Eksperymenty na ludziach, chemtrails i inne odrażające brednie paranoicznych twórców teorii spiskowych

Kiedy usłyszałam dziś tę wiadomość w TokFM mało nie padłam z wrażenia trupem. Sprawa do niedawna „tajna przez poufną, przed przeczytaniem spalić” nagle stała się jawną i wolno o niej mówić! No cóż, minęło 60 lat, czas więc otworzyć tajne archiwa i powiedzieć bezczelnie, że rzekome paranoiczne teorie spiskowe głoszone w latach 50-tych nie były żadnymi teoriami, lecz najprawdziwszymi spiskami.

W tej nieprawdopodobnej historii występują wszyscy nasi dobrzy znajomi: koncern farmaceutyczny (Sandoz, Szwajcaria), służby specjalne i tajni agenci (CIA i Frank Olson) oraz Komisja Rockefellera, która tę sprawę (rzekomo) badała na zlecenie Białego Domu.

Ale od początku…

Od dzieciństwa uwielbiałam czytać książki typu „Potwory morskie i inne opowieści na sezon ogórkowy”. Żelaznym punktem tych książek jest mrożąca krew w żyłach relacja z uroczego, położonego na południu Francji miasteczka Pont-Saint-Esprit, gdzie pewnego pięknego dnia roku 1951 ludzi ogarnęło dziwne szaleństwo, które co najmniej 5 osób przypłaciło życiem. Ludzie odczuwali gwałtowne mdłości i doznawali przerażających halucynacji. Pewien człowiek był przekonany, że wyrosły mu skrzydła, więc wyskoczył z drugiego piętra swojego domu i mimo złamania obu nóg przebiegł jeszcze ok. 50 metrów, zanim zabrało go pogotowie. Inni mieli przerażające halucynacje, które lekarze diagnozowali jako atak paranoi. W ciągu jednego dnia szpitale psychiatryczne zapełniły się pacjentami. Ku zdumieniu lekarzy następnego dnia wszyscy „szaleńcy” wyzdrowieli i mogli wrócić do domów.

„Wnikliwe i rzetelne” śledztwo wykazało, że:

1. Mąka, z której upieczono chleb została skażona sporyszem

lub (!?)

2. Owa mąka została skażona rtęcią

Mimo, że podano dwa zupełnie różne wytłumaczenia przyczyn tragedii uznano, że sprawa została ostateczne wyjaśniona i śledztwo umorzono. Jedynym, któremu się oberwało był (jak się zaraz dowiemy Bogu ducha winny) piekarz.

Wszyscy autorzy wakacyjnych książek o potworach morskich uspokajają swoich czytelników zapewnieniami, że mrożące krew w żyłach opowieści o Jumping Jack Flash, Nessie, ogromnych ośmiornicach zatapiających statki, latających talerzach i padających z nieba deszczach z żab są bredniami zabobonnego ludu, który z powodu ciemnoty wymyśla przerażające bajki. Rzecz jasna żadnych potworów morskich nie ma, a latające talerze zdarzają się, owszem, ale tylko w czasie rodzinnej awantury, więc spoko, bądźmy racjonalistami i myślmy logicznie.

Być może sprawa szaleństwa mieszkańców Pont-Saint-Esprit pozostałaby niewyjaśnioną zagadką do dziś, gdyby nie uparty dziennikarz śledczy, Hank Albarelli, który postanowił wyjaśnić pozornie nie związaną z tą sprawą tajemniczą śmierć amerykańskiego agenta CIA, Franka Olsona. Wiele lat po jego rzekomo samobójczej śmierci w listopadzie 1953 roku rodzina zażądała wznowienia śledztwa i ujawnienia prawdy na temat tamtych wydarzeń. Śledztwo wykazało, że agent Olson zajmował się badaniem działania LSD i był związany z programem MKULTRA, który stosował pranie mózgu, hipnozę i inne sposoby wpływania na ludzkie zachowania. Osoby interesujące się „teoriami spiskowymi” wiedzą doskonale, że program MKULTRA wsławił się nielegalnymi, a nawet wręcz zbrodniczymi eksperymentami na niczego nieświadomych ludziach, takich jak hippisi, bezdomni i pacjenci szpitali psychiatrycznych, np. na osobach dziwnie ochoczo hospitalizowanych z powodu lekkich stanów depresyjnych. Wygląda na to, że agent Olson sam był królikiem doświadczalnym dla swoich przełożonych, gdyż przed owym rzekomo samobójczym skokiem z okna hotelu w Nowym Jorku napojono go dużą ilością LSD i prawdopodobnie siłą wypchnięto przez okno. CIA ukryła swoje związki z tą sprawą i uniemożliwiała rodzinie poznanie prawdy aż do 2009 roku.

Gdy Hank Albarelli zaczął badać sprawę owego rzekomego samobójstwa natknął się na tajne materiały, z których wynikało, że firma Sandoz, we współpracy z amerykańskimi agentami CIA prowadziła dziwne badania we Francji. W aktach po MKULTRA (nielicznych, które nie zostały celowo zniszczone) jest mowa o „tajemnicy miasteczka Pont-Saint-Esprit”! Jeden z agentów, który nota bene prowadził owo rzekome „śledztwo”, które wykazało obecność sporyszu w chlebie zeznał, że rozpylono tam w powietrzu LSD i skażono tym narkotykiem żywność. W dokumentach przekazanych Komisji Rockefellera, badającej w 1975 roku nadużycia CIA padają nazwiska potajemnie zatrudnionych przez CIA Francuzów oraz pojawia się wzmianka o „incydencie z Pont St. Esprit”.

Jak rozpylono narkotyk? Prawdopodobnie z samolotu. Jakim cudem amerykański samolot mógł latać nad francuskim miasteczkiem? Widocznie ktoś musiał na to wydać zgodę, chociaż nie ma dowodów na to, żeby władze Francji były powiadomione o tym, co się działo.

Incydent z Pont St. Esprit nie jest jedyną tego typu „teorią spiskową”, ujawnioną po latach. Amerykanie, Brytyjczycy, Rosjanie i inni wielokrotnie prowadzili tajne eksperymenty na własnych obywatelach. Rozpylano bakterie chorobotwórcze (Wielka Brytania) i przeprowadzano eksperymenty z bronią atomową.

Prawdy o chemtrails dowiemy się pewnie dopiero ok. roku 2070, kiedy to władze zgodzą się na otwarcie tajnych archiwów. Jeśli ktoś z was dożyje tej wielkiej chwili, będzie mógł wystąpić o odszkodowanie. Mnie już wtedy na pewno nie będzie (chyba, że będę tak głupia, żeby wcielić się na tej planecie kolejny raz).

58 myśli nt. „Eksperymenty na ludziach, chemtrails i inne odrażające brednie paranoicznych twórców teorii spiskowych

  1. Exhale – jeśli posiadasz jakieś materiały, które uważasz za godne opublikowania na naszym blogu o GMO (jestem jego administratorem), daj znać na przykład w komentarzu, który potraktuję jak prywatną korespondencję. Głównie ciekawią nas artykuły z prasy zagranicznej, anglojęzyczne mogę przetłumaczyć sam. Co do innych – jeśli dysponujesz jakimiś tłumaczeniami, również mogą się przydać. Tylko żeby nie były to wyjątki ze stron ICPCC i innych, które wszyscy znają. 🙂

  2. Dziś w Uwadze TVN było o GMO. Będą jeszcze 2 odcinki, polecam. Wielu uczonych i osób na ważnych stanowiskach w ogóle nie chciało wziąć udziału w tym reportażu, niektórzy mówili wprost, że to jest zbyt niebezpieczne! Ale wystąpiło kilkoro uczciwych uczonych i działaczy społecznych. Przerażające jest to, że robi się 100-200 badań na zawartość GMO w produktach dostępnych w handlu w skali całego kraju!!! Skutek jest taki, że nikt nie ma pojęcia, co możemy znaleźć w żywności. Chłopi masowo uprawiają kukurydzę i soję GMO i w d. mają przepisy, bo nie mają obowiązku zgłaszać tego w żadnym urzędzie i nikt tego nie kontroluje.

    Nie kupię więcej kukurydzy w żadnej postaci. Z wyrobów sojowych zrezygnowałam już dawno, nawet z tych, na których jest napisane „wolne od GMO” – a niby skąd mam wiedzieć, że faktycznie jest wolne? Że badali to 3 lata temu i wyszło im, że jest eko? Ale nie ma gwarancji, że badają to stale i każdego roku. Jeśli w okolicy jakiś głupi chłop uprawia soję GMO to z całą pewnością sąsiednie uprawy są skażone.

    Jak tak dalej pójdzie trzeba będzie przejść na odżywianie światłem.

  3. Zbrodnicze eksperymenty na ludziach w Gdańsku

    Coraz mniej tajemnicy jest w tym, że tajemnicza jednostka wojskowa z Gdańska przeprowadza, nie pytając nikogo o zgodę, eksperymenty na ludziach. Ćwiczą tym sposobem zdalnych morderców i szpiegów. Próbują na ludzkich królikach doświadczalnych metody wywierania nacisku, sztucznego izolowania od społeczewństwa, doprowadzania do chorób psychicznych, uszkadzania narządów ciała, co może prowadzić do śmierci.
    M. in. ćwiczą na ludziach zdalne wywierania psychicznego nacisku. Każdy to zna, jeśli ktoś silnie skupianie na nim uwagę. Wielu zna z własnego doświadczenia, Jest to bardzo nieprzyjemne. Ale jeśli takich agresorów jest więcej, np. kilkudziesięciu, może to doprowadzić ofiarę nawet do ataku szału. A atak trwa najczęściej przez cały dzień i często przez noc. A do tej roboty hunta wybiera sobie napastników o wyjątkowej sile rażenia. Jednak na zamęczanie ofiary w ten sposób dowodów raczej zebrać się nie da. Ale to jeszcze mało, hunta testuje na ludziach także inne metody, mogąc doprowadzić nawet do ciężlich uszkodzeń mózgu.

  4. Niby to artystycznie, bo w filmie o znaczacym tytule „Jajo weza” Ingmar Bergmann na „arenie surrealistycznego cyrku” kryzysu lat dwudziestych w Niemczech daje do zrozumienia, ze potajemnie przeprowadzane sa bestialskie eksperymenty na ludziach przez lekarzy z „plemienia zmijowego”.

    Niestety z jego wielu podlozonych „jaj” wykluly sie kolejne pokolenia… i dobrze, ze „sokole” oko wypatrzylo i ujawnilo kryminalna dzialalnosc „tajemniczych” agresorow.

    W moim niedalekim sasiedztwie stoi samochod terenowy z hebrajskimi literami na drzwiach i z adresami ponizszych „firm” na bokach, gdzie pierwsza jak widac rozbudowywuje sie napewno w tajemnicy tez i w Polsce :

    http://www.issprotection.com/international_offices.html

    http://www.zahal.org/

  5. Cala ta ” bezplatna medycyna” to wielkie pole bitwy, u- boju wierzacych w nia naiwnie „wiernych”- ofiar dla tego tam Jahwe. ” Profilaktyka” oparta na zastraszaniu i jej „przypadkowe” i jak zwykle „pozne” diagnozy szczegolnie na „raka”, to wyroki smierci !!!

    „Lecz nie martw się. Chcesz ludzkiej „Opieki Obamy”. Dostaniesz złotą gwiazdkę na tablicy zabobonów. ”

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wypowiedzi-renomowanego-doktora-od-ktorych-wlosy-stana-ci-deba-2014-10

    „Bezplatna opieka zdrowotna” wprowadzona w Europie sprawdza sie codziennie z jej niezliczonymi przez nia zabijanymi i kaleczonymi tak, ze nawet „bogate” Stany chca ja wprowadzic do dobicia juz i tak ciezko schorowanego na ciele i umysle spoleczenstwa kraju wyroslego na mitologii pucybuta-milionera i z przysiega sadowa na „biblie” przy mowieniu „prawdy”.

    Nie trzeba tez kosztownej „wojny” jako takiej znanej w wydaniu „klasycznym”, bo wypowiedziana przez kaplanow smierci przed tysiacami lat wojna przeciwko wszystkim „niewiernym” do przejecia calej Ziemi na wlasnosc „plemienia zmijowego” rozpetana jest juz w calym zasiegu wszystkich dziedzin zycia, z powietrza, wody i na ziemi w szczegolnosci za pomoca rockefelerowskiej „medycyny” – najwiekszego ludobojstwa w dziejach swiata czasow „pokojowych” !!!

    Chcesz zyc, to uciekaj przed „bezplatna medycyna” gdzie pieprz rosnie tak, jak diabel przed swiecona woda, bo ten masowy morderca najpierw rabuje, a pozniej po cichu zabija na raty slepa, glucha i zastraszona ofiare w przeciwienstwie do bandytow w hollywodzkich filmach !!!

  6. A kto każe korzystać z usług medycyny? Przyszło do mnie kolejne imienne (i słodkie jak aspartam) zaproszenie z instytutu onkologii, który chce mi zrobić dobrze wmawiając mi raka i zlecając śmierć pod opieką białych kitli. Jak zwykle wylądowało w koszu na śmieci. W przychodni nie widziano mnie od ponad 30 lat. Zamiast łykać statyny (które na bank wmówiono by mi na pierwszej wizycie) i inne modne bzdury wolę pić soki z wyciskarki i zjonizowaną wodę, a zamiast przetworzonej żywności naturalną, prosto z pola. Brak świadomości zabija, to jest wiadome co najmniej od czasów Hipokratesa. Ludzie sami wymierzają sobie karę śmierci, więc ja nie zamierzam im w tym przeszkadzać.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s