Zbawienna misja społeczna

Tuż przed telewizyjną prognozą pogody zobaczyłam kątem oka reklamę: brykające po monitorze kolorowe owocyki i jakieś bliżej nieokreślone, ale kojarzące się ze słodyczami cudaki. Domyśliłam się, że to kampania gumy Orbit. Reklam z założenia nie oglądam, gdy lecą mam wyłączony w telewizorze dźwięk, a ja w tym czasie zajmuję się czym innym, np. parzeniem herbaty lub sprzątaniem ze stołu. Tym razem jednak rzuciłam się do pilota niezmiernie ciekawa, jakie oświecające prawdy o zdrowiu i dietetyce mają do zakomunikowania naszemu światłemu narodowi cyniczni truciciele. Niestety, nie zdążyłam, ale na dole ekranu (zapewne w trosce o głuchych) pojawił się napis informujący, że to rzeczywiście Orbit i że ta guma uratuje Ci drogi widzu zęby. Żuj więc gumę Orbit po każdym posiłku, a będziesz zbawiony, amen.

Miałam nadzieję, że znajdę gdzieś tę reklamę w necie, ale nie udało się. Znalazłam natomiast coś innego: bardzo na serio prowadzony i ponad wszelką wątpliwość „profesjonalny” blog, zajmujący się reklamą. Poczytałam i szczęka mi opadła ze zdumienia, że można pisać z takim niemal religijnym namaszczeniem, a jednocześnie z naukową powagą o narzędziu, które cyniczni i żądni bogacenia się, choćby kosztem zdrowia i życia naiwnych psychopaci wykorzystują do totalnego odmóżdżania i tak z natury słabej na umyśle części ludzkości.

Dalsza lektura tego bloga dostarczyła mi wrażeń, jakich nigdy dotąd nie doznałam i pozwoliła mi poznać słowa oraz pojęcia, których (oj, ciemna i zacofana baba ze mnie) nie znałam. Zrozumiałam, jak bardzo zaniedbuję swoje zdrowie z powodu braku właściwych nawyków. Ale nic straconego. Wywiad (z 2008 roku) z panią będącą Junior Brand Manager, Wrigley Poland dał mi nadzieję, że nawyki można sobie wyrobić w każdym wieku, a to dzięki pełnej poświęcenia akcji firmy, która (za przeproszeniem) z palcem w d…, to znaczy w nosie, i tak posiada ponad 90% rynku, nie musi więc tracić pieniędzy ani energii na reklamę swoich i tak popularnych produktów. A jednak w swojej bezgranicznej dobroci wyrzuca pieniądze przez okno, wyłącznie z bezinteresownej troski o dobro społeczeństwa.

Ech, wzruszyłam się tak bardzo, że przestałam dobrze widzieć monitor, robię więc krótką przerwę na osuszenie powiek i nosa…

Już mi lepiej, mogę więc kontynuować swoją relację.

Zacznę od początku i przyznam się z niemałym zażenowaniem, iż dożyłam tak szacownego wieku nie mając pojęcia, co to jest „akcja tryvertisingowo-ambientowa”. Dobrze, że państwo nie widzą rumieńca wstydu na moim obliczu… Cieszę się, że wprawdzie późno, ale jednak, zostałam uświadomiona, iż jest to „wkomponowanie marki/produktu w codziennie życie konsumenta”. W tym przypadku konsument otrzymuje w restauracji rachunek w eleganckim pudełeczku z dwiema kieszonkami. Do jednej włożono rzeczony rachunek, a do drugiej gumę do żucia Orbit, opatrzoną hasłem „Czyste zęby po posiłku”. Cóż za fantastyczny pomysł, nieprawdaż? Szczoteczka do zębów i tubka pasty nijak nie dałyby się zapakować w dyskretne pudełko, a guma tak wspaniale się w nie wkomponowuje! Autorka bloga nie posiada się wprost ze szczęścia: „Fantastyczny pomysł, bo miętowa guma do żucia tuż po posiłku w restauracji, kiedy człowiek nie ma jak umyć zębów, bardzo się przydaje”.

Dalej czytam, że ta dobroczynna akcja, będąca częścią dużej kampanii, została przeprowadzona restauracjach i pubach i objęła punkty HoReCa, kantyny wybranych uczelni wyższych oraz kampanię TV. Wszystko to oczywiście… dla naszego dobra!

O aspartamie pisałam w tym blogu nie raz, ale uważam, że ostrzeżeń nigdy dosyć, wracam więc do tego tematu, zwłaszcza że ta kolorowa reklama może źle wpływać na dzieci.

Zaglądam więc na stronę http://wiem-jem.pl/ i wpisuję do wyszukiwarki nazwę „Orbit”. Dowiaduję się, że jest to produkt „wegetariański” i „bez cukru”. A dalej widzę jego skład:

  • E420 (Sorbitol)
  • E965 (Maltitol )
  • syrop maltitolu
  • E421 (Mannitol )
  • E951 (Aspartam )
  • E170 (węglan wapnia)
  • E322 (lecytyna)
  • E171 (dwutlenek tytanu; zabroniony w Polsce)
  • substancja glazurująca- wosk carnauba
  • witamina bha

Pod spodem skład wymieniony jest jeszcze raz:

Oryginalna lista składników: substancje słodzące – sorbitol, maltitol, syrop maltitolu, mannitol, aspartam, acesulfam k, baza gumowa, aromaty, substancja glazurująca: węglan wapnia, substancja utrzymująca wilgotność- dlicerol, emulgator- lecytyna sojowa, barwnik E171, regulator kwasowości- wodorowęglan sodu, substancja glazurująca- wosk carnauba, przeciwutleniacz bha

A w ramkach obok takie informacje:

Niepożądane następstwa

  • W doświadczeniach na zwierzętach, przy podawaniu zbyt dużej dawki, obserwowano tworzenie się kamieni moczowych i guzów nerek (E420)
  • Może wystąpić biegunka (E965)
  • U dzieci może wystąpić biegunka (E965)
  • Może powodować biegunki (E421)

Dobra rada

  • Odradza się częste spożywanie (E420)
  • Nadmiar wywołuje wzdęcia, biegunkę, bóle brzucha (E420)
  • Odradza się częste spożywanie (E421)
  • Nadmiar powoduje wzdęcia (E421)
  • Nadmiar powoduje wzdęcia i biegunkę (E421)
  • Nieszkodliwy z wyjątkiem chorych na fenyloketonurię (E951)

Opis produktu wg. producenta: Orbit White Fresh Mint to wybielające gumy do żucia o smaku świeżej mięty. 25 bezcukrowych drażetek odświeża oddech oraz pomaga zapobiegać próchnicy zębów. Żucie gumy wpływa także na zwiększenie wydzielania śliny w jamie ustnej, co dodatkowo wpływa na utrzymanie prawidłowego pH. Wnikające w szkliwo fosforany, odbudowują je, a tym samym zapobiegają powstawaniu pierwszych mikroubytkow. Dlatego tak ważne jest żucie gum bezcukrowych po posiłku.Informacje dodatkoweSpożycie nadmiernych ilości może wywołać efekt przeczyszczający.

Według strony wiem-jem aspartam czyli E951 jest nieszkodliwy. Ja powiem inaczej: oficjalnie został uznany za nieszkodliwy, ale badania nad nim przeprowadził wyłącznie jego producent. Niezależni badacze nie otrzymują z firmy Searle próbek tej substancji, tak więc jest rzeczą zupełnie oczywistą, że tym badaniom nie można ufać.

Wszystkich wierzących w zdrowotność i „dietetyczność” słodzika E951 (aspartamu) zachęcam do wpisania do Google oraz do blogowej wyszukiwarki hasła „aspartam” i „E951” i do zapoznania się z wcześniejszymi moimi notkami na ten temat.

38 myśli nt. „Zbawienna misja społeczna

  1. Jest Pani pewna, że dwutlenek tytanu jest zabroniony w Polsce ? Jest on w składzie wielu leków sprzedawanych w kapsułkach, np Vit C
    Synteza.

  2. Zagadka: jak długo w telewizjach regularnie pojawia się reklama Actimela? Dlaczego producent z taką konsekwencją ładuje pieniądze w nakłanianie ludzi do spożywania tego jogurciku? Podobno Actimel zawiera bakterie, (te same co kwaśne mleko i zwykły jogurt), są te bakterie też cały czas w naszym układzie pokarmowym. Jednak spożywanie Actimelka powoduje zanik naturalnie występujących bakterii i wtedy następuje uzależnienie od produktu – nie trawisz normalnie jak nie wypijesz jogurtu. Dla porównania – uzależnienie od heroiny bierze się stąd, że narkotyk powoduje zaprzestanie wytwarzania endorfin, bo zawala organizm sztuczną substancją działającą tak samo tylko silniej.
    Powyższą informację mam niesprawdzoną, ale biorąc pod uwagę to, jak długo i na jak wiele sposobów jest to g…o reklamowane to, podejrzewam, nie chodzi o zwykłą troskę o nasze jelita.

  3. W Wielkiej Brytani jest od jakiegos czasu zakaz reklamowania actimela w TV, wlasnie z takich powodow o jakich powyzej pisze Kubi. Actimel uzaleznia i organizm przestaje produkowac odpowiednie bakterie w ukladzie pokarmowym. Ogladam angielska Tv i nigdy nie widzialem reklamy actimela, natomiast jak jestem w Polsce to widze Actimel czesto w polskiej TV. Sam sie kiedys nabralem na „cudownosc” tego prepartu i popijalem go w duzych ilosciach.

    http://magazyn.yellowpages.pl/aktualnosci/zakaz-reklam-actimela.html

    Tutaj przeciw:
    http://www.wielkiezarcie.com/article49071.html

    a tutaj za: stronka propagandowa
    http://actimelpogromcamitow.pl/mit-pierwszy/

    Jak zwykle po to mamy wlasny mozg aby rozwazyc argumenty za i przeciw. Ja jestem przeciw.

  4. @ Marcus: byłeś szybszy, chciałam napisać, że dzięki reklamom Google, pokazującym się w mojej poczcie dowiedziałam się o istnieniu strony „Actimel. Pogromca mitów”. Jak widać komuś opłaca się zatrudnienie lekarza z alopatycznie wypranym mózgiem (lub kochającego brzęk mamony bardziej niż zasady moralne), który będzie prał mózgi owiec i przekonywał je do picia tego „cudownego” środka. No cóż, Darwin widocznie miał rację, przetrwają tylko najcwańsi i odporni na ogłupianie.

  5. cytat z actimelpogrmocamitow: na moim blogu chcę promować wiedzę na tamat zdrowego żywienia i otwarcie z Wami rozmawiać. Moim zadaniem nie jest kreowanie popytu na produkt ani chęć zysku, nie zachęcam bowiem do kupowania Actimela, a jedynie obalam mity krążące na jego temat

    Jest już połowa marca a tu 3 arty, które powstały na początku – doprawdy duża baza wiedzy. I jak tu nie wierzyć że ktoś ma wyprany mózg? Otwarte zachęcanie do produktu, tyle że postępowanie nie idzie w parze z zapewnieniami. Zapewne skończyły się funduszę na promocję strony, a i więcej klamstw chyba nie da się wymyśleć.. 🙂 he he he

    Jak to zwykle bywa, najlepszy jest najzwyklejszy kefir 🙂

  6. „Żuj więc gumę Orbit po każdym posiłku, a będziesz zbawiony, amen” – muszę się przyznac, że dłuugi czas żułem tę gumę, ale od jakiegoś roku stop. Po ostatniej wizycie u dentysty (zero ubytków przy zerze Orbitu) mogę stwierdzic, że żucie gumy celem ratowania zdrowia zębów to czysty pic. 😉 Pomijam oczywiście kwestię aspartamu itd.

    Ostatnio przejeżdżając przez Austrię widziałem na zwykłej stacji benzynowej gumę z CUKREM! I nie była to wcale guma francuska (o której kiedyś tu na blogu w komentarzach wspominaliśmy), tylko jakieś zjawisko lokalne. Mogliby u nas znowu Bolka & Lolka produkowac..

  7. Wszystka zywnosc przetwarzana ma skladniki szkodliwe dla zdrowia.
    Reklama jest dzwignia handlu.Dobrego towaru nie trzeba reklamowac sam sie sprzedaje.

  8. Ooo, no właśnie! Czy ktoś widział reklamy produktów ekologicznych? Ja nie! A koło mnie na bazarku jest sklepik eko i jest oblegany!

  9. @Marcus dziekuje!
    Na surowe jedzenie przeszlam w 2002 roku.
    Co roku na wiosne robie sobie glodowke oczyszczajaca.
    Samopoczucie cudowne. I tak jak Paul Nison, zawsze jestem wesola, ha ha, bo zamiast miesa jadam orzechy.
    Podaje przepis na ulubiona przezemnie smaczna zupe nie gotowana
    1. 2 szklanki swiezego soku z marchwi
    2. 1 awokado
    3. 1 zabek czosnku
    4. 1 lyzeczka zmielonego imbiru
    5. 1 lyzeczka przyprawy curii lub kurkumy
    Wszystkie skladniki zmiksowac, mozna posypac zielona pietruszka.
    Smacznego!

  10. @Aniu
    – gratuluje zaufania do witamin z aptek, z reklam etc.
    Otóż np. WSZYSTKIE (chyba – mnie udało się sprawdzić kilka rodzajów i za każdym razem BINGO!) tzw. witaminy musujące, z mocno kiedyś reklamowanym „Plusszz” na czele – zawieraja ASPARTAM, co jest wyraźnie NAPISANE na opakowaniu. Także musujące wapna i „wapno-witaminy” zawierają ASPARTAM, co dopiero mówić o dwutlenku tytanu…
    Pojawiła się w handlu bezfluorowa pasta do zębów „Ecodont Naturalna pasta do zębów”, prod.niemieckiej, droga, o świetnym składzie, ale na końcu stoi – jak wół – tak, zgadliście: ASPARTAM. Wprawdze pasty się nie połyka, ale ta neurotoksyna wchłania się intensywnie przez śluzówki jamy ustnej, podczas mycia zębów.
    Wygląda na to, że mamy być truci wszelkimi sposobami!!!

  11. Jak tak dalej pójdzie wrócimy do czasów wymiany: ktoś zrobi w domu pastę do zębów bez fluoru i aspartamu, ktoś inny upiecze chleb bez polepszaczy, jeszcze ktoś inny wyprodukuje krem do twarzy itp. A potem będziemy się wymieniali. Albo staniemy się samowystarczalni i sami będziemy w domu robić wszystko, co się da.

  12. Nie orzumiem o co chodzi z tym dwutlenkiekm tytanu on jest nielegalny i szkodliwy? Nie sądzę nawert homeopatyczna pasta do zębów firmy Boiron go zawiera!

  13. Z linka w poście Marcusa (@11):

    „Pożegnajmy się więc z pierwszym mitem, że surowa dieta wychładza organizm. I, że zimą powinniśmy jeść gorące kasze, zupy, a owoce i warzywa zostawić na upalne lato.

    Nie surowizny, lecz nabiał wychładzają organizm. Energia jest w surowym jedzeniu. Jabłko pięknie grzeje, banan może trochę mniej, ale wcale nie wychładza. Powinniśmy jeść to co u nas rośnie. Ale nawet banan w porównaniu ze zwykłym chlebem jest jak nektar bogów – zdrowy i bezpieczny. Patrząc na gotowane pożywienie rozgrzeszyłam nawet cytrusy. Uważam, że późne owoce – jabłka i gruszki są doskonałym pokarmem na zimę.”

    Przyznam: ponieważ nie doświadczyłem tego to nie mogę się z tym zgodzić. Ale może właśnie dlatego że trudno mi porzucić nabiał z diety?
    Oj, ciężki teraz czas na zmianę przyzwyczajeń. Ale to chyba ostatnia szansa tej zimy na odważny eksperyment. I na ulepienie bałwana 🙂

  14. Zofio,
    i jak sobie radzisz w naszym klimacie z jedzeniem surowizny? Nie czujesz się wychłodzona?
    Słyszałam, że witarianki nie mają okresu, a przy tym są płodne. Za każdym razem, gdy miewam silne bóle okresowe przypominam sobie o tym i zastanawiam się, jaka to byłaby oszczędność czasu i energii, gdyby przestało się gotować. I jak to jest u Ciebie z miesiączkowaniem?

  15. „Jak tak dalej pójdzie wrócimy do czasów wymiany: ktoś zrobi w domu pastę do zębów bez fluoru i aspartamu, ktoś inny upiecze chleb bez polepszaczy, jeszcze ktoś inny wyprodukuje krem do twarzy itp. A potem będziemy się wymieniali. Albo staniemy się samowystarczalni i sami będziemy w domu robić wszystko, co się da.”
    To będą cudowne czasy. Uniezależnimy się od przymusowych kart czipowych, znamienia szatańskiego, bez którego „nie będzie można nic kupić ni sprzedać”.

  16. @Duke Nukem
    Wrzucilem te filmiki o surowej diecie bo sam zamierzam dopiero z tej diety skorzystac. Czytalem sporo na ten temat ostatnio. Miesa nie jem ale jadam ryby czasami aczkolwiek ostatnio nawet ryby juz mi tak nie samakuja. Mam podobny „problem” i bardzo lubie nabial (szczegolnie jogurty) i trudno mi bedzie z tego zrezygnowac. W diecie surowej nie trzeba calkowicie wyeliminowac nabialu czy nawet miesa Paul Nison mowil, ze to moze byc 70% dan surowych a reszta moze byc gotowana albo zawierac takze nabial. Chodzi o proporcje aby przechylily sie w strone potraw surowych z warzyw i owocow ale to nie musi byc 100% i to takze jest zdrowe.

    A tutaj wiecej na temat aspartamu:
    http://www.zigzag.pl/jmte/Dolegliwosci.htm

  17. @Lady_Blue mieszkam w Kanadzie i zimy sa ostrzejsze jak w Polsce poza ostatnia, ktora byla bardzo lagodna i wcale mi nie przeszkadza odzywiac sie salatkami i sokami.Czasami jak mam smak na zupke czy kromke swiezego chleba to sobie nie odmawiam.
    Ale, glownym pozywieniem 80-90% sa surowe warzywa,salatki,kiszona kapusta i owoce, orzechy.Teraz przygotowuje sie do glodowki wiec w mojej diecie jest 100% surowe warzywa i owoce,soki warzywne.
    Na ta diete przeszlam, kiedy zostalam w domu sama.Bylam juz w tamtym czasie wegetarianka.Jest to cudowna sprawa,a najbardziej sie ciesze z tego ze mam bardzo malo smieci i duze markety omijam z daleka.Samopoczucie wspaniale.
    Z tym okresem to chyba prawda bo tez o tym czytalam.
    Okres mialam do 55 roku i z chwila przejscia na surowe jedzenie w ciagu roku okres zanikl.Byc moze bylo to normalne, a moze sposob odzywiania przyspieszyl tzw przekwitanie, ktorego w ogole nie odczulam.Wrecz przeciwnie czuje sie jak nastolatka, ha ha.
    Pozdrawiam serdecznie:))

  18. To w ramach Codexu Alimentarius reklamuje się te „zdrowotne” artykuły, realizując strategie khazarską, bo Khazarom jest to potrzebne do zniewolenia ludzkości i opanowania świata ???

  19. Zofio,
    to wspaniałe. Jestem wegetarianką, ale coraz częściej myślę o witarianizmie. Niestety dużym problemem jest podejście rodziny. Już wegetarianizm jest DLA NICH problemem, ale tym przestałam się przejmować. Do niedawna denerwowały mnie pytania w stylu: „kiedy zaczniesz jeść mięso?”
    do witarianizmu przygotowuje się na razie psychicznie, bo też nie zamierzam cierpieć podczas klimakterium 😉

  20. Lady_Blue, wszystko co w zyciu robimy, a wiec rowniez zmiany dotyczace naszego sposobu zycia wazne aby pochodzily od serca czyli z miloscia.Wtedy jestesmy wolni od cierpienia,bo do naszej zmiany podchodzimy swiadomie.Dobrze jest zbierac informacje i powoli doswiadczac.Nic na sile!
    Cieszy mnie, bo widze jak duzo ludzi przestaje jesc mieso, a to oznacza wielka pozytywna zmiane w naszym sposobie mysleniu.
    W mojej rodzinie mam syna, synowa i wnuka(2 latka) wegetarianami.
    Corka ostatnio powiedziala mi, ze przestaje jesc kurczaki.
    Codziennie widac zmiany.Swiadomosc wzrasta, a wiec sa powody do radosci.

  21. Witam 🙂
    Astromario, czytam Twojego bloga już od dawna. Bardzo sobie cenię, to co piszesz Ty i Twoi Komentatorzy :).

    Dziś postanowiłam się odezwać, ponieważ zobaczyłam coś, co mnie zbulwersowało, a jeszcze nikt o tym nie napisał:
    Pani Dorota Zawadzka – tzw superniania, zachęca w reklamie karmienia dzieci Ramą, czyli margaryną, czyli utwardzonym tłuszczem roślinnym, czyli (jak dla mnie) świeczką – pomijając już resztę składu tej substancji.
    Ta pani jest (niestety) dla wielu autorytetem i wiele osób uwierzy, że karmienie dzieci margaryną jest zdrowe i spowoduje szybki i zdrowy rozwój ich potomstwa.
    Zastanawiam się, czy kasa za tę reklamę tak ją ogłupiła, czy jest na tyle cyniczna, żeby coś takiego robić, a może sama wierzy w to, co mówi?
    Tutaj ta reklama: http://www.youtube.com/watch?v=LtbX6H2CGZA

  22. Od samego niejedzenia mięsa niekoniecznie „świadomosć rośnie”. Znam wielu wegetarian i wegan, których intelekt i samoświadomość jest na poziomie… hm, przemilczmy. W każdym razie zachowują się jak potencjalny narybek dla Hitlerjungend. Tu trzeba czegoś więcej niż po prostu zmiany diety. Tu trzeba się otworzyć zupełnie. Całościowo. Wegetarianizm może pomóc, ale człowiek musi i tak do wszystkiego dojść sam. Osho dobrze o tym pisał, u niego w ośrodku nie było formalnego zakazu jedzenia mięsa. To po prostu ludzie, których świadomość rosła, sami się do wegetarianizmu zbliżali.

  23. @ Angua: jak to mówią: można kupić każdego człowieka, jest to tylko kwestia ceny. Nie oglądam reklam, ale czasem, w przelocie, któraś sama wpadnie mi w oko. I tę zobaczyłam kiedy przebiegałam między pokojem a kuchnią, jak zwykle bez dźwięku, ale ponieważ reklama dba też o głuchych, więc napis pod spodem wyjaśnił mi wszystko. I też doznałam wstrząsu, czemu głośno dałam wyraz. Ale zaraz o tym zapomniałam. Fakt, problem margaryn też wart jest poruszenia. Mój syn studiował ekologię i miał wykłady również z na temat żywności. Po wykładzie o margarynach sporo opowiadał, zdecydowanie mało zachęcająco.

    @ Obywatel: na kursie TM ktoś zaproponował, żeby przyjmować tylko wegetarian, ale prowadzący odrzucił ten pomysł. Powiedział, że najpierw medytacja, a zmiany przyjdą same. Co ważniejsze – przyjdą bez wysiłku, a więc bez fanatyzmu. Bo fanatyzm pojawia się wtedy, kiedy robimy coś na rozum, a nie z serca.

  24. Jak to dobrze, że nie mam telewizora. Denerwowałabym się tylko.

  25. @Angua: Już spory kawał czasu widziałem tę reklamę, ale cóż tu dużo mówić. Nikogo nie powinno się traktować jako „guru” i Zawadzkiej to samo się tyczy. Wykorzystanie jej wizerunku „super-niani” w reklamie margarynowego syfu jest tego dobitnym przykładem. Tym niemniej tzw „masy” przekonane wizerunkiem osoby świetnie radzącej sobie z wychowaniem dzieci na pewno potraktują margarynę przychylniej. Tak z ciekawości można też zajrzeć na http://skotniczny.salon24.pl/162453,prostaczka-superniania i znaleźć coś takiego:

    Pomijając jej niebezpieczne metody wychowawcze (ocierające się często o terror psychiczny), które propaguje w swoich programach, wyszło na jaw, kto zacz. Po prostu opadły mi ręce. Bez odrobiny zawstydzenia ta żenująca populistka w trakcie dyskusji o „zakazie klapsa” wyjęła z teczki zdjęcia z obdukcji straszliwie skatowanych dzieci, m.in. dziewczynki z dziesiątkami szwów założonych na głębokie pęknięcia skóry na twarzy, wszystko okraszone słowami wycedzonymi w stronę Terlikowskiego: „To są efekty klapsa!”.

    Oczywiście kilka sekund później połapała się, jak parszywie się zachowała i poczęła zaprzeczać swoim własnym słowom, jednak szczęśliwie Terlikowski nie dał się zbić z pantałyku i nie pozwolił przykryć jej kompromitującego zachowania.

    W dyskusji nasza pani psycholog „unikająca przemocy” wielokrotnie próbowała obrazić i upokorzyć siedzącą naprzeciw niej świetnie przygotowaną dziewczynę – Karolinę Elbanowską ze Stowarzyszenia „Rzecznik Praw Rodziców”, założycielką portalu http://www.RatujMaluchy.pl – w sposób tak żenujący i prostacki, że można mieć poważne obawy co do stanu psychicznego Doroty Zawadzkiej. Broń nas Boże przed takimi zideologizowanymi prymitywami, którzy dyskuję prowadzą na poziomie intelektualnego i kulturalnego rynsztoka, a jednocześnie chcą uchodzić za autorytety (polecam link!) w jakiejś dziedzinie.

  26. Wygląda na to, że oni wszyscy są siebie warci. Jedni wierzą w lanie (Terlikowski i frondziarze nie są moim ideałem), a strona przeciwna ma swoją, równie niebezpieczną szajbę.

    Superniani nie oglądam, widziałam jej brytyjski pierwowzór i uważam, że tamta jest OK.

    Prawda jak zwykle leży po środku. Dzieci potrzebują zdecydowanego prowadzenia, ale musi to być mądra siła bez przemocy, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Bicie jest tak samo szkodliwe, jak wychowanie bezstresowe. Świat cierpiał do tej pory z powodu psychopatów wychowywanych przez sadystów, a teraz wchodzimy w epokę rządów bezstresowców. Oni są tak samo niebezpieczni jak ci pierwsi.

  27. Wahadło się wychyla zgodnie z prawem.

    Normalności jak nie było tak nie ma.

  28. Marchew jest jak gąbka, oczyszcza glebę wchłaniając wszelkie zanieczyszczenia, które znajdują się w glebie.
    Kanada i USA ma w 95% zmodyfikowane warzywa, zboza, jarzyny, owoce. Pescytydy są powszechnie stosowane, opryski wszechobecne „naziemne” i z „nieba”. Wszyscy moi sąsiedzi rozpylają wszelkie chemiczne „świństwa”, zeby nie było w glebie robali, zeby trawka lepiej rosła była zielona, docięta a potem tabliczka na takim trawniczku informuje, uwaga trucizna! My i nasi sąsiedzi maja koty, psy, które lubią trawę, a niech tam! Mozna kupić drugiego!
    Moja znajoma uprawia zeńszeń, przestałam kupować jak poznałam tajemnicę uprawy, tego w sumie cudownego, naturalnego środka uzdrawiającego.
    Dorodne drzewo „linieje” liśćmi, więc trzeba go ściąć, bo śmieci! Z bólem patrzyłam jak w okresie 12 lat na „mojej” ulicy wycięto 70% pięknych, ogromnych drzew, powody błache.
    Nie stosuję zadnych oprysków, ale muszę wdychać to co serwują sąsiedzi. Uprawiam swój ogródek, mam swoje jarzyny, owoce i co z tego, jak nie mam wpływu na to co rozprzesztrzenia się dookoła . Dbamy o wygląd zewnętrzny, ma być ładnie, nie śmierdzieć!
    Ludzie nie chcą widzieć i wiedzieć, większość chce mieć święty spokój!!! Są jak owce, o których Astromoario ujmująco i dosadnie napisałaś w poprzednim artykule.
    Chemia, którą przy okazji kumulujemy w naszym ciele, daje zatrudnienie słuzbom medycznym wszelkiej maści i biznes kręci się, kręci!
    .
    „Efekt, wyprane mózgi i totalne odarcie z jakichkolwiek wartości ,żyją we własnym małym światku nie dostrzegając rzeczywistości, która ich otacza i pochłania jak ofiary w pułapkę własnej głupoty, współczuję … ”

    Pamiętam jak przed laty byłam z dziećmi na wczasach w Świnoujściu i pewien chlopiec codziennie chodził po plazy krzycząc donośnym głosikiem „ludzie, ludzie co wy śpicie, moich pączków nie widzicie!!!”
    Więc jedzmy ze smakiem, bo inaczej zwariujemy.

  29. Każda narzucana idea śmierdzi faszyzmem i zamordyzmem. Chyba lepiej mieć szczerego oponenta niż fałszywego sprzymierzeńca. Ale nie powinno być tak że jak się ma inne zdanie to się jest beee. Każdy powinien mieć prawo do swego wariatkowa 😉
    Marcusie, mnie to jeszcze trudniej jest się pozbyć pieczywa z menu. Ale czy te zrobione w/g wiejskich starych przepisów jest takie złe? Trzeba próbować na sobie. Nie ma innego sposobu.

  30. Astromario … Dostałem na maila, Twojego Bloga niejedna osoba czyta więc może zechciałabyś to u siebie opublikować. Pozdrawiam!

    Witam!

    W dniach 25-27 marca odbędzie się w Warszawie Kongres Praw Obywatelskich, którego celem jest spotkanie organizacji pozarządowych zajmujacymi się działaniami związanymi ze wzmacniania praw obywatelskich. Bedzie to też okazja do zaprezentowania zainteresowanym osobom (wstęp jest wolny) tematów, które bezpośrednio wpływają na aktywność społeczną i jej skuteczność.

    Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych problematyką udziału obywateli i organizacji pozarządowych w życiu publicznym. Równocześnie z uwagi, że Kongres jest inicjatywą niezależną, będącą efektem nieformalnej i dobrowolnej współpracy wielu inicjatyw, a nie komercyjną konferencją, bardzo prosimy – o ile uznacie Państwo, że rzecz jest warta popularyzacji – o rozpowszechnianie tej informacji. Bowiem wydaje się, że zasada „Przeczytaj, powiel i podaj dalej!” najlepiej pasuje do tego typu inicjatywy.

    pozdrawiam

    Piotr Frączak

    ^^^^^^^^

    Mam jeszcze program ale nie wiem jak miałbym Ci go wysłać. Zresztą myślę ze w internecie można znaleźć info o tym wydarzeniu.

    Dobra Prace robisz !

  31. Chętnie dam to jako notkę, ale nie widzę tu informacji, gdzie to ma być i czy wstęp jest płatny itp. Program możesz wysłać mailem – jest z boku bloga.

  32. boję się, że przesadzacie z tym trującym jedzeniem. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Nawet cyjanek przyjmowany w niewielkich ilościach znacznie uodparnia organizm na tę śmiercionośna truciznę. Zawarty w pestkach moreli zabija raka. Nigdy nie wiadomo, czy jak przyjdzie jakiś kataklizm, nie przetrwają własnie Ci co przyjmowali różne trucizny w niewielkich dawkach.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s