„Troll z Onetu” i kilka refleksji pobocznych

Przeniesione ze starego bloga (2007-06-29 18:12:01)

„Trollem z Onetu” nazywa się osobnika, który jako pomnik swojej „mądrości” pozostawia komentarze pod artykułami na wszystkich portalach internetowych. Ja tych komentarzy nie czytam, bo od tego można nabawić się choroby nerwowej, ale czasem, z niezdrowej ciekawości, przelatuję wzrokiem po samych tylko nagłówkach. Już samo to może przyprawić o dreszcze. Pewien mój znajomy, wstrząśnięty tym, co w tych komentarzach zobaczył, napisał do mnie maila, pytając z przerażeniem, czy przeżywamy ostatnio jakiś zmasowany zalew psychopatów i degeneratów. Faktycznie, można odnieść takie wrażenie.

Po tekście o jakiejś dziwacznej ni to mafii, ni to sekcie z Kenii (po przeczytaniu tego artykułu nie mam pojęcia, o co naprawdę chodzi) zatrwożona nastolatka dzieli się swoimi lękami

Boję się… Ja się boję sekt, chyba za dużo się o nich naczytałam, że jak ktoś ucieknie to szukają i grożą śmiercią i inne rzeczy. A w wakacje sekty ściągają więcej nastolatków… Ja czytałam, że grożą śmiercią tym, którzy uciekli, ale jak to jest to nie wiem, bo nigdy do żadnej sekty się nie pchałam i nie bedę. A poza tym najcześciej do sekt wstępują nastolatki z problemami, które nie umieją się dogadać z rodziną, przyjaciółmi itd. A jak ściągają? To proste, oferują jakieś spotkania, jakieś imprezy, coś reklamują a okazuje się , że to sekta.

Oto najlepszy przykład, jakie są skutki straszenia ludzi rzekomym zagrożeniem rzekomymi sektami. Panienka nigdy w życiu żadnej sekty nie spotkała i pewnie nie ma szansy spotkać, ale trzęsie się ze strachu, bo jej wmówiono, że że sekta czai się za każdym rogiem ulicy i nawet się nie spostrzeże, jak wpadnie w szpony którejś z nich. Pewnie biedaczka cierpi na senne koszmary i już niedługo będzie potrzebowała pomocy psychiatry. I to wszystko zupełnie bez żadnego powodu.

Po filmie video o singlach (WP) tytuły komentarzy aż walą po oczach i mózgu. Polska jest bastionem religijnego fundamentalizmu, więc nie ma mowy, żeby w tym kraju żyć według własnych standardów i nie musieć się z tego powodu użerać z opinią publiczną. Bóg religii monoteistycznych ma zadziwiająco „hodowlany” stosunek do ludzkości. Dla niego liczy się wyłącznie pogłowie baranków bożych, a nie jakość życia czy godność czującej i być może cierpiącej głód lub upokorzenie istoty ludzkiej. Stąd jego nienawiść do starych panien, starych kawalerów, homoseksualistów, antykoncepcji i aborcji. Single to wraży element, bo nie przyczyniają się do zwiększania przyrostu naturalnego. Dawniej osoby żyjące samotnie były bezlitośnie wyśmiewane, nękane i dręczone na wiele wyrafinowanych sposobów, dlatego za punkt honoru stawiano sobie zaciągnięcie kogokolwiek, choćby byle kogo, na ślubny kobierzec. Dziś na zachodzie Europy Kościół utracił swoje wpływy, więc ludzie pozwalają sobie na manifestowanie swoich prawdziwych życiowych (w tym również seksualnych) preferencji. I nagle okazało się, że o swoje prawa upomnieli się również ci, którzy cenią sobie niezależność i wolność od obowiązków partnerskich oraz rodzinnych. Wolno im, prawda? Jeśli z tym im dobrze, to co komu do tego? W świecie oczywiście, jak najbardziej wolno, ale nie w Polsce. U nas „trolle z Onetu” dają popis swojej jadowitej nietolerancji i z pasją zalewają Internet wyuczonymi przekonaniami: że to kłamstwo, bo przecież każdy normalny człowiek pragnie żyć w parze i mieć potomstwo, że tak naprawdę nie jest to kwestia świadomego wyboru, lecz wynik braku umiejętności stworzenia związku, że to skrajny i niewybaczalny egoizm, za który powinno się takiego łotra wychłostać lub obedrzeć ze skóry, że za coś takiego powinno się płacić „bykowe”, no a najważniejsze przecież jest obwieszczenie całemu światu, że pan/i troll nigdy nie powie na takiego singiel, tylko nazwie ją / jego zwyczajną starą panną i starym kawalerem. Ot co!

Artykuł o włoskiej plaży wyłącznie dla kobiet, które nie lubią lubieżnego obmacywania ani niekulturalnych męskich „podrywów” zgromadził szczególnie interesujące grono bezrozumnych komentatorów, dających wyraz swoim frustracjom seksualnym (o czym świadczą komentarze zupełnie bez związku z tekstem, pod którym się znalazły). Oto jeden z wymownych przykładów

Mężczyzna nie jest maszynką do zaspokajania kobiety. Traktowanie zalotów jako MĘSKIEGO obowiązku a potem jeszcze specjalne wymogi co do jego przeprowadzania to wyraz seksizmu, który panuje w feminazistowskim (!) społeczeństwie! Wejdź na www

i tu adres seksistowskiego bloga (o nie, nie będę go reklamować!).

Horror!

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.