Jeśli nie znalazłeś w majtkach Dody i staniku Cichopek, zajrzyj do rozporka eurodeputowanego

W tym blogu wiele razy pisałam o psychopatach i pokazywałam, w jaki sposób z ofiary robią sprawcę, a ze sprawcy ofiarę. Jeśli jesteś niewrażliwy na rozpaczliwy lament sprawcy i nie wykazujesz zrozumienia dla konieczności ukarania ofiary za to, że sprowokowała psychopatę do wyrządzenia jej krzywdy, to jest z tobą naprawdę bardzo źle i potrzebujesz pomocy psychoanalityka freudowskiego. Ostrzegam jednak, że po tym „leczeniu” możesz stać się prawdziwym wampirem, którym matki będą straszyć dzieci.

Popatrz, jakie mamy szczęście. Oto tragiczna historia jednego z prominentnych członków szacownego gremium rządzącego Europą, eurodeputowanego Daniela Cohn-Bendita, który padł ofiarą wyjątkowo perfidnego przestępstwa seksualnego:

Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki „Wielki bazar”]

Co za podłość! Jak można oskarżyć o perwersję dorosłego mężczyznę, który uległ naleganiom wyuzdanych, małych dziewczynek, wprost dyszących lubieżną chucią? Przecież jest oczywiste, że winne są te perfidne, do szpiku kości zdemoralizowane suczki. Gdyby nie one, Cohn-Bendit pozostałby czysty i niewinny. A one go zbrukały!

Ale nie martwmy się, świat jest dobry, a sprawiedliwość zawsze triumfuje. Nie ma potrzeby interesować się tym, co robią politycy ani ich potępiać. Do tego są powołane specjalne służby, które znakomicie wywiązują się ze swoich obowiązków. Mam nadzieję, że te podłe bachory zostały przykładnie ukarane i siedzą w pierdlu. A skrzywdzony eurodeputowany w pełni zasłużył na to, żeby uhonorować go ważną funkcją polityczną.

Nie podoba Ci się to, co tu napisałam?

Według nauki wszystko jest w porządku. Tego właśnie uczył Zygmunt Freud, według którego rodzice byliby niewinni i nieskalani, gdyby nie byli ofiarami seksualnych prowokacji ze strony swoich diabelskich dzieci. Dlatego dzieci należy lać i tłuc tak długo, aż staną się równie niewinne i nieskalane jak ich rodzice.

Ale oczywiście żadnych spisków nie ma. Kto się wszędzie doszukuje spisków ten jest paranoikiem i powinien siedzieć w pudle razem z tymi bachorami.

10 myśli nt. „Jeśli nie znalazłeś w majtkach Dody i staniku Cichopek, zajrzyj do rozporka eurodeputowanego

  1. No, teraz to rzeczywiście ostro Pani pojechała. Ale mnie zastanawia taka sprawa, ostatnio nie ma prawie dnia, żeby nie można było przeczytać o jakiejś aferze pedofilskiej, czy innym molestowaniu. Mam wrażenie, że ten problem istnieje tak dawno, jak świat istnieje, a teraz media w ciągłej pogoni za sensacją chętnie to nagłaśniają, a z drugiej strony pokrzywdzeni mają więcej odwagi, żeby o tym mówić. No i „normalny” obywatel się tym zajmie i „głupie” myśli nie przyjdą mu do głowy. Ale wydaje mi się, że jest to trochę „walka z wiatrakami”, bo ludzie są jacy są i ciągle rodzą się nowi z takimi skłonnościami i żeby nie wiem jak to ścigać, to zjawisko będzie istniało tak jak wiele innego zła. A czasem tzw. prawo „strzela kulą w płot” wsadzając za kratki niewinnych. Bo jakby tak przejrzeć mój komputer, to można by w nim znaleźć zdjęcia mojego wówczas 3-letniego wnuka z wnuczką znajomych, jak hasają na golaska u mnie w ogrodzie. Daję słowo, że jestem zupełnie normalnym facetem. Sądzę, że ten temat jest również wpisany w NWO.
    Pozdrawiam.

  2. Tak właśnie funkcjonuje nasz świat: od bandy do bandy, a nigdy środkiem. Problem pedofilii istniał zawsze i będzie istniał zawsze (chyba, że zdarzy się jakiś cud i świat się zmieni), ale dawniej nikt wykorzystywanym dzieciom nie wierzył. Freud nauczał, że to są fantazje dziecięce, bo każde dziecko marzy o seksie z rodzicami, jeśli więc dziecko odważyło się o tym opowiedzieć, to uznawano to za urojenia. Terapeutka Louise Hay opisuje w swojej książce, że jako siedmiolatka została zgwałcona przez starego sąsiada. Najpierw nikt jej nie wierzył, potem sąsiad się przyznał i odbyła się sprawa sądowa. Wprawdzie sąsiada skazano, ale sędzia powiedział, że zawiniła siedmiolatka, a nie sąsiad. Ale to i tak był ewenement, ponieważ zwykle do rozprawy wcale nie dochodziło. Po prostu nie wierzono w takie rzeczy.

    Teraz nagle nastąpił zwrot o 180 stopni. Wszędzie czają się pedofile, więc na dziecko nie wolno nawet spojrzeć. Strach podejść do dziecka, które się zgubiło i błąka się po ulicy, bo można zostać oskarżonym o chęć uprowadzenia i wykorzystania tego dziecka (tak jest w USA, więc niedługo będzie i u nas). Boją się ojcowie, boją się dziadkowie, niedługo będą się też bać matki i babcie, bo kto wie, czy w czasie kąpania maleństwa nie mają jakichś zdrożnych myśli. Pewnie rozwiązanie się znajdzie: kamery Wielkiego Brata w każdej łazience i sypialni.

    Parę lat temu widziałam amerykański film o sprawie sądowej, do jakiej doszło z powodu nagich zdjęć dzieci. Do niedawna chyba każda rodzina fotografowała swoje dzieci w kąpieli i w ogródku, bawiące się na golasa. Ale teraz to jest niebezpieczne. Bohaterka tego filmu też fotografowała swoje dzieci, ale ktoś złożył zawiadomienie do sądu, że to może być przypadek pedofilii. Zdjęcia w ogóle nie miały charakteru seksualnego, ale rozprawa trwała kilka lat, dzieci były zabierane z domu i umieszczane w domach dziecka, horror. W końcu matka wygrała ten proces, ale i tak spowodował on wiele zła.

    No i faktycznie, jest to sprawka NWO.

  3. Z tego, co wiem, Zygmunt Freud jest raczej ciekawostką psychologiczną obecnie, już jakiś czas temu jego nauki straciły na aktualności, powoływanie się więc na niego jest cokolwiek dziwne. W sensie: wyważasz otwarte drzwi.

  4. Zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe. Do kogo chodzi przeciętny Amerykanin, gdy mu się świat wali? Do psychoanalityka! Popatrz na amerykańskie filmy, nawet oprych Soprano korzystał z tej metody. U nas jest nieco lepiej, bo u nas papcio Freud nie zrobił aż takiej kariery, więc mamy do dyspozycji różne inne szkoły psychoterapii, ale to nie znaczy, że nie wywarł wpływu na myślenie jajogłowych. Freudyzm i darwinizm to dwie „filozofie”, które zostały uznane za jedyniesłuszne i przeniknęły nawet do do myślenia maluczkich. A dla „jentelegencji” czytującej gazetę z pejsami jest to żelazny kanon. Każdy dupek z 3 stopnia rozwoju (gurdżijewowski „człowiek nr 3”) myśli Freudem (ale nie głową).

  5. Czyż „psychoanalityk” z amerykańskich filmów to nie określenie zwyczajowe, dość pojemne, jak i nasz zwykły „psycholog” czy „psychoterapeuta”? Inna sprawa, że ocena życia „przeciętnego amerykanina” przez pryzmat filmów czy seriali _fabularnych_ to raczej nadużycie – skoro seriale produkowane są przez koncerny medialne, a te, jak wiemy, manipulują na rzecz NWO, to wiedza z nich czerpana ma wartość raczej mizerną.

    Freud jako taki poległ pod krytyką i zasadniczo większość jego dokonań okazała się hoaxem.

  6. Panie Black Ops, zatwierdzam komentarz, ale mam przeczucie, że długo pan tu nie zabawi. Jak panu wiadomo, bo się to panu przytrafiło na blipie, banuję ludzi szybko i bezpowrotnie 😦

  7. Nie trzeba długo czekać na przykłady domniemanej pedofilii. Cytuję:

    „Robił synkowi zdjęcia; wzięto go za pedofila

    Kevin Geraghty-Shewan, mieszkaniec Kent (hrabstwo w południowo-wschodniej Anglii), został zatrzymany przez ochroniarza w sklepie The Bridges w Sunderland, ponieważ 48-latek robił zdjęcia swojemu czteroletniemu synkowi, Benowi, który bawił się w pociągu-zabawce – informuje thesun.co.uk.
    – W pewnym momencie Ben zauważył kolejkę dla dzieci i chciał, abym zrobił mu tam zdjęcie. On ma obsesję na punkcie pociągów – relacjonuje ojciec. – Kiedy telefonem komórkowym robiłem Benowi zdjęcia, nagle podszedł do mnie ochroniarz, który mi zakomunikował, abym przestał to robić, bo mogę być pedofilem.

    – Gdy mu odpowiedziałem, że to jest mój syn, ten stwierdził, że przecież nie mogę tego mu udowodnić – mówi wzburzony ojciec.

    Po pewnym czasie, jak czytamy w serwisie thesun.co.uk, do mężczyzny podszedł policjant.

    – Zaczął mnie wypytywać, co robię w Sunderland, zapytał mnie o personalia i o adres zamieszkania. Następnie oznajmił mi, że ma prawo do tego, by skasować mi zdjęcia z telefonu – relacjonował 48-latek.

    Mężczyzna się zdenerwował i nieznacznie podniósł głos.

    – Wtedy policjant zaczął mi grozić aresztowaniem za zakłócanie porządku – mówił mężczyzna. Funkcjonariusz jednak nie zrealizował swoich gróźb.

    – To powinna być zwykła rozmowa, a doszło do nieporozumienia. Przepraszamy, jeśli Kevin Geraghty-Shewan poczuł się urażony – powiedział po incydencie rzecznik policji.”

    Za: http://wiadomosci.onet.pl/2134510,12,robil_synkowi_zdjecia_wzieto_go_za_pedofila,item.html

    Doszło do tego, że owce nie potrzebują już pasterzy, bo same się pilnują i dyscyplinują resztę stada. Pomyślcie, jak głęboka jest manipulacja, w której bierze udział człowiek? Owca, zapędza się w kozi róg… 😉

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s