Świat jest inny niż myślisz
Czym jest prawda?
Tłumaczenie tekstu ze strony Truthism.com: Eurycide www.paranormalne.pl
Przystań na chwilę w swojej codziennej pogoni i zastanów się nad głębią swojego istnienia tu i teraz. Czy znasz prawdę na temat sensu swojej egzystencji? Czy wiesz czym jest ten świat? Skąd pochodzisz? Dokąd zmierzasz? Czy słowo prawda, w swoim znaczeniu odpowiada rzeczywistości? Czy raczej wszystko wokół Ciebie jest kłamstwem i letargiem, w którym przyszło Ci żyć?
Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi przez elity na długo przed Twoimi narodzinami.
Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć.
Ludzie są tak upartymi istotami żywymi, dla których własne ego ważniejsze jest od czegokolwiek innego. Dotarcie do prawdy jest z tego powodu bardzo trudne. Zamiast poznawać i odkrywać rzeczy, które nie pasują do naszego światopoglądu, wolimy eksponować nasze ego dając innym do zrozumienia, że w swoich poszukiwaniach zeszli zbyt daleko od utartej ścieżki wiedzy.
Duch pytania, poszukiwanie większej prawdy poza religią i nauką, głęboka powaga przy prawdziwym myśleniu, filozofia i ontologia – są prawie całkowicie nieobecne u ludzkości. Ludzkość jest dlatego nieludzka, z powodu braku autentycznej inteligencji… gotowa odrzucać jakiekolwiek fakty lub rzeczywistość, która nie pasuje do martwego poznawczego schematu wiary i niedowierzania. Ludzie oglądają za dużo telewizji… – Gabriel Chiron, “Truth is Greater Than Man”
Zapraszam na wyprawę w głąb mroku rzeczywistości. Większość z nas, instynktownie podczas czytania poniższych informacji w obronie swoich przekonań, zacznie odrzucać wszystko bez próby analizy. Warto jednak uświadomić sobie, że używanie własnego systemu przekonań do filtrowania informacji jest bezsensownym paradoksem. Myślmy samodzielnie przy użyciu naszych mózgów, pozostawiając przekonania i wszelkie wpojone wartości na boku, przynajmniej przez jakiś czas…
Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą – Arthur Schopenhauer (1788-1860)
1. Jak ludzie odrzucają prawdę
Ludzie na Ziemi lubią naśmiewać się z prawdy. Często bez głębszego osądu traktują ją jak nonsens. Prawda bywa nazywana “zabawną” lub “komiczną”. Często, starają się także zdyskredytować posłańca prawdy przez szufladkowanie go jako wariata lub szaleńca. To rzeczywiście bardzo praktyczna i prosta droga do szybkiego pozbywania się niewygodnych informacji z naszego życia.
Dodatkowo, w rzeczywistości ludzie są wystarczająco napuszeni aby sądzić, że ich punkt widzenia oraz ograniczone umysłowo rozumowanie, jest w rzeczywistości bardziej racjonalne niż prawda – bez względu na to jaka by nie była. Kiedy otrzymujemy informacje podobne do tych, jakie zostaną przedstawione w tej serii artykułów, zaczynamy błędnie sądzić, że nasz intelekt przewyższa tego typu treści i na wstępie odrzucamy je jako niewiarygodne. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich własny punkt widzenia wydaje się racjonalny tylko dlatego, że opiera się o nadmiar kłamstw i zniekształceń. Z tego powodu, w tej największej ze wszystkich ironii, ludzie myślą, że kłamstwa, którymi są karmieni w rzeczywistości są prawdą, a prawdę z kolei traktują często jak coś nierzeczywistego, szalonego i dziwacznego.
Ten świat to dużo więcej niż tylko nauczanie naszych szkół, świat ukazywany w mediach lub ten proklamowany przez kościoły i rząd. Większość ludzi żyje w hipnotycznym transie, biorąc za rzeczywistość to, co jest tak naprawdę tylko jej symulacją, snem, którego wartości zostały odwrócone. Kłamstwa są brane za prawdę, a tyrania jest akceptowana jako bezpieczeństwo.
2. Reptilianie
Obcy, znani jako rasa Reptilian, w literaturze określani także jako “Anunnaki”, stworzyła ludzi przy wykorzystaniu eksperymentów genetycznych1). Po dziś dzień rządzą oni Ziemią.
W rzeczywistości tego typu informacja jest dla nas tak niezwykła, że większość z nas nawet nie potrafi sobie wyobrazić, że tego typu obca rasa może w ogóle istnieć. Poprzez religię, naukę i inne formy indoktrynacji (lub bardziej potocznie “prania mózgu”), zostaliśmy skierowani na drogę odbiegającą od prawdy, do punktu, gdzie koncepcja obcego mistrza / stwórcy jest traktowana jako nieskończone szaleństwo, lub fantastyka.
Reptilianie nie znajdowali się poza świadomością ludzi w starożytności. Przeciwnie, byli czczeni jak Bogowie:
—–
1) Moim zdaniem Annunaki (zwani też Reptilianami lub Lizardami) nie stworzyli ludzi, lecz “zepsuli” bliskie doskonałości dzieło tzw. “Mistrzów Genetyki”, którzy przeprowadzali na naszej planecie kosmiczny eksperyment, mający na celu stworzenie banku najwspanialszych genów wszelkich istniejących we Wszechświecie form życia. Człowiek miał być bibliotekarzem w tym genetycznym składzie wspaniałości. Niestety, dzieło nie zakończyło się sukcesem, ponieważ istoty o gadzim wyglądzie dokonały desantu na Ziemię, przepędzając prawowitych autorów eksperymentu i przejmując ich posiadłości. Z pierwotnie zaplanowanych dwunastu helis DNA pozostawiono nam tylko dwie, na co dowodem jest straszny bałagan, jaki panuje w naszym kodzie genetycznym oraz fakt, że nasze mózgi pracują obecnie z zaledwie pięcioprocentową wydajnością. [Przyp. astromaria].
3. DNA i jego symbolika w starożytności
W starożytności, Reptilianie symbolizowali swoje stworzenie człowieka (łącznie ze stworzeniem podwójnej spirali DNA) przy użyciu dwóch splątanych węży.
Struktura DNA
Symbolika DNA w starożytności
Współczesna insygnia medyczna
4. UFO w starożytności
5. Sylwetka Obcego w starożytności
6. Nauka
Pozostawiona nam przez Reptilian nauka, jest wielce niekompletna (lub niedokładna) i sama w sobie stanowi formę kontroli.
Kompletna nauka powinna łączyć w sobie płaszczyzny astralne, wymiary równoległe, świadomość, pola ezoteryczne, telepatię, energie życiowe, energie emocjonalne, istnienie wszechświata multiwymiarowego, zakrzywianie czasoprzestrzeni. W chwili obecnej, obserwujemy wyraźny rozłam lub podział konwencjonalnej nauki od tak zwanych “fenomenów psychicznych” czy jak to jest określane – paranauk. Jest tak dlatego, że nauka jaką znamy jest niekompletna, niezdolna do połączenia wszystkich tych dziedzin w jedność.
Nie jest tak, że z naukowego punktu widzenia nie jesteśmy zdolni wyjaśnić niektórych czy też większości fenomenów – jak sądzą niektórzy, dlatego spychamy je na margines paranauk. Rozłam istnieje dlatego, że współczesna nauka, poza niekompletnością, musi rozszerzyć swoje poglądy na sferę wyższej fizyki czy metafizyki.
7. Historia Naszej Ery
Nasza Era to okres 5500 lat, który rozpoczął się około 3500 roku p.n.e i trwa po dziś dzień. Rok 3500 p.n.e to znacznik “początku historii”, który jest prosty w swojej definicji – oznacza bowiem rok, z którego pochodzą najstarsze ludzkie pisma. Rok 3500 p.n.e to także rok, w którym pojawiła się na Ziemi cywilizacja ludzka, najpierw w starożytnej Mezopotamii, później w starożytnym Egipcie. Jakkolwiek musimy zdawać sobie sprawę, że Reptilianie często tworzyli historię na nowo, aby odpowiadała ich potrzebom. Z tego powodu, większość historii (większość z tego, co zdarzyło się podczas naszej ery) zostało przeinaczone. Niestety, ludzka wiedza historyczna jest w dużej mierze przekształcona.
Lecz przeinaczenia historii naszej Ery są niczym w porównaniu do prehistorii naszej planety (lata starsze niż 3500 rok p.n.e – zanim zostało wynalezione ludzkie pismo). Naszą erę można uznać za jedną krótką rundę całej gry, która odbywa się na naszej planecie od eonów. Zanim na Ziemi pojawili się Reptilianie, inne byty (obcy) zamieszkiwały planetę przez miliony lat. Przybycie Reptilian około 500 000 lat temu, zapoczątkowało proces nieustannej rekreacji cywilizacji. Cały proces, od powstania do upadku jednej cywilizacji powtarzał się wielokrotnie. W tym celu wykorzystywano dinozaury, kataklizmy, potopy i inne potężne środki zniszczenia, a wszystko po to aby wymazać z powierzchni Ziemi dawne ludy i pozostawić planetę gotową do przyjęcia nowej rasy.
8. Dinozaury
Dinozaury zostały stworzone przez Reptilian tysiące lat temu. Były wykorzystywane, aby odstraszać inne obce rasy przed przybyciem na Ziemię. Dinozaury wykorzystano także po to aby pozbyć się istot, które już zamieszkiwały tą planetę przed przybyciem Reptilian. Kiedy te nie były już potrzebne, Reptilianie objęli kontrolę nad planetą.
Pojawienie się dinozaurów nie stanowiło pojedynczego zdarzenia w linii czasu. Reptilianie tworzyli je i powodowali ich wymieranie wielokrotnie w przeszłości. W chwili obecnej, odkrywane szczątki tych stworzeń, pochodzą z ostatniej “Ery dinozaurów”.
9. Samoloty starożytnego Egiptu
Samoloty opisane przez starożytnych Egipcjan nie należały do nich. Samoloty te istniały prawdopodobnie na długo przed nastaniem naszej ery, tysiące lat przed tym, zanim pojawiły się cywilizacje Egiptu i Mezopotamii.
10. Samoloty starożytnej Japonii
Poniżej znajduje się starożytny rysunek, datowany na rok 5000 p.n.e. Przedstawia samolot lub rakietę, na tysiące lat przed nastaniem naszej ery.
11. Samoloty starożytnej Kolumbii
Miniaturowe, złote figurki ze starożytnej Kolumbii (ludu Quimbaya) przedstawiają starożytne samoloty.
12. Portale Organiczne
Około jedna druga ludzkości na Ziemi (około 3,3 miliarda ludzi) stanowi tzw. Portale Organiczne. Są to pozbawieni duszy ludzie, którzy utrzymują drugą połowę ludzkości w jednej linii z obowiązującymi zasadami i poziomem świadomości na planecie. Stanowi to swoistego rodzaju agendę kontroli niczym w matrix’ie. To dzięki temu społeczeństwo utrzymuje się w stanie całkowitego zaabsorbowania przyziemnymi sprawami. Od kołyski aż po grób, na ludzi, którzy chcieliby zmienić swoje życie, poznać prawdę, wywierany jest silny wpływ, który zmusza ich do pozostania na równi z obowiązującym “status quo” i ogranicza ich możliwości zadawania “niewygodnych pytań”. Innymi słowy połowa ludzkości zagłusza drugą połowę, sprawując niejako kontrolę nad całością naszego systemu.
Ludzie będący organicznymi portalami nie mają prawdziwej wolnej woli czy własnej indywidualności. Nieświadomi swojej roli, wykorzystywani są niczym agenci przez Reptilian. Każdy, łącznie z Tobą może być portalem organicznym.
Problem tzw. agentów z Matrixa lub portali organicznych poruszany jest bardzo szeroko na stronie: Matrix Agents: Profiles and Analysis (Part I)
[A oto nieco inne spojrzenie na problem portali organicznych: Organic Portals - The "Other" Race Part I (przypisek mój M.S.)]
13. Ludzka rasa na Ziemi
Ludzka rasa na Ziemi nie stanowi rodziny, lecz raczej jest formą agregacji (grupy heterogenicznej) istot posiadających dusze, które niekoniecznie zostały zapoczątkowane na Ziemi. Dusze ludzi pochodzą z różnych planet. Ludzkość składa się także z pozbawionych duszy istot będących, wymienionymi wyżej, portalami organicznymi. Reptilianie stworzyli ludzkie ciała, nie stworzyli natomiast ludzkiej duszy.
Kiedy popatrzymy na Ziemię i na ludzkość z innej perspektywy, nijako z zewnątrz (również fizycznie, chociażby spoza naszej planety), zobaczymy obraz tego, co ma miejsce tu i teraz, na Ziemi. Patrząc z tej perspektywy nie czujemy już takiego przywiązania do spraw przyziemnych i do tego zdegenerowanego świata.
Mając na uwadze ten inny ogląd i widząc przed oczyma małą niebieską planetę – Ziemię, śmieszny staje się nasz respekt wobec jakiegokolwiek autorytetu na Ziemi. Jedynym powodem, dla którego akceptujemy wszelkie ziemskie autorytety jest społeczna powszechność takiego postępowania lub obawa przed możliwością użycia wobec nas siły lub przemocy, w razie braku podporządkowania. Bez tych przyczyn, wszelkie sylwetki autorytetów byłyby pozbawione swojej siły. Oczywistym staje się zatem fakt, że nie powinniśmy szanować innych z natury, lub dlatego, że “tak wypada”.
14. Kultura kontra indywidualność
Ludzkie kultury wyrządzają więcej zła niż dobrego i zawsze uczynią człowieka kulturowym niewolnikiem. Każda z istot posiadających duszę, posiada także własną indywidualność czyli zdolność do tworzenia własnej indywidualnej kultury. Kiedy ktoś staje się jednak indywidualny, łatwiej mu myśleć samodzielnie (lub “dla siebie”) i posiąść swoją własną wewnętrzną mądrość. Dla tych, którzy sprawują nad nami kontrolę, jest to jednak nie na rękę.
Tak zwana mądrość zewnętrzna dociera do nas każdego dnia za sprawą mediów i społeczeństwa. Próba kontroli i zagłuszania naszego wewnętrznego głosu, poprzez wykorzystanie przyziemnych tematów zastępczych, ma miejsce każdego dnia.
Niestety, z uwagi na psychologię człowieka i to jak zbudowana jest ta planeta, prawdę najlepiej trzymać wyłącznie dla siebie na swoim własnym prywatnym poziomie. Jest praktycznie niemożliwym, aby czysta prawda, która jest często niewygodna lub nie do ogarnięcia dla innych, stanowiła temat do dyskusji w szerokim gronie. W takim przypadku, prawie zawsze zetkniemy się z osobami, które usilnie będą starały się zdyskredytować informacje, które odbiegają od schematów światopoglądowych. Wygodniej i lepiej dla każdego z nas jest żyć swoimi przekonaniami i nie dzielić się nimi z innymi. Oczywiście byłoby wspaniale dzielić się, ale szanse na to, że zostaniemy zrozumiani przez wszystkich, są minimalne. Nie warto także stawiać sobie za cel, próby przekonania innych do naszych poglądów. W rzeczywistości, to inni mogą łatwiej przekonać nas, że nie mamy racji. Tak działa ten system.
Celem jest własne przebudzenie. To TY stanowisz cel tej gry. Żaden człowiek nie ma dostatecznych możliwości i sił aby “ratować z letargu” innych ludzi. Musimy martwić się o własne przeznaczenie.
15. ”Podrzeczywistość”
Ludzkość nie żyje w rzeczywistości, lecz raczej w “podrzeczywistości”. Ludzie spędzają większość swojego czasu w odrzucaniu prawdy, nie widzą rzeczy takimi jakimi naprawdę są. Początkowo intuicja podrzuca prawdziwą interpretację, lecz chwilę później warunki społeczne biorą górę i ludzie wtapiają się w tłum ze swoimi poglądami. System uniemożliwia nam samodzielne myślenie lub własną interpretację rzeczywistości.
Innymi słowy “rzeczywistość” jest tym, co faktycznie istnieje i ma miejsce, podczas gdy “podrzeczywistość” jest tym, w czym tkwimy – przysłonięci fasadą społeczeństwa. Dla przykładu, kiedy otrzymujemy jakieś informacje od rządu lub osoby o wysokim autorytecie, większość z nas przyjmuje, że przekazywane nam informacje są prawdą. Możemy w tym przypadku mówić o tzw. prawdzie absolutnej. W społeczeństwie, kwestie krytyczne takie jak np. poza-scenowe rozgrywki rządu, są z łatwością pomijane jako mało istotne…
16. Twoje Ego
Każdy z nas posiada ego, którego nie można “wyłączyć”. W tej konkretnej sytuacji w jakiej się znajdujemy podczas czytania tego tekstu, możemy postąpić na dwa sposoby:
- odrzucić podane tu informacje, aby oddalić myśl, że przez całe życie byliśmy okłamywani;
- zastanowić się i przyjąć podane informacje, poczuć się wyróżnionym na tle innych “szarych” ludzi.
17. Twoje wartości kontra Prawda
Powinniśmy opierać swoje wartości na prawdzie, zamiast opierać prawdę na swoich wartościach. W chwili obecnej każdy z nas opiera swoje wartości nie o prawdę, lecz o:
- dziecięcą indoktrynację (np. sztuczną religię, którą wpajano nam gdy dorastaliśmy);
- społeczne warunki, w których każdy z nas się wychował.
Jak widać, nasz punkt oparcia stanowi iluzję, która nawet nie jest namiastką prawdy.
18. Religia
Wszystkie systemy religijne na Ziemi są sztucznie stworzone przez Reptilian. Dzięki przeszłym eksperymentom (patrz także temat na naszym forum: Maszyna do produkcji manny) szybko okazało się, że wprowadzenie religii stanowi znakomity sposób kontroli populacji różnych światów. Tak stało się także na Ziemi.
Poprzez czczenie Bogów wielu religii ludzkość czciła tak naprawdę (i nadal czci) Reptilian, którzy są fałszywymi Bogami. Prawdziwy Stwórca nie musi, ani nie ma pragnienia by być uwielbianym. Pragnienie do czczenia jest klasyczną cechą istot typu STS (service-to-self czyli Służenie Sobie). Takimi istotami są bez wątpienia Reptilianie, byty egoistyczne i sprawujące kontrolę nad innymi dla własnych potrzeb. Pojęcie prawdziwego Stwórcy pragnącego być uwielbianym jest w rzeczywistości co najmniej komiczne.
Strach przed Bogiem jest pojęciem wprowadzonym przez Anunnaki. Projekcje tzw. “cudów”, zaawansowana technologia, przybycie z “niebios” sprawiły, że Reptilianie wydali się być Bóstwami lub Bogami. Żądali bezustannego oddania i wielbienia siebie. Żądali sanktuariów, ołtarzy, poświęceń i pokuty. Grozili karą tym, którzy nie byli posłuszni. Byli potworami, nie Bogami.
19. Wszechświat
Ciemność, znana także jako “Szatan” lub “Diabeł”, stworzyła wszechświat (włączając w to także wyższe, nie-fizyczne wymiary lub gęstości). Z tego powodu wielu duchownych negatywnie (choć bez uzasadnienia) odnosi się do okultyzmu, parapsychologii, włączając w to praktyki OOBE itp. Ciemność łączy lub więzi w sobie wszystkich nas. Prawdziwy Stwórca Wszystkiego i Kreator istnieje poza nią, w innej sferze rzeczywistości zwanej Prawdziwym Królestwem lub Prawdziwą Sferą Rzeczywistości.
Wszechświat jest tworem prymitywnym, pseudo-kreacją, w której wszystko opiera się o pewne prawa – lub mówiąc inaczej, zostało oprogramowane (tak jak DNA).
W Prawdziwym Królestwie lub Prawdziwej Sferze Rzeczywistości, nie istnieją żadne prawa, ponieważ obszar ten nie jest rzeczywistością wirtualną, a prawdziwą rzeczywistością. W Prawdziwym Królestwie, prymitywne koncepcje takie jak czas, życie biologiczne, karma, prawa fizyki nie istnieją. Tylko Ciemność, pseudo-kreator, może tworzyć obszary oparte o te prawa. Wszystko co jest “techniczne” lub rządzi się prawami restrykcji (a zatem wszystko w naszym wszechświecie, łącznie z koncepcją karmy) jest prymitywne. Prawdziwy Kreator nie musi opierać się, ani przestrzegać jakichkolwiek praw. To dlatego nasz wszechświat możemy nazwać Matrix’em – który rządzi się określonymi prawami, niczym program komputerowy. To wirtualna rzeczywistość, opozycja do tej prawdziwej.
Kiedy ktoś umiera, przechodzi do świata astralnego (czwartego wymiaru lub gęstości), w swojej drodze życia pomiędzy kolejnymi fizycznymi inkarnacjami. Czwarta gęstość, choć niefizyczna znajduje się także w obrębie ciemnego wszechświata. Nawet wydostając się z niej, przechodząc na gęstość wyższą, ciągle będziemy znajdować się w obrębie wszechświata, w klatce ciemności. Jedynym sposobem wydostania się z naszego uniwersum i dotarcia do Prawdziwego Królestwa jest rozpad zajmowanego wszechświata.
20. Fałszywa rzeczywistość
Fałszywa rzeczywistość stworzona przez Ciemność składa się z 12 wszechświatów. To co nazywamy naszym wszechświatem jest tak naprawdę jednym z 12. Każdy z 12 wszechświatów uformowany jest na kształt płaskiego 5-boku (Uniwersa są płaskie relatywnie wobec siebie). 12 pięcioboków (wszechświatów) łączy się ze sobą formując 12-ścian, którego każda ze ścian jest pięciokątem (więcej informacji na ten temat można znaleźć pod adresem: The Twelve Universes Are Pentagons).
Uniwersa są relatywnie płaskimi pięciokątami. Każde z nich zawiera swoje wymiary w obrębie granic. Ciemność połączyła te 12 wszechświatów razem tworząc multiuniwersum. Wszechświaty równoległe są tymi, które znajdują się po przeciwległej stronie naszego w obrębie tej struktury. Multiuniwersum lub Fałszywa Rzeczywistość znajduje się w ciągłym ruchu, także wirowym. W wyniku tego ruchu, 12-ścian wydaje się być sferą.
21. Nasze dusze
Prawdziwe ludzkie byty (nie organiczne portale) są boskimi istotami. Nasze duchy istnieją w wyższej rzeczywistości, w tym wszechświecie, ciągle pod kontrolą Ciemności. Nasze duchy początkowo narodziły się w Prawdziwym Królestwie, jednak obecnie znajdują się wewnątrz zamkniętej fałszywej rzeczywistości – ciemności. Trwają wewnątrz “energetycznego więzienia”, które nazywamy duszą.
22. Zasady
Ludzie błędnie zakładają, że wszelkie zasady pochodzą od Boga, podczas gdy w rzeczywistości, oryginalnym źródłem zasad jest tzw. Szatan lub Diabeł – Ciemność. Fałszywi fizyczni Bogowie nie są wszechmocni i z tego powodu narzucili zasady, nad którymi mogliby panować. Ziemskie religie, będące wytworem obcej rasy w celu sprawowania nad nami kontroli, mają bardzo wiele zasad, nakazów i zakazów. Prawo jest proste:
Zasady = Ciemność
Jakkolwiek ludzkość, Ziemia, system słoneczny, wszechświat, itd, nie mogłyby funkcjonować bez zasad. Nie znaczy to jednak, że zasady są “dobre”, lub że są nieodłącznym aspektem istnienia. Oznacza to raczej, że znajdujemy się wewnątrz Fałszywej Rzeczywistości – opartej o zasady, Fałszywej Kreacji.
Warto nadmienić, że Prawdziwy Stwórca pozwolił Ciemności na stworzenie fałszywej rzeczywistości, ponieważ w rzeczy samej nie ma zasad w Królestwie Prawdziwym.
W rzeczywistości prawdziwy Bóg NIE jest perfekcyjny w sensie perfekcji przedstawianej przez Anunnaki. Bóg to miłość i to co tworzy Bóg, tworzone jest z miłości. Jeśli coś idzie nie tak w procesie kreacji, Bóg może to naprawić. Nie jest to zgodne ze znanym nam pojęciem Boga. Warto zdać sobie sprawę, że Bóg nie jest synonimem perfekcji. – Amitakh Stanford, “Soaking the Ata-waa”
23. Kult Słońca (Kult Syna lub Kult Jezusa)
Jezus Chrystus znany jest jako posłaniec prawdy. Imię to zostało jednak wykorzystane przez Reptilian. Jezus Chrystus został wykorzystany jako autentyczna postać w perwersyjnym oszustwie, znanym pod postacią światowego bestselleru jakim jest Biblia. Dla celów dezinformacji i z powodów metafizycznych, obcy zdecydowali wykorzystać posłańca prawdy dla swojej fikcyjnej postaci “Syna Boga”. Ironią jest fakt, że posłaniec prawdy jakim miał być Jezus Chrystus jest w rzeczywistości “posłańcem kłamstwa”.
Kult Słońca istniał na długo zanim pojawiło się Chrześcijaństwo. Niestety Chrześcijanie nie są w stanie dostrzec, że Chrześcijaństwo to kolejna religia, której celem jest oddawanie hołdu Słońcu.
SON = SUN 2)
SUN – Słońce
SON – Syn
1. bez Słońca – SUN, życie na Ziemi wyginęłoby. Będąc Chrześcijaninem, bez Jezusa syna – SON, wszystkie dusze na Ziemi przestałyby istnieć.
2. Chrześcijanie chodzą do kościoła w niedzielę – SUNday, aby czcić Jezusa syna – SON
3. Symbol chrześcijański przedstawiający Jezusa ukrzyżowanego – “SON on a cross” jest mitycznym symbolem zapożyczonym ze starożytności, przedstawiającym Słońce na krzyżu – “SUN on a cross”.
Starożytny Symbol “Sun on a cross”
Chrześcijański symbol “Son on a cross”
4. na Ziemi, Słońce – SUN wschodzi na wschodzie – EAST. W Chrześcijaństwie, zmartwychwstanie (wschód) Jezusa syna – SON obchodzony jest podczas Wielkanocy – EASTer, w niedzielę – SUNday. 5. na Ziemi, zimowe przesilenie jest symbolem odrodzenia Słońca – SUN. W Chrześcijaństwie, oznacza narodziny Jezusa syna – SON, 25 grudnia. Jest to data, która w starożytnym Rzymie przypisana była zimowemu przesileniu.
Pomijając aspekty gry słownej, warto zwrócić także uwagę na następujące fakty:
1. Słońce jest “Światłem Świata” tak jak Jezus
2. Słońce “kroczy po wodzie” tak jak Jezus
3. Słońce nosi “koronę” lub “halo” tak jak Jezus
4. Słońce zamienia wodę (deszcz) w wino (dorastające winogrona) tak jak Jezus
5. Wschodzące słońce jest “wybawcą ludzkości” tak jak Jezus
6. “Zwolennicy” / “Pomocnicy” lub “uczniowie” Słońca są 12 miesiącami lub 12 znakami zodiaku lub konstelacjami, przez które musi przejść Słońce. Kolejna analogia do życia Jezusa
Więcej informacji i tego typu podobieństw można znaleźć pod adresem: The Original Sun of God
Religia chrześcijańska jest parodią kultu Słońca, w której miejsce Słońca zastąpiono osobą Jezusa Chrystusa i zaczęto oddawać mu taki sam hołd, który wcześniej oddawano Słońcu – Thomas Paine (Anglo-Amerykański rewolucjonista i pisarz, 1737-1809)
—–
2) Gra słowna ze Słońcem (Sun) i Synem (Son) SON = SUN jest świetna, ale tylko po angielsku. W innych językach tej reguły nie ma. Słowo “Easter” prawdopodobnie pochodzi od bogini Isztar, której święto wypadało w kwietniu. [Przyp. astromaria]
24. Starożytna Mitologia
W obecnych czasach, ludzie mają w zwyczaju żartować na temat starożytnej mitologi i zastanawiają się, dlaczego starożytni czcili swoich wyimaginowanych bogów. W przyszłości jednak, ludzie będą zastanawiać się, jak to możliwe, że w czasach, w których żyjemy obecnie, Chrześcijanie byli na tyle “niemądrzy” aby oddawać pokłony Słońcu. Czy nie obchodziła ich prawda? Dlaczego jej nie szukali i przyjmowali wszystko z taką łatwością? Czy większość z nas Chrześcijan, nie woli po prostu nie zaprzątać sobie tym głowy i spać spokojnym snem?
25. Program Reptilian
Ludzkość została tak “zaprogramowana” aby nie szukać prawdy i nie zawracać sobie nią specjalnie głowy. Próby poszukiwania odpowiedzi lub głębszy rozwój duchowy są zagłuszane przez takie aspekty życia jak polityka, sport, seks, telewizja i rozrywka. Dodatkowo istnieją jeszcze inne bariery, będące swoistymi pochłaniaczami energii i czasu. Wszystkie one trzymają nas w klatce matrix’a. Zaliczamy do nich: pracę, szkołę i wszystkie metody zdobywania środków finansowych. Jak na ironię, ludzie, którzy nazywają sami siebie “sceptykami” nie są nimi do końca. Możemy ich nazwać sceptykami selektywnymi. To dlatego, że sceptyczni stają się tylko wobec “skrajnych idei”, lecz nigdy w przypadku idei popularnych stanowiących tzw. główny nurt naszego życia. “Wielu potrafi zaakceptować koncepcję Boga lub Najwyższej Inteligencji, ale całkowicie nie przyjmuje do wiadomości możliwości istnienia inteligentnego życia poza Ziemią. Jest tak częściowo z uwagi na indoktrynację religijną i inne formy zniewolenia programowego. Wiele osób w swoim wąskim myśleniu jest niezbicie przekonana, że ludzka rasa jest jedyną istniejącą inteligentną kreacją.” Amitakh Stanford “Anunnaki Sewage Plants”
26. Matrix
Ironią jest fakt, że Matrix jest tym, co bywa przez nas określane “prawdziwym światem”. Idziemy do szkoły, zdobywamy pracę, bierzemy ślub, a w następnej kolejności mamy dzieci. To jest nasze życiowe przeznaczenie. Nie jest to prawdziwy świat, a świat zaprogramowany dla ludzkości, aby ta mogła być z łatwością kontrolowana przez Reptilian. Prawdziwy “Realny Świat” to poszukiwanie prawdy i odrzucanie schematów. Jakkolwiek, religie ciągle uczą nas życia w Matrixie, wyimaginowanym świecie. Kontrola jako cel, jest kluczem, a jak wiadomo cel uświęca środki.
Zwierzęta są dla ludzi tym samym, czym dla obcych są ludzie. Innymi słowy, sposób w jaki postrzegamy zwierzęta jest dokładnie taki sam, jak sposób w jaki postrzegają nas obce cywilizacje. Sądzimy, że zwierzęta żyją prowadząc bardzo prosty i przyziemny rodzaj egzystencji, ograniczający się jedynie do jedzenia i rozmnażania. Jednakże, obcy patrzą na nas dokładnie w taki sam sposób: ludzie prowadzą przyziemny żywot, wykonując przez całe życie rozmaite prace aby zdobyć pieniądze, uprawiają seks i oglądają sport w telewizji.
Ludzkość nie znajduje się na szczycie łańcucha pokarmowego. Na szczycie znajdują się obcy. Sposób w jaki ludzie zniewalają zwierzęta (bez mrugnięcia okiem i sekundy zastanowienia) jest dokładnie taki sam, jak sposób w jaki my zostaliśmy zniewoleni przez obcą rasę. Nasze tak zwane “święte prawo” do zabijania zwierząt nie różni się niczym od prawa obcych do czerpania korzyści z kontroli nad nami. Generalnie ludzie nie różnią się w jakiś zdecydowany sposób od zwierząt, ponieważ większość z nich – np. ssaki – posiada duszę tak jak i my. Tylko niektóre zwierzęta takie jak insekty, posiadają tzw. wspólną grupową istotę duchową, zamiast duszy indywidualnej.
27. Zagnieżdżone matryce
Żyjemy w matrixie, mieszczącym się w głębszym matrixie. Ten głębszy matrix to nasza planeta – Ziemia, kontrolowana przez obcą rasę. Matrix nadrzędny stanowi wszechświat – Fałszywą Rzeczywistość, stworzoną i kontrolowaną przez Ciemność.
28. Ludzkość i zatajanie prawdy
Sposób działania ludzkości jest bardzo prosty: “wykonywać wiele niczego”. Świat pochłonięty jest całą masą czynności i aktywności prowadzonej przez ludzi. Ludzkość spędza mnóstwo czasu poświęcając się nonsensownym czynnościom.
W świecie liczącym kilka miliardów ludzi, tylko garstka należy do prawdziwych poszukiwaczy. W Internecie istnieją biliony stron, a tylko mała ich część przedstawia prawdę. Klienci wydają miliardy dolarów każdego roku, podczas gdy nie wydaje się złamanego grosza na poszukiwanie prawdy. Na Ziemi napisano miliardy piosenek, a tylko część z nich dotyczy prawdy. Na Ziemi wydano miliardy książek, a tylko garstka porusza tematy naprawdę ważne. W serwisie YouTube.com znaleźć można tysiące filmów, a tylko mała ich część ukazuje autentyczny świat. W telewizji oglądać możemy miliony programów i audycji podczas gdy prawie żadna z nich nie dotyka prawdy. Na Ziemi istnieje tysiące tytułów zawodowych i karier, ale żadna z nich nie nazywa się “poszukiwacz prawdy”. Dzień trwa 1440 minut, a prawie nikt z nas nie ma czasu aby choć przez minutę w ciągu dnia zadać sobie pytanie “czym jest życie”. Ludzie żyją średnio 70 lat i podczas tego czasu, tylko nieliczni otarli się o prawdę.
29. Popularność
Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że popularność często nie jest niczym dobrym. Jeśli coś lub ktoś jest popularny, nie oznacza to, że jest autentyczny lub prawdziwy. Jak na ironię, znaczy to raczej, że to coś jest złe lub jest kłamstwem. Jest tak dlatego, że zanim cokolwiek stanie się na Ziemi popularne, Reptilianie (zarządzający Ziemią) muszą to wypromować lub wydać przyzwolenie.
Niektórych z popularnych rzeczy, takich jak samochody nie można odrzucić, co wydaje się oczywiste – stanowią one uproszczenie naszego życia, w końcu musimy czymś dojeżdżać do pracy. Jednak są rzeczy, które możemy świadomie odrzucić pozbywając się choćby kontroli mentalnej. Wiara w jedną z fałszywych religii ziemskich to wiara w fałszywą wersję historii ziemi. Branie za prawdę wszystkiego co przekazują media to oddawanie się świadomemu zniewoleniu i akceptacja kłamstwa.
Warto zdać sobie sprawę, że zdecydowanie łatwiej kontrolować umysł niż fizyczne środowisko i choć ciągle jesteśmy fizycznymi niewolnikami, możemy wyzwolić się z kontroli mentalnej. Nikt nie trzyma przy naszej skroni broni i nie zmusza nas do określonego myślenia.
30. Marnotrawstwo
Podczas gdy Ziemia jest zniewoloną kolonią, ludzie uwielbiają marnować swój czas, pieniądze i środki na coś, co jest w swej ostateczności – nonsensem. Bogaci ludzie marnują swoje pieniądze na używki i uciechy, zamiast przeznaczyć je na rozwój wiedzy ezoterycznej. Ludzie inteligentni kochają marnować swój czas w celu zdobywania kolejnych tytułów naukowych, zamiast studiować zagadnienia związane z ezoteryką czy parapsychologią. Każdy z nas, uwielbia marnować czas i pieniądze na oglądanie sportu, filmów czy telewizji, zamiast poszukiwać prawdy.
Jako istoty marnotrawiące i niszczące naszą planetę, ludzkość stanowi opozycję do istot rozwiniętych w sposób duchowy. Dla przykładu, wszystkie terabajty dysków serwerowych, zapełnionych erotyką, mogłyby być zapełnione publikacjami lub artykułami poświęconymi wiedzy ezoterycznej. Erotyka stanowi kolejny przykład nic nie wartego nonsensu stanowiącego nasze zniewolenie umysłowe.
Niestety, także fizyczne aspekty zniewolenia zostały wzięte pod uwagę przy projektowaniu tego świata przez Reptilian. “W celu osiągnięcia maksymalnego zniewolenia przy jednoczesnej symulowanej demonstracji produktywności, Anunnaki zmusili ludzi do pracy przy użyciu podstawowej technologii koła. Koła dają ruch i stanowią podstawowy element transportu. Używane były tysiące lat temu, używane są również obecnie. W tej materii nic się nie zmieniło. Niestety ich użycie wiąże się z koniecznością dostarczenia znacznie większych nakładów energii niż możemy z nich uzyskać. Przemieszczanie przedmiotów przy użyciu koła jest bardzo niewydajną metodą.” Amitakh Stanford “The Anunnaki Wheel of Enslavement”
31. Nieskończoność
Nic we wszechświecie nie jest nieskończone. Fałszywa Rzeczywistość jest skończona.
32. Czystość
Nic we wszechświecie nie jest czyste. Fałszywe Królestwo jest rzeczywistością bardzo skażoną.
33. Twoje opcje
Ten świat nie został stworzony przez ludzi i nie jest przez nich kontrolowany. Fakt, że nie czujesz się pod kontrolą, nie oznacza, że pod nią nie jesteś. Jeśli w swoim życiu jesteś ograniczony tylko do kilku opcji, to już stanowi kontrolę, nawet kiedy jest ona pozornie niewidoczna.
Kiedy przyjrzymy się bliżej czynnościom, jakie każdy z nas wykonuje w swoim życiu, szybko okaże się, że każdy z nas ograniczony jest w swoim życiu tylko do kilku opcji. Gdzie są alternatywy, kiedy wszystko opiera się o system monetarny? Gdzie są alternatywy dla edukacji, rządu czy prawa? Wszystko zostało ustalone zanim przyszliśmy na ten świat. Po pewnym czasie stajemy się aktorami na scenie, kiedy na naszych rodziców przychodzi odpowiednia pora aby z tej sceny zejść. Mamy system szkolnictwa, który zabiera nam często kilkanaście lat życia, zdobywamy kwalifikacje zawodowe, szukamy pracy, zarabiamy i gromadzimy iluzoryczne pieniądze, kupujemy samochód, który reklamowany jest w TV, wynajmujemy mieszkanie lub kupujemy własne (na kredyt). Płacimy rachunki i spłacamy kredyty, oglądamy dużo telewizji i każdy z nas ma swoje ulubione programy. Urządzamy mieszkanie, kupując przedmioty mogące je wypełnić, w końcu bierzemy udział w wyborach głosując na prawicę lub lewicę, śledzimy telewizyjne i prasowe wiadomości, a później umieramy. Nie ma nawet co myśleć o możliwości zadawania pytań, czasie na zastanowienie i odpowiedź na pytanie “co ja tu właściwie robię?”. Wszystko toczy się tym samym ustalonym rytmem, a my jesteśmy niczym tryby w maszynie tego systemu.
Poprzez wyeliminowanie innych opcji, Ci, którzy stworzyli system mają pewność, że uda się utrzymać pełną kontrolę nad ludzkością i nikt nie będzie zadawał niepotrzebnych pytań. System jest na tyle sprawny, że w dzisiejszych czasach całe nacje oddają się bezustannej pracy, która wysysa z nich energię. Nikt nie ma czasu na doskonalenie swojej sfery duchowej. Czy lubisz taki stan rzeczy czy nie, nie masz wyjścia. Musisz płacić rachunki i zbierać materialne dobra.
Nie mamy dostępu do innych opcji takich jak wymiana barterowa, możliwość uprawy i produkcji własnego pożywienia i dóbr, lub pracy tylko dla siebie w uwolnieniu od podatków. Niczym chorągwie na wietrze, bez żadnych oporów poddajemy się trendom i kroczymy ścieżkami utartymi na długo przed naszymi narodzinami. Już czas uświadomić sobie, że świat nie jest naszą kreacją i nie został stworzony dla naszego interesu.
Któż z nas nigdy nie potrzebował społecznego przyzwolenia, chociażby ze strony rodziny czy znajomych, aby móc zmienić coś w swoim życiu? Któż z nas nie odczuwał presji otoczenia, która ciągnęła nas w ten sam wir, w którym tkwią wszyscy wokół nas. Wszyscy jesteśmy niewolnikami naszych kultur i lokalnych społeczeństw. Nie boimy się prawdy, lecz raczej jesteśmy przez nią przygniatani. Jej ciężar jest dla nas zbyt duży, bo lubimy spać spokojnym snem. Jak możemy poznać sens naszego istnienia, kiedy jesteśmy więźniami na Ziemi?
Ludzie często potykają się o prawdę, lecz szybko wstają i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston Churchill
Źródło: paranormalne.pl i Truthism.com

































































niereligijna powiedział/a
to strona mojego ulubionego….
wzasadzie 20 stron ze zdjeciami dajacymi do myslenia
polecam
http://www.jordanmaxwell.com/articles/questions/index.html
niereligijna powiedział/a
ten link z filmem pasuje tutaj super!!! film nie ma zadnych slow, tylko obrazy
to napisali pod filmem…postaram sie przetlumaczyc
You must see this! Does this make you wonder how much footage from prominent world events is fake? How much fake news are we fed? Dictators, terrorists, riots, revolution beamed into our living rooms as part of on-going psychological warfare against the masses? Is this a conventional war of tanks and guns and bombs in Afghanistan, Iraq and Libya or is it really all part of a sustained psychological war on the minds of every single person on the planet?
musisz to zobaczyc! czy to cie nie zastanawia ile filmow ze swiata prominetow jest falszywych? jak bardzo jestesmy karmieni falszywymi wiadomosciami?
Dyktatury, terrorysci, zamieszki, revolucje wyslane do twojego pokoju telewizyjnego, jest to psychologiczna wojna przeciwko masom.
Czy jest to wojna konwencjonalna z czolgami bronia i bombami w Afganistanie, Iraku i Libya, czy jest to czescia trwajacej psychologicznej wojny o umysl kazdej osoby na tej planecie? (chyba sie udalo)
astromaria powiedział/a
Powinni to pokazywać w TV. Ale oczywiście mir pokażą, bo po co owce mają wiedzieć takie rzeczy?
Poganka powiedział/a
Niereligijna! Serdeczne dzieki, za tyle fantastycznych materialow. Jak znajdujesz na to czas pracujac, bo z mojej strony masz najwyzszy szacun !
Ja sobie siedze taka rozkrochmalona i rozczochrana, moj piekny “przyjaciel” kaze mi sie wynosic, bo urzedy mnie szykanuja i nie chca placic czynszu i rozne inne “przyjemnosci” na mnie czyhaja, a mimo wszystko nabralam wewnetrznej radosci, ze tu jestescie i dzialacie wbrew spiskowi przeciwko nam wszystkim.
Chinskie przyslowie mowi : Obyscie zyli w ciekawych czasach !
Rzeczywiscie mamy bardzo ciekawe czasy i dla ciekawskich szczegolnie !
Jesli pierwszy stopien ciekawosci prowadzi do piekla, to drugi musi prowadzic do nieba !
Moze rzeczywiscie dla wielu nieswiadomych jest bardzo wygodnie nad niczym sie nie zastanawiac, ale ja im bardzo wspolczuje, bo marnuja czas.
Kiedys pracujac musowo w szpitalu uslyszalam ciche i smutne skargi odchodzacego z tego swiata.
Pytal sie glosno patrzac w sufit : Co ja robilem w swoim zyciu ? Ja wlasciwie tylko pracowalem !
Mowil to wszystko w tonie goryczy, smutku i rozczarowania, jakby zalowal, ze wczesniej spedzil zycie tylko na pracy.
Wydawalo mi sie to wtedy niepojete, bo tak mnie wychowano, ze czlowiek musi tyrac od rana do nocy i ze to jest cel i sens zycia.
Z drugiej strony czulam, ze ten odchodzacy czlowiek cos waznego mi przekazal i tym swoim gorzkim bilansem zycia ostrzegl mnie i moge teraz stwierdzic, ze to mi bardzo pomoglo i pomaga dalej, bo juz na pewno nie mam watpliwosci, ze zyjemy w duzym obozie koncentracyjnym, gdzie zastosowano wszystkie srodki, zeby nas oglupic, oslabic, zlupic i zabic.
Teraz pozytywnie, bo odkrylam przed paroma miesiacami, ze jednak Sily Wyzsze nas uchronily i dalej nas chronia. skoro jestesmy przy zyciu i mozemu tu pisac.
Potwory ciemnosci i klamstwa wiedza tez o tym, ale jeszcze probuja knocic i mieszac, gdzie sie da.
Nie udalo im sie z Grecja, ktora oglosili dzisiaj niewyplacalna.
Juz na samym poczatku protestow w Grecji wiedzialam, ze ten narod sie nie podda, bo Grecy wola zginac niz poddac sie niewolnictwu.
Polityczne malpy przesuwaja jakies tam terminy, bo im cos przeszkadza.
Systemowe mendia dwoja sie i troja i jakies gledzace mordy opowiadaja kosmiczne glupoty, w ktore juz zaden normalny czlowiek nie wierzy.
Pozyjemy zobaczymy, co dalej !
niereligijna powiedział/a
Pogadanka odpowiedz jest prosta, mam niewiele czasu to fakt, bo niestety musze pracowac – jeszcze, ale chodze na strony politycznie niepoprawne gdzie przypuszczam ludzie bardzo zaangazowani szukaja ciekawych materialow ktorymi probuja otworzyc umysly .
podam Wam linki, strony sa w jezyku angielskim
http://www.activistpost.com/
ta strona ‘WRH” jest prowadzona przez zyda z Hawaii i jest bardzo antyzydowka(antyizraelska)
http://whatreallyhappened.com/
http://theintelhub.com/
http://dprogram.net/
http://www.blacklistednews.com/index.php
http://www.fourwinds10.net/
na tej ostatniej stronie znalazlam np obrazki ktore przedstawiaja wczesniejsza rzeczywistosc
bardzo rozna od terazniejszosci, jak wroce z pracy to postaram sie przetlumaczyc komentarze pod obrazkami
http://www.fourwinds10.net/siterun_data/entertainment/art/news.php?q=1319034663
Duke Nukem powiedział/a
Ad 2 niereligijna.
Kiedyś nazywano to bluebox. Teraz widzę, że można to nazwać greenbox. Nazwa czy technika to pikuś. Ale sprowadza się do tego, że montuje się wideo ze studia ze scenami z ulicy. Jest już oprogramowanie umożliwiające tworzenie geometrii sceny 3D z materiału zdjęciowego. Jeszcze chwila i będzie to można robić z materiału wideo. Nawet na żywo. To tylko kwestia mocy obliczeniowej komputerów, która jest podwajana średnio co 1,5 roku w/g prawa Moore’a. Częściowo już to zrealizowano w polskim studiu TV przy wielkich zawodach sportowych. Wybaczcie ale nie wiem czy to była olimpiada czy inne igrzyska dla ludu. Zwisło mi to już dawno. Nie ma to znaczenia. Ważne jest to, że OD DAWNA jesteśmy manipulowani. Obawiam się, że co najmniej od urodzenia. Jeśli nie wcześniej.
Herr powiedział/a
robisz kawał dobrej roboty Astromario, nic tylko Ciebie czytać. Twój blog to kopalnia wiedzy, prawdziwej. Pomyśl, że niby to tylko blog założony przez jedną osobę… A przekazał więcej prawdy niż BBC, czy onet w całej swej historii. Robisz wiele dobrego… Oby tylko nie udało im się ocenzurować internetu (co przecież planują).
Iza40 powiedział/a
Na ostatnie pytania odpowiedź zostanie udzielona w medytacji, ale tylko wtedy gdy wyciszymy oceniajacy umysł i wsłuchamy się w Ducha. Nie podzielam poglądów autora. Nie widziałam na oczy zadnego gada, no ale ja nie jestem oświecona (to nie oznacza, że zaprzeczam, ja po prostu nie potwierdzam tego swoim doświadczeniem). Autor napisał tekst z pozycji oceniajacego umysł. Umysłu oceniajacego rzeczywistość jako dobrą i złą. Stworzył obraz Boga, jako jakiegoś niezainteresowanego niczym bytu, siedzi gdzies bidulek poza naszym zasięgiem. Co za bzdura. I znowu ten szatan. A kto stworzył szatana? Moze nasz umysł co? Ja sama nie wiem, ale to co tu opisano przeczy innym tekstom Buddy, Lao Tse, Mistrza Jezusa, Mistrza Eckahrta i innych. Zadajcie sobie w medytacji pytanie: czy jestem niewolnikiem? A jeśli tak to czyim? Ja zadałam, i odpowiedź nadeszła tylko nie zgadza się z tą tu wersją. Jestem niewolnikiem osądzajacego umysłu. Bóg nie jest za 12 wszechswiatami, On JEST. ON nigdy i nigdzie się nie oddalił. Nie czujecie tego? Nie widzicie? Nie widzicie Życia?
I na koniec Lao Tse
“Duch śpi w skale, drzemie w zwierzęciu, przebudza się w człowieku”.
PS Aby wyjść z Matrixa nalezy wyczyscić umysł. Zdyskredytować myśli, podważyć je. To myśli i nasza wiara w nie, tworzą iluzję rzeczywistości. Czy nie tego uczą Ci co wyszli z Matrixa?
astromaria powiedział/a
@ Iza40: a Boga widziałaś?
niereligijna powiedział/a
to co ona mowi jest warte przetlumaczenia przez fachowca
niereligijna powiedział/a
Charlotte Iserbyt: Skull & Bones, The Order at Yale Revealed 2/4
http://www.youtube.com/watch?v=KwAKYhZT8-4
Iza40 powiedział/a
Pani Mario. Pani mi podpuszcza prawda? Nie Boga nie widziałam. Mało tego, nie wiem za bardzo Kim/Czym On/To Jest. Widzę Go/To w “akcji”. Czuję w medytacji i to tylko czasem. Piszę tak dziwnie, bo nie potrafię tego ubrać w słowa.
astromaria powiedział/a
Na początku był tylko Bóg. A potem było wszystko, Szatan również, jakkolwiek go pojmujemy. Nie ma co się oszukiwać, mamy na ziemi dualizm, a więc i dobro i zło, czyli Anioły i Diabły oraz wszystko pomiędzy. A co, jeśli Szatan ma buzię kosmity-Jaszczura? Przecież pisałam tu wiele razy, że Ziemią nie rządzi Bóg, lecz Jahwe: Demiurg, Lucyfer, Szatan i kosmiczny najeźdźca w jednym wcieleniu i o wielu twarzach. To jemu ludzie budują te wielkie i kapiące złotem kościoły i do niego zanoszą swe modły, zamiast bezpośrednio do Boga. Religia, stworzona dla czczenia Jahwe wręcz zakazuje modłów do Boga! Trzeba się modlić do świętych egregorów, a jednym z nich jest Jezus, który z prawdziwym Jezusem nie ma nic wspólnego. Te egregory łapią ludzkie modlitwy i przesyłają je bynajmniej nie tam, gdzie ludzie by sobie życzyli je kierować. To samo miało się stać pod piramidami. Ludzie mieli wysyłać miłość, a diabelskie “transformatory” przerobiłyby ją na lusz dla Jahwe. Co gorsze, Jahwe usadowiłby się na tronie na kolejne wieki, bo przecież ludzie sami go wezwali.
My widzimy. Ale są tacy, co nie widzą i tych jest większość. Owszem, Bóg jest na wyciągnięcie ręki, każdy może się odwołać do Jego pomocy, ale mało kto o tym wie, bo ludzie wierzą księżom, a nie własnemu sercu. A księża służą temu, kto włada naszą materialną rzeczywistością, czyli Szatanowi, niestety…
A czyimi niewolnikami jesteśmy? Jesteśmy zniewoleni przez wiele rzeczy. Pierwszą i największą jest materia, która generuje dualizm – od tego nie ma ucieczki. Jesteśmy niewolnikami swoich materialnych żołądków i materialnych potrzeb, takich jak mieszkanie i pieniądze. Tylko najwięksi mistrzowie wyrwali się z tej niewoli, bo nie muszą jeść ani mieszkać, reszta to banda tragicznie zniewolonych przez materię niewolników. Są też inne rodzaje niewoli, ale od tych akurat można się uwolnić, jak choćby od dyktatu niewłaściwie działającego umysłu – tu pomaga medytacja.
Świat jest inny, niż większość z nas przypuszcza, więc warto się zastanowić nad tym, komu służymy i czyimi niewolnikami jesteśmy.
Wiedza chroni, niewiedza naraża.
Iza40 powiedział/a
Nie wierzę w szatana. Nawet jeśli jest, musi być doskonały i duchowy jak wszystko, chyba, że dopuszczamy możliwość, że Stworzyciel nie jest doskonały i robi buble.
. Materia jest energią, i ujawnia się naszym zmysłom z Niewidzialnego. Nie przejmuję się ostatnio materialistycznym światem. Wiem, że jestem bezpieczna, wiem, że Bóg mnie nie opuścił, mało tego, niósł mnie na rękach, gdy szłam doliną śmierci… I jestem na milion procent pewna, że każdy z Was jest chroniony, i dostaje to co mu w danej chwili potrzebne, ale tak naprawdę potrzebne… do rozwoju. Inaczej co to by był za Stworzyciel, który by porzucił swoje dzieci, które podobno stworzył z miłości…
Mistycy i Ci, którzy dostąpili łaski “obcowania” z Nieskończonym Niewidzialnym mówią wprost: żeby wyrwać się ze swiata ludzi, należy zakwestionować wiarę w istnienie dwóch sił: dobra i zła. Jest tylko jedna Siła – jest nią Bóg czy jak to zwiemy, bo to słowo zostało zdewaluowane i wyświechtane i dla mnie jest koncepcją. A wszystko co jest koncepcją nie jest Bogiem. Ciekawe jak nam mozgi wyprano, gdy ktoś szuka Boga od razu wznosi oczy ku niebu zamiast zamknąć oczy i szukać w sobie. Boga nie trzeba o nic prosić, bo On jako Wszechwiedzący lepiej od nas wie, czego nam potrzeba (ja tego doświadczyłam). Inaczej po co by mu była wszechwiedza i co za narcyz z niego by był, żeby pławić się w prośbach swych dzieci (których na dodatek nie spełnia
niereligijna powiedział/a
Iza 40
napisalas dokladnie to co i ja mysle. Gdy pytam Boga dostaje odpowiedzi, gdy prosze o cos tak sie staje. (np w zeszlym tygodniu chcialam pocieszyc kogos kto zgubil kota i ten ktos sie zjawi osobisciel, zaprosilismy go na herbate i zupe, teraz prosze by odnalazl kota, bo nie wiem co mysli kot ale facet cierpi)
Kiedys wyraznie odczulam, palec Bozy, gdy zatrzymal czyjas reke by mnie ktos nie skrzywdzil.. Dostalam szanse ! gdy o tym mysle to czuje ciarki.
Eliszka powiedział/a
Odczuwam podobnie, mało tego, spadają ostatnio maski, odkrywa się prawda niekoniecznie przyjemna, ale dająca wolność.
Fałszywe archetypy osobowości – opadają, jak liście wkrótce opadną cudnie wybarwione tej jesieni na drzewach i krzewach. Jesteśmy jednością, mechanizmy natury są w nas i wokół nas.
Bardzo mi się podoba to co Iza40 napisała – patrzymy w niebo szukając gdzieś tam Boga, a zapominamy go odnaleźć w sobie.
Nie chcę obwiniać nikogo za stan umysłów i zmysłów, ale kościół bym postawiła na pierwszym miejscu…
Bozia dała jednak serce i rozum i wolną wolę przy tym, więc nie patrzmy na ten fakt, jak na jakiś slogan reklamowy, tylko korzystajmy z tego potencjału.
Staram się, jak mi się uda zrobić malutki kroczek naprzód w rozwoju uznam, że nie zmarnowałam tej inkarnacji i doświadczenia, jakie z tego życia wynoszę.
Jestem zdecydowana, nawet gdyby moi bliscy chcieli mnie opuścić i nie zrozumieć. Ich wola ich lekcja, ich wybory, ich prawo.
Gdzieś przeczytałam, że miłość to jest “stan bycia”.
Kocham życie, kocham siebie i bardzo chciałabym kochać wszystkich ludzi, ale wiem, że się nie da. Nie wszyscy nawet sobie winszują by ich kochać, wikła i niewoli.
ale cały czas do przodu
Eliszka powiedział/a
,coś urwało kawałek tekstu – … bo wydaje im się, ze muszą ciągnąc wózek, w który wpakowali swój los, choć ten’ wózek’ ich powoli zabija, niewoli i wikła.
Piszę o sobie też, a jakże.
astromaria powiedział/a
@ iza40: jasne, nie ma zła. Nie ma dnia i nie ma nocy. Mordowanie, wojny, holokaust – to wszystko druga strona dobra. Świat jest piękny, cacy i różowy jak majtki nastolatki. Jak czytam pierdolenie nawiedzonych guru spod znaku New Age to mi się nie powiem co gotuje. Zejdź dziewczyno na ziemię i popatrz przytomnie na świat. Jeśli wierzysz w nawiedzony duchowy kit, to ten blog nie jest dla ciebie. Przeczytaj sobie to: http://astromaria.wordpress.com/2011/02/06/nowa-moda-zostaw-nwo-w-spokoju/ i to: http://astromaria.wordpress.com/milosc/ bo nawiedzeni kochają też pieprzyć bzdety o miłości.
A teraz po kolei:
Owszem, jest doskonały, bo jest Bogiem. Bo wszystko jest Bogiem i z Boga. Bo zło też jest z Boga. Ale to nie znaczy, że zła nie ma! Ono jest, bo żyjesz w materii, czyli w stanie UPADKU, a twoją LEKCJĄ jest nauczyć się odróżniać jedno od drugiego – wielu ludzi myli dobro i zło i dlatego mówimy, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
W dupie mam mistyków i nawiedzonych guru, ja ich nie potrzebuję, bo ja mam kompas w sobie. Porzuć wiarę w Mistrzów, guru, kapłanów i autorytety – myśl własną głową i czuj własnym sercem. Czas guru już się kończy.
Do kogo kierujesz te słowa? Do mnie? Do gości tego bloga? Chyba pomyliłaś mój blog z forum katolik.pl.
Proszę, jaka uduchowiona święta, pewnie nie musisz jeść? Ja jeszcze do tego nie doszłam, więc zgłoszę się do ciebie na nauki – zostaniesz moim guru?
Ja oczywiście nic o tym nie wiem, prawda? Oczywiście klątwa to samo dobro. W moim przypadku tak faktycznie było, ale znam ludzi, których klątwa zabiła. Ale to oczywiście jest samo, czyste dobro. Bo oczywiście jest tylko dobro. Bo świat jest różowy jak majtki.
Tak, oczywiście, w tym blogu jak rozumiem przekonuję ludzi, że są porzuceni przez Boga i że nie ma dla nich nadziei.
Droga Izo40, świat nie jest samym dobrem, świat jest pod okupacją sił zła. Niektórzy nazywają to zło Szatanem, inni Iluminatami, a jeszcze inni Jaszczurami. Dla przeciętnego człowieka etykietki nie mają znaczenia, ale jet to dla niego dramat. Dla filozofa jest to po prostu to, co jest.
My wiemy, że to chwilowe zachwianie stanu równowagi, bo dobro i zło są jak płyny w naczyniach połączonych. Jeśli je przechylisz, to wleją się do jednej rurki, opróżniając drugą, ale gdy przywrócisz je do pionu wracają do jednakowego poziomu. Znak Tao również pokazuje równowagę – ale jest biały i czarny, dzień i noc, dobro i zło… A ten blog ma taki tytuł, jaki ma, ponieważ my tu uczymy się znajdować drogę środka, między białym i czarnym, ale tak, żeby nie pogrążyć się w beznadziejnej szarości. My tu szukamy kolorów. I sposobu, żeby nie dać się wchłonąć przez system tworzony przez Iluminatów, żeby nie dać się zaszczepić, wplątać w III wojnę światową, zagazować w obozie FEMA ani zachipować…
Takie są dziś realia życia na ziemi. Bo dziś ludzkość zdaje wielki, boski i kosmiczny egzamin ze zdolności odróżniania dobra od zła.
“Jestem tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro”… te słowa napisał mistyk Goethe. A prosty lud mawiał “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”.
No dobrze, przyznam się bez bicia – ja też ulegałam tym fałszywym naukom nawiedzonych guru i w tym blogu znajdziecie sporo głupich tekstów w stylu, który zaprezentowała Iza40 – dziś się tego wstydzę, ale tylko krowa nie zmienia zdania. Ja też się uczę, a wiadomo, że się nie naucysz, jak się nie przewrócis!
niereligijna powiedział/a
hmmm
to ludzie sa zli, pazerni rzadni wladzy,
to ludzie wywoluja wojny! a nie Bog, ani szatan (w ktorego nie wierze)
“Nie przejmuję się ostatnio materialistycznym światem.”
nie jestem adwokatem, ale przypuszczam ze to nie o jedzenie chodzii tylko o wyscig szczurow w ktorym kazdy probuje byc bogatrzy i modniejszy od drugiego.
Nie ma na swiecie okrutniejszego stworzenia niz czlowiek.
astromaria powiedział/a
@ niereligijna: ludzie właśnie robią rewolucję przeciwko pazerności 1% tych, którzy zagarnęli 99% dóbr tego świata. Nie raz tu pisałam, że to nie ludzkość jest zła, źli są psychopaci, którzy podstępem sterują masami i podjudzają je do wojen, do pazerności (reklamy!!!) i do innego zła. Ludzie są raczej głupi, niż źli.
A co do “szatana” czy “diabła”, to we wszystkich religiach masz personifikację zła, jakąś duchową siłę inspirującą do zła. Ludzie mają dwoje uszu. Do jednego przemawia Bóg, a do drugiego diabeł. Człowiek musi decydować, za którymi podszeptami podąży. To oczywiście ALEGORIA, bo w rzeczywistości, w świecie materialnym nie ma szatana. Boga też nie ma – nikt go materialnymi oczami nie widział.
Nie wpadajmy w skrajności, żyjemy w świecie materialnym i nie da się żyć tak, żeby nie troszczyć się o materię – większość z nas musi poświęcić co najmniej 1/3 doby na pracę. Chyba, że woli życie w przytułku.
W tym blogu staramy się znaleźć drogę środka, a nie odbijać się od skrajności materializmu do skrajności uduchowienia i oderwania od rzeczywistości.
LogoPedant powiedział/a
Zapewne dobrze wiesz jak bardzo to jest trudne i sądzę, że poszukiwanie RÓWNOWAGI (czytaj: próba jej utrzymania) to największe wyzwanie, z jakim dane jest nam się mierzyć…
astromaria powiedział/a
Pewna mądra autorka książek o astrologii (Liz Greene) napisała, że do czasu wprowadzenia chrześcijaństwa zło nie było aż tak złe, a dobro aż tak dobre. Cytuję z pamięci, więc pewnie nie dosłownie, ale oddaję sens wypowiedzi. Chrześcijaństwo, ze swoim pojmowaniem “grzechu” rozrąbało rzeczywistość na dwie, przeciwstawne połowy i zaczęło się polowanie na czarownice. Ale to nie znaczy, że zła wcześniej nie było – a niby po co Jezus zjawił się na ziemi, jak nie po to, żeby nas zbawiać ode złego, cokolwiek by to miało znaczyć?
Krzyżowanie ludzi w starożytnym Rzymie na pewno dobrem nie było. A dziś wściekłe tłumy protestują przeciwko czemu? Przeciwko dobru i sprawiedliwości? Czy zamienianie ludzi w zaczipowanych niewolników ma być tym dobrem, które powinniśmy sławić wstając rano z łóżka?
astromaria powiedział/a
PS. Chyba nie muszę wyjaśniać, że nie chodzi o wiarę w takiego czarnego, kudłatego, z rogami i widłami – chyba nie muszę tego wyjaśniać. “Szatan” w ezoterycznym ujęciu jest pojęciem abstrakcyjnym, jest personifikacją idei zła.
Iza40 powiedział/a
Wiem, że mnie Pani wyprosiła i kopać się nie będę. Nie jestem katoliczką. Jeśli Jezus, de Mello i inni należeli do New Age to ja też się tam zapisuję. Niereligijna – ludzie nie są źli, oni tylko słuchają i wierzą w to co produkuje umysł. Pani Maria ma z boku w poleconych Alice Miller. Proponuję poczytać jej prace np.: “Dramat udanego dzieciństwa”. Jest inna kontrowersyjna książka “Lektor” O essesmance – analfabetce. To doskonałe studium upadku ludzkiego umysłu. Nie będę tu więcej pisać nie dlatego, że się obraziłam czy Pani mnie czymś uraziła. Jeśli ja Panią czymś uraziłam to przepraszam. Nie taka była moja intencja. Jeśli Pani jest w stanie zdystansować się do swoich emocji, prosze zerknąć na ton jaki Pani pisze do mnie, Obywatela czy Duke… To jest idealna ilustracja do tego, jak działa egregor/wahadło. Jest Pani tego świadoma?
niereligijna powiedział/a
acha!
szatana to uwazam za wytwor taki akcent “folklorystyczny” na potrzeby religii
a teraz juz wszystko wiem.
astromaria powiedział/a
@ niereligijna: a ja jestem moherem i wierzę w kudłatego. Może czas przestać się wygłupiać, wszyscy wiemy (chyba?) o co chodzi z szatanem. A jeśli nie, to wyjaśnię to w blogowym FAQ, które klecę od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogę skończyć.
astromaria powiedział/a
Co do polaryzacji i przeciwieństw, których rzekomo nie ma, polecam tekst Poganki o Yin i Yang: https://zdrowiewnaturze.wordpress.com/2011/09/16/yin-i-yang/ gdzie pisze ona również o tym, że kiedy jeden z biegunów osiąga swój punkt maksymalny, zamienia się w swoje przeciwieństwo. Tak więc przeciwieństwa i są, i ich nie ma. Dlatego Szatan jest też Bogiem i odwrotnie, bo wszystko jest Bogiem i z Boga.
To są podstawowe pojęcia i w tym blogu wszyscy powinni je znać.
hovara powiedział/a
Zło jest brakiem dobra a dobro brakiem zła. (Yin i Yang – stały ruch energii w Kosmosie – obie energie nie mogą istnieć bez siebie- choć są skrajnie różne)
Samo zło nie występuje, ponieważ nie było by złem. Tak jak dobro, nie byłoby dobrem.
Dawniej bywało tak:
Człowiek robił zło dotąd, dopóki nie wiedział, że to co zrobił jest złe. Gdy został zawstydzony pozbawiony opracia w robieniu zła, wówczas zaczynał pojmować, że robił źle. Być może wtedy zaczął dostrzegać przeciwieństwo zła – dobro.
Ktoś, kto żyje w gronie ludzi złych i podąża za nimi, nigdy nie dostrzeże dobra. Chyba, że zmieni swoje otoczenie w którym rozróżnia się te dwa przeciwieństwa i wówczas dostrzeże dobro.
W obecnych czasach jest trochę inaczej.
Mimo iż rozróżniają zło i dobro to dobrowolnie lub z głupoty czynią zło.
Wielkość zła określa się na podstawie wyszydzenia lub potępienia przez drugiego człoweka.
Krótko – zło lub dobro interpretowane jest przez drugiego człowieka.
Czy byśmy dobrze się czuli gdybyśmy dowiedzieli się, że czyniąc dobro, jednak czynimy zło?
Skąd wiemy, że czynimy dobro a nie zło?
Bo dobro, jest tą lepszą energią, która dobrze na nas wpływa i lepiej się z nią czujemy.
astromaria powiedział/a
@ hovara:
Potępienia to może, ale nie wyszydzenia. Bo wyszydzić można właśnie dobro. Poczytaj blog Barta i innych “racjonalistów”, a zrozumiesz co mam na myśli. Wyszydza się tam skuteczne i bezpieczne naturalne metody leczenia chorób, żeby nagonić ludzi w szpony medycyny alopatycznej i Big Pharma.
Sęk w tym, że często nie wiemy co czynimy. Wielu ludzi działa w przekonaniu, że czynią dobro, a tak naprawdę czynią zło. Pomyśl chociażby o matkach i teściowych, które przecież chcą dobrze, ale niszczą życie swoich dzieci. Taka osoba czułaby się źle, gdyby wiedziała, że czyni zło. Cóż więc robi? Nie przyjmuje do wiadomości, że źle robi! Wypiera to, zaprzecza i barykaduje się na swoich pozycjach.
Eliszka powiedział/a
Ośmielę się zauważyć, że można pozostać na swoich pozycjach bez barykadowania się, bez walki i deklarowania swoich racji. Wypowiedzenie swojego poglądu natomiast może sprowokować do jasnego stanowiska drugą stronę i to jest dobre.
Ton dyskusji, emocje, jakie się wyzwolą przy okazji też są bezcenne i często oczyszczające.
Najgorsze moim zdaniem jest zakłamanie, udawanie i przyjmowanie dobrej miny do złej gry.
Co do stosunków – mamusie- teściowe – dorosłe dzieci – wystarczy sobie uświadomić, że to są odrębne dusze, które realizują swój ‘program’ – i wszystko wraca na właściwe pozycje. Mamusia może się realizować po swojemu a dzieci oddychają swobodnie swoim ‘ powietrzem’.
Pola powiedział/a
“Natura deszczu jest zawsze taka sama, pozwala rosnąć cierniom na bagnach, jak i kwiatom w ogrodach” – my nadajemy znaczenie “dobru” i “złu”
hovara powiedział/a
Ja nigdy nie miałam teściowej

A mamy to ja się nie słuchałam, taki był ze mnie urwis.
apropo wyszydzenia – faktycznie złe określenie!
Iza40 powiedział/a
PS. Ja wiem, że nic nie dzieje się przypadkiem. Udzieliła mi Pani lekcji pokory, pewnie nieświadomie. Gdy czytałam Pani ripostę, to się śmiałam. Poważnie. Ale kropla drąży skałę i mój umysł się na Panią uwziął. Potęga egregora
. O 3 nad ranem już w myślach Panią mordowałam. W końcu powiedziałam dość. Wstałam, wzięłam kartkę i powiedziałam do ego-dawaj maleńki, wypluj z siebie tę żółć. Zrobiłam sobie “teścik” z książki “Kochaj to co Masz” Byron Katie. Tescik z cyklu-osądź bliźniego. Oj moje ego sobie ulżyło. Gdy wypluło swoją żółć, po prostu za pomocą 4 pytań zweryfikowałam te myśli, a na koniec dokonałam odwrócenia. Ci co znają tę książkę wiedzą o czym piszę, innych zachęcam. I wyszło szydło z worka Pani Mario. Moja iluzoryczna tożsamość, którą stworzył sobie umysł jest apodyktyczna, lubiąca narzucać innym swoje zdanie, nie znoszę sprzeciwu… i inne kwiatki. I to wszystko rzutowałam na Panią i nie mogłam zaprzestać tego monologu w głowie. Coraz częściej śmieję się gdy widzę, jak mój umysł sobie stwarza ‘wrogów”, stwarza problemy, osądza, opiniuje…Jak to napisał Tolle, i co potwierdzam doświadczeniem: ego uwielbia być nieszczęśliwe, niezadowolone i zrobi wszystko, aby wytrącić Cię z “Tu i Teraz”. Pozdrawiam serdecznie.
astromaria powiedział/a
@ Iza40: jak zajrzysz w moje wcześniejsze notki, to zobaczysz tam, jak byłam przewrażliwiona na swoim punkcie i apodyktyczna. Pewnie wciąż jestem, ale prowadzenie bloga wiele mnie nauczyło, przede wszystkim tego, żeby nie traktować każdego zdania odrębnego jako atak na mnie i na moje wartości. Nauczyłam się też, że duchowość to nie słodkie paplanie o miłości i dobrym Bogu, lecz ciężka orka na ugorze. Jak widać jeszcze nie do końca się z tego wyleczyłam, skoro tak ma tę słodycz reaguję.
Czym innym jest osobista wiara, która naprawdę przenosi góry, a czym innym praca nad globalną świadomością. Bo można wyzwolić siebie i usiąść na szczycie wysokiej góry, medytując i nawet materializując czego się pragnie, ale co z tego, jeśli jakieś ogłupione owce wraz z wściekłymi wilkami wysadzą ten świat w powietrze, wraz z moją cudowną górą, na której medytuję i ze złotym pałacem, który sobie zmaterializowałam.
Dlatego natchnione pitolenie o miłości może nie wystarczyć, czasem trzeba użyć żelaznej pięści i przywalić nią w tępe głowy tych, którzy niczego nie chcą zrozumieć.
Wystarczy się rozejrzeć przytomnie wokół, żeby zobaczyć, jak ten świat wygląda w realu. Nie widać tu wcale tej boskiej cudownej miłości. To jest zdecydowanie świat zarządzany przez ciemne bóstwo. A naszym zadaniem jest przetrwać w tym i uporać się z tym całym syfem. Stajni Augiasza nie sprzątniemy wiarą, lecz łopatą.
ulasahara powiedział/a
Przebrnęłam przez wątek
uhh gorąco było; przez ostatnich prawie 20 lat nic innego nie robię tylko idę i szukam… nawet nie wiem po co, ale coś mi mówi, że dobrze robię; świat jest inny niż myślę, to na pewno! inny niż myślimy, albo widzimy; co rusz czegoś się uczę i moje ja, moja logika, mój duch… sama nie wiem, akceptuje jedno, a nie akceptuje innego; powodów nie znam; nauczyłam się jednak, że tak właśnie wygląda rozwój; czy się rozwinę, inna sprawa; mogę pozostać w nieustannym ruchu i nie osiągnąć „najwyższego punktu”, ale wiem, że ta zmienność sprawia, że rano czuję potrzebę wstania z łóżka, a wieczorem jestem zachwycona możliwością zaśnięcia; nie mogę się uczepić jednej opcji i trwać w niej do śmierci, byłabym niepoważna; przez katolicyzm, ateizm, ezoterykę, psychologię, tarota, medytacje, fascynacje religiami (bez przyłączania się), duchowością, archeologią, historią, antropologią, filozofią, fizyką kwantową, spiskami… ze zindoktrynowanej offcy, a w pewnym momencie życia osoby mocno zracjonalizowanej, przekształciłam się w otwartą; nie oznacza to, że jestem ślepa i nie dostrzegam nawiedzonych oszołomów lub pozwalam sobie wciskać kit, nauczyłam się tylko dostrzegać białego królika o parę metrów przede mną i podążać za nim; na białym króliku jest duuuży cudzysłów; nie mam pojęcia, czy każdy ma swojego, czy jest on jeden dla nas wszystkich, cieszy mnie jednak, kiedy łaskocze mnie w nos i zaprasza do „zabawy”; z przyjemnością przedzieram się przez dżunglę informacji, obrazów, języków… aczkolwiek czasami brakuje mi słów, żeby wyrazić to, o czym myślę; nie dlatego, że mam ubogie słownictwo
ale dlatego, że jak sądzę, takich słów nie ma, lub są, ale my wszyscy jeszcze ich nie znamy;
@ Iza 40, nazywasz Go różnie, ale z twoich wypowiedzi wynika mi, że On jest elementem zewnętrznym; a nie myślałaś czasem, że cała sprawa z Bogiem (to nazwa uogólniająca) wygląda nieco inaczej?
Astromario,
, pod warunkiem, że jednak nie trzonkiem
)) dzieją się nam straszliwie złe rzeczy, o czym również piszesz w tym wątku w odpowiedziach na posty Izy40 – exemplum chipowanie; rozbawiła mnie moja koleżanka, przeciwniczka, która powiedziała kiedyś, że ona się nie da; śmiałam się, aż dudniło na ulicy; no bo jak ona myszka jedna może nie dać sobie wszczepić chipa? odetną ją wtedy od wody pitnej! czy komuś się wydaje, że to w ogóle możliwe? szczerze mówiąc, bardzo bym chciała, choć jakoś mało to dla mnie wiarygodne; chyba że całość pieprznie wcześniej niż się spodziewamy; moja obawa jest tylko jedna, żeby nie było jak w przypadku czekania na Godota… Pozdrawiam.
Pola powiedział/a
Ulasahara! ja cię proszę! ale zadałaś z tym Godotem! ja już i tak nie mam motywacji do czekania…
astromaria powiedział/a
Świat składa się z małych, szarych myszek. Jeśli myszki uwierzą, że nic nie mogą, to nic nie będą mogły, ale jeśli wszystkie małe, szare myszki świata powiedzą chipowaniu cichutkie, mysie “nie”, to nawet władza złożona z wielkich słoni będzie mogła je pocałować pod mysim ogonkiem. Chcieli wszystkie myszki zaszczepić trującą szczepionką na zmyśloną chorobę, ale myszki pozostały w domu. Łapkę podstawił niewielki procent z nich. I co władza mogła zrobić? Gdyby proporcje były odwrotne i większość myszek poleciałaby się szczepić, to wtedy mniejszość zostałaby namierzona i doprowadzona do punktów szczepień siłą. A tak władzy ręce opadły, bo z takim stadem nie poradziłaby sobie.
Zawsze trzeba działać optymalnie. Jeśli jest dobrze, to pozytywnie afirmujemy i pijemy winko leżąc na leżaku. Ale jeśli szykuje się coś złego musimy trąbić głośno, na prawo i lewo i bić na alarm, żeby uświadomić innym, że trzeba się bronić. Kiedy do władzy dochodzi Hitler musimy odłożyć miłość do lamusa i kupić armaty lub wiać gdzie pieprz rośnie. Samym pozytywnym myśleniem nie wygramy wojny, ale jeśli będziemy myśleć negatywnie, to na pewno przegramy, bo zgasimy ducha.
Dlatego ten blog nazywa się “Jestem za,a nawet przeciw”. Bo raz działamy za, a innym razem przeciw.
Tak na marginesie – proponuję małą zabawę w gdybanie:
Co by było, gdyby ludzie pozwolili Hitlerowi podbić cały świat bez jednego wystrzału?
ulasahara powiedział/a
Astromario, z myszkami to scenka niezła, udało ci się unaocznić, zwłaszcza, jak całują myszki pod ogonkami
, ale… kiedy sytuacja się zmienia, kiedy zmieniają się prawa, że posłużę się truizmem: „w czasie wojny obowiązują prawa wojny”, to i my się zmieniamy… zawsze wyczuwam w takim postępowaniu pułapkę… na myszki;
jak ucieknę, niczego nie zmienię, uratuję tylko swoją skórę, jak kupię armatę, upodobnię się do hitlerka, przyjmę narzucone prawo, dostosuję się do sytuacji… to są tylko dwie opcje, a gdzie inne??? naoglądałam się ostatnio filmów na tematy wojenne, w różnych miejscach na świecie, w różnym czasie, głównie tych współczesnych, ex: somalia, afganistan, liban, b. jugoslawia i wiesz co, z przerażeniem myślałam, jak cienka jest granica między ofiarą a oprawcą i to już nie jest manipulacja, a realne zagrożenie; po „Darfurze” nie spałam przez tydzień. Co z tego, że posługuję się (lub przynajmniej staram się posługiwać) miłością… w mojej wiosce jest rzeź, więc chwytam maczetę i rżnę wroga jak popadnie… w ogóle jak można o tym rozmawiać zachowując rozsądek?
ano, byłby… inaczej
możliwe, że gdyby jego żądza krwi i prowokacje nie zostałyby zaspokojone, popełniłby samobójstwo z bezsilności… i żylibyśmy dzisiaj w „raju na ziemi”; serio jednak wydaje się, że taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, ponieważ prowokatorzy na pewno znaleźliby sposób, by ten jeden wystrzał oddać, a po drugiej stronie barykady znaleźliby się tacy, którzy, dostosowując się do wymagań sytuacji, podjęliby wyzwanie… zawsze ktoś chciwy znalazły sposób, by wojnę wywołać, pozabijać „niepotrzebnych”, zarobić krocie i tymi sposobami doprowadzić do eskalacji zagrożenia, osiągając w ten sposób władzę absolutną… tych, którzy wojny wywołują, nie interesuje zwycięstwo bez „jednego strzału”. Pozdrawiam
piotrtarot powiedział/a
Gdy Hitler podbił by świat bez rozlewu krwi, to przede wszystkim straciły by na tym korporacje farmaceutyczne. Przecież korporacje dużo zainwestowały w Hitlera, żeby rozpętał tą wojnę światową. A tu taki obrót sprawy. Zero zysku. Zresztą nikt by się nie spodziewał takiego obrotu sprawy.
Drugą kwestią dla mnie jest to że mniej było by zniszczeń w tym też ofiar wśród ludzi. Dlaczego tak sądzę??? Ponieważ gdy w odpowiednim czasie ludzie mogli powstrzymać plany Hitlera , to tego nie zrobili. Dopiero gdy Hitler zaczął swój chory plan wprowadzać w życie, to masa ludzi zaczęła się bronić. A to niestety spowodowało jeszcze większe zniszczenia.
A na koniec pewne zdanie do przemyślenia: “Zło istnieje tylko dlatego, że dobrzy ludzie nic nie robią”.
niereligijna powiedział/a
Piotrtarot hitler to tylko etykietka tamtych czasow, nie wiem czy powinno sie o nim myslec jak o realnym czlowieku, wykreowana marionetka na wodza.
Stalin dokladnie to samo, tylko ze zbrodnie wieksze, a mniejsza propaganda. W usa sprzedaja w alkoholowym wina z podobizna stalina i nikt sie nie oburza!? ciekawe czy byloby zamieszanie gdyby sprzedawali wino z portretami hitlera.???
tych co tym wszystkim kreca w telAwizji nie pokazuja ani w gazetach o nich nie pisza.
Obywatel powiedział/a
O nie, akurat Stalin (w przeciwieństwie do Hitlera) był człowiekiem, który od początku do końca wszystko to sobie zaplanował, poczawszy od przejęcia władzy aż do końca II wojny. Nie było chyba w historii świata jednostki, która skupiłaby w swoich rekach wiekszą władzę, sięgającą swoimi mentalnymi mackami daleko poza własny kraj. Nie musiał wcale należeć do żadnego żydowskiego, czy królewskiego rodu Zachodu, nie musiał wkupywać się w łaski “unych” – stworzył swój własny tego świata odpowiednik.
nieustraszona powiedział/a
Podaje link o tym z wasikiem, ktory jakoby tez sam doszedl do wladzy:
LogoPedant powiedział/a
@Obywatel
Upraszczasz. Sądzisz, że Stalin sam stworzył swoje imperium władzy? Ono powstało, bo ktoś (czytaj: wspomniane rody) na to pozwolił i zezwalał na ten stan rzeczy…
nieustraszona powiedział/a
Wczoraj obejrzalam w pudle dla idiotow program o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce i byla to oczywiscie wersja oficjalna.
Pewien radziecki zolnierz wypowiedzial sie, ze Polacy jako patrioci nie pozwola sie kontrolowac i trzeba by bylo wiele wojska, zeby to sprobowac osiagnac.
Przypominam sobie niezapomniana Irene kwiatkowska z “Czterdziestolatka”, ktora wypowiedziala bardzo wazne zdanie ,a ktore brzmi zawsze aktualnie, ze ” na picownika zawsze sie znajdzie antypicownik” !
Zagladam tez na niemieckie niezalezne i tam znalazlam wskazowki, jak dojsc do zablokowanych filmow na YT i otoz komentarz ” Roman K ” to wyjasnia : http://alles-schallundrauch.blogspot.com/2012/01/mini-bilderberg-treffen-schweiz-2012.html
sophe powiedział/a
jako dziecko zawsze czułam, że wszystko co robię jest chore, połowę z tych rzeczy nie rozumiałam i czułam się niezrozumiała. Nie wychylałam się ze swoją “innością” ze strachu przed wyśmianiem. Już jako dziecko marzyłam jedynie o szybkiej śmierci, bo nic mi nie pasowało do tego co siedziało w mojej głowie. Brzmi strasznie, ale bycie niezrozumiałym dzieckiem to najgorsze co może cię spotkać, bo to w dzieciństwie budujesz sobie jako taki światopogląd. Teraz moja czujność zostaje powoli uśpiona, jak mam świadomość, że bez harówy, bez “ulegania” TEMU wszystkiemu po prostu zginę…nie mam innego wyjścia, tak czuję. Zanika moja czujność, poddaje się powoli “rzeczywistości” Moje poglądy są tak różne od poglądów znajomiaków, że przestaję być zrozumiała. Przestaję mieć przyjaciół. Nie chcę dziecka, nie chcę żyć jak wszyscy, a to daje wielu powód do kpin, wyśmiewania, “nacisku”. Póki co nie ulegam i chyba nie ulegnę. Czytam Pani stronę i wraca mi “wiara” w siebie. tak zwyczajnie. Alfą i omegą nie jestem, ale każdego dnia zastanawia mnie cel i sens życia, zadziwia ta zwyczajność, która tak cieszy ludzi. Podniecanie się kolejnymi narodzinami dziecka, które i tak będzie żyć “zgodnie z systemem”, a ja “głupia” tak nie chcę i już. Zawsze marzyłam o tym by zamieszkać na stałe w Afryce. Oczywiście spotkało się to z taką krytyką, że już od lat nawet o tym nie myślę. Zresztą niestety straciłam zdrowie, więc to raczej nie realne. Póki co mam 33 lata, podporządkowuję się “w miarę”, ale tak jak 25 lat temu czułam się “zagubiona” tak można powiedzieć, że nic się w tym temacie nie zmieniło.. Tylko..jak żyć?
Pozdr. i dziękuję za cudowną lekturę w “posranej” pracy
sophe powiedział/a
Ad pytania o Hitlera, no cóż, ten temat próbuję “zrozumieć od kilku lat. Ludzie się dziwią, dlaczego czytam właśnie takie książki. A ja próbuję zrozumieć coś , czego prawdopodobnie za życia nie zrozumiem. … Czegoś..kogoś, jego. Dla mnie fenomen…
nieustraszona powiedział/a
Sophe ! Tez mialam i mam podobne odczucia do Twoich i ciesz sie, ze wczesniej do tego doszlas, bo ja musialam dluzej wojowac. Cos jeszcze o tym z wasikiem, bo to jest ciekawe , bo jesli “pamietamy” jego wrzaski z “normalnych” przemowien w porownaniu do jego oryginalnego tonu glosu, ktory podaje w linku.
Z ciekawosci wysluchalam poczatek i tylko ton, bo tych bredni nie chce rozumiec i przyjmowac do siebie (zalozylam sobie taki filter ochronny na uszy i dla duszy) .
Uszy sa brama dla duszy , a oczy oknem i dlatego te wrzaski psychopaty wypowiadane z niesamowicie ciezka energia paralizowaly i hipnotyzowaly cale masy.
Obecni masowi “hipnotyzerzy” spuscili z tego agresywnego tonu i niektorzy nawet slodko pokazuja kly w usmiechu, ale przez to sa jeszcze bardziej niebezpieczni dla duszy, bo ta trucizna saczy sie niezauwazalnie przez uszy do rozumu.
Jest takie niemieckie powiedzenie, ze ton robi muzyke i to sie zgadza, bo ostre, glosne wrzaski zastraszaja, denerwuja i wyprowadzaja z rownowagi, ale tez najslodziej wypowiedziana obelga traci na agresywnosci.
Mozna glosno krzyknac : Ty debilu ! i “debil” sie napewno obrazi albo cos glosno odpowie w podobnym stylu, ale jak sie powie slodziutko i cichutko z usmiechem : Ty debilu – to reakcji prawie nie bedzie i najwyzej “debil” sie slodko usmiechnie i spokojnie “polknie” tez inne przeslanie bez reakcji obronnej.
astromaria powiedział/a
@ sophe: jakbym czytała mój życiorys… serio, też tak się czułam i też chciałam umrzeć. Byłam dzieckiem obsesyjnie myślącym o śmierci, a nie o beztroskiej zabawie. Nie umiałam się bawić z dzieciakami, bo one nie rozumiały mnie, a ja ich, w szkole zawsze byłam outsiderem, ale ukrywałam się z tym, bo nie chciałam się wdawać w awantury. Nie chciałam ani męża ani dzieci (kochanki też nie chciałam, gdyby ktoś coś podejrzewał). Kochałam tylko naturę, ale niestety żyłam w wielkim mieście, więc mogłam się nią cieszyć tylko w wakacje. Na szczęście moja rodzinka nie była religijna, więc nie prali mi mózgu religijnymi bujdami.
Ten świat nie jest miejscem życia dla istot obdarzonych świadomością, to świat owiec i lemingów, kontrolowanych i eksploatowanych przez psychopatyczne drapieżniki w ludzkiej skórze. Ziemia była hodowlą, ale to ma się teraz zmienić. Takie osoby jak ty pojawiły się tutaj po to, żeby pomóc w tym trudnym procesie. Jest ciężko, jest ciemno i jest strasznie. Ale już niedługo to miejsce rozświetli się światłem duchowości. Trzymaj się i nie daj się, a zdrowie możesz odzyskać praktykując pobieranie uzdrawiającego prądu. Zdrowie uzależnione jest od stanu ducha, jeśli dusza cierpi, to ciało choruje. Dlatego najpierw należy uzdrowić duszę. Kiedy to się dokona możliwe będzie znalezienie pracy, która nie będzie “posrana”.
astromaria powiedział/a
Co do Hitlera: polecam książkę Alice Miller “Zniewolone dzieciństwo”. To wyjaśnia część problemów, a reszty nie dowiemy się z podręczników historii, lecz z ze źródeł “zakazanych” i wyśmiewanych.
niereligijna powiedział/a
o tworcach hitlera i stalina (wyklad w jezyku angielskim, bez obrazkow ale bardzo obrazowy)
nieustraszona powiedział/a
Znalazlam fajny “kwiatek” do pozbycia sie tzw. kompleksow polskosci, bo kto , jak kto, ale “Amerykanie” chca nam “niepozornym” zagladac w konta bankowe , a sumie to sie prosza, zeby ludzie poszli po rozum do glowy i wprowadzili znowu obrot gotowki z raczki do raczki, przelewy pocztowe, a oszczednosci do “skarpety”. W ten prosty sposob “amerykanie” odciazeni “przyziemnymi” sprawami ludnosci polskiej moga przeciez dalej tworzyc swoje mity o kraju nieograniczonych mozliwosci….
http://polonuska.wordpress.com/2012/02/23/nowe-prawo-fatca-amerykanie-chca-miec-wglad-w-konta-polakow/
Indygo powiedział/a
Co do Hitlera to tutaj namiastka jego przemówień:
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/03/27/material-filmowy-hitler-wygraza-miedzynarodowej-zydowskiej-finansjerze/
Kanał z filmami: http://www.youtube.com/user/LINDGRENisTRUTH
Na pewno będzie więcej, bo stare konto tego usera zostało zawieszone, a tam było bardzo dużo przemówień.
Już samo to, że poprzedni kanał jak i przemówienia Hitlera było cenzurowane w Polsce skłania do zastanowienia, cóż się w nich takiego kryje, że nie chcą, byśmy je oglądali?
Jak już badać to wszytko, tak myślę.
nieustraszona powiedział/a
Indygo! Lata mi zeszly na tym, zeby dojsc do przyczyn tej niespojnosci faktow, bo z jednej strony czarnomagiczna , wrzaskliwa hipnoza propagandowa glownie opierajaca sie na “zwalczeniu” Zydow, a z drugiej strony przemilczane i zatajniane fakty dotyczace dojscia do wladzy tego z “wasikiem” oraz jego “pochodzenia”. Jest to zlozony i skomplikowany temat, jednak nawet ten “holocaust” byl sprowokowany przez wiadome sily , ktore wiedzialy, ze czesc “zdrajcow z ich plemienia” nie przejdzie na ich strone i ci glownie byli ofiarami przesladowan. Upieczono dwie albo trzy “pieczenie” na jednym ogniu, bo stworzono mit holocaustu, niemieckie wojsko kierowanego duza iloscia zydostwa z wyzsza ranga sluzylo jako mieso armatnie w kierunku wschodnim, a Niemcy jako caly narod sluzy, jako chlopiec do bicia w postaci “typowego” nazisty.
Ten z gory ustalony “obrazek” pozwolil “zwyciezcom” pisac historie i przejac cale narzedzia propagandy po drugiej wojnie swiatowej, a ktora tak wlasciwie sie nie skonczyla w Europie.
Niemcy przyduszeni “poczuciem winy” uciekli w prace i placenie podatkow na ta cholerna mafie. Dla tych, ktorzy by odwazyli sie powiedziec prawde stworzono “prawa” pod plaszczykiem antysemityzmu …
Paru odwazniejszych patriotycznych politykow juz dawno gryzie piach…, a my tu wszyscy mamy wspolczesny oboz konzentracyjny, z komora gazowa w postaci chemtrails, “lekami” od Mengele, numerami kart podatkowych i wszechstronnie rozwinieta propaganda “sukcesu” w mendiach…Jednak pycha rosnie przed …upadkiem i ten glowny wsciekly pies na wozku, ktorego opozycja nie zdolala zabic przechwala sie tak:
http://www.politaia.org/politik/europa/schauble-unzensiert-trailer-2011/
Nastapilo tylko pewne przetasowanie sil i marionetek na calym swiecie, ale sily oporu lacza sie juz wszedzie…
nieustraszona powiedział/a
Szczury uciekaja z tonacego staku, banksterzy sp…..ja z bankow, oto lista rowniez z Ackermannem, ktory obrabial glownie Niemcy:
http://www.politaia.org/wirtschaft/banken/rucktritte-und-rucktrittsankundigungen-in-der-bankenszene-in-letzter-zeit/
nieustraszona powiedział/a
” Pojedynczy czlowiek stoi jak sparalizowany przed tak montrualnym spiskiem, ze trudno mu w go uwierzyc” – to zdanie przetlumaczylam z kolejnego artykulu “wybudzajacego” ze slodkiej, ale bardzo niebezpiecznej ignorancji faktow :
http://www.politaia.org/finanzterror/ex-thyssen-chef-sieht-im-euro-den-super-gau-fur-deutschland-steckt-eine-mafia-hinter-der-finanzkrise-the-intelligence/
Raf powiedział/a
proszę…
…i nic już nie powiem. Tu nie ma miejsca na rozmowę……………………..
Tu nie ma o czym mówić, komentuje i oglądam na bieżąco…..
wzruszyłem się………………..
LogoPedant powiedział/a
Więcej: http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1094:rzd-meksyku-zamierza-ujawni-tajemnic-roku-2012&catid=44:swoje&Itemid=125
Poganka powiedział/a
Ciekawe tematy z Polski :
http://niezaleznatelewizja.pl/aktualnosci/
AQQ powiedział/a
Niesamowity artykuł jak na wp…?
..Ks. Piotr Natanek używa coraz ostrzejszych argumentów skierowanych przeciw hierarchom Kościoła katolickiego. Podczas wygłoszonego 1 kwietnia kazania oskarżył Watykan o rytualną intronizację Lucyfera. – Wszystkie obrazy na ołtarzu zasłonięte, krzyż Pana Jezusa obrócony do góry nogami, na tabernakulum gwiazda pięcioramienna, na ofiarę gwałtu przygotowana 6-letnia dziewczynka – opowiada w kazaniu ks. Piotr Natanek…
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Ks-Piotr-Natanek-oskarza-Watykan-o-intronizacje-Lucyfera,wid,14386912,wiadomosc.html?ticaid=1e36c&_ticrsn=3
LogoPedant powiedział/a
No niestety, ale ten klecha jest już uznawany za nawiedzonego, więc takie informacje mogą tylko zaszkodzić prawdzie…
astromaria powiedział/a
@ AQQ: może to żart primaaprilisowy? Jakaś prawicowa gazeta (bywaliśmy na tej stronie) 1 kwietnia zrobiła genialny dowcip, “przeprowadzając wywiad” z Michnikiem, który powiedział im, że ma już serdecznie dość polskiego szowinizmu narodowego i bezowocnej orki na ugorze, więc pakuje się i wyjeżdża z Polski. Ludzie na Facebooku byli zachwyceni i lajkowali to, ale wkrótce się okazało, że to tylko żart.
Jeśli chodzi o Cejrowskiego, Hołownię i Natanka, to coraz bardziej zaczynam ich podejrzewać o dywersję. Oni robią wszystko, żeby ośmieszyć i obrzydzić Kościół. Ja oczywiście po KK płakać nie będę, ale dla owieczek to będzie dramat.
AQQ powiedział/a
Już dawno mam wpis w ich kartotece “heretyczka”.
Kościół i jego urzędasy to wyrafinowani oszuści! -Grają na ludzkiej ufności.
Brak mi słów gul* ściska.
Cóz, głową muru nie przebije…ale staram się tłumaczyć ludziom prawdziwe oblicze działania tej instytucji i innych państwowych powołanych w pięknych celach takich jak m.in służba nie-zdrowia.
nieustraszona powiedział/a
AQQ ! Cieszmy sie, ze stosy dla czarownic i heretykow wyszly z mody,hi,hi.
Urzednicy watykanscy na placowkach zagranicznych trzesa swoimi tlustymi dupskami ze …strachu przed wysychajacymi zrodelkami z kasa w kosciolkach. Lucyferek w Watykanie zagniezdzil sie od poczatkow powstawania tej mafijnej organizacji i kto, jak kto, ale to wlasnie wszyscy ksieza o tym wiedza przy studiach “teologicznych” czyli szkoleniu w trikach robienia wody z mozgu calym pokoleniom baranow przez wieki pod plaszczykiem nauk Jezusa Chrystusa.
Kabaret w Watykanie wskazuje na to, ze tych starych pierdli kompletnie Lucyferek chce wyp……c, bo spelnili swoje zadanie no i coraz mniej jest takich nawiedzonych wariatow do pelnienia funkcji “swietych ojcow”.
Jak kogos Bozia chce pokarac, to mu rozum odbiera, po to zeby zajal sie nim ten z rogami.
Polscy “dyplomaci” watykanscy czuja pismo nosem , bo nie chca byc wykopani na starosc z cieplych posadek , ktore im zapewnialy beztroskie i pelne przyjemnosci zycie za niszczenie klamstwami i strachem dusz ludzkich oraz ludzkiego dorobku na zlecenie watykanskich diablow.
Nagle polskie klechy twierdza, ze to nie oni, tak jak rozbestwiony bachor po wybiciu szyby wola do mamusi, ze to nie ja !
Wszystkie pacholki na uslugach tych “ciemnych” sa w koncu demaskowani i szczegolnie podoba mi sie styl Billa Hicks, ktorego tu w koncu u Astromarii “odkrylam” i podziwiam za odwage w gloszeniu roznych prawd dotyczacych trzymania mas w ciemnosci i w szponach wspolczesnej manipulacji mendialnej, ktora glownie teraz zastapila manipulacje z ambon koscielnych :
hovara powiedział/a
@Astromaria do 61
Natanek nic nowego nie powiedział, mówił tylko to co jest opisane w ksiązce Malachi Martina o Papieżach i obecnym Katolicyzmie “Intronizacja Archanioła Lucyfera w Capella Paolina” wpis na stronie M. Dakowskiego. w 2010 roku
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2628&Itemid=46
nieustraszona powiedział/a
Tutaj Natanek w reklamie …
LogoPedant powiedział/a
Kochani, chciałem podzielić się z Wami pewną refleksją…
Zauważam w komentarzach (tutaj i w innych miejscach sieci, a także niewirtulanej przestrzeni) pewne odejście od duchowości i prawdziwej natury nas samych. Sporo zła przetacza się przez nasze życie i widocznie jest to reakcja na nie, ale nie zapominajmy proszę, że to, co spotykamy na swojej drodze, sami do siebie zaprosiliśmy. Świadomie, bądź nie. W tym życiu lub w poprzednim… Jak mawiają buddyści (znacie to powiedzenie dobrze): “Patrząc na świat, widzisz swój umysł”, dlatego miejmy świadomość, jak ważne są nasze myśli i intencje. Świat spowija zło, które TYLKO MY MOŻEMY zlikwidować. Zlikwidować, czyli nie pozwolić urosnąć mu w siłę. Nasza energia należy do Drużyny Światła.
Pamiętajcie proszę o tym. Dziękuję.
P.S. To nie chemia w żywności, lekach, powietrzu i wielu innych miejscach jest odpowiedzialana za obecny stan naszych ciał i umysłów, tylko my sami. Pora to zrozumieć i nadać naszym myślom moc uzdrawiania świata, cnie?
Ostatnio praktykuję dodatkowo ho’oponopono, do czego zachęcam także Was. Mam niedwuznaczne wrażenie, że jako ludzkość, mamy wspólną Karmę i wspólną lekcję do odrobienia, podobnie jak wiele zwierząt, ginących masowo na naszej planecie. Nie sądzicie, że to ma sens?
Przystańcie na 2:46 minuty:
nieustraszona powiedział/a
LogoPedant ! Ha ! Cenzura dziala i zobaczyc mi ten filmik nie nada.
Technika prania mozgu w szkolkach tez jest ciekawa :
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/03/09/jak-wyprac-dziecku-mozg-przewodnik/#comment-15433
LogoPedant powiedział/a
@Nieustraszona
Ten filmik to szum fal… Należy go słuchać, nie oglądać.
LogoPedant powiedział/a
I jeszcze kropka nad “i” do refleksji w komentarzu 66 (nomen omen).
Sabrina powiedział/a
Sophe i Astromario, ja miałam tak ja Wy. Jest nas więcej…