Derren Brown i ateiści

Mam poważną zagwozdkę i bardzo proszę tęgie umysły o pomoc w rozszyfrowaniu zagadki, która nie pozwala mi zasnąć. Tak już mam, że jako nie poddająca się hipnozie zatwardziała racjonalistka muszę wiedzieć, co jest grane i w jaki sposób różnej maści cwaniacy próbują mi zagrać na nosie.

Na BBC Entertainment leci teraz cała seria programów z udziałem Derrena Browna. Po obejrzeniu kilku filmów z jego wyczynami zaczynam totalnie wątpić w to, co widzę wokół.

Znałam trochę faceta już wcześniej, ale nie wiedziałam, że jest zatwardziałym ateistą, kumplem Dawkinsa i wrogiem newage’owych nawiedzeńców. Trochę to jest dla mnie dziwne, że cyrkowi sztukmistrze (np. James Randi), których uważałam za luzaków i ludzi z poczuciem humoru, których misją jest dobrze bawić publikę to tacy ateusze i materialistyczni fundamentaliści. Nie lubię żadnego fundamentalizmu, ani religijnego, ani racjonalistycznego, więc jest to dla mnie dość przykre odkrycie. Obcowanie z osobnikiem reprezentującym skrajny światopogląd dowolnego rodzaju jest dla mnie irytujące, bo nie lubię wciąż słuchać wyznań jego wiary, której nie podzielam i na którą taki osobnik świadomie lub podświadomie próbuje mnie nawrócić. Równie przykre jest dla mnie podejrzenie, że ci sztukmistrze pokazując swoje sztuczki gardzą tak naprawdę swoją (płacącą im i bijącą z uznaniem brawa) publicznością, uważając ją za stado głupich i bezmyślnych baranów, dających się robić w bambuko.

Ateista, który zamieścił te filmy na YouTube z dziką satysfakcją pisze tak:

Sceptyk, ateista i ‚psychologiczny iluzjonista’ Derren Brown odsłania tajniki pracy hochsztaplerów z dziedziny zjawisk paranormalnych.

Obnaża szarlatanerię ludzi ‚czytających w umyśle’, ‚nawracających dotykiem’ pastorów, newage’owych guru, ‚badaczy’ UFO oraz mediów ‚rozmawiających z umarłymi’.

Padają tam takie mocne (i jakże lubiane przez inkwizytorów) określenia, jak „hochsztapler” czy „szarlataneria”. Panowie materialiści walczą ze zjawiskami para oraz z religią z sobie tylko znanych powodów, a kiedy ich spytać dlaczego to robią z reguły odpowiadają, że ludzie zajmujący się tą działalnością to naciągacze, którzy wyciągają pieniądze z kieszeni naiwnych. Pytam: „czy z twojej też coś wyciągnęli”, a odpowiedź zawsze brzmi „nie”. No więc o co ci chodzi? Gdyby taki hochsztapler wszedł do twojego mieszkania i z twojej skarpety wyciągnął pieniądze, to miałbyś problem, ale jeśli ktoś z własnej, nieprzymuszonej woli oddaje komuś swoje pieniądze, to jest to, jak sądzę, wyłącznie jego sprawa. Po co wtrącać się do życia dorosłych ludzi? Skoro ateiści uważają się za krzewicieli tolerancji i np. bronią homoseksualistów, twierdząc, że wolno im robić co im się podoba, bo są dorośli i nikogo nie krzywdzą, to dlaczego ci sami ludzie zwalczają guru i pastorów, również nie krzywdzących nikogo? Jak ktoś chce im płacić, to płaci, a skoro ja nie chcę, to nie płacę. To jest dziwny fenomen ludzkiego umysłu, którego chyba nigdy nie zrozumiem.

No i teraz przejdę do sedna sprawy.

O co tak naprawdę chodzi ze sztuczkami tego Browna?

Czy osoby pokazane na tym filmie są autentyczne, czy podstawione?

Nie chodzi mi o „cudownie nawróconych” na chrześcijaństwo, bo to jest zwyczajna hipnoza.

Zahipnotyzowanemu można wmówić dosłownie wszystko, ateizm również, więc nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Chodzi mi o sztuczki, których dokonuje sam Brown odgadując rysunki, sny, czytając w myślach i udając medium rozmawiające ze zmarłymi. Podobno w jego własnym przekonaniu jest to „demaskowanie szarlatanów”.

Konkretne, przykładowe przypadki:

Pani autorka książek o UFO: Derren Brown idealnie zdiagnozował jej stan zdrowia i podejście do leczenia. Faktycznie, przed laty miała problemy z tarczycą i była operowana, ale już od dawna wszystko jest w porządku. Rzeczywiście, nie uznaje chemii farmaceutycznej, korzysta wyłącznie z ziół i pomocy medycyny niekonwencjonalnej. A więc bingo. Gdzie więc jest to rzekome oszustwo?

Kobieta w szkole dla jasnowidzów: była w innym pokoju i rysowała rysunki, a Brown odgadywał, co narysowała i ani razu się nie pomylił, co później mogliśmy zobaczyć na własne oczy. W więc znowu spytam: gdzie oszustwo?

Derren Brown jako medium: jeśli osoby, dla których robił „odczyty” nie były podstawione i nie kłamały, to muszę powiedzieć, że jego wyczyn zrobił na mnie wielkie wrażenie. Pytam więc, kto tu kogo oszukał i jak to zrobił?

Liczę na ciekawą dyskusję.

Info na YT: „Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie”, podaję więc tylko linki do nich:

Derren Brown – Messiah – część 1

Część 2

Część 3

Część 4

Część 5

Część 6

Część 7

Część 8

Ten film chyba widzieli już wszyscy, ale jeśli ktoś zaspał, to czas najwyższy go poznać:

35 myśli nt. „Derren Brown i ateiści

  1. Z ciekwością chciałam spojrzeć na te filmiki, ale niestety nic nię mogę odtworzyć. Są wszystkie zdeaktywowane i nie bardzo wiem dlaczego…?

  2. Masz rację, nie sprawdziłam, czy wszystko działa. Teraz widzę, że autor zablokował umieszczanie ich na stronach, tak więc podam tylko linki do nich.

  3. Robi wrażenie. 🙂 Tylko że postawiona teza nie została udowodniona, bo Brown wcale nie tłumaczy JAK tego wszystkiego dokonał, ani cóż to były za wielkie sztuczki. Równie dobrze wszytko mogło być ustawione…

  4. Pewnie większość z was nie ma BBC Entertainment, tam to dopiero są cuda! Z dzisiejszej porcji cudów najbardziej mi się podobały dwie: jak Derren zahipnotyzował studenta szkoły filmowej, opowiadając mu jednocześnie o horrorze klasy B z lat 50 „Atak lalek”. Potem wmówił mu, że go (Derrena) nie widzi i wyszedł z sali (a raczej z jakiegoś ciemnego piwnicznego lochu, gdzie się to wszystko działo). Potem wrócił, w ciężkiej kapocie i z zabandażowaną całą twarzą oraz w ciemnych okularach na tych bandażach. Student wytrzeszczył oczy, a wtedy Derren zaczął zdejmować powoli te bandaże i okulary. Kiedy skończył spytał: „co widzisz?” a przerażony student powiedział, że marynarkę. Derren spytał: „a nad marynarką?” a student odpowiedział: „nic, tylko ścianę”. Po tym Derren zdjął kapotę, czyli dla studenta po prostu znikł i stał się niewidzialny. Podszedł do stołu, na którym stała drewniana skrzynia i poruszył pokrywą. Student zamarł z wrażenia. Po kolejnym „samoistnym” poruszeniu się pokrywy zajrzał do pudła i z przerażeniem zobaczył tam lalkę. Wtedy Derren wyjął lalkę i posadził ją przed studentem, a temu oczy wyszły z orbit z przerażenia. Kiedy lalka wstała, student zaczął rozglądać się, czy gdzieś nie ma sznurków, na których ona się porusza, ale nic nie znalazł. Potem Derren podszedł do niego od tyłu i położył mu ręce na ramionach. Przerażony student odwrócił się, ale nikogo nie zobaczył, więc zupełnie zdurniał. Kiedy Derren go wybudził z hipnozy opowiadał, jak się wystraszył widząc lalkę, która się porusza. Był to typowy, ale bardzo śmieszny pokaz hipnozy.
    Znalazłam: http://www.youtube.com/watch?v=VTobS-09fBQ

    Druga sztuczka, chyba jeszcze fajniejsza (takiej nigdy nie widziałam): Derren przyszedł na próbę orkiestry kameralnej BBC i poprosił dyrygenta, żeby pomyślał o jakiejś znanej melodii, a następnie napisał jej tytuł na kartce w taki sposób, żeby nikt tego nie widział i położył tę kartkę odwróconą napisem do dołu na pulpicie. Potem związał dyrygentowi ręce z tyłu, poprosił, żeby orkiestra grała jakieś dźwięki, jak przy strojeniu instrumentów i wsłuchiwała się w otoczenie. Dyrygent miał sobie nucić w myślach tę melodię i dyrygować nią w wyobraźni, a orkiestra miała odgadnąć i zacząć grać to, co słyszy. Po chwili z ogólnego zgiełku zaczęło się coraz wyraźniej coś wyłaniać… była to „Oda do radości” Beethovena. Kiedy Derren odsłonił kartkę okazało się, że był na niej napisany ten właśnie tytuł.

  5. @ arvedui – po prostu ją zahipnotyzował i biedaczka nie mogła się oderwać od tej jezdni. On stale robi takie numery i to jest chyba dość proste.

  6. Aha, czyli Brown jest bardzo zdolnym hipnotyzerem (nie mam BBS, nie wiedziałam 🙂 ). Pokaz z nawracaniem rzeczywiście przestaje być niezwykły. Ciekawe czy w takim razie „zaprogramował” inne swoje ofiary żeby potakiwały cokolwiek im powie? Może jakoś zręcznie wytworzył w nich iluzje stanów które rzekomo mieli przeżywać? Np. choroba tarczycy tej pani od UFO. Zobaczcie że Brown zaczyna wykonywać dziwne gesty, krztusi się – może tu była jakaś sugestia hipnotyczna? A przy sztuczce z rysunkami mógł jakoś wcześniej w pozornie zwykłej rozmowie narzucić tej kobiecie co ma rysować i w jakiej kolejności…
    Jeśli tak, to jego popisy choć intrygujące wcale nie udowadniają że prawdziwa telepatia i inne zjawiska nie istnieją. On tylko zaprezentował że przy pomocy hipnozy można zrobić ludzi w balona.

  7. zgadzam się z Kingą – to bardzo utalentowany hipnotyzer i pewien, że istnieje tylko hipnoza – w której jest mistrzem. Poza nią nic nie widzi, w nic się nie wgłębia, bo własny kunszt uczynił z niego niewolnika.
    Przy okazji stawia się ponad innych – na sobie koncentruje uwagę i odgrywa TOTALNE GURU:))) „wiem, że nic nie wiem” – to nie jego motto.

  8. @ Astromaria – wiem jak to zrobił, ale wskaż mi kogoś, kto tak potrafi, niejako „z marszu”. chyba,że w tv była pokazana dopiero kolejna próba – jak w końcu udało mu się trafić na dość podatną osobę. ile osób jest podatne na „szybką” hipnozę?

    warsztat ujawnia film o specach od reklamy „subliminal message”. żeby wywołać u nich pożądany efekt, pracowało masę ludzi i potrzebna była całkowita koordynacja – osiągnął efekt „bombardowania” ich podświadomości konkretnymi treściami.

  9. Myślę, że chyba rzeczywiście największym problemem ludzkości, jest fakt, nie pytają, bądź nie ważą się pytać, a przyjmują treści serwowane jak na talerzu, bez bąknięcie …czy tutaj jest rzeczywiście wszystko w porządku, lub krytykują bezpośrednio i nadają miano hochsztaplerstwa i szarlatanerii. To zdanie tyczy się zarówno uczestników tych jak i samego Derren Brawn.Z mojego punktu widzenia wiele technik, który używa są technikami, do których się przyznają mentalni iluzjoniści. Paru już takich widziałam, a nawet raz miałam okazję brać w przedstawieniu na żywo. Rzeczywiście, to, co facet robił wahało się z mojego punktu widzenia między prawdą i fikcją. Grupa ludzi na przedstawieniu było ograniczona(ok. 200 osób), a do eksperymentów wybierał ludzi z widowni. Jedna z osób była mi z widzenia znana, stąd nie mogła być podstawiana, tylko zapomniałam(też dziwne) jak się nazywał, bo ma własną stronę.

    Obecnie w telewizji niemieckiej jest podobny program, tylko, że na żywo, ostatnio była nawet jakąś wpadka, babka mało nie straciła życia. Nie mogę niestety tutaj szczegółami operować, bo tego wydania nie oglądam, ale częściowo oglądałam pierwsze wydanie. Pewnie niektóre triki z pierwszego wydania można teraz na YT znaleźć
    Jeżli ktos ma ochotę to tutaj jest link do różnych filmików, które triki na żywo się rozgrywały, bez podejrzliwych cięć oczywiście na żywo , a na stronie to kto to wie .

    http://www.prosieben.de/show_comedy/next_uri_geller/

    Po tym pierwszym wydaniu wiem, że niektóre tylko wybrane triki wyjaśniali, ale tylko niektóre, dodając, że wykorzystywali w dużej mierze hipnozę i temu podobne techniki sugestywne.

  10. Sztuczki z hipnozą (ta kobieta na pasach czy student filmówki) są zupełnie oczywiste, każdy głupi tak potrafi, ale jak wyjaśnicie np. seans ze zmarłymi? Odczytał imiona tych zmarłych i ich cechy, czy tylko wmówił ludziom, że mieli takich bliskich, co jest nieprawdą? Tego nie rozumiem.

    Z rysunkami faktycznie mogło tak być, że zahipnotyzował niczego nieświadomą babkę i rysowała to, co jej kazał, ale sprawa z diagnozą tej ufolożki nie jest już tak oczywista.

    Poza tym w BBC często jako przerywnik między programami pokazują jak Derren podchodzi do jakiejś pracownicy supermarketu, mówi jej, że wie, ile ona ma kasy w portfelu (ona twierdzi, że nie ma pojęcia, bo nie liczyła), pisze coś na kartce, chowa w kopercie, potem zadaje jej kilka pytań „nie związanych” i każe żeby przeliczyła pieniądze. Okazuje się, że ma z dokładnością do kilku eurocentów tyle, ile on zapisał. Derren odchodzi, a facetka ze zdumienia zamienia się w słup soli. Jak to zrobił? Czyżby ona jednak podświadomie wiedziała, ile ma i jakoś mu to przekazała?

  11. Udało mi sie znależć tą osobę, o której ci pisałam. Facet przy tym co robi , podejmuje jednocxześnie próbę tłumacznia czy to co robi to rzeczywiście zjawiska paranormalne, czy tylko fikcja i iluzja. Jest sporo tych filmików, bo poszłam na jego przedstwienia dopiero po tym jak wcześniej jego widziałm w telewizji.
    Może masz ochotę zajrzeć, jednakże jest to wydanie po niemicku. Mówi się o nim Gedankenleser, a więc odczytujący myśli.

    Zajmuje to trochę czasu , a narazie muszę lecieć, spojrzę może jeszcze raz wieczorem, więc może trochę dokładniej się ustosunkuję i do tego o czym napisałaś.

  12. No tak, niemiecki jest dla mnie niestety problemem 😦

    Ale jak popatrzyłam na pierwsze sekwencje filmu to się domyślam, że facet ujawnia, jak się sprawdza podatność osoby na hipnozę. Jeśli nie może rozłączyć rąk, to jest zapraszana na estradę, a jak je rozłączy, to jest wrogiem pana magika i ma zakaz zbliżania się do jego pokazu (ten drugi przypadek to ja, hehe).

  13. Pytanie na kim KTO jest przedmiotem sztuczki? Ta kobieta czy ci co tam wystepuja czy MY, ogladajacy??
    Ja uwazam ze MY, a ci ludzie tam to zwyczajni aktorzy. Zadaniem sztukmistrza jest nabierac publicznosc a ogladajacy film zwyczajnie sie nabrali na to ze to prawda…

  14. Czyli uważasz, że to wszystko jest cynicznym oszustwem i zwykłym aktorstwem?

    Gdyby tak było, to „demaskowanie szarlatanów i hochsztaplerów” byłoby jeszcze gorszą szarlatanerią i hochsztaplerką… (dość typowe dla ateizmu i materialistycznego „racjonalizmu”).

    Moim zdaniem wszystkie sekwencje z hipnozą są autentyczne, natomiast to co piszesz może dotyczyć całej reszty.

  15. Obejrzałam jeszcze raz to, co sama ci poleciłam jak i filmy z Derren Brown. Wracając jeszcze raz, do ufolożki, myślę, że facet posługuje się w tym wszystkim technikami czytania w myśli, ale nie za pomocą jasnowidzenia(, choć, kto go tak dokładnie wie), ale ten facet, o którym ci pisałam wydał też książkę ( nie wiedziałam, że cos napisał) i z tego, co wyczytałam demaskuje w niej, jak czytać w myślach, bez szczególnych zdolności parapsychologicznych, tylko za pomocą obserwacji ludzi stojących naprzeciwko, za pomocą mimiki, gestów, mowy ciała- osobiście też bym się w tym kierunku skłaniała, bo sama raczej intuicyjnie korzystam z tego typu technik. Jak to robi, Thorsten Havener nie wiem, ale w krótkiej informacji opisuję, że w książce są i praktyczne ćwiczenia?

    http://thorsten-havener.com/index.html

    jak wejdziesz dalej , to stronę mozna na angielski przełączyc

    Interesujący jest filmik, w których klientka tylko za pomocą myśli, daje mu instrukcje, jak znaleźć przedmiot, który ukryła. I jeżli założymy , że pracuje tylko za pomocą mimiki , gestów i mowy ciała to jest to dla mnie wyobrażalne.

    Derren Braun w sumie z tego, co wyczytałam nie ukrywa, że w swojej pracy, jak mentalny iluzjonista posługuje, się technikami MAGI (a czymże jest magia w jego wydaniu, nie znalazłam) psychologii, sugestii i manipulacji. Stąd i kontakcie ze zmarłymi skłaniałabym się do czytania z myśli, bo można zauważyć, że początkowe pytania są jakby w próżnie skierowane, szukając odpowiedniej osoby, a później koncentruje się na konkretnej osobie. Czy jego techniki są podobnymi technikami jak to robi Thorsten Havener- nie wiem 🙂

  16. Tak, on każdy program zaczyna od inwokacji, że w swojej pracy posługuje się elementami magii, psychologii, czegoś-tam i… oszustwa!

  17. Zgadzam się z PrincessWhiteWolf -tylko,że…sens jest głebszy

    Kto pozwala na ingerencje w swój umysł-staje sie ofiara.
    A AstoMaria-nabrała nas na fajna wymiane zdan:)

    Ten geniusz- Derren Brown – to informacja i wiedza,gdzie,jak i za ile ja zdobyć + siła sugestii.Tego gościa szybko rozpracowałby dedektyw PARCO 🙂
    Zdolny gosc nie ma co -daje do myslenia
    Daje mu 4 z /pluskiem:).

  18. Witaj, Astromario. Z góry przepraszam, że nie w temacie.
    Przez przypadek, szukając w sieci programów Derrena Browna, znalazłem Twoje dawne wpisy związane z właśnie z nim. Czy mógłbym prosić abyś wypowiedziała się odniśnie tego jego programu?

    Słaba jakość filmu, ale lepszej nie znalazłem. Chiałbym poznać jakie jest Twoje zdanie nie tyle o Derrenie, bo te poznałem z Twoich wcześniejszych wpisów i komentarzy, ale o panu Joe i tym co robi.

  19. @ pwo: nie znam angielskiego na tyle dobrze, żeby zrozumieć o co w tym chodzi, więc poproszę wersję z napisami. Ponieważ nie mogę napisać „recenzji” tego, czego nie rozumiem, mogę tylko napisać co wiem z innych źródeł.

    Nie znam tego Joe Powera, ale znam takie osoby, jak Lisa Wiliams czy John Edward. Widziałam wiele ich występów i zrobiły na mnie spore wrażenie. „Racjonaliści” mogą mnie uznać za naiwną i głupią, ale trudno mi uwierzyć w to, że to wszystko jest oparte wyłącznie na oszustwie. Nie mam pojęcia, jak ci ludzie to robią, ale ta niewiedza nie spędza mi snu z powiek. Nawet gdyby oszukiwali, to nie domagałabym się ich ich zdemaskowania czy aresztowania. Mam wrażenie, że te sesje są bardzo pożyteczne dla ludzi, ponieważ dają im nadzieję i wiarę, a to jest dobra wiara. Skoro tak, to niech wierzą, że wszystko jest dobrze.

    Natomiast jeśli chodzi o wywoływanie duchów, przywoływanie Johna Lennona i takie podobne głupoty, to nie wiem, czemu miałoby to służyć i jaką korzyść miałby mieć z tego ktokolwiek? Gdyby ten „John Lennon” powiedział całą prawdę o tym, kto i na czyje zlecenie go zabił, to co innego, byłabym pod wrażeniem. Wirujące i lewitujące stoliki też nie robią na mnie wrażenia, ponieważ jestem pragmatyczna – jeśli jest z tego jakaś korzyść, to jest to OK, a jeśli nie ma to, nie zawracajmy sobie tym głowy. Dobra zabawa jest wartością samą w sobie, więc bawmy się i śmiejmy. Zawsze uwielbiałam pokazy iluzjonistów. Kocham iluzjonistów, bo dostarczają mi znakomitej rozrywki. Ich sztuczki są naprawdę cudowne i wcale nie chcę wiedzieć, jak oni to robią. Gdybym wiedziała, to by mnie to nie bawiło.

  20. a to ogladaliscie??? o astrologii….
    w tv mozna wszystko zainscenizowac, nawet wmowic ludziom ze aluminiowy samolot moze wyburzac wielkie wiezowce wiec do wszystkiego musimy podchodzic sceptycznie co w telAwizji widzimi bo sama tv to forma hipnozy i iluzji
    program ciekawy tak czy owak bo daje do myslenia

  21. @ Niereligijna: czy możesz w kilku słowach streścić o co chodzi w tym odcinku o astrologii? Gdybym wiedziała, to bym coś odpowiedziała, a skoro nie wiem, to nie mogę skomentować.

  22. ok…. Brown wziol grupe ludzi ktorym rozdal koperty z numerami i kazal wszystkim na kartkach odrysowac swoje dlonie (jedna) napisac przy tym date urodzenia ew godzine jesli wiedza i wsadzic do koperty jakis osobisty przedmiot. Odwrocil sie i nie chcial patrzec by wiedziec kto jaki numer ma na kopercie. Robil to doswiadczenie w kilku miejscach na swiecie dlatego sa pokazane na filmie rozne grupy ludzi. Kazal im zapamietac numery swoich kopert.
    Zabiera koperty i obiecuje napisac kazdemu charakterystyke na podstawie zawartosci koperty.Powiedzial zeby sobie posiedzieli bo zajmie mu to ok godzine. Gdy wrocil oddaje koperty z „diagnoza”. Ludzie gdy czytaja zaczynaja byc zafascynowani i zaszokowani trescia bo wszystko co napisal bardzo pasuje do kazdego.
    Ale postanowil zrobic cos jeszcze…kazal wszystkim wyjac kartki z tym co o nich napisal, zlozyc na cztery i zeby sobie podawali – wymieniali je miedzy soba mieszajac bez rzadnego zwiazku…Gdy kazal im zatrzymac podawanie i otworzyc karti by sprawdzili czy maja swoja, okazalo sie ze tak, kazdy ma swoja, wiec kazal im sie jeszcze raz szybko wymienic i znowu ……..okazalo sie ze wszystkie osoby dostaly idealnie ten sam tekst Ten tekst byl tak uniwersalny ze kazdy mogl dopasowac go do swojej osobowosci, marzen, przezyc….

  23. Bosz,,, a czy chociaż wyjaśnił, co to ma wspólnego z astrologią? Bo ja nie widzę żadnego związku. Pisanie uniwersalnych charakterystyk, pasujących każdemu to sztuka sama w sobie i jest domeną oszustów, typu Rand, ale astrologiczne archetypy nie mają nic wspólnego z czymś takim, ponieważ z założenia różnią się między sobą zasadniczo. Np. archetyp znaku Raka jest zupełnie czym innym, niż archetyp znaku np. Wodnika czy Barana. Nie da się pomylić jednego z drugim. Natomiast cały opis horoskopu nigdy nie zawiera się na 1 kartce, lecz jest to kilkanaście stron A4.

  24. ok przepraszam…on to mowi na koncu, ze jest to technika ktora uzywaja ludzie ktorzy chca uchodzic za jasnowidzow i przepowiadaczy…

    ze mnie tlumacz jak z koziej doopy trabka nie zrobilam pracy do konca

  25. Pewnie nigdy w życiu nie widział profesjonalnego horoskopu, gdzie nie pisze się ogólnej charakterystyki typu „one size fits all”, lecz opisuje się ze szczegółami poszczególne dziedziny życia. A więc typ temperamentu, sposób prezentowania się w świecie (co niekoniecznie musi być tym samym, czym człowiek czuje się w głębi duszy), sposób zarabiania na życie, edukację, wpływ rodziców, domu rodzinnego i dzieciństwa na przyszłe życie, ewentualne talenty twórcze (nie każdy je posiada), typ wykonywanej pracy, podejście do partnerstwa / małżeństwa, różnego rodzaju „tabu”, filozofię życiową, szczyt kariery lub sposób realizacji społecznych ambicji, przyjaźnie i ewentualność przynależności do różnych ugrupowań i w końcu sprawy karmiczne, których dana osoba nie jest świadoma, a które stanowią jej cień, z którym się zmaga.

    „Racjonaliści” to kompletni idioci, którzy nie mając o astrologii bladego pojęcia wypisują brednie „jak sobie mały Kazio wyobraża”. A wyobraża sobie dokładnie tak, jak mu rozumu starcza, a raczej nie starcza. Bo co może wyprodukować taki ograniczony, pełen fobii i wszelakich uprzedzeń kurzy móżdżek?

  26. osobiscie nic o Astronomii nie wiem, a wobec przepowiadania przyszlosci mam sama wiele niewytlumaczalnej nieswiadomej swiadomosci o tym co po czym sie stanie tylko znam kolejnosc a nie przedzialu czasowego. U wrozki nigdy nie bylam, horoskopow nie czytam, tzn raz przeczytalam i utkwil mi w pamieci…bylo tam napisane – zrobisz swiatowa kariere w tym co umiesz najlepiej. Wtedy sprzatalam w Polsce w interpressie a gazete pozyczylam do przeczytania z miejscowego kiosku.
    Mam nadzieje ze nikogo nie irytuje tym co tu napisalam.

  27. @ Niereligijna: tu nie chodzi o astronomię, lecz o astrologię – taki tytuł ma ten odcinek występu Derrena. Astrologia nie zajmuje się ani wróżeniem, ani przepowiadaniem przyszłości. To, co drukują w gazetach pod nawą „astrologia” to pierdoły i brednie, a nie prawdziwa astrologia. Astrologiczna prognoza jest jak prognoza pogody – a przecież meteorologów nikt nie nazywa wróżbitami i jasnowidzami ani nie twierdzi, że szatan podpowiada im co mają mówić. Oczekiwanie od astrologa, że przepowie zdarzenie jest tym samym, co oczekiwanie od meteorologa, że przepowie, kogo zabije piorun albo którą miejscowość rozwali trąba powietrzna. Takich rzeczy nie da się przewidzieć. Prognozy przewidują tylko, czy będzie ładna, czy brzydka pogoda. Podobnie z prognozą astrologiczną – astrolog ci powie, w jakiej dziedzinie życia będzie z górki, a w jakiej pod górkę i w jakim okresie. Sławy z horoskopu nie wyczytasz, ale możesz wyczytać, że potencjalnie dana osoba mogłaby zrobić karierę, gdyby jej się chciało chcieć. Jasnowidz być może potrafi to zobaczyć, ale nie wiem tego na pewno, bo nie jestem jasnowidzem i nie znam żadnego.

  28. No niestety wersji tego filmu z lektorem ani z napisami nie znalazłem. Zdaje się, że jeszcze po prostu nie ma. No nic, dziękuję i tak.

    A co do astrologii, to na niej się akurat nie znam, prawdziwego opisu horoskopu, o którym piszesz nigdy nie widziałem, ale za to widziałem i sprawdziłem na sobie enneagram. W enneagramie typy osobowości rzeczywiście różnią się, nieraz zasadniczo. Byłem pod wrażeniem jak zadziwiająco dobrze opisał mnie, jak również moją przyjaciółkę.

    Można chyba powiedzieć, że enneagram i astrologia mają ze sobą dużo wspólnego, główna różnica pomiędzy nimi to sposób klasyfikowania osoby do określonego typu. Czy tak? I czy są jeszcze jakieś różnice?

  29. Enneagram to 9 „cegiełek”, z których buduje się charakterystykę, a astrologia posługuje się 12. Tak, jak w enneagramie nikt nie jest czystym typem, lecz ma jeszcze „skrzydełka”, tak i w astrologii nikt nie jest czystym Baranem, Bykiem… itp., lecz osobnikiem zbudowanym z wielu różnych astrologicznych „cegiełek”. Astrologia jest bardziej rozbudowana, bo oprócz samej charakterystyki osobowości danej osoby daje wgląd w jej życie (12 domów, które opisują różne dziedziny aktywności). To się może wydawać skomplikowane, ale po paru latach nauki niektórzy potrafią opanować ten „alfabet” w zupełnie dobrym stopniu.

    Co do kontaktów z zaświatami, to jest całkiem możliwe, że pewne uzdolnione osoby mogą umieć to robić. Nigdy się tym nie zajmowałam, bo uważam, że to może być niebezpieczne, dlatego nie mogę powiedzieć nic od siebie. Ale parę razy miałam bliskie spotkanie z duchem i muszę powiedzieć, że nie lubię sytuacji, kiedy ktoś widzi mnie, a ja jego nie. To jest dla mnie frustrujące i niepokojące, więc unikam takich sytuacji. Ale dwie mogę opisać. Gdzieś tu już pisałam, że mieszkałam w domu stojącym na działce należącej przed wojną do Żyda, który prawdopodobnie zginął w obozie. Ludowe państwo przejęło ten teren i rozparcelowało na działki „w wieczyste użytkowanie”. Jedną z nich dostał mój teść. Moja teściowa, która nie była ani trochę przesądna, panicznie bała się siedzieć samotnie w nocy, bo kilka razy coś ją przestraszyło. I nie tylko ją, bo również psa, który coś w mieszkaniu zawzięcie oszczekiwał. Ja również słyszałam dziwne pukanie i widziałam przerażenie mojej kotki, która wpatrywała się w coś na tarasie. To „coś” było dla mnie niewidoczne. Okazało się, że nasza sąsiadka miała bardzo podobne wrażenie, a nawet opowiedziała, że duch wyłączył jej telewizor i zgasił światło, kiedy zasnęła podczas oglądania filmu w kinie nocnym. U nas było odwrotnie – coś włączyło nowy telewizor, a ja nie mogłam go wyłączyć, bo pilot nie działał. Innym razem odwiedziłam koleżankę, która wywoływała duchy. W czasie kiedy gadałyśmy coś zaczęło skrzypieć wiklinowym fotelem. Byłam pewna, że to jej kot, więc odwróciłam się, żeby go pogłaskać, ale fotel był pusty. Widząc moją zdumioną minę koleżanka wyjaśniła, że to nie kot, lecz duch, z którym sobie czasem gawędzi. Brrr, wystraszyłam się porządnie i zwiałam do domu.

  30. Astromaria…dziekuje Ci bardzo za wyjasnienie, w sumie to troche wstyd, ze tak malo wiem na ten temat.Kiedys pracowalam u kobiety ktora sie prywatnie pasjonowala astrologia,(nie astronomia) ale moj angielski byl strasznie marny, ona uzywala slow ktorych ja nie rozumialam i rozmowa nie robila zadnego sensu.Fakt ze ona sie nie zrazala i tak do mnie mowila, to byla jedyna osoba w usa ktora znalam i ktora nie ogladala telewizji.

    Astromaria ja urodzilam sie 22 grudnia 1963 roku o godzinie 20 w niedziele handlowa (jedyna w roku niedziela w ktora za komuny byly zawsze sklepy otwarte) i pewnie i tak wyjdzie z astrologii ze powinnam zostac sprzataczka… albo rolnikiem -malorolnym. 😉

  31. @Niereligijna

    Co prawda nie mam doświadczenia w stawianiu horoskopów, ale z Twojej daty urodzenia wynika jasno, że jesteś Niereligijna… 😉

  32. LogoPedant hahaha…. kiedys moja corka czytala jacy slawni ludzie urodzili sie w tych samych dniach co my i zawlala do mnie z entuzjazmem – mamo! ty sie urodzilas w tym samym dniu co stalin-ludobojca!

  33. @ niereligijna: jak dokładna jest godzina, o której się urodziłaś? I gdzie? [Tylko nie myślcie, że mam czas i ochotę wyliczać każdemu horoskop, mogę wam co najwyżej powiedzieć, w jakim znaku macie ascendent, Księżyc i jaka planeta jest dominująca, a jeśli chcecie wiedzieć więcej, to odsyłam was do mojego chomika, gdzie znajdziecie sobie opisy poszczególnych elementów horoskopu].

  34. warszawa srodmiescie… ja tylko prowokuje , nic nie oczekuje, Astromaria zrobisz co chcesz.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s