Blipuję

W ramach eksperymentu zarejestrowałam się na blipie i na Twitterze. I tu i tam mój login to astromaria. Dlaczegóż tak mi odbiło? Oto iście hamletowskie pytanie… Po prostu zadziałał jakiś nieprzeparty impuls – widać Siła Wyższa ma w tym jakiś cel, na razie dla mnie niepojęty. Poczułam przymus i stało się. I okazało się, że różni inni moi znajomi byli tam przede mną, o czym nie wiedziałam.
Blip to taki mikroblog i komunikator w jednym. Na blogu piszę uczone elaboraty, a na blipie tak sobie blipam, wblipując tam swoje ulotne myśli i nastroje. Jakby ktoś miał ochotę pobawić się w ten sposób, to zapraszam. Można tam przesyłać również zupełnie tajne wiadomości, przeznaczone tylko dla jednej osoby, a wtedy nieupoważniona publika nie ma do nich dostępu.

Przy okazji boleśnie zweryfikowałam złotą myśl Stanisława Lema, który powiedział, że nie miał pojęcia, ilu jest idiotów na świecie, dopóki nie podłączył się do Internetu. Ale spoko – ja mam prosty sposób na takich typków: jak tylko blip mi doniesie, że o mnie plotkują za moimi plecami, wchodzę na ich stronę, sprawdzam, co im w duszy gra i jeśli gra do zupełnie innej muzyki niż w mojej duszy korzystam z przycisku „Ignoruj”. I żeby taki jeden z drugim na głowie stanęli, i tak nie dowiem się, jak bardzo są toksyczni i pełni jadu, i dzięki temu nie będę się denerwować. Biedni ludzieńkowie, musieli mieć trudne dzieciństwo, bijącego tatusia i toksyczną mamusię. Ale to ich problem, ja nie zamierzam cierpieć wraz z nimi. Miłej zabawy w głuchy telefon, moje wy jadowite żmijki.

Jestem na blipie po to, żeby blipować z przyjaciółmi i poznawać sympatycznych nieznajomych, a nie po to, żeby użerać się z bandą toksycznych agresorów. Jeśli więc ktoś liczy na to, że mi tam dowali, to się bardzo rozczaruje – wszystkich napastników ignoruję.

7 myśli nt. „Blipuję

  1. Witam na blipie. Jak widzisz poza Toksykami są i Normalni Ludzie – ale chyba prościej wyłapać tych pierwszych jak tych drugich.

    Miłego blipowania i poznawania interesujących Nieznajomych.

  2. Ludzi agresywnych niestety bardziej widać i słychać. Zło też jest lepiej widoczne, bo jest krzykliwe. Ale to na szczęście tylko pozory, bo jak się grzebnie głębiej, to okazuje się, że pod spodem jest to, co dobre. Niedługo wpiszę wszystkich agresorów na listę ignorowanych i przestanę ich widzieć, a wtedy nie będę się denerwować.

  3. Jedna taka cytuje dziś mój Blipowy wpis, i dodaje do tego swój spiskowy komentarz. A wczoraj wyraźnie gdzieś napisała, że przyszła na Blip tylko po to, aby podokuczać komuś… To zupełna idiotka, zetknęłam się z nią już na jakimś blogu.

  4. Ta, chyba nawet wiem która, stara ….. a mentalność z gimnazjum. Mnie też cytowała, więc ją spytałam, czy to ładnie obgadywać ludzi za plecami. Odpisała mi, że nie będzie mi tu zbyt przyjemnie, a ja na to, że wręcz przeciwnie, bo właśnie daję jej bana.

  5. Cóz ja tez weszłam kilka dni temu, bo nie wiedziałam co to jest ten blip, myślałam, ze to jakaś nowa strona astromarii. Stwierdziłam, ze nic tam po mnie, bo nie umiem się tam poruszać, no i nie bawią mnie takie zabawki.
    pozdrawiam cieplo.

  6. Chyba w końcu zrobiłam na tym blipie porządki. Dodałam do ignorowanych wszystkich, którzy próbowali mnie sprowokować i wciągnąć w jakieś awantury i prostackie zadymy. Teraz już nikt nie napisze nic złośliwego ani podłego na moim kokpicie, a to, co oni wypisują o mnie na swoich blogach, to nie moja sprawa i nie zamierzam się tym ani interesować, ani tym bardziej denerwować. Nie mam na to wpływu i nie będę tego czytać. Na kokpity osób, które zachowują się wobec mnie złośliwie i prowokująco wchodziłam wyłącznie po to, żeby zostawić krótką wiadomość, że dana osoba właśnie została dodana do ignorowanych.

    Szokiem dla mnie jest odkrycie, jaką „popularnością” cieszy się wśród racjonalistów moje blogowanie i ile jadu i nienawiści jest w ludziach, a najbardziej to, że dorosłe kobiety mają mentalność niedojrzałych i głupawych gimnazjalistek, które terroryzują ludzi swoim złośliwym rechotem. Nie do wiary po prostu, żeby stare baby zachowywały się w tak infantylny sposób.

    Przepraszam za te wynurzenia, ale musiałam odreagować to, co mnie tam spotkało.

    Teraz wreszcie zaczyna mi się tam podobać, bo dzięki blipowi od razu wiem, kto z moich znajomych wrzucił nową notkę na bloga i mogę oglądać filmy bezpośrednio na blipie, bez wchodzenia na blogi.

    Poruszanie się tam jest proste, ale trzeba się zarejestrować. Oczywiście, jak ktoś nie chce, to nie musi.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s