Szczepieniowy i klimatyczny armagedon

Dziś w Radio TokFm wypowiadała się prof. Lidia Brydak, która z wielkiej bojowniczki o „narodową wyszczepialność” przeciwko grypie A/H1N1, zwanej jakże wymownie ŚWIŃSKĄ grypą, stała się nagle wielką przeciwniczką akcji aplikowania szczepionek narodowi polskiemu. Teraz szczepionki są złe. A koncerny farmaceutyczne już nie stoją dzielnie na straży ogólnoświatowego zdrowia i życia ludzkiego, z idealistycznym poświęceniem produkując jakże nieopłacalne finansowo, za to dobroczynne medykamenty. Z dnia na dzień te wspaniałe instytucje dobroczynności publicznej stały się mordercami, którzy dla zarobku gotowi są z zimną krwią zgładzić lub przynajmniej podtruć pół świata.

Z prawdziwym wzruszeniem słuchałam wystąpień pani Brydak… I czułam się jak bydlak. Jestem pamiętliwa i wygląda na to, że mam jakieś problemy z wybaczaniem. Muszę się pewnie poddać stosownej psychoterapii, bo to może być niezdrowe. Jakoś nie mogę zapomnieć starcia pani Brydak z dr Jaśkowskim, który od samego początku mówił to, co dziś mówi pani Brydak, a pani Brydak wtedy mówiła coś zupełnie przeciwnego. Ale teraz to pani Brydak chodzi w aureoli świętości i bohaterstwa, twierdząc, że to nie kto inny, jak właśnie ona wybiła minister Ewie Kopacz pomysł kupowania tych wstrętnych i szkodliwych szczepionek. Nie zdziwię się za bardzo, jeśli dostanie za to najwyższe odznaczenie państwowe. A o doktorze Jaśkowskim świat zapomni. Normalka…

Przy okazji jakże cieplutko pozdrawiam „racjonalistycznych” autorów blogów, wypisujących ŚWIŃSKIE brednie na temat całej tej kretyńskiej szopki zwanej „pandemią” ŚWIŃSKIEJ grypy i konieczności poświęcenia się dla dobra ogółu poprzez przyjęcie jakże zbawiennej zdrowotnie szczepionki. Jeśli po tej kompromitacji autorzy wspomnianych blogów nie zaprzestaną pisania będzie to dla mnie dowodem, że tę ideę ogłupiania i niszczenia ludzkości sponsorują jakieś tajemnicze siły.

Nie raz pisałam o tym, że ci wszyscy rzekomi „racjonaliści” to zwyczajni parafianie, ludzie „głęboko wierzący” w objawienia ateizmu i (pseudo)naukowego materializmu. Są to osoby leniwe intelektualnie, bojące się wykazać jakąkolwiek oryginalnością czy niezależnością w sposobie życia i myślenia. Zamiast samodzielnie myśleć i krytycznie obserwować rzeczywistość wierzą tępo i bezrefleksyjnie we wszystko, co ogłaszają uniwersyteckie autorytety i co lansowane jest w mediach jako jedyna prawda jaka jest.

Jak ostatnio coraz częściej pokazuje nam samo życie żadne autorytety nie zasługują na zaufanie ani szacunek tylko dlatego, że posiadają tytuły naukowe, zasiadają w ważnych organizacjach i/lub mają możliwość oraz uprawnienia do wpływania na losy świata. Te świetlane autorytety naukowe są tylko ludźmi, a jak mówi stara prawda: każdego człowieka można kupić, jest to tylko kwestia ceny. Afera z globalnym ociepleniem jest na to najlepszym i jakże wymownym dowodem. Podobnie na nasze zaufanie nie zasługują media, które już dawno nie są wolne ani niezależne, lecz stały się tubą propagandową garstki niewyobrażalnie bogatych bankierów, pragnących wspólnie z ludźmi z koncernów chemicznych przejąć totalitarną władzę nad światem.

Wrócę jeszcze do ŚWIŃSKIEJ afery WHO. Każdy kij ma dwa końce i nigdy nie wiadomo, którym z nich przyłożą nam po głowie. Na zakończenie rozmowy pani Brydak zaczęła lamentować, że jest jej strasznie przykro. Dlaczego? Otóż z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że cała, tak pracowicie budowana polska wakcynologia może runąć. Ach, mój Boże! Ludzie stracili zaufanie do medycyny, a do szczepień w szczególności. U nas zawsze była tragicznie niska wyszczepialność na grypę sezonową i władze robiły co mogły, żeby to zmienić, a teraz to już klęska po prostu. Ludzie przestaną się szczepić w ogóle! Drugi powód jest poważniejszy i prawdę mówiąc może niepokoić. Straszono nas już tyle razy urojonymi zagrożeniami (SARS, choroba Creutzfeldta-Jakoba, pryszczyca, ptasia grypa), że kiedy naprawdę wybuchnie epidemia prawdziwie zabójczej choroby nikt nie potraktuje tego poważnie. Ludzie obojętnie wzruszą ramionami i zajmą się swoimi sprawami, nie zwracając najmniejszej uwagi na histerycznie jazgocące media i przemawiające do rozsądku racjonalistyczne blogi.

Może o to właśnie chodziło?

Szczepieniowy i klimatyczny armagedonSzczepieniowy i klimatyczny armagedon

32 myśli nt. „Szczepieniowy i klimatyczny armagedon

  1. Ja rownież się poczułem jak ktoś sprowadzony do parteru. Gadające głowy ratują swoje autorytety ile się da i wygrywają, korzystając z tego, że nikt nie pamięta co gazety pisały dwa miesiące wstecz, bo pamięć Kowalskiego ogranicza się do ostatnich dwóch dni. I znowu te media będą mogły pokazać jakie to one „antykorporacyjne”. Pracują na swoją wiarygodność, bo ciągle jest szansa że jednak przepchnie się szwindel z globalnym ociepleniem, tylko trzeba mieć za sobą opinię publiczną.

  2. Gdyby coś takiego zdarzyło się w polityce, to może byłoby trochę szumu, bo wszyscy znają już te ichnie zagrywki „zawsze byłem przeciw”. Ale dzieje się to teoretycznie na ponadnarodowym poziomie ponadrządowych organizacji… no a te, wiadomo, nie kłamią.

  3. @AstroMario
    – DZIĘKI za precyzyjny i wspaniale dosadny styl tego artykułu.

    Może by jednak równie gromko i max. szeroko nie pozwolić zagłuszać sprawy Codex Alimentarius & chemitrails & GMO?
    …z pewną taką nieśmiałością podejrzewam, iż wrzawa szczepionkowa wykorzystywana jest jako parawan innych niegodziwości prokurowanych przeciwko nam.

  4. Jak w orwellu/1984. Jednego dnia mówią jedno,a drugiego już co innego.

    Mnie też zatkało jak w tv zobaczyłem brydak (celowo z małej litery, zero szacunku dla kłamców i wciskaczy kitu) która nagle zaczeła się kreować na przeciwniczkę szczepień. Farsa, porażka, brak honoru. Ratuje cztery litery, ale chyba czuje że długo ciepłej posadki nie utrzyma. Szkoda ze mainstream nie wytknął jej kłamstwa, ale to przynajmniej sugeruje, że jeszcze przez jakiś czas brydakowa będzie przydatna dla propagowania resztek medialnego kłamstwa.

  5. Amen. Albo – „na pohybel skurwysynom” jak glosila sentencja na pewnym slawnym mieczu 🙂
    Popisy pani brydak sa w sieci i pozostana tam na wieczna rzeczy pamiatke.

  6. Z zemsty wstawiłam rzeczony film, hehe (myślałam, że wszyscy go znają, więc nie trzeba).

    Moim zdaniem media rozpaczliwie ratują swoją wiarygodność. Kapnęli się tam, że ludzie już nie kupują tej ściemy, więc nagle zmienili front. Jak zwykle – bez honoru. Nikt nie przeprosił za propagowanie kłamstw i nie przyznał się, od kogo bierze za to kasę, zamiast tego wszyscy udają, że od początku mówili prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Nie wiem, czy ludzkość daje się na to nabrać, ale kto wie. Jakoś nie słychać, żeby ktoś miał im to za złe.

  7. Udało Ci się ich rozgryźć. Rzekoma pandemia świńskiej grypy miała nam pokazać, że takie rzeczy są zmyślone. Teraz dowalą prawdziwą chorobą i pozbędą się większości ludności. Myśleliśmy, że wtopili, a to tylko część większego planu. Cóż za kunszt!

    I mam takie pytanie: co ta notka ma wspólnego z ateizmem, którym została otagowana? Ateizm to brak wiary w boga.

  8. A dzisiaj w radiu usłyszałem, że naukowcy udowodnili (naukowo oczywiście), że miłorząb japoński wcale nie pomaga na pamięć, a jego skuteczność jest na poziomie preparatów placebo.
    Wygląda na to, że mamy ciąg dalszy ośmieszania naturalnych preparatów, aby w końcu ich totalnie zakazać. Inna sprawa, że takie ‚naukowe’ dowody mogą służyć jako podstawę do wprowadzania prawa zakazującego sprzedaży suplementów – trzeba przecież bronić zwykłego Kowalskiego (panią Kowalską też 🙂 przed naciągaczami. Wszystko dla jego (jej) dobra…

  9. TOKu przestałam słuchać, więc nic nie wiem, ze p.Brydak zmieniła zdanie. Przysięgała, że szczepi się co rok przeciw grypie. To żenujące co pani ta wyprawia. Niestety to nie koniec akcji szczepionkowej na świecie. Przeczytałam, że w ostatnim przemówieniu Obama stwierdził, że AlKaida wkrótce będzie miała broń biologiczną i przeciw tym wirusom/bakteriom, które terroryści będą w stanie szybko wyprodukować Amerykanie będą masowo szczepieni. Skąd wie kiedy i jaką to broń biologiczną AlKaida będzie miała nie powiedział, ale nie wróży to nic dobrego.
    Miłorząb nieskuteczny ? to dlaczego ma być wycofany ze sprzedaży w sklepach ze zdrową żywnością i skierowany do sprzedaży aptecznej ?
    A poza wszystkim to jak Maria napisała, najważniejsze jest samodzielne myślenie. A to cytat z forum świętej geometrii : umysł jest jak spadochron, najlepiej działa, gdy jest otwarty.

  10. taaak….miłorząb….za to aspartam działa wspaniale – szczególnie na mózg!!!…:)))

  11. @ Aubrey: chodzi o ten fragment mojego tekstu: „Nie raz pisałam o tym, że ci wszyscy rzekomi „racjonaliści” to zwyczajni parafianie, ludzie „głęboko wierzący” w objawienia ateizmu i (pseudo)naukowego materializmu”. Ateizm to nie tylko niewiara w boga. To zwykle cały pakiet przekonań, który musisz nabyć wraz z ateizmem, chyba, że jesteś człowiekiem niezależnym i wyznajesz ateizm „osobisty” i nie przyprawiany przez ideologów. Ale jeśli tak, to nie jest to raczej ateizm. Ideowy ateista wierzy w bezduszną materię, ciało bez duszy, świat powstały przez przypadek i bez celu, życie ludzkie postrzega jako bezsensowne pasmo cierpień i heroicznych zmagań – i tak przecież skończymy w grobie, jako rozkładająca się masa białka, a jedyne, co po nas pozostanie to dobre lub złe wspomnienia potomków. Ateista nie widzi związków pomiędzy zjawiskami życia. Choroby spadają na człowieka przez przypadek i bez żadnej przyczyny, ot tak, na jednego padło zdrowie, na innego choroba, a w ogóle to za wszystko odpowiadają geny. A prawda jest taka, że choroby mają swoją przyczynę w duszy, w psychice i emocjach. Medycyna nie życzy sobie wiedzieć nic o tym, bo medycyna zajmuje się przywracaniem równowagi chemicznej poprzez stosowanie leków, co wydaje się logiczne – również chemicznych. Brak ci jakiegoś neuroprzekaźnika, to ci go damy w pigułce. Nie masz witamin, to sobie połknij drażetkę. Raka otrujemy chemią, cukrzycę wyleczymy insuliną – proste jak drut, tyle tylko, że daje te cholerne skutki uboczne. Ale przecież nie ma leków bez skutków ubocznych, coś za coś, więc cierp od leczenia, skoro nie chcesz cierpieć od choroby.

    To też ateizm i jego tragiczne skutki.

  12. Rozumiem. W sumie szkoda, że zagarnęli to pojęcie dla siebie. Odciąłem się od nich, kiedy zorientowałem się, że zaczynają powoli sakralizować swój ateizm. To nie dla mnie.

  13. „Sakralizacja ateizmu” to jest właśnie to! Pewne rządzące tym światem siły starają się wprowadzić do pojmowania świata totalny dualizm. Niby faktem jest, że mamy światłość, która jest „przeciwieństwem” ciemności, ale bardziej prawidłowo jest patrzeć na te rzeczy jako na komplementarne połowy tej samej rzeczywistości. Nie byłoby dnia bez nocy. Dzień przechodzi w noc stopniowo, nie ma między nimi ostrej granicy, między nimi jest półmrok. Jest oczywiste, że nie można żądać, żeby stale był dzień i przeklinać czy zwalczać nocy. Musi być i jedno i drugie.

    Ateizm w rzeczywistości nie jest negacją istnienia Boga, bo jego „istnienie” lub „nieistnienie” jest wyłącznie kwestią wiary, a nie wiedzy (nikt nie przeprowadził naukowego dowodu definitywnie wykluczającego istnienie boga). Ateizm najczęściej oznacza zerwanie z religią i jej mitologią i jest wylaniem dziecka z kąpielą: obrażam się na religię, która pozornie zajmuje się bogiem, więc to znaczy, że obrażam się na boga. Wszyscy znani mi ateiści stawiają znak równości między Kościołem (religią) a Bogiem. Jest to sprytne zagranie klechów, na które ludzie się nabierają.

    Można całkowicie odrzucić religię, pozostając otwartym na kwestie duchowe. W końcu tym światem rządzi jakaś Wyższa Inteligencja, a nie głupi przypadek. Gdyby rządził przypadek, to wszystko by się rozsypało w pył i nastałby chaos, a przecież to właśnie chaos Wielkiego Wybuchu został uporządkowany w logiczny Wszechświat. Czy to zrobił jakiś Bóg? Raczej naiwne pytanie. Powiedzmy raczej, że jakiś niezdefiniowany „Wszech-umysł”. Na marginesie – czy wiesz, że Fred Hoyle blokował przez długi czas uznanie przez naukę teorii Wielkiego Wybuchu? Nie zgadzał się na jej uznanie, ponieważ był fundamentalistycznym ateistą, a ta teoria była w jego mniemaniu naukowym uznaniem aktu stworzenia, opisanego w Biblii. Śmieszne, ale jak widać nawet najtęższe umysły mają ciężkie mentalne blokady.

    Taki ateizm, jaki panuje obecnie jest idealnym odbiciem religii. Jest jak negatyw zdjęcia: oba przedstawiają to samo, ale na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dwa zupełnie różne obrazy. To, co w religii jest białe, w ateizmie jest czarne i odwrotnie. Racjonalizm i irracjonalizm okazują się być tym samym, bo oba oparte są na wierze i przekonaniach, a nie na prawdzie. Bardzo fajnie wyjaśnia to mój znajomy w swoim słowniku: http://xorceria.pl/slownik/scepa.html

  14. A czego moglismy sie spodziewac? Kukielki, jakiegokolwiek rodzaju, czy to te medyczne, czy polityczne itp zawsze musza dac Kowalskiemu poczucie bezpieczenstwa. Dzisiaj mowia to, jutro tamto…Kowalski zajety bieganina za chlebem i tak nie bedzie za duzo pamietal co bylo wczesniej…
    Najgorsze jest chyba to, ze niewielu Kowalskich wyciagnie odpowiednie wnioski np- skoro TA szczepionka jest „be” to inne tez moga byc…Ludzie spia. Tak jak piszesz Astromario teraz nikt nie pamieta co bylo mowione jeszcze niedawno temu i nikt nie protestuje.
    Wystapienie Brydak jest zenujace-mogla pod byle jaka wymowka zaoszczedzic sobie wystapienia w debacie. Gdyby teraz „cicho” siedziala moze lepiej by na tym wyszla… Moze jak Al Goremu mamy jej dac nagrode za jej bohaterstwo? Zstanawiam sie dlaczego zgodzila sie wystapic publicznie zmieniajac zdanie. Czy moze na tym jakos zarobic? Wczesniej, na „tak” mogloby byc podejrzenie o zarabianie za reklame szczepionek, a teraz na „nie”…Czy moze ona liczy na jakas nagrode a w zwiazku z tym mozliwa kase?

  15. Ha! Dokładnie, mario.
    Jeśli nie przyjmiemy szczepionek, to będzie można wywołać chorobę.
    Jeśli oprzemy się chorobie – będzie można potem zaszczepić już legalnie, „bo była choroba, więc trzeba”.
    Gdybyśmy porównywali tą całą szopkę do gry w szachy to jesteśmy ciągle wyprzedzeni o kilka ruchów.
    Handel ziołami już jest chyba prawnie zabroniony. Cenzura na internet to tylko kwestia czasu – ludziom znudzi się w końcu protestowanie po raz dziesiąty w tej samej sprawie. Politycy mogą głosować nawet sto razy nad tą samą ustawą, jeśli ktoś z góry chce, żeby przeszła. Za to im płacą.
    Aha, nie zapominajmy, że ustawa „antyhazardowa” to czubek góry lodowej. Potem będzie ustwa „antypiracka”, „antypornograficzna” i „antywolnomedialna”. 😉

    Widzę dwie możliwości – zmiana ustroju lub zbiorowe oświecenie.
    Obie wymagają czynnego udziału ludzi. Walka taka jaka się teraz odbywa to nie walka, lecz obrona przed zniewoleniem do końca. Na dodatek walczymy między sobą, a „agenci są wśród nas”. 😉

    Niewesołe jest to, że nawet jeśli komuś coś uświadamiam i taka osoba faktycznie przyznaje mi rację i jakoś zaczyna samodzielnie myśleć, to po chwili mówi „E, i tak nic na to nie poradzimy.” i wraca w owczy stan. Powoli zastanawiam się czy w ogóle jest sens ingerować w ich „wolną wolę”?

  16. Spoko, ludzie, nie bądźmy takimi pesymistami. Nie jest możliwe, żeby mała grupka ludzi, nawet jeśli są to psychopaci pełną gębą, mogła zawładnąć całą planetą. Czy dzieje się coś strasznego? Jak dla mnie straszne są na razie tylko chemtrails, ale i na nie przyjdzie kryska, to tylko kwestia czasu. Ludzie wydają się być totalnymi idiotami, ale zawsze tak było, że było bierne stado pożeraczy kartofli i grupa rycerzy, którzy czuwali nad jego bezpieczeństwem. Dziś ci rycerze zamienili miecze na intelekt (zauważcie, że w kartach Tarota miecze symbolizują myśl i rozum; tak się przejawia przedwieczna mądrość). Siepacze już dawno zostali zasieczeni: w Afganistanie i Iraku. Mądrzy do armii się nie pchają, bo wiedzą, że wojny ani nie są w słusznej sprawie ani nie są do wygrania. Mądrzy siedzą, myślą i tworzą prawo. Przezornie stworzyli kilka dokumentów godnych uwagi. Te dokumenty wciąż obowiązują, więc mamy się do czego odwołać w razie czego. Każdy punkt Deklaracji Praw Człowieka zaczyna się taką inwokacją „zważywszy na…” i dalej następuje lista zbrodni faszystowskich. Więc zważywszy na to, co psychopaci nawyczyniali i do czego są zdolni musimy mieć systemy, które nas obronią. M.in. tę Deklarację.

    Przypominam po raz kolejny, że (jeszcze) mamy też internet i to on dziś ratuje nas przed totalnym ogłupieniem. Władza przywykła do starego stylu myślenia i nie jest w stanie działać w nowych warunkach. Teraz, poniewczasie rozpaczliwie usiłuje odebrać nam to medium, ale ja sądzę, że się to nie uda. Opór narodu jest tak silny, że nawet premier to zauważył i zaprosił internautów do dyskusji. A zauważcie, że już chyba 50% narodu podłączyło się do sieci. To jest naprawdę kupa luda. Potencjalnie każda z tych osób może zostać „uwiedziona” przez teorie spiskowe.

    Spisek szczepionkowy i klimatyczny miały doprowadzić do stworzenia rządu światowego. Wszystko wydawało się przebiegać tak pięknie i gładko, Sarko, Barroso i Brown zacierali swoje łapy aż tu nagle wszystko się rypło. Opanować tak wielkie stado niesubordynowanych owieczek to nie lada sztuka. Będą pewnie próbowali, może spróbują z jakąś wielką zarazą, może spowodują zlodowacenie (wyjrzyjcie przez okno, czy to nie skutek oprysków?), ale wciąż mamy szansę.

    Szczepienia nie wyszły, GO się wali, prawdopodobnie GMO też zakończy się klęską. Kamery nie spełniają swojej roli, za to kosztowały mnóstwo kasy, w każdej windzie nas szpiegują, myślę, że ludzie już niedługo będą mieli tego dość (nigdzie już nie można spokojnie uprawiać seksu, bo wszędzie podglądają, hehe) i wszystko to zostanie zdjęte. Mam też nadzieję, że skanowanie naszej korespondencji również zostanie prawnie zakazane, bo w Konstytucji jest wyraźnie napisane, że jest to niedozwolone.

    Nie po to został stworzony świat i ludzkość, żeby teraz tak bez sensu mogła to wszystko rozwalić grupka jakichś psycholi. W naturze wszystko dąży do równowagi. Jeśli my nie wygramy, to załatwi to za nas w jakiś sposób Natura lub inna Siła Wyższa, choćby zsyłając na nas jakiś potop, po którym zaczniemy wszystko od Adama i Ewy.

  17. Grupka psycholi ( jest ich podobno 6% populacji)nie rozwali nam życia tylko wtedy, jeśli będziemy cały czas patrzeć im na ręce. Pan premier, moim zdaniem, wcale nie zamierza dyskutować w/s cenzury tylko przekonywać, że jak dobry car chce dobra poddanych on chce dobra internautów. Co się musi przełożyć na wzrost poparcia. Sprawa ustawy szykowanej przez resort Schetyny była głośna już w ub roku i nawet kombinowano wprowadzić pewne sprawy rozporządzeniami, żeby uniknąć drogi sejmowej. Pisałam chyba o tym na tutejszym blogu jesienią, bo widzę w tym rządzie silne zapędy totalitarne. Inna rzecz, że nasz sejm prowadzi tak obfitą i radosną twórczość, że zupełnie nie przejmuje się opiniami prawników, a nawet Trybunału Konstytucyjnego i uchwala na nowo coś, co TK zakwestionował, nadając temu trochę inną formę. Namawiam do podpisywania się pod listem do prezydenta, aby tę cenzorską ustawę zawetował. W ilości siła – Nec Hercules contra plures.

  18. Premier bierze przykład ze swoich „wielkich” kolegów z zachodu. We Francji Trybunał odrzucił ustawę HADOPI jako niekonstytucyjną, ale Sarko olał ten wyrok i podpisał ją – czyżby uznał, że jest Napoleonem? Ja wciąż liczę na to, że ludzie się w końcu obudzą i ruszą swoje leniwe zadki. W przeciwnym wypadku obudzimy się wszyscy w Auschwitz.

  19. Wiedza na temat tego co nam rządzący szykują pomoże nam się bronić. Informacja propagowana w niezależnych mediach i blogach, jak Astromarii o rzekomej pandemii i szczepieniach przyczyniła się do zawalenia się misternego planu szczepienia większej części światowej populacji. Licho nie śpi, wyczytałam, że państwo Gatesowie zamierzają uszczęśliwić młode pokolenia biednych krajów milionami szczepionek. Właściciel Microsoftu daje na to chyba 9 mld dolarów, taki hojny. Zajrzyjcie na orwell.blog.pl bardzo ciekawy ostatni wpis m.in. o rozporządzeniu UE, weszło w życie, na temat dodatków do żywności.
    @ Maju, może jak poczytasz owo rozporządzenie to coś skrobniesz ponownie o żywności. Na Twój blog dużo ludzi zagląda i stąd czerpie wiedzę o tym co nam dla naszego dobra szykują.

  20. (…)”Dziś zakończy się jubileuszowe 40. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Od środy dwa i pół tysiąca delegatów z blisko stu krajów dyskutowało o najważniejszych problemach, które wymagają rozwiązania i największych wyzwaniach, jakie stoją przed społecznością międzynarodową.

    Hasłem przewodnim była odbudowa świata po kryzysie, jednak równie mocno zaznaczono konieczność kontynuowania międzynarodowej pomocy w odbudowie Haiti po trzęsieniu ziemi.

    Bez wątpienia jedna z najciekawszych inicjatyw tegorocznego szczytu to zapowiedź przeznaczenia 10 miliardów dolarów na badania nad szczepionkami i dostarczanie ich krajom na całym świecie. Z taką inicjatywą wystąpił jeden z najbogatszych ludzi świata – Bill Gates, który wraz z żoną kieruje fundacją realizującą program szczepień. Zdaniem biznesmena, ten pomysł pomoże w uratowaniu życia ponad 8 milionów dzieci”.
    zrodlo: onet.pl

    Jak widac „ONI” tak szybko nie odpuszcza.Pandemia ucichla a my wygralismy bitwe ale jeszcze nie wojne. Za wczesnie na podnoszenie sztandarow zwyciestwa. Jak widac pojawiaja sie nowe „szczytne” inicjatywy, ciekawe na ile spoleczenstwo dalej to klamstwo bedzie „kupowac”. Bo jak widze dookola siebie ludzie dalej nic nie kumaja.

  21. Przy okazji Microsoft pewnie wrzuci w te szczepionki nanoczipy. No tak teraz wiadomo, ze Gates nie moglby rozwijac swoich wielkich swiatowych interesow bez przyzwolenia „grupy trzymajacej wladze”. Przyszedl czas na zaplacenie rachunku wdziecznosci, podly dran!!!!!!

  22. Niedawno wrzucałam tu gdzieś link do wiadomości, że Gates’owie wywalili coś ze 2 mln $ na „naukowy” program przerobienia komarów na strzykawki, aplikujące szczepionki. Przed taką „pielęgniarą” z igłą raczej nie uciekniesz. Policja nie będzie musiała cię ścigać, żeby cię doprowadzić do punktu sczepień, wystarczy tylko chwila nieuwagi, żeby latający wampir cię dorwał i wykonał swoje zadanie. Nikt się nie wymiga, dorwą każdego, nawet w głębi dżungli. Chyba tylko ma biegunie można być w miarę bezpiecznym.

  23. No tak, komary beda sobie latac i „szczepic” a elyta zamknie sie pod ziemia w ich bazach. To tez jest jakis mozliwy scenariusz.

  24. Eeee, to nie przejdzie, nie w każdym kilmacie i nie wszędzie. Były już takie „oświecone” plany. Jakby to było takie proste… Kombinujta dalej, psychole.

    Wiadomo że nawet biorąc pod uwagę „naukawy” punkt widzenia, nie każda szczepionka jest dla każdego odpowiednia. I podniesie się larum. Komary żyją około 24 godzin. Trzeba by bardzo szybko wypuszczać w świat nowe, wyposażone w to ustrojstwo, bo genetycznie raczej dziedziczyć tego nie będą. A do tego trzeba zorganizowanej siatki, świetnej bezbłędnej organizacji… Nie no, o czym my tu mówimy. Zbyt wielu musiałoby zostać w to zaangażonwanych żeby nikt nie połapał się o co chodzi.

    Poza tym – są różne środki przeciwko komarom.

    Te ich pomysły to są tak absurdalne i desperackie, że aż mi się śmiać chce. 😉

  25. „Tymczasem, świat, w którym żyjemy ma inne cele. Ale on przeminie, spłonie w ogniu swoich gwałtownych namiętności: a z jego popiołów wytryśnie świat nowy i młodszy, pełen świeżej nadziei, ze światłem poranka w oczach.”
    Bertrand Russell

  26. „Na całym świecie nie wiadomo, co robić z CO2. Został powszechnie uznany za jednego z głównych sprawców globalnego ocieplenia, w atmosferze jest go w nadmiarze. Są plany, żeby wpuszczać go głęboko pod ziemię, albo rozpuszczać w morzach i oceanach. Za jego emisję ponad limity na całym świecie nakładane są wysokie kary, a tu okazuje się, że skutecznie wykorzystujemy go do czegoś pożytecznego” —> http://student.wm.pl/Student-z-Olsztyna-dokonal-odkrycia-w-Islandii,88719

  27. Dwutlenek węgla jest gazem obojętnym, a nawet pożytecznym dla środowiska. Dzięki niemu rosną rośliny produkujące tlen. Nie ma żadnego powodu, żeby z nim walczyć, a wpuszczanie go pod ziemię sprawia, że od tego staje się on rzeczywiście groźny, wręcz zabójczy dla ludzi i zwierząt, o czym pisał prof. Jaworowski już wiele lat temu, apelując do polskich naukowców, żeby czym prędzej zarzucili ten szatański pomysł. CO2 nie ma najmniejszego nawet wpływu na temperaturę na ziemi. Ludzkość produkuje 4,5% dwutlenku węgla, reszta pochodzi z natury (głównie z oceanów). Mam nadzieję, że po kompromitacji klimatologów cała ta nagonka na CO2 zostanie w końcu zakończona i przestaną nas wreszcie straszyć urojonymi smokami.

    Nie wiem, czy ten wynalazek jest rzeczywiście taki genialny, ale może faktycznie okaże się do czegoś przydatny.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s