Prince of Persia i dziewczyna z ludu

Książę jest półkrwi, ale i tak to prawdziwy arystokrata. A dziewczyna z ludu jest po przejściach.

On jest młodszy o 2 miesiące i niemożliwie wprost rozpieszczony, a ona to istna siłaczka. Żeby przetrwać w dziczy musiała walczyć z psami i innymi kotami i nieźle się nagłówkować, jak nie umrzeć z głodu. Nic więc dziwnego, że ich wspólne zabawy kończą się zwykle lamentem Księcia, który nie przywykł do takiej poufałości i manisefstacji brutalnej siły. Ona lekko trąca go łapką, a on od razu wykonuje kilka fikołków i pada jak miękka skarpetka. Ale powoli znajdują wspólny język, np. w tym, że ramię w ramię demolują mieszkanie. Musiałam pochować wszystkie cenne rzeczy, a kwiatki doniczkowe stłoczyć w kuchni, gdzie koty nie mają wstępu. Na szczęście nie mam firanek, bo na pewno byłyby już w strzępach. Jestem cała podrapana, bo koty pchają się na kolana, po czym tracą równowagę, więc wbijają pazury w moją biedną nogę, jakby to był kloc drewna.

Ona mruczy nieco powściągliwie, a on jak silnik czołgu. A teraz śpi słodko na moim biurku, grzejąc się w cieple żarówki (na pohybel trującym świetlówkom).

Jego wysokość w kuchni

Kicia

Śmiertelny uścisk

Podchody

Nie spoufalaj się

26 myśli nt. „Prince of Persia i dziewczyna z ludu

  1. mam tych kotów parę i walczę z „klęską urodzaju” i takie pytanie mi się nasunęło, kogo Mario pozbawisz możliwości reprodukcji? bo ja oczywiście kotki ale jak tak głębiej myślę to gdzież tu równouprawnienie :/

  2. U mnie obowiązuje równość płci, albo wszyscy albo nikt. Na razie to jeszcze dzieciaki, mają 3 i 5 miesięcy. Poprzednio miałam kotkę ćwieć-perską, przecudną, ale niestety, przeszła w zimie do Krainy Wiecznych Kocich Łowów i też była wysterylizowana. Doktor powiedział, że to dla zdrowia, bo inaczej dostałaby ropomacicza.

  3. U moich rodziców są dwa koty – kotka i kocurek. I oba są po zabiegach. Z tego co zauważyłem, to po tym koty są spokojniejsze i bardziej trzymają się domu. No i przybrały na wadze 🙂

  4. Ja mam kota, faceta też jest wysterylizowany ma 10 lat i ma się dobrze. Nie wyobrażam sobie mieć w domu wszędzie siusiającego kota. I tak zdarza mu się nas „znaczyć” po dłuższej podroży! Kocham koty, mogłabym mieć ich więcej niż jeden, ale …., mój kot nie toleruje żadnego innego kota! Kiedyś znalazłam na ulicy burego dachowca, jeszcze ślepego kociaka, chciałam go zaadoptować, ale gdy podrósł we wszystkim był szybszy od mojego kocura, żeby po jakimś czasie zapaść na dziwną niezidentyfikowaną chorobę, o mały włos a by zdechł 😦
    Więc go oddaliśmy w dobre ręce i mam jednego bardzo kochanego kota.
    Pozdrawiam śliczne kociaki i ich właścicielkę :)))

  5. Nasza poprzednia Kicia też była taka wredna, że nie tolerowała żadnej konkurencji. Jak tylko pojawiał się w domu inny kot, to dostawał takie lanie, że wolał zwiewać na drzewo niż wrócić do domu. Tłukła nawet takie wielkie kociska, dwa razy większe niż ona.

  6. Kocurek nie musi być wysterylizowany żeby nie sikał. Uważam że to kwestia wychowania i paru innych szczegółów jak np. akceptacji kociej obecności przez nas. Jeśli kot jest notorycznie wyganiany z określonych miejsc, to bardziej chce znaczyć „niedostępny” teren.

    Kotek w młodości nauczony sikania do kuwetki i bez zagrożenia wspólnego „terytorium” nie sprawia problemów, tj. sikać po kątach. Piszę to na podstawie własnych obserwacji 🙂

  7. Mam od niedawna kotka, śliczny i łowny/ moje mieszkanie przylega do budynków ‚gospodarskich’ i po lecie myszy się wpychają do domu.
    Mruczy rewelacyjnie i się tuli, przynoszę go sobie rano do łóżeczka by się poprzytulać i posłuchać mruczanki.
    I… w pewnym momencie, nie wiem z jakiego powodu w mojego kicia wstępuje zły i wbija pazury i gryzie i … jestem przerażona, wynoszę go i nie wiem o co chodzi.

    Mam też ‚ problem’ z nowym, młodym pieskiem/ mieliśmy ukochaną Tosię, owczarka niemieckiego przez 12lat i odeszła/nie radzę sobie z nim po prostu, jest szalony, niszczy, wywleka wszystko co wynajdzie, mieszka na podwórku, a właściwie w garażu, ale boję się wprost otwierać drzwi … co zobaczę tym razem. Obskakuje i obsikuje ludzi, którzy przychodzą do nas…nie słucha
    Wiem, że to wina ludzi, ale nigdy nie układałam psa, nie wiem co robić, przyłapuję się na tym, że go nie lubię.
    Jest złośliwy, ściąga pranie, pelargonie stojące w donicach przewracał systematycznie
    sorry, ale tak wyrzuciłam z siebie

    dzieci się wymądrzają, że trzeba go szkolić, a sami go rozpuszczają, szczególnie dzieci
    mąż ma złamaną rękę, bo on taki większy psiarz i miłośnik zwierząt
    tak się tylko wyżaliłam, przyjdzie mi podjąć wyzwanie

    Wyzwala we mnie złość i tego się boję.

  8. Ech, piesek nie jest złośliwy, tylko znudzony. Potrzebuje uwagi i zajęcia, najlepiej zapisać go na szkolenie. Moja szalona wilczyca (też nadpobudliwa)uwielbiała te lekcje, bo przez bitą godzinę ktoś się nią zajmował i kazał jej robić dziwne rzecze ;-). Szkolenie się skończyło, a ona dorosła i jest tylko trochę mniej zwariowana, taki jej psi urok. Co do kotka, to one takie już są. Przymilają się i nagle przestają mieć ochotę na pieszczoty: zaczynają drapać. Mój staruch też tak ma. Znamy się szmat czasu a do tej pory potrafi w sekundę zmienić się z mruczącego pluszaka w rozwścieczonego rysia. Acha, w razie czego nie wymądrzam się, tylko dzielę doświadczeniem 🙂

  9. @ Eliszka: jeśli pies jest młody, to tak ma. Nasz owczarek niemiecki zanim dorósł też wszystko dewastował, darł pranie i podarł nawet namiot. I to faktycznie było z nudów. Bo my spaliśmy, a on budził się o świcie i wariował sam na podwórku. Zmądrzał na dobre dopiero w wieku ok. 2 lat. Koty też tak mają. Nasze pieszczą się czule i mruczą i nagle zaczynają drapać i gryźć. Nawet jak się bawią ze sobą jest to samo. Najpierw wspólnie bawią się piłeczką albo się do siebie czulą, a potem skaczą i się gryzą.

  10. Kurczę, mój Książę był, ale to nie ja go szczepiłam, lecz poprzedni właściciele. Biedny dostał od razu 6 szczepionek i spał po tym cały dzień.

    Mój pies też był szczepiony, bo to było dawno i wtedy wierzyłam w szczepienia. Dla psów też są przymusowe szczepienia, np. na wściekliznę i (chyba) nosówkę, więc pewnie Eliszki pies też je dostał.

  11. No właśnie mój kot nie był w ogóle szczepiony ani kastrowany, i jak patrzę na wasze posty, to zastanawiam się czy mój kot jest nienormalny, że nie gryzie 🙂

  12. Pan Weterynarz powiedział, że za wcześnie na szczepienia, ten pies ma ok.4.m-cy. A co do kota, to muszę zasięgnąć informacji, jakie szczepienia. To też jest młody kot, choć już całkiem duży.

  13. Hej! Przyłączę się do sympatycznej dyskusji… 🙂

    @Astromaria
    Twój Książę przypomina mi kocura, którego kiedyś miałem, ale był cały rudy. Kręcił zadkiem i przejawiał wiele cech prawdziwego arystokraty. 😉 Za względu na częste przeprowadzki, które bardzo źle znosił, zdecydowałem się powierzyć go mojej znajomej, która miała gospodarstwo agroturystyczne w środku lasu. Warunki idealne, jakkolwiek „Mleczak” (tak miał na imię) po przyjeździe i kilku dniach zapoznawania się z innymi kocurami, kilkoma wodołazami (hodowla), dostał zawału serca i był reanimowany przez lekarza. Biedaczyna, miał nawet zrobione kocie EKG. 😦 Wykurował się, zadomowił i nawet zaczął wędrować po lesie, co niestety okazało się dla niego zgubne. Został zaatakowany przez lisa i… znajoma znalazła jego szkielet, po 2 tygodniach poszukiwań…

    Teraz, mamy z moją dziewczyną innego towarzysza, 13-letnią kotkę, która jest również arystokratką. 🙂
    Tutaj macie zdjęcia: http://pokazywarka.pl/dudka/
    Nazywamy ją tysiącem imion, a aktualne to Dudka. Jest przeurocza… Dużo by pisać jak mocno ją kochamy i jaka jest przezabawna. Dodam tylko, że jej obecność i bliskość bardzo mi pomogła, kiedy byłem w najgorszej fazie depresji. Samo dobro… 🙂

    @Astromaria
    Więcej takich postów! Muszę przyznać, że musiałem ostatnio odpocząć od trudnych tematów, bo zacząłem łapać deprechę, ale miłość i pozytywne myślenie jednak zwycięża. 🙂

    Pozdrawiam wszystkich zwierzakomaniaków. 🙂

  14. Proszę tego, co napisze nie traktować jako przejaw seksizmu, ale kastracja ratuje życie kocurów. Mieliśmy dwa, niewykastrowane, bo żal nam było odbierać im radość życia i niestety, ich żywot był krótki. Panowie poszli na dziewczynki i nie wrócili. Kastrowane koty trzymają się domu, więc jest mniejsze ryzyko, że stanie im się coś złego w lesie czy na podwórku sąsiada, gdzie czatują wściekłe brytany.

  15. Dudka z twarzy jest podobna do mojej Kici, ale wzorek na futerku ma inny. Moja miała takie czarne „kwadraty” na takim samym beżowym tle. Później wrzucę zdjęcia na Picasę.

  16. Mojego kota wnuczki nazwały ‚ruda’, jest przepiękny, bieluśki i ma rudozłote wzorki/ coś jakby gwiazdki, serca/ na grzbiecie.
    Jutro będę się uczyła wklejania zdjęć, to przedstawię go Państwu:)

  17. Chciałam tę uśmiechniętą mordkę wkleić, na blogu Zenforest tą techniką mi wychodzi… tez muszę jutro poćwiczyć, idę na lekcje

  18. @Astromaria
    Mój rudzielec był kastrowany, ale nieziemsko ciekawski, dlatego wędrował tu i tam… Niestety…

  19. Właśnie po mnie łazi i nie daje mi pisać na blipie albo siada przy monitorze i mi go zasłania. I strasznie głośno mruczy. A tak poza tym, koty już się zaprzyjaźniły. Nie gryzą się, ale wspólnie rozrabiają, zwłaszcza późną nocą.

  20. Rudziak ma na imię Książę? Pięknie 🙂 I pięknie wyrósł 🙂 U mnie też biega rudzielec, o jeden dzień starszy od Rudziaka 🙂

  21. Teraz jest jeszcze większy. Straszny z niego śpioch. A w nocy tak głośno mruczy, że spać nie można. I łaskocze wąsami po twarzy.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s