Jeszcze kilka słów na temat szczepień przeciwko świńskiej grypie

Nie ma żadnej pandemii. Nie ma nawet zwykłej epidemii. Kto nie wierzy, niech sobie poszuka danych statystycznych, ale niech przy tym pamięta, że mogą być one zafałszowane, ponieważ WHO już latem wydała rozporządzenie, żeby zaprzestać liczenia nowych przypadków. Dlaczego? Domyślcie się sami. Nie bądźcie bezmyślnymi owcami, zadawajcie pytania i sami szukajcie na nie odpowiedzi, a przede wszystkim myślcie samodzielnie. Nie doceniacie własnej mądrości, naprawdę, wierzcie mi, że ją posiadacie. Nie musicie o wszystko pytać ekspertów, sami możecie dochodzić do logicznych wniosków i zapewniam Was, że będą one prawidłowe. Na początek rozejrzyjcie się wokół – czy znacie kogoś, kto choruje? Czy w Waszym zakładzie pracy jest wysoka absencja? Nie ma, prawda? Użyjcie dowolnej wyszukiwarki i przeczytajcie wszystko, co znajdziecie na temat świńskiej grypy. Przekonacie się, że nawet oficjalne, mainstreamowe media podają uspokajające informacje. Artykuł z reguły nosi przerażający tytuł, sugerujący masowe zgony lub masowość zachorowań, ale w treści artykułu nie ma ani słowa, które potwierdzałoby taki przebieg wydarzeń. Tytuły straszą, treść uspokaja (pewnie gazety mają nadzieję, że ludzie czytają wyłącznie tytuły, a nie treść).

Pandemia jest wyłącznie wirtualna, a histeria jest sztucznie rozniecana przez media. Świńska grypa jest chorobą o łagodnym przebiegu, a jej śmiertelność w porównaniu ze zwykłą grypą sezonową wynosi ok. 4%. Czy jest więc powód do paniki?

Szczepionki powstawały w dziwnym pośpiechu i z tego powodu nie zostały przetestowane ani na skuteczność, ani na bezpieczeństwo. „Gdy człowiek się spieszy, diabeł się cieszy”. W tym przypadku również. Wystarczy, że spieszono się z produkcją szczepionek, Wy nie musicie się spieszyć z podstawianiem ramienia pod igłę. Poczekajcie i poobserwujcie, co się będzie działo. Ruszyła właśnie akcja masowych szczepień w USA, będzie więc dużo materiału do obserwacji. Jeśli nikt nie będzie poszkodowany, to OK, szczepcie się, jeśli taka wasza wola, ale jeśli się okaże, że po szczepieniu ujawniają się poważne komplikacje, to chyba nie będziecie tak nierozsądni, żeby pchać się pod igłę.

Tak czy inaczej ja się nie szczepię. Nie szczepiłam się nigdy przeciwko grypie i nigdy tego nie żałowałam. Moi znajomi, którzy się szczepili chorowali ciężko i z komplikacjami. Może to przypadek. MOŻE… A może nie. Nie zamierzam się bawić w królika doświadczalnego. Gdyby nadciągała epidemia dżumy, to bym się zastanowiła, ale świńska grypa nie jest wystarczająco groźna, żebym miała się jej obawiać.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. Ktoś na tych szczepieniach ma zamiar zrobić wielką, gigantyczną kasę. Sami wiecie, kto. Jeśli cenicie wyżej własne zdrowie i życie niż ciemne interesy koncernów farmaceutycznych, to pokażcie im gest Kozakiewicza. Niech poniosą straty, może będzie to dla nich ostrzeżeniem na przyszłość.

Przymusowe szczepienia (na razie są dobrowolne i oby takie pozostały) są zamachem na wolność osobistą i nietykalność cielesną. I proszę mi nie mówić, że muszę się zaszczepić dla dobra innych, żeby ich nie zarażać. To wielki psychomanipulacyjny bullshit. Ja nie mam takiego obowiązku (żadne prawo mi tego nie nakazuje i nakazać nie może) i nikt nie ma prawa zmuszać mnie, żebym podejmowała jakiekolwiek działania za panią Kowalską lub za pana Malinowskiego. Ja za tych ludzi nie odpowiadam, niech oni się troszczą sami o siebie. Jeśli ja mam ochotę narazić siebie na chorobę, śmierć lub kalectwo, to moja wolna wola i nikomu nic do tego. Jeśli coś mi się stanie, sama będę sobie winna. Państwo nie ma ani obowiązku ani prawa ratować mnie przed moimi suwerennymi decyzjami – jestem dorosła i zdrowa na umyśle, więc sama odpowiadam za swoje czyny. Natomiast jeśli pan Malinowski obawia się grypy, to niech się zaszczepi. To jego ramię, więc może je podstawiać pod igłę i mnie nic do tego.

Jeśli szczepienia NAPRAWDĘ gwarantują odporność, to ja zaszczepionemu przecież panu Malinowskiemu nie zagrożę, nawet, jeśli zachoruję i na niego nakicham.

A jeśli szczepienia nie gwarantują odporności i mimo szczepienia pan Malinowski nie jest zabezpieczony, to tym bardziej się nie zaszczepię, bo po co mam się narażać na skutki uboczne szczepień, skoro to i tak nie działa.

Dokładnie ta sama zasada dotyczy dzieci w przedszkolu i w szkole – zaszczepione nie powinny się obawiać zarażenia przez nieszczepione – prawda? Więc nie dawajcie się robić w konia urzędasom i walczcie twardo o swoje prawa!!!

Proste i logiczne, prawda? Aż dziw, że niektórzy ludzie sami na to nie wpadli… no cóż, pranie mózgu od kołyski robi swoje. Ludzi można oduczyć myślenia bardzo skutecznie. I robi się to na wielką skalę. Każdy urzędnik państwowy powie Ci, że musisz się zaszczepić, żeby nie zarażać innych, a ty mu prawdopodobnie przytakniesz z pełnym przekonaniem – czyż nie tak?

Link I i link II

41 myśli nt. „Jeszcze kilka słów na temat szczepień przeciwko świńskiej grypie

  1. Powyzszy film jest przykladem tej definicji:

    Inżynieria społeczna, inżynieria socjalna, socjotechnika, (ang. Social engineering) w politologii, socjologii i marketingu to zespół technik służących osiągnięciu określonych celów poprzez manipulację społeczeństwem. Osoba posługująca się inżynierią społeczną sądzi, że cel do którego dąży jest ważniejszy niż prawda czy niezależność myślenia osób poddawanych manipulacji. Socjotechnika odwołuje się do emocji człowieka i stara się uśpić ludzki rozum. Często manipulator stara się przekonać odbiorcę jego przekazu do swoich idei nawet kosztem nieetycznego odrywania ich od rzeczywistości, bo sądzi on, że cel jego działalności uświęca takie środki.

    Polityka stada określa sposób, w jaki wybieramy, czy coś, czego doświadczamy jest poprawne czy też takim nie jest. Ma to szczególne znaczenie przy ocenie poprawności, czy też stosowności zachowań i działań – będziemy takowe uważać za poprawne i właściwe o tyle, o ile mamy styczność z innymi ludźmi, zachowującymi się w taki sposób. Jakkolwiek trywialnym nie byłoby dane zachowanie, wiedzę o tym, czy jest ono stosowne, czerpać będziemy z obserwacji zachowania większości.

  2. No i Darwin przynajmniej pod jednym względem miał rację: przetrwają tylko najinteligentniejsi, reszta sama się wyeliminuje z tej gry. Potem przejdziemy na wyższy poziom i pogramy z NWO jak należy, jak równy z równym i zobaczymy, jak będą śpiewali. Trzeciego stopnia może już nie być, bo pewnie do niego nie dojdą.

  3. Ludzie beda biec po szczepionki jak w USA kiedy wladza tylko powie, ze dla wszystkich nie starczy.
    Wybitny psycholog spoleczny Robert Cialdini w „Wywieranie wplywu na ludzi teoria i praktyka” opisal kilka zasad manipulacji spoleczenstwem. Zasada nr 7 to tzw. regula niedostepnosci:

    Okazuje się, że człowiek posiada głęboko zakorzenioną słabość do rzeczy „przemijających”, tzn. takich, które się już nie powtórzą. Nasza podatność na wpływ w tym rejonie nazywana jest regułą niedostępności.

    Przykładem działania reguły w praktyce jest badanie przeprowadzone w latach 70. na studentach, oceniających jakość jedzenia w uniwersyteckiej stołówce. Większość uznała ją za niezadowalającą, jednak zaledwie dziewięć dni później, gdy studenci dowiedzieli się, że w stołówce wybuchł pożar i nie będą mogli spożywać w niej posiłków przez najbliższe dwa tygodnie, ich oceny niespodziewanie wzrosły, pomimo faktu, że jakość jedzenia pozostała bez zmian.
    Jak się można tego spodziewać, opisywana reguła jest szeroko stosowana w różnych kręgach i poziomach, celem zwiększenia wartości np. produktów firmy. Handlowcy często informują o ograniczonej liczbie egzemplarzy produktu/usługi, która to informacja niekoniecznie musi być prawdziwa. Wszelakie reklamy przepełnione są tego typu informacjami.

    Na regule niedostępności opiera się także metoda nieprzekraczalnego terminu, która działa w bardzo podobny sposób. Wykorzystuje się to szeroko, ogłaszając konkretne terminy, do których to rzekomo będzie można zakupić jakiś produkt, a po których upływie będzie on już niedostępny – i rzeczywiście potencjalni nabywcy często dają się nabrać na te sztuczki.
    Siła działania reguły niedostępności opiera się głównie na dwóch sprawach: po pierwsze, dobra trudno dostępne z reguły, co mówi nam doświadczenie, są cenniejsze od dóbr pospolitych. Po drugie gdy tracimy możliwość wyboru pojawia się w nas uczucie dyskomfortu, którego staramy się uniknąć – właśnie przez uzyskanie trudno dostępnego dobra. Działa tutaj reaktancja, psychologiczna zasada mówiąca o tym, że w przypadku pozbawienia nas kontroli nad biegiem wydarzeń, rośnie w naszych oczach atrakcyjność właśnie odebranej nam swobody wyboru – z tego powodu, gdy rosnąca niedostępność jakiego dobra przeszkadza nam w swobodnej decyzji o jego nabyciu, będziemy przeciwdziałać spiętrzającemu się w nas dyskomfortowi, pragnąc to dobro uzyskać.

    Tak wiec nie trzeba obowiazkowych szczepien, wystrczy medialna psychoza a wtedy ludzie sami pobiegna sie zaszczepic. Dodatkowy komunikat o ograniczonej liczbie szczepionek powoduje dzialanie reguly niedostepnosci co tylko wzmacnia efekt.

  4. Natomiast jeśli pan Malinowski obawia się grypy, to niech się zaszczepi. To jego ramię, więc może je podstawiać pod igłę i mnie nic do tego.
    No nie do końca, bo jeśli tak naprawdę ta szczepionka będzie zawierała żywego wirusa, któy uaktywni się po jakimś czasie od zaszczepienia, to ci zaszczepieni będą go rozsiewać wokół i zarażać nieświadomie innych ludzi. Jeśli rzeczywiście to nie tylko wirus świńskiej grypy, ale jego laboratoryjne połączenie z ptasim i ludzkim, to wtedy rzeczywiście mielibyśmy pandemię.

    @Astromaria, czy mogłabyś umieścić na swoim blogu link do naszego forum dla rodziców rozważąjących szczepienie / nie szczepienie swoich dzieci – http://www.szczepienia.org.pl (dawna nazwa nie szczepimy). Ponieważ temat szczepień przewija się na Twoim blogu nie jeden raz, myślę, że wiele rodziców go czytających, szukają dodatkowych informacji nt tej drugiej strony szczepień (odczynów niepożądanych, zagrożeń, artykułów, badań). Na naszym forum można znaleźć info nt składu poszczególnych szczepionek, rodzajów szczepionek, odnośniki do artykułów i książek nt szczepień, materiałów filmowych, opublikowanych w internecie i prasie, a także doświadczenia rodziców z instytucjami nadzorującymi w Polsce szczepienia, opisy przypadków dzieci (i nie tylko) poszkodowanych w wyniku szczepień a także wiele tematów z pogranicza szczepień i zdrowia.

  5. @ Martinka, nie mówimy o przypadku zbrodniczego skażania szczepionek, bo to przecież jest „teoria spiskowa” i „tylko świry w nią wierzą”, a ja starałam się tym razem pisać do „normalnych” ;-). Piszę tutaj o normalnej, zdrowej i politycznie poprawnej szczepionce, którą w najlepszej wierze i z zachowaniem higieny wyprodukowano z przekonaniem, że nam pomoże i nas uchroni. Jeśli szczepionki są skażone wirusami, to jest to sprawa kryminalna. Ale i tak to pan Malinowski sam będzie winien, a nie ja, jeśli poniesie uszczerbek na zdrowiu, bo nikt go do szczepienia się nie zmuszał, a ostrzeżenia były, mógł ich słuchać. Nie posłuchał i ma za swoje.

    Link do forum jest w blogu od dawna, w dziale „Niebezpieczne szczepionki”.

  6. Co prawda , to prawda – dobrze pani napisała,że każdy martwi sie o siebie.

  7. Odrobinkę poprawiłam tę notkę – zmiana zaznaczona jest na czerwono, a niżej dopisałam jedną linijkę tekstu.

  8. Ale teraz, żeby przekonać do masowych szczepień wymyślono termin „odporność grupowa”.
    Oznacza to, że po przekroczeniu pewnej proporcji osób zaszczepionych do niezaszczepionych społeczność staje się odporna na chorobę. Niezależnie od przekroczenia tego progu, im więcej zaszczepionych osobników, tym wolniej choroba się rozprzestrzenia.
    Ciekawe, jaką głupotę można jeszcze wymyślić w temacie szczepień.

  9. “Odporność grupowa” to brzmi wręcz metafizycznie, bo na pewno naukowo czegoś takiego udowodnić się nie da. Śmiech na sali po prostu.

  10. „Ale teraz, żeby przekonać do masowych szczepień wymyślono termin “odporność grupowa”” – kiedyś wymyślono ‚odpowiedzialność grupową’. I wiadomo o co najczęściej chodziło.

  11. „No i Darwin przynajmniej pod jednym względem miał rację: przetrwają tylko najinteligentniejsi, reszta sama się wyeliminuje z tej gry.”
    Darwin nie mówił o najbardziej inteligentnych!!! To bardzo popularne przekłamanie Jego słów, bo On twierdził, że „przetrwają Ci najlepiej przystosowani”. To wbrew pozorom nie jest to samo.

  12. Astromario, ja znam co najmniej trzy osoby nie będące rodzina, ba nawet nie znajace sie, które jak wspominaja w roku, w ktorym się zaszczepiły przechodzily bardzo ciężka grypę z powaznymi powikłaniami. Znam tez osobę, córke lekarza, która jak twierdzi po szczepieniu grype przechodzila znacznie łagodniej.
    A zatem szczepienia to jedna niewiadoma, taka ruletka. Nigdy nie wiadomo jak dany organizm zareaguje. Osobiscie uważam podobnie, jak Ty , że królikiem nie jestem.

    I jeszcze jedna zastanawiajaca rzecz z mediów. Otóż dziwi fakt, iz dla rządu i wojska w Niemczech zamówiono inne, lepsze szczepionki.
    Zdumiewajace a zarazem bulwersujace.
    http://www.tvn24.pl/12691,1624654,0,1,rzad-sie-zaszczepi-czyms-innym,wiadomosc.html

  13. Droga Astromario!
    Pisze tutaj po raz pierwszy, choc juz od dluzszego czasu czytam twoje artykuly. Dziekuje za wszystko co piszesz, uswiadomilas mi i zapewne nie tylko mi wiele spraw.
    Wydajesz sie byc osoba trzezwo podchodzaca do zycia, troche takim „sprytnym lisem”(potraktuj to jako komplement)…A dzisiaj takich osob jest malo; wiekszosc ludzi pozostaje glucha i slepa, zapatrzona w ekran telewizora.

    Sprawa szczepien odmienila moje zycie…Tuz po urodzeniu dowiedzialam sie ze szczepienia sa”zle” od pewnej mamy. Oczywiscie wowczas myslalam ze ta kobieta to jakas wariatka…Az pewnego dnia moj maz przyniosl mi pare artykulow z internetu o negatywnych skutkach szczepien i moj swiat legl w gruzach…Postanowilam kupic komputer, bo wowczas go nie posiadalam. Juz po pierwszych dniach swiat wywrocil mi sie do gory nogami. Te wszystkie sprawy o ktorych wczesniej nie wiedzialam typu NWO, masoni, codex alimentarius, szczepienia, oszustwo chemioterapii, choroby wyleczalne dzieki witaminom itd. to wszystko strasznie mnie przytloczylo…
    Mojego dziecka nie dalam zaszczepic, i zapewniam Was ze jest zdrowie i o wiele lepiej rosnie niz dzieci zaszczepione (nie mowiac juz o tym ze od kiedy sa zaszczepione non stop choruja).

    Jak dla mnie, nie istnieja szczepienia „dobre” i „zle”. Wszystkie sa jednym wielkim oszustwem i zrujnowaly i ukrocily zycie milionom osob. Oczywiscie, sa i takie ktore dodatkowo zawieraja rtec,skwalen czy inne, ale i te bez nich tez maja skutki uboczne. Bo bezposrednie przedostanie sie wirusa do krwi, to ostatnia rzecz, ktora organizm by chcial.
    Wystrczy spojrzec na nasze babki czy dziadkow niezaszczepionych- oni nie maja alzhaimera, nie miewali alergii czy ciaglych przeziebien, wielu ma cukrzyce dopiero na starosc (ostatnie pokolenie z pewnym dochodem dobre „do wydojenia” przez system sanitarny…).

    Tak wiec dziekuje Astromario ze piszesz o szczepieniach. Obys poruszala wiecej takich trudnych tematow. Pozdrawiam wszystkich.

  14. Witam Was dziewczyny. Ja też myślałam, że szczepienia są błogosławieństwem i każdego, kto mówił inaczej uważałam za zabobonnego wsioka. Niestety, na własnej skórze przekonałam się, że mogą narobić więcej szkody niż dobrego. Mój średni syn mało nie umarł po tej cholernej potrójnej szczepionce, lekarze walczyli o jego życie, które wisiało na włosku. Groziła mu głuchota i ślepota (zaraz po zaszczepieniu zachorował na ropne zapalenie opon mózgowych, zgroza). Oczywiście, jak to konowały, najpierw na mnie nawrzeszczeli, że dziecko jest chore z brudu, bo oprócz tego miało zakażenie e-coli, czyli bakterią z jelita grubego (mówiąc brzydko – kałową). Dopiero po latach poznałam prawdę, dzięki Nexusowi.

    Tutaj mądry ojciec opowiada o swoich nieszczepionych dzieciach i ich wiecznie chorych szczepionych rówieśnikach http://www.youtube.com/watch?v=ij1fN8j_8xg

    Kiedyś była wielka śmiertelność, bo klasa robotnicza żyła w miastach w niewyobrażalnie strasznych warunkach: kupa ludzi w jednej ciemnej, wilgotnej i zimnej izbie, do tego dzieciaki były niedożywione i pracowały ciężko od małego. Nic więc dziwnego, że ludzie padali jak muchy. To nie szczepienia, lecz zmiana warunków życia i zlikwidowanie głodu sprawiły zanik chorób. Taka jest prawda.

    A szczepią nas po to, żebyśmy byli głupi i bezbronni. Pozbawia się nas naszego potencjału wszystkimi możliwymi sposobami.

  15. Czytalam kiedys ze wystarczy jedno szczepienie aby uszkodzic na zawsze gruczol szyszynkowy, a naukowcy dobrze wiedza ze tam znajduje sie nasz „szosty zmysl”. Moze dlatego zaszczepione pokolenia nie maja prawie intuicji i sa po prostu glupsze i bezradne…

    A wiesz co najbardziej mnie denerwuje Astromario?
    Malo tego ze rujnuja na zawsze zdrowie naszym dzieciom. Rujnuja zycie i nam matkom, bo jak na przyklad wyglada zycie matki ktorej syn stal sie autystyczny po szczepieniu? Nie dosc ze rujnuja zycie dziecka to i rodzicow.”zmieniaja” to malo, oni po prostu „rujnuja” zycie osob.
    A jak juz zaczna wystepowac skutki uboczne (bo szczepienia „nie przebaczaja”) to oni wymyslaja ze to wina matki; wpedzaja matki w poczucie winy…
    A jesli taka mama zaczyna zaczyna szukac informacji na temat i odkrywa inne prawdy niz oficjalna, to dopiero powod do czucia sie winna… Ile mam zaszczepilo swoje dzieci w dobrej wierze, a potem…
    Astromario czy moglabys napisac jakis artykul skierowany do mam na temat szczepien dzieciecych?
    MAMY chronmy nasze dzieci i nie pozwolmy zmarnowac zdrowia naszych dzieci i naszego zycia!

  16. Hehe, już widzę jak Bart i spółka tarzają się ze śmiechu, bo my tu jakieś zabobony lansujemy. Dokładnie, chodzi o zablokowanie szyszynki. Poza tym rtęć i inne metale ciężkie dodawane do szczepionek (aluminium) uszkadzają neurony. Wszystko to jest robione celowo, a przez kogo nie napiszę, bo kto wie, to wie, a jak nie wie, to się będzie głupio rechotał. Można wyleczyć tego typu autyzm metodą chelatacji, która jest wyśmiewana przez oficjalną medycynę, ale niekiedy czyni cuda. Poszukam materiałów na ten temat i może napiszę, ale to wymaga sporej pracy. Świetnie by było, gdyby ludzie czuli potrzebę samodzielnego dowiadywania się jak wygląda prawda, niestety, większość śpi snem kamiennym i wszystko to traktuje jak zabobony. Ja sama kiedyś miałam takie podejście do wielu spraw, choćby do „teorii spiskowych”, więc wiem, że jak ktoś jest niegotowy, żeby zacząć poznawać prawdę, to jest na nią po prostu ślepy i głuchy.

  17. Tak Astromario wiem ze szczepienia dzieciece to temat rzeka. Jesli zdecydujesz sie napisac na ten temat to powiedz mamom aby zadaly w punktach szczepieniowych jakichkolwiek dokumentow udowadniajacych wyeliminowanie chorob. No bo przeciez o to w tym wszystkim chodzi czyz nie?
    Czyz nie wpajaja nam od lat ze dzieki szczepieniom nie mamy juz epidemii?
    Ja tak zrobilam, zazadalam dowodow. Myslalam, ze w punktach szczepieniowych dadza mi chociaz te pol-wykresy pokazujace niby spadek zachorowan dzieki szczepieniom (oszukancze pol-wykresy, bo gdyby pokazali caly wykres to juz by bylo widac ze jeszcze przed szczepieniami fale epidemii spadaly). A tymczasem nic…Punkty szczepieniowe nie sa w stanie udowodnic ze epidemie wygasly dzieki szczepieniom.
    Mam nadzieje, ze Bog czy jakas sila wyzsza ukarze dobrze Barta i jego spolke za to co zrobili ludzkosci. Brakuje slow…

  18. „Można wyleczyć tego typu autyzm metodą chelatacji, która jest wyśmiewana przez oficjalną medycynę” – poważnie? Przecież chelatacja to pojęcie znane z lekcji chemii z liceum, więc jak najbardziej ‚naukowe’. I stosowane w medycynie przy zatruciach metalami, np. rtęcią.

  19. Wczoraj podano w mediach, ze niemcy mają dwie różne szczepionki – jedna dla rządu i wojska, a druga dla reszty…ta akcja w niemczech to niezły numer – inne szczepionki dla rządu i wojska, czyli elity NWO i inne dla pospólstwa, które tak na marginesie utrzymuje tenże rząd i wojsko z własnych podatków – powoli coraz bardziej wychodzi szydło z worka!!!…:)))
    a Merkel kłamie w zywe oczy, ze obie szczepionki sa równie dobre…ha ha!!! – skoro sa równie dobre, to dlaczego to tak bezwstydnie rozdzielają? – otóż napewno nie sa takie same pani kanclerz!!!

  20. A jesli chodzi Mario o Barta, to nadal lansuje swoje chore wywody w tym samym stylu jaki kiedys tutaj prezentował i produkuje sie na wolnychmediach…robiąc ludziom wodę z mózgu…:)))

  21. @Astromaria
    „Ja sama kiedyś miałam takie podejście do wielu spraw, choćby do “teorii spiskowych”, więc wiem, że jak ktoś jest niegotowy, żeby zacząć poznawać prawdę, to jest na nią po prostu ślepy i głuchy.”

    Dokładnie, żeby to dostrzec trzeba się otworzyć na prawdę.. niestety początek jest trudny jak przy każdej zmianie 🙂 na początek fakty ogólne stają się niedorzeczne, pojawia się zaprzeczenie „nie bo nie”, potem konsternacja „ale po co dlaczego, tak nie wolno”, no a potem szok że jednak to jest realne i możliwe.. zależy od podejścia danej jednostki. ale jak odpóscimy sobie tę blokadę to potem okazuje się że wiele jest możliwe… i np. oglądanie takich Faktów zaczyna irytować 🙂 przynajmniej po części

  22. Wolne Media obserwują Barta i całą jego ekipę. Jak uznają, że przesadził to dostanie bana. Zwłaszcza że czytelnicy już zgłaszają w komentarzach protesty, że za dużo trolli na WM. Jeśli bart przesadzi, to macie tam taki przycisk, który służy do zgłaszania komentarz do moderacji, trzeba napisać dlaczego i wysłać, a redakcja przyjrzy się bliżej dowcipnisiowi i w razie czego skasuje. Tak więc spoko.

    Przy okazji informuję, że mam dużą listę trolli w blogu, również tych, którzy nigdy się tu nie produkowali, i ich komentarze automatycznie lądują w spamie. Problem w tym, że jeśli ktoś ma podobny nick do któregoś z trolli (np. Mery), to automat i jego (ją) tam wrzuca. Ale spoko, zaglądam tam co jakiś czas i wyciągam to, co spamem nie jest, proszę się nie niepokoić ani nie niecierpliwić.

    Do bartów i innych oszołomów z jego bandy – możecie sobie wypisywać dowolne brednie na swoich blogach, bo są one świadectwem waszej własnej głupoty i braku kultury, jednak mój blog nie jest i nie będzie trybuną do głoszenia waszych poglądów. Mój blog jest popularny, a wasze wcale, rozumiem więc wasz ból i chęć pasożytowania na czyjejś pracy, dorobku i sławie. Nic z tego, drogie trutnie, sami musicie pracować na swój sukces.

    I ostrzegam – jeśli przesadzicie z wypisywaniem obelg pod moim adresem, to spotkamy się w sądzie. Stać mnie na adwokata, bo mam kilku w najbliższej rodzinie. Np. mój siostrzeniec właśnie skończył studia i jest młodym, gniewnym i pragnącym sławy prawnikiem, więc chętnie dobierze się wam do dupy – mam nadzieję, że wyrażam się jasno. Żona mojego ojca jest sędzią, tuż przed emeryturą, więc pomoże młodemu w walce z wami.

  23. Oni sądzą, że już zwyciężyli i są pewni bezkarności. Jeśli ludzkość jednak nie jest tak głupia, jak sądzą, to się przeliczą. A wtedy może im być bardzo niewesoło.

  24. @Marcus

    Brydak = bełkot
    To mieszanina ignorancji, bezczelności i wyrachowania. Koktajl głupoty.

    Stawiam, że jest gadziną… 😉

  25. Właśnie w TVN24 pokazali rozdzierającą historię, jakie to nieszczęście (w USA) dla ciężarnych nie poddać się szczepieniu na A1HN1 , bo w razie czego i dziecko i matka jest zagrożona, no dramat po prostu. Jak na wiadomości dość obszerny reportaż z przekonującymi obrazkami o niedostatku tlenu przy grypie itp. A jednocześnie info, że na nową grypę w USA zmarło aż 3 tys. osób, czy ktoś z widzów zastanawia się nad tym czy to dużo czy mało ? ale materiał tak zrobiony, że należy się bać. Manipulowanie do kwadratu.

  26. Na razie to tylko jeden zgon jest potwierdzony, że to A1HN1. Na Ukrainie wirus grypy jest jeszcze niezbadany, przecież co rok mutuje. Dopiero za kilka dni będzie wiadomo jaki to szczep. Powikłanie, zapalenie płuc, występuje często po zwykłej grypie, oczywiście u słabszych osób. Najlepszą ochroną jest silny system immunologiczny, więc jedzmy witaminy. Ja z dobrym skutkiem w razie kontaktu z zagrypionymi stosuje oscillococcinum i na grypę nie choruję. No i nie dajmy się zmanipulować przez media, bo to co wyrabiają to woda na młyn koncernów farmaceutycznych.

  27. Właśnie przed chwilą zbierałam szczękę z podłogi po obejrzeniu tego materiału:

    Pierwszy wyłom w mediach na temat oskarżeń Jane Burgermeister i jej samej!

  28. Założyłem taki temat na forum http://www.insomnia.pl/Pandemiczny_terror_-t625389.html
    oto wyjątki.

    „…Gdzie także pada – ” Zawiniły media, wytwarzając atmosferę paniki – tę opinię wygłosiła większość profesorów medycyny, z którymi rozmawiałam na temat pandemicznej grypy .”

    I tutaj spróbujmy sobie wyobrazić czy „zawiniły” czy po prostu wykonały swoje zadanie. No bo jak wytłumaczyć fakt zgodnego nagłaśniania tylko wybranych aspektów sprawy a także równie zgodnego przemilczania informacji przeciwnych wywoływaniu przekonania
    o zagrożeniu pandemią. Zwłaszcza to ignorowanie opinii medycyny apolitycznej.

    Tutaj powstaje pytanie, dlaczego media i polityka, z takim uporem próbują wywołać panikę? Dlaczego to akcja globalna?

    I w końcu (wybiegając w przyszłość) czy ta akcja ma na celu tylko pieniądze czy też coś znacznie ważniejszego jak np. doprowadzenie do zwiększenia kontroli nad społeczeństwem. Coś jakby straszak terroryzmu tyle że rozdmuchany do n-tej potęgi i ingerujący bezpośrednio
    w nasze życie. Zważywszy, że działania wstępne były tak rozciągnięte w czasie tak i konsekwencje będą o znacznie większym zasięgu niż tylko „szczepionka i po sprawie”.

    „Nie należy oceniać akcji na podstawie bieżących wydarzeń bo o to może chodzić jej animatorom. Może więc dobrze jest popracować wyobraźnią i spróbować przewidzieć/obserwować posunięcia polityki dla których obecna „świńska grypa” może być tylko planowym uzasadnieniem.

    Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ….. władzę.
    Tak jak z kurą znoszącą złote jajka, głupcom chodzi o jajka, mądrym o kurę. Złotych jaj (pieniędzy) także używa się do skupiania/odwracania uwagi od prawdziwego celu – kury.”

    * * *
    „Oto w jaki sposób mamy przeprowadzany medialny zamach na masy.
    Podobnie jak w przypadku WTC mamy tu tworzoną społeczną kontrowersję na
    ogromną skalę.

    [ Hmmm, pamiętam jak w przypadku całego zespołu widocznych, bezczelnych kłamstw medialnych,
    zastanawiałem się czym to rozmydlą a tu okazuje się że jeszcze szerszą akcją, o znacznie większym zasięgu, usuwającą w medialny cień np. WTC]

    I tak z jednej strony mamy sztucznie rozdmuchiwaną „świńską grypę” a z drugiej oskarżenie
    o ludobójstwo. Jak twierdzi Jane Burgermeister zostaniemy zdziesiątkowani szczepionką.
    Te pięknie zaaranżowane skrajności już spełniają swoje zadanie. A wystarczy tylko nie dać
    się wciągnąć do środka a popatrzeć na sprawę całościowo, z dystansu i porównać
    z innymi medialnymi akcjami np. zaistnieniu WTC w kontekście społecznego wplywu….”

    * * *
    Dodam, że także wcześniejszy medialny „kryzys” zdradza takie samo odgórne nakręcanie jak „świńska grypa”. Dokładnie taki sam mechanizm rozdmuchiwania.W takim razie obawiam się, że to już ugruntowane narzędzie wpływu na masy.

  29. Ten blog jest za, a nawet przeciw i lansuje zasadę stania w środku, między skrajnościami. Ze środka widać oba końce kija. Tak już jest w życiu, że jeśli jedna strona za bardzo przegnie, wtedy druga reaguje tym samym. Dzięki temu jest szansa na złapanie równowagi. Ideałem by było, żeby nikt nie przeginał, lecz żeby wszystko szło środkiem drogi. Ale na razie jakoś się to nie udaje.

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s