Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Posty oznaczone jako ‘Hermetyzm’

Przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze

Opublikował/a astromaria w dniu 23/07/2008

Wszystko jest podwójne; wszystko ma swoje bieguny; wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem; podobne i niepodobne są tym samym; przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, lecz różne w stopniu; skrajności się spotykają; wszystkie prawdy są jedynie półprawdami; wszystkie paradoksy da się pogodzić – Kybalion.

Przeczytałam właśnie rozmowę z antropologiem Bogusławem Pawłowskim zatytułowaną Równouprawnienie nie ma szans w starciu z biologią i z lekka mnie przytkało. Nie to, żebym zaraz była brodatą feministką, ale… hmmm, tezy są jak dla mnie wielce ryzykowne: otóż moja wartość według pana antropologa polega wyłącznie na tym, że jestem kopiarką dla genów. Im więcej ich powielę, tym większy będzie mój sukces.

Jako kopiarka oczywiście nie muszę być wykształcona, ani nawet zbyt mądra z natury. Wystarczy po prostu leżeć, dawać się zapładniać jakiemuś jurnemu Czyngis-chanowi, co to mądry facet był i kobiet o przyzwolenie nie pytał, i radośnie się reprodukować. [Tak na marginesie - ciekawe, kto utrzyma tę czeredę genetycznych kopii, jeśli ja będę niewykształcona i troszkę przygłupia, a znudzony wiernością pan Czyngis-chan pójdzie zapładniać inną, zostawiając mnie własnemu losowi?]

Kiedy czytałam te genialne przemyślenia zaczęło mi coś świtać… ja już gdzieś to słyszałam…

Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych – św. Tomasz z Akwinu

Pierwszy raz słyszałam to w kościele, gdzie ksiądz cytował świętą księgę, a ta nakazywała ludziom, żeby byli płodnymi i zaludniali ziemię. Ten nakaz pojawia się w różnych wariantach, a kto chce wiedzieć więcej niech poczyta Gościa Niedzielnego, który twierdzi, że Bóg niczego człowiekowi nie zakazuje, lecz wręcz przeciwnie, nakazuje: żeby być płodnym! Możecie też podpytać „obrońców życia”, a już oni wam dokładnie wyjaśnią co i jak. Jeśli się z nimi nie zgodzicie, natychmiast staną się wrogami życia (waszego oczywiście) i zarżną was lub wysadzą na bombie (tu też, jak widać, przeciwieństwa się stykają: niby obrońcy życia, ale jacy przy tym żądni mordu).

A potem gdzież to ja czytałam?

A! No przecież u pana Dawkinsa, który sprowadził sens życia istoty ludzkiej do roli powielacza samolubnego genu.

Tak więc, bez względu na to, czy zapanuje totalitaryzm religijny, czy ateistyczny, jedyną moją rolą będzie pokorne reprodukowanie genów jakiegoś nadczłowieczego samca. Czyż nie pisałam już dawno, że oba te totalitaryzmy są w istocie tym samym?

No i co, kochani, czyż znowu nie wyszło na to, że ezoterycy mieli rację twierdząc, że wszystkie przeciwieństwa są w istocie tym samym? Skoro zarówno kapłani religii, jak i święty guru ateizmu twierdzą to samo, to chyba jest to niezbity dowód ich mądrości (ezoteryków oczywiście, a nie kapłanów czy ateistów).
——
A teraz na serio: to naprawdę przerażające, że nauka może posłużyć do uzasadnienia seksizmu i rasizmu. Bo według pana uczonego, jeśli nie wyrzucę podręczników, ambicji zawodowych oraz środków antykoncepcyjnych do kosza, będę winna wyginięcia Europejczyków. To nie do pomyślenia, przecież Europejczycy są lepsi niż jacyś Azjaci, murzyni czy żydzi, jakże więc mogłabym wziąć na swoje sumienie taką zbrodnię?

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , | Zostaw Komentarz »

Przekazy channelingowe a ezoteryka

Opublikował/a astromaria w dniu 13/07/2008

Nihil novi sub sole – sentencja łacińska

Na pewnym znajomym blogu doszło do zadymy, którą wznieciły nastolatki, mające minimalne pojęcie o życiu i cierpiące na brak wszechstronnej wiedzy. Ludzie, którzy przeczytali jedną lub dwie książki są niebezpieczni właśnie z powodu braku dystansu do prawd przekazywanych przez to jedyne źródło, z jakiego czerpią. Wydaje im się, że książka, którą właśnie przed chwilą przeczytali zawiera całą wiedzę świata. Podobnie zachowują się mający problemy z czytaniem ze zrozumieniem fundamentaliści religijni (w tym nasze rodzime „moherowe berety”), którzy z powodu półanalfabetyzmu znają w miarę dobrze tylko jedno dzieło pisane, czyli Biblię. A raczej nawet nie Biblię, lecz jej interpretację przekazywaną im przez kapłanów.

Channelingi są stosunkowo nowym zjawiskiem, chyba, że za takowe uznamy słowa proroków religijnych; w takim przypadku prawie cały Stary Testament jest przekazem channelingowym o dość łatwym do rozszyfrowania, niezbyt nam życzliwym, pochodzeniu. Nic więc dziwnego, że strażnicy tego „kanału” tak nerwowo bronią się przed wiedzą pochodzącą ze źródeł konkurencyjnych.

Channelingi nie przekazują praktycznie niczego odkrywczego. Owszem, ich unikalną cechą jest informacja o istnieniu rozwiniętych cywilizacji kosmicznych i o ich roli w stworzeniu człowieka, jego kultury oraz dawnych, tak nas zdumiewających cywilizacji. Ale prawdę mówiąc i to nie jest aż tak odkrywcze, a jeśli ktoś nie wierzy, odsyłam go do najsławniejszej gwiazdy paleoastronautyki, Ericha von Denikena i jego poprzedników (bo poczciwy i uroczy Erich nakradł ile wlazło od innych, mniej znanych autorów, a potem opublikował wszystko pod własnym nazwiskiem i tak zdobył sławę; ale i tak go lubię).

Zaawansowana wiedza duchowa kultywowana była na tej ziemi na długo przed pojawieniem się channelingów (ze wspomnianym wcześniej biblijnym, stosunkowo młodym przekazem włącznie). Również lansowany przez jeden z nich mistrz duchowy Grigorij Gurdżijew bynajmniej prochu nie wynalazł. Nauki, które przekazał znane były i praktykowane od wieków w odosobnionych klasztorach i tajnych szkołach rozwoju duchowego na całym, wielkim świecie, w tym również w Afryce i obu Amerykach. Gurdżijew nie spadł z nieba, nie został zrzucony na ziemię przez UFO, lecz wszystkiego tego nauczył się w buddyjskich i hinduistycznych klasztorach.

Te same nauki przekazują dziś inni, znani i nieznani nauczyciele duchowi: Paramahansa Yogananda, Krishnamurti, Maharishi Mahesh Yogi, Osho, Sai Baba, mnisi buddyjscy i hinduistyczni oraz wielu, wielu innych.

W Europie zawsze istniały tajne stowarzyszenia kultywujące wiedzę ezoteryczną. Były one zaciekle zwalczane przez posiadający władzę absolutną Kościół Katolicki, przekonany, że stanowią one dla niego śmiertelne zagrożenie. W rzeczywistości nigdy nie było to prawdą, ponieważ była to wiedza hermetyczna, zrozumiała wyłącznie dla wąskiego grona wtajemniczonych. Masy są niezdolne do jej przyswojenia nie dlatego, że jest ona przemyślnie ukrywana przez jakichś straszliwych masonów (jak do dziś wierzy wielu naiwnych „wierzących”), lecz dlatego, że nawet gdyby została im wyłożona, byłaby dla nich zupełnie niezrozumiała. I to nie za sprawą tajnego jej szyfrowania (które stosowane było np. w alchemii), lecz dlatego, że aby ją móc zrozumieć, trzeba osiągnąć stan przebudzenia świadomości, zwany przez niektórych „oświeceniem”. Za zgłębianie tych nauk można było zginąć męczeńską śmiercią, nic więc dziwnego, że jej adepci tak starannie się kryli i że spotykali się w sekretnych miejscach.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 10 »

Czy ludzkość skazana jest na zagładę?

Opublikował/a astromaria w dniu 03/07/2008

Na to pytanie, tak samo jak na każde inne podobne, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiem więc „i tak i nie”. Gdyby ludzkość miała zginąć, już dawno by jej nie było. A jednak wciąż jest i jak na razie wydaje się być potęgą. Pisałam już w tym blogu, że nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja. Dlatego ludzi można mordować, nawet na masową skalę, jak choćby w czasie II wojny światowej, ale totalna zagłada nie wchodzi w rachubę. Bo ludzkość produkuje wyjątkowo pożywny i dobrej jakości lusz w ogromnych ilościach.

Okresowe holokausty są możliwe dlatego, że ludzkość nie chce wiedzieć nic na temat tego, co jej grozi i nie wyciąga żadnych wniosków z historii. Woli spać, ukojona rytmem muzyki pop i odmóżdżona odżywkami oraz napojami słodzonymi neurotoksycznym aspartamem.

Czy wiesz, co znaczy amerykański „nowotwór” słowny tittytainment?

Statystyki mojego (od długiego czasu uśpionego) bloga muzycznego wykazują wejścia głównie na hasło „piękne cycate panienki”. Określenie to pojawiło się, gdy pisałam polemiczny tekst o rocku, który rzekomo ma ogłupiać ludzi i prowadzić ich, niby te zahipnotyzowane szczury, prosto do piekła.

Śmiem twierdzić, że (jak zawsze) jest zupełnie odwrotnie, niż próbują to sugerować czynniki opiniotwórcze. Kto zna języki obce, ten może się zapoznać z tekstami rockowych utworów, a wtedy przekona się, że nie tylko nikogo one nie usypiają, a wręcz budzą i zachęcają do buntu przeciwko ogłupiającym ludzkość politykom i wiernopoddańczo służącym im mediom. Rolę ogłupiacza pełni w rzeczywistości muzyka pop, której symbolem stały się owe prawie nagie, „cycate panienki”, wijące się na monitorach różnych stacji typu MTV w lubieżnych pozach i porno-rozkrokach.

I tak właśnie doszliśmy do owego słowa tittytainment.

Wymyślił je nasz rodak, prof. Zbig Brzezinsky. Oznacza ono politykę odwracania uwagi ludzkich owieczek od tego, co knują cwani politycy.

Chciałoby się zakrzyknąć „już starożytni Rzymianie”… Tak, tak, to właśnie starożytni Rzymianie wymyślili hasło „chleba i igrzysk”. Wiedzieli, że durnemu ludowi do szczęścia wystarczy pełna micha i głupkowata rozrywka. Gdy to mu się zapewni, władza może robić co tylko zechce i nawet największe „przekręty” ujdą jej na sucho. Kiedyś ludzi najbardziej bawiły krwawe igrzyska i publiczne egzekucje, ale źli humaniści zakazali tych pięknych widowisk, więc dziś zmodyfikowano to do filmowych horrorów klasy “B”, filmów katastroficznych, rzeczonych „cycków” i tzw. „muzyki” (dla muzykalnych inaczej lub wręcz niedorozwiniętych muzycznie), która stała się praktycznie jedynym, poza sportem i filmami porno, rodzajem rozrywki, jaką konsumują owi amatorzy damskiej anatomii.

Słowo titts to slangowe określenie „cycków”, a tainment to drugi człon słowa entertainment czyli „rozrywka”. Teraz jasne?

Tak więc męskie owieczki wpatrują się zahipnotyzowane w dyndające damskie cycuszki i wirujące pośladki, a specjalnie dobrane metrum sprawia, że ich i tak osłabione piwkiem umysły osłabiają się jeszcze bardziej, stając się niezdolne do przetrawienia żadnych, wymagających choćby minimalnego wysiłku intelektualnego treści.

Tym sposobem ani się spostrzegą, jak staną się niewolnikami systemu, zwanego „kapitalizmem” i „globalizacją”.

Dwaj niemieccy autorzy: Hans-Peter Martin i Harald Schumann napisali książkę „Pułapka globalizacji. Atak na demokrację i dobrobyt”, wydaną w Polsce przez Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1999 r. (dziś już nie do zdobycia). Dowodzą w niej, że wizja ludzkości maluje się w bardzo ponurych barwach. Niecny plan jest taki, żeby zredukować liczbę ludności świata do 0,5 mld, a reszcie przydzielić role według proporcji 20:80. 80% ciemnych, niewykształconych i pozbawionych wszelkich praw niewolników ma harować na rzecz 20-procentowej elity, której jedynym zadaniem ma być sterowanie owymi masami i pławienie się we wszelkich możliwych luksusach. Jednym z narzędzi kontroli ma być dostarczanie tittytainment w nieograniczonych ilościach, co ma zagwarantować spokój i ład społeczny.

Wszystko to wiadomo nie od dziś, w internecie jest wiele filmów demaskujących te (i inne, równie wredne) plany, ale amatorzy tittytainment tak już są odmóżdżeni, że nic ich to nie obchodzi. Więcej cycków proszę!

Na pocieszenie powiem wam, że nad Wisłą żyje sobie taki dziwny ludek, który pozornie niczym nie różni się od reszty ludzkości. On też uwielbia piękne, cycate panienki w MTV, Radio Zet, filmy porno, przygodny seks (o zgrozo bez wiodących do piekła prezerwatyw!), sport uprawiany przez innych i oglądany we własnym fotelu z michą chipsów w łapie, świecącą niby elektrownia w Czernobylu Colę Light, hamburgery, papierochy, mocną wódę (a nawet denaturat, gdy tej zabraknie) oraz inne, zabójcze dla życia biologicznego przyjemności. I na pewno, z największą przyjemnością, da sobie wcisnąć ten tittytainment, a wraz z nim jarzmo ekonomicznej niewoli. Ale przyjdzie taki dzień, kiedy jakiś wąsaty reprezentant owego ludu przeskoczy przez bramę obozu pracy i porwie 80% zniewolonych do buntu przeciwko 20% rozleniwionych próżniaków. A wtedy proporcje ulegną zmianie. Oczywiście – czasowo i przejściowo. Do czasu, gdy uśpione sukcesem masy nie dadzą się ponownie ogłupić hipnotycznie wirującymi sutkami i pupami. Skądś to znamy? A jakże…

Nihil novi sub sole…

To, że nic nowego pod słońcem również odkryli starożytni Rzymianie. Mimo tego odkrycia historia wciąż się powtarza, a owce niczego się nie uczą.

Dobranoc państwu, idę obejrzeć heavy metalowy koncert, nawołujący do rewolucji… A państwa zachęcam do obejrzenia tych filmów, przeczytania absolutnie genialnej powieści science fiction “Limes inferior” Janusza Zajdla i o zapoznanie się z historią świata, ze szczególnym uwzględnieniem rewolucji: francuskiej i sowieckiej.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 5 »

Ja chcę do piekła, kto ma prawo mnie powstrzymać?

Opublikował/a astromaria w dniu 22/06/2008

W komentarzach do poprzedniej notki napisałam, że nie ma dobrych odpowiedzi na pytania, które zadałam, bo wbrew temu, co głosi religia, jedyną rzeczywistością w jakiej przyszło nam żyć jest relatywizm. Dlatego na tej planecie nie istnieją żadne ostateczne prawdy ani żadne jedynie słuszne decyzje. Każda bez wyjątku decyzja niesie ze sobą zarówno dobre, jak i złe skutki.

Wielokrotnie pisałam w tym blogu, że rzeczywistość jest spolaryzowana i że dobro i zło są równorzędnymi częściami naszej rzeczywistości. Przenikają się one ze sobą i gdyby nie było zła, nie istniałoby też dobro. I to właśnie dzięki temu nasz świat jest strefą wolnej woli, w której stale musimy podejmować wybory między dobrem i złem. Gdyby istniała tylko jedna opcja nie byłoby żadnego wyboru i wtedy, co oczywiste, nie istniałaby wolna wola.

Księża katoliccy stale podkreślają, że Bóg obdarzył człowieka rozumem i wolną wolą, a jednocześnie, wprowadzając religijny terror uniemożliwiający mu samodzielne podejmowanie życiowych decyzji, pozbawiają go tego daru bożego. Jak widać uważają człowieka za bezrozumne, czyste zło i są pewni, że gdyby pozostawić mu choćby cień prawa do samostanowienia, to popełniłby on wszystkie możliwe zbrodnie i przestępstwa i z całą pewnością trafiłby prosto do piekła. Ale przecież dobry Kościół i dobrzy pasterze, których jedyną troską w ich próżniaczym życiu jest dbałość o dobro ludzkości wymuszą je, choćby gwałtem i krwawą przemocą.

Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

[J. P. Uspienski, "Fragmenty nieznanego nauczania"]

W imię rzekomego ratowania “życia” działacze Pro Life sieją śmierć zabijając kobiety, lekarzy, pielęgniarki oraz niższy personel medyczny.

Zabijają mnóstwo dorosłych ludzi w imię ratowania “życia”, czyli płodu – cóż za zachwycająca logika! Również dla ludzkiego dobra rozpalono stosy – ich ogień, paląc doczesne ciało, chronił przed wiecznym ogniem w piekle. Wzruszająca troska, doprawdy…

Na szczęście, owo tak potępiane przez Pismo nieposłuszeństwo człowieka niesie ze sobą błogosławione skutki: gdyby stanowiąc ziemskie prawo naśladował on wiernie „moralność” starotestamentowego boga, który nie okazał miłosierdzia swojemu własnemu synowi i którego radują najboleśniejsze cierpienia ludu, o czym pisałam w tej notce, prawo ludzkie nie stałoby po stronie poszkodowanych, nie chroniłoby życia i byłoby antyhumanitarne.

Polityka Kościoła, podobnie jak każdej innej, totalitarnej władzy, nie wynika bynajmniej z umiłowania prawdy i dobra, lecz z pragnienia posiadania absolutnej władzy. I to o władzę, a nie o dobro czy zbawienie duszy toczy się obecna wojna, do której pretekstem stała się sprawa „Agaty” z Lublina.

W całej ten awanturze wcale nie chodzi o życie. Bo jak można przypisać sobie zasługę „uratowania życia”, jeśli jednocześnie zabiło się kogoś innego? Ratując płód i zabijając przy tym matkę niczego nie ratujemy – bo ginie nie tylko płód, ale i matka, a więc bilans jest ujemny. To musi widzieć każdy, kto nie jest zaślepiony przez skrajny fanatyzm. Ale do rozpalonych emocjami fanatyków nie trafiają żadne logiczne argumenty. Dlatego dyskusja z nimi nie ma sensu i do niczego nie prowadzi. Tu zadziałać musi państwo i zdecydowanie przywrócić porządek prawny, jakikolwiek on jest, w przeciwnym bowiem wypadku w kraju zapanuje całkowita anarchia, a do tego dopuścić nie wolno.

Wszystko jest podwójne; wszystko ma swoje bieguny; wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem; podobne i niepodobne są tym samym; przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, lecz różne w stopniu; skrajności się spotykają; wszystkie prawdy są jedynie półprawdami; wszystkie paradoksy da się pogodzić – Kybalion.

„Przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, lecz różne w stopniu; skrajności się spotykają”. I to właśnie dlatego „obrońcy życia” sieją śmierć.

Nie będę brać udziału w sporze na temat tego, czym jest życie i kiedy się ono zaczyna. Na ten temat powiedziano już dość ze wszystkich ambon, katedr naukowych i ośrodków etycznych, zarówno kościelnych jak i świeckich, a mimo to każda strona sporu pozostała niewzruszona w swoich przekonaniach.

Ja apeluję tylko o zwrócenie człowiekowi prawa do korzystania z wolnej woli, przyznanej mu z woli Boga. Co Bóg dał, tego człowiek nie ma prawa odbierać, choćby nawet stały za tym najszlachetniejsze intencje. Dlatego domagam się, żeby pozwolono ludziom samodzielnie podejmować decyzje i ponosić za nie odpowiedzialność!

Obserwując to, co dzieje się na świecie nauczyłam się bardziej ufać moralnemu instynktowi niedoskonałego człowieka, niż temu pożałowania godnemu „bogu”, który dał ludzkości Biblię, dekalog i na domiar nieszczęścia powołał do życia Kościół Katolicki.

A co sądzi o aborcji sama Biblia, na którą powołują się fanatycy Pro Life? Zupełnie co innego, niż oni głoszą, o czym pisałam tutaj.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 8 »

Jak na górze, tak na dole, jak na dole, tak na górze

Opublikował/a astromaria w dniu 06/06/2008

To, co znajduje się na dole równe jest temu, co jest na górze. A to, co znajduje się na górze równe jest temu, co jest na dole, aby wypełnić cudowne dzieło jedności.

Jest to najbardziej znane, ale chyba jednocześnie najsłabiej rozumiane z praw hermetycznych. Prawo to, zwane też „prawem zgodności” lub „analogii” mówi, że we wszystkich zachodzących w świecie zjawiskach, zarówno w skali makro- jak i mikrokosmicznej, manifestują się te same prawa. Wszystkie zachodzące we wszechświecie zjawiska pozostają w zgodności z wyższym, uniwersalnym, „boskim” prawem.

To, co widać na niebie („na górze”, np. w gwiazdach, lub inaczej mówiąc „u Boga”) odzwierciedla się w tym, co dzieje się na ziemi („na dole”, w świecie śmiertelników).

Prawo to zostało też wyrażone w napisie na świątyni w Delfach: „Poznaj samego siebie, byś mógł poznać Boga”. Człowiek jest mikrokosmiczną manifestacją wyższych praw boskich, czyli makrokosmicznych. Świat ma budowę fraktalną. Każdy element zawiera w sobie miniaturkę całości (jak ruska baba w babie).

Właśnie za sprawą działania tego prawa możliwe jest odczytywanie horoskopu, interpretowanie portretu numerologicznego, kart tarota, heksagramów I Ching oraz innych wyroczni jak również stawianie diagnoz zdrowotnych z tęczówki oka, punktów na stopie, linii na dłoniach lub z wyglądu twarzy.

Planety na niebie, fusy w filiżance, kamienie runiczne, heksagramy I Ching itp. nie mają żadnego wpływu na ludzi, politykę ani wydarzenia losowe. One tylko tak samo jak ludzie „tańczą” w rytm „kosmicznej muzyki”, czyli zachowują się adekwatnie do uniwersalnego „prawa zgodności” i jakości czasu, umożliwiając stawianie diagnoz na temat stanu wszechświata (makrokosmos) i kondycji człowieka (mikrokosmos). Z ruchów planet („na górze”, czyli w niebie) można odczytać tendencje w świecie („na dole”, czyli na ziemi).

PS. Dwie ostatnie notki przeniosłam z bloga astrologicznego, a dokładniej z tamtejszego “Słowniczka-polemiczka”, ponieważ doszłam do wniosku, że bardziej pasują tutaj.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: | 1 komentarz »

Przypadek (lub „przypadkowa korelacja”)

Opublikował/a astromaria w dniu 06/06/2008

To słowo-wytrych, którego używają sceptycy, gdy nie potrafią wytłumaczyć zjawisk, które jawnie zaprzeczają teoriom ich materialistycznej nauki. Z jakiegoś niezrozumiałego dla logicznie myślącego człowieka powodu powoływanie się na „przypadek” ma według racjonalistów spełniać kryteria naukowości.

We Wszechświecie obowiązują ściśle określone prawa (greckie słowo „kosmos” oznacza „porządek”) i nie ma w nim miejsca na przypadek. Istnienie przypadków w znaczeniu zdarzeń nieprzewidywalnych i nie podlegających istniejącemu prawu zamieniłby każdy kosmos w chaos.

Świat został stworzony według odgórnego, inteligentnego planu. „Na początku było słowo”, a więc u podstaw stworzenia wszystkiego stoi informacja, bez której niemożliwe jest zrealizowanie czegokolwiek.

Zanim powstał kamień, najpierw musiała zaistnieć idea kamienia. Podobnie z organizmami żywymi: ewolucja nie przebiega w przypadkowy sposób – zmieniają się one według odgórnie określonego planu, a nie na skutek „przypadkowych” mutacji genów. Gdyby istniał przypadek, to z żołędzia wyrósłby klon lub róża, mysz urodziłaby słonia, w naszym organizmie przestałaby panować homeostaza, a planety i elektrony pospadałyby ze swoich orbit. Tymczasem stało się coś odwrotnego – to chaos prawybuchu zamienił się w porządek naszej rzeczywistości.

Kiedy chcemy zbudować komputer nie zdajemy się na przypadkowe wrzucanie do niego części, np. z odkurzacza i kosmicznej rakiety, lecz ustalamy, do czego ma on służyć, a następnie starannie planujemy jego budowę, bez „przypadkowych” błędów matematycznych piszemy oprogramowanie itp.

Istnienie każdego z nas też nie jest dziełem przypadku. Jesteśmy tu zgodnie z odgórnym planem i mamy do wykonania konkretne zadania – na przykład mamy się czegoś nauczyć. Rodzimy się w nieprzypadkowym momencie, jesteśmy zdrowi i piękni lub przeciwnie, chorujemy i ulegamy wypadkom również nie przez przypadek. Wszystko, co nas spotyka jest konsekwencją naszych wcześniejszych myśli i czynów, czyli łamania bądź przestrzegania kosmicznych praw.

Słowo „przypadek” oznacza w rzeczywistości to, co komu w życiu PRZYPADA, czyli mówiąc inaczej – co mu się należy.

Kilka cytatów na temat “przypadku”:

Ludzie z przypadku uczynili mamidło, którym usprawiedliwiają swą własną głupotę [Demokryt]

Przypadków nie ma; to, co jawi się nam jako ślepy traf, pochodzi właśnie z najgłębszych źródeł [Fryderyk Von Schiller]

Przypadek to słowo pozbawione sensu; nie ma niczego, co nie miałoby swoich przyczyn [Wolter]

Słowo przypadek jest bluźnierstwem; nic pod słońcem nie jest przypadkiem [Gotthold Ephraim Lessing]

Przypadek to pseudonim Boga, który nie chce się pod czymś osobiście podpisać
[Anatole France]

Nawet to, co najbardziej przypadkowe, jest w ostatecznym rachunku koniecznością [Arthur Schopenhauer]

Racjonalisto! Zanim popiszesz się swoją racjonalistyczną erudycją zapoznaj się z hasłami “Słowniczka-polemiczka” na moim blogu astrologicznym.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , | Zostaw Komentarz »

Walka ze złem

Opublikował/a astromaria w dniu 10/05/2008

Wszystko jest dwojakie; wszystko ma dwa bieguny;
wszystko ma swoją parę w przeciwności;
to samo i nie to samo to jedno i to samo;
przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, różny jest tylko ich stopień;
ekstrema stykają się ze sobą;
wszystkie prawdy są jedynie półprawdami;
wszystkie sprzeczności dają się sprowadzić do harmonii
– Kybalion
—–
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu. [Fryderyk Nietzsche]

Od wieków trwa na świecie heroiczna walka: ze złem, z przestępczością, z chorobami, ze starością, z biedą, z głodem, z ciemnotą, z zabobonami i z czym tam jeszcze sobie chcecie…

Uzbrojone po zęby, potężne armie miały zagwarantować bezpieczeństwo i pokój na świecie, ale nie zrealizowały żadnej z obietnic składanych nam przez polityków i generałów.

Dzięki nowoczesnym metodom pracy detektywi coraz lepiej radzą sobie z tropieniem i udowadnianiem winy przestępcom, ale nie ma żadnego postępu, jeśli chodzi o zapobieganie zbrodni. Jeśli jednego bandytę wyślą za kraty, zaraz zjawia się następny i następny i końca tej zabawy nie widać. Miejskie kamery, kupione za ciężkie pieniądze ściągnięte z podatników, których nikt nie pytał o zgodę lub owszem, pytał, ale po uprzednim otumanieniu oszukańczą propagandą, śledzą ludzi niemal na każdym kroku, ale jak się okazało, w rzeczywistości do niczego nie służą.

Rządy wszystkich krajów świata ładują niewyobrażalnie wielkie pieniądze w badania nad rakiem i innymi, śmiertelnymi chorobami, na zbrojenia, na walkę o pokój i inne „wspaniałe” pomysły, a skutków jak nie widać, tak nie widać.

Dzięki szczepieniom udało się zlikwidować ospę i kilka groźnych chorób wieku dziecięcego. A co mamy w zamian? AIDS, epidemię nowotworów, chorób psychicznych, narkomanię, wirus ebola, powrót odpornej na leki gruźlicy oraz innych, również uodpornionych na antybiotyki bakterii, mnóstwo odmian chorób alergicznych, których przyczyną jest najprawdopodobniej rozregulowanie naszego systemu immunologicznego spowodowane właśnie przez szczepienia i długą listę innych plag egipskich.

Wygląda na to, że walczymy z hydrą. Odcinamy jeden łeb, a na jego miejsce odrastają dwa lub więcej.

Ale czy rzeczywiście tych łbów jest coraz więcej?

Z całą pewnością nie! Hydra ma dziś tyle samo łbów, ile ich miała na początku. I zawsze będzie ich miała tyle samo. A dlaczego? Zaraz to wyjaśnię…

Ci, którzy żyją dostatnio z naprawiania świata mają interes w tym, żeby nas straszyć, że jest coraz gorzej i że będzie jeszcze gorzej. Ale jeśli tylko damy im więcej pieniędzy na ich bardzo ważne badania, działania profilaktyczne i zbrojenia, to oni nas na pewno uratują. Więc dajemy im kasę i jeszcze więcej kasy, a rozwiązania jak nie było, tak nie ma, więc trzeba jeszcze więcej i jeszcze więcej…

Różne cyniczne i cwane szuje wiedzą, że im bardziej nas nastraszą, tym więcej i chętniej im oddamy. Dziś do najbogatszych koncernów na świecie należą firmy zbrojeniowe i farmaceutyczne, które upasły się na naszych lękach i kreowaniu sztucznych potrzeb.

Ale te lęki są zupełnie nieuzasadnione. Ani wiara w to, że zło nas zaleje, ani w to, że uda się ten świat uratować nie mają żadnych podstaw.

Jestem tej siły cząstką drobną,
co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro

(Mefisto w „Fauście” Goethego)

Hermetyzm naucza, że pula dobra i zła (i wszelkich innych tzw. „przeciwieństw”) jest na tym świecie zawsze stała i niezmienna i że wszystkie bez wyjątku przeciwieństwa są dwiema stronami tego samego medalu. Wszystko na tym świecie, podobnie jak w magnesie, ma swój biegun przeciwny. I tak jak nie da się odciąć i odrzucić jednego bieguna magnesu od drugiego, tak nie da się przeciąć rzeczywistości na dwie przeciwstawne połowy, likwidując jedną z nich.

W rzeczywistości nie są to przeciwieństwa, ale dwie dopełniające się wzajemnie połówki. Co więcej – jedno nie może istnieć bez drugiego. Nie istniałoby dobro, gdyby nie było zła. Nie istniałoby zdrowie, gdyby nie było chorób. Nie byłoby pokoju, gdyby nie wojny. Nie ma też wolności (wolnej woli) bez zniewolenia (determinizmu). Nasza wolna wola polega na możliwości wybierania między tymi przeciwstawnymi opcjami. Gdyby nie było wyboru, nie byłoby wolnej woli.

Dobro i zło są jak dwie rurki w naczyniach połączonych. Wszystko faluje, wszystko się przenika i wszystko jest względne. Tak, jak nie ma jasno wytyczonej granicy między dniem a nocą, między ciepłem a zimnem itp. tak nie ma ostrej granicy między dobrem i złem. Wszyscy wiemy przecież, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, jak również, że nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Jeśli „napompujemy” gdzieś dużo dobra, możemy być pewni, że po drugiej stronie napompowano tyle samo zła i odwrotnie. Dlatego, jeśli ktoś straszy, że nadchodzi potworne zło, możecie być spokojni, że po drugiej stronie rośnie takie samo dobro.

Oznacza to, że nie ma takiej siły, która zlikwiduje zło. Nie ma też takiej siły, która zlikwiduje choroby. Ani takiej, która napełni świat samym dobrem. Ten świat, w którym żyjemy, jest taki jaki jest i nie będzie inny.

Dlatego ten, kto nie akceptuje rzeczywistości takiej, jaka jest i opowiada się za czymkolwiek lub przeciwko czemukolwiek innemu co realnie istnieje, jest durniem i zawsze będzie płacił frycowe. Gorzej, że wszyscy jesteśmy zmuszani siłą do ponoszenia bezsensownych kosztów, w które wpędzają nas różnego autoramentu „naprawiacze świata”.

Porzućmy wiarę w to, że ktokolwiek nas uratuje lub obroni. Jeśli chcemy być bezpieczni, musimy zrozumieć prawa rządzące tym światem i sami się o siebie zatroszczyć. I nie chodzi o to, że każdy obywatel powinien się uzbroić po zęby lub zamieszkać w bunkrze przeciwatomowym. Naszą obroną jest świadomość, zrozumienie zasad rządzących tą rzeczywistością oraz siła ducha.

Nie dajmy się straszyć urojonymi smokami. Wprawdzie wszyscy stoimy blisko tykającej bomby zegarowej, ale tylko od nas zależy, czy damy się wysadzić w powietrze wraz z innymi szaleńcami. Wbrew pozorom mamy wybór.

Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję – David Coleman (Kybalion)

Uratować nas może… magia. I alchemia. Tak kochani, ale nie taka magia, jaką macie na myśli słysząc to słowo, lecz taka prawdziwa, czyli praca nad sobą. Przerabiajmy alchemicznie ołów w złoto, a na pewno wszystko dobrze się ułoży.

Tym czarnym ołowiem jesteś Ty, czytelniku. Ale nie wpadaj w kompleksy – dzięki świadomej pracy nad sobą możesz stać się szczerozłoty. A złoto, nawet wrzucone do błota, zawsze pozostaje złotem.

I tym optymistyczno-pesymistycznym akcentem kończę na dziś, ciąg dalszy nastąpi – prędzej czy później…

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , | Komentarzy: 4 »

Akceptacja i aprobata

Opublikował/a astromaria w dniu 08/05/2008

Słowa niby o podobnym znaczeniu, a jednak tak różne. Jeśli chcesz zrozumieć zasady hermetyzmu, musisz nauczyć się odróżniać jedno od drugiego.

Żyjąc w tym dalekim od doskonałości świecie nie masz innego wyjścia, jak zaakceptować to, co widzisz wokół. Jeśli nie zaakceptujesz świata takim, jaki jest, z całym jego dobrem i z całym istniejącym w nim złem, możesz być pewien, że zostaniesz przez ten świat pokonany. Bo świat jest od ciebie silniejszy, a silniejszy zawsze ma rację.

Akceptacja nie oznacza bynajmniej aprobaty dla wszystkiego, co widzisz. Jeśli jesteś świadkiem przemocy nie możesz powiedzieć, że świat jest jaki jest, więc niech się dzieje co ma się dziać, bo widocznie taka była wola Boga. Nie można aprobować zła, trzeba mu się sprzeciwiać, należy jednak pamiętać, że jest ono częścią tej rzeczywistości, którą trzeba zaakceptować, bo nie da się inaczej.

Musisz zaakceptować tę rzeczywistość, ponieważ w żaden sposób nie możesz wysiąść z tego świata i przesiąść się na inną planetę. Jeśli tu jesteś, to widocznie tak miało być. Jeśli ci się tu bardzo nie podoba, to zastanów się, skąd się tu wziąłeś. Bo na pewno nie przez przypadek. Jakaś zasada rezonansu sprawiła, że pojawiłeś się w tej konkretnej rzeczywistości, a to znaczy, że zachodzi jakieś pokrewieństwo między twoją duszą, a tym jakże kiepskim światem. Gdybyś był prawdziwie doskonały, żyłbyś nie tu, lecz zupełnie gdzie indziej.

Oczywiście, zawsze możesz pocieszyć się mile łechcącą twoje ego myślą, że jesteś tu, ponieważ masz kosmiczną misję do spełnienia. A więc, że jesteś agentem światła zesłanym na ten świat ciemności. Piękne, prawda? Ale czy aby na pewno prawdziwe?

Jeśli nie zaakceptujesz świata zwariujesz lub zaczniesz postępować destrukcyjnie, niszcząc wszystko wokół. Jeśli staniesz się terrorystą zniszczysz nie tylko to, co nienawidzisz, ale siebie samego przy okazji. Wszyscy terroryści i buntownicy marnie kończą. A co gorsze – nikt ich nie kocha.

Gwałt ma to do siebie, że budzi opór. Gwałt zawsze się gwałtem odciska. Im silniejsza akcja, tym silniejsza reakcja. Historia nie raz udowodniła, że wszelkie próby podporządkowania sobie świata siłą kończyły się tragicznie nie dla świata, lecz dla tyrana, który sięgał po władzę. Tak samo tragicznie kończyli wszyscy ci, którzy nie akceptowali rzeczywistości i rzucali się z motyką na słońce, z intencją zniszczenia całego zła.

Każda próba wprowadzenia dobra przy użyciu oręża kończy się tragicznie, o czym najlepiej świadczy sytuacja w Iraku. „Dobrzy” Amerykanie wybawili nieszczęśliwy naród od „złego” tyrana, a skutki jakie są każdy widzi.

Dlatego musimy zaakceptować świat. Ale nie możemy aprobować zła.

Na pocieszenie powiem ci, że nie jesteś tu za karę.

Jesteś tu po to, żeby się uczyć. Nie ma lepszej szkoły niż twarda szkoła. Więc nie narzekaj, nie przeklinaj losu, lecz staraj się doskonalić. Nie bądź czarnym ołowiem, lecz zamieniaj się każdego dnia w szlachetnie lśniące złoto…

Świata nie zmienisz, ale siebie zmieniać nie tylko możesz, ale wręcz powinieneś. Dla własnego dobra. Im będziesz doskonalszy, tym więcej dobra będziesz do siebie przyciągać. Na tym właśnie polega prawdziwa magia.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »

Wiedza

Opublikował/a astromaria w dniu 01/05/2008

Wszyscy znamy hasło “żądamy wiedzy dla mas” lub “wiedza dostępna dla wszystkich”. Jednak prawdziwa wiedza to coś zupełnie innego, niż nauka. Słowo “wiedza” ma dziś inne znaczenie, niż miało przed wiekami. Dawniej wiedzę posiadali tylko wtajemniczeni, którzy osiągnęli zdolność wglądu, czyli duchowe oświecenie (od tego słowa pochodzi słowo “wiedźma” / “wiedźmin”, czyli ta/ten, kto posiada wiedzę). Tak pojętej wiedzy nie można sobie przyswoić poprzez pilną naukę, można ją osiągnąć wyłącznie dzięki zaawansowanej duchowej praktyce, prowadzącej do wyższego zrozumienia.

Szkolną i akademicką wiedzę może posiąść każdy, kto ma sprawny umysł i jest wystarczająco pilny. Wiedza tego typu opiera się w znacznym stopniu na wierze w to, czego nas uczą (i z tego właśnie wynika zajadły fanatyzm tzw. sceptyków, będący nieodłączną cechą każdej wiary opartej na nauczaniu przejętym od autorytetów).

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , | Zostaw Komentarz »