Zbereźny braciszek odc. 9 – Dlaczego robię to, co robię?

Jestem osobą waleczną, przyznaję się do tego bez bicia, powiem więcej – jestem z tego dumna. Taka już jest moja natura, więc udawanie świętej byłoby hipokryzją.

Każdy powinien robić to, do czego jest powołany, a moim powołaniem jest walka. Rzecz jasna nie mam zamiaru przelewać niewinnej krwi ani nikogo zabijać.

Moją pasją jest walka o poszanowanie prawa i porządku.

Niesprawiedliwość i nieuzasadnione naruszanie praw innych oburza mnie do żywego i trudno mi przejść nad tym do porządku. I wcale nie mam na myśli wyłącznie moich osobistych praw. Troszczę się o prawo w ogóle. Taka byłam od najwcześniejszego dzieciństwa. Zawsze aktywnie wkraczałam, gdy bito młodszych, gdy starsi koledzy ciągnęli koleżanki za warkocze itp. Po prostu jestem urodzonym szeryfem.

Podobnie oburzało mnie pokazywane w filmach (na szczęście już historycznych) bicie czarnych niewolników (że o samym niewolnictwie nie wspomnę), wyczyny Ku-Klux-Klanu, niedopuszczanie kobiet oraz czarnych do uczelni i prześladowania religijne.

Już w dzieciństwie postanowiłam, że będę walczyć z każdym przejawem nietolerancji i niesprawiedliwości.

I walczę.

I nie zamierzam przestać.

Lubię to.

Daje mi to satysfakcję.

Uwielbiam amerykańskie filmy typu „samotny bohater występujący przeciwko całemu światu”. Moimi idolami są osoby, które mając przeciwko sobie nawet najbliższą rodzinę (któż nas powinien wpierać, jeśli nie rodzina???) samotnie walczyły o słuszną sprawę i w końcu doprowadziły do pozytywnych zmian w prawie, a nawet konstytucji.

Zawsze chciałam dokonać czegoś podobnego.

Ameryka ma takich bohaterów wielu i bardzo ich uwielbia. U nas ta tradycja nie istnieje. Dlaczego? Nie mam pojęcia… Może dlatego, że zamiast walczyć o porządek w kraju woleliśmy robić w nim bałagan i uprawiać sabotaż, na złość najeźdźcom i okupantom. Woleliśmy też walczyć o niepodległość na obcej ziemi, niż doprowadzać własny kraj do rozkwitu.

Pewnie z tego powodu nasze prawo jest takie, jakie jest. Najgorsze jednak jest to, że nikt go nie przestrzega. Największą życiową pasją przeciętnego Polaka jest niestosowanie się do przepisów. Parkujemy na miejscu dla inwalidów lub tam, gdzie nie wolno, kombinujemy w pracy, nie przestrzegamy zasad współżycia społecznego, np. obmacując koleżanki w pracy lub nie szanując przekonań osób o odmiennym stylu życia, światopoglądzie czy religii. Pod pewnym względem dziś jest o wiele lepiej, niż było za mojej młodości. Na przykład molestowanie seksualne koleżanek w pracy jest obecnie bardzo źle widziane, a za czasów mojej młodości było codziennością.

Niestety, pod jednym względem jest gorzej, niż kiedykolwiek za mojej pamięci.

Za komuny religia siłą rzeczy zepchnięta została do sfery życia bardzo prywatnego. Dla mnie było to zupełnie naturalne. Kościoły pełne były wiernych, jednak religia nie panoszyła się poza ich terenem.

Dziś niestety ta sielanka się skończyła. Stłamszony religijny smok coraz wyżej podnosi swój łeb i zaczyna zionąć ogniem.

Wykonuję zawód, który z jakiegoś niepojętego dla mnie powodu jest zwalczany przez większość katolików. Piszę „większość”, bo nie wszyscy katolicy to ciemniaki. Znam kilku tolerancyjnych i światłych, ale to niestety zaledwie margines naszego społeczeństwa. Większość, przynajmniej ta najbardziej widoczna i dokuczliwa, to jacyś fundamentaliści, którzy bardziej przypominają brodatych talibów, niż cywilizowanych Europejczyków. I ta nieokrzesana banda nęka mnie nieustająco, przysyłając mi wciąż te same cytaty z Biblii (nota bene dotyczące babilońskich kapłanów, a nie współczesnych astrologów), wyzwiska lub cudaczne pseudointelektualne, usiane gęsto błędami ortograficznymi i literówkami wydumki, których nie sposób odczytać ani zrozumieć.

Cytowane wcześniej kamiliańskie „pozdrowienia” w wydaniu Mirosława S., pełne oskarżeń o satanizm, czary i grzeszne praktyki są łagodnym przykładem tego typu śmieciowej korespondencji, nieustannie zapychającej moją skrzynkę mailową.

Nic nie jest w stanie powstrzymać inwazji fanatyków.

Umieściłam na swojej stronie zupełnie jasną i niedwuznaczną deklarację, że nie jestem katoliczką, więc nie obowiązuje mnie posłuszeństwo wobec Biblii, katechizmu i nauczania KK, podparłam się zapisami Konstytucji RP i Kodeksu Karnego, dodałam do tego link do oficjalnego wykazu zawodów, gdzie „astrolog” figuruje jako zupełnie legalny zawód, ale wszystko to okazało się daremnym trudem. Żaden fanatyk nie zadaje sobie trudu przeczytania tych apeli lub cynicznie je ignoruje i brutalnie narusza moje prywatne terytorium. Jestem stale obrażana i znieważana, a wszystko to rzekomo w ramach chrześcijańskiej miłości i w imieniu „boga”.

Powiem szczerze, że mam już tego dość i marzy mi się zrobienie jakiegoś popisowego procesu lub innej, głośnej awantury, która zwróci uwagę społeczeństwa na to, co się dzieje oraz stanie się straszakiem na potencjalnych przyszłych agresorów. Jeśli będziemy cierpliwie i w milczeniu tolerować podobne zachowania, w Polsce nigdy nie zapanują dobre obyczaje i nigdy nie będziemy mogli korzystać z przysługującego nam prawa do spokojnego życia oraz pracy.

Dlatego tym razem nie odpuszczę.

Może bym odpuściła, gdyby nie wkurzył mnie seksizm pana Mirosława.

Seksizm to rzecz, której wyjątkowo nie znoszę i za którą mam ochotę udusić.

Co mnie może obchodzić, że jakaś mityczna Ewa zżarła przed wiekami jakieś mityczne jabłko czy inny owoc? Nie pozwolę, żeby mnie ktoś z tego powodu karał.

Jeśli pan Mirosław oczekuje ode mnie miłosiernego i wielkodusznego wybaczenia, to niech do cholery najpierw wybaczy Ewie. W końcu to jego pramatka!

Skoro pan Mirosław gardzi kobietami, to znaczy, że gardzi również swoją własną matką. I nic dziwnego, skądś przecież muszą się brać jego seksualne kompleksy.

(Opublikowane na starym blogu 2006-09-24 01:55:42)

Jedna myśl nt. „Zbereźny braciszek odc. 9 – Dlaczego robię to, co robię?

  1. Komentarze przeniesione ze starego bloga:

    astromaria 2006-09-25 11:15:48 81.219.50.234

    Dlatego nie wybieram się do sądu. Sąd nawet tej sprawy nie przyjmie, bo nie mam podstaw jej tam wnosić. I nie wątpię, że sąd sądzi tak, jak władza lubi, czyli z odgórnym założeniem, że Kościół zawsze jest święty, a niekatolik grzeszny. Można robić różne spektakularne rzeczy i osiągać swoje cele z pominięciem sądów.

    mbaj mbaj@interia.pl 2006-09-25 10:18:56 85.158.196.15

    Paweł Kukiz z zespołem Piersi zaspiewał kiedyś piosenkę ‚Ksiądz proboszcz juz się zbliża’ – jej wykonywanie zostało zakazane przez sąd, bo obrażała ona, ponoć, uczucia religijne (ciekawe, czy chodziło o melodię piesni kościelnej, czy o wykpienie zachowań księży?). J.Urban napisał coś o obwoźnym sado-maso w wykonaniu JPII – dla mnie jest to kwestia smaku, dla sądu obraza uczuć. I pewnie z tymi uczuciami jest największy problem – kazdy może je dowolnie interpretować i podciągać pod obrazę swoje poglądy, idee… Życzę powodzenia w walce!

    astromaria 2006-09-24 23:06:18 81.219.50.234

    Obawiam się, że daje również przyzwolenie na opluwanie astrologów. Tak jak nie zabrania bić gejów i Żydów. Oskarżony o napaść na naczelnego rabina Polski dostał jakąś symboliczną karę, bo sąd doszedł do wniosku, że nie miał nic złego na myśli i tak naprawdę nic się nie stało.

    anahella anahella@gazeta.pl 2006-09-24 20:27:27 195.90.102.58

    poszanowanie prawa wysysa sie z mlekiem matki. Tego nie mozna sie nauczyc. Polacy zawsze lamali prawo i dobierali do tego sliczne ideologi: na zlosc carowi, cesarzowi czy innemu okupantowi. Zatem brak poszanowania dla prawa wzielismy od naszych przodkow. Jakie sa tego efekty? Przeczytalam dzis na portalu GW tekst o tym, ze sedzia skazal na 30 dni wiezienia dwoch bandytow: jeden zabral staruszce siatke z zakupami, w ktorej bylo troche jedzenia, klucze i drobiaki – zostal zatrzymany w niedalekim barze. Drugi zas rabnal z supermarketu cos z chemii domowej za kilkanascie zlotych i zatrzymali go ochroniarze. Myslalam, ze w komentarzach ludzie beda bic brawo dla sedziego, ktory nareszcie pokazuje zlodziejom gdzie jest ich miejsce. Srodze sie zawiodalam: otoz wiekszosc forumowiczow byla oburzona, ze za takie rzeczy daje sie miesiac wiezienia. Smutne to, bo zrozumialam, ze w naszym spoleczenstwie panuje powszechne przyzwolenie na okradanie staruszek i sklepow. Nawet jesli supermarket nie jest do konca fair wobec klientow i pracownikow, to zlapal zlodzieja na goracym uczynku!

    carlos 2006-09-24 19:22:21 62.29.133.84 88.156.25.243

    Zgadzam się z tobą że Polacy mają w naturze nie przestrzeganie prawa i uwielbiają się chwalić innym jeżeli takowe ominą. Lecz z obowiązkowym zapinaniem pasów się nie zgodzę ponieważ uważam że jest to po części zamach na naszą wolność bo przecież nie zapinając pasów nie narażamy nikogo innego oprócz nas samych na niebezpieczeństwo. A sami powinniśmy decydować o naszym zdrowiu i bezpieczeństwie.

    MaSzowa 2006-09-24 14:16:26 83.6.223.100

    Nie przestrzegamy prawa, bo nie ma za to odpowiedniej kary. Wyznaczanej szybko i działającej skutecznie. Nie powinno się karać wygodną celą z telewizorem ale na przykład ciężką pracą przy łopacie lub kilofie. Tata, którego dzieciństwo przypadło za czasów okupacji, opowiadał, jak po wojnie wyglądały wiejskie potańcówki – zabawa nie była udana, jeśli nie było przynajmniej jednego trupa. Dopiero wprowadzenie na takich zabawach obowiązkowych patroli milicji i karanie rozrabiających kilkoma tygodniami paki – uspokoiło nastroje. Efekt był dość szybko zauważalny. Potrzebni są nam tacy wojownicy, jak Ty. Na szczęście nie wszyscy biernie czekają na to, co inni wymyślą i zrobią. Podziwiam Cię za tę wolę walki i życzę szczęścia – bo będzie Ci potrzebne.

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s