Chcielibyście mieć broń w domu?

Przeniesione ze starego bloga 2007-04-21 17:25:10

Na zaprzyjaźnionych blogach wciąż toczą się gorące dyskusje o prawie do posiadania broni palnej.

Mój głos w tej sprawie umieściłam w swoim blogu… muzycznym, heh…

————————————-

Dopisane w marcu 2013 r.

To pytanie, wówczas raczej retoryczne, zadałam w 2007 r. Bloga muzycznego już nie ma, ale umieszczam tu klip, który miał być ilustracją do tematu. Piosenka opowiada historię chłopaka, który został przypadkowo postrzelony z pistoletu ojca.

Kiedy pisałam te słowa byłam wielką pacyfistką i wrogiem posiadania broni w domu. Jakie były wówczas moje poglądy na tę sprawę wyjaśni dyskusja pod tym tekstem. Dziś wiem, że byłam… lemingiem! Po całej serii tragicznych strzelanin, jakie miały miejsce w Stanach Zjednoczonych diametralnie zmieniłam swoje poglądy w tej kwestii!

Nie może tak być, że uzbrojony w ciężką broń zamachowiec strzela bezkarnie do całkowicie bezbronnego tłumu przez kilka(naście) minut, aż do momentu, kiedy policja wreszcie przyjedzie na miejsce zdarzenia tylko po to, żeby pozbierać zwłoki do worków i wywieźć je do kostnicy!

OBYWATEL MA PRAWO SIĘ BRONIĆ!

Gdyby ludzie posiadali broń, zamachowiec zostałby zastrzelony zanim dokonał masakry. Takie są FAKTY i jest to rzecz oczywista dla każdego logicznie myślącego człowieka.

Broń sama nie strzela. Są kraje, gdzie broń jest legalna i jest w każdym domu (w Szwajcarii ludzie trzymają w domach po kilka sztuk broni, w tym również karabiny maszynowe) i nie ma tam przypadkowych strzelanin ani wypadków z bronią i są kraje, gdzie broni posiadać nie wolno, ale strzelaniny są tam częste i tragiczne w skutkach. Po resztę informacji odsyłam do dyskusji pod tekstem.

Jedna myśl nt. „Chcielibyście mieć broń w domu?

  1. Komentarze przeniesione ze starego bloga:

    Tohu-Wabohu 2007-04-24 14:36:35 193.41.113.242

    Jestem ciemnogrodzianinem i wara od tego, euromasoni, bo jak szabelka prasne!! : ) xianie to wyznawcy chinskiego bostwa Xia, ktore zeszlo na ziemie i dalo sie ukrzyzowac za cudze winy.

    Obywatel 2007-04-24 14:10:00 195.69.80.11 212.191.172.6

    Hehe, ja tu niedawno pisałem o etykietkach, a tu prosze, jaki wsyp z jednej ręki – apostata, libertianin, ciemnogrodzianin, ezoteryk… 😉 Ludzie, to naprawdę jest takie ważne? 😉

    astromaria –> Tohu-Wabohu 2007-04-24 13:55:53 81.219.50.234

    Skoro jesteś apostatą i libertarianinem, to jak możesz być ciemnogrodzianinem? Może ja czegoś nie kumam, ale w moim wyobrażeniu te sprawy się wykluczają. A kto to są xianie? Ezoteryk żyje tu i teraz, kierując się wyłącznie własnym rozumem i osądem, chociaż nie gardzi wiedzą z wielu dziedzin filozofii oraz religii (którą traktuje jak propozycje szwedzkiego półmiska, wydłubując z niego wyłącznie to, co mu smakuje i odrzucając to, co wydaje mu się ściemą). Pojęcie karmy nieco ułatwia nawigację, ale i bez niego można sobie poradzić. Można zastąpić je „sumieniem”. Ezoteryczne patrzenie na świat obdarza patrzącego filozoficznym spokojem i dystansem, a co najważniejsze daje poczucie wolności. Fajna sprawa. Bo ezoteryka nie jest religią. To osobista ścieżka, skłaniająca do osiągania coraz wyższego rozumienia ukrytych dla większości praw, rządzących tą rzeczywistością. Rozumienie jest kluczem. Kto zrozumiał, ten stoi z boku i nie daje sobą manipulować ani Kościołowi, ani ciemnogrodzianom, ani racjonalistom. Ale uwaga – to wyrzuca na margines świata. Tu poklasku ani wielu przyjaciół nie znajdziesz, będziesz na zawsze samotny i wyalienowany. Tylko z rzadka spotkasz kogoś, kto cię zrozumie i z kim wymienisz myśli jak równy z równym.

    Tohu-Wabohu 2007-04-24 10:00:06 193.41.113.242

    Czesc Mayu, jak widzisz sam jestem ciemnogrodzianinem bo libertarianinem : ) Nic na to nie poradze, ze wielu libertarian to jednoczesnie xianie. Paciorkow z nimi klepal nie bede, szczegolnie, ze jako apostata chyba bym nie mogl : ))) To co piszesz ma dwie strony – z jednej – ezoterycznej to sa hipotezy takie jak karma, reinkarnacja i inne. Moj stosunek do nich jest luzny, czemu wielokrotnie dawalem wyraz. Wole zyc tu i teraz, tak jak czuje a nie tak, jak przeczytalem u wschodniego mistrza ktorego nie widzialem na oczy. I tu zaczyna sie strona praktyczna. Wielu ludzi narzeka na Kosciol, ale niewielu sie zen wypisuje, wielu narzeka na wysokie podatki i ciemnogrod, ale glosuja na PIS, wielu narzeka na chale w TV ale nabijaja ogladalnosc. I tak dalej. Wszystko rozplywa sie w gadaniu… I czekaniu na lepsze swiaty. W tym problem.

    astromaria –> Tohu-Wabohu 2007-04-24 01:07:03 81.219.50.234

    Trochę się dziwię, że ktoś tak świadomy pisze mi tu, że nie chce, żeby o jego życiu decydował polityk-palant. Jeszcze bardziej mnie dziwi, że podajesz tu jakieś ciemnogrodzkie linki. Czy ty nie wiesz, w jakim żyjesz świecie? Tu rządzą politycy, a jak rządzą każdy widzi. Pojawiłeś się na tym świecie po to, żeby się czegoś w tych trudnych (bo materialnych i nieświadomych duchowo) warunkach nauczyć. Jak przerobisz swoją lekcję (czyli jak przeżyjesz swoje życie) zależy tylko od ciebie, a nie od polityka. Polityk jest od tego, żeby ci trochę utrudnić zadanie. Im więcej trudności, tym większe zwycięstwo. A jak pojawi się jakiś nowy Hitler to co zrobisz? Będziesz z nim dyskutował, protestował, robił demonstracje? Przecież on cię zaraz pośle do gazu! Nie znasz historii? Musisz sobie z tym poradzić inaczej. I to jest właśnie cała sztuka świadomego życia.

    Tohu-Wabohu 2007-04-23 20:21:52 193.41.113.242

    Ciekawa i dziwna statystyka. Kilka uwag; 1. Na samym dole RPA! 2. Wysoko Luxemburg. 3. Kanada, gdzie dostep do broni jest rowniez duzy – znacznie nizej niz Stany. Proponuje jeszce przesledzic statystyke atakow z uzyciem ostrego narzedzia – daje do myslenia. „Rozbrojona” Polska – bardzo wysoko. Mayu, to nie chodzi tylko o bron (jestem zwolennikiem z tych samych wzgledow, dla ktorych wole amochody od wozow konnych), ale o to, co zrobisz ze swoim zyciem i kto o tym zadecyduje. Ja nie chce aby o moim decydowal palant – polityk. Acha – wracajac do statystyk – czesto w smiertelnosc wlicza sie udane proby samobojcze z uzyciem broni (w Stanach to ponad polowa przypadkow „postrzelen”), wiec trzeba czytac staystyki uwaznie.

    astromaria 2007-04-23 20:05:09 81.219.50.234

    Może jeszcze tylko podam tu wielce dające do myślenia statystyki zgonów w różnych krajach spowodowane przez broń palną: http://www.nationmaster.com/graph/mor_ass_by_han_dis_percap-assault-handgun-discharge-per-capita

    astromaria –> Tohu-Wabohu 2007-04-23 19:54:48 81.219.50.234

    Tohu, litości!!! Nie można patrzeć na świat w taki sposób! Jest jak jest, a my, biedne owieczki musimy jakoś w tym żyć, żeby nie zwariować. Jedyne, co nam pozostaje, to podyskutować sobie. Jak się wygadasz, to spuścisz trochę pary i poczujesz się nieco lepiej. A że nic to nie zmieni na zewnątrz? Nie szkodzi, mądry człowiek zawsze jakoś się przystosuje. W końcu od czego jest mądrość? Co jakiś czas świat wpada w spiralę obłędu. Tak już jest i my nic na to nie możemy poradzić. Ciemne siły dbają o to, żebyśmy stale i w duzych ilościach produkowali ich ukochany „lusz”. Czy nas wszystkich uzbroją, czy też rozbroją, to w gruncie rzeczy na jedno wychodzi. Jeśli ktoś ma potrzebę mordowania, to zamorduje nawet gołymi rękami. Ale ja nie chciałabym żyć w świecie, w którym wszyscy chodzą uzbrojeni po zęby i w wielkim napięciu rozglądają się wokół, czy i kto do nich mierzy. Nawet, jeśli doprowadziłoby to do sytuacji, w której wszyscy wściekli i agresywni nawzajem się wystrzelają i tym sposobem oczyszczą planetę z idiotów i furiatów. Na blogu renifera napisałam, że tak być może działa selekcja naturalna. Jak się powybijają, to na jakiś czas zapanuje spokój. Ale nie na długo, bo niestety wkrótce znowu tu wrócą, przerabiać przerwaną lekcję karmiczną i wszystko zacznie się od początku. Klucz do szczęścia leży w twojej własnej duszy, na zewnątrz go nie znajdziesz. Nawet, jeśli cały świat zwariuje, ty możesz pozostać normalny. A nawet żyć bezpiecznie. Wszystko zależy wyłącznie od twojej osobistej filozofii i od tego, czy dobrze zrozumiałeś prawa rządzące tym światem. Ty to chyba rozumiesz? Tak mi się w każdym razie wydawało…

    astromaria 2007-04-23 19:28:23 81.219.50.234

    Petycje dla nałogowych podpisywaczy? Czemu nie, zaraz dodam.

    Tohu-Wabohu 2007-04-23 19:24:58 193.41.113.242

    Glosow za i przeciw bylo wiele, polecam ten felieton: http://www.pochmara.yoyo.pl/publicystyka/kurp-026.php gdyby nie weszlo to tytul brzmi „prawo do psikawki”. EOT, pozdrawiam lubiacych decydowac o sobie.

    Tohu-Wabohu 2007-04-23 19:19:07 193.41.113.242

    Mayu, od gadania na pewno nic sie nie zmieni. Zasada jest taka, ze zakres wolnosci stopniowo sie zmniejsza i tylko patrzec jak nas zakuja w kaftany bezpieczenstwa dla naszego dobra oszszszywiscie. Co do broni – to nie jest temat na zastanawianie sie. Karze sie nie za posiadanie przedmiotow ale za czyny – zabic mozna dlugopisem. Tyle w tej sprawie. Oczywiscie rzady wola nieuzbrojonych obywateli, nie musze chyba tlumaczyc dla czego, a oni daja sie hipnotyzowac idiotycznymi pseudo – rozumowaniami ze moga sobie sami zaszkodzic posiadajac jakis przedmiot lub substancje.

    Ladybird 2007-04-23 18:14:57 87.207.17.77

    na świetego chomika, przepraszam, ale poprzednio podałam chyba link do mojej osobistej strony,heh. Jeżeli ten link jest nieprawidłowy, to proszę spróbować: http://www.thepetitionsite.com/?ltl=1177344741 Spróbuję się już więcej nie naprzykrzać 😉

    Ladybird 2007-04-23 18:10:54 87.207.17.77

    Pani Mario, mam do pani ogromną prośbę. Czy mogłaby pani dodać do linków na blogu ten oto adres : http://www.thepetitionsite.com/ ? To australijska strona z mnóstwem petycji (z różnych krajów, nie tylko Australii), każdy znajdzie „coś dla siebie”. Obrońcy praw zwierząt, ludzi itp. Niestety, strona jest po angielsku, ale wydaje mi się, że to nie problem. Po wejściu na stronę, wystarczy zjechać na dół, i wybrać coś z różnych podanych tam kategorii (categories). Petycję można podpisać zupełnie anonimowo (wtedy trzeba zaznaczyć odpowiednią opcję). Pozdrawiam

    astromaria –> mbaj „Rzecz materialna – rzecz nabyta, wiec strata zadna”. Ale honor ucierpiał, prawda?

    mbaj 2007-04-23 15:19:05 85.158.196.15

    Kurs SAMOOBRONY?! – precz z polityką! :). Broń w domu to kretyński pomysł. Nie wyobrażam sobie sensownego zabezpieczenia i ulokowania tak, aby nie była ona dostępna dla niepowolanych np. dla dzieci (co mnie osobiście b. interesuje) i żeby przy tym była szybko dostępna w razie czego. Inna sprawa to zachowanie zimnej krwi w sytuacji podbramkowej: ocena tej sytuacji i podjecie wlasciwej decyzji tak, zeby nie trzeba bylo zatrudniac sztabu prawnikow do obrony. Ja nie wyobrazam sobie odebrania drugiemu zycia. Mialem juz wymachiwany noz przed nosem – zyje, bez uszczerbku na zdrowiu, wiec z napastnikami dogadac sie mozna (wtedy akurat pozbylem sie discman’a – w moim przypadku pozostalo uczucie bezsilnosci). Rzecz materialna – rzecz nabyta, wiec strata zadna. A poza tym wierzę, ze jestem pod dobra opieka – pod dobrymi skrzydlami! :).

    astromaria –> Tohu-Wabohu 2007-04-23 14:31:28 81.219.50.234

    Jako ezoteryczka przyznaję ci rację. Wiem, co jest grane i już dawno rozgryzłam rzeczywistość, którą widzę wokół. Ale… Ale jednak czasem zdarza się, że tzw. zwyczajny lud potrafi. Jak władza przesadzi, to ludzie się zbierają do kupy i podejmują walkę, a nawet zwyciężają. Jak się to kończy, to już inna bajka (patrz: nasza Solidarność). Jednak czasem warto pomyśleć o tym i o owym, choćby tylko dla intelektualnego sportu i po to, żeby sprawdzić, jak działa nasz umysł i czy przypadkiem już całkiem nie zdurnieliśmy. U nas broń nie jest raczej dostępna, ale są tacy, którzy ją mają (na blogu muzycznym napisałam o tym troszkę więcej). Są też tacy krzykacze np. jak Korwin-Mikke, którzy potrafią rozpalić w prostym ludzie pożądanie różnych „wolności”, które się mu rzekomo należą. Jedną z tych wolności jest prawo do posiadania broni. I wielu daje się na to nabrać. A ja myślę, że warto myśleć… Takie drobne ćwiczenie z myślenia jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Warto pomyśleć o tym, czy posiadanie tej broni zapewni nam bezpieczeństwo, czy też wręcz przeciwnie. Każdy powinien sam znaleźć odpowiedź. Wtedy demagodzy nie będą mieli poklasku, albo będą mieli mniejszy.

    Tohu-Wabohu 2007-04-23 11:46:16 193.41.113.242

    Czeeeesc Mayu, bo juz piany dostaje od tych bzdur, tak jakby ludziom sie wydawalo ze maja REALNY wplyw na to co sie dzieje w wielkiej skali; zakres wolnosci, obciazenia podatkowe, obyczaje. Im wiecej takich dyskusji, tym mniejszy opor spoleczny wobec dyskretnie dzialajacej wladzy panstw i wielkich korporacji. Tzw. wolnosc slowa (oczywiscie w zakresie wygodnym dla wladzy) to tylko sposob kanalizowania spolecznego niezadowolenia – ot, pogadaja sobie i sie rozejdzie po kosciach, a my bedziemy robic swoje. A jak nie ma o czym gadac to sie tamat podrzuca (WARTOSCI sa tutaj idealne) albo spada temat z nieba za sprawa jakiegos psychopaty. I tak sie to kreci, niestety…

    astromaria –> Tohu 2007-04-23 01:31:41 81.219.50.234

    A co ty dziś tak mało kulturalnie?

    Tohu-Wabohu

    2007-04-22 23:06:06 193.41.113.242

    Kolejny zastepczy temat dla idiotow, tym bardziej w socjalistycznej Polsce gdzie i tak nie bedzie powszechnego dostepu, chyba ze dla bandytow.

    madaresu 2007-04-22 21:15:58 83.168.96.38

    W lozku zaskoczyc nas moze wiele rzeczy 🙂 Ale nie trzeba zaraz trzymac pod poduszka broni, nie :D? Fakt, ze ludzie sobie zyja beztrosko dopoki im sie cos nie przydarzy. Ale bez popadania w paranoje. Po co poruszac kwestie, z ktorymi poki co nie mamy problemow? Kazdy kij ma 2 konce. Nawet ten gdzies wsadzony… 😀 Pozdrawiam 😉 p.s. Zeby moc sie bronic w domu, trzeba zmienic prawo. Jest poki co takie, ze lepiej sie schowac i nie zrobic mu krzywdy, zeby samemu nie miec problemow.

    astromaria 2007-04-22 19:19:33 81.219.50.234

    No ale pomyśl Ben – co komu z broni w sejfie czy innej szafie pancernej? Wyobraź sobie – wchodzi bandzior, a ty lecisz szukać kluczy do tej szafy albo w przerażeniu zapominasz szyfru do sejfu. W tym czasie bandzior cię dopada i co? Może po drodze, zanim cię znalazł przy tym sejfie, wymordował już wszystkich domowników? Broń, żeby spełniła swoje zadanie, musi być w stanie pełnej gotowości. A więc powinieneś ją trzymać stale w ręce i do tego odbezpieczoną. W przeciwnym wypadku może się okazać, że nie zdążyłeś do niej dolecieć i zrobić z niej użytku. Bo nie każdy bandzior jest na tyle miły, żeby cię uprzedzić, że właśnie nadchodzi. Może (i pewnie tak właśnie woli działać) zaskoczyć cię w łóżku, kiedy śpisz jak aniołek.

    Ben 2007-04-22 19:11:40 83.22.165.248

    Każdy kto ma broń powinien mieć sejf (lub coś w tym rodzaju) żeby taka rzecz nie dostała się w ręce dziecka – z resztą to mi się wydaje słaby argument przeciw, w końcu dziecko może krzywdę zrobić sobie także nożem czy choćby zapałkami. Ja tam chciałbym mieć broń, ale faktycznie nie pomyślałem, że gdyby była dla każdego dostępna, to dla bandziorów też… to jest słuszny argument przeciw.

    madaresu 2007-04-22 16:45:51 83.168.96.38

    Jednak Polska a USA to wielka roznica. Tam prawie kazdy moze miec pozwolenie na bron, a jest ona powszechnie dostepna (a ilu ja ma bez pozwolenia, o zgrozo). Wielu obywateli USA uwaza sie za wielkich patriotow (wiekszosc z nich za sprawa prania mozgu) i uwaza, ze obrona Panstwa zaczyna sie od obrony wlasnej posesji. No coz… jest to pewien komfort psychiczny, ale i wielka odpowiedzialnosc, gdyz nikt ich tam nie uczy jak zyc i ponosic konsekwencje tego, ze sie kogos zabilo (a poznalem weteranow wielu wojen, bedac w USA jakis czas). Ja sie tam ciesze, ze bron jest malo popularna w Polsce. Szkoda tylko, ze nie jest malo popularna wsrod organizacji przestepczych. I nad tym powinnismy sie przede wszystkim zastanowic. Jak zredukowac przestepczosc… bo jak nie jest nam potrzebna bron do obrony, to do czego? Pozdrawiam

    astromaria 2007-04-22 15:47:19 81.219.50.234

    Pistoletem można też wbijać gwoździe, hehe, ale młotek lepszy. Ja nie chcę mieć nawet plastikowej broni. Kilka lat temu media aż się trzęsły, bo w USA policjanci zastrzelili na na ulicy czarnego nastolatka. Jak się okazało dziecię wyszło na dwór z wielką plastikową giwerą, którą gliniarze wzięli za prawdziwą. Jeśli wiec bandzior włamie mi się do domu i zobaczy u mnie taką broń, nie będzie wnikał, czy jest prawdziwa, tylko mnie rąbnie na miejscu.

    Xenka 2007-04-22 00:26:05 89.79.169.205

    Nie, nie i jeszcze raz nie. W moim domu nigdy nie bedzie nabitej broni (nienabita moze sobie lezec, bo mozna nia co najwyzej guza nabic, a takowego mozna nabic czymkolwiek). Bron powinna byc zabroniona tak samo jak palenie na stosie, czy komory gazowe. I tu i tu mamy forme krzywdzenia drugiego czlowieka, dlatego absolutnie nie rozumiem dlaczego np. nie moge kogos wsadzic do komory gazowej, a zaciupkać go z pistoletu mi wolno (dobrze, nie wolno, ale dajac mi bron daja mi mozliwosc zrobienia tego).

    astromaria 2007-04-21 19:29:54 81.219.50.234

    Bardzo ciekawa dyskusja na ten temat toczy się na reniferowym blogu: http://uenifeu.blox.pl/ a szczególnie tutaj: http://uenifeu.blox.pl/2007/04/Z-kamera-wsrod-Ciasnych.html

    Obywatel Chrystus 2007-04-21 19:10:26 195.69.80.11 212.191.172.6

    Kto mieczem wojuje od miecza ginie. 😉

    Ladybird 2007-04-21 19:05:12 87.207.17.77

    PO JAKIEGO GRZYBA TRZYMAĆ PISTOLET W DOMU??? Do obrony? No pewnie, przecież co pięć minut ktoś włamuje się do cudzego domu i atakuje mieszkańców. Chyba że chodzi o bezpieczny, wieczorny spacer po mieście. Czy kiedy ktoś zaatakuje mnie od tyłu, zdołam posłużyć się bronią? A gdy agresorów będzie kilku, to czy moja pojedyncza pukawka ich przestraszy? Oczywiście biorąc pod uwagę, że WSZYSCY ludzie będą mieli szerszy dostęp do broni palnej, więc zakładam, że ci agresorzy również. Jestem za wolną wolą,i jakby z tej perspektywy patrzeć, to ludzie mają prawo posiadać broń palną (heh, w młodości marzyłam o posiadaniu bomby atomowej na wyłączność). Ale może by tak spróbować zainwestować w kurs obrony fizycznej (karate, kung-fu czy inne żaby)? W końcu rozumiem, że taki człowiek gdy już zaopatrzy się w broń, to będzie i tak uczęszczał na jakiś kurs strzelnictwa (no, chyba że wiedzę w tym temacie czerpie z filmów i gier), więc czemu nie na kurs samoobrony? A co z gazem pieprzowym (takie cudeńko, ostre jak diabli)? Paralizatory też są dostępne. Osobiście jestem za porządnym kursem samoobrony, i buteleczką gazu pieprzowego. W internecie jest pełno tych wynalazków. Atakującemu nic poważnego się nie dzieje, my korzystamy z sytuacji i uciekamy. Nie wiem, ale te strzelaniny na całym świecie nie wydają mi się naturalne. Cała sprawa śmierdzi z daleka. Ale może to moja starcza paranoja. Pozdrawiam wszystkich samoświadomych ludzi!

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s