Pewnie nie wiecie, ale wszyscy jesteśmy na coś chorzy i koniecznie wymagamy leczenia. Obejrzyjcie ten film, żeby się dowiedzieć jak kartele farmaceutyczne robią z was nabywców swoich wyrobów.
Archiwum kategorii ‘Big Pharma’
Choroby na sprzedaż
Posted by astromaria w dniu 22/05/2012
Opublikowany w Big Pharma, Matrix, Owce i wilki, Psychomanipulacja, Racjonalizm?, Zdrowie | Komentarzy: 49 »
Homeopatia – wiodąca alternatywna medycyna Europy
Posted by astromaria w dniu 20/04/2012
Źródło: Nexus 1.2011
Autor: Dana Ullman
W Europie od dziesiątków lat stosowanie homeopatii ma tendencje wzrostowe, co oznacza, że ta dziedzina medycyny jest coraz częściej traktowana jako efektywna metoda leczenia.
Rosnące zagrożenie medycyny konwencjonalnej
Liczne ankiety prowadzone na przestrzeni ostatnich ponad 150 lat potwierdzają, że ludzie, którzy szukają pomocy medycznej w postaci homeopatii1, należą ogólnie do lepiej wykształconych.2 Co więcej, mało kto wie, że medycyna homeopatyczna jest główną „alternatywą” wykorzystywaną przez europejskich lekarzy i rosnącą liczbę obywateli.
Mimo iż homeopatia cieszy się dużym powodzeniem w Europie, jeszcze bardziej popularna jest w Indiach, gdzie wyłącznie z tego rodzaju pomocy korzysta ponad 100 milionów ludzi3. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w Indiach przez firmę AC Nielsen, 62 procent obecnych użytkowników homeopatii nigdy nie próbowało stosować medycyny konwencjonalnej, a 82 procent nie wyraziło chęci przejścia na konwencjonalne terapie.4
Nastawieni sceptycznie do homeopatii, którzy upierają się przy poglądzie, że leki homeopatyczne nie działają, nie potrafią wyjaśnić, dlaczego tak wielu ludzi polega na tym rodzaju medycyny w leczeniu ostrych i przewlekłych chorób… i dlaczego ogromna liczba tych ludzi nie musi stosować niczego innego. Utrzymywanie przez tych sceptyków, że leki homeopatyczne to nic innego jak „placebo”, pokazuje jedynie ich zajadłość w zaprzeczaniu rzeczywistości oraz skalę arogancji i ignorancji w kwestii homeopatii.
Cały obszar „komplementarnej i alternatywnej medycyny” („complementary and alternative medicine”; w skrócie CAM) cieszył się w latach 1980. w Europie dużym powodzeniem i jego tempo wzrostu ustępowało wówczas tylko przemysłowi komputerowemu5. Ta eksplozja zainteresowania naturalną medycyną trwa do dzisiaj.
W roku 1998 homeopatia była najczęściej stosowaną terapią CAM w pięciu spośród 14 poddanych badaniu ankietowemu krajów Europy i jedną z trzech najczęściej stosowanych terapii CAM w 11 z tych 14 krajów.” Trzech na czterech Europejczyków wie o homeopatii i 29 procent spośród nich stosuje ją w ramach ochrony swojego zdrowia. To oznacza, że około 100 milionów Europejczyków stosuje leki homeopatyczne.7
Sprzedaż leków homeopatycznych i antropozoficznych8 wzrosła w latach 1995-2005 o 60 procent z 590 milionów euro w roku 1995 do 775 milionów euro w roku 2001 i 930 milionów euro w roku 2005.9 Z powodu robiącej wrażenie i rosnącej w Europie popularności homeopatii ta alternatywna metoda leczenia zaczyna stanowić zagrożenie dla medycyny konwencjonalnej, co może tłumaczyć nieustanne próby atakowania jej oraz homeopatów z pomocą pokrętnych i nieetycznych metod.
Francja
Homeopatia jest szczególnie popularna we Francji, gdzie stanowi czołową alternatywną terapię. W roku 1982 leki homeopatyczne stosowało 16 procent jej mieszkańców, w roku 1987 było ich już 29 procent, a w roku 1992 aż 36 procent.10 W roku 2004 leków tych używało 62 procent francuskich matek.11 W tym samym 2004 roku wśród francuskich farmaceutów przeprowadzono ankietę, która wykazała, że aż 94,5 procent spośród nich zalecało kobietom w ciąży stosowanie leków homeopatycznych.12
W listopadzie 2007 roku czołowa francuska firma ubezpieczeniowa przeprowadziła we współpracy z firmą badającą francuski rynek sondę, która wykazała, że największą we Francji grupę użytkowników naturalnej medycyny stanowią ludzie należący do kategorii społeczno-zawodowych (50%). Ponad jeden na dwóch ludzi (55%) uważa naturalną medycynę za skuteczną w przypadku leczenia takich chorób, jak rak, choroba Parkinsona i choroba Alzheimera. Jednym z najmniej spodziewanych odkryć tej ankiety jest to, że 82 procent użytkowników leków homeopatycznych i naturalnych uważa, że stosowanie przez nich tych terapii powoduje oszczędności w systemie ochrony zdrowia we Francji. A co jeszcze dziwniejsze 60 procent nie stosujących takich terapii było przekonanych o korzyściach płynących z używania naturalnych medykamentów. Homeopatia jest popularna nie tylko we francuskim społeczeństwie, ale i w środowisku francuskich lekarzy. Aż 70 procent lekarzy jest otwartych na nią i uważa ją za skuteczną. Około 25000 lekarzy przepisuje swoim pacjentom leki homeopatyczne. Homeopatii naucza się w co najmniej siedmiu szkołach medycznych – w Besancon. Bordeaux, Lille. Limoges, Marseille, Paris Nord i Poitiers – gdzie prowadzone są również liczne podyplomowe kursy i szkolenia. Homeopatii naucza się w 21 francuskich szkołach farmacji oraz w dwóch szkołach dentystycznych, dwóch szkołach weterynaryjnych i w trzech szkołach położnictwa.
Wielka Brytania
Członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej są jednymi z najzagorzalszych zwolenników homeopatii, dowodząc w ten sposób, że ta metoda naturalnej medycyny nie jest pierwszą lepszą terapią z kategorii New Age. W Wielkiej Brytanii jest pięć homeopatycznych szpitali działających w ramach National Health Service (państwowa służba zdrowia), w których na niezbyt pilną wizytę u homeopaty trzeba czekać w kolejce do dwóch lat.
Zgodnie z raportem Izby Lordów w sprawie nauki i techniki z roku 2000 leki homeopatyczne stosuje 17 procent Brytyjczyków.13 Respekt, jakim cieszy się homeopatia i jej stosowanie przez brytyjskich lekarzy, pokazują wyniki badania opinii publicznej z roku 1986 opublikowane w prestiżowym magazynie medycznym British Medical Journal, które dowodzą, że 42 procent lekarzy kieruje pacjentów do lekarzy homeopatów.14 Innym dowodem poparcia ze strony ludzi zawodowo parających się medycyną jest ankieta przeprowadzona wśród brytyjskich farmaceutów w roku 1990, zgodnie z którą 55 procent z nich uważa leki homeopatyczne za „użyteczne”, podczas gdy tylko 14 procent za „bezużyteczne”.15 Zwyczajowo konserwatywne Brytyjskie Stowarzyszenie Farmaceutyczne (British Pharmaceutical Association) przeprowadziło w roku 1992 debatę w celu ustalenia, czy farmaceuci powinni promować homeopatię.”16 Głosami przeważającej większości zadecydowali, że powinni.
Ta dziedzina komplementarnej medycyny zyskała znaczne poparcie w latach 1990. W roku 1993 Brytyjskie Towarzystwo Medyczne (British Medical Association) opublikowało pracę Complementary Medicine: New Approaches to Good Practice (Medycyna komplementarna – nowe podejście do dobrej praktyki).17 W roku 1994 ówczesny brytyjski sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia, dr Brian Mawhinney, oświadczył: „Medycyna komplementarna cieszy się ogólną sympatią wśród pacjentów, a ostatnie badania opinii publicznej mówią, że 81 procent pacjentów jest zadowolonych z zaaplikowanego im leczenia”.18 Inny minister zdrowia oświadczył, że 80 procent lekarzy ogólnych chce szkolenia z zakresu terapii komplementarnych, a 75 procent już teraz odsyła pacjentów do terapeutów komplementarnych.
Mimo akceptacji i stosowania homeopatii w całej Wielkiej Brytanii istnieje grupa bardzo aktywnych sceptyków o nieznanych źródłach finansowania, która nieustannie atakuje tę metodę medycyny naturalnej. Chociaż obecnie w brytyjskiej medycynie i nauce istnieje duża różnorodność poważnych i znaczących nacisków, w październiku 2009 roku aktywna grupa sceptyków homeopatii z powodzeniem utworzyła rządowy komitet o nazwie House of Commons Science and Technology Committee (Komitet Nauki i Techniki Izby Gmin) z zamiarem wydania raportu w sprawie homeopatii.
Na czele głównej organizacji sceptyków o nazwie Sense About Science, która nalegała na utworzenie tego komitetu, stoi były specjalista od urabiania opinii publicznej, który pracował dla firmy pijarowskiej reprezentującej interesy firm Wielkiej Farmy (Big Pharma). Co ciekawe, pozostali zarządcy organizacji Sense About Science to mieszanka byłych i obecnych skrajnych liberałów, marksistów i trockistów, którzy zdają się wspierać także przemysł genetycznie modyfikowanych organizmów (normalnie skrajni liberałowie optują za filozofią „żyj i pozwól innym żyć”, ale wygląda na to, że w tym przypadku woleli pozbawić Brytyjczyków prawa wyboru terapii).
Organizacja Sense About Science jest oficjalnie brytyjską organizacją dobroczynną, nie mówiąc już o tym, że jest grupą politycznego nacisku i jako taka musi ujawniać źródła swoich dochodów, co czyni na swojej stronie internetowej. Nie powinno nikogo dziwić, że większość tych dochodów pochodzi od producentów farmaceutyków.
Jednym ze śledczych z ramienia Komitetu Nauki i Techniki był były członek parlamentu z ramienia partii Liberalnych Demokratów, dr Evan Harris. (W majowych wyborach do parlamentu Harris utracił mandat na rzecz niewiele ponad dwudziestoletniego kontrkandydata, który nigdy wcześniej nie był posłem). Jest związany z organizacją Sense About Science i był również jednym ze sceptyków protestujących przeciwko sprzedaży przez sieć państwowych aptek leków homeopatycznych. To sprawia, że nie jest odpowiednim obserwatorem w tego rodzaju dochodzeniu.
22 lutego ten sąd kapturowy wystosował raport zalecający państwowej służbie zdrowia zaprzestanie opłacania leczenia homeopatycznego i homeopatów mimo poparcia dla homeopatii i swobodnego wyboru przez konsumentów wyrażonego przez Mike’a 0′Briena, ówczesnego sekretarza stanu w ministerstwie zdrowia. Raport ten ma jedynie doradczy charakter i ponieważ minister już wyraził swoje poparcie dla prawa konsumentów do ich własnego wyboru rodzaju opieki zdrowotnej, wydaje się mało prawdopodobne, aby brytyjski rząd zmienił swoją politykę… i właśnie tak się stało. W czerwcu nowa minister zdrowia, Annę Milton, przyjęła raport członków parlamentu i stwierdziła, że homeopatia ma długą i ustabilizowaną tradycję w Wielkiej Brytanii i powinna pozostać jako możliwość do wyboru przez brytyjskich lekarzy i pacjentów. (Raport ten można obejrzeć pod adresem www.publications.parliament.uk/pa/cm200910/cmse-lect/cmsctech/45/45.pdf).
Najbardziej zaskakującą rzeczą związaną z tym wstępnym raportem jest to, iż weryfikuje on starą prawdę mówiącą, że odpowiednio długie powtarzanie kłamstwa, takiego jak na przykład: „nie ma badań z zakresu homeopatii”, sprawia, iż wielu ludzi w końcu zaczyna w nie wierzyć.
Każda rozsądnie myśląca osoba powinna podejść do tego „raportu” z wielką ostrożnością. W Komitecie Nauki i Techniki, który poparł ten antyhomeopatyczny raport, było 14 członków parlamentu, z których tylko czterech głosowało, w tym trzech za przyjęciem raportu. Dwa z tych trzech głosów należały do członków, którzy nie uczestniczyli w żadnym z zebrań, przy czym jeden z nich był na tyle nowym członkiem, że nawet nie mógł uczestniczyć w przesłuchaniach komitetu. Trzeci głos na „tak” pochodził od Evana Harrisa, lekarza i zatwardziałego przeciwnika homeopatii. Ten raport nie miał na względzie dobra ludzi.
W Szkocji 12 procent lekarzy ogólnych stosuje leki homeopatyczne, a 49 procent wszystkich lekarzy ogólnych (przynajmniej jeden lekarz w ośrodku) przepisuje je.19
Stosowanie leków homeopatycznych jest popularne nie tylko w medycynie, ale również w weterynarii. Chociaż obecnie jest niewiele dostępnych danych na ten temat, w rezultacie jednej ankiety ustalono, że 20 procent irlandzkich producentów mleka próbowało leczyć lekami homeopatycznymi zapalenie sutka u krów lub krowy o wysokim poziomie białych ciałek (białaczka). 43 procent z nich wierzy, że te leki działają. W badanych stadach 50 procent producentów dodawało leki homeopatyczne do wody do picia. 27 procent aplikowało je przez wstrzyknięcie, 6 procent podawało je doustnie, a kolejne 6 procent umieszczało je w pochwie krowy.20
Irlandia
Prowadzony w Irlandii przez ponad cztery miesiące w 13 środowiskach pediatrycznych sondaż wykazał, że 57 procent rodziców przyznaje, iż korzystali z pomocy komplementarnej medycyny alternatywnej (GAM) w leczeniu swoich dzieci.21 Użycie leków homeopatycznych było wyraźnie wyższe w grupie dzieci w wieku 2-4 lat. Najpopularniejszymi środkami CAM były witaminy (88%), tran (27%) i jeżówka (26%). Najczęstszym rodzajem CAM były homeopatia (16%) i terapia czaszkowo-krzyżowa. Tylko 13 procent rodziców informowało swoich pediatrów o stosowaniu CAM w stosunku do swoich dzieci.
Niemcy
Niemcy do tego stopnia popierają naturalną medycynę, że rząd niemiecki rozporządził, aby wszystkie programy szkół medycznych zawierały informacje o naturalnych lekach. W przybliżeniu 10 procent niemieckich lekarzy specjalizuje się w homeopatii, zaś kolejne 10 procent przepisuje czasami tego typu leki. W roku 1993 było 2993 lekarzy, którzy uzyskali formalnie specjalizację z homeopatii, w roku 2006 ich liczba wzrosła o ponad 100 procent do 6073.” W roku 1993 było około 9000 terapeutów praktykujących naturalne leczenie zwanych heilpraktikerami, do roku 2007 ich liczba wzrosła do ponad 20000. W przybliżeniu 20-30 procent heilpraktikerów specjalizuje się w homeopatii.
W listopadzie i grudniu 2005 roku w ramach ogólnokrajowej ankiety przeprowadzono przekrojowy sondaż losowo wybranej dużej grupy 516 niemieckich lekarzy leczących ambulatoryjnie w 13 medycznych specjalnościach stanowiących reprezentację 118085 lekarzy zatrudnionych w państwowej służbie zdrowia.2. Ankieta wykazała, że 51 procent lekarzy było za stosowaniem CAM (26 procent było gorliwymi zwolennikami CAM, a 25 tylko jej zwolennikami) i że 38 procent przepisywało leki homeopatyczne.
Ankieta przeprowadzona w oddziałach położniczych w Nadrenii Północnej-Westfalii wykazała, że akupunktura i medycyna homeopatyczna to dwie najczęściej stosowane metody z zakresu CAM.24 Z ogólnej liczby 187 oddziałów położniczych ankietę wypełniło 138 (73,4%). Niemal 96 procent oddziałów położniczych stosowało leki homeopatyczne w trakcie opieki położniczej, w tym 7,2 procent w celach profilaktycznych i 4,8 procent w przypadkach komplikacji okołoporodowych.
Przeprowadzony w Niemczech w latach 2003-2006 sondaż w sprawie zdrowia dzieci i nastolatków wykazał, że w stosunku do niemieckich dzieci medycynę homeopatyczną stosuje się częściej, niż się spodziewano.25 Okazało się, że homeopatia pediatryczna jest w Niemczech popularna, szczególnie w rodzinach o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym. Prawie połowa preparatów homeopatycznych została uzyskana na podstawie recept wystawionych przez lekarzy lub heilpraktikerów i najczęściej stosowano je do leczenia pewnych samoograniczających się schorzeń. Około 60 procent osób stosujących homeopatię przyjmowało jednocześnie leki konwencjonalne. Stosowanie homeopatii wiązało się ściśle z czynnikami społeczno-ekonomicznymi ze znaczną przewagą w grupie wiekowej 0-6 lat (6,2%), wśród dzieci pochodzących z byłych Niemiec Zachodnich (5,1%) lub z południa Niemiec (6,6%), wśród dzieci pochodzących z rodzin o niskim statusie zdrowia (6,8%), wśród dzieci bez imigracyjnej przeszłości (5,3%), wśród dzieci karmionych piersią dłużej niż przez sześć miesięcy (7,6%), wśród dzieci pochodzących z rodzin z wyższych sfer (7,4%) i wśród tych, których matki miały uniwersyteckie wykształcenie (7,2%).
W roku 2002 magazyn British Medical Journal podał, że 75 procent Niemców korzysta z komplementarnej lub naturalnej medycyny.26 Mówi się tam również, że w roku 1994 w medycynie naturalnej przeszkolonych zostało 5700 lekarzy, a w roku 2000 ich liczba uległa podwojeniu do 10800. W roku 2002 homeopatyczną medycynę uprawiało w Niemczech 4500 lekarzy, prawie dwa razy więcej niż w roku 1994. Według raportu rząd niemiecki, który przeprowadził tę sondę, ustalił, że w przypadku ludzi korzystających z naturalnych terapii, zwłaszcza homeopatii lub akupunktury, liczba zwolnień chorobowych spadła o 33 procent. Z tej sondy wynika również, że kobiety korzystały z terapii naturalnych częściej od mężczyzn, ale z kolei mężczyźni odnosili większe korzyści niż kobiety.
W roku 2009 opublikowano wyniki ankiety przeprowadzonej wśród Niemców, którzy korzystali z homeopatii lub akupunktury.27 W rezultacie tego badania ustalono, że 7 procent populacji stosowało homeopatię a 10 procent akupunkturę. Wśród osób z wyższym wykształceniem 68 procent stosowało homeopatię, a 53 procent akupunkturę. Ankieta przeprowadzona w środowisku niemieckich pacjentów cierpiących na chroniczną limfocytową białaczkę wykazała, że 44 procent stosowało terapie alternatywne. Nie zauważono korelacji między poziomem wykształcenia, płcią i poprzednią lub bieżącą chemioterapią. Najpospolitszą alternatywną lub komplementarną terapią było przyjmowanie suplementów witaminowych (26%), soli mineralnych (18%), leków homeopatycznych (14%) i jemioły (9,2%).28
Sonda przeprowadzona w roku 2008 wśród niemieckich dzieci cierpiących na raka wykazała, że 35 procent z nich stosowało CAM.29 Najczęściej stosowanymi metodami były homeopatia, dodatki do diety i medycyna antropozoficzna, w tym terapia jemiołą. Czynnikami zwiększającymi stosowanie CAM były: wcześniejsze stosowanie CAM, wyższy status socjalny i złe rokowania choroby dziecka. Zadziwiająco wysoki procent (89) rodziców tych pacjentów podaje, że zaleciliby stosowanie CAM innym rodzicom.
W Niemczech często dochodzi również do korzystania z homeopatii i CAM przez ludzi z innymi przewlekłymi chorobami, na co wskazuje sonda przeprowadzona wśród osób ze stwardnieniem rozsianym.30 Liczącą 53 punkty ankietę przesłano członkom oddziału Niemieckiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego w Baden-Wurttembergu. Analizą objęto 1573 pacjentów (48,5 ± 11,7 lat, 74% kobiet, okres choroby 18,1 ± 10,5 lat). W porównaniu z medycyną konwencjonalną więcej pacjentów wykazało pozytywne nastawienie do medycyny komplementarnej i alternatywnej (44% wobec 38%), przy 70 procentach donoszących o stosowaniu przez całe życie przynajmniej jednej metody tego typu. Wśród dużej różnorodności opcji medycyny komplementarnej i alternatywnej najczęściej cytowane były: modyfikowanie diety (41%), kwasy tłuszczowe omega-3 (37%), witamina E (28%), B (36%) i C (28%), homeopatia (26%) i selen (24%). Większość respondentów (69%) była zadowolona ze skutków kuracji z zakresu medycyny komplementarnej i alternatywnej.
Wykorzystywanie CAM wiązało się z religijnością, niezależnością funkcjonalną, kobiecym seksem, pracą umysłową i wyższym wykształceniem. W porównaniu z terapiami konwencjonalnymi terapie medycyny komplementarnej i alternatywnej rzadko dawały niekorzystne efekty uboczne (9% wobec 59%). W roku 1991 wartość leków homeopatycznych sprzedanych w Niemczech wyniosła 428 milionów dolarów i rosła w tempie około 10 procent rocznie. Dowodem wyraźnego poparcia ze strony niemieckiego środowiska medycznego jest fakt, że 85 procent tej sprzedaży jest następstwem przepisywania recept przez lekarzy. Sondy wskazują, że 98 procent aptek sprzedaje leki homeopatyczne.
Szwajcaria
Sponsorowana przez szwajcarski rząd sonda oceniła satysfakcję pacjentów i efekty uboczne podstawowej opieki lekarskiej oraz dokonała porównania terapii homeopatycznej z konwencjonalną.31 Ankietę wypełniło 3126 dorosłych pacjentów, z czego 1363 poddało się konwencjonalnej terapii a 1702 terapii homeopatycznej.
Sonda wykazała, że więcej pacjentów leczonych homeopatycznie cierpiało wcześniej na chroniczne i ostrzejsze stany od tych, na które cierpieli pacjenci poddający się zabiegom medycyny konwencjonalnej, i że pacjenci medycyny homeopatycznej byli częściej „w pełni usatysfakcjonowani” z zaaplikowanej im kuracji (53% wobec 43%). Pacjenci medycyny homeopatycznej doświadczali też znacznie mniej niekorzystnych efektów ubocznych (7,3% wobec 16,1%) i, co więcej, proporcja pacjentów donoszących o pełnym ustąpieniu objawów nie była znacząco większa w przypadku pacjentów medycyny konwencjonalnej (28% wobec 21%).
Szczególnie istotna w tej sondzie jest obserwacja mówiąca, że wśród pacjentów, którzy poddają się terapii homeopatycznej, jest więcej poważnie chorych i jednocześnie ci pacjenci są znacznie bardziej usatysfakcjonowani z zaaplikowanej im terapii niż pacjenci poddani leczeniu konwencjonalnemu.
Ta sama sonda potwierdza również powszechne spostrzeżenie dotyczące pacjentów, którzy szukają terapii homeopatycznej, że są oni znacznie lepiej wykształceni od tych, którzy nie korzystają z homeopatii (32.4% wobec 24,7%).
Szwajcarskie Biuro Zdrowia Publicznego wystosowało do szwajcarskiego rządu raport, w którym czytamy, że „efektywność homeopatii można potwierdzić danymi klinicznymi, a profesjonalne i adekwatne zastosowania można uważać za bezpieczne”.32
Inne kraje europejskie, w których homeopatia ma stosunkowo silną pozycję, to między innymi Włochy, gdzie 9 procent lekarzy czasami przepisuje leki homeopatyczne oraz Holandia, gdzie 45 procent lekarzy uważa leki homeopatyczne za skuteczne, a 47 procent stosuje jedną lub więcej terapii komplementarnych, z których homeopatia jest najpopularniejsza (40% z tych 47%).33
Odsetek szwajcarskich pacjentów stosujących CAM, którzy przeszli transplantację nerek, wyniósł 11.8 procent. Najczęściej stosowaną przez nich terapią alternatywną była homeopatia (42,9%).M
Włochy
Sondaż z roku 2004 ujawnił, że 7,5 miliona Włochów korzysta z leków homeopatycznych – 2,5 miliona więcej niż w roku 2000.35 W przybliżeniu 14 procent Włoszek i 10 procent Włochów wolało leki homeopatyczne od konwencjonalnych. Leki homeopatyczne otrzymuje także 9,6 procent dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Prawie 90 procent Włochów, którzy stosowali takie leki, twierdzi, że pomogły im one, przy czym 30 procent z nich mówi, że używali leków homeopatycznych w celu pozbycia się bólu, a 24 procent w celu uwolnienia się od ostrych lub przewlekłych chorób.
Sondaż przeprowadzony w roku 2005 wśród Europejczyków chorych na raka podaje, że 73 procent włoskich pacjentów cierpiących na raka stosuje CAM, co znacznie przekracza średnią europejską wynoszącą 36 procent.36 Najczęściej stosowanymi przez pacjentów z rakiem metodami były: homeopatia, medycyna ziołowa i terapie duchowe. W rezultacie sondażu wykonanego w roku 2008 w Toskanii ustalono, że po diagnozie raka częstość wykorzystywania CAM wynosiła 17 procent, zaś najczęściej stosowanymi formami były: medycyna zielarska (52%), homeopatia (30%) i akupunktura (13%).37 Stosowanie tych form było częstsze na terenach zurbanizowanych i wśród kobiet, a także pośród pacjentów cierpiących na raka piersi i z wyższym wykształceniem.
Sondaż wykonany w środowisku włoskich dzieci chorych na raka, które były leczone w konwencjonalnych ośrodkach pediatrycznej onkologii, ujawnił, że 12,4 procent z nich korzystało z przynajmniej jednego typu CAM, przy czym homeopatia była najpopularniejsza.38 83 procent rodziców podaje, że dzieci odniosły korzyści, w tym poprawiła się ich odporność i parametry krwi oraz cofnęło się podwójne widzenie (diplopia). Te badania potwierdziły obserwacje, które ujawniły się w wielu innych sondażach, mówiące, że ludzie lepiej wykształceni są bardziej otwarci na stosowanie terapii CAM.39-40-41
Ankieta przeprowadzona wśród 552 pacjentów z zapaleniem jelita leczonych we włoskim medycznym ośrodku konsultacyjnym wykazała, że 156 (28%) stosowało terapie komplementarne i alternatywne, na które składały się głównie homeopatia (43,6%), kontrolowana dieta lub dodatki do diety (35,5%), zioła (28,2%), ćwiczenia (25,6%) i modlitwy (14,7%). Poprawa samopoczucia (45,5%) i złagodzenie symptomów zapalenia jelita (40.3%) to najczęściej uzyskiwane korzyści. Ze stosowaniem terapii komplementarnej i alternatywnej korelowały: wyższe wykształcenie, częstsze pogorszenia stanu i niezadowolenie z kontaktów z lekarzami. Tym, co skłaniało ludzi do stosowania terapii CAM, była nietolerancja konwencjonalnych leków, ostrość choroby i ciekawość nowych terapii.
Hiszpania
W Hiszpanii homeopatia stała się tak popularna, że urząd statystyczny tego kraju (INE) dodał wydatki na homeopatyczne leki do swoich obliczeń wysokości miesięcznych inflacji.43 Sprzedaż leków homeopatycznych w Hiszpanii rośnie w tempie 10-15 procent rocznie przy około 15 procentach populacji przyznającej się do stosowania leków homeopatycznych i 25 procentach oświadczających, że z chęcią by ich używało.44
Europa wschodnia
Kiedy istniała żelazna kurtyna, Węgry, Czechosłowacja i Wschodnie Niemcy zabraniały stosowania homeopatii. Ta medyczna żelazna kurtyna upadła wraz z upadkiem komunizmu.
Homeopatia zajmuje szczególne miejsce w Rosji, gdzie została powszechnie zaakceptowana, mimo iż aparat państwowej służby zdrowia wciąż jej nie uznaje. Dlatego też usługi homeopatyczne są płatne i stały się częścią nowej rosyjskiej gospodarki, w której za porady lekarskie trzeba płacić.
Zapotrzebowanie na homeopatyczne usługi jest tak wielkie, że Rosjanie wolą za nie płacić, niż korzystać z bezpłatnych usług medycyny konwencjonalnej.
Niektórzy sceptycy twierdzą, że homeopatia i leki naturalne stają się coraz bardziej popularne w Rosji, ponieważ „prawdziwa medycyna”‘ jest niedostępna lub zbyt kosztowna.45 To twierdzenie zostało jednak obalone, ponieważ trend w kierunku homeopatii i naturalnej medycyny jest szczególnie widoczny wśród tych Rosjan, którzy mają lepsze wykształcenie i pochodzą z wyższych klas społecznych.
Dziennikarze i sceptycy skłaniają się ku założeniu głoszącemu, że leki homeopatyczne nie działają, i dlatego wymyślają różne teorie mające uzasadniać rosnące zainteresowanie homeopatią.
W roku 2008 opublikowano wyniki sondy przeprowadzonej wśród rosyjskich lekarzy w trzech akademickich szpitalach w St Petersburgu.46 Okazało się, że wszyscy respondenci praktykowali CAM i/lub zalecili pacjentom co najmniej dwie terapie tego typu. Każdy lekarz praktykował lub zalecał pacjentom średnio 12.7 różnych rodzajów terapii CAM.
Medycyna homeopatyczna znalazła się na ósmym miejscu pod względem popularności, przy 58 procentach stosujących lub odsyłających do niej, 32 procentach osobiście ją stosujących, 29 procentach praktykujących ją na swoich pacjentach i 38 procentach kierujących na leczenie nią.
Na Węgrzech literatura homeopatyczna była zakazana przez 40 lat aż do roku 1990. Obecnie została przywrócona do łask. Została włączona do programu nauczania medycyny i jest wykładana w dwóch szkołach medycznych. Węgierskie Medyczne Stowarzyszenie Homeopatyczne rozpoczęło działalność w roku 1990 z 11 członkami. Po 18 miesiącach ich liczba wzrosła do 75, a w roku 1994 do 302.
Po upadku komunizmu w Czechosłowacji w listopadzie 1990 roku założono w Czechach organizację homeopatyczną, która została z miejsca zaakceptowana i zintegrowana z medycyną konwencjonalną. Po roku ministerstwo zdrowia oficjalnie uznało ją za medyczną specjalizację.
Końcowe refleksje
Biorąc pod uwagę opisaną tu popularność homeopatii wśród lekarzy, ludzi zawodowo związanych z ochroną zdrowia i w społeczeństwie, należałoby już przestać traktować ją jako „medycynę alternatywną”. Powinna być ona uznana za integralną część systemu wszechstronnej opieki medycznej. Co więcej, ujawnienie przez kilka sondaży, że ludzie lepiej wykształceni chętniej wybierają terapie homeopatyczne, sugeruje, że homeopatia jest w rzeczywistości „mądrym” wyborem w zakresie ochrony zdrowia.
O autorze:
Dr zdrowia publicznego Dana Ullman jest czołowym rzecznikiem homeopatii w Ameryce i założycielem Homeopathic Educational Services (Homeopatyczne Usługi Edukacyjne), wiodącego ośrodka dostarczającego książek poświęconych homeopatii, leków, oprogramowania oraz organizującego kursy i badania. Jest autorem 10 książek, w tym bestsellera Everybody’s Guide to Homeopathic Medicines (Popularny przewodnik po lekach homeopatycznych). Jego najnowsza książka nosi tytuł The Homeopathic Revolution: Why Famous People and Cultural Heroes Choose Homeopathy (Homeopatyczna rewolucja – dlaczego sławni ludzie i herosi kultury wybierają homeopatię). Regularnie pisze dla strony internetowej The Huffington Post, gdzie liczba komentarzy do jego artykułów wynosi średnio 1000 na artykuł. Archiwum jego artykułów znajduje się pod adresem www.Huffingtonpost.com/dana-ullman. Mieszka, praktykuje i pisze w Berkeley w Kalifornii. Skontaktować się z nim można za pośrednictwem poczty elektronicznej pisząc na adres mail@homeopathic.com lub poprzez jego stronę internetową zamieszczoną pod adresem www.homeopathic.com.
Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Homeopatia to metoda leczenia polegająca na podawaniu chorym małych dawek środków, które w większej dawce wywołują u człowieka zdrowego objawy podobne do tych, jakie chce się zwalczyć. – Przyp. tłum.
2. W. Rothstein. Physicians in The Nineteenth Century (Lekarze w XIX wieku), Baltimore, Johns Hopkins University Press. 1972.
3. R. Prasad. „Homoeopathy booming in India” („Homeopatia kwitnie w Indiach”), Lancet, 17 listopada 2007.1679-1680. (Chociaż ogólny współczynnik śmiertelności w Indiach jest dosyć wysoki w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi krajami Pierwszego Świata, to jest to w głównej mierze skutek bardzo dużej liczby skrajnie biednych ludzi. Śmiertelność w miejskich średnich i bogatszych warstwach ludności jest porównywalna, jeśli nie niższa niż w podobnych populacjach Stanów Zjednoczonych).
4. AC Neilsen survey backs homeopathy benefits” („Firma AC Nielsen zapewnia o korzyściach homeopatii”), Business Standard, 4 września 2007. www.business-standard.com/india/news/a-c-niel-sen-survey-backs-homeopathy-benefits/295891/.
5. Altemative Medicine/Alternative Medical Market (Medycyna alternatywna /Alternatywny rynek medyczny), Frost and Sullivan Ltd. Report #E874, Londyn, 1986.
6. Norges offentlige utredninger. NOU 1998:21 Alternativ medisin, oficjalny raport opublikowany przez Norweskie Ministerstwo Zdrowia dostępny pod adresem www.regjeringen.no/en/ministries/hod/Documents/NOUer/1998/NOU-1998-21.html?id=14l407.
7. P.R. di Sarsina, I. Iseppato, „Looking for a person-centered medicine: non conventional medicine in the conventional European and Italian setting” („Poszukiwania medycyny ukierunkowanej na jednostkę – niekonwencjonalna medycyna w konwencjonalnej europejskiej i włoskiej scenerii”), eCAM, 2009.
8. Medycyna antropozoficzna jest syntezą medycyny tradycyjnej i homeopatii. Leki tego rodzaju produkuje firma Weleda i Wala. – Przyp. tłum.
9. ECHAMP (European Coalition on Homeopathic and Anthroposophic Medicinal Products – Europejska Koalicja Homeopatycznych i Antropozoficznych Produktów Medycznych), Facts and Figures (Fakty i liczby), drugie wydanie, 2007, www.echamp.eu.
10. Homeopathie en 1993, Lyons: Syndicat National de la Pharmacie Homeopathique (Lyons – Narodowa Unia Farmacji Homeopatycznej), 1993 (cytaty ankiet badania opinii publicznej przez COFREMCA i IFOP).
11. Transactions (Sprawozdania), Nutrition Business Journal, 7 lipca 2004.
12. C. Damase-Michel, C. Vie, I. Lacroix, M. Lapeyre-Mestre, J.L. Montastruc, „Drug Counselling in Pregnancy: An Opinion Survey of French Community Pharmacists” („Poradnictwo w sprawie leków w okresie ciąży – badanie francuskiej opinii publicznej”), Pharmacoepidemiol Drug Saf., 18 marca 2004.
13. „House of Lords Science and Technology Report” („Raport Izby Lordów w sprawie nauki i techniki”), listopad 2000, www.publications.parliament.uk/pa/ld199900/ldselect/ldsctech/123/12303. htm.
14. Richard Wharton. George Lewith, „Complementary Medicine and the General Practitioner” („Medycyna komplementarna a lekarz ogólny”). British Medical Journal, 7 czerwca 1986, 1498-1500.
15. Nelson, op. cit.
16. Steven Kayne, „Homeopathic Pharmacy: Education, Research and Optimism” („Homeopatyczna farmacja – badania i optymizm”). British Homoeopathic Journal, październik 1993, 225.
17. Brytyjskie Towarzystwo Medyczne (British Medical Association), Complementary Medicine: New Approaches to Good Practice (Medycyna komplementarna – nowe podejście do dobrej praktyki), Oxford, Oxford University, 1993.
18. Universal News Services, 16 czerwca 1994.
19. S. Ross, CR. Simpson, J.S. McLay, „British Homoeopathic and herbal prescribing in general practice in Scotland” („Przepisywanie leków homeopatycznych i ziołowych przez lekarzy ogólnych w Szkocji”). Journal of Clinical Pharmacology, 6 grudnia 2006. 647-652.
20. Jessica Buss, „Irish Turn to Homoeopathy” („Irlandczycy przestawiają się na homeopatię”). Farmers Weekly, 16 października 1998.
21. E. Low, D.M. Murray, O. O′Mahony. J. O′B Hourihane. „Complementary and alternative medicine use in Irish paediatric patients” („Stosowanie komplementarnej i alternatywnej medycyny w środowisku irlandzkich pediatrycznych pacjentów”), Ir. J. Med. Sci, 22 kwietnia 2008.
22. S. Joos, B. Musselmann, A. Miksch, T. Rosemann, J. Szecsenyi, „The role of complementary and alternalive medicine (CAM) in Germany – a focus group study of GPs” („Rola komplementarnej i alternatywnej medycyny (CAM) w Niemczech obserwowana grupa lekarzy ogólnych”). BMC Health Services Research, 2008, 8:127.
23. R. Stange, R. Amhof, S. Moebus, „Complementary and alternative medicine: attitudes and patterns of use by German physicians in a national survey” („Komplementarna i alternatywna medycyna – nastawienia i wzorce stosowania przez niemieckich lekarzy w świetle wyników krajowej ankiety”), J. Altem. Complement. Med., grudzień 2008,14(10):1255-1261.
24. K. Munstedt et al. „Clinical indications and perceived effectiveness of complementary and alternative medicine in departments of obstetrics in Germany: A questionnaire study” („Kliniczne wskazania i uzyskane rezultaty stosowania medycyny komplementarnej i alternatywnej w oddziałach położniczych w Niemczech-badania ankietowe”), Eur. J. Obsiet. Gynecol., 2009.
25. Y. Du, H. Knopf, „Paediatric homoeopathy in Germany: results of the German health interview and examinalion survey for children and adolescents (KiGGS)” („Homeopatia pediatryczna w Niemczech – wyniki niemieckiego wywiadu i sondy w sprawie dzieci i nastolatków (KiGGS)”), Pharmacoepidemiol Dmg Saf., 23 lutego 2009.
26. Annette Tuffs, „Three out of Four Germans Have Used Complementary or Natural Remedies” („Trzech na każdych czterech Niemców korzystało z komplementarnych lub naturalnych leków”), BMJ, 2 listopada 2002.
27. A. Bussing, P.F. Matthiessen. T. Ostermann, Differential usage of homeopathy and acupunture in German individuals” („Zróżnicowane wykorzystanie homeopatii i akupunktury przez Niemców”), 2009. North American Research Conference on Complementary and Integrative Medicine (Północnoamerykańska Konferencja Badań w sprawie Komplementarnej i Integracyjnej Medycyny), maj 2009, Minneapolis, USA, Altemative Therapies, maj-czerwiec 2009.
28. M. Hensel. M. Zoz, A.D. Ho, „Complementary and aller-native medicine in patients with chronic lymphocytic leukemia” („Komplementarna i alternatywna medycyna wśród pacjentów cierpiących na chroniczną limfocytową białaczkę”), Support Care Cancer, 6 maja 2008.
29. A. Laengler. C. Spix. G. Seifert, S. Gottschling, N. Graf, P. Kaalsch, „Complementary and alternative treatment methods in children with cancer: A population-based retrospective survey on the prevalence of use in Germany” („Komplementarne i alternatywne metody terapii w przypadku dzieci cierpiących na raka – retrospektywne badania występowania w niemieckiej populacji”), Eur. J. Cancer. październik 2008, 44(15):2233-2240.
30. S. Schwarz, C. Knorr, H. Geiger, P. Flachenecker, „Complementary and alternative medicine for multiple sclerosis” („Medycyna komplementarna i alternatywna w zastosowaniu do stwardnienia rozsianego”), Mult. Seler., wrzesień 20U8, 14(8):1113-11I9.
31. F. Marian, K. Joost. K.D. Saini et al., „Patient satisfaction and side effects in primary care: an observational study comparing homeopathy and conventional medicine” („Satysfakcja pacjentów i efekty uboczne podstawowej opieki medycznej – badania obserwacyjne porównujące homeopatię i medycynę konwencjonalną”), BMC Comp. Alt. Med., 2008.
32. G. Bornhoft, U. Wolfvon Ammon et al., „Effectiveness, Safety, and Cost-Effectiveness of Homeopathy in General Practice-Summarized Health Technology Assessment” („Efektywność, bezpieczeństwo i efektywność kosztów stosowania homeopatii w medycynie ogólnej – podsumowanie oszacowania technologii opieki zdrowotnej”). Forschende Komplementarmedizin, 2006, suplement.
33. Peter Fisher, Adam Ward. „Complementary Medicine in Europę” („Medycyna komplementarna w Europie”), British Medical Journal. 9 lipca 1994.
34. S. Hess, S. De Geest, K. Halter, M. Dickenmann, K. Denhaerynck, „Prevalence and correlates of selected alternative and complementary medicine in adult renal transplant patients” („Powszechność i korelaty wybranych terapii medycyny komplementarnej i alternatywnej wśród dorosłych pacjentów po przeszczepie nerki”), Clin. Transplant.. 11 września 2008.
35. ANSA English Corporate Service. „7,5 Million Italians Use Homeopathic Drugs” („7.5 miliona Włochów używa leków homeopatycznych”). 20 maja 2004.
36. A. Molassiotis, P. Fernadez-Ortega, D. Pud et al., „Use of complementary and allernative medicine in cancer patients: a European survey” („Użycie komplementarnej i alternatywnej medycyny przez pacjentów chorych na raka – europejska sonda), Ann. Oncol, 2005, 16:655-663.
37. H. Johannessen. Hjelmborg J. von Bornemann, E. Pasquarelli, G. Fiorentini. F. Di Costanzos, G. Miccinesi, „Prevalence in the use of complementary medicine among cancer patients in Tuscany, Italy” („Stosowanie medycyny komplementarnej wśród pacjentów cierpiących na raka w Toskanii we Włoszech”). Tumori., maj-czerwiec 2008. 94(3):406-410.
38. CA. Clerici, L. Veneroni, B. Giacon et al., „Complementary and alternative medical therapies used by children with cancer treated at an Italian pediatrie oncology unit” („Komplementarne i alternatywne terapie medyczne stosowane w przypadku dzieci chorych na raka leczonych w we włoskim ośrodku onkologii pediatrycznej”), Pediatrie Blood Cancer, czerwiec 2009.
39. R. Gomez-Martinez. A. Tlacuilo-Parra. R. Garibaldi-Covarrubias, „Use of complementary and alternative medicine in children with cancer in Occidental, Mexico” („Wykorzystanie medycyny komplementarnej i alternatywnej w przypadku dzieci chorych na raka w Occidental w Meksyku”). Pediatric Blood Cancer, 2007.
40. S. Gozum, D. Arikan, M. Buyukavci, „Complementary and alternative medicine use in pediatrie oncology patients in eastern Turkey” („Użycie medycyny komplementarnej i alternatywnej w przypadku onkologicznych pediatrycznych pacjentów we wschodniej Turcji”), Cancer Nurs., 2007. 30:38-44.
41. I. Nathanson, E. Sandler. G. Ramirez-Garnica et al. „Factors influencing complementary and alternative medicine use in a multisite pediatrie oncology practice” („Czynniki wpływające na stosowanie medycyny komplementarnej i alternatywnej w wielostronnej praktyce onkologicznej pediatrii”), J. Pediatr. Hematol. Oncoi, 2007.29:705-708.
42 R. D’Inca, AT. Garribba, M.G. Vettorato, A. Martin. D. Martines, V. di Leo, A. Buda, G.C. Sturniolo, „Use of altenative and complementary therapies by inflammatory bowel disease patients in an Italian tertiary referral center” („Wykorzystywanie alternatywnych i komplementarnych terapii w przypadkach zapalenia jelita leczonych we włoskim trzeciorzędnym ośrodku konsultacyjnym”), Dig. Liver Dis., 10 kwietnia 2007.
43. Agencja Reutera. „Tummy tucks join inflalion calculation” („Abdominoplastyka włączona do obliczeń inflacji”), 12 lutego 2007.
44. Milena Izmirlieva, „Global Insight”. 28 marca 2007, znalezione w Homeopathy Today, maj-czerwiec 2007.
45. F. Clines, „With Medicine Itself Sick, Russians Turn to Herbs” („Chora medycyna sprawia, że Rosjanie zwracają się ku ziołom”), New York Times, 31 grudnia 1990.
46. Samuel Brown, „Use of Complementary and Alternative Medicine by Physicians in St. Petersburg, Russia” („Wykorzystanie medycyny komplementarnej i alternatywnej przez lekarzy z St Petersburga”), The Journal of Alternathe and Complementary Medicine. kwiecień 2008. vol. 14, nr 3, 315-319.
——————————
Zapraszam też do zapoznania się ze stroną mojego bloga „Homeopatia”.
Opublikowany w Big Pharma, Homeopatia, Mafia medyczna, Medycyna naturalna, Owce i wilki, Racjonalizm?, Rak, Samodzielne myślenie, Sceptycyzm, Wiara czy wiedza?, Zdrowie | Otagowane: Homeopatia, Natura, Nauka, Nexus, Onkologia, Pseudonauka | Komentarzy: 48 »
Protesty przeciwko przymusowym i zabijającym dzieci szczepieniom
Posted by astromaria w dniu 20/04/2012
Wczoraj w Poznaniu odbyła się pikieta zorganizowana przez Stowarzyszenie
Stop NOP, której uczestnicy domagali się pełnych informacji oraz wolności szczepień.
Jak pisze prof. Dorota Maria Majewska:
Podobne demonstracje w tym dniu będą się odbywać na całym świecie, bo stale przybywa dzieci trwale okaleczonych i zabitych przez szczepionki.
Jeśli popieracie tę akcję i tę sprawę, dołączcie do pikiety lub zorganizujcie podobne w swoich miastach, oraz rozprzestrzeniajcie tę informację wśród rodzin i znajomych. Wolność wyboru i ludzkie prawa nie są wolne – musimy je sobie solidarnie wywalczyć. Nie można się godzić z tym, żeby w XXI w. kartele farmaceutyczne przymusowo okaleczały i zabijały ludzi dla zysków. W samych tylko USA szczepienia zabiły od ok. 50 000 do 500 000 osób w ciągu 20 lat, a trwale okaleczyły miliony. Te liczby dają skalę poszczepiennego ludobójstwa (inaczej trudno to nazwać) oraz ludzkich tragedii. Firmy farmaceutyczne powinny się skupić na wynajdywaniu leków do leczenia chorób zakaźnych, a nie na ciągłym zwiększaniu zbędnych i groźnych dla życia szczepionek. Na razie są one całkowicie bezkarne i nie odpowiadają za poszczepienne okaleczenia lub zabicie zdrowych uprzednio osób.
Pozdrawiam serdecznie
DM
PIKIETA
PEŁNA INFORMACJA I WOLNOŚĆ WYBORU SZCZEPIEŃ
21 kwietnia 2012 godz. 12:00, POZNAŃ, ul. Półwiejska, pod pomnikiem Starego Marycha.
Obywatelska akcja w sprawie nie cenzurowania informacji o szczepionkach i wolności wyboru szczepień
Wyjdźmy na ulice świata, domagając się wolności i prawdy dotyczącej ryzyka szczepień.
Nieprzypadkowo pikieta odbędzie się 21 kwietnia, w pierwszy dzień Europejskiego Tygodnia Szczepień organizowanego pod patronatem WHO. Chcemy zaprotestować przeciwko bezkrytycznemu przedstawianiu szczepień, bez wspominania o cenie, jaką przychodzi nieraz zapłacić za wybór tej formy uodpornienia. Protestujemy przeciwko przymuszaniu zdrowych obywateli do zabiegów medycznych oraz prowadzeniu kampanii dezinformacji odnośnie skuteczności i bezpieczeństwa szczepień.
Protest urządzamy w solidarności z rodzicami zmarłej Stacy Sirjacobs, Kubusia Skalika i z wszystkimi osobami, których dotknęły powikłania poszczepienne. Podobne protesty odbędą się w Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i we Włoszech.
Apelujemy do rządzących i parlamentarzystów: zmieńcie niesprawiedliwe prawo! Każdego dnia w wielu miastach Polski sanepidy usiłują pobrać od rodziców kolejne grzywny w celu przymuszenia do zaszczepienia dzieci. Domagamy się także uznania problemu niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), działań mających na celu ich odpowiednie ewidencjonowanie i badanie, oraz pomocy osobom, które ucierpiały przez szczepienia.
W sytuacji gdy państwo gwarantuje producentom logistyczny raj, dystrybuując niektóre szczepionki, a wszystkim przyznając specjalny status jedynego produktu leczniczego dostępnego na receptę, który można reklamować, producenci przedkładają działania marketingowe nad badania dotyczące bezpieczeństwa produktu. Przymus szczepień sprzyja korumpowaniu urzędników, łamaniu sumień lekarzy bojących się utraty licencji i ogłupianiu rodziców, a atmosfera przymusu paraliżuje wszelką rzeczową dyskusję o szczepieniach. Dołącz do naszego protestu i pomóż zmienić tę sytuację.
Historia Stacy z Belgii
Stacy Sirjacobs zmarła w październiku 2011 r. w wieku 2 miesięcy, tydzień po zaszczepieniu trzema szczepionkami. Jej rodzice walczą o uzyskanie wyników autopsji. Od października 2011 r. domagają się ich bezskutecznie! Nic dziwnego, że dziś rodzice Stacy apelują o niecenzurowanie informacji o szczepionkach. Dla nich marsz 20 kwietnia 2012 r. będzie miał wymiar osobistej tragedii, jaka być może nie wydarzyłaby się, gdyby informacje o zagrożeniach związanych ze szczepieniami były przekazywane rzetelnie zarówno lekarzom, jak i rodzicom.
Historia Kubusia z Polski
Kubuś Skalik jako noworodek został standardowo zaszczepiony szczepionką przeciwko gruźlicy w szpitalu w pierwszej dobie życia, wkrótce pod pachą pojawiły się powiększone węzły chłonne, które zostały zdiagnozowane w dokumentacji medycznej jako niepożądany odczyn poszczepienny i nacięte, żeby oczyścić je z ropy. Rok później Kubuś trafił do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie leżał nieprzytomny. Okazało się, że jest chory na poszczepienną gruźlicę mózgu, jednak żaden lekarz nie odważył się już potwierdzić tej diagnozy na piśmie. Kubuś zmarł w maju zeszłego roku. Lokalny Sanepid pisemnie odmówił rodzicom informacji, czy lekarz zgodnie z ustawowym obowiązkiem zgłosił NOP!
Szczepienie noworodków to rosyjska ruletka: nikt nie bada, czy nowo narodzone dziecko nie ma wrodzonych schorzeń mogących znacznie zwiększyć ryzyko ciężkich powikłań poszczepiennych.
DOŁĄCZ DO WYDARZENIA NA FACEBOOKU
https://www.facebook.com/events/268176839929439/
PRZECZYTAJ APEL DO PARLAMENTARZYSTÓW
http://stopnop.pl/aktualnosci1/114-apel-w-pdf
PODPISZ PETYCJĘ DO MINISTRA ZDROWIA
ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU! STOP PRZYMUSOWI I DEZINFORMACJI!
Alarm dla mieszkańców USA
http://przetrwanie-prosperowanie.pl/alarm-us/
—————————
Biuletyn StopCodex
———————
Czas na działanie…
Opublikowany w Big Pharma, Co przed nami ukrywają?, Codex Alimentarius, Faszyzm, Parszywa polityka, Psychopaci, Racjonalizm?, Ruch Oporu, Spiski a nie "teorie" spiskowe, Szczepienia, Totalitaryzm, Wolność, Zdrowie | Otagowane: Autorytet i posłuszeństwo, Demokracja?, Milczenie owiec, NOP, Petycja, Prawa obywatelskie, Prawo, Prof Maria Dorota Majewska, Protest, Pseudonauka | Komentarzy: 35 »
Onkologiczne ludobójstwo zdemaskowane
Posted by astromaria w dniu 16/04/2012
Zapraszam do obejrzenia kolejnego, znakomitego wykładu doktor Aleksandry Niedzwiecki, w którym demaskuje ona wielkie oszustwa związane z przynoszącym miliardowe dochody biznesem rzekomego leczenia raka. Założenia „kuracji” onkologicznej oparte są na oszukańczych podstawach, a terapia ta jest gorsza od choroby.
Nie wystarczy wiedzieć, jak nas oszukują i mordują, najważniejszą częścią wykładu jest wiedza o tym, jak chronić się przed zachorowaniem i jak się skutecznie i bezpiecznie leczyć, gdybyśmy jednak zachorowali.
Czego trzeba więcej, żeby uwierzyć?
Wykład ten prezentuje doskonale udokumentowane dowody NAUKOWE uzyskane przez rzetelnych i uczciwych badaczy.
Z wykładu wynika, że główną przyczyną raka jest brak witamin (zwłaszcza C) i mikroelementów w diecie. Nasza dieta jest coraz mniej wartościowa z powodu wyjałowienia gleb przez sztuczne nawożenie pól oraz za sprawą przetwarzania (oczyszczania oraz „poprawiania”) naturalnej żywności. Białe pieczywo, makarony, ryż, cukier i sól oraz pozbawione witamin i mikroelementów warzywa i owoce nie są w stanie dostarczyć organizmowi niezbędnych do życia składników. Pozornie jedzący do syta może zachorować i umrzeć z głodu, bo kalorie, a nawet białka to nie wszystko, czego nasz organizm potrzebuje. Jedzenie i picie nowoczesnej, mocno schemizowanej żywności (sztuczne dodatki smakowe i zapachowe, barwniki, konserwanty, słodziki, kwasy, tłuszcze, niezliczone “E” itp.) zatruwa krew, a wraz z nią wszystkie komórki naszego organizmu. Nic więc dziwnego, że mamy „epidemię” raka i wszelkich innych chorób.
Dlaczego chemioterapia nie jest i nie może być skuteczna?
Ponieważ jej celem jest niszczenie komórek. Zabija ona zarówno komórki rakowe, jak i zdrowe. „Leczenie” stosowane w onkologii polega na aplikowaniu chemii i naświetlań, które nie mogą wyleczyć raka, bo są rakotwórcze z samej swojej natury.
Proszę przyjrzeć się uważnie poniższemu zdjęciu. Widzimy na nim 2 centymetrowej grubości gumową rękawicę, którą ochraniają swoje ręce lekarze i pielęgniarki aplikujący chemię pacjentom chorym na raka. Gdyby zawartość kroplówki wylała się na skórę doszłoby do bardzo poważnego oparzenia, które po latach może przekształcić się w raka skóry. I tę wysoko toksyczną substancję wlewa się w żyły chorego człowieka. To prawdziwy cud, że ktokolwiek jest w stanie przeżyć tę „kurację”!
Właściwe leczenie raka to powrót do natury.
Jeśli pozwolimy naszym organizmom oczyścić się z trucizn i dostarczymy im tego, czego potrzebują, żeby optymalnie funkcjonować (w tym przypadku naturalnych suplementów), same powrócą do równowagi i choroba zniknie bez leków.
Poniższe ilustracje pochodzą z wykładu. Są one tak wymowne, że postanowiłam je tu umieścić, żeby każdy potencjalny pacjent oddziału onkologicznego mógł się dobrze zastanowić, czy dobrze robi ufając lekarzom.
Ludzie! Obudźcie się wreszcie!
Mimo dostarczania coraz większej ilości niezbitych dowodów na wielką skuteczność naturalnego leczenia raka ludzkość w najlepsze trwa w matriksowej, głębokiej hipnozie. Chorzy na raka, trafiający na oddziały onkologiczne z reguły wychodzą stamtąd „nogami do przodu”, ale fakt ten, zamiast ludzi otrzeźwić i zmusić do ucieczki, paradoksalnie generuje w nich jeszcze większy lęk i napędza do lekarzy jeszcze więcej spanikowanych chorych. Jak wyjaśnić ten fenomen, jeśli nie hipnozą?
„Leczenie” raka to nieprawdopodobny wprost biznes, lepszy nawet niż prostytucja i narkotyki. Podobnie ma się sprawa ze szczepieniami.
Gdy pacjent umrze lub gdy zostanie wyleczony traci się kurę znoszącą złote jaja.
Pierwsza tragedia to kiedy pacjent umrze. Druga tragedia, to kiedy wyleczy się ludzi. Prawdziwie dobry lek to ten, który zażywa się bardzo długo
- to cytat z wywiadu z twórcą nowych leków.
Oburzające?
Teoretycznie tak. Ale jak się nad tym głębiej zastanowić, to niekoniecznie.
Każdy z nas jest kowalem własnego losu i sam ponosi odpowiedzialność za wszystko, co go spotyka. Jeśli ktoś nie interesuje się zdrowym odżywianiem i naturalnymi metodami dbania o zdrowie i jeśli bezmyślnie powierza pieczę nad nim innym ludziom to sam jest winien, jeśli skończy w grobie.
Dopóki udział w zabawie w doktora jest dobrowolny, to ja to akceptuję.
Zgadzam się na to, że lekarze dla zarobku trują i mordują każdego barana, który wpadnie w ich szpony. Wolna wola. Do tanga trzeba dwojga, a to znaczy, że pacjentowi taki układ odpowiada.
Mnie nie odpowiada, więc nie korzystam. Wolnoć Tomku w swoim domku.
Jednak w momencie, gdy rozzuchwalona banda zbrodniczych uczniów i następców doktora Mengele zaczyna wyciągać swoje pożądliwe łapy również po tych, którzy nie życzą sobie być leczeni na śmierć, kiedy wprowadzają przymusowe (pod rygorem utraty pracy) badania „profilaktyczne” i szczepienia, albo co jeszcze gorsze, obowiązek poddawania się „właściwemu” leczeniu wbrew woli pacjenta zaczyna się robić naprawdę strasznie. To jest zamach na moją wolność osobistą i ja tego nie zamierzam tolerować.
Jestem z pokolenia powojennego, więc wiem, jak działa medialna propaganda, wmawiająca ludzkim owieczkom, że gadanie o zagrożeniach jest tworzeniem wyssanych z palca teorii spiskowych.
To już jest chemiczno-farmaceutyczny totalitaryzm zagrażający zdrowiu i życiu każdego człowieka na Ziemi.
Na razie jeszcze mamy prawo wyboru, ale coraz częściej musimy się bronić przed wciąż ponawianymi próbami ograniczania naszych praw i wolności pod pretekstem dbałości o „nasze dobro”. Jak długo damy radę się opierać?
Tematyka wykładu:
- Dlaczego leczenie raka jest nieskuteczne
- Rozpoznanie natury raka – nowy cel terapii
- Dowody naukowe skuteczności naturalnego podejścia do raka
- Dlaczego ten kierunek nie jest promowany
- Jak działa ‘biznes raka’
- Co możemy zrobić – Polska wolna od raka!
Jak zwykle podaję link do pierwszego odcinka.
Słowo „Barbie” zawsze wywoływało w moim umyśle skojarzenie z osobą Klausa Barbie, nazistowskiego rzeźnika Lyonu. Dziś widzę, jak „prorocze” było to skojarzenie. Inna Barbie znów zabija niewinne dzieci, więc Klaus pewnie rechocze złośliwie w głębi piekła, gdzie niewątpliwie trafił, ciesząc się, że jego dzieło jest kontynuowane.
Łysa laleczka Barbie, wprawdzie bez włosów, ale wciąż piękna (jej twórcy zataili fakt, że po chemioterapii wypadają WSZYSTKIE włosy, a więc rzęsy również). Wspaniała akcja propagowania śmierci wśród najmłodszych. Teraz każda dziewczynka będzie chciała zachorować na raka i poddać się „leczeniu na śmierć”, bo to takie cool. Akcję na Facebooku polubiło już158 tysięcy ludzi! Mamy nową modę i masowy trend w kulturze.
Jeśli wierzysz, że po wojnie zwyciężyło dobro, zbrodniarze wojenni zostali zamknięci w więzieniach lub powieszeni, a nazizm a zawsze unicestwiony, to żyjesz w głębokim Matrixie i masz wodę zamiast mózgu! Obudź się z „racjonalistycznej” hipnozy i zacznij myśleć głową zamiast telewizorem i organem Michnika-Szechtera. To, czego uczono cię w szkole to bzdury i cyniczne kłamstwa.
NAZISTOWSKIE KORZENIE „BRUKSELSKIEJ UE” książka on line – przeczytaj koniecznie!!! Tu do pobrania.
“Rzeźnik z Lyonu” agentem niemieckiego wywiadu. Klaus Barbie służył RFN
Cała prawda o nazizmie rządzącym całym dzisiejszym światem
Jak działać?
Opublikowany w Big Pharma, Choroby „nieuleczalne”, Kretynizmy, Leczenie dietą, Mafia medyczna, Matrix, Medycyna alopatyczna, Medycyna naturalna, Mikroelementy, Mrożące krew w żyłach, Owce i wilki, Psychomanipulacja, Racjonalizm?, Rak, Ruch Oporu, Samodzielne myślenie, Spiski a nie "teorie" spiskowe, Witaminy, Zdrowie | Otagowane: Dr Aleksandra Niedzwiecki, Dr Matthias Rath, Milczenie owiec, Natura, Nauka, Nowotwory, Prawa obywatelskie, Prawo, Pseudonauka, Terroryzm | Komentarzy: 60 »
Minister Rostowski chce, żeby starzy umierali zanim zaczną pobierać emerytury, więc proszę mnie nie oszukiwać, że Ministerstwo Zdrowia chce przedłużać nędzny żywot starych ludzi
Posted by astromaria w dniu 13/04/2012
Dostałam wezwanie (o, przepraszam, bardzo grzeczne zaproszenie) na badanie mammograficzne finansowane przez Ministerstwo Zdrowia. Nie wiem, czy otworzę tę kopertę, ponieważ w ogóle nie mam zamiaru korzystać z przysłanej mi oferty, ale ciekawe refleksje nasunęły mi się już na etapie jej oglądania.
Badanie mammograficzne finansowane przez Ministerstwo Zdrowia
Twierdzenie, że jakiekolwiek ministerstwo cokolwiek finansuje jest ordynarną bujdą. Prawda jest taka, że badania są finansowane z haraczy, które państwowy zbój Janosik siłą i niedemokratycznie zdziera ze wszystkich obywateli, również tych, którzy nigdy nie chorowali i nie korzystali z żadnych usług Kas Chorych (choćby dlatego, że woleliby korzystać z Kas Zdrowych). Tak więc to nie ministerstwo finansuje nam to oszustwo, lecz podatnik.
Dalsze oględziny ujawniają informację, że opłata za przesyłkę została pobrana dzięki umowie z Pocztą Polską S.A. Oczywiście, za to również płaci podatnik.
Przesyłka reklamowa
Oglądam kopertę dalej i widzę informację, że jest to przesyłka reklamowa. Jak rozumiem, reklamują się producenci sprzętu medycznego, który służy do napędzania ludziom śmiertelnego stracha przed śmiertelnie niebezpiecznymi chorobami, które spadają na ludzi niczym grom z jasnego nieba. Oczywiście, te śmiertelnie niebezpieczne choroby koniecznie i natychmiast trzeba leczyć. Czym? A oczywiście syntetycznymi wynalazkami Big Pharma, przesławnej spadkobierczyni legendarnej firmy IG Farben, która dzięki genialnym eksperymentom doktora Mengele, przeprowadzanym na więźniach obozu koncentracyjnego w Auschwitz rozwinęła fantastyczną wiedzę o ich ZABÓJCZEJ skuteczności. Reklama dźwignią handlu…
Centrum Usług Medycznych
Przyglądam się kopercie uważniej i widzę wydrukowaną maczkiem informację, że badania firmuje Centrum Usług Medycznych, Grupa LUX MED. Usługi medyczne to takie same usługi jak każde inne, nic więc dziwnego, że wymagają rozsyłania druków reklamowych. Przez przypadek zapoznałam się z definicją „usług medycznych”, więc wiem, że dawnego pacjenta, któremu udzielało się pomocy medycznej zastąpił klient, któremu świadczy się usługi medyczne. Sektor usług dla ludności to całkiem dobrze prosperująca branża. Opornym wyjaśniam, że służba zdrowia została sprywatyzowana i obecnie jej główną misją jest zarabianie kasy. Placówka medyczna musi przynosić zysk, jak każda inna firma usługowa, a jeśli go nie przynosi zostaje zbankrutowana.
Chyba tylko najgorszy ekonomiczny ignorant nie rozumie, jakie zagrożenie dla jego zdrowia i życia stanowi cudowna przemiana z potrzebującego czułej opieki pacjenta w przynoszącego zyski klienta.
Po co ta akcja, skoro i tak mamy służbę zdrowia za darmo?
Wszyscy zmuszeni są do ubezpieczania się od wszystkiego, co tylko istnieje, a nawet od tego, co jest czystą fikcją. Ubezpieczenia zdrowotne są przymusowe, więc mamy służbę zdrowia „za darmo”. W tym badania mammograficzne i wszelkie inne jakie tylko istnieją. Po więc organizować ten masowy spęd bydła do badań, do których mamy zagwarantowany dostęp i bez tego cyrku?
Popierajmy PO czynem i umierajmy przed terminem
… no to niestety, mówmy o przykrych rzeczach, ale… eee… musi… przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwany przeciętny oczywiście, oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa [Pan Minister Jacek Rostowski].
Przeprowadziwszy wstępne oględziny koperty zadałam sobie pytanie, wyartykułowane w tytule notki: skoro Minister Rostowski chce, żeby starzy popierali PO czynem i umierali przed terminem, to po jaką cholerę Ministerstwo Zdrowia miałoby przedłużać nędzny żywot starych ludzi? Brak logiki w tym postępowaniu aż wali po oczach i rozumie, a to od razu rodzi we mnie paskudne podejrzenia.
Kochany rządzie, ja wiem, że masz obywateli za idiotów, ale bez przesady, nawet twój elektorat nie jest aż tak głupi, żeby to kupić.
Jestem osobą odpowiedzialną
Już słyszę wrzask świętego oburzenia, że ludzie odpowiedzialni poddają się badaniom profilaktycznym.
Otóż nieprawda.
BADANIA NIE SĄ PROFILAKTYCZNE.
Badania są wyłącznie diagnostyczne.
Profilaktyka to zapobieganie. Badania nie są profilaktyczne, ponieważ niczemu nie zapobiegają. One tylko wykrywają problem, który już jest i służą jako argument do straszenia pacjenta, że jest chory, więc powinien się leczyć. Za pieniądze rzecz jasna. Te zdzierane ze wszystkich, również ze zdrowych.
Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby.
Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem. Hipokrates
Jako osoba odpowiedzialna nie składam odpowiedzialności za swoje zdrowie w cudze ręce. Sama dbam o swoją edukację i profilaktykę zdrowotną, dzięki czemu nie obawiam się, że dopadną mnie, a zwłaszcza zaskoczą, ciężkie choroby. Ale nawet gdyby zdarzyło mi się zachorować, wiem, jak postąpić, żeby się z nimi uporać szybko, skutecznie i bezpiecznie i do kogo się udać z prośbą o pomoc, gdybym nie poradziła sobie sama (z całą pewnością nie będzie to lekarz z NFZ).
Jestem osobą świadomą
Będąc świadoma faktu, że nadrzędnym celem świadczących usługi medyczne jest zarobek rozumiem, że wpadając w ich ręce staję się dojną krową, którą opłaca się leczyć długo, z komplikacjami i nieskutecznie. Jedyna moja nadzieja, że nie zostanę uśmiercona od razu, bo to by się po prostu nie opłacało. Zostanę doprowadzona na skraj śmierci, ale pozostanę w stanie wegetacji tak długo, jak długo będzie się to opłacało świadczącym usługi. Kiedy już nic ze mnie nie zdołają wydoić, zostanę uśmiercona, ale zanim oddam ducha podpiszę jeszcze drżącą ręką zgodę na pobranie narządów do przeszczepów. Nic nie może się zmarnować, na wszystkim da się zarobić.
Zepsute mammografy i sfałszowane wyniki badań
W 2009 roku wybuchła wielka afera z zepsutymi mammografami, o której trąbiły nawet media głównego nurtu. Oczywiście, wiem, wszystko zostało naprawione, wadliwe maszyny wymienione na nowe i teraz jest cacy bezpiecznie. Bujda na resorach, jak zawsze zresztą. Wystarczy poczytać wiadomości w mediach (i to bynajmniej nie tych, które zajmują się tworzeniem teorii spiskowych), żeby się dowiedzieć, że mammografy nagminnie wykazują nieprawidłowe wyniki: wykrywają raka, którego nie ma i nie wykrywają raka, który jest. Ponadto badania są nieprawidłowo interpretowane przez lekarzy. A nawet (o zgrozo) są fabrykowane, żeby tylko więcej zarobić. Służba zdrowia (a raczej chorób) co raz szokuje opinię publiczną wyczynami godnymi doktora Mengele: a to latami leczyli zdrowego faceta na raka i wyleczyliby go pewnie aż na śmierć, gdyby sam nie podjął śledztwa i nie udowodnił, że tkanka rakowa, badana w laboratorium nie należy do niego, a to obcięto zdrową nogę zamiast chorej, a to wycięto zdrową tarczycę, a to z pełną świadomością wycinano zdrowe piersi … lista jest długa jak tasiemiec. Ale nawet gdyby była krótsza, wystarczyłaby, żeby mnie całkowicie zniechęcić do kontaktów z lekarzami i badaniami medycznymi.
Brak leków onkologicznych, bo producentowi się nie opłaca
Nawet gdyby darmowe badanie mammograficzne wykazało, że mam raka, to i tak nie mam nadziei na leczenie. TokFM 12 kwietnia łzawo donosi: “Powiedzieli właśnie, że nie ma dla mnie leku”. Chorzy na raka muszą przerwać chemioterapię.
Część pacjentów walcząca z nowotworami nagle została zmuszona przerwać leczenie. Producent leków niezbędnych do chemioterapii uznał, że sprzedaż w Polsce jest nieopłacalna, i się z niej wycofał. Sytuacja robi się coraz gorsza: zapasy kolejnych szpitali wyczerpują się w zastraszającym tempie, a Ministerstwo Zdrowia nie było na to przygotowane.
Bardzo proszę, niech mi ktoś wytłumaczy jak krowie na miedzy następujące kwestie:
- Po jaką cholerę zmusza się tłumy ludzi do badań, skoro i tak nie ma dla nich „leków”?
- Jak to jest możliwe, że Ministerstwo Zdrowia negocjuje i podpisuje przynoszące im gigantyczne zyski kontrakty ze złodziejami z Big Pharma, a kiedy przychodzi do realizacji PODPISANEJ umowy te bandziory nagle i bez ostrzeżenia (i bez żadnych konsekwencji prawnych???) się z niej wycofują, narażając na ciężki stres tysiące (naiwnych i przerażonych) pacjentów?
Droga kobieto, jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości…
Zastanów się, czy jest sens stawiać się w punkcie badań tylko po to, żeby usłyszeć, że i tak musisz sobie radzić sama? I bez tego to wiadomo. Zamiast poddawać się nieskutecznym i rakotwórczym badaniom lepiej od razu udaj się do znachora.
A jeśli chorujesz na raka, ale pozbawiono Cię szansy na „leczenie” nie płacz, lecz weź sprawy we własne ręce. Poczytaj o naturalnych metodach leczenia i zapoznaj się z przypadkami ludzi, którzy zostali uznani za nieuleczalnych.
Opublikowany w Big Pharma, Choroby „nieuleczalne”, Codex Alimentarius, Faszyzm, Kretynizmy, Leczenie dietą, Mafia medyczna, Nieuleczalni, Owce i wilki, Psychomanipulacja, Racjonalizm?, Rak, Ruch Oporu, Samodzielne myślenie, Wolność, Zdrowie | Otagowane: Auschwitz, Dr Matthias Rath, dr Mengele, IG Farben, Mammografia | Komentarzy: 54 »
Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii uniewinnia niesłusznie skazanego lekarza krytykującego szczepienia
Posted by astromaria w dniu 02/04/2012
Prof. Maria Dorota Majewska (nadesłane e-mailem)
Źródło: Monitorpolski’s Blog
Znany brytyjski Prof. John Walker-Smith, któremu (razem z drem Wakefieldem) skorumpowana brytyjska Naczelna Rada Medyczna odebrała licencję lekarską za to, ze śmiał opublikować razem z drem. Wakefieldem pracę naukową, w której zwrócili oni uwagę na związek autyzmu ze szczepieniami, został uznany przez Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii za niewinnego i bezpodstawnie i zniesławionego przez Radę Medyczną. Sąd uznał, że przesłuchania i postępowanie rady w stosunku do prof. Walkera było farsą spreparowaną przez producentów szczepionek oraz ludzi, którzy czerpią wielkie zyski z handlu szczepionkami. Celem tego ataku na Wakefielda i Walkera było ich profesjonalne zniszczenie za głoszenie prawdy naukowej opartej na własnych badaniach i zeznaniach rodziców.
Atak rady medycznej i karteli farmaceutycznych na tych naukowców i lekarzy przypominał procesy stalinowskie, w których tysiące niewinnych ludzi skazywano na śmierć, oraz procesy inkwizycji.
Dr. Wakefield, który obecnie mieszka i pracuje naukowo w Teksasie, też został profesjonalnie zniszczony i zniesławiony przez brytyjską radę medyczną oraz skorumpowanych redaktorów pisma Lancet. On również pozwał redaktorkę naczelną Lancetu oraz dziennikarza Briana Deer’a (atakującego najemnika firm farmaceutycznych) o zniesławienie i zniszczenie kariery. Miejmy nadzieje, że i jemu uda się wygrać i odzyskać honor, ojczyznę oraz utracony majątek. Miliony rodziców z uszkodzonymi przez szczepionki dziećmi stoją za nim murem.
Mój komentarz:
Powoli, ale nieubłaganie kończy się era zbrodni karteli chemiczno-farmaceutycznych i czas ujawniania całej prawdy o ich planach. Prawda, niczym oliwa, zawsze na wierzch wypływa, jeśli nie natychmiast, to po jakimś czasie. Dlatego rehabilitacja doktora Wakefielda jest tylko kwestią czasu. Zapewnienia wakcynologów, że szczepionki są nie tylko bezpieczne, ale ratują zdrowie i życie dzieci już mało kogo przekonują. Ludzie zorientowali się, czym grozi wiara w szczepionkową pseudonaukę i masowo rezygnują ze szczepień.
Szkoda tylko, że pewnie nikt nie rozliczy piszących po polsku pseudo-racjonalistycznych, talmudycznych blogerów, wylewających na monitory komputerów cuchnące emanacje swoich chorych z nienawiści do ludzkiego “robactwa” umysłów. Od samego czytania tych zionących nienawiścią bredni można się ciężko pochorować.
Historia zatoczyła koło, po raz kolejny potwierdzając starożytne prawo duchowe, które mówi, że przeciwieństwa są tym samym. Przed wiekami religijna święta inkwizycja prześladowała i paliła na stosach zielarki, znachorki i uzdrowicielki, a dziś to tej roli przygotowują się ateistyczni pseudo-racjonaliści. Na razie tylko prześladują. Oby nie nastał czas tortur, więzień i podpalania stosów.
Opublikowany w Big Pharma, Koncerny farmaceutyczne, Mafia medyczna, Psychopaci, Racjonalizm?, Samodzielne myślenie, Spiski a nie "teorie" spiskowe, Szczepienia, Wolność, Zdrowie | Otagowane: Dr Andrew Wakefield, Prof Maria Dorota Majewska, Prof. John Walker-Smith | Komentarzy: 23 »
Billy Best i chłoniak Hodgkina, z serii „Nieuleczalni”
Posted by astromaria w dniu 24/02/2012
Billy i jego siostra byli adoptowanymi dziećmi. Ich matka wciąż powtarza, że dzieci są cenne, bo trzeba na nie czekać. Był kochany, ale nie był łatwy do wychowania, ponieważ był bardzo ambitny, zdecydowany i brawurowy.
Billy wraz z kolegą postanowili zbudować rampę do deskorolki i w tym celu wybrali się na deskach do odległego sklepu. Zakupy zajęły im więcej czasu niż przewidywali, więc wyruszyli do domu tuż przed zmierzchem. Billy się rozproszył i prawie wpadł pod wielką ciężarówkę. Uderzył w nią ręką tak mocno, że mało jej nie stracił. Wylądował w szpitalu, gdzie przeszedł kilka operacji, w tym rekonstrukcję ścięgien. Bardzo mu się to nie podobało i zaczął się buntować, ale matka zmusiła go do poddania się jeszcze jednej operacji, bez której jego ręka pozostałaby na zawsze niesprawna. Wrócił do zdrowia, ale po tym wydarzeniu czuł się przybity.
Niedługo potem, w drodze powrotnej ze szkolnej wycieczki do Waszyngtonu zaczęły mu sztywnieć plecy i kark. Trwało to kilka tygodni, a później odkrył z tyłu szyi guzek. Lekarz sądził, że to powiększony węzeł chłonny po przebytym przeziębieniu. Guz rósł, a Billy spał na lekcjach. W końcu poddał się badaniom. Diagnoza brzmiała chłoniak Hodgkina. Rodzice płakali kiedy Billy na nich nie patrzył i bali się powiedzieć mu prawdę, ale kiedy szli do szpitala na badanie Billy zobaczył szyld z napisem „Instytut Raka” i wszystkiego się domyślił. Kiedy czekał na biopsję, w czasie chemioterapii zmarła siostra jego ojca, Judy. Rodzice nie wiedzieli, jak mu o tym powiedzieć.
Billy, zgodnie z zaleceniami lekarzy musiał poddać się chemioterapii. Kiedy przychodził do szpitala widział tam blade, chude i łyse dzieci i przypominał sobie, jak jego ciocia marniała w oczach.
Kiedy w drodze na pogrzeb ciotki jego siostra dowiedziała się, że Billy ma raka doznała takiego szoku, że mało nie wyskoczyła z pędzącego samochodu. Ojciec powstrzymał ją w ostatniej chwili. Wszyscy płakali, a Billy zrozumiał, że ciocia zmarła z powodu chemioterapii, a nie na raka. Pamiętał, jak lekarze namawiali ją na kolejne serie, a ona wyglądała na coraz bardziej chorą i w końcu zmarła.
Billy był w I klasie liceum. Lekarze naciskali, żeby poddał się terapii, ale on zwlekał. Ubłagał lekarzy, żeby dali mu 2 tygodnie wolnego. Starał się wykorzystać ten czas jak najlepiej. W końcu trafił na onkologię. Przyglądał się pielęgniarce w bardzo grubych i długich, gumowych rękawicach, przygotowującej dla niego kroplówkę. Spytał ją, dlaczego te rękawice są takie grube. Odpowiedziała, że to niebezpieczne i że gdyby preparat wypłynął poparzyłby jej ręce. Billy zauważył coś jeszcze: na chemię przychodziło coraz mniej dzieci, które znał. Zastanawiał się, czy to dlatego, że wyzdrowiały, czy może raczej zmarły? Jego zabiegi trwały całą noc, a o 5 rano wracał do domu. Wkrótce wyłysiał.
W czasie kuracji matka pytała onkologów, czy kupić Billemu witaminy. Lekarz odparł „strata pieniędzy”. Spytała, czy może powinien zmienić dietę? Lekarz odpowiedział „to bez znaczenia, niech je co chce”.
Którejś niedzieli rodzice zauważyli, że Billy nie przyszedł do kościoła. Myśleli, że jest w domu, ale go tam nie zastali. Znaleźli za to list, w którym pisał, że kocha ich i siostrę bardzo, ale dłużej tego nie zniesie. Woli umrzeć na raka niż z powodu chemii.
Okazało się, że Billy sprzedał trochę rzeczy osobistych, w tym deskorolkę i wsiadł do autobusu mając w kieszeni ok. 300-400 dolarów. Marzył, żeby dojechać do Kalifornii i umrzeć na plaży, patrząc na zachodzące słońce. Ale dotarł do Houston i tam się zatrzymał. Przystał do grupy skaterów, w dzień ukrywał się w garażu, a po południu, gdy koledzy wracali ze szkoły wychodził z ukrycia. Odwiedzał kolegów w domach, kąpał się i coś z nimi zjadał.
Rodzice nie mieli pojęcia, gdzie on może być i bardzo się martwili, a lekarze ich straszyli, że Billy umrze, jeśli natychmiast nie wróci. Zdesperowani powiadomili media. Któregoś dnia, siedząc u kolegi, Billy zobaczył w telewizji zapłakaną matkę, która błagała go, żeby wrócił, a przynajmniej dał znak życia. Zadzwonił do domu, ale nie chciał wracać, bo się bał, że zabiorą go do szpitala. Matka obiecała mu, że jeśli wróci nie dostanie więcej chemii i że ma informacje o innych metodach leczenia. Dzwonił do domu kilka razy i w końcu dał się przekonać. Jego powrót filmowała telewizja, ale rodzice nie chcieli rozgłosu i zaraz zabrali go do domu.
Billy czuł się winny, ale był szczęśliwy, że znów jest w domu. Zgodził się pojechać do szpitala na badania. Okazało się, że rak się rozwija. Lekarze oczywiście naciskali, żeby poddał się chemii i straszyli, że na pewno umrze jeśli tego nie zrobi. Ale rodzice rozpoczęli już własne badania i poszukiwania. Zdecydowali się na metody naturalne. W tym czasie dzwonili do nich ludzie z całych Stanów z różnymi radami. Niektóre wydawały się czystym wariactwem, ale wcale takie nie były. Ktoś radził terapię marihuaną, a dwie staruszki zaproponowały, że kupią trampolinę (to dobra metoda wspomagania leczenia, ale wtedy o tym nie wiedzieli).
W czasie przeczesywania Internetu wiele razy pojawiała się nazwa mieszanki ziołowej ESSIAC, więc postanowili tego spróbować. Wyczytali, że pielęgniarka Rene Caisse dostała ten przepis od Indian dla swojej ciotki chorej na raka piersi. Ciotka w pełni wyzdrowiała, a kiedy lekarze się o tym dowiedzieli…
Hehe, myślicie pewnie, że wsadzili ją do więzienia za praktykowanie szarlatanerii medycznej bez uprawnień? Otóż nie, to były lata 20 i wtedy jeszcze nadrzędnym celem lekarzy było dobro pacjenta, a nie stan kasy karteli farmaceutycznych. W tamtych czasach każdy, kto leczył raka cieszył się wielkim uznaniem i szacunkiem. Lekarze kierowali do pielęgniarki Rene swoich pacjentów (za darmo!!!), a ona leczyła ich indiańskim zielem.
Parzenie tego ziela jest wielce skomplikowane, więc wybaczcie, ale nie podam przepisu. Zioła te można kupić w Internecie, więc każdy zainteresowany sam musi poszukać, jak tego używać.
Do kuracji ziołowej rodzice Billego dobrali dietę bogatą w witaminy. Żadnego czerwonego mięsa, mleka, mąki ani cukru.
W tym czasie zadzwonił do nich nieznajomy. Przedstawił się jako doktor Gaston Naessens z Francji. Powiedział, że wynalazł lek leczący zaburzenia immunologiczne i skuteczny nawet w stwardnieniu zanikowym bocznym (no i mamy lek dla Petera Smedley’a, chyba trochę szkoda, że się tak pospieszył). Oczywiście chętnie by się zgodzili na tę terapię, ale najpierw chcieli to skonsultować z lekarzami. Gdy przybyli na spotkanie okazało się, że wśród lekarzy byli nie tylko onkolodzy, ale psychiatra i psycholog. Lekarze oczywiście zaczęli krzyczeć, że ten lek może zabić! Że Billy spuchnie, że dostanie śmiertelnego krwotoku i że jedyną terapią jest chemia. Psycholog zagroził im donosem do władz, że są złymi rodzicami i że trzeba ich pozbawić praw. Nie wiadomo, jak by się to skończyło, ale na szczęście media wciąż interesowały się Billym, który skończył właśnie 17 lat i uzyskał prawo do decydowania o sobie. Szpital przestraszył się, że dziennikarze przedstawią lekarzy w złym świetle i odpuścił. Dzięki temu Billy mógł się leczyć tak, jak sam chciał.
Billy przeczytał o działaniu leku 714X Gastona Naessensa i wydało mu się to logiczne. Podobało mu się również to, że sam mógł sobie to aplikować. Pojechali więc do Kanady, do laboratorium Cerbe na badania i po lek (dr Naessens wraz z żoną, również biologiem, musieli zwiewać z Francji, gdzie spotkały ich prześladowania ze strony lekarzy i osiedli w Quebek’u). Doktor Naessens wynalazł somatoskop, urządzenie do nietypowego badania krwi. Dzięki temu badaniu można ustalić stopień osłabienia odporności.
Gaston Naessens i somatydy.pdf
Billy sam wstrzykiwał sobie lek w brzuch i normalnie chodził do szkoły. Ta terapia postawiła go na nogi. Wykonał badania i okazało się, że rak znikł. Od tamtej pory minęło 14 lat i Billy wciąż jest zdrowy.
Film niestety bez napisów (może ktoś jest chętny, żeby przetłumaczyć)?
Opublikowany w Big Pharma, Choroby „nieuleczalne”, Leczenie dietą, Nieuleczalni, Racjonalizm?, Rak, Samodzielne myślenie, Witaminy, Wolność, Zdrowie | Otagowane: 714X, Billy Best, Chłoniak Hodgkina, Gaston Naessens | Komentarzy: 3 »
Badania naukowe nie pozostawiają złudzeń – dzieci nieszczepione są zdrowsze niż szczepione
Posted by astromaria w dniu 23/02/2012
Tę prawdę należy przekazywać wszystkim napotkanym rodzicom i osobom planującym rodzicielstwo. Dość zatruwania naszych dzieci toksynami pod pretekstem dbałości o ich zdrowie. Szczepienia nie chronią przed chorobami, nie dają odporności, a co gorsze rujnują zdrowie. To już jest pewne i potwierdzone. Czas przestać chować głowę w piasek i czas przestać wierzyć (sprzedajnym) autorytetom. Jeśli chcesz postępować prawdziwie RACJONALNIE trzymaj swoje dzieci jak najdalej od “służby zdrowia” i strzykawek.
Instytut Roberta Kocha bardzo dokładnie (naprawdę bardzo rzetelnie i z zachowaniem wszelkich wymogów naukowości) przebadał w Niemczech reprezentatywną grupę 18 tysięcy dzieci i młodzieży, uzyskano 1500 danych od każdego dziecka, dzięki czemu uzyskano obiektywny obraz stanu ich zdrowia. Badania objęły również tematykę szczepień, ale oficjalne wyniki nie uwzględniały powiązań między zdrowiem a szczepieniami. Do tej pory „suche” (nieprzetworzone) dane nie były podawane do wiadomości publicznej, ale tym razem można je było kupić za 90 euro. Kupiła je informatyczka Angelika Kögel-Schauz i sama dokonała obliczeń. Porównała stan zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych i zauważyła wielkie różnice w podatności na alergie, nieznaczne jeśli idzie o zaburzenia neurologiczne i bardzo znaczące przy problemach z mową. Dzieci nieszczepione dużo rzadziej potrzebują okularów i rzadziej cierpią na skoliozę (mój syn, który miał bardzo poważny, zagrażający życiu NOP miał problemy ze wzrokiem i skoliozę; pozostali dwaj nie mieli tych problemów). Dzieci nieszczepione nie mają skoliozy, natomiast 5% szczepionych ma bardzo poważne problemy z kręgosłupem, nawet wymagające gorsetu i gipsu. Różnice w zachorowalności za zapalenie ucha były wręcz drastyczne (oczywiście na niekorzyść szczepionych). Im więcej szczepień u dziecka w danym roku, tym więcej infekcji różnego rodzaju: przeziębień, problemów żołądkowo-jelitowych itp.
Szczepienie jest zabiegiem medycznym i jednocześnie naruszeniem ciała (również nietykalności cielesnej). Aby lekarz nie był pociągnięty do odpowiedzialności karnej pacjent musi wyrazić skuteczną zgodę na szczepienie, a to oznacza, że lekarz ma obowiązek poinformować go bardzo dokładnie i szczegółowo o wszelkich możliwych skutkach ubocznych włącznie z rzadko występującymi i upewnić się, że pacjent dobrze to rozumie. Lekarzowi nie płaci się za czas poświęcony na wyjaśnienia, on dostaje premię za skuteczne doprowadzenie do zaszczepienia. Jeśli dobrze poinformowany pacjent powiedziałby „nie”, wtedy lekarz nie dostałby ani centa.
W najgorszej sytuacji są wcześniaki, które muszą pozostawać dłużej w szpitalu. Rodziców nie tylko nikt nie pyta, ale nawet nie informuje o tym, że dostały one komplet przeróżnych szczepień. Nie dość, że dziecko ma trudny strat w życie, to jeszcze zostaje obciążone masą szczepień. Dostają „6w1” oraz szczepionki na rotawirusy. A potem stają się „klientami” służby zdrowia do końca życia, głównie z chorobami autoimmunologicznymi, cukrzycą typu 1 i rosnącą ilością chorób przewlekłych.
Szczepionki najpierw są zatwierdzane, a potem prowadzi się badania. Tym sposobem nasze dzieci są królikami doświadczalnymi dla przemysłu farmaceutycznego.
Co znajduje się w szczepionkach? Wiemy nie od dziś, że rtęć, formaldehyd, adjuwanty, emulgatory itp. Jeśli to Cię nie przeraża, to może zrobi na Tobie wrażenie informacja, że niezużytych szczepionek nie wolno wylewać do kanalizacji ani wyrzucać do śmieci, właśnie ze względu na obawę spowodowania skażenia środowiska. Ale substancje te wolno wstrzykiwać kobietom w ciąży, a nawet noworodkom. Układ odpornościowy kobiety w ciąży jest całkowicie przeprogramowany, gdyż w przeciwnym wypadku odrzuciłby płód jako obce białko (podobnie, jak organizm odrzuca przeszczep). Podawanie szczepionek w takim momencie może spowodować nieprzewidywalne skutki! Właśnie z tego powodu masowe szczepienia na świńską grypę spowodowały „epidemię” poronień i martwych urodzeń. Mimo to szczepienia przeciw grypie są obecnie bardzo zalecane dla kobiet w ciąży. TO JEST PRZESTĘPSTWO I ZŁAMANIE ZASAD KONSTYTUCJI!
Jeśli chodzi o szczepienia dziewcząt przeciwko wirusowi HPV to nie ma żadnych dowodów na to, że powoduje on raka. Producenci szczepionek wmawiają ludziom, że wirusy powodują choroby, w tym również nowotwory, choroby układu krążenia i choroby psychiczne, więc i na to potrzebna jest szczepionka.
Lekarzy kształcą uczelnie sponsorowane przez firmy farmaceutyczne, więc większość lekarzy jest nauczona, żeby działać jako „sprzedawcy” ich wyrobów i nawet nie myślą o tym, że coś jest nie tak. Lekarze raczej nie chcą szkodzić pacjentom, oni wierzą, że robią dobrze i niosą pomoc. Nie kojarzą choroby przewlekłej ze szczepionkami.
Szczepienia zaburzają naturalny rozwój systemu odpornościowego, który powinien przechodzić etapy rozwoju, a szczepienia zadają gwałt temu porządkowi.
Dzieci nie potrzebują szczepień, lecz zdrowej, naturalnej żywności, dostarczającej witamin i soli mineralnych. Dzięki temu ich odporność jest wystarczająca.
Jest jeszcze jeden, bardzo zły skutek szczepień: lekarze nie znają objawów chorób, które kiedyś przechodziły wszystkie dzieci. Z tego powodu nie potrafią zdiagnozować odry i leczą ją lekami na alergię lub podają antybiotyki przeciwko szkarlatynie. A potem, kiedy pojawią się poważne komplikacje, twierdzą, że odra jest niebezpieczną, a nawet śmiertelną chorobą. Ale to nie odra była przyczyną śmierci, lecz niewłaściwe leczenie. Kolejnym, bardzo poważnym błędem współczesnych lekarzy jest zbijanie gorączki. Dziecko musi gorączkować, to jest naturalna obrona organizmu, bo wysoka temperatura zabija mikroby. Natura jest naprawdę doskonała i nie potrzeba jej pomagać!
Na osoby nieszczepiące jest wywierany coraz silniejszy nacisk. Twierdzi się, że niezaszczepieni rozsiewają epidemię i stanowią zagrożenie dla… nie uwierzycie! Zaszczepionych! Tak! Ci cudownie uodpornieni, którym żadne wirusy ani bakterie miały być niestraszne mogą się zarazić tym, na co byli zaszczepieni. Że co proszę? Chyba ktoś robi z nas idiotów? Tak, robi, a co więcej podwójnie. Bo tak naprawdę to zaszczepieni rozsiewają wokół bakterie i wirusy, stanowiąc wielkie zagrożenie dla wszystkich. Poszukajcie sobie samodzielnie informacji o katastrofalnej i niespotykanej wcześniej epidemii polio, która wybuchła po podaniu dzieciom szczepionki Salka. Może to da wam do myślenia.
To tyle w skrócie, a reszty dowiecie się, jeśli uważnie obejrzycie rozmowę z Angeliką Kögel-Schauz, gorąco polecam.
Z analizy wynika, że dzieci nieszczepione mają rzadziej:
- katar sienny
- atopowe zapalenie skóry
- alergię na nikiel
- ADHD
- zaburzenia logopedyczne
- problemy ze wzrokiem
- skoliozę
- rzadziej przechodzą zapalenie płuc
- zapalenie ucha
- oraz infekcje wirusowe.
http://stopnop.pl/aktualnosci1/117-nieszczepione-dzieci-sa-zdrowsze
Opublikowany w Big Pharma, Psychopaci, Racjonalizm?, Samodzielne myślenie, Spiski a nie "teorie" spiskowe, Szczepienia, Wolność, Zdrowie | Otagowane: Angelika Kögel-Schauz, NOP | Komentarzy: 12 »








































