I w bólu rodzić będziesz!

Jeszcze jeden dowód na to, co ten biblijny „bóg” zrobił ludziom i z ludźmi, wmawiając im, że poród musi boleć („w bólu rodzić będziesz”)! I, oczywiście, co robią nam lekarze, którzy zupełnie oderwali się od natury i prawdy, zamieniając ten naturalny proces w poważną i groźną dla życia procedurę medyczną.

6 myśli nt. „I w bólu rodzić będziesz!

  1. (…)”Arcybiskup Józef Życiński zachęca wiernych do naśladowania świętego Szczepana. Kościół katolicki obchodzi święto swego pierwszego męczennika, który zginął za głoszenie Ewangelię i posługę ubogim.

    Metropolita lubelski w Liście Pasterskim naucza, że świadectwa wiary nie możemy sprowadzać wyłącznie do poziomu sentymentalnych wzruszeń. Wiara wymaga również cierpienia, poświecenia i ofiary”.

    Czy owieczki moga miec jeszcze jakies watpliwosci? Pasterz wypowiedzial sie dokladnie!!!!
    „Wiara wymaga również cierpienia, poświecenia i ofiary”

    A teraz paplanina teologa:
    (…)”Współczesny teolog Andrés Torres Queiruga tezę, że w skończonym świecie mogłoby nie być zła, uważa za absurdalną. Słusznie zauważa, że stawanie się rzeczywistości nie może odbywać się bez konfliktów. Skoro nasz świat jest skończony i niedoskonały, to muszą być na nim kataklizmy przynoszące ludziom cierpienie. Gdyby tego wszystkiego nie było, byłby on nie stworzeniem, lecz Bogiem”.

    No comment!

  2. Porod to orgazm? Ba, raczej nie w moim przypadku. Bole byly straszne. A moze to kwestia wyuczonego myslenia ze „to ma bolec”? Przynajmniej w moim przypadku przekonalam sie ze cos takiego jak wybieranie pozycji do porodu to farsa- daja kobiete na lozko i juz. Oczywiscie robione jest to celowo aby utrudnic sytuacje i jak najwiecej dac do roboty chirurgom. Cesarskie ciecia nabijaja kase szpitalom („Porodowy biznes” na przyklad na youtube), a jakze… Dodatkowo przekonalam sie ze nawet lewatywy czy czopka nie zaoferuja kobiecie przed porodem, co tez oczywiscie nie poprawia nastroju rodzacej…
    Na inne podejscie do kwestii rodzenia raczej nie mozna liczyc, chyba ze powroci sie do starych metod typu znachorka i porod w domu.
    Milo bylo zobaczyc autora „Przekroczyc horyzont zdarzen” w tym filmie tak szczesliwego.

  3. @ Mery – ja też doświadczyłam tego koszmaru. Za pierwszym razem miałam taki pomysł, żeby rodzić w domu, ale wywołał on histeryczną reakcję wszystkich bez wyjątku, od mojej matki zaczynając, a na lekarzu kończąc. Byłam dobrze wychowana (czytaj: od urodzenia sterroryzowana), więc się przestraszyłam i zrezygnowałam. I przeszłam ten szpitalny horror 3 razy! Ale jak na filmie widać (w „Porodowym biznesie” zresztą również) można zupełnie inaczej!

  4. U nas też można inaczej tylko kosztuje to spore pieniądze, położną można wynająć do domu i rodzić w wannie. Skąd się wzięło rodzenie w szpitalu o ile nie jest ciąża zagrożona ? Ja rodziłam się jeszcze w domu i moja babcia znachorka odbierała poród, ale już młodszy brat rodził się w szpitalu, lekarze nie dopilnowali porodu i był podduszony pępowiną, do czego pewnie moja babcia by nie dopuściła. Słyszę co się dzieje w publicznych szpitalach i nie wyobrażam sobie, żeby moja córka to przechodziła.

  5. Przyznam, że jestem zaskoczony…
    Zaskoczony, że nigdy dotąd nie słyszałem o orgazmie podczas porodu, choć, że może wystąpić, to akurat nie dziwi. 😉 Czy to rzeczywiście taki temat tabu, że subtelnie przemilczany?

    Miło jest zobaczyć, że Nassim z żoną, dają innym przykład… Woda to nasze pierwotne środowisko, bez dwóch zdań. Z niej powstaliśmy… Zauważcie, że niemowlęta, zaraz po narodzinach, instynktownie pływają, dając tym dowód na naturę naszej przeszłości…

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s