Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam.

  • Adolf Hitler: “Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer”

    Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
  • Bruno Gröning:

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • Tao:

    Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
  • Heraklit z Efezu

    Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’:

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
  • dr Sidney MacDonald Baker:

    Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.

  • Michael Ellner:

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Demokracja?

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]

    Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]

    Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]

    Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

    Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

    Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]

    W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

    Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]

    Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]

  • Robert Anton Wilson:

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Wywiad z Iluminatem:

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
  • Wikipedia:

    Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
  • Bill Hicks

    Czy ktoś z was pracuje w reklamie lub marketingu? Niech się zabije!
    http://youtu.be/BugXa3Cbc3A

  • Pastor Martin Niemöller:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było [Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
  • Fred Hoyle:

    Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?

    Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.

    Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.

  • Astromaria:

    Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
  • Salvador Dali:

    Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
  • Tomasz Lis:

    Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
  • Kasjopeanie:

    Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
  • Richard Dawkins został kreacjonastą?

    ...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
    Zobacz to na własne oczy!
    --------------
    Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
    15 Kwiecień 1982, str. 130].

  • Niccolo Machiavelli

    Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
  • “Prof” Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów:

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
  • Albert Einstein:

    Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
  • C. S. Lewis:

    Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
  • Bill Cosby:

    Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
  • Spisek, nie teoria

    We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
    Spiegel OnLine

  • Życie przerosło kabaret

    W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
  • Mefisto („Faust” J. W. von Goethe):

    Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro

  • Gautama Budda:

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
  • John Lennon:

    Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
  • Osho (Rajneesh):

    Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
  • “Szczepienia są chemiczną lobotomią” – Bertrand Russel

    Bestie końca czasów Plik pdf
    Bestie końca czasów Scribd
    Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
    ----------------------
    „Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
    ----------------------
    O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
    Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
    ----------------------
    Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

  • William S. Borroughs:

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • George. H. W. Bush:

    W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
  • Joseph Stiglitz:

    Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.

    Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.

    Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
    -----------
    Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.

  • Anton Pawłowicz Czechow:

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Lew Tołstoj:

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Ali Ibn Abi Talib:

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Victor Lebow:

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • Henry Kissinger:

    Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
  • Ryszard Legutko:

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • AIDS

    "Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
  • dr Will Keepin, fizyk:

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Alfred Korzybski:

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • prof. Maria Dorota Majewska:

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Thorwald Dethlefsen:

    Światło istnieje, ciemność zaś – nie.

    Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.

    Ciemność nic światłu uczynić nie może.

    Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.

    To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.

    Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]

  • Zygmunt Bauman:

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • Siddhartha Gautama:

    Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
    Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)

  • Ted Turner:

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”:

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz:

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany):

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie:

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Credo Mutwa:

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • Wolter:

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Niebezpieczne GMO

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
    -----------
    Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]

  • Francis Collins:

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.

    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).

  • David Coleman:

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”:

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
    ------------
    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

  • Plutarch:

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Frank Zappa:

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine:

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche:

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut:

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh:

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer:

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo:

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram:

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain:

    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
  • Johann Wolfgang von Goethe:

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie:

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres:

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Dżalaluddin Rumi:

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • Paramahansa Yogananda:

    Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...

    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).

  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski:

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.

    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby

Świat jest inny niż myślisz

Czym jest prawda?

Tłumaczenie tekstu ze strony Truthism.com: Eurycide www.paranormalne.pl

Przystań na chwilę w swojej codziennej pogoni i zastanów się nad głębią swojego istnienia tu i teraz. Czy znasz prawdę na temat sensu swojej egzystencji? Czy wiesz czym jest ten świat? Skąd pochodzisz? Dokąd zmierzasz? Czy słowo prawda, w swoim znaczeniu odpowiada rzeczywistości? Czy raczej wszystko wokół Ciebie jest kłamstwem i letargiem, w którym przyszło Ci żyć?

Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi przez elity na długo przed Twoimi narodzinami.

Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć.

Ludzie są tak upartymi istotami żywymi, dla których własne ego ważniejsze jest od czegokolwiek innego. Dotarcie do prawdy jest z tego powodu bardzo trudne. Zamiast poznawać i odkrywać rzeczy, które nie pasują do naszego światopoglądu, wolimy eksponować nasze ego dając innym do zrozumienia, że w swoich poszukiwaniach zeszli zbyt daleko od utartej ścieżki wiedzy.

Duch pytania, poszukiwanie większej prawdy poza religią i nauką, głęboka powaga przy prawdziwym myśleniu, filozofia i ontologia – są prawie całkowicie nieobecne u ludzkości. Ludzkość jest dlatego nieludzka, z powodu braku autentycznej inteligencji… gotowa odrzucać jakiekolwiek fakty lub rzeczywistość, która nie pasuje do martwego poznawczego schematu wiary i niedowierzania. Ludzie oglądają za dużo telewizji… – Gabriel Chiron, “Truth is Greater Than Man”

Zapraszam na wyprawę w głąb mroku rzeczywistości. Większość z nas, instynktownie podczas czytania poniższych informacji w obronie swoich przekonań, zacznie odrzucać wszystko bez próby analizy. Warto jednak uświadomić sobie, że używanie własnego systemu przekonań do filtrowania informacji jest bezsensownym paradoksem. Myślmy samodzielnie przy użyciu naszych mózgów, pozostawiając przekonania i wszelkie wpojone wartości na boku, przynajmniej przez jakiś czas…

Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą – Arthur Schopenhauer (1788-1860)

1. Jak ludzie odrzucają prawdę

Ludzie na Ziemi lubią naśmiewać się z prawdy. Często bez głębszego osądu traktują ją jak nonsens. Prawda bywa nazywana “zabawną” lub “komiczną”. Często, starają się także zdyskredytować posłańca prawdy przez szufladkowanie go jako wariata lub szaleńca. To rzeczywiście bardzo praktyczna i prosta droga do szybkiego pozbywania się niewygodnych informacji z naszego życia.

Dodatkowo, w rzeczywistości ludzie są wystarczająco napuszeni aby sądzić, że ich punkt widzenia oraz ograniczone umysłowo rozumowanie, jest w rzeczywistości bardziej racjonalne niż prawda – bez względu na to jaka by nie była. Kiedy otrzymujemy informacje podobne do tych, jakie zostaną przedstawione w tej serii artykułów, zaczynamy błędnie sądzić, że nasz intelekt przewyższa tego typu treści i na wstępie odrzucamy je jako niewiarygodne. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich własny punkt widzenia wydaje się racjonalny tylko dlatego, że opiera się o nadmiar kłamstw i zniekształceń. Z tego powodu, w tej największej ze wszystkich ironii, ludzie myślą, że kłamstwa, którymi są karmieni w rzeczywistości są prawdą, a prawdę z kolei traktują często jak coś nierzeczywistego, szalonego i dziwacznego.

Ten świat to dużo więcej niż tylko nauczanie naszych szkół, świat ukazywany w mediach lub ten proklamowany przez kościoły i rząd. Większość ludzi żyje w hipnotycznym transie, biorąc za rzeczywistość to, co jest tak naprawdę tylko jej symulacją, snem, którego wartości zostały odwrócone. Kłamstwa są brane za prawdę, a tyrania jest akceptowana jako bezpieczeństwo.

2. Reptilianie

Obcy, znani jako rasa Reptilian, w literaturze określani także jako “Anunnaki”, stworzyła ludzi przy wykorzystaniu eksperymentów genetycznych1). Po dziś dzień rządzą oni Ziemią.

W rzeczywistości tego typu informacja jest dla nas tak niezwykła, że większość z nas nawet nie potrafi sobie wyobrazić, że tego typu obca rasa może w ogóle istnieć. Poprzez religię, naukę i inne formy indoktrynacji (lub bardziej potocznie “prania mózgu”), zostaliśmy skierowani na drogę odbiegającą od prawdy, do punktu, gdzie koncepcja obcego mistrza / stwórcy jest traktowana jako nieskończone szaleństwo, lub fantastyka.

Reptilianie nie znajdowali się poza świadomością ludzi w starożytności. Przeciwnie, byli czczeni jak Bogowie:

—–
1) Moim zdaniem Annunaki (zwani też Reptilianami lub Lizardami) nie stworzyli ludzi, lecz “zepsuli” bliskie doskonałości dzieło tzw. “Mistrzów Genetyki”, którzy przeprowadzali na naszej planecie kosmiczny eksperyment, mający na celu stworzenie banku najwspanialszych genów wszelkich istniejących we Wszechświecie form życia. Człowiek miał być bibliotekarzem w tym genetycznym składzie wspaniałości. Niestety, dzieło nie zakończyło się sukcesem, ponieważ istoty o gadzim wyglądzie dokonały desantu na Ziemię, przepędzając prawowitych autorów eksperymentu i przejmując ich posiadłości. Z pierwotnie zaplanowanych dwunastu helis DNA pozostawiono nam tylko dwie, na co dowodem jest straszny bałagan, jaki panuje w naszym kodzie genetycznym oraz fakt, że nasze mózgi pracują obecnie z zaledwie pięcioprocentową wydajnością. [Przyp. astromaria].

3. DNA i jego symbolika w starożytności

W starożytności, Reptilianie symbolizowali swoje stworzenie człowieka (łącznie ze stworzeniem podwójnej spirali DNA) przy użyciu dwóch splątanych węży.

Struktura DNA

Symbolika DNA w starożytności

Współczesna insygnia medyczna

4. UFO w starożytności

5. Sylwetka Obcego w starożytności

6. Nauka

Pozostawiona nam przez Reptilian nauka, jest wielce niekompletna (lub niedokładna) i sama w sobie stanowi formę kontroli.

Kompletna nauka powinna łączyć w sobie płaszczyzny astralne, wymiary równoległe, świadomość, pola ezoteryczne, telepatię, energie życiowe, energie emocjonalne, istnienie wszechświata multiwymiarowego, zakrzywianie czasoprzestrzeni. W chwili obecnej, obserwujemy wyraźny rozłam lub podział konwencjonalnej nauki od tak zwanych “fenomenów psychicznych” czy jak to jest określane – paranauk. Jest tak dlatego, że nauka jaką znamy jest niekompletna, niezdolna do połączenia wszystkich tych dziedzin w jedność.

Nie jest tak, że z naukowego punktu widzenia nie jesteśmy zdolni wyjaśnić niektórych czy też większości fenomenów – jak sądzą niektórzy, dlatego spychamy je na margines paranauk. Rozłam istnieje dlatego, że współczesna nauka, poza niekompletnością, musi rozszerzyć swoje poglądy na sferę wyższej fizyki czy metafizyki.

7. Historia Naszej Ery

Nasza Era to okres 5500 lat, który rozpoczął się około 3500 roku p.n.e i trwa po dziś dzień. Rok 3500 p.n.e to znacznik “początku historii”, który jest prosty w swojej definicji – oznacza bowiem rok, z którego pochodzą najstarsze ludzkie pisma. Rok 3500 p.n.e to także rok, w którym pojawiła się na Ziemi cywilizacja ludzka, najpierw w starożytnej Mezopotamii, później w starożytnym Egipcie. Jakkolwiek musimy zdawać sobie sprawę, że Reptilianie często tworzyli historię na nowo, aby odpowiadała ich potrzebom. Z tego powodu, większość historii (większość z tego, co zdarzyło się podczas naszej ery) zostało przeinaczone. Niestety, ludzka wiedza historyczna jest w dużej mierze przekształcona.

Lecz przeinaczenia historii naszej Ery są niczym w porównaniu do prehistorii naszej planety (lata starsze niż 3500 rok p.n.e – zanim zostało wynalezione ludzkie pismo). Naszą erę można uznać za jedną krótką rundę całej gry, która odbywa się na naszej planecie od eonów. Zanim na Ziemi pojawili się Reptilianie, inne byty (obcy) zamieszkiwały planetę przez miliony lat. Przybycie Reptilian około 500 000 lat temu, zapoczątkowało proces nieustannej rekreacji cywilizacji. Cały proces, od powstania do upadku jednej cywilizacji powtarzał się wielokrotnie. W tym celu wykorzystywano dinozaury, kataklizmy, potopy i inne potężne środki zniszczenia, a wszystko po to aby wymazać z powierzchni Ziemi dawne ludy i pozostawić planetę gotową do przyjęcia nowej rasy.

8. Dinozaury

Dinozaury zostały stworzone przez Reptilian tysiące lat temu. Były wykorzystywane, aby odstraszać inne obce rasy przed przybyciem na Ziemię. Dinozaury wykorzystano także po to aby pozbyć się istot, które już zamieszkiwały tą planetę przed przybyciem Reptilian. Kiedy te nie były już potrzebne, Reptilianie objęli kontrolę nad planetą.

Pojawienie się dinozaurów nie stanowiło pojedynczego zdarzenia w linii czasu. Reptilianie tworzyli je i powodowali ich wymieranie wielokrotnie w przeszłości. W chwili obecnej, odkrywane szczątki tych stworzeń, pochodzą z ostatniej “Ery dinozaurów”.

9. Samoloty starożytnego Egiptu

Samoloty opisane przez starożytnych Egipcjan nie należały do nich. Samoloty te istniały prawdopodobnie na długo przed nastaniem naszej ery, tysiące lat przed tym, zanim pojawiły się cywilizacje Egiptu i Mezopotamii.

10. Samoloty starożytnej Japonii

Poniżej znajduje się starożytny rysunek, datowany na rok 5000 p.n.e. Przedstawia samolot lub rakietę, na tysiące lat przed nastaniem naszej ery.

11. Samoloty starożytnej Kolumbii

Miniaturowe, złote figurki ze starożytnej Kolumbii (ludu Quimbaya) przedstawiają starożytne samoloty.

12. Portale Organiczne

Około jedna druga ludzkości na Ziemi (około 3,3 miliarda ludzi) stanowi tzw. Portale Organiczne. Są to pozbawieni duszy ludzie, którzy utrzymują drugą połowę ludzkości w jednej linii z obowiązującymi zasadami i poziomem świadomości na planecie. Stanowi to swoistego rodzaju agendę kontroli niczym w matrix’ie. To dzięki temu społeczeństwo utrzymuje się w stanie całkowitego zaabsorbowania przyziemnymi sprawami. Od kołyski aż po grób, na ludzi, którzy chcieliby zmienić swoje życie, poznać prawdę, wywierany jest silny wpływ, który zmusza ich do pozostania na równi z obowiązującym “status quo” i ogranicza ich możliwości zadawania “niewygodnych pytań”. Innymi słowy połowa ludzkości zagłusza drugą połowę, sprawując niejako kontrolę nad całością naszego systemu.

Ludzie będący organicznymi portalami nie mają prawdziwej wolnej woli czy własnej indywidualności. Nieświadomi swojej roli, wykorzystywani są niczym agenci przez Reptilian. Każdy, łącznie z Tobą może być portalem organicznym.

Problem tzw. agentów z Matrixa lub portali organicznych poruszany jest bardzo szeroko na stronie: Matrix Agents: Profiles and Analysis (Part I)

[A oto nieco inne spojrzenie na problem portali organicznych: Organic Portals - The "Other" Race Part I (przypisek mój M.S.)]

13. Ludzka rasa na Ziemi

Ludzka rasa na Ziemi nie stanowi rodziny, lecz raczej jest formą agregacji (grupy heterogenicznej) istot posiadających dusze, które niekoniecznie zostały zapoczątkowane na Ziemi. Dusze ludzi pochodzą z różnych planet. Ludzkość składa się także z pozbawionych duszy istot będących, wymienionymi wyżej, portalami organicznymi. Reptilianie stworzyli ludzkie ciała, nie stworzyli natomiast ludzkiej duszy.

Kiedy popatrzymy na Ziemię i na ludzkość z innej perspektywy, nijako z zewnątrz (również fizycznie, chociażby spoza naszej planety), zobaczymy obraz tego, co ma miejsce tu i teraz, na Ziemi. Patrząc z tej perspektywy nie czujemy już takiego przywiązania do spraw przyziemnych i do tego zdegenerowanego świata.

Mając na uwadze ten inny ogląd i widząc przed oczyma małą niebieską planetę – Ziemię, śmieszny staje się nasz respekt wobec jakiegokolwiek autorytetu na Ziemi. Jedynym powodem, dla którego akceptujemy wszelkie ziemskie autorytety jest społeczna powszechność takiego postępowania lub obawa przed możliwością użycia wobec nas siły lub przemocy, w razie braku podporządkowania. Bez tych przyczyn, wszelkie sylwetki autorytetów byłyby pozbawione swojej siły. Oczywistym staje się zatem fakt, że nie powinniśmy szanować innych z natury, lub dlatego, że “tak wypada”.

14. Kultura kontra indywidualność

Ludzkie kultury wyrządzają więcej zła niż dobrego i zawsze uczynią człowieka kulturowym niewolnikiem. Każda z istot posiadających duszę, posiada także własną indywidualność czyli zdolność do tworzenia własnej indywidualnej kultury. Kiedy ktoś staje się jednak indywidualny, łatwiej mu myśleć samodzielnie (lub “dla siebie”) i posiąść swoją własną wewnętrzną mądrość. Dla tych, którzy sprawują nad nami kontrolę, jest to jednak nie na rękę.

Tak zwana mądrość zewnętrzna dociera do nas każdego dnia za sprawą mediów i społeczeństwa. Próba kontroli i zagłuszania naszego wewnętrznego głosu, poprzez wykorzystanie przyziemnych tematów zastępczych, ma miejsce każdego dnia.

Niestety, z uwagi na psychologię człowieka i to jak zbudowana jest ta planeta, prawdę najlepiej trzymać wyłącznie dla siebie na swoim własnym prywatnym poziomie. Jest praktycznie niemożliwym, aby czysta prawda, która jest często niewygodna lub nie do ogarnięcia dla innych, stanowiła temat do dyskusji w szerokim gronie. W takim przypadku, prawie zawsze zetkniemy się z osobami, które usilnie będą starały się zdyskredytować informacje, które odbiegają od schematów światopoglądowych. Wygodniej i lepiej dla każdego z nas jest żyć swoimi przekonaniami i nie dzielić się nimi z innymi. Oczywiście byłoby wspaniale dzielić się, ale szanse na to, że zostaniemy zrozumiani przez wszystkich, są minimalne. Nie warto także stawiać sobie za cel, próby przekonania innych do naszych poglądów. W rzeczywistości, to inni mogą łatwiej przekonać nas, że nie mamy racji. Tak działa ten system.

Celem jest własne przebudzenie. To TY stanowisz cel tej gry. Żaden człowiek nie ma dostatecznych możliwości i sił aby “ratować z letargu” innych ludzi. Musimy martwić się o własne przeznaczenie.

15. ”Podrzeczywistość”

Ludzkość nie żyje w rzeczywistości, lecz raczej w “podrzeczywistości”. Ludzie spędzają większość swojego czasu w odrzucaniu prawdy, nie widzą rzeczy takimi jakimi naprawdę są. Początkowo intuicja podrzuca prawdziwą interpretację, lecz chwilę później warunki społeczne biorą górę i ludzie wtapiają się w tłum ze swoimi poglądami. System uniemożliwia nam samodzielne myślenie lub własną interpretację rzeczywistości.

Innymi słowy “rzeczywistość” jest tym, co faktycznie istnieje i ma miejsce, podczas gdy “podrzeczywistość” jest tym, w czym tkwimy – przysłonięci fasadą społeczeństwa. Dla przykładu, kiedy otrzymujemy jakieś informacje od rządu lub osoby o wysokim autorytecie, większość z nas przyjmuje, że przekazywane nam informacje są prawdą. Możemy w tym przypadku mówić o tzw. prawdzie absolutnej. W społeczeństwie, kwestie krytyczne takie jak np. poza-scenowe rozgrywki rządu, są z łatwością pomijane jako mało istotne…

16. Twoje Ego

Każdy z nas posiada ego, którego nie można “wyłączyć”. W tej konkretnej sytuacji w jakiej się znajdujemy podczas czytania tego tekstu, możemy postąpić na dwa sposoby:

  1. odrzucić podane tu informacje, aby oddalić myśl, że przez całe życie byliśmy okłamywani;
  2. zastanowić się i przyjąć podane informacje, poczuć się wyróżnionym na tle innych “szarych” ludzi.

17. Twoje wartości kontra Prawda

Powinniśmy opierać swoje wartości na prawdzie, zamiast opierać prawdę na swoich wartościach. W chwili obecnej każdy z nas opiera swoje wartości nie o prawdę, lecz o:

  1. dziecięcą indoktrynację (np. sztuczną religię, którą wpajano nam gdy dorastaliśmy);
  2. społeczne warunki, w których każdy z nas się wychował.

Jak widać, nasz punkt oparcia stanowi iluzję, która nawet nie jest namiastką prawdy.

18. Religia

Wszystkie systemy religijne na Ziemi są sztucznie stworzone przez Reptilian. Dzięki przeszłym eksperymentom (patrz także temat na naszym forum: Maszyna do produkcji manny) szybko okazało się, że wprowadzenie religii stanowi znakomity sposób kontroli populacji różnych światów. Tak stało się także na Ziemi.

Poprzez czczenie Bogów wielu religii ludzkość czciła tak naprawdę (i nadal czci) Reptilian, którzy są fałszywymi Bogami. Prawdziwy Stwórca nie musi, ani nie ma pragnienia by być uwielbianym. Pragnienie do czczenia jest klasyczną cechą istot typu STS (service-to-self czyli Służenie Sobie). Takimi istotami są bez wątpienia Reptilianie, byty egoistyczne i sprawujące kontrolę nad innymi dla własnych potrzeb. Pojęcie prawdziwego Stwórcy pragnącego być uwielbianym jest w rzeczywistości co najmniej komiczne.

Strach przed Bogiem jest pojęciem wprowadzonym przez Anunnaki. Projekcje tzw. “cudów”, zaawansowana technologia, przybycie z “niebios” sprawiły, że Reptilianie wydali się być Bóstwami lub Bogami. Żądali bezustannego oddania i wielbienia siebie. Żądali sanktuariów, ołtarzy, poświęceń i pokuty. Grozili karą tym, którzy nie byli posłuszni. Byli potworami, nie Bogami.

19. Wszechświat

Ciemność, znana także jako “Szatan” lub “Diabeł”, stworzyła wszechświat (włączając w to także wyższe, nie-fizyczne wymiary lub gęstości). Z tego powodu wielu duchownych negatywnie (choć bez uzasadnienia) odnosi się do okultyzmu, parapsychologii, włączając w to praktyki OOBE itp. Ciemność łączy lub więzi w sobie wszystkich nas. Prawdziwy Stwórca Wszystkiego i Kreator istnieje poza nią, w innej sferze rzeczywistości zwanej Prawdziwym Królestwem lub Prawdziwą Sferą Rzeczywistości.

Wszechświat jest tworem prymitywnym, pseudo-kreacją, w której wszystko opiera się o pewne prawa – lub mówiąc inaczej, zostało oprogramowane (tak jak DNA).

W Prawdziwym Królestwie lub Prawdziwej Sferze Rzeczywistości, nie istnieją żadne prawa, ponieważ obszar ten nie jest rzeczywistością wirtualną, a prawdziwą rzeczywistością. W Prawdziwym Królestwie, prymitywne koncepcje takie jak czas, życie biologiczne, karma, prawa fizyki nie istnieją. Tylko Ciemność, pseudo-kreator, może tworzyć obszary oparte o te prawa. Wszystko co jest “techniczne” lub rządzi się prawami restrykcji (a zatem wszystko w naszym wszechświecie, łącznie z koncepcją karmy) jest prymitywne. Prawdziwy Kreator nie musi opierać się, ani przestrzegać jakichkolwiek praw. To dlatego nasz wszechświat możemy nazwać Matrix’em – który rządzi się określonymi prawami, niczym program komputerowy. To wirtualna rzeczywistość, opozycja do tej prawdziwej.

Kiedy ktoś umiera, przechodzi do świata astralnego (czwartego wymiaru lub gęstości), w swojej drodze życia pomiędzy kolejnymi fizycznymi inkarnacjami. Czwarta gęstość, choć niefizyczna znajduje się także w obrębie ciemnego wszechświata. Nawet wydostając się z niej, przechodząc na gęstość wyższą, ciągle będziemy znajdować się w obrębie wszechświata, w klatce ciemności. Jedynym sposobem wydostania się z naszego uniwersum i dotarcia do Prawdziwego Królestwa jest rozpad zajmowanego wszechświata.

20. Fałszywa rzeczywistość

Fałszywa rzeczywistość stworzona przez Ciemność składa się z 12 wszechświatów. To co nazywamy naszym wszechświatem jest tak naprawdę jednym z 12. Każdy z 12 wszechświatów uformowany jest na kształt płaskiego 5-boku (Uniwersa są płaskie relatywnie wobec siebie). 12 pięcioboków (wszechświatów) łączy się ze sobą formując 12-ścian, którego każda ze ścian jest pięciokątem (więcej informacji na ten temat można znaleźć pod adresem: The Twelve Universes Are Pentagons).

Uniwersa są relatywnie płaskimi pięciokątami. Każde z nich zawiera swoje wymiary w obrębie granic. Ciemność połączyła te 12 wszechświatów razem tworząc multiuniwersum. Wszechświaty równoległe są tymi, które znajdują się po przeciwległej stronie naszego w obrębie tej struktury. Multiuniwersum lub Fałszywa Rzeczywistość znajduje się w ciągłym ruchu, także wirowym. W wyniku tego ruchu, 12-ścian wydaje się być sferą.

21. Nasze dusze

Prawdziwe ludzkie byty (nie organiczne portale) są boskimi istotami. Nasze duchy istnieją w wyższej rzeczywistości, w tym wszechświecie, ciągle pod kontrolą Ciemności. Nasze duchy początkowo narodziły się w Prawdziwym Królestwie, jednak obecnie znajdują się wewnątrz zamkniętej fałszywej rzeczywistości – ciemności. Trwają wewnątrz “energetycznego więzienia”, które nazywamy duszą.

22. Zasady

Ludzie błędnie zakładają, że wszelkie zasady pochodzą od Boga, podczas gdy w rzeczywistości, oryginalnym źródłem zasad jest tzw. Szatan lub Diabeł – Ciemność. Fałszywi fizyczni Bogowie nie są wszechmocni i z tego powodu narzucili zasady, nad którymi mogliby panować. Ziemskie religie, będące wytworem obcej rasy w celu sprawowania nad nami kontroli, mają bardzo wiele zasad, nakazów i zakazów. Prawo jest proste:

Zasady = Ciemność

Jakkolwiek ludzkość, Ziemia, system słoneczny, wszechświat, itd, nie mogłyby funkcjonować bez zasad. Nie znaczy to jednak, że zasady są “dobre”, lub że są nieodłącznym aspektem istnienia. Oznacza to raczej, że znajdujemy się wewnątrz Fałszywej Rzeczywistości – opartej o zasady, Fałszywej Kreacji.

Warto nadmienić, że Prawdziwy Stwórca pozwolił Ciemności na stworzenie fałszywej rzeczywistości, ponieważ w rzeczy samej nie ma zasad w Królestwie Prawdziwym.

W rzeczywistości prawdziwy Bóg NIE jest perfekcyjny w sensie perfekcji przedstawianej przez Anunnaki. Bóg to miłość i to co tworzy Bóg, tworzone jest z miłości. Jeśli coś idzie nie tak w procesie kreacji, Bóg może to naprawić. Nie jest to zgodne ze znanym nam pojęciem Boga. Warto zdać sobie sprawę, że Bóg nie jest synonimem perfekcji. – Amitakh Stanford, “Soaking the Ata-waa”

23. Kult Słońca (Kult Syna lub Kult Jezusa)

Jezus Chrystus znany jest jako posłaniec prawdy. Imię to zostało jednak wykorzystane przez Reptilian. Jezus Chrystus został wykorzystany jako autentyczna postać w perwersyjnym oszustwie, znanym pod postacią światowego bestselleru jakim jest Biblia. Dla celów dezinformacji i z powodów metafizycznych, obcy zdecydowali wykorzystać posłańca prawdy dla swojej fikcyjnej postaci “Syna Boga”. Ironią jest fakt, że posłaniec prawdy jakim miał być Jezus Chrystus jest w rzeczywistości “posłańcem kłamstwa”.

Kult Słońca istniał na długo zanim pojawiło się Chrześcijaństwo. Niestety Chrześcijanie nie są w stanie dostrzec, że Chrześcijaństwo to kolejna religia, której celem jest oddawanie hołdu Słońcu.

SON = SUN 2)

SUN – Słońce

SON – Syn

1. bez Słońca – SUN, życie na Ziemi wyginęłoby. Będąc Chrześcijaninem, bez Jezusa syna – SON, wszystkie dusze na Ziemi przestałyby istnieć.

2. Chrześcijanie chodzą do kościoła w niedzielę – SUNday, aby czcić Jezusa syna – SON

3. Symbol chrześcijański przedstawiający Jezusa ukrzyżowanego – “SON on a cross” jest mitycznym symbolem zapożyczonym ze starożytności, przedstawiającym Słońce na krzyżu – “SUN on a cross”.

Starożytny Symbol “Sun on a cross”

Chrześcijański symbol “Son on a cross”

4. na Ziemi, Słońce – SUN wschodzi na wschodzie – EAST. W Chrześcijaństwie, zmartwychwstanie (wschód) Jezusa syna – SON obchodzony jest podczas Wielkanocy – EASTer, w niedzielę – SUNday. 5. na Ziemi, zimowe przesilenie jest symbolem odrodzenia Słońca – SUN. W Chrześcijaństwie, oznacza narodziny Jezusa syna – SON, 25 grudnia. Jest to data, która w starożytnym Rzymie przypisana była zimowemu przesileniu.

Pomijając aspekty gry słownej, warto zwrócić także uwagę na następujące fakty:

1. Słońce jest “Światłem Świata” tak jak Jezus

2. Słońce “kroczy po wodzie” tak jak Jezus

3. Słońce nosi “koronę” lub “halo” tak jak Jezus

4. Słońce zamienia wodę (deszcz) w wino (dorastające winogrona) tak jak Jezus

5. Wschodzące słońce jest “wybawcą ludzkości” tak jak Jezus

6. “Zwolennicy” / “Pomocnicy” lub “uczniowie” Słońca są 12 miesiącami lub 12 znakami zodiaku lub konstelacjami, przez które musi przejść Słońce. Kolejna analogia do życia Jezusa

Więcej informacji i tego typu podobieństw można znaleźć pod adresem: The Original Sun of God

Religia chrześcijańska jest parodią kultu Słońca, w której miejsce Słońca zastąpiono osobą Jezusa Chrystusa i zaczęto oddawać mu taki sam hołd, który wcześniej oddawano Słońcu – Thomas Paine (Anglo-Amerykański rewolucjonista i pisarz, 1737-1809)

—–
2) Gra słowna ze Słońcem (Sun) i Synem (Son) SON = SUN jest świetna, ale tylko po angielsku. W innych językach tej reguły nie ma. Słowo “Easter” prawdopodobnie pochodzi od bogini Isztar, której święto wypadało w kwietniu. [Przyp. astromaria]

24. Starożytna Mitologia

W obecnych czasach, ludzie mają w zwyczaju żartować na temat starożytnej mitologi i zastanawiają się, dlaczego starożytni czcili swoich wyimaginowanych bogów. W przyszłości jednak, ludzie będą zastanawiać się, jak to możliwe, że w czasach, w których żyjemy obecnie, Chrześcijanie byli na tyle “niemądrzy” aby oddawać pokłony Słońcu. Czy nie obchodziła ich prawda? Dlaczego jej nie szukali i przyjmowali wszystko z taką łatwością? Czy większość z nas Chrześcijan, nie woli po prostu nie zaprzątać sobie tym głowy i spać spokojnym snem?

25. Program Reptilian

Ludzkość została tak “zaprogramowana” aby nie szukać prawdy i nie zawracać sobie nią specjalnie głowy. Próby poszukiwania odpowiedzi lub głębszy rozwój duchowy są zagłuszane przez takie aspekty życia jak polityka, sport, seks, telewizja i rozrywka. Dodatkowo istnieją jeszcze inne bariery, będące swoistymi pochłaniaczami energii i czasu. Wszystkie one trzymają nas w klatce matrix’a. Zaliczamy do nich: pracę, szkołę i wszystkie metody zdobywania środków finansowych. Jak na ironię, ludzie, którzy nazywają sami siebie “sceptykami” nie są nimi do końca. Możemy ich nazwać sceptykami selektywnymi. To dlatego, że sceptyczni stają się tylko wobec “skrajnych idei”, lecz nigdy w przypadku idei popularnych stanowiących tzw. główny nurt naszego życia. “Wielu potrafi zaakceptować koncepcję Boga lub Najwyższej Inteligencji, ale całkowicie nie przyjmuje do wiadomości możliwości istnienia inteligentnego życia poza Ziemią. Jest tak częściowo z uwagi na indoktrynację religijną i inne formy zniewolenia programowego. Wiele osób w swoim wąskim myśleniu jest niezbicie przekonana, że ludzka rasa jest jedyną istniejącą inteligentną kreacją.” Amitakh Stanford “Anunnaki Sewage Plants”

26. Matrix

Ironią jest fakt, że Matrix jest tym, co bywa przez nas określane “prawdziwym światem”. Idziemy do szkoły, zdobywamy pracę, bierzemy ślub, a w następnej kolejności mamy dzieci. To jest nasze życiowe przeznaczenie. Nie jest to prawdziwy świat, a świat zaprogramowany dla ludzkości, aby ta mogła być z łatwością kontrolowana przez Reptilian. Prawdziwy “Realny Świat” to poszukiwanie prawdy i odrzucanie schematów. Jakkolwiek, religie ciągle uczą nas życia w Matrixie, wyimaginowanym świecie. Kontrola jako cel, jest kluczem, a jak wiadomo cel uświęca środki.

Zwierzęta są dla ludzi tym samym, czym dla obcych są ludzie. Innymi słowy, sposób w jaki postrzegamy zwierzęta jest dokładnie taki sam, jak sposób w jaki postrzegają nas obce cywilizacje. Sądzimy, że zwierzęta żyją prowadząc bardzo prosty i przyziemny rodzaj egzystencji, ograniczający się jedynie do jedzenia i rozmnażania. Jednakże, obcy patrzą na nas dokładnie w taki sam sposób: ludzie prowadzą przyziemny żywot, wykonując przez całe życie rozmaite prace aby zdobyć pieniądze, uprawiają seks i oglądają sport w telewizji.

Ludzkość nie znajduje się na szczycie łańcucha pokarmowego. Na szczycie znajdują się obcy. Sposób w jaki ludzie zniewalają zwierzęta (bez mrugnięcia okiem i sekundy zastanowienia) jest dokładnie taki sam, jak sposób w jaki my zostaliśmy zniewoleni przez obcą rasę. Nasze tak zwane “święte prawo” do zabijania zwierząt nie różni się niczym od prawa obcych do czerpania korzyści z kontroli nad nami. Generalnie ludzie nie różnią się w jakiś zdecydowany sposób od zwierząt, ponieważ większość z nich – np. ssaki – posiada duszę tak jak i my. Tylko niektóre zwierzęta takie jak insekty, posiadają tzw. wspólną grupową istotę duchową, zamiast duszy indywidualnej.

27. Zagnieżdżone matryce

Żyjemy w matrixie, mieszczącym się w głębszym matrixie. Ten głębszy matrix to nasza planeta – Ziemia, kontrolowana przez obcą rasę. Matrix nadrzędny stanowi wszechświat – Fałszywą Rzeczywistość, stworzoną i kontrolowaną przez Ciemność.

28. Ludzkość i zatajanie prawdy

Sposób działania ludzkości jest bardzo prosty: “wykonywać wiele niczego”. Świat pochłonięty jest całą masą czynności i aktywności prowadzonej przez ludzi. Ludzkość spędza mnóstwo czasu poświęcając się nonsensownym czynnościom.

W świecie liczącym kilka miliardów ludzi, tylko garstka należy do prawdziwych poszukiwaczy. W Internecie istnieją biliony stron, a tylko mała ich część przedstawia prawdę. Klienci wydają miliardy dolarów każdego roku, podczas gdy nie wydaje się złamanego grosza na poszukiwanie prawdy. Na Ziemi napisano miliardy piosenek, a tylko część z nich dotyczy prawdy. Na Ziemi wydano miliardy książek, a tylko garstka porusza tematy naprawdę ważne. W serwisie YouTube.com znaleźć można tysiące filmów, a tylko mała ich część ukazuje autentyczny świat. W telewizji oglądać możemy miliony programów i audycji podczas gdy prawie żadna z nich nie dotyka prawdy. Na Ziemi istnieje tysiące tytułów zawodowych i karier, ale żadna z nich nie nazywa się “poszukiwacz prawdy”. Dzień trwa 1440 minut, a prawie nikt z nas nie ma czasu aby choć przez minutę w ciągu dnia zadać sobie pytanie “czym jest życie”. Ludzie żyją średnio 70 lat i podczas tego czasu, tylko nieliczni otarli się o prawdę.

29. Popularność

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że popularność często nie jest niczym dobrym. Jeśli coś lub ktoś jest popularny, nie oznacza to, że jest autentyczny lub prawdziwy. Jak na ironię, znaczy to raczej, że to coś jest złe lub jest kłamstwem. Jest tak dlatego, że zanim cokolwiek stanie się na Ziemi popularne, Reptilianie (zarządzający Ziemią) muszą to wypromować lub wydać przyzwolenie.

Niektórych z popularnych rzeczy, takich jak samochody nie można odrzucić, co wydaje się oczywiste – stanowią one uproszczenie naszego życia, w końcu musimy czymś dojeżdżać do pracy. Jednak są rzeczy, które możemy świadomie odrzucić pozbywając się choćby kontroli mentalnej. Wiara w jedną z fałszywych religii ziemskich to wiara w fałszywą wersję historii ziemi. Branie za prawdę wszystkiego co przekazują media to oddawanie się świadomemu zniewoleniu i akceptacja kłamstwa.

Warto zdać sobie sprawę, że zdecydowanie łatwiej kontrolować umysł niż fizyczne środowisko i choć ciągle jesteśmy fizycznymi niewolnikami, możemy wyzwolić się z kontroli mentalnej. Nikt nie trzyma przy naszej skroni broni i nie zmusza nas do określonego myślenia.

30. Marnotrawstwo

Podczas gdy Ziemia jest zniewoloną kolonią, ludzie uwielbiają marnować swój czas, pieniądze i środki na coś, co jest w swej ostateczności – nonsensem. Bogaci ludzie marnują swoje pieniądze na używki i uciechy, zamiast przeznaczyć je na rozwój wiedzy ezoterycznej. Ludzie inteligentni kochają marnować swój czas w celu zdobywania kolejnych tytułów naukowych, zamiast studiować zagadnienia związane z ezoteryką czy parapsychologią. Każdy z nas, uwielbia marnować czas i pieniądze na oglądanie sportu, filmów czy telewizji, zamiast poszukiwać prawdy.

Jako istoty marnotrawiące i niszczące naszą planetę, ludzkość stanowi opozycję do istot rozwiniętych w sposób duchowy. Dla przykładu, wszystkie terabajty dysków serwerowych, zapełnionych erotyką, mogłyby być zapełnione publikacjami lub artykułami poświęconymi wiedzy ezoterycznej. Erotyka stanowi kolejny przykład nic nie wartego nonsensu stanowiącego nasze zniewolenie umysłowe.

Niestety, także fizyczne aspekty zniewolenia zostały wzięte pod uwagę przy projektowaniu tego świata przez Reptilian. “W celu osiągnięcia maksymalnego zniewolenia przy jednoczesnej symulowanej demonstracji produktywności, Anunnaki zmusili ludzi do pracy przy użyciu podstawowej technologii koła. Koła dają ruch i stanowią podstawowy element transportu. Używane były tysiące lat temu, używane są również obecnie. W tej materii nic się nie zmieniło. Niestety ich użycie wiąże się z koniecznością dostarczenia znacznie większych nakładów energii niż możemy z nich uzyskać. Przemieszczanie przedmiotów przy użyciu koła jest bardzo niewydajną metodą.” Amitakh Stanford “The Anunnaki Wheel of Enslavement”

31. Nieskończoność

Nic we wszechświecie nie jest nieskończone. Fałszywa Rzeczywistość jest skończona.

32. Czystość

Nic we wszechświecie nie jest czyste. Fałszywe Królestwo jest rzeczywistością bardzo skażoną.

33. Twoje opcje

Ten świat nie został stworzony przez ludzi i nie jest przez nich kontrolowany. Fakt, że nie czujesz się pod kontrolą, nie oznacza, że pod nią nie jesteś. Jeśli w swoim życiu jesteś ograniczony tylko do kilku opcji, to już stanowi kontrolę, nawet kiedy jest ona pozornie niewidoczna.

Kiedy przyjrzymy się bliżej czynnościom, jakie każdy z nas wykonuje w swoim życiu, szybko okaże się, że każdy z nas ograniczony jest w swoim życiu tylko do kilku opcji. Gdzie są alternatywy, kiedy wszystko opiera się o system monetarny? Gdzie są alternatywy dla edukacji, rządu czy prawa? Wszystko zostało ustalone zanim przyszliśmy na ten świat. Po pewnym czasie stajemy się aktorami na scenie, kiedy na naszych rodziców przychodzi odpowiednia pora aby z tej sceny zejść. Mamy system szkolnictwa, który zabiera nam często kilkanaście lat życia, zdobywamy kwalifikacje zawodowe, szukamy pracy, zarabiamy i gromadzimy iluzoryczne pieniądze, kupujemy samochód, który reklamowany jest w TV, wynajmujemy mieszkanie lub kupujemy własne (na kredyt). Płacimy rachunki i spłacamy kredyty, oglądamy dużo telewizji i każdy z nas ma swoje ulubione programy. Urządzamy mieszkanie, kupując przedmioty mogące je wypełnić, w końcu bierzemy udział w wyborach głosując na prawicę lub lewicę, śledzimy telewizyjne i prasowe wiadomości, a później umieramy. Nie ma nawet co myśleć o możliwości zadawania pytań, czasie na zastanowienie i odpowiedź na pytanie “co ja tu właściwie robię?”. Wszystko toczy się tym samym ustalonym rytmem, a my jesteśmy niczym tryby w maszynie tego systemu.

Poprzez wyeliminowanie innych opcji, Ci, którzy stworzyli system mają pewność, że uda się utrzymać pełną kontrolę nad ludzkością i nikt nie będzie zadawał niepotrzebnych pytań. System jest na tyle sprawny, że w dzisiejszych czasach całe nacje oddają się bezustannej pracy, która wysysa z nich energię. Nikt nie ma czasu na doskonalenie swojej sfery duchowej. Czy lubisz taki stan rzeczy czy nie, nie masz wyjścia. Musisz płacić rachunki i zbierać materialne dobra.

Nie mamy dostępu do innych opcji takich jak wymiana barterowa, możliwość uprawy i produkcji własnego pożywienia i dóbr, lub pracy tylko dla siebie w uwolnieniu od podatków. Niczym chorągwie na wietrze, bez żadnych oporów poddajemy się trendom i kroczymy ścieżkami utartymi na długo przed naszymi narodzinami. Już czas uświadomić sobie, że świat nie jest naszą kreacją i nie został stworzony dla naszego interesu.

Któż z nas nigdy nie potrzebował społecznego przyzwolenia, chociażby ze strony rodziny czy znajomych, aby móc zmienić coś w swoim życiu? Któż z nas nie odczuwał presji otoczenia, która ciągnęła nas w ten sam wir, w którym tkwią wszyscy wokół nas. Wszyscy jesteśmy niewolnikami naszych kultur i lokalnych społeczeństw. Nie boimy się prawdy, lecz raczej jesteśmy przez nią przygniatani. Jej ciężar jest dla nas zbyt duży, bo lubimy spać spokojnym snem. Jak możemy poznać sens naszego istnienia, kiedy jesteśmy więźniami na Ziemi?

Ludzie często potykają się o prawdę, lecz szybko wstają i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston Churchill

Źródło: paranormalne.pl i Truthism.com

Tutaj jest mój (nieco przydługi) komentarz krytyczny do tego tekstu.

Michael Cremo – Wywiad TV – Ukryta Historia Rasy Ludzkiej

Odpowiedzi: 70 to “Świat jest inny niż myślisz”

  1. niereligijna powiedział/a

    to strona mojego ulubionego….
    wzasadzie 20 stron ze zdjeciami dajacymi do myslenia
    polecam
    http://www.jordanmaxwell.com/articles/questions/index.html

  2. niereligijna powiedział/a

    ten link z filmem pasuje tutaj super!!! film nie ma zadnych slow, tylko obrazy

    to napisali pod filmem…postaram sie przetlumaczyc

    You must see this! Does this make you wonder how much footage from prominent world events is fake? How much fake news are we fed? Dictators, terrorists, riots, revolution beamed into our living rooms as part of on-going psychological warfare against the masses? Is this a conventional war of tanks and guns and bombs in Afghanistan, Iraq and Libya or is it really all part of a sustained psychological war on the minds of every single person on the planet?

    musisz to zobaczyc! czy to cie nie zastanawia ile filmow ze swiata prominetow jest falszywych? jak bardzo jestesmy karmieni falszywymi wiadomosciami?
    Dyktatury, terrorysci, zamieszki, revolucje wyslane do twojego pokoju telewizyjnego, jest to psychologiczna wojna przeciwko masom.
    Czy jest to wojna konwencjonalna z czolgami bronia i bombami w Afganistanie, Iraku i Libya, czy jest to czescia trwajacej psychologicznej wojny o umysl kazdej osoby na tej planecie? (chyba sie udalo)

  3. astromaria powiedział/a

    Powinni to pokazywać w TV. Ale oczywiście mir pokażą, bo po co owce mają wiedzieć takie rzeczy?

  4. Poganka powiedział/a

    Niereligijna! Serdeczne dzieki, za tyle fantastycznych materialow. Jak znajdujesz na to czas pracujac, bo z mojej strony masz najwyzszy szacun !
    Ja sobie siedze taka rozkrochmalona i rozczochrana, moj piekny “przyjaciel” kaze mi sie wynosic, bo urzedy mnie szykanuja i nie chca placic czynszu i rozne inne “przyjemnosci” na mnie czyhaja, a mimo wszystko nabralam wewnetrznej radosci, ze tu jestescie i dzialacie wbrew spiskowi przeciwko nam wszystkim.

    Chinskie przyslowie mowi : Obyscie zyli w ciekawych czasach !

    Rzeczywiscie mamy bardzo ciekawe czasy i dla ciekawskich szczegolnie !

    Jesli pierwszy stopien ciekawosci prowadzi do piekla, to drugi musi prowadzic do nieba !
    Moze rzeczywiscie dla wielu nieswiadomych jest bardzo wygodnie nad niczym sie nie zastanawiac, ale ja im bardzo wspolczuje, bo marnuja czas.
    Kiedys pracujac musowo w szpitalu uslyszalam ciche i smutne skargi odchodzacego z tego swiata.
    Pytal sie glosno patrzac w sufit : Co ja robilem w swoim zyciu ? Ja wlasciwie tylko pracowalem !
    Mowil to wszystko w tonie goryczy, smutku i rozczarowania, jakby zalowal, ze wczesniej spedzil zycie tylko na pracy.
    Wydawalo mi sie to wtedy niepojete, bo tak mnie wychowano, ze czlowiek musi tyrac od rana do nocy i ze to jest cel i sens zycia.
    Z drugiej strony czulam, ze ten odchodzacy czlowiek cos waznego mi przekazal i tym swoim gorzkim bilansem zycia ostrzegl mnie i moge teraz stwierdzic, ze to mi bardzo pomoglo i pomaga dalej, bo juz na pewno nie mam watpliwosci, ze zyjemy w duzym obozie koncentracyjnym, gdzie zastosowano wszystkie srodki, zeby nas oglupic, oslabic, zlupic i zabic.

    Teraz pozytywnie, bo odkrylam przed paroma miesiacami, ze jednak Sily Wyzsze nas uchronily i dalej nas chronia. skoro jestesmy przy zyciu i mozemu tu pisac.
    Potwory ciemnosci i klamstwa wiedza tez o tym, ale jeszcze probuja knocic i mieszac, gdzie sie da.

    Nie udalo im sie z Grecja, ktora oglosili dzisiaj niewyplacalna.
    Juz na samym poczatku protestow w Grecji wiedzialam, ze ten narod sie nie podda, bo Grecy wola zginac niz poddac sie niewolnictwu.
    Polityczne malpy przesuwaja jakies tam terminy, bo im cos przeszkadza.

    Systemowe mendia dwoja sie i troja i jakies gledzace mordy opowiadaja kosmiczne glupoty, w ktore juz zaden normalny czlowiek nie wierzy.

    Pozyjemy zobaczymy, co dalej !

  5. niereligijna powiedział/a

    Pogadanka odpowiedz jest prosta, mam niewiele czasu to fakt, bo niestety musze pracowac – jeszcze, ale chodze na strony politycznie niepoprawne gdzie przypuszczam ludzie bardzo zaangazowani szukaja ciekawych materialow ktorymi probuja otworzyc umysly .

    podam Wam linki, strony sa w jezyku angielskim

    http://www.activistpost.com/

    ta strona ‘WRH” jest prowadzona przez zyda z Hawaii i jest bardzo antyzydowka(antyizraelska)
    http://whatreallyhappened.com/

    http://theintelhub.com/

    http://dprogram.net/

    http://www.blacklistednews.com/index.php

    http://www.fourwinds10.net/
    na tej ostatniej stronie znalazlam np obrazki ktore przedstawiaja wczesniejsza rzeczywistosc
    bardzo rozna od terazniejszosci, jak wroce z pracy to postaram sie przetlumaczyc komentarze pod obrazkami
    http://www.fourwinds10.net/siterun_data/entertainment/art/news.php?q=1319034663

  6. Duke Nukem powiedział/a

    Ad 2 niereligijna.
    Kiedyś nazywano to bluebox. Teraz widzę, że można to nazwać greenbox. Nazwa czy technika to pikuś. Ale sprowadza się do tego, że montuje się wideo ze studia ze scenami z ulicy. Jest już oprogramowanie umożliwiające tworzenie geometrii sceny 3D z materiału zdjęciowego. Jeszcze chwila i będzie to można robić z materiału wideo. Nawet na żywo. To tylko kwestia mocy obliczeniowej komputerów, która jest podwajana średnio co 1,5 roku w/g prawa Moore’a. Częściowo już to zrealizowano w polskim studiu TV przy wielkich zawodach sportowych. Wybaczcie ale nie wiem czy to była olimpiada czy inne igrzyska dla ludu. Zwisło mi to już dawno. Nie ma to znaczenia. Ważne jest to, że OD DAWNA jesteśmy manipulowani. Obawiam się, że co najmniej od urodzenia. Jeśli nie wcześniej. ;)

  7. Herr powiedział/a

    robisz kawał dobrej roboty Astromario, nic tylko Ciebie czytać. Twój blog to kopalnia wiedzy, prawdziwej. Pomyśl, że niby to tylko blog założony przez jedną osobę… A przekazał więcej prawdy niż BBC, czy onet w całej swej historii. Robisz wiele dobrego… Oby tylko nie udało im się ocenzurować internetu (co przecież planują).

  8. Iza40 powiedział/a

    Na ostatnie pytania odpowiedź zostanie udzielona w medytacji, ale tylko wtedy gdy wyciszymy oceniajacy umysł i wsłuchamy się w Ducha. Nie podzielam poglądów autora. Nie widziałam na oczy zadnego gada, no ale ja nie jestem oświecona (to nie oznacza, że zaprzeczam, ja po prostu nie potwierdzam tego swoim doświadczeniem). Autor napisał tekst z pozycji oceniajacego umysł. Umysłu oceniajacego rzeczywistość jako dobrą i złą. Stworzył obraz Boga, jako jakiegoś niezainteresowanego niczym bytu, siedzi gdzies bidulek poza naszym zasięgiem. Co za bzdura. I znowu ten szatan. A kto stworzył szatana? Moze nasz umysł co? Ja sama nie wiem, ale to co tu opisano przeczy innym tekstom Buddy, Lao Tse, Mistrza Jezusa, Mistrza Eckahrta i innych. Zadajcie sobie w medytacji pytanie: czy jestem niewolnikiem? A jeśli tak to czyim? Ja zadałam, i odpowiedź nadeszła tylko nie zgadza się z tą tu wersją. Jestem niewolnikiem osądzajacego umysłu. Bóg nie jest za 12 wszechswiatami, On JEST. ON nigdy i nigdzie się nie oddalił. Nie czujecie tego? Nie widzicie? Nie widzicie Życia?

    I na koniec Lao Tse
    “Duch śpi w skale, drzemie w zwierzęciu, przebudza się w człowieku”.
    PS Aby wyjść z Matrixa nalezy wyczyscić umysł. Zdyskredytować myśli, podważyć je. To myśli i nasza wiara w nie, tworzą iluzję rzeczywistości. Czy nie tego uczą Ci co wyszli z Matrixa?

  9. astromaria powiedział/a

    @ Iza40: a Boga widziałaś?

  10. niereligijna powiedział/a

    to co ona mowi jest warte przetlumaczenia przez fachowca

  11. niereligijna powiedział/a

    Charlotte Iserbyt: Skull & Bones, The Order at Yale Revealed 2/4

    http://www.youtube.com/watch?v=KwAKYhZT8-4

  12. Iza40 powiedział/a

    Pani Mario. Pani mi podpuszcza prawda? Nie Boga nie widziałam. Mało tego, nie wiem za bardzo Kim/Czym On/To Jest. Widzę Go/To w “akcji”. Czuję w medytacji i to tylko czasem. Piszę tak dziwnie, bo nie potrafię tego ubrać w słowa.

  13. astromaria powiedział/a

    Na początku był tylko Bóg. A potem było wszystko, Szatan również, jakkolwiek go pojmujemy. Nie ma co się oszukiwać, mamy na ziemi dualizm, a więc i dobro i zło, czyli Anioły i Diabły oraz wszystko pomiędzy. A co, jeśli Szatan ma buzię kosmity-Jaszczura? Przecież pisałam tu wiele razy, że Ziemią nie rządzi Bóg, lecz Jahwe: Demiurg, Lucyfer, Szatan i kosmiczny najeźdźca w jednym wcieleniu i o wielu twarzach. To jemu ludzie budują te wielkie i kapiące złotem kościoły i do niego zanoszą swe modły, zamiast bezpośrednio do Boga. Religia, stworzona dla czczenia Jahwe wręcz zakazuje modłów do Boga! Trzeba się modlić do świętych egregorów, a jednym z nich jest Jezus, który z prawdziwym Jezusem nie ma nic wspólnego. Te egregory łapią ludzkie modlitwy i przesyłają je bynajmniej nie tam, gdzie ludzie by sobie życzyli je kierować. To samo miało się stać pod piramidami. Ludzie mieli wysyłać miłość, a diabelskie “transformatory” przerobiłyby ją na lusz dla Jahwe. Co gorsze, Jahwe usadowiłby się na tronie na kolejne wieki, bo przecież ludzie sami go wezwali.

    Bóg nie jest za 12 wszechswiatami, On JEST. ON nigdy i nigdzie się nie oddalił. Nie czujecie tego? Nie widzicie? Nie widzicie Życia?

    My widzimy. Ale są tacy, co nie widzą i tych jest większość. Owszem, Bóg jest na wyciągnięcie ręki, każdy może się odwołać do Jego pomocy, ale mało kto o tym wie, bo ludzie wierzą księżom, a nie własnemu sercu. A księża służą temu, kto włada naszą materialną rzeczywistością, czyli Szatanowi, niestety…

    A czyimi niewolnikami jesteśmy? Jesteśmy zniewoleni przez wiele rzeczy. Pierwszą i największą jest materia, która generuje dualizm – od tego nie ma ucieczki. Jesteśmy niewolnikami swoich materialnych żołądków i materialnych potrzeb, takich jak mieszkanie i pieniądze. Tylko najwięksi mistrzowie wyrwali się z tej niewoli, bo nie muszą jeść ani mieszkać, reszta to banda tragicznie zniewolonych przez materię niewolników. Są też inne rodzaje niewoli, ale od tych akurat można się uwolnić, jak choćby od dyktatu niewłaściwie działającego umysłu – tu pomaga medytacja.

    Świat jest inny, niż większość z nas przypuszcza, więc warto się zastanowić nad tym, komu służymy i czyimi niewolnikami jesteśmy.

    Wiedza chroni, niewiedza naraża.

  14. Iza40 powiedział/a

    Nie wierzę w szatana. Nawet jeśli jest, musi być doskonały i duchowy jak wszystko, chyba, że dopuszczamy możliwość, że Stworzyciel nie jest doskonały i robi buble.
    Mistycy i Ci, którzy dostąpili łaski “obcowania” z Nieskończonym Niewidzialnym mówią wprost: żeby wyrwać się ze swiata ludzi, należy zakwestionować wiarę w istnienie dwóch sił: dobra i zła. Jest tylko jedna Siła – jest nią Bóg czy jak to zwiemy, bo to słowo zostało zdewaluowane i wyświechtane i dla mnie jest koncepcją. A wszystko co jest koncepcją nie jest Bogiem. Ciekawe jak nam mozgi wyprano, gdy ktoś szuka Boga od razu wznosi oczy ku niebu zamiast zamknąć oczy i szukać w sobie. Boga nie trzeba o nic prosić, bo On jako Wszechwiedzący lepiej od nas wie, czego nam potrzeba (ja tego doświadczyłam). Inaczej po co by mu była wszechwiedza i co za narcyz z niego by był, żeby pławić się w prośbach swych dzieci (których na dodatek nie spełnia :) . Materia jest energią, i ujawnia się naszym zmysłom z Niewidzialnego. Nie przejmuję się ostatnio materialistycznym światem. Wiem, że jestem bezpieczna, wiem, że Bóg mnie nie opuścił, mało tego, niósł mnie na rękach, gdy szłam doliną śmierci… I jestem na milion procent pewna, że każdy z Was jest chroniony, i dostaje to co mu w danej chwili potrzebne, ale tak naprawdę potrzebne… do rozwoju. Inaczej co to by był za Stworzyciel, który by porzucił swoje dzieci, które podobno stworzył z miłości…

  15. niereligijna powiedział/a

    Iza 40
    napisalas dokladnie to co i ja mysle. Gdy pytam Boga dostaje odpowiedzi, gdy prosze o cos tak sie staje. (np w zeszlym tygodniu chcialam pocieszyc kogos kto zgubil kota i ten ktos sie zjawi osobisciel, zaprosilismy go na herbate i zupe, teraz prosze by odnalazl kota, bo nie wiem co mysli kot ale facet cierpi)
    Kiedys wyraznie odczulam, palec Bozy, gdy zatrzymal czyjas reke by mnie ktos nie skrzywdzil.. Dostalam szanse ! gdy o tym mysle to czuje ciarki.

  16. Eliszka powiedział/a

    Odczuwam podobnie, mało tego, spadają ostatnio maski, odkrywa się prawda niekoniecznie przyjemna, ale dająca wolność.
    Fałszywe archetypy osobowości – opadają, jak liście wkrótce opadną cudnie wybarwione tej jesieni na drzewach i krzewach. Jesteśmy jednością, mechanizmy natury są w nas i wokół nas.
    Bardzo mi się podoba to co Iza40 napisała – patrzymy w niebo szukając gdzieś tam Boga, a zapominamy go odnaleźć w sobie.
    Nie chcę obwiniać nikogo za stan umysłów i zmysłów, ale kościół bym postawiła na pierwszym miejscu…

    Bozia dała jednak serce i rozum i wolną wolę przy tym, więc nie patrzmy na ten fakt, jak na jakiś slogan reklamowy, tylko korzystajmy z tego potencjału.
    Staram się, jak mi się uda zrobić malutki kroczek naprzód w rozwoju uznam, że nie zmarnowałam tej inkarnacji i doświadczenia, jakie z tego życia wynoszę.
    Jestem zdecydowana, nawet gdyby moi bliscy chcieli mnie opuścić i nie zrozumieć. Ich wola ich lekcja, ich wybory, ich prawo.
    Gdzieś przeczytałam, że miłość to jest “stan bycia”.
    Kocham życie, kocham siebie i bardzo chciałabym kochać wszystkich ludzi, ale wiem, że się nie da. Nie wszyscy nawet sobie winszują by ich kochać, wikła i niewoli.

    ale cały czas do przodu ;)

  17. Eliszka powiedział/a

    ,coś urwało kawałek tekstu – … bo wydaje im się, ze muszą ciągnąc wózek, w który wpakowali swój los, choć ten’ wózek’ ich powoli zabija, niewoli i wikła.
    Piszę o sobie też, a jakże.

  18. astromaria powiedział/a

    @ iza40: jasne, nie ma zła. Nie ma dnia i nie ma nocy. Mordowanie, wojny, holokaust – to wszystko druga strona dobra. Świat jest piękny, cacy i różowy jak majtki nastolatki. Jak czytam pierdolenie nawiedzonych guru spod znaku New Age to mi się nie powiem co gotuje. Zejdź dziewczyno na ziemię i popatrz przytomnie na świat. Jeśli wierzysz w nawiedzony duchowy kit, to ten blog nie jest dla ciebie. Przeczytaj sobie to: http://astromaria.wordpress.com/2011/02/06/nowa-moda-zostaw-nwo-w-spokoju/ i to: http://astromaria.wordpress.com/milosc/ bo nawiedzeni kochają też pieprzyć bzdety o miłości.

    A teraz po kolei:

    Nie wierzę w szatana. Nawet jeśli jest, musi być doskonały i duchowy jak wszystko, chyba, że dopuszczamy możliwość, że Stworzyciel nie jest doskonały i robi buble.

    Owszem, jest doskonały, bo jest Bogiem. Bo wszystko jest Bogiem i z Boga. Bo zło też jest z Boga. Ale to nie znaczy, że zła nie ma! Ono jest, bo żyjesz w materii, czyli w stanie UPADKU, a twoją LEKCJĄ jest nauczyć się odróżniać jedno od drugiego – wielu ludzi myli dobro i zło i dlatego mówimy, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

    Mistycy i Ci, którzy dostąpili łaski „obcowania” z Nieskończonym Niewidzialnym mówią wprost: żeby wyrwać się ze swiata ludzi, należy zakwestionować wiarę w istnienie dwóch sił: dobra i zła.

    W dupie mam mistyków i nawiedzonych guru, ja ich nie potrzebuję, bo ja mam kompas w sobie. Porzuć wiarę w Mistrzów, guru, kapłanów i autorytety – myśl własną głową i czuj własnym sercem. Czas guru już się kończy.

    Ciekawe jak nam mozgi wyprano, gdy ktoś szuka Boga od razu wznosi oczy ku niebu zamiast zamknąć oczy i szukać w sobie. Boga nie trzeba o nic prosić, bo On jako Wszechwiedzący lepiej od nas wie, czego nam potrzeba (ja tego doświadczyłam). Inaczej po co by mu była wszechwiedza i co za narcyz z niego by był, żeby pławić się w prośbach swych dzieci (których na dodatek nie spełnia :) .

    Do kogo kierujesz te słowa? Do mnie? Do gości tego bloga? Chyba pomyliłaś mój blog z forum katolik.pl.

    Nie przejmuję się ostatnio materialistycznym światem.

    Proszę, jaka uduchowiona święta, pewnie nie musisz jeść? Ja jeszcze do tego nie doszłam, więc zgłoszę się do ciebie na nauki – zostaniesz moim guru?

    Wiem, że jestem bezpieczna, wiem, że Bóg mnie nie opuścił, mało tego, niósł mnie na rękach, gdy szłam doliną śmierci… I jestem na milion procent pewna, że każdy z Was jest chroniony, i dostaje to co mu w danej chwili potrzebne, ale tak naprawdę potrzebne…

    Ja oczywiście nic o tym nie wiem, prawda? Oczywiście klątwa to samo dobro. W moim przypadku tak faktycznie było, ale znam ludzi, których klątwa zabiła. Ale to oczywiście jest samo, czyste dobro. Bo oczywiście jest tylko dobro. Bo świat jest różowy jak majtki.

    co to by był za Stworzyciel, który by porzucił swoje dzieci, które podobno stworzył z miłości…

    Tak, oczywiście, w tym blogu jak rozumiem przekonuję ludzi, że są porzuceni przez Boga i że nie ma dla nich nadziei.

    Droga Izo40, świat nie jest samym dobrem, świat jest pod okupacją sił zła. Niektórzy nazywają to zło Szatanem, inni Iluminatami, a jeszcze inni Jaszczurami. Dla przeciętnego człowieka etykietki nie mają znaczenia, ale jet to dla niego dramat. Dla filozofa jest to po prostu to, co jest.

    My wiemy, że to chwilowe zachwianie stanu równowagi, bo dobro i zło są jak płyny w naczyniach połączonych. Jeśli je przechylisz, to wleją się do jednej rurki, opróżniając drugą, ale gdy przywrócisz je do pionu wracają do jednakowego poziomu. Znak Tao również pokazuje równowagę – ale jest biały i czarny, dzień i noc, dobro i zło… A ten blog ma taki tytuł, jaki ma, ponieważ my tu uczymy się znajdować drogę środka, między białym i czarnym, ale tak, żeby nie pogrążyć się w beznadziejnej szarości. My tu szukamy kolorów. I sposobu, żeby nie dać się wchłonąć przez system tworzony przez Iluminatów, żeby nie dać się zaszczepić, wplątać w III wojnę światową, zagazować w obozie FEMA ani zachipować…

    Takie są dziś realia życia na ziemi. Bo dziś ludzkość zdaje wielki, boski i kosmiczny egzamin ze zdolności odróżniania dobra od zła.

    “Jestem tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro”… te słowa napisał mistyk Goethe. A prosty lud mawiał “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”.

    No dobrze, przyznam się bez bicia – ja też ulegałam tym fałszywym naukom nawiedzonych guru i w tym blogu znajdziecie sporo głupich tekstów w stylu, który zaprezentowała Iza40 – dziś się tego wstydzę, ale tylko krowa nie zmienia zdania. Ja też się uczę, a wiadomo, że się nie naucysz, jak się nie przewrócis!

  19. niereligijna powiedział/a

    hmmm
    to ludzie sa zli, pazerni rzadni wladzy,
    to ludzie wywoluja wojny! a nie Bog, ani szatan (w ktorego nie wierze)

    “Nie przejmuję się ostatnio materialistycznym światem.”
    nie jestem adwokatem, ale przypuszczam ze to nie o jedzenie chodzii tylko o wyscig szczurow w ktorym kazdy probuje byc bogatrzy i modniejszy od drugiego.

    Nie ma na swiecie okrutniejszego stworzenia niz czlowiek.

  20. astromaria powiedział/a

    @ niereligijna: ludzie właśnie robią rewolucję przeciwko pazerności 1% tych, którzy zagarnęli 99% dóbr tego świata. Nie raz tu pisałam, że to nie ludzkość jest zła, źli są psychopaci, którzy podstępem sterują masami i podjudzają je do wojen, do pazerności (reklamy!!!) i do innego zła. Ludzie są raczej głupi, niż źli.

    A co do “szatana” czy “diabła”, to we wszystkich religiach masz personifikację zła, jakąś duchową siłę inspirującą do zła. Ludzie mają dwoje uszu. Do jednego przemawia Bóg, a do drugiego diabeł. Człowiek musi decydować, za którymi podszeptami podąży. To oczywiście ALEGORIA, bo w rzeczywistości, w świecie materialnym nie ma szatana. Boga też nie ma – nikt go materialnymi oczami nie widział.

    Nie wpadajmy w skrajności, żyjemy w świecie materialnym i nie da się żyć tak, żeby nie troszczyć się o materię – większość z nas musi poświęcić co najmniej 1/3 doby na pracę. Chyba, że woli życie w przytułku.

    W tym blogu staramy się znaleźć drogę środka, a nie odbijać się od skrajności materializmu do skrajności uduchowienia i oderwania od rzeczywistości.

  21. LogoPedant powiedział/a

    W tym blogu staramy się znaleźć drogę środka, a nie odbijać się od skrajności materializmu do skrajności uduchowienia i oderwania od rzeczywistości.

    Zapewne dobrze wiesz jak bardzo to jest trudne i sądzę, że poszukiwanie RÓWNOWAGI (czytaj: próba jej utrzymania) to największe wyzwanie, z jakim dane jest nam się mierzyć…

  22. astromaria powiedział/a

    Pewna mądra autorka książek o astrologii (Liz Greene) napisała, że do czasu wprowadzenia chrześcijaństwa zło nie było aż tak złe, a dobro aż tak dobre. Cytuję z pamięci, więc pewnie nie dosłownie, ale oddaję sens wypowiedzi. Chrześcijaństwo, ze swoim pojmowaniem “grzechu” rozrąbało rzeczywistość na dwie, przeciwstawne połowy i zaczęło się polowanie na czarownice. Ale to nie znaczy, że zła wcześniej nie było – a niby po co Jezus zjawił się na ziemi, jak nie po to, żeby nas zbawiać ode złego, cokolwiek by to miało znaczyć?

    Krzyżowanie ludzi w starożytnym Rzymie na pewno dobrem nie było. A dziś wściekłe tłumy protestują przeciwko czemu? Przeciwko dobru i sprawiedliwości? Czy zamienianie ludzi w zaczipowanych niewolników ma być tym dobrem, które powinniśmy sławić wstając rano z łóżka?

  23. astromaria powiedział/a

    PS. Chyba nie muszę wyjaśniać, że nie chodzi o wiarę w takiego czarnego, kudłatego, z rogami i widłami – chyba nie muszę tego wyjaśniać. “Szatan” w ezoterycznym ujęciu jest pojęciem abstrakcyjnym, jest personifikacją idei zła.

  24. Iza40 powiedział/a

    Wiem, że mnie Pani wyprosiła i kopać się nie będę. Nie jestem katoliczką. Jeśli Jezus, de Mello i inni należeli do New Age to ja też się tam zapisuję. Niereligijna – ludzie nie są źli, oni tylko słuchają i wierzą w to co produkuje umysł. Pani Maria ma z boku w poleconych Alice Miller. Proponuję poczytać jej prace np.: “Dramat udanego dzieciństwa”. Jest inna kontrowersyjna książka “Lektor” O essesmance – analfabetce. To doskonałe studium upadku ludzkiego umysłu. Nie będę tu więcej pisać nie dlatego, że się obraziłam czy Pani mnie czymś uraziła. Jeśli ja Panią czymś uraziłam to przepraszam. Nie taka była moja intencja. Jeśli Pani jest w stanie zdystansować się do swoich emocji, prosze zerknąć na ton jaki Pani pisze do mnie, Obywatela czy Duke… To jest idealna ilustracja do tego, jak działa egregor/wahadło. Jest Pani tego świadoma?

  25. niereligijna powiedział/a

    acha!
    szatana to uwazam za wytwor taki akcent “folklorystyczny” na potrzeby religii
    a teraz juz wszystko wiem.

  26. astromaria powiedział/a

    @ niereligijna: a ja jestem moherem i wierzę w kudłatego. Może czas przestać się wygłupiać, wszyscy wiemy (chyba?) o co chodzi z szatanem. A jeśli nie, to wyjaśnię to w blogowym FAQ, które klecę od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogę skończyć.

  27. astromaria powiedział/a

    Co do polaryzacji i przeciwieństw, których rzekomo nie ma, polecam tekst Poganki o Yin i Yang: https://zdrowiewnaturze.wordpress.com/2011/09/16/yin-i-yang/ gdzie pisze ona również o tym, że kiedy jeden z biegunów osiąga swój punkt maksymalny, zamienia się w swoje przeciwieństwo. Tak więc przeciwieństwa i są, i ich nie ma. Dlatego Szatan jest też Bogiem i odwrotnie, bo wszystko jest Bogiem i z Boga.

    To są podstawowe pojęcia i w tym blogu wszyscy powinni je znać.

  28. hovara powiedział/a

    Zło jest brakiem dobra a dobro brakiem zła. (Yin i Yang – stały ruch energii w Kosmosie – obie energie nie mogą istnieć bez siebie- choć są skrajnie różne)
    Samo zło nie występuje, ponieważ nie było by złem. Tak jak dobro, nie byłoby dobrem.
    Dawniej bywało tak:
    Człowiek robił zło dotąd, dopóki nie wiedział, że to co zrobił jest złe. Gdy został zawstydzony pozbawiony opracia w robieniu zła, wówczas zaczynał pojmować, że robił źle. Być może wtedy zaczął dostrzegać przeciwieństwo zła – dobro.
    Ktoś, kto żyje w gronie ludzi złych i podąża za nimi, nigdy nie dostrzeże dobra. Chyba, że zmieni swoje otoczenie w którym rozróżnia się te dwa przeciwieństwa i wówczas dostrzeże dobro.
    W obecnych czasach jest trochę inaczej.
    Mimo iż rozróżniają zło i dobro to dobrowolnie lub z głupoty czynią zło.
    Wielkość zła określa się na podstawie wyszydzenia lub potępienia przez drugiego człoweka.
    Krótko – zło lub dobro interpretowane jest przez drugiego człowieka.
    Czy byśmy dobrze się czuli gdybyśmy dowiedzieli się, że czyniąc dobro, jednak czynimy zło?
    Skąd wiemy, że czynimy dobro a nie zło?
    Bo dobro, jest tą lepszą energią, która dobrze na nas wpływa i lepiej się z nią czujemy.

  29. astromaria powiedział/a

    @ hovara:

    Wielkość zła określa się na podstawie wyszydzenia lub potępienia przez drugiego człoweka.

    Potępienia to może, ale nie wyszydzenia. Bo wyszydzić można właśnie dobro. Poczytaj blog Barta i innych “racjonalistów”, a zrozumiesz co mam na myśli. Wyszydza się tam skuteczne i bezpieczne naturalne metody leczenia chorób, żeby nagonić ludzi w szpony medycyny alopatycznej i Big Pharma.

    Czy byśmy dobrze się czuli gdybyśmy dowiedzieli się, że czyniąc dobro, jednak czynimy zło?
    Skąd wiemy, że czynimy dobro a nie zło?

    Sęk w tym, że często nie wiemy co czynimy. Wielu ludzi działa w przekonaniu, że czynią dobro, a tak naprawdę czynią zło. Pomyśl chociażby o matkach i teściowych, które przecież chcą dobrze, ale niszczą życie swoich dzieci. Taka osoba czułaby się źle, gdyby wiedziała, że czyni zło. Cóż więc robi? Nie przyjmuje do wiadomości, że źle robi! Wypiera to, zaprzecza i barykaduje się na swoich pozycjach.

  30. Eliszka powiedział/a

    Ośmielę się zauważyć, że można pozostać na swoich pozycjach bez barykadowania się, bez walki i deklarowania swoich racji. Wypowiedzenie swojego poglądu natomiast może sprowokować do jasnego stanowiska drugą stronę i to jest dobre.
    Ton dyskusji, emocje, jakie się wyzwolą przy okazji też są bezcenne i często oczyszczające.
    Najgorsze moim zdaniem jest zakłamanie, udawanie i przyjmowanie dobrej miny do złej gry.
    Co do stosunków – mamusie- teściowe – dorosłe dzieci – wystarczy sobie uświadomić, że to są odrębne dusze, które realizują swój ‘program’ – i wszystko wraca na właściwe pozycje. Mamusia może się realizować po swojemu a dzieci oddychają swobodnie swoim ‘ powietrzem’.

  31. Pola powiedział/a

    “Natura deszczu jest zawsze taka sama, pozwala rosnąć cierniom na bagnach, jak i kwiatom w ogrodach” – my nadajemy znaczenie “dobru” i “złu”

  32. hovara powiedział/a

    Ja nigdy nie miałam teściowej :mrgreen:
    A mamy to ja się nie słuchałam, taki był ze mnie urwis. ;-)
    apropo wyszydzenia – faktycznie złe określenie!

  33. Iza40 powiedział/a

    :) . Chapeau bas Pani Mario! Myślałam, że mnie Pani zbanowała. Widzi Pani, umysł ludzki, niekonrolowany jest szalony. Tresuje się nas od dziecka w szatkowaniu rzeczywistości (która zawsze jest taka jaka ma być), w etykietkowaniu co “dobre” a co “złe”. Zapominamy o naszej tożsamości duchowej. Gubimy się w tym swiecie, czujemy dyskomfort prawda? Obwiniamy świat zewnętrzny za swoje złe samopoczucie. A tu trzeba wstąpić na ścieżkę, która jest wąska i wyboista i odrzeć tę socjalizację, dotrzeć do źródeł przekonań i je zbadać, czy nam służą. Ja nie zaprzeczam dualizmowi, jest dzień i jest noc – ale czy ktoś normalny mówi, że noc jest dobra a dzień zły i odwrotnie? Noc jest nocą a dzień dniem. Bez osądu.Sama Pani napisała, że Szatan jest Bogeim czyli jest dobry :) . Ja tylko chciałam napisać, że tylko w Bogu jest siła. Ostateczna. Jedyna. Czy nazwiemy tę Siłę słowem “Bóg”, “Tao”, Absolut nie ma to znaczenia. Jeżeli miałabym używać etykietki “szatan” to nadałabym ja umysłowi, któremu się wydaje, że tworzy własną indywidualność oddzieloną od świata/Tao/Boga.

    PS. Ja wiem, że nic nie dzieje się przypadkiem. Udzieliła mi Pani lekcji pokory, pewnie nieświadomie. Gdy czytałam Pani ripostę, to się śmiałam. Poważnie. Ale kropla drąży skałę i mój umysł się na Panią uwziął. Potęga egregora :) . O 3 nad ranem już w myślach Panią mordowałam. W końcu powiedziałam dość. Wstałam, wzięłam kartkę i powiedziałam do ego-dawaj maleńki, wypluj z siebie tę żółć. Zrobiłam sobie “teścik” z książki “Kochaj to co Masz” Byron Katie. Tescik z cyklu-osądź bliźniego. Oj moje ego sobie ulżyło. Gdy wypluło swoją żółć, po prostu za pomocą 4 pytań zweryfikowałam te myśli, a na koniec dokonałam odwrócenia. Ci co znają tę książkę wiedzą o czym piszę, innych zachęcam. I wyszło szydło z worka Pani Mario. Moja iluzoryczna tożsamość, którą stworzył sobie umysł jest apodyktyczna, lubiąca narzucać innym swoje zdanie, nie znoszę sprzeciwu… i inne kwiatki. I to wszystko rzutowałam na Panią i nie mogłam zaprzestać tego monologu w głowie. Coraz częściej śmieję się gdy widzę, jak mój umysł sobie stwarza ‘wrogów”, stwarza problemy, osądza, opiniuje…Jak to napisał Tolle, i co potwierdzam doświadczeniem: ego uwielbia być nieszczęśliwe, niezadowolone i zrobi wszystko, aby wytrącić Cię z “Tu i Teraz”. Pozdrawiam serdecznie.

  34. astromaria powiedział/a

    @ Iza40: jak zajrzysz w moje wcześniejsze notki, to zobaczysz tam, jak byłam przewrażliwiona na swoim punkcie i apodyktyczna. Pewnie wciąż jestem, ale prowadzenie bloga wiele mnie nauczyło, przede wszystkim tego, żeby nie traktować każdego zdania odrębnego jako atak na mnie i na moje wartości. Nauczyłam się też, że duchowość to nie słodkie paplanie o miłości i dobrym Bogu, lecz ciężka orka na ugorze. Jak widać jeszcze nie do końca się z tego wyleczyłam, skoro tak ma tę słodycz reaguję.

    Czym innym jest osobista wiara, która naprawdę przenosi góry, a czym innym praca nad globalną świadomością. Bo można wyzwolić siebie i usiąść na szczycie wysokiej góry, medytując i nawet materializując czego się pragnie, ale co z tego, jeśli jakieś ogłupione owce wraz z wściekłymi wilkami wysadzą ten świat w powietrze, wraz z moją cudowną górą, na której medytuję i ze złotym pałacem, który sobie zmaterializowałam.

    Dlatego natchnione pitolenie o miłości może nie wystarczyć, czasem trzeba użyć żelaznej pięści i przywalić nią w tępe głowy tych, którzy niczego nie chcą zrozumieć.

    Wystarczy się rozejrzeć przytomnie wokół, żeby zobaczyć, jak ten świat wygląda w realu. Nie widać tu wcale tej boskiej cudownej miłości. To jest zdecydowanie świat zarządzany przez ciemne bóstwo. A naszym zadaniem jest przetrwać w tym i uporać się z tym całym syfem. Stajni Augiasza nie sprzątniemy wiarą, lecz łopatą.

  35. ulasahara powiedział/a

    Przebrnęłam przez wątek :) uhh gorąco było; przez ostatnich prawie 20 lat nic innego nie robię tylko idę i szukam… nawet nie wiem po co, ale coś mi mówi, że dobrze robię; świat jest inny niż myślę, to na pewno! inny niż myślimy, albo widzimy; co rusz czegoś się uczę i moje ja, moja logika, mój duch… sama nie wiem, akceptuje jedno, a nie akceptuje innego; powodów nie znam; nauczyłam się jednak, że tak właśnie wygląda rozwój; czy się rozwinę, inna sprawa; mogę pozostać w nieustannym ruchu i nie osiągnąć „najwyższego punktu”, ale wiem, że ta zmienność sprawia, że rano czuję potrzebę wstania z łóżka, a wieczorem jestem zachwycona możliwością zaśnięcia; nie mogę się uczepić jednej opcji i trwać w niej do śmierci, byłabym niepoważna; przez katolicyzm, ateizm, ezoterykę, psychologię, tarota, medytacje, fascynacje religiami (bez przyłączania się), duchowością, archeologią, historią, antropologią, filozofią, fizyką kwantową, spiskami… ze zindoktrynowanej offcy, a w pewnym momencie życia osoby mocno zracjonalizowanej, przekształciłam się w otwartą; nie oznacza to, że jestem ślepa i nie dostrzegam nawiedzonych oszołomów lub pozwalam sobie wciskać kit, nauczyłam się tylko dostrzegać białego królika o parę metrów przede mną i podążać za nim; na białym króliku jest duuuży cudzysłów; nie mam pojęcia, czy każdy ma swojego, czy jest on jeden dla nas wszystkich, cieszy mnie jednak, kiedy łaskocze mnie w nos i zaprasza do „zabawy”; z przyjemnością przedzieram się przez dżunglę informacji, obrazów, języków… aczkolwiek czasami brakuje mi słów, żeby wyrazić to, o czym myślę; nie dlatego, że mam ubogie słownictwo :) ale dlatego, że jak sądzę, takich słów nie ma, lub są, ale my wszyscy jeszcze ich nie znamy;
    @ Iza 40, nazywasz Go różnie, ale z twoich wypowiedzi wynika mi, że On jest elementem zewnętrznym; a nie myślałaś czasem, że cała sprawa z Bogiem (to nazwa uogólniająca) wygląda nieco inaczej?
    Astromario,

    Stajni Augiasza nie sprzątniemy wiarą, lecz łopatą.

    , pod warunkiem, że jednak nie trzonkiem :) )) dzieją się nam straszliwie złe rzeczy, o czym również piszesz w tym wątku w odpowiedziach na posty Izy40 – exemplum chipowanie; rozbawiła mnie moja koleżanka, przeciwniczka, która powiedziała kiedyś, że ona się nie da; śmiałam się, aż dudniło na ulicy; no bo jak ona myszka jedna może nie dać sobie wszczepić chipa? odetną ją wtedy od wody pitnej! czy komuś się wydaje, że to w ogóle możliwe? szczerze mówiąc, bardzo bym chciała, choć jakoś mało to dla mnie wiarygodne; chyba że całość pieprznie wcześniej niż się spodziewamy; moja obawa jest tylko jedna, żeby nie było jak w przypadku czekania na Godota… Pozdrawiam.

  36. Pola powiedział/a

    Ulasahara! ja cię proszę! ale zadałaś z tym Godotem! ja już i tak nie mam motywacji do czekania…

  37. astromaria powiedział/a

    Świat składa się z małych, szarych myszek. Jeśli myszki uwierzą, że nic nie mogą, to nic nie będą mogły, ale jeśli wszystkie małe, szare myszki świata powiedzą chipowaniu cichutkie, mysie “nie”, to nawet władza złożona z wielkich słoni będzie mogła je pocałować pod mysim ogonkiem. Chcieli wszystkie myszki zaszczepić trującą szczepionką na zmyśloną chorobę, ale myszki pozostały w domu. Łapkę podstawił niewielki procent z nich. I co władza mogła zrobić? Gdyby proporcje były odwrotne i większość myszek poleciałaby się szczepić, to wtedy mniejszość zostałaby namierzona i doprowadzona do punktów szczepień siłą. A tak władzy ręce opadły, bo z takim stadem nie poradziłaby sobie.

    Zawsze trzeba działać optymalnie. Jeśli jest dobrze, to pozytywnie afirmujemy i pijemy winko leżąc na leżaku. Ale jeśli szykuje się coś złego musimy trąbić głośno, na prawo i lewo i bić na alarm, żeby uświadomić innym, że trzeba się bronić. Kiedy do władzy dochodzi Hitler musimy odłożyć miłość do lamusa i kupić armaty lub wiać gdzie pieprz rośnie. Samym pozytywnym myśleniem nie wygramy wojny, ale jeśli będziemy myśleć negatywnie, to na pewno przegramy, bo zgasimy ducha.

    Dlatego ten blog nazywa się “Jestem za,a nawet przeciw”. Bo raz działamy za, a innym razem przeciw.

    Tak na marginesie – proponuję małą zabawę w gdybanie:

    Co by było, gdyby ludzie pozwolili Hitlerowi podbić cały świat bez jednego wystrzału?

  38. ulasahara powiedział/a

    Astromario, z myszkami to scenka niezła, udało ci się unaocznić, zwłaszcza, jak całują myszki pod ogonkami :) , ale… kiedy sytuacja się zmienia, kiedy zmieniają się prawa, że posłużę się truizmem: „w czasie wojny obowiązują prawa wojny”, to i my się zmieniamy… zawsze wyczuwam w takim postępowaniu pułapkę… na myszki;

    Kiedy do władzy dochodzi Hitler musimy odłożyć miłość do lamusa i kupić armaty lub wiać gdzie pieprz rośnie.

    jak ucieknę, niczego nie zmienię, uratuję tylko swoją skórę, jak kupię armatę, upodobnię się do hitlerka, przyjmę narzucone prawo, dostosuję się do sytuacji… to są tylko dwie opcje, a gdzie inne??? naoglądałam się ostatnio filmów na tematy wojenne, w różnych miejscach na świecie, w różnym czasie, głównie tych współczesnych, ex: somalia, afganistan, liban, b. jugoslawia i wiesz co, z przerażeniem myślałam, jak cienka jest granica między ofiarą a oprawcą i to już nie jest manipulacja, a realne zagrożenie; po „Darfurze” nie spałam przez tydzień. Co z tego, że posługuję się (lub przynajmniej staram się posługiwać) miłością… w mojej wiosce jest rzeź, więc chwytam maczetę i rżnę wroga jak popadnie… w ogóle jak można o tym rozmawiać zachowując rozsądek?

    Co by było, gdyby ludzie pozwolili Hitlerowi podbić cały świat bez jednego wystrzału?

    ano, byłby… inaczej :) możliwe, że gdyby jego żądza krwi i prowokacje nie zostałyby zaspokojone, popełniłby samobójstwo z bezsilności… i żylibyśmy dzisiaj w „raju na ziemi”; serio jednak wydaje się, że taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, ponieważ prowokatorzy na pewno znaleźliby sposób, by ten jeden wystrzał oddać, a po drugiej stronie barykady znaleźliby się tacy, którzy, dostosowując się do wymagań sytuacji, podjęliby wyzwanie… zawsze ktoś chciwy znalazły sposób, by wojnę wywołać, pozabijać „niepotrzebnych”, zarobić krocie i tymi sposobami doprowadzić do eskalacji zagrożenia, osiągając w ten sposób władzę absolutną… tych, którzy wojny wywołują, nie interesuje zwycięstwo bez „jednego strzału”. Pozdrawiam

  39. piotrtarot powiedział/a

    Gdy Hitler podbił by świat bez rozlewu krwi, to przede wszystkim straciły by na tym korporacje farmaceutyczne. Przecież korporacje dużo zainwestowały w Hitlera, żeby rozpętał tą wojnę światową. A tu taki obrót sprawy. Zero zysku. Zresztą nikt by się nie spodziewał takiego obrotu sprawy.

    Drugą kwestią dla mnie jest to że mniej było by zniszczeń w tym też ofiar wśród ludzi. Dlaczego tak sądzę??? Ponieważ gdy w odpowiednim czasie ludzie mogli powstrzymać plany Hitlera , to tego nie zrobili. Dopiero gdy Hitler zaczął swój chory plan wprowadzać w życie, to masa ludzi zaczęła się bronić. A to niestety spowodowało jeszcze większe zniszczenia.

    A na koniec pewne zdanie do przemyślenia: “Zło istnieje tylko dlatego, że dobrzy ludzie nic nie robią”.

  40. niereligijna powiedział/a

    Piotrtarot hitler to tylko etykietka tamtych czasow, nie wiem czy powinno sie o nim myslec jak o realnym czlowieku, wykreowana marionetka na wodza.
    Stalin dokladnie to samo, tylko ze zbrodnie wieksze, a mniejsza propaganda. W usa sprzedaja w alkoholowym wina z podobizna stalina i nikt sie nie oburza!? ciekawe czy byloby zamieszanie gdyby sprzedawali wino z portretami hitlera.???
    tych co tym wszystkim kreca w telAwizji nie pokazuja ani w gazetach o nich nie pisza.

  41. Obywatel powiedział/a

    O nie, akurat Stalin (w przeciwieństwie do Hitlera) był człowiekiem, który od początku do końca wszystko to sobie zaplanował, poczawszy od przejęcia władzy aż do końca II wojny. Nie było chyba w historii świata jednostki, która skupiłaby w swoich rekach wiekszą władzę, sięgającą swoimi mentalnymi mackami daleko poza własny kraj. Nie musiał wcale należeć do żadnego żydowskiego, czy królewskiego rodu Zachodu, nie musiał wkupywać się w łaski “unych” – stworzył swój własny tego świata odpowiednik.

  42. nieustraszona powiedział/a

    Podaje link o tym z wasikiem, ktory jakoby tez sam doszedl do wladzy:

  43. LogoPedant powiedział/a

    @Obywatel

    Upraszczasz. Sądzisz, że Stalin sam stworzył swoje imperium władzy? Ono powstało, bo ktoś (czytaj: wspomniane rody) na to pozwolił i zezwalał na ten stan rzeczy…

  44. nieustraszona powiedział/a

    Wczoraj obejrzalam w pudle dla idiotow program o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce i byla to oczywiscie wersja oficjalna.
    Pewien radziecki zolnierz wypowiedzial sie, ze Polacy jako patrioci nie pozwola sie kontrolowac i trzeba by bylo wiele wojska, zeby to sprobowac osiagnac.
    Przypominam sobie niezapomniana Irene kwiatkowska z “Czterdziestolatka”, ktora wypowiedziala bardzo wazne zdanie ,a ktore brzmi zawsze aktualnie, ze ” na picownika zawsze sie znajdzie antypicownik” !

    Zagladam tez na niemieckie niezalezne i tam znalazlam wskazowki, jak dojsc do zablokowanych filmow na YT i otoz komentarz ” Roman K ” to wyjasnia : http://alles-schallundrauch.blogspot.com/2012/01/mini-bilderberg-treffen-schweiz-2012.html

  45. sophe powiedział/a

    jako dziecko zawsze czułam, że wszystko co robię jest chore, połowę z tych rzeczy nie rozumiałam i czułam się niezrozumiała. Nie wychylałam się ze swoją “innością” ze strachu przed wyśmianiem. Już jako dziecko marzyłam jedynie o szybkiej śmierci, bo nic mi nie pasowało do tego co siedziało w mojej głowie. Brzmi strasznie, ale bycie niezrozumiałym dzieckiem to najgorsze co może cię spotkać, bo to w dzieciństwie budujesz sobie jako taki światopogląd. Teraz moja czujność zostaje powoli uśpiona, jak mam świadomość, że bez harówy, bez “ulegania” TEMU wszystkiemu po prostu zginę…nie mam innego wyjścia, tak czuję. Zanika moja czujność, poddaje się powoli “rzeczywistości” Moje poglądy są tak różne od poglądów znajomiaków, że przestaję być zrozumiała. Przestaję mieć przyjaciół. Nie chcę dziecka, nie chcę żyć jak wszyscy, a to daje wielu powód do kpin, wyśmiewania, “nacisku”. Póki co nie ulegam i chyba nie ulegnę. Czytam Pani stronę i wraca mi “wiara” w siebie. tak zwyczajnie. Alfą i omegą nie jestem, ale każdego dnia zastanawia mnie cel i sens życia, zadziwia ta zwyczajność, która tak cieszy ludzi. Podniecanie się kolejnymi narodzinami dziecka, które i tak będzie żyć “zgodnie z systemem”, a ja “głupia” tak nie chcę i już. Zawsze marzyłam o tym by zamieszkać na stałe w Afryce. Oczywiście spotkało się to z taką krytyką, że już od lat nawet o tym nie myślę. Zresztą niestety straciłam zdrowie, więc to raczej nie realne. Póki co mam 33 lata, podporządkowuję się “w miarę”, ale tak jak 25 lat temu czułam się “zagubiona” tak można powiedzieć, że nic się w tym temacie nie zmieniło.. Tylko..jak żyć? :-) Pozdr. i dziękuję za cudowną lekturę w “posranej” pracy ;)

  46. sophe powiedział/a

    Ad pytania o Hitlera, no cóż, ten temat próbuję “zrozumieć od kilku lat. Ludzie się dziwią, dlaczego czytam właśnie takie książki. A ja próbuję zrozumieć coś , czego prawdopodobnie za życia nie zrozumiem. … Czegoś..kogoś, jego. Dla mnie fenomen…

  47. nieustraszona powiedział/a

    Sophe ! Tez mialam i mam podobne odczucia do Twoich i ciesz sie, ze wczesniej do tego doszlas, bo ja musialam dluzej wojowac. Cos jeszcze o tym z wasikiem, bo to jest ciekawe , bo jesli “pamietamy” jego wrzaski z “normalnych” przemowien w porownaniu do jego oryginalnego tonu glosu, ktory podaje w linku.

    Z ciekawosci wysluchalam poczatek i tylko ton, bo tych bredni nie chce rozumiec i przyjmowac do siebie (zalozylam sobie taki filter ochronny na uszy i dla duszy) .
    Uszy sa brama dla duszy , a oczy oknem i dlatego te wrzaski psychopaty wypowiadane z niesamowicie ciezka energia paralizowaly i hipnotyzowaly cale masy.
    Obecni masowi “hipnotyzerzy” spuscili z tego agresywnego tonu i niektorzy nawet slodko pokazuja kly w usmiechu, ale przez to sa jeszcze bardziej niebezpieczni dla duszy, bo ta trucizna saczy sie niezauwazalnie przez uszy do rozumu.

    Jest takie niemieckie powiedzenie, ze ton robi muzyke i to sie zgadza, bo ostre, glosne wrzaski zastraszaja, denerwuja i wyprowadzaja z rownowagi, ale tez najslodziej wypowiedziana obelga traci na agresywnosci.

    Mozna glosno krzyknac : Ty debilu ! i “debil” sie napewno obrazi albo cos glosno odpowie w podobnym stylu, ale jak sie powie slodziutko i cichutko z usmiechem : Ty debilu – to reakcji prawie nie bedzie i najwyzej “debil” sie slodko usmiechnie i spokojnie “polknie” tez inne przeslanie bez reakcji obronnej.

  48. astromaria powiedział/a

    @ sophe: jakbym czytała mój życiorys… serio, też tak się czułam i też chciałam umrzeć. Byłam dzieckiem obsesyjnie myślącym o śmierci, a nie o beztroskiej zabawie. Nie umiałam się bawić z dzieciakami, bo one nie rozumiały mnie, a ja ich, w szkole zawsze byłam outsiderem, ale ukrywałam się z tym, bo nie chciałam się wdawać w awantury. Nie chciałam ani męża ani dzieci (kochanki też nie chciałam, gdyby ktoś coś podejrzewał). Kochałam tylko naturę, ale niestety żyłam w wielkim mieście, więc mogłam się nią cieszyć tylko w wakacje. Na szczęście moja rodzinka nie była religijna, więc nie prali mi mózgu religijnymi bujdami.

    Ten świat nie jest miejscem życia dla istot obdarzonych świadomością, to świat owiec i lemingów, kontrolowanych i eksploatowanych przez psychopatyczne drapieżniki w ludzkiej skórze. Ziemia była hodowlą, ale to ma się teraz zmienić. Takie osoby jak ty pojawiły się tutaj po to, żeby pomóc w tym trudnym procesie. Jest ciężko, jest ciemno i jest strasznie. Ale już niedługo to miejsce rozświetli się światłem duchowości. Trzymaj się i nie daj się, a zdrowie możesz odzyskać praktykując pobieranie uzdrawiającego prądu. Zdrowie uzależnione jest od stanu ducha, jeśli dusza cierpi, to ciało choruje. Dlatego najpierw należy uzdrowić duszę. Kiedy to się dokona możliwe będzie znalezienie pracy, która nie będzie “posrana”.

  49. astromaria powiedział/a

    Co do Hitlera: polecam książkę Alice Miller “Zniewolone dzieciństwo”. To wyjaśnia część problemów, a reszty nie dowiemy się z podręczników historii, lecz z ze źródeł “zakazanych” i wyśmiewanych.

  50. niereligijna powiedział/a

    o tworcach hitlera i stalina (wyklad w jezyku angielskim, bez obrazkow ale bardzo obrazowy)

  51. nieustraszona powiedział/a

    Znalazlam fajny “kwiatek” do pozbycia sie tzw. kompleksow polskosci, bo kto , jak kto, ale “Amerykanie” chca nam “niepozornym” zagladac w konta bankowe , a sumie to sie prosza, zeby ludzie poszli po rozum do glowy i wprowadzili znowu obrot gotowki z raczki do raczki, przelewy pocztowe, a oszczednosci do “skarpety”. W ten prosty sposob “amerykanie” odciazeni “przyziemnymi” sprawami ludnosci polskiej moga przeciez dalej tworzyc swoje mity o kraju nieograniczonych mozliwosci….

    http://polonuska.wordpress.com/2012/02/23/nowe-prawo-fatca-amerykanie-chca-miec-wglad-w-konta-polakow/

  52. Indygo powiedział/a

    Co do Hitlera to tutaj namiastka jego przemówień:
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/03/27/material-filmowy-hitler-wygraza-miedzynarodowej-zydowskiej-finansjerze/

    Kanał z filmami: http://www.youtube.com/user/LINDGRENisTRUTH

    Na pewno będzie więcej, bo stare konto tego usera zostało zawieszone, a tam było bardzo dużo przemówień.

    Już samo to, że poprzedni kanał jak i przemówienia Hitlera było cenzurowane w Polsce skłania do zastanowienia, cóż się w nich takiego kryje, że nie chcą, byśmy je oglądali?

    Jak już badać to wszytko, tak myślę.

  53. nieustraszona powiedział/a

    Indygo! Lata mi zeszly na tym, zeby dojsc do przyczyn tej niespojnosci faktow, bo z jednej strony czarnomagiczna , wrzaskliwa hipnoza propagandowa glownie opierajaca sie na “zwalczeniu” Zydow, a z drugiej strony przemilczane i zatajniane fakty dotyczace dojscia do wladzy tego z “wasikiem” oraz jego “pochodzenia”. Jest to zlozony i skomplikowany temat, jednak nawet ten “holocaust” byl sprowokowany przez wiadome sily , ktore wiedzialy, ze czesc “zdrajcow z ich plemienia” nie przejdzie na ich strone i ci glownie byli ofiarami przesladowan. Upieczono dwie albo trzy “pieczenie” na jednym ogniu, bo stworzono mit holocaustu, niemieckie wojsko kierowanego duza iloscia zydostwa z wyzsza ranga sluzylo jako mieso armatnie w kierunku wschodnim, a Niemcy jako caly narod sluzy, jako chlopiec do bicia w postaci “typowego” nazisty.

    Ten z gory ustalony “obrazek” pozwolil “zwyciezcom” pisac historie i przejac cale narzedzia propagandy po drugiej wojnie swiatowej, a ktora tak wlasciwie sie nie skonczyla w Europie.
    Niemcy przyduszeni “poczuciem winy” uciekli w prace i placenie podatkow na ta cholerna mafie. Dla tych, ktorzy by odwazyli sie powiedziec prawde stworzono “prawa” pod plaszczykiem antysemityzmu …

    Paru odwazniejszych patriotycznych politykow juz dawno gryzie piach…, a my tu wszyscy mamy wspolczesny oboz konzentracyjny, z komora gazowa w postaci chemtrails, “lekami” od Mengele, numerami kart podatkowych i wszechstronnie rozwinieta propaganda “sukcesu” w mendiach…Jednak pycha rosnie przed …upadkiem i ten glowny wsciekly pies na wozku, ktorego opozycja nie zdolala zabic przechwala sie tak:

    http://www.politaia.org/politik/europa/schauble-unzensiert-trailer-2011/

    Nastapilo tylko pewne przetasowanie sil i marionetek na calym swiecie, ale sily oporu lacza sie juz wszedzie…

  54. nieustraszona powiedział/a

    Szczury uciekaja z tonacego staku, banksterzy sp…..ja z bankow, oto lista rowniez z Ackermannem, ktory obrabial glownie Niemcy:

    http://www.politaia.org/wirtschaft/banken/rucktritte-und-rucktrittsankundigungen-in-der-bankenszene-in-letzter-zeit/

  55. nieustraszona powiedział/a

    ” Pojedynczy czlowiek stoi jak sparalizowany przed tak montrualnym spiskiem, ze trudno mu w go uwierzyc” – to zdanie przetlumaczylam z kolejnego artykulu “wybudzajacego” ze slodkiej, ale bardzo niebezpiecznej ignorancji faktow :

    http://www.politaia.org/finanzterror/ex-thyssen-chef-sieht-im-euro-den-super-gau-fur-deutschland-steckt-eine-mafia-hinter-der-finanzkrise-the-intelligence/

  56. Raf powiedział/a

    proszę…

    …i nic już nie powiem. Tu nie ma miejsca na rozmowę……………………..

    Tu nie ma o czym mówić, komentuje i oglądam na bieżąco…..
    wzruszyłem się………………..

  57. LogoPedant powiedział/a

    Więcej: http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1094:rzd-meksyku-zamierza-ujawni-tajemnic-roku-2012&catid=44:swoje&Itemid=125

  58. Poganka powiedział/a

    Ciekawe tematy z Polski :

    http://niezaleznatelewizja.pl/aktualnosci/

  59. AQQ powiedział/a

    Niesamowity artykuł jak na wp…?
    ..Ks. Piotr Natanek używa coraz ostrzejszych argumentów skierowanych przeciw hierarchom Kościoła katolickiego. Podczas wygłoszonego 1 kwietnia kazania oskarżył Watykan o rytualną intronizację Lucyfera. – Wszystkie obrazy na ołtarzu zasłonięte, krzyż Pana Jezusa obrócony do góry nogami, na tabernakulum gwiazda pięcioramienna, na ofiarę gwałtu przygotowana 6-letnia dziewczynka – opowiada w kazaniu ks. Piotr Natanek…
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Ks-Piotr-Natanek-oskarza-Watykan-o-intronizacje-Lucyfera,wid,14386912,wiadomosc.html?ticaid=1e36c&_ticrsn=3

  60. LogoPedant powiedział/a

    No niestety, ale ten klecha jest już uznawany za nawiedzonego, więc takie informacje mogą tylko zaszkodzić prawdzie…

  61. astromaria powiedział/a

    @ AQQ: może to żart primaaprilisowy? Jakaś prawicowa gazeta (bywaliśmy na tej stronie) 1 kwietnia zrobiła genialny dowcip, “przeprowadzając wywiad” z Michnikiem, który powiedział im, że ma już serdecznie dość polskiego szowinizmu narodowego i bezowocnej orki na ugorze, więc pakuje się i wyjeżdża z Polski. Ludzie na Facebooku byli zachwyceni i lajkowali to, ale wkrótce się okazało, że to tylko żart.

    Jeśli chodzi o Cejrowskiego, Hołownię i Natanka, to coraz bardziej zaczynam ich podejrzewać o dywersję. Oni robią wszystko, żeby ośmieszyć i obrzydzić Kościół. Ja oczywiście po KK płakać nie będę, ale dla owieczek to będzie dramat.

  62. AQQ powiedział/a

    Już dawno mam wpis w ich kartotece “heretyczka”.
    Kościół i jego urzędasy to wyrafinowani oszuści! -Grają na ludzkiej ufności.
    Brak mi słów gul* ściska.
    Cóz, głową muru nie przebije…ale staram się tłumaczyć ludziom prawdziwe oblicze działania tej instytucji i innych państwowych powołanych w pięknych celach takich jak m.in służba nie-zdrowia.

  63. nieustraszona powiedział/a

    AQQ ! Cieszmy sie, ze stosy dla czarownic i heretykow wyszly z mody,hi,hi.

    Urzednicy watykanscy na placowkach zagranicznych trzesa swoimi tlustymi dupskami ze …strachu przed wysychajacymi zrodelkami z kasa w kosciolkach. Lucyferek w Watykanie zagniezdzil sie od poczatkow powstawania tej mafijnej organizacji i kto, jak kto, ale to wlasnie wszyscy ksieza o tym wiedza przy studiach “teologicznych” czyli szkoleniu w trikach robienia wody z mozgu calym pokoleniom baranow przez wieki pod plaszczykiem nauk Jezusa Chrystusa.

    Kabaret w Watykanie wskazuje na to, ze tych starych pierdli kompletnie Lucyferek chce wyp……c, bo spelnili swoje zadanie no i coraz mniej jest takich nawiedzonych wariatow do pelnienia funkcji “swietych ojcow”.

    Jak kogos Bozia chce pokarac, to mu rozum odbiera, po to zeby zajal sie nim ten z rogami.

    Polscy “dyplomaci” watykanscy czuja pismo nosem , bo nie chca byc wykopani na starosc z cieplych posadek , ktore im zapewnialy beztroskie i pelne przyjemnosci zycie za niszczenie klamstwami i strachem dusz ludzkich oraz ludzkiego dorobku na zlecenie watykanskich diablow.

    Nagle polskie klechy twierdza, ze to nie oni, tak jak rozbestwiony bachor po wybiciu szyby wola do mamusi, ze to nie ja !

    Wszystkie pacholki na uslugach tych “ciemnych” sa w koncu demaskowani i szczegolnie podoba mi sie styl Billa Hicks, ktorego tu w koncu u Astromarii “odkrylam” i podziwiam za odwage w gloszeniu roznych prawd dotyczacych trzymania mas w ciemnosci i w szponach wspolczesnej manipulacji mendialnej, ktora glownie teraz zastapila manipulacje z ambon koscielnych :

  64. hovara powiedział/a

    @Astromaria do 61
    Natanek nic nowego nie powiedział, mówił tylko to co jest opisane w ksiązce Malachi Martina o Papieżach i obecnym Katolicyzmie “Intronizacja Archanioła Lucyfera w Capella Paolina” wpis na stronie M. Dakowskiego. w 2010 roku
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2628&Itemid=46

  65. nieustraszona powiedział/a

    Tutaj Natanek w reklamie …

  66. LogoPedant powiedział/a

    Kochani, chciałem podzielić się z Wami pewną refleksją…

    Zauważam w komentarzach (tutaj i w innych miejscach sieci, a także niewirtulanej przestrzeni) pewne odejście od duchowości i prawdziwej natury nas samych. Sporo zła przetacza się przez nasze życie i widocznie jest to reakcja na nie, ale nie zapominajmy proszę, że to, co spotykamy na swojej drodze, sami do siebie zaprosiliśmy. Świadomie, bądź nie. W tym życiu lub w poprzednim… Jak mawiają buddyści (znacie to powiedzenie dobrze): “Patrząc na świat, widzisz swój umysł”, dlatego miejmy świadomość, jak ważne są nasze myśli i intencje. Świat spowija zło, które TYLKO MY MOŻEMY zlikwidować. Zlikwidować, czyli nie pozwolić urosnąć mu w siłę. Nasza energia należy do Drużyny Światła. ;-) Pamiętajcie proszę o tym. Dziękuję. :-)

    P.S. To nie chemia w żywności, lekach, powietrzu i wielu innych miejscach jest odpowiedzialana za obecny stan naszych ciał i umysłów, tylko my sami. Pora to zrozumieć i nadać naszym myślom moc uzdrawiania świata, cnie? ;-) Ostatnio praktykuję dodatkowo ho’oponopono, do czego zachęcam także Was. Mam niedwuznaczne wrażenie, że jako ludzkość, mamy wspólną Karmę i wspólną lekcję do odrobienia, podobnie jak wiele zwierząt, ginących masowo na naszej planecie. Nie sądzicie, że to ma sens?

    Przystańcie na 2:46 minuty:

  67. nieustraszona powiedział/a

    LogoPedant ! Ha ! Cenzura dziala i zobaczyc mi ten filmik nie nada.
    Technika prania mozgu w szkolkach tez jest ciekawa :

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/03/09/jak-wyprac-dziecku-mozg-przewodnik/#comment-15433

  68. LogoPedant powiedział/a

    @Nieustraszona

    Ten filmik to szum fal… Należy go słuchać, nie oglądać. ;-)

  69. LogoPedant powiedział/a

    I jeszcze kropka nad “i” do refleksji w komentarzu 66 (nomen omen). ;-)

  70. Sabrina powiedział/a

    Sophe i Astromario, ja miałam tak ja Wy. Jest nas więcej… ;-)

UWAGA! Komentarze są moderowane. KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! Do rozmów na dowolne tematy służą Hyde Parki (ogólny, zdrowotny i ekonomiczny - patrz strony na górze bloga). Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s