Skąd się wziął pomysł, że trzeba rodzić w szpitalu?

Na to pytanie odpowiada film „Porodowy biznes” (znowu kłania się doktor Goebbels):

13 myśli nt. „Skąd się wziął pomysł, że trzeba rodzić w szpitalu?

  1. podobało mi się szczególnie jedno zdanie …przekonaliśmy kobiety, że nie potrafią rodzić… niestety prawdziwe…

  2. Trzeba rodzic w szpitalu bo panstwo musi od razu po porodzie zapisac kazdego obywatela do swojego notesika. Obywatel urodzony w domu, albo – dajmy na to – w stajence – bylby niebezpieczny dla panstwa jako zdolny do zycia poza systemem.

  3. Przekonano nas, że nie potrafimy rodzić, więc potrzebujemy pomocy i nie nie byle kogo, lecz samego lekarza, bo poród to coś przeciwnego naturze, nie dość, że straszny, to jeszcze może zakończyć się śmiercią.

    A jak tylko dziecko wyjrzy na świat natychmiast trzeba je zaszczepić, bo bez tego nie przeżyje. Należałoby je również zachipować, bo zdarzają się przecież straszliwe rzeczy: personel może dzieci zamienić, ktoś może dziecko wynieść ze szpitala, jacyś bandyci mogą je porwać dla okupu albo może się zdarzyć coś jeszcze gorszego.

    Drżyj więc obywatelu, ale spoko, państwo rozwiąże wszystkie twoje problemy.

  4. Powiedzcie Kochani, czy musi tak być, że pewni ludzie, przeistaczają się w zwykłe świnie, nie bacząc na uczucia innych…? K**** mać…

  5. Mayu, ale zauważ zalety szpitali: położni często zapisują dokładną godzinę urodzenia, co w domu może wydawać się dla wielu bezsensowne. I dzięki temu mamy dane do sama wiesz czego…

    Nie no, jasne że obecnie to wszystko jest chore. Zauważyć się ośmielę tylko, że pewnie i mnie by na świecie nie było w obecnej postaci, gdyby nie szpitalne inkubatory – urodziłem się miesiąc za wcześnie i biorąc pod uwagę niektóre teorie o karmie, etc., powinienem właściwie nie żyć. Ale żyję i tak jakby na zachętę dostałem całkiem „witalny” horoskop. 😉

  6. Jeśli jest obowiązek zapisywania godziny urodzenia(a jest!), to położna musi zapisać bez względu na to, gdzie się poród odbywa. Znam ojców (nie-astrologów), którzy asystują przy rodzącej żonie ze… stoperem w ręku. Co do wcześniaków: jest to problem medyczny, w przypadku przedwczesnego porodu dzwoni się pod 112, nie ma innego wyjścia.

  7. Jestem ciekawa czy zapisują teraz godzinę dokładnie, bo moje dzieci mają zapisaną w przybliżeniu do kilkunastu minut.

  8. Ech, najgorzej mają ci urodzeni w czasie wojny lub tuż po wojnie, nigdy się nie wie na pewno – „no, jakoś tak po trzeciej” i tak dalej. Rektyfikować trzeba, albo inne cuda wianki.

    Ale nie chcę bronić szpitali ani medycyny. Stwierdziłem tylko, że de facto szansa zapisania godziny urodzenia jest większa i że można pomóc wcześniakom. Zaletą na upartego może być też to, że jeśli matce coś się stanie, na miejscu jest personel itp. Niestety, jak pokazuje film, trudno znaleźć więcej zalet…

  9. Znam osoby w Kanadzie, ktore nie wiedza kiedy sie urodzily.
    Maja jakas date „na oko”zapisana.Sa to osoby glownie z Azji,Afryki albo z Libanu.Opowiadaja jak to rejestracja urodzin byla dopiero po kilku miesiacach, bo wojna, bo daleko do miasta….Te problemy wynikaja rowniez z uzywania innych kalendarzy.
    Dziwne, ale prawdziwe…

  10. Moja do niedawna sąsiadka, rocznik 52, urodziła się w domu, w Józefowie, dosłownie za miedzą miasta stołecznego Warszawa. Położnej nie chciało się przyjść od razu, żeby odnotować narodziny dziecka i spisać dane do metryki, przywlekła się tydzień po czasie, ale żeby jej nie opier…. w pracy wpisała datę swoich odwiedzin jako datę urodzenia. I teraz moja koleżanka ma dwie daty urodzenia: jedną metrykalną, a drugą rzeczywistą. XX wiek, niemal stolica kraju, a historia jak ze średniowiecza. I wcale nie była to zima ze śniegiem po dachy, lecz pogodna, złota jesień.

  11. Niektorzy, nawet kombinuja z dopisaniem sobie lat, aby wczesniej przejsc na emeryture.Uwazam, ze to juz jest XXI wiek szczyt przebieglosci….

  12. Moja mama rodziła się w domu, a były to już lata 60. Nikt nie zapamiętał godziny, a co do pory, to jedni twierdzą, że na dziennik telewizyjny inni że w nocy, a akuszerka ze późnym popołudniem. Ma zapisaną jakąś pośrednią godzinę.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s