Nie pozwólmy, żeby szerzyły się te wstrętne teorie spiskowe

Podobno prawdziwa cnota (i prawda) krytyk się nie boi, a teorie spiskowe są wymysłem idiotów i paranoików. W takim razie w czym problem? Wystarczy odczekać trochę, a wszyscy sami się przekonają, że politycy działali uczciwie i że żadne czarne scenariusze zmyślane przez wariatów się nie zrealizowały.

Życie przecież dowodzi, że głosiciele spisków nigdy nie mieli racji, czyż nie?

Saddam miał broń atomową i biologiczną, więc trzeba było najechać Irak.

WTC zbudowano z drewna i tektury, wystarczyła więc spora zapałka rzucona przez brodatego taliba, żeby wszystko spłonęło i runęło jak domek z kart (a wieża nr 7 runęła nawet i bez tego).

Afgańscy terroryści biegają po naszych miastach i kolejno wysadzają w powietrze strategiczne obiekty, więc trzeba ich bombardować. Logiczny wniosek z ich wyczynów płynie taki, że białych Europejczyków i spokojnych obywateli USA trzeba traktować jak terrorystów, pozbawiając ich wszelkich praw obywatelskich.

Nie było zmowy koncernów farmaceutycznych, a świńska grypa okazała się pandemią, która zdziesiątkowała ludzkość.

Globalne ocieplenie jest faktem, bo Al Gore dostał za nie nagrodę Nobla, a to, że półkula północna, włącznie z Florydą, od 2 miesięcy skuta jest lodem i zasypana śniegiem, to tylko „lokalna pogoda”. Do średniej temperatur tego liczyć nie będziemy, bo zepsułoby to nam wyniki…

GMO to samo zdrowie, a kto mówi inaczej, ten jest ludobójcą, uniemożliwiającym wyżywienie i wyleczenie z chorób miliardów cierpiących biedaków.

Sami widzicie… Po prostu paranoicy gadają takie bzdury, że po prostu wstyd.

Ale ponieważ ich zaburzenia psychiczne są zaraźliwe, trzeba położyć kres tej epidemii szaleństwa.

Czyżby znaleziono lek na paranoję? Oczywiście! Jest nim… cenzura Internetu! Prawda, jakie to proste?

Z tego, co widzę jednym z pierwszych (i najłatwiejszych do przeprowadzenia) sposobów jest cenzurowanie komentarzy pod artykułami prasowymi, w czym zdaje się przodować nasza ukochana Gazeta.

Przyjrzyjmy się więc bliżej komentarzom, bo one są barometrem nastrojów i świadomości społeczeństwa.

Na początku, kiedy Internet dopiero stawał się popularny, na portalach panował względny spokój. Większość obywateli grzecznie wierzyła w wiadomości podawane przez media, a niegrzeczne dzieci Neostrady i trolle z onetu leczyły swoje przez lata tłumione frustracje korzystając z anonimowości, gwarantowanej przez sieć i wyżywając się na innych, najchętniej na tych, którym udało się odnieść sukces i zdobyć popularność. Jeśli gdzieś pojawiła się jakaś teoria spiskowa, była bezlitośnie wyszydzana przez resztę komentatorów.

Wydarzeniem, które zmieniło świadomość wielu ludzi były zamachy 11 września. Przez lata tlące się w ukryciu podejrzenia rozpalały się coraz silniej, zmieniając powoli ocenę tego zdarzenia, a liczba zwolenników „operacji pod fałszywą flagą” stale rosła. Obecnie ponad 50% społeczeństwa USA nie wierzy w wyjaśnienia, jakie przedstawiły im władze i coraz więcej ludzi domaga się śledztwa w tej sprawie. Do tego oczywiście władza dopuścić nie może.

Teorie spiskowe rozkwitały coraz bujniej. Ludzie podawali w komentarzach linki do filmów i stron tropicieli ukrywanej prawdy, aż w końcu takich komentarzy było więcej, niż tych popierających oficjalną wersję zdarzeń.

To właśnie z powodu zmiany świadomości społeczeństwa media musiały zmienić sposób przedstawiania informacji. Gdyby tego nie zrobiły, straciłyby resztki wiarygodności, a wraz z tym czytelników, słuchaczy i widzów. Skoro, mimo zmasowanej i histerycznej kampanii kłamstw, nie udało się wmówić ludziom, że pandemia świńskiej grypy jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem, przed którym uratować ich mogą tylko szczepienia, te same media przeszły na przeciwną stronę barykady i zaczęły trąbić, że rzekoma pandemia jest cynicznym spiskiem firm farmaceutycznych i że jest to skandal jakiego świat nie widział. Ci sami dziennikarze, którzy jeszcze przed chwilą straszyli grypą, teraz zaczęli krzyczeć, że trzeba znaleźć winnych afery i ich ukarać (czy kogoś dziwi, że do dziś ich nie znaleziono i nie osądzono?)

Podobnie dzieje się z teorią globalnego ocieplenia. W obliczu faktów, które wyszły na jaw spisek legł w gruzach, a ludzkość zupełnie przestała w niego wierzyć, ale w tym przypadku stawka jest znacznie wyższa niż w przypadku szczepień. Tu chodzi o niewyobrażalnie wielkie pieniądze, o kariery polityczne, a przede wszystkim o władzę nad całym światem, dlatego ten spisek zostanie reanimowany. I być może to właśnie jest jednym z głównych powodów zamachu na wolny Internet. Ludzkość nie ma prawa wiedzieć, co knuje władza, nie ma prawa patrzeć jej na ręce, a przede wszystkim musi zostać pozbawiona możliwości organizowania grup oporu i wymieniania się informacją. Dlatego jak najszybciej trzeba pozamykać blogi i strony nieprzychylne władzy. Strony blokowane są pod różnymi, nierzadko idiotycznymi pretekstami: hazard, pornografia, pedofilia, terroryzm, a strony ezoteryczne i propagujące holistyczne zdrowie jako sekta.

Elita mówi wyraźnie: dopuszczając do rozwoju Internetu i dając wam to narzędzie popełniliśmy fatalny błąd, który czym prędzej musimy naprawić. Głośno i bez owijania w bawełnę mówią to Bill Gates, Nick Rockefeller, Eugene Kaspersky i wielu polityków. Marzy im się powrót do sytuacji, gdy władza mówiła do ludu, a lud mógł wyłącznie słuchać. Czy uda im się ten zamach na naszą wolność i nasze prawa? To zależy od każdego z nas. Jeśli pozwolimy im na dyktatorskie poczynania i nie będziemy protestować, wkrótce zamienią nas w pokorne i tępe stado baranów, pozwalające sobą rządzić bandzie psychopatów.

Resztę opowie Wam Alex Jones:

PS. Żeby było jasne, co sądzę o Alex’ie Jonesie, proszę przeczytać moją notkę Flecista z Hameln oraz dyskusję pod nią.

57 myśli nt. „Nie pozwólmy, żeby szerzyły się te wstrętne teorie spiskowe

  1. Przeczytałam rozmowę z Dudkiem w Neewsweeku i szczęka mi opadła. Nie wiem, czy zdołam ą zamknąć do końca tygodnia. Przeczytajcie, jakie kretyńskie (i tendencyjne) pytania zadaje dziennikarka i co nasz ulubiony doktorek jej odpowiada:

    – Ilość ostrych i przewlekłych zaburzeń psychicznych w cywilizowanych społeczeństwach pozwala powiedzieć, że świat zwariował. W uproszczeniu oznacza to, że bycie normalnym zaczyna być nienormalne – mówi w rozmowie z Newsweekiem dr Zenon Waldemar Dudek, psychiatrą i psychoterapeutą.

    Newsweek: Statystyki pokazują, że nie mamy się czego bać. Na grypę i powikłania pogrypowe nie umarło jak do tej pory więcej osób, niż co roku. Dlaczego więc, kiedy słyszymy słowo „epidemia” tracimy zdrowy rozsądek i tak łatwo nami manipulować?
    Dr Zenon Dudek: Reakcja emocjonalna wyzwala adrenalinę, która jest hormonem walki. W walce z bezpośrednim wrogiem, może to uratować życie, natomiast wróg nieobecny, niedostępny, wyobrażony staje się wtedy demonem. Nie pokonamy go adrenaliną, tylko racjonalną analizą. Nasza psychika jest zdolna do wysokiej jakości myślenia logicznego tylko w specjalnych warunkach. Kiedy mamy ograniczone myślenie racjonalne, np. w warunkach stresu, nacisku, prasowej manipulacji, na słowo „epidemia” reagujemy jak na wieść o ciężkiej postaci raka, końcu świata lub śmierci bliskiej osoby. Dodajmy, że umysł współczesnego człowieka jest napakowany obrazami o wysokim poziomie stresu – dlatego nieświadomie oczekuje sensacji, chaosu, katastrofy i powszechnego kataklizmu, choć świadomie się tego obawia.

    Newsweek: Czyli nic z tym nie można zrobić? Jesteśmy skazani na uleganie zbiorowej histerii.
    Dr Zenon Dudek: Zbiorowa histeria to często tylko podgrzana informacja medialna, której zdrowo myślący ludzie słuchają z przymrużeniem oka. To manipulacja jak element gry marketingowej czy politycznej, mającej na celu podrzucenie sensacji, aby nie było „nudno”. Z drugiej strony zbiorowość jako masa anonimowych ludzi od prawieków lubiła i lubi ekstremalne emocje, potrzebuje dramatu, wojny, cudu, krwi. Lubi się też bać. Dlatego każda sensacja łatwo się sprzedaje w tłumie.

    Newsweek: Oznacza to, że powinniśmy przeciwstawiać się histerycznej panice i atmosferze sensacji, kiedy coś nam zagraża, biorąc odpowiedzialność głównie za siebie i najbliższych.
    Dr Zenon Dudek: Racjonalna i wyważona ocena zdarzeń, zwłaszcza negatywnych, to pewien wzór czy wręcz ideał. W praktyce życia każdy z nas unosi się emocjami i myli się, kiedy wokół nas dzieje się coś nieprzyjemnego. Aby nie oszaleć, musimy się uczyć korygować skrajne myślenie, kiedy minie pierwsza fala emocji. Zdrowe filtrowanie informacji wymaga stabilnej osobowości. Faktem jest jednak, że dzisiaj wielu z nas dorosłych nie potrafi filtrować faktów i ocen pochodzących z zewnątrz.

    Rozumiecie kochani? To prymitywny, rozhisteryzowany, bezrozumny tłum, tak bardzo kochający się bać, zmyślił całą tę pandemię, mimo, że od początku media uspokajająco zapewniały, iż żadnej pandemii nie ma, że wirus jest łagodny i że nie zabija. Ale bezrozumne, prymitywne hordy bezmyślnego, ciemnego i niewykształconego ludzkiego bydła rzuciły się do punktów szczepień, wyrywając lekarzom ampułki ze szczepionkami, żeby tylko zaszczepić się poza kolejnością.

    Kto tu powinien poddać się leczeniu?

    Lekarzu, ulecz się sam!!!!!!!!!

  2. Kolejny przyklad ile warta jest psychiatria. Gdybym jutro poszedl do psychiatry i powiedzial mu, ze wierze w spisek 9/11, kreacje czlowieka przez Annunaki, CIA porywajaca dzieci w celu rytualnych mordow, CIA handlujaca narkorykami na ogromna skale aby te pieniadze przeznaczyc na budowe tajnych podziemnych baz w USA, bo gdyby wyslali tam pieniadze podatnikow to Kongres USA moglby sie domyslic, ze cos tu nie gra i bilas ksiegowy sie nie zgadza. Gdybym to wszystko opowiedzial lekarzowy i dodal jeszcze, ze swiadomie wychodze z ciala (OBE)to zamkneliby mnie w zakladzie dla chorych psychicznie i poczestowali prozakiem i innymi chemicznymi swinstwami. Po takiej kuracji na 100% mozna juz mnie zakfalikowac do oblakanych bo chemia zniszczylaby mi mozg doszczetnie.

  3. (…)”Nie wiem, czy „ekolodzy” łowią wyznawców swych idei wśród najgłupszych przedstawicieli gatunku, czy dopiero później piorą im mózgi? Jeśli piorą mózgi, to robią to bardzo skutecznie. Na tyle skutecznie, by Komitet Noblowski dał wynagrodził pokojowym Noblem Al Gore’a (v-ce prezydenta USA) za kilka pustych sloganów – walczmy z emisją dwutlenku węgla, z ociepleniem klimatu, z topnieniem lodowców, itp. To nic, że wielka willa Gore’a z podgrzewanym basenem zużywa więcej prądu, niż w Polsce cała wioska czy kilkudziesięciorodzinny blok. Ja walczę z ociepleniem słowami, inni niech walczą czynami (np. pluskaniem się w niepodgrzanym, niefiltrowanym basenie)”.
    http://interia360.pl/artykul/ekolodzy-najwieksi-oszusci-xxi-wieku,31646

  4. To nie są ekolodzy, to ekoterroryści! Przez tych debilów ludzie zaczną lekceważyć konieczność dbania o środowisko!

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s