment pociągali solidny łyk. Mnie od patrzenia na to robiło się niedobrze, ale wszelkie próby tłumaczenia ludziom, że czynią głupio mijały się z celem. Media mają niewyobrażalną moc rażenia… Dziś okazuje się, że był to kolejny błąd nałuki, ale nawet nie bardzo wiadomo, skąd się ten przesąd wziął. Istnieje podejrzenie, że bezrefleksyjnie ekstrapolowano na człowieka wyniki badań z lat 30-tych nad gryzoniami (ciekawych odsyłam do najnowszego numeru National Geographic).

Atak paniki

Oglądam Reality TV, bo to lubię reportaże prosto z życia, a nie bujdy, które serwują nam zniewolone i ogłupiające media. Bohaterami jednego z seriali są ratownicy medyczni, oczywiście amerykańscy (czasem australijscy). Karetka zostaje wezwana do luksusowego apartamentowca. Ratownicy wpadają do mieszkania i zastają leżącą na podłodze 18-letnią dziewczynę. Pytają co się stało, a sąsiedzi wyjaśniają, że dziewczyna ma atak paniki. Podają jej tlen i starają się ją uspokoić. Kiedy panna dochodzi do siebie na tyle, że może mówić pada pytanie, co ją doprowadziło do tego stanu. Dziewczyna mówi najpierw, że „wszystko”, a po chwili wyjaśnia, że rachunki. Bo są za wysokie. Tak to jest, kiedy 18-latka bierze gigantyczny kredyt na zakup luksusowego apartamentu wraz z wyposażeniem i nie wątpię, że również na samochód, a potem zostaje „zaskoczona” przez kryzys lub staje w obliczu utraty pracy. Jak dają to trzeba brać, prawda? Szkoda, że nikt nie myśli, że dają cudze, a zwraca się własne. A mało kto wie, że dają fikcyjne, a zwracać trzeba prawdziwe.

Cycki

Najmądrzejszy w Polsce portal, Joe Monster (ten co to twierdził, że rozszyfrował tajemnicę „oszustwa” ośmiornicy Paul – pamiętacie?), propaguje akcję badania piersi… o, przepraszam, CYCKÓW.

Jak zachęcić panie do dbania o swoje piersi?

Joe Monster (nadesł. aditoma)
My to już wiemy, ale jeśli kobieta tak zachęca inne niewiasty do dbania o profilaktykę i wczesne wykrywanie na przykład raka piersi, to nie pozostaje nam nic innego jak wstać i dać jej owacje na stojąco. Pozwólcie nam radować się nimi do później starości, zbadajcie sobie cycki teraz!

Macki onkologiczne stają się coraz dłuższe i sięgają po coraz więcej. Tylko patrzeć, jak wprowadzone zostaną przymusowe badania mammograficzne. Oczywiście, w takim przypadku media na przemian straszą ludzi śmiercią lub kalectwem lub mamią ich iluzoryczną obietnicą zachowania zdrowia i tychże cycków. Przerażona kobieta codziennie pod prysznicem obmacuje sobie piersi, drży ze strachu, gdy wyczuje jakiekolwiek zgrubienie, a jeśli coś ją strzyknie lub zaboli pędzi na badania. Tam najczęściej dowiaduje się, że ma jakiś guzek, więc wpada w histerię i pędzi do onkologa. Ten nie zlecając żadnych badań dodatkowych kieruje ją na operację, po czym, po badaniu histopatologicznym, okazuje się, że w piersi nie było żadnych zmian nowotworowych. Okaleczona i oszpecona kobieta idzie na skargę do sądu, a ten orzeka, że lekarze nie popełnili błędu w sztuce.

A ja wam powiem, co następuje:

  • badanie mammograficzne jest szkodliwe i samo powoduje raka. Co więcej, 50% wyników jest błędnie zinterpretowanych (stwierdza raka tam, gdzie go nie ma bądź odwrotnie)
  • chemia onkologiczna i radioterapia są rakotwórcze i nie leczą, lecz zabijają

O historii onkologii napiszę osobno. Na razie przeczytajcie sobie to i to. Na zachętę mały cytat:

Kontrole mammograficzne przynoszą w samych USA od pięciu do 13 bilionów dolarów rocznie. Strach oraz niekompletne dane są powszechnymi narzędziami, by wmówić kobiecie rutynowe mammografie. Co jasne, mammografia nie może zapobiegać rakowi piersi ani nawet wykryć jego zalążki. W czasie, kiedy tumor jest wystarczająco duży, by wykrył go mammograf, ma on równocześnie jakieś 12 lat! To śmieszne reklamować mammografię jako „wczesne wykrywanie”.

(…)

Mammogramy zwiększają ryzyko rozwoju raka piersi oraz zainicjowania procesu metastazy (przerzutów) (….).Około 1o do  17 % nowotworów piersi to tzw. nieekspansywne, zaliczane też do „uśpionych” nowotwory, ductal carcinoma in situ-one właśnie, kompletnie nieaktywne, mogą przekształcić się w aktywne pod wpływem nacisku w rutynowej mammografii.

Ja zachowałam swoje cycki w stanie nienaruszonym i w idealnym zdrowiu tylko dlatego, że od młodości trzymałam się od lekarzy z daleka. Nie raz coś mnie pobolewało, coś mi obrzmiewało, ale to są wszystko zupełnie normalne rzeczy, zależne od cyklu hormonalnego. Gdybym za każdym razem pędziła do lekarza, obmacywała się pod prysznicem i ganiała na badania mammograficzne dziś na pewno miałabym raka, a nawet należałabym do klubu Amazonek. Przyznam się wam w sekrecie: ANI RAZU W SWOIM DŁUGIM ŻYCIU NIE PRZEPROWADZIŁAM ZALECANEGO OBMACYWANIA CYCKÓW. Naprawdę! Nigdy! I nawet nie wiem, jak się to robi. Również nigdy nie widziałam mammografu na oczy.

Macicę też mam na swoim miejscu, chociaż doktory już 10 lat temu koniecznie chciały mi ją wyrżnąć, wraz z przydatkami. Gdybym się na to zgodziła byłabym dziś pomarszczoną, sklerotyczną i cierpiącą na osteoporozę oraz milion innych starczych dolegliwości babcią. Takie „leczenie” jest zadawaniem najgorszego możliwego gwałtu fizjologii kobiety. Obserwuję swoje rówieśnice, które dały się na to nabrać. Moja najukochańsza przyjaciółka, śliczna 50-latka, za którą oglądali się na ulicy młodzi faceci uległa namowom lekarzy i w ciągu pół roku zamieniła się w grubą, pospolitą babę. Mało mi serce nie pękło, kiedy ją zobaczyłam. A najgorsze jest to, że już nie żyje. Myślę, że gdyby nie ta operacja mogłaby się jeszcze długo cieszyć życiem.

Dlatego ja, jeśli muszę korzystać z pomocy lekarzy, zawsze wybieram homeopatów lub specjalistów medycyny naturalnej. Taka medycyna nie okalecza, lecz łagodnie przywraca zdrowie i równowagę w organizmie. No i przede wszystkim ZDROWO SIĘ ODŻYWIAM naturalnymi produktami. Jak zarazy unikam aspartamu, glutaminianów, GMO i gotowych wyrobów, zawierających mnóstwo konserwantów, MOM, E, chemii i innych trucizn.

Największy pomnik Jezusa na świecie

W Świebodzinie powstaje ogromny pomnik Chrystusa Króla. Monument będzie mieć ponad 31 metrów wysokości, czyli o metr więcej niż statua Chrystusa Zbawiciela z Rio de Janeiro. Świebodziński Chrystus będzie widoczny z odległości kilkunastu kilometrów. Zobaczą go wszyscy podróżujący autostradą A2 i drogą ekspresową S3

Tym, czego najbardziej potrzebuje nasz kraj jest z całą pewnością największy pomnik Jezusa na świecie. Pobożni parafianie oddali ostatnie wdowie grosze na to zbożne dzieło i oto mamy sukces na skalę światową. Tylko tak sobie smutno dumam, że nikt Jezusa nie pytał, czy życzyłby sobie takiego pomnika. Obawiam się, że gdyby mógł wyrazić swoje zdanie postąpiłby z owymi parafianami tak, jak postąpił z przekupniami w świątyni: pogoniłby ich na cztery strony świata. Jestem pewna, że Jezus wolałby, żeby te pieniądze oddać głodującym dzieciom lub powodzianom, którzy zostali bez dachu nad głową.

Kampania na rzecz obrzezania

W Polsce, gdzie obrzezanie kojarzy się z Talmudem i starozakonnymi ta akcja (przynajmniej na razie) raczej nie ma większych szans na sukces. Ale władzy świata widać bardzo zależy na tym, żeby i u nas ten zabieg stał się równie powszechny jak szczepienia oraz badania mammografem. Strach rodzić w szpitalu, bo naprawdę nie wiadomo, jaka niespodzianka może czekać rodziców, gdy przywiozą dziecko do domu i rozpakują z becika… nie dość, że bez zgody, a nawet wiedzy rodziców będzie zaszczepione, to może się okazać, że również obrzezane.

O co tak naprawdę chodzi?

Wyjaśnia to tekst, który na swoim blogu zamieścił Marcus, gorąco zachęcam do lektury!!!

NATO domyśla się, gdzie jest Bin Laden

Niech NATO przyjmie moje najserdeczniejsze gratulacje, to jest naprawdę niesłychany sukces.

Pranie mózgu w liceum

W GazWyb larum! W liceum ogólnokształcącym w Malborku doszło do prania mózgu uczniów, a dyrekcja nie broniła dzieciaków własną piersią przed tą straszną demoralizacją. Redaktor Aleksandra Kozłowska drze włosy z głowy nad gwałtem umysłowym, jaki zadano biednym dziateczkom i solidaryzuje się z oburzonymi rzekomo rodzicami.

– Coś takiego w publicznej szkole w czasie lekcji? – mówi zdenerwowana mama pierwszoklasistki (woli zachować anonimowość). – Przez cztery godziny dzieciaki poddane były praniu mózgu.

Najbardziej przykre w tej historii jest to, że owo rzekome rodzicielskie oburzenie i donosy pisane przez rodziców do Kuratorium są bezwstydnym kłamstwem pani redaktor. Donos (ANONIMOWY!) nie został napisany przez nikogo z rodziców, lecz przez jednego z belfrów. To od niego Gazeta i Kuratorium dowiedziały się o całej sprawie i to przez niego pani pedagog oraz dyrektorka szkoły mają problemy ze zwierzchnikami.

Niby mamy wolność słowa, ale tylko na papierze. W praktyce wygląda to tak, że za zorganizowanie „alternatywnej” lekcji ponosi się poważne konsekwencje, mimo, że nie doszło do złamania prawa. Skutek: Kuratorium wprowadza totalną inwigilację pedagoga i cenzurę na wszystko, co będzie mówione uczniom. A przecież nie są to przedszkolaki, lecz prawie dorośli ludzie, którzy i tak mają szansę zetknąć się z ideami Iluminati i NWO poza szkołą, przede wszystkim w Intenecie. Może więc lepiej, żeby nie byli z tym pozostawieni sobie, lecz mogli to przedyskutować z nauczycielem, który pomoże im uporać się z lękami i niepokojem. Pani psycholog, ignorancko freudyzująca na temat rzekomej niskiej samooceny ludzi mających odwagę w pojedynkę przeciwstawić się powszechnej, agresywnej ignorancji, zrobiłaby dużo lepiej, gdyby sama zainteresowała się tym, co dzieje się w świecie i wyjaśniła dzieciakom jak sobie z tym radzić.

To naprawdę bardzo dziwne, że nikogo nie oburza fakt, że ksiądz i katechetka „piorą mózgi” dzieciakom opowieściami o niepokalanym poczęciu i piekle, że niania w TV reklamuje toksyczną margarynę jako eliksir zdrowia dla najmłodszych pociech, że na monitorze telewizora stale dyndają cycki i wirują tyłki, że namiętnie całują się tam dwie dziewczyny, a pary mieszane odgrywają sceny porno, a taki skandal wywołuje prelekcja, której autor przestrzega ludzi przed psychomanipulacją i innymi zagrożeniami, jakie płyną z mediów. Więcej o tym tutaj.

Gazeta lubuje się w organizowaniu nagonek. To nie jedyna taka akcja. Dziś od zupełnie rozsądnego i myślącego kolegi dostałam

Zaproszenie do linczu

Od wczoraj media Agory krzyczą, że pewna pani profesor, na zwróconą jej przez panią doktor uwagę, że przedłuża zajęcia zareagowała krzykiem i wyzwiskami „Ty Żydówo”. Nie potrafię uwierzyć, że coś takiego mogłoby się wydarzyć, ponieważ słowo „Żyd” jest tak trefne, że nikt nie ma odwagi go wymawiać. Za używanie tego słowa automatycznie grozi podpadnięcie pod ustawę o mowie nienawiści. Tak czy inaczej rzekoma poszkodowana poleciała z donosem do władz uczelni i zaczęło się piekło. Obecnie trwa wielka akcja zbierania podpisów pod petycją przeciwko ksenofobii i antysemityzmowi pani profesor, a na Facebooku wywieszono jej wielkie zdjęcie.

Świadkami zdarzenia byli studenci, więc najpierw należałoby ich wszystkich przesłuchać, ale o ile wiem jeszcze tego nie zrobiono. Mimo to Gazeta zna już winnego i domaga się ukamienowania go na miejscu i bez sądu. Chętnych jest przerażająco dużo i aż palą się do zadawania śmierci. Byłam chyba jedyną osobą, która na Facebooku odważyła się napisać, że od wymierzania sprawiedliwości jest sąd, a nie bezrozumny i nie znający sprawy tłum. Napisałam, że nikt kto nie był naocznym świadkiem tego wydarzenia nie ma prawa niczego podpisywać. Oczywiście posypały się na mnie kamienie.

Strzelanina w łódzkiej siedzibie PiS

Oto do czego doprowadzić może kampania nienawiści rozpętana przez media Agory. Jak wiecie od dłuższego już czasu radio TokFM gada wyłącznie o PiSie i o Jarosławie Kaczyńskim. Media zapomniały, że nie wszyscy obywatele są zdrowi na umyśle i nie wszyscy są odporni na lansowaną przez media nienawiść. Wygląda na to, że sprawca dzisiejszej strzelaniny w łódzkim oddziale PiSu za często słuchał radia TokFM i czytywał Gazetę i zbyt dosłownie przyjmował to, czego się tam dowiedział. Jeśli media nie zaprzestaną tej destrukcyjnej propagandy może być jeszcze gorzej.

53 myśli nt. „Wiadomości z wariatkowa odcinek 4

  1. Faktycznie, że to często ludowe interpretacje, ale za to zakorzenione powszechnie w dyskursie, a na tę wiedzę powołują się często nawet lekarze (zaświadczyć mogę, jak pan doktor tę bzdur,e powtarzał). Można by pewnie założyć cały blog, który by się posiłkował dekonstrukcją takich głupawek i „chybionych analiz”, ale za bardzo mi to pachnie propagandą spod znaku tetedekaen i „modne bzdury”, więc się dystansuję do pomysłu.

    Tym niemniej, abstrahując – ilość pierdół bez pokrycia, które w najbliższych latach jeszcze usłyszymy od anonimowych „naukowców” i „lekarzy” z teleekspressu, zwłaszcza w związku z nadchodzącą kolejną nagonką na zioła („ZIOŁA MOGA CIĘ ZABIĆ, TOWARZYSZU!!!”), wzrośnie jeszcze bardziej i chyba trzeba będzie takie historie kolekcjonować. Jakkolwiek ludowe interpretacje analiz są często głupie, tak zupełnie „poważne” i prowadzone w majestacie nauki badania, często przewyższają swoją durnotę te pierwsze.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s