Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Posty oznaczone jako ‘Matrix’

Komu i do czego potrzebna jest ta cała rzekoma pandemia?

Opublikował/a astromaria w dniu 06/11/2009

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 10 »

Jeszcze o świńskim przekręcie, zwanym świńską grypą

Opublikował/a astromaria w dniu 05/11/2009

Ważny film. Niby wszystko już wiemy, ale i tak warto zobaczyć:

PS. A tu wyszło, że Monika Olejnik, TW Stokrotka, jest jedną z tych, z którymi tu walczymy. Oto jej chamski atak na minister Kopacz, w którym sugerowała, że Kopacz chce przeprowadzania eksperymentów na kobietach ciężarnych. Szkoda, że Kopacz nie huknęła na nią, że to ona, Olejnik, chce szczepić ciężarne toksyczną i nieprzebadaną szczepionką:

Po obejrzeniu tej masakry czułam się chora.

PS. 2: wystąpienie wiceministra zdrowia: “Są podejrzenia śmierci po szczepieniu”"

——————————————-
Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj Zasady komentowania bloga

Forum dyskusyjne do dyskusji offtopowych (tu możesz zaproponować własny temat)

——————————————-

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , | Komentarzy: 23 »

Zapowiedź końca dostępu do prawdziwej i wolnej informacji?

Opublikował/a astromaria w dniu 21/10/2009

Obama: blogi zagrożeniem dla demokracji

Autor: Maciej Gajewski

Zródło:  CHIP według TheHill.com

Prezydent Obama uważa, że fakt wypierania tradycyjnych gazet przez blogi internetowe jest wielkim zagrożeniem dla wiarygodności prasy i zaprzeczeniem amerykańskich wartości.

Prezydent Stanów Zjednoczonych jest poważnie zaniepokojony spadkiem sprzedaży prasy drukowanej i obiecał, że przyjrzy się problemom, jakie przeżywa ten rynek. W przeciwnym razie blogi zdominują świat a to by było zagrożenie dla demokracji – tak przynajmniej twierdzi noblista.

- Obawiam się, że jeśli przyszłością newsów jest blogosfera, to te wszystkie opinie, niepoparte faktami, bez umieszczania historii w odpowiednim kontekście, zakończy się wzajemną agresją i brakiem zrozumienia – powiedział prezydent. Obama rozważa wprowadzenie ulg podatkowych dla prasy drukowanej.

Blogi są rzeczywiście śmiertelnym zagrożeniem dla demokracji, bo przecież, jak wszyscy wiemy, demokracja polega na tym, że ludzie nie mają nic do gadania i o niczym nie mają prawa wiedzieć ani decydować. W prawdziwej, takiej wzorcowej demokracji jest jeden, niewybieralny przez ludzi rząd i jedno, nie kontrolowane przez nich źródło informacji.

Przeczytajmy to jeszcze raz:

Prezydent Obama uważa, że fakt wypierania tradycyjnych gazet przez blogi internetowe jest wielkim zagrożeniem dla wiarygodności prasy i zaprzeczeniem amerykańskich wartości.

Tak kochani, to po prostu zbrodnia jakiej świat nie widział. Przecież gazety wkładają tak wiele wysiłku w to, żebyście totalnie zidiocieli i szczerze uwierzyli, że świat wygląda tak, jak władza chce, abyście go postrzegali, a tu jakaś banda wywrotowych blogerów psuje im całą robotę. To absolutnie niedopuszczalne, żeby istniała taka potworna, blogowa dywersja! Nie można na to pozwolić!

Macie z pełną wiarą czytać papierowe gazety i nieustająco się bać. Macie wręcz umierać ze strachu, bo wtedy władza będzie mogła, niczym ten rycerz na białym koniu, pospieszyć Wam z pomocą. Macie wierzyć w terrorystów czających się w każdym samolocie, miejskim autobusie, a nawet wychodku, w zagrażający Wam nieustająco terroryzm, w zamachy, mogące się wydarzyć w każdym parku miejskim, gdzie spokojnie spacerują matki z dziećmi, w zagrażające Wam zabójcze pandemie grypy, w globalne ocieplenie klimatu, które sami spowodowaliście (wstydźcie się, dranie!), w huragany, potopy, a nawet planety spadające z jasnego nieba.

Żeby uniknąć straszliwej śmierci w męczarniach z wymienionych wyżej powodów musicie w pełni zaufać wiadomościom podawanym przez gazety, które Was poinstruują, że powinniście pokornie paść na twarz przed władzą i błagać na kolanach, żeby władza pozbawiła Was wszelkich praw – rzecz jasna, dla Waszego własnego dobra! Wyrzeknijcie się wolności i nietykalności cielesnej, proście o jeszcze więcej kamer na ulicach, a nawet w Waszych mieszkaniach (to tak na wszelki wypadek, żeby w razie czego było wiadomo, czy to mąż bije żonę, czy żona męża, a może oboje lejecie lub wykorzystujecie seksualnie swoje dzieci, władza musi też wiedzieć, która zaszła w ciążę, ale nie urodziła), radośnie poddawajcie się rewizji osobistej na każdym rogu ulicy, a szczególnie przed wejściem do metra czy na lotnisko, pędźcie na wyścigi do najbliższego punktu szczepień po swoją dawkę zmutowanych wirusów, skwalenu i rtęci i uważnie nasłuchujcie wiadomości w mediach, żebyście ani na chwilę nie przestali się bać i błagać o ratunek. Szczepcie też swoje dzieci już w pierwszych godzinach ich życia, żeby masowo zapadały na autyzm i debilizm i sami pokornie zapadajcie w możliwie najmłodszym wieku na chorobę Alzheimera, bo wtedy będziecie porządnymi obywatelami, nie rozumiejącymi co się dzieje i dzięki temu nie wzniecającymi strajków ani powstań.

Prezydent Stanów Zjednoczonych jest poważnie zaniepokojony spadkiem sprzedaży prasy drukowanej i obiecał, że przyjrzy się problemom, jakie przeżywa ten rynek. W przeciwnym razie blogi zdominują świat a to by było zagrożenie dla demokracji – tak przynajmniej twierdzi noblista.

I wszystko jasne: przez takich blogerów jak ja (nie chwaląc się; a co tam, pochwalę się, dzięki bartowi i spółce zrozumiałam wreszcie jak jestem groźna dla knowań rządzących światem kryminalistów), ludzie myślący i przebudzeni z lunatycznego snu, w którym pogrążona jest zdecydowana większość ludzkości czują się uspokojeni, bo wiedzą, że nie zwariowali. Żywot przebudzonego może być naprawdę trudny, a nawet przerażający. Jeśli jako jedyna / jedyny w swoim środowisku widzisz, co się wokół naprawdę dzieje, a reszta twierdzi, że jesteś wariatem, to faktycznie, możesz uwierzyć, że to większość ma rację, a nie Ty. Ale kiedy się okaże, że ktoś podobnie myślący zapisuje swoje refleksje na blogu, a komentatorzy tego bloga podzielają jego światopogląd, to wiesz, że nie jesteś sam/a i czujesz ulgę, że jest chociaż kilka osób, które również ocknęły się z wszechobecnej iluzji. Rzeczywiście, niektórzy blogerzy stanowią poważne zagrożenie dla „demokracji”, którą buduje nam uwielbiany Czarny Mesjasz, dążący do zaprowadzenia Nowego Porządku Świata, z jedną gazetą i jednym rządem światowym.

- Obawiam się, że jeśli przyszłością newsów jest blogosfera, to te wszystkie opinie, niepoparte faktami, bez umieszczania historii w odpowiednim kontekście, zakończy się wzajemną agresją i brakiem zrozumienia

Jedyne „prawdziwe i potwierdzone fakty” są w mainsreamowych gazetach, kontrolowanych przez władzę. Tymi „faktami” są: ogólnoświatowa pandemia śmiertelnie zabójczej świńskiej grypy i konieczność zaszczepienia się przeciwko niej, islamscy terroryści i terroryzm (WTC), dwutlenek węgla powodujący ocieplenie klimatu i inne bzdety w które uwierzyć mogą tylko ludzie wielokrotnie i regularnie szczepieni rtęcią i hipnotyzowani przez TV. Tak, wszystko to prawda. Sęk w tym, że jest to tischnerowska g… prawda. I rzeczywiście, kiedy ludzie w końcu dowiedzą się dzięki blogerom, jak są robieni przez władzę w trąbę może dojść do agresji. Bo ludzie powstaną przeciwko rządzącym psychopatom i powsadzają ich do pudła, czyli tam, gdzie jest ich miejsce. Pamiętajcie psychopaci, jest was zaledwie ok. 5%, a to oznacza, że nawet jeśli uzbroicie się po zęby i całkowicie rozbroicie obywateli, i tak nie możecie się czuć bezpieczni. Bo w waszych policjach i armiach służą normalni, lecz naiwni i oszukani przez was nasi synowie. I oni mogą  nie zechcieć strzelać do własnego narodu, nawet, jeśli wydający im rozkazy przywódcy będą cudzoziemcami, nie mającymi oporów przed strzelaniem do obcych.

PS. Psychopaci uważają, że Internet jest ich wyłączną własnością, a my korzystamy z niego nielegalnie.

Zasady komentowania bloga
Mój blip – warto zajrzeć
Moje forum dyskusyjne do dyskusji offtopowych

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 99 »

Wiedza chroni, niewiedza zagraża czyli brak świadomości grozi śmiercią lub kalectwem

Opublikował/a astromaria w dniu 18/10/2009

Żyjemy w dualistycznym świecie iluzji. Ziemia jest strefą wolnej woli i z tego wynikają wszystkie nasze problemy. Musimy stale wybierać między dobrem a złem i między prawdą a fałszem. Gdyby nie ten wybór, nie byłoby wolnej woli. Wszystko byłoby jasne i oczywiste, mielibyśmy samo dobro i samą prawdę, a to zwalniałoby nas zupełnie z myślenia i odpowiedzialności za swoje życie. W takim świecie dusza ludzka nie byłaby w stanie nauczyć się niczego, a więc nigdy nie posiadłaby mądrości ani hartu ducha.

Dlatego stale stajemy wobec dylematów i konieczności podejmowania decyzji. Nikt nie chce popełniać błędów, bo błędy dużo kosztują. Z drugiej strony wiadomo, że człowiek uczy się na błędach. Cóż więc robić? Najprościej byłoby zdać się na autorytet. I tu czeka pierwsza pułapka.

Stare przysłowie mówi, że prawda zawsze leży pośrodku. Jeśli będziesz zbyt ufny, oszukają cię. Jeśli będziesz zbyt nieufny, wpadniesz w paranoję. I jedno i drugie jest jednakowo niebezpieczne.

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że ufne, a szczególnie ślepe podążanie za autorytetem jest wyrzeczeniem się wolnej woli i myślenia oraz dobrowolną rezygnacją z odpowiedzialności za własne decyzje i wybory. I rzecz jasna z możliwości nauczenia się czegokolwiek.

Oscar Wilde powiedział: „Wierzy się w coś nie dlatego, że jest to racjonalne, lecz dlatego, że często powtarzane”. Fakt, że większość ludzi w coś wierzy nie sprawia, że dane przekonanie staje się prawdziwe. Dobrze jest sobie uświadomić, że autorytet bardzo często wykorzystywany jest przez władzę jako narzędzie kontroli. Klasycznym przykładem takiego autorytetu jest papież. Aby uzyskać pełny posłuch władza wmawia ludowi, że papież reprezentuje samego Boga. Czyż zwykły śmiertelnik może mieć czelność dyskutować z Wszechmogącym i Wszystkowiedzącym Bogiem jak równy z równym? Kto uwierzy w boskość misji papieża, ten traci wolność: wyrzeka się myślenia i zaczyna działać jak robot, sterowany przez program 10 przykazań.

Dla ludzi, którzy stracili wiarę religijną i cieszą się naiwnie, że świadczy to o ich mądrości władza ma inny autorytet: naukę. Kto nie wierzy papieżowi, ten musi wierzyć nauce, bo ona przecież wszystko bada i nigdy się nie myli. Czy rzeczywiście?

Zarówno władza boska, jak i ziemska potrzebują KASY. Bez kasy nie ma świątyń, ani tych w których kultywuje się religię, ani i tych, w których czci się naukę.

I tu właśnie jest pies pogrzebany… Skąd brać pieniądze? Dziś nikt nie chce pracować dla idei.

Pieniądz z każdego zrobi prostytutkę. Prawdę mówiąc Kościołowi ta prostytucja raczej nie zagraża. Kościół w ciągu wieków tak świetnie się ustawił, że doi kasę bez umiaru i nigdy nie daje nic w zamian. Nauka znajduje się niestety w nieporównanie gorszym położeniu. Jeśli więc komuś zagraża nierząd, to właśnie jej. Uczelnie rozpaczliwie potrzebują pieniędzy, ale świat pogrążony jest w kryzysie, upadają kolejne zakłady pracy, więc trudno liczyć na to, że dadzą pracę uczonym i zdobędą się na hojność wobec uczelni. Trzeba więc szukać sponsorów. Problem w tym, że sponsor, jeśli płaci, to i wymaga. Za darmo pieniędzy nie da na pewno.

Chyba wszyscy wiemy, że wyniki wielu badań zależą od tego, kto je zlecał i kto za nie zapłacił. Trzeba być wyjątkowo racjonalistycznie zaślepionym, żeby nie dostrzegać, jak bardzo skorumpowana bywa dzisiejsza nauka.

Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach. [Zygmunt Bauman].

Najmniej mogą kłamać matematycy i fizycy, ponieważ ich badania łatwo podlegają weryfikacji. Ale i fizykom zdarzają się fatalne wpadki, o czym co jakiś czas donosi prasa relacjonując rozdanie corocznych nagród ig-nobla. Zostawmy jednak fizyków, jako że zwykły śmiertelnik nie styka się na co dzień z konsekwencjami ich błędów. Najbardziej niebezpieczne dla zwykłego człowieka są konsekwencje nadużyć i korupcji w naukach medycznych. Ludzie na ogół bezgranicznie ufają swoim lekarzom, nawet takim, jak dr Shipman, który zgładził co najmniej 215 osób czy dr Kevorkian, mający na sumieniu co najmniej 130 pacjentów. I właśnie dlatego lekarze ci mogą działać latami przez nikogo nawet nie podejrzewani. Ale co tam dr Shipman i Kevorkian. Działali na lokalną skalę, więc zabili ograniczoną ilość osób. Prawdziwie niebezpieczni są ci, którzy ustalają prawo medyczne i procedury stosowane w szpitalach. Te procedury obowiązują wszystkich lekarzy i za ich nieprzestrzeganie można stracić prawo do wykonywania zawodu. Jeśli więc procedury te szkodzą zamiast pomagać, los pacjentów staje się nie do pozazdroszczenia. Możliwe staje się trucie i mordowanie na naprawdę wielką skalę. I można być pewnym, że pacjenci będą ostatnią grupą, która to zauważy i przeciw temu zaprotestuje.

Wystarczy wmówić ludziom, że są choroby nieuleczalne, żeby wywołać w nich paniczny lęk. Jeśli pokaże im się tragiczne statystyki umieralności, to – paradoksalnie – zamiast ludzi odstraszyć, przyciągnie się ich do medycyny. Będą się tłoczyć w nadziei uzyskania pomocy, a śmierć licznych nieskutecznie leczonych pacjentów będzie ich jeszcze bardziej skłaniać do dyscypliny i poddania. Bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nigdy nie uwierzy w taki horror, że lekarz może szkodzić. Ciężko choremu człowiekowi nie da się wytłumaczyć, że popełnia błąd ufając bezgranicznie swojemu doktorowi. Lęk przed zaprzestaniem kuracji jest tak silny, że pozbawia zdolności myślenia, również wtedy, gdy następuje wznowa, będąca najlepszym dowodem na nieskuteczność procedur medycznych. Skoro coś nie działa, to nie należy tego kontynuować i pomyśleć o radykalnej zmianie kuracji. Jednak lekarz na to nie pozwoli. Jemu nie wolno wspomnieć o jakichkolwiek alternatywnych metodach, bo poszedłby za to siedzieć. Ale wolno mu pacjenta straszyć, że umrze, jeśli zrezygnuje z dalszej „naukowej” kuracji. I wolno mu w końcu tego pacjenta uśmiercić w majestacie tejże naukowej medycyny. Za to nie grożą żadne konsekwencje, ponieważ statystyki ustanawiają „normę” zgonów dla każdej choroby i w rachunkach wszystko się zgadza.

Każda wiara jest zgubna, zarówno religijna, jak i racjonalistyczna. W tej sytuacji jedynym właściwym sposobem postępowania wydaje się kierowanie się rozsądkiem. Tego nic nie zastąpi.

Jeśli chcesz zbliżyć się do prawdy szukaj jej samodzielnie. Poznaj opinie zarówno „za” jak i „przeciw”, ZACZNIJ MYŚLEĆ SAMODZIELNIE i weź odpowiedzialność za własne życie we własne ręce.

Życie dostarcza mnóstwo przykładów, czym kończy się taka bezgraniczna ufność. Wiele osób, w tym lekarze, przestrzegali przed szczepionkami przeciw świńskiej grypie. Mówiono, że szczepienie może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych, takich jak zespół Guillain-Barre’a. Ale ludzie wolą bezrefleksyjnie oglądać wiadomości i słuchać propagandy w mainstreamowych mediach, zamiast zadać sobie trochę trudu i dowiedzieć się prawdy. Cena za to może być naprawdę bardzo wysoka. Szczepienia jeszcze się na dobre nie zaczęły, a już mamy pierwszą ofiarę.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 15 »

Prezydent Kaczyński, dzielny rycerz, walczący z Traktatem Lizbońskim

Opublikował/a astromaria w dniu 07/10/2009

Jak wiemy, według prezydenta Kaczyńskiego Traktat Lizboński to zło najgorsze, pozbawiające Polskę suwerenności. I dlatego ten dzielny mąż stanu, jako jeden z nielicznych w Europie, powiedział temu zdradzieckiemu kontraktowi swoje STANOWCZE NIE! Nie i już. Ale gdyby Irlandczycy zagłosowali na tak, to oczywiście zmieniłby zdanie. Bo Irlandczycy są mądrzejsi i mają prawo decydować o losach całego kontynentu.

No i zadecydowali (pojawiły się podejrzenia, że głosowanie zostało sfałszowane).

Wprawdzie zarówno pan prezydent, jak i PiS grali na nastrojach antyunijnych i na tym budowali swoją kampanię, ale jak już stołek został zdobyty, o hasłach wyborczych można zapomnieć. Mało tego. Można uroczyście celebrować przegraną.

Lech Kaczyński nie dziś, ale dopiero za kilka dni podpisze Traktat Lizboński. – Chcemy zorganizować oficjalną uroczystość, aby nadać rangę temu wydarzeniu – mówi w rozmowie z Gazeta.pl prezydencki minister Paweł Wypych. Podpis zostanie najprawdopodobniej złożony w Belwederze, a prezydentowi będzie towarzyszyć spore grono gości.
(…)

Prezydent podpis złoży w Belwederze

Jak się dowiedzieliśmy podpisanie Traktatu nastąpi najprawdopodobniej w Belwederze. Na uroczystość mają być zaproszeni przedstawiciele rządu, a także Jerzy Buzek, szef Parlamentu Europejskiego. Nie podjęto na razie decyzji, czy prezydent tego dnia wygłosi orędzie do narodu.

Prezydent Kaczyński będzie więc uroczyście świętował swoją przegraną w asyście tak wybitnych gości, jak wybrany w potajemnych wyborach Jerzy Buzek. Polityka jest piękna!

Chyba mnie za to wsadzą. I za odmowę przyjęcia szczepionki. Dwa powody do odsiadki – mam nadzieję, że będziecie mi przynosić paczki.

Ważny dopisek:

Komu nie pasuje Traktat Lizboński może dać temu wyraz na stronie Sto tysięcy ma głos. Jest tam proste wyjaśnienie, czym jest ten traktat i dlaczego nie powinniśmy go przyjąć.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 27 »

Za reklamowanie zdrowych produktów staniesz przed sądem!

Opublikował/a astromaria w dniu 15/09/2009

Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość. [Michael Ellner]

Doczekaliśmy czasów, kiedy jedynym bogiem, którego wolno czcić ludzkości stał się Mamon. Władza i bogactwo nielicznych elit świata stały się jedynymi świętymi wartościami, które musimy szanować, respektować i niewolniczo im służyć, nawet jeśli wchodzi to w ostry konflikt z naszymi podstawowymi prawami i bezpieczeństwem. Nie ma surowiej karanego przez prawo przestępstwa, niż choćby cień podejrzenia o narażenie koncernów na straty finansowe. Nikt: ani prasa, ani zwykli obywatele, ani tym bardziej politycy, nie ośmieli się skrytykować choćby jednym słowem poczynań firm farmaceutycznych czy takich gigantów biotechnologicznych jak np. Monsanto, ponieważ wszyscy doskonale wiedzą, że zbrodnia ta ściągnie na każdego nieuniknione i bardzo poważne konsekwencje prawne. Krytyka jest zakazana, ponieważ jest oczywiste, że podważa zaufanie do wyrobów firmy, a to w konsekwencji przekłada się na spadek sprzedaży jej produktów. Jeśli więc padnie na ciebie podejrzenie, że koncern poniósł przez ciebie straty, będziesz surowo osądzony i przykładnie ukarany. Jeśli natomiast tobie stanie się krzywda, nawet tak poważna jak utrata zdrowia lub życia, nie licz na jakąkolwiek sprawiedliwość. Twoje dobre zdrowie jest niedochodowe. Skoro nikt na nim się nie bogaci, to znaczy, że potencjalnie traci. Tak więc uzasadnione wydaje się podejrzenie, że niedługo ono również zostanie zdelegalizowane i posiadanie go będzie przykładnie karane.

Przygotowania do nowych uregulowań prawnych rozpoczęły się już w latach 90., kiedy to wyszedł przepis zakazujący umieszczania na szyldach sklepów napisu „Zdrowa żywność”. Prawnicy uzasadnili to… troską o nasze zdrowie: nie wolno etykietować żadnej żywności jako zdrowej, ponieważ sugeruje to, że żywność bez tej etykiety jest niezdrowa. Postawiono więc sprawę na głowie: zamiast wydawać certyfikaty jakości tym producentom, którzy dostarczają produkty ekologiczne i eliminować z rynku oszustów i trucicieli, postawiono znak równości między żywnością ekologiczną i tą skażoną chemią rolniczą oraz przemysłowymi „polepszaczami”.

Obecnie trwa walka o potajemne wprowadzenie na rynek żywności pochodzącej z organizmów modyfikowanych genetycznie. Prawnicy wielkich firm biotechnologicznych żądają zniesienia wymogu oznaczania tego typu produktów etykietami informującymi nabywców, czy dany produkt jest, czy nie jest GMO. Argumentacja jest identyczna, jak w przypadku „zdrowej żywności”:

Nie ma naukowego uzasadnienia dla specjalnego etykietowania genetycznie modyfikowanej żywności – mówi serwisowi Portalspozywczy.pl Eric Wenberg, Radca ds. Rolnych w Biurze Rolnym Ambasady Amerykańskiej w Warszawie. – W Stanach Zjednoczonych dominuje opinia, że system obowiązkowego etykietowania produktów modyfikowanych genetycznie myliłby konsumentów. Tego typu oznaczenie sugerowałoby, że produkty te są gorsze od naturalnych odmian lub, że są mniej bezpieczne w porównaniu z tradycyjną żywnością – dodaje.

Źródło

Przewrotność argumentacji jest wprost powalająca. Pozbawia się nas prawa nie tylko do decydowania o tym, co kładziemy na swoich talerzach, ale nawet do wiedzy o tym co jemy, bo przecież interesy robione na patentach przez firmę Monsanto i zyski czerpane przez lekarzy z chorób są ważniejsze niż nasze prawo do zdrowego życia.

Ale jeśli sądzisz, że przynajmniej teraz wiesz co jesz, to też się mylisz:

Zdaniem Radcy Wenberga konsumenci w UE codziennie jedzą żywność GMO. – W postaci mięs, produkowanych ze zwierząt karmionych paszami na bazie modyfikowanych genetycznie zbóż i soi. Praktycznie dotyczy to wszystkich produktów mięsnych produkowanych lub importowanych w Polsce – uważa radca w Biurze Rolnym Ambasady Amerykańskiej w Warszawie. – UE wymaga etykietowania żywności GMO. Jednak taka polityka nie zapewnia konsumentom żadnych korzyści. Rośliny GMO podlegają szczegółowym regulacjom, są dokładnie badane i testowane. Dzięki temu są bezpieczniejsze, niż nowe odmiany upraw konwencjonalnych – podkreśla.

Na zakończenie najnowszy przykład prawniczego bezprawia z naszego podwórka. Puls Biznesu donosi (podkreślenia moje):

Reklama Veroni Mineral Fit wprowadzała konsumentów w błąd – uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na producenta napoju, spółkę Zbyszko Company, została nałożona kara – ponad 240 tys. zł.

Urząd uznał, że reklama ze znaną aktorką Anną Przybylską wprowadza w błąd, gdyż na jej podstawie konsument uzyskuje fałszywe wyobrażenie.

Sugestia, że za wyjątkiem reklamowanego produktu wszystkie inne aromatyzowane napoje bezalkoholowe są szkodliwe ze względu na zawarte w nich konserwanty, mogła wprowadzić konsumentów w błąd co do szkodliwości stosowania dozwolonych substancji dodatkowych. Chodzi o zastosowane w przedmiotowej reklamie zabiegi socjotechniczne mające nakłonić konsumentów do nabywania reklamowanego produktu (m.in. sformułowanie: większość z Państwa nie kupuje wód smakowych. Trudno się dziwić – benzoesan sodu, sorbinian potasu – to konserwanty. Jeszcze trochę a będziemy wszyscy świecić. Dodatkowo postać aktorki otaczała łuna świetlna, a butelka z napojem zawierającym konserwanty została wyrzucona do kosza na śmieci).

Eksperci Instytutu Żywności i Żywienia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego stwierdzili, że stosowanie konserwantów zgodnie z przepisami nie powinno być szkodliwe dla zdrowia konsumentów.

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje Prezesowi UOKiK możliwość nałożenia kary finansowej w wysokości 10 proc. ubiegłorocznych przychodów na przedsiębiorcę, który narusza zbiorowe interesy konsumentów. W tym wypadku kara wynosi 240 856 zł.

Decyzja nie jest ostateczna. Spółka złożyła odwołanie od decyzji Prezesa UOKiK. Sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK ma pod lupą jeszcze 30 innych reklam.

Rozumiecie tę prawniczą przewrotność? Przeczytajcie uważnie jeszcze raz:

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje Prezesowi UOKiK możliwość nałożenia kary finansowej w wysokości 10 proc. ubiegłorocznych przychodów na przedsiębiorcę, który narusza zbiorowe interesy konsumentów.

Jeśli producent daje wam napój bez konserwantów, aspartamu i innych trucizn, to tym sposobem „narusza zbiorowe interesy konsumentów”!!!

A ja głupia baba bez prawniczego wykształcenia sądziłam, że narusza wyłącznie interesy producentów. Widzicie teraz, jak zgubny jest brak prawnej świadomości!

Tak więc kochani jeśli macie coś przeciwko temu, żeby świecić to jesteście nielegalni. Macie żreć te świństwa z pieśnią na ustach, bo dostarczanie bogaczom możliwości nabijania kabzy jest jedynym usprawiedliwieniem waszej obecności na tym świecie i powodem, dla którego wspomniane elity łaskawie tolerują waszą obecność na będącej ich własnością planecie. Jeśli będziecie się stawiać ten cudowny przywilej zostanie wam odebrany i skończycie jako niewolnicy w obozach pracy. Tam nikt nie będzie was pytał o to, czego sobie życzycie. Dostaniecie serię szczepionek z rtęcią, wodę do picia z fluorem i psychotropami, zupkę z pokrzyw z glutaminianem potasu, a na deser ciasteczka z aspartamem. W razie problemów ze zdrowiem zaaplikują wam resekcję mózgu, chemioterapię, naświetlanie bombą kobaltową i nanochip sterujący waszym zachowaniem. Dzięki temu będziecie cisi, pokorni i zdyscyplinowani. To przecież cechy jakże miłe bogu waszej religii…

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 55 »

Co dziś na kolację? Euro z mikrofali! Smacznego :)

Opublikował/a astromaria w dniu 23/08/2009

Czy wiecie, że dolary i euro zaopatrzone są w mikroczipy RFID? Zrobiono to potajemnie, o niczym nie informując opinii publicznej. To maleństwo, dające się zatopić w kartce papieru, z taką tycią antenką, również wtopioną w papier, jest jednak bardzo sprytne: wszystko widzi i słyszy i może na ciebie donieść do władzy. Nie tylko może, ale z całą pewnością to zrobi. Spróbuj tylko wziąć kasę i nie zapłacić podatku, a od razu cię złapią. Teraz drogi obywatelu nie ukryjesz przed władzą faktu, że dałeś w łapę lub że chadzasz na panienki. Wielki Brat będzie w stanie udowodnić, że banknoty znalezione u tego oszusta lub u tamtej pani przeszły przez twoje ręce. Koniec z podejrzanymi interesami i zdradzaniem żony. Idą od dawna upragnione czasy, kiedy wreszcie wszyscy obywatele będą uczciwi i moralni. Co nie udało się księdzu, uda się Nowej Władzy. Wszak wreszcie nastaje zbawienny, Nowy Porządek Świata.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 15 »

We wszystkim bez wyjątku potrzebny jest umiar

Opublikował/a astromaria w dniu 04/08/2009

Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę – Paracelsus

Każda rzecz, bez wyjątku, w nadmiarze szkodzi. Dotyczy to nie tylko leków, jedzenia czy rozrywek, ale i idei. Jeśli od razu wypijesz całe lekarstwo, przepisane ci przez lekarza umrzesz, a przynajmniej poważnie się zatrujesz, ale jeśli będziesz je dawkował rozsądnie wyzdrowiejesz.

Mamy dwie symetryczne strony ciała i analogicznie dwie strony umysłu (półkule mózgu). Mózg składa się z połowy racjonalnej (lewa półkula) i irracjonalnej (prawa). Należy używać obu, bo wszystko co otrzymaliśmy od Stwórcy jest nam potrzebne, a nawet niezbędne.

W życiu jednakowo potrzebujemy wiary, jak i rozumu. Jednak „wiara” to nie to samo, co religijne zniewolenie. Wiara nie jest potrzebna do tego, żeby wierzyć w każde kłamstwo księży, polityków czy dowolnego rodzaju psychomanipulatorów, lecz do tego, żeby UFAĆ, że istnieje Siła Wyższa (jakkolwiek pojmowana), która nad nami czuwa i nami mądrze kieruje.

Człowiek nie może bezpiecznie funkcjonować w życiu, jeśli kieruje się samą wiarą. Ale podobnie zginie, jeśli jedynym jego przewodnikiem będzie czysty rozum. Należy myśleć, ale nie tak intensywnie, żeby ogłuchnąć od tego na głos intuicji i sumienia.

Jeśli odrzucasz jakąkolwiek ideę tylko dlatego, że kazano ci się zafiksować wyłącznie na jej przeciwieństwie, automatycznie stajesz się niebezpiecznym fanatykiem, potencjalnym terrorystą, w każdej chwili gotowym owinąć się materiałami wybuchowymi lub kamikadze, którego psychopatyczna władza może wysłać na misję, żeby siać tam śmierć wśród inaczej myślących. Jeśli nie poznasz racji strony przeciwnej, nie będziesz wiedział, dlaczego niektórzy, zupełnie nawet inteligentni i wykształceni ludzie myślą inaczej niż ty. A jeśli ich nie wysłuchasz (nie zrobisz tego, bo przecież powiedziano ci, że masz ślepo wierzyć wyłącznie temu, co jest w Katechizmie lub trzymać się wyłącznie prawd głoszonych na portalu Racjonalista i pod żadnym pozorem nie dawać posłuchu nikomu i niczemu innemu), będziesz wierzył, że są ciemni, prymitywni i źli i że należy ich pozabijać. Gdybyś jednak posłuchał ich racji, mogłoby się okazać, że w przeciwieństwie do tego, co ci wmówiono ludzie ci wcale nie są dzicy ani głupi. Niestety, jest bardzo możliwe, że reprezentują oni skrajne przeciwieństwo wyznawanej przez ciebie ideologii, a więc są tak samo zaślepieni i tak samo niezdolni do racjonalnego myślenia i do odczuwania empatii oraz zrozumienia. I właśnie dlatego prawdopodobnie pozabijacie się wzajemnie, nawet nie próbując się porozumieć.

Właśnie o to chodzi psychopatom, którzy stworzyli na tym świecie religie, ateizm, filozofie dla idiotów i przeciwstawne frakcje polityczne.

Chodzi im o to, żeby pokazywać ludziom wyłącznie jedną stronę medalu, czyli hipnotyzować ich fanatycznymi ekstremizmami i napuszczać jednych na drugich.

Jeśli bezkrytycznie słuchasz tego, co gadają z ambony, będziesz żył w nienawiści do całego, niekatolickiego świata, tkwiąc w złudzeniu, że jest on grzeszny i skazany na zagładę. Ksiądz będzie ci wmawiał, że prawi kazanie pełne chrystusowej miłości, a jednocześnie będzie lał w twoją duszę jad nienawiści do „aborcjonistów”, pedałów, Żydów, ateistów, komuchów, okultystów, relatywistów moralnych, szamanów, medycyny naturalnej, oraz wyznawców wszystkich innych religii, a nawet odłamów chrześcijaństwa.

Jeśli bezkrytycznie czytasz to, co piszą na Racjonaliście jakiś światły myśliciel będzie ci wmawiał, że jest krzewicielem tolerancji i wolności i nawet nie zauważysz, jak zaszczepi ci nienawiść do wyznawców wszystkich religii istniejących na tym świecie, okultystów, relatywistów moralnych, szamanów, medycyny naturalnej, nienaukowych zabobonów itp.

Wszyscy oni stroją się w piórka miłości i tolerancji, tym cię hipnotyzują, więc nie jesteś w stanie dostrzec, jak strasznie cię oszukują. Nie potrafisz dostrzec i tego, że zamiast deklarowanej miłości czy tolerancji wszczepiają ci nietolerancję i nienawiść do wszystkich, którzy ośmielają się myśleć samodzielnie i realizować swoją własną ideę wolności.

Wystarczy niewielka iskra, żeby wysadzić ten tygiel religijno-racjonalistycznej nienawiści w powietrze.

I o to właśnie chodzi.

Chodzi o to, żeby ludzkość nigdy nie dowiedziała się, jak wielki posiada potencjał, który mógłby zostać wykorzystany dla dobra ludzkości i całego Wszechświata.

Właśnie z powodu tego powszechnego ogłupiania, jednakowo ze strony religii jak i racjonalizmu, jesteśmy i z każdą chwilą coraz bardziej stajemy się bandą pozbawionych wszelkich praw niewolników. Rodzimy się już zniewoleni. Nie jesteśmy nawet właścicielami swojej własnej, prywatnej osoby, lecz własnością systemu państwowego i banków (każdy rodzi się astronomicznie zadłużony, różnica polega jedynie na tym, jak wysokie jest zadłużenie kraju, w którym przyszedł na świat).

Nie mamy prawa decydować ani o własnym życiu, ani o śmierci, bo władza narzuca nam przepisy prawne, które uniemożliwiają nam podjęcie jakiejkolwiek suwerennej decyzji. Pozbawiono nas prawa do decydowania o sposobach zachowania zdrowia i metodach leczenia w razie choroby. Odebrano nam głos w sprawie aborcji i eutanazji, a teraz odbiera się nam prawo do decydowania o tym, czy chcemy szczepić siebie i swoje dzieci.

Pozbawiono nas tego dlatego, że sami na to pozwoliliśmy, bo daliśmy się ogłupić „szczytnym” hasłom głoszonym z ambon, bo daliśmy się nabrać na bajki, że „życie jest największym darem” i że należy je chronić za wszelką cenę, nawet wtedy, gdy jest ono nieznośną i pozbawioną sensu męczarnią. Staliśmy się niewrażliwi na ból i cierpienie bliźnich, bo daliśmy się zaślepić ideologii „miłości” i „obrony życia”.

Nasze dzieci nie są i coraz bardziej przestają być nasze. W znacznym stopniu pozbawiono nas praw rodzicielskich, a my tego nawet nie widzimy. Uważamy, że to jest normalne i że państwo ma prawo narzucać obywatelom swoje decyzje, jeśli są one dyktowane troską o „nasze dobro”. Ale nadmiar czegokolwiek, nawet dobra, zawsze zamienia się w swoje przeciwieństwo, a więc w w zło.

Sami przyjęliśmy to jarzmo i sami musimy się teraz z niego oswobodzić. Jeśli tego nie zrobimy już wkrótce zostaną nam odebrane nawet te ostatnie prawa obywatelskie, które jeszcze udało się nam zachować. I wszystko to będzie robione pod hasłami „naszego dobra” i „ochrony naszego życia”.

Zacznie się od zawieszenia konstytucji państwowych, bo „dla naszego dobra” trzeba nas wszystkich zaszczepić. Później, „dla naszego dobra” zostaniemy zachipowani – to jest przecież „dobre”, bo dzięki temu nikt nas nie okradnie ani nie uprowadzi w nieznanym kierunku. A na końcu, „dla naszego dobra” zostaniemy umieszczeni w europejskich odpowiednikach obozów FEMA. Kto przeżyje, ten „dla dobra całej planety” zostanie umieszczony w getcie, bo gdyby tam nie trafił, zatrułby dwutlenkiem węgla i odchodami całą naszą piękną Ziemię. Władze już tłumaczą nam „naukwo”, że w swoim skrajnym egoizmie nie potrafiliśmy na czas zrozumieć, że ludzkoś jest na tej planecie pasożytem. Przecież wszyscy są zgodni co do zasady, że pasożyty się wybija.

Mamy wybór – albo będziemy posłuszni władzy i sami zgłosimy się po swoją porcję śmierci, albo zorganizujemy ruch oporu i pokażemy, kto jest właścicielem tej planety. A przede wszystkim, kto jest jedynym, prawowitym właścicielem swojej własnej osoby.

Wkraczamy w Erę Wodnika i jak zawsze mamy dwie opcje do wyboru.

W Erze Ryb mieliśmy wybór między miłością a ofiarą. Wybraliśmy ofiarę. Była to era tragicznych wojen i holokaustów, które pochłonęły niezliczone ofiary.

Obecnie mamy wybór między rozwojem nauki i techniki a wolnością, równością i braterstwem. Jeśli wybierzemy bezduszną technikę, zamieni nas ona w cyborgi, biologiczne organizmy z cybernetycznym oprogramowaniem, nie posiadające wolnej woli, lecz pracujące na rzecz „wspólnego dobra”. Jeśli wybierzemy „wolność, równość i braterstwo” pozostaniemy wolni.

Ale to, co się stanie zależy wyłącznie od nas. Nic nie jest z góry przesądzone, żaden determinizm samoistnie nie sprawi, że zostaniemy zniewoleni, ale tak samo nie sprawi on, że zostaniemy wyzwoleni. To my sami musimy podjąć decyzje i odpowiednie działania. Brak działania też jest działaniem, tyle tylko, że wtedy zadecydują za nas inni. Czyli ci, którzy do tej pory trzymali stery naszej wolności. A więc psychopaci.

Wybitna moc nie ma świadomości mocy. Marna moc nie może obyć się bez mocy, dlatego nie jest mocą – Lao Tsy

Psychopaci nie są silni. Ktoś, kto czuje przemożną potrzebę władzy i kontroli daje tym samym dowód swojej słabości. Tymi ludźmi kieruje lęk. Boją się oni, że jeśli nie będą wszystkiego kontrolować, staną się sami ofiarami chaosu. To jest chore. Przecież nie możemy pozwolić chorym ludziom rządzić naszym światem.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 11 »

Wszyscy to wiedzą

Opublikował/a astromaria w dniu 02/07/2009

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , | Komentarzy: 26 »