Flecista z Hameln

Dzisiejszy wpis będzie nieco enigmatyczny…

Czy znacie legendę o fleciście z Hameln? Bajkę o nim napisali bracia Grimm. A z bajkami tak jest, że zwykle mają one drugie, bardzo „okultne” dno. Prostaczkowie i małe dzieci odczytują bajkę dosłownie, a ci, którzy WIEDZĄ doszukują się w niej ukrytych, symbolicznych treści. I ta bajka oczywiście jest niezwykle wprost symboliczna.

Zadałam dziś pytanie mojemu Opiekunowi (temu tam na górze), kim jest pewna popularna na tym blogu postać, nad której prawdziwą misją łamią sobie głowy bywalcy forów i portali zajmujących się tropieniem spisku Iluminatów. Padają tam wręcz określenia „agent”, „prowokator” itp. Coś w tym jest, bo facet jest totalnie niezatapialny.

Mój Opiekun jest dość figlarnym osobnikiem i bardzo rzadko udziela mi odpowiedzi wprost. Zwykle lubi się ze mną podroczyć i bywa, że muszę czekać kilka dni, aż zdarzy się coś symbolicznego, co naprowadzi mnie na trop. Tym razem jednak… natychmiast zobaczyłam flecistę!!!

I wtedy przypomniałam sobie, jak to się wszystko zaczęło…

Moje pierwsze zetknięcie z tą osobą było dość charakterystyczne. Otóż mam „wbudowany” w swoją psychikę system ostrzegawczy, który zawsze stawia mi „szlaban”, kiedy wchodzę na niebezpieczne terytorium. Nie chodzi o to, że nie wolno mi tam wejść (bo mi wolno wszystko ;)), ale o to, że otrzymuję ostrzeżenie w postaci krótkotrwałego lęku. Ten lęk informuje mnie, że muszę uważać i nie dać się zwieść pięknym i lucyferycznym treściom tam głoszonym. Tamtym razem wprost mnie odrzuciło do tego stopnia, że zamknęłam stronę www i postanowiłam tam więcej nie zaglądać. A czego szukałam na tej stronie? Znajomy podał mi link, bo była tam mowa o monumencie w Georgii. Przeczytałam i uciekłam, zastanawiając się, o co w tym wszystkim chodzi. Po tym incydencie pozostał ślad w moim forum, gdzie na gorąco podzieliłam się swoimi zdecydowanie złymi odczuciami w związku z tą sprawą i całą tą stroną.

Ale potem…

Potem natknęłam się w wielu miejscach na wzmianki o tym monumencie i o tej osobie. Zaczęłam uważnie przysłuchiwać się temu, co facet gada i z lekka mnie przytkało. Jak na mój rozum i moją intuicję gadał prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Nie udało mi się go przyłapać ani razu na fałszu. Hmmm… zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem moja intuicja nie wywiodła mnie w pole. I nawet już prawie w to uwierzyłam. Byłoby to bardzo, ale to bardzo dziwne, ale pomyślałam sobie, że kiedyś musi się zdarzyć ten pierwszy raz. W końcu nikt nie jest nieomylny. Na szczęście dziś wpadłam na pomysł, żeby po prostu spytać…

Czy powinnam wywalać tu kawę na ławę?

Powiem więc tak: facet rzeczywiście gada prawdę. Nic a nic nie kłamie.

Ale nie idźcie za nim.

Ta prawda to melodia fletu. Pójdziecie tam, gdzie was zaprowadzi i znajdziecie się w rzece.

Jego wiedza ma charakter lucyferyczny. A wiecie, co się dzieje, gdy uwierzycie Lucyferowi? Odda was w ręce Arymana (a dokładnie: we władanie „boga osobowego”) i skończy się fajna zabawa.

Lucek to taki fajny koleżka, który lubi ludzi inteligentnych, uczciwych i idealistycznych. Bezrozumne baranki go nie interesują. One i tak trafią w ręce „zbawiciela” z rzeźnickim nożem. Stworzenia inteligentne tam nie wlezą, więc trzeba wysłać kogoś uczonego, wygadanego, charyzmatycznego i koniecznie… prawdomównego! Żadnego kitu, bo się spryciarze zorientują i uciekną.

33 myśli nt. „Flecista z Hameln

  1. Faktycznie enigmatyczne. 😉

    Nie podałaś jego tożsamości. I tutaj kryje się dowcip, ponieważ chcąc ostrzec konkretnie, zrobisz mu reklamę. Ale może to tylko ja jestem taki niedomyślny. (Nie chce mi się również podążać śladem monumentu.)

    Bez tego z kolei, ostrzeżenie jest mało skuteczne.

  2. Choć czytam Pani bloga od dłuższego czasu, jest to mój pierwszy post, więc wypada się przywitać 🙂 Witam i pozdrawiam serdecznie.
    O monumencie w Georgii czytałem w kilku miejscach, ale nie potrafię skojarzyć, o jakiej stronie Pani pisze, może trochę więcej wskazówek?
    Jeszcze małe pytanie: czy to Pani zaczęła niedawno zamieszczać artykuły na jednym z portali publicystycznych? Pytam, bo jeden z użytkowników ma bardzo podobny styl pisania i podobne poglądy 🙂
    Pozdrawiam

  3. Tak naprawdę po przeczytaniu tego wpisu kojarzą mi się z nim 2 postacie: amerykański kongresmen który zyskał olbrzymią popularnosc w ostatnim czasie
    oraz osoba która robi bardzo wiele by ujawniac spiski swojego rządu i przynosi jej to wiele popularności z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego w takim razie ten facet nadal może otwarcie głosic swoje poglądy. Możliwe że to właśnie jego ma na myśli Astromaria. Spotkałem się z teorią która mówi że działa on po to, by tak jak mówi Astromaria angażowac inteligentnych ludzi do walki z tym całym złem nas otaczającym. Tym samym wystawiając ich na świecznik by w przyszłości zostali zlikwidowani jako pierwsi.

  4. Trochę się zdziwiłam, że jesteście tacy niedomyślni. Widocznie nie bywacie na portalach i forach dyskusyjnych poświęconych temu tematowi. Gdybyście bywali, to byście wiedzieli, kogo podejrzewa się o agenturę.

    @ Aubrey: facet nie potrzebuje reklamy, bo sam ją sobie robi. Natomiast zgadzam się, że jeśli nie wiesz o kim piszę ostrzeżenie jest nieskuteczne.

    @ Vortex: witam i zachęcam do komentowania. Strona o której wspominam prawdopodobnie nie jest w stanie wystraszyć nikogo (poza mną), ponieważ nie ma na niej nic, co w jawny sposób zdradzałoby jej misję. Ale głosi ona poglądy, które wzbudzają mój niepokój, jak każda skrajność światopoglądowa (np. jednakowo niepokoją mnie fanatycy religijni jak i ateiści). Dla ułatwienia powiem, że jest to strona angielskojęzyczna, ale ma wersję polską i są na niej takie kudłate, żrące trawę barany. Jak wiadomo – stado baranów to nie jest to, do czego chciałabym przystąpić.
    Na tym portalu publicystycznym to nie ja, ale bardzo chętnie poznam osobę, która to robi, więc jeśli można poproszę o link.

    @ Droopie: Kiedy to napisałam pomyślałam sobie, że podejrzenie może paść na senatora, ale to nie on. Senator jest OK, odbieram go bardzo pozytywnie. I to, co piszesz na końcu to jest właśnie to, co podejrzewam: obozy FEMA już są gotowe na przyjęcie „lokatorów”, trzeba tylko wiedzieć, kogo złapać i tam osadzić.

  5. Bylam na niej okolo 10 – 11 rano. Nie trudno dorwac sie do tego tekstu ale wskazowka o OWCY na glownej wszystko wyjasnia. Co do znieksztalconego linka… taki moj obyczaj, najpierw „obczaj”, pozniej klikaj 😉

  6. Odrzuca mnie od Alexa Jones, całkiem pozytywnie za to odbieram Davida Icke. Wg tego pierwszego to wszystko będzie ok jak tylko wyślemy bankierów, polityków – spiskowców do diabła. A rządzić będą „uczciwi przedstawiciele”…

  7. No właśnie. Jakiś czas temu tez się zastanawiałem dlaczego osoby takie jak on pozostają bezpieczne, skoro mówią prawdę i doszedłem do podobnych wniosków co wy. Jednak czy już samo interesowanie się taką tematyką nie stawia na świeczniku? Myślę o tym, że przecież w Internecie zawsze zostawia się ślady i my jako ludzie, którzy takie strony odwiedzają(nie tylko stronę pana X, ale i np. tego oto bloga) albo zostawiają po sobie różne pamiątki w postaci wypowiedzi na forach i blogach, wystawiamy się na widok i jeśli komuś przyjdzie kiedyś do głowy na podstawie adresów IP wchodzących na „niebezpieczne strony” sporządzić listę osób do odstrzału, to pewnie i my się na niej znajdziemy. Może temu też ma służyć Internet i wolność poruszanych tematów, jaką gwarantuje. Przy dzisiejszych możliwościach i okolicznościach wydaje mi się to być całkiem sprytnym i chyba najskuteczniejszym sposobem oddzielenia „ziarna”, czyli ludzi łatwo dających się manipulować, od „plew”, czyli tych, którzy starają się wiedzieć i widzieć więcej niż inni.

  8. Są bardzo przekonani o swojej przewadze i potędze. Kontrola jest absolutna, ludzie dają się dowolnie prowadzić.
    Bez jakiegoś nowego czynnika w tym układzie niewiele się zmieni…
    To nowe to otwarcie częstotliwości wibracji w większym spektrum, mają problem „TAMA” już przecieka 🙂 Stąd intensywna kontrola częstotliwości – EM z urządzeń elektronicznych (pomijając już programowanie mediów). Przed zasięgiem GSM można się schować chyba już tylko pod ziemią – bo jest nawet w wysokich górach…
    Wiadomo było że nie poddadzą się tak po prostu…
    Pewnego dnia nie będzie do tego wszystkiego prądu.
    Zmierzamy do rzeczywistości 4 poziomu…Walka z pomocą ich zabawek nic nie da, bo są doskonale przygotowani do wszelkich zamieszek. Dobrze jest wiedzieć jaką genialną konstrukcją jest ludzkie ciało…

  9. @ Thor: zauważ, jaka jest różnica między tym, jak do swojej pozycji dochodził Icke, a Jonesem. Jones jakoś tak jakby nagle wypłynął, zaczął krzyczeć i bach: jest gwiazdą. A Icke? Ten facet to po prostu bohater i twardziel nad twardziele. Mało kto wytrzymałby to, przez co on musiał przejść. Widziałeś jego film biograficzny „Czy miałem rację?” Jak się patrzy na to, co wyprawiała władza, żeby mu zamknąć usta, to aż trudno uwierzyć, że to przetrwał.

    Co do tego co piszesz o GSM: to chyba mały pikuś. Nie wiem ile prawdy jest w opowieściach o Blue Beam, ale z HAARP sprawa jest o tyle jasna, że ten inż. Eadlund (mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska), który pracował przy tworzeniu tego systemu odszedł od niego i teraz ostrzega przed skutkami działania tego draństwa. Kto nie widział, niech poszuka filmu „HAARP. Dziury w niebie”. Jest z polskimi napisami.

    @ Milko: już od dawna jesteśmy na widelcu. Władza kopiuje wszystkie twoje maile, nie tylko te z gmaila. Każdy mail musi przejść przez serwer, a tam jest tworzona jego kopia. Władza kopiuje wszystkie twoje sms-y, nawet te o przysłowiowej d. Maryni. Anonimowość w sieci jest możliwa tylko wtedy, kiedy ty chcesz się dowiedzieć, jaka szuja ci paskudzi na blogu czy stronie. Ale w drugą stronę, kiedy trzeba ustalić co ty robisz, gdzie zaglądasz i co ściągasz już anonimowości nie ma. Bo ty jesteś potencjalnym terrorystą, więc władza musi się przed tobą bronić.

    Ale nie martwmy się, Dawid pokonał Goliata… Nie siłą, ale inteligencją i sposobem.

  10. Z osobą AJ spotkałem się tylko raz oglądając bardzo tandetny film „Bohemian Grove”, potem jakoś nie miałem ochoty na dowiadywanie się co ten pan ma do powiedzenia, nie odbieram jego osoby pozytywnie. Słyszałem też (chociaż akurat to może nie być prawdą), że Jones był/jest fanem niejakiego D.Koresha – przywódcy apokaliptycznej sekty „spacyfikowanej” przez agencję rządową USA na początku lat 90tych.

  11. O, nie słyszałam o tym… w sumie, kto wie?

    Z tym Koreshem to była niezła afera i do dziś tej sprawy nie wyjaśniono. Podobnie jak z sektą Jima Jonesa. Być może Koresh był „bad boy”, ale ta masakra, którą urządziły tam służby specjalne to był prawdziwy horror.

  12. Z ciekawości sprawdziłem – nawet w życiorysie AJ na angielskiej wikipedii można znaleźć coś takiego:
    In 1998, Jones spearheaded an effort to rebuild the David Koresh-led Branch Davidian compound/church near Waco, Texas. He often featured the project on his cable access program and claimed that Koresh and his followers were peaceful people who were murdered by Attorney General Janet Reno and the ATF (Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives) in the infamous Waco Siege.

  13. Alex Jones zaprowadzi ludzi do konfrontacji której nie wygrają… Nie idzie w jego materiałach znależć gadzich powiązań władców.
    Dawid Icke mówi o historii przejęcia ludzkości przez gady, wyjaśnia mechanizmy tworzenia rzeczywistości (myśl) i po prostu „lampka jest zielona” 🙂
    http://www.youtube.com/results?search_type=&search_query=the+freedom+road+pl&aq=1&oq=the+freed
    Co do GSM to wiele wskazuje na to badania nad wpływem telefonu komórkowego zostały zapłacone…
    Wielogodzinna ekspozycja mózgu na wielokrotnie większą energię (od normalnej tła) ma być bezpieczna ?

    Rosjanie chyba też coś takiego jak HAARP budowali:
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czarnobyl_i_niewyjasniona_tajemnica_oka_moskwy_85191.html

  14. O rany, ten film z popcornem naprawdę mocny, dodałam go do ulubionych. Oczywiście w Brainiacu też niby robili podobne doświadczenie, tylko że z jajkiem, i oczywiście jajko się nie ugotowało, chociaż komórek była cała góra, ale ja podejrzewam, że ten program jest ciut zmanipulowany.

    Ja na szczęście prawie nie gadam przez komórkę, ale są tacy, co już chyba mózgu nie mają. To tak, jakby wsadzili głowę w mikrofalówkę. Zgroza. Ale może to wszystko jest Nagroda Darwina – ci ludzie sami się wyeliminują? Ci, co nie słuchają ostrzeżeń i lekceważą zagrożenia są skazani na zagładę. Nażrą się aspartamu, bo zdrowszy od cukru i będą unikać trujących witamin… to straszne, ale ludzie naprawdę wierzą medialnej propagandzie.

    A ten ruski HAARP, to ciekawe. Słyszałam, że ruscy też mają swoją instalację, ale nie miałam pojęcia, że to jest w Czarnobylu. To rzuca nowe światło na całą tę historię. O tym się nie mówi, dzięki za linki.

  15. Banany są bardzo niebezpieczne, bo można się poślizgnąć na skórce, co grozi śmiercią lub kalectwem.
    Niestety (a może na szczęście), nie mam tych zabójczych owoców. Popcornu niestety też, a w święta pewnie nie kupię, bo sklepy zamknięte. 3 telefony się znajdą, więc gdyby był popcorn, doświadczenie da się przeprowadzić. Ale i tak prędzej czy później da się to zrobić…

  16. Banany z Biedronki polecają się na święta 🙂

    O EM warto poczytać:
    „…Najczęściej wymienia następujące efekty obserwowane
    u użytkowników telefonów kom.:

    * ból głowy, zawroty, bezsenność
    * wzrost ciśnienia krwi
    * zaburzenia pamięci (krótkotrwała utrata pamięci)
    * zaburzenia wzroku
    * zaburzenia słuchu
    Kobiety w ciąży powinny ograniczać korzystanie z telefonów komórkowych. Pole elektromagnetyczne ma niekorzystny wpływ na płód. Zbyt częste przebywanie w wysokim natężeniu pola elektromagnetycznego może nawet spowodować poronienie.
    Obawa ludności przed szkodliwym działaniem pola elektromagnetycznego jest więc uzasadniona…”

    To zbyt młoda technologia, trzeba poczekać co się stanie z użytkownikami po latach (czy nie wystąpi wzrost zachorowań na raka mózgu np.) wszystko to jest trudne do udowodnienia.
    Chodzi o efekt który być może wystąpi, a może nie, nie wiadomo też na jaką skalę i będzie go trudno powiązać z GSM.

  17. robią wrażenie filmiki, ‚strach się bać’ normalnie, teraz przecież dzieci szkolne są pod telefonami, w makrofalach podgrzewa się mleczko dla maluszka, a owoce…. rzadko kupuję banany, ale właśnie zrobiłam ‚ kopiec kreta’ wg dr Oetkera z bananami w środku, nieźle

    też filmiki włączyłam do ulubionych, pokażę dzieciom, choć komentarze przewiduję…

  18. No i właśnie – pytanie za 100 punktów: dlaczego telefonia komórkowa używa takich a nie innych częstotliwości? Zapewne „przez przypadek”. Ech, ten przypadek, jak ja go kocham 😛 Co bez niego zrobiliby naukowcy i politycy?

  19. Nie no, ten film z bananami to taki żart 🙂 Pod koniec tego filmu pojawia się nawet napis „don’t be credulous, stop believing everything you see on Internet without critical mind” On jest taką odpowiedzią na filmy o robieniu pocornu przy pomocy fal z komórek i Ipodów. W opisie filmu autor ironicznie dodaje: „Share this video with your friends and more importantly send it to the people who sent you the video of the mobile phones making the corn pop… ”

    nie mówię, że fale, jakie wysyłają komórki nie są groźne, ale z tym popcornem to nie uwierzę dopóki sam nie sprawdzę. Póki co podejrzewam, że to wielka ściema, która ma ośmieszyć teorie o szkodliwości fal emitowanych przez komórki i maszty radiowe. Bo, zakładając, że da się podważyć prawdziwość efektów doświadczeń z tych filmików, dowolny obrońca telefonii komórkowej może z łatwością posłużyć się takim oto argumentem (co prawda ad hominem): „patrzcie, w jakie bzdury wierzą nasi przeciwnicy! czy to są poważni partnerzy do dyskusji?! Popcorn z komórek? Hahaha”

    a co do bananów, to choć zjadłem dziś jednego, nie ufam im do końca, ale tylko dlatego, że moje wahadełko jakoś nie może się zdecydować czy ma dawać znaki na „tak” czy na „nie” z czym do tej pory nie miało problemu, ale promieniowania z ich strony jakoś się nie obawiam.

  20. No właśnie… film Zeitgeist chyba najlepiej wszystkich nauczył, że wszystko trzeba sprawdzać i nie wierzyć na słowo. Też to sprawdzimy w rodzinie przy okazji, jak się nam uda zebrać w grupie i zaopatrzyć się w popcorn.

    Bardzo możliwe, że te filmiki są produkowane na zlecenie firm telefonii komórkowej. To taka ukryta kampania. Były takie „tajne” reklamy, które udawały domowe video kręcone przez zwykłych ludzi, teraz być może przyszedł czas na inne akcje propagandowe. W sumie człowiek czuje się jak tabaka w rogu, bo jest mnóstwo różnych firm, które mają swoje interesy w tym, żeby ludzi ogłupiać. Nie mogą tego robić jawnie, więc możliwe, że wynajmują jakichś „nieznanych sprawców”, którzy robią to dla nich. Ale nawet jeśli nie da się zrobić popcornu telefonami, to jeszcze nie jest dowód, że fale są bezpieczne. Mózg jest delikatniejszy niż twardy popcorn.

    A czy banany są zdrowe? Pewnie nie, bo zbiera się je zupełnie zielone, bo dojrzałe nie przetrwałyby transportu i dopiero na miejscu się je „dojrzewa”. A to wymaga chemii.

  21. i jeszcze jeśli chodzi o mikrofale, to przecież szkodzą nam nie tylko komórki i mikrofalówki. To samo jest z telewizorami, komputerami, monitorami (a niektórzy z nas to siedzą przed nimi całymi dniami, co nie?). W jednym z channelingów Kasjopean powiedzieli oni, że bezpieczna odległość od telefonów komórkowych i innych obiektów, które emitują mikrofale, to 4 metry, choć było to w roku 1998, więc sporo mogło się zmienić.
    No i pozostają te maszty. pamiętam jaką ulgę odczułem jakiś czas temu, kiedy znalazłem się w miejscu bez zasięgu (gdzieś w górach). Jeszcze wtedy nie wiedziałem dlaczego, ale poczułem się fantastycznie. Ja wogóle jestem bardzo wrażliwy na tego typu energie i nawet kiedyś, kiedy miałem telefon na fale radiowe, jeszcze zanim zaczynał roznosić się dźwięk, wyczuwałem tę energię/falę i ostrzegałem domowników, że telefon zaraz zadzwoni, co po chwili rzeczywiście miało miejsce. Straszne nieprzyjemne uczucie, tylko,że ta okropna energia jest w miastach wszędzie. A ja na nieszczęście mam tuż za oknem jakiś wielki transformator i aż czuję „ciężar” emitowanych przez niego fal.
    No to się wygadałem, a oto link do ciekawego artykułu dla anglojęzycznych
    http://www.sott.net/articles/show/152196-Mobile-phones-more-dangerous-than-smoking-

  22. @ AstroMaria
    …”Były takie “tajne” reklamy, które udawały domowe video kręcone przez zwykłych ludzi, teraz być może przyszedł czas na inne akcje propagandowe. W sumie człowiek czuje się jak tabaka w rogu, bo jest mnóstwo różnych firm, które mają swoje interesy w tym, żeby ludzi ogłupiać. Nie mogą tego robić jawnie, więc możliwe, że wynajmują jakichś “nieznanych sprawców”, którzy robią to dla nich.”

    Robia tak od dluzszego czasu:
    http://www.pcworld.pl/news/339514/Kupujesz.w.Sieci.Uwazaj.na.falszywe.opinie.internautow.html
    Wspomina sie tam o firmie Belkin. A ze swojego doswiadczenia? Szukalem pare miesiecy temu nowej w miare wydajnej karty graficznej. Kiedy zaczalem porownywac parametry oraz ceny w najwiekszych znanych sklepach w Polsce trafilem na kilka identycznych opinii uzytkownikow na roznych stronach internetowych tychze sklepow, ktore bynajmniej nie mialy nic wspolnego ze soba.
    Przypadek to raczej nie byl.
    A w powyzszym linku jest ciekawy komentarz niejakiego „none” z 02-03-2009, 13:33. Aczkolwiek rownie dobrze moze to byc antyreklama pisana przez zawistna konkurencje.
    Marketingowcy powiedzieli: reklama jest prawem konsumenta do informacji. A juzci…
    Reklama kosztuje… wiec wiadomo co zginie w informacyjnym szumie… lub kto moze tworzyc ten informacyjny chaos na jedna modle. Ci ktorzy maja kase.

    Przy okazji prosze o jakiegos linka o rzeczowej polemice nt. filmu Zeitgeist. Jesli takowa gdzies byla udokumentowana.

    Co jest takiego dziwnego w czestotliwosciach uzywanych przez GSM? Bardziej bym widzial korelacje miedzy kuchenka mikrofalowa a sieca bezprzewodowa WiFi. Ale tu to jest tylko roznica w promieniowanej mocy i tym ze kuchenka w czasie uzytkowania musi byc bezwzglednie zamknieta (metalowy ekran). Wyciaganie magnetronu z kuchenki mikrofalowej (jak na fimie na YouTube) uwazam za totalnie nieodpowiedzialne przegiecie. Jak dla mnie to tak jakby ktos w domu naprawial lampe rentgenowska z aparatury do przeswietlen.

  23. Takie akcje opisuje też film o aspartamie – pozytywne opinie wypływały z firmy PR pracującej dla Searle. Teraz takie akcje prowadzi lobby atomowe. Napisz cokolwiek złego o energetyce atomowej, a od razu rzuci się na ciebie sfora wściekłych psów. Poza tym ci ludzie piszą dłuuuugaśne teksty na różne fora internetowe, między innymi na prawda2, gdzie dowodzą, że w Czarnobylu nic się nie stało. Za to muszą dostawać grubo więcej niż 20 gr. Może pisze im to pewien profesor ze Świerku? Firma w kryzysie, podobno meble mają z lat 70., więc trzeba rozruszać interes i poprzeć Tuska.

    „reklama jest prawem konsumenta do informacji” – dobre! Przed świętami kupowałam chemię w zaprzyjaźnionym sklepiku i poprosiłam o krem do rąk. Pani podała mi jakiś markowy, a ja się wykrzywiłam jakbym łyknęła octu, bo ten krem jest drogi i do d. Na co pani sprzedawczyni skoczyła w stronę półek i wyciągnęła jakiś zupełnie nieznany krem, jakiego w życiu nie widziałam, mówiąc „nie był reklamowany, ale jest naprawdę dobry”. No i tu wymiękłam… W aptece mam to samo, więc jak tylko tam wchodzę, to od razu krzyczę, że nie życzę sobie żadnego reklamowanego w TV g…, tylko prawdziwe leki, takie spod serca pani magister (i oczywiście naturalne, bez aspartamu). Płacę za to połowę, a nawet mniej niż ci, którzy wierzą reklamie i lubią kolorowe pudełka.

    Jeśli chodzi o Zeitgeist – nie widziałam żadnej rzeczowej dyskusji. Za to na podstawie badania zachowań internetów można pisać prace socjologiczne. Być może zresztą o to właśnie chodzi – rzucić taki „kontrowersyjny” film, podać w nim trochę prawdy, trochę niekoniecznie-prawdy, potem wysłać tam jakiegoś demagoga i niech mąci ludziom w rozumie. To pozwala badać podatność ludu na manipulacje. Na jednym bardzo znanym forum zdarzyło się coś takiego: wszyscy obejrzeli film, wpadli w zachwyt i prześcigali się w pozytywnych opiniach. Po czym przyszedł tam „zaprzeczacz” i wszystko, od początku do końca, równo opluł i skrytykował, rzucając jakieś nie do sprawdzenia dane. Był takim omnibusem, że wiedział wszystko o wszystkim, o mitach, o astrologii, o fizyce i chemii, o polityce, no po prostu padajcie narody. I wiesz co się stało? Wszyscy od razu przeszli na jego stronę. Po prostu szczena mi opadła ze zdumienia, jak łatwo sobie ich owinął wokół palca.

    Na tym filmie z popcornem na YouTube były jakieś małolaty. A małolaty bywają bardzo nieodpowiedzialne. Teraz być może świecą w ciemnościach.

    W tym Matrixie naprawdę nic nie wiadomo. Sowy nie są tym, czym się wydają… Jeśli oglądałeś wykład Iana Crane, to on pokazuje tam 3 odważnych facetów, którzy walczą z Codexem i firmami farmaceutycznymi. I nagle pojawia się dr Rima Leibow. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie jej życiowy partner, oficer, specjalista od psychomanipulacji. I tu od razu rodzi się podejrzenie, że jest to opozycja kontrolowana, a zadaniem tej pani jest wyeliminowanie z gry tych trzech uczciwych lekarzy.

    Tak działa ten świat… I bądź tu mądry.

  24. Jeszcze o AJ – ciekawych gości dobiera do swojego programu i przeprowadza miłą pogawędkę:

    Przypominam, że jego rozmówca to dziennikarz przeprowadzający ten „wywiad”:

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s