-
Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
-
-
Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
-
Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]
Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]
Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]
Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]
Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]
Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]
Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]
Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]
W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]
Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]
Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
-
Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
-
-
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
[Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
-
Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?
Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.
Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.
-
Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
-
Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
-
Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
-
Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
-
...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
Zobacz to na własne oczy!
--------------
Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
15 Kwiecień 1982, str. 130].
-
Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
-
Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
-
Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
-
Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
-
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
-
We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
Spiegel OnLine
-
W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
-
Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
-
Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
-
Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
-
Bestie końca czasów Plik pdf
Bestie końca czasów Scribd
Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
----------------------
„Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
----------------------
O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
----------------------
Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
-
Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.
Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.
Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
-----------
Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
"Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Światło istnieje, ciemność zaś – nie.
Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.
Ciemność nic światłu uczynić nie może.
Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.
To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.
Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)
-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
-----------
Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
------------
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
Integralny powiedział/a
Hehe podoba mi się Twój styl myślenia / pisania
astromaria powiedział/a
Hehe, dzięki
andrzej101 powiedział/a
Zaglądnąłem tutaj ze zwykłej ciekawości. Nie miałem żadnych oczekiwań. Niczego się nie spodziewałem. Ot, taka jest moja natura – zwykła ciekawość.
Ciekawość ma różne odmiany.
Jedną z nich jest ciekawstwo – wścipstwo. A więc podglądanie przez dziurkę od klucza – jak, kiedy i gdzie robią “to” sąsiedzi, aby później mieć temat do plotek ze znajomymi (na przykład pod kościołem po mszy świętej w niedzielę).
To do tej ciekawskości odnosi się zapewne porzekadło – że jest ona pierwszym stopniem do piekła.
A przecież ciekawość nie musi być wścipstwem i metodą zbierania materiału do plotek.
Dziecko z natury jest ciekawskie.
- Mamusiu, a dlaczego kwiatki rosną, dlaczego ptaszki śpiewają…
- Tatusiu, a dlaczego słońce jest gorące i świeci, dlaczego bocian ma długie nogi… (ja odpowiadałem moim dzieciom – żeby mu żaby do tyłka nie nakopały).
Gdyby nie ta pozytywna cecha – ciekawość, chęć zrozumienia – co byśmy wiedzieli o nas, o świecie. Czy zadawalibyśmy sobie pytania – czy nasza egzystencja ma sens, a jeśli tak to jaki?
Jedną z negatywnych cech “oświaty” i wychowania jest zabijanie w nas tej wrodzonej istocie ludzkiej ciekawości.
Po iluś tam latach “edukacji” nie zadajemy już pytań. Natomiast udzielamy odpowiedzi (na nieważne i nieistotne pytania).
Uważamy, że mądrość polega na dawaniu odpowiedzi, a nie na stawianiu pytań.
A może jest w rzeczywistości odwrotnie!
Głupiec mówi co wie, mędrzec wie co mówi. A stwierdzenia: “wiem, że nic nie wiem” na pewno nie wypowiedział głupiec. Ja sam zauważam, że im więcej “wiem” tym mocniej sobie uświadamiam o ile więcej jeszcze nie wiem.
Mam parę pytań do Ciebie, Astromario w związku z miłością.
Ponoć – kto pyta, nie błądzi…
Nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Zależy od uzyskanej odpowiedzi na pytanie…
Uzyskana na pytanie odpowiedź może sprowadzić Cię też na manowce. A nie samo pytanie.
A więc…
Piszesz Astromario: “O miłości gadają najgorsi hipokryci.”
Głodnemu chleb na myśli… Wydaje mi się, że nasza planeta cierpi na deficyt miłości. Stąd taka popularność filmów, książek (i piosenek, wierszy) o niej. Nawet, jeśli są to ckliwe i pisane (kręcone) na to samo kopyto romansidła, deficyt tego uczucia, zapotrzebowanie na nie, tęsknota za nim jest widoczna gołym okiem.
Dlaczego więc zarzekasz się rozmowy o miłości?
Uściślijmy w tym miejscu. Mnie interesuje miłość nie w rozumieniu “O sztuce kochania” Wisłockiej. Bardziej adekwatnym tytułem jej książki byłoby “O sztuce kopulowania” (i paru dodatkach do niego).
Natomiast interesuje mnie miłość w rozumieniu E. Fromma “O sztuce miłości”. On tam stwierdza, że miłość to naprawdę sztuka. Ale też pisze, że tej trudnej sztuki można się nauczyć.
W książce Roberta A. Monroe “Dalekie podróże”, z której rotę o luszu umieściłaś jako rozdział Twojego blogu:
http://astromaria.wordpress.com/lusz/
w innym miejscu autor pisze, że:
“Istnieją dwa główne – o ile nie jedyne – powody uczęszczania do szkoły, jaką jest życie człowieka na Ziemi. Pierwszy z nich to nauczenie się wyrażania tej energii w jej właściwej postaci, a drugi – stanie się wysokiej klasy generatorem tej właśnie postaci energii.”
Energią, o której pisze Monroe jest miłość.
Przyznaje zresztą, że jest z tym wiele problemów, gdyż zatraciliśmy właściwe zrozumienie tego identu. Nie wiemy, że możemy ją świadomie wytwarzać, nie wiemy też – jak to robić. Co potwierdza koncepcję Fromma, że miłość jest sztuką (a nie hormonami i pociągiem seksualnym), której stosując dużą samodyscyplinę można się nauczyć.
Czy więc nie byłoby jednak sensowne na spokojnie, i poważnie pogadać o miłości.
Czym ona jest, jak można się jej nauczyć, ją praktykować?
Złych emocji mamy na naszym świecie wystarczająco dużo. Może powinniśmy spróbować powoli uczyć się wytwarzania najczystszej, przeciwnej złu emocji – destylowanego luszu – miłości?
Przesyłam ciepłe i serdeczne wibracje.
Na tyle – na ile mnie, początkującego adepta na tej ścieżce stać.
Violma powiedział/a
Cześć,
Ten kawałek bloga z pewnością nie powstał dla “złamanych serc”.
Ale, powinien z pewnością, być inaczej nazwany. Miłość do świata i wszystkich jego “cząstek” to nie to samo co miłość do bliźniego.
Miłość do bliźniego to stan emocjonalno-chemiczno-fizyczny, który nie ustaje nawet wtedy, gdy obiekt znika.
Miłość do świata to stan emocjonalny, wyrażający chęć poczucia, że wszystko ( z indywidualnego punktu widzenia) funkcjonuje w nim w zgodzie z naszymi przekonaniami i wierzeniami. Relacje wielofunkcjonalne, otwierające się i akceptujace jednostkę.
astromaria powiedział/a
Nie, on powstał jako protest przeciwko miłosnemu zakłamaniu. Miłość należy czynić zamiast o niej gadać.
violma powiedział/a
Słowo “miłość ” ludziom kojarzy się z relacją pomiedzy meszczysną a kobietą. Tutaj chodzi o coś innego. Myslę, że błędnie ( nie ma na razie innego zamiennika w jezyku polskim) to słowo uzywane jest do wyrażenia relacji, które powodują uwrażliwienie na krzywdę innych, na niemoc i pomoc, na coś co nie ma nic wspólnego z egoizmem i fałszem. Dobroć ? Miłość jest egoistyczna i choćby nie wiem jak bysmy sie starali zawsze jest postrzegana jako “ja”. Dobroć, byc dobrym dla innych, akceptowac i pomagać…… Z tym wiążą sie cele wyższe międzynarodowe…… Nie prędko osiągnie się cel nie uporawszy się z własnym podwórkiem. Trudno jest czynić dobro nie mając tego dobra wokół siebie. Choć tak bardzo by się chciało.
astromaria powiedział/a
Problem polega na tym, że w języku polskim nie ma rozróżnienia między agape a eros (starożytni Grecy wyraźnie odróżniali jedno od drugiego).
oszu powiedział/a
zwierzenia – list samobójcy?? część 1.
http://www.eioba.pl/a136764/zwierzenia_list_samob_jcy_cz_1
astromaria powiedział/a
Wszystko jasne – popełniasz samobójstwo, ale bez podcinania sobie żył. Umrzesz na chorobę nowotworową. Dzięki temu masz czyste sumienie, że nie popełniasz grzechu i nie trafisz do piekła, ale i tak cel zostanie osiągnięty. I jaka zemsta – niech drań wie, że to przez niego i niech go sumienie gryzie! Niech go ludzie potępiają, że cię zabił. Pięknie!
Droga oszu(kana), nie licz na to, że będę nad tobą płakać i ckliwie cię pocieszać. Przykro mi, ale nic z tego. Nie odpowiem ci też na eioba, bo usunęłam stamtąd swoje konto dawno temu i nie zamierzam zakładać nowego.
Co ci powiem?
Mam dla ciebie tylko jedną radę: natychmiast zgłoś się do dobrego ośrodka psychoterapeutycznego. NIE DO PSYCHIATRY, broń Boże!!! lecz do psychologa uprawnionego do prowadzenia zajęć terapeutycznych. I nie do psychoanalityka! Psychiatra zrobi z ciebie zombie, aplikując ci toksyczne, ale nie rozwiązujące twoich problemów leki psychotropowe, a psychoanalityk wyciągnie z ciebie górę kasy, nie dając ci w zamian zupełnie nic – identycznie jak twój kochaś od siedmiu boleści. Szukając ośrodka terapeutycznego KONIECZNIE przeczytaj książkę Susan Forward “Szantaż emocjonalny”.
Dowiesz się z tej książki, że do tanga trzeba dwojga. To nie on cię oszukał, to ty sama się oszukiwałaś od początku do końca tej przygody i robiłaś to na własne życzenie. Żyłaś w świecie fikcji i iluzji, sama sobie opowiadałaś piękne bajki i sama w nie wierzyłaś.
W realnym życiu nie ma facetów jak z bajki, tacy faceci nie istnieją, chyba że w romantycznej komedii z Hollywood. Jeśli spotykasz uroczego, czarującego i zniewalającego faceta jak z bajki, to znaczy, że właśnie spotkałaś groźnego psychopatę, który bawi się twoją naiwnością, a jego celem jest doprowadzenie cię do samobójstwa.
Psychopata, który szuka ofiary nie interesuje się kobietami silnymi i z poczuciem własnej wartości, lecz istotami słabymi, zagubionymi i żyjącymi w nierealnym ślecie iluzji. On natychmiast taką rozpoznaje i zaczyna swój taniec godowy. Jest szarmancki, romantyczny, sypie kwiatami i prezentami (niezbyt drogimi, bo jest skąpy) i nawija dokładnie to, co taka naiwna panna chciałaby usłyszeć i o czym marzy przed zaśnięciem. Kiedy już ją rozkocha do nieprzytomności robi zwrot o 180 stopni i staje się… sobą. Najprawdziwszym SOBĄ: chamem, psychopatą i cynicznym draniem.
Twój rak jest formą samobójstwa. Pewnie nie podniosłabyś na siebie ręki, żeby się otruć lub podciąć żyły. Wybrałaś inny sposób: śmierć z powodu ciężkiej choroby.
Wiele razy w tym blogu powtarzałam, że rak jest chorobą psychiczną i że leczenie ciała tu nie pomoże. Należy leczyć duszę. Zainteresuj się metodą doktora Hamera. On dokładnie opisuje w jaki sposób ciężki uraz psychiczny lub szok powoduje zmiany rakowe w ciele i jak się leczyć, żeby z tego wyjść cało.
Onkolodzy z całą pewnością cię zabiją. Jeśli tego właśnie chcesz, to oczywiście, lecz się chemią. Truj się, rzygaj, wyłysiej, bierz morfinę i cierp jak potępieniec. Jeśli jednak pragniesz żyć ratuj się metodami alternatywnymi, tylko one cię uratują. I koniecznie zajrzyj jeszcze tutaj oraz tutaj. I śledź tag Nieuleczalni i tag Nowotwory, będę w nich jeszcze sporo pisać.
Jeśli chcesz pogadać (ale konstruktywnie i konkretnie) jak się z tego wszystkiego wyleczyć. to pisz do mnie. Ale jeśli chcesz, żebym się nad tobą litowała, to nic z tego.
astromaria powiedział/a
Chcę ci powiedzieć coś jeszcze… wprost nie potrafię pojąć, jak to jest. On się tobą cynicznie bawił, pompował swoje chore ego, okazał się ścierwem i ty chcesz umrzeć z jego powodu? Dasz mu tę satysfakcję? Pozwolisz, żeby miał tę satysfakcję, że kobiety umierają z miłości do niego? Kim on jest, że chcesz złożyć swoje życie w ofierze?
Jeśli masz życie na zbyciu poświęć je potrzebującym pomocy. Jedź do Afryki, Indii lub do Pakistanu i ratuj chorych, głodnych i cierpiących. Zrób ze swoim życiem coś pożytecznego, zamiast wyrzucać je na śmietnik z powodu jakiegoś bezwartościowego śmiecia i psychola.
oszu powiedział/a
nie czytałaś uważnie tego co napisane w tekście. Zacytowałaś słowa z tekstu, zmieniając je tak, by były Twoją wypowiedzią. Przeczytaj do końca to zobaczysz, że nikt nie chce się zabić, a dlaczego?? to odpowiedz w tekście w częsci pierwszej i drugiej “Zwierzeń-listu”.

Dzięki za rady, ale autorka jest pod dobra opieka i dopiero teraz ma dookoła siebie kochających naprawdę, ludzi.
Poczytam polecane przez Ciebie strony, nie odmawiam pogłębiania wiedzy ani czytania ciekawych tekstów.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
Nie szukam współczucia, ono odbiera siły. Nie chcę aby ktoś płakał
oszu powiedział/a
http://www.eioba.pl/a137339/zwierzenia_list_samob_jcy_cz_2
tu wiele się wyjaśnia, to druga część
astromaria powiedział/a
Fakt, nie przeczytałam tego zbyt dokładnie, bo po co właściwie? Mnie ta łzawa historia nie wzrusza. Wiedziałaś, że jest żonaty, a jednak z nim nie zerwałaś – dlaczego? Czy chciałabyś, żeby ktoś “ukradł” twojego męża i ojca twojego dziecka? Zasada jest jasna: nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe.
Czy twoja matka nie wychowywała cię wcale? Czy nie przekazała ci podstawowych zasad, jakimi należy kierować się w życiu, żeby nie wpaść w poważne tarapaty? Pierwszą mądrością jaką przekazują swoim córkom wszystkie mądre matki jest zasada nie flirtowania z żonatymi. Takie zabawy zawsze kończą się źle, nawet, jeśli on porzuci żonę. Kradzione nie tuczy.
Kolejna sprawa: po co wywiesiłaś tę historię na eioba i po co spamujesz na blogach podając do niej linki? Czy nie po to, żeby się wszyscy nad tobą litowali? Gdybyś napisała historyjkę z morałem, pt. “Przeczytajcie dziewczyny ku przestrodze i nie popełnijcie moich błędów” to bym zrozumiała. Zrobiłaś głupio, ale przynajmniej starasz się, żeby inni wynieśli z tego jakąś naukę. Ale tego nie zauważyłam. Więc o co ci chodzi, jeśli nie o użalanie się nad sobą?
I na zakończenie: nie korzystaj z pomocy “życzliwych”. Żeby pomagać trzeba mieć do tego profesjonalne przygotowanie. Jeśli się go nie ma, to jest to tzw. “pomagactwo”, które przynosi więcej złego niż dobrego. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
astromaria powiedział/a
Kończę tę dyskusję. Mnie temat romansu z żonatym i dzieciatym psychopatą nie interesuje. Przeczytałam pierwszą część dokładnie, drugą po łebkach i nie będę czytać po raz kolejny, bo mam ważniejsze sprawy na głowie. Świat się wali, a ty mi tu zawracasz głowę bzdurami. Jeśli chorujesz, to jest to poważna sprawa i w tym, w miarę możliwości, chętnie ci pomogę. Po świętach wrzucę tu serię artykułów na temat skutecznego i naturalnego leczenia nowotworów. Jest tam wiele naprawdę bezcennych informacji i autentyczne historie ludzi, którzy zrezygnowali z “pomocy” onkologów, dzięki czemu są dziś cali i zdrowi.
Życzę wesołych świąt.
Rasti powiedział/a
Czy wolałaby Pani, aby partner był wierny, a jedynie marzył o miłości z kim innym, czy uprawiał seks z kim innym, ale zawsze myślał o Pani?
astromaria powiedział/a
@ Rasti, zmiłuj się i przestań pytać co ja myślę i co ja bym wolała. A zwłaszcza nie zmuszaj mnie do wybierania między dżumą a cholerą. Na szczęście nie muszę wybierać, a teoretyczne rozważania zostawiam filozofom. Oni to lubią i temu poświęcają swoje życie.
Rasti powiedział/a
Szkoda
astromaria powiedział/a
Jeśli chcesz znać odpowiedzi na wszystkie pytania świata wstąp do sekty. Guru zawsze wszystko wie najlepiej i z radością odpowie na każde pytanie. A jeśli zaczniesz myśleć sam zamorduje cię za herezję.
Rasti powiedział/a
Myślę sam i jednocześnie jestem ciekaw zdania innych. Szkoda, że tak niechętnie Pani nim się dzieli. Nie pytam po to, aby “wiedzieć co myśleć”
Duke Nukem powiedział/a
Hehe, Rasti z uporem… jak mały prowokator, życio-zamulacz lub czaso-pożeracz
.
Tu masz coś o sektach NAJWIĘKSZE KŁAMSTWA I MISTYFIKACJE W DZIEJACH KOŚCIOŁA .
Tekst jest miejscami niebezpieczny. Jest też coś o seksie skoro masz z tym problem
astromaria powiedział/a
Czaso-pożeracz… tak właśnie podejrzewam.
Duke Nukem powiedział/a
Obawiam się że Marcus również doświadczył podobnego zjawiska. :/
astromaria powiedział/a
Kurczę, co z tym Marcusem? Mam nadzieję, że go nie porwali na inną planetę
Nawet gdyby mu ukradli laptopa z hasłami, to i tak przecież mógłby się odezwać.
Rasti powiedział/a
Przepraszam, że śmiem pytać :]
Iza40 powiedział/a
Oszu jeśli tyle wycierpiałaś, to znaczy, że masz chyba już dość cierpienia, które zafundował Ci umysł. Jak masz dość cierpienia to poczytaj Eckharta Tolle, de Mello. Oni trafiają do duszy tylko jak człowiek ma już dość cierpienia. Wtedy mgła nie-Swiadomości opada. Ja Ciebie nie potępiam. Większość ludzi żyje w obłędzie. Szuka szczęścia na zewnątrz siebie. Ja tez taka byłam. Cierpienie jakie na mnie spadło bardzo mi pomogło wyzwolić się spod władzy myśli, umysłu. Żyje mi się lżej. Rozumiem pułapki Ego. Wpadam w nie ale bez dramatu. Polecam na początek Tolle bo On pisze wręcz łopatologicznie.
TheEndi powiedział/a
Marcus…
Obawiam się, że jego zniknięcie, było jego decyzją, podjętą zapewne pod wpływem silnych emocji i potrzeby jakiejś zmiany. Tak zwanym: “krótkim cięciem”. Odwykiem… Przypomnijcie sobie, ileż to razy pisał o odpoczynku i naprawie realnego życia. Ostatnio przecież zaprzestał uaktualniania swojego bloga na bieżąco i dodawał treści jedynie w łikendy, wyrażając się jasno, iż dopada go deprecha. Widocznie uznał, że musi odstawić “wiedzę tajemną”. Miejmy nadzieję, że to incydent i Marcus wróci do gry (kopia jego bloga jest dostępna w archiwum gógla)…
Wysyłajmy mu pozytywne wibracje i myślmy o nim. Bez względu na stan rzeczy, potrzebuje naszej pomocy…
@Marcus…
Wierzę, że nie będziesz miał nam za złe tych rozważań. Martwimy się o Ciebie… Zdrowia życzę!
Ziemianin powiedział/a
Też mnie wkurzają te “nieskazitelne anioły” które z takim zapałem posyłają wszystkim, na różnych forach wiąchy promieni “miłości” i “światła”. I jakie upojone radością i szczęściem jakby się czegoś naćpały i wierzą że ratują Świat. Strasznie odstają od realu, przynajmniej na tych forach. Ciekawe jak one się prezentują w życiu na co dzień w relacjach międzyludzkich. Pewnie tak jak piszesz.
Mieczysław
Eliszka powiedział/a
Zastanawiałam się w jakim temacie mieści się to, co chcę wyznać;)
Doszłam do wniosku, że jednak w temacie ‘miłość’.
To czego, obecnie doświadczam mieści się bowiem w temacie miłości bezwarunkowej. To jedna z trudniejszych lekcji odsupłania w swoim sercu tej miłości.
Miłość i nienawiść, wściekłość i rozpacz, współczucie, bezsilność i wola walki/ przede wszystkim o swoją godność/ mieści się w tym doświadczeniu. Zrozumiałam, bo przerabiam na swoim sercu.
Nie wiem, czy wytrwam z tym emocjonalnym i serdecznym postanowieniu, ale widzę i chłonę przy okazji, jak wyłazi na wierzch w tej trudnej sytuacji wiele prawd o bliskich, jak opadają wszelkie zasłony, maski i wychodzi prawda na wierzch, która mam nadzieję, albo uzdrowi albo nie. I to jest bezcenne.
Jeżeli dzisiaj by mnie ktoś zapytał, czego uczę się w tym wcieleniu, to powiedziałabym, że przede wszystkim. tego, że … głupotę należy obchodzić dookoła i z daleka, nie zbliżać się, no chyba, że ktoś jest tak “ambitną ” duszą i chce doświadczać.
No to proszę bardzo. Chcesz, masz.
Sorry, że nie dotrzymałam słowa, że nie pociągnę wątku, ale nie bywam na żadnych innych forach ani blogach, wy jesteście mi tu najbliżsi, choć tylko wirtualnie.
LogoPedant powiedział/a
@Eliszka
Przytulam Cię mocno!
Poganka powiedział/a
Witaj Eliszko!Nie przejmuj sie, jestes juz w dobrym stanie i to ego bardzo boli jak znika , bo albo ego zabije nas albo my ego!Twoi bliscy tez cierpia z powodu swojego ego i oczywiscie nie pozwol sie ranic, bo tez jestes wspaniala i nic nie mozesz za to ,ze kazdy to sam musi przerobic,bo kazdy z nas ma wolna wole ! Przytulam do serduszka !
Eliszka powiedział/a
dzięki Kochani.
Jeżeli pozwoliłabym opanować się strasznymi emocjami cała moja praca nad sobą wzięłaby po prostu w łeb.
Może ta trudna opieka nad starym ojcem, to próba jakości mojego rozwoju duchowego. Tak myślę. pisząc o Prawdzie i maskach miałam, również na mysli siebie.
kocham was i niech mi nikt nie imputuje, że tak tylko gadam, by gadać
Zofia powiedział/a
Kochana Eliszko przytulam Cie do mego serduszka z wielkim zrozumieniem co znaczy opieka nas starsza osoba, bo tego doswiadczylam.Nie bylo mi dane opiekowac sie rodzicami bo odeszli nagle i w miare mlodo (61 i 64), ale opiekowalam sie starszymi osobami w USA i Kanadzie.Wiem, ze wszystko w zyciu dzieje sie dla powodu i wszystko co w zyciu robimy ma bardzo gleboki sens.Jedno zdanie, ktore uslyszalam od starszego mezczyzny(brata mojej babci) iz”too good is not good’ czyli byc za dobrym nie jest dobrze.To zdanie przy zrozumieniu ma gleboki sens i pracuje na dwie strony.
Zofia powiedział/a
Kiedys moja sasiadka (kanadyjka) przyniosla mi duzy artykul na temat sody oczyszczonej i o tym ze mozna nia wyleczyc raka.
W sprzedazy sa dwa rodzaje sody.Jedna z dodatkiej aluminium a druga bez tego dodatku.
Ja lubie wsypac sobie sode do kapieli i do czyszczenia zebow.Do gotowania potraw z fasoli dobrze jest sypnac sode, bo szybciej sie ugotuja.
Eliszka powiedział/a
Nie mam się z kim podzielić się , jak sobie poradziłam z tą jedną z najtrudniejszych miłości, bezwarunkowej i w granicach rozsądku.
Więc wezwałam lekarkę, bo jechał na mnie równo tatuś i przestał przyjmować jeść i pić. Odwodnienie ewidentne i szaleństwo w dzień i w nocy. Rozmawiamy przy “chorym”, lekarka każe mi picie podawać strzykawką rozpuszczając uspakajacz i tabl. na spanie. Stwierdza parametry tatusia w normie.
Nie pomyślałam, że on doskonale słyszy naszą rozmowę. Słuchajcie zaatakował mnie z siłą, której nigdy bym się nie spodziewałam po staruszku, że on jest zdrowy, to ja go wbijam w chorobę, nawołując wszystkich świętych i nie tylko na ratunek.
Jak mi się wydawało, że już mu sił zabrakło podeszłam ze strzykawką by dać mu się napić. Zaatakował mnie z wściekłością, chciał mnie udusić, wierzył, że podaje mu … truciznę. No i to była ta kropla, która przelewa dzban.
Na drugi dzień pojechałam do lekarza, który wypisywał mi dla niego recepty, dał mi skierowania do szpitala na oddz. wewnętrzny ze zleceniem na transport sanitarny. Otrzymuje kroplówki z glukozą, szpitalni twierdzą, że czysta glukoza bez uspokajaczy, aż mi trudno uwierzyć, bo spokojny i śpi.
Posiłki przyjmował tylko ode mnie. jeździłam 3x dziennie, aż panie pielęgniarki powiedziały, że nie muszę, ale zaglądam.
Przy mnie znów się zaczyna, główka wyżej, niżej z 10x w te i we w te.
Odpoczęłam, zauważyłam, jaki świat jest piękny za oknem i przedsięwzięłam konkretne kroki. Byłam w opiece społecznej i otrzymam pomoc pielęgniarki ale przedtem załatwiam umieszczenie tatusia na oddziale dla przewlekle chorych/ tak to się chyba nazywa/ Odpłatność 70% emerytury.
Mam co najmniej miesiąc wolności. Jadę na kurs matrycy krystalicznej do Warszawy, noclegi mam u wspaniałej koleżanki w stolicy i cieszę się ogromnie na ten wyjazd.
Póki co dałam radę. Nie ma sytuacji bez wyjścia, trzeba tylko zacząć myśleć w spokoju, nie pozwolić szargać swojej godności/ tu przyznaję po raz drugi szacunek Marii/.
Nie wiem, jak długo go tam potrzymam, będę uważna i czujna. Świadomość tatusia chwilowo zaskakująco trzeźwa więc o żadnym poczuciu winy nie ma mowy. Na naukę rozumu też już chyba późnawo, mówi się, że mądrość przychodzi z wiekiem, niestety czasem nie przychodzi nawet z wiekiem trumny. Ona, ta mądrość po prostu sama nie przychodzi, trzeba trochę popracować nad sobą, uwzględnić, że wyznacznikiem naszego człowieczeństwa jest wrażliwość, empatia na drugiego człowieka.
I tę modlitwę Franciszka z Asyżu utrwalam sobie – co to kończy się, … że zrzęzący, upierdliwi starcy to jedno ze szczytów osiągnięc szatana jest”
Poganka powiedział/a
Eliszko! W koncu ulozylas sobie ta trudna sytuacje i ciesze z tego, bo z niepokojem czytalam te Twoje wypowiedzi o tym terrorze Twojego ojca.Jest takie madre niemieckie przyslowie: “Alter schützt vor Torheit nicht” i to oznacza, ze wiek nie chroni przed glupota ! Czesto takie “przypadki” widzialam, jak to niby starsi ludzie terroryzuja otoczenie tylko po to, zeby z bliskich czy opiekunow wyciagac energie i modlitwa Franciszka z Asyzu to potwierdza.Owszem sa tez starsi ludzie,ktorzy emanuja cieplem i madroscia na otoczenie i przekazuja to dalej i o takiej madrosci starszego wieku i szacunku dla niego tez wiemy, ale upierdliwych trzeba przyhamowac, bo nas niszcza i podam taki przyklad z dyzuru.Zostalam wezwana do domu opieki, do kobiety z goraczka.Osoba ta przywitala mnie bardzo sympatycznie z usmiechem tytulujac pani doktor i wyciagajac obie dlonie nie na powitanie, ale zeby ja podniesc, a wazyla chyba z pol tony.Powiedzialam ,ze podniesc jej nie moge z moimi ograniczonymi silami i ze musze tez jechac do nastepnych chorych , a zreszta i tak opiekuni dolozyli mi wtedy nastepnych z goraczka w tym samym miejscu.
LogoPedant powiedział/a
@Eliszka, powodzenia!
astromaria powiedział/a
@ Eliszka: musimy się spotkać jak będziesz w tej Warszawie!
Eliszka powiedział/a
Mario, z przyjemnością.
Będę od 28.IX – 2.X. Wykłady / tam jest przede wszystkim praktyka/ trwają dość długo, ale mam anioła stróża i nie boję się, bo ja, słuchajcie jeszcze w życiu metrem nie jechałam. A poruszanie się po Warszawie samodzielnie – jak mi objaśnią i narysują;) co i gdzie to może trafię od nich na miejsce wykładów oni pracują/.
Eliszka powiedział/a
c.d,
Przedwczoraj to było. Upiekłam blachę placka drożdżowego z malinami i z kruszonką i calutki, bo już nie było czasu żeby wystygł zabrałam ze sobą/ mam jeszcze te ostatnie zabiegi i masaż klasyczny/.Po – jadę na oddział, widzę po drodze, że łóżko dziadka puste jest. Zaniosłam placek do dyżurki pielęgniarek, by podziękować/ nic do nich nie mam, naprawdę/, oddziałowa mówi, że dziadek już jest na górze, to znaczy w zakładzie opiekuńczo=zdrowotnym i proponuje pół dla nich, a połowę blachy pani zaniesie na górę.
Idę na górę, zaniosłam placek do dyżurki i szukam dziadka na oddziale.
I tu się zaczęła dopiero epopeja. Ojca położyli w pokoju 3osobowym. w środku między dwoma alkoholikami, starcami, jeden i drugi żebrał o jedzenie non stop/ bo przyniosłam dla ojca/ ten jeden roznegliżowany chudzielec jeszcze coś kompletnie od rzeczy gadał.
W oczach dziadka panika, strach, przerażenie. Całuje mnie po rękach i mówi ….córciu, czasem na człowieka nachodzi wściekłość i takie tam.
Świadomość mu wróciła. Szok był wielki, na ugiętych nogach wracam do pań pielęgniarek i jakoś wydukałam, czy mam dać jeść tym dwom, bo mnie atakują o to jedzenie.
Dodam na marginesie, że ci staruszkowie całe życie pracowali i teraz odciągają im 70% świadczeń.
Powiedziały, że na tych dwóch nie mam zwracać uwagi i nie dawać jeść. Nie potrafiłam i to czego dziadek nie chciał rozdzieliłam równo i dałam im. Chwycili tak, jak ludzie w obozach.
Co czułam, jak wróciłam do domu nie muszę mówić. Moja masażystka, młoda dziewczyna pracuje na tym oddziale, zadzwoniłam do niej wieczorem. Próbowała mnie uspokoić. Mówi, że tych dwóch to najgorsze przypadki i radzi żebym porozmawiała z oddziałową o zamianie pokoi.
Rano byłam przed 8mą, dziadka łóżko puste, przyznaję na słomianych nogach idę do dyżurki/ bo ja naprawdę się bałam, ze tych dwóch go ukatrupi w nocy, albo co/ Pielęgniarka uspakaja mnie, że ojciec jest przeniesiony na inną salę, wszystko jest ok. Nie dałam rady nie wyrzucić z siebie, tego co widziałam i co czuję.
Szczegóły rozmowy pominę, doszłyśmy do porozumienia, mam taką nadzieję.
Dziadek leży w jasnym czystym pokoju przy oknie, w drugim łóżku szkielet człowieka dość oddalony od niego, nie wiem czy ojciec widzi go dobrze/ podobno w takim stanie przywieźli go ze szpitala w Bydgoszczy, jest po wypadku, tak mi powiedziała pielęgniarka, bo patrzył na mnie taakim wzrokiem, jak karmiłam, ojca/ jajeczka na masełku ghee- bo już zrobiłam takowe/.
Nie byłam nigdzie o zamianę pokoi, jadę dziś, dziadziuś kruszeje.
Miesiąc będzie tam, ja pozałatwiam swoje sprawy. Potem podejmę decyzję, mam załatwioną alternatywę z pielęgniarką opiekuńczą w domu.
Cieszę się na to spotkanie z Tobą Mario, mam nadzieję, że dojdzie do skutku.
to by było na tyle
Eliszka powiedział/a
Jest dobrze, tatuś zadbany w czyściutkim łóżeczku, nawet materac przeciwodleżynowy mu włożyli.Pogodzony, cichutki. Odwiedzam go i serce mi się powoli uspakaja. Jemu chyba też.
Byłam dziś na spacerze. Ptaki tworzą gromady na niebie, wydawało mi się, że tworzą same serca, małe, duże i jeszcze większe.
Eliszka powiedział/a
Jednak nie spotkamy chyba się Mario w tej Warszawie. Ojciec jest w takim stanie, że nie zdecyduję się wyjechać. Nie mogłabym skupić się na wykładach, przyjaźni, pobycie.
Dzisiaj będę rozmawiać z lekarzem.
A tak na marginesie, chcę dodać, że każdy z nas, jeżeli nachodzą go chwilowe depresje, zwątpienia w sens życia pełną piersią i z pasją powinien odwiedzić taki oddział starości.
Po opuszczeniu tego przybytku głębokie oddechy świeżego powietrza same ” wychodzą ” a delektowanie się pięknem Stwórcy Wszystkiego co żyje jest absolutne i doskonałe.
Eliszka powiedział/a
Mario! Jadę !
Lekarz i oddziałowa powiedzieli, że mam jechać, korzystać z wolności, jaką mam i nie myśleć o tej całej sytuacji.
Ojciec jest dalej agresywny, atakuje pielęgniarki i sanitariusza, czyli demony znów górą.
Jeżeli byśmy miały się spotkać, to num ery tel. by się przydały. Może na mojego e-maila podaj mi, bo ja nie wiem, na którego do ciebie napisać.
Eliszka powiedział/a
Dokończę te moją opowieść p jednej z piękniejszych doświadczeń miłości bezwarunkowej w moim życiu.
Ojciec słabł z dnia na dzień. Były przebłyski świadomości. Odpoczęłam, wyspałam się i uspokoiłam swoje serce. Z dobrym nastawieniem jeździłam do ojca do szpitala. Już nie ukrywałam, kto zmarł ze znajomych.
. wsadziłam ich na bryczkę. którą jechali do ślubu w mroźny styczniowy dzień.Oprowadziłam go po tych pagórkach i wyżynach lubelskich, polach zielonych… Okazało się potem, że zdążyłam.
Kołysałam go w ramionach, przytulałam się sercem do serca i mówiłam o mocy przebaczenia, miłości i o tym, że tam czekają na niego wszyscy, których kochał i którzy kochali jego. Mówiłam idź prosto w światło.
Któregoś dnia. krótko przed śmiercią jeszcze powiedział z nadzieją … może jeszcze wrócę do normalności….
Podjęłam ‘wątek’ i mówię jednak .. taak, przecież niedługo są twoje urodziny. Jak myślisz które ? A tatuś po zastanowieniu – 18 -te
Odszedł w spokoju i ciszy, w świetle 9-tego, w niedzielę. Nie zaczekał na mnie fizycznie tu, ale na planie duchowym to było wzruszające, cudowne przeżycie.
Byłam na III st matrycy krystalicznej w Warszawie. W sobotę w procesie pożegnania duszy mojego ojca pomogły mi dwie wspaniałe przyjaciółki. Już miałam informacje z domu, że jest pod tlenem i stan jest ciężki.
W niedzielę, 9-tego podczas medytacji serca, którą prowadziła Klaudia Rush, kończąc medytację powiedziała. Pod koniec mogą się ukazać wam obrazy, sytuacje, osoby. Ujrzałam bardzo wyraźnie ludzi niosących trumnę.
Klaudia zakończyła medytacje słowami “TO JESTEŚ TY, TO JEST BÓG, WSZYSCY JESTEŚMY ANIOŁAMI.
Włączyłam tel. i widzę próbę połączenia mojego męża. Wiedziałam.
Krótko przed odejściem taty zgadałam się z jego ziomalem, z lubelskiego i mówię mu o ojcu i o tym, że chciałam odbyć jeszcze dla niego taką podróż sentymentalną do jego / ich – moich rodziców/ ukochanej wsi z młodości/ jak się nie kłócili, to żyli tymi wspomnieniami/. Na to pan Henio. I kto to mówi? osoba w rozwoju duchowym;) A mentalnie to nie łaska.
Poszłam na stronę i zrobiłam to. Zaprowadziłam tatę do domku na górce, gdzie się urodził, do domu mojej mamy, co to podkradał się do altanki i robił jej “piecznioki” na szyi
Dziś był pogrzeb. Obudziłam się po północy i nie mogłam usnąć więc postanowiłam dokończyć tę opowieść.
Zawdzięczam mu nie tylko życie, ale też pasje z jaką oddawał się każdemu przedsięwzięciu, w które się angażował. Był nietuzinkową postacią o wyraźnej charyzmie i osobowości. Wierzył, że wiedza, wykształcenie stanowią o wielkości człowieka, ale dziś wiem, że na system wartości też mają wpływ warunki środowiskowe. Nie mam prawa oceniać jego świadomości czy też jej braku. Wielu tzw. światłych ludzi myśli podobnie.
I jeszcze jedno. Nie ma przypadków naszym życiu. Wszystko ma swój sens, jest lekcja, tylko trzeba otworzyć serce, wrażliwość, intuicję, a nasza nad świadomość w korelacji z ciałem i duszą naprowadzi nas na właściwą drogę.
Zofia powiedział/a
@Eliszka – wyrazy wspolczucia.Strata najblizszych jest bolesna.Ale Ty ze swoja dojrzaloscia duchowa i akceptacja latwiej przezyjesz .Zawsze czytalam Twoje komentarze z jaka troska opiekowalas sie swoim ojcem i wiem, ze swoje zadanie wykonalas najlepiej jak moglas.Moi rodzice odeszli nagle, ale za to mialam doswiadczenie opieki nad starszymi osobami i wiem, ze nie jest latwo.Czesto Cie podziwialam….
Z pewnoscia wewnetrznie jestes szczesliwa ze zdalas egzamin ze swego zadania.
Przytulam Cie do mego serduszka i serdecznie pozdrawiam.Jestes kochana!
Eliszka powiedział/a
Dzięki Zofio. Wiem, że jestem kochana i żeby było jasne, kocham siebie. Wierzę, że dusza mojego ojca też w takim stanie bycia odchodziła i tam gdzieś razem z Władką trzymają się za ręce i chodzą sobie po zielonych czy niebieskich dolinach
hej!
niereligijna powiedział/a
Eliszka kocham Cie! jak czlowiek czlowieka!
LogoPedant powiedział/a
Przyłączam się do Niereligijnej…
Nie wiem czy widzieliście film Gladiator? Jest to co prawda ckliwa i komercyjna produkcja, jednak w ostatniej scenie bohater umiera i przechodzi na drugą stronę lustra, które jest pięknym, bajkowym krajobrazem z polami zbóż, gdzie czeka na niego zmarła wcześniej żona z dzieckiem. Urokliwe… Zawsze, kiedy dopada mnie jakaś negatywna myśl, przeciwstawiam jej ten wspaniały krajobraz. Śmieję się, bo jak moja dziewczyna powie coś, niezgodnego z zasadami pozytywnego nastawienia, na przykład “Mam nadzieję, że nie będziemy mieli kłopotów”, z reguły odpowiadam “Łany zbóż”…
I tak niezmiennie wiadomo, że prana z rana jak śmietana…
A mamy dziś nad Poznaniem piękne niebo. Smużą nieco “mglistymi”, ale i tak jest to miłą i nieoczekiwaną odmianą po ostatnich szarugach…