Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam.

  • Adolf Hitler: “Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer”

    Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
  • Bruno Gröning:

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • Tao:

    Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
  • Heraklit z Efezu

    Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’:

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
  • dr Sidney MacDonald Baker:

    Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.

  • Michael Ellner:

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Demokracja?

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]

    Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]

    Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]

    Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

    Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

    Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]

    W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

    Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]

    Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]

  • Robert Anton Wilson:

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Wywiad z Iluminatem:

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
  • Wikipedia:

    Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
  • Bill Hicks

    Czy ktoś z was pracuje w reklamie lub marketingu? Niech się zabije!
    http://youtu.be/BugXa3Cbc3A

  • Pastor Martin Niemöller:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było [Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
  • Fred Hoyle:

    Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?

    Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.

    Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.

  • Astromaria:

    Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
  • Salvador Dali:

    Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
  • Tomasz Lis:

    Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
  • Kasjopeanie:

    Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
  • Richard Dawkins został kreacjonastą?

    ...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
    Zobacz to na własne oczy!
    --------------
    Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
    15 Kwiecień 1982, str. 130].

  • Niccolo Machiavelli

    Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
  • “Prof” Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów:

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
  • Albert Einstein:

    Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
  • C. S. Lewis:

    Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
  • Bill Cosby:

    Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
  • Spisek, nie teoria

    We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
    Spiegel OnLine

  • Życie przerosło kabaret

    W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
  • Mefisto („Faust” J. W. von Goethe):

    Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro

  • Gautama Budda:

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
  • John Lennon:

    Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
  • Osho (Rajneesh):

    Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
  • “Szczepienia są chemiczną lobotomią” – Bertrand Russel

    Bestie końca czasów Plik pdf
    Bestie końca czasów Scribd
    Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
    ----------------------
    „Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
    ----------------------
    O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
    Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
    ----------------------
    Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

  • William S. Borroughs:

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • George. H. W. Bush:

    W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
  • Joseph Stiglitz:

    Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.

    Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.

    Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
    -----------
    Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.

  • Anton Pawłowicz Czechow:

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Lew Tołstoj:

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Ali Ibn Abi Talib:

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Victor Lebow:

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • Henry Kissinger:

    Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
  • Ryszard Legutko:

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • AIDS

    "Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
  • dr Will Keepin, fizyk:

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Alfred Korzybski:

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • prof. Maria Dorota Majewska:

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Thorwald Dethlefsen:

    Światło istnieje, ciemność zaś – nie.

    Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.

    Ciemność nic światłu uczynić nie może.

    Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.

    To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.

    Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]

  • Zygmunt Bauman:

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • Siddhartha Gautama:

    Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
    Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)

  • Ted Turner:

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”:

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz:

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany):

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie:

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Credo Mutwa:

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • Wolter:

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Niebezpieczne GMO

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
    -----------
    Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]

  • Francis Collins:

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.

    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).

  • David Coleman:

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”:

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
    ------------
    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

  • Plutarch:

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Frank Zappa:

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine:

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche:

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut:

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh:

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer:

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo:

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram:

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain:

    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
  • Johann Wolfgang von Goethe:

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie:

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres:

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Dżalaluddin Rumi:

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • Paramahansa Yogananda:

    Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...

    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).

  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski:

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.

    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby

Archiwum kategorii ‘James Randi’

Wierzycie jeszcze w demokrację?

Posted by astromaria w dniu 26/01/2012

Z okazji wyborów napisałam jasno i wyraźnie, że nie wierzę w demokrację. Sam fakt, że kandydat został wpisany na partyjną listę świadczy o tym, że ktoś już go za mnie wybrał, a to z kolei oznacza, że ja nie mam na nic wpływu.

Elektorat nie ma nic do gadania, a tym bardziej do decydowania, ponieważ zawczasu został poddany naukowo opracowanemu, medialnemu praniu mózgu, żeby pokochał tego, kogo kochają ukryte postacie, pociągające za nitki światowej polityki.

Apele celebrytów, żebyśmy nareszcie, do cholery, nauczyli się wybierać mądrze i grożenie paluszkiem, że jeśli znowu źle wybierzemy, to sami będziemy sobie winni, zawsze wywołują u mnie paroksyzmy sarkastycznego rechotu.

Osiołkowi w żłoby dano, w jednym mdły owies, w drugim suche siano. Co ma zrobić biedny osiołek, jeśli zachce mu się słodkiej marchewki? Czy może wybrać marchewkę, jeśli dano mu od wyboru wyłącznie owies i siano?

Czy można wybrać mądrego, jeśli na liście są wyłącznie głupi?

Choćbyśmy ich selekcjonowali na 1000 różnych sposobów, według 1000 różnych kryteriów i tak żaden z nich od tego nie stanie się mądrzejszy, tak jak siano nie stanie się marchewką. Bo z próżnego i Salomon nie naleje. No, chyba, że jest Jamesem Randi i umie jak on zamieniać sprzedajnych idiotów w renomowanych naukowców. Zwykły elektorat tego nie potrafi, więc darujmy sobie rozważania, co by było gdyby.

Z tego powodu nie chadzam na wybory. Nie jestem sztukmistrzem i nie potrafię wyczarować królika z kapelusza. Nie zamienię obcego najemnika w polskiego patriotę ani sprzedawczyka w kryształowo czystego anioła. A hasełko, że skoro nie brałam udziału w wyborach, więc nie mam prawa krytykować, niech sobie specjaliści od prania owczych mózgów wsadzą, bo ja nie jestem baranem, lecz inteligentną istotą ludzką. Logika tego „argumentu” wprost zapiera mi dech w piersiach, więc wybaczcie, ale nie będę z tym polemizować.

Jeśli po tym wszystkim, co dzieje się dziś w polityce w dalszym ciągu wierzysz w demokrację, to musisz pozostawać pod wpływem diabelskiej hipnozy. Człowiek, który widzi coś, czego nie ma powinien pozostawać pod opieką psychiatrów, a nie decydować o losie moim i innych świadomych, przebudzonych obywateli.

Jeśli uwierzyłeś w demokrację i głosowałeś, to musisz być (delikatnie mówiąc) naiwny jak dziecko!

Jeśli wybrani przez ciebie ludzie popełniają przestępstwo wobec Twojego narodu, to kto jest winien?

TY!

BO TO TY ICH WYBRAŁEŚ!

Głosując na nich oddałeś im władzę nad sobą, a co gorsze, również nad innymi.

Ja na nich nie głosowałam, więc oświadczam: rządzicie, ale NIE W MOIM IMIENIU! Mnie decyzje „władzy” nie obowiązują, bo nikt mnie nie ubezwłasnowolnił, a więc nikt nie ma prawa podejmować za mnie żadnych wiążących decyzji.

Opublikowany w James Randi, Kretynizmy, Owce i wilki, Parszywa polityka, Psychologia, Psychomanipulacja, Psychopaci, Samodzielne myślenie, Totalitaryzm | Otagowane: | Komentarzy: 62 »

Jaki może być ukryty cel „naukowego” krakania o końcu świata w 2012 roku?

Posted by astromaria w dniu 17/01/2012

Z powodu głębokiej i nieprzepartej awersji do polityki i polityków od dawna nie oglądam wiadomości, ale zaglądam na kanały popularno-naukowe i dokumentalne, takie jak Discovery, National Geographic, History itp. Od jakiegoś czasu z narastającym zdumieniem obserwuję na tych kanałach eskalację histerii wokół „Końca świata 2012”, „Apokalipsy”, „Ostatecznej zagłady”, „Świata bez ludzi”, „Klimatycznego armagedonu” i ………… (wpiszcie tu sobie sami, co jeszcze przyjdzie wam do głowy).

Odkąd to Discovery i spóła zajmują się propagowaniem nienaukowych proroctw jakichś przedwiecznych kultur? Odkąd wróżby, przepowiednie i wizje „proroków” stały się niemal głównym obiektem zainteresowania tych niegdyś popularno-naukowych kanałów? Doszło do tego, że nie zdziwiłabym się ani trochę, gdyby zaprosili tam astrologa, żeby obwieścił ostateczny kres obrotów sfer niebieskich!

Przyzwyczajono mnie, że to kanały należące do twardogłowych „racjonalistów”, którzy nie tylko nie wierzą we wróżby i przepowiednie i na wszystko żądają niezbitych, naukowych dowodów, ale wręcz zwalczają wszelkie wróżby jako zabobony i miejskie legendy. Programy o Majach, jeśli pojawiały się na tych kanałach, traktowały ten wymarły lud jedynie jako przedmiot badań naukowych i nikomu nie wpadłoby do głowy, żeby propagować ich proroctwa o rzekomym końcu świata.

Skąd ta nagła zmiana? Co włączę telewizor w oczy pchają mi się czterej jeźdźcy Apokalipsy, kamienny kalendarz aztecki lub data 21 grudnia 2012 r., a nawet jakiś stuknięty prorok zagłady, który na kanale History wykrzykuje z obłędem w oczach, że Majowie przewidzieli 5 światów, teraz kończy się piąty świat, a o szóstym nigdzie nie ma żadnej wzmianki, więc z całą pewnością zbliża się KONIEC.

Co na to panowie Dawkins i Randi?

Wróżby i astrologia na Discovery?

Jakby tego wszystkiego było mało objawiła się japońska księżna, która nie zważając na powagę i godność swojego książęcego majestatu bredzi o kosmitach i nikt jej nie przywołuje do porządku. Czyż to nie zdumiewające? 20 lat temu byłoby to absolutnie nie do pomyślenia i panią księżnę usunięto by z widoku publicznego, oddając prosto w troskliwe ramiona doktorów od głowy.

Katastroficzne szaleństwo ogarnęło nie tylko poważną telewizję, ale i Hollywood. Tam też niemal taśmowo kręcone są filmy o kataklizmach i zagładzie.

Czyżby to były przygotowania do użycia BlueBeam? Czy powinniśmy się spodziewać, że zjawią się tu jacyś kosmiczni „zbawcy”, żeby zrobić porządek na planecie, skoro my sami tego zrobić nie umiemy?

A może to próba wykończenia ludzkości poprzez zamienienie jej w generator wibracji lęku i autodestrukcji?

Może byłby to nawet dobry pomysł, gdyby straszący nie przeholowali. Zbyt często powtarzany bodziec przestaje działać. Jeśli wpadniesz do domu krzycząc „pali się” domownicy wpadną w panikę. Ale jeśli zrobisz to 100 razy pod rząd jedyną reakcją będzie wzruszenie ramion.

Opublikowany w Astrologia a nauka, Jahwe, James Randi, Kretynizmy, Matrix, Psychopaci, Racjonalizm?, Richard Dawkins, UFO i życie pozaziemskie | Komentarzy: 46 »

Astromaria jest niepokonana :)

Posted by astromaria w dniu 13/01/2012

Mój blog zawsze stał wysoko w rankingu blogów na WordPress – praktycznie nigdy nie wypadałam z pierwszej piętnastki, a moją „zaczarowaną” pozycją była 13. I nagle, z dnia na dzień – wypadłam z rankingu całkowicie!

Powiecie, że to proste – straciłam popularność.

A ja powiem: dostałam bana!

Nie pierwszego i nie ostatniego w moim wyboistym życiu…

Sprawdziłam słupki popularności mojego bloga w skali roku i stwierdzam, że mają się one dobrze. Mogę nawet powiedzieć, że jestem jak ten chłop, który śpi, a jemu rośnie. Nawet w okresach, kiedy nie pisałam nic, bo mi się nie chciało, statystyki pikowały w górę. Powiem szczerze, że było to dla mnie zdumiewające. Spodziewałam się spadku popularności, a ona rosła.

Ja oczywiście wiem, że WordPress to taka cudowna platforma blogowa, gdzie panuje prawo, przejrzystość i uczciwość iście kryształowa, więc każdy, kto ośmieli się rzucić jakieś podejrzenie na adminów musi się liczyć z tym, że zostanie okrzyknięty paranoikiem i twórcą teorii spiskowych. Każdy, a ja szczególnie – czyż nie zajmuję się zmyślaniem takich nieistniejących zjawisk jak chemtrails, rząd światowy i kosmici?

Jest wiele blogów, które piszą o spiskach dużo i szczegółowo, nawet sypiąc nazwiskami ludzi z najwyższych, światowych elit, ale nikt im życia nie utrudnia ani nie wywala z rankingu. Mnie prawdę mówiąc spiski specjalnie nie podniecają i nie obchodzi mnie, kto jest kim ani jaką rolę odgrywa w światowych elitach. Wiem o tych sprawach, ale mam do nich filozoficzne, a raczej ezoteryczne podejście. Uważam, że jeśli coś jest, to ma być i że jest w jakimś wyższym celu, który ja mogę tylko zaakceptować (co nie oznacza mojej aprobaty dla tego stanu rzeczy). Walka z tym nie ma sensu, bo z góry skazana jest na niepowodzenie, choćby dlatego, że to, z czym walczysz rośnie w siłę – ale o tym w następnej notce (zauważcie, że ja nigdy z nikim / niczym NIE WALCZĘ ani z nikim się NIE KŁÓCĘ – ja tylko i wyłącznie dostarczam informacji i wiedzy).

Tak więc to nie moje pisanie o spiskach jest przyczyną mojego popadnięcia w niełaskę.

Nie mówcie mi też, że nikt nigdy nie skarżył się z powodu sabotażu na WP. Owszem, byli tacy, którzy się skarżyli i niejeden tekst na niejednym blogu został napisany na ten temat.

Cóż więc się za tym kryje?

Wiem, że mój blog czytywany jest przez Bardzo Ważne Osoby z GazWyb i portalu Racjonalista. Wiem, że bardzo nie lubi mnie pewien ślusarz, wkręcający śruby i pręty w kości pacjentów. Ale najbardziej nie lubią mnie ci, którzy krzewią „rozum” i naukowe „oświecenie”.

Jestem chyba jedyną osobą w Polsce, na której cześć został stworzony blog, którego jedynym celem było ośmieszanie tego, co piszę (blog umarł śmiercią naturalną z powodu totalnego olania ciepłym moczem przez tę, której był dedykowany – zajrzałam tam raz, kiedy odnotowałam w statystykach pierwsze wejście stamtąd do mnie i więcej nie zaszczyciłam tego projektu swoją uwagą).

Jestem autorką najczęściej wyszydzaną przez „racjonalistów” w całym Internecie. Wiem też, że mój blog został oznakowany jako sekta w dodatku WOT. A na wykopie mam takiego bana, że każdy mój tekst jest tam zakopywany w ciągu 2 minut.

Czy ktoś, kto jest nieszkodliwym świrem, paranoikiem tropiącym urojone spiski zasługuje na aż tak wielką uwagę i tak żarliwą nienawiść Największych Polskich Racjonalistów i Intelektualistów?

Przecież głupich świrów lekceważy się jak brzęczącego komara, a nie pisze się gorące polemiki ze wszystkim, co napiszą.

Zapytacie: za co spotkały mnie te szykany?

Trochę za propagowanie astrologii i demaskowanie ignorancji tych, którzy ją wyśmiewają.

Za to, że ośmielam się pisać o mafii medycznej i przedstawiać niezbite, empiryczne dowody na skuteczność homeopatii i medycyny naturalnej oraz za demaskowanie alopatycznego trucicielstwa i onkologicznego holokaustu.

Ale chyba najbardziej za to, co napisałam o guru ateistów „racjonalistów” Richardzie Dawkinsie i Jamesie Randim.

Swoją działalnością psuję „racjonalistom” misję ogłupiania narodu.

Kiedy piszą o tym katolicy, „racjonaliści” śpią spokojnie. Ktoś, kto występuje z pozycji wiary jest niegroźny. Głupich „moherów” „racjonaliści” nie traktują poważnie, bo przez lata zdołali ich ośmieszyć i osłabić ich wiarygodność.

Ale Astromaria to co innego.

Sam Bart wyraził dla mnie uznanie, nazywając mnie prawdziwą racjonalistką, która ponadto potrafi prawidłowo składać zdania w języku polskim.

Moja działalność jest naprawdę groźna, bo uczy ludzi samodzielnego myślenia i wyzwala ich z iluzji dualizmu, wyrywając ich zarówno z sideł religii, jak i rzekomego „racjonalizmu”. Ludzie świadomi przestają być owcami potrzebującymi pasterza. Dla pasterza nie ma gorszego odkrycia niż to, że owieczki stały się istotami wolnymi i rozumnymi i że pokazują mu Kozakiewicza gest.

Na zakończenie: mam dla Was panowie i panie złą wiadomość.

Moja pozycja w rankingu blogów nie dawała mi żadnej korzyści, poza miłym łechtaniem mojej próżności. Odnotowywałam stamtąd 1, może 2 wejścia na tydzień, a bywało, że żadnego. Co więcej, takie wejścia są bezwartościowe, bo przypadkowy odwiedzający rzadko staje się stałym czytelnikiem. Moja popularność bazuje na czymś zupełnie innym. Na pierwszej pozycji w moich statystykach zawsze są wyszukiwarki. Na drugiej zaprzyjaźnione bogi i strony, takie jak Globalna Świadomość, NewWorldOrder czy Wolne Media. Na trzeciej – poczta. Tak kochani, nie macie żadnego wpływu na to, że ludzie przekazują sobie moje teksty pocztą (również pantoflową). Potem: Facebook i fora dyskusyjne. Tak więc wykopanie mnie z rankingu w żaden sposób nie zaszkodzi mojej popularności, tak jak nie zaszkodziło mi zablokowanie mnie w WOT czy na Wykopie. Z WOT korzystają chyba tylko rodzice przedszkolaków, ale ta grupa społeczna mnie nie interesuje.

Na Astromarię nie ma mocnych, bo Astromaria ma swoją misję, w którą gorąco wierzy. Jeśli w coś naprawdę szczerze wierzysz i robisz to z prawdziwą pasją, musisz odnieść sukces. Takie są prawa duchowe.

 

Opublikowany w Homeopatia, James Randi, Mafia medyczna, Matrix, Owce i wilki, Psychomanipulacja, Racjonalizm?, Richard Dawkins, Samodzielne myślenie, Totalitaryzm, Wiara czy wiedza?, Wolność, Zdrowie | Komentarzy: 68 »

Wiadomości z wariatkowa część 16

Posted by astromaria w dniu 01/04/2011

Moje małe zadziwienia

Zadziwienie 1: na jednym z bardziej poczytnych blogów autor wyznaje, że za cel życia stawia sobie antyklerykalizm. Współczuję. Naprawdę, szczerze współczuję. Marnować życie na takie głupoty? Czy naprawdę nie można przeznaczyć życia na coś przyjemnego? Albo pożytecznego? Równie dobrze można walczyć z duchami. Albo ze smokami. W moim życiu kler nie istnieje. Nie składam mu wizyt w jego królestwie, nie daję na tacę, nie spotykam go na ulicy, nie wpuszczam go do domu, nie zamawiam u niego żadnych usług, nie myślę o nim… Czasem jedynie, kiedy ktoś mi to przypomni, wkurza mnie, że muszę płacić podatek kościelny. Z tym bym walczyła. Ale nie tylko z kościelnym. Z każdym podatkowym zdzierstwem.

Dopisane później: walka z klerem jest walką z wiatrakami. Skoro kler jest, to znaczy, że komuś jest potrzebny. Skoro jada tłusto, to znaczy, że ktoś go dobrze karmi. W momencie, kiedy kler przestanie być potrzebny zwyczajnie przestanie istnieć. Walka z klerem jest przejawem tej samej bezgranicznej głupoty, co walka z chorobami. Alopatyczne leczenie polega na usuwaniu symptomów choroby, na walce z jej przejawami, a więc ze skutkami, a nie z przyczyną dolegliwości. Dla alopaty sprawa jest prosta: nie ma objawów, nie ma choroby. Nic bardziej mylnego! W rzeczywistości objaw został zamieciony pod dywan i czeka na moment, żeby ponownie się ujawnić. Przypomina to zamalowywanie świeżą farbą grzyba na wilgotnej ścianie. Takie działanie jest nie tylko bezcelowe, ale bardzo szkodliwe. Żeby usunąć grzyb ze ściany trzeba usunąć przyczynę, dla której tam się pojawia. A więc należy wyremontować cieknący dach lub uszczelnić przemiękający fundament, następnie ścianę starannie osuszyć, oczyścić, odgrzybić i dopiero wtedy zamalować. Podobnie z klerem: należy odkryć, kto go tuczy i dlaczego, a następnie zastanowić się, dlaczego to robi i jak to zmienić. Wojna nie prowadzi do niczego, poza coraz większą złością i oporem, więc trzeba być mądrym. Niestety, ci którzy walczą z czymkolwiek to głupcy, tak więc nie ma nadziei na skuteczne i konstruktywne rozwiązanie tego problemu. [Nie przemyślałam tej notki do końca, kiedy ją umieszczałam na blogu, ponieważ wciąż byłam w stanie szoku i wyczerpania emocjonalnego po inwazji racjonalistycznych psychopatów na mój blog].

Zadziwienie 2: napisałam na Facebooku, że światem rządzą psychopaci. Po chwili nieznajomy powiadomił mnie radośnie, że właśnie nastał koniec psychopatów. W Libii! Boszzz, czasem ludzie naprawdę mnie osłabiają. Zły Kadafi, który zastał Libię drewnianą (może raczej pod namiotami), a zostawił murowaną, który poprowadził wielki wodociąg zaopatrujący pustynię w świeżą, krystalicznie czystą wodę, dzięki czemu pustynna Libia miała szansę stać się zieloną oazą, produkującą żywność, facet, którego czołowi światowi politycy jeszcze wczoraj przyjmowali z najwyższymi honorami na salonach i całowali namiętnie niczym piękną kochankę nagle stał się złym psychopatą ze strasznej bajki dla dzieci. I ci dobrzy Amerykanie musieli pobrudzić sobie rączki bombami, które na niego zrzucili. Zrobili Libii… uwaga! nie uwierzycie, ale to jest autentyk, który usłyszałam w wiadomościach Antyradia: HUMANITARNE BOMBARDOWANIE!!! W tym „humanitarnym bombardowaniu” zginęło 40 cywilów (według danych oficjalnych, a nieoficjalnie to pewnie będzie z 10 razy więcej). LOL!!!!! Ale mieli szczęście! Zginąć w humanitarnym bombardowaniu świętymi amerykańskimi bombami!!! Na pewno od razu poszli do raju! I na czym polegał grzech Kadafiego? Że doił libijską ropę do libijskich (a nie amerykańskich) ropociągów i że na tę wodną inwestycję nie wziął ani złamanego dolara kredytu z Banku Światowego? Nie wolno niczego budować bez zadłużania kraju w Banku Światowym! To jest najcięższy grzech, który można zmazać tylko krwią!

Zadziwienie 3 (a raczej szok): jakiś głąb wrzucił moją notkę na wykop. Dopóki nie zajrzałam do statystyk nie mogłam zrozumieć, dlaczego na mój blog rzuciła się nagle cała zgraja wściekłych agresorów, którzy zaczęli zatruwać mi życie napastliwymi komentarzami. Przeżyłam spory szok, a co gorsze, zupełnie jakbym nie miała nic lepszego do roboty, przez cały dzień musiałam uprzątać z bloga umysłowe nieczystości i duchowe rzygowiny. Upaprałam się i zasmrodziłam tym syfem, aż mi się niedobrze zrobiło. Jacyś napastliwi i przeokropni ludzie mieli do mnie wściekłe pretensje, że nie publikuję na swoim blogu ich pełnych nienawiści wrzasków i że nie chcę z nimi dyskutować.

A kto może mnie zmusić do dyskusji, skoro ja nie mam na to najmniejszej ochoty?

Przecież ja tych psychopatów do swojego bloga nie zapraszałam ani ich w żaden sposób ich nie zachęcałam do jego czytania! Z jakiej racji miałabym dyskutować z kimś, kto ładuje mi się nieproszony z ubłoconymi kaloszami na mój prywatny teren, zionie do mnie irracjonalną nienawiścią i kogo w ogóle nie interesują moje racje, bo jest święcie przekonany, że jego racje nie podlegają żadnej dyskusji?

W życiu nie naczytałam się tylu idiotyzmów co wczoraj! Na przykład jeden dureń wykrzyczał mi tu, że bóg Jahwe to tamto, sramto i lubił obrzezanych (a co mnie to obchodzi?), inny modlenie się w intencji wody uznał za bałwochwalstwo, a przecież księża modlą się nad wodą robiąc wodę święconą, a on sam modli się do krzyża, opłatka i świętych, kolejny mnie „oświecił” (a raczej na śmierć rozśmieszył) wykładem cyrkowego magika, który zamiast królików z kapelusza wyciąga pseudonaukowe bujdy na resorach, kilka kompletnie bezmózgich cyborgów wklepało mi wyuczony i milion razy powtarzany przez odmóżdżonych przez goebbelsowską propagandę „racjonalistów” slogan, że skoro samoloty się rozbijają, to dlaczego nie zakażemy latania nimi, a przecież energia atomowa jest czysta, w pełni bezpieczna i nikogo jeszcze nie zabiła. Albo coś tym rodzaju… nie chwytam tej „logiki”.

A dziś w Fucktach podali, że pod elektrownią w Fukushimie leżą (chyba setki? tysiące?) zwłok, których nie można ani stamtąd zabrać (jest to zbyt niebezpieczne), ani pochować w ziemi, ani spalić, bo są tak napromieniowane, że każda z tych procedur skaziłaby środowisko. No, ale co ich tak skaziło? Ta bezpieczna, ekologiczna i nikogo nie zabijająca energia atomowa? Chyba mam coś z głową nie tak, bo nie rozumiem, jak czysta, bezpieczna i ekologiczna energia mogłaby kogokolwiek zabić?

PS. Wiadomość z ostatniej chwili: Niemcy dostaną więcej placebo.

Niemieckie Stowarzyszenie Medyczne doszło do wniosku, że placebo – neutralne pigułki – działa czasem lepiej niż farmaceutyki, na przykład w przypadku łagodnej depresji i chronicznego bólu. Zaleca, by częściej przepisywać je pacjentom – pisze PAP, powołując się na agencję AP. W USA i Wielkiej Brytanii, gdzie stosowanie placebo bez informowania o tym pacjentów uznano za nieetyczne.

Tymczasem według niemieckich lekarzy placebo nie wywołuje przykrych skutków ubocznych i może być deską ratunku dla pacjentów cierpiących na trudne do wyleczenia dolegliwości, na które nie ma dobrych leków.

Opublikowany w Jahwe, James Randi, Kretynizmy, NWO, Psychopaci, Racjonalizm? | Otagowane: | Komentarzy: 269 »

Jeszcze raz o homeopatii i ZASADACH KOMENTOWANIA mojego bloga

Posted by astromaria w dniu 12/06/2010

Nie zajmuję się w tym blogu teoriami naukowymi ani teoretycznymi dociekaniami.

Nie jestem naukowcem i nie mam do tego ani kwalifikacji, ani uprawnień.

W blogu piszę wyłącznie o tym, czego osobiście doświadczyłam, w czym brałam udział i czego byłam naocznym świadkiem.

Piszę o FAKTACH, a nie o teoriach!!!

Powiem więcej – teorie i dyskusje na ich temat mnie nie interesują!

FAKTY SĄ FAKTAMI I Z NIMI SIĘ NIE DYSKUTUJE.

Fakt weryfikuje się sam.

Jeśli piszę o homeopatii, to nie teoretycznie, lecz wyłącznie czysto praktycznie.

Prawdę mówiąc mam gdzieś, JAK działa homeopatia. Jako pacjentka i matka jestem zainteresowana wyłącznie tym, żeby mnie i moją rodzinę leczono skutecznie i bez skutków ubocznych. To wszystko. Reszta nie ma znaczenia.

Dlatego nie interesuje mnie racjonalistyczny jazgot wokół tej metody leczenia i jałowe bicie piany jakichś użytecznych idiotów deklarujących tu swoją wiarę bądź niewiarę w dane zjawisko i snujących kłamliwe teorie wyssane z brudnego, pseudointelektualnego palca.

Z tego powodu

NIE UDZIELAM GŁOSU KŁAMCOM I OSZCZERCOM.

To mój blog i to ja decyduję o tym, kogo w nim goszczę, a komu zatrzaskuję drzwi przed aroganckim i fałszywym nosem.

Napisałam wyraźnie, że do bloga nie wpuszczam fanatyków zaślepionych ani wiarą religijną ani racjonalistyczną. Każda wiara zaślepia, pozbawia zdolności do logicznego myślenia oraz prowadzi do całkowicie jałowych dyskusji typu „strzyżono-golono”. Mnie nie interesuje wasze wyznanie wiary ani naiwne przekonania. Jeśli nie macie do powiedzenia niczego z autopsji, to nie otrzymacie prawa zabierania głosu w moim blogu.

Napisałam też wyraźnie, że nie zatwierdzam komentarzy, jeśli widzę, że ich autor nie przeczytał komentowanego tekstu.

Adrian nie przeczytał. Gdyby to zrobił, zauważyłby, że na końcu bardzo wielkimi wołami jest napisane:

Bardzo proszę, wręcz błagam na klęczkach, nie piszcie mi tu bzdetów na temat osławionego miliona Randiego, bo mam tego pana i jego oszukańczą kasę w bardzo DUżym poważaniu. Dla mnie ten magik jest tylko magikiem i niczym więcej, a nie autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie.

Adrian oczywiście powołał się na milion Randiego – ślepy jesteś koleś, czy mózg zgubiłeś po drodze? A może upał ci zaszkodził na głowę?

Wyjaśniłam w notce, do której podałam link (Dawkins i Randi), że Randi jest oszustem i udowodniłam to w sposób nie podlegający dyskusji. Przykra sprawa, że „racjonaliści” okazali się za mało inteligentni, żeby podjąć merytoryczną dyskusję i jedyne, co czytałam w komentarzach, to kolejne wyznania wiary, a nie rzeczowe argumenty.

Zapewniam was, że Randi nikomu tego miliona nie wypłaci, dlatego, że gdyby to zrobił musiałby się przyznać do porażki, uznając istnienie sił parapsychicznych lub potwierdzając skuteczność homeopatii. Jego zadaniem jest utrzymywanie ludzi w kłamstwie za wszelką cenę i wbrew faktom, więc z całą pewnością nigdy się nie podda i nikomu nie zapłaci ani grosza. Wiem, że ma na to prosty sposób: nie podejmuje rękawicy, jeśli rzuci mu ją prawdziwy mistrz. Nasz Krzysztof Jackowski w asyście Roberta Bernatowicza wyzwał go na pojedynek, ale został olany. Wielki Randi nie raczył nawet odpisać. Taka jest prawda na temat tego pana.

Wspomniany w komentarzach do poprzedniej notki Adrian i inni kłamcy nie mają prawa wstępu do mojego bloga. Ci ludzie nie wiedzą nic o homeopatii, bo nigdy nie korzystali z jej pomocy. Ci sami ludzie jadowicie i z nienawiścią wypowiadają się o astrologii, ale nigdy w życiu jej nie studiowali, nawet na najbardziej elementarnym poziomie. Ja nie wypowiadam się na temat nauki, bo się na niej nie znam. Z tego samego powodu odmawiam innym prawa do zabierania głosu o astrologii, na której się nie znają. Podyskutujemy, jeśli będziecie mieli do powiedzenia coś z osobistego doświadczenia.

W skrzynce mailowej mam komentarz innego „racjonalistycznego” oszołoma. Nie zatwierdzę go, bo powtarza same komunały, dawno już obalone jako kłamstwa, np. mit o obalaniu astrologii przez światłą naukę. Więcej zajdziesz tutaj i tutaj. Dalej facet domaga się linku do tekstu opisującego magię, jaką stosuje Randi do obalania homeopatii. Przecież ten link jest podany w tekście. Skoro go nie zauważył, to pewnie dlatego, że nie przeczytał co piszę. Ze strachu, że wiara osłabnie?

Dla wrogów homeopatii, akupunktury, radiestezji, astrologii itp. mam dobrą radę: poznajcie wroga, gdyż bez tego ośmieszacie się tylko wypisując kretynizmy, które demaskują waszą totalną niewiedzę o tematach, które zwalczacie. W tym blogu i na blogu astrologicznym pisałam na czym polega wasza głupota i wyśmiewałam waszą nieumiejętność logicznego myślenia oraz (o zgrozo) nienawiść do obiektywnej wiedzy.

Jeśli chcesz ze mną polemizować, to najpierw użyj blogowej wyszukiwarki i zapoznaj się z tym o czym pisałam. Jeśli tego nie zrobisz twój komentarz wyląduje w koszu z tej prostej przyczyny, że nie chce mi się pisać 1000 razy tego samego. Jeśli raz coś wyjaśniłam, to jest to już wyjaśnione i nie zamierzam tego powtarzać po raz n-ty. Dlaczego? Z prostej przyczyny: cenię sobie swój czas i oszczędzam energię, żeby mi jej starczyło na bardziej pożyteczne i rozwijające zajęcia.

Na zakończenie wyjaśniam: homeopatią leczy się praktycznie wszystko, nawet raka, ale jeśli lekarze alopatyczni i onkolodzy doprowadzili pacjenta do stanu bliskiego śmierci może się to okazać niemożliwe. Przykra prawda wygląda tak, że pod opiekę homeopaty trafiają z reguły pacjenci onkologiczni w stanie agonalnym. Homeopatia, która mogłaby im pomóc na początkowym etapie choroby musi się więc ograniczyć wyłącznie do zmniejszania cierpień konającego człowieka. Co za bezsens i tragedia. Ale cóż, prawa są bezwzględne. Za błędy i głupotę (np. wiarę w przesądy materialistycznej nauki i medycyny) płaci się wysoką cenę, którą może być utrata życia.

Największą zasługą homeopatii jest profilaktyka. Osoby, a zwłaszcza małe dzieci, które pozostają pod stałą opieką homeopaty nie chorują. Podczas gdy ich rówieśnicy łapią jedną infekcję za drugą dzieci homeopatyczne pozostają zdrowe. Dlatego nie potrzebują antybiotyków, a rodzice nie muszą brać zwolnień z pracy. Czyż to nie piękne? Jeśli masz, drogi rodzicu, dość chorób dziecka i problemów z absencją w pracy, czym prędzej poszukaj homeopaty i skorzystaj z jego wiedzy.

W tym blogu opisałam, jak homeopatia wyleczyła mojego syna z kamicy nerkowej. Ale przecież zaślepiony „racjonalista” ma gdzieś niezbite dowody merytoryczne, czyli prosto z życia. Dla niego liczy się tylko święta wiara w dogmaty światopoglądowego materializmu, a nie fakty. Żeby więc nie stracić wiary fakty się pomija i nie czyta niczego, co mogłoby tą wiarą zachwiać.

Mój blog to nie śmietnik, do którego każdy może wrzucić bezwartościowe „myśli” i wyzwać mnie na pojedynek, w którym i tak nie chodzi o prawdę, lecz wyłącznie o to, żeby mnie zmęczyć, wyczerpać nerwowo i pokonać siłą liczebną (wszyscy na jednego), a nie naukowymi dowodami.

Opublikowany w Astrologia, Homeopatia, James Randi, Koncerny farmaceutyczne, Racjonalizm?, Samodzielne myślenie, Wiara czy wiedza?, Wolność, Zdrowie | Otagowane: | Komentarzy: 37 »

Czy tzw. racjonalizm może upaść jeszcze niżej?

Posted by astromaria w dniu 11/06/2010

Racjonalizm upadł tak nisko, że już nie powołuje się na naukę i naukowców, lecz na cyrk z małpami i cyrkowców!

Za każdym razem, kiedy dyskutowany jest temat homeopatii (a raczej kiedy homeopatia musi się bronić przed nikczemnymi i kłamliwymi oszczerstwami internetowych trolli opłaconych przez Big Pharma) na scenę wywoływany jest sam Wielki Mistrz Sztuki Cyrkowej, wielmożny James Randi.

Zaprawdę postać to wybitna, ale bynajmniej nie w nauce, lecz w sztuce hipnotyzowania słabych i nie przyzwyczajonych do samodzielnego myślenia owieczek. Hipnoza to jedyna dziedzina wiedzy, którą ten pan studiował i jak widać do mistrzostwa opanował. Gdyby nie ta rzadka i jakże cenna umiejętność, do dziś wyciągałby swoje króliki z kapelusza i zamieniał płonące zwitki papieru w żywe róże. Dzięki umiejętności usypiania czujności ludzi o słabych rozumkach osiągnął znacznie więcej. I chyba sam się nie spodziewał, że aż tyle.

Otóż stał się on największym autorytetem naukowym, trzęsącym niegdyś renomowanym pismem „Nature” oraz posiadającym głos decydujący o tym, co może, a co nie ma prawa się w nim ukazać. Jeśli Randi powie „nie” żadne argumenty nie pomogą.

Randi zarzuca homeopatii, że jest czymś z rodzaju sztuki magicznej, ale sam do jej „obalania” używa czystej, cyrkowej magii, co – rzecz zdumiewająca – nikomu z „racjonalistów” nie przeszkadza. Jak się to odbywa możecie przeczytać w artykule fizyka teoretyka Arkadiusza Jadczyka (przepraszam Ark, jeśli przeze mnie rzuci się na Ciebie cała sfora moich prześladowców).

Może Jaśnie Wielmożna Pani Nauka upadła już tak nisko, że dała się wziąć pod but temu „artyście”, ale ja się nie dam. Mój blog nie jest areną cyrkową, w której specjalista od wyciągania królików z kapelusza wyrokuje arbitralnie o tym, co mam uznać za medycynę, a co za przesąd. Miejsce tego pana jest w cyrku, między małpami, a nie na naukowych salonach.

Czy ten, kto do tego dopuścił zdawał sobie sprawę, na jak wielki uszczerbek narazi to autorytet nauki?

Aby bronić powagi nauki należy powoływać się na poważne i godne szacunku autorytety, a nie na  cyrkowych magików, estradowych hipnotyzerów czy panie tańczące na rurze. To straszne, że dożyliśmy czasów, w których naukowców się kupuje, a prawdę odmierza się argumentami siły (świadectwem najprawdziwszej prawdy według głosicieli globalnego ocieplenia ma być fakt, że „popiera nas ponad 2000 uczonych”) zamiast siłą naprawdę przekonujących dowodów.

Sądziłam, że nauka jest weryfikowalna. Po prostu. Że wystarczy przedstawić dowody, uzyskane dzięki rzetelnie przeprowadzonym eksperymentom i to wystarczy, by pokonać wątpiących i szydzących. Tak w każdym razie argumentowali w dyskusji ze mną wyznawcy Kartezjusza. A teraz nagle się okazuje, że nie. Że liczą się pieniądze i koterie lobbystów zamawiających badania pod z góry ustalony wynik i że za czelność przedstawiania dowodów przeczących interesom bogatych przemysłowców można nie tylko stracić stanowisko, ale przekreślić całą swoją karierę. I nie ma znaczenia fakt, że niepokorny uczony ma wielki i liczący się dorobek naukowy. Jeśli narazi się skorumpowanej większości wyleci ze stanowiska, a jego reputacja zostanie pogrzebana.

Czy to nie wygląda na prawdziwy koniec świata? Albo przynajmniej koniec obecnej cywilizacji? Panowie i panie, nasz świat wali się niczym starożytny Rzym!

Bardzo proszę, wręcz błagam na klęczkach, nie piszcie mi tu bzdetów na temat osławionego miliona Randiego, bo mam tego pana i jego oszukańczą kasę w bardzo DUżym poważaniu. Dla mnie ten magik jest tylko magikiem i niczym więcej, a nie autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie. Niemoralny oszust, który okłamywał czytelników pisma, wypłacającego mu pensje nie zasługuje na mój szacunek. To nędzna kreatura i współczuję każdemu zniewolonemu umysłowo głuptasowi, który jest jego czcicielem. Jaki autorytet, takie audytorium. Buźka dla inteligentnych inaczej niż ja!

————–

Gorąco polecam pozostałe artykuły Arka Jadczyka, jak dla mnie mistrzostwo świata. Żylibyśmy w raju, gdyby wszyscy naukowcy mieli równie otwarte głowy: http://arkadiusz_jadczyk.republika.pl/salon24.html

Opublikowany w Globalne ogłupianie klimatyczne, James Randi, Koncerny farmaceutyczne, Owce i wilki, Racjonalizm?, Samodzielne myślenie, Wiara czy wiedza?, Zdrowie | Otagowane: , , , | Komentarzy: 24 »

Totalna pauperyzacja?

Posted by astromaria w dniu 24/02/2008

Inspiracją do tych rozważań stał się komentarz, pozostawiony w tym blogu:

A w ogóle to żyjemy w czasach straszliwej pauperyzacji kiedy to nauką, dziennikarstwem i ezoteryką może się zajmować każdy – i to, niestety, widać :(
Kiedyś w tych i innych dziedzinach jednak był odsiew, wymagane było myślenie. Teraz na bezczela lansuje się idiotyzmy, a publika to łyka.
Niech Moc będzie z Tobą
steinbock

Zgadzam się, też obserwuję to zjawisko. Czyżby nasza cywilizacja sypała się w pył na naszych oczach?

Kiedyś świat dzielił się na elity i całą resztę. Elity kultywowały wysoką kulturę: sztuki plastyczne, teatr, muzykę, naukę itp. A lud miał swoje tancbudy i bohomazy kupowane na odpustach. Dawniej nauczyciel cieszył się szacunkiem, a szkoły przekazywały solidną wiedzę. I wymagały od uczniów sumienności oraz dyscypliny. Dziś do szkoły chodzą jakieś wytapetowane lafiryndy i gangsterzy, a belfra nikt nie szanuje.

Kiedyś było kilka gazet na wysokim poziomie i żeby zostać dziennikarzem trzeba było naprawdę coś wiedzieć i umieć.

Teraz gazet jest więcej niż piasku na bałtyckiej plaży, a od czasu, gdy powstał internet każdy może bawić się w dziennikarza i pisarza. Gazety nastawiają się nie na prestiż, lecz wyłącznie na kasę. Stąd zapotrzebowanie na plotki, nawet zupełnie wyssane z palca. Gazety podają wiadomości lekkie, łatwe i przyjemne, żeby tylko czytelnik nie musiał się wysilać intelektualnie. No i oczywiście – na topie jest tzw. “ezoteryka”, czyli oszukańcze horoskopy dla każdego znaku zodiaku, automaty z wróżbami z kart, z ręki i wszystkiego innego, miłosne zaklęcia, a nawet rzucanie (oraz zdejmowanie) klątw i uroków za niewielką opłatą.

Dziś każdy może tworzyć również muzykę. Wystarczy kupić sobie urządzenia studyjne z samplami i gotowe. Obrazy wytwarzane są taśmowo, a każdy chcący może się nauczyć malowania pejzaży na weekendowych kursach.

Ostatnio coraz częściej trudno ustalić, czy dane doniesienia naukowe są prawdziwe, czy to tylko sensacje prasowe. A co jeszcze gorsze – jeśli jakiś modny w danej chwili autorytet ogłosi, że jakieś odkrycie naukowe lub dziedzina wiedzy to szarlataneria, następuje koniec istnienia tej dziedziny, a pracujący w niej ludzie traktowani są jak zadżumieni lub pajace.

Zamiast medycyny mamy dyktaturę firm farmaceutycznych i mody na idiotyczne diety. A zamiast żywności paskudztwo z masowej produkcji, gęsto nafaszerowane sztucznymi aromatami, słodzikami i barwnikami lub warzywa i owoce modyfikowane genetycznie, głównie pod kątem pięknego wyglądu, a nie smaku czy wartości odżywczych.

Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat stanął zupełnie na głowie.

Ale jedno pozostało niezmienne: autorytet (a raczej modna figura) jest święty i tykać go nie wolno. Nawet, jeśli wypowiada się o czymś, na czym się nie zna, ewidentnie kłamie lub cynicznie manipuluje prawdą.

Opublikowany w Cała reszta, James Randi, Kretynizmy, Owce i wilki, Richard Dawkins | Otagowane: , , | 1 komentarz »

Suplement II

Posted by astromaria w dniu 23/02/2008

Taki oto tekścik wkleiłam na rzeczonym forum dyskusyjnym (patrz: poprzednia notka):

Ludzie mają zupełnie wypaczone widzenie pewnych spraw. Już kołysce wszyscy jesteśmy trenowani w pewnym sposobie postrzegania świata. Jedni są wychowywani religijnie, inni racjonalistycznie, jeszcze inni nacjonalistycznie (wszystkich filtrów umysłowych tu nie wymienię, nie o to zresztą chodzi). Każdy rodzaj wychowania nakłada na umysł klapki i uniemożliwia poznanie obiektywnej prawdy.

Dla racjonalisty każdy jasnowidz to rozczochrana i wymalowana jak bizantyjska kurtyzana baba z kryształową kulą, opowiadająca na targach ezoterycznych smalone duby.

Astrolog to głupek w czarnym płaszczu i spiczastej czapie z gwiazdami, wróżący z gwiazd.

Ezoteryka to targi wszelkich cudowności, gdzie oferowane są naiwnym pannom przede wszystkim wróżby i miłosne czary.

Duchowość kojarzy się wyłączne z religijnymi dogmatami i przesądami.

I tak dalej i dalej…

Wszystko to ma się nijak do prawdy, ale co tam, przecież zgłębianie tego zagadnienia jest niegodne uczonej głowy, która stworzona jest do wyższych celów.

W obecnej epoce (Era Ryb wciąż się kłania) rządzą kulty i kapłani. I czy to jest kult religijny, czy racjonalistyczny, to wbrew pozorom nie taka znowu różnica.

Prawem podstawowym jest wiara i posłuszeństwo autorytetom. Są autorytety religijne i są autorytety naukowe. A zwykły człowiek musi się jasno określić, jako “wierzący” lub “niewierzący” i w myśl I przykazania wyrzec się wiary w cudzych bogów. Bez względu na to, co zrobi i tak zostanie wydany w ręce inkwizycji – świętej lub naukowej. I tym sposobem dochodzimy do sytuacji, w której naprzeciwko siebie stają dwa skrajne i wrogie sobie obozy, gotowe pourywać sobie łby w świętej wojnie.

Prawdziwa ezoteryka to nie wróżenie z kuli, kart czy gwiazd.

Prawdziwa ezoteryka to zgłębianie i przestrzeganie nauk hermetyzmu.

Każdy ezoteryk wie, że światem rządzą określone prawa. Ani religia, ani nauka tych praw nie zna i nie rozumie, a co znacznie gorsze – i jedna i druga ostro zwalcza tych, którzy je rozumieją. Dlatego hermetyzm jest hermetycznie zamknięty dla reprezentantów obu tych światów. Jest to “wiedza tajemna”, ponieważ praktykowanie jej grozi prześladowaniami i śmiercią na stosie (racjonalistycznym również).

Hermetycy wiedzą, że w świecie panuje nieustający ruch, jak przypływy i odpływy oceanu. Po okresie rozwoju światłości intelektualnej nastają czasy ciemnoty i zabobonu. I tak bez końca. Dotyczy to nie tylko rozumu, ale wszystkiego, co istnieje. Dzieje się tak dlatego, że żyjemy w dualistycznej rzeczywistości. Mamy światło i ciemność, ciepło i zimno, dwa bieguny magnesu itp. każdy może sam dopisać resztę.

Niewielu jest ludzi, którzy to rozumieją. Ci, którzy posiedli tę mądrość zwykle robią swoje i nie przejmują się wrzaskami tłumu głupców. Nie słuchają też demagogów – ani religijnych, ani racjonalistycznych. Bo oni wiedzą, że ani jedni, ani drudzy nie mają racji. Oni tylko efektownie żonglują argumentami, sprzedając fikcję.

Randi wciąż para się iluzją, tyle tylko, że ukrywa ją pod pozorami racjonalizmu. Jest kapłanem nowej, prężnie prącej do przodu religii. Dzięki swoim kuglarskim sztuczkom przyciąga do niej rzesze naiwnych głuptasów, które w każdej chwili można przekształcić w krwawe bojówki fanatyków.

Popatrzcie, co dziś dzieje się z teorią Darwina. Jest to tylko TEORIA, taką ma oficjalną nazwę, a jednak na naszych oczach następuje jej sakralizacja. Staje się ona dogmatem i świętością. Kto nie z Darwinem, ten przeciw nam. A więc należy mu zamknąć gębę. Gęby zamyka się najskuteczniej odcinając je wraz z głowami od reszty ciała.

Obyśmy nie dożyli czasów, w których za antydarwinowską herezję zsyłają do obozów pracy… Idzie Era Wodnika, era rozumu. Kto przeciw rozumowi, kto przeciw Dawkinsowi, ten będzie kopał rowy na Syberii. A z religią zrobi się taki sam porządek, jaki religia dawniej zrobiła z heretykami.

Racjonalisto! Zanim popiszesz się swoją racjonalistyczną erudycją zapoznaj się z hasłami “Słowniczka-polemiczka” na moim blogu astrologicznym. Szczególnie polecam Młoty na astrologię.

Opublikowany w Astrologia, Cała reszta, Co przed nami ukrywają?, Duchowość, Globalne ogłupianie klimatyczne, James Randi, Kretynizmy, Racjonalizm?, Religia, Richard Dawkins, Wiara czy wiedza? | Otagowane: , , , , , , , | 1 komentarz »