Psychoanaliza a psychopatia czyli P.S. do poprzedniego wpisu

Obywatel przypomniał mi, że myślenie zaprezentowane w poprzednim wpisie zostało uprawomocnione przez naukową (wciąż wykładaną na uczelniach) psychoanalizę: doktor Freud dokonał wiekopomnego odkrycia, że dzieci rodzą się złe i wodzą na pokuszenie (również seksualne) swoich dobrych i niewinnych rodziców, więc trzeba je przykładnie karać (ups, przepraszam, wychowywać). Tak więc jeśli psychopatyczny ojciec tłucze swoje bezbronne dzieci, to ma na to przyzwolenie nie tylko biblijnego Boga Ojca, ale i nauki. Jeśli wykorzystuje córeczkę w kazirodczym związku, to tylko dlatego, że to ta mała kusicielka go uwiodła. To dzieci są winne! Przecież są złe! A lanie robi im dobrze, bo dzięki temu stają się dobre.

Z teorii freudowskiej wywodzi się analiza transakcyjna Erica Berne’a, który wykombinował sobie, że jeśli żona jest bita i gwałcona przez psychopatycznego męża, to jest to jej wina, ponieważ to ona go prowokuje, a on tylko zaspokaja jej chore i perwersyjne potrzeby emocjonalne. Znaczy – to on jest jej ofiarą, bo to ona czerpie z tej „gry” psychologiczną korzyść. Inni nieszczęśliwi i znerwicowani ludzie otrzymują tam podobną pomoc i uczą się, jak nie być podłymi draniami, wodzącymi na pokuszenie niewinnych sadystycznych oprawców.

Ludzie!!! Na jakim świecie my żyjemy?

Jak dobrze, że Bogini zesłała na ten padół łez Alice Miller, która miała czelność wystąpić przeciwko temu horrorowi. Nie muszę chyba wyjaśniać, że ta bohaterska kobieta zbiera tęgie cięgi od wszystkich obrońców tradycyjnego modelu społeczeństwa.

Dopisek z ostatniej chwili: mam najnowsze wydanie książki Erica Berne’a „W co grają ludzie” i jak tylko zapoznam się z głównymi różnicami między wcześniejszą, a obecną wersją omówię tu kilka „gier” wyjaśniając, na czym polegają nadużycia freudyzmu i jego nowszych odłamów.

4 myśli nt. „Psychoanaliza a psychopatia czyli P.S. do poprzedniego wpisu

  1. Cala ta historia pokazuje dwie rzeczy. Nie nalezy ufac nikomu, nawet jesli ma na scianie oprawione dyplomy (So, you have learned your lesson, Bond? :))) oraz tego, ze sila i bezwladnosc paradygmatu jest straszna. Widza to niektorzy uczeni – Planck powiedzial, ze trzeba aby zwolennicy paradygmatu wymarli aby mogl sie on zmienic.
    Ale nie ma tego zlego… Freud byl kolem zamachowym psychologii na dlugi czas. Z jego stajni pochodzi wielu badaczy ktorzy wyszli poza schemat mistrza i to na tyle mocno, ze do dzis uchodza za „podejrzanych”, jak chocby Reich czy Jung.

  2. Jak patrzę na te paradygmaty i jak mocno się one trzymają, to nabieram podejrzeń, że to jakiś straszliwy spisek potężnych i mrocznych sił. A jeśli chodzi o Reicha, to musiał zwiewać nie tylko przed Hitlerem, ale i przed tymi, u których naiwnie szukał ratunku. Jungowi natomiast przyprawia się łatkę nawiedzonego i cześć, nie trzeba go więc traktować poważnie.
    Freuda jakoś nikt nigdy nie prześladował, chociaż ja raczej jego wolałbym pogonić w buraki.

  3. >>Freuda jakoś nikt nigdy nie prześladował, chociaż ja raczej jego wolałbym pogonić w buraki.

    Moze to dla tego, ze z Freuda zyja tabuny psychoanalitykow na calym swiecie. To jest przeciez biznes.
    Natomiast heretyczka pokroju Alice Miller tylko burzy porzadek spoleczny : )
    Swoja droga – wyjatkowa postac. Chyba tylko ona i ewentualnie Susan Forward tak odwaznie postawily sprawe.

  4. Wszystko na tym świecie w końcu sprowadza się do dwóch rzeczy (obu reprezentowanych w astrologii przez ten sam znak i dom), czyli do seksu i pieniędzy. Freud „robi” właśnie w tej branży, więc raczej nieprędko wyleci z tego biznesu.

    Ja mam taką filozofię: każdy trafia tam, gdzie trafić powinien. Jeśli więc ktoś naprawdę chce sobie pomóc i dorósł do tego, żeby stać się wolnym, to skorzysta z psychoterapii humanistycznej i uzdrowi swoje dzieciństwo, a jeśli ktoś jeszcze nie dojrzał, to będzie leżał na leżance psychoanalityka, bulił wielką kasę i pogrążał się w poczuciu winy za nie swoje grzechy. Jak zmądrzeje, to zmieni kierunek, a jak nie, to widać jeszcze nie jest gotów.

    Szczęście polega na tym, że w ogóle jest jakikolwiek wybór. A przecież mogłoby go nie być. Były takie czasy, kiedy naprawdę wyboru nie było i tylko wybrańcy bogów wiedzieli, jak przetrwać, żeby nie zwariować.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s