Pomóżmy runąć klimatologicznemu spiskowi

Po wycieku kompromitujących maili i dokumentów klimatologów z University of East Anglia całemu misternie zaplanowanemu i brutalnie wprowadzanemu w życie planowi globalnego wyzysku klimatycznego grozi haniebny koniec. O ile można było lekceważyć, a nawet wyśmiewać internautów, a nawet niezależnych uczonych, którzy od dawna demaskowali ten klimatyczny szwindel, o tyle tych bijących po oczach i kompromitujących faktów zlekceważyć się nie da. Powiem wprost: to jest to wielki skandal w świecie naukowym! Wyszły na jaw fakty, które w całej rozciągłości udowadniają, że kolejna „teoria spiskowa” okazała się nie teorią, lecz rzeczywistym spiskiem.

Nieważne, czy dokumenty te zostały wykradzione przez hakerów, jak głosi wersja oficjalna, czy zostały ujawnione przez kogoś, kogo zwyczajnie ruszyło ludzkie sumienie i poczucie przyzwoitości, ważne jest jedynie to, że świat  uzyskał wreszcie niezbite dowody na istnienie autentycznego, klimatycznego szwindlu na skalę światową. Wobec tych faktów nie możemy pozostać obojętni.

Wobec perspektywy utraty gigantycznych dochodów, a zwłaszcza w obliczu kompromitacji i końca kariery klimatyczni bandyci zwierają szeregi i nie przebierając w środkach przypuszczają zmasowany kontratak. Mają przewagę – wszak media należą do nich, a nam przypada rola biernego słuchacza, który co najwyżej może zgrzytać zębami.

Agora zareagowała natychmiast wielką akcją dezinformacyjną we wszystkich swoich mediach. Poruszane są wszystkie możliwe struny, na których da się grać na nastrojach społecznych. W Radio TokFm nie było wczoraj gościa, który nie wygłosiłby „tekstu sponsorowanego” przez klimatologów. Każdy, kto choćby tylko na chwilkę zasiadał przed mikrofonem miał obowiązek zaapelować do sumień słuchaczy o litość dla planety, ratunek dla klimatu i poparcie dla szczytu w Kopenhadze.

Gazeta „dla inteligentów” rozpoczęła akcję zbierania podpisów pod kampanią ratowania klimatu i ludzkości. Jeśli jesteś racjonalistycznie oszołomiony masz możliwość dać temu wyraz składając swój popis pod petycją.

Przyjrzyjmy się uważnie, co jeszcze mamy w tym „pakiecie”.

Politycy są zupełnie ślepi i nie mają pojęcia o problemach klimatycznych, więc Greenpeace musi ich naciskać i pilnować:

Dyrektor Greenpeace Polska, Robert Cyglicki:
Ty decydujesz. Świat w Twoich rękach
Jeżeli w grudniu tego roku w Kopenhadze nie uda się osiągnąć światowego porozumienia w sprawie ochrony klimatu i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, to skutki wzrostu średniej temperatury powyżej 2 stopni C wymkną się spod kontroli. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może to zmienić…
Podpisz apel do polityków

Mamy też coś dla sentymentalnych i romantyków:

Oddech Planety [WIDEO]
Czy wiesz, że połowa tlenu, którym oddychamy pochodzi z naszych oceanów? Tym inspirującym obrazem reżyserzy Greenpeace z Nowej Zelandii chcą nam uświadomić, jak piękne i pełne harmonii jest życie naszego globu. Usiądź wygodnie, weź głęboki oddech i posłuchaj jak planeta oddycha dla Ciebie….

Jest też coś z zupełnie innej bajki: jeśli nie wierzysz w globalny szwindel klimatyczny zrobimy z ciebie ignoranta, pozbawionego ludzkiej wrażliwości potwora, a nawet podłego mordercę, mającego na sumieniu śmierć z pragnienia biedaków w odległych zakamarkach globu:

Ignoranci [WIDEO]
Trudno to zrozumieć, ale są jeszcze tacy, którzy nie wierzą, że zmiany Klimatu to największe wyzwanie, z którym przyszło się zmierzyć nam i następnym pokoleniom. Nie obchodzą ich susze, powodzie, huragany, głodujący i spragnieni ludzie w wielu zakamarkach naszego globu….

I coś dla amatorów filmów katastroficznych z rodzaju „2012”:

Kopenhaga’09: Być albo nie być dla naszej planety

Dla każdego coś miłego…

Przy okazji wyszło szydło z worka i wydało się, że kilka legendarnych postaci to zwykłe, sprzedajne dziwki. TokFM podało wiadomość, że rusza wielka akcja agitacyjna, w której udział wezmą gwiazdy, np. Edyta Górniak i Adam Wajrak.

Król jest nagi!

Paul McCartney gawędzi z Jerzym Buzkiem o globalnym ociepleniu, a Adam Wajrak spada z hukiem z piedestału prosto w błoto:

Zaufajmy nauce, a nie klimatycznym znachorom

Końcowym akcentem tej od początku do końca żenującej farsy jest szantaż:

Ekolodzy będą głodować aż do szczytu w Kopenhadze

Oby się na śmierć zagłodzili, czego z całego serca życzę nie tylko im, ale i całemu światu. Kilka sprzedajnych i podatnych na pranie mózgu dziwek mniej światu nie zaszkodzi.

Co my na to?

No cóż, nie możemy pozostać bierni.

Proponuję stworzyć petycję i zbierać głosy przeciwko temu klimatycznemu szwindlowi. Jednak żeby to zrobić potrzebuję Waszej pomocy.

Pierwszy problem na jaki się natykam to instytucja, do której należy wysłać tę petycję. Wypełniając formularz trzeba podać adres i telefon adresata. Niestety, nie mam pomysłu, kto powinien nim być. Jeśli macie jakieś pomysły, to zapraszam do ich zgłaszania, a potem postaramy się ustalić resztę.

PS. Zgadzam się z McCartneyem co do fok i wegetarianizmu, ale bajki o CO2 nie kupuję.

89 myśli nt. „Pomóżmy runąć klimatologicznemu spiskowi

  1. Kochani, jeśli wasz komentarz wpadł w czarną dziurę (to znaczy znikł bez śladu i bez komunikatu, że czeka na moderację) to znaczy, że wpadł do spamu. Dlaczego tam wpadł? Nie mam pojęcia, filtr antyspamowy na WP działa w sposób dla mnie niepojęty. Ale spoko – w takim przypadku proszę zaczekać chwilę, bo prędzej czy później zajrzę do tego spamowego śmietnika i go wyciągnę. A jeśli zapomnę, możecie napisać maila, żebym zajrzała do kosza i poszukała zguby. Nie ma sensu pisać drugi raz tego samego komentarza, bo to też poleci do kosza. [Takie rzeczy zdarzają się nawet z komentarzami stałych gości tego bloga, szczególnie Marcusa, nie wiem dlaczego].

  2. @Astromaria
    Marcusa teksty, są niezrozumiałe dla „agentów” i przezornie wrzucają je do kosza, bo a nóż jest tam powalająca prawda? 😉

  3. Pojawily sie dwa zupelnie przeciwstawne komentarze w RP Online, poszukajcie pod ‚Opinie’: Globalne oszustwo
    (Agnieszka Kołakowska) i Tragedia globalnego ocieplenia (Julia Michalak). Druga autorka bedzie reprezentantka organizacji pozarzadowej, jest koordynatorka Kampanii Klimat i Energia w ruchu Greenpeace. Tragedia.

  4. Nie ma się co dziwić, przecież Greenpeace się sprzedał i teraz gorliwie optuje za walką z GO. W którymś z filmów: albo w „Great Global Warming Swindle” albo w „Chmury słuchają się gwiazd”, (nie pamiętam teraz w którym) występuje założyciel Greenpeace’u i opowiada o tym, że odszedł od tego ruchu (porzucił własne dzieło), bo doszło tam do korupcji, której on nie mógł zapobiec. Naukowcy z klimatycznej opozycji często powołują się na jego przykład jako na dowód, że GO jest szwindlem.

  5. Tekst „Globalne oszustwo” zaczyna się takim wstępem:

    Nawet jeśli mit ocieplenia klimatu zostanie doszczętnie skompromitowany, to nie należy się spodziewać całkowitego zwrotu: zbyt wielu ludzi, instytucji, biznesmenów, polityków i państw zbyt wiele zainwestowało w walkę z globalnym ociepleniem

    To jednocześnie jest odpowiedź na pytanie, dlaczego bujdy na temat dziury ozonowej wciąż nie skonały śmiercią naturalną: „zbyt wielu ludzi, instytucji, biznesmenów, polityków i państw zbyt wiele zainwestowało w walkę z dziurą ozonową”.

  6. Artykuły Pań Agnieszki Kołakowskiej i Julii Michalak ukazały się w tym samym czasie, w tym samym miejscu, a prezentują tak odmienne stanowiska. Zadziwiające 🙂 A jeśli obejrzycie lub oglądaliście program B. Wildsteina to zauważycie zapewne, że Pan Szwed z Zielonych 2004 i Pani Michalak z Greenpeace’u używają bardzo podobnych argumentów, mają bardzo zbliżoną ‚linię obrony’. Wspomnienie o momencie kiedy wypłynęły te dane, czyli właściwie w przeddzień szczytu klimatycznego (ktoś chce pewnie zaszkodzić ich dobrym działaniom na rzecz ratowania świata, a jakże!). Ten fragment też bardzo podobny do wypowiedzi Pana Szweda:

    „Fragmenty opublikowanej w Internecie wykradzionej korespondencji naukowców obejmują okres ostatnich 13 lat i zrozumiałe jest, że w tak długim czasie dyskutowano nad wieloma metodami badawczymi, prowadzono spory naukowe i wymieniano spostrzeżenia. Wyrwane z kontekstu fragmenty e–maili, które dla osób niezajmujących się tą tematyką są po prostu niezrozumiałe, nie stanowią w żadnym stopniu wiarygodnego dowodu na to, że hipoteza kluczowego wpływu działalności człowieka na globalne ocieplenie jest wymyślona przez naukowców.”

    No i to twierdzenie, że dyskusja jest skończona i wszystko już wiadomo, GO jest faktem, też było oczywiście.

    I jeszcze już a propos artykułu Pani Michalak sama końcóweczka, czyste granie na emocjach:

    „Czas na dyskusje się skończył i nadszedł czas działania, a debata o wykradzionych prywatnych e-mailach naukowców jest bezproduktywną, medialnie rozdmuchaną dyskusją, którą wstyd jest prowadzić, kiedy na świecie zmiany klimatu już dziś zabijają 300 tys. ludzi rocznie.”

    Tu przeczytałam (strona 10), że Al Gore kupił sobie wypasiony dom nad samym morzem w San Francisco. Czyżby nie obawiał się podniesienia poziomu mórz o czym także pisze Pani Michalak w swoim artykule?

    http://www.friendsofscience.org/assets/documents/monckton_2009.pdf

  7. Ci ludzie, którzy wymyślili ten cały szwindel robią na tym wielką karierę polityczną, naukową i finansową. Oni nigdy nie odpuszczą, bo byłoby to dla nich samobójstwo: nie dość, że straciliby źródło kolosalnych dochodów za nic-nie-robienie, to jeszcze ich kariera skończyłaby się wielką, totalną kompromitacją. Oni będą walczyć nie przebierając w środkach i prawdopodobnie w tej Kopenhadze dokonają czegoś w rodzaju zamachu. Będzie to brutalny zamach na prawdę i wolność wypowiedzi. Ale na dalszą metę to krótkowzroczna taktyka, która i tak nie uratuje ich przed karą.

    Alowi Gorowi kiedyś prawdziwi ekolodzy przedstawili wyliczenia, ile kosztuje samo tylko utrzymywanie na wymaganym poziomie temperatury wody w jego basenie. Wyszły jakieś nieprawdopodobne wprost sumy. O utrzymaniu całego domu lepiej nie mówić. Na GO robi się naprawdę złote interesy.

    Ciekawa jestem, czy te nasze polskie klimatyczne prostytutki dają ciała za darmo, czy ktoś zsypuje im jakieś marne okruszki z pańskiego stołu? Tak czy inaczej nie sądzę, żeby mogli liczyć na wzbogacenie się na tym procederze. Za cienkie z nich Bolki, tu grają tytani, a nie takie karzełki.

    A propos grania na emocjach: to jest wyświechtany chwyt. Kiedy zadać pytanie zwolennikom GMO, dlaczego popierają coś, co może zniszczyć cały ekosystem odpowiedź brzmi: „Jeśli zablokujecie GMO będziecie winni śmierci miliardów ludzi w krajach rozwijających się”. Panowie racjonaliści też wierzą w te emocjonalne, ale bezrozumne brednie: jeśli zbudujemy elektrownie atomowe będziemy mogli pomóc tym biedakom w krajach rozwijających się. Co za kretyńska bzdura!!!! Jak można wierzyć w takie mity?

    Tzw. „inteligenci” czytujący Gazetę to najgorsza, najbardziej niebezpieczna hołota na świecie. Są przekonani, że są inteligentami, więc wszystko wiedzą i rozumieją lepiej niż inni, a w rzeczywistości są tylko tzw. „użytecznymi idiotami”, którymi władza manipuluje jak chce i wykorzystuje ich głupotę w cyniczny sposób. Są posłuszni i usłużni władzy, więc „umocnią każdy system”, bez względu na to, czy będzie to komunizm czy kapitalizm czy cokolwiek innego. Na tym właśnie polega użyteczność idiotów, których wykorzystywał Lenin i z których jednocześnie gromko się wyśmiewał.

  8. Astromaria: (…)”Ciekawa jestem, czy te nasze polskie klimatyczne prostytutki dają ciała za darmo, czy ktoś zsypuje im jakieś marne okruszki z pańskiego stołu? Tak czy inaczej nie sądzę, żeby mogli liczyć na wzbogacenie się na tym procederze. Za cienkie z nich Bolki, tu grają tytani, a nie takie karzełki”.

    Wydaje mi sie, ze ci ludzie w wiekszosci jednak swiecie wierza w globalne ocieplenie. To jest wiara w ideologie, dlatego niektorzy moga nawet pracowac w wolontariacie za friko tak jak mlodzi wolontariusze w Greepeace.

    A dlaczego?
    Fragment ksiazki „FILOZOFIA I ETYKA SPOŁECZNA” Jarosława Rudniańskiego

    (…)”Zatrucie informacyjne polega (1) m.in. na tym, że wśród olbrzymiej ilości informacji niewiele jest informacji rzeczywiście dla człowieka istotnych i niewiele jest informacji prawdziwych. Mamy zatem do czynienia z deprawacją natury etycznej poprzez bardzo dużą ilość przekazów wzrokowych i słownych. Oddziałują one na człowieka w ten sposób, iż przestaje on swobodnie i samodziel­nie myśleć, traci kontakt z rzeczywistością pozaznakową.

    Przy nieustannym bombardowaniu jednostki ideami propagandowymi – pisze M. Choukas – odrywa się ona wcześniej czy później od rzeczywistości (…) Jej związki ze światem realnym się rozpadają (…) i propagandysta dostarcza stopniowo wszelkich rad, które zaspokajają ciekawość jednostki. Zanika inicjatywa, stabilizują się horyzonty myślowe. Wszystko, co indywidualne, ulega zamrożeniu, staje się statyczne. I niezależnie od władzy, jaką dysponuje jednostka, dostaje się ona całkowicie pod wpływ propagandystów. Kontrola nad postępowaniem jednostki przechodzi w końcu ze strefy jej psychiki w ręce propagandysty

    Słusznie też twierdzi Marshall McLuham, że metody oddziaływania informacyjnego stały się od czasu rewolucji graficznej znacznie bardziej skuteczne niż poprzednio. Przeka­zy wzrokowe oddziałują bowiem w większości wy­padków znacznie silniej niż przekazy słowne.

    Metoda autorytatywnego świadectwa polega ma operowaniu twierdzeniami osób, które w da­nym środowisku uważane są za autorytet. Należy przy tym wskazać na źródło, aby rozmówcy mogli się przekonać na własne oczy.

    Metoda zdania większości polega w zasadzie na tym, iż twierdzi się, propagując dany pogląd, że wszyscy tak myślą. Jest to metoda tak szeroko stosowana, iż przeniknęła nawet do dyplomacji.

    Metoda bezpośredniego kłamstwa, którą często posługuje się propaganda, wymaga dużej dozy bezczelności i pewności siebie. Przy stosowaniu tej metody dba się szczególnie o to, aby kłamstwa były prawdopodobne, odpowiadały przekonaniom większości słuchaczy, oraz tworzyły spójną logicznie całość. Metoda ta stosowana jest często w celu wzmacniania i utrwalania wyrobionych już uprzednio postaw. Kłamliwe, tzn. niezgodne z rzeczywistością fakty, przedstawia się z możliwie dużą ilością drobnych szczegółów.

    Otóż we wszystkich niemal opisanych metodach chodzi o oddziaływanie za pomocą słów lub obrazów na różnego rodzaju uczucia, o podsycanie tych uczuć i w ten sposób ograniczanie swobody myślenia tych, na których się oddziałuje, bądź intensyfikacją ich myślenia w zamierzonym kierunku. Jest to w danym wypadku konieczny warunek zmiany ich postaw. Chodzi bowiem o to, aby myśleli oni tak, jak życzy sobie tego oddziałujący, niezależne od faktu, czy ma on rację – oceniając ,na podstawie racjo­nalnych przesłanek – czy też nie”.

  9. Wyglada na to, ze wspolczesna sekta polityczno – ekonomiczno – spoleczna o nazwie „X” zwerbowala okolo 90% swiatowej populacji. Widzialem szczesliwa twarz Jerzego Buzka kiedy swietowano niedawno Traktat Lizbonski. Zaloze sie, ze Buzek wierzy w slusznosc traktatu i dziala w jego obronie z dobrej woli. Wiekszosc lekarzy i pielegniarek szczepi ludzi bo w to wierzy. Ludzie chodza do kosciola bo w to wierza. Oprocz garstki ludzi nikt niczego nie podejrzewa. Ludzie z doktoratami z ekonomii wierza, ze FED dziala jako niezalezna i suwerenna instytucja. Tak to dziala i my wszyscy na tym blogu to wiemy.
    Najciekawsze, ze te wszystkie techniki propagandy zostaly niezwykle starannie opisane w publikacjach naukowych przez socjologow, psychologow itp. Mozna z tej wiedzy czerpac zeby sie przed tym bronic. Techniki wplywu stale sie udoskonala z biznesu przechodza one na grunt spoleczny i polityczny:

    (…)”Neuromarketing znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach: w farmacji, w przemyśle motoryzacyjnym czy w reklamie. Neurobiolodzy pomagają handlowcom zgłębić tajemnicę naszych preferencji przy robieniu zakupów. Obserwując mózg za pomocą rezonansu, naukowcy potrafią przewidzieć, jak postąpimy, zanim świadomie podejmiemy decyzję. Na wyniki prac czekają nie tylko lekarze czy psycholodzy, ale także ekonomiści, marketingowcy i prezesi wielkich korporacji. To właśnie oni chcą jak najszybciej dotrzeć do tajemnic naszego mózgu, licząc na niebotyczny wzrost sprzedaży swoich produktów”.
    http://naszymzdaniem.dlastudenta.pl/artykul/Neuromarketing_malzenstwo_nauki_z_biznesem,13209.html

  10. Starym zwyczajem pomódlmy się do Boga. O deszcz ze śniegiem, o nową epokę lodowcową, albo wyłączmy już dziś ogrzewanie w domach i mieszkaniach i będziemy mieli zimno. Co do mnie, lubię ciepło, lubię słonko, lubię gorący piasek na plaży. A ocieplenie, właśnie o tym marzę.

  11. I Jeszcze jedno. Moj brat mieszka w Poznaniu i pamietam jak bylem go odwiedzic rok temu jakie bylo zamieszanie w tym miescie w zwiazku z konferencja klimatyczna. Al Gore przyjechal do Poznania odebrac doctorat honoris causa.

    (…)”Według senatu UAM, Al Gore walnie przyczynił się do pogłębienia świadomości ekologicznej mieszkańców Ziemi.

    – Gore podjął się zadania najtrudniejszego: zwrócenia uwagi ludzkości, a przede wszystkim społeczeństwom i rządom krajów rozwiniętych, na konieczność przemyślenia dotychczasowych priorytetów i poszukiwania tego, co umownie określa się mianem rozwoju zrównoważonego – powiedział w laudacji promotor doktoratu prof. Józef Orczyk.

    – Al Gore jest wyjątkowym przykładem polityka, osoby publicznej, która pokazuje, że do twórczego wpływu na losy świata nie potrzeba stanowiska. Stanowisko jest ważne, ale najważniejsza jest pasja i konsekwencja w działaniu – powiedział Pawlak”
    cytat za: http://www.tvp.pl/wiedza/nauka-i-technika/konferencja-cop-14/aktualnosci/al-gore-z-tytulem-doktora-honoris-causa-uam

    Co ciekawe Al Gore stawial warunki uniwersytetowi, ze ma skrocic cala ceremonie do jednej godziny i on nie zalozy charakterystycznej czapki ktora zawsze zakladaja otrzymujacy doktoraty, co jest po prostu tradycja akademicka.
    Uniwersytet przystal na warunki Ala Gora i zmienil nieco zasady uroczystosci.Wiadomo gosc „specjalny” nie bedzie sia za bardzo przemeczal na polskim zadupiu. I tak to wyglada bo skoro caly senat UAM w Poznaniu nabiera sie na klamstwa Gora i wrecz zebrze o to aby on przyjal ich wyroznienie, to co ma powiedziec zwykly czlowiek zmanipulowany prze propagande.

  12. Wlasnie czytam na innym blogu, ze Al Gore zrezygnowal i nie bedzie go na szczycie klimatycznym …

  13. Cytat z http: //grypa666.wordpress.com/

    (…)”Gore ucieka w panice z podpisywania książki w Chicago. Gore Flees in Panic from Chicago Book Signing. http://www.larouchepac.com/node/12520 , 25.11.2009, tlum. Maciej 26.11-5.12.2009

    Na początku lat 1980. w Central Parku w Nowym Jorku Henry Kissinger uciekł w ładowni samochodu dostawczego przed ekipą LaRouche. Teraz otyły faszysta w pośpiechu uciekł przed wściekłym tłumem, jak Al Gore zrobił to dziś w Chicago. Po pojawieniu się w księgarni w centrum Loop Gore został otoczony przez demonstrantów z grupy zwykłych ludzi pod nazwą “We Are Change” (My Jesteśmy Zmianą – organizacja zawiązana przez Łukasza Rudkowskiego przyp. tłum.) gdy podpisywał swoją najnowszą faszystowską dłużyznę o przekręcie globalnego ocieplenia (pt. “Nasz wybór” Our Choice. przyp. tłum.). Gore wyszedł z księgarni, zbiegł w dół, wsiadł do czekającego samochodu i próbował pospiesznie odjechać, gdy protestujący dogonili go protestując wokół samochodu. Organizatorzy z Midwest LYM (LaRouche Youth Movement) obecni na miejscu aby protestować przeciwko oszustowi od globalnego ocieplenia, byli także świadkami, jak Tłusty Albert uciekał w pośpiechu”.

  14. W tym dlugim artykule:
    http://wiadomosci.onet.pl/2090686,12,od_poniedzialku_konferencja_w_kopenhadze_by_ratowac_klimat,item.html
    – tysiace powodow, dlaczego moze nie dojsc do porozumienia na szczycie, a najwazniejszy jedyny powod tylko malym druczkiem na dole ‚że zmian klimatycznych nie ma, albo że człowiek i tak nie może im zapobiec’.
    I po co tu ‚rosyjski akcent’:
    http://wiadomosci.onet.pl/2090643,11,nowy_watek_w_klimatgate_tu_odpalono_afere,item.html
    Niezla rozrywka to czytanie wiadomosci.

  15. Jest więc nadzieja, że się nie dogadają.

    Nauka upadła już na samo dno, skoro dzieją się takie rzeczy i nikt nie protestuje. Wielcy „ekolodzy” walczą z dwutlenkiem węgla, który jest gazem obojętnym, a nawet pożytecznym, ale nikt nie kiwnie palcem, żeby zredukować prawdziwe trucizny, emitowane przez przemysł. Zapomniano już o kwaśnych deszczach spowodowanych przez związki siarki i o całym mnóstwie innych toksyn, np. o metalach ciężkich. Ale ja się nie dziwię, toksyny są bardzo zdrowe, bo dokonują redukcji populacji, a CO2 wręcz przeciwnie, sprzyja wegetacji roślinnej, a więc pośrednio przyczynia się do oczyszczania atmosfery i środowiska, więc stanowi zagożenie dla interesów szajki psychopatów, rządzących światem.

    Chemtrails też są OK, szkoda, że tym się nikt nie zajmie.

  16. Teraz juz nas zalicza do ciemnogrodu, bowiem nastapil kontratak jednego z glownych architektow NWO.

    (…)”Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown porównał sceptyków kwestionujących globalne ocieplenie do ludzi nieświadomych grawitacji i przeświadczonych o tym, iż Ziemia musi być płaska, bo inaczej wszyscy by z niej pospadali”.

    http://wiadomosci.onet.pl/2090780,28350,wiadomosceu.html

    Zmanipulowany narod przez kosciol i politykow na uslugach USA.
    http://wiadomosci.onet.pl/2090795,28350,wiadomosceu.html

  17. Ci dranie rozpaczliwie walczą o swoje przetrwanie. Zaplanowali i prawie wdrożyli taki złoty interes i nagle wszystko zaczyna się walić. Oczywiście, że zrobią wszystko, żeby postawić na swoim i przepchnąć te umowy. Myślę, że będą próbowali każdego możliwego sposobu z zamachem na prawo włącznie. Ale prawdopodobnie im się nie uda, ponieważ Chiny, Indie, Rosja i parę innych państw na to się nie zgodzi. Jest bardzo wątpliwe, żeby osiągnęli porozumienie. No i być może opinia publiczna będzie przeciwko.

  18. W końcu uznano gazy cieplarniane za truciznę.

    Pozostająca pod kontrolą prezydenta Baracka Obamy Federalna Agencja Ochrony Środowiska, EPA, uznając je za szkodliwe dla zdrowia otworzyła furtkę do cięć emisji bez konieczności szukania zgody w Kongresie – tłumaczy SKY News.
    http://www.sfora.biz/Obama-chce-ciac-emisje-bez-zgody-Kongresu-a14671

    Sekretarz generalny OZN Ban Ki Mun zapewnił, że w e-mailach wykradzionych z Uniwersytetu Wschodniej Anglii nie ma nic, co podważałoby opinię ONZ, iż tempo zmian klimatycznych jest szybsze za sprawą człowieka.
    http://wiadomosci.onet.pl/2092067,12,ban_ki_mun_wykradzione_e_maile_nie_podwazaja_wnioskow_ws_klimatu,item.html

    Pelna para do celu.

  19. Znalazłem przypadkiem wywiad z prof. Zbigniewem Jaworowskim opublikowany 19.01.2010 na tvn24.pl.
    „Gdzie się podziało globalne ocieplenie?”
    http://www.tvn24.pl/1,1638824,druk.html
    Wiemy że pan Jaworowski jest przeciwnikiem teorii globalnego ocieplenia którego przyczyną jest człowiek i przytacza wiele ogólnie znanych faktów z fizyki chociażby (które powinny być znane wszystkim ze średniej szkoły). Ale w jego wypowiedziach można znaleźć i kontrowersyjne stwierdzenia:

    „Mówił Pan o wielkich pieniądzach, które są rzekomo związane z zafałszowywaniem rzeczywistości. Ale Pan, opowiadając się przeciwko teorii globalnego ocieplenia, idzie na rękę wielkiemu przemysłowi, wydobywcom surowców naturalnych.

    Trafił pan w słupek. Jestem przeciwko używaniu paliw kopalnych. To barbarzyńskie niszczenie ograniczonych zapasów. Węgiel, ropa, gaz nam się skończą. I co dalej? Zabraknie surowców do chemii i medycyny. Nie możemy używać lasów do ogrzewania, ale mamy energetykę jądrową. Ale zieloni jej nie chcą. Oni chcą by z siedmiu miliardów ludzi zrobiło się pół miliarda. Mówił tak na przykład Jacques Cousteau (słynny francuski badacz i podróżnik – red.).

    Czy to nowa wersja maltuzjanizmu?

    Nie nowa. Neomaltuzjanizm jest niesłychanie rozpowszechniony i siedzi w ONZ. Tamtejsi oficjele mówią, że powinno nas być najwyżej miliard. I ludzie są tak zastraszeni, ogłupieni – że dali sobie wmówić, iż sami są winni wszystkiemu, co się dzieje, że jak twierdzi prześwietny Klub Rzymski „Ziemia ma raka, tym rakiem jest człowiek”. A w tej chwili jest najlepsza epoka w całej historii. Nie tylko dla nas samych, ale i dla biosfery. Zwiększyliśmy produkcję żywności na świecie. Nie tylko dla nas samych, ale dla wszystkiego. Czy pan zna inny gatunek, który dokarmia zwierzęta?”

    Chodziło mi o energetykę jądrową.
    Polecam przeczytać całość.

  20. Ten tekst (i parę innych z prof.. Jaworowskim w roli głównej) znajduje się na moim Posterous: http://astromaria.posterous.com/ Ostatnio wrzuciłam tam tekst przeciwko energetyce jądrowej – uważam, że bardzo ważny, przeczytajcie koniecznie! Ja w każdym razie jestem bardzo, ale to bardzo PRZECIW. Świat wycofuje się z tego, Szwedzi, Niemcy i Anglicy likwidują swoje elektrownie atomowe, ale Francuzi zainwestowali w to kupę kasy i teraz Sarko staje na głowie, żeby nam to g…. wcisnąć i odzyskać trochę grosza. Ewidentnie przekupili kogo trzeba (mamy chyba najbardziej skorumpowany rząd w dziejach, za GMO też wzięli kasę) i teraz lobby atomowe działa jak w amoku. Nie pojmuję, dlaczego Jaworowski wierzy w te głupoty, no ale w końcu nikt nie jest doskonały.

  21. No cóż. Nie wiem dlaczego mu przeszkadzają maszty elektrowni wiatrowych a reaktory atomowe i komplikacje z utylizacją ich odpadów mu nie przeszkadzają.

    Znalazłem jeszcze inny artykuł ze Zbigniewem Jaworowskim na Polityce (8 kwietnia 2008) i przeszukałem astromaria.posterous.com . Nie znalazłem u Ciebie do niego odniesień (mam nadzieję ze dobrze szukałem).
    Podaję linka do Polityki:
    Art. „Idzie zimno!”
    http://www.polityka.pl/nauka/251186,1,idzie-zimno.read

    Co ciekawe, w końcowym ADDENDUM jest mowa o pracy brytyjskich badaczy Terry Sloana i Arnolda W. Wolfendale’a próbujących sprawdzić eksperyment badawczy Henrik’a Svensmark’a z Danii. Właśnie tego od filmu „Chmury słuchają się gwiazd” 🙂 .
    Powyższy artykuł w Polityce jest dość obszerny i przytacza dużo naukowych danych.
    Mam nadzieję że nie zaśmiecam. Pozdrawiam 🙂

  22. Powrócę jeszcze do szwindlu klimatycznego. Największe kłamstwo efektu cieplarnianego polega na zatajaniu faktu, że za 96-99 % efektu cieplarnianego odpowiedzialność ponosi para wodna. Wkład CO2 to 1-4 % tego efektu. Przy czym izotopowe badania dwutlenku węgla w atmosferze wykazują, że jedynie 5 % dwutlenku węgla zawartego w powietrzu pochodzi ze spalania paliw kopalnych.
    Można w tym miejscu jeszcze dodać, że największe, czterokrotnie wyższe niż obecnie, stężenie CO2 w atmosferze ziemskiej było w epoce karbonu. Choć dinozaury fabryk nie miały i węglem w elektrowniach nie paliły. Al Gore’a też jeszcze wtedy nie było, nikt z CO2 nie walczył, a jego poziom sam się uregulował.
    Interesujące jest więc pytanie, dlaczego to CO2 a nie parę wodną ogłoszono wrogiem klimatu i zagrożeniem dla ludzkości.
    Głównym producentem pary wodnej są morza i oceany, zwłaszcza w strefach równikowej i podzwrotnikowych. A one nie dadzą się Al Gore szantażować. Nie zamierzają płacić jemu i innym oszustom z tej mafii kar za przekroczenie emisji pary wodnej.
    Natomiast przemysłowym „producentom” CO2 kary za przekroczenie emisji można już wymierzyć. Handel prawem do emisji CO” to wielomiliardowy interes.
    Poza tym, za wytwarzany w różny sposób prąd ze źródeł „odnawialnych”, „ekologicznych” płaci się dużo więcej. Czy to nie interes? Za taką samą ilość prądu kasować więcej?
    Tak więc doraźnym celem tego szwindlu jest po prostu „kasa”.
    Są jeszcze inne, ważniejsze cele.
    A więc straszenie ludzi grożącą katastrofą – a strach jest, jak wiemy, bardzo pożądanym przez bogów kosmitów luszem.
    Poza tym, aby narzucić Ziemi jeden totalitarny rząd oszuści muszą wymyślać zagrożenia globalne, a więc takie, z jakimi nie poradzą sobie rządy pojedynczych państw.
    Dlatego wymyślane są globalne zagrożenia: dziury ozonowe, pandemie (przy okazji zarabia się miliardy na „szczepionkach” i „lekarstwach”), wymyślony i sztucznie podtrzymywany (bądź wręcz organizowany przez tajne policje) terroryzm, no i zagrożenie klimatyczne. A także zagrożenie głodem – dlatego rzekomo wymyślono GMO, aby zwalczać głód (a rolnikom w Europie Zachodniej płaci się za niszczenie plonów, czy wręcz za niezasiewanie gruntów rolnych).
    Przytłoczeni globalnymi klęskami i zagrożeniami ludzie (na to ci oszuści liczą) sami zaczną domagać się stworzenia instytucji mogącej uporać się z globalnymi zagrożeniami – a więc światowego rządu. A jak ludzie sami na to nie wpadną, to usłużne media im to podpowiedzą.
    Proste jak budowa cepa.
    Dziwi tylko, że tylu ludzi jeszcze tego nie dostrzega. Wręcz przeciwnie, sami się proszą, aby zakuć ich w kajdany…

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s