Cuda i dziwy, jakie można można zobaczyć w polskiej telewizji

Przeniesione ze starego bloga (2007-03-09; 15:36:30)

Oj, można w niej zobaczyć różne, bardzo dziwne rzeczy…

Wczoraj późnym wieczorem najpierw przez niezbyt długą chwilę (bo dłuższej bym nie zniosła) pogapiłam się na program „Co z tą Polską”, w którym wystąpili m.in. prof. Magdalena Środa i panowie z PiSu: poseł Artur Zawisza oraz wiceminister oświaty, Mirosław Orzechowski. Wprost uwierzyć nie mogłam w to, co widzę i słyszę, więc na mojej twarzy pojawił się wyraz totalnego osłupienia (niezbyt to wygląda inteligentnie, więc czułam ulgę, że nikt z rodziny na mnie nie patrzy). Uosabiający rozsądek, ale niestety zupełnie samotny głos Magaleny Środy nikł w fanatycznej i pełnej chrześcijańskiej nienawiści wrzawie panów polityków z PiSu oraz ich ulicznej, prawicowej bojówki, siedzącej za ich plecami i terroryzującej oponentów groźnymi rykami. Padło tam wiele „odkrywczych” tez, których wolę tu nie przytaczać. Zresztą szkoda zaśmiecać pamięć takimi bzdurami i skażać duszę takimi duchowymi truciznami.

Najbardziej ubawiły mnie PiS-owskie poglądy dotyczące wegetarianizmu. Jeden zacytował Tomasz Lis, a brzmiał on mniej więcej w tym stylu, że Darwin był wegetarianinem i z tego powodu wymyślił teorię ewolucji (jak się domyślam wegetarianizm źle robi na głowę i stąd takie chore urojenia), innym wegetarianinem był Hitler, więc dokonał holokaustu. Dowiedziałam się też mnóstwa „mądrych” rzeczy o homoseksualizmie i aborcji. Najpierw się śmiałam do łez, ale potem zrobiło mi się smutno, wręcz zaczęła mnie dopadać depresja, więc aby się ratować przed złapaniem doła szybko postanowiłam przełączyć się gdzie indziej.

Na TVN Style leciał właśnie program „Inside the Actors Studio”, którego gościem był Richard Gere, a że lubię faceta postanowiłam posłuchać, co ma do powiedzenia.

Od razu znalazłam się w skrajnie innej rzeczywistości.

Richard jest dokładnym przeciwieństwem panów PiS-owców, bo jest buddystą i wegetarianinem. Najpierw opowiadał o swojej karierze, a potem o życiu i filozofii, którą wyznaje. Na pytanie, co mu się najbardziej podoba w buddyzmie odpowiedział: „zupełny i całkowity brak lęku. Tam nie ma słowa ‘tajemnica’. Jeśli natykasz się na jakąś tajemnicę musisz ją natychmiast zgłębić i wyjaśnić, ale jeśli ta odpowiedź nie da ci szczęścia, to ją porzuć i idź dalej”. Z kolei o tak gloryfikowanym przez chrześcijaństwo cierpieniu powiedział, że nie jest ono wartością samą w sobie, lecz znakiem ostrzegawczym. Jeśli cierpisz, to znaczy, że idziesz niewłaściwą ścieżką. Zmień ją jak najszybciej, a cierpienie zniknie.

Taka mała różnica, a jaka wielka…

Jedna myśl nt. „Cuda i dziwy, jakie można można zobaczyć w polskiej telewizji

  1. Komentarze przeniesione ze starego bloga:

    astromaria 2007-03-22 00:59:20 81.219.50.234

    O ile wiem Hitler był (bywał?) wegetarianinem z przymusu – cierpiał na jakiś dziwny nieżyt żołądka, z którym lekarze nie umieli sobie poradzić i jedyną rzeczą, jaką potrafili mu doradzić było powstrzymywanie się od mięsnych potraw. Oczywiście, nie był tym zachwycony i cierpiał z tego powodu na zły humor. Ja sądzę, że to złość i lęk „zżerały” mu żołądek, więc jeśli chciałby się uleczyć powinien nie tyle zmienić dietę, co mentalność (a więc dietę duchową – powinien karmić swą duszę miłością i pokojem). Jednak pokochanie bliźniego swego pewnie nie wchodziłoby w grę, bo wtedy Hitler przestałby być… Hitlerem, hehe 😛

    Helena 2007-03-20 17:43:20 88.77.80.43

    Hitler nie byl wegetarianinem 🙂 Ci politycy to durnie. Ulubionymi daniami Hitlera byly „Golabki nadziewane, szesciotygodniowe, swiezo opierzone” (fuj!), te slynne Niemieckie Bratwursty i duzo innych anty wegetarianskich rzeczy. To chyba Himler czy Goebbels mawiali o nim ze nie je miesa nie pije alkoholu nie pali papierosow i nie zadaje sie z kobietami, zeby zrobic z niego kogos wyjatkowego, pewnego rodzaju nadczlowieka. A wszystkim wiadomo ze lubil wypic i utrzymywal kochanke, Ewe Braun :/ Pozdrawiam. P.S. Kiedy nowy poscik?? 🙂

    astromaria 2007-03-10 16:49:31 81.219.50.234

    Ale prezydentowa zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, za co została obrzucona obelgami przez słynącego z pobożności i miłości do Jezusa oraz bliźnich ojczulka Rydza.

    Domin 2007-03-10 09:50:39 89.78.54.224

    Co zrobić PiSiory są u władzy i to oni są zapraszani głównie do takich programów, a jaki jest ich stosunek do państwa i kościoła każdy widzi, pozostaje tylko zacytować Chylińską i powiedzieć: „bo tu wszyscy jak jeden mąż Rotę i Bogurodzice śpiewają i w morde plują wszystkim antychrystą i pedałom.”

    astromaria –> Puma 2007-03-10 09:29:31 81.219.50.234

    Jak rozumiem, życzysz mu tego w nadziei, że na cierpienie to tylko krzyż? Wielu buddystów doznaje cierpienia, ale nie zwiększają go niepotrzebnie przyjmowaniem cierpiętniczej religii. Buddyzm radzi sobie z cierpieniem w bardziej konstruktywny sposób, czego tylko mogę życzyć katolikom (ale to dla nich bajka o żelaznym wilku, nie dorośli do tego).

    Puma 2007-03-10 06:03:13 83.24.252.159

    Poczekajmy jak nasz mądry Rysiek zachoruje i pozna cierpienie.

    Maszowa 2007-03-09 21:10:22 83.6.212.235

    Nie od dzisiaj wiadomo, że telewizja kształci ;)))) Proszę, proszę, jakich to różnych „mądrych” rzeczy można się dowiedzieć od udzielającej się medialnie ekipy rządzącej. Nie oglądam telewizji – nie walczę z żywiołami, omijam je. Dzięki temu spokojniej śpię.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s