Jeszcze o szczepieniach czyli jak totalitaryzm zamienił bagnety na igły

Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

[Z wywiadu zatytułowanego Wiek kłamstwa, który przeprowadził Jacek Żakowski z prof. Zygmuntem Baumanem, socjologiem]

Pisałam już w tym blogu o prof. Dorocie Majewskiej, która ma odwagę niemal samotnie przeciwstawiać się agresywnemu i skorumpowanemu lobby szczepionkowemu, za co spotykają ją przykre szykany. Drugim, równie odważnym lekarzem jest dr Jerzy Jaśkowski z Gdańska, który od czasów komuny konsekwentnie i bezkompromisowo występuje przeciwko władzom, które zamiast dbać o dobro obywateli wolą ich truć – oczywiście, nie za darmo. Za owo trucie inkasuje się bardzo atrakcyjne łapówki, o czym dowiecie się z dalszej części tekstu. Ktoś w komentarzach pytał, dlaczego najwięcej nowotworów występuje w Gdańsku, a ja nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie. Teraz już wiem. Jeśli i Wy chcecie poznać tę tajemnicę zachęcam (szczególnie gorąco mieszkańców Gdańska i okolic) do przeczytania tekstu Podajnik raka, a wszystko stanie się jasne.

Przy okazji pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów (że o autorze nie wspomnę) blogów typu „Modne bzdury” i innych Bartów, fanatycznych i bezmyślnych „racjonalistów”, zaślepionych „naukowym postępem”, gorąco kochających szczepienia, chemioterapię i „dietetyczne” dodatki do żywności typu aspartam oraz inne zabójcze wynalazki nowoczesnej nauki. Ci bezczelni ludzie mają czelność pisać paszkwile na dr Jaśkowskiego i prof. Majewską, a mnie oskarżać o to, że swoim pisaniem narażam ludzi na śmierć! Przeczytajcie poniższe teksty i oceńcie sami, kto jest odpowiedzialny za choroby (autyzm) i śmierć niewinnych dzieci. Życie tysięcy ludzi jest równe wartości Mercedesa klasy S (w najlepszym wypadku) lub zaledwie laptopa. Tyle wynosi łapówka za wpisanie szczepionki na listę obowiązkowych szczepień profilaktycznych.

Tekst jest bardzo długi, ale składa się z trzech części: z (bardzo ważnego!!! przeczytajcie uważnie!) Listu dr Jerzego Jaśkowskiego do Rzecznika Praw Obywatelskich, artykułu opublikowanego w 2008 r. w Wegetariańskim Świecie, oraz z polemiki z dziennikarką Przekroju (w tym przypadku dr Jaśkowski zwraca się z prośbą o rozpowszechnianie tego tekstu, ponieważ Przekrój odmówił zamieszczenia przeprosin i sprostowania). Z tego ostatniego tekstu dowiecie się, że prasa jest nieobiektywna, ponieważ po prostu potrzebuje kasy od sponsorów bardziej, niż prawdy, za którą nikt nie płaci (a kiedyś było to takie wspaniałe pismo, łezka w oku się kręci, kiedy patrzy się na upadek legendy).

Mam dla Was dobrą wiadomość: NIE MACIE OBOWIĄZKU SZCZEPIĆ SWOICH DZIECI ani poddawać się przymusowym szczepieniom, przynajmniej dopóty, dopóki obowiązuje Konstytucja RP. Przypomnę również, co radzi prof. Majewska tym, którzy stają wobec dylematu „szczepić czy nie szczepić”. Odpowiedzcie sobie na dwa pytania: czy dana choroba jest śmiertelna i czy jest uleczalna metodami współczesnej medycyny. Jeśli nie jest śmiertelna, to nie ma obawy, że Wasze dziecko umrze w razie zachorowania. Jeśli da się ją wyleczyć, również nie ma powodu, by się szczepić. Większość chorób wieku dziecięcego nie jest wcale groźna. Przechorowanie ich daje odporność na całe życie, w przeciwieństwie do odporności nabytej po szczepieniu, która trwa zaledwie kilka lat (lub nie ma jej wcale). Może Was to zdziwi, ale zarówno ja, jak i moja siostra oraz przeważająca większość moich rówieśników, wszyscy chorowaliśmy na odrę, świnkę i koklusz i jakoś to przeżyliśmy. Moja mama denerwowała się tylko z powodu kokluszu, ponieważ bała się, że od tego kaszlu się podusimy, ale nic nam się nie stało. Szczepieni byliśmy tylko na kilka chorób, takich jak błonica, gruźlica czy choroba Heinego-Mediny. I żyjemy. Co więcej, w moim pokoleniu alergie należą do rzadkości, a autyzmu nie było praktycznie wcale.

—————————

Szczepienia „obowiązkowe” – szkodliwe i bezprawne

Pismo lekarza do RPO. MD
Gdańsk 05.09.08r

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
00-090 Warszawa Al. Solidarności 7

Dotyczy: przymusowego postępowania Służby Zdrowia w stosunku do obywateli.

W. Szanowny Panie

W 1994 roku wystąpiliśmy do Pana w związku z brakiem reakcji Ministerstwa Zdrowia na nasze zapytanie o bezmyślności stosowania zdjęć małoobrazkowych w profilaktyce medycznej.

Ministerstwo przez 5 lat usiłowało schować temat pod dywan. Dopiero Pana interwencja doprowadziła do przyznania się Ministerstwa do braku podstaw prawnych i medycznych do stosowania przymusu corocznego wykonywania zdjęć małoobrazkowych w medycynie pracy.

Jeszcze raz dziękujemy z pomoc, interwencja okazała się skuteczna.

Obecnie zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc w podobnej sprawie. Ministerstwo od wielu lat stosuje przymus szczepień dzieci i młodzieży nie biorąc zupełnie pod uwagę aktualnego stanu wiedzy na temat powikłań poszczepiennych, ani też skutku synergizmu tych szczepionek w organizmie. Pragniemy przypomnieć, że obecnie dziecko do drugiego roku życia otrzymać może nawet ponad 20 szczepień.

Wydaje się nam, że od 18 lat Polskę można nazwać państwem prawa. Wydaje się nam również, że od wielu lat KONSTYTUCJA stanowi najwyższą ustawę prawną i każdy PT Obywatel może się do tego aktu prawnego odwoływać bezpośrednio.

Zatem jesteśmy zdania, że równo art. 38 i 39 Konstytucji jak i art. 68 obwiązują w każdej sytuacji. Artykuły te mówią wprost, cyt.:

Art. 38: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

Art.39: nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez wyrażenia dobrowolnie zgody.

Art.68: 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,

3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

W tej sytuacji, inne akty prawne muszą być w zgodzie z tym podstawowym dokumentem.

Jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że każdy pacjent ma wolną wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik, może w tym konkretnym przypadku – szczepień – bez żadnych konsekwencji prawnych dla siebie, pozbawić człowieka woli w majestacie i prawa i przy wykorzystaniu autorytetu państwa?

A właściwie nie tylko może pozbawić możliwości decydowania o sobie, ale jednocześnie tenże urzędnik nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.

Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że KAŻDY ma prawo do cyt.:

  • poszanowania swojej osoby ludzkiej
  • samodecydowania [do informacji o stanie zdrowia i PROPONOWANYCH PROCEDURACH LECZNICZYCH wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne],
  • poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby [do NIEDOKONYWANIA DZIAŁAŃ MEDYCZNYCH BEZ WYRAŻENIA ZGODY] chyba, że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.

Pragniemy przypomnieć, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana już przed 10 laty KARTA PRAW PACJENTA, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.

Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej natomiast podaje, że cyt.:

pacjent ma prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowę – po uzyskaniu odpowiednich, wystarczających informacji.

Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych i obowiązujących przepisów, podstawą działalności lekarza jest zgoda pacjenta na takie lub inne działanie medyczne. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku nr 28 pozycja 152 art. 25 i dalsze, a w szczególności art.:

Art. 33. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.

2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem.

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 1 i 2, lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta.

Art. 34. 1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.

2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31.

3. Lekarz może wykonać zabieg lub zastosować metodę, o której mowa w ust. 1, wobec pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia pisemnej zgody, po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe – po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

4. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego pisemna zgoda.

5. W sytuacji, o której mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 32 ust. 6.

6. Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

7. Lekarz może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.

8. O okolicznościach, o których mowa w ust. 3-7, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta.

Oprócz przepisów prawnych także Kodeks Etyki Lekarskiej normuje zasady postępowania lekarza w stosunku do pacjenta a w szczególności art. 13 i 15 cyt:

Art.13 1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.

2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.

3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego.

Art. 15.

1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

2. W przypadku osoby niepełnoletniej, lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.

3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.

4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta.

5. W razie nie uzyskania zgody na proponowane postępowanie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989roku [OSNKW 5-6/1989, poz.42] stwierdził, że cyt:

życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną podlegającą jednakowej ochronie prawnej. [Pacjent] udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody.

EUROPEJSKA KOMISJA BIOETYCZNA przewiduje, że cyt.:

Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencji i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę.

Jak wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z Unią Europejską, już od 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego.

Jak również powszechnie wiadomo od kilku lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, na co politycy szczególnie często się powołują.

Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność nie tylko etyczną ale i prawną ponoszą rodzice, chyba, że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku stanowi inaczej.

Ten może przydługi wstęp jednoznacznie wskazuje podstawy prawnej działalności służby zdrowia. Tak więc musi nastąpić jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy szczepienia profilaktyczne [nie lecznicze] są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa czy też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienia enigmatycznie zwane profilaktycznymi nie są leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy to powinna zostać opracowana ustawa dająca podstawę prawną dla urzędników, do stosowania przymusu bezpośredniego.

Należy mieć na uwadze wynikające konsekwencje ze stosowania takiego przymusu bezpośredniego. Wiadomo, że w chwili obecnej tylko policja posiada takie uprawnienia.

Otóż jeżeli na skutek zastosowania przymusu bezpośredniego, łamania praw pacjenta, polegających na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne, powikłania po szczepieniu, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawno-karną, jak i cywilno-odszkodowawczą?

Innymi słowy kto ma wypłacić rodzinie dziecka odszkodowanie jak i płacić rentę jeżeli zachodzi taka potrzeba i w jakiej wysokości? Wiadomo, że spraw takich znacznie, w ostatnim okresie przybywa. Ostatnie prace naukowe nie pozostawiają żadnej wątpliwości o występowaniu poważnych powikłań poszczepiennych [prace prof. Doroty Majewskiej].

Podkreślamy, sprawa szczepień zwanych profilaktycznymi w świetle obowiązujących przepisów wygląda bardzo dziwnie. Decyzję o zakresie stosowanych szczepień, rodzaju zakupionej szczepionki, podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i w dodatku nie będący lekarzem praktykiem [co ma miejsce coraz częściej] wręcz ludzie zupełnie nie związani z medycyną [vide Państwowy Zakład Higieny], a w związku w wykonaniem tej decyzji przez lekarza, pacjent lub jego rodzina roszczą pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz ma płacić za decyzje administracyjne dotyczące np. zakupu nietrafnej szczepionki?

Sytuację pogarsza fakt tajemniczości, tj. nieinformowania [ niepublikowania zasad wprowadzania określonego rodzaju szczepionki] społeczeństwa o rodzaju i zasadach wprowadzanych szczepień. Kalendarzyk tzw. szczepień obowiązkowych jest ustalany w tajemnicy przez wąskie grono nikomu nie znanych urzędników. Nigdzie nie publikuje się ani zasad zakupu tej lub innej szczepionki, ani motywów jej wprowadzenia do kalendarzyka.

Dlaczego nawet na stronie Ministerstwa Zdrowia brak jakichkolwiek uzasadnień wprowadzenia tej a nie innej szczepionki w tym a nie w innym miesiącu?

Dlaczego brak podstaw naukowych [prac naukowych] uzasadniających wprowadzenie takiej a nie innej szczepionki i korzyści wynikających ze stosowania tej szczepionki?

Dlaczego brak informacji o sumach wypłacanych firmom farmaceutycznym w związku z zakupem takiej a nie innej szczepionki? Przecież ustawa o zamówieniach publicznych jest jawna.

Innymi słowy dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem tej a nie innej szczepionki są tajne i nie stanowią integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeniu szczepień?

Jak wyraźnie jest to widoczne, zostały naruszone zasady prawne obowiązujące w POLSCE. OGRANICZONA została w poważnym zakresie wolność obywatelska poprzez zniesienie zasady zgody pacjenta na stosowanie określonego eksperymentu, zabiegu na swoim ciele.

Decyzje za prawnie nieubezwłasnowolnionego obywatela, podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla, nie posiadający kompetencji merytorycznych.

Wytworzona sytuacja jest jawnym czynnikiem korupcjogennym firm farmaceutycznych będących żywotnie zainteresowanych wprowadzeniem swoich szczepionek na polski rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, że dopuszczenie tej a nie innej szczepionki na rynek, to są co najmniej kluczyki do samochodu klasy mercedes S.

Innymi słowy, jeżeli przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem [a nie jest, przynajmniej w świetle obowiązującego obecnie prawa], to dlaczego w Polsce nie ma obywatel prawa wyboru rodzaju firmy, której szczepionkę chciałby stosować? Mamy przykłady zakupu szczepionek koreańskich za przysłowiowego laptopa.

Jest zrozumiałym, że część szczególnie osób biednych, ze względów finansowych, kupiłaby najtańsze szczepionki, ale jest także duża grupa ludzi, których stać na lepsze. Niestety w Polsce okazuje się, że wszyscy są ubezwłasnowolnieni i zależni, także co do zakupu od tajnej decyzji urzędnika [lub grupy urzędników] narażonego na korupcję w sposób niewyobrażalny. Co taka sytuacja ma wspólnego z prawem pacjenta co do wyboru metody leczenia?

Dlaczego kolejne rządy tolerują od wielu, wielu lat taką niejednoznaczną sytuację?

Kolejny korupcjogenny problem powstaje z powodu dokonywania zakupów szczepionek bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że niektóre instytucje nie posiadające w statucie prawa handlu sprzedają szczepionki, zamiast zajmować się kontrolą czystości i stanem higieny. Od dłuższego już czasu sprzedażą szczepionek zajmują się np. stacje sanitarno-epidemiologiczne, jak pogodzić sytuację kontroli ze sprzedażą?

Aby nie być gołosłownym podam konkretny przykład. Od września 1999 roku epidemiolodzy z pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i przypominali o konieczności szczepienia. Nic to, że w większości nie byli lekarzami, a inżynierami. Jak można to sprawdzić kampania ta była szeroko nagłaśniana w prasie i telewizji, doprowadzając do „braku szczepionek” w sprzedaży. Grypa minęła w połowie lutego 2000 r. Dopiero 29 lutego 2000 r. podano do publicznej wiadomości fakt wyhodowania tego wirusa , który był odpowiedzialny za minioną grypę. Okazało się, że był to zupełnie inny szczep od tego którym szczepiono ludzi. Szczepionkę z nowo odkrytym wirusem można będzie wprowadzić do sprzedaży najwcześniej za 6 – 8 miesięcy. Czyli prawie rok po minięciu epidemii. W ten prosty sposób doszło do wyłudzenia od kilku milionów osób sporej sumy pieniędzy. Było to w sumie ponad miliard złotych powodując niepotrzebne zubożenie społeczeństwa i kraju. [Pieniądze wywieziono za granicę]. Czy takimi sprawami nie powinno się zająć CBA lub pokrewne służby?

Tak więc, jeżeli musi być stosowany przymus szczepień [a nie musi] , to należy opracować podstawy prawne jego stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje i wydaje społeczne pieniądze, a inna łamiąc prawo dokonuje przymusowego zabiegu i bierze odpowiedzialność za ten zabieg i jego skutki] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest potencjalną przyczyną licznych nadużyć finansowych. W kręgach medycznych mówi się oficjalnie, że 30% ceny szczepionki idzie na „łapówki”.

Dlatego bardzo prosimy za zajęcie się tym złożonym problemem.

Za Zarząd FRECH dr Jerzy Jaśkowski Główny Moderator

—————————

Szczepienia czyli jak zarobić krocie, nie ponosząc odpowiedzialności

Źródło: „Wegetariański świat”, grudzień 2008, str. 32

autor – dr n. med Jerzy Jaśkowski

Przed tygodniem odbyła się w Warszawie staraniem p. prof. Majewskiej z INiP pierwsza międzynarodowa konferencja dotycząca powikłań poszczepiennych. Jako autor pierwszych prac w Polsce na temat szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 roku byłem szczególnie zainteresowany bezpośrednią konfrontacją naukowców z USA, Anglii i Niemiec z naszymi zwolennikami przymusowych szczepień.

Okazało się, że sytuacja jest dużo gorsza aniżeli ta opisywana przeze mnie przed 13 laty. Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość, nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90. ubiegłego wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 roku jedno zachorowanie na 150 zaszczepionych dzieci.

Gdyby stosować zasady farmakopei (czyli biblii dla lekarzy i służby zdrowia) to taka ilość rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. W tej sytuacji toksyczność tylko rtęci zawartej w jednej ampułce, przekracza dopuszczalne normy ponad 100 razy czyli 10 000%. I chyba tak należy liczyć zysk producentów i ich pomagierów w rozprowadzaniu tego środka. Do tego należy doliczyć toksyczność glinu i innych pierwiastków zawartych w szczepionce.

Były bardzo ciekawe osobiste refleksje naukowców z USA, którzy opisywali swoje problemy powstałe w chwili publikacji pierwszych dowodów na toksyczność szczepionek. Wielu z nich pozbawiono pracy i zastosowano swoisty ostracyzm, nie zapraszania na sympozja i konferencje naukowe. Bardzo ciekawe były prace doświadczalne pokazujące wpływ jonów wapnia już w 3 minucie po podaniu szczepionki szczurom. Jeżeli takie zmiany obserwujemy już w 3 minucie po podaniu iniekcji to co dzieje się z mózgiem małego człowieczka, szczególnie narażonego w okresie wzrostu na wszelkiego rodzaju uszkodzenia?

Obalono także wszelkie mity o rzekomej skuteczności szczepionek w zwalczaniu hipotetycznych epidemii. Jak powszechnie wiadomo symbolem skuteczności szczepień przymusowych jest rzekome zwalczenie, dzięki szczepieniom ospy niestety osobnicy wyrażający takie pogląd posiadają minimalną wiedzę w zakresie historii medycyny i powtarzają jedynie teksty reklamowe producentów szczepionek. Szczepienia przeciwko ospie wprowadzono w 1801 i już po 178 latach WHO uznało, że można zaprzestać szczepień w związku ze zwalczeniem ospy. Tak więc zwalczenie jednej choroby zajęło „rządowej” medycynie aż 7 pokoleń. Każdy kto zna chociaż trochę historię medycyny wie, że inną chorobę wirusową tzw. poty angielskie „natura” zwalczyła w ciągu jednego pokolenia. Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku, a zakończenie nawrotów epidemii nastąpiło już w 1736 roku, tak skutecznie, ze do dnia dzisiejszego nie potrafimy znaleźć jej śladów. W wymienionym okresie ta bardzo ciężka choroba uśmierciła prawie 60% mieszkańców Gdańska. Zupełnym kuriozum był natomiast poddawania szczepieniom przeciwko ospie dzieci w Polsce jeszcze do 1981 roku, a więc 3 lata po zakończeniu szczepień przez WHO.

No tak, ale zapasy szczepionek były i trzeba je było rozchodować. Policzmy: 3 lata razy około 500 000 dzieci i razy 50 zł. „Czysty” dochód do prywatnej kieszeni, z państwowej kasy. Podobnie „upłynniono” zapasy szczepionek w 1997 roku w czasie słynnej powodzi na południu Polski. Wiadomo, ze na wytworzenie przeciwciał potrzeba około 3 do 6 tygodni. Tak więc szczepienie w czasie powodzi tylko pogarszało sta zdrowotny pacjenta, narażając go, gdyby taka sytuacja wystąpiła, na sepię. Ale odpowiednia reklama w prasie i TV zrobiła swoje i ludzie godzinami stali w kolejce do szczepień, co pokazała TV.

Podobnie, pomimo szczepień notujemy, od początku lat 90-tych ubiegłego wieku, nawrót zachorowań na gruźlicę, rzekomo z powodu zakażeń przybyłych do nas z dawnej Rosji. Niestety choroba występuje u ludzi szczepionych. Tak więc albo szczepionka jest nieskuteczna, dlaczego więc wydajemy pieniądze na jej zakup? Albo powinniśmy szukać innej przyczyny np. niedoboru białka z powodu jedzenia kartkowych przydziałów kości w stanie wojennym lat 80-tych, a obecnie tych wszystkich fastfoodów i kiełbas faszerowanych genetycznie modyfikowaną soją.

Podobnie przymusowe szczepienia przeciwko WZW wprowadzono w 8 lat po stwierdzeniu radykalnego spadku zachorowań na tą chorobę. W dodatku szczepi się głównie dzieci, które raczej nie zachorują. Tak samo było z „epidemią” błonicy w 1993-4 roku, kiedy to chorowały dzieci szczepione równie często jak i nie szczepione.

Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o rzekomej konieczności szczepienia całej populacji, bo inaczej może rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować w żadnym przypadku, a te nieszczepione będą sobie same winne. Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo częściej u osób szczepionych, aniżeli u nieszczepionych. Podobnie było z zachorowaniami na błonicę w latach 1993-94.

Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią.

WSSE wymagają szczepień przeciwko żółtaczce zakaźnej przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza osobiście. To znaczy, że WSSE twierdzą, że na salach operacyjnych jest tak brudno, że pacjent może ulec zakażeniu. Tylko dlaczego nikt nie słyszał o wydanym zarządzeniu zamknięcia Sali operacyjnej? Innymi słowy WSSE nie umie udowodnić zakażenia chirurgicznego, ale znalazła uzasadnienie sprzedaży szczepionek. Chociaż wiadomo, że źródłem zakażenia z równym prawdopodobieństwem może być stosunek seksualny albo zakażony pokarm. Dawniejszy podział na tzw. Żółtaczkę pokarmową i wszczepienną od lat jest nieaktualny. O tym wiedzą wszyscy zainteresowani. Ale nie znana jest żadna akcja WSEE zamykająca restauracje, które nie posiadają sterylizatora do mycia naczyń. Nawet większość szpitali nie posiada takich urządzeń. A szkoły, a przedszkola? Czyli nie szczepienia są problemem ale czystość.

Jak to podał prof. Boyd E. Haley, koszt produkcji jednej szczepionki – ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. Takiego zysku nie mają nawet dilerzy narkotyków, czy też handlarze bronią. A poza tym sprzedaż szczepionek jest legalnym sposobem okradania ludzi. Najciekawsze jest to, że na Konferencji byli nie tylko naukowcy, ale i rodzice dzieci chorujących na autyzm, ale nie było ani jednego przedstawiciela ekip wprowadzających szczepionki na rynek Polski np. te z Korei powodujące ostatnio potwierdzone zgony dzieci. Nie wspomniano również, że w świetle konstytucji Polskiej masowe tzw. profilaktyczne szczepienia są nielegalne i sprzeczne z prawem. A podobno mamy prawników konstytucjonalistów?!!!

—————————

Prawda-półprawda – artykuł z Przekroju nt. szczepień

Jerzy Jaśkowski MD MS

ostrzegam przed udzielaniem wywiadów tej Pani.[JJ]

http://www.przekrój.pl/wydarzenia

W dniu 17 kwietnia udzieliłem telefonicznego wywiadu p. Milenie Rachid Chehab na temat szczepień, który ukazał się w dniu 23 kwietnia 2009 r. Jednak moja autoryzowana wypowiedź została w istotny sposób zmieniona, wykreślono z niej wszelkie dane liczbowe zmieniając w istotny sposób sens wypowiedzi.

W związku z odmową wydrukowania przez red. Jacka Kowalczyka sprostowania, zmuszony jestem do przekazania tego tekstu PT Czytelnikom w inny dostępny sposób.

Fragment mojej wypowiedzi po autoryzacji brzmiał:  Od 30 lat nie ma wątpliwości, że „szczepionki to prawdopodobnie największa pomyłka medycyny XX wieku”. O ich wadach mógłby rozmawiać godzinami: – To nieprawda, że zapobiegają znacznej liczbie zachorowań i zgonów. Spadek śmiertelności w ostatnim stuleciu to zasługa coraz wyższego poziomu higieny, a nie medycyny – przekonuje doktor Jaśkowski. W rozmowie często powołuje się na oficjalne statystyki, na przykład dotyczące wzrostu zachorowań na błonicę w Polsce na początku lat 90 w województwie rzeszowskim i sąsiednich [w czasie epidemii tej choroby na Ukrainie] mimo obowiązkowych szczepień w Polsce.

Doktor Jaśkowski twierdzi też, na podstawie oficjalnych raportów publikowanych w czasopismach specjalistycznych, że całkowity brak zachorowań na ospę prawdziwą to nie zasługa szczepień [ospa wyginęła po szczepieniach w ciągu 8 pokoleń, tj 180 lat] ale samoistne wyginięcie choroby oraz wzrostu higieny [przede wszystkim kanalizacji]  analogiczne do zniknięcia tak zwanych angielskich potów, które w XVIII wieku zdziesiątkowały mieszkańców np.  Gdańska, a dziś nie wiemy nawet, co to właściwie było [bez szczepień choroba zniknęła w ciągu jednego pokolenia, tj. 25 lat].

Kolejną dezinformacją podaną przez PT Autorkę było sformułowanie, cyt.: „Choć nie jest specjalistą….”. Otóż moje zawodowe zainteresowania nie były tematem wywiadu. Od redaktora wymaga się minimum staranności czyli zebranie wywiadu dokładnie. W kwestii specjalizacji :

1. Przez wiele lat byłem założycielem i pierwszym kierownikiem Poradni Ekologicznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku – jedną z prac było wyjaśnienie przyczyn zgonów na raka w Gdańsku.

2. Byłem przez wiele lat kierownikiem Pracowni Ekofizycznej Katedry Biofizyki AMG, efektem jest np. Raport o konsekwencjach katastrofy w Czarnobylu 1992, jedyne kompleksowe opracowanie w Polsce.

3.Byłem jedynym biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Gdańsku w zakresie oddziaływania czynników zewnętrznych na organizmy żywe.

4. Byłem ekspertem strony Solidarnościowej przy Okrągłym Stole.

Tak więc wbrew cytatowi od 29 lat zajmuję się wpływem czynników środowiskowych na organizmy żywe czego dowodem jest ok. 200 publikacji  i np. pierwszy w Polsce podręcznik do Ekotoksykologii – 1995r.

Proszę o umieszczenie tego sprostowania w kolejnym numerze Przekroju

Z poważaniem   dr Jerzy Jaśkowski

Rozumiem, że w dobie kryzysu Przekrój musi się chwytać wszelkich sposobów zdobywania pieniędzy i pod pozorem rzetelnych relacji – wywiadów  przedstawia artykuły sponsorowane, ale dlaczego PT Czytelnicy mają brać poważnie tak nieetyczne zachowania dziennikarzy?

Teraz parę uwag dotyczących problemu szczepień w/g tego artykułu. Na całym świecie społeczeństwa się burzą przeciwko przymusowi szczepień. Jak wiadomo wymyślono już ponad 280 różnego rodzaju szczepionek. W związku z faktem, że koszt szczepionki w produkcji to ok. 5 centów USA, a koszt sprzedaży do 50 dolarów jest to doskonały interes dla przemysłu,  o wiele lepszy aniżeli sprzedaż narkotyków czy też broni. W każdym bądź razie bardziej bezpieczny, ponieważ nie ścigany przez prawo.

Wzrost świadomości społeczeństwa, że jest nabijane w przysłowiową butelkę,  powoduje zrozumiałe zdenerwowanie producentów szczepionek. Nic dziwnego więc, że szukają wszelkich możliwych sposobów aby wymusić na rządach tzw. obowiązkowe szczepienia. Wiadomo, że jak rząd zakontraktuje 100 czy też 200 tysięcy szczepionek to producent nie musi się bać, co po wyprodukowaniu będzie  z nimi robił, czy nie ulegną przeterminowaniu itd.  Rząd, czyli my za to już zapłaciliśmy. Czyli kontrakty rządowe są  gwarancją pełnego sukcesu ekonomicznego. Od  1945 roku nie może się społeczeństwo w Polsce dowiedzieć jakimi kryteriami kieruje się ministerstwo dokonując zakupu takiej a nie innej szczepionki, ani ile za to musieliśmy zapłacić i o ile  uboższy stał się  budżet NFZ. Wiadomo np. dla województwa pomorskiego, że na samo rozpoznanie 17500 nowych przypadków zachorowań na raka potrzeba 34 000 000 zł, a wojewódzki Fundusz dostaje tylko 70 000 000 zł. A gdzie pieniądze na leczenie tych nowotworów?

W tej sytuacji zdziwienie budzą wypowiedzi ministerstwa o przeznaczeniu kolejnych dziesiątek milionów złotych na szczepionki.

Takim właśnie celom dezinformacji służy artykuł zamieszczony w Przekroju przez  Milenę Rachid Chehab.  Już sam podział opracowania tj. tylko jeden przeciwnik a reszta to sami zwolennicy stosowania szczepionek mówi sam za siebie. A przecież wśród lekarzy jest znacznie więcej  przeciwników stosowania przymusu szczepień. Dla przykładu pewnego profesora pediatrii pozbawiono po cichu katedry tylko dlatego, że publicznie wypowiadał się o szkodliwości masowych szczepień.  Oczywiście o tych problemach p. Milana Rachid Chehab nie wspomina.

Wielkie zdziwienie budzi także fakt powoływania się  przez autorkę na informacje z Państwowego Zakładu Higieny,  skoro wiadomo, że Zakład ten przez 50 lat nie umiał opracować systemu zbierania informacji o powikłaniach poszczepiennych.  Jednocześnie  wiadomo, że sam jest jednym z większych dystrybutorów szczepionek np. WZW,  sprzedając je w okresie „żółtego tygodnia”  w „promocyjnej” cenie. Innymi słowy ceny w innych miesiącach są naciągane?!!!

Zupełnie niepoważne są wypowiedzi zwolenników szczepień jakoby nie było związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem.  Może to świadczyć o niedouczeniu albo celowej dezinformacji czyli braku etyki. Nie wiem co jest gorsze? Ale  nauczyć jeszcze się można, a etyki jak się nie ma to już jej się mieć nie będzie.

Jak powszechnie wiadomo autyzm jako jednostkę chorobową opisano dopiero w ok 10 lat po rozpoczęciu szczepień. Innymi słowy przed szczepieniami autyzmu jako choroby nie było!!!!

Po drugie w latach 40 ubiegłego wieku jeden przypadek autyzmu notowano na 100 000 porodów a obecnie na 150 porodów. I ten gwałtowny prawie skokowy wzrost zanotowano dopiero w latach 90 -XX-wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. Trudno aby o tym nie wiedzieli pracownicy Państwowego Zakładu Higieny [PZH] i p. Rachid? Dlaczego więc o tym nie pisze?!!!

Twierdzenie, że portal „Szczepienia .info”  jest niezależny  jest tak samo prawdziwą informacją, jak to, że na księżycu rosną gruszki. Jeżeli jest finansowany przez PZH, który z kolei jest sprzedawcą szczepionek to mówienie o niezależności czyli braku dochodu ze sprzedaży jest zwykłym okłamywaniem społeczeństwa.  Wiadomo, że ktoś za to płaci, oczywiście jest to wliczone w marże szczepionki.  Tajemnicą poliszynela jest to, że 30 % kosztów szczepionki  to cena marketingu, czyli oszukiwania ludzi. Zupełnym nieporozumieniem jest przytaczanie wypowiedzi dr Stefanoffa cyt. „Dopóki jednak  hipotezy [o szkodliwości] nie zostaną poparte rzetelnymi badaniami naukowymi, nie mamy prawa straszyć nimi pacjentów.

Jest to bardzo bezczelne sformułowanie nie lekarza ale handlowca. Filozofia medycyny od 2000 lat opiera  się na przysiędze Hipokratesa w skrócie „przede wszystkim nie szkodzić”. Otóż najpierw powinny być opublikowane prace potwierdzające tezę, że szczepionki w ogóle pomagają na cokolwiek, a nie tylko na wzrost kasy u producenta, a potem, że nie powodują skutków ubocznych czy wręcz powikłań wymagających pomocy medycznej. Otóż wielkie zdziwienie powoduje fakt, że koledzy p. dr Stefanoffa z PZH, czyli Zakładu  żyjącego z naszych pieniędzy przez ponad 50 lat istnienia nie opublikowali prac, które świadczyłyby o tym, że szczepionki pomagają na cokolwiek. Zakład natomiast potwierdził fakt, że szczepionki  nie wpłynęły na żadne zmiany epidemiologiczne. Takimi publikacjami  wydanymi przez Ministerstwo Zdrowia dysponujemy!!!!

Przykładów zgonów po szczepionkach jakoś nie nagłaśnia się, Nie nagłaśnia się także afer ministerstwa  gdzie o zakupie takiej a nie innej szczepionki decydował laptop dla ministra [słynne koreańskie szczepionki].

W związku z faktem, że zmuszanie rodziców do szczepień dzieci jest sprzeczne z Konstytucją, zarabiający na szczepieniach wpadli na nowy genialny sposób: będą karać lekarzy za nieszczepienia. Bo wiadomo, że lekarz w obawie przed utratą pracy będzie, jak każdy bezmyślny urzędnik, wykonywał polecenia z góry. Wtedy jest rozgrzeszony, ponieważ działa zgodnie z prawem. W ten sam sposób tłumaczyli się oprawcy hitlerowscy lub ubowcy, sbowcy itd.

Jeszcze raz podkreślam, wszelkie środki przymusu stosowane  w medycynie  w w szczególności z okazji szczepień świadczą bezspornie, że nie chodzi o zdrowie tylko o nasze, podatnika pieniądze.

Wprowadzenie takiego przepisu będzie kolejnym łamaniem Konstytucji albowiem uniemożliwi lekarzowi podejmowanie decyzji zgodnie ze stanem zdrowia pacjenta i wiedzy lekarza ,a zmusi do traktowana chorego jako przedmiotu. Jeżeli pacjent nie będzie pasował do schematu wymyślonego za biurkiem lub kupionego przez przemysł tym gorzej dla chorego.

Wiadomo, że cała akcja Przekroju ma związek z właśnie wałkowanymi przepisami o pneumokokach i meningokokach w Sejmie. I dlatego sprostowanie i rzetelna informacja jest niemożliwa w Przekroju.

O tym wszystkim p. Milena Rachid Chehab wiedziała i nie opublikowała. PT  Czytelnikom pozostawiam ocenę dlaczego tak ocenzurowała artykuł?!!!

PS.  Tak to się dzieje, że „zły pieniądz wypiera dobry” jak mawiał Ksiądz Mikołaj Kopernik. Dobra marka Przekroju w rękach nuworyszy, wyraźnie się zmienia.

Proszę o rozpowszechnianie tego tekstu wszelkimi możliwymi sposobami
Jerzy Jaśkowski MD MS

Jak korumpowani są lekarze i czym jest dzisiejsza medycyna alopatyczna możecie przeczytać w tekście Metamorfoza szczura korporacji w Gazecie. Mały cytat z tego artykułu:

W 2005 roku jestem już przedstawicielem w linii specjalistycznej.

Co to znaczy?

– Nie obsługuje się lekarzy ogólnych, ale specjalistów. W moim wypadku neurologów i onkologów. Tu się operuje drogimi lekami. Dużymi prezentami. Tu się dużo dzieje.

Coś zakazanego?

– Od strony prawnej nic albo prawie nic. Nie dajemy pieniędzy w kopertach. Są inne metody – fundujemy szkolenia na egzotycznych wyspach. Jak lekarz wróci opalony, z pamiątkami w walizce, będzie wdzięczny. Wdzięczność to klucz do wypisywania recept.

Presja jest dźwignią. Tuż przed wycieczką można przecież lekarza skreślić z listy. Albo nie zaoferować kolejnej eskapady – w jeszcze ciekawsze miejsce. Jest cały repertuar chwytów, do których nikt się wam nie przyzna.

Na przykład…

– Oczernianie produktów konkurencji. Wchodzisz do gabinetu i widzisz, że lekarz ma długopis z logo jakiejś firmy. Rzucasz uwagę o tym, że w amerykańskiej prasie pojawił się artykuł na temat szkodliwości ich preparatu, nazwijmy go X. Że się artykuł pojawił, może być prawdą. Nic to przecież nie znaczy. Koncerny bez przerwy wpływają na dziennikarzy – tak jak my, repy, na lekarzy. Chodzi o zasianie wątpliwości, o to, by cień podejrzenia padł na preparat X i jego producenta.

Kolejna sprawa: rozsiewanie plotek o skutkach ubocznych leków konkurencji. Taką, nazwijmy to, pracę, można wykonać wszędzie – nie tylko w gabinecie lekarskim. W poczekalni reprezentant daje recepcjonistce gustowny notesik i opowiada historyjkę o tym, jak to jego babci zrobiło się słabo po zażyciu specyfiku Y. Zemdlała i mało ze schodów tramwaju nie wypadła wprost pod nadjeżdżający samochód. Im barwniejsza historia, tym szerzej się poniesie. Najlepiej opowiadać głośno między starszymi kolejkowiczami pod gabinetem. Mają czas, żeby słuchać, a leki i leczenie są ich ulubionym tematem.

Jeśli leczysz się na jakąkolwiek chorobę, zwłaszcza „nieuleczalną” zastanów się, co robisz. Jeśli nie chcesz wąchać kwiatków od korzeni weź czym prędzej sprawy we własne ręce.

————————————————–

PS. Zapomniałam o dokumencie, który stworzył dr Jaśkowski dla tych, którzy chcą uniknąć szczepień. Jeśli lekarz próbuje Was zmusić do szczepienia dziecka przedstawcie mu taki oto formularz:

OŚWIADCZENIE

Ja, niżej podpisany oświadczam, że szczepionka (tutaj nazwa szczepionki)_________

Wyprodukowana przez:_____________________Seria i numer:___________________________

Zawierająca następujące składniki:____________________________________________________

Zastosowana jest, celem zapobiegnięcia: (nazwa choroby) ___________
Ta szczepionka wolna jest od wszelkich zanieczyszczeń i aplikuje ją dzisiaj___________
Panu/Pani/Dziecku (imię nazwisko, data urodzenia)
_______________________________________________

Zapewniam, że zastosowana szczepionka jest absolutnie bezpieczna i nie zagraża życiu ani zdrowiu.

Nie powoduje żadnych bezpośrednich szkód ani tez późniejszych komplikacji zdrowotnych takich jak paraliż, uszkodzenie mózgu, ślepoty, gruźlicy, rakowego owrzodzenia w miejscu zaszczepienia lub gdzie indziej, uszkodzenia nerek, zapalenia wątroby itp.

Zapewniam że zaaplikowana szczepionka przez _____ lat zabezpiecza szczepione dziecko przed ta wyżej wymienioną chorobą.

W przypadku wystąpienia w/w choroby przed tym okresem, zobowiązuję się do dobrowolnej wypłaty (bez procesu sądowego) odszkodowania w wysokości 20 średnich wynagrodzeń wg GUS.

W przypadku wystąpienia psychicznych lub fizycznych powikłań w związku z dzisiejszym zaszczepieniem, zobowiązuję się, pokryć wszelkie koszty leczenia, rehabilitacji a w przypadku trwałych następstw renty inwalidzkiej będącej równowartością 2 średnich rent ZUS. Jednocześnie w przypadku wystąpienia tych powikłań, wypłacam zaliczkowo na poczet leczenia 5 średnich wynagrodzeń wg GUS.

Wypłata odbędzie się bez odwlekania i wzywania sądów. W przeciwnym przypadku wysokość odszkodowania będzie podwojona.

25 komentarzy do “Jeszcze o szczepieniach czyli jak totalitaryzm zamienił bagnety na igły

  1. Trzeba masowo przeciwstawiać się szczepieniom, aby byle urzędniczyna nas do niczego nie zmuszał, a w USA wojsko przygotowuje sie do siłowego szczepienia społeczenstwa.

    Starajmy się nie dopuścic do przymusu.

  2. Uwaga! Uprzedzam, że komentarze zawierające oszczerstwa i obraźliwe sugestie na temat lekarzy wymienionych w tym wpisie będą usuwane. Prof Majewska jest naukowcem i przeprowadziła rzetelne badania na temat szkodliwości rtęci w szczepionkach. Jej badania były finansowane przez Unię Europejską i są cytowane w poważnych pracach medycznych. Dr Jaśkowski jest również szanowanym lekarzem, a jego odważne działania w obronie pacjentów zasługują na szacunek. Jeśli ktoś zarzuca tym osobom niekompetencję, jest psychopatą i nie ma wstępu do tego bloga.

    Fakty są bezsporne: nikt nie ma prawa zmuszać nas do szczepienia naszych dzieci, jeśli sobie tego nie życzymy. Podobnie nikt nie ma prawa zmuszać nas do przyjęcia dowolnej szczepionki. PRZYMUS SZCZEPIEŃ JEST NIEZGODNY Z KONSTYTUCJĄ. I takie są FAKTY, z którymi należy się pogodzić.

    Oszczerstwa możecie publikować na swoich własnych blogach, za które odpowiadacie prawnie. Mój blog nie będzie trybuną do wygłaszania poglądów, z którymi się nie zgadzam. Mam prawo nie wpuszczać tu osób, które głoszą poglądy sprzeczne z moimi. Nie zamierzam również ryzykować problemów prawnych, jeśli ktoś poczuje się znieważony komentarzami publikowanymi (a więc zatwierdzonymi przez mnie) na moim blogu.

  3. Witam, ponieważ od dawna interesuję się kwestią szczepień ze względu na alergie starszego syna w wyniku szczepień (sama nie szczepię młodszego teraz prawie 2-letniego synka), śledzę zarówno blog grypa666 jak i Twój astromario.

    Zapraszam, zwłaszcza rodziców, ale nie tylko, także do zaglądania na nasze forum rodziców nie szczepiących – http://www.szczepienia.org.pl – możecie tu znaleźć wiele informacji źródłowych (artykułów i badań zarówno za jak i przeciw szczepieniom, z Polski i zagranicy)nt większości szczepionek, prywatnych opinii i doświadczeń rodziców zarówno szczepiących jak i nieszczepiących a także odnośników do innych stron. Jeśli możesz, astromario, zamieść proszę link do naszego forum na swoim blogu 🙂 Jestem pewna, że wiele osób poszukuje informacji na ten tamat.

  4. OK, dodam link, mały problem tylko polega na tym, że żeby czytać to forum trzeba się zarejestrować. Domyślam się, że wprowadziliście to ograniczenie z powodu braku kultury obrońców interesów koncernów farmaceutycznych. Nie byłoby lepiej, żeby czytać mogli wszyscy, a tylko komentować zarejestrowani?

  5. Jeszcze w uzupełnieniu komentarza 2 śmieszne filmy. Pozostańcie wystraszeni, wasze d…. nie należą do was, lecz do rządu, więc nie macie prawa decydować o tym, kto wbija w nie igłę 🙂 Pozdrowienia od Al Kaidy.

  6. prewencja przeciw szczuro-sprzedawcom i szczurzym pseudonaukowcom uzasadniona? ominęły nas jakieś jadowite lecz skasowane już komentarze? 😉

    myślałem, że trolle już się znudziły i tu nie wpadają =]

    rodzice nieszczepiący – tego nam trzeba! =)
    może następne pokolenia wyrosną choć trochę zdrowsze, przynajmniej bez rozmaitych problemów neurologicznych…

  7. Uwiecznił się tu tylko mój wierny wielbiciel Bart. Chyba musiał się zakochać, bo wciąż mnie czytuje. Niestety, bez wzajemności, bo ja zupełnie nie jestem ciekawa, co taki sztampowy umysł może spłodzić. Wszystkie te blogi racjonalistyczne są takie same, jakby pisały je jakieś klony z Marsa. Wczoraj znalazłam na Facebooku zaproszenie do stania się fanką jednego z nich. I cóż tam znalazłam? Teksty, które oni chyba od siebie wzajemnie odpisują. Zero inwencji i oryginalności, powielane do znudzenia te same „racjonalistyczne” brednie i „krytyka” astrologii kompletnie bez znajomości tematu. Oczywiście te same błędy dotyczące precesji, co wszędzie i powoływanie się na pożałowania godny tekst z naukawego pisemka „Focus”, który od 100 lat wisi na Racjonaliście jako jeden z koronnych młotów na astrologię. Tekst naszpikowany totalną ignorancją i świadczący o tym, że autor nie tylko nie ma pojęcia o astrologii, ale nawet o astronomii.

  8. AstroMario – DZIEKI, ze zamieściłaś te filmiki z UK. Poprawiają trochę humor po tym cięzkim ładunku w materiale merytorycznym. HORROR w nim taki, że brak słów na skomentowanie!!!
    Ale możemy BRONIĆ SIĘ, max. nagłośniać.
    Cytaty na początku i w zakończeniu Twojego wpisu o sprzedajno-łapówkarskim procederze globalnym są przednie! Dr Jaśkowski też o tym krzyczy. Te argumenty wzmacniają naszą obronę.

    W USA też rośnie opór – są już protesty w kongresie, a ponad 50% lekarzy i pielęgniarek nie bierze szczepionki na grypę (to wiadomość potwierdzona!).

    Świetnie, że nareszcie nałożyłaś szlaban trollom – to naprawde było mało zabawne czytać ich ujadania.

  9. Jak powiedziałam poprzednio – to moja chata. Nikt z nas nie przyjmuje w swoim domu ludzi, którzy go obrażają, napadają i nie potrafią się kulturalnie zachować. Ja na ich blogi nie zaglądam i nie wszczynam tam awantur, nie widzę więc powodu, dla którego miałabym im pozwolić robić chlew u mnie.

  10. Dzięki Mario, podziwiam, popieram, przekazuję.
    Swego czasu kupiłam (początki lat 80),ksiązkę Marii Szulc „spotkanie z podswiadomością”, w której umieściła wiersz swojego pacjenta, autor n/n. Wiersz „Pęknięty kamień” pozwoliłam sobie tutaj przytoczyć, dla mnie Mario jestes Rózą!!!

    Pękniety kamień

    Na łące zielonej, na polu szerokim,
    głaz lezał rzucony nad srebrnym potokiem,
    spłukały go deszcze i wiatry owiały,
    i lezał bez ruchu – milczący jak skały.
    Raz kiedyś wiatr przywiał nasionko maleńkie,
    I rzucił nad strumyk jak pyłek niewielkie:
    Lezało jesienią, lezało przez zimę,
    a wiosną wyrosło w maleńką roślinę.
    I wiatry znów wiały i deszcze kapały
    – a obok kamienia kiełeczek rósł mały.
    Mijały tygodnie, mijały miesiące
    z kiełeczka wyrosła łodyga na łące.
    Gdy słońce dogrzało, rośliny rozkwitły,
    pąk strzelił z roślinki, jak złote z brzóz witki.
    Mijały godziny, mijały tygodnie,
    od wiatrów krył kamień, pąk rozkwitł swobodnie.
    Wśród łąki, wśród pola nad srebrnym potokiem,
    kwiat rozkwitł baśniowy, kwiat wyrósł przed zmrokiem
    – jak sen nocy letniej u głazu podnóza
    wyrosła przecudna herbaciana róza.
    Mijały juz lata tak jakby godziny
    – głaz milczał, a milczał z tej jednej przyczyny,
    ze mówić nie umiał, jak wszystkie kamienie,
    i tlumił w swym wnętrzu kamienne cierpienie.
    – Az kiedyś –
    Az kiedyś gdy ranek wstał uśmiechnięty,
    spojrzała rózyczka – głaz lezał pęknięty,
    a otwór pośrodku kamienia nieduzy
    miał dziwnie podobny do kwiatu – kształt rózy

  11. Przełożenie naszej dyskusji przeciwko przymusowi szczepień na praktykę jest możliwe w następujący sposób: Zainteresowany pisze pismo z żądaniem zniesienia tegoż przymusu, zbiera max. dużo podpisów wraz z nr PESEL i adresem podpisujących. Pismo jest skierowane do posła z okręgu wraz z prośbą o interpelację w Sejmie, niech Min.Zdrowia odpowie, dlaczego u nas jest przymus a u Niemców nie ma. W załączeniu artykuły dr Jaśkowskiego i list otwarty prof. Majewskiej, jako uzasadnienie konieczności interpelacji. Trzeba zanieść osobiście do biura poselskiego za potwierdzeniem odbioru i niestety posła, a w praktyce jego asystenta nękać, co ze sprawą. Tylko duży ruch społeczny może spowodować zmiany, bo koncerny łatwo takiego zysku, jaki mają w Polsce nie odpuszczą.
    Jest też możliwa akcja za pośrednictwem Radia Maryja. Wierni o.Rydzyka potrafią zasypać Kancelarię Sejmu setkami tysięcy identycznych pism. Tylko trzeba Ojca uświadomić, że szczepienia to zbrodnia na polskim narodzie. Nie wiem czy są tam audycje poświęcone zdrowiu, ale sprawdzę, trzeba wówczas dzwonić i mówić o tym, akurat tam podobno wpuszczają na antenę wszystkich, najwyżej wyłączą w trakcie. Teraz mi się nasunęło, że może P.Bein ma dobre układy z rydzykradio, często się dowołuje do religii. I nie ważne, że to Rydzyk, ważne, żeby był efekt.

  12. Wędrowniczku, dzięki.
    Baria, czy piszesz o szczepieniu dzieci, czy raczej masz na myśli te przeciw grypie? Domyślam się, że te drugie. Problem w tym, że obszukałam cały internet i wszędzie piszą, że te nie są przymusowe, mało tego, każdy kto chce się szczepić musi sam za nie zapłacić od 30 do 75 zł. Tak więc na razie nie bardzo jest przeciw czemu protestować. Mam nadzieję, że nie zaskoczą nas nagle, z dnia na dzień wprowadzając jakiś stan wyjątkowy. Z tym RM dobry pomysł, oczywiście jeśli Rydzyk ma podobne poglądy na szczepienia jak my. A co jeśli jest za? Słuchał ktoś, co tam o tym gadają?

  13. Myślę przede wszystkim o szczepieniu dzieci, o likwidacji przymusu szczepień. Moje są już dorosłe, ale chętnie włączę się w akcję, bo już kiedyś podobne działanie z dobrym skutkiem ćwiczyłam. Będę na spotkaniu na temat medycyny komórkowej w Gdańsku, zapisałam się wraz ze znajomymi (w tym lekarzami i farmaceutami). Na stronie grypa666 jest adres Zuzanny i można się zapisać na spotkania w kilku miastach. Mam nadzieję, ze dojdzie do skutku. Będzie okazja spotkać ludzi myślących i pogadać o zorganizowaniu akcji. Co do RM to nie słucham, ale mam w rodzinie słuchacza i podpytam, natomiast gdzieś czytałam, ze p.Michałkiewicz b.ceniony na antenie RM wypowiadał się przeciw szczepieniom na nowa grypę, spróbuje to odszukać.

  14. Właściwie to NIE MA przymusu szczepień. Przymus wynika wyłącznie z nieznajomości prawa i z łamania Konstytucji. Prawo jest po naszej stronie, ale praktyka urzędasów jest taka, że przysyłają wezwania i straszą policją oraz sądem. A co jest naprawdę kuriozalne, to to, że sądy nakazują rodzicom szczepić i nakładają kary pieniężne, a nawet grożą odebraniem dzieci. Tak więc urzędy i sądy łamią prawo, a ludzie czują się zastraszeni i zwykle robią, co im każą albo kombinują, żeby uciekać z dziećmi za granicę. To jest totalne bezprawie. I przeciwko temu powinniśmy się zjednoczyć. Moje dzieci też są dorosłe, ale muszę myśleć o tym, co będzie, jak uczynią mnie babcią. Na razie moi synowie doszli do wniosku, że ten świat nie zasługuje na to, żeby powoływać do niego dziecko i skazywać je na życie w tej rzeczywistości, ale kto wie… Człowiek strzela, pan Bóg kule nosi (odpukać).

  15. PS. Zapomniałam o dokumencie, który stworzył dr Jaśkowski dla tych, którzy chcą uniknąć szczepień. Jeśli lekarz próbuje Was zmusić do szczepienia dziecka przedstawcie mu taki oto formularz:

    OŚWIADCZENIE

    Ja, niżej podpisany oświadczam, że szczepionka (tutaj nazwa szczepionki)_________

    Wyprodukowana przez:_____________________Seria i numer:___________________________

    Zawierająca następujące składniki:____________________________________________________

    Zastosowana jest, celem zapobiegnięcia: (nazwa choroby) ___________
    Ta szczepionka wolna jest od wszelkich zanieczyszczeń i aplikuje ją dzisiaj………………………
    Panu/Pani/Dziecku (imię nazwisko, data urodzenia)
    _______________________________________________

    Zapewniam, że zastosowana szczepionka jest absolutnie bezpieczna i nie zagraża życiu ani zdrowiu.

    Nie powoduje żadnych bezpośrednich szkód ani tez późniejszych komplikacji zdrowotnych takich jak paraliż, uszkodzenie mózgu, ślepoty, gruźlicy, rakowego owrzodzenia w miejscu zaszczepienia lub gdzie indziej, uszkodzenia nerek, zapalenia wątroby itp.

    Zapewniam że zaaplikowana szczepionka przez _____ lat zabezpiecza szczepione dziecko przed ta wyżej wymienioną chorobą.

    W przypadku wystąpienia w/w choroby przed tym okresem, zobowiązuję się do dobrowolnej wypłaty (bez procesu sądowego) odszkodowania w wysokości 20 średnich wynagrodzeń wg GUS.

    W przypadku wystąpienia psychicznych lub fizycznych powikłań w związku z dzisiejszym zaszczepieniem, zobowiązuję się, pokryć wszelkie koszty leczenia, rehabilitacji a w przypadku trwałych następstw renty inwalidzkiej będącej równowartością 2 średnich rent ZUS. Jednocześnie w przypadku wystąpienia tych powikłań, wypłacam zaliczkowo na poczet leczenia 5 średnich wynagrodzeń wg GUS.

    Wypłata odbędzie się bez odwlekania i wzywania sądów. W przeciwnym przypadku wysokość odszkodowania będzie podwojona.

  16. Waldek1984 umieścił jeszcze jeden śmieszny film, naprawdę świetny, może powinniśmy wziąć przykład z Londyńczyków i rozpocząć podobną akcję? Staropolski zwyczaj nakazywał wyśmiać diabła, wtedy stawał się on niegroźny. Władza jest jak diabeł, rozbroić ją można tylko śmiechem.

  17. możemy wspólnymi siłami poddać q wątpliwość druzgocącą prawdę poety :

    … „szczęśliwy, kto jeszcze może mieć nadzieję,
    kto wynurzyć się z morza pomyłek jeszcze może.
    Czego nie wiemy, czego nam brakuje –
    to zaś co wiemy, na nic zda się!”

    słowa Fausta Goethego

  18. Przeczytałem wszystko, imponujące, budujące…

    …tylko przestańcie z tym Rydzykiem. Potraktuje się nas jak radiomaryjnych oszołomów i tyle z tego będzie. Dlaczego mamy używać owieczek Radia Maryja do protestowania za nas, kiedy tak naprawdę sami psujemy sobe tym opinię? Przecież świat „ezoteryczny” że tak umownie nazwę, powinien wystepować z INNYCH stanowisk, nie chrześcijańskich ani racjonalistycznych. Nie powinno być tak, że za każdym razem jak na wikipedii jest np. „krytyka traktatu lizbońskiego” to w tej sekcji napisane jest tylko o fanatycznych katolach, którzy krzyczą że TL to zdrada Polski. Ja ich pieprzę, sarmatów zakichanych, założę się że oni mają gdzieś przymus szczepień, ojca Rydzyka można przekupić tak łartwo, że z dznia na dzień zmieni poglądy (pamiętacie referendum europejskie?). Po co nam to, jeszcze się skompromitujemy związkami z takimi ludźmi…

    Powinna być krytyka z RÓŻNYCH stron, żeby dac rządowi do myślenia. Tak jak powinna być krytyka Traktatu od strony Codex Allimentarius i od strony milośników dobrego żarcia i medycyny, tak samo ze szczepieniami. Krytyka ze strony tych, którzy walczą o wolny wybór i o świat w którym rząd nie truje swoich obywateli.

    A jakby to O.Rydzyk na antenie skomentował? „Zydomasoneria u władzy, otruć nas chce, kochani, otruć… a ja wam mówię, że to Szatan. Szatan. Dlatego siać, trzeba siać, kochani… Pamiętajcie, wpłaty na konto fundacji Radia Maryja…”

    itp.

  19. Napisałam kilka dni temu króciutki tekst „przeciw szczepieniom”. Przybiegła do mnie na blog grupka obrońców szczepionek, niektórzy z nich z wyjątkowo głupią argumentacją.

    Uważają się za racjonalistów, niemniej argumentują jak ludzie zupełnie pozbawieni rozsądku, ale za to z syndromem osoby wszystko-wiedzącej.
    http://moon5.wordpress.com/2009/10/01/szczepionkowy-biznes/

  20. Szczepienia nie są przymusowe, ale prawie wszystkie dzieci rodzą się w szpitalach i w ciągu kilku godzin po urodzeniu dostają szczepionkę przeciw gruźlicy i żółtaczce, która jest szczególnie niebezpieczna dla noworodków. Kto dopuścił szczepienie na żółtaczkę maluchów ? cisza. Nim rodzice pomyślą dzieci już są w szpitalu zaszczepione, a powinno być tak, że matka podpisuje wcześniej zgodę na szczepienie i to powinno być rutyną, a nie szpikowanie dzieciaków rtęcią.
    Mnie z Rydzykiem będzie po drodze, jeśli wystąpi przeciw szczepieniom i truciu narodu, ale tylko w tej sprawie, czasem cel uświęca środki. Etykietka oszołomów i tak jest przypięta do przeciwników szczepień, zwolenników homeopatii i naturalnych metod leczenia. Mnie to wisi, co jeden, czy drugi będzie gadał, zasada obrzucania błotem, coś się zawsze przylepi, jest dość powszechna, ja i tak zamierzam robić to, co uznam za słuszne. Dziwię się, że cisza panuje na temat lobby farmaceutycznego, oni zgarniają dla koncernów większe pieniądze niż hazard i wszystko legalnie.

  21. @ Eliszka, kup ostatniego Nexusa, są tam ważne teksty dla Ciebie o MMS i boreliozie. Sorry, ze pod tym wątkiem dyskusji.

  22. E tam cisza na temat lobby farmaceutycznego.

    Gazeta Wyborcza publikuje jakiś wywiad „byłem szczurem korporacji”, gdzie indziej mówi się o wyłudzaniu zatwierdzeń szczepionek…

    …inna sprawa, że gość, o którym był ten artykuł z GW, napisał w komentarzach na stronie, że Gazeta zmanipulowała 90% materiału, że większość z tego to fikcja i że bardzo chętnie by się dowiedział gdzie np. jestjego willa, o której się tak rozpisują. 🙂 No, ale to tym bardziej dziwne. Znaczy że GW podkręca antykorporacyjną atmosferę, naginając fakty? Co teraz jest „trendy”, bo ja już nadążyć nie mogę? Teraz, znaczy w mainstreamie. Wypada pisać o kontrowersjach dot. szczepionek, na razie raczej w stronę „antyszczepionkowcy bzdury gadają”, ale jednak się o tym pisze. Wypada pisać źle o korporacjach, ale nigdy o tym, że sam korporacjonizm jest zły. Wypada czasem walnąć coś „alternatywnego” jak wywiad z Baumanem (o dziwo, bo Żakowskiego uważam za kretyna)… No nie wiem.

  23. Żakowski robił co mógł, zadając kretyńskie pytania, ale nawet na najbardziej kretyńskie pytanie da się mądrze odpowiedzieć. Kretynem to on nie jest, jako kretyn nie zrobiłby takiej kariery, on jest tylko idealnie dyspozycyjny. Zaraz zajrzę do tych komentarzy, szkoda, że nie podałeś linku, bo nie wiem, czy znajdę.

  24. Tak Mario – takim złośliwym trollom jak Bart i spóła należy powiedzieć stanowczo: Nie!…nie wnoszą niczego konstruktywnego, tylko potrafią mącić i zżerać naszą energię…a szkoda jej dla takich darmozjadów…:)))

    Jak tylko się da, dawajmy te informacje o szkodliwości szczepionek wszystkim, jak tylko to jest możliwe…to zawsze da jakiś efekt…ostatnio ktoś mi telefonicznie podziękował za maile w tym temacie, chociaż sie nie spodziewałem…więc warto…:)

    Super fajne te wesołe filmiki z ulic Londynu – goście super sposób znaleźli na informowanie innych…wspaniałe i podtrzymujące na duchu…ludzie się budzą i to daje nadzieję…:)

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.