Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam.

  • Adolf Hitler: “Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer”

    Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
  • Bruno Gröning:

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • Tao:

    Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
  • Heraklit z Efezu

    Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’:

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
  • dr Sidney MacDonald Baker:

    Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.

  • Michael Ellner:

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Demokracja?

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]

    Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]

    Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]

    Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

    Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

    Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]

    W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

    Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]

    Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]

  • Robert Anton Wilson:

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Wywiad z Iluminatem:

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
  • Wikipedia:

    Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
  • Bill Hicks

    Czy ktoś z was pracuje w reklamie lub marketingu? Niech się zabije!
    http://youtu.be/BugXa3Cbc3A

  • Pastor Martin Niemöller:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było [Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
  • Fred Hoyle:

    Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?

    Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.

    Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.

  • Astromaria:

    Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
  • Salvador Dali:

    Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
  • Tomasz Lis:

    Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
  • Kasjopeanie:

    Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
  • Richard Dawkins został kreacjonastą?

    ...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
    Zobacz to na własne oczy!
    --------------
    Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
    15 Kwiecień 1982, str. 130].

  • Niccolo Machiavelli

    Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
  • “Prof” Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów:

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
  • Albert Einstein:

    Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
  • C. S. Lewis:

    Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
  • Bill Cosby:

    Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
  • Spisek, nie teoria

    We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
    Spiegel OnLine

  • Życie przerosło kabaret

    W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
  • Mefisto („Faust” J. W. von Goethe):

    Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro

  • Gautama Budda:

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
  • John Lennon:

    Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
  • Osho (Rajneesh):

    Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
  • “Szczepienia są chemiczną lobotomią” – Bertrand Russel

    Bestie końca czasów Plik pdf
    Bestie końca czasów Scribd
    Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
    ----------------------
    „Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
    ----------------------
    O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
    Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
    ----------------------
    Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

  • William S. Borroughs:

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • George. H. W. Bush:

    W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
  • Joseph Stiglitz:

    Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.

    Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.

    Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
    -----------
    Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.

  • Anton Pawłowicz Czechow:

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Lew Tołstoj:

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Ali Ibn Abi Talib:

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Victor Lebow:

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • Henry Kissinger:

    Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
  • Ryszard Legutko:

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • AIDS

    "Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
  • dr Will Keepin, fizyk:

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Alfred Korzybski:

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • prof. Maria Dorota Majewska:

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Thorwald Dethlefsen:

    Światło istnieje, ciemność zaś – nie.

    Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.

    Ciemność nic światłu uczynić nie może.

    Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.

    To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.

    Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]

  • Zygmunt Bauman:

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • Siddhartha Gautama:

    Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
    Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)

  • Ted Turner:

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”:

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz:

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany):

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie:

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Credo Mutwa:

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • Wolter:

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Niebezpieczne GMO

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
    -----------
    Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]

  • Francis Collins:

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.

    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).

  • David Coleman:

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”:

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
    ------------
    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

  • Plutarch:

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Frank Zappa:

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine:

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche:

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut:

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh:

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer:

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo:

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram:

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain:

    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
  • Johann Wolfgang von Goethe:

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie:

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres:

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Dżalaluddin Rumi:

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • Paramahansa Yogananda:

    Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...

    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).

  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski:

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.

    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby

O blogu

Wszystko co piszę oparte jest na EMPIRII, a nie na wierze czy ideologii!

Wszystko, o czym piszę zweryfikowałam osobiście!

Aby móc wyrobić sobie PEŁNY OBRAZ RZECZYWISTOŚCI potrzebujemy możliwie RZETELNEJ INFORMACJI, dlatego czasem piszę o spiskach (prawdziwych, a nie o jakichś „teoriach spiskowych”), a czasem o sprawach duchowych (prawdziwych, a nie tożsamych z praktykami religijnymi i newageowymi).

Przykre informacje nie są po to, żeby straszyć, lecz po to, żeby wiedzieć, bo wiedza chroni, a ignorancja naraża.

Ignorowanie przykrej rzeczywistości jest równie nierozsądne, jak uprawianie fałszywej duchowości, bo obie te postawy są równie skuteczne jak chowanie głowy w piasku.

Wprawdzie duch góruje nad materią, ale materia wciąż trzyma się mocno. Dlatego należy trzeźwo doceniać obie te siły i z jednakowym szacunkiem odnosić się zarówno do rozumu, jak i do duchowości.

Jeśli zdecydowanie i BEZ OSOBISTEGO ZBADANIA odrzucasz cokolwiek (np. homeopatię, astrologię czy tak zwane „teorie spiskowe”) jako bzdety i zabobony, o których nawet nie chcesz słyszeć, bo tak każą ci WIERZYĆ (!) racjonalistyczne bądź religijne autorytety – TEN BLOG NIE JEST DLA CIEBIE i nie masz tu czego szukać – chyba, że chcesz się uczyć.

Żeby łatwiej Ci było zrozumieć, co mam na myśli obejrzyj sobie te dwa filmy:

Zgodnie z nazwą bloga: jestem za, a nawet przeciw.

Każdy wynalazek naukowy i każda idea (bez wyjątku!) ma zarówno dobre, jak i złe strony i może być użyta zarówno dla dobra, jak i dla zguby ludzkości. O tym piszę w tym blogu i to staram się udowodnić zacietrzewionym wyznawcom dwóch najczęściej u nas spotykanych światopoglądów: katolickiego i tzw. „racjonalistycznego” (w rzeczywistości owi rzekomi „racjonaliści” są wyznawcami ateistycznego materializmu, a nie prawdziwymi, kierującymi się własnym rozumem racjonalistami).

Nie jestem naukowcem, lecz jedynie samodzielnie myślącą osobą, więc nie mam obowiązku przedstawiać dowodów naukowych na cokolwiek, o czym piszę. Jedynym moim celem jest skłonienie Was do samodzielnego myślenia i do głębokich poszukiwań Waszej własnej, osobistej prawdy.

Nie zamierzam tu powielać wiele razy już przeżutej i wyplutej przez innych papki naukowej / religijnej / filozoficznej / ateistycznej / racjonalistycznej / dowolnej innej, ani powtarzać wyuczonych w uczelni / kościele / partii politycznej /… nie swoich myśli.

Ja nie jestem kopiarką do powielania cudzych odkryć, myśli ani poglądów ani tubą do głoszenia oficjalnie obowiązującego (dowolnego) światopoglądu.

  • Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi Kościół, idź do księdza lub znajdź stronę religijną (ale nie cytuj mi tu księdza, żeby mnie przekonać, bo i tak ci się nie uda).
  • Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi ateizm, idź na portal „Racjonalista” (nie cytuj Agnosiewicza, żeby mnie przekonać, bo i tak ci się nie uda).
  • Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi nauka, idź na uniwersytet, do biblioteki lub na Wikipedię (jeśli będę potrzebować wiedzy naukowej sama ją sobie znajdę).
  • Jeśli poszukujesz badań statystycznych idź tam, gdzie je publikują.

Zostałam wyposażona przez Boga lub (jeśli wolisz) ewolucję w duży i sprawny mózg, więc go używam zgodnie z przeznaczeniem, czyli do SAMODZIELNEGO MYŚLENIA. I Ciebie też do tego zachęcam – myślenie nie boli!

Jakimś cudem, mimo przetrwania indoktrynacji przez konwencjonalną edukację, udało mi się zachować dziecięcą zdolność do dziwienia się i zadawania „kretyńskich” pytań.

Nie zwalczam religii, nauki ani czegokolwiek innego, ponieważ ja JESTEM ZA, A NAWET PRZECIW!!!

Poza tym pragnę Ci uświadomić, że niczego, co istnieje na tej planecie nie da się zwalczyć. Zastanów się: czy mimo wielu setek lat wysiłków zwalczono choroby, zło, wojny, analfabetyzm lub dowolną inną plagę?

Zarówno religia, jak i nauka są tylko narzędziami na ścieżce poznania. Tylko od Ciebie, czytelniku zależy, jak je wykorzystasz w swoim rozwoju. Zarówno religia jak i nauka mogą stać się błogosławieństwem (religia może uczyć nadziei i miłości, a nauka ułatwiać życie) lub przeciwnie, mogą się stać bardzo niebezpiecznym narzędziem nietolerancji, totalitarnej kontroli umysłu, a nawet mordu.

Świat nie jest czarno-biały i dwuwymiarowy, świat jest kolorowy i wielowymiarowy, a wszystkie przeciwieństwa są w istocie tym samym.Chcesz wiedzieć czym? Fanatyzmem! Jeśli widzisz tylko jedną połowę rzeczywistości, to znaczy, że masz czynną tylko jedną połowę mózgu. A co z drugą? Zamarła? Zanikła z powodu nieużywania?

Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Robert Anton Wilson

Na tym blogu propaguję ekstremalnie samodzielne myślenie, które wymaga wyzwolenia się od wszelkich istniejących na świecie światopoglądów: religijnego, ateistycznego, prawicowego, lewicowego, racjonalistycznego czy dowolnego innego.

Nie potrzebujesz tych ramek. One Ci nie służą. Wręcz przeciwnie – robią z Ciebie durnia i niewolnika, bo zaganiają Cię do stada jednomyślnych baranów, które wprawdzie gwarantują Ci poparcie (kupą mości panowie!), ale pozbawiają Cię indywidualności.

Nie pisz mi więc w komentarzach, że mam źle w głowie, bo piszę o sobie, że jestem racjonalistką, a jednocześnie odrzucam autorytet nauki. Co ma racjonalizm wspólnego z nauką? Nic! Nawet, gdyby każdy naukowiec był racjonalistą (a nie jest!), to nie znaczy, że każdy racjonalista musi być naukowcem. Są też racjonaliści „niezrzeszeni”, a co więcej wysoko uduchowieni. Bo racjonalizm nie oznacza ani tępego materializmu ani ateizmu. Jest to po prostu zdolność do logicznego myślenia, a tę posiadają wszyscy ludzie na świecie.

Tzw. wierzący używają irracjonalnej połowy mózgu, a tzw. racjonaliści racjonalnej, dlatego i jedni i drudzy są półgłówkami. Człowiek powinien myśleć całą głową, ale to naprawdę rzadka umiejętność. Oprócz półgłówkowatości łączą ich jeszcze dwie cechy: straszliwa nietolerancja dla odmiennych światopoglądów oraz ślepe, bezkrytyczne posłuszeństwo wobec uznawanych przez nich autorytetów. Wierzący mają swojego papieża, a racjonaliści „rozum” lub naukę (a szczególnie: darwinizm i Richarda Dawkinsa). Zarówno papież, jak i ludzki rozum są zawodne i niedoskonałe, więc ja mam do nich ograniczone zaufanie. Nauka również nie jest nieomylna, chociaż się za taką podaje.

Podsumowując: propaguję tu zupełnie samodzielne myślenie! Samodzielne, a więc nie mające nic wspólnego z żadnym gotowym światopoglądem. Nie wlazłam między (religijne, ateistyczne, racjonalistyczne …) wrony i dlatego nie kraczę jak i one. Nie jestem ani papugą ani bezmyślną, stadną owcą, lecz samotną wilczycą. Uprzedzam, że żadna siła nie jest w stanie mnie zresocjalizować, więc nawet nie próbuj mnie nawracać na cokolwiek.

Staram się nie stawiać kropki nad i, a więc nie daję gotowych odpowiedzi na pytania. Wolę, żeby zamiast bezkrytycznie wierzyć w moje słowa czytelnik sam poszukał interesujących go materiałów i sam uzupełnił swoją wiedzę.

„Jestem za, a nawet przeciw”… to dotyczy nie tylko mojego stosunku do religii i ateizmu, ale w ogóle do wszystkiego, co nas otacza. Jak mówi mądry lud: „każdy kij ma dwa końce” i „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Prosty lud najwyraźniej odkrył ezoteryczną  zasadę dualizmu. Świat nie jest czarno-biały. Świat jest pełen… relatywizmu! Tylko bardzo małe dzieci i Kościół nie widzą i nie rozumieją tej oczywistej prawdy. Każda rzecz ma w sobie pierwiastek dobra i pierwiastek zła. Wszystko, co może być dla ludzkości zbawienne w każdej chwili może się obrócić przeciwko niej i odwrotnie – to, co miało niszczyć – wbrew intencjom twórców – może się okazać zbawienne.

Kiedy piszę tutaj o różnych zagrożeniach dla świata i ludzkości muszę zastrzec, że prawie każdy z pomysłów władzy z piekła rodem ma też dobre strony. Problem naszego świata polega na tym, że rządzą nim pozbawieni wszelkich skrupułów psychopaci, a dobrzy i spokojni obywatele są wobec ich poczynań zupełnie bezradni. Spokojni obywatele nie podejrzewają nawet, co lęgnie się w zwyrodniałych umysłach i dlatego łatwo dają się oszukiwać i sobą manipulować. Kiedy dostrzegają pułapkę, w którą wpadli z reguły jest już za późno.

Takie pomysły jak zwalczany przeze mnie Codex Alimentarius, Nowy Porządek Świata (New World Order = NWO), podskórne mikroczipy, kamery policyjne na każdym rogu ulicy itp. mogłyby mieć wspaniałe i dobroczynne zastosowanie, gdyby nie wspomniany przeze mnie fakt, że wszystko to najpierw wpada w ręce psychopatów, którzy wykorzystują te pomysły i wynalazki do szkodzenia, a nie pomagania ludziom.

Kiedy piszę o zagrożeniach, to nie po to, żeby straszyć i wzbudzać złe emocje, lecz po to, żeby informować i ostrzegać. Brak informacji jest zgubny, ale jej nadmiar również szkodzi, powodując zamęt, szum informacyjny i zobojętnienie na bodziec.

Dawniej ludzie nie mieli żadnej informacji poza tą, którą podawały władze, a więc najczęściej była to nie tyle informacja, co raczej propaganda. Można było pewne kwestie ukrywać, czemu służyła cenzura (równie chętnie stosowana za cara, jak i za komuny) lub je całkowicie ignorować jakby w rzeczywistości nie istniały, co z upodobaniem robią dziś mainstreamowe media.

Obecnie nie da się niczego ukryć. Jeśli gazety lub telewizyjne wiadomości zignorują jakieś wydarzenie lub odkrycie, natychmiast trafią one do internetu, skąd praktycznie nie da się ich usunąć. Ten brak jakiejkolwiek kontroli jest pod wieloma względami zbawienny, ale i zgubny – sieć jest bezkrytyczna i przyjmie wszystko bez rozróżniania, co jest prawdą, a co dezinformacją. I w ten sposób, mając dostęp do niecenzurowanych informacji, wiemy tak samo mało, jak dawniej, bo często nie jesteśmy w stanie rozpoznać, co jest prawdą, a co śmieciem, zwykłą plotką lub celową dezinformacją bądź pomówieniem (każdy, kto demaskuje matactwa władzy natychmiast jest opluwany i nazywany agentem, i to nie tylko u nas, gdzie stale trwa walka na teczki, ale i na „wolnym” zachodzie, gdzie psychopaci załatwiają w ten sposób swoje porachunki ze światopoglądową opozycją).

Dlatego każdą informację należy przyjmować z pewną nieufnością, ale też nie odrzucać jej z góry, tylko dlatego, że wydaje się nieprawdopodobna. Niektóre „teorie spiskowe” na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie idiotyczne, ale gdy przyjrzeć im się bliżej, okazują się być wielce prawdopodobne.

Jeśli nie wiesz, co sądzić o danej informacji przede wszystkim zadaj sobie pytanie: kto na tym korzysta?” i skrupulatnie przeanalizuj wyniki poszukiwań. I co najważniejsze: nigdy nie oszukuj się myślą, że skoro większość w coś nie wierzy lub czegoś nie wie, to znaczy, że nie ma zagrożenia. Pewne przerażające fakty leżą na wierzchu, lecz są tak przerażające, że ludzie nie chcą o nich wiedzieć. Jak powiedział zacytowany przeze mnie na stronie głównej bloga Marshall McLuhan, medialny ‘guru’: „Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej”.

I przede wszystkim uważaj, kto oferuje Ci ratunek. Ten świat jest iluzją w iluzji, może się więc okazać, że ten, kogo uważasz za przyjaciela jest wrogiem, a ten, kogo bierzesz za wroga jest przyjacielem. Korzystając z oferty „zbawienia” możesz wpaść w śmiertelną pułapkę. Idąc za prawdą możesz skończyć jak jeden z tych szczurów, które dały się zwieść fleciście z Hameln.

Ten temat będę tu stale rozwijać, a więc cdn.

Moje credo

Zanim skomentujesz zajrzyj tutaj.

——————-

PS.: przeprowadziłam się tutaj z blog.pl, gdzie pisałam od marca 2005 roku i przeniosłam tu wszystkie swoje wcześniejsze teksty. Poza tym zaimportowałam tu swoje dwa pozostałe blogi: „Ezoteryczny obraz świata” i „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o astrologii + Słowniczek-polemiczek”.

„”

Odpowiedzi: 35 to “O blogu”

  1. ava52 powiedział/a

    jest pani Cudowna

  2. astromaria powiedział/a

    Bardzo proszę nie nadymać mojego ego, bo mogę się rozpęknąć! Dziękuję :-)

  3. Lanikan powiedział/a

    Bardzo dobry pomysł z uporządkowaniem tego wszystkiego :)

  4. Pee powiedział/a

    Zgadzam się z tym co mówisz i bardzo mi to pasuje :)

  5. Ninek powiedział/a

    Chociaz niedawno znalazlam to juz wiem ze bede odwiedzac bardzo czesto ta stronke:) jest SUPER! Pozdrawiam

  6. astromaria powiedział/a

    Dzięki i zapraszam, również do dyskusji :)

  7. drosophila powiedział/a

    sporo jest na twoim blogu roznych ciekawych informacji(niezaleznych zebranych z roznych zródeł) jednak nie da sie go czytac bo człowiek ma odruch wymiotny
    w swoim zyciu nie spotkałem jeszcze tak pysznej,przemądrzałej,nadętej jak balon osoby
    wielokrotnie zauwazyłem ze histerycznie i alergicznie reagujesz na JAKĄKOLWIEK krytyke,nie podoba ci sie nietolerancja, bronisz prawa do gloszenia odmiennych poglądow, ale dopóki dopóty ktos sie z toba zgadza i cie nie krytykuje w przeciwnym wypadku obrazasz dyskutanta i wpadasz w histerie,ktora chcesz ukryc ale doskonale widac ze cie skręca.
    uwazasz sie za najmądrzejsza na swiecie?za nieomylna?a gdzie odrobina dystansu(o ktorym cały czas piszesz)?NICZYM nie roznisz sie od fanatycznych katolikow NICZYM,nie pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia psychicznego bo widac ze z toba jest coraz gorzej

    ps.chcąc byc mądrzejsza od wszystkich popadłas w zwykle kabareciarstwo-strona z pozoru rzeczowa a jak sie wczyta widac mnostwo niespojnosci,plątaniny,co jakis czas mozna zauwazyc ze np.opluwasz racjonalistow by za chwile sama sie nazwac racjonalistka,twoje teksty sa przesiąknięte jadem,megalomanią,samouwielbieniem,”wszyscy na około to barany,fanatycy,slepi,glusi i niemyslący tylko JA jestem mądra”-to twoje motto,jestes przy tym niezwykle zacietrzewiona,agresywna(fanatyzm w czystym wydaniu),naprawde kobieto daj sobie na wstrzymanie bo zle skonczysz,podobno juz miałas jakies schizy ze ktos rzucił na ciebie klątwe,slyszałas glosy…..niedobrze
    ps.2 pomysl o załozeniu swojego fanklubu-napewno znajdziesz wielu poddanych
    ps.3 daj sobie na wstrzymanie z opluwaniem nauki bo sie osmieszasz,gdyby nie nauka siedziala bys teraz w lepiance i jadla korzonki,gdyby nie nauka nie byloby internetu i nie miałabys gdzie zamieszczac swoich wypocin
    ps4 nikt nie twierdzi ze nauka jest nieomylna-to dziedzina ktora sie caly czas rozwija i naukowcy doskonale wiedza ze aktualne osiągniecia moga ulec modyfikacji

  8. astromaria powiedział/a

    Nareszcie jakieś słowa krytyki!!! Od czasu, kiedy stworzyłam ten blog jeszcze nikt mnie nie “zjechał”, więc zaczęło się tu robić nudno. Dziękuję za ożywienie atmosfery.

    “wielokrotnie zauwazyłem ze histerycznie i alergicznie reagujesz na JAKĄKOLWIEK krytyke” – nie możesz wiedzieć jak reaguję na krytykę, bo jak dotąd nikt mnie jeszcze nie skrytykował. Ale jeśli masz inne zdanie na ten temat, to proszę o konkretne dowody (dosłowne cytaty z bloga, potwierdzające twoje zarzuty).

    Naucz się CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM. Ale skoro nie zrozumiałeś, to ci wyjaśnię bardziej łopatologicznie:

    Wielokrotnie podkreślam, że nie ma tu miejsca na czarno-białe widzenie rzeczywistości ani opowiadanie się po stronie dowolnej opcji, a przeciwko innej. Wyśmiewam tzw. “racjonalistów”, bo oni NIE MYŚLĄ, oni tylko myślą, że myślą. Siebie nazywam racjonalistką (bez cudzysłowu) ponieważ tak się składa, że ja akurat myślę. Samodzielnie i własną głową.

    NIGDZIE nie krytykuję nauki. Ale jeśli uważasz inaczej – udowodnij to dosłownymi cytatami (copy / paste) z bloga.

    Krytykuję i (faktycznie bardzo sarkastycznie) wyśmiewam wyłącznie tępych WYZNAWCÓW (czcicieli) NAUKI i teorii Darwina oraz “intelektualistów” bez rozumu, pokroju Richarda Dawkinsa. Popisy tego powszechnie szanowanego, “wybitnego naukowca” kompromitującego się totalną nieuczciwością intelektualną i moralną znajdziesz tutaj. Znajdź błędy w moim rozumowaniu – proszę, do dzieła!

    Jak widzę z moimi poglądami albo: 1. zapoznałeś się wielce pobieżnie, 2. nic nie zrozumiałeś, 3. wkurzyło cię to, że uważałeś się za najmądrzejszego na świecie i nagle zobaczyłeś, że jednak tak nie jest. Pewnie właśnie z tego powodu demonstrujesz tu swoje nieopanowane emocje. Moja rada: lekarzu, ulecz się sam, a potem udzielaj rad innym.

    I na samo zakończenie najważniejsza refleksja: nikt cię nie zmusza do czytania tego bloga. Nie wepchnęłam ci go do skrzynki mailowej, nie wysłałam ci zaproszenia ani w żaden inny sposób nie narzucam się ani tobie, ani nikomu innemu, bo szanuję wolną wolę ludzi. Sam tu przyszedłeś, więc sam możesz też wyjść tą samą drogą. Skoro ci się tu nie podoba, opuść to miejsce po angielsku, czyli dyskretnie i bez wzniecania niepotrzebnej wrzawy. Ja na brak czytelników nie narzekam (jak widać mam fanclub), więc nie będę płakać jeśli jeden ubędzie.

  9. Gall powiedział/a

    Astromaria, że ty się nie boisz pisać takich kontrowersyjnych treści na blogu.
    Szanowni koledzy dziennikarze “śledczy” właśnie wzięli na tapetę i do wałkowania Katarynę. Krytykowała media. Tożsamość ujawnili oczywiście przez “przypadek”. W necie aż wrze.

  10. Ramosz powiedział/a

    ‘Astromaria, że ty się nie boisz pisać takich kontrowersyjnych treści na blogu’ – nie wiem, co takiego ta Kataryna wypisywała, ale po lekturze ‘Dziennika’ można wywnioskować, że chodziło o polityków i dziennikarzy. A więc poruszała się w obszarze zainteresowań również osobników będących bezpośrednim przedmiotem jej krytyki – jedna i ta sama piaskownica. Natomiast treść tego bloga raczej nie wzbudzi zainteresowania żadnego ‘szanującego się’ dziennikarza; co najwyżej zadrwią sobie i tyle. Przy okazji dowiemy się m.in., że czytamy&propagujemy tu ciemnotę, itp. 8-)

  11. astromaria powiedział/a

    Kataryna skrytykowała polityka, Andrzeja Czumę, a ja od polityki trzymam się z daleka, ponieważ uważam, że to jest dziedzina niereformowalna. Walenie grochem o ścianę nie ma sensu, wolę robić coś, co przynosi jakieś rezultaty.

    Ja mogłabym się bać, bo wchodzę regularnie na odciski ludziom o mentalności inkwizytorów, a ci potrafią być bardzo bezwzględni i okrutni. Wolę więc nie wychodzić z mojego bezpiecznego azylu i bardzo rzadko wypuszczam się na wyprawy np. na portal “Racjonalista”, bo tam od razu by mnie roznieśli w strzępy. Ale ja mam ochronę. Dopóki nie łamię prawa, nikt nie ma pretekstu, żeby mnie pozwać. Mogą mnie co najwyżej wyśmiać. Ale czego oczy nie widzą, o to dusza nie boli. I właśnie dlatego nie czytuję płodów umysłowych moich przeciwników. Nie czytuję, bo gdybym czytywała, jeszcze mogłabym się tym zdenerwować, a po co mi to? Nerwy szkodzą zdrowiu, a ja swoje cenię i nie narażę go na szwank.

  12. wymagane powiedział/a

    Chrześcijaństwo jest podobne do buddyzmu to też filozofia tylko trzeba odpowiednio na nią spojrzeć biblia została stworzona 2 tysiące lat temu a są w niej zachowane filozoficzne mądrości dzięki którym ludzie mogą wejść na wyższy poziom rozwoju duchowego lecz tego nie robią

  13. astromaria powiedział/a

    Częściowo masz rację. Istnieje coś takiego, co nazywane jest chrześcijaństwem ezoterycznym, ale to jest mały i niezauważalny nurt. Co do Biblii: jest w niej mądre i głupie, pomieszane jak groch z kapustą. Niestety, w większości jest to dość niebezpieczny przekaz. Biblii nie napisał Bóg ani anioły. Biblię można nazwać przekazem channelingowym, ale “nadawanym” z nieprzyjaznego ludziom źródła.

  14. zarabiamwinternecie powiedział/a

    zostanę tu na dużej.
    Pozdrawiam serdecznie

  15. astromaria powiedział/a

    Hmmm, masz bardzo obiecujący nick :)

  16. dzikamatka powiedział/a

    Bożesz jedyny, wreszcie zobaczyłam kogoś, kto myśli tak jak ja. Aż nie wierzę. Samodzielne myślenie, bez skrajności, bez odrzucania nieznanego, to takie niespotykane. Serdecznie pozdrawiam.

  17. astromaria powiedział/a

    Witaj dzikamatko w mojej dziczy, tu możesz poszaleć bez obawy, że ci “naprostują” myślenie.

  18. Marylka powiedział/a

    Wielce Szanowna Pani !

    Powiedzieć, że jest Pani CUDOWNA, to mało. :)

    Proszę o więcej.

    Pozdrawiam
    MS.

    PS. Prosiłbym o kontakt bezpośredni na maila – mam dla Pani wydane przez nas książki – wszystko jak trzeba…
    M

  19. astromaria powiedział/a

    @ Marylka: mój adres mailowy jest z boku bloga, tam gdzie ikonki społecznościowe (te takie duże, nie pod notką, ale w bocznym panelu; do maila jest biały, z kopertą). Proszę napisać, a ja odpiszę.

  20. Marcin z Bielska powiedział/a

    Właśnie trafiłem na Pani stronę, rozejrzałem się nieco i przyznać muszę – świetna robota. Cenię sobie ludzi otwartych na świat i szczerych wobec siebie oraz innych! Od dawna przeraża mnie to, co człowiek (w aspekcie ludzkosć) stworzył ku swojej zagładzie, a jednocześnie nie przestaje zadziwiać mnie człowiek (w aspekcie jednostka) mogący wzbić się na wyżyny… Zatem kończę truć i zagłębiam się w lekturze, życząc Pani wytrwałości w prowadzeniu tej stronki. Oby była ona przyczyną przebudzenia niejednego człowieka, bo takowych (przebudzonych) potrzeba nie tylko naszemu krajowi, ale swiatu w całości!!!

  21. astromaria powiedział/a

    @ Marcin z Bielska: witam i dziękuję. Co do tej ludzkości to doszłam do wniosku, że ludzkość jest winna tylko częściowo, bo ludzkość to stado bezwolnych i niezbyt rozgarniętych owieczek, którymi sterują straszne i bezwzględne wilki. Jest trochę prawdy w Biblii, która mówi o szatanie, szepcącym człowiekowi do ucha i kuszącym go do złego. Tym “szatanem” są psychopaci rządzący światem. Te wszystkie krwiożercze, żądne władzy postaci, które stoją na czele bezwzględnie bogacących się korporacji i rządów światowych to właśnie psychopaci. To oni, w niepohamowanym dążeniu do zysku, niszczą planetę, skażają środowisko i doprowadzają do głodu oraz chorób w świecie. To oni rozpętują wojny o ropę i inne surowce naturalne (gaz łupkowy może stać się następnym łakomym kąskiem). Oni sterują światem siejąc strach i przerażenie, np. zmyślonym przez nich terroryzmem, plagami rzekomych chorób czy głodu. Te akty terroru są ich własnym dziełem, podobnie choroby i głód – to oni je wywołują. A potem zwalają całą winę na ludzkość i żądają jej unicestwienia za karę (w blogu jest kategoria “psychopaci”, gdzie jest więcej na ten temat).

    Wina ludzkości polega na tym, że jest ślepa, bo tego nie widzi (nie chce widzieć) i że jest bierna, bo na to pozwala. Psychopatów jest 6%, więc gdyby ludzie przyjęli do wiadomości fakt ich istnienia i zobaczyli prawdę mogliby bez trudu położyć kres ich władzy. Nie zrobili tego, kiedy była okazja (choćby po II wojnie światowej) i teraz budzimy się z ręką w nocniku, jako beznadziejnie bezbronne owce stojące przed kosmicznie uzbrojonym przeciwnikiem, który jest w stanie nas unicestwić jednym rozkazem, wydanym przez jakąś bardzo ważną osobę.

  22. Dorota z Bielska-Białej powiedział/a

    Witam ciepło:-)
    Na Twoją stronę trafiłam przypadkowo poszukując informacji na temat Bruno Gröninga… no i “zakochałam się” w tekście wychodzącym z pod Twojego pióra. Jest mi szczególnie bliski, bo zmagam się z dość podobnymi problemami. Jak większość z nas wychowana byłam w rodzinie ortodoksyjnych katolików, kiedy urodziłam swoje dzieci postanowiłam nie robić im krzywdy zapisując je do kościoła, którego nie znają – decyzje pozostawiłam im, dorosną, trochę świata lizną i wybiorą w co chcą wierzyć. Póki co razem z mężem opowiadamy im o różnych wierzeniach i religiach, tak by miały pogląd na to co i jak wygląda. Ja jestem buddystką, mąż wiary rodzimej heheh (podpisał akt apostazji, ja jeszcze nie ale nie jest mi to specjalnie do szczęścia potrzebne – mentalnie się wypisałam z tego cyrku katolickiego:-))
    Dzieci będą tymi, które same zadecydują o sobie, i jak znam życie pewnie wybiorą dla siebie zupełnie co innego – MAJĄ DO TEGO PRAWO.

    Odnośnie homeopatii… jedna z moich córeczek cierpi na autyzm dziecięcy, kiedy lekarze postawili nad nią krzyżyk, że nie będzie nigdy mówić, ż będzie upośledzona umysłowo, sięgnęłam po niekonwencjonalne metody leczenia, ziołolecznictwo i homeopatię klasyczną. Po 3 latach jest wspaniałą wesołą dziewczynką, mówi, jej poziom intelektualny jest wyższy od przeciętnego 6 latka a ma niespełna 5 :-) )) Homeopatia uratowała mi dziecko!!!

    Podsumowując – strona genialna, przepełniona rzetelną treścią, może czasem niewygodną prawdą dla wielu fanatyków…ale cóż prawda czasem kole w oczka:-)

    Pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.

    Dorota Jakubiec

    ps. pozwoliłam sobie dodać na stronie www mojej córeczki dres twojej strony, może uda się więcej ludzi “obudzić”
    ( http://www.pomagamyzosi.pl)

  23. Dorota z Bielska-Białej powiedział/a

    Dodam jeszcze, że kiedy oficjalnie ogłosiliśmy swoje stanowisko wobec wiary i religii naszych dzieci, zostaliśmy niemal przeklęci przez nasze rodziny heheheh:-)
    No bo jak to??? Dziewczynki nie pójdą do komuni??? Nie ma w domu choinki na Boże Narodzenie??? Halooo..choinka to akurat pogański zwyczaj, ale chyba o tym wie niewielu katolików.
    Kiedy moja 7 letnia córeczka ze mną medytuje ( sprawia jej to radość, rozluźnia, wycisza), to usłyszała od swojej babci “mam czci szatana!” o matko bosko!!!! hahahah
    Genialnie w swoim credo przedstawiłaś Boga…nie jako dzidka z siwą brodą, ale jako niepojętego stwórce….takiego własnie go widzę…choc słowo “go” nie jest najlpesze bo chcc nie chcąc go personifikuję.
    Czuję się wolna, wyzwolona i na prawdę szczęśliwa:-)

  24. astromaria powiedział/a

    @ Dorota: super, że masz siłę i odwagę kroczyć własną ścieżką. To tylko na początku jest trudne, a po jakimś czasie ludzie się przyzwyczajają i akceptują ten stan. Ja nigdy nie odczułam żadnych szykan ze strony środowiska, ale też się z tym wszystkim specjalnie nie obnosiłam, bo dla mnie taki stan był naturalny. Może za moimi plecami sąsiadki obrabiały mi d…, ale tylko te, z którymi nie utrzymywałam stosunków koleżeńskich, więc mnie nie interesowało, co mówią. A te, z którymi się przyjaźniłam myślały podobnie, chociaż nie wszystkie miały odwagę wypisać się z Kościoła.

    Ja u komunii nie byłam i wcale nie odczułam tego jako dramat. Dziwiłam się, że moi rówieśnicy uczą się jakichś dziwnych rzeczy i nie rozumiałam, dlaczego. Wtedy religia była poza szkołą, więc oni spotykali się w sali katechetycznej, w której ja nigdy nie byłam, do kościoła nie chodziliśmy, więc nawet nie wiedziałam, co się tam dzieje.

    Jeśli chodzi o święta, to w mojej niewierzącej rodzinie obchodziliśmy i obchodzimy Boże Narodzenie i Wielkanoc. Nie dlatego, że celebrujemy religię, lecz dlatego, że jest to część naszej polskiej, narodowej tradycji i kultury. To taki mały akt patriotyzmu. Żaden inny naród nie obchodzi tych świąt tak, jak nasz. Choinka wprawdzie jest niemiecka, ale już przyjęła się jako “nasza”. Oba te święta mają pogański rodowód. Mój teść, w ramach buntu przeciwko niemieckim zwyczajom przywrócił staropolski zwyczaj stawiania w pokoju udekorowanego snopa zboża, ale rodzinie to się niezbyt podobało i wróciliśmy do choinki, bo pięknie pachnie i lepiej wygląda. A teraz, kiedy Unia i NWO zwalczają choinkę jako niepoprawną politycznie, tym bardziej ją dekorujemy! (Przez ostatnie 2 lata choinki nie było, bo mamy dwa młode koty, które uznały, że to jest drzewo, więc zaczęły się po nim wspinać, zrzucając bombki i totalnie demolując całą dekorację; mam nadzieję, że w tym roku będą już nieco mądrzejsze).

    Jeśli chodzi o Biblię, to jak nieraz pisałam, jest w niej mądre z głupim pomieszane jak groch z kapustą, ale mądry człowiek nawet w głupim znajdzie mądre treści. Okrutnik Jahwe nie jest moim ulubieńcem, ale można w tej księdze znaleźć też prawdziwe perły wiedzy duchowej.

    A jeśli chodzi o straszenie szatanem i potępieniem, to w tym blogu wielu próbowało wmówić mi, że jestem opętana. Homeopatia to też dla nich satanizm w czystej postaci. Biedni ludzie!

  25. Pola powiedział/a

    Och! też miałam choinkę ubraną w kota :) To piękny zwyczaj, polecam bardzo ubieranie drzewek razem z kotami :) Kot nieowinięty łańcuchem i bawiący się bombką i pierniczkiem – bezcenne :D

  26. czlowiek powiedział/a

    Bardzo ciekawe prywatne “wyznania” i cos wiecej tutaj spotykam .

    Szkoda,ze tak malo rozmawiamy nie tylko z samym soba ale i z innymi ,z tym drugim “ja” jak ktos tak uwaza ( w ciszy swojej duszy,serca,spokoju wewnetrznego) ale i z inym czlowiekiem o podobnym podejsciu do zycia i ludzi oraz wszystkiego tego co nas otacza i wsrod nas sie dzieje .

    Osobiscie odbieram to jako pewien rodzaj “spowiedzi” ale ta jest z pogranicza …. , no wlasnie skad ?

    Polscy chrzescijanie spowiadaja sie dalej w tradycyjnej formie przy konfesjonale i przed sluga bozym zwanym duszpasterzem/ksiedzem wg .ustalonych form i w czasie nie rzadziej jak raz okolo Wielkanocy.

    W USA zauwazylem jedynie tylko spowiedz powszechna podczas liturgii mszy sw. wg.obecnej obowiazujacej po IISW “formulki”,ktorej wyuczono sie na pamiec i glosno ja “deklamujac” (“spowiadam sie Bogu Wszechmogacemu i Wam Bracia i Siostry,ze bardzo zgrzeszylam/zgrzeszylem….”) ,po czym uwazajac sie juz za rozgrzeszonych,co mnie osobiscie nie przekonuje ,no bo gdzie “zatrzymanie grzechow” (?) dla notorocznych grzesznikow – przeciez powiedziane jest w pismie “ktorym grzechy odpuscicie sa im odpuszczone a ktorym zatrzymacie sa im….. ” .
    No i chrzescijanie wszyscy ida potem do stolu panskiego (do Komunii sw. przyjmujac komunikant/oplatek jako cialo Chrystusa),bo tak zostalo ustanowione, bez wyjatku i ociagania sie (ja ,ktory nie ustawilem sie w kolejce z osobistych powodow ,jedynie usunalem sie z lawki i stanalem w kacie aby nie przeszkadzac marszrucie, zostalem przez obsluge zapytany “co sie stalo ?”) – byl to kosciol amerykanski romano- catolic z podlegloscia pod Watykan,gdzie raczej Polakow malo sie spotyka ,bo ci maja swoje parafie i swoich duszpasterzy – jaka to roznica ,miedzy Polska a USA pod tym wzgledem,ze Polakow sie spowiada a Amerykanie maja ulge – jako zwykly czlowiek nie moge tego zrozumiec ???
    Jest tu jakis ksiadz aby mi to wyjasnil,chyba moze tu wejsc i napisac ludzkim jezykiem ?

    Dlaczego o tym pisze ?
    Poniewaz zdaje mi sie ,ze w samym lonie Kosciola Rzymsko-Katolickiego cos sie zle dzieje, jak w zwyczaju jest mawiac ks.dr. Piotr Natanek ,pierwszy “buntownik tradycjonalista”.

    Moze mi ktos wyjasnic wlasnie na tym blogu czy my ludzie winnismy sie “spowiadac” chocby miedzy soba (“spowiadam sie wam bracia i siostry”) ,dajmy na to jak zrobila to wlascielka tego portalu i wyzej wyznawczyni “Buddyzmu” ?
    W innych religiach sa spowiedzi ?

    A ateistow ktos spowiada (nie chodzi mi o “spowiedz partyjna”,tak teraz modna w telewizji) ?
    Jak to jest z tym dajmy na to u Izraelitow lub u Chinczykow nie bedacych chrzescijanami ,ktorych jest chyba najwiecej na swiecie ?

    Pani Maria wyznala nam wprost ,ze nie byla u I Komunii sw ale czy z tego powodu jest gorszym czlowiekiem od tych co byli ?

    A co z tymi ,ktorzy nie umieja sie nie tylko spowiadac ale i przezegnac zgodnie z wiara chrzescijanska ale pchaja sie po oplatek ,no by chyba nie rozumieja czym jest ten symboliczny placuszek z wody i maki,podobnie jak niewielu wie czym jest dla Zyda maca w okreslonym czasie ?

    Zreszta czy wogole winnismy ,MY LUDZIE byc szczerzy miedzy soba ,nie tylko miedzy nami a i Bogiem/Sila Najwyzsza (dot,to Chrzescijan) a posrednikiem duchownym/ksiedzem ale tak zwyczajnie miedzy nami Polakami – jak : Haniu,Jasiu ,masz cos na sumieniu (tylko nie mow ze, “co cie to obchodzi ?).

    Ale tak ,jak winni to czynic ludzie ,ktorzy uwazaja,ze nie maja nic do ukrycia idac po drodze prawdy i uczciwosci przez swe zyie ,czyniac DOBRO !

    Zachowujac przy tym pokoj,szacunek i milosc czlowieka do czlowieka wszedzie i zawsze.

  27. astromaria powiedział/a

    Osobiscie odbieram to jako pewien rodzaj „spowiedzi” ale ta jest z pogranicza …. , no wlasnie skad ?

    Te wyznania na górze bloga to czysto praktyczny zabieg. Stali czytelnicy bloga wiedzą jakie mam poglądy, a że i oni mają podobne (czyli nietypowe), więc możemy tu sobie pogadać bez obawy, że ktoś tu wpadnie i nas opluje. Ale czasem zjawiają się tu nowi ludzie, którzy nie mają pojęcia gdzie wpadli, więc albo nawracają mnie na swoje wierzenia / światopogląd albo wypytują co i jak. Nie mam siły tłumaczyć każdemu od początku co o czym myślę, więc napisałam tu coś w rodzaju regulaminu i “credo”, żeby było wiadomo, że żadnego nawracania (ani na religię, ani na ateizm) nie będę tolerować i że każdego “misjonarza” banuję bez dalszych wyjaśnień. Od tej pory odsyłam pytających do tych tekstów, żeby sami zadecydowali, czy im to miejsce i moja osoba odpowiadają, czy nie.

    Jest tu jakis ksiadz aby mi to wyjasnil,chyba moze tu wejsc i napisac ludzkim jezykiem ?

    Księży tu nie ma, ale paru zajrzało. Niestety, nie dogadaliśmy się, ponieważ im chodziło o nawracanie zbłąkanej owieczki, a ja owieczką nie jestem. Jeśli chodzi o katolicyzm to się nie wypowiem, ponieważ ta tradycja nie jest mi znana. Ale mogę za to powiedzieć to i owo o ateistach, bo ich znam dobrze.

    Moze mi ktos wyjasnic wlasnie na tym blogu czy my ludzie winnismy sie „spowiadac” chocby miedzy soba („spowiadam sie wam bracia i siostry”) ,dajmy na to jak zrobila to wlascielka tego portalu i wyzej wyznawczyni „Buddyzmu” ?
    W innych religiach sa spowiedzi ?

    Ja jestem za a nawet przeciw, więc myślę sobie, że gdyby każdy spowiadał się przed snem sam przed sobą, to na pewno by to nikomu nie zaszkodziło. Oczywiście, jeśli robiłby to uczciwie i szczerze, nie po to, żeby się rozgrzeszyć i z czystym kontem grzeszyć następnego dnia.
    Jeśli chodzi o buddyzm – nie jestem buddystką. Nie wyznaję żadnej religii, ale z każdej biorę to, co jest dobre.

    A ateistow ktos spowiada (nie chodzi mi o „spowiedz partyjna”,tak teraz modna w telewizji) ?

    Kiedyś (za komuny) była praktykowana “konstruktywna samokrytyka”. Można uznać, że był to rodzaj spowiedzi ateisty ;)

    Zreszta czy wogole winnismy ,MY LUDZIE byc szczerzy miedzy soba ,nie tylko miedzy nami a i Bogiem/Sila Najwyzsza (dot,to Chrzescijan) a posrednikiem duchownym/ksiedzem ale tak zwyczajnie miedzy nami Polakami – jak : Haniu,Jasiu ,masz cos na sumieniu (tylko nie mow ze, „co cie to obchodzi ?).

    Ale tak ,jak winni to czynic ludzie ,ktorzy uwazaja,ze nie maja nic do ukrycia idac po drodze prawdy i uczciwosci przez swe zyie ,czyniac DOBRO !

    Zachowujac przy tym pokoj,szacunek i milosc czlowieka do czlowieka wszedzie i zawsze.

    To jest ideał, ale z jakiegoś powodu nie możemy się do niego zbliżyć.

  28. czlowiek powiedział/a

    Szukajmy wiec drog do znalezienia “idealu” z usmiechem i zyczliwoscia jak na ludzi przystalo, obojetnie kim jestesmy, w co lub w kogo wierzymy poskramiajac przy tym swoje apetyty , u niektorych pojedynczo az po zbiorowosc i cale narody -
    widoczne i odczuwalne – PYCHE,KLAMSTWO,ZAPALCZYWOSC i CZYNIENIE WSZELAKIEGO ZLA , po morderstwa i wojny !

    Badzmy ludzmi !!!

  29. Poganka powiedział/a

    Czlowiek ! Tutaj na blogu Astromarii omawialismy juz temat “spowiedzi” i po co to wprowadzono. Z postepem cywilizacji wprowadzono szpiegowanie, podsluchy, wywiady, kontrole rozmow telefonicznych i internetu, itd. czyli takie “gumowe uszy” wszedzie.
    Kulturalny czlowiek nie podsluchuje, bo szanuje czyjes zycie prywatne i nie wtyka nosa w nieswoje sprawy nieproszony.

    Kulturalny czlowiek tez nie musi miec poczucia “winy” i “grzechu”, kiedy postepuje wedlug zasady:
    ” nie czyn drugiemu tego, co tobie niemile.”

    Bardzo niemile odczuwalam przymus spowiedzi i wiem dawno dlaczego,bo jest to upokorzenie drugiego czlowieka za wyjawianie swoich najskrytszych mysli i uczuc oraz ujawnianie tajemnic innych ludzi przed jakimis tam klechami i czekanie pokornie na “pokute”.
    Szczerym do bolu idiota nie mozna byc tylko dlatego, ze sie nie ma nic do ukrycia.
    Chyba, ze sie jest dobrym wojakiem Szwejkiem.

    Te wszystkie podsluchiwania i szpiclowania maja za zadanie znalezienie “slabych” punktow u czlowieka i wykorzystanie ich przeciwko niemu. Podobnie robi sie rozne ankiety marketingowe dotyczace rynku czy lekow, zeby zleceniodawcy jeszcze wiecej zarobili.W czasie wojny gestapowcy i nie tylko torturowali prymitywnie i bestialsko wiezniow, zeby zaczeli “sypac”.
    “Spowiedz” to takie sprytne , nalkowe podejscie, no bo delikwent sam ochoczo opowiada o swoich i nieswoich “grzechach”.

    Na chama podsluchuje sie w tych czasach poslugujac sie technika i to jest tez przestepstwo, ale nazywa to sie cenzura w celu zabezpieczenia bezpieczenstwa ! Tylko czyjego ?

    Wcale nie czuje sie bezpiecznie, jak tony chemikaliow spadaja nie tylko mnie na glowe i mam dziwny kaszel, jak musze uwazac na jedzenie z “dodatkami”, jak musze pic zanieczyszczona wode, jak musze czuc sie jak ostatni intruz w urzedach,kiedy mi to zabrano dorobek calego zycia, bo ciagle bylam cos komus winna ? Jak wszedzie jest pelno policji, bo grozi mi terrorysta ?

    Co z tego, ze zawsze staralam sie czynic dobro i tego nie zaluje , ale zawsze przy tym musialam placic ogromne sumy temu komus, czemus i do tej pory nie wiem za co ?

    Pare razy musialam isc do sadow, zeby zlozyc tzw. Offenbarungseid czyli ujawnienie majatku pod przysiega !
    Byla cala szczegolowa lista pytan dotyczaca ewentualnego majatku z podaniem numeru konta.

    Czulam sie jednak jak taka Malgosia, co ma cos na sumieniu i chyba zapomniala podac, gdzie ta ostatnia tone zlota zakopala, chociaz wczesniej przychodzili rozni tacy sprawdzic na miejscu, czy gdzies po katach turla sie u mnie zloto i dolary.

    Juz po pierwszej “spowiedzi” wiedzialam, ze jak to dobrze jest juz nic nie miec, bo nic nie mozna zabrac i serce z bolu sie nie kraje po stracie.

    Zal mi bylo tylko tych osobnikow, co sie tyle nachodzili i najezdzili, zeby mnie odciazyc od balastu mamony, ktora to juz wczesniej wyniuchali specjalisci bez mojej spowiedzi.

    Teraz moge odbywac moja “pokute” za urodzenie z “grzechem pierworodnym ” i “wina”.
    Moge rozwijac sie duchowo z innymi na tym blogu Astromarii, bo roznych “spowiednikow” na sile mam totalnie w d….. !

    Krytykowac siebie tez nie musze, bo zawsze jacys usluzni blizni sie znajda i odwalaja za mnie niemila robote, kiedy to moge dalej spokojnie isc z duchem czasu i nie robic z siebie masochistki.

    W kosciele cierpietnicy nawijali tak: Mea culpa, mea culpa, moja jedna wielka pulpa ! i bili sie w piersi zamiast wczesniej lepiej puknac sie w czolko.
    Lepiej puknac sie w glace niz wrzucic na tace !

  30. Duke Nukem powiedział/a

    True, true ,true…
    Gumowe ucho to tylko kwestia technologii w konkretnych czasach.
    Ave Mar..a,
    niech Ci szczeka spadnie z r..a.

  31. czlowiek powiedział/a

    Jezeli juz nic nie mozemy poradzic na to co zlego dzieje sie wokol nas ,to co nam pozostaje ?

    1. Czekac,ze Bog cos za nas zrobi ?

    2. Wyciagnac raczki do przodu czy do tylu i dac sie zakuc ?

    3. Wyjsc na ulice ,bo ktos nas skrzyknal ,rozciagnac transparenty i flagi , powtarzac jak malpy za tym co wrzeszczy przez tube ?

    4. Isc po lichwe do bogatych (czytaj pozyczke) i tonac w dalszych przefinansowaniach i dlugach ?

    5. Poslugiwac sie plastikowym pieniadzem i rozkladac , odwlekac splate nawet za wziete z polek sklepowych papu ?

    6.Ogladac polityczne bajdurzenie w tel-awizji i wszelka w niej debilna rozywke ,po klaskanie ,podklad smiechowy i wszelkie oh i ah ?

    7. Isc do kosciola ,pasc na kolana i prosic tego Najwyzszego az po WIELKI IZRAEL o NWO,pielgrzymowac do nich ?

    8. Zapisac sie do partii i wierzyc,ze znajde prace i bedzie mi juz lzej ?

    9. Isc na wybory (wszelkie) i podtwierdzic swym glosem tego/ta/tych co juz przed wyborami sie wybrali ?

    10. “Powiesic sie” jak Lepper ,ktorego najblizsi zdradzili a masy mialy go w du.ie ???

    Prosze o odpowiedzi .

  32. astromaria powiedział/a

    Zachować spokój ducha i wiarę. Siedzieć i obserwować. Ja się w nic nie będę angażować, lecz dostosuję swoje postępowanie do okoliczności. Wychodzenie na ulicę i demonstracje będą organizowane po to, żeby “władza” mogła tych demonstrantów łatwo wystrzelać lub aresztować.

  33. Zofia powiedział/a

    @Czlowiek,, odpowiedz dla Ciebie na wszystkie pytania sa w Tobie.
    Zadaj pytanie wieczorem, a rano bedziesz mial odpowiedz….

  34. Agaka powiedział/a

    Astromario, pewnie jeszcze trochę czasu zabrałoby mi napisanie
    tego pierwszego posta ale ACTA mnie przygwoździła, więc może jeśli
    jeszcz nie wiesz to wklejam linka z petycją jeśli została jakaś szansa
    żeby temu zapobiec:
    http://www.petycjeonline.pl/petycja/nie-dla-acta-nie-zgadzam-na-podpisanie-umowy-miedzynarodowej/608

  35. Piotr Enhap powiedział/a

    Ach! ekstremalne samodzielne myślenie! mniam!

    (piszę http://metakonstrukt.blox.pl)

UWAGA! Komentarze są moderowane. KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! Do rozmów na dowolne tematy służą Hyde Parki (ogólny, zdrowotny i ekonomiczny - patrz strony na górze bloga). Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s