MEN: Dziewczęta nauczymy wierności i czystości

Przeniesione ze starego bloga (2007-01-21 18:20:02)

„Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny. Powinna być przygotowana do cnoty wierności i czystości” – komentował wyniki (liczenia ciężarnych uczennic – przypisek mój) wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.

Oto inne, genialne pomysły pana ministra:

„Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny do tego, żeby poczekała z inicjacją do czasu, kiedy założy rodzinę” – tłumaczył. – „Powinna być przygotowywana do wszystkich cnót, które są niezbędne dla takiej sytuacji, a więc cnoty wierności i cnoty czystości”.

Pilnowanie cnoty dziewcząt było dobre w czasach feudalnych, gdy dziewczę nie chodziło do szkoły, a jedyną edukacją dostępną dla panien z dobrego domu było (w najlepszym razie) czytanie, pisanie i sztuka prowadzenia domu. Pannę trzymano pod kluczem i wydawano za mąż w wieku 16 lat, więc upilnowanie jej cnoty nie było trudne.

System patriarchalny zawsze traktował kobietę wyłącznie jako rozpłodową samicę i własność męskiego pana, uważano więc, że edukacja pannie nie jest do niczego potrzebna. Z cnotą było wręcz przeciwnie, była skarbem największym, gdyż gwarantowała (przynajmniej pozornie), że tenże pan i władca nie będzie utrzymywał cudzych bękartów. Była to nadzieja złudna, jako że cnotę (w sensie czysto fizycznym) traci się tylko raz i potem już nie da się stwierdzić, czy ktoś się do damy cudzołożnie dobierał i z jakim skutkiem.

W ostateczności można było zastosować pas cnoty… i to jest chyba jedyne, naprawdę pewne zabezpieczenie. Proponuję więc, żeby MEN złożył rządowe zamówienie na rzeczone akcesoria i po uświadamiającym wykładzie katechetki rozprowadzał je w szkołach. Najlepiej za darmo, aby i biedni mogli sobie na ten luksus pozwolić.

Jeśli to rozwiązanie nie zostanie wprowadzone, klęska projektu wydaje się prawie pewna.

Dziś ambitne kobiety nie spieszą się z zamążpójściem, bo kształcą się długo, a po studiach robią karierę, rywalizując również z mężczyznami. Raczej mało prawdopodobne, żeby taka kobieta zdecydowała się na małżeństwo i rodzicielstwo przed osiągnięciem zamierzonego celu, a to oznacza, że dzisiejsza panna musiałaby wytrwać w cnocie prawie do 30-ki, jak nie dłużej.

No, chyba, że MEN wyda odgórny zakaz przyjmowania kobiet na studia wyższe, co jest coraz bardziej prawdopodobne, zważywszy na nasilające się nastroje religijne, a nawet tendencje wręcz fundamentalistyczne.

No i pomyślmy o ciężkim losie mężczyzn.

Skoro wszystkie panny będą cnotliwe i nietykalne, to panowie też będą musieli żyć w cnocie, chyba, że w wielkiej desperacji rzucą się na starsze panie.

Dlatego ja raczej postulowałabym naukową i broń Boże nie katechetyczną edukację seksualną, ze szczególnym lansowaniem hormonalnej pigułki antykoncepcyjnej (chroniącej przed niechcianą ciążą) oraz prezerwatywy (chroniącej nie tylko przed ciążą, ale i przed wszelkimi możliwymi zakażeniami, z AIDS włącznie).

Jedna myśl nt. „MEN: Dziewczęta nauczymy wierności i czystości

  1. Komentarze przeniesione ze starego bloga:

    eeliot eeliot@o2.pl 2008-02-25 19:02:15 79.162.31.60

    Nie czytuję blogów, na ten trafiłam przy okazji, ale nie żałuję. Jest kapitalny. Czytałam go z ogromną przyjemnością. Ale komentarze… Moje drogie, nie utrzemy facetom nosa wulgaryzmami, ale klasą i inteligencją. Zresztą my kobiety jesteśmy górą, im się tylko wydaje, że górują nad nami. A co do kąśliwości nielicznych.. Wydaje mi się, że krzyczą Ci, którzy niewiele już mogą… A drugim prozaicznym powodem są pieniądze. I tu zapewniam, że każda z was krzyczałaby, gdyby miała świadomość grubego portfela. nie nienawidźcie, to droga do nikąd. Bądźcie mądre. Edyta

    aida696 2007-01-25 19:37:48 83.26.211.70

    Wszystkie jesteśmy szmatami a mężczyzna jest panem i władcą, który może robić, co mu się żywnie podoba. Niestety takie nauki na religi skutkują puźneij w codziennym życiu. To mnie właśnie denerwuje, ciągle tylko słyszę bzdury, że mogłabym się tak zachowywać gdybym była chłopakiem. Nie ma, co, świetny argument! Przez to, że nie jestem napakowana testosteronem nie wolno mi niby mówić, co mam na myśli i zachowywać się jak chcę. Bo moja rola w dyskusjach ma się ograniczać do przytakiwania. Aż się we mnie krew wzbiera, kiedy słyszę „żebym nie zamęczała swojej ładnej główki takimi rzeczami”. Świetnie może niektórym odpowiada status społeczny laleczki i kury domowej w jednym, ale niech nie zmuszają do tego wszystkich kobiet.

    astromaria 2007-01-24 01:43:53 81.219.50.234

    No proszę, czyste czy brudne, i tak wszystkie jesteśmy szmatami… Ładnych rzeczy uczy się dzieci na religii. Ja na szczęście nie miałam przyjemności uczęszczać na te zajęcia.

    aida696 2007-01-23 21:48:22 83.26.127.173

    A podobno Polaków jest tak mało… Może więc powinni skakać z radości, że są ciężarne nastolatki ;p. Ehhh, w takich sytuacjach przypomina mi się pewna historia… Jak jeszcze musiałam chodzić na religię to zaszła mi w pamięć jedna lekcja. Otóż Siostra wyjęła dwie szmaty. Czystą opisała jako kobietę dobrą i jaką dziewczyny powinny być (osobiście nie podobało mi się ze zostałąm porównana do ścierki bo się uważam za coś lepszego..). Natomiast tą brudna, która wyglądała jakby wycierano nią najciemniejsze i najbrudniejsze zakamarki w publicznych toaletach, opisała jako tą „złą kobietę”. A teraz wyjaśnię, co oznacza pojęcie zła kobieta na lekcji religii. To taka proszę państwa, która się CAŁOWAŁA i miała wtedy niestosowne myśli (nie pamiętam, co dokładnie oznaczało ”niestosowne”). No i oczywiście to taka, która kiedyś miała, że tak się wyrażę bliższy kontakt z chłopakiem. Na moje pytanie czy chłopak może być taką szmatą usłyszałam, że NIE. Tylko kobieta może być szmatą a mężczyzna jest ZAWSZE czysty. I jak tu się nie załamać tym, co uczy kościół? A teraz moja skromna opinia. Jeśli człowiek nie sprowadza seksu do rzeczy czysto fizycznej to nie ma problemu żeby to robił przed małżeństwem. Tylko teraz muszę zaznaczyć, że nie powinien lądować w łóżku z każdą swoją nową „miłostką”. Według mnie dziewictwo (kobiet jak i mężczyzn) jest w pewien sposób rodzajem ochrony przed urazami, jakie może przynieść przedwczesne życie seksualne. Ale to nie znaczy żeby w wieku 30 lat dopiero stracić dziewictwo! Niech po prostu nastolatki niech nie traktują tego jako rodzaj sportu wyczynowego (jak to sugeruje „joy” itp.) i zastanowią się, z kim idą do łóżka, a nie robią to z pierwszą lepszą osobą. „Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny. Powinna być przygotowana do cnoty wierności i czystości”. Co do „wierności” i sugerowanych pasów cnoty do rozdawania przez MEN (może miech starają się o dotacje od Unii? 😉 ), to proponuję dodatkowo, aby kluczyki do tegoż ustrojstwa były przechowywane w narodowym skarbcu i wydawane po zamążpójściu panienki. A skoro chcą przygotowywać do „czystości” to niech pojawia się w końcu mydełka we wszystkich szkolnych toaletach.

    astromaria 2007-01-23 00:33:07 81.219.50.234

    No i jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe? Wygląda na to, że politycy działają przeciwko ludzkości. No bo skoro nie stają na głowie, żeby ludzi ochronić przed śmiertelnymi chorobami, a nawet wręcz przeciwnie, czynnie przyczyniają się do rozpowszechniania AIDS to znaczy, że uprawiają skryte ludobójstwo.

    dori dori7@gazeta.pl 2007-01-22 21:56:52 212.76.37.160

    Cnota wiernosci to dla mnie wiernosc samej sobie, wlasnym przekonaniom i wartosciom, a cnota czystosci to codzienne korzystanie z wody, mydla oraz pasty do zebow. I tego wlasnie powinni uczyc w szkole. Howgh.

    dori dori7@gazeta.pl 2007-01-22 21:54:19 212.76.37.160

    Rzadowi marzy sie sytuacja taka, jak w XIX wieku, kiedy to maz wyzywal sie w burdelach, a potem zarazal zone syfilisem – zone, ktora najczesciej nie wiedziala nawet dokladnie, co jej dolega i bez zgody meza nie mogla sie leczyc! Dzis mamy epidemie AIDS i pewnie dojdzie do tego samego, jesli rzadowi uda sie wprowadzic program w zycie, w co optymistycznie watpie.

    astromaria 2007-01-22 01:24:15 81.219.50.234

    Jestem z pokolenia, które widziało jeszcze na własne oczy odchodzącą w niebyt obyczajowość. Za mojego życia dokonały się epokowe przemiany, pozwalające mieć nadzieję, że oto zmierzamy wreszcie ku wolności od przesądów i ku rządom rozumu. Teraz jestem wprost przerażona tym, jak szybko i bez oporów cofamy się do średniowiecza i wyrzekamy się bez walki wszystkich praw. Niedługo Turcja będzie dla nas wzorem obyczajowej i społecznej nowoczesności, bo tam zaczęła się prawdziwa walka o prawa kobiet. A to, o czym piszesz Silverhands to potworne zjawisko, niszczące przez wieki rodzinę, a przede wszystkim kobietę. W tym gazetowym tekście o orgazmie jest zacytowany facet, który mówi, że mężczyzna musi się wyżyć, a kobietę wystarczy przytulić. Ja byłam wychowywana na takich bajkach i prawie w nie uwierzyłam. Tak myśleli wszyscy, co spowodowało, że kobietom w ogóle odmówiono prawa do orgazmu, do tego stopnia, że jeśli któraś mężatka go osiągała, uznawano ją za zboczoną o nierzadko obrzezywano, żeby jej się więcej tych świństw nie zachciewało. Żona była tą świętą, matką i madonną, więc chodziła permanentnie niezaspokojona, a mąż musiał odwiedzać burdele, żeby się wyszaleć. Oby te czasy nie wróciły… Jak długo jeszcze kobiety w naszym kraju będą się godziły na stopniowe pozbawianie ich wszystkich cywilizowanych praw? Czy ja, na stare lata, mam nadstawiać karku za młode kobiety, które najwyraźniej pragną żyć w zniewoleniu? Ja nawet nie mam córek, więc chyba jestem głupia, że mnie to oburza.

    Silverhands e-fina@wp.pl 2007-01-22 00:32:14 83.31.191.7

    Zauwazcie,z ę chłopców czystości nie będą uczyć. Przypomina mi to mocno bburdelowe XIX-wieczne klimaty z żoną-świetą i kurwą-przeklętą.

    tomline 2007-01-21 21:51:03 81.15.179.250

    Juz żaden pomysł koalicji rządzącej nie jest w stanie mnie zdziwić. Pytanie tylko co przez to chcą osiągnąć ? – może to kolejny ukłon w stronę Koscioła i ortodoksyjnego elektoratu ? Te pomysły zatruwają wszystko czym można się cieszyc w obecnym zyciu.

    Xenka 2007-01-21 20:55:52 83.144.88.136

    parszyw.eblog.pl -> mieszkamy w demokratycznym, a nie katolickim kraju, choć rzeczywiście po takich kwiatkach naprawdę można o tym zapomnieć. Niedługo powrócą stosy i przybijanie do krzyży, trzeba się przygotować. Jestem na tyle niemoralna, że na dźwięk „moralna panienka” dostaję drgawek i idę poszukać świata bez tego typu cnót.

    parszyw.eblog.pl 2007-01-21 19:07:00 83.27.239.85

    nie jestem osobą, która wyznaje seks pomałżeński, ponieważ nie spodziewam się zakładać rodziny, a jeśli już to nawet bez ślubu kościelnego. MEN jest polską porażką i to nawet nie podlega wątpliwościom… ja również zamiast liczyć ile jest ciężarnych nastolatek zrobiłabym kampanię reklamującą anykoncepcję i rozgłośniła sprawę HIV… ale nie oszukujmy się. mieszkamy w katolickim kraju i na dodatek w polsce. nie wymagajmy za wiele…

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s