Do oświeconych inaczej

Jestem sprawiedliwa. Dowalam nie tylko racjonalistom-ateistom, ale i „nawiedzonym”.

Obywatel napisał w komentarzach do poprzedniej notki:

A temu gościowi nie chodziło przypadkiem o takie „oświecenie” jak w buddyzmie? Wielu z tych, co zajmują się ezoteryką, uważają, że to bezsensowne – zajmować się tym, czym my się zajmujemy, bo w ten sposób idziemy niebuddyjską ścieżką „oceniania” i inne takie pierdoły. Gadają coś o tym, że zamiast reperować nasze wnętrza zajmujemy się tym, co „na zewnątrz”, prawda? Może ten komentator był z tej bajki?

Zadumałam się nad tym, bo właściwie kto wie? Nie od dziś powtarzam na tym blogu, że przeciwieństwa są tym samym. I tu mamy kolejny dowód. Czy to moherek, czy racjonalista, czy newageowiec, czy „oświecony” rzekomy „buddysta” (taki, co to kończył kurs buddyzmu w weekend), wszystko to jeden czort. Wszystko to są ludzie wiary, którzy nie potrafią myśleć własną głową, więc powtarzają zasłyszane gdzieś regułki i dogmatycznie się ich trzymają.

Buddyzm to nie to samo co New Age!!! Wylewanie kubłów miłości na głowy oprawców to nie buddyzm!!! New Age, tak samo jak chrześcijaństwo jest sztucznie stworzoną religią, która ma ludzi utrzymywać w stanie totalnej, duchowej iluzji. Mamy się radować cierpieniem, kochać nieprzyjaciół swoich i dać się z rozkoszą posiekać na kawałki, nie stawiając najmniejszego oporu swoim prześladowcom.

Oczywiście, zgadzam się, że nieocenianie jest cenną umiejętnością. I że prowadzi prosto do nieba (jeśli takowe w ogóle istnieje). Nie powinniśmy się interesować tym, jak żyją sąsiedzi, plotować na ich temat ani ich oceniać.

Ale jeśli mąż bije żonę i wykorzystuje seksualnie nieletnie pociechy, to też mamy nie oceniać i nie wsadzać nosa w nieswoje sprawy?

Oczywiście, nie powinniśmy walczyć na wojnach, bo one nie są w słusznej sprawie.

Czytelnicy tego bloga wiedzą, że to nie ten zły chłopiec Hitler rozpętał II wojnę światową, lecz bankierzy i koncerny chemiczno-farmaceutyczne. Hitler był nikim i nie miał złamanej marki na to, żeby się wylansować i sfinansować takie krwawe przedsięwzięcie. W szkołach uczą nas bzdur, więc warto się samodzielnie dokształcać. Kto nie wierzy niech pogoogla po sieci i poszuka haseł IG Farben i doktor Matthias Rath, a po nitce do kłębka sam dojdzie do prawdy.

Podobnie sprawy mają się z Afganistanem, Irakiem i Palestyną. To nie są wojny w żadnej „słusznej” sprawie, bo to są wojny wyłącznie o kasę, ropę i władzę nad światem. Wstępowanie do armii po to, żeby wraz z USA zaprowadzić tam porządek jest zbrodnią przeciwko ludzkości (lub dowodem na bezgraniczną głupotę), ale wstąpienie do armii po stronie przeciwnej również zbyt mądre nie jest. Zważywszy na potęgę USA, takie działanie jest niecelowe, bo z największą potęgą militarną świata się tak łatwo nie wygra, nie ma więc sensu przelewanie krwi.

Oczywiście, angażowanie się w politykę, branie udziału w „demokracji” i przejmowanie się ekscesami polityków jest skrajną głupotą i na pewno do oświecenia nie prowadzi. Lepiej zamieszkać sobie na wsi, z dala od „cywilizacji” i robić swoje, nie przejmując się szaleństwem mas. Wszystko to jest słuszne i mądre, w czasach, kiedy politycy są tylko nieszkodliwymi idiotami. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy „demokratycznie” władzę przejmują psychopaci, którzy dążą do tego, żeby całą planetę zamienić w obóz koncentracyjny Auschwitz II i obóz komunistyczny II w jednym, a ludzi przekształcić w bezwolne, zachipowane i pozbawione wszelkich praw obywatelskich bydło robocze.

Kiedy draństwo przejmuje władzę nad światem nie reagowanie byłoby (delikatnie mówiąc) niewłaściwe z moralnego punktu widzenia. Czasem nie ma innego wyjścia, jak dobyć miecza i w obronie życia naszych niewinnych dziatek ściąć kilka bandyckich łbów, zanim owi bandyci zetną nas i nasze dziatki.

A jeśli weekendowy „buddysta” nie czuje się przekonany, kilka oświecających cytatów nadesłanych (patrz: komentarze do poprzedniej notki) przez Marcusa:

Nauczyciele jednak zgodni są co do jednego: przemoc musi mieć wyższy cel i musi zapobiegać kolejnej przemocy, nie będąc jednocześnie zemstą. Kiedy będzie to konieczne możesz zabijać, ale tylko jeżeli naprawdę kierujesz się mądrością i współczuciem. Musimy jasno dostrzegać problem pod względem czasu, miejsca i sytuacji danej jednostki. To, co jest w porządku w jednych okolicznościach może nie być do zaakceptowania w innych. [John Daido Loori Roshi, opat klasztoru Zen Mountain]

Dalajlama, buddyjski symbol pokoju, przyznaje, że jeżeli tybetańska armia byłaby w stanie powstrzymać Chińczyków, przystałby na zbrojny opór tylko po to, aby zapobiec całemu cierpieniu, które przyniosła chińska agresja.

Jeżeli nasza motywacja jest szczera i pozytywna lecz okoliczności wymagają ostrej reakcji, tak naprawdę nie działamy motywowani przemocą. Bez względu na sytuację, uważam, że pełna współczucia troska o los innych – nie swój własny – jest jedynym usprawiedliwieniem użycia siły. [Dalajlama]

Nie możemy po prostu dać sobą pomiatać. Jako buddyści nie możemy skrzywdzić nawet muchy, ale jeśli mucha krzywdzi inne istoty musimy ją przed tym powstrzymać. [Gelek Rinpocze, tybetański lama mieszkający w USA]

35 myśli nt. „Do oświeconych inaczej

  1. cytuję jeszcze maila z jednego z komercyjnych mailingów, poświęconych samoobronie – o tym, jak uczą „chłopców” w Afganistanie. trzeba znać, nie?

    The message is long, but worth the read.

    Damian,

    If you read this message from the bottom, it comes from a guy in
    the UK who is a 14th Dan in the Bujinkan Ninjutsu, Brown Belt in
    BJJ and experience Muay Thai teacher…and wants to learn how to
    teach non-armed civilians how to protect themselves in places
    such as Iraq and Afghanistan. We spoke on the phone for about an
    hour, so I won’t go into it again in this post, here are some of
    the ideas I jotted down for him to ponder.
    I’m honored for the referral, but the real recognition goes to
    the SDTS (http://www.theselfdefenseco.com) and it’s simple
    effectiveness.

    Semper Fi
    Darren

    ORIGINAL MESSAGE:

    Hi Darren,

    I hope you don’t mind me contacting you. Charles Daniels has
    suggested I contact you for some advice. I have been asked to
    teach non armed civilians and police to protect themselves in
    areas such as Iraq and Afghanistan. I was wondering if you could
    recommend any material I should look at to help prepare myself
    for this.

    Best wishes
    Simon
    Simon,

    DARREN’S AWESOME RESPONSE

    Thanks for the phone call this evening. While this is subject
    very near and dear to my heart (I spent 21 months in Afghanistan
    teaching these combative principles to both US / Coalition
    service members as well as contractors and State Department
    personnel) let me try to cover, what I believe to be the most
    important. These following principles have been more or less
    taught to the military and civilians alike and with tremendous
    results in over a little period of time. I had written most of
    this before our second phone call, so my apologies if I repeat
    some of the information I have already provided you.
    1. Clearly define what you objective is: Your job is not to
    teach your students how to be a fighter, rather, you are teaching
    them how to recognize and avoid a potential violent situation and
    either avoid it, diffuse it, or if necessary be preemptive in
    your assault. In other words, be first, be fast, and be final.
    Attack through your assailant until he/she/they no longer
    presents a threat.
    2. Forming a Self-Protection Game Plan: This is built upon the
    foundation of awareness…Cooper’s Color Code and Boyd’s OODA
    loop and then explain the game plan in more detail.
    3. Mindset! Mindset! Mindset! 90% is intent and 10% is
    technique
    4. Be preemptive in your strikes! He who attacks first use
    wins.
    5. Train under stress…train under scenario based conditions.
    This will go along way.
    6. You’ve got to hit targets with full force and intent.
    7. Keep it simple, use gross motor skills because specific
    techniques will not work.
    8. Show your students a couple of different strikes, but then
    let them pick which ones they are most comfortable with and have
    them practice it until they become unconsciously competent.
    9. Learn how to recognize and deal with the adrenaline dump/fear
    and train with it…then make it your bitch!

    Respectfully,

    Darren C. Poesel
    Chief Instructor
    Tampa Bay Self-Defense Company LLC.\

  2. Psychopaci przejmują władzę, bo ludzie którzy powinni rządzić niestety wybierają drogę życia na wsi czy inną tego rodzaju ucieczkę czyli pisanie na forach, blogach i nie branie udziału w polityce. Dopóki ta druga grupa czyli my pozostanie za ekranami komputera to nic się nie zmieni, a psychopaci będą brać władzę, po którą nikt poza nimi nie sięga w takim układzie. Narzekanie i wykrywanie spisków jest potrzebne o ile jest grupa ludzi, która sięgnie po władzę po zdobyciu takiej wiedzy. Póki co coraz więcej ludzi ma tę wiedzę, ale nic nie robi, nie kandyduje. Już dawno można by założyć partię z takich jak my 😉

  3. Niezmordowany agitator 😉
    Spostrzeżenia którymi się dzielimy jakoś przebijają się wyżej. Więc może jednak nie jest tak źle. Trzeba nadal pokazywać absurdy a niedziałająca teoria spiskowa ujawni się w końcu jako praktyka w praniu. Reakcja na to musi nastąpić a jeśli nie tzn. że nie ma jeszcze odpowiedniej świadomości. Ja nie chciałbym iść w tłumie nieświadomych i rozwścieczonych baranów. Trzeba uważać z wahadłem bo można oberwać w łeb.

  4. Z tym wahadłem jest problem: waha się ono z jednej skrajności w drugą, ci na krańcach dostają nim tylko wtedy, gdy doleci na ich stronę, a ci stojący w środku obrywają za każdym razem, bez względu na to, w którą stronę wahadło się przechyla. Mamy raczej kiepską pozycję na tym świecie.

    Co do działania: nec Hercules contra plures. Potrzebna jest pewna masa krytyczna żeby ruszyła lawina. Na szczęście im gorzej tym lepiej. Ludzie się nie ockną dopóki sami dotkliwie nie ucierpią. Szkoda tylko, że większość przebudzi się dopiero wtedy, kiedy przeżyje osobistą tragedię. Przebudzą się, gdy śmierć zacznie zbierać tak znaczące żniwo, że każdy, nawet najbardziej tępy i wierzący w demokrację baran skojarzy to ze szczepionkami, GMO, mlekiem z hormonem wzrostu, aspartamem w produktach „dietetycznych” i chemią na niebie.

  5. Wszystko zależy od kontekstu, sytuacji i motywacji. Unikaj zabijania, oczywiście ale do momentu tak długo jak się da. My chyba w naszej kulturze doszlismy do krytycznego momentu. Buddysta stosuje przemoc w sytuacji koniecznej a psychopata zawsze. Czytałem wiele krytycznych tekstów na temat Dalajlamy, że nie organizuje sie zbrojnie na walke z Chinami. A czy paryzantka tybetańska ma jakieś szanse? I my i on doskonale wiemy, że nie ale głupi sie o to go czepiają. Może to jest śmieszne ale jak widze pająka w moim pokoju to go delikatnie usuwam na zewnątrz (przy pomocy szklanki i kawałka papieru), muche też tylko przepędzam jak mi zbytnio przeszkadza. Jeżeli wiem, że jakiś robal ma trujący jad i może ukąsić to moge go zabić. Jak mi psychopata wpadnie z nożem do domu i będzie próbował pozabijac mi rodzine czy innych ludzi to użyje wszelkich środków aby go zatrzymać. Buddyjskie nauki mówią wyraźnie, że karma zależy od przyczyny i motywacji (w pewnych sytuacjach sprawca nie zostanie obciążony karmicznie). Przyczyna i motywacja zabijania w obronie koniecznej jest zupełnie inna od przyczyny i motywacji działań psychopatów. Mówiąc kolokwialnie Budda to był łebski facet ale przez 2500 lat jego nauki uległy wypaczeniu. Ludzie nie czytają orginału tylko opracowania (często pochodne pochodnych) a później pieprzą pierdoły tylko o miłości aż się rzygać chce. Jeszcze raz: wszystko zależy od przyczyny,kontekstu i motywacji. Nie ma sytuacji takich samych. Buddyzm nie puszcza słodkawych tekstów o miłości tylko o mądrości i odpowiedzialności. Mając mądrość możemy rozważyć przyczyne, kontekst i sytuacje a wtedy podjąć odpowiednie działanie.

  6. Ja właśnie tę masę krytyczną widzę, ale tylko w Internecie. Jakbyśmy wszyscy skrzyknęli się i wzięli sprawy w swoje ręce to już dawno byśmy obalili rządy psychopatów. Brakuje tylko woli…

  7. Jak byśmy się skrzyknęli to byśmy się pewne pożarli w końcu o przywództwo, albo o drobne róznice programowe. To środowisko nie jest jednolite, tak jak nie była opozycja w PRL. Efekty widać dzisiaj. Do polityki trzeba niezbędnego pragmatyzmu. Ilu z nas go posiada? Ilu z nas zaręczy, że sterów nad taką partią nie obejmą w końcu udający prgamatyków psychopaci, którzy zaprowadzą nas na mielizny życia publicznego? Ja widzę, na przykładzie transformacji ustrojowej, co polityka robi z ludźmi, zwłaszcza w tym kraju. Wiesz, jedna taka masa krytyczna już powstała, ekipa skrzyknięta wokół dzienika „Signs of the Times” (http://www.sott.net). Zaczynali z tym samym ideałem co Ty nam proponujesz, a następnie przekształcili się w niemalże medialny koncern, który traktuje siebie jako źródło jedynej prawdy na tym świecie, z racji tego, iż wierni jego ideologii „dokładnie studiują wszystkie tematy”, a tak „zupełnie przy okazji” pomaga im jakaś pozaziemska siła w postaci Kasjopean, których oczywiście oni „traktują bardzo krytycznie”, tylko jakoś tak „zupełnie przypadkiem” powtarzają wszystko z ich channelingów. Aktualnie najeżdżają np. na kurację MMS i wytykają błędy wszystkim poszukiwaczom prawdy na świecie.

  8. Po prostu uważam, że pójście do polityki jest podporządkowaniem się „unych” regułom gry. Nie wygramy z nimi, stosując ich zasady, tak jak „Solidarność” nie wygrałaby z komuchami gdyby stosowała kryteria walki dozwolonej w PRL.

  9. Ta mądrość buddyjska jest mniej więcej tyle warta co drogowskaz ustawiony na Haiti, wskazujący w którym kierunku znajduje się Moskwa. Może i da nam złudne poczucie, że wiemy więcej od innych, ale tylko w gdy siedzimy sobie w okolicznej knajpce, przy kominku i ze znajomymi dyskutujemy o słuszności wojny w Afganistanie.

    Mądrość ta zakłada bowiem iż jesteśmy w stanie rozpoznać w pełni konsekwencje naszych własnych czynów oraz rozwoju możliwych sytuacji zanim owa (jedna z możliwych) sytuacja nastąpi.
    Pomiędzy sytuacjami w których agresja jest bezsensowna, a sytuacjami w których oczywistym jest jej konieczność istnieje ogromne spektrum zdarzeń, w których jest ona sprawą dyskusyjną. W nich taka mądrość może się przydać co najwyżej do racjonalizowania własnego zachowania.

  10. Uny tylko na to czekają. Mają opracowane sztuczki dla każdego. Co z tego, że ja i może kilka innych osób nie da się na nie nabrać, skoro „masa krytyczna”, niezbędna do działania, da się na to nabrać i zweksluje w koryto, które im pasuje? Wiem, jest Ron Paul… ale u nas nie ma tradycji samotnych rycerzy, takiej, jaka jest w USA. U nich wszystko zmieniali tacy samotni szeryfowie, sam jeden przeciwko wszystkim.

  11. @ dru’: warunkowo zatwierdzam twój komentarz, ale widzi mi się, że ty należysz do tych, którzy za dużo dymią lewą półkulą mózgownicy, czyli do kasty „racjonalistów”.

    Dlatego wyjaśnię ci, że w moim teksie wcale nie chodzi o to, o czym napisałeś, lecz o to, że buddyzm wcale nie jest religią słodkiego pierdzenia o miłości ani nie zakazuje zabijania na zasadzie „nie bo nie i nie wolno”. Jeśli to rozumiesz, to OK, a jeśli nie będziesz kolejną ofiarą mojego bezlitosnego nawyku banowania każdego, kto nie rozumie o czym tu gawędzimy.

  12. @Rasi
    W moim przypadku jest tak – jestem kompletnym indywidualistą z limitem tego co psychologia pięknie opisuje jako umiejętności społeczne. Kiedyś chciałem być aktorem, stałem na scenie w amatorskim teatrze i byłem kompletnie sparaliżowany, totalna klapa i dałem sobie spokój. Nie mam cech przywódcy a tłum by mnie zakrzyczał i nie dał dojść do słowa. Nie mam charyzmy aby prowadzić masy, do tego trzeba mieć umiejętności. W pracy wole pracować jako specjalista na indywidualnym stanowisku a nie kierujący ludzmi. Pomimo tego, że mam teoretyczne przygotowanie (studia na wydziale ekonomii i zarządzania), nigdy nie pchałem się do rządzenia w korporacjach czy małych firemkach. Jestem analitykiem, lubie analizować sytuacje i myśle, że mam do tego talent. Dlatego z szewską pasją rozkładałem na czynniki pierwsze strategie „unych” i sprawiało mi to nie lada przyjemność.Pociągają mnie analizy rynków finansowych. To wynika z moich cech charakteru które trudno zmienić. Jestem typem 5. Jak nie wiesz o co chodzi zobacz tutaj i zrób sobie test: http://www.enneagram.pl/
    Musisz poszukać ludzi którzy są dobrzy w publicznej gadce i mają charyzme i potrafią wpływać na tłumy. Są na pewno takie osoby po słusznej stronie.
    W Angli trafiło np: na Davida Icka ale on był świetnie przygotowany do roli z ogromnym doświadczeniem w występach publicznych przed kamerami TV. On sam twierdzi, że właśnie dlatego trafiło na niego.

    @Dru’
    Przeczytaj to sobie wszystko jeszcze raz bo chyba nic z tego nie rozumiesz.

    (…)”Pomiędzy sytuacjami w których agresja jest bezsensowna, a sytuacjami w których oczywistym jest jej konieczność istnieje ogromne spektrum zdarzeń, w których jest ona sprawą dyskusyjną”

    Dlatego w buddyzmie mówi się o odpowiedzialności i madrości aby mieć podstawy żeby w sytuacjach dyskusyjnych podejmować odpowiednie decyzje. Decyzja jest zawsze Twoja i ewentualne skutki karmiczne (lub ich brak) też są Twoje. Motywacja, motywacja i jeszcze raz motywacja ……, Twoje intencje grają tutaj pierwsze skrzypce. Jaśniej chyba już nie moge wytłumaczyć.

  13. PS. Oczywiście Rasti a nie Rasi – sorry!!! (dodatek do mojego poprzedniego komentarza który wpadł właśnie do moderacji i może ukazać sie później)

  14. @Marcus „To wynika z moich cech charakteru które trudno zmienić. Jestem typem 5. Jak nie wiesz o co chodzi zobacz tutaj i zrób sobie test: http://www.enneagram.pl/” – ja też byłem 5 jakieś 2 lata temu; ostatnio jak zrobiłem test, wyszło mi 4w5. Panta rhei 😉

  15. U nas nawet już tych samotnych szeryfów nie ma, bo wolą zaszyć się w świecie wirtualnym i jak to przystało na Polaków ponarzekać, jaki ten świat zły.

  16. @Ramosz
    U mnie od paru lat jest 5 bez zmian na różnych testach. Jak przeszedłeś w 4.5 to już prawie artysta. Hehehe!!!! Carl Rogers jeden z przedstawicieli psychologii humanistycznej pięknie pisał o tym (w „O stawaniu się osobą” i „Sposobie bycia”), że charakter człowieka ulega zmianie przez całe życie. Ciekawe czy mój sie zmieni ale trzeba też nad tym pracować.

  17. Ramosz, zrobilam ten test …wyszedl mi rezultat „jestes 2 w 1″, tylko klopot ze nie ma takiej opcji w rezultatach i teraz nie mam pojecia”co soba reprezentuje” :))

  18. @Niereligijna
    Jak nie ma 2w1? Zobacz jeszcze raz, kliknij po lewej na opis dwójki i tam będzie 2w1.

  19. W wieku 50 lat czlowiek widzi na ile jego charakter sie zmienil i jesli akceptuje te zmiane staje sie radosny i szczesliwy i wolny od lekarzy,zyje dlugo i czuje sie mlodo,odchodzi spokojnie czesto we snie.A jesli nie zauwaza zmiany(byc moze jest bardzo mala)nie akceptuje swego zycia i jest nieszczesliwy wtedy jego zycie juz sie konczy i podtrzymywane jest tylko przez lekarzy i staje sie taki czlowiek szybko stary i konczy swoje zycie w chorobach.

  20. Rasti: w polityce trzeba mieć PRAGMATYCZNĄ wizję i poza tym, zgadzać się na wiele ustępstw. Między innymi dlatego Ron Paul stoi praktycznie w miejscu – mobilizuje jakichś ludzi, ale nic nie ugrywa. 😦 Pragmatyki mu nie brak, ale kiedy już ją masz to widzisz, że nic nie możesz zrobić.

  21. Ludzie zakładają blogi, uświadamiają, dwóch chłopaków jeździ po Polsce z wykładami i zobaczcie na jakich ludzi oni trafiają:

    (…)”Wszczepiane ludziom mikroczipy, by ich kontrolować i wielka finansjera rządząca światem – takich historii słuchali uczniowie I LO w Malborku podczas wykładu zorganizowanego przez panią pedagog

    – Coś takiego w publicznej szkole w czasie lekcji? – mówi zdenerwowana mama pierwszoklasistki (woli zachować anonimowość). – Przez cztery godziny dzieciaki poddane były praniu mózgu. Dwaj panowie, którzy przedstawili się jako politolodzy, opowiadali o kłamstwach, jakimi mamią nas media. Rodzice nie widzieli, że prelegenci należą do Stop NWO-Poznań. A wystarczy wejść na ich stronę, by zobaczyć, co to za organizacja.

    Wchodzimy. Wita nas deklaracja: „Jesteśmy grupą ludzi świadomych zagrożenia jakim jest wprowadzanie przez elity tzw. Nowego Porządku Świata (New World Order – NWO) oznaczającego erę totalnej inwigilacji i kontroli każdego przejawu życia, odebranie prawdziwej wolności myśli i słowa, odebranie prawa do zdrowego, naturalnego odżywiania i leczenia – a więc w istocie stworzenie prawdziwej planety – więzienie”.

    (…)”Janina Jankowska, dyrektor szkoły: – Wykład zorganizowała pani pedagog, to ona zajmuje się profilaktyką uzależnień. Zanim zgodziłam się, poprosiłam o wyjaśnienia. Pani pedagog powiedziała, że tematem będą zagrożenia płynące z mediów. Uznałam, że to ciekawy problem.

    Jolanta Mikołajewska, pedagog szkolny, nauczyciel z 23-letnim stażem: – Numer do Mikołaja Rozbickiego, prowadzącego wykład, dostałam od znajomego nauczyciela. Chwalił go, mówiąc że organizuje innowacyjne spotkania. Na stronę tego pana nie wchodziłam, zaufałam doświadczonemu koledze. Moje wrażenia? To dobrze, że młodzież dowiedziała się, że warto być czujnym wobec zalewającego nas natłoku informacji, muzyki z satanistycznymi tekstami, filmów które pokazują, że to cool, gdy dwie dziewczyny się całują. Warto wiedzieć jak manipulowany jest ludzki umysł. Część dzieci była tym zainteresowana, podchodziła do prelegentów, komentowała, a część uznała że to bzdury. Materiał był na tyle trudny, że należało się z tym liczyć, iż nie dotrze do wszystkich.

    Mikołaj Rozbicki z wykształcenia jest politologiem, dziś nie ma z tym zawodem nic wspólnego. W dostępnych na stronie Stop NWO-Poznań „Przemyśleniach Mikołaja R.” pisze m.in.: „Ja sam przecież przez 5 długich lat mego życia byłem programowany przez studia, bym posłusznie widział świat, politykę i globalne problemy społeczno-ekonomiczne w sposób jaki jest dla elity jest odpowiedni. I wierzyłem w tę zakłamaną wersję rzeczywistości!”

    – Jesteśmy nieformalną organizacją, grupą ok. 70-80 ludzi o otwartych umysłach, wymieniamy się informacjami o ukrywanych faktach, np. na temat zamachu 11 września, za którym rzekomo stała Al-Kaida. Nie jesteśmy świrami, tylko ludźmi, którzy widzą co się dzieje – zastrzega Rozbicki. – Stronę założyliśmy w styczniu tego roku, od tego czasu zorganizowaliśmy kilka spotkań.

    Stanisław Sumowski, wizytator z Pomorskiego Kuratorium Oświaty: – Szkoła jest autonomiczna, za wszystkie działania odpowiada dyrektor. My nie oceniamy dyrektora, robi to organ prowadzący, czyli starosta. Jeśli jednak rodzice złożyliby do nas skargę, przeprowadzimy badania czy spotkanie mogło zaszkodzić młodzieży. Rodzice mówią: „pranie mózgu”. Nie wiem, na spotkaniu nie byłem, strony Stop NWO-Poznań nie widziałem. Ale mamy przecież wolność słowa.

    Hanna Brycz, psycholog społeczny: – Ludzie wierzą w teorie spiskowe, bo też w jakiś sposób tłumaczą zło, a najgorsza jest niewiedza. Jeśli więc sytuacja jest niepewna, łatwiej przyjąć wyjaśnienie, że stoi za tym grupa bogaczy, niż nie wiedzieć w ogóle, dlaczego tak się dzieje. Na wpływ takich teorii najbardziej podatni są ludzie z niską samooceną. No i także młodzież”.
    żródło: http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=4575

    Najlepsza jest pani psycholog – „oświecona inaczej”, a ci rodzice co złożyli skarge? Szkoda gadać.

  22. (…)”Na wpływ takich teorii najbardziej podatni są ludzie z niską samooceną”.

    Ale nas wszystkich pani psycholog podsumowała !!!

  23. polecam szczególnie wyróżniony tam artykuł z 77 numeru Atlantis Rising – „Pseudo Sceptics Beware”.

    oto najciekawszy i kluczowy fragment:

    Winstonas Wu, „Pseudo-Skeptics Beware” Atlantis Rising #77, September-October 2009

    Common Tactics of Pseudo-Skeptics

    In debating skeptics, I’ve noticed some common flawed tactics employed. These include:

    1) Ignoring facts and evidence that doesn’t fit into their preconceived world view, rather than updating their beliefs to conform to the facts, which is more logical. (e.g. “It can’t be, therefore it isn’t!”). This is known as the process of rationalization through cognitive dissonance.

    2) Creating forced and false explanations for paranormal phenomena without regard to whether the facts have been explained. In other words, cynical skeptics prefer to invent false and inadequate explanations rather than to accept any paranormal ones. For example, using “cold reading” to explain the amazing accuracy of a psychic reading when no known cold reading technique could account for the facts and circumstances.

    3) Moving the goal posts or raising the bar whenever their criteria for evidence is met. For example, a skeptic wants evidence for psi in the form of controlled experiments rather than anecdotal evidence. When this evidence is presented, he will then raise the bar and demand that the experiments be repeatable by other researchers. When this is done, then he will either attack the researcher’s integrity and character, attack the methods, or demand a report of every detail and minute of the experiment, or else he will contend that some unmentioned lack of controls must have been the culprit to explain the positive psi results, etc. He will always find some excuse due to his predetermined mindset.

    4) Using double standards in what will be accepted as evidence. Anecdotal evidence for the paranormal will not be accepted, they say, because they consider it unreliable; but not surprisingly anecdotal evidence, when it supports their position, is readily accepted (a clear sign of bias) (e.g. “Others never reported any paranormal activity in the area,” “He/she saw something different”).

    5) Attacking the character of witnesses and undermining their credibility when their evidence can’t be explained away. When politicians can’t win on the issues, they resort to character assassination and skeptics and debunkers use the same tactics. When evidence or testimony from key people can’t be refuted, skeptics will find ways to discredit their character or grossly exaggerate and distort their trivial mistakes. The tactic has been frequently used with the direct eyewitnesses of the 1947 Roswell Incident.

    6) Dismissing all evidence for the paranormal by classifying it either as anecdotal, untestable, unrepeatable, or uncontrolled.

    Skeptics who wish to close their minds to any evidence, even after asking for it, tend to do so by assigning it to one of these categories.

    If the evidence is anecdotal, they will say that anecdotal evidence is worthless scientifically and untestable. If the evidence is in the form of scientific experiments, they will then say that it is unrepeatable or uncontrolled.

    Such illogical thinking seems strange, coming, as it does, from those who pride themselves on their logic and rationality!

    Such flawed thinking, of course, can come from both believers and skeptics. That is why it is good to hold both sides to account. The difference between pseudoskepticism and skepticism appear in the conduct of an individual’s actions. According to Marcello Truzzi, among the indications of pseudo-skeptical actions are:

    1. Resorting to various logical fallacies (usually in an attack against those disputing a theory).

    2. The assumption of facts (such as, stating theories determine phenomena).

    3. The obfuscation of facts.

    4. The use of attractive or neutral euphemisms to disguise unpleasant facts concerning their own positions.

    5. Insisting that fundamental framework and theory of science hardly change.

    6. Unwavering belief that science is a consensus and run on majority rule.

    7. Maintaining a stance of hostility and intolerance.

    8. Instituting hurdles against new theories by “moving the goalposts.”

    9. Ignoring intellectual suppression of unorthodox theories.

    10. Judging a theory or phenomena without investigation and insisting on ignoring the details thereafter.

    For more on the efforts of Vinstonas Wu and his associates to challenge CSICOP and the skeptical attack machine visit their new web site SCEPCOP:
    http://www.debunkingskeptics.com/index.php

  24. Ten SCEPCOP to fajna formacja zdaje się, przywalać w Randiego i innych, to trzeba mieć za oceanem odwagę. 🙂

    Marcus, gdzie to było?

  25. Tak się dba o biedny lud ,żeby się tylko modlił i za dużo nie myślał.
    Największy Jezus Chrystus na świecie
    36 metrów wysokości i 24 metry rozpiętości ramion – tyle będzie mierzyła prawdopodobnie największa figura Jezusa Chrystusa na świecie. Dla porównania, słynny pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro ma 30 metrów wysokości (rozpiętość ramion to 23 metry).
    Pomnik stanie w Świebodzinie (woj. lubuskie) przy ulicy Sulechowskiej na 16 metrowym wzgórzu (w Rio de Janeiro pomnik Jezusa Chrystusa ustawiony jest na 7-metrowym cokole).

    Pomysłodawcą polskiego monumentu jest ksiądz Sylwester Zawadzki – były proboszcz parafii pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Całość projektu finansowana jest z pieniędzy pozyskanych przez parafię, składek wiernych i sponsorów.
    http://kontakt24.tvn.pl/temat,najwiekszy-jezus-na-swiecie,30829.html

  26. @Obywatel
    Mój poprzedni komentarz wpadł do moderacji jak wypłynie na blogu to będziesz wiedział.

  27. Jesteśmy grupą ludzi świadomych zagrożenia, jakim jest wprowadzanie przez elity tego świata tzw. Nowego Porządku Świata (New World Order – NWO) oznaczającego dla ludzkości erę totalnej inwigilacji i kontroli każdego przejawu życia, odebranie wszelkiej prawdziwej wolności myśli i słowa, odebranie prawa do zdrowego, naturalnego odżywiania i leczenia – a więc w istocie stworzenie prawdziwej planety – więzienie.

    Jesteśmy świadomi wagi wydarzeń, które obecnie dzieją się i będą się działy w najbliższym czasie na Ziemi. Nie jesteśmy żadną sektą, nie identyfikujemy się z żadną konkretną religią lub jej odłamami, nie propagujemy jakiejś jednej, wybranej ideologii, czy światopoglądu. Chcemy zjednoczyć ludzi nam podobnych i działać aktywnie na rzecz informowania naszego społeczeństwa o wszystkim, co dzieje się na świecie: o tym, co jest ukrywane, przemilczane, zakłamywane i manipulowane, aby nas wszystkich trzymać w niewiedzy i ignorancji, aby całkowicie kontrolować nasze życie, emocje, a w ostatecznym celu uczynić z nas – ludzi – niewolników pracujących dla Nowego Porządku Świata i garstki właścicieli.
    http://zagrozenia.org/?a=1

    Jako prawdziwie wolni ludzie, świadomi swoich niezbywalnych i wiecznych praw przeciwstawiamy się całą swoją mocą próbie wprowadzenia tej tyranii, a jednocześnie nie jest naszym celem walka z tym systemem jego metodami siły oraz strachu.

    Jesteśmy przekonani, że odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się na naszej planecie tkwi tylko i wyłącznie w Nas samych i to my musimy wziąć na siebie odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się na Ziemi – my ludzkość. Rządzi nami garstka oligarchów a nas jest miliony – oni rządzą tylko, dlatego, że im na to pozwalamy. Musimy wziąć na siebie tę odpowiedzialność – nie możemy liczyć na czyjąś pomoc – nikt za nas tego nie załatwi, nikt nie odwali za nas czarnej roboty – TO NASZ DOM i to my jako ludzkość musimy w nim zrobić porządek.

    „Jeśli chcesz zmienić świat – zmień siebie” – to stare powiedzenie zawiera wielką mądrość, którą powinniśmy zrozumieć jeśli pragniemy nie dopuścić do realizacji planów elit Nowego Porządku Świata oraz jeśli chcemy naszą Ziemię uczynić taką jaka powinna naprawdę być – planetą wielkiej harmonii, pokoju i miłości.

    Podstawową sprawą jest więc świadomość tego co się dzieje. Jeśli ludzie otworzą swoje oczy i umysły, mogą zmienić swoją postawę wobec tego systemu. Żeby zmienić świadomość potrzeba informacji.

    Zatem naszym głównym celem jest rozpowszechnianie jak największej ilości informacji, która ma pobudzić ludzi do samodzielnego myślenia i analizowania tego, co dzieje się na świecie. Informacji, które w głównych mediach tego świata są celowo ignorowane, spychane na margines, ukrywane bądź wyśmiewane, by trzymać nas w totalnej niewiedzy i „ciemności”, gdyż wówczas łatwiej nami manipulować i nas kontrolować

    Nie głosimy „jedynie słusznej prawdy”, nie jesteśmy „oświeconymi” ani nikim, kto chce przekonywać innych do swojej wizji świata. Chcemy za to ludzi zainspirować do własnych poszukiwań prawdy i odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące ich życia i życia tej planety.

    Jesteśmy bowiem przekonani, że zwiększenie społecznej świadomości i wiedzy o tym co się naprawdę dzieje na świecie, o potencjalnych zagrożeniach i kryminalnej aktywności globalnej elity nie tylko pozwoli powstrzymać ich planowany Nowy Porządek Świata, ale także pozwoli ludzkości wkroczyć w nową erę prawdziwej wolności, harmonii i pokoju.

    W poczuciu odpowiedzialności za własny los, oraz całej planety, nie możemy biernie przyglądać się temu, co się dzieje. Dlatego działamy, by dołożyć swoją cegiełkę do pozytywnej zmiany na Ziemi.

  28. Żyjemy na planecie małp, gdzie uczą nas fałszywej nauki i wpajają fałszywą religię. Kiedy katechetka wchodzi do przedszkola i pieprzy jak na mękach o wrzucaniu dzieci na widłach do ognia piekielnego (autentyk!!!) rodzice nie protestują. Psychologowie również milczą. W uczelniach nie uczą ich, że to jest szkodliwe dla psychiki dzieci. Kiedy ekonomista pierniczy o tym, jak to banki centralne wespół z FED-em podejmują wysiłki, żeby zahamować kryzys i że branie gigantycznych kredytów ratuje gospodarkę przed zapaścią również nikt się nie czepia. Media podają bajki o WTC, Afganistanie i Iraku, wszystko jest w porządku, chociaż na logikę nic kupy się nie trzyma. Kiedy onkologia osiąga „oszałamiający sukces” 3% wyleczeń wszyscy biją brawo i żądają kary dożywocia dla szarlatanów od homeopatii. Ale kiedy ktoś skłania ludzi do samodzielnego myślenia… Oooo!!!!!! To jest ZBRODNIA! I PRANIE MÓZGU!!! A pani psycholog, wyuczona jak małpa z cyrku klepie formułki z Freuda dla ubogich i też wszystko jest w porządku.

    Na Globalnej Świadomości ukazał się ważny tekst o unijnym prawie: http://www.globalnaswiadomosc.com/szatanskieparagrafy.htm

  29. Seria zagadkowych śmierci ważnych osób w Rosji
    Główny ekonomista Gazpromu został znaleziony zakneblowany i martwy. Według rosyjskiej policji sam strzelił sobie w głowę i sam zakneblował usta.
    Portal „Live News” oraz „Komsomolskaja Prawda” piszą nie tylko o tym, ale o stanowisku gazowego giganta, który nie wyklucza, że doszło do zabójstwa.

    Milicja jednak od razu ogłosiła, że było to samobójstwo i menadżer sam założył sobie knebel, a potem strzelił w głowę. Powodem samobójstwa miały być jego hazardowe długi.
    czytaj dalej

    Jednak Siergiej Kljuk nigdy nie narzekał na brak pieniędzy. Miał nie tylko kilka samochodów, ale i prywatnych kierowców.

    Ostatnio w Rosji głośno o niewyjaśnionych przypadkach śmierci wysokiej rangi urzędników. W Syrii utonął wiceszef wojskowego wywiadu GRU a potem zastrzelił się były szef wojsk wewnętrznych.
    http://fakty.interia.pl/swiat/news/seria-zagadkowych-smierci-waznych-osob-w-rosji,1545930
    POWINNO TO NAM DO MYŚLENIA KTO ZA TYM STOI

  30. Strzelił sobie 3 razy w głowę od tyłu, a następnie zadał sobie 7 ciosów nożem w plecy – diagnoza: samobójstwo…

  31. >>Strzelił sobie 3 razy w głowę od tyłu

    Nie rozumiem, dlaczego to kogos dziwi. Normalny wypadek przy czyszczeniu broni…

    W Rosji najwyrazniej trwa ostra walka o wladze, frakcje sie wyzynaja…

  32. JEDNYM SŁOWEM SEJM TO”” MAFIA „”
    OKRADAJĄ SPOŁECZEŃSTWO

    Więcej pieniędzy dla polskich partii. „Ewenement na skalę europejską”
    „Dziennik Gazeta Prawna”: Platforma Obywatelska – ponad 3 mln zł, PiS – 2,9 mln zł, PSL – 1,2 mln zł – w sumie o 9 mln zł więcej wydadzą w przyszłym roku podatnicy na finansowanie partii politycznych, co przewidziano w projekcie budżetu.

    To ewenement na skalę europejską – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. W dobie kryzysu żaden kraj subwencjonujący partie polityczne, jak np. Niemcy, Wielka Brytania czy Francja, nie zdecydował się na podwyższenie dotacji.

    Zdaniem resortu finansów, który skierował właśnie do uzgodnień międzyresortowych projekt rozporządzenia w sprawie podwyższenia kwoty subwencji dla partii politycznych, to standardowa procedura, zgodna z ustawą o partiach.

    W tym roku partie dostaną z budżetu ponad 114,2 mln zł, w tym PO – ponad 40 mln zł, a PiS – 37,8 mln zł. W ciągu ośmiu lat wartość dotacji wzrosła trzykrotnie.
    http://wiadomosci.onet.pl/wiadomosci/,1,3736293,wiadomosc.html

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s