Zakaz umieszczania informacji o GMO na etykietach żywności?

USA próbuje włączyć do swej agendy cenzurę, która zakazałaby umieszczania informacji na produktach żywnościowych i rolnych, że zawierają GMO. To by oznaczało, że GMO w produktach rolnych byłoby ukrywane na skalę międzynarodową, a konsumenci nie będą informowani, czy ich żywność jest, czy nie jest genetycznie zmodyfikowana.

Przeczytajcie całość na naszym nowym blogu Transgeniczne Organizmy i podpiszcie petycję, bardzo proszę!

43 myśli nt. „Zakaz umieszczania informacji o GMO na etykietach żywności?

  1. To już przekracza wszelkie granice, zastanawiam się jakimi argumentami (poza czysto handlowymi) kieruje się wnioskodawca? Jajka kupuję od sąsiadki, kurki chodzą po gospodarstwie i sobie dłubią co chcą. W sklepie trudno mi dostać te z numerkiem 1 na przedzie. Cała resztę warzywną biorę albo ze sprawdzonego źródła albo sam hoduję, pomidory ogórki, ziemniaczki, kapustkę. Sąsiad „3 domy dalej” ma uprawe pieczarek. To mi w zupełności wystarcza. W zeszłym roku nazbierałem 2 kg podgrzybka. Trudniej jest mieszczać w centrum, jednak zastanawiam się czy poprostu nie udostępić tego wszystkiego innym w jakiś łatwy sposób aby nie musieli kupować w sklepie.. w markecie… rzeczy niesprawdzonych.

    Wracając do tematu, myślę że powoli zaczyna się dociskanie śruby, wszystko idzie w całkowicie złym kierunku. Może warto brać przykład z Prahlad Jani’na?

  2. Zamiast uciekac do coraz to nowych, utopijnych pomyslow uciekania przed rzeczywitoscia, trzeba smialo stawic jej czola i wziasc zycie w swoje wlasne rece. Stanowczo i jednomyslnie powiedziec ,,NIE” korporacjom i rzadom. Ale to wymaga odwagi, chwilowego zrezygnowania z dobr, ktore nas omamiaja i powoduja, ze przez chwile czujemy sie wolni. Niestety, wiekszosc z Nas jest niewolnikami z wlasnego wyboru. Lepiej czujemy sie, gdy nasz pan daje nam iluzje wolnosci malujac kraty naszej klatki na niewidzialny kolor, ale kiedy chcemy z niej wyjsc obijamy sie o prety wladzy i prawa, ktore nas blokuje ku pojsciu naprzod.

    Jedynym wyjsciem jest rozpoczecie globalnej rewolucji swiadomosci, wyjscia na ulice, powiedzenia naszemu szefowi, ze dluzej nie zniesiemy jego jazma i swiadome odwrocenie sie od dotychczasowych paradygmatow. Moga zabic lub uciszyc jednsotki lecz nie zrobia tego z milionami osob, poniewaz sami upilowaliby sobie galaz, na ktorej siedza, a Oni znani sa z tego, ze bardzo dbaja o to, aby z niej nie zleciec.

    Juz dzis pewne grupy mlodych i zaangazowanych spolecznie osob maja przygotowany plan przejecia sterow w swoje rece i szeroko rozumiana wspolprace ze spolecznestwem w imie zasady demokracji uczestniczacej. Wymagac to bedzie pewnych poswiecen, zapewne nie uniknie sie ofiar, ale czym to jest w porownaniu z przyszloscia, ktora okaze sie stokroc lepsza i radosniejsza od tego, co dzieje sie w chwili obecnej.

    Do boju!

  3. Zgadzam się z tobą że trzeba działać wcześniej aby po chwili nie obudzić się z ręką w nocniku. Jednak tworzenie nowego rządu przez ludzi którzy nad tym zapanują to nic innego… jak tworzenie kolejnego rządu (opierającego się na innych zasadach i innym prawie)… czy ja powiedziałem zasadach i prawie ? Acha, czyli tak na prawdę zamienimy jedno szambo w inne szambo. Skąd pomysł że to co ja uważam za słuszne i prawe będzie odpowiadało i tobie?

    Masz inne przyzwyczajenia i zupełnie inaczje patrzysz na świat, wiele kwestii będzie cię raziło. Ile jest ludzi na świecie tyle bedzie różnych zdań na ten temat.

    Rozwiązaniem NIE JEST towrzenie rządu (przejęcia sterów), lecz zrozumienie że nie jest on potrzebny dla rozwoju cywilizacji. Istotne jest to aby każdy zrozumiał że śpi, wystarczy to na poczatek. A kraty o których piszesz nie są pomalowane niewidzialną farbą lecz piękną i kolorową, która się szalenie podoba i jest komfortowa i wygodna, przyzwyczajeni do niej nie mamy pojęcia że nas oplata, ponieważ istnieje od chwili naszych narodzin i jest integralną – nabytą częścią życia większości ludzi w tej rzeczywistości.

    „Władza nad soba to największa władza” – zacznijmy od tego.

  4. @Rittswood
    Z grzybkami nie jest niestety tez najlepiej, a to dlatego, że ich błona komórkowa jest bardzo chłonna, a co za tym idzie, przenika przez nią do grzyba cała tablica Mendelejewa, którą zrzucają nam na ziemię samoloty, tworzące chemtrails…

    W zeszłym roku, zrezygnowałem zupełnie ze zbierania owoców leśnych i grzybów, ale już zupełnie nie wiem, co gorsze? Owoce i warzywa ze sklepów, czy grzyby i owoce z lasu? Ech… Można zwariować… ;-(

  5. Obecna jakość świadomośći – nic poza gwałtem, kolejną rewolucją. Do tego planowane są kolejne wstawki holograficzne („wrócą” kosmiczni bogowie), albo coś zostanie zaplanowane jako pretekst do III wś albo jeszcze coś innego. Jedno szaleństwo za drugim (grypa…).
    System musi upaść tak czy inaczej – tylko jak – czipy, obozy FEMA, wojna. Czy zdarzy się cud i ludzie oderwą się od swoich coraz większych ekranów…Zakończy się niszcząca produkcja nikomu niepotrzebnych śmieci, zniknie chciwość i pieniądze, ludzie szczerze będą ze sobą wsółpracować, przestanie się zabijać zwierzęta, zacznie szanować Ziemię?
    Ech….

  6. Endi: postuluję o spożywanie trucizn, przynajmniej w małych dawkach. Można uodpornić organizm na cykutę, jeśli codziennie będzie się dodawać jej szczyptę do posiłku itd. Robili tak niektórzy możni tego świata, w strachu przed spiskowcami. 🙂

  7. @ Zed: czyżbyś chciał nas wysłać na ulice? Z gołymi rękami przeciwko uzbrojonym po zęby oddziałom specjalnym? Dziś nie można nawet wyrwać płyty chodnikowej, żeby się bronić, bo się nie da. A oni w sekundę mogą zrobić taką masakrę, że na ulicy pozostanie tylko krwawa plama. Obserwuj, co się dzieje w Grecji, na razie jeszcze jest spokojnie, ale założę się, że już niedługo pokażą nam, jaką jatkę mogą zrobić. Grecy posłużą nam jako przykład, co nas czeka w najbliższej przyszłości.

    A rewolucję świadomości to my tu właśnie robimy.

  8. @Obywatel
    Co racja, to racja, choć myślę, że i tak jesteśmy już przepełnieni truciznami pod różnymi postaciami, że żadne inne, nawet końskie dawki nam nie zaszkodzą. Wystarczy przecież, żeby „odpalić” codziennie Internet i poczytać kilka newsów, aby otrzymać sporą dawkę toksyn… 😉

  9. Mario,

    ja nie mowie o rewolucji zbrojnej, tylko o wyjsciu na ulice, ale nie w tysiacach osob, ale w milionach. Nie dadza rady tylu zabic, no chyba ze dalej ludzie tylkow nie rusza, to wtedy na pewno bedzie po wszystkim.

  10. Ludzie śpią. Są w hipnozie. Mają gdzieś to, co się dzieje, dopóki mają co włożyć do garnka i mogą pooglądać gołe cycki w telewizorni. Znasz biblijną opowieść o Noem? Noe wiedział, bo Bóg mu powiedział. Nie chciał tej wiedzy zachować dla siebie, więc powiedział ludziom co sam wiedział. I co się stało? Wyśmiali go! Dziś (i przez całe wieki) było i jest to samo. Stańczyk na obrazie Matejki też wiedział, ale elity wolały się bawić.

    Lud wyjdzie na ulice – jak się przebudzi i zobaczy, że lodówka pusta i nie ma w niej nawet niebieskiej sałaty z insuliną GMO. Ockną się, jak im dzieci zaczną umierać na dziwne i nieznane choroby, a ludzkość zamieni się w mutanty. Zostanie wtedy wszczęte śledztwo, które utknie na kilka lat w różnych urzędach, potem zostanie wznowione, a potem się okaże, że Noe już 20 lat temu krzyczał, że tak będzie, ale go wyśmiali. Winnych nie znajdą (nigdy nie znajdują), ale przynajmniej zostanie wydany zakaz stosowania aspartamu i upraw GMO. Ale będzie problem: bo naturalnych nasion już nie będzie, wszystkie okażą się skażone.

    Na ulicę wyjdą – nieliczni świadomi tego, co się dzieje i zostaną zastrzeleni. A media podadzą, że byli to groźni terroryści z Kabulu.

    Możemy walczyć jedynie w sądach. Tylko taka walka gwarantuje, że nie znajdziemy się pod lufami.

    Dlatego podpisz petycję i przekonaj wszystkich swoich krewnych oraz znajomych, żeby również podpisali.

  11. Petycja dawno podpisana.

    Oby sie nie sprawdzily nasze czarne prognozy.

    PEACE!

  12. Jedyna droga jaką dostrzegam to naturalizm. Poprostu obserwować swoje otoczenie to jedno, rozwijać swoje zapomniane umiejętności to drugie. Ważne jest aby każdą możliwą sytuację widzieć jak najszerszym kątem, dostrzegać to co niesie dobro i zło. Każdy z nas ma w sobie okresloną polaryzację, która sprzyja mu lub szkodzi, trzeba odkryć jaką i co dalej z tym zrobimy. Starajmy się pracować nad soba na tyle na ile pozwala nam tylko czas, którego nie pochłaniamy do przetrwania w rzeczywistości którą zajmujemy. Niedawno przekonałem się jak silny wpływ wywiera na mnie otoczenie i jak skrzętnie mną manipuluje. Przeanalizowałem to i owo i zauwazyłem że tych czynników jest tysiące. Wyeliminowałem 4 a przyłapałem się na pierwszym – ciężko… oj ciężko.

    TO WIDZI CORAZ WIĘCEJ OSÓB! ALE NIKT Z TYM NIC NIE ROBI… brakuje innym jakiegoś bodźca. Być może się krępują lub uważają ze tracą rozum. Dlatego właśnie potrzebne są takie miejsca jak to aby ludzie mogli zrozumieć że jest nas dużo więcej, i od tego właśnie momentu nasza wiedza wykracza ponad przeciętne zrozumienie śpiącego.

    W moim otoczeniu nie do przyjęcia jest że telewizja szkodzi… zapytałem kiedyś… co wnosi w twoje życie oglądanie tych telenoweli, przecież one budzą w tobie emocje, w większości negatywne – poniewaz w filmie tym ludziom dzieje się krzywda, a ty w czasie jego oglądania ZAPOMINASZ ŻE TO JEST ILUZJA i generujesz w sobie coś z czego sobie sprawy nie zdajesz. Macie tyle problemów na codzień i zamiast skupić się na nich, nad ich rozwiązaniem doprowadzacie do tego że kolejny odcinek filmu obciąża dodatkowo wasz układ nerwowy…
    – Przestań, ja to lubię oglądać! Nic nie obciążam…
    – Bzdura, jeżeli telewizja może nie mieć wpływu na twoje życie wewnętrzne, musiałbyś ja ogladać z pełną świadomością iluzoryczności, a to nie jest taka prosta sprawa, kiedy patrzy się w aparat nastawiony na hipnozę.

    Tracę cierpliwość kiedy ktoś prawi mi morały, jaki to niby pobożny, jak często uczęszcza do kościoła i że się modli za mnie abym zrozumiał i wrócił do swojej wiary. A gdy patrzę na jego zachowanie i sposób bycia, nie ma on nic wspólnego z tym co wyznaje. Zgroza.

    Tak jak napisała Astromaria – nie istnieje coś takiego jak sprawiedliowść w tej rzeczywistości, ponieważ nie mamy żadnego ale to żadnego wpływu na to jak nas ukształtuje otoczenie. W każdej chwili może się ze mną stać wszystko i nic, za sprawą jednego polecenia moje zycie może zamienić się w materialny koszmar lub górę dobrobytu. Decyduję…. tylko tak mi się może wydaję w tych podstawowych kwestiach, które nie wykraczają poza przyjety limit, w innych będę brany pod uwage jako coś co WYTAJE.

    Stąd mój silny nacisk na własne zrozumienie, konieczność intensywnej pracy nad świadomością.

  13. Niedługo u „lekarza” będzie tak wyglądało badanie chorego:
    Lekarz:
    oddychać – nie oddychać – oddychać – nie oddychać – nie oddychać – nie oddychać…
    Następny proszę…

  14. Tym razem nie chodzi o to by miliony ludzi wyszły „pokojowo” na ulicę by… strącić jeden rząd i postawić inny rząd. Rząd to rząd. Znane są mechanizmy odchodzenia od ideałów, nadziei na zmianę, współdzielenia władzy z doradcami… Chodzi o to że czas elit dobiegł końca, teraz czas na suwerenność jednostki w miejsce iluzorycznej sterowanej suwerenności masy – koniec – tylko jaki… Ludzie rozwijają więcej helis dna, każdy już chyba czuje przyśpieszenie czasu – i możliwość BŁYSKAWICZNEJ odpowiedzi rzeczywistości materii na indywidualne zaprogramowanie – ZMIANA MA MIEJSCE T I TERAZ a znana rzeczywistość rozpada się na naszych oczach… Idziemy do 4G… poprzez przekształcenie ciała fizycznego w nośnik zdolny utrzymać wysokoenergetyczną wibrację – ciała które jest DOSKONAŁE…
    I teraz :
    Gdzie podatki
    praca
    strach
    kredyty
    telewizja
    itp… tak dalej

  15. Ponieważ nie zajmuję rzeczywistości 4D nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, tym samym czy ciało stanie się tam doskonałe, będzie bardziej długowieczne. Jeżeli bazowałbym na przekazie Kasjopejan, prawdopodobnie takie założenie przyjąłbym. Może nawet przyjmuję… jednak jest to tylko założenie ponieważ 4D pozostaje dla mnie iluzją zatem w odniesieniu do tejże iluzji nie przedkładał bym idei, która nie posiada w chwili obecnej żadnego (żeby nie przecholować)…gruntu. Jeżeli trzymać się przekazu Kasjopejan, zalecali jak pamiętam wysoką ostrożność oraz naturalność (bycie jak najbardziej naturalnym) aby niczego nie pominąć. „Bo widzisz… jak się tam juz znajdziesz to zobaczysz”. Stąd zalecałbym wysoko posuniętą ostrożność w określaniu czy nasze ciała staną się tam doskonałe czy może bezpieczniej… „doskonalsze”.

    Podkreślają również aby nie przywiązywać się do materii, nasze ciało posiada postać materialną – co nie znaczy że mamy je porzucić. Kluczem jest prawdopodobnie zrozumienie aby materia stała się dla nas naturalnym pomostem A NIE TAKSÓWKĄ. Wszelkie przywiązanie do materii będzie zradzało i zradza problemy o bardzo szerokim spektrum, stąd mój nacisk aby dostępna nam technologia w całej swojej krasie stała się sposobem pomocnym w życiu A NIE SPOSOBEM NA ŻYCIE, aby korzystać z wszystkiego co nas otacza z głową – bo to dla nas jest. Ludzie np. zakochali się w GPSach a już mało kto wozi ze soba mapy samochodowe, moge podac conajmniej 20 kolejnych przykładów ale nie będe zaśmiecał…

    Gdzie podatki
    praca
    strach
    kredyty
    telewizja
    itp… tak dalej

    jak już się tam znajdziemy – to zobaczymy 🙂

  16. Jeśli rzeczywiście ta zmiana zajdzie, będzie się to wiązało z wielkim „wymieraniem dinozaurów”. Niestety, nie każdy będzie w stanie przejść tę metamorfozę, bo będzie jak żarówka 40W zmuszona zaświecić jako co najmniej 100W, a to grozi jej spaleniem.

    Tę przemianę zapowiadali nie tylko Kasjo. To samo masz u Marciniak i w Kalendarzu Majów (Kotwickiej), tyle, że w nieco bardziej optymistycznej wersji.

  17. zerknijcie – bardzo dobra podstawa do analizy fundamentu totalitaryzmu:

    http://dziennik.pl/dziennik/europa/article46850/Religia_polityczna.html

    czyli dlaczego każda Partia musi zawsze zabijać każdy Kościół i przeistaczać się w jego substytut.

    wniosek: każdy człowiek powinien założyć swój Kościół i być jego Papieżem, absolutnie nieomylnym w sprawach wiary. mogą sobie ścigać kilka miliardów Kościołów, powodzenia.

    proste?

  18. Proponuje wszystkim „PLOMIEN SWIECY”-> w sercu.
    W takiej ciszy,w takim cieple i tak emanujac swiatlem.
    Iskre ktora wskrzesi plomien, mozna stworzyc prawie z wszystkiego.
    Wtedy jest sie niezalezny od zadnej elektrowni.

  19. To jakieś nieporozumienie jest. To po to na etykiecie znajduje się lista półproduktów składająca się na to, co chcemy kupić abyśmy mieli wybór czy kupujemy produkt zdrowy czy też nie. Czyżby nasze zdrowie było mniej ważne i lepiej je poświęcić na rzecz sprzedawania czegoś, czego nikt nie chce ukrywając informacje. Ostatni coraz więcej zamachów jest na naszą wolność wyboru, lecz to, co różni lata poprzednie to szybki przepływ informacji przez interent. Dzięki temu można się dowiedzieć, co nam konsumentom szykują. Przytoczę cytat z komentarza ”Ludzie śpią. Są w hipnozie” a budzą się jak im coś dolega a okazuje się że jest za późno ponieważ nie zareagowali wcześniej – na sam początku. Zresztą jak wprowadzano jakiekolwiek zmiany ktoś społeczeństwo pytał o zdanie.

  20. @ Joanna: nieporozumienie? Nazwijmy rzecz po imieniu: to jest spisek! Jest to zamach na naszą wolność wyboru – zapewne po to, żebyśmy więcej chorowali, a może i zaczęli jako ludzkość wymierać. Dzięki chorobom koncerny farmaceutyczne zarobią jeszcze więcej, a planeta zostanie oczyszczona z pasożytów, bo przecież przeludnienie jest takim strasznym problemem, że trzeba je rozwiązać każdym dostępnym sposobem, choćby to było ludobójstwo.

    @ Stawol: walczyć, podpisując petycje, pisząc maile do radnych i posłów na sejm, robiąc raban w internecie – wszystko, byle tylko nie wyjść na ulice, bo oni tylko czekają na to, żeby nas wystrzelać jak kaczki.

  21. @Thor @Rittswood

    Nasze ciala sa doskonale wystarczy je tylko oczyscic….

  22. A kto może potwierdzić czy wszystkie sprzedawane produkty są na pewno pozbawione wpływów genów GMO?

    Odpowiedź jest prosta – nikt. Bazujemy na tych etykietach, ale to jest bazowanie iluzoryczne, bo zakładamy że producenci nie oszukują i wypisują wszystkie składniki danego produktu. OWszem, nie zgadzam się na ograniczanie informacji na etykietach, ale etykiety same w sobie i zamieszczanie na nich wszystkich tych informacji, nie jest panaceum i nie rozwiązuje w 100% problemu.

    Z jednej strony trzeba się skupić na oddaleniu głupich pomysłów ograniczania informowania w sprawie GMO, ale z drugiej, i to moim zdaniem ważniejsze, znaleźć sposób na wykrywanie w warunkach domowych lub pół-profesjonalnych faktu modyfikacji genów i przynależności przetworzonego produktu do grupy GMO. Z opracowanym sposobem, nazwę to „detektorem GMO”, dostępnym szerszej publice, będziemy mieli szybko odpowiedź co jeść i co jest zdrowe a co nie.

    Wyobraźcie sobie – gdyby taki sposób wykrywania był szerokodostępny i co najmniej 50% społeczenstwa o tym wiedziało, to już by było coś. Dodać jakąś kampanię uświadamiania czym jest GMO do tego i mamy wspaniały sposób na ograniczenie konsumpcji tego syfu.

  23. Poza pisaniem maili do radnych i posłów warto też samemu kandydować. Nawet jeśli nie wygra się to będzie to świetna okazja do zamanifestowania w mediach naszej wiedzy i poglądów na dane kwestie.

  24. Tak Zofio są doskonałe – to biosuperkomputery, które pomimo destrukcyjnej modyfikacji (sprowadzenie do dwóch podstawowych centrów energetycznych z dwunastu) i silnego ciągłego przymusowego wirusowego programowania, POTRAFIĄ SAME piasć sobie soft antywirusowy i w konsekwencji również zdelne będą do naprawy swojego hardware 🙂

  25. Artykuł o Aspartamie u mnie się nie otwiera, więc wrzucam tutaj dzisiejszą odpowiedź z Głównego Inspektoratu Sanitarnego nt. domniemanej szkodliwości Aspartamu. Staram się go nie spożywać, ale sam już nie wiem co o tym sadzić… Poniższa odpowiedź wydaje mi się typowym bełkotem prawno-naukowy

    „GIS-BŻ-PR-4254-119/AMk/10

    Pan
    Tomasz …..

    W odpowiedzi na e-mail z dnia 17 maja 2010 r. w sprawie szkodliwego działania na zdrowie ludzi aspartamu – substancji słodzącej stosowanej w żywności, Główny Inspektorat Sanitarny – Departament Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia uprzejmie przekazuje stanowisko w powyższej sprawie.
    Zgodnie z art. 14 i 17 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 01.02.2002, str. 1; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t. 6, str. 463) żywność znajdująca się w obrocie nie może być niebezpieczna dla zdrowia i życia człowieka, a odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo ponosi przedsiębiorca.
    Dozwolone substancje dodatkowe można stosować do produkcji żywności zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 18 września 2008 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych (Dz. U. Nr 177, poz. 1094). Wykaz substancji dodatkowych dozwolonych do stosowania w produkcji żywności określa załącznik 1 do ww. rozporządzenia Ministra Zdrowia.
    Departament podkreśla, że przepisy prawne nie nakładają obowiązku stosowania substancji dodatkowych w produkcji żywności. W związku z tym to przedsiębiorca podejmuje decyzję o użyciu do produkcji żywności np. substancji słodzących, co powinno wynikać z ustalonego procesu technologicznego.
    Substancje słodzące mogą być dodawane na zasadzie dobrowolności, jednakże w dawkach oraz do określonych rodzajów żywności, które zostały podane w załączniku nr 2 do powyższego rozporządzenia Ministra Zdrowia. W przypadku dawek, dla których nie ustalono dopuszczalnych dawek, stosuje się je w dawce najniższej, niezbędnej do osiągnięcia zamierzonego efektu technologicznego.
    Należy również podkreślić, że przepisy tego rozporządzenia są zgodne z postanowieniami dyrektyw wspólnotowych dotyczących substancji dodatkowych m.in. dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 94/35/WE z dnia 30 czerwca 1994 r. o substancjach słodzących przeznaczonych do stosowania w środkach spożywczych (Dz. Urz. WE L 237 z 10.09.1994, z późn. zm.), do implementacji których Polska została zobowiązana jako kraj członkowski Unii Europejskiej. Polskie przepisy prawne dotyczące stosowania w żywności substancji dodatkowych są takie same jak przepisy obowiązujące w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej.
    W związku z powyższym przepisy prawa żywnościowego w zakresie stosowania substancji słodzących – aspartamu, określają dawki i rodzaj żywności w której może być on stosowany, natomiast decyzję o zastosowaniu aspartamu w danym środku spożywczym podejmuje producent. Warunkiem jest, aby substancja ta, zgodnie z przepisami, była dopuszczona do danego rodzaju żywności i była zastosowana w odpowiednio określonych dawkach.
    Ponadto Departament podkreśla, że aspartam był przedmiotem ponad 200 badań naukowych, w tym również produkty jego rozkładu: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol oraz zanieczyszczenie – diketopiperazyna.
    Aspartam został dopuszczony do stosowania na mocy ww. dyrektywy 94/35/WE, ale już w latach 80-tych jego stosowanie w żywności było możliwe w niektórych krajach członkowskich ówczesnej Wspólnoty Europejskiej. Dopuszczenie tej substancji do stosowania w przepisach dyrektywy było poprzedzone trzema ocenami bezpieczeństwa tej substancji dokonanymi przez Komitet Naukowy ds. Żywności (SCF). W 2002 roku Komitet ten dokonał ponownego przeglądu danych dotyczących bezpieczeństwa aspartamu. W opinii stwierdzono, że długoterminowe badania rakotwórczości wykonane zgodnie z międzynarodowymi standardami nie wykazały zależności pomiędzy spożyciem aspartamu i powstawaniem nowotworów. Komitet uznał, że nie ma potrzeby zmiany ustalonego poprzednio dopuszczalnego dziennego pobrania (ADI) dla tej substancji (0-40 mg/kg masy ciała/dzień).
    Bezpieczeństwo aspartamu było również oceniane przez inne organizacje naukowe: Połączony Komitet Ekspertów FAO/WHO ds. Dodatków do Żywności (JECFA, 1980), Urząd ds. Żywności i Leków w Stanach Zjednoczonych Ameryki Płn. (FDA, 1984) oraz Komitet ds. Toksyczności w Wielkiej Brytanii (COT, 1992). JECFA i COT ustaliły takie samo ADI dla aspartamu jak SCF tj. 0-40 mg/kg masy ciała/dzień, natomiast ADI ustalone przez FDA wynosi 0-50 mg/kg masy ciała/dzień. JECFA oraz SCF określiły ponadto ADI dla diketopiperazyny – głównej pochodnej aspartamu, która tworzy się w niektórych roztworach wodnych. ADI dla diketopipetaryzyny wynosi 0-7,5 mg/kg masy ciała/dzień.
    W opinii z 2006 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności [The EFSA Journal (2006) 356, 1-44] przytoczył wyniki pięcioletnich badań epidemiologicznych wykonanych przez Narodowy Instytut Raka w Stanach Zjednoczonych Ameryki Płn., zaprezentowanych w dniu 4 kwietnia 2006 r. na spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Badania Raka (AACR) w Waszyngtonie. Wyniki te są potwierdzeniem rezultatów wcześniejszych badań, w których nie stwierdzono zależności pomiędzy spożyciem aspartamu a powstawaniem nowotworów.
    W opinii tej zwrócono uwagę na fakt, że wielkość spożycia tzw. intensywnych substancji słodzących była przedmiotem badań w wielu krajach Unii Europejskiej. Wyniki badań wykazały, że spożycie aspartamu jest dużo niższe niż ADI dla tej substancji, nawet w przypadku osób spożywających duże ilości substancji słodzących np. diabetyków. Spożycie aspartamu jest mniejsze niż 10 mg/kg masy ciała/dzień, przy ADI wyznaczonym na poziomie 0-40 mg/kg masy ciała/dzień.
    W konkluzji opinii z 2006 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) stwierdził, że na podstawie najnowszych wyników badań, a także biorąc pod uwagę poprzednie oceny bezpieczeństwa aspartamu, nie ma podstaw do zmiany ustalonego wcześniej dziennego dopuszczalnego pobrania (ADI) dla tego związku, a w związku z tym nie ma konieczności wprowadzania zmian w obowiązujących przepisach prawnych dotyczących stosowania aspartamu w żywności.
    Powyższa konkluzja znalazła się w również w opinii EFSA z dnia 29 stycznia 2009 r. [The EFSA Journal (2009) 945, 1-18] uzupełnionej opinią z dnia 19 marca 2009 r. [The EFSA Journal (2009) 1015, 1-18].
    Ponadto Departament informuje, że kwestie dotyczące bezpieczeństwa stosowania aspartamu w żywności nie leżą w kompetencjach Głównego Inspektoratu Sanitarnego, lecz gremiów naukowych. Wyżej przytoczone stwierdzenia Departament zaczerpnął z opinii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.

    Z poważaniem
    Katarzyna Poskoczym
    Naczelnik
    Wydziału ds. Merytorycznych w zakresie Prawa Żywnościowego
    Departament Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia
    w Głownym Inspektoracie Sanitarnym „

  26. @ Tomashec: który artykuł ci się nie otwiera? Jeśli jakiś link nie działa, to poszukam i poprawię, ale napisz gdzie on jest.

    Co do tej odpowiedzi: aspartam został zalegalizowany tak samo, jak obecnie ta sama firma (Monsanto) dąży do legalizacji GMO: przekupstwem i oszustwem (a nawet szantażem, o czym piszą w Przekroju). Tu masz o tym więcej: Aspartam. Szczury od tego zdechły, my to jemy i pijemy i w filmie „Zatruta słodycz” (jest na Googlevideo i YT).

    W tej odpowiedzi Ministerstwo zwala całą odpowiedzialność na producentów żywności, bo dodawanie aspartamu nie jest przymusowe. OK, nie jest. Ale jest przez to ministerstwo DOZWOLONE, bo aspartam został przez tę instytucję uznany za nieszkodliwy. I dlatego ministerstwo nie jest bez winy.

    Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł akcji pisania listów do producentów żywności, którzy stosują aspartam. W tych listach należałoby napisać, że wprawdzie ta substancja jest legalna, ale my, konsumenci nie życzymy sobie widzieć tego świństwa na naszych talerzach, dlatego od tej chwili bojkotujemy ten produkt i będziemy to robić do czasu, aż aspartam zostanie z niego usunięty. I tu całe mnóstwo podpisów. I tak aż do skutku, bo jeden mail nie wystarczy. Można też napisać petycję i ją wysłać, ale nie do ministerstwa, bo ono realizuje dyrektywy unijne (Codex), lecz do konkretnych producentów, a zwłaszcza do farmaceutów (ale to najgorsi, cyniczni truciciele, więc pewnie się nie przejmą).

  27. @Astromaria: strona nie otwierała mi się zapewne z powodu blokowania pewnych stron przez mojego pracodawcę…już wszedłem.

    Zastanawiałem się nad tym, co odpisać Pani z Inspektoratu Sanitarnego w odpowiedzi na jej wyjaśnienie trapiących mnie pytań. Znam historię aspartamu, dziwne wydaje mi się, że ludzie z instytucji państwowych nie zwracają w ogóle uwagi na opinię publiczną tylko opierają się na wynikach badań, nieraz sprzed 20 lat, tak jakby sadzili, ze takich badań nie można zrobić na zamówienie za odpowiednia gratyfikację. Więc jak przyjdzie Wam do głowy, co mogę napisać tej Pani w odpowiedzi, to jestem do dyspozycji.

    Pomysł z pisaniem jest bardzo dobry, sam atakuję wszystkie największe koncerny emailami nt. pochodzenia składników znajdujących się w ich produktach. Zdziwiła mnie odpowiedź od Kraft (producent np. Milki), który odpowiedział (po ciagu wymijających odpowiedzi), cytuję:

    „nawiązując do poprzedniego maila potwierdzamy, że wszystkie stosowane przez nas składniki wymienione są na opakowaniach. Jeśli nie podajemy informacji „zawiera GMO” oznacza to, iż w składzie danego produktu nie ma składników genetycznie modyfikowanych”. Na opakowaniu Milki wymieniona jest lecytyna sojowa, której 90% światowej produkcji jest modyfikowana. Kraft mija się z prawdą, czy może są w tych 10%…?
    Bonduelle na przykład całkowicie odcina sie od upraw GMO. Astromario, trzeba ich w taki sposób męczyć, zadawać pytania, pokazywać, że konsument to nie jakiś bezmózg, tylko ktoś, z kogo zdaniem powinni liczyć się najbardziej. Hmmm czy jestem paranoikiem…? 🙂

  28. Zmobilizowałeś mnie do działania. Od jutra idąc na zakupy będę brała okulary, a nawet lupę, bo te wszystkie informacje są napisane maczkiem, a w sklepach (chyba specjalnie) panuje półmrok. Jak coś „wyczaję” w składzie, zaraz będę pisać. Wszystkich zachęcam do podobnych działań. Nie ma co czekać, aż samo się zrobi, trzeba marudzić. Jak odpowiedzą zadawać kolejne pytania. I straszyć, że opublikujemy na blogu.

    I jeszcze drobna uwaga: „skrobia kukurydziana modyfikowana” nie znaczy, że uzyskana z GMO (oczywiście, nie wykluczam, że może być z GMO, ale nie musi). Tu chodzi o to, że skrobia została poddana modyfikacji, czyli jest to „hydrofobowo zmodyfikowany polimer naturalny”. Ale może być z naturalnej kukurydzy. Oczywiście, może być też z GMO, ale samo słowo „modyfikowana” nie ma związku z GMO.

  29. Dzisiaj u znajomych widziałem zajawkę filmu dokumentalnego traktującego o rolnictwie w Indiach i sytuacji tamtejszych rolników. Było coś o tym, że rolnicy nie mają żadnego wyboru i że Bank Światowy zmusza ich do uprawy bawełny GMO.

    Sprawdziłem na stronie internetowej TVP.pl .
    Film będzie emitowany dziś 19.05.2010 o 23:46 na kanale TVP INFO.
    Tytuł: „Zaróbmy jeszcze więcej” – cz. I{PL}
    Warto to nagrać dla potomności.

    Co do modyfikowanej skrobi kukurydzianej. Może chodzi o to by pozbawić ją tłuszczu który mógłby zjełczeć? Niestety nie znam się na ty. W sieci nie ma szczegółów na temat tego procesu przeróbki skrobi. Czyżby jakiś patent?

  30. Właśnie chciałam napisać, że chyba on jest na Alterkino… w ogóle polecam to miejsce, jest tam mnóstwo super fajnych filmów.

  31. No właśnie. Dużo dobrych i niebanalnych filmów.
    W 32 poście napisałem że chodzi o Indie. Możliwe że chodziło Afrykę. Zajawka była krótka więc mogłem się pomylić. Z opisu wynika że film traktuje o globalnej polityce finansowej. Z pewnością warto obejrzeć.

  32. przekazuję Wam informację od firmy Kraft nt. obecności GMO w ich produktach

    „Szanowny Panie, firma Kraft Foods Polska S.A., stosując się do wymogów prawa polskiego i europejskiego, w szczególności do rozporządzeń UE 1829/2003 i 1830/2003, wprowadziła procedury pozwalające zapewnić tożsamość surowca podczas całego łańcucha przetwarzania – od pola dostawcy do magazynu dystrybutora. W uzupełnieniu tego, co wymagane jest prawem, badamy dostawy lecytyny na nieobecność białek genetycznie modyfikowanych – dostawy są badane zgodnie z ustalonym protokołem, na obecność białek GMO, przez certyfikowane zewnętrzne laboratoria. To sprawia, że możemy potwierdzić, że nasze produkty dystrybuowane w Europie nie zawierają GMO w rozumieniu prawa europejskiego, jeżeli etykiety nie podają takiej informacji.”

  33. Czy grozi nam głód.
    Opublikował/a zenobiusz w dniu Maj 29, 2010

    http://zenobiusz.wordpress.com/

    “Sądzę, że jest to wstęp do wprowadzenia GMO, będą tłumaczyć, że tylko w ten sposób można “uratować się przed głodem”

    Jeszcze trochę deszczu i u nas będzie to samo krajowe grzyby wystarczą żeby nie było co do gara wrzucić . Mączniak już jest , rdze też są grzyb bierze się za korzenie zbóż a opryski jak ktoś może wiechać ?.To działają jak na zmarłego kadzidło.To Boża kara za palenie zbożem w piecach kiedy na świecie glód.To w naszym Eurokołchozlandzie czego za dużo to można palić, teraz będziemy jesć węgiel bo mąki nie będzie z czego skręcić ,głód ,smród i ubóstwo to nas czeka .

    sądzę, że jest to wstęp do wprowadzenia GMO, będą tłumaczyć, że tylko w ten sposób można “uratować się przed głodem”

    To widać,że ktoś celowo robi podpuchę.Można to skwitować popularnym niegdyś powiedzeniem…”p***e kotka za pomocą młotka”.rdza zbożowa hoduje się na krzewie ostatnio modnym w przydomowym ogródku…..berberysie .Tak więc zwalczając berberys zwalczamy również “rdzę zbożową”.Prawda Panowie i Panie z Min.Rolnictwa..?

    Jaki głód nam grozi? Mam zapasy zboża z dwóch poprzednich lat, nikt nie chce kupić, a jeśli już chce to za cenę poniżej kosztów produkcji. W tym roku znowu szykuje się urodzaj ( przynajmniej w moich okolicach) i trzeba będzie zainteresować się sposobem spalania zboża w piecu CO. Takie to mamy rządy w tej unii, o polskim Rządzie nie wspominam, bo to tylko wykonawcy brukselskich pomysłodawców.

    Może film, który chcę Wam polecić jest trochę (10%) zabarwiony RELIGIĄ, ale (90%) jest jak najbardziej realna w toku wydarzeń jakie mają miejsce na świecie. ELITY – dążą do podporządkowania sobie całego świata ludzi wywołując konflikty, kryzysy gospodarcze i wypuszczając na świat zabójcze grzyby i wirusy! “

  34. @ Zenobiusz: a gdzie film? Domyślam się, że u ciebie – szkoda, że nie dałeś tu linku. Ten przedostatni akapit o zapasach zboża to twoje słowa, czy jakiś cytat?

    Ta cała awantura z wciskaniem nam GMO może posłużyć jako test na ludzką mądrość (lub głupotę). Koncerny biotechnologiczne usiłują ogłupić naszych rolników opowiadając im bajki o rzekomym głodzie, w czasie, gdy nasi rolnicy palą zbożem w piecach. Ciekawa jestem, czy będą wystarczająco mądrzy, żeby skojarzyć jedno z drugim i pogonić tych bandziorów, czy też dadzą im się nabrać na „preferencyjne warunki kontraktu”? Wiem, że niektórzy się nabrali, stąd te nielegalne uprawy w Polsce.

  35. Zaskakująca odpowiedź z McDonald’s Polska nt. GMO, cytuję:

    „Szanowny Panie,

    Zasadą obowiązującą w całej europejskiej sieci McDonald’s jest niestosowanie składników i surowców spożywczych z roślin genetycznie modyfikowanych.”

  36. O, bo McDonald’s stał się teraz bardzo „cnotliwy”. Okazało się, że zdrowe jedzenie jest trendy i można na tym zarobić dużo pieniążków, więcej niż na niezdrowym, dlatego ta firma nawiązała współpracę z jakąś organizacją lansującą zdrowy tryb życia i dodaje do potraw świeże warzywa i inne bajery. Czytałam o tym niedawno. Żądza pieniądza jak widać może mieć też dobre strony (jak wszystko na tym świecie). Ciekawe, co sądzą o „dietetycznym” aspartamie?

  37. Jasne – ostatnio nie mając innego wyboru zafundowałam sobie sałatkę ala MCD-wymiot i zwróciłam ją ponieważ była nieświeża a dziewczyna pełna goryczy stwierdziła że jeszcze nikt nie zwrócił im uwagi że jest coś nieświeże. Oglądałam ostatnio świetną reklamę za granicą na której jakieś glisty nie chciały jeść sałaty – jedna do drugiej mówi … nie ruszam tego paskudztwa bo po tym to mi urosły nowe odnóża 🙂

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s