Przeżyłam mały kataklizm

Właśnie wróciłam do wirtualnego życia po istnym końcu świata, jaki zdarzył się w moim osiedlu. W poniedziałek o 5 rano rozszalała się nad Józefowem gwałtowna burza. Waliło piorunami, że aż strach, a kiedy w pewnym momencie nastąpił jednoczesny błysk i huk i zaczęły wyć wszystkie alarmy samochodowe oraz alarm na budynku, wiedziałam, że kiepsko z nami. Już raz coś takiego się zdarzyło, jakieś dwa lata temu i byliśmy wtedy odcięci od świata. A co najgorsze, alarm na domu wył wtedy jak opętany przez całą dobę i nikt nie umiał go wyłączyć.

No i okazało się, że moje przewidywania były słuszne.

Spalone domofony na klatkach schodowych i brak połączenia z internetem. Zadzwoniłam do dostawcy  dowiedziałam się, że piorun uszkodził jakieś urządzenia elektryczne i popalił różne inne, w tym te, które dostarczają nam sygnał internetowy. W niektórych blokach podobno nie było prądu. Na szczęście u nas był. Synowi spaliła się karta sieciowa. Mieliśmy wyjątkowe szczęście, że tylko karta, a nie wszystkie komputery. Następnym razem będziemy ostrożniejsi i wyłączymy z sieci wszystkie urządzenia.

Na szczęście awaria została usunięta i znowu mogę się dowiedzieć, co się dzieje w świecie 🙂

4 myśli nt. „Przeżyłam mały kataklizm

  1. O rany, okazuje się, że rzeczywiście trzeba odłączyć wszystko w czasie takiej burzy. Przeczytałam, że w moich ukochanych Bieszczadach piorun trafił w grupę turystów, byli gdzieś na Wetlińskiej. No takie mamy lato tego roku.

  2. Takie wściekłe burze mamy już od kilku lat. Dawniej takie rzeczy się nie zdarzały. To się zaczęło, kiedy mieszkałam przez 5 lat na warszawskim Gocławiu (wyprowadziłam się stamtąd 5 lat temu). Wtedy raz po raz podawano wiadomość, że piorun zabił lub poraził kogoś w Warszawie, w samym centrum miasta. Od czasu, kiedy mieszkam w Józefowie to już chyba trzecia taka burza. Pierwsza powyrywała drzewa i spaliła podstację TRAFO w Falenicy, druga popaliła u nas na osiedlu domofony i internet i teraz ta, zdemolowała to samo co poprzednia. Trzeba uważać, bo słyszałam już nie raz, że ludziom popaliło twarde dyski w komputerach.

  3. Nie zazdroszcze nikomu takiego przezycia. Pamietam podobna burze z dziecinstwa. Wychowywalam sie u babci na wsi i wprawdzie nie bylo zadnego wycia syren czy alarmow ale do dzis pamietam przerazajace grzmoty, blyski na czarnym niebie(w poludnie)i olbrzymi grad. Babcia zatykala wybite okna poduszkami i pierzynami a ja modlilam sie jakimis dziwnymi slowami. Wiem, ze ojciec mial siniaki na plecach od gradu bo nie mogl wprowadzic krowy do stajni.
    A’propos jeszcze zaklocania ciszy nocnej, to tu jest to nie do pomyslenia. Policja przyjezdza i zbiera od awanturujacych sie po 20 euro, jesli sie nie myle, jak to nie pomaga to moga tak co chwile zbierac forse. Wiekszosc siedzi cicho po I zbiorce.

  4. Czy to nie objawy zmian zachodzących na Ziemi od jakiegoś czasu ???

    W Nautilusie.org.pl był swego czasu artykuł o przepowiedni indyjskiego guru,że w 2010 r. będzie nam odebrana energia – to było takie ogólne stwierdzenie bez podawania szczegółow o jaka energię chodzi.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s