Czy religie są po to, żeby koić lęki?

Jeden profesor uczony (dokładniej „nauczony”, bo tak go nauczyli na studiach i do dziś tego nie zweryfikował) powiedział, że ludzkość żyje w lęku, więc stworzyła sobie mity i religie na pocieszenie, żeby się tymi bujdami uspokoić.

Mam bardzo złą wiadomość dla pana profesora.

Jest to g… prawda.

Pochodzę z rodziny ateistycznej od wielu pokoleń. A raczej powiedzmy bardziej neutralnie „laickiej”, bo żadnego wojującego ateizmu w mojej rodzinie nie było. Moje babcie, dziadkowie ani ciotki i wujkowie również byli całkowicie wyzwoleni spod władzy Kościoła, więc nigdy nie chodziłam na religię i nikt nigdy nie opowiadał mi pocieszających bajek o niebie ani przerażających historii o piekle. Nie mówiono mi również, że w niebie jest taki dobry tatuś z siwą brodą, który bardzo mnie kocha, więc jak będę grzeczna, to mnie do siebie zabierze, a moich wrogów ześle do piekła, niech się smażą skurczybyki.

Nie mówili mi tego.

I co?

Że niby według pana profesora cierpiałam na stany lękowe?

Bynajmniej!

Żyłam sobie spokojnie i radośnie, a jeśli się czegoś bałam, to na pewno nie rzeczy irracjonalnych, lecz rzeczy, które realnie mogły mi zagrażać. Na przykład chuliganów, którzy regularnie demolowali pobliski park, tłukąc w nim latarnie i łamiąc ławki lub dwói w szkole, jeśli się nie przygotowałam do klasówki.

Dobry tatuś w niebie raczej byłby nieprzydatny w przypadku tych lęków. Zamiast czekać, aż chuligani trafią do piekła wolałam liczyć na pomoc milicji.

A teraz będzie najlepsze.

Kiedy byłam młodą matką nawiedzili mnie byli Świadkowie Jehowy.

I tu przypomniał mi się wierszyk Stanisława Jachowicza:

Nie rusz Andziu tego kwiatka,
Róża kole, rzekła matka.
Andzia mamy nie słuchała,
Ukłuła się i płakała.

No więc nie posłuchałam mamy i wpuściłam ich do domu. Zrobiłam to, bo byłam uprzejma. A poza tym pomyślałam sobie, że z nimi podyskutuję i będzie ciekawie. Nie przewidziałam jednego: że będą mi cytować Biblię, a ich wiara będzie niezłomna i zaraźliwa.

No i stało się…

Po kilku lekcjach, w czasie których moi goście czytali mi Biblię wpadłam w ciężkie stany lękowe i znalazłam się na granicy paranoi. Nie byłam przygotowana na to, co usłyszę. W życiu nie miałam Biblii w rękach, więc nie wiedziałam, o czym ta „święta” księga mówi. A kiedy się dowiedziałam doznałam szoku, wręcz traumy. To było tak bardzo przerażające, że mało nie oszalałam. Zaczęłam się bać własnego cienia, a każdy hałas wzbudzał we mnie lęk, że oto właśnie nadchodzi zapowiadany Armagedon i świat się zaraz skończy.

Ale nie to było najgorsze.

Najbardziej przerażała mnie myśl, że Jahwe naprawdę może być Bogiem. A gdyby tak było, byłaby to najgorsza rzecz, jaka może się przytrafić światu i ludzkości! Na samą myśl o tym, że miałabym stać się owieczką w stadzie Jahwe, uznać jego boskość i poddać się ustanowionym przez niego prawom czułam, że umieram.

Kiedy mój lęk osiągnął najwyższe możliwe natężenie przyszło nagłe i szczęśliwe otrzeźwienie: przebudziłam się z tego koszmarnego snu!

To był mój pierwszy i ostatni kontakt z Biblią i jakąkolwiek religią.

Tak więc szanowny panie profesorze, opowiadaj dalej te dyrdymały swoim studentom. To bezmyślne „racjonalistyczne” stado, więc możesz być spokojny, że nie odkryją, że kłamiesz.

Religie nie są żadnym pocieszeniem ani ratunkiem przed lękami.

Religie są po to, żeby ludzi kontrolować przy pomocy lęku. To stara, sprawdzona sztuczka. Dziś widzimy, jak grają nią politycy z pomocą służb specjalnych i skorumpowanych uczonych: straszą wymalowanym aktorem w turbanie, którego nazywają Bin Ladenem, dziurą ozonową, globalnym ocipieniem klimatu, pandemiami, islamem, Iranem, Żydami w Palestynie, przemarszem wojsk i sraczką. Ludzie się boją, a władza się cieszy, bo wie, że jak się w końcu porządnie wystraszą sami proszą o rządy silnej ręki i NWO.

159 myśli nt. „Czy religie są po to, żeby koić lęki?

  1. http://www.media-awareness.ca/english/issues/stereotyping/index.cfm

    to jest jeszcze dobry materiał do rozważań. rząd kanadyjski na wrzesień planuje rozprawę przeciwko faceborgowi (który nawiasem mówiąc bezpodstawnie dopiero co zabił mi moje prywatne konto i wszystkie fanpages moich stron internetowych). tutaj są artykuły na temat stereotypii w mediach, szerzenia nienawiści online, skutków tzw. „kultury przemocy” i wyznaczników (kanadyjskich i międzynarodowych) poszanowania prywatności online.

    fb musi w końcu dostać ostro po nosie, bo od kiedy zaczęli już przeganiać nawet google’a w popularności w sieci (patrz http://www.compete.com) wydaje im się że już mają w garści władzę nad całym światem i wszystko im wolno. w tym zamykać usta komu tylko im się żywnie kaprycho przywidzi i łudzić się, że owieczki będą dalej mówić beeeee beeeee beeeee.

  2. @ Xorcu! Faktycznie, nie widzę cię na liście moich znajomych na FB!!! Co się stało? Podobno (rzekomo) Katarynę wywalili tylko dlatego, że nie podała prawdziwego imienia i nazwiska, więc może tobie przytrafiło się to samo? Pisz i rób zadymę!

  3. robię u nich zadymę. zacząłem od sprawdzania, czy zgłoszenie jako fałszywych profili wszystkich „Małych Głodów” czyli robienie w poprzek koncernowi Danone ma taki sam efekt, jak podp… mojego profilu. jak nie – woda na mój młyn.

    podobno Katarynie przywrócili konto po tym, jak się zgłosiło 1500 osób w grupie protestującej przeciwko temu. obawiam się, że oprócz założenia swojego faceborga będę musiał zrobić to samo. w końcu zdjęcie profili moich stron sieciowych to uderzenie po mojej kieszeni.

  4. Nie zgadzam się Astromariu … Są na świecie ludzie którzy są tak skonstruowani psychiczne iż MUSZĄ w coś wierzyć . MUSZĄ mieć jakiś uporządkowany światopogląd , autorytet na którym mogą się oprzeć , grupę hierarchiczną do której mogą przynależeć a co najważniejsze Mit – oś świata . Mit wciąż zaspokaja potrzebę wielu ludzi : jedni wieżą w Boga , inni w Bogów , jeszcze inni w Moc , a niektórzy w Naukę . Wszędzie jednak ta sama potrzeba : z jednej strony pragnienie irracjonalnego Przeżycia , z drugiej dający poczucie bezpieczeństwa Model Świata .

  5. Zdecydowana większość ludzi w coś wierzy i najczęściej jest to wiara bezkrytyczna. Tak skonstruowany jest człowiek. Racjonaliści to najbardziej fanatycznie wierzący osobnicy, jakich kiedykolwiek spotkałam, dlatego ja ich nazywam „wyznawcami nauki”. Ostatnio znalazłam definicję, która mówi, że ludzie wierzący w to, co widzą to EMPIRYCY. Natomiast racjonaliści to „widzący to, w co wierzą”. I to jest święta prawda.

  6. Do
    Prokuratora
    Międzynarodowego Trybunału Karnego
    Pana prof. dr Luisa Moreno Ocampo
    Maanweg, 174
    NL-2516 AB Den Haag
    14 lutego 2011
    Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
    przeciwko
    dr Josephowi Ratzinger,
    Papieżowi Kościoła Rzymsko- Katolickiego
    z powodu zbrodni przeciwko ludzkości
    zgodnie z art. 7 Statutu MTK

    Dostalam takie cos od Nieustraszonej po niemiecku -ale jest pdf do sciagniecia po polsku. Mozna sie tez podpisac. Tutaj troche nie kapuje, bo dokument jest z 2011 r. Moze chodzi o to, ze papiez – poki byl papiezem – byl niekaralny ale teraz to co innego (?).

    http://www.der-fall-des-papstes.com/finden-sie-das-gut/index.php#8887209e9e0e52207

  7. Hehe, użyłam tłumacza i zastanawiam się, czy Józek tego nie przewidział? Teraz immunitet już go nie chroni.

  8. Jak sie kliknie na polska flage, to jest tekst calosci w pdf po polsku. Warto przeczytac.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s