Sen

Gdy postanowiłam znaleźć jakąś ezoteryczną szkołę, w której mogłabym nauczyć się astrologii miałam bardzo dziwny sen.

Śniło mi się, że idę ruchliwą ulicą wielkiego miasta. W przeciwną stronę szedł siwy i brodaty chasyd. Spojrzał na mnie i bez słowa wziął mnie pod rękę, zawrócił mnie i poprowadził do bramy kamienicy, w której się urodziłam. W tej bramie, z boku, były odrapane i nie zwracające niczyjej uwagi drzwi, które wyglądały na piwniczne. Chasyd otworzył je, a następnie zamknął je za nami i znaleźliśmy się na straszliwie ciemnych, ale murowanych schodach prowadzących w dół. Ciemność była nieprzenikniona, po prostu absolutna. Poczułam się dziwnie i niepewnie, ale nie było to przerażenie, a raczej uczucie niesamowitości, tajemnicy i całkowitej bezradności. Byłam jednak bezpieczna, bo mój przewodnik trzymał mnie mocno pod rękę, pomagając mi znaleźć kolejne stopnie. Przeprowadził mnie przez te schody na sam dół, otworzył następne drzwi i nagle znaleźliśmy się w wielkiej czytelni, oświetlonej małymi lampkami stojącymi na stołach, nad którymi pochylali się mędrcy, studiujący jakieś wielkie tajemnice. Na półkach stało mnóstwo starych ksiąg.

Chasyd uśmiechnął się i puścił mnie wolno, zachęcającym gestem pokazując na półki.

Popatrzyłam na te księgi, ale były one spisane w obcym języku i alfabetem, którego nie znam. Zrobiło mi się straszliwie głupio, bo pomyślałam sobie, że ten stary mędrzec przecenił moje możliwości lub wręcz wziął mnie za kogoś innego. Ale on stał, patrzył na mnie, kiwał głową i uśmiechał się zachęcająco.

Długo myślałam nad tym snem, zastanawiając się, co mógł oznaczać.

Teraz wiem, że aby posiąść wiedzę nie wystarczy wedrzeć się do świątyni wiedzy i zdobyć księgi. Księgę zdobyć może każdy, ale co z tego, jeśli nie zna języka ani alfabetu.

Nawet jeśli posiądzie zdolność czytania i pisania, a nawet gdy nauczy się języka, to też nie wystarczy.

Każdy kto zna język i alfabet może przeczytać Księgę, ale nie każdy potrafi ją ODCZYTAĆ. Czasem – jak w alchemii – potrzebny jest klucz.

A czasem trzeba całkowicie odmienić swoją świadomość i generalne podejście do życia.

Trzeba narodzić się na nowo…

Żeby to osiągnąć nie ma innego sposobu, niż odważnie zanurzyć się mrokach swojej nieświadomości, spotkać się oko w oko z zamieszkującymi ją bytami, a nawet strasznymi demonami, skonfrontować się z własnymi podświadomymi lękami i znaleźć ich przyczynę. Nie musimy się tego bać, bo zawsze jest przy nas Przewodnik (Anioł Stróż, sam Bóg…), który nam pomoże.

Nie ma nic lepszego, niż przerażający demon, który został oswojony i zamieniony w sojusznika. Ja mam takiego i jego głębokim wglądom w saturniczno-plutoniczną otchłań zawdzięczam zrozumienie praw rządzących światem podziemi.

***

„Wiedza tajemna” wbrew temu co sądzą niewtajemniczeni bynajmniej nie jest ukrywana. Ona leży na wierzchu i każdy ma do niej dostęp. Może być nawet wypisana na transparentach i ulicznych bilbordach, ale jeśli adept nie osiągnął odpowiedniego stopnia świadomości i tak jej nie zrozumie. Uzna ją za bełkot lub nic nie znaczącą pisaninę.

Bez zanurzenia się w siebie, bez odnalezienia tam siebie samego – takiego jakim się jest naprawdę, bez masek i udawania, nigdy nie pozna się prawdy i nie zrozumie Wiedzy. Ta Wiedza jest w naszym sercu, tyle tylko, że my nie wierzymy w siebie, w swoją własną mądrość i prawo do tego, by się nią samodzielnie posługiwać. Zamiast tego patrzymy w podręczniki i wypisujemy z nich gotowe recepty na rozwiązanie problemów. Czyich? W gruncie rzeczy niczyich, bo te rady są uniwersalne i muszą pasować do każdego. One nie są przeznaczone imiennie dla nas, czy też dla tego konkretnego człowieka, którego mamy przed sobą.

Religia i astrologia jako pierwsze padają ofiarą takiego podejścia. Rodzą się dogmaty, pojawiają się nieomylni guru, święte księgi i całe mnóstwo zasad, z którymi się nie dyskutuje.

Tymczasem świat się zmienia, ludzie nie chcą już żyć tak, jak było to przyjęte w czasach, które bardziej lub mniej prawdziwie nazywamy Erą Ryb. Nie chcemy być pokorni, nie chcemy dogmatów, przestaliśmy wierzyć w zbawczy sens cierpienia i w nieomylność władzy feudalnej. Chcemy poczuć smak wyzwolonego człowieczeństwa, zrealizować wszystkie swoje potencjalne możliwości i sami decydować o naszych wyborach moralnych. Rozumiemy, że jeśli chcemy prawdziwie spotkać się z Bogiem, to nie możemy być niewolnikami cudzych nauk, musimy być sobą, musimy sami ponosić odpowiedzialność za swoje myśli, czyny i za to, czym jesteśmy.

(Opublikowane na starym blogu 2005-04-06 15:40:19)

Przeczytaj też Antysemityzm?

8 myśli nt. „Sen

  1. Ten wpis doskonale ze mną współgra. Przez wiele lat oglądałem pojedyncze klipy z Basharem, lecz raczej w małym stopniu docierała do mnie wiedza która przekazuje. Dopiero niedawno zacząłem tak naprawdę rozumieć jaką skarbnicą wiedzy można od niego otrzymać. Szczerze polecam. Jeden z niewielu nauczycieli których czas zweryfikował na korzyść.

  2. Nie znałam tego wpisu. Jest piękny. Ja też oswajam demony. Tyle lat je tłumiłam a teraz otaczam swiatłem swiadomości, jak dobra matka patrząca z uśmiechem na urwisy.
    Dziękuję Drabi, za ukazanie tej perły :-).

  3. Kurczę, wiecie co, to jest synchroniczność w czystej postaci, bo ja sobie dziś przypomniałam o tej notce i ją wykopałam, żeby przeczytać, jak ja wtedy zinterpretowałam ten sen. A zajrzałam tam dlatego, że przyszła mi właśnie do głowy inna interpretacja: że mam się dokładnie dowiedzieć, jak to jest z tymi Żydami, czy oni są złem tego świata, czy ofiarami. Dziś natknęłam się na tę stronę: http://www.netureikartapl.republika.pl/ i przeczytałam ten wywiad: http://www.netureikartapl.republika.pl/wyw.htm

    Na górze jest tam taki napis: :Bóg jest naszym Królem, a my Jego poddanymi, Święta Tora jest naszym Prawem, a my jesteśmy Jej wierni. Nie uznajemy syjonistycznego reżimu, którego prawa są nam obce. My postępujemy ścieżkami Tory – w ogniu i wodzie. Postępujemy ścieżkami Tory, uświęcając imię Wszechmocnego – Rabi Amram Blau”. Może to miałam odkryć?

  4. Nie wiem co miałas odkryć, ale ja do Żydów nic nie mam. Mój syn ma jednego za kolegę, bolesnie doświadczonego, bo jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym i wychowują go zacni dziadkowie. Bardzo w porządku chłopak. Więc jakie znowu zło wcielone. Gdy przyjdzie mi go bronić przed nienawiścią, to to zrobię.

  5. @ Iza40: może ty nic do żydów nie masz, ale cały Internet huczy, że żydzi są winni wszystkiemu, bo rządzą światem i niszczą gojów lichwą. Jest to znakomita mistyfikacja, na którą nabrało się wielu. Od dawna podejrzewałam, że coś tu się nie zgadza. Niby idealnie pasuje, ale to zbyt proste. No i w końcu wytropiłam co jest grane. Na szczęście nigdy nie dałam się przekonać, żeby napisać w blogu cokolwiek przeciwko żydom. Teraz już mam pełną jasność.

  6. Astromario, ta bilioteka caly czas istnieje i caly czas na kazdego z nas czeka. Kiedy tylko zapragniesz, masz do niej w kazdej chwili dostep. Warunkiem jednak jest, nie bac sie tego, co tam mozesz odkryc. My co jakis czas przerabiamy jakis etap swojego rozumienia Jesli poziom jego wzrasta, wzrasta zapotrzebowanie na wiedze i biblioteka czeka juz na ciebie. Jesli przypadkiem tam zabladzisz i nie bedziesz jeszcze gotowa na odkrywanie kolejnego stopnia wiedzy, to bedziesz miala przed soba ksiazki napisane jezykiem dla Ciebie niezrozumialym. Jesli jestes gotowa to i jezyk jest czytelny. Tak ja interpretuje Twoj sen. 🙂

  7. Pasożyt wystawia przed kurtynę wymyślonego pasożyta.
    Robota w białych rękawiczkach.
    „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski” Shlomo Sand.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s