Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Posty oznaczone jako ‘Co przed nami ukrywają?’

Najbardziej sensacyjne wideo na temat świńskiej grypy!

Opublikował/a astromaria w dniu 10/11/2009

Agent Mossadu Joseph Moshe zadzwonił do stacji radiowej, żeby spytać o prokuratora stanowego, a co stało się potem wygląda jak film sensacyjny sf. Nie ma sensu gadać więcej, po prostu sami to zobaczcie i zastanówcie się, co może nas czekać w najbliższej przyszłości, jeśli natychmiast czegoś z tym nie zrobimy. To ostatni dzwonek, jeśli ludzkość teraz się nie przebudzi marny będzie jej los.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 30 »

Komu i do czego potrzebna jest ta cała rzekoma pandemia?

Opublikował/a astromaria w dniu 06/11/2009

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 10 »

Jeszcze o świńskim przekręcie, zwanym świńską grypą

Opublikował/a astromaria w dniu 05/11/2009

Ważny film. Niby wszystko już wiemy, ale i tak warto zobaczyć:

PS. A tu wyszło, że Monika Olejnik, TW Stokrotka, jest jedną z tych, z którymi tu walczymy. Oto jej chamski atak na minister Kopacz, w którym sugerowała, że Kopacz chce przeprowadzania eksperymentów na kobietach ciężarnych. Szkoda, że Kopacz nie huknęła na nią, że to ona, Olejnik, chce szczepić ciężarne toksyczną i nieprzebadaną szczepionką:

Po obejrzeniu tej masakry czułam się chora.

PS. 2: wystąpienie wiceministra zdrowia: “Są podejrzenia śmierci po szczepieniu”"

——————————————-
Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj Zasady komentowania bloga

Forum dyskusyjne do dyskusji offtopowych (tu możesz zaproponować własny temat)

——————————————-

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , | Komentarzy: 23 »

Owce i wilki w owczej skórze

Opublikował/a astromaria w dniu 26/10/2009

Wczoraj w moim forum w dyskusji o aspartamie padło zdanie: „Ale idiotyczną cywilizację wysmażyła sobie ta opętana w swojej głupocie ludzkość”.

Otóż moi drodzy, protestuję! To nie ludzkość stworzyła tę idiotyczną cywilizację.

Ludzkość nie jest opętana przez chciwość, ludzkość nie ma potrzeby niszczenia środowiska naturalnego ani nie jest żądna krwi. Owszem, są takie jednostki, ale czasem się zastanawiam, czy one aby na pewno należą do „ludzkości”. Zastanawiam się nad tym, ponieważ jednostki te robią wrażenie istot nie z tego świata.

Tymi dziwnymi stworzeniami są psychopaci. Stanowią oni niewielki procent społeczeństwa, ale to właśnie oni nami rządzą. O psychopatach pisałam w tym blogu nie raz i nie dwa i pewnie będę pisać jeszcze nie raz, ponieważ jest to problem, o którym nie można i nie wolno zapomnieć. Niewiedza i nieświadomość ich istnienia oraz ich poczynań mogą być śmiertelnie groźne dla każdego z nas. My, normalni ludzie, nie zdajemy sobie sprawy z tego, że obok nas żyją ludzie, którzy wyglądają tak samo jak my, jednak ich sposób myślenia i działania są tak radykalnie odmienne od naszych, że wprost nie potrafimy uwierzyć, że ktoś może być zdolny do takich pomysłów i czynów. Nam się to w głowach nie mieści, więc najczęściej po prostu w to nie wierzymy. I niestety, budzimy się z przysłowiową ręką w nocniku, tylko że wtedy zwykle jest już za późno, żeby zrobić cokolwiek, ponieważ już wpadliśmy w pułapkę bez wyjścia.

Psychopaci myślą zupełnie inaczej niż reszta ludzkości i są żądni władzy za wszelką cenę. Do celu dążą po trupach i przed niczym się nie cofną. Normalni ludzie nawet nie podejrzewają, co rodzi się w umysłach psychopatów i dlatego są bezbronni i czują się zaskoczeni, kiedy dojdzie do tragedii. Psychopaci zabezpieczają się przed zdemaskowaniem tworząc mit „teorii spiskowych” i umiejętnie sterując wyśmiewaniem każdej próby zdemaskowania ich poczynań. Każdy, kto ośmieli się zwrócić uwagę społeczeństwa na zagrożenia wynikające z działań psychopatów zostaje wyśmiany i nazwany paranoikiem, którego chory umysł skaża otoczenie lęgnącymi się w nim bezpodstawnymi lękami. To ludziom do reszty zamyka oczy i umysły i dzięki temu psychopaci mogą działać bezkarnie.

Pomstowanie na głupotę ludzkości jest typową zagrywką psychopatów i wielu ludzi daje się na to nabrać, nieświadomie przyjmując ich sposób rozumowania. Psychopata robi krzywdę ofierze, po czym całą winę zwala na nią, a siebie przedstawia jako ofiarę. On ją zgwałcił, bo ona tego chciała, bo każda kobieta marzy o tym, żeby ją gwałcono, a teraz udaje, że płacze. On zabił, ale nie chciał, lecz musiał, bo został sprowokowany przez ofiarę.

II wojna światowa to też przecież dzieło ludzkości, prawda? Ale chyba przyznacie, że ci, którzy walczyli i masowo ginęli na jej frontach nie byli autorami i stwórcami idei faszyzmu. To nie oni budowali obozy koncentracyjne i nie oni gazowali słabych, chorych i dzieci. Nie oni, ale wielu uparcie twierdzi, że ludzkość jest dzika, krwiożercza i prymitywna, bo wciąż prowadzi wojny. Nasi genialni generałowie, a za nimi sprzedajne media powtarzają, że musimy bombardować Afganistan, bo jeśli tego nie zrobimy, to będziemy mieli zamachy terrorystyczne i nasze miasta nie będą bezpieczne. A czy ktokolwiek widział jakiegoś Afgańczyka z bombami w którymkolwiek z naszych miast? Nikt! Jeśli chcesz wiedzieć, po czym poznać psychopatę, to Ci powiem – po takim właśnie gadaniu i bezpodstawnym straszeniu rzekomym terrorem i terrorystami. Psychopaci mają swoje brudne interesy w państwach, które okupują, ale sami swoich rąk nie brudzą, oni do tej roboty mają nas. I tu przyznaję – ludzkość jest bezgranicznie wprost głupia. Nie zła, lecz głupia i bezmyślna, jak stado baranów.

Nasza ufność i chrześcijańska pokora są o niebo groźniejsze od naszej rzekomej agresywności i mogą doprowadzić do wyginięcia naszego gatunku. Gdybyśmy rzeczywiście byli agresywni, to już dawno bylibyśmy wolni i sami rządzilibyśmy na naszej planecie. Ale niestety, nie jesteśmy agresywni, lecz pokorni i bezwolni. I dlatego już jesteśmy niewolnikami ciężko pracującymi dla dobra pasożytów, które na nas żerują i które już wkrótce mogą stać się jedynymi właścicielami niemal bezludnej planety.

Psychopaci bezkarnie trują niczego nieświadomych konsumentów, bo konsumenci są głęboko przekonani, że powołane do tego instytucje czuwają nad ich zdrowiem i bezpieczeństwem. To błąd!!! A nawet gorzej – karygodna i niewybaczalna głupota, grożąca nie tylko śmiercią lub kalectwem, ale wręcz zagładą całego gatunku ludzkiego. Psychopaci wykorzystują fakt, że żaden normalny człowiek nie jest w stanie uwierzyć, że takie instytucje jak FDA zamiast bronić ludzi przed trucicielami, do czego zostały powołane i co nawet przez jakiś czas robiły, mogą brać w łapę od Donalda Rumsfelda i zatwierdzać wyjątkowo niebezpieczne trucizny jako „środki dietetyczne” i zdrowe słodziki dodawane do leków oraz odżywek dla niemowląt i dorosłych. Obecnie aspartam jest sypany do prawie wszystkich produktów spożywczych, dostępnych na rynku: do serów żółtych, śledzi, majonezów, ketchupów, a nawet zdrowotnych („dietetycznych”) płatków zbożowych i suszonych owoców. Co więcej, psychopaci zdecydowanie dążą do zlikwidowania  obowiązku informowania na etykietach o składzie wyrobów spożywczych – jak myślicie, dlaczego?

Czy to przypadek, że aspartam został w tak bezczelny sposób przepchnięty przez procedury prawne i przez bezwstydne naukowe prostytutki mimo protestów wysoko postawionych osób i prawdziwych naukowców? Bynajmniej! Aspartam jest wprost idealną trucizną. Zanim zabije robi dziury w mózgu i ogłupia, dzięki czemu ofiary nie są zdolne zrozumieć, co się z nimi dzieje. Czy ktoś z uszkodzonym mózgiem jest w stanie odkryć, że jest ofiarą spisku? Kiedy i tak bezwolni i pokojowi z natury swojej ludzie pojedzą sobie aspartamu staną się jeszcze bardziej bezwolni, a nawet wręcz totalnie zidiociali, a wtedy psychopaci nie napotkają na najmniejszy nawet opór przy osiąganiu swoich celów.

Nie wierzcie, że jakiekolwiek ziemskie instytucje zostały powołane po to, żeby was chronić i dbać o Wasze dobro. To jest największa, zbrodnicza ściema, jaką stworzyli psychopaci, ale o tym napiszę w następnym odcinku (bo większość nie lubi długich tekstów).

A tymczasem sami poszukajcie sobie informacji na temat aspartamu i rtęci w szczepionkach, ale pamiętajcie, że psychopaci nie cofną się przed żadnym, nawet najgorszym draństwem, żeby osiągnąć swój cel. Posuną się do przekupstwa, bezczelnego fałszowania wyników badań rzekomo naukowych, a nawet bezwzględnego niszczenia każdej opozycji i każdego opozycjonisty. Nie wierzcie więc bezkrytycznie w to, co przyjęto jako oficjalnie obowiązującą wykładnię i szukajcie niestrudzenie dalej. I przede wszystkim myślcie samodzielnie i nie przyjmujcie niczego na wiarę. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W takim razie zastanówcie się – jaki interes mają wrogowie aspartamu i rtęci, którzy żądają usunięcia ich z żywności i szczepionek? Czy oni na tym zarabiają wielkie pieniądze? Oczywiście, że nie! Nie zarabiają na tym ani grosza, a nawet walcząc ze skorumpowanym trucicielstwem ryzykują koniec swojej kariery. Przeciwna strona odwrotnie: może zarobić na tym miliardy. Kto więc ma interes w tym, żeby kłamać? Myślcie kochani, myślcie, od myślenia goją się dziury w mózgu, ponieważ nawet w przypadku zniszczenia tkanki mózgowej dzięki myśleniu tworzą się nowe połączenia neuronowe, a one są w stanie zrekompensować szkody poczynione przez neurotoksyny, a nawet uszkodzenia mechaniczne i wylewy.

———————
Zasady komentowania bloga
Forum dyskusyjne do dyskusji offtopowych
Blip

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 49 »

Jeszcze kilka słów na temat szczepień przeciwko świńskiej grypie

Opublikował/a astromaria w dniu 18/10/2009

Nie ma żadnej pandemii. Nie ma nawet zwykłej epidemii. Kto nie wierzy, niech sobie poszuka danych statystycznych, ale niech przy tym pamięta, że mogą być one zafałszowane, ponieważ WHO już latem wydała rozporządzenie, żeby zaprzestać liczenia nowych przypadków. Dlaczego? Domyślcie się sami. Nie bądźcie bezmyślnymi owcami, zadawajcie pytania i sami szukajcie na nie odpowiedzi, a przede wszystkim myślcie samodzielnie. Nie doceniacie własnej mądrości, naprawdę, wierzcie mi, że ją posiadacie. Nie musicie o wszystko pytać ekspertów, sami możecie dochodzić do logicznych wniosków i zapewniam Was, że będą one prawidłowe. Na początek rozejrzyjcie się wokół – czy znacie kogoś, kto choruje? Czy w Waszym zakładzie pracy jest wysoka absencja? Nie ma, prawda? Użyjcie dowolnej wyszukiwarki i przeczytajcie wszystko, co znajdziecie na temat świńskiej grypy. Przekonacie się, że nawet oficjalne, mainstreamowe media podają uspokajające informacje. Artykuł z reguły nosi przerażający tytuł, sugerujący masowe zgony lub masowość zachorowań, ale w treści artykułu nie ma ani słowa, które potwierdzałoby taki przebieg wydarzeń. Tytuły straszą, treść uspokaja (pewnie gazety mają nadzieję, że ludzie czytają wyłącznie tytuły, a nie treść).

Pandemia jest wyłącznie wirtualna, a histeria jest sztucznie rozniecana przez media. Świńska grypa jest chorobą o łagodnym przebiegu, a jej śmiertelność w porównaniu ze zwykłą grypą sezonową wynosi ok. 4%. Czy jest więc powód do paniki?

Szczepionki powstawały w dziwnym pośpiechu i z tego powodu nie zostały przetestowane ani na skuteczność, ani na bezpieczeństwo. „Gdy człowiek się spieszy, diabeł się cieszy”. W tym przypadku również. Wystarczy, że spieszono się z produkcją szczepionek, Wy nie musicie się spieszyć z podstawianiem ramienia pod igłę. Poczekajcie i poobserwujcie, co się będzie działo. Ruszyła właśnie akcja masowych szczepień w USA, będzie więc dużo materiału do obserwacji. Jeśli nikt nie będzie poszkodowany, to OK, szczepcie się, jeśli taka wasza wola, ale jeśli się okaże, że po szczepieniu ujawniają się poważne komplikacje, to chyba nie będziecie tak nierozsądni, żeby pchać się pod igłę.

Tak czy inaczej ja się nie szczepię. Nie szczepiłam się nigdy przeciwko grypie i nigdy tego nie żałowałam. Moi znajomi, którzy się szczepili chorowali ciężko i z komplikacjami. Może to przypadek. MOŻE… A może nie. Nie zamierzam się bawić w królika doświadczalnego. Gdyby nadciągała epidemia dżumy, to bym się zastanowiła, ale świńska grypa nie jest wystarczająco groźna, żebym miała się jej obawiać.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. Ktoś na tych szczepieniach ma zamiar zrobić wielką, gigantyczną kasę. Sami wiecie, kto. Jeśli cenicie wyżej własne zdrowie i życie niż ciemne interesy koncernów farmaceutycznych, to pokażcie im gest Kozakiewicza. Niech poniosą straty, może będzie to dla nich ostrzeżeniem na przyszłość.

Przymusowe szczepienia (na razie są dobrowolne i oby takie pozostały) są zamachem na wolność osobistą i nietykalność cielesną. I proszę mi nie mówić, że muszę się zaszczepić dla dobra innych, żeby ich nie zarażać. To wielki psychomanipulacyjny bullshit. Ja nie mam takiego obowiązku (żadne prawo mi tego nie nakazuje i nakazać nie może) i nikt nie ma prawa zmuszać mnie, żebym podejmowała jakiekolwiek działania za panią Kowalską lub za pana Malinowskiego. Ja za tych ludzi nie odpowiadam, niech oni się troszczą sami o siebie. Jeśli ja mam ochotę narazić siebie na chorobę, śmierć lub kalectwo, to moja wolna wola i nikomu nic do tego. Jeśli coś mi się stanie, sama będę sobie winna. Państwo nie ma ani obowiązku ani prawa ratować mnie przed moimi suwerennymi decyzjami – jestem dorosła i zdrowa na umyśle, więc sama odpowiadam za swoje czyny. Natomiast jeśli pan Malinowski obawia się grypy, to niech się zaszczepi. To jego ramię, więc może je podstawiać pod igłę i mnie nic do tego.

Jeśli szczepienia NAPRAWDĘ gwarantują odporność, to ja zaszczepionemu przecież panu Malinowskiemu nie zagrożę, nawet, jeśli zachoruję i na niego nakicham.

A jeśli szczepienia nie gwarantują odporności i mimo szczepienia pan Malinowski nie jest zabezpieczony, to tym bardziej się nie zaszczepię, bo po co mam się narażać na skutki uboczne szczepień, skoro to i tak nie działa.

Dokładnie ta sama zasada dotyczy dzieci w przedszkolu i w szkole – zaszczepione nie powinny się obawiać zarażenia przez nieszczepione – prawda? Więc nie dawajcie się robić w konia urzędasom i walczcie twardo o swoje prawa!!!

Proste i logiczne, prawda? Aż dziw, że niektórzy ludzie sami na to nie wpadli… no cóż, pranie mózgu od kołyski robi swoje. Ludzi można oduczyć myślenia bardzo skutecznie. I robi się to na wielką skalę. Każdy urzędnik państwowy powie Ci, że musisz się zaszczepić, żeby nie zarażać innych, a ty mu prawdopodobnie przytakniesz z pełnym przekonaniem – czyż nie tak?

Link I i link II

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 39 »

Wiedza chroni, niewiedza zagraża czyli brak świadomości grozi śmiercią lub kalectwem

Opublikował/a astromaria w dniu 18/10/2009

Żyjemy w dualistycznym świecie iluzji. Ziemia jest strefą wolnej woli i z tego wynikają wszystkie nasze problemy. Musimy stale wybierać między dobrem a złem i między prawdą a fałszem. Gdyby nie ten wybór, nie byłoby wolnej woli. Wszystko byłoby jasne i oczywiste, mielibyśmy samo dobro i samą prawdę, a to zwalniałoby nas zupełnie z myślenia i odpowiedzialności za swoje życie. W takim świecie dusza ludzka nie byłaby w stanie nauczyć się niczego, a więc nigdy nie posiadłaby mądrości ani hartu ducha.

Dlatego stale stajemy wobec dylematów i konieczności podejmowania decyzji. Nikt nie chce popełniać błędów, bo błędy dużo kosztują. Z drugiej strony wiadomo, że człowiek uczy się na błędach. Cóż więc robić? Najprościej byłoby zdać się na autorytet. I tu czeka pierwsza pułapka.

Stare przysłowie mówi, że prawda zawsze leży pośrodku. Jeśli będziesz zbyt ufny, oszukają cię. Jeśli będziesz zbyt nieufny, wpadniesz w paranoję. I jedno i drugie jest jednakowo niebezpieczne.

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że ufne, a szczególnie ślepe podążanie za autorytetem jest wyrzeczeniem się wolnej woli i myślenia oraz dobrowolną rezygnacją z odpowiedzialności za własne decyzje i wybory. I rzecz jasna z możliwości nauczenia się czegokolwiek.

Oscar Wilde powiedział: „Wierzy się w coś nie dlatego, że jest to racjonalne, lecz dlatego, że często powtarzane”. Fakt, że większość ludzi w coś wierzy nie sprawia, że dane przekonanie staje się prawdziwe. Dobrze jest sobie uświadomić, że autorytet bardzo często wykorzystywany jest przez władzę jako narzędzie kontroli. Klasycznym przykładem takiego autorytetu jest papież. Aby uzyskać pełny posłuch władza wmawia ludowi, że papież reprezentuje samego Boga. Czyż zwykły śmiertelnik może mieć czelność dyskutować z Wszechmogącym i Wszystkowiedzącym Bogiem jak równy z równym? Kto uwierzy w boskość misji papieża, ten traci wolność: wyrzeka się myślenia i zaczyna działać jak robot, sterowany przez program 10 przykazań.

Dla ludzi, którzy stracili wiarę religijną i cieszą się naiwnie, że świadczy to o ich mądrości władza ma inny autorytet: naukę. Kto nie wierzy papieżowi, ten musi wierzyć nauce, bo ona przecież wszystko bada i nigdy się nie myli. Czy rzeczywiście?

Zarówno władza boska, jak i ziemska potrzebują KASY. Bez kasy nie ma świątyń, ani tych w których kultywuje się religię, ani i tych, w których czci się naukę.

I tu właśnie jest pies pogrzebany… Skąd brać pieniądze? Dziś nikt nie chce pracować dla idei.

Pieniądz z każdego zrobi prostytutkę. Prawdę mówiąc Kościołowi ta prostytucja raczej nie zagraża. Kościół w ciągu wieków tak świetnie się ustawił, że doi kasę bez umiaru i nigdy nie daje nic w zamian. Nauka znajduje się niestety w nieporównanie gorszym położeniu. Jeśli więc komuś zagraża nierząd, to właśnie jej. Uczelnie rozpaczliwie potrzebują pieniędzy, ale świat pogrążony jest w kryzysie, upadają kolejne zakłady pracy, więc trudno liczyć na to, że dadzą pracę uczonym i zdobędą się na hojność wobec uczelni. Trzeba więc szukać sponsorów. Problem w tym, że sponsor, jeśli płaci, to i wymaga. Za darmo pieniędzy nie da na pewno.

Chyba wszyscy wiemy, że wyniki wielu badań zależą od tego, kto je zlecał i kto za nie zapłacił. Trzeba być wyjątkowo racjonalistycznie zaślepionym, żeby nie dostrzegać, jak bardzo skorumpowana bywa dzisiejsza nauka.

Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach. [Zygmunt Bauman].

Najmniej mogą kłamać matematycy i fizycy, ponieważ ich badania łatwo podlegają weryfikacji. Ale i fizykom zdarzają się fatalne wpadki, o czym co jakiś czas donosi prasa relacjonując rozdanie corocznych nagród ig-nobla. Zostawmy jednak fizyków, jako że zwykły śmiertelnik nie styka się na co dzień z konsekwencjami ich błędów. Najbardziej niebezpieczne dla zwykłego człowieka są konsekwencje nadużyć i korupcji w naukach medycznych. Ludzie na ogół bezgranicznie ufają swoim lekarzom, nawet takim, jak dr Shipman, który zgładził co najmniej 215 osób czy dr Kevorkian, mający na sumieniu co najmniej 130 pacjentów. I właśnie dlatego lekarze ci mogą działać latami przez nikogo nawet nie podejrzewani. Ale co tam dr Shipman i Kevorkian. Działali na lokalną skalę, więc zabili ograniczoną ilość osób. Prawdziwie niebezpieczni są ci, którzy ustalają prawo medyczne i procedury stosowane w szpitalach. Te procedury obowiązują wszystkich lekarzy i za ich nieprzestrzeganie można stracić prawo do wykonywania zawodu. Jeśli więc procedury te szkodzą zamiast pomagać, los pacjentów staje się nie do pozazdroszczenia. Możliwe staje się trucie i mordowanie na naprawdę wielką skalę. I można być pewnym, że pacjenci będą ostatnią grupą, która to zauważy i przeciw temu zaprotestuje.

Wystarczy wmówić ludziom, że są choroby nieuleczalne, żeby wywołać w nich paniczny lęk. Jeśli pokaże im się tragiczne statystyki umieralności, to – paradoksalnie – zamiast ludzi odstraszyć, przyciągnie się ich do medycyny. Będą się tłoczyć w nadziei uzyskania pomocy, a śmierć licznych nieskutecznie leczonych pacjentów będzie ich jeszcze bardziej skłaniać do dyscypliny i poddania. Bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nigdy nie uwierzy w taki horror, że lekarz może szkodzić. Ciężko choremu człowiekowi nie da się wytłumaczyć, że popełnia błąd ufając bezgranicznie swojemu doktorowi. Lęk przed zaprzestaniem kuracji jest tak silny, że pozbawia zdolności myślenia, również wtedy, gdy następuje wznowa, będąca najlepszym dowodem na nieskuteczność procedur medycznych. Skoro coś nie działa, to nie należy tego kontynuować i pomyśleć o radykalnej zmianie kuracji. Jednak lekarz na to nie pozwoli. Jemu nie wolno wspomnieć o jakichkolwiek alternatywnych metodach, bo poszedłby za to siedzieć. Ale wolno mu pacjenta straszyć, że umrze, jeśli zrezygnuje z dalszej „naukowej” kuracji. I wolno mu w końcu tego pacjenta uśmiercić w majestacie tejże naukowej medycyny. Za to nie grożą żadne konsekwencje, ponieważ statystyki ustanawiają „normę” zgonów dla każdej choroby i w rachunkach wszystko się zgadza.

Każda wiara jest zgubna, zarówno religijna, jak i racjonalistyczna. W tej sytuacji jedynym właściwym sposobem postępowania wydaje się kierowanie się rozsądkiem. Tego nic nie zastąpi.

Jeśli chcesz zbliżyć się do prawdy szukaj jej samodzielnie. Poznaj opinie zarówno „za” jak i „przeciw”, ZACZNIJ MYŚLEĆ SAMODZIELNIE i weź odpowiedzialność za własne życie we własne ręce.

Życie dostarcza mnóstwo przykładów, czym kończy się taka bezgraniczna ufność. Wiele osób, w tym lekarze, przestrzegali przed szczepionkami przeciw świńskiej grypie. Mówiono, że szczepienie może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych, takich jak zespół Guillain-Barre’a. Ale ludzie wolą bezrefleksyjnie oglądać wiadomości i słuchać propagandy w mainstreamowych mediach, zamiast zadać sobie trochę trudu i dowiedzieć się prawdy. Cena za to może być naprawdę bardzo wysoka. Szczepienia jeszcze się na dobre nie zaczęły, a już mamy pierwszą ofiarę.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 15 »

Powiedz Traktatowi Lizbońskiemu – NIE

Opublikował/a astromaria w dniu 08/10/2009

Nie jestem przeciwniczką Unii Europejskiej, ale zdecydowanie nie odpowiada mi wizja totalitarnego eurokołchozu, w który coraz bardziej przemienia się ta organizacja. Nie chcę więcej słuchać, jak panowie Sarkosy, Barroso i Brown zapowiadają rychłe nadejście Nowego Porządku Świata, tego samego, o którym marzyli Napoleon i Hitler. Takie pomysły z piekła rodem napawają mnie przerażeniem. Niestety, większość Polaków nie ma zielonego pojęcia, co dzieje się w Parlamencie Unii Europejskiej, bo żadna stacja telewizyjna nie transmituje obrad tego gremium. Traktuje się nas jak stado baranów, które jest za głupie, żeby mogło cokolwiek rozumieć, więc mądrzejsi muszą za nas o wszystkim decydować. Najlepszym dowodem na to jest przemówienie naszego wspaniałego, nowego przewodniczącego europarlamentu, Jerzego Buzka, który wyraźnie powiedział, że ludziom jest wszystko jedno, więc politycy muszą mieć narzędzie do rządzenia. Z tego powodu  pozbawili nas prawa do wzięcia udziału w referendum i wyrażenia własnego głosu w sprawie Traktatu Lizbońskiego.

Jeśli panu Buzkowi wydaje się, że Europejczycy oczekują „walki z kryzysem, przeciwdziałania zmianom klimatycznym i przezwyciężenia kryzysu demograficznego”, to naprawdę bardzo, ale to bardzo się myli. My oczekujemy zakończenia sztucznie wykreowanego dławienia gospodarki przez bandę bankierów i końca cynicznych łgarstw na temat rzekomego wpływu ludzi na zmiany klimatyczne. Jeśli zaś chodzi o „przezwyciężenie kryzysu demograficznego” to nasuwają mi się w tym przypadku dość ponure skojarzenia z depopulacją. Z innych źródeł jest mi wiadome, że pan Buzek jest wielkim zwolennikiem GMO. Widocznie bardziej wierzy w naukę niż w starą poczciwą Matkę Naturę i jej sprawdzone przez wieki dary.

O tym, jak szanuje się w Unii demokrację wymownie świadczy fakt wybrania przewodniczącego tegoż parlamentu wyłącznie dzięki salonowym intrygom i tajnym układom.

Jestem za otwartością granic, tolerancją dla wszystkich światopoglądów i stylów życia i zdecydowanie opowiadam się za osobistą wolnością każdego człowieka. Marzę o tym, żeby Warszawa stała się drugim Amsterdamem. To poczucie OSOBISTEJ WOLNOŚCI każe mi sprzeciwiać się narzucaniu wszystkim obywatelom Polski dowolnych wartości, katolickich czy jakichkolwiek innych, jak również zakazów i nakazów, dyktowanych naszym rzekomym dobrem. Nie życzę sobie, żeby ktokolwiek uzurpował sobie prawo do decydowania o przymusowych szczepieniach obywateli całej Unii i nie zgadzam się na Codex Alimentarius ograniczający mi dostęp do naturalnej medycyny i zdrowej żywności. Nie ma dla mnie znaczenia, czy totalitaryzm ma charakter religijny, ateistyczny czy dowolny inny. Moim zdaniem uregulowania prawne w Unii nie idą w dobrym kierunku. Dlatego zdecydowałam się zamieścić tutaj poniższy apel.

Ale…

Ale jak zwykle mamy wybór między dżumą i cholerą. Jak nie kijem go, to pałką. Jeśli wezmę udział w tej demonstracji zostanie to potraktowane jako mój głos za Polską katolicką. A ja pragnę do jasnej Anielki wreszcie Polski wolnej od wszystkich katolicyzmów, ateizmów i innych kretynizmów.

Witamy
W dniu 10 października 2009 (sobota) w Warszawie w godz 12:00-20:00 przed siedzibą Prezydenta RP, przy ul. Krakowskie Przedmieście 48/50, odbędzie się II ogólnopolska manifestacja w proteście przeciwko zamiarowi ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Traktat ten, jako umowa międzynarodowa o randze równorzędnej z ustawą, ale ustanawiająca się ponad Konstytucją RP, najwyższym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej (art. 6. ust. 1 KRP), prowadzi do praktycznego unieważnienia polskiej ustawy zasadniczej.

Do udziału zaproszeni są wszyscy Polacy-patrioci, wszystkie organizacje i środowiska patriotyczne, niepodległościowe, katolickie, ludowe i narodowe oraz inne, sprzeciwiające się likwidacji polskiej państwowości, praktycznemu unieważnieniu Konstytucji RP, ustanowieniu totalitarnego superpaństwa europejskiego pod niemiecką hegemonią, nie sprzeciwiające się przy tym katolickiemu systemowi wartości oraz nie negujące zasady suwerenności narodu polskiego jako Suwerena, jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi.

Organizatorami manifestacji jest Komitet Suwerenność Narodu Polskiego
oraz Stowarzyszenie Narodowe im. Romana Dmowskiego.

Źródło

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 48 »

Na szczepionkach się nie zarabia!!!

Opublikował/a astromaria w dniu 07/10/2009

Tak grzmiał w radio TokFm dr Paweł Grzesiowski jeszcze niedawno, bo chyba w sierpniu. Wyszydził racjonalistycznie wszystkie “teorie spiskowe” rozpowszechniane w Internecie na temat niecnych koncernów farmaceutycznych i skorumpowanych lekarzy, wspólnie knujących jakby tu podstępnie zaszczepić całą ludzkość, oczywiście, celem zarobienia wielkiej kasy. Długo tłumaczył, jak drogie są badania, które muszą przeprowadzić firmy farmaceutyczne zanim taka szczepionka powstanie i jak niska jest jej finalna cena rynkowa. Słowem: szczepionki to żaden biznes, na szczepionkach się nie zarabia, lecz do tego biznesu się grubo dopłaca. Na taką dobroczynność raczej brak chętnych.

Rzeczywiście, wiara w ekspertów jest słuszna i zbawienna, a przede wszystkim bardzo, ale to bardzo racjonalna. Wszyscy powinniśmy przyjąć wyznanie racjonalistyczne, wręcz stać się racjonalistycznymi fundamentalistami, wierzyć uczonym oraz bardzo kompetentnym urzędnikom państwowym i pod żadnym pozorem nie wierzyć w żadne niecne, rządowe spiski. Oni przecież nie tylko są bezinteresowni, ale wręcz jak tygrysy bronią naszego dobra i bezpieczeństwa.

Niestety, życie tych szlachetnych rycerzy, dzielnie broniących życia i zdrowia narodu jest bardzo ciężkie, bo nie da się uniknąć  zdradzieckiego sabotażu. Taki np. TVN24, który jak wszystkim wiadomo jest bastionem paranoicznych spiskoświrów zdradziecko podał taką oto wiadomość:

Złoty interes na świńskiej grypie

MAJĄ ZAMÓWIENIA NA 440 MILIONÓW DAWEK SZCZEPIONKI

Brytyjski potentat farmaceutyczny GlaxoSmithKline zebrał dotąd zamówienia na 440 milionów dawek szczepionki przeciwko nowej grypie, wywoływanej przez wirusa A/H1N1. Ich wartość szacuje się na 3,5 miliarda dolarów.

Jak podał producent, rządy 22 krajów zamówiły 149 milionów dawek w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, czyli od czasu poprzedniego komunikatu firmy, wydanej 4 sierpnia.

GlaxoSmithKline zamierza rozpocząć dostawy swojej szczepionki o handlowej nazwie Pandemrix na teren Europy jeszcze w tym tygodniu. W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska dopuściła tę szczepionkę oraz konkurencyjną Focetrię firmy Novartis do użytku w państwach UE.

Brytyjska firma zapowiadała już wcześniej, że cena pojedynczej dawki szczepionki przeciwko nowej grypie będzie zbliżona do tradycyjnej szczepionki przeciwko grypie sezonowej. Ta ostatnia kosztuje ok. 8 dolarów, co pozwala oszacować portfel zamówień na sumę 3,5 miliarda dolarów.

Dalej czytamy:

Po rekomendacją ekspertów, Komisja Europejska dopuściła do użytku dwie szczepionki na nową grypę A/H1N1. Ma to umożliwić rozpoczęcie szczepień jeszcze przed sezonem zachorowań – poinformowano w komunikacie KE.
(…)
Komitet ekspertów Europejskiej Agencji ds. Leków (EMEA), odpowiedzialny za naukową ocenę skuteczności i ryzyka wprowadzanych do użytku leków, zarekomendował w piątek, że te dwie szczepionki powinny być podawane w dwóch dawkach w odstępie trzytygodniowym u dorosłych (w tym kobiet w ciąży) oraz dzieci powyżej szóstego miesiąca życia.

Decyzja Brukseli oznacza, że szczepionki mogą być stosowana we wszystkich 27 krajach UE oraz Islandii, Norwegii i Liechtensteinie.

Szczepionki są pewne i bezpieczne i ma ich wystarczyć dla wszystkich, nawet dla jeszcze nienarodzonych. W tej sytuacji możemy spać spokojnie, bo przecież z całą pewnością uchronią nas przed choroba, a zwłaszcza śmiercią. W taki razie dlaczego ten sam TVN24 podaje taką oto mrożącą krew w żyłach wiadomość:

Zamiast szczepionek dostali worki na ciała

PRZYGOTOWANIA DO EPIDEMII PO KANADYJSKU

Karygodną wpadkę zaliczyło kanadyjskie ministerstwo zdrowia (Health Canada), które rdzennej ludności w ramach przygotowań do epidemii świńskiej grypy dostarczyło… worki na ciała.

Członkowie rdzennej społeczności (tzw. First Nations) w prowincji Manitoba byli zszokowani i oburzeni gdy odkryli, co w tym tygodniu przysłał im rząd w ramach przygotowań do epidemii. Kanadyjska minister zdrowia zarządziła dochodzenie w tej sprawie.

- Jako minister zdrowia i jako rdzenna mieszkanka, czuję się obrażona – powiedziała minister Leona Aglukkaq. Uznała tę wpadkę za nieakceptowalną i nieczułą.

- Byłem bardzo zmieszany i naprawdę przestraszony, że przysłali worki na ciała do (rdzennych – red.) społeczności – powiedział wielki wódz z Manitoby Ron Evans. – Myślałem, że przygotowują się na to, co przewidują eksperci – dodał.

Przedstawiciele ministerstwa zdrowia przeprosili za zbędny alarm i tłumaczyli, że przysłanie worków na ciała to tylko okresowa wymiana zapasów.

Mamy szczepionkę, która gwarantuje nam pełne bezpieczeństwo, a tymczasem w Wielkiej Brytanii, Belgii i Kanadzie (jak na razie tylko z tych krajów wyciekły takie informacje) rządy przygotowują się na masowe zgony. Wydano polecenia kopania wielkich dołów, mających posłużyć jako zbiorowe mogiły, rozesłano trumny i worki na zwłoki i postawiono w stan najwyższej gotowości krematoria (również przenośne) do palenia zwłok.

Czyżby spiskoświry i tym razem miały rację, kiedy rozgłosiły wszem i wobec, że szczepionka nie tylko nie będzie chronić przed grypą, lecz wręcz przeciwnie, będzie wszczepiać zabójcze wirusy i genetycznie zmutowane w laboratorium wyjątkowo niebezpieczne bakterie?

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , | Komentarzy: 11 »

Jeszcze o szczepieniach czyli jak totalitaryzm zamienił bagnety na igły

Opublikował/a astromaria w dniu 06/10/2009

Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

[Z wywiadu zatytułowanego Wiek kłamstwa, który przeprowadził Jacek Żakowski z prof. Zygmuntem Baumanem, socjologiem]

Pisałam już w tym blogu o prof. Dorocie Majewskiej, która ma odwagę niemal samotnie przeciwstawiać się agresywnemu i skorumpowanemu lobby szczepionkowemu, za co spotykają ją przykre szykany. Drugim, równie odważnym lekarzem jest dr Jerzy Jaśkowski z Gdańska, który od czasów komuny konsekwentnie i bezkompromisowo występuje przeciwko władzom, które zamiast dbać o dobro obywateli wolą ich truć – oczywiście, nie za darmo. Za owo trucie inkasuje się bardzo atrakcyjne łapówki, o czym dowiecie się z dalszej części tekstu. Ktoś w komentarzach pytał, dlaczego najwięcej nowotworów występuje w Gdańsku, a ja nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie. Teraz już wiem. Jeśli i Wy chcecie poznać tę tajemnicę zachęcam (szczególnie gorąco mieszkańców Gdańska i okolic) do przeczytania tekstu Podajnik raka, a wszystko stanie się jasne.

Przy okazji pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów (że o autorze nie wspomnę) blogów typu „Modne bzdury” i innych Bartów, fanatycznych i bezmyślnych „racjonalistów”, zaślepionych „naukowym postępem”, gorąco kochających szczepienia, chemioterapię i „dietetyczne” dodatki do żywności typu aspartam oraz inne zabójcze wynalazki nowoczesnej nauki. Ci bezczelni ludzie mają czelność pisać paszkwile na dr Jaśkowskiego i prof. Majewską, a mnie oskarżać o to, że swoim pisaniem narażam ludzi na śmierć! Przeczytajcie poniższe teksty i oceńcie sami, kto jest odpowiedzialny za choroby (autyzm) i śmierć niewinnych dzieci. Życie tysięcy ludzi jest równe wartości Mercedesa klasy S (w najlepszym wypadku) lub zaledwie laptopa. Tyle wynosi łapówka za wpisanie szczepionki na listę obowiązkowych szczepień profilaktycznych.

Tekst jest bardzo długi, ale składa się z trzech części: z (bardzo ważnego!!! przeczytajcie uważnie!) Listu dr Jerzego Jaśkowskiego do Rzecznika Praw Obywatelskich, artykułu opublikowanego w 2008 r. w Wegetariańskim Świecie, oraz z polemiki z dziennikarką Przekroju (w tym przypadku dr Jaśkowski zwraca się z prośbą o rozpowszechnianie tego tekstu, ponieważ Przekrój odmówił zamieszczenia przeprosin i sprostowania). Z tego ostatniego tekstu dowiecie się, że prasa jest nieobiektywna, ponieważ po prostu potrzebuje kasy od sponsorów bardziej, niż prawdy, za którą nikt nie płaci (a kiedyś było to takie wspaniałe pismo, łezka w oku się kręci, kiedy patrzy się na upadek legendy).

Mam dla Was dobrą wiadomość: NIE MACIE OBOWIĄZKU SZCZEPIĆ SWOICH DZIECI ani poddawać się przymusowym szczepieniom, przynajmniej dopóty, dopóki obowiązuje Konstytucja RP. Przypomnę również, co radzi prof. Majewska tym, którzy stają wobec dylematu „szczepić czy nie szczepić”. Odpowiedzcie sobie na dwa pytania: czy dana choroba jest śmiertelna i czy jest uleczalna metodami współczesnej medycyny. Jeśli nie jest śmiertelna, to nie ma obawy, że Wasze dziecko umrze w razie zachorowania. Jeśli da się ją wyleczyć, również nie ma powodu, by się szczepić. Większość chorób wieku dziecięcego nie jest wcale groźna. Przechorowanie ich daje odporność na całe życie, w przeciwieństwie do odporności nabytej po szczepieniu, która trwa zaledwie kilka lat (lub nie ma jej wcale). Może Was to zdziwi, ale zarówno ja, jak i moja siostra oraz przeważająca większość moich rówieśników, wszyscy chorowaliśmy na odrę, świnkę i koklusz i jakoś to przeżyliśmy. Moja mama denerwowała się tylko z powodu kokluszu, ponieważ bała się, że od tego kaszlu się podusimy, ale nic nam się nie stało. Szczepieni byliśmy tylko na kilka chorób, takich jak błonica, gruźlica czy choroba Heinego-Mediny. I żyjemy. Co więcej, w moim pokoleniu alergie należą do rzadkości, a autyzmu nie było praktycznie wcale.

—————————

Szczepienia „obowiązkowe” – szkodliwe i bezprawne

Pismo lekarza do RPO. MD
Gdańsk 05.09.08r

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
00-090 Warszawa Al. Solidarności 7

Dotyczy: przymusowego postępowania Służby Zdrowia w stosunku do obywateli.

W. Szanowny Panie

W 1994 roku wystąpiliśmy do Pana w związku z brakiem reakcji Ministerstwa Zdrowia na nasze zapytanie o bezmyślności stosowania zdjęć małoobrazkowych w profilaktyce medycznej.

Ministerstwo przez 5 lat usiłowało schować temat pod dywan. Dopiero Pana interwencja doprowadziła do przyznania się Ministerstwa do braku podstaw prawnych i medycznych do stosowania przymusu corocznego wykonywania zdjęć małoobrazkowych w medycynie pracy.

Jeszcze raz dziękujemy z pomoc, interwencja okazała się skuteczna.

Obecnie zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc w podobnej sprawie. Ministerstwo od wielu lat stosuje przymus szczepień dzieci i młodzieży nie biorąc zupełnie pod uwagę aktualnego stanu wiedzy na temat powikłań poszczepiennych, ani też skutku synergizmu tych szczepionek w organizmie. Pragniemy przypomnieć, że obecnie dziecko do drugiego roku życia otrzymać może nawet ponad 20 szczepień.

Wydaje się nam, że od 18 lat Polskę można nazwać państwem prawa. Wydaje się nam również, że od wielu lat KONSTYTUCJA stanowi najwyższą ustawę prawną i każdy PT Obywatel może się do tego aktu prawnego odwoływać bezpośrednio.

Zatem jesteśmy zdania, że równo art. 38 i 39 Konstytucji jak i art. 68 obwiązują w każdej sytuacji. Artykuły te mówią wprost, cyt.:

Art. 38: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

Art.39: nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez wyrażenia dobrowolnie zgody.

Art.68: 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,

3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

W tej sytuacji, inne akty prawne muszą być w zgodzie z tym podstawowym dokumentem.

Jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że każdy pacjent ma wolną wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik, może w tym konkretnym przypadku – szczepień – bez żadnych konsekwencji prawnych dla siebie, pozbawić człowieka woli w majestacie i prawa i przy wykorzystaniu autorytetu państwa?

A właściwie nie tylko może pozbawić możliwości decydowania o sobie, ale jednocześnie tenże urzędnik nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.

Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że KAŻDY ma prawo do cyt.:

  • poszanowania swojej osoby ludzkiej
  • samodecydowania [do informacji o stanie zdrowia i PROPONOWANYCH PROCEDURACH LECZNICZYCH wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne],
  • poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby [do NIEDOKONYWANIA DZIAŁAŃ MEDYCZNYCH BEZ WYRAŻENIA ZGODY] chyba, że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.

Pragniemy przypomnieć, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana już przed 10 laty KARTA PRAW PACJENTA, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.

Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej natomiast podaje, że cyt.:

pacjent ma prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowę – po uzyskaniu odpowiednich, wystarczających informacji.

Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych i obowiązujących przepisów, podstawą działalności lekarza jest zgoda pacjenta na takie lub inne działanie medyczne. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku nr 28 pozycja 152 art. 25 i dalsze, a w szczególności art.:

Art. 33. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.

2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem.

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 1 i 2, lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta.

Art. 34. 1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.

2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31.

3. Lekarz może wykonać zabieg lub zastosować metodę, o której mowa w ust. 1, wobec pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia pisemnej zgody, po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe – po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

4. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego pisemna zgoda.

5. W sytuacji, o której mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 32 ust. 6.

6. Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

7. Lekarz może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.

8. O okolicznościach, o których mowa w ust. 3-7, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta.

Oprócz przepisów prawnych także Kodeks Etyki Lekarskiej normuje zasady postępowania lekarza w stosunku do pacjenta a w szczególności art. 13 i 15 cyt:

Art.13 1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.

2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.

3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego.

Art. 15.

1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

2. W przypadku osoby niepełnoletniej, lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.

3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.

4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta.

5. W razie nie uzyskania zgody na proponowane postępowanie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989roku [OSNKW 5-6/1989, poz.42] stwierdził, że cyt:

życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną podlegającą jednakowej ochronie prawnej. [Pacjent] udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody.

EUROPEJSKA KOMISJA BIOETYCZNA przewiduje, że cyt.:

Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencji i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę.

Jak wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z Unią Europejską, już od 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego.

Jak również powszechnie wiadomo od kilku lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, na co politycy szczególnie często się powołują.

Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność nie tylko etyczną ale i prawną ponoszą rodzice, chyba, że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku stanowi inaczej.

Ten może przydługi wstęp jednoznacznie wskazuje podstawy prawnej działalności służby zdrowia. Tak więc musi nastąpić jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy szczepienia profilaktyczne [nie lecznicze] są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa czy też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienia enigmatycznie zwane profilaktycznymi nie są leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy to powinna zostać opracowana ustawa dająca podstawę prawną dla urzędników, do stosowania przymusu bezpośredniego.

Należy mieć na uwadze wynikające konsekwencje ze stosowania takiego przymusu bezpośredniego. Wiadomo, że w chwili obecnej tylko policja posiada takie uprawnienia.

Otóż jeżeli na skutek zastosowania przymusu bezpośredniego, łamania praw pacjenta, polegających na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne, powikłania po szczepieniu, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawno-karną, jak i cywilno-odszkodowawczą?

Innymi słowy kto ma wypłacić rodzinie dziecka odszkodowanie jak i płacić rentę jeżeli zachodzi taka potrzeba i w jakiej wysokości? Wiadomo, że spraw takich znacznie, w ostatnim okresie przybywa. Ostatnie prace naukowe nie pozostawiają żadnej wątpliwości o występowaniu poważnych powikłań poszczepiennych [prace prof. Doroty Majewskiej].

Podkreślamy, sprawa szczepień zwanych profilaktycznymi w świetle obowiązujących przepisów wygląda bardzo dziwnie. Decyzję o zakresie stosowanych szczepień, rodzaju zakupionej szczepionki, podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i w dodatku nie będący lekarzem praktykiem [co ma miejsce coraz częściej] wręcz ludzie zupełnie nie związani z medycyną [vide Państwowy Zakład Higieny], a w związku w wykonaniem tej decyzji przez lekarza, pacjent lub jego rodzina roszczą pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz ma płacić za decyzje administracyjne dotyczące np. zakupu nietrafnej szczepionki?

Sytuację pogarsza fakt tajemniczości, tj. nieinformowania [ niepublikowania zasad wprowadzania określonego rodzaju szczepionki] społeczeństwa o rodzaju i zasadach wprowadzanych szczepień. Kalendarzyk tzw. szczepień obowiązkowych jest ustalany w tajemnicy przez wąskie grono nikomu nie znanych urzędników. Nigdzie nie publikuje się ani zasad zakupu tej lub innej szczepionki, ani motywów jej wprowadzenia do kalendarzyka.

Dlaczego nawet na stronie Ministerstwa Zdrowia brak jakichkolwiek uzasadnień wprowadzenia tej a nie innej szczepionki w tym a nie w innym miesiącu?

Dlaczego brak podstaw naukowych [prac naukowych] uzasadniających wprowadzenie takiej a nie innej szczepionki i korzyści wynikających ze stosowania tej szczepionki?

Dlaczego brak informacji o sumach wypłacanych firmom farmaceutycznym w związku z zakupem takiej a nie innej szczepionki? Przecież ustawa o zamówieniach publicznych jest jawna.

Innymi słowy dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem tej a nie innej szczepionki są tajne i nie stanowią integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeniu szczepień?

Jak wyraźnie jest to widoczne, zostały naruszone zasady prawne obowiązujące w POLSCE. OGRANICZONA została w poważnym zakresie wolność obywatelska poprzez zniesienie zasady zgody pacjenta na stosowanie określonego eksperymentu, zabiegu na swoim ciele.

Decyzje za prawnie nieubezwłasnowolnionego obywatela, podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla, nie posiadający kompetencji merytorycznych.

Wytworzona sytuacja jest jawnym czynnikiem korupcjogennym firm farmaceutycznych będących żywotnie zainteresowanych wprowadzeniem swoich szczepionek na polski rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, że dopuszczenie tej a nie innej szczepionki na rynek, to są co najmniej kluczyki do samochodu klasy mercedes S.

Innymi słowy, jeżeli przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem [a nie jest, przynajmniej w świetle obowiązującego obecnie prawa], to dlaczego w Polsce nie ma obywatel prawa wyboru rodzaju firmy, której szczepionkę chciałby stosować? Mamy przykłady zakupu szczepionek koreańskich za przysłowiowego laptopa.

Jest zrozumiałym, że część szczególnie osób biednych, ze względów finansowych, kupiłaby najtańsze szczepionki, ale jest także duża grupa ludzi, których stać na lepsze. Niestety w Polsce okazuje się, że wszyscy są ubezwłasnowolnieni i zależni, także co do zakupu od tajnej decyzji urzędnika [lub grupy urzędników] narażonego na korupcję w sposób niewyobrażalny. Co taka sytuacja ma wspólnego z prawem pacjenta co do wyboru metody leczenia?

Dlaczego kolejne rządy tolerują od wielu, wielu lat taką niejednoznaczną sytuację?

Kolejny korupcjogenny problem powstaje z powodu dokonywania zakupów szczepionek bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że niektóre instytucje nie posiadające w statucie prawa handlu sprzedają szczepionki, zamiast zajmować się kontrolą czystości i stanem higieny. Od dłuższego już czasu sprzedażą szczepionek zajmują się np. stacje sanitarno-epidemiologiczne, jak pogodzić sytuację kontroli ze sprzedażą?

Aby nie być gołosłownym podam konkretny przykład. Od września 1999 roku epidemiolodzy z pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i przypominali o konieczności szczepienia. Nic to, że w większości nie byli lekarzami, a inżynierami. Jak można to sprawdzić kampania ta była szeroko nagłaśniana w prasie i telewizji, doprowadzając do „braku szczepionek” w sprzedaży. Grypa minęła w połowie lutego 2000 r. Dopiero 29 lutego 2000 r. podano do publicznej wiadomości fakt wyhodowania tego wirusa , który był odpowiedzialny za minioną grypę. Okazało się, że był to zupełnie inny szczep od tego którym szczepiono ludzi. Szczepionkę z nowo odkrytym wirusem można będzie wprowadzić do sprzedaży najwcześniej za 6 – 8 miesięcy. Czyli prawie rok po minięciu epidemii. W ten prosty sposób doszło do wyłudzenia od kilku milionów osób sporej sumy pieniędzy. Było to w sumie ponad miliard złotych powodując niepotrzebne zubożenie społeczeństwa i kraju. [Pieniądze wywieziono za granicę]. Czy takimi sprawami nie powinno się zająć CBA lub pokrewne służby?

Tak więc, jeżeli musi być stosowany przymus szczepień [a nie musi] , to należy opracować podstawy prawne jego stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje i wydaje społeczne pieniądze, a inna łamiąc prawo dokonuje przymusowego zabiegu i bierze odpowiedzialność za ten zabieg i jego skutki] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest potencjalną przyczyną licznych nadużyć finansowych. W kręgach medycznych mówi się oficjalnie, że 30% ceny szczepionki idzie na „łapówki”.

Dlatego bardzo prosimy za zajęcie się tym złożonym problemem.

Za Zarząd FRECH dr Jerzy Jaśkowski Główny Moderator

—————————

Szczepienia czyli jak zarobić krocie, nie ponosząc odpowiedzialności

Źródło: „Wegetariański świat”, grudzień 2008, str. 32

autor – dr n. med Jerzy Jaśkowski

Przed tygodniem odbyła się w Warszawie staraniem p. prof. Majewskiej z INiP pierwsza międzynarodowa konferencja dotycząca powikłań poszczepiennych. Jako autor pierwszych prac w Polsce na temat szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 roku byłem szczególnie zainteresowany bezpośrednią konfrontacją naukowców z USA, Anglii i Niemiec z naszymi zwolennikami przymusowych szczepień.

Okazało się, że sytuacja jest dużo gorsza aniżeli ta opisywana przeze mnie przed 13 laty. Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość, nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90. ubiegłego wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 roku jedno zachorowanie na 150 zaszczepionych dzieci.

Gdyby stosować zasady farmakopei (czyli biblii dla lekarzy i służby zdrowia) to taka ilość rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. W tej sytuacji toksyczność tylko rtęci zawartej w jednej ampułce, przekracza dopuszczalne normy ponad 100 razy czyli 10 000%. I chyba tak należy liczyć zysk producentów i ich pomagierów w rozprowadzaniu tego środka. Do tego należy doliczyć toksyczność glinu i innych pierwiastków zawartych w szczepionce.

Były bardzo ciekawe osobiste refleksje naukowców z USA, którzy opisywali swoje problemy powstałe w chwili publikacji pierwszych dowodów na toksyczność szczepionek. Wielu z nich pozbawiono pracy i zastosowano swoisty ostracyzm, nie zapraszania na sympozja i konferencje naukowe. Bardzo ciekawe były prace doświadczalne pokazujące wpływ jonów wapnia już w 3 minucie po podaniu szczepionki szczurom. Jeżeli takie zmiany obserwujemy już w 3 minucie po podaniu iniekcji to co dzieje się z mózgiem małego człowieczka, szczególnie narażonego w okresie wzrostu na wszelkiego rodzaju uszkodzenia?

Obalono także wszelkie mity o rzekomej skuteczności szczepionek w zwalczaniu hipotetycznych epidemii. Jak powszechnie wiadomo symbolem skuteczności szczepień przymusowych jest rzekome zwalczenie, dzięki szczepieniom ospy niestety osobnicy wyrażający takie pogląd posiadają minimalną wiedzę w zakresie historii medycyny i powtarzają jedynie teksty reklamowe producentów szczepionek. Szczepienia przeciwko ospie wprowadzono w 1801 i już po 178 latach WHO uznało, że można zaprzestać szczepień w związku ze zwalczeniem ospy. Tak więc zwalczenie jednej choroby zajęło „rządowej” medycynie aż 7 pokoleń. Każdy kto zna chociaż trochę historię medycyny wie, że inną chorobę wirusową tzw. poty angielskie „natura” zwalczyła w ciągu jednego pokolenia. Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku, a zakończenie nawrotów epidemii nastąpiło już w 1736 roku, tak skutecznie, ze do dnia dzisiejszego nie potrafimy znaleźć jej śladów. W wymienionym okresie ta bardzo ciężka choroba uśmierciła prawie 60% mieszkańców Gdańska. Zupełnym kuriozum był natomiast poddawania szczepieniom przeciwko ospie dzieci w Polsce jeszcze do 1981 roku, a więc 3 lata po zakończeniu szczepień przez WHO.

No tak, ale zapasy szczepionek były i trzeba je było rozchodować. Policzmy: 3 lata razy około 500 000 dzieci i razy 50 zł. „Czysty” dochód do prywatnej kieszeni, z państwowej kasy. Podobnie „upłynniono” zapasy szczepionek w 1997 roku w czasie słynnej powodzi na południu Polski. Wiadomo, ze na wytworzenie przeciwciał potrzeba około 3 do 6 tygodni. Tak więc szczepienie w czasie powodzi tylko pogarszało sta zdrowotny pacjenta, narażając go, gdyby taka sytuacja wystąpiła, na sepię. Ale odpowiednia reklama w prasie i TV zrobiła swoje i ludzie godzinami stali w kolejce do szczepień, co pokazała TV.

Podobnie, pomimo szczepień notujemy, od początku lat 90-tych ubiegłego wieku, nawrót zachorowań na gruźlicę, rzekomo z powodu zakażeń przybyłych do nas z dawnej Rosji. Niestety choroba występuje u ludzi szczepionych. Tak więc albo szczepionka jest nieskuteczna, dlaczego więc wydajemy pieniądze na jej zakup? Albo powinniśmy szukać innej przyczyny np. niedoboru białka z powodu jedzenia kartkowych przydziałów kości w stanie wojennym lat 80-tych, a obecnie tych wszystkich fastfoodów i kiełbas faszerowanych genetycznie modyfikowaną soją.

Podobnie przymusowe szczepienia przeciwko WZW wprowadzono w 8 lat po stwierdzeniu radykalnego spadku zachorowań na tą chorobę. W dodatku szczepi się głównie dzieci, które raczej nie zachorują. Tak samo było z „epidemią” błonicy w 1993-4 roku, kiedy to chorowały dzieci szczepione równie często jak i nie szczepione.

Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o rzekomej konieczności szczepienia całej populacji, bo inaczej może rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować w żadnym przypadku, a te nieszczepione będą sobie same winne. Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo częściej u osób szczepionych, aniżeli u nieszczepionych. Podobnie było z zachorowaniami na błonicę w latach 1993-94.

Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią.

WSSE wymagają szczepień przeciwko żółtaczce zakaźnej przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza osobiście. To znaczy, że WSSE twierdzą, że na salach operacyjnych jest tak brudno, że pacjent może ulec zakażeniu. Tylko dlaczego nikt nie słyszał o wydanym zarządzeniu zamknięcia Sali operacyjnej? Innymi słowy WSSE nie umie udowodnić zakażenia chirurgicznego, ale znalazła uzasadnienie sprzedaży szczepionek. Chociaż wiadomo, że źródłem zakażenia z równym prawdopodobieństwem może być stosunek seksualny albo zakażony pokarm. Dawniejszy podział na tzw. Żółtaczkę pokarmową i wszczepienną od lat jest nieaktualny. O tym wiedzą wszyscy zainteresowani. Ale nie znana jest żadna akcja WSEE zamykająca restauracje, które nie posiadają sterylizatora do mycia naczyń. Nawet większość szpitali nie posiada takich urządzeń. A szkoły, a przedszkola? Czyli nie szczepienia są problemem ale czystość.

Jak to podał prof. Boyd E. Haley, koszt produkcji jednej szczepionki – ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. Takiego zysku nie mają nawet dilerzy narkotyków, czy też handlarze bronią. A poza tym sprzedaż szczepionek jest legalnym sposobem okradania ludzi. Najciekawsze jest to, że na Konferencji byli nie tylko naukowcy, ale i rodzice dzieci chorujących na autyzm, ale nie było ani jednego przedstawiciela ekip wprowadzających szczepionki na rynek Polski np. te z Korei powodujące ostatnio potwierdzone zgony dzieci. Nie wspomniano również, że w świetle konstytucji Polskiej masowe tzw. profilaktyczne szczepienia są nielegalne i sprzeczne z prawem. A podobno mamy prawników konstytucjonalistów?!!!

—————————

Prawda-półprawda – artykuł z Przekroju nt. szczepień

Jerzy Jaśkowski MD MS

ostrzegam przed udzielaniem wywiadów tej Pani.[JJ]

www.przekrój.pl/wydarzenia

W dniu 17 kwietnia udzieliłem telefonicznego wywiadu p. Milenie Rachid Chehab na temat szczepień, który ukazał się w dniu 23 kwietnia 2009 r. Jednak moja autoryzowana wypowiedź została w istotny sposób zmieniona, wykreślono z niej wszelkie dane liczbowe zmieniając w istotny sposób sens wypowiedzi.

W związku z odmową wydrukowania przez red. Jacka Kowalczyka sprostowania, zmuszony jestem do przekazania tego tekstu PT Czytelnikom w inny dostępny sposób.

Fragment mojej wypowiedzi po autoryzacji brzmiał:  Od 30 lat nie ma wątpliwości, że „szczepionki to prawdopodobnie największa pomyłka medycyny XX wieku”. O ich wadach mógłby rozmawiać godzinami: – To nieprawda, że zapobiegają znacznej liczbie zachorowań i zgonów. Spadek śmiertelności w ostatnim stuleciu to zasługa coraz wyższego poziomu higieny, a nie medycyny – przekonuje doktor Jaśkowski. W rozmowie często powołuje się na oficjalne statystyki, na przykład dotyczące wzrostu zachorowań na błonicę w Polsce na początku lat 90 w województwie rzeszowskim i sąsiednich [w czasie epidemii tej choroby na Ukrainie] mimo obowiązkowych szczepień w Polsce.

Doktor Jaśkowski twierdzi też, na podstawie oficjalnych raportów publikowanych w czasopismach specjalistycznych, że całkowity brak zachorowań na ospę prawdziwą to nie zasługa szczepień [ospa wyginęła po szczepieniach w ciągu 8 pokoleń, tj 180 lat] ale samoistne wyginięcie choroby oraz wzrostu higieny [przede wszystkim kanalizacji]  analogiczne do zniknięcia tak zwanych angielskich potów, które w XVIII wieku zdziesiątkowały mieszkańców np.  Gdańska, a dziś nie wiemy nawet, co to właściwie było [bez szczepień choroba zniknęła w ciągu jednego pokolenia, tj. 25 lat].

Kolejną dezinformacją podaną przez PT Autorkę było sformułowanie, cyt.: „Choć nie jest specjalistą….”. Otóż moje zawodowe zainteresowania nie były tematem wywiadu. Od redaktora wymaga się minimum staranności czyli zebranie wywiadu dokładnie. W kwestii specjalizacji :

1. Przez wiele lat byłem założycielem i pierwszym kierownikiem Poradni Ekologicznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku – jedną z prac było wyjaśnienie przyczyn zgonów na raka w Gdańsku.

2. Byłem przez wiele lat kierownikiem Pracowni Ekofizycznej Katedry Biofizyki AMG, efektem jest np. Raport o konsekwencjach katastrofy w Czarnobylu 1992, jedyne kompleksowe opracowanie w Polsce.

3.Byłem jedynym biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Gdańsku w zakresie oddziaływania czynników zewnętrznych na organizmy żywe.

4. Byłem ekspertem strony Solidarnościowej przy Okrągłym Stole.

Tak więc wbrew cytatowi od 29 lat zajmuję się wpływem czynników środowiskowych na organizmy żywe czego dowodem jest ok. 200 publikacji  i np. pierwszy w Polsce podręcznik do Ekotoksykologii – 1995r.

Proszę o umieszczenie tego sprostowania w kolejnym numerze Przekroju

Z poważaniem   dr Jerzy Jaśkowski

Rozumiem, że w dobie kryzysu Przekrój musi się chwytać wszelkich sposobów zdobywania pieniędzy i pod pozorem rzetelnych relacji – wywiadów  przedstawia artykuły sponsorowane, ale dlaczego PT Czytelnicy mają brać poważnie tak nieetyczne zachowania dziennikarzy?

Teraz parę uwag dotyczących problemu szczepień w/g tego artykułu. Na całym świecie społeczeństwa się burzą przeciwko przymusowi szczepień. Jak wiadomo wymyślono już ponad 280 różnego rodzaju szczepionek. W związku z faktem, że koszt szczepionki w produkcji to ok. 5 centów USA, a koszt sprzedaży do 50 dolarów jest to doskonały interes dla przemysłu,  o wiele lepszy aniżeli sprzedaż narkotyków czy też broni. W każdym bądź razie bardziej bezpieczny, ponieważ nie ścigany przez prawo.

Wzrost świadomości społeczeństwa, że jest nabijane w przysłowiową butelkę,  powoduje zrozumiałe zdenerwowanie producentów szczepionek. Nic dziwnego więc, że szukają wszelkich możliwych sposobów aby wymusić na rządach tzw. obowiązkowe szczepienia. Wiadomo, że jak rząd zakontraktuje 100 czy też 200 tysięcy szczepionek to producent nie musi się bać, co po wyprodukowaniu będzie  z nimi robił, czy nie ulegną przeterminowaniu itd.  Rząd, czyli my za to już zapłaciliśmy. Czyli kontrakty rządowe są  gwarancją pełnego sukcesu ekonomicznego. Od  1945 roku nie może się społeczeństwo w Polsce dowiedzieć jakimi kryteriami kieruje się ministerstwo dokonując zakupu takiej a nie innej szczepionki, ani ile za to musieliśmy zapłacić i o ile  uboższy stał się  budżet NFZ. Wiadomo np. dla województwa pomorskiego, że na samo rozpoznanie 17500 nowych przypadków zachorowań na raka potrzeba 34 000 000 zł, a wojewódzki Fundusz dostaje tylko 70 000 000 zł. A gdzie pieniądze na leczenie tych nowotworów?

W tej sytuacji zdziwienie budzą wypowiedzi ministerstwa o przeznaczeniu kolejnych dziesiątek milionów złotych na szczepionki.

Takim właśnie celom dezinformacji służy artykuł zamieszczony w Przekroju przez  Milenę Rachid Chehab.  Już sam podział opracowania tj. tylko jeden przeciwnik a reszta to sami zwolennicy stosowania szczepionek mówi sam za siebie. A przecież wśród lekarzy jest znacznie więcej  przeciwników stosowania przymusu szczepień. Dla przykładu pewnego profesora pediatrii pozbawiono po cichu katedry tylko dlatego, że publicznie wypowiadał się o szkodliwości masowych szczepień.  Oczywiście o tych problemach p. Milana Rachid Chehab nie wspomina.

Wielkie zdziwienie budzi także fakt powoływania się  przez autorkę na informacje z Państwowego Zakładu Higieny,  skoro wiadomo, że Zakład ten przez 50 lat nie umiał opracować systemu zbierania informacji o powikłaniach poszczepiennych.  Jednocześnie  wiadomo, że sam jest jednym z większych dystrybutorów szczepionek np. WZW,  sprzedając je w okresie „żółtego tygodnia”  w „promocyjnej” cenie. Innymi słowy ceny w innych miesiącach są naciągane?!!!

Zupełnie niepoważne są wypowiedzi zwolenników szczepień jakoby nie było związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem.  Może to świadczyć o niedouczeniu albo celowej dezinformacji czyli braku etyki. Nie wiem co jest gorsze? Ale  nauczyć jeszcze się można, a etyki jak się nie ma to już jej się mieć nie będzie.

Jak powszechnie wiadomo autyzm jako jednostkę chorobową opisano dopiero w ok 10 lat po rozpoczęciu szczepień. Innymi słowy przed szczepieniami autyzmu jako choroby nie było!!!!

Po drugie w latach 40 ubiegłego wieku jeden przypadek autyzmu notowano na 100 000 porodów a obecnie na 150 porodów. I ten gwałtowny prawie skokowy wzrost zanotowano dopiero w latach 90 -XX-wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. Trudno aby o tym nie wiedzieli pracownicy Państwowego Zakładu Higieny [PZH] i p. Rachid? Dlaczego więc o tym nie pisze?!!!

Twierdzenie, że portal „Szczepienia .info”  jest niezależny  jest tak samo prawdziwą informacją, jak to, że na księżycu rosną gruszki. Jeżeli jest finansowany przez PZH, który z kolei jest sprzedawcą szczepionek to mówienie o niezależności czyli braku dochodu ze sprzedaży jest zwykłym okłamywaniem społeczeństwa.  Wiadomo, że ktoś za to płaci, oczywiście jest to wliczone w marże szczepionki.  Tajemnicą poliszynela jest to, że 30 % kosztów szczepionki  to cena marketingu, czyli oszukiwania ludzi. Zupełnym nieporozumieniem jest przytaczanie wypowiedzi dr Stefanoffa cyt. „Dopóki jednak  hipotezy [o szkodliwości] nie zostaną poparte rzetelnymi badaniami naukowymi, nie mamy prawa straszyć nimi pacjentów.

Jest to bardzo bezczelne sformułowanie nie lekarza ale handlowca. Filozofia medycyny od 2000 lat opiera  się na przysiędze Hipokratesa w skrócie „przede wszystkim nie szkodzić”. Otóż najpierw powinny być opublikowane prace potwierdzające tezę, że szczepionki w ogóle pomagają na cokolwiek, a nie tylko na wzrost kasy u producenta, a potem, że nie powodują skutków ubocznych czy wręcz powikłań wymagających pomocy medycznej. Otóż wielkie zdziwienie powoduje fakt, że koledzy p. dr Stefanoffa z PZH, czyli Zakładu  żyjącego z naszych pieniędzy przez ponad 50 lat istnienia nie opublikowali prac, które świadczyłyby o tym, że szczepionki pomagają na cokolwiek. Zakład natomiast potwierdził fakt, że szczepionki  nie wpłynęły na żadne zmiany epidemiologiczne. Takimi publikacjami  wydanymi przez Ministerstwo Zdrowia dysponujemy!!!!

Przykładów zgonów po szczepionkach jakoś nie nagłaśnia się, Nie nagłaśnia się także afer ministerstwa  gdzie o zakupie takiej a nie innej szczepionki decydował laptop dla ministra [słynne koreańskie szczepionki].

W związku z faktem, że zmuszanie rodziców do szczepień dzieci jest sprzeczne z Konstytucją, zarabiający na szczepieniach wpadli na nowy genialny sposób: będą karać lekarzy za nieszczepienia. Bo wiadomo, że lekarz w obawie przed utratą pracy będzie, jak każdy bezmyślny urzędnik, wykonywał polecenia z góry. Wtedy jest rozgrzeszony, ponieważ działa zgodnie z prawem. W ten sam sposób tłumaczyli się oprawcy hitlerowscy lub ubowcy, sbowcy itd.

Jeszcze raz podkreślam, wszelkie środki przymusu stosowane  w medycynie  w w szczególności z okazji szczepień świadczą bezspornie, że nie chodzi o zdrowie tylko o nasze, podatnika pieniądze.

Wprowadzenie takiego przepisu będzie kolejnym łamaniem Konstytucji albowiem uniemożliwi lekarzowi podejmowanie decyzji zgodnie ze stanem zdrowia pacjenta i wiedzy lekarza ,a zmusi do traktowana chorego jako przedmiotu. Jeżeli pacjent nie będzie pasował do schematu wymyślonego za biurkiem lub kupionego przez przemysł tym gorzej dla chorego.

Wiadomo, że cała akcja Przekroju ma związek z właśnie wałkowanymi przepisami o pneumokokach i meningokokach w Sejmie. I dlatego sprostowanie i rzetelna informacja jest niemożliwa w Przekroju.

O tym wszystkim p. Milena Rachid Chehab wiedziała i nie opublikowała. PT  Czytelnikom pozostawiam ocenę dlaczego tak ocenzurowała artykuł?!!!

PS.  Tak to się dzieje, że „zły pieniądz wypiera dobry” jak mawiał Ksiądz Mikołaj Kopernik. Dobra marka Przekroju w rękach nuworyszy, wyraźnie się zmienia.

Proszę o rozpowszechnianie tego tekstu wszelkimi możliwymi sposobami
Jerzy Jaśkowski MD MS

Jak korumpowani są lekarze i czym jest dzisiejsza medycyna alopatyczna możecie przeczytać w tekście Metamorfoza szczura korporacji w Gazecie. Mały cytat z tego artykułu:

W 2005 roku jestem już przedstawicielem w linii specjalistycznej.

Co to znaczy?

- Nie obsługuje się lekarzy ogólnych, ale specjalistów. W moim wypadku neurologów i onkologów. Tu się operuje drogimi lekami. Dużymi prezentami. Tu się dużo dzieje.

Coś zakazanego?

- Od strony prawnej nic albo prawie nic. Nie dajemy pieniędzy w kopertach. Są inne metody – fundujemy szkolenia na egzotycznych wyspach. Jak lekarz wróci opalony, z pamiątkami w walizce, będzie wdzięczny. Wdzięczność to klucz do wypisywania recept.

Presja jest dźwignią. Tuż przed wycieczką można przecież lekarza skreślić z listy. Albo nie zaoferować kolejnej eskapady – w jeszcze ciekawsze miejsce. Jest cały repertuar chwytów, do których nikt się wam nie przyzna.

Na przykład…

- Oczernianie produktów konkurencji. Wchodzisz do gabinetu i widzisz, że lekarz ma długopis z logo jakiejś firmy. Rzucasz uwagę o tym, że w amerykańskiej prasie pojawił się artykuł na temat szkodliwości ich preparatu, nazwijmy go X. Że się artykuł pojawił, może być prawdą. Nic to przecież nie znaczy. Koncerny bez przerwy wpływają na dziennikarzy – tak jak my, repy, na lekarzy. Chodzi o zasianie wątpliwości, o to, by cień podejrzenia padł na preparat X i jego producenta.

Kolejna sprawa: rozsiewanie plotek o skutkach ubocznych leków konkurencji. Taką, nazwijmy to, pracę, można wykonać wszędzie – nie tylko w gabinecie lekarskim. W poczekalni reprezentant daje recepcjonistce gustowny notesik i opowiada historyjkę o tym, jak to jego babci zrobiło się słabo po zażyciu specyfiku Y. Zemdlała i mało ze schodów tramwaju nie wypadła wprost pod nadjeżdżający samochód. Im barwniejsza historia, tym szerzej się poniesie. Najlepiej opowiadać głośno między starszymi kolejkowiczami pod gabinetem. Mają czas, żeby słuchać, a leki i leczenie są ich ulubionym tematem.

Jeśli leczysz się na jakąkolwiek chorobę, zwłaszcza „nieuleczalną” zastanów się, co robisz. Jeśli nie chcesz wąchać kwiatków od korzeni weź czym prędzej sprawy we własne ręce.

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 25 »