-
Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
-
-
Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
-
Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]
Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]
Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]
Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]
Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]
Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]
Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]
Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]
W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]
Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]
Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
-
Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
-
-
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
[Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
-
Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?
Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.
Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.
-
Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
-
Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
-
Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
-
Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
-
...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
Zobacz to na własne oczy!
--------------
Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
15 Kwiecień 1982, str. 130].
-
Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
-
Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
-
Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
-
Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
-
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
-
We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
Spiegel OnLine
-
W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
-
Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
-
Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
-
Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
-
Bestie końca czasów Plik pdf
Bestie końca czasów Scribd
Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
----------------------
„Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
----------------------
O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
----------------------
Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
-
Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.
Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.
Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
-----------
Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
"Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Światło istnieje, ciemność zaś – nie.
Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.
Ciemność nic światłu uczynić nie może.
Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.
To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.
Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)
-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
-----------
Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
------------
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
dreadnought powiedział/a
Kochani ezoterycy!Ponoć wieścicie finis mundi a.d. 2012 ?
A ja materialista-mistyk mówię: ni wuja! Czy znane jest Wam pojęcie “punkt omega” i cała reszta???
astromaria powiedział/a
Kochany (kochana?) dreadnought, coś mi się zdaje, że nie za bardzo orientujesz się w temacie. Jeśli wchodzisz do czyjegoś bloga dobrze byłoby zapoznać się z jego treścią i poglądami głoszonymi przez jego autora (autorkę). Skoro nie zadałeś sobie tego trudu, nie dziw się, że strzelasz cennymi kulami swojego oświeconego intelektu w płot. Na temat rzekomego końca świata oraz innych przepowiedni napisałam 2 całkiem spore teksty, za które zebrałam bardzo dobre recenzje, również od racjonalistów. Zanim więc zaczniesz tu pisać o “ezoterykach” mając na myśli rozczochrane i wymalowane jak bizantyjskie kurtyzany baby z kryształowymi kulami, produkujące się na ezotv lub innych targach rzekomych cudowności lub o “astrologach” produkujących “horoskopy” dla baranów i innych półgłówków w dowolnej gazecie lub telewizji, udaj się po rzetelne informacje na temat, o którym masz zamiar pisać.
Ezoteryka to subtelna ścieżka rozwoju duchowego, a nie komercyjne targi wróżb w centrum handlowym.
Astrologia to nie horoskopy dla baranów.
O tym wszystkim piszę tu i nie tylko tu, miłej lektury.
dreadnought powiedział/a
Od ładunku zjadliwości aż mną szarpnęło…Ale jak każdy drednot,mam pancerz.I nie przypominam sobie bym tu do kogoś strzelał…Jeżeli ,Astromario,odebrałaś moje słowa jako pociski,to żal mi Ciebie,siebie i tych słów…
Tak więc od nowa:
Nie zaprzeczam ,że ezoteryka to ścieżka rozwoju duchowego
{jedna z wielu możliwych,także tych nienazwanych…},a rzmowy na linii homo(sapiens?]-homo{sapiens?} mają służyć wzbogcaniu psyche uczestniczących w nich osobników.Chyba właśnie po taką chlorellę założyłaś i propwadzisz swój blog,a ja po taki wuj nań wszedłem i się produkuję{jak dotąd po próżnicy…)
Pytałem,czy Ty,lub ktoś inny spośród rozmawiających,słyszeliście,i czy macie ochotę pogadać o transformiżmie{zw.też ewlucjonizmem kosmicznym),Teilhardzie de Chardin {jeden z prekursorów),PUNKCIE OMEGA i całej reszcie.
Pytałem,kurrrczaczki,z potrzeby dialogu,nie walki.Adieu.
astromaria powiedział/a
– to twoje słowa.
A ja ci powiem, że ezoterycy nie wieszczą niczego, a zwłaszcza końca świata.
Jeśli chcesz podyskutować na w.w. tematy, dlaczego nie napiszesz tego w zrozumiały sposób?
fipik powiedział/a
@Astromaria, jak to jest – jesteś jeszcze wolnym strzelcem, czy przyjęłaś ideologię astrologiczną?
Pozdrawiam.
astromaria powiedział/a
Astrologia to zawód. A zawód nie wymaga żadnej ideologii, chociaż jej nie wyklucza. Np. można być lekarzem otwartym na różne opcje: homeopatię, akupunkturę czy ziołolecznictwo, lub być zamkniętym na wszystko inne ideologiem medycyny alopatycznej. Ja jestem astrologiem otwartym, czym się naraziłam wszystkim astrologicznym ideologom.
Smrk powiedział/a
Witam Astromario
“A jak niby miałby ten wpływ gwiazd wyglądać w praktyce?
W jaki sposób to, na tle którego gwiazdozbioru widzimy słońce wywiera wpływ na płód?
Decyduje o wielkości komórki jajowej? Wpływa na jurność plemników? A może zmienia jakoś szczególnie kod genetyczny mieszając w DNA i żąglując chromosomami?
W wyniku tego niepodważalnego wpływu przez cały miesiąc rodzą się ludzie o takim samym lub podobnym charakterze.
Ale tylko w naszej kulturze, bo na przykład w chinach ludzie o charakterze odbitym od jednej sztancy rodzą się aż przez rok.
A jesli dziecko urodzi się jako wczesniak, albo ciąża zostanie przenoszona, to ta cała misterna, uwarunkowana położeniem słońca konstrukcja ulega gwałtownej transformacji i to własnie tlumaczy wysoką śmiertelnośc dzieci urodzonych nie w terminie. Teraz wszystko jasne.”
- znalazlem to pod adresem
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=312959&page=3
Czy mogla bys to jakos zkomentowac?
Chcialbym podejsc do tego naukowo i dowiedziec sie czy rzeczywiscie istnieja jakies powiazania miedzy czlowiekiem a Gwiazdami , jestem Laikiem jesli chodzi o astrologie i temu podobne , nie weszlem jeszcze w to gleboko , chcialbym mjec jakas malom pewnosc i wiecej sie nie zglebiac w ten temat choc moze to wciagnac.
Jesli czytam muj znak zodiaku , z gazety np. lub z ksiazki , to w tej ogulnej informacji znajduje rzeczywiscie cechy do mnie przynalezace lub podobne , zastanawiam sie czy nie jest w tym jakis hwyt psyhologiczny , polegajacy na utozsamieniu sie np ze swoja data , miesiacem czy zodiakiem. Wszystkie znaki maja pewne osobliwe cechy i odruzniaja sie miedzy soba , Moge przeczytac tez inny znak i wziąsc go jako swoj , i moge w nim rowniez znalesc swoje cechy , byc moze jest ich mniej albo wiecej , niektore znaki sa bardziej podobne inne mniej do mojego charakteru. Zastanawiam sie nad swoim charakterem – skąd sie wziął ? Moge sobie to wytlumaczyc , wydarzenia w przeszlosci , geny charakter mojej Matki i Ojca , i nawet nie uwzgledniajac cech zodiakalnych umie wytlumaczyc sobie dlaczego taki jestem , choc nurtuje mnie czy aby na pewno tylko to.
“Najważniejszą umiejętnością, jaką daje nam astrologia jest możliwość odczytania „lekcji karmicznych”, które musimy przerobić w czasie życia na Ziemi.”
“Z obserwacji planet na niebie można przewidzieć pewne tendencje zachodzące na ziemi i w życiu poszczególnych ludzi, a nie konkretne wydarzenia. Horoskop jest więc jedynie prognozą”
- Jak to wygląda , charakter czlowieka/tendencje ?
Jak poprzez ten “wpływ” mozna wiedziec jak zachowuje sie czlowiek , lub jaki ma charakter?
To jest bardzo nie jasne
Czemu np. akurat gwiazdy maja wplyw na czlowieka w danym czasie kiedy sie rodzi , i czemu akurat przez miesiac? skad te granice? Gdzie wyznaczyc poczatek zycia czlowieka ? Czy tylko nasze 9 planet + ksiezyc oddzialuja na czlowieka , czy np Planetoidy albo ksiezyce Jowisza i Saturna bardzo wielkie ksiezyce bierze sie pod uwage?
Jestem Zodiakalna Rybom , (wczesniakiem) ale wy hyba uwzgledniacie jeszcze dalsze “konstelacje” jak godzina urodzenia domy – ja sie na tym nie znam , wiem hyba ze urodzilem sie o 8 lub 9 , wiec wypadaloby na Barana , tak? Czy z tego ukladu mozna by sie czegos dowiedziec?
No wlasnie dalsze konstelacje , dochodza jeszcze wplywy innych planet , a takze dochodzi do tego ciagly proces zmieniania sie ukladu planet , wiec jest to bardzo nie jasne , muwienie ze tylko jeden zodiak jest zwiazany z czlowiekiem byloby zbyt uproszczone , choć uwzglednienie “wielu wplywów” jest wymijajace i znuw mozna przyporzadkowac sobie dowolny bardziej podobny znak zodiaku do swego charakteru.
Narazie tyle.
astromaria powiedział/a
O rany, zadałeś mi milion pytań i żeby na nie odpowiedzieć musiałabym tu napisać niemal pracę magisterską.
Większość tych zagadnień omówiłam na swojej stronie i na blogu astrologicznym, więc jeśli naprawdę cię to interesuje, to zapraszam do lektury. Na pytania odpowiem więc w skrócie.
W tym forum (link, który podałeś) dyskutują ludzie nie mający pojęcia o astrologii (wyjątkiem jest stargazer, którą znam z innego forum). To takie klepanie bzdur, jak u cioci na imieninach. Głównie zajmują się zodiakiem, co jest domeną “astrologii gazetowej”, czyli takiej z pism dla pań siedzących i nudzących się w poczekalni u fryzjera. Dlatego nie ma sensu komentować ich wypowiedzi. Największe kretynizmy napisała ta panna, co to podawała niby charakterystykę Koziorożców. Wstyd pisać takie głupoty.
Słońce, zodiak ani planety nie mają wpływu na człowieka. Moim zdaniem człowiek ma taki charakter jaki ma, bo obecne jego życie nie jest ani pierwszym, ani ostatnim w cyklu wcieleń, co znaczy, że sam sobie taki charakter wypracował. Pewnie geny, odziedziczone po rodzicach oraz wychowanie również mają na człowieka wpływ. A może nie – kto tego dowiedzie? Nauka też tu nie jest za bardzo wiarygodna, bo niby jak można to zbadać? My tak naprawdę nie wiemy za bardzo, jak to wszystko wyjaśnić. Ja przychylam się do teorii, że horoskop urodzeniowy jest tylko narzędziem diagnostycznym, z którego można odczytać informacje na temat tzw. “potencjałów” danej osoby. Ale z drugiej strony nie da się wykluczyć, że kosmos w jakiś sposób na nas wpływa (choćby Księżyc, który w pełni wywołuje pobudzenie nerwowe, a w nowiu uspokojenie). Nie wierzę jednak w to, żeby kosmos mógł wpływać na czyjąś osobowość czy charakter. Natomiast jeśli chodzi o wpływ na masy ludzkie, to być może, coś takiego rzeczywiście może zachodzić, bo dają się zauważyć pewne korelacje np. polityki, finansów czy rozruchów z tym, co dzieje się na niebie (“jak na niebie, tak i na ziemi”). Na razie jednak nie ma takiego mądrego, który by to definitywnie wyjaśnił.
Jeśli chodzi o rodzinę, to horoskopy poszczególnych jej członków są do siebie podobne. Wszyscy w danej rodzinie mają wyeksponowane podobne tzw. “sygnifikatory”, czyli silne planety, znaki lub domy. Korelacje są wyraźnie i nie dają się zbyć jako przypadkowe.
Jeśli chodzi o wcześniaki, to ich wysoka śmiertelność już przeszła do historii, dziś ratuje się życie naprawdę maleńkich płodów. Natomiast do przenoszenia ciąży się nie dopuszcza, bo to zbyt niebezpieczne.
“Twój znak zodiaku” jest tylko znakiem, w którym masz Słońce, a to za mało, żeby powiedzieć o tobie cokolwiek prawdziwego. Masz w horoskopie 12 znaków, a w niektórych z nich są planety, które tworzą (lub nie) jakieś odległości kątowe z innymi planetami, poza tym jest 12 domów, są żywioły i całe mnóstwo czynników, które trzeba wziąć pod uwagę.
“Czemu np. akurat gwiazdy maja wplyw na czlowieka w danym czasie kiedy sie rodzi , i czemu akurat przez miesiac?” – nie sądzę, żeby miały wpływ, sądzę, że “człowiek rodzi się w tym dniu i godzinie, kiedy padające z nieba promienie są w matematycznej zgodności z jego indywidualną karmą”, jak twierdził Pramahansa Yogananda. Horoskop urodzeniowy jest “aktualny” przez całe życie, nie ma ograniczeń czasowych. Tylko później nakłada się na to horoskop progresywny + tranzyty (czyli bieżące położenia planet na niebie).
Planetoidy, przynajmniej te największe, są uwzględniane (ale nie przez wszystkich). Księżyce Jowisza krążą wokół Jowisza, a nie wokół Ziemi, więc dla nas nie mają znaczenia (my ich nie widzimy, my widzimy tylko Jowisza razem z księżycami jako jeden punkt świecący na naszym niebie).
Przy obliczaniu horoskopu bierzemy pod uwagę datę, godzinę (dokładną) i miejsce urodzenia i wyliczamy wszystkie elementy horoskopu (znaki, domy, hemisfery, światła, pozostałe obiekty, węzły księżycowe, lilith, planetoidy i inne rzeczy). Robimy też horoskop progresywny oraz tranzytowy.
W blogu astrologicznym jest coś w rodzaju słowniczka pojęć. Z boku są linki, klikasz i czytasz co cię interesuje. Zachęcam do lektury.
Smrk powiedział/a
Mozna napisac do ciebie na email?
astromaria powiedział/a
Mail jest z boku bloga.
Piotr powiedział/a
Witam. Osobiscie bardziej wole karty tarota. Choc teraz ostatnio zapisałem się na kurs astrologi. Musze powiedzie ze astrologia jest również ciekawa i bardzo mądra. Głownie interesuje astrologią urodzinowa> Pozdrawiam
astromaria powiedział/a
Dzięki astrologii dowiesz się, dlaczego wolisz tarota a nie astrologię. Tarociści pracują na innych energiach kosmicznych niż astrolodzy. Stąd różnice. Ale efekt pracy jest podobny, niezależnie od tego, którego narzędzia używasz.
Piotr powiedział/a
Tak rozumiem. Czytałem Pani artykuł o uranie i neptunie. Ale też zgodzę się że są tarociści analitycy. To również uważam ze astrologowie muszą miec chociaż trochę intuicję. Choc zdania w tej kwesti są podzielone.
Piotr powiedział/a
Witam. Pani Mario. Ja mam do pani pytanie do tyczące pomagamiu innym, poprzez tarota lub astrologie. Wiadomo że tarot czy astrologia to narzędzia które potrafią, zajrzęc w naszą dusze(psychike). Czy uważa Pani że astrolog tarocista powinien korzystac z psychoterapii ? BO zdania w tej kwestii są podzielone. Pani Barbara Antonowicz łączy tarota z psychoterapią. A jeżeli pani jest przeciwna to, to jak mamy pomagac, przez samą analizę? Sama analiza nie rozwiąże problemu. Co Pani o tym sądzi?
astromaria powiedział/a
Żeby prowadzić sesje psychoterapeutyczne należy mieć uprawniania zawodowe. Bez uprawnień nie można tego robić. Dlatego, jeśli klient ewidentnie potrzebuje pomocy psychoterapeutycznej należy mu doradzić, żeby się zgłosił po pomoc do ośrodka profesjonalnej psychoterapii. Mnie się najczęściej zdarzają DDA, więc przekonuję ich, żeby tam właśnie szukali pomocy.
Jeśli natomiast chodzi o osobę udzielającą konsultacji astrologicznej czy tarotowej, to ona sama powinna być po psychoterapii albo powinna regularnie medytować, żeby nie projektowała swoich problemów na klienta. Innym zagrożeniem (przed którym chroni medytacja) jest depresja, której można się nabawić, kiedy słucha się o problemach klientów. Moim zdaniem bez medytacji nie da się uprawiać tych zawodów bez uszczerbku dla własnego zdrowia psychicznego.
Piotr powiedział/a
Witam. Pani Mario. Zauwazyłem że bardzo krytycznie odnosi się Pani do NLP. A przecież NLP samo w sobie nie jest złe. Za pomocą NLP można pomagac ludzią. Oczywiscie że NLP jest takie jaki jest człowiek który go używa. Jeżeli ktoś używa NLP do manipulowania ludżmi, to nie wina NLP ale tego człowieka. Uważam że NLP jest bardzo pomocne w pracy tarocisty czy astrologa. Nie po to by manipulowac ludżmi, lecz po to że by zaszczepic nadzieję człowiekowi, że uda mu się pokonac problemy. Oczywiście że nie można kłamac, a trzeba pokazac stan taki jaki jest. Ale za pomocą NLP można stan w rzeczy pokazac w taki sposób, że by było wspierające dla klijęta.Oczywiście trzeba uważac ze by nie manipulowac klijentem. Dla tego trzeba się w słuchac w klijenta co on chce, że by nie manipulowac nim. Co Pani Mario o tym, sądzisz?
astromaria powiedział/a
Teoretycznie z NLP jest tak samo jak ze wszystkim: to tylko narzędzie, a do czego go użyjemy zależy tylko od nas. Teoretycznie. Bo praktycznie widzę zdecydowanie fatalne jego zastosowania. Nie wierzę w przypadki, dlatego tłumaczenie, że tylko przez przypadek spotykam niewłaściwe zastosowania NLP mnie nie przekonuje. Tak się jakoś dziwnie składa, ze narzędzia tego używają ludzie, których moralność pozostawia wiele do życzenia. Zapewne są chlubne wyjątki, ale ja jakoś ich nie spotkałam.
Miałam (nie)przyjemność wysłuchać kilku nagrań z wykładów pewnego sławnego nauczyciela NLP i muszę powiedzieć, że mnie odrzuciło – zarówno od metody, jak i od tego pana, a studenci byli warci mistrza.
Z tych wykładów wynikało niedwuznacznie, że NLP jest pomyślane jako metoda działania na podświadomość i sterowania dzięki temu potrzebami i zachowaniami ludzi, czyli jako narzędzie manipulacji nieświadomymi osobami. Człowiek nie wie dlaczego odczuwa potrzebę zrobienia czegoś (np. przespania się z tym bardzo nieatrakcyjnym facetem lub kupienia bezwartościowego g…), ale temu ulega, ponieważ takie było życzenie osoby, która użyła NLP w stosunku do tej osoby. Oczywiście, daje to poczucie mocy: jakiż to ja jestem wspaniały, skoro potrafię skłonić niemal każdego do robienia tego, czego ja sobie życzę. Oczywiście można powiedzieć, że jeśli ktoś temu ulega, to jest bezwolnym baranem i sam jest sobie winien. Ale to nie jest takie proste. Są ludzie bardzo podatni na sugestię, i niekoniecznie są to ludzie głupi, lecz np. zagubieni i niepewni siebie. Być może dlatego, że byli wykorzystywani w dzieciństwie i nie nauczyli się mówić “nie”. To nie ich wina. Nie każdy rozumie, że powinien poddać się psychoterapii, żeby to zmienić. Tak więc taka osoba dwa razy staje się ofiarą: nadużycia w dzieciństwie i nadużycia w życiu dorosłym.
Uważam, że są lepsze i bezpieczniejsze metody terapii niż prosta “tresura” metodą NLP. Lepiej skorzystać z pomocy jakiegoś dobrego ośrodka terapeutycznego, a jeszcze lepiej nauczyć się medytacji. Ja polecam zapoznanie się z naukami buddyzmu, moim zdaniem buddyzm jest lepszy od zachodniej psychoterapii, ponieważ w prosty i logiczny sposób uczy, jak funkcjonuje nasz umysł i jak można go skierować na właściwe tory.
Piotr powiedział/a
Tutaj, ktoś poruszył fajny temat. Astrologia chińska. Czemu oni dzielą zodiak na rok a nie na miesiąc. Wiem że zodiak to tak naprawdę umowne miejsce na niebie. Czy astrologia chińska nie jest sprzeczna z naszą astrogią? Jeżeli badamy tą samą osobę horoskopem chińskim a horoskopem zachodnim. Nie będzie różnic w diagnozie?. Można powiedziec że astrologia chińska jest dla wschodu. Bo jest jak by zgodna z ich filozofią(mentalnością). Dla nas ich mentalnośc jest czasami trudna do zrozumienia. Teoretycznie astrologia zachodnia i chińska powinny się uzupełniac tak jak astrologia i numerologia. Ale czy tak jest?
astromaria powiedział/a
To są 2 zupełnie różne systemy i nie ma między nimi żadnej analogii. Zodiak chiński nie ma nic wspólnego z naszym zodiakiem, czyli ekliptyką podzieloną na 12 odcinków ani z wędrówką Słońca na tle tego zodiaku. Ale i w chińskiej astrologii te 12 (rocznych, a nie miesięcznych, jak u nas) typów to zaledwie mały wycinek całości, podobnie jak nasze 12 znaków solarnych to nie to samo, co prawdziwy horoskop. Nie znam astrologii chińskiej na tyle, żeby się wymądrzać, ale mam w biblioteczce podręcznik, dzięki któremu wiem, jak bardzo różne są to systemy.
Piotr powiedział/a
Astromario czemu zlikwidowałaś swój blog ezoteryczny. Było tam tyle ciekawych artykułów.
astromaria powiedział/a
Kiedy założyłam ten blog, przeniosłam na niego wszystkie teksty z obu blogów z blogspot (i wcześniejsze, z blog.pl również). Ponieważ na tamtym blogu nie pisałam od paru lat, uznałam, że nie ma sensu, żeby stał nieużywany i się kurzył.
Herr powiedział/a
Astrologia to klucz do zrozumienia rzeczywistość, to brama do zrozumienia Wszechświata, to prawdziwa królowa nauk dlatego jest tak ośmieszana, spłaszczana, dlatego uznawana za kontakty z demonami przez Kościół (zresztą to śmieszne, że planety rzekomo stworzone przez ukochanego Boga Jahwe są demonami…). Dlatego naukowcy odcinają się od astrologii, nawet psycholodzy choć źródło psychologii znajduje się właśnie w astrologii…
Cóż, wierzę że w 2012 wyjdą na jaw sekrety, dzięki którym wiedza astrologiczna powróci do swej dawności. Widzę tylu mądrych ludzi, którzy dzięki astrologii rozwiązaliby swoje problemy, którzy wiele by wnieśli do tej nauki ale nie dadzą się nawet do niej zbliżyć.
Tranzyty Twojej siostry rzeczywiście były ciężkie. Dobrze, że jej pomogłeś w odpowiednim momencie. Niezła lekcja. Ale to również troszkę i jej wina, że musiała przeżyć „coś takiego” by wprowadzić pewne zmiany swojej percepcji i osobowości. Ja właśnie miałem Saturna w domu XII (Astromaria pewnie też niedawno bo przecież mamy Asc, Księzyc i Słońce w tych samych znakach ) i ja spędziłem ten czas na duchowości, byłem w klasztorze buddyjskim w Nepalu, w Himalajach, rzucam powoli mięso, bardzo ograniczyłem alkohol (co nie było łatwe na studiach), czytałem książki Barbary Marciniak (które polecam bo to solidna dawka prawdziwej wiedzy a jednocześnie okraszona optymizmem i energią miłości). Można więc każdy tranzyt przeżyć na wiele sposobów. Miałem i mam ciągle kwadraturę Neptuna do Merkurego. Ten aspekt może być cięzki, może oglupić, powodować wiarę w bajki, czy uzależnić od leków… Ale można go wykorzystać na próbę poznania innej rzeczywistości. Dzięki astrologii wykorzystałem tranzyt Neptuna do pobudzenia swojego umysłu. Zażyłem 3 -krotnie narkotyków, ale w bezpiecznym otoczeniu po to by rozszerzyć własną świadomość. Zresztą polecam jednokrotne wzięcie małej dawki extasy, poczucie błogości i miłości Wszechświata jest niesamowite – o ile nie łączmy alkoholu, nie idziemy do klubu czy nie spędzamy czasu z pijanymi ludźmi. Zachowanie kota w stosunku do ludzi na dragach daje niesamowicie dużo do myślenia btw.)
Warto dyskutować o swoich aspektach, pytając o rady astrologów z różnymi wartościami, różnym światopoglądem, to rozszerzy pole widzenia. Niestety tak ciężko znaleźć ludzi którzy naprawdę zrozumieli istotę astrologii!
Nie wiem czy ten wątek do tego pasuje, ale byłbym ciekaw opinii osób, które znają się na astrologii jak zapatrujecie się na przyszły rok?
Saturn wejdzie do Skorpiona. Po rozliczaniu stosunków międzynarodowych, Unii Europejskiej, czy innych organizacji międzynarodowych przyjdzie czas na rozliczanie dziedzin podległych Skorpionowi: na przykład ukrytych stowarzyszeń, mafii, ludzi działających z ukrycia, terrorystów, ukrytą władzę, przyjdzie czas kiedy karma da o sobie znać w świecie najbardziej ukrytym. Ciekawe że planeta Koziorożca (Saturn) znajdzie się w Skorpionie podczas gdy planeta Skorpiona (Pluton) w Koziorożcu. Pluton w Koziorożcu dalej będzie niszczył struktury, pogłębiał problemy na fundamencie na którym stoimy (czyli finanse, gospodarka), zmieniał układy sił i władzy. Neptun w Rybach może spowodować dużą dezinformację, ale także znaczny wzrost aktywności duchowej, zainteresowania mistycyzmem, duchowością, wodą, wiedzą ukrytą. Być może to właśnie początek końca Ery Ryb. Powrót Neptuna do swojego domu, ostatnie echa Ery Ryb: ery wiary i ofiarności. Być może ludzie polegną za swoją wiarę, wiarę w rozpadający się kościół, wiarę w demokrację, czy naukę? To może być ostatnie starcie dla ludzi opierających się na swojej wierze.
Neptun w Rybach może też namieszać w płynach i wodzie: być może jakieś powodzie nas nawiedzą.
Jowisz w znaku Bliźniąt spowoduje wzrost komunikacji, interakcji społecznej, ja żywię też nadzieję na kontakt z kosmitami Choć być może w 2012 jeszcze na to za wcześnie.
Uran w Baranie to dalsze rewolucje, protesty, wzrost walki o wolność (Uran) osobistą (Baran), to rewolucja mająca zniszczyć ten system. Baran zwiastuje wiosnę, początek nowego cyklu Urana. Skoro ten cykl Urana narodził się jako walka o wolność, demokrację i to w niemal wszystkich regionach świata to zapewne do niej prędzej cz później dojdzie. Uran w Baranie będzie rozliczał nas z poprzedniego znaku (Ryb), czyli z religii i wiary. Odniesie się także do wydarzeń z początku lat 90 bo utworzy kwadraturę do Koziorożca (kiedy to też walczyliśmy o wolność w Europie Wschodniej)
Pluton tworzy opozycję do swojej pozycji z czasów przed II wojną światową. O podobieństwach nie trzeba wiele pisać, są oczywiste.
Pior powiedział/a
Miałem jeszcze jedn ciekawy przypadek. Mąż mojej sąsiadki po śmierci swojej matki dostał pomieszania zmysłów. Mianowicie zachowywał się jakby był opętany przez swoją zmarłą rodzicielkę, która za życia była oschłą, despotyczną kobietą i miała nad nim silną kontrolę. Sąsiadka utrzymuje, że gestykulował tak jak ona, modulował głos na jej podobieństwo – coś jak Norman Bates z filmu „Psychoza”. Były egzorcyzmy, były próby leczenia psychiatrycznego – nic nie pomogło, w końcu facet uciekł z domu i zapadł się pod ziemię. Do dziś nie wiadomo, co się z nim dzieje.
Patrzę w horoskop, widzę kwadraturę tranzytującego Plutona do natalnego Księżyca. Zaczęła się ona z chwilą śmierci matki. Księżyc to matka i najwidoczniej Pluton miał za zadanie uwolnić go od opresyjnego wpływu, jaki wywierała na jego dotychczasowe życie. Tylko że plutoniczna terapia wywleka na wierzch wszystkie śmieci zaległe w podświadomości i nagle człowiek staje twarzą w twarz ze swoimi ukrytymi lękami. Dodam, że człowiek ten miał natalnie kwadraturę Marsa do Księżyca, i że Pluton jechał wtedy także po Marsie opozycją.
@ Astromaria, leczenie terapią wymaga dobrej woli i pracy nad pacjentem, a większość psychiatrów (i to tych z największym autorytetem, bo to ci są najbardziej oblegani i zabiegani) pracuje jak na taśmie. (Była kiedyś taka seria kawałów o lekarzu, który przyjmował pacjentów amerykańskim zwyczajem, 50 na godzinę: „następny, następny, następny…”). Psychotropy przepisywać jest dużo łatwiej. Przecież w ten sposób to każdy może leczyć: testować na pacjencie różne pigułki aż któraś zaskoczy, przy czym owo „zaskoczenie” najczęściej wiąże się z totalnym otępieniem na wszelkie psychiczne bodźce.
@ Herr, u mnie poszukiwania duchowe zaczęły się wraz z tranzytem Saturna przez „światopoglądowy” dom IX (trwającym zresztą nadal) i koniunkcją Urana do Merkurego. Przedtem byłem zatwardziałym ateistą i „racjonalistą”, aż pewnego dnia zacząłem ni stąd ni zowąd czytać opisy pojedynczych znaków zodiaku, w które wcześniej, ma się rozumieć, nie wnikałem. Zaskoczony jak wiele się zgadza, zagłębiałem się w temat coraz bardziej. Strona Astromarii („Gabinet Astropsychologii”) ustrzegła mnie przed niebezpieczeństwem „gwiezdnego determinizmu”. Zainteresowałem się też innymi dziedzinami ezoteryki.
Skuteczność astrologii przekonała mnie do zasady reinkarnacji: Śmierć (Skorpion) to dopiero ósma z dwunastu zodiakalnych faz rozwoju.
Myślę, że masz rację w swoich prognozach na rok najbliższy; trzeba pamiętać, że wejście Neptuna w znak Ryb zbiegło się z tsunami w Japonii. Uran w Baranie nie pozwoli nam długo czekać na efekty nadchodzących zmian więc przygotujmy się na ostrą jazdę bez trzymanki.