Zbereźny braciszek odc. 5 – Czyżby koniec nawracania?

Mam nadzieję (ale nie mam pewności), że to już koniec indoktrynacji religijnej, przyszła więc pora na podsumowanie.

Co myślę o obyczajach panujących w naszym zaścianku, przez Kingę Dunin zwanym Kartoflanią, napiszę innym razem.

Teraz dam upust swoim uczuciom (ale bynajmniej nie emocjom) związanym ze spotkaniem na wirtualnych szlakach pana Mirka, przedstawiciela zakonu k….., uparcie i wbrew moim protestom tytułującego siebie samego „ojcem”, co jest oczywistym występkiem przeciwko nauce Jezusa.

Rzecz jasna ani myślę tego faceta nazywać ojcem, bo niby z jakiej racji?
Nie zamierzam również okazywać mu szacunku, tylko dlatego, że jest on „osobą duchowną” i nosi kieckę jak jakaś baba. Nawet przez myśl by mi nie przeszło okazywać komukolwiek szacunek z powodu ciuchów, w jakie się stroi lub dlatego, że reprezentuje on jakąś „Bardzo Ważną Instytucję”.

Absolutnie nie podzielam irracjonalnej wiary pani A.D. w to, że „kapłanów trzeba szanować, gdyż są powołani przez samego Pana”, przede wszystkim dlatego, że nie szanuję samego owego „Pana”, który z całą pewnością nie jest Bogiem (najlepszym dowodem na to jest amoralna postawa jego wiernego sługi, Mirosława: jaki Pan, taki kram).

Doceniam jego (rzekomą) troskę o moje równie rzekome „dobro” i uroczyście oświadczam, że nie dam się nabrać na zakup tego przeterminowanego i kiepsko podrobionego towaru duchowego. Z całą pewnością nie dam sobie nałożyć jarzma kłamstw i religijnego poddaństwa. A szczególnie nie do przyjęcia jest dla mnie pomysł okazywania czołobitności jakiejkolwiek istocie ludzkiej tylko dlatego, że ma ona czelność stawiać siebie samą wyżej, niż resztę ludzi.

Urodziłam się jako doskonale wolna istota i będę tej wolności bronić, choćby za cenę życia. Ktoś powiedział, że lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na klęczkach. Te słowa stały się moim życiowym motto.

Przede wszystkim jestem i czuję się Człowiekiem, Istotą Ludzką, obdarzoną nieśmiertelną, boską duszą.

Dopiero potem jestem kobietą, Polką czy czymkolwiek innym.

W ogóle nie uważam płci za coś istotnego. Płciowość nie ma najmniejszego znaczenia, bo dusza jako taka jest bezpłciowa. W poprzednim wcieleniu byłam mężczyzną, a w tym jestem kobietą. Dziś mam taką płeć, a jutro będę mieć inną, więc nie rozumiem, dlaczego w jednym wcieleniu miałabym uważać siebie samą za coś lepszego, a innym za coś gorszego. Kompletny idiotyzm.

Zresztą, jeśli w męskim wcieleniu będę poniżać kobiety i deptać ich godność, uruchomię prawo karmy, które mnie samą pokona w następnym, kobiecym wcieleniu. Wiedząc o tym i stosując się do tego dbam o swoje własne, przyszłe szczęście.

(Opublikowane na starym blogu 2006-09-19 00:07:13)

Jedna myśl nt. „Zbereźny braciszek odc. 5 – Czyżby koniec nawracania?

  1. Komentarze przeniesione ze starego bloga:

    astromaria 2007-12-19 23:58:28
    Nikomu swoich tekstów nie pcham do skrzynki mailowej, więc nikt ich czytać nie musi, jeśli nie chce. A tolerancja ma swoje granice. Do niedawna tolerowaliśmy rasizm, seksim i gwałty, ponieważ panowało powszechne przekonanie, że to nie zbrodnia ani nawet występek. Dziś za molestowanie seksualnie można trafić do pudła. Mam nadzieję, że molestowanie religijne również zostanie surowo zakazane i zniknie z powierzchni ziemi.

    Paweł 2007-11-26 12:15:36
    Dla mnie jest to bardzo niesmaczne. Myślę jednak, że nie należy nikogo tu potępiać. Teksty p Marii mogą wielu prowokować do takiego zachowania (jakiemu wyraz dał Zakonnik) i nic dziwnego że taki się znalazł. Reakcja za Akcję tak to już w życiu bywa. Powinniśmy być bardziej tolerancyjni wobec siebie czego państwu i sobie życzę.

    barbarian1978 2006-11-23 09:06:25
    Wtrącam się, zainteresowana żywo artykułem znalezionym na stronie "Faktów i mitów". Włos jeży się na głowie, w gardle więźnie wściekły skowyt. Czy ów dziwoląg zamilkł na dobre? Czytałam z uwagą te nawiedzone wynurzenia i oto oczom moim ukazał się współczesny dominikanin obecny przy przesłuchaniach wiedźmy. To nie czasy pobożnych dziewic tulących się z ufnością do dłoni swojego pasterza. Ojczulek antycypuje sobie rolę przewodnika w ciemnościach, w których sam błądzi, z nadzieją świątobliwą kieckę podkasując. Nie skorzystam i nawet największym amatorom nie polecam. W kwestii owocowej – oto słyszę już, jak w Seksmisji – "Zeżarli nasze święte jabłka!". Ano tak. Psiary były i do tego kwaśne.Pozdrawiam.

    astromaria 2006-09-19 23:58:28
    Na mój rozum (jeśli wolno) – chodzi o to, że każdy może jadać to, co lubi i nie jadać tego, czego nie lubi. Religia nie ma tu nic do gadania. Każdy ma też prawo kierować się sumieniem, jeśli mu ono przy stole przeszkadza. Tak to rozumiem…3

    mbaj ==> anahella 2006-09-19 11:14:16
    O co chodzi z tym czosnkiem i piwem? Chodzi o upodobania, szkodliwosc czy jeszcze cos innego?

    anahella 2006-09-19 03:27:53
    Nalezy spozywac dary niebios. No to spozywam. Jadam warzywa i owoce. Miesa nie. Nie biore do ust rowniez czosnku, nie pije piwa. Kto chce, moze rzucic we mnie kamieniem. Nie bede spozywac miesa, czosnku i piwa, bo nie. Dziekuje Bogu za to, ze mam pare zdrowych rak, dzieki ktorym moge zarobic na to, co *lubie* jadac. Nie zamierzam jednak bic sie w piersi z tego powodu, ze po miesie boli mnie brzuch, a po czosnku i piwie – zwyczajnie smierdze. Nie pozwole, by jakakolwiek religia zmusila mnie do jedzenia czegokolwiek – a juz rzeczy po ktorych czuje dyskomfort – w szczegolnosci.

    marcello 2006-09-17 13:31:54
    Uchowaj nas Boże przed takimi pasterzami i takimi gorliwymi owieczkami. Jedni zaślepieni zarozumialstwem, nadęciem, fałszywi i do tego hipokryci, inni zamotani w gąszczu sprzecznych "nauk", nakazów, zakazów, bezmyślni, ślepo posłuszni i kompletnie nie rozumiejący tej religii. Tak jak wcześniej pisałaś: "praktykujący niewierzący". Ciekaw jestem, jak pani animatorka swoje bezmyślne wynurzenia na temat nie bycia dzieckiem Bożym, nie ochrzczenia itp., itd. zamierzałaby przedstawić wyznawcom innych religii. Chciałbym zobaczyć jej minę, po przedstawieniu swoich racji w tak "miłosierny" katolicki sposób. Temat akurat na czasie. Najlepszym komentarzem na zakończenie byłoby chyba, tak mi się wydaje, cytat taki malutki z Pisma św., księgi , którą powinni znać: "…kto by swemu bratu powiedział głupcze, podlega sądowi, a kto by mu powiedział – bezbożniku – wart jest ognia piekielnego" Niech się teraz zastanowią, kto się powinien nawrócić.

    astromaria –> Smutek 2006-09-17 12:19:18
    Mnie najbardziej przeraża to, że taki człowiek uczy religii. Co on wyrabia z tymi dziaciakami? Jak widać, jest zupełnie bezkarny, bo ma opinię świątobliwego i wspaniałego sługi bożego, więc nikt nie odważy się go o nic oskarżyć. Każdy, kto powie o nim coś złego sam zostanie uznany za podłego oszczercę. Ja się w takie gierki nie daję wciągać, bo od wielu lat medytuję. Medytacja jest jednyną skuteczną metodą pozbycia się lęku i psychicznego pomieszania. Te wszystkie psychomanipulacje związane z zaganianiem owieczek do pańskiego stada oparte są na podsycaniu lęku czającego się w ludzkich duszach. Ludzie się zwyczajnie boją, bo nasza Ziemia jest planetą lęku. On próbował wobec mnie i tego narzędzia, wmawiając mi, że się boję i że wcale nie czuję się taka pewna. A kobiety gonią za zakonnikami, bo to owoc zakazany, więc nęci i podnieca. Kobiety też bardziej podatne są na lęk, bo są bardziej otwarte emocjonalnie i wrażliwe. Faceci to twardziele, raczej się upiją, niż padną na kolana. Dlatego on nęka kobiety. Widać zresztą wyraźnie, że on nimi manipuluje wciągając je w perwersyjną grę seksualną. Smutku, a jak go znaleźć na tej Interii? Ciekawa jestem, co on tam wyprawia, więc chętnie podejrzę. Gdzie go szukać, w której grupie? Nie podał mi konkretnych namiarów, więc nie wiedziałam jak go znaleźć.

    astromaria –> Maszowa 2006-09-17 12:02:32
    Ten facet jest autentyczny! Przeczytaj list pani Agnieszki D., jej list też jest autentyczny. Swoją drogą, co za nazwiska!!! Sz. po niemiecku to chyba świniarz (świniopas?), bo schwein (czyt. szwajn) to świnia.

    smutek 2006-09-17 11:36:00
    Mario! Ten człowiek istnieje i działa w określonej rzeczywistości. To straszne, że taki typ jest osobą duchową, która w takim kraju jak nasz ma tak ogromny wpływ na innych ludzi. Wiem co mówię, bo miałem z nim do czynienia. Z pozoru uchodzi za bardzo świętobliwego i nikt by nie był w stanie zarzucić mu jakiegokolwiek sprzeniewierzenia się wobec zasad, które głosi jego Kościół. Czego nie jest w stanie dokonać w realu, to daje upust tego w necie. A najgorsze jest to, że on jest święcie przekonany, że racja zawsze jest po jego stronie. Mario, z Twoich wypowiedzi wynika, że przejrzałaś go na wylot. On dokładnie taki jest – powie coś komuś i sam uważa, że to jest najlepsza rada, jakiej mógł komuś udzielić i co więcej wszyscy powinni mu być za to wdzięczni. Sądzę, że gdy poczytał sobie Twój blog, to zapragnął poniżyć Ciebie i jeszcze pewnie mu się zamarzyło, że będziesz wykonywać wszystko na jedno jego skinienie(skoro jego osobisty urok wręcz zniewala kobiety). Myślę, że w pewien sposób byłaś dla niego poważnym wyzwaniem. On chciał po prostu mieć supertrofeum w swojej kolekcji. Mario on powtarza bez przerwy ten sam schemat. Jest bardzo pewny siebie, bo z tego co się orientuję, to żadna kobieta mu jeszcze nie odmówiła. A Ty będąc tak bardzo nieugięta doprowadziłaś go swoją postawą do białej gorączki. Jestem ciekaw jaki będzie dalszy ciąg tej przygody. Czy dalej będzie Cię nękał? Czy poszuka łatwiejszej "zdobyczy" ? W końcu też musi dbać o swoją reputację, żeby nie stracić tak wygodnego miejsca jak dla takiego darmozjada jakim jest ojciec Mirek! Mario cieszę się, że wreszcie ktoś mu stawił opór. Może to da mu trochę do myślenia. Chociaż jestem sceptykiem i obawiam się, że takiego człowieka już nic nie zmieni. Pozdrawiam.

    dori 2006-09-17 10:57:43 212.76.33.104
    Agresywny ksiezulo jest swietnym przykladem na to, jak sie konczy robienie ludziom wody z mozgu plus przymus celibatu. Najwyrazniej sperma mu do wypranego mozgu uderzyla i stad te wszystkie fantazje o podleglosci, pokonywaniu i nawracaniu.

    MaSzowa 2006-09-17 10:53:38
    Całkiem poważnie zastanawiam się, czy w Z. nie ma domu dla psychicznie chorych. Pewnie są tam miejsca z dostępem do internetu… To dla mnie niepojęte, że normalny człowiek może wypisywać takie głupoty. Zapadł w długowieczny sen i spał od średniowiecza ? A może to są jednak jakieś zgrywy. Przecież maile idą z darmowych kont pocztowych, gdzie nawet 13-letni dzieciak może bezkarnie wpisać dane jakie tylko zdoła wymyślić.

    smutek 2006-09-17 01:08:49
    Mario! Szkoda, że nic mu nie można zrobić. Myślę, że za jakiś czas znajdzie sobie kolejną ofiarę. On chyba jest aż tak pewny siebie, że nie może w żaden sposób pojąć, że jest ktoś dla kogo on jest nikim. A już nie do przyjęcia jest dla niego fakt, że z racji, że jest częścią katolickiego kleru jest ktoś kto nie oddaje w jego mniemaniu należnej mu czci. Ech, Mario, przydałoby się utrzeć mu nosa. Lecz tu i teraz to chyba nie jest możliwe. W obecnej sytuacji to nawet włos mu z głowy nie spadnie. Twoje wszelkie próby udowodnienia mu jakiejkolwiek winy z całą pewnością zostałyby uznane za prowokację. Trochę to smutne. A tak na marginesie, to czytając te maile, nie mogę wyjść ze zdumienia co te wszystkie kobiety widzą w facetach w sukienkach, skoro on jest tak pewny siebie? Chciałbym teraz zobaczyć jego minę i ujrzeć jego bezsilność w stosunku do Ciebie.

    astromaria 2006-09-17 00:32:54
    Taki właśnie miałam zamiar Smutku i właściwie zamierzałam olać tę sprawę i więcej się nią nie zajmować. Myślałam, że przygoda umarła śmiercią naturalną, ale okazało się, że jednak nie. Ja właściwie w ogóle nie biorę udziału w tym dialogu. Niczego nie pominęłam, nie ocenzurowałam ani nie wykasowałam żadnych swoich wypowiedzi. Ja się praktycznie nie odzywam, więc jest to prawie czysty monolog księdza Mirka. On się coraz mocniej nakręca zupełnie sam, bez mojej zachęty. Czuję w tym silną perwersję. Nie wiem, co jest grane, może działają na niego te skorpionowe wibracje, a może podniecają go wszystkie silne i niezależne kobiety. W sumie to smutne. Ale to nie moje zmartwienie. Ujawniam całą korespondencję wyłącznie po to, żeby chronić siebie. Ja nie mam nic do ukrycia. To nie ja powinnam się wstydzić. Niech każdy zobaczy, jak wygląda ta zabawa. Szczególnie obrzydliwy jest ten ostatni mail, ujawniający jego stosunek do kobiet i zwierząt. Ciekawa jestem, jak traktuje dzieci. A przecież uczy religii. To straszne…

    smutek 2006-09-16 23:34:34
    Mario! Daj sobie spokój z tym mnichem! On chyba cierpi na przerost ambicji i ma bardzo rozbuchane własne ego. Pewnie mu się zamarzyło, że będzie mógł zdobyć każdą kobietę, którą tylko zechce, a ona będzie mu jeszcze wdzięczna za to, że był łaskaw zwrócić na nią uwagę. Mario myślę,że im bardziej będziesz obojętna na jego zaczepki, on będzie coraz bardziej wzburzony, gdyż nie będzie mógł zrealizować tego co sobie zaplanował. A niech mu trochę piany z pyska poleci. Tak trzymaj! Pozdrawiam.

    astromaria ==> Własnowierca 2006-09-16 22:32:21
    On nie wpisuje się w moim blogu, tylko pisze do mnie maile na priv (konkretnie na ten, który jest podany na blogu). Nie chcę go banować, bo jeśli to zrobię nie będę miała dowodu na to, co on wypisuje. Liczę się z taką możliwością, że będę musiała to zgłosić na policji lub w innej instytucji, ale do tego muszę mieć dowód, że nie zmyślam. Dlatego wszystkie jego maile lądują w moim archiwum, a smsy są wciąż w pamięci telefonu. W razie, gdyby przekroczył dopuszczalne granice poproszę o poradę ludzi z "Apostazji" lub kręgów zbliżonych, żeby nie pobłądzić w labiryncie prawa.
    PS. Dopisane później: zgłosiłam to do Faktów i Mitów i zrobiła się niezła zadyma. A Mirkowi pogonili niezłego kota 😀

    Silverhands 2006-09-16 20:52:58
    O rany, ten człowiek (ksiądz) jest chory. Naprawdę chory.

    Własnowierca adres znasz 2006-09-16 20:40:33
    Jeżeli nie możesz sobie dac rady z napastowaniem przez księdza, możesz zgłosić sprawę na policji, a jak i to nie odniesie skutku, możesz założyć mu pierwszy w Polsce proces o molestowanie religijne. Ewentualnie zawsze możesz go zabanować. Jesli Twój blog nie ma takiej opcji, mogę polecić ci dobry skrypt.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s