Ciekawe zagadnienie: kult krzyża

Otaczanie czcią i adorowanie narzędzia, którego użyto do zamordowania kogoś, kogo się miłuje, przeczy zdrowemu rozsądkowi. Komu przyszłoby na myśl całować albo nosić na szyi rewolwer, którym zamordowano ukochaną osobę?

Tak wyrażają się Świadkowie Jehowy o kulcie krzyża. No więc jak to jest, powiesilibyście sobie na szyi rewolwer, którym zabito kogoś wam bliskiego?

Ja krzyży nie noszę i nie mam w domu żadnego. Moim zdaniem jest to oddawanie czci siłom ciemności, które pokonały istotę ze świata światłości.

(Opublikowane na starym blogu 2007-05-23 02:44:24)

6 komentarzy do “Ciekawe zagadnienie: kult krzyża

  1. Krzyż… Ja nie wiem ale.. jeśli przyjąć założenie, że Jezus był „Synem Boga” (jak my wszyscy podobno) w pełni oświeconym (nie jak my wszyscy podobno ) i miał możliwość wpływania na Matrixowy świat w stopniu umożliwiającym uzdrowienia i „cuda” i miał możliwość choćby zostania choćby Cesarzem Rzymskim albo jego głównym „Magiem – doradcą” albo władcą świata i tego nie zrobił tylko stwierdził, że „moje królestwo nie z tego świata” i umieram na krzyżu.. i jak było w apokryfach „kto znalazł świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, tego świat nie jest godzien”… więc ten krzyż to znak taki może 😉

  2. Może…
    Nie wiem, do jakiego stopnia można wierzyć Nowemu Testamentowi, ponieważ w jego popularyzacji maczał palce Konstantyn Wielki. Jak wiemy ewangelii było ok. 30 (!), ale prawie wszystkie spłonęły (rzecz jasna, nie same, pan K. miał swój udział w podłożeniu pod nie ognia). Zachowały się tylko ich fragmenty cytowane przez innych autorów. A te kanoniczne 4 ewangelie to dziełka „sponsorowane” przez rzeczonego Konstantyna i jego ludzi, więc nie wiem…
    Plejadianie sugerują, że Jezus nie umarł na krzyżu, że to tylko „wstawka holograficzna”, dowodem na to może być ewangelia znaleziona przez Rericha w Tybecie (bodajże, lub w Indiach, mam ją, ale nie chce mi się teraz szukać), gdzie Jezus rzekomo „po śmierci” nauczał.

  3. A ja krzyże lubię, ale nie jako symbole chrześcijaństwa. Krzyże są fascynujące.

  4. Bo krzyż wcale nie jest własnością chrześcijaństwa. To prosty i dlatego najstarszy możliwy symbol, głównie słońca. Krzyż w różnych postaciach znany jest na całym świecie we wszystkich kulturach. Nie mam nic przeciwko krzyżowi, jeśli nie jest on symbolem męki. Nie mam też nic przeciwko swastyce, bo nie jest ona własnością hitlerowców, lecz pogan. To również symbol słoneczny.

  5. Powoływanie się w deprecjonowaniu krzyża na Świadków Jehowy jest co najmniej wesołe. Zwłaszcza przy spójności ich „argumentów”. 😉

  6. Mogę się tylko domyślać, że oni są w błędzie, ale ty trzy masz się jedynej właściwej wykładni interpretowania Biblii? Ja nie widzę w tym nic „wesołego”, uważam, że to jest pytanie, nad którym warto się zastanowić, bo jak wiemy nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.