Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Posty oznaczone jako ‘Moherowe berety’

Dlaczego ludzie to robią?

Opublikował/a astromaria w dniu 07/01/2009

Postanowiłam trochę popracować nad swoim szczęściem intensywnie inwestując w pozytywne myślenie, a to wymagało odcięcia się od świata. Obłożyłam się stosownymi poradnikami, głównie NLP (które, jak się okazało, wcale takie mądre nie są, jak się ich autorom wydaje, bo zawierają mnóstwo błędnych porad) i tak podbudowana zajęłam się medytowaniem.

Rzeczywiście, w krótkim czasie poczułam się znacznie lepiej, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a co więcej, w księdze gości przy mojej stronie www pojawiła się nagle istna lawina entuzjastycznych wpisów (co w dawniejszych czasach bynajmniej nie było tam normą). Oto dowód, że „czary” działają…

Dziś jednak coś mnie podkusiło i włączyłam radio (wszystko dlatego, że rozładował się mój odtwarzacz mp3).

O mój Boże!

Czegóż to ja się nasłuchałam… Najpierw zraniły moje uszy „dżingle” z cytatami wypowiedzi pana Prezydenta – wprost zwaliło mnie z nóg. Potem wysłuchałam podsumowania minionego roku i prognozy na nowy – dowiedziałam się, że było źle, ale w przyszłości będziemy wspominali ten rok jako szczęśliwy w porównaniu z tym, co nastanie w najbliższej przyszłości. Oczywiście gwoździem programu była wojna na Bliskim Wschodzie i kłótnie komentatorów, rzucających się sobie do gardeł w ocenie roli jednej lub drugiej strony konfliktu.

Wyłączyłam radio i zajrzałam do sieci. Studiując wnikliwie pozycję mojego bloga w rankingu na WordPress natknęłam się na blog znajomej feministki. I cóż tam zobaczyłam? Ano to, co zawsze – że faceci to obleśne świnie, a kobiety to głupie pindy, bo im pozwalają, zamiast walić po mordach i ciągać po sądach.

Przerzuciłam się więc na blog gwiazdora racjonalizmu. A tam oczywiście pełen nienawiści atak na radiestezję. Kto oglądał przedostatni odcinek „Strefy tajemnic” ten wie, że w Warszawie jest kilka skrzyżowań ulic, na których ludzie w biały dzień wchodzili pod koła tramwajów i samochodów i gdzie była rekordowa ilość tragicznych wypadków. Nie pomagało przebudowywanie tych miejsc ani wysyłanie tam patroli policji. W tej sytuacji władze stolicy w wielkiej desperacji chwyciły się ostatniej deski ratunku i wezwały na pomoc radiestetę (czyli rzemieślnika, uprawiającego legalny zawód). Ten przybył, przy pomocy różdżek i wahadeł zbadał co trzeba, po czym sporządził odpromienniki i zakopał je w wyznaczonych miejscach. Od tego momentu na tych skrzyżowaniach nie zdarzył się ani jeden (!) wypadek. Moim zdaniem jest to sukces, a co więcej: dowód naukowy, że radiestezja działa.

(to jest część I, linki do kolejnych części znajdują się na YouTube obok filmu)

Problem w tym, że racjonalisty nie przekonają żadne fakty ani dowody – zatrudniając radiestetę Zarząd Dróg obraził jego uczucia racjonalistyczne, więc domaga się zadośćuczynienia (gdy katolicy mówią o obrazie uczuć religijnych racjonalista nie posiada się z oburzenia).

Poczułam się zniesmaczona, więc przeniosłam się na YouTube, gdzie obejrzałam piękny i budujący film naukowo udowadniający górowanie ducha nad materią.

Z przyczyn, których nie pojmuję, po zakończeniu seansu YT „podpowiedziało” mi kilka filmów, rzekomo podobnych do tego, który się właśnie skończył. Jednym z nich był… „Ateista”!!! Coś mnie podkusiło i kliknęłam. I cóż zobaczyłam? Jakiś niespecjalnie przystojny facet w niezbyt inteligentny sposób wygłasza pseudofilozoficzne rozważania, w jaki sposób powinno się zwalczać wiarę religijną.

Tu już mi opadły ręce.

Panowie ateiści i racjonaliści, prezentujecie moralność Kalego!

Pragnienie zwalczenia dowolnego światopoglądu bierze się z zupełnie mylnego i niczym nie uzasadnionego przekonania, że posiadło się jedyną prawdziwą i nieomylną wiedzę jaka istnieje. Dokładnie tym samym przekonaniem kierowała się święta inkwizycja, gdy zwalczała ateistów. Zwalczanie ateistów przy pomocy stosów pewnie bardzo im się nie podobało (i wcale się nie dziwię). Ale zwalczanie religii podoba się panom ateistom jak najbardziej. Oto właśnie logika Kalego – czym to różni się od logiki dowolnego fanatyka? NICZYM!

Od tego wzajemnego zwalczania na ziemi nieustająco leje się krew. Może czas wreszcie pozwolić ludziom wierzyć, w co chcą i żyć jak chcą? Mnie ateizm w niczym nie przeszkadza, dokładnie tak samo jak głęboka wiara moherów, dopóki żadna z tych frakcji nie zaczyna prowadzić zbyt intensywnej działalności misjonarskiej i nie włazi na moją głowę. Ja nie jestem wyznawczynią ani ateizmu, ani religii – mam gdzieś zarówno jedno, jak i drugie, ponieważ są to kompletnie urojone idee.

Moja przygoda z oficjalnymi mediami i topowymi blogami niniejszym dobiegła końca. Znowu zakopię się w mojej pustelni i popracuję nad swoimi celami. Moje plany są bardzo pozytywne, jeśli uda mi się je zrealizować będę żyć w raju na ziemi. Niech feministki szukają upojnego szczęścia w kastrowaniu facetów, a ateiści w pieczeniu na stosie wyznawców dowolnych zabobonów. Ja się od tego odcinam. Wolę realizować plany o bardziej pozytywnym charakterze.

Gdyby każdy z nas zajął się budowaniem swojego osobistego szczęścia i nauczył swoich przyjaciół, jak to robić, świat byłby naprawdę zupełnie przyjemnym miejscem do życia. Gdyby ludzie byli zadowoleni ze swojej sytuacji na pewno nie byliby chętni do wyruszania na żadne wojny. Bo pewnie nie byłoby o co toczyć tych wojen.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , | Komentarzy: 14 »

Czy zmierzamy nieuchronnie w stronę anarchii i czy władzę w Polsce przejmą brodaci talibowie?

Opublikował/a astromaria w dniu 16/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-06-19 23:38:41)

Kilka bardzo ważnych głosów w sprawie “Agaty” z Lublina oraz w kwestii aborcji ogólnie:

W tym kraju władzę ma jeszcze sąd, a nie ksiądz – Anna Laszuk rozmawia z karnistką prof. Moniką Płatek

Czy płód to człowiek? – Gośćmi Ewy Wanat byli: ginekolog-położnik dr Ryszard Rutkowski i bioetyk z Instytutu Filozofii UW prof. Zbigniew Szawarski

Komentarze Kazimiery Szczuki z “Krytyki Politycznej” i Piotra Bratkowskiego z tyg. “Newsweek Polska” – Rozmawia Anna Laszuk

Komentarze adwokat Alicji Tysiąc mec. Moniki Gąsiorowskiej i prof. Krzysztofa Konarzewskiego, psychologa z Polskiej Akademii Nauk – Rozmawia Anna Laszuk

Z Joanną Piotrowską z Feminoteki i Radia TOK FM rozmawia Anna Laszuk

Dziś radio TokFm w programie “Bilans dnia” nadało bardzo interesującą rozmowę z prof. Zbigniewem Szawarskim, etykiem z UW (szczególnie polecam jej wysłuchanie), ale linku nie znalazłam.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Kilka pieczeni przy jednym ogniu

Opublikował/a astromaria w dniu 16/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-06-17 16:20:37)

14-letnia Agata nie dała się złamać i nie uległa naciskom – szczerze podziwiam jej odwagę i siłę charakteru oraz mądrość jej matki, która się nie poddała i znalazła sposób, żeby dać nauczkę fanatykom. Obecnie ich sprawę bada prokuratura i mam nadzieję, że terroryści zostaną przykładnie ukarani, co (mam również nadzieję) odstraszy następnych amatorów urządzania publicznych popisów faryzejskiej pobożności kosztem cudzego zdrowia i prawa do prywatności.

Przy okazji dam wyraz lekkiemu zdumieniu – ksiądz Prusak, którego nie darzę jakąś specjalną sympatią, okazał się zwolennikiem antykoncepcji. Z całą pewnością świata to nie zmieni, prędzej zniszczy jego samego, ale zawsze jest to jakieś światełko w tunelu.

Kolejna kwestia: jednak miałam rację z tymi różnicami. Ludzie różnią się między sobą, różnią się również ich mózgi. Istnieje mózg kobiecy i mózg męski. Istnieje też mózg homoseksualny, więc orientacja seksualna to nie problem psychologiczny, czyli zaburzenie dające się leczyć psychoterapią, lecz kwestia biologii.

Powtórzę jeszcze raz: nie ma nic złego w istnieniu różnic, jedynym złem są prześladowania z powodu różnic.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , | 1 komentarz »

Oburzamy się na islamskie prawo? A sami jesteśmy jeszcze gorsi!

Opublikował/a astromaria w dniu 15/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-06-09 13:12:47)

Świetny “wstępniak” Wojciecha Maziarskiego w najnowszym Newsweeku – tak dobry, że go tu wklejam w całości:

Terror antyaborcyjny

Terror nie pojawia się nagle. Nadchodzi stopniowo, więc uważny obserwator może odebrać sygnały ostrzegawcze. Tyle że na ogół uświadamia to sobie, gdy jest za późno.

Tak było w przypadku RAF – niemieckiej lewackiej partyzantki miejskiej lat 70. Zaczęło się niewinnie: od radykalnych haseł, które stawały się coraz radykalniejsze. W lewicowej publicystyce zaakceptowano przemoc jako metodę walki o ideały. Uliczne wystąpienia były coraz brutalniejsze, zaczęły się napady na banki i podpalenia domów handlowych. Aż wreszcie zaczęli ginąć “wrogowie klasowi”: przedsiębiorcy, politycy, prokuratorzy, przedstawiciele elity.

Podobny proces radykalizacji dał się zauważyć w minionych 20 latach w szeregach zachodnich ruchów antyaborcyjnych. Zaczęło się od petycji i demonstracji. Stopniowo pikiety stawały się coraz agresywniejsze: demonstranci zaczęli tarasować wejścia do klinik, zakłócać ich pracę hałasem, zaczęli piętnować konkretnych lekarzy, rozwieszając ich podobizny stylizowane na listy gończe. W klinikach zaczęły wybuchać pożary, a potem bomby. W skrzynkach pocztowych znajdowano koperty z wąglikiem. Od marca 1993 roku w antyaborcyjnych zamachach zginęło w USA siedem osób. Pierwszą ofiarą był dr David Gunn, którego wizerunek na rok przed zastrzeleniem kolportowano na antyaborcyjnych “listach gończych”.

Amerykanie przegapili moment, kiedy obywatelskie ruchy antyaborcyjne zdegenerowały się i przeobraziły w wylęgarnię terroru. Przegapili moment, kiedy problem można było zdusić w zalążku. Polacy mogą jeszcze uniknąć tego błędu. Dzwonek alarmowy odezwał się w zeszłym tygodniu, kiedy to aktywiści polskich ruchów antyaborcyjnych zorganizowali bezprecedensową akcję terroru (na razie tylko psychicznego), starając się nie dopuścić do legalnej aborcji u 14-letniej zgwałconej dziewczynki (piszemy o tym na s. 8).

Już kilka dni wcześniej można było zaobserwować mobilizację na prawicowych forach internetowych, gdzie informowano o adresie szpitala, terminie zabiegu, wzywano do telefonowania, wysyłania listów, przyjeżdżania. Na bieżąco publikowano doniesienia z frontu: już jedzie ksiądz z Lublina, już rozmawialiśmy z kierownictwem szpitala… Samozwańczy “obrońcy życia” złożyli wniosek o pozbawienie matki dziewczynki praw rodzicielskich.

Tu musi wkroczyć państwo. Twardo i zdecydowanie. Musi zapewnić zgwałconemu dziecku realizację ustawowego prawa do legalnej aborcji. Musi zidentyfikować i przykładnie ukarać organizatorów akcji szczucia i psychicznego terroryzowania dziewczynki, jej matki oraz lekarzy. Musi też zidentyfikować i ukarać osoby odpowiedzialne za złamanie tajemnicy lekarskiej i przeciek informacji do antyaborcyjnych fanatyków. Słowem – musi pokazać siłę i obronić samotną rodzinę przed terrorem ekstremistów.

Póżniej być może trzeba będzie pójść za przykładem USA, gdzie uchwalono ustawę o swobodzie dostępu do klinik, zakazującą blokowania wejść. W wielu amerykańskich miastach i stanach wprowadzono przepisy zakazujące demonstrantom zbliżania się oraz telefonowania do pacjentów, lekarzy i klinik. Wokół gabinetów wprowadzono strefy buforowe, do których nie wolno wchodzić demonstrantom (od ok. 10 metrów w Massachusetts do ok. 30 metrów w Kolorado).

Przede wszystkim jednak pod znakiem zapytania staje sens utrzymywania obecnej ustawy antyaborcyjnej. Była ona wynikiem kompromisu między zwolennikami i przeciwnikami prawa do przerywania ciąży. Najwyraźniej obóz antyaborcyjny odrzuca dziś ten kompromis. A skoro tak – to może warto wrócić do sprawy i poddać ją pod referendum?

Czy jeszcze ktokolwiek ma wątpliwości, kto w Polsce rządzi? Oto mamy jak na dłoni dowód, że żyjemy pod rządami kleru i że prawo kościelne stoi wyżej, niż prawo państwowe.

Spytam na zakończenie: jak to się dzieje, że po szpitalu grasują jakieś nie zatrudnione w nim, siejące postrach moherowe bandy, kto do tego dopuścił, że mają one swobodny dostęp do pomieszczeń zabiegowych, w których nie powinny przebywać osoby niepowołane, jakim prawem terroryzują one pacjentów i personel medyczny i dlaczego ani dyrektor szpitala ani żaden z lekarzy nie wezwał policji, żeby tych ludzi, jakby nie było łamiących zapisy Konstytucji, wypędzić z instytucji, w której nie mają prawa działać? No i kto złamał tajemnicę lekarską, podając do publicznej wiadomości dane pacjentki oraz czas zabiegu?

Uważam, że prokuratura powinna przykładnie ukarać dyrektora i wszystkich lekarzy, pełniących tego dnia dyżur, żeby w przyszłości nie mogło dochodzić do podobnych incydentów. Powinien to być proces pokazowy, żeby inni wiedzieli, co im grozi za łamanie prawa.

Jeśli w państwie ma być przestrzegane prawo, nie ma innego wyjścia, jak surowo karać tych, którzy je łamią. Jeśli dyrektor szpitala straciłby pracę, inni zastanowiliby się, czy warto ryzykować.

Polecam mój tekst, w którym dowodzę, że obrona płodu kosztem życia matki jest niezgodna z naukami biblijnymi.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , | Komentarzy: 3 »

„Gość Niedzielny” jak zawsze lepszy niż niedzielny kabarecik

Opublikował/a astromaria w dniu 15/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-03-29 00:58:46)

Subskrybuję gazetkę OnetKiosk, która co jakiś czas uszczęśliwia mnie porażającymi wprost wiadomościami z katolandu. Może powinnam skwitować te rewelacje wzruszeniem ramion i uznać, że na nic więcej nie zasługują, ale nic z tego. Nie można bezkarnie tolerować robienia ludziom wody z mózgu, bo jeszcze nie daj Boże ktoś mógłby wziąć te pierdoły na serio i zrobić sobie oraz swoim bliskim krzywdę.

Wiadomo, że artykuły z tego pisemka niosą z góry określone ideologiczne przesłanie, które propaguje nieomylność prawdy biblijnej i brak szacunku dla nauki. Skoro Biblia coś potępia, to zaprzeczająca temu nauka nie ma szans. Sposób rozprawiania się z prawdą jest prosty: obśmiać ją, jako „polityczną poprawność” i to wystarczy, żeby pozbawić ją wszelkiej mocy. Nie dość, że artykuł z „Gościa niedzielnego” nie ma nic wspólnego naukową prawdą, to jeszcze napisany jest w naiwno-moralizatorskim stylu, w sam raz dla egzaltowanych pensjonarek z giertychowskich szkół lub dla moherowych dziewic.

Owa rzekoma „polityczna poprawność” dotycząca gejów, zezwalająca im na cieszenie się życiem bez wyrzutów sumienia i piętna chorych lub zboczeńców wcale nie wynika z jakiejś libertyńskiej tolerancji dla zła i grzechu, lecz jest skutkiem wiedzy i doświadczenia ludzi, którzy kiedyś uważali, że homoseksualizm jest chorobą, którą można leczyć…

Geje lękliwie i wstydliwie ukrywali prawdę na swój temat nie tylko dlatego, że bali się prześladowań, wyzwisk i odrzucenia społecznego. Od odrzucenia gorsza była perspektywa przymusowej terapii. Tak, drodzy młodzi czytelnicy, dziś to wydaje się zupełnie nieprawdopodobne, ale dawniej człowiek nie miał prawa decydować o tym, jak chce żyć i czy życzy sobie być leczony. Jeśli wydało się, że ktoś jest „zboczeńcem”, to po prostu kierowano go na przymusowe leczenie, którego elementem mogły być elektrowstrząsy, szoki insulinowe i inne równie „humanitarne” metody „perswazji”. W łagodniejszej formie była to na przykład psychoanaliza.

Mimo nierzadko drastycznych metod stosowanych w terapii niewielu było takich, którzy zostali skutecznie „wyleczeni”. Gejom dano spokój nie z powodu zboczonego i zgubnego przyzwolenia na grzech, lecz dlatego, że próby ich leczenia okazały się zupełnie bezcelowe.

Różni „Goście Niedzielni” i inni kościelni propagandyści korzystają z tego, że ludzkość nie tylko ma krótką pamięć, ale co znacznie gorsze odczuwa niechęć do uczenia się historii (i z historii). Korzystając z tej powszechnej amnezji i niewiedzy mogą bezkarnie wmawiać naiwnemu społeczeństwu, że homoseksualizm jest uleczalny, a polityczna poprawność jest takim samym, groźnym zboczeniem jak homoseksualizm.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , | 1 komentarz »

Kilka oświecających intelektualnie haseł z Katolickiej Encyklopedii “Okiem”

Opublikował/a astromaria w dniu 13/09/2008


Przeniesione ze starego bloga (2007-10-27 01:03:06)

Dyskordianie (discordianie, dyskordia, POEE) Neopogański ezoteryczny ruch para- i anty- religijny zbliżony do ZEN założony ok. 1958r. Główną zasadą jest chaos, zrywanie z wszelkimi zasadami, stereotypami, przyzwyczajeniami. Inteligentny styl absurdu w wypowiedziach z początku sprawia wrażenie dobrego tekstu kabaretowego, swoistego stylu czystej sztuki abstrakcji. Boginią-symbolem jest grecka Eris – bogini chaosu ale i jutrzenki (kojarzy się lucypherus – niosący światło). Posunięta do granic asertywność, brak struktur i grup. Pomimo tej chaotyczności wyznawcy – początkowo traktujący wszystko jako dobrą zabawę – przyjmują styl życia negujący jakąkolwiek moralność, zwierzchność, zależność a nawet logikę. Uczestnictwo – o ile brane poważnie – może doprowadzić nawet do chorób psychicznych. Z punktu widzenia doktryny – jest to grupa krypto-satanistyczna (chaos, jutrzenka, bogini). Z punktu widzenia logiki – sekta stosująca pranie mózgu (“jeśli ktoś stosuje logikę, to znaczy że błądzi”) – co uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję. Główne pismo “Principia Discordia” autor: Gerg Hill – Malaklips Młodszy

No proszę, jako wielbicielka bogini Eris na pewno już dawno postradałam zmysły, ale tego nie zauważyłam. Nic dziwnego, z takim wypranym mózgiem? Cała moja działalność jest na to dowodem. No i nawet nie poczułam, gdy uwiódł mnie satanizm. A przecież mnie ostrzegano, na przykład tutaj (patrz: komentarz niejakiego adwentysty).

A teraz kilka definicji związanych z psychologicznym hasłem Asertywność:

* Postawa asertywności jest postawę niechrześcijańską zgodną z ideą New Age. Używana na co dzień sprowadza się do takiego wykorzystywania zasad współżycia społecznego aby nie tyle nie dotknąć adwersarza, ale żeby nie miał prawa czuć się dotkniętym. Postawa ułatwia też np. nieprzyjmowanie argumentacji w imię posiadania własnego niezachwianego zdania.
* Egoizm – Na bazie a. rozwija się brak wyrozumiałości dla osób chorych, starszych, słabych
* Sprzeczne z wychowaniem A. stoi w opozycji do kształtowania i wychowywania uczuć. Tej umiejętności trzeba się nauczyć, a. ją niszczy. W myśl zasady: “mam prawo wyrażać siebie” dopóki to nie narusza podobnego prawa innych” ustępuje zasada samokształtowania siebie odpowiednio do oczekiwań społecznych, oraz zasad moralnych.
* Dziecko Ery Wodnika Teoria a. wywodzi się z filozofii Sartra, Camusa, Freuda (psychoanaliza) Rousseau. Dotyczy to wiary, że w człowieku drzemią pokłady autentyczności zniszczone przez kulturę i tradycję.
* Egoizm i hedonizm Rozwijanie postaw asertywnych sprzyja rozwijaniu uczuć egoizmu i hedonizmu. Dzieje się to poprzez pogląd że nieskrępowana ekspresja uczuć jest panaceum na wszelkie problemy emocjonalne.
* Postawa antychrześcijańska Nurt związany z asertywnością jest zbudowany na antychrześcijańskiej koncepcji człowieka. Wg niej zmysły nie są podległe woli i nie można nimi kierować.
* Niewola A. proponując wyzwolenie spod jarzma rozumu tak na prawdę wprowadza w niewolę zmysłów, co do których nie ma się możliwości decydowania.
* Przykład Postawa katolicka wyraża się w ciągłym pamiętaniu o ubogacaniu drugiej osoby. W szczególności chodzi o “właściwy stosunek do rzeczy stworzonych” (def. grzechu wg. Katechizmu KK) tak aby druga osoba zbliżała się do doskonałości. Załóżmy że komuś zostało pół roku życia. Postawa szczera nakazuje mu o tym powiedzieć. Ale osoba ta ma taki stosunek do śmierci że informacja ta ją załamie. W tym momencie szczerość wywoła reakcję negatywną, lecz przyczyna nie leży w szczerości lecz w złym stosunku do śmierci tej osoby. Katolik widząc to najpierw wpłynie na zmianę owego stosunku a potem powie o przypuszczeniu rychłego odejścia. Taka postawa jest słuszna i naznaczona miłością, czego nie można powiedzieć o postawie asertywności, która skupia się tylko na wypowiedzniu szczerej prawdy nie troszcząc się o odczucia drugiej osoby w myśl założenia, że każdy troszczy się o siebie.

Ufff… Asertywność jest rzeczywiście bardzo niewskazana, ale dla kogo i dlaczego?

Przede wszystkim dla Kościoła i jego nauczania. Osoba asertywna nie tylko nie uwierzy w dogmaty, ale w ogóle nie da sobie narzucić żadnych nie pasujących jej wierzeń, idei czy przekonań. Człowiek asertywny to osobnik posiadający własne zdanie i potrafiący go inteligentnie bronić. Dla dowolnego totalitaryzmu jest to oczywiście osobnik niebezpieczny – potencjalny wichrzyciel i rewolucjonista, który nie tylko sam nie będzie sługą, ale będzie podburzał innych do nieposłuszeństwa.

Owieczki muszą wiedzieć, że wilki nie będą tolerować podobnej niesubordynacji i będą za nią karać.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , | 1 komentarz »

Schowaj babci dowód

Opublikował/a astromaria w dniu 13/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2007-10-04 16:37:53)

Hehehe, jakie to śmieszne… przecież wiadomo, że wystarczy zostać babcią, żeby stać się głupim moherem, prawda? Ciekawa jestem, w jakim konkretnie wieku kobietę dopada ta „moheryzacja”? Czy jest to 40 lat? 50? 60? A może jeszcze więcej?

Kiedy oglądałam relacje z imprez organizowanych przez Radio Maryja widziałam tam ludzi płci obojga i w każdym wieku. Byli tam również 20- i 30-letni mężczyźni oraz kobiety w tym samym wieku. Prym wiodą tam kobiety ok. 40-ki i starsi od nich mężczyźni – to oni są najbardziej napastliwi i agresywni. Ci ludzie na pewno nie mają jeszcze wnuków, a jeśli mają, to tak małe, że nie są one w stanie schować babci dowodu. Jak więc widać moherowa mentalność nie ma związku ani z wiekiem, ani z płcią.

Bardzo możliwe, że brakuje mi poczucia humoru, być może jestem drętwa, a może nawet wychodzi ze mnie jakiś fanatyzm, ale mnie takie hasła nie bawią. Bo nie bawią mnie żadne stereotypy, poniżające kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu. Czym to się różni od seksizmu, rasizmu, homofobii czy czegokolwiek podobnego? Prześladowanie, piętnowanie i ośmieszanie ludzi ze względu na wiek nazywa age-izm i jest równie godne potępienia, jak każde inne, niczym nieuzasadnione uprzedzenie.

A teraz wyjaśnię, dlaczego nie będę głosować na PO.

Po pierwsze: PO niczym nie różni się programowo oraz mentalnie od PiSu,

po drugie: lider PO przed poprzednimi wyborami wziął ślub kościelny (po co najmniej 20 latach życia z żoną w „nieczystości”),

po trzecie PO swoją obecną kampanię wyborczą rozpoczęło uroczystą mszą i całowaniem biskupich łap

i po czwarte: gdy Donalda Tuska dopadła w sejmie moherowa sprzątaczka pytając go, dlaczego gardzi starszymi kobietami zachował się jak dureń. Zamiast powiedzieć tej pani, że wiek kobiety nie jest dla niego żadnym kryterium oceny, ponieważ mądrość nie od tego zależy, zaczął się plątać i jąkać, robiąc z siebie głupa.

No i na zakończenie dodam, że moje obie babcie umarły w podeszłym wieku, będąc nie tylko babciami, ale prababciami, ale żadna z nich nie była głupia. I to nie dlatego, że wtedy nie było Radia Maryja i moherowej armii, która mogłaby je uwieść, ale dlatego, że obie moje babcie były bardzo mądrymi i racjonalnie myślącymi kobietami. Żadna z nich nigdy nie chodziła do kościoła i to się nie zmieniło również wtedy, gdy osiągnęły starszy wiek.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , | 1 komentarz »

Nie-Polak z probówki

Opublikował/a astromaria w dniu 10/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2007-01-22 01:36:06)

Każda audycja satyryczna Woobie Doobie (w TOK-Fm) dostarcza mi ciekawych i głęboko zdumiewających obserwacji obyczajowych. Dziś prowadzący nabijali się z Samoobrony, a powerplayem była piosenka “Musimy zlepperować Polskę”. W czasie programu zadzwoniła oburzona obywatelka z sugestią, że prowadzący program nie są Polakami (no oczywiście, wszyscy się teraz domyślają, kim w takim razie są) i że nie są godni chodzić po polskiej ziemi. W końcu doszła do odkrywczego wniosku, że panowie są… z probówki!

Teraz już wiemy, jaką wizją przyszłości Radio Maryja straszy swoich słuchaczy.

Ludzie z bociana boją się ludzi z probówki.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , | 1 komentarz »

Moherowe berety

Opublikował/a astromaria w dniu 09/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2006-06-30;14:58:29)

Moherowy beret trafił najwyraźniej do spisu świętych relikwi.

Wczoraj w Faktach TVN, w głównym wydaniu, podali, że w jakimś mieście (niestety, nie dotarło do mojej świadomości w jakim) nauczyciel WF chciał urządzić z uczniami zawody w rzucaniu beretem. Żeby było śmieszniej wzięli beret moherowy, co może jest nawet na czasie, ale jak dla mnie bez sensu, ponieważ takowy beret nie ma siły nośnej i opada zaraz po rzuceniu. Beret z antenką to co innego, ten leci i leci i można nim bić rekordy.

Niestety, do zawodów nie doszło, za sprawą radnego z PiS, który zapałał świętym i nabożnym oburzeniem i zakazał.

A dlaczego zakazał?

A dlatego, że w szkole nie wolno… uprawiać polityki (!)

A co mają zawody w rzucaniu beretem do polityki?

A to, że jest to kalanie… świętości (!)

Kiedy to usłyszałam, spojrzałam najpierw w kalendarz, żeby sprawdzić, czy aby mnie nie dopadło jakoweś psychiczne niedomaganie typu skleroza lub inszy Alzheimer i czy nie zgubiłam się w czasie. Ale żadnej rzeczywistości równoległej ani czarnej dziury nigdzie nie było widać.

News ten wydał mi się niezwykle stosowny na dzień 1 kwietnia… ale przecież mamy koniec czerwca, więc co jest grane?

Potem pomyślałam sobie, że pan radny ma niesamowite poczucie humoru i chciał nas wszystkich rozbawić, więc gruchnęłam radosnym śmiechem.

Jednak już po chwili pokazano rzeczonego radnego, a ten minę miał sieriozną i ani myślał się uśmiechnąć. Panowie redaktorzy spytali go, co beret ma wspólnego z polityką, a on z bardzo sztywną miną oświadczył, że ponieważ w Polsce przyjęło się nazywać “moherowymi beretami” starsze kobiety chodzące do kościoła, więc rzucanie beretem jest obrażaniem wierzących, a więc jest niepoprawne politycznie i on do tego skandalu nie dopuści.

Nauczyciel WF zmartwił się bardzo, że nie będzie mógł zrealizować planu nauczania, po czym pięknym i fachowym gestem narzucił beret na obiektyw kamery.

Redaktorzy bardzo się tym wszystkim zmartwili i postanowili pomóc belfrowi. W tym celu udali się do stylowego butiku i zadali pytanie fachowcowi, czyli pani właścicielce, czy ten beret to rzeczywiście moher. Pani popatrzyła i wyciągnęła z jakiegoś pudła beżowy, karbowany i nieco sztywny beret, który różnił się zupełnie od tego, którym posługiwał się nauczyciel i rzekła: “to jest moher i tego nikt w Polsce teraz nie nosi”.

Zapanowała konsternacja, no bo jak to? To ma być moher? A w takim razie z czego jest ten sporny beret?
A pani na to, że to jest… angora!

Wszyscy padli ze zdumienia, ale na wszelki wypadek (żeby pozbyć się resztek wątpliwości) puścili pani butikowej relację wideo z zawodów sportowych. Pani założyła na nos okulary (wyglądało to niezwykle profesjonalnie), popatrzyła w monitor i orzekła z całą zawodową stanowczością: “to jest ANGORA!”
Tak więc zawody powinny się odbyć, niestety, nie poinformowano, czy radny uznał werdykt fachowca od dzianin…

Z powodu dziennikarskiej rzetelności chciałam ustalić, o jaką miejscowość chodzi, więc wpisałam do Googla „rzut moherowym beretem” i patrzę… i ze zdumienia aż mnie zatkało. Wyrażenie to występuje na tysiącach stron, ale najwyraźniej nie w kontekście tej afery szkolnej. Klikam więc na pierwszy link, a tam jest napisane, że coś znajduje się o rzut moherowym beretem od czegoś tam. W drugim linku – to samo i w każdym następnym też.

Za którymś razem natrafiłam na stronę wrocławskich Juwenaliów. W googlowym linku było napisane, że przewidziane są zawody w rzucaniu moherowym beretem. Ucieszyłam się, że oto znalazłam enklawę wolności, klikam więc ochoczo, żeby wejść na tę stronę i poznać szczegóły, ale nigdzie moherowego beretu nie ma. Przyglądam się uważniej i… jest rzut… ale nie kochani, nie beretem… jest rzut… jajcem!!!!
Jak widać Wrocław też ma dzielnych radnych!

[Mam nadzieję, że mnie za to kalanie świętości nie aresztują. W razie gdyby tak się stało liczę na Was kochani, że dostarczycie mi do celi więziennej paczki z dobrym jedzonkiem, mydłem i szamponem].

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , | 1 komentarz »