Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Posty oznaczone jako ‘Fundamentalizm’

Moje spotkanie z homeopatią

Opublikował/a astromaria w dniu 15/10/2009

U mojego, wówczas ok. 10-letniego synka, badanie USG, przeprowadzone w Centrum Zdrowia Dziecka, wykazało kamień w nerce. Oczywiście ta diagnoza wywołała moje przerażenie, a gdy spytałam lekarkę, w jaki sposób można się tego kamienia pozbyć, moje przerażenie wzrosło jeszcze bardziej. Widząc moją minę pani doktor powiedziała, że ma telefon do lekarza homeopaty i jeśli jestem zainteresowana niekonwencjonalnymi metodami działania, to mogę zadzwonić do niego i spytać, czy może mi pomóc. Zgodziłam się z nadzieją i już wkrótce siedziałam z dzieckiem w poczekalni.

Lekarz obejrzał wyniki badań, po czym zadał dziecku całą serię dziwnych i nietypowych pytań, np. czy nerka bardziej boli gdy się schyla, gdy stoi w pozycji pionowej, czy gdy się położy. Po badaniu otrzymaliśmy kropelki i małe kuleczki do ssania. Po jakimś czasie zgłosiliśmy się na badanie kontrolne. Syn znów odpowiadał na dziwne pytania i znów otrzymał lekarstwa, tym razem inne.

Po kilku miesiącach lekarz kazał zrobić kontrolne badanie USG. Udaliśmy się więc ponownie do CZD. Poproszono nas o pokazanie wyników poprzedniego badania, a dziecku kazano położyć się na leżance. Przeprowadzający badanie lekarz sprawdzał kilkakrotnie kable, stukał w monitor i kręcił głową ze zdziwieniem, po czym stwierdził, że chyba aparat się popsuł. Kazał więc przejść do innego. Tam sytuacja się powtórzyła. Gdy i trzeci aparat nie wykazał obecności kamienia, lekarz poczuł się sfrustrowany i stwierdził, że kamienia nie ma, a więc musiało go nie być już przedtem i że ktoś postawił złą diagnozę. Patrząc na nas ironicznym wzrokiem oświadczył lekko pogardliwym tonem, że najprawdopodobniej poprzednie badanie było przeprowadzone przez niewłaściwie przeszkoloną osobę, w gabinecie nie posiadającym stosownych uprawnień i na niedobrym sprzęcie.

Bez słów pokazałam mu opis wykonany na papierze firmowym CZD i podpisany nazwiskiem szanowanego specjalisty. Lekarza lekko zatkało, po czym spytał, czy i ewentualnie w jaki sposób leczyliśmy naszego syna. Gdy poinformowałam go, że jest to wynik stosowania leczenia homeopatycznego, lekarz nie ukrywał wściekłości i po prostu wyrzucił nas brutalnie za drzwi.

Najwyraźniej był to bezkrytyczny i fanatyczny wyznawca prawd objawionych, przekazanych mu przez jakiegoś sławnego, szanowanego i będącego wielkim autorytetem nauczyciela akademickiego, dla którego medycyna alternatywna była nie czym innym, jak tylko znienawidzoną szarlatanerią. I cóż z tego, że pan doktor miał oto przed sobą niezbity dowód skuteczności homeopatii i że mógł się dzięki temu czegoś dowiedzieć i nauczyć. Dla dogmatyka obiektywna prawda się nie liczy. Jeśli dowody podważają świętą teorię, to trzeba te dowody ukryć.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , | Komentarzy: 12 »

Przeciwieństwa są tym samym II, czyli homeopatia przed sądem

Opublikował/a astromaria w dniu 13/10/2009

Czy coraz bardziej zmierzamy ku totalitarnemu bezprawiu i przejęciu całej władzy nad światem przez psychopatów?

I znowu mamy tu jak na dłoni dowód na to, że przeciwieństwa są tym samym. Tak zwani normalni ludzie z reguły zajmują we wszystkich kwestiach stanowiska neutralne lub zrównoważone, w przeciwieństwie do psychopatów, którzy zawsze opowiadają się po stronie jednej ze skrajności, a co gorsze, dążą do celu po trupach. Nieważne, ilu przeciwników podepczą po drodze. Co gorsze, nie liczy się dla nich obowiązujące w państwie prawo, rozum, niepodważalne dowody ani logika. Oni zawsze są przekonani, że mają rację, więc postawią na swoim za wszelką cenę.

Tak jak moherowa armia odniosła zwycięstwo w kwestii aborcji nie dzięki sile argumentu, lecz argumentami siły (kupą mości panowie), tak i biegun przeciwny, pseudoracjonalny, postawił sobie za cel zniszczenie medycyny alternatywnej. Ma ona zniknąć z powierzchni ziemi nie dlatego, że szkodzi lub jest nieskuteczna, lecz dlatego, że kilku gniewnych facetów z czysto irracjonalnych  powodów jej nie lubi (no, może nie tak do końca irracjonalnych, bo jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze). Ludzie ci postanowili działać w myśl zasady: cel uświęca środki. Tak jak woda drąży skałę, tak oni drążą prawo i będą to robić dopóty, dopóki nie skoroduje, a wtedy je  zmienią według własnego kaprysu. I cóż z tego, że homeopatia jest legalna i szanowana w całym cywilizowanym świecie, cóż z tego, że pacjent ma prawo do samodzielnego wyboru metody leczenia, cóż z tego, że homeopatię praktykują lekarze z co najmniej II stopniem specjalizacji? Co z tego, że żadnemu homeopacie nie zmarł żaden pacjent? Co w końcu z tego, że to medycyna alopatyczna truje, szkodzi i morduje ludzi niczym obóz w Auschwitz? To wszystko nie ma znaczenia. Bo i tu i tam chodzi o dogmat. Dla katolików ostatecznym autorytetem jest ich święta księga, a dla materialistycznych racjonalistów wyrocznią jest „metoda naukowa”. Nie liczą się skutki, lecz wyłącznie wierność zasadzie.

Naczelna Rada Lekarska raz już pozwała homeopatię przed oblicze sądu i proces przegrała. Jak dowiadujemy się z dzisiejszych „Faktów” (w cudzysłowie, bo takie to są właśnie „fakty”) TVN, tym razem pan Konstanty Radziwiłł postanowił uderzyć nie w ideę, lecz w konkretnego lekarza, doktora Jana Baranowskiego z Poznania.

Powinnam tu pewnie wyrazić swoje najświętsze oburzenie. Ale są granice absurdu. Kiedy się je przekroczy robi się zwyczajnie śmiesznie.

Tak, panie Radziwiłł, grubo przekroczył pan granicę śmieszności. I o co będzie pan oskarżał tego biednego doktora? Czy udowodni mu pan, że jest mordercą? Że jego leki trują, okaleczają lub zabijają? Czy ten doktor ma jakąkolwiek szansę w konkursie z dowolnym, a zwłaszcza „wybitnym” onkologiem, w kategorii „roczna średnia zgonów powierzonych mi pacjentów”? Skoro tak się pan pali do karania lekarzy, niech się pan weźmie za diabetologów i onkologów, których działalność już dawno powinna zostać zdelegalizowana z powodu okaleczania i mordowania pacjentów. Wbrew temu, co twierdzi medycyna alopatyczna cukrzyca jest chorobą całkowicie i w krótkim czasie uleczalną. Podobnie jest z nowotworami. Jeśli ktoś umiera na te choroby, to wyłącznie na własne życzenie i z niewiedzy, wynikającej z wiary w autorytet lekarzy.

Jeśli prawo jest prawem możemy być pewni, że doktor Baranowski wyjdzie z tej potyczki jako zwycięzca, a nawet w myśl zasady, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, jego sława i kariera po tym incydencie rozkwitną. A jeśli nie, to miej nas Boże w opiece, bo będzie to znak, że skończyło się prawo i że zostaliśmy całkowicie oddani na pastwę psychopatów.

Jeśli w Polsce wciąż jeszcze obowiązuje prawo, to doktor Baranowski może spać spokojnie. Nikogo nie zabił, nikt z pacjentów nie oskarżył go o szkodzenie, a nawet wręcz przeciwnie, pacjenci tłumnie przybyli do sądu, żeby zeznawać w obronie swojego lekarza, więc żaden sąd nie ma podstaw, żeby go skazać. Nie ma zbrodni, nie ma kary.

Pan Radziwiłł nie twierdzi bynajmniej, że homeopatia szkodzi i nie zapowiada przedstawienia dowodów na taką tezę. Takie stwierdzenie musiałby podeprzeć jakimiś dowodami naukowym, powołać się na wyniki badań i statystyki, ale takich nie ma. Zamiast tego wysunął bardzo dziwaczny argument: „homeopatia w XXI wieku jest metodą, która powinna być po prostu zarzucona”. Inny argument? Że leki homeopatyczne mają „dziwaczne” pochodzenie: z roślin, zwierząt i pszczół, że się je rozcieńcza i że się je potrząsa. I że pacjenci są PRZEKONANI, że homeopatia działa. Ciekawe, skąd bierze się to ich „przekonanie”? Czyż nie z faktu, że zostali wyleczeni? Domyślamy się – to pewnie dlatego, że są zabobonni i bezrozumnie wierzą w płaską ziemię.

Leki homeopatyczne mają pochodzenie naturalne – co w tym dziwacznego? Tu bynajmniej nie chodzi o ową rzekomą „dziwaczność”, lecz wyłącznie o to, że roślin ani zwierząt nie można opatentować. Oznacza to, że nie można się na nich wzbogacić. Wielką kasę można robić wyłącznie na lekach chemicznych. I tu mamy wyjaśnienie całej tajemnicy. Homeopatia leczy tanio, szybko i skutecznie, a alopatia wręcz przeciwnie. A przecież pacjent musi być dojną krową nie tylko dla lekarzy, ale i dla koncernów farmaceutycznych. Zdrowie jest niedochodowe, zarabia się wyłącznie na chorobach.

Dalej dowiadujemy się, że w Polsce homeopatię praktykuje ponad 5000 DYPLOMOWANYCH lekarzy, a ten proces ma być dla nich przestrogą, że każdy może trafić przed sąd lekarski. A ja ponownie spytam: za co? Czyżby wyłącznie za to, że pan Radziwiłł stawia się ponad prawem i bez powodu pozywa do sądu ludzi, którzy prowadzą w pełni legalną praktykę?

Wszystko to jest kuriozalne, ale najlepsze jest podsumowanie Marka Nowickiego: „Walka Izb Lekarskich z lekarzami, którzy stosują homeopatię jest skazana na niepowodzenie, z bardzo prostej przyczyny: lekami homeopatycznymi pogardza nałka, ale nie pacjenci”.

Nałka to może sobie pogardzać czym chce, ale od wymierzania sprawiedliwości są sądy. A te na szczęście (przynajmniej jeszcze na razie) muszą sądzić według prawa. Nie ma zbrodni, nie ma kary.

Tak na marginesie: oba przeciwieństwa, czyli Kościół z jednej strony i racjonaliści z drugiej dziwnie zgodnie zwalczają te same idee, o czym pisałam wielokrotnie. Wszystkie skrajności spotykają się ze sobą…

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 16 »

Przeciwieństwa są tym samym

Opublikował/a astromaria w dniu 10/10/2009

Fundamentaliści stojący po jednej stronie barykady ogłosili makabryczny cud, a ci po przeciwnej stronie potraktowali to na serio i polecieli do prokuratury.

Że Kościół ma więcej niż czarne poczucie humoru wiadomo nie od dziś. Ale zawsze uważałam, że nie muszę mu kibicować. Jeśli ktoś przeżywa duchowe uniesienia z powodu jedzenia ludzkiego ciała i picia krwi (nawet, jeśli jest to tylko gest symboliczny), to ja mogę mu tylko współczuć i dziwić się, że nie wsadzają za to do psychiatryka. Ale podniecać się tym w żadnym razie nie zamierzam. Skoro jest to legalne, to niech sobie ludziska wierzą w co chcą i robią co chcą. Wolni ludzie w wolnym kraju mają prawo robić wszystko, jeśli tylko nie łamią prawa. Jeśli chcą wierzyć, że kawałek opłatka zamienił się w krwawy skrzep, a w rzeczywistości w kawałek „serca w stanie agonalnym” i że jest to piękny, boży cud, to ich problem.

Jest jednak taka frakcja, która głosi pochwałę rozumu i uważa siebie za racjonalistów. Hmm, nie raz popisy tego „rozumu” doprowadzały mnie do ataków histerycznego śmiechu. I tym razem nie jest inaczej. Otóż ci „rozumni ludzie”, dowiedziawszy się o cudzie mniemanym… polecieli do prokuratury. Bo ich zdaniem te kilka komórek serca to fragment ludzkiego ciała, a w takim razie jak nic ktoś musiał dokonać krwawego mordu. A więc ktoś musiał rozpłatać komuś klatkę piersiową i wyrwać z niej ten ochłap, bo przecież niemożliwe jest, żeby te świeże tkanki mogły należeć do osobnika, który zginął na krzyżu 2000 lat temu. Jest to wbrew rozumowi i przenajświętszej (materialistycznie ograniczonej) Pani Nauce.

Wart Pac pałaca, a pałac Paca…

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , | Komentarzy: 62 »

Richard Dawkins jest KREACJONISTĄ!

Opublikował/a astromaria w dniu 25/08/2009

Brzmi nieprawdopodobnie? A jakże! Nigdy w życiu nie podejrzewałabym tego fanatycznego, (rzekomego) ateisty, o coś takiego. Moim zdaniem jest to sensacja stulecia i bardzo się dziwię, że po tym wyznaniu świat nie zatrząsł się w posadach.

Niektórzy ludzie są ortodoksami w swojej dziedzinie. Nie ważne, czy głoszą religię, ateizm, racjonalizm czy jakąkolwiek inną ideologię – wiara tych ludzi wydaje się niezłomna i niezachwiana, są gotowi zginąć w płomieniach w obronie swoich przekonań. Dlaczego są tak gorliwi? Co się za tym kryje? Czy przypadkiem nie usiłują tym sposobem zagłuszyć wątpliwości lub zatuszować faktu, że już dawno stracili swoją wiarę?

Dla większości ludzi, szczególnie starszych, nie ma większej katastrofy, niż utrata wiary. Człowiekowi, który zwątpił w swoje najświętsze ideały wali się cały świat. Kto ma odwagę na stare lata przyznać, że zwątpił w idee, które przez całe życie krzewił z takim zapałem? Że jako zdolny, idealistyczny i naiwnie wierzący racjonalistycznym autorytetom młodzieniec dał się zwyczajnie nabrać i wrobić w propagowanie wierutnych bzdur? Że na tych kłamstwach dorobił się wielkiej sławy i równie wielkich pieniędzy, a co więcej, sam stał się światowej rangi autorytetem, za którym ślepo podążają całe tłumy bezmyślnych jak owce wyznawców… Odkryć w dojrzałym wieku, że z takimi sukcesami służyło się fałszywemu bogu – to musi być naprawdę straszne! Ale jaką ulgę może przynieść szczere wyznanie prawdy!

Pierwszy raz ujrzałam ludzkie oblicze Richarda Dawkinsa i jego naturalny, wręcz ciepły uśmiech, kiedy łagodnie przyparty do muru przez Bena Steina nagle spuścił parę z ateistyczno-darwinowskiego kotła, przestał żarliwie wygłaszać swoje najświętsze credo i wyznał szczerze, że „życie nie może się zacząć spontanicznie”. Mało tego, nie tylko bez tortur, ale wręcz jakby z ulgą wyznał, że „wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’”. To wprost nie do wiary: okazuje się, że Richard Dawkins, zwany rottweilerem darwinizmu, wcale nie jest przeciwny „inteligentnemu projektowi”, a tylko wybranym „projektantom”, takim jak Bóg! Ale niech was nie zwiodą jego gorące zapewnienia, że nie wierzy w Boga. Niewiara w Jahwe, czyli w osobowego, hebrajskiego starotestamentowego bożka, który jako istota z krwi i kości sam prawdopodobnie został stworzony nie jest równoznaczna z ateizmem. Jest to tylko niewiara w religijne bzdury i Bóg nie ma z tym nic wspólnego.

Nie wierzycie?

Ja też bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi to opowiedział. Ale to nie plotka, to fakt, uwieczniony na taśmie filmowej. I dlatego każdy może sam zweryfikować to, o czym tu piszę.

Z całego serca polecam naprawdę świetny film „Expelled, No Intelligence”. Bardzo proszę obejrzeć ten film w całości i z należytą uwagą, ponieważ porusza on niezwykle ważne, a większości ludzi zupełnie nieznane fakty, takie jak np. kojarzące się ze świętą inkwizycją prześladowania uczonych choćby tylko podejrzewanych o sympatyzowanie z ideą ‘inteligentnego projektu’, czy współodpowiedzialność Darwina za powstanie obłędnej ideologii faszyzmu. Tego typu „rewelacje” poznawaliśmy do tej pory tylko w takich „podziemnych” i chętnie wykpiwanych filmach jak „Zeitgeist”.

Na zakończenie oddajmy głos Richardowi Dawkinsowi, który odpowiada na pytanie, „A gdyby okazało się, że inteligentny proces wiele wyjaśnia w kwestiach ewolucji i genetyki?”:

Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.

I na samo zakończenie piękne podsumowanie wygłoszone przez Bena Steina:

Jeżeli wierzysz w Boga i w ustalony porządek wszechświata oraz że rola nauki opiera się na poznaniu tego porządku zostaniesz wygnany.

Niszczona prawda zawsze się odradza, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi.

Uważam, że nauka pokazuje nam jedną stronę świata, a religia drugą. Łącząc jednak obie te dziedziny dowiemy się więcej.

Autor filmu, dziennikarz i autor Ben Stein, niegdysiejszy żarliwy propagator nauki, obecnie poważnie wątpiący w jej uczciwość, otrzymał za swój wykład owację na stojąco. Po obejrzeniu tego filmu również ja wstałam i biłam mu brawo.

PS. 2: Spokojnie, oczywiście, że Richard Dawkins nie jest kreacjonistą. Nazwałam go tak z czystej złośliwości. Jest różnica między kreacjonizmem a ruchem Inteligentnego Projektu, do którego jest mu oczywiście bliżej. Tak czy inaczej, jako uczciwy naukowiec musiał przyznać, że odkrył istnienie „inteligentnego projektanta”, a to rodzi nadzieję, że zrobi jeszcze przynajmniej jeden krok do przodu w dążeniu ku prawdzie.

[PS. 3: Wyznam, co tak naprawdę myślę o tej całej hecy: w rzeczywistości nie ma żadnej różnicy między kreacjonizmem a inteligentnym projektem. Cały bój toczy się wyłącznie o nazwę. Kreacjonizm kojarzy się z chrześcijańskim (lub innym) fundamentalizmem religijnym, więc jest be. Inteligentny projekt natomiast jest cacy, bo nie ma związku z religią, więc może go uznać nawet ateista (jak Dawkins). Ale niech mi ktoś wytłumaczy, jaka jest różnica między pomysłem, że człowiek został stworzony przez brodatego boga w raju, a pomysłem, że byli to jacyś kosmiczni Mistrzowie Genetyki w dolinie Eufratu? Tak czy inaczej i jedno i drugie jest kreacją, czyli stwarzaniem według założeń Inteligentnego Projektu].

Linki:
Kosmiczna bajeczka
Naukowcy odnajdują pozaziemskie geny w ludzkim DNA
Pornografia, alkohol, narkotyki, okultyzm, ateizm, teoria Darwina i inne diabelskie bzdury
Rottweiler darwinizmu i misjonarz ateizmu
Źródło wszelkiego zła?

Playlista

PS. 4 (Dopisany następnego dnia): wykład na temat Kalendarza Majów, rzucający nowe światło na „biblijne 7 dni stworzenia”:

Playlista

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , | Komentarzy: 93 »

Egzorcyzmy Emily Rose a właściwie Anneliese Michel

Opublikował/a astromaria w dniu 05/12/2008

Jakiś czas temu obejrzałam w państwowej i ogólnopolskiej telewizji film o egzorcyzmach Anneliese Michel. Podobno Polska nie krajem wyznaniowym, tak w każdym razie jest napisane w naszej Konstytucji, gwarantującej nam rzekomo rozdział Kościoła od państwa. Tak jest napisane, ale nikt się tym nie przejmuje. Przysłowiowy obywatel zapytany na ulicy bez zająknięcia się wyrecytuje formułkę, że Polska jest krajem katolickim, a władza nie robi zupełnie nic, żeby to nie tylko błędne, ale i szkodliwe przekonanie zmienić. Wyemitowanie rzeczonego filmu w TVP2 jest najlepszym dowodem na to, kto naprawdę w Polsce rządzi i kto kształtuje światopogląd narodu.

Film nie został opatrzony żadnym „racjonalistycznym” komentarzem. Wręcz przeciwnie, komentatorami byli wyłącznie „eksperci” najlepiej znający się na rzeczy, czyli księża egzorcyści, i to ci najbardziej znani ze swoich fundamentalistycznych poglądów.

(część I filmu, reszta jest tutaj)

Później obejrzałam jeszcze film fabularny pt. “Egzorcyzmy Emily Rose” czyli zamerykanizowaną wersję historii Anneliese Michel.

Już dawno zapowiadałam, że napiszę o tym kilka słów, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować, żeby to zrobić. Dziś jednak dostałam maila od pewnej panny, a w nim takie zdanie: „Po ‘Egzorcyzmach Emili Rose’ nie spałam przez miesiąc”. Jak się domyślam – ze strachu. I o to właśnie chodzi, gdyby ktoś chciał wiedzieć.

Wbrew temu, co próbują wmawiać światu racjonaliści opętanie nie jest chorobą psychiczną. Są na tej ziemi rzeczy, o których nie śniło się filozofom. Wyjaśnianie tego fenomenu chorobą psychiczną jest totalną głupotą, ale chyba nikogo nie powinno już dziwić, że właśnie głupota jest mądrością „racjonalistów”. Wystarczy uważnie obejrzeć film oraz zdjęcia maltretowanej przez „siłę nieczystą” Annelise, żeby pozbyć się nierozsądnych „racjonalistycznych” wierzeń.

Anneliese Michel opętał kościelny egregor, byt, którego zadaniem jest pilnowanie stada, zapędzanie zbiegłych owieczek z powrotem do kościelnej zagrody i (jak widać na tym przykładzie) wynajdowanie sposobów pozyskiwania nowych dusz. Nie ma lepszego psa stróżującego dla religii niż lęk. Kapłani stale powtarzają, że owieczki są bezpieczne tylko pod ich opieką, bo cały świat jest grzeszny i skazany na wieczne potępienie. Jeśli słowa przestają działać, recepta na zaradzenie problemom jest prosta: wystarczy opętać jedną z owieczek, zrobić przerażający spektakl z jej udziałem i w końcu doprowadzić do jej śmierci, a to zagwarantuje, że do kościoła będą walić nieprzebrane tłumy.

Rzecz jasna ten miły egregor „szanuje wolną wolę”, więc zanim opęta, grzecznie spyta, czy może. A jakże, może, przecież to prawdziwy zaszczyt stać się męczennikiem za wiarę.

Matka Annelise wspomina, że rzekoma Matka Boska (a tak naprawdę kolejny religijny egregor) powiedziała do jej córki w czasie spaceru takie słowa: Jest bardzo wielkim cierpieniem mojego serca, że w tym czasie bardzo wiele dusz trafia do piekła. Trzeba czynić pokutę: za księży, za młodzież, i za twoją ojczyznę. Czy chciałabyś podjąć pokutę za te dusze, żeby tak wiele ludzi nie ginęło w piekle? Czy chcesz czynić pokutę za te dusze, które inaczej będą potępione na wieczność? Masz trzy dni na zastanowienie się, czy to przyjąć, czy odrzucić.

Matka próbowała ją odwieść od tego pomysłu mówiąc „nie możesz tego zrobić”, ale Annelise powiedziała: Mogę. Jeśli ja nie zrobię teraz tego, co powiedziała mi matka boża, to będę winna, że tak wiele dusz pójdzie do piekła i będą na wieczność potępione, wtedy i ja będę winna.

Który szanujący się katolik nie podejmie takiej misji?

Film o Emily Rose kończy się komentarzem, że do grobu Emily ciągną pielgrzymki i że jej bolesna misja przyniosła zbawienne skutki: kościoły zapełniły się wiernymi. I o to przecież chodziło, prawda?

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , | Komentarzy: 32 »

Misjonarze

Opublikował/a astromaria w dniu 26/10/2008

Dwa autentyczne wpisy: jeden z komentarzy w moim blogu, a drugi z księgi gości na stronie www:

Zakonnik:

Mam nadzieję kobieto, że w końcu się opamiętasz i nawrócisz na jedyną, słuszną i prawdziwą wiarę rzymsko-katolicką.

Racjonalista:

Moja droga.Racjonalisci odnoszą sie do rozumu jako do największego dobra.Ezoteryka którą sie zajmujesz w swojej definicji odbiega od racjonalizmu.

Dwie takie same, inwazyjne i fanatyczne sekty.

——

PS. Dla tych, którzy nie są spostrzegawczy: z boku bloga są cytaty, a tam m.in. taka oto, godna przemyślenia, wypowiedź Roberta Antona Wilsona:

…obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 9 »

MEN: Dziewczęta nauczymy wierności i czystości

Opublikował/a astromaria w dniu 10/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2007-01-21 18:20:02)

„Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny. Powinna być przygotowana do cnoty wierności i czystości” – komentował wyniki (liczenia ciężarnych uczennic – przypisek mój) wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.

Oto inne, genialne pomysły pana ministra:

„Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny do tego, żeby poczekała z inicjacją do czasu, kiedy założy rodzinę” – tłumaczył. – „Powinna być przygotowywana do wszystkich cnót, które są niezbędne dla takiej sytuacji, a więc cnoty wierności i cnoty czystości”.

Pilnowanie cnoty dziewcząt było dobre w czasach feudalnych, gdy dziewczę nie chodziło do szkoły, a jedyną edukacją dostępną dla panien z dobrego domu było (w najlepszym razie) czytanie, pisanie i sztuka prowadzenia domu. Pannę trzymano pod kluczem i wydawano za mąż w wieku 16 lat, więc upilnowanie jej cnoty nie było trudne.

System patriarchalny zawsze traktował kobietę wyłącznie jako rozpłodową samicę i własność męskiego pana, uważano więc, że edukacja pannie nie jest do niczego potrzebna. Z cnotą było wręcz przeciwnie, była skarbem największym, gdyż gwarantowała (przynajmniej pozornie), że tenże pan i władca nie będzie utrzymywał cudzych bękartów. Była to nadzieja złudna, jako że cnotę (w sensie czysto fizycznym) traci się tylko raz i potem już nie da się stwierdzić, czy ktoś się do damy cudzołożnie dobierał i z jakim skutkiem.

W ostateczności można było zastosować pas cnoty… i to jest chyba jedyne, naprawdę pewne zabezpieczenie. Proponuję więc, żeby MEN złożył rządowe zamówienie na rzeczone akcesoria i po uświadamiającym wykładzie katechetki rozprowadzał je w szkołach. Najlepiej za darmo, aby i biedni mogli sobie na ten luksus pozwolić.

Jeśli to rozwiązanie nie zostanie wprowadzone, klęska projektu wydaje się prawie pewna.

Dziś ambitne kobiety nie spieszą się z zamążpójściem, bo kształcą się długo, a po studiach robią karierę, rywalizując również z mężczyznami. Raczej mało prawdopodobne, żeby taka kobieta zdecydowała się na małżeństwo i rodzicielstwo przed osiągnięciem zamierzonego celu, a to oznacza, że dzisiejsza panna musiałaby wytrwać w cnocie prawie do 30-ki, jak nie dłużej.

No, chyba, że MEN wyda odgórny zakaz przyjmowania kobiet na studia wyższe, co jest coraz bardziej prawdopodobne, zważywszy na nasilające się nastroje religijne, a nawet tendencje wręcz fundamentalistyczne.

No i pomyślmy o ciężkim losie mężczyzn.

Skoro wszystkie panny będą cnotliwe i nietykalne, to panowie też będą musieli żyć w cnocie, chyba, że w wielkiej desperacji rzucą się na starsze panie.

Dlatego ja raczej postulowałabym naukową i broń Boże nie katechetyczną edukację seksualną, ze szczególnym lansowaniem hormonalnej pigułki antykoncepcyjnej (chroniącej przed niechcianą ciążą) oraz prezerwatywy (chroniącej nie tylko przed ciążą, ale i przed wszelkimi możliwymi zakażeniami, z AIDS włącznie).

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , | 1 komentarz »

Sceptycyzm

Opublikował/a astromaria w dniu 07/05/2008

Sceptycyzm: doktryna przecząca możliwości uzyskania jakiejkolwiek wiedzy wiarygodnej i uzasadnionej a. wątpiąca o wartości ludzkiego poznania; metoda powstrzymywania się od osądu, systematycznego wątpienia a. destrukcyjnego krytycyzmu w stosunku do wszystkiego a. do pewnych określonych spraw – Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego.

Skoro taka jest definicja tego słowa, to ci, którzy podają się za sceptyków nimi nie są, ponieważ fanatycznie wierzą w moc poznawczą rozumu i nieomylność nauki. Również w żadnym wypadku nie można im zarzucić, że powstrzymują się od osądu.

Współczesny sceptycyzm jest rodzajem daltonizmu, tyle tylko, że dotyczy on nie wzroku, lecz umysłu. Wszyscy sceptycy mają klapki na rozumie, co nie pozwala na zdrowe i obiektywne funkcjonowanie tego narządu, a to z kolei nie pozwala im dostrzec całego bogactwa rzeczywistości.

Sceptycyzm naukowy nie jest przyjazny ludzkości, ponieważ uniemożliwia korzystanie z uzdrawiających sił natury (naturalnego leczenia, duchowego uzdrawiania itp.), korzystania z własnej intuicji oraz z rad wyroczni (tarot, runy, astrologia itp.)

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , | Zostaw Komentarz »

“Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” czyli wierny wyznawca

Opublikował/a astromaria w dniu 04/05/2008

Wyznawca to ktoś, kto jest wierny I przykazaniu Dekalogu, które brzmi: “Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.

Tym bogiem, któremu wierność deklaruje Wyznawca może być cokolwiek lub ktokolwiek: Kościół, Jehowa, Allach, przywódca sekty, ateizm, sceptycyzm, nauka lub jeszcze inne urojenie.

Wyznawca jest ślepy i głuchy, a przy tym agresywny i bojowy, ponieważ panicznie boi się utraty swojej wiary i zdrady swojego boga. Pod wpływem tego lęku może stać się fanatykiem i/lub okrutnikiem.

Nie ma istotnej różnicy między talibem, którego serce przepełnione jest nienawiścią do innowiercy a fanatycznym sceptykiem, który równie płomiennie nienawidzi astrologów, ezoteryków, homeopatów czy joginów.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , | Zostaw Komentarz »