Rządzenie światem jest równie proste jak wypas owiec, czyli kilka słów o ślepej wierze i porażającej bezmyślności. Odcinek II: ślepa wiara religijna i ślepa wiara w autorytety.

Odcinek o religii powinien mieć numer I, ponieważ całe nieszczęście ludzkości zaczęło się i wciąż trwa za sprawą religii. Ale jako pierwszy napisał mi się ten o demokracji, a że jestem w gorącej wodzie kąpana od razu wrzuciłam go na blog.

Proszę mi wybaczyć chrześcijański (a nawet słowiański) europocentryzm, ale jest mi on bliski o tyle, że urodziłam się, wychowałam i do dziś żyję w (post)chrześcijańskiej Europie. Wiem, że gdzieś daleko są różne inne religie, ale nie będę się teraz nimi zajmować, ponieważ nie znam ich, ani skutków ich praktykowania, aż tak dobrze. Skutki chrześcijańskiego prania mózgu natomiast odczuwam w wyjątkowo przykry sposób, również w dziedzinach, w których (teoretycznie) nie powinno ich być, np. w ateizmie i racjonalizmie.

Unikam katolików jak tylko mogę, ale i tak moje uszy rani powtarzane do znudzenia zdanie, że chrześcijaństwo to NASZA TRADYCJA, to wiara OJCÓW NASZYCH.

Ale to jeszcze nic!

Parę razy omal nie spadłam z krzesła widząc w telewizorze „polskich” celebrytów, z uniesieniem i ekscytacją zapewniających, że nasza tradycja wywodzi się z… palestyńskiej pustyni! Jakaś niespełna rozumu panienka z okienka egzaltowała się, że kiedy czytamy opisy biblijne, są one tak realistyczne, że czujemy powiew palestyńskiego wiatru na twarzy i słyszymy beczenie palestyńskich owiec. Pewien znany koczownik za dużo podróżował po świecie, przez co chyba pomylił kraje, bo w Boże Narodzenie, przy dźwiękach żydowskiej muzyki (!) pląsał radośnie na tarasie palestyńskiej willi, krzycząc euforycznie, że TU jest NASZA TRADYCJA, NASZA KULTURA, NASZA WIARA, a palmy szumiały „tradycyjnie” i „patriotycznie” do wtóru jego słów!

Że co???????????????????????????

Że niby Palestyna to nasza ojczyzna?

Czy oni w tej telewizorni już kompletnie na łeb upadli?

Karmią nas na siłę bzdetami, jak gęś hodowaną na francuskie wątróbki. Słuchając tych pierdoletów jak nic skończymy dokładnie tak samo, jak owa gęś! Albo raczej jak Palestyńczycy.

Jaka tradycja?

Jaka Palestyna?

Gdzie Słowianie, a gdzie Semici??? Gdzie Rzym, a gdzie Krym?

Wiem, że w czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym, ale ośmielę się przedstawić kontrowersyjną tezę, że Polacy to SŁOWIANIE i że Słowianie od zawsze zamieszkiwali żyzne, mlekiem i miodem płynące tereny Europy Środkowej i Wschodniej, a nie pustynie Dalekiego Wschodu. Skoro Bóg zasiał Słowian w Europie Środkowej, to z woli Boga Słowianie tam mają kwitnąć. Mówiąc zrozumiale: Europa Środkowa należy do Słowian, a nie do górali spod góry okopconej przez Chwałę Pana.

Na ziemiach zamieszkanych przez Słowian TRADYCYJNIE I OD WIEKÓW praktykowano POGAŃSTWO. Dokładniej mówiąc „pogaństwo” to pogardliwa nazwa, nadana naszej tradycji przez „starszych braci w wierze”. Naszą tradycją była Gnoza, czyli Wiedza (Wedy), przez naszych wrogów, przewrotnie nazwana satanizmem. Tak ją nazwano, żeby nas odstręczyć od mądrości naszych Ojców, naszej prawdziwej Tradycji i prawdziwej Wiedzy.

Naszą tradycję celowo zniszczono, a na jej miejsce, siłą, narzucono nam religię kanibali i lichwiarzy, której skutki są dla nas tragiczne. Banda cwaniaków konsekwentnie i celowo zamieniła Europejczyków (a później Afrykańczyków, Azjatów i Amerykanów), w stado bezmyślnych i zniewolonych baranów, przeznaczonych do strzyżenia, dojenia i odzierania ze skóry, co po kolei wykażę i udowodnię!

Pranie mózgu zaczyna się już we wczesnym dzieciństwie, czyli od ilustrowanych książeczek, jakie kupujemy naszym milusińskim. Książeczki, zamiast przedstawiać nasze przedwieczne tradycje i przybliżać dzieje naszych Słowiańskich Ojców przekazują nam dzieje Abrahama, Mojżesza i króla Dawida. Nie mamy pojęcia, jak żyli i w co wierzyli Słowianie, ale bez zająknienia potrafimy wymienić historię 12 pokoleń Izraela.

Czy dzieci Izraela potrafią równie płynnie wyrecytować historię 12 pokoleń Piastów Kołodziejów?

W innych książeczkach i na kolorowych obrazkach, rozdawanych pod kościołem zachwyca śliczny, mały pastuszek ze szczerozłotym kijaszkiem, otoczony przez stado nie mniej uroczych, ślicznych, bieluśkich i puchatych jak kłębuszki wełny owieczek, z równie złotymi różkami, kopytkami i dzwoneczkami na szyjach. Pastuszek czuwa nad ich bezpieczeństwem, prowadzi je na łąki zielone i nad rzeki z czystą wodą. Owieczki są takie bezgranicznie ufne i kochające. Pastuszek jest śliczny jak aniołek, a nawet może być jeszcze śliczniejszy, jeśli jest nim sam Jezus.

Ach, jakież to cudne… Cóż za sielanka!

Sielanka??????

Pomyśl samodzielnie, ludzka istoto, myślenie nie boli! Przecież owce są hodowane dla wełny, mleka, mięsa i skór! Co w tym sielankowego?

I to my, ludzie, mamy być tymi baranami?

Jeśli tak, to jest oczywiste, że ktoś nas hoduje! Że nas doi, strzyże, a może zabija i odziera ze skóry? I to ma być urocze?

Ta religijna alegoria ze ślicznym pastuszkiem otoczonym przez białe owieczki wcale nie jest piękna. Ona jest obraźliwa dla ludzkości. Ona jest PRZERAŻAJĄCA! Jak można zachwycać się alegorią, w której rozumne ludzkie istoty przedstawiane są jako pędzone przez pastucha z kijem hodowlane zwierzęta, i to jeszcze te, będące synonimem najgorszej głupoty? I co z tego, że kij jest szczerozłoty? Czy walnięcie złotym kijem mniej boli, niż taki sam cios zadany żelaznym prętem?

Jak można wierzyć w bezinteresowność pasterza? Pasterz chce mieć jak najliczniejsze stada, ale nie dlatego, że kocha swoje owce, lecz wyłącznie dla osobistych korzyści. Żeby uniknąć problemów pasterz zrobi wszystko, żeby jego stada były bezwolne, nieświadome i żeby nigdy się przeciw hodowcy nie zbuntowały.

Żeby to osiągnąć trzeba owcom wyprać mózgi.

Po przyjęciu chrztu przez Mieszka I misjonarze przedstawili nam „propozycję nie do odrzucenia”: kto nie chce przyjąć obcych naszej mentalności wierzeń przywleczonych z kraju tak odległego i obcego jak z innej planety, ten będzie torturowany, łamany kołem, ścięty, utopiony lub spalony na stosie. Ponieważ nikt nie chciał, żeby jego ukochane dzieci wpadły w łapska okrutnych oprawców, zaczęto, dla ich bezpieczeństwa, przymuszać je do wyznawania nowej, fałszywej religii.

Katolicy oburzają się, gdy nazywa się ich „młodszymi braćmi w wierze”.

Skąd to święte oburzenie?

Przecież wyznajecie, drogie owieczki, żydowską religię! To oczywiste, że jesteście młodszymi braćmi w wierze, bo to jest ich religia! Oni są starsi, a wy jesteście młodsi. Modlicie się do żydowskiego, krwiożerczego bóstwa, a żydowskiego buntownika i żydowskich świętych wynieśliście na ołtarze! Z „syna” zrobiliście boga, chociaż narzucone wam święte pierwsze przykazanie wyraźnie mówi co następuje: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Skoro nie możecie mieć innych bogów, to jak możecie z Jezusa robić Boga?

Na tej planecie od tysięcy lat praktykowano składanie krwawych ofiar ze zwierząt i ludzi, a nawet różne formy kanibalizmu, ponieważ „bogowie” używali krwi jako papu. Robili to Majowie i Aztekowie – wszyscy o tym wiedzą. Ale że robili to również Rzymianie – tego już nie wiemy lub wiedzieć nie chcemy. A właściwie dlaczego w dzisiejszych czasach bogowie mieliby zrezygnować ze swoich uczt? Przeszli na wegetarianizm?

A chrześcijaństwo? Czy na pewno nie ma nic wspólnego z krwawymi praktykami? A co robi ta straszliwa figura wisząca na krzyżu przy ołtarzu? A picie krwi i jedzenie ciała człowieczego – czyż to nie ohydny, satanistyczny kanibalizm? Tak, tak, wiem, tylko symboliczny, w żadnym razie nie dosłowny! OK, ale dlaczego chrześcijanie kultywują taki właśnie, makabryczny, a nie dowolny inny symbol? Dlaczego przerażamy tym nasze niewinne dzieci, każąc im brać w tym udział? Czy zastanawiamy się nad tym, jakie są tego skutki dla ich wrażliwej psychiki?

Tak, wiem, „robimy to na pamiątkę ukrzyżowania”.

Obawiam się, drogi katoliku, że nie masz pojęcia o religii, którą z taką dumą i poczuciem wyższości nad kanibalami praktykujesz.

Księga Kapłańska 27:

Wykup pierworodnych bydła

26 Jednak nikt nie będzie poświęcał Panu pierworodnego bydlęcia, które i tak już należy do Pana. Czy to jest cielec, czy to jest baran, należy on do Pana. 27 Jeżeli chodzi o bydlę nieczyste, to można je wykupić za sumę twego oszacowania, dodając do niej jedną piątą. Jeżeli nie będzie wykupione, to będzie sprzedane według sumy twego oszacowania.

Poświęcenie przez “cherem”

28 Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako “cherem”: człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego – to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde “cherem” jest rzeczą najświętszą dla Pana. 29 Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako “cherem”, nie może być wykupiony. Musi on być zabity.

Księga Barucha 2:

1 Wypełnił Pan słowa swoje, które wypowiedział przeciw nam, sędziom naszym, sądzącym Izraela, przeciw królom i zwierzchnikom naszym, przeciw każdemu z Izraela i Judy. 2 Nigdzie pod niebem nie było ono tak spełnione, jak je spełnił w Jeruzalem według tego, co było napisane w Prawie Mojżeszowym, 3 że ktoś z nas będzie jadł ciało swojego syna i córki.

Jana 6

48 Jam jest chleb życia. 49 Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. 50 To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. 51 Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. 52 Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: “Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?”
53 Rzekł do nich Jezus: “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. 57 Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. 58 To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. 59 To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Teraz już wiesz – wyznajesz religię kanibali. Jeśli chcesz żyć wiecznie i dostąpić zbawienia musisz jeść ludzkie mięso i pić ludzką krew. Ty robisz to symbolicznie, bo należysz do kasty podludzi, czyli bydła ofiarnego. Reprezentanci elit robią to dosłownie, ale ty w to nigdy nie uwierzysz. Bo to są przecież teorie spiskowe!

Skoro już wiesz owieczko, że jesteś dojona, czas dowiedzieć się, w jaki sposób cię strzygą i odzierają ze skóry.

Cwani lichwiarze, bojący się stanąć do uczciwej, zbrojnej walki podrzucili wam niczym kukułcze jajo religię, dzięki której mogli was złupić bez ryzyka przelania choćby jednej kropli własnej krwi. Starsi bracia w wierze mają swoje hasło, którego przestrzegają z żelazną konsekwencją: „nigdy nie zapomnieć, nigdy nie wybaczyć”, ale wam dali inne:

Łukasz 6:

27 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. 29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! 30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. (…)34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. 35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Łukasz 12:

58 Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. 59 Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka.

Dzięki takim naukom „duchowym” owieczki są pokorniutkie, dają się strzyc, golić, doić, zarzynać i odzierać ze skóry i nie tylko nigdy, przenigdy się nie buntują, ale kochają nad życie rzeźnika swojego i gotowe są oddać życie w jego obronie. Po co owieczki macie się buntować, skoro nie życie doczesne jest ważne, lecz zbawienie w niebie? Ochoczo bezzwrotnie „pożyczajcie” wszystko co macie swoim wrogom, a najchętniej tym, którzy was nienawidzą, biją, wykorzystują i gnębią i zwrotu (swojej własności) nigdy się nie domagajcie. Ale jeśli wy, gdy już hojną ręką rozdacie wszystko i zostaniecie nadzy na mrozie, przyparci ciężką biedą weźmiecie pożyczkę od tych, którym wszystko oddaliście, to nie tylko nie liczcie na to, że jej nie spłacicie w całości, ale wiedzcie, że lichwiarze zedrą z was wielokrotność tego, co wzięliście. A jeśli nie będziecie mieli czym spłacić, to odbiorą wszystko waszym dzieciom i wnukom. A jeśli i tego będzie mało, sprzedadzą was i wasze dzieci w niewolę. Za to nagroda wasza będzie wielka: stracicie nie tylko dach nad głową, ale również mlekiem i miodem płynącą ojczyznę. Bo po co wam ona? Nie zasługujecie na nią, są tacy, którzy lepiej się nią zaopiekują. Wezmą grzech posiadania na własne barki – widzicie, jacy są dla was dobrzy? A wy, od Ojca w niebie dostaniecie łąki zieleńsze i miód słodszy. Po śmierci.

Dzięki podobnej filozofii upadł Starożytny Rzym. Nasza cywilizacja również wali się w gruzy. Polska również. I gdzie podział się majątek krainy mlekiem i miodem płynącej? Nic w przyrodzie nie ginie, co najwyżej zmienia właściciela. Skoro troszczyliście się o dobro materialne obcych, a własne widzieliście tylko w niebie, to macie dokładnie to, na co zasłużyliście. Miałeś chamie złoty róg… A jeśli ośmielicie się bronić (poniewczasie) ojczyzny, zostaniecie uznani za faszystów i anty…..itów… no, jakichś rasistów i skończycie w pierdlu z piętnem najgorszej hańby. Nikt wam już ręki nie poda, bo przecież to wy robicie pogromy niewinnym ofiarom, prześladujecie mniejszości, wysiedlacie i przejmujecie pozostawione mienie. Jesteście winni i zasługujecie na wygnanie. Zamkną was za to w obozach FEMA, a w najlepszym razie ześlą na pustynię, gdzie będziecie paść chude kozy. Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

Ach, biedne my owieczki, kto nas uratuje?

Może ci, którzy nas ostrzegali, że nadciąga NWO i lichwiarze?

Ci, którzy gromko biją na alarm i obiecują ci wyzwolenie od NWO i lichwiarzy powiedzą ci to samo: masz się trzymać świętego Kościoła („naszej tradycji”), masz bronić kapłanów, nie wolno ci szukać nigdzie, poza chrześcijaństwem, bo tam czyha diabeł i potępienie!

Ci, którzy krzyczą, że szatan chce rozbić rodzinę powiedzą ci to samo: że tylko święty Kościół i święte nauki Jezusa ją uratują.

Czy jesteś pewna, owieczko, że wiesz, czego o rodzinie nauczał twój boski pasterz i zbawiciel? Tak? No to posłuchaj, bo obawiam się, że nic nie wiesz:

Łukasz 14

26 Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

Łukasz 14: 49 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął 50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. 51 Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. 52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Mateusz 10: 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

Skoro nie uratuje nas Kościół i Jezus, to może dokona tego ateizm i racjonalizm?

Owca racjonalistyczna niczym nie różni się od owcy parafialnej. Owca to owca, więc musi mieć pasterza. Owca o wszystko pyta księdza lub Barta, ale nigdy nie myśli samodzielnie i nie jest zdolna do własnego osądu.

Odchodzicie od Kościoła, dokonujecie apostazji i jesteście dumni ze swojego przebudzenia. W rzeczywistości jesteście cały czas manipulowani i w dalszym ciągu pasieni jak owce. Upadek Kościoła był zaplanowany już dawno. Chrześcijaństwo spełniło już swoją rolę ogłupiania owiec, a teraz tworzona jest religia Nowej Ery, Ery Wodnika. Będzie to kult nauki i rozumu. Będzie w tym dokładnie tyle samo nauki i rozumu, ile było duchowości i miłości w odchodzącej Erze – czyli czeka nas kolejne oszustwo: ściema dla owiec i lemingów!

Racjonalistyczne owce są tak samo bezmyślne i wierzące, jak owce religijne. Wierzą w wiadomości przekazywane przez media, w autorytety naukowe, w teorię Darwina, w globalne ocieplenie, w energetykę jądrową, w postęp naukowy w postaci GMO, w akademicką ekonomię, w naukową medycynę z jej onkologią i wakcynologią, w demokrację, w instytucje takie jak Unia Europejska, WHO czy ONZ i inne bzdury. Trzeba być mocno zahipnotyzowanym, żeby nie widzieć, że to wszystko jest iluzją.

Kapłani porzucili miejsce przed ołtarzem i zamienili je na katedrę wyższej uczelni. Z tej katedry dalej głoszą kazania dla wiernych i dalej przedstawiają swoim uczniom do wierzenia duby smalone, niektóre żywcem wzięte z Biblii, którą rzekomo z pogardą odrzucają, np. teorię wielkiego wybuchu. Nikt tej zbieżności nie zauważa, bo samodzielne myślenie dawno zanikło za sprawą prania mózgów religią.

Czy można dyskutować z człowiekiem wierzącym w religię lub naukę?

Nie da się! Jedynym celem wierzącego jest pozostać w wierze. On wdaje się w dyskusje tylko po to, żeby udowodnić sobie i innym, jak niezłomnie jest wierzący. Jest jak stuletni dąb opierający się huraganowi lub osioł, który się zaparł w kapuście. Po 2 tysiącach lat niszczenia mózgów lękiem i przymusem ślepej wiary człowiekowi można wmówić dosłownie wszystko. Nie ma takiej bredni, której ludzkie owce nie przyjmą za prawdę, jeśli zostanie ona podana przez księdza lub uczonego („laureata nagrody Nobla” w szczególności). Ze zwykłej ospy wietrznej zrobiono straszaka na miarę czarnej śmierci i masy w to uwierzyły. Żadne, nawet najbardziej niezbite dowody nie przekonają czciciela bałwana „postępu naukowego”, że GMO to śmierć.

Można wam wmówić wszystko, drogie owieczki. Za oknem wielki lodowiec, niespotykane opady śniegu zaskoczyły Europę, również Południową, i USA, ale media trąbią, że doświadczamy tragicznych skutków globalnego ocieplenia. Mało tego! Im więcej śniegu, im większe mrozy i im zimniejsze lata, tym bardziej jest to uznawane za naukowy dowód na ocieplenie. Bo nauka to nie to, co ty prostaczku widzisz, lecz to, co wynika z obliczeń i teoretycznych symulacji.

Jak powiedział George Orwell: „Tylko inteligent może w coś takiego uwierzyć – żaden zwykły człowiek nie mógłby być takim durniem”.

Na onkologii umierają niemal wszyscy pacjenci, ale to jest jedyny legalny sposób leczenia. To jest nauka!

Dzięki diecie makrobiotycznej i terapii Gersona zdrowieją niemal wszyscy pacjenci, ale to jest nielegalne. To nie jest nauka!

Pamiętajcie, żeby rzucać kamieniami za szarlatanami pokroju Gersona, bo to mordercy i kochać onkologów, bo to zbawcy (dają wam upragnione życie wieczne). A teraz sięgnijcie do kieszeni i oddajcie ostatni grosz najbogatszym instytucjom na świecie – bo nie stać ich na walkę z rakiem.

Dajecie się zabijać i jeszcze za to płacicie, genialne! Tylko owce mogą być tak „mądre”!

No więc pytam jeszcze raz – kto was uratuje, drogie owieczki?

Nikt was nie uratuje.

Musicie się uratować same.

Musicie przestać być stadnymi baranami pod wodzą pasterza i stać się wolnymi, rozumnymi istotami ludzkimi.

Zapomnijcie o Kościele, nauce, politykach – to wszystko ściema. Jedyne, co was uratuje, to PRZEBUDZENIE!

Potrzebujemy masy krytycznej, która zmieni świat. To właśnie ty możesz być kroplą, która przeleje kielich!

——————————-

Eksperyment: udostępniam ten tekst w wersji dźwiękowej. Jeśli chcesz oszczędzić oczy lub czas (możesz posłuchać przy zmywaniu lub wycieraniu kurzu) skorzystaj z tego pliku.

121 thoughts on “Rządzenie światem jest równie proste jak wypas owiec, czyli kilka słów o ślepej wierze i porażającej bezmyślności. Odcinek II: ślepa wiara religijna i ślepa wiara w autorytety.

  1. po pierwsze witam po pewnej przerwie w moich postach ;)
    po drugie to był dłuuuugi post
    po trzecie prosiłbym o zweryfikowanie tezy o naszym “słowiańskim pochodzeniu”
    są różne badania w tej sprawie i są badacze i historycy wprost negujący taki mit
    proszę poszukajcie prac takiego Andrzeja Zielińskiego i jemu podobnych
    ilość rzetelnych danych o początkach państwa polskiego jest naprawdę żenująco mała i pełna nieścisłości a większość z nas przyjmuje je jako pewnik tylko dlatego, że “pani od historii” powiedziała tak na lekcji :(
    jak się samemu zaczyna szukać to … jest mocne zdziwienie :(
    czyż nie przypomina to schematu NWO i temu podobnych ?
    Z pozoru solidna konstrukcja-dogmat niepodważalny a pod spodem … pustka dowodowa ;)
    Jak na mój umysł to my przypominamy bardziej nordyków niż słowian (mali, ciemni, żyli w lasach)
    stąd bycie potomkami wikingów ma sens szczególnie w świetle wykopalisk
    skoro już otwarcie przyznaje się, że Ruś została utworzona przez normańskich panów
    mini cytat z wiki:
    “Oleg Mądry z przyczyn geopolitycznych przeniósł wkrótce stolicę swego państwa z Nowogrodu Wielkiego do Kijowa (Kaenugard) co dało początek Rusi Kijowskiej, normańskiej Gardariki[1].”
    oczywiście odsyłam do książek historyczych
    skoro normanowie (obecnie Francja) dotarli do Rusi to pewnie omijali Polskę ?
    śmieszne prawda?
    a ilośc dowodów na normanów w Polsce jest ogromna i widoczna często gołym okiem.
    ktoś zechce to trochę podam ;)
    Podsumowując:
    wg mnie Polska to protektorat utworzony przez najeźdźców na bazie podbitych plemion i “rdzennych” słowian pewnie jest tyle co rdzennych indian w USA :(
    taktyka jest do dzisiaj ta sama:
    wejść do elit, zmienić nazwisko na “swojskie” i płodzić dzieci ;)

  2. cyt.”Zapomnijcie o Kościele, nauce, politykach – to wszystko ściema. Jedyne, co was uratuje, to PRZEBUDZENIE!”
    -uważam, że to nie “ściema” sama w sobie, ale wiedza uproszczona i przerobiona na potrzeby mas
    a liczenie na “przebudzenie” większości to większa ściema niż religia
    przecież to kolejna wersja kłamstwa zwanego “demokracja” czyli rację ma większość ale tylko jej “wybrani” przestawiciele mogą mówić)
    to są politycy i są kapłani
    już większy sens ma czekanie na paruzję ;) czyli “czekanie na Godota” jak ktoś czytał :)

    cyt.”Potrzebujemy masy krytycznej, która zmieni świat. To właśnie ty możesz być kroplą, która przeleje kielich!”
    -tylko ja to sobie wyobrażasz?
    kolejna “rewolucja francuska” wzburzonego tłumu?
    czyli kilku sprytnych bogaczy kierujących “rewolucją” (mini przykład to ruch “Solidarność”)?efekty są opłakane :(
    przecież NWO własnie dokładnie tego chce, wkurzyć ciemniaków bo wtedy są jeszcze głupsi i łatwiejsi do kierowania i wtedy najbardziej chamskie sztuczki przejdą :(
    jeśli nie tak to jak ?
    to jest poważne pytanie bez żadnej złośliwości !

  3. A wiesz, co to jest PRZEBUDZENIE? Nie chodzi o njuejdżowe pierdołki o wzniesieniu, lecz o prawdziwe zrozumienie tego, co się dzieje. Jest już spora grupa ludzi, którzy przejrzeli na oczy. Ci ludzie wiedzą, że na barykadach nic nie osiągniemy, bo nas wystrzelają jak kaczki i wiedzą, że elitom o to właśnie chodzi. Wiesz, co się wydarzyło we Włoszech? Pewnie nie, bo mendia o tym nie piszą. Ale zajrzyj na blog prof. Rybińskiego (chwilowo nie mam dostępu do linku, bo piszę w Operze, bo w FF padły mi polskie litery).

    Jak się przebudzimy, to w Internecie (na pejsbuku, tak, na koczowniczym narzędziu szpiegowskim) utworzymy niezależną partię, wybierzemy ją, przegłosujemy wyjście z UE, a może nawet przegonimy koczowników. W każdym razie ograniczymy ich władzę. Bez jednego wystrzału.

    Oczywiście wielu wyjdzie na ulice i ci zostaną odstrzeleni. Taka nagroda Darwna. Ci, którzy nie rozumieją są eliminowani. Przykre, ale takie jest życie.

  4. @ tymczas: znam tę teorię. Tak, czy inaczej nie jesteśmy Palestyńczykami (na szczęście nie dlatego, że czuję wyższość rasową nad Palestyńczykami, lecz dlatego, że ich ulice spływają krwią). Co do tego chyba wszyscy są zgodni.

  5. no to jestem “przebudzony” od lat ;)
    dzięki :)
    jednak z doświadczeń wiem, że jak “załozysz” partię na czymkolwiek ;) to wpadniesz to samo szambo co wszyscy ;(
    byłem dość dobrze “ustawiony” w strukturach jednej z partii(parlamentarnej) i wiem jak to działa
    miałem nawet kandydować do europarlamentu, sejmu RP i Rady miasta wojewódzkiego (mojego rodzinnego)
    na szczęście wszystkie propozycje odrzuciłem i dałem sobie spokój z aktywną polityką ;)

    jak sobie wyobrażasz coś takiego ?
    masz takie doświadczenia?
    bo moje są takie, ża jak będzie grupa ludzi to będzie konflikt interesów i walka o władzę
    to maja nawet sekty satanistyczne (A.Crowley tak się wybił w Golden Down)

    to są mrzonki
    sorry takie mam doświadczenia i nie spotkałem nawet jednej “przebudzonej” osoby którą bym widział jako nadającą się do wspólnej “partii”
    a co dopiero tysiące ;(

  6. @ tymczas: czy to ty “Tymek”? Witam po przerwie.

    Nie kieruj dyskusji w stronę naszego pochodzenia, bo to nie jest teraz ważne. Ta notka jest o tępej wierze, o kanibalizmie i o koczownikach z ziemi (nie)świętej, którzy dzięki lichwie wysadzają nas z domów i pól.

  7. W demokracji bezpośredniej nie ma partii. Są tylko urzędnicy, których łatwo odwołać. Kluczem do sukcesu jest świadomość. O to teraz walczymy. Nie chodzi o świadomość duchową, lecz o rozum. Jest szansa, że dzięki wiedzy dostępnej w Internecie setna małpa zrozumie, co jest grane. Jeśli ta małpa oderwie się od telewizora i zacznie czytać niezależne źródła wiedzy, to uda się zrobić tu nieco porządku. Jeśli nie uda się uwolnić całej ludzkości, to może przynajmniej powstaną wolne strefy, gdzie ludzie świadomi będą się rządzić po swojemu. Ziemia jest strefą wolnej woli. Tu jest dobro i zło, biel i czerń. Życie na tej planecie polega na nauce odróżniania dobra od zła. Kto posiadł tę umiejętność “stał się jak bogowie” (zjadł zakazany owoc). Może za to wyślą nas na jakiś Olimp? Tak czy inaczej na ziemi nie może zwyciężyć ani dobro, ani zło. Dlaczego? Bo to oznaczałoby KONIEC GRY. Gra polega na rozróżnianiu między dobrem i złem, a to wymaga wolności. Zachipowani nie są wolni, więc gra się kończy. Amen! Następuje reset i zaczynamy od jaskiń. Sprawy zmierzają właśnie w tym kierunku: wojna atomowa wyśle ludzkość do jaskiń i wszystko zacznie się od początku. Czy tak się stanie zależy od nas. Jeśli się nie ockniemy zostaniemy zamienieni w słup soli, jak żona Lota.

    Wiele wskazuje na to, że możemy… przegrać. Jeśli GMO wygra batalię z Naturą, jeśli ludzie zgodzą się na zabijanie dzieci szczepieniami, na chipy i cyborgizację, to będzie to zwycięstwo zła i koniec ludzkości na tej planecie. Będzie potrzebny potop albo zagłada atomowa i ponowne zasiewanie życia. Na razie jeszcze mamy szansę.

  8. Muszę napisać komentarz o tym słynnym policzku.

    Otóż tak naprawdę chodziło tu o bierny opór a nie o masochizm ale znaczenia uciekło nam z powodu nie znajomości norm kulturowych.

    Otóż żydowscy kapłani chcąc kogoś poniżyć i pokazać swoją dominację uderzali go zewnętrzną stroną prawej dłoni w twarz. Gdyby nadstawić im jeszcze drugi policzek, musieli by uderzyć wewnętrzną stroną dłoni. A to sposób bicia między ludźmi równymi i kapłan przyznał by że jest równy temu kogo bije.

    Podobnie z poniesieniem ciężaru jeszcze milę, żołnieże rzymscy mieli przepisy zabraniające im wykorzystywać ludności miejscowej jako tragarzy powyżej jakiejś odległości, jeśli by ja przekroczyli wpadali by w kłopoty.

  9. Nie jestem żadnym apologetą. Nie jestem chrześcijaninem.
    To wyjaśnienie zalazłem na tu:

    http://www.elijah-blog.info/

    Przyznasz chyba że to wyjaśnienie zupełnie zmienia sens gadania o nadstawianiu policzka nauczany w kościołach? Okazuje się że nie mamy dać się napierdalać i jeszcze dziękować, tylko jeśli nie ma możliwości przeciwstawiać się tak żeby jeszcze za to nie dostać w mordę.

    Oczywiście pierwotne znaczenie nie ma znaczenia w tym sensie że pasterze o których piszesz odpowiednio kształtuja i tłumaczą treść tak by im pasowała, podobnie pewnie zrobili by z twoim tekstem jakby poczekać z 200 lat jak zmieni się język, trochę pokopiować go ręcznie, potem przepuścić przez parę tłumaczeń. z ignorowaniem idiomów, przenośni, mowy potocznej, odniesień do aktualnej rzeczywistości.

  10. To jest właśnie cytowanie fragmentów wyrwanych z kontekstu i interpretowanie ich, jak komu pasuje. A ja zacytowałam całość. Dlaczego bardziej wierzysz komuś, kto podaje swoją interpretację zamiast ocenić samodzielnie oryginał?

    Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! 30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. (…)
    (…)
    58 Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. 59 Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka.

    Czy teraz jest jasne o co chodzi naprawdę?

  11. Astromario! Czytam Twojego bloga od dawna, ale nigdy nie wypowiadałam się. Tym razem tak, bo chcę, aby moja osoba była świadectwem tego, że mimo katolickiego i naukowego prania mózgu od wczesnego dzieciństwa, można się przebudzić. Nie wiem od czego to zależy, ale jak widać, nie na każdym to się sprawdza(na szczęście). Dodam tylko, że nie Tymczasa, ale Twój punkt widzenia podzielam, iż w końcu ludzie przejrzą na oczy i przeleje się kielich goryczy, bo do odważnych i optymistów świat będzie należał.
    ps. Pozdrawiam wszystkich przebudzonych.

  12. Świetny tekst choć cytatów ze zbioru alegorii zwanego biblią mogłoby być więcej, ale… końcówka oraz Twoje komentarze pod tekstem wskazują jak daleko Tobie i innym (pewnie i mojej osobie) do przebudzenia – pełnego zrozumienia tego co wpływa na ludzki umysł by tak czy inaczej sądzić o tzw. rzeczywistości nas otaczającej.
    Mówisz dobro i zło w taki sposób jakby to były jakieś byty żyjące własnym życiem. Negujesz religię a posługujesz się pochodnymi wyrażeniami, bez których ona nie mogła by istnieć. Dobro i zło – a cóż to takiego? Ach dobry jest ten kto zauważy problem szczepionek a zły co wiedząc o ich szkodliwości wprowadza je na rynek. Ileż to już batalii przeprowadziłem z żoną :) w tym temacie. Dobro i zło istnieje tylko i wyłącznie za sprawą konstrukcji naszej społeczności – przenieś nas na Marsa, potem sprawdź na Ziemi czy dobro i zło tam jeszcze jest.
    Wszystko sprowadza się do pytania – czego tak naprawdę chce człowiek jako istota żyjąca tu i teraz! Chcesz podziału klasowego w którym coś więcej należy się tym a troszkę miej tamtym za wykonywanie w życiu tego lub tamtego – wciąż będziesz zauważać dobro i zło. Bo przy takim społeczeństwie gdzie dostęp do dóbr „ułatwiających życie” jest uzależniony od czegoś (czegokolwiek) oznacza podział a co za tym idzie – różnie opinie różnych ludzi. Powiesz – dobrze, na tym polega wolność. A cóż to jest ta wolność? Wolność czego? Wolność w wyrażaniu opinii ta temat szczepień przykładowo? No więc zauważ, że masz ją zarówno Ty jak i osoba chętnie szczepiąca się. Powiesz – nie, bo ja drążyłam temat i znalazłam prawdę (przebudzenie) a on(a) nie zadała sobie takiego trudu i nakarmiła się papką medialną. To jest bunt. Bunt przeciw takiemu działaniu, które szkodzi mi, tobie, naszym bliskim. Więc wysuniesz wniosek – wolność to możliwość zauważenia takich działań, które skierowane są przeciw człowiekowi i przeciwstawianie się tym działaniom. Bunt to wolność… tylko dlaczego ja przestałem już lubić ten wyraz. Wolność… cóż ona znaczy. Bunt – ja buntuję się… buntuję się codziennie. Ale dlaczego? Dlaczego właśnie ja wciąż widzę rzeczy zagrażające moim dzieciom gdy moi znajomi ich nie zauważają i czy to ja mam rację? Genetyczna wada wzroku u nich, nadwrażliwość moich? Nie – różnice w tym czego doświadczyliśmy w życiu! One kształtują nas takim jakim jesteśmy czy będziemy w przyszłości. Czy byliśmy wolni podczas gdy doświadczaliśmy tego wszystkiego? Odizolowani całkowicie? W ciemnym pokoju bez możliwości docierania jakichkolwiek bodźców z zewnątrz? Co byś mogła powiedzieć dziś gdybyś żyła w takim pokoju całe swoje życie (funkcje życiowe podtrzymywane tak byś nie wiedziała o tym) a z głośników płynął by głos odtwarzany w kółko – „Wlazł kotek na płotek i mruga”. Prawdopodobnie nie widziałabyś nawet jak to wymówić a co dopiero rozważać czy jest możliwość by żyć inaczej.
    „Architekci” mają dziś w swych rękach wiele narzędzi, którymi sami „lepimy” naszą społeczność. Nic w sposobie rządzenia nie zmieniło się od wieków (choć stosuje się różne nazwy). Mają wiedzę i środki, dziś w przerażającej ilości niż wczoraj. Kluczem jest model: rządzący – rządzony. Jeśli „ubierzesz to w jakiekolwiek ciuchy” nic nie ulegnie zmianie.
    Wraca więc pytanie – co my jako ludzkość chcemy? Czy odpowiedź na nie to właśnie przebudzenie?
    „Na razie jeszcze mamy szansę” – nie sądzę ale to wynika z mojego pesymizmu choć wciąż w głowie mam jedno zdanie mojej żony (w przeciwieństwie do mnie jest optymistką) – „pamiętaj jest jeszcze czynnik ludzki”.

  13. Czy to religia czy racjonalizm pod postacia “nauki” ma w malym palcu opanowana psychike czlowieka. Znajac sie na tym, mozna z tej wiedzy korzystac i ludzmi sterowac. Powstal nowy kierunek na uczelniach Public Raltions, ktory od nie tak znow wielu lat wypuszcza w swiat swoich adeptow przystosowanych zawodowo do manipulacji ludzmi we wszystkich dziedzinach zycia. Kosciol mial do tego swoich bieglych, tzw. “uczonych w pismie”. Do glownych grzechow ludzkich zalicza sie chciwosc-zadza i strach. Stach jest najlepszym aspektem do wykorzystania przeciw ludziom a chciwosc-zadza do wzbudzania wasni miedzy nimi i kierowania ich uwagi na konsumpcje ponad miare rzeczywistego zapotrzebowania. Strach jest wszechobecny, wystarczy teraz rzucic jakies haslo (np. terrorysta) i wszyscy juz sie boja mimo, ze praktycznie wszyscy uznani moga byc za terreoryste lacznie z tym, ktory terrrorystow sie boi wiec doprowadza sie ludzi do tego zeby bali sie wlasnego cienia i nie ufali nikomu, a jedynie slowu gloszonemu przez “autorytety”. Strach podsycany wszedzie i na kazdym kroku, robi z ludzi paranoikow juz od dziecka. Juz male dzieci musza odwiedzac psychatrow, brac tabletki otumaniajace niszczace ich mlode mozgi i uklad nerwowy bo to prosta droga do przygotowania spoleczenstwa poslusznego i bezmyslnego. Czlowiek zyjacy wiecznie w strachu ma wysoki poziom adrenaliny, ktory z kolei wytwarza w nim agresje. Czy mozna sie dziwic dzisiejszej mlodziezy, ktora karmiona truciznami i majaca stale podwyzszenie poziomu adrenaliny, sterowana przez PR, wdziera sie do szkoly i strzela do swoich kolegow i nauczycieli, ze rosna na bandytow bo nikt im nic nie mowil o tym, ze mozna w zyciu byc zadowolonym i radosnym? Oni tego nie widza nigdzie. Ich rodzice sa zatyrani od switu do nocy, zagrzebani w kredytach, ktore trzeba jakos splacic, nikt nie ma czasu na dzieci, pozostawione sa wychowaniu przez obcych opiekunow. A sami rodzice sfrustrowani, gniewni, niewyspani, sprzeciwiaja sie temu co sie wokol nich dzieje ale nie rozumieja tego procesu, wiec cala wscielklosc sa gotowi wyladowac w jakiejs rewolucji, wolaja krwi winowajcow, sa gotowi wlasna nawet przelac a o nic innego przeciez tym na gorze nie chodzi, wiec sami sie do tego chetnie przykladaja po czym moze nawet nastapic przetasowanie kart, ktore i tak dalej pozostaja w rekach tych samych. To jest ich gra i oni ustalaja jej reguly. Czlowiek, ktory przejrzy te zabawe, nie bedzie juz wiecej mogl byc sterowany. Moze za to przejac karty w swoje rece i ustalic swoje reguly gry. A poniewaz ponad 90% ludnosci swiata zyczy sobie tego samego, tj. dachu nad glowa, czystej wody i powietrza, zdrowego jedzenia i w wystarczajacej dla kazdego ilosci (co jak Hipokrates zauwazyl wieki temu jest podstawa zdrowia i dlugowiecznosci) oraz wolnosci osobistej i wolnego samostanowienia o sobie – latwo jest zauwazyc, ze to co mi sluzy sluzy tez wszystkim innym w tym samym stopniu i co za tym idzie, w moim interesie lezy wiec to, zeby wszystkim zylo sie dobrze bo to jest gwarancja mojego dobrego zycia. I to jest to, co ludzie na tej planecie musza wreszcie zrozumiec, ze nie walka przeciw sobie i nie konkurencja we wszystkim daje mi spodziewane efekty, tylko wspolpraca wszystkich ze wszystkimi jest gwarancja konca strachu i poczatku pokoju z wzajemnym poszanowaniem sie na tej planecie. Nie beda wtedy potrzebne zadne religie, zadne autorytety, zadni pasterze ani nawet zadna demokracja, ktora jest tylko glosem wiekszosci bez brania pod uwage glosow mniejszosci (demokracja to tez podzial). W swiadomym spoleczenstwie nie bedzie mialo prawa bytu to, co swiat doprowadzilo do takiego stanu w jakim zyjemy.

  14. ad. pochodzenia, na koniec…
    A czy haplogrupa i DNA coś Wam Mili Państwo mówi?
    Pozdrawiam

  15. @astro
    sorki ale demokracja bezposrednia to bzdura
    poczytaj o atenach jak to działało
    wygrywają pyskacze albo co co przekupią klakierów

  16. @ Marylka S.: prosiłam, żeby nie przekierowywać dyskusji na słowiańszczyznę. Nie to jest tematem mojej notki.

  17. @ Tymczas

    Ateny to była demokracja oligarchiczna tak naprawdę, a poza tym niewiele miało to wspólnego z dzisiejszą ideą demokracji bezpośredniej (pamiętając choćby o całych grupach niedopuszczonych do głosu, sądach skorupkowych itp.).

    Owszem, klakierzy zawsze będą i to w każdej demokracji, bezpośredniej czy nebezpośredniej, manipulacje też będą zawsze. Ludzie po prostu lubia manipulować dla własnych korzyści i nic ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. To nasza sprawa, czy będziemy ulegać niskim instyktom, czy pokażemy innym drogę alternatywną. Ustrój polityczny nie naprawia przecież ludzkiej mentalności, systemy nie zmieniają świata. To taki zabobon współczesności, hołubiony od XIX wieku – że ludzi można zmienić za pomocą zmiany systemu, że ludzie staną się jacyś “inni” czy “lepsi” wtedy, kiedy system będzie lepszy. W sumie jest to ślepa wiara.

    W idei demokracji bezpośredniej chodzi głównie o tę ideę, jaką jest wybieralność władzy i łatwość w egzekwowaniu od niej tego, co obiecała. Proste jak drut. Chodzi też o poczucie, że władza wywodzi się właśnie z tegoż ludu i że staje się elitą nie na zasadzie aklamacji, albo, co gorsza, dziedziczenia, lecz jest wytworem umowy społecznej, konstrukcją, którą w razie czego można szybko zwinąć (jeśli sie nie sprawdza).

    Poza tym moim zdaniem dla DP ważna jest też zasada subsydiarności (pomocniczości) rozumiana tak, że w sferach, w których obywatele potrafią zatroszczyć się sami o siebie i zaspokajać efektywnie swoje potrzeby, państwo nie powinno miec udziału. Pomoc odgórna i ustalenia na wyższym szczeblu powinny odnosić się wyłącznie do tego, czego obywatele nie mogą zapewnić sobie sami. Wiąże się z tym również nacisk na lokalność – to nie struktury centralnego państwa powinny interweniować jako pierwsze, lecz trzeba dokładać wszelkich starań, by można bylo rozmaite problemy rozwiązywać na szczeblu lokalnym.

  18. @ Tom Bombadil: chyba nie zrozumiałeś. W komentarzach użyłam słów “dobro” i “zło”, ale na górze bloga wyjaśniam dokładnie, że nie ma dobra ani zła, bo dualizm jest złudzeniem. Nadmiar dobra przechodzi w zło i odwrotnie, co mądry lud dawno zauważył, a czego wyrazem jest przysłowie “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” oraz “uważaj, bo przedobrzysz”.

    Neguję religię (sama się w niej nie wychowałam), ale mówię do ludzi wychowanych na religii (będzie tego pewnie coś z 98% społeczeństwa). Jeśli mówię po mojemu, to prawie nikt mnie nie rozumie.

    Ach dobry jest ten kto zauważy problem szczepionek a zły co wiedząc o ich szkodliwości wprowadza je na rynek

    Wybacz, ale to jest jakieś kuriozum. Nie jestem dobra dlatego, że zauważyłam szkodliwość szczepionek. Ja jestem świadoma. Ja się przebudziłam i po prostu widzę, że chcą mnie oszukać, a nawet zabić. Oczywiście, ich prawo. Oni chcą zmniejszyć populację i jeszcze na tym zbić majątek. Ale ja pytam: a kto dał im prawo, żeby bawić się w Boga? Kto dał im prawo, żeby traktować ludzkość jak szczury? Ja nawet się pytam, kto dał ludziom prawo traktować w taki sposób szczury? To wszystko jest zupełnie niepotrzebne. Ale tak jest, bo ludzkość jest na owczym etapie świadomości. Gdyby ludzkość zmądrzała, gdyby się przebudziła, nikt nie mógłby być dla niej pastuchem z kijem ani lichwiarzem, bo ludzkość odmówiłaby współpracy z mafią. Nie brałaby udziału w “demokratycznych” wyborach, więc nie dałaby lichwiarzom władzy nad sobą. Jest jak jest, bo ludzie to barany. tu jest o demokracji: https://astromaria.wordpress.com/2013/02/09/rzadzenie-swiatem-jest-rownie-proste-jak-wypas-owiec-czyli-kilka-slow-o-slepej-wierze-i-porazajacej-bezmyslnosci-odcinek-i-demokracja/

    Bunt to przejaw owczego myślenia. Buntownicy i rewolucjoniści kończą na stryczku. Buntownik nie jest istotą rozumną, to desperat, który woli zginąć, niż cierpieć wyzysk. Jego ofiara jest daremna. Wolność to nie bunt!!!!! Wolność to przebudzenie z iluzji, zrozumienie, że samemu się karmi tyrana i podtrzymuje niewolę. To ludzkość jest bogiem. To ludzkość kreuje rzeczywistość, w której żyjemy. Jeśli ten bóg jest idiotą, to kreuje dom wariatów. Większość lunatyków rządzi, a przebudzona z hipnozy mniejszość może się tylko pukać w głowę.

    Problem polega na tym, że nasi “architekci” uzbroili się tak, że są już chyba nie do ruszenia. My nie mamy nawet kamieni, a oni mają broń kosmiczną.

    Dlatego ja sądzę, że gra dobiega końca. Ciemna drużyna zgarnęła wszystko, a zidiociała ludzkość została wystrychnięta na dudka. W wersji optymistycznej nastąpi interwencja Boga (prawdziwego, przez duże “B”), w wersji pesymistycznej Ziemia stanie się planetą więzienną i kolonią karną dla wszystkich dusz żyjących na innych planetach.

  19. @ Dorota: można się przebudzić. Ja się przebudziłam z ateizmu i racjonalizmu, ale to pewnie jest łatwiejsze, niż przebudzenie z religii.

  20. @ Tom Bombadil: wolność to prawo wyboru. To wolna wola. Jeśli ktoś chce szczepić swoje dzieci, to ja mu na to pozwalam. Wprawdzie współczuję im, że mają głupich rodziców, ale wolność polega na prawie do podejmowania suwerennych decyzji. Jeśli ktoś chce krzywdzić swoje dzieci, to ma do tego prawo, bo za nie odpowiada. Ja daję mu wolność, ale on chce odebrać moją wolność mnie. Bo on uważa, że to ja krzywdzę swoje dzieci nie szczepiąc ich, więc on jest dobry i zabroni mi tego, a nawet odbierze mi dzieci. Czaisz różnicę? Uśpieni lunatycy są przekonani, że robią dobrze, chociaż robią źle. To jest właśnie brak świadomości. Każdy wierzy, że robi dobrze. Kiedy Stalin zagłodził Ukraińców też wierzył, że robi dobrze. Hitler też wierzył, że robi dobrze, wywołując wojnę.

    Ja nie rozstrzygam, co jest dobre, a co złe i nigdy tego nie robiłam, bo w imię dobra uczyniono najgorsze zło.

    Ja się tylko domagam wolności. Poszanowania mojej wolnej woli, mojej suwerenności, mojego prawa do robienia mądrze lub głupio.

    Koczownicy zniewolili całą planetę pod hasłem “DLA WASZEGO DOBRA”. Dla naszego dobra pozbawili nas praw, żebyśmy nie mogli sobie szkodzić.

    Chore. Przebudzenie polega na tym, żeby to zobaczyć i nie godzić się na to.

  21. W idei demokracji bezpośredniej chodzi głównie o tę ideę, jaką jest wybieralność władzy i łatwość w egzekwowaniu od niej tego, co obiecała. (…) Wiąże się z tym również nacisk na lokalność

    No właśnie. Chodzi o łatwość odwołania władzy, jeśli działa przeciwko społeczności lokalnej. Jeśli władza się nie sprawdza, jeśli ludzie są niezadowoleni, to się zbierają i ją odwołują, od ręki, natychmiast. I zastępują ją nową. Rzeczywistość jest fraktalna. Jeśli lokalnie zrobimy porządek, to globalnie sam się zrobi.

  22. super wpisy
    najlepsze to :
    @tom bombadil – nareszcie gość z trzeźwym spojrzeniem – pozdrawiam
    @indygo

    @Obywatel -fachowy wpis, poza jednym detalem:
    co on ma uzasadnić? bo jak na moje oko to tylko potwierdza, że ludzie nie mają szans na demokrację, więc jakim cudem ta “astromariowa” wersja ma zadziałać ;( skoro wg mojej wiedzy do tej pory w historii świata NIE działała ani razu :(
    to jest realizm kochani !
    @Kontra Systemowi-bardzo szczegółowy wpis, przeczytałem i ciężko byłoby mi zanegować podane fakty i twierdzenia
    tylko po co to było?
    przepisanie encyklopedii nic tutaj nie da ;(
    ostatnie zdanie Twego postu miało być wnioskiem/punetą ?
    to sorry, ale nieuargumentowane pobożne życzenie ma się nijak do masy podach wcześniej faktów, bo wręcz im zaprzecza.
    skoro przez wieki całe jest tak jak opisałeś to w jaki sposób i dlaczego dokonać się ma taki przeskok do doskonałego społeczeństwa.?
    czy naprawdę umyka Ci, że utopijne społczności opisywali w starożytności !?
    tylko po tysiącach lat jest jak opisałeś.
    Dlaczego ???
    Widzę, że powstaje nowa religia “doskonałego” nowego człowieka”.
    A przecież już homo sovieticus był na naszych ziemiach-społeczny, dbający o innych, pracujący dla dobra innych – tak jak to chcesz ;)
    czyżbyś chciał powrotu tej ideologii? wątpię.
    to prosze przemyśl to jeszcze raz.
    @Dorota -przykro mi, ale Twój wpis jest z gatunku NAJGORSZYCH z możliwych:
    1.podaje arbittralny osąd (lubię to, nie lubię tamtego)
    2 tyle czasu czekałaś żeby napisać prowadzącej Astro, że jest fajna to raczej bez sensu w toku dyskusji (w miarę merytorycznej, co nie jest takie częste)
    3 nie podałaś ŻADNYCH konkretów ani argumentów, kompletnie ZERO to jest bardziej tzw trolling niż udział w dyskusji o poważnych sprawach
    4 jakby było więcej takich wpisów jak twój to ŻADNA dyskusja nie dałaby się się zrozumieć bo na 5 dyskutantów byłoby 50 kibiców piszący “tego lubię, tego i tego nie z tym się zgadzam a z tym tym i tym nie” i tak 50 osób.
    Wyobrażasz sobie to ?
    Reakcja w stylu “lubię nie lubię” jest najniższą formą aktywnośc intelektualnych z możliwych, mają ją także zwierzęta. Jeśli więc Twoje “przebudzenie” na tym polega to będziesz super pasująca do “demokracji” . Taka maszynka do głosowania :(

    @astro – piszesz masę sensownych rzeczy, ale to dotyczy FAKTÓW
    reszty nie rozumumiem, bo nie jest to dla mnie spójne logicznie, może taki nierozumny jestem ;(
    uważam, że Twój postulat o samodzielne myślenie jest SUPER, ale zacznijmy od własnego podwórka bo masz grupę własnych “owieczek” podążających za Tobą.
    Czym więc się różnisz od krytykowanych pasterzy-koczowników? Że nie ciągniesz z nich grubej kasy, nie zabijasz ich na ołtarzach ?
    Jasne pewnie nie, ale ja bym dodał “jeszcze”.
    Lenin i Stalin i Hitler też byli “fajni” ja byli w opozycji ;)
    Czy ciągle będziesz “fajna” po dojściu do władzy w nowej demokracji ? ;)

    Ludzie przestańcie sobie dopisywać “przebudzenie” itp bo to jest żenujące.
    Podniecacie się swoją elitarnością i rozwojem tylko w czym to się przejawia oprócz głaskania się nawzajem na forach i narzekania na ateistów i teistów ?
    Proszę zapoznać się z 7 naukowymi cechami sekty.
    Raczej 99% populacji nie popędzi za wami w podziwie a liczenie na ich nagłe olśnienie jest … naiwnością mówiąc delikatnie.
    Bardziej rozumne jest zapisanie się do KK i czekać na paruzję ;0

  23. @ 26) Ja zdecydowanie wole slowo pisane, bo majac je przed oczyma mozna sie do niego latwiej ustosunkowac. Zdecydowana wiekszosc ludzi ma pamiec wzrokowa i ja tez do nich naleze.

  24. ktoś pisał o “ulubionym” Osho
    co za porażka :(
    gość który wsławił się dymaniem dziesiątek jak nie setek młodych wyznawczyń i największą kolekcją Royce-Rollsów na świecie.
    To jest ten “oświecony” myśliciel ???
    A plujecie na jednego Maybacha Rydzyka ;(
    I kto tu jest owcą ?

  25. @atro
    “Rzeczywistość jest fraktalna. Jeśli lokalnie zrobimy porządek, to globalnie sam się zrobi.”
    bardzo ładna sentencja
    podumałem nad nią chwilę
    chciałbym wiedzieć skąd wzięłaś inspirację do tej tezy?
    bo na moje oko to działa odwrotnie
    “jak na górze tak na dole” ;)
    jak przepisy wejdą od rządu (demoktarycznego) to takich mamy urzędników lokalnych.
    “ryba psuje się od głowy” nie zaś “naprawia od ogona ;(
    ale może czegoś nie wiem i źle to interpretuję ?

  26. @astro
    Twój manifest:
    “Ja się tylko domagam wolności. Poszanowania mojej wolnej woli, mojej suwerenności, mojego prawa do robienia mądrze lub głupio.”
    jest fajnie brzmiącym, ale kompletnie niezrozumiałym sloganem.
    1.domaganie się wolności jest bez sensu, bo wolność to stan umysłu i nikt ci go nie da ani nie zabierze oprócz … Ciebie samej
    1a. jeśli zaś wolność dla Ciebie to stan fizyczny to jeszcze mniej ma sensu, bo jak ktoś zabrał ci ją to nie po to by zwracać, bo tego chcesz, więc znowu albo sama sobie ją weźmiesz (znaczy siłą) albo będzie jak jest.
    2 drugie zdanie to anarchia i to niebezpieczna, bo nie ma tam żdnego ograniczenia
    “Do what you wilt” to przecież motto … satanistów Crowleya i LaVeya ;(
    jeśli się mylę proszę popraw mnie lub przeorganiuj “manifest” bo mnie wprowadza w konsternację a może i innych też.
    Ale może się mylę i Twoje “owieczki” będą zachwycone i zabeczą radośnie.

  27. @ tymczas: przywołuję cię do porządku, wyluzuj nieco. Z demokracją jest dokładnie odwrotnie, niż piszesz. Lokalny bałagan robi się dlatego, że do lokalnych władz płyną rozkazy z góry. Co najmniej od czasów babilońskich mamy system piramidalny: na dole my, czyli bydło robocze, nad nami kasta nierobów, żyjących z zarządzania bydłem i zatrudniająca rzeźników od mokrej roboty (ekonomów i pałkarzy do pasienia bydła), nad nimi królowie (dziś premierzy rządów), a na samej górze kasta kapłańska. To oni kontrolują wszystko. Jak pójdziesz do urzędu miejskiego i spytasz, czy możesz sobie postawić na dachu elektrownię wiatrową własnej konstrukcji, która dostarczy ci prądu na własne potrzeby, to się dowiesz, że nie nada, nie lzia. A dlaczego nie nada? A dlatego, że Unia nie pozwala. O cokolwiek spytasz, to ci powiedzą, że unijne przepisy nie zezwalają. Urzędnik ma zawsze czyste rączki, bo to nie on. To szef. A szef też nie on. Bo nad-szef. A nad-szef robi, co mu każe wyższy urząd, a tamtemu urzędowi jeszcze wyższy urząd, a sam szczyt tej piramidy (z wszystkowidzącym okiem) tonie w chmurach, więc go nie widać. Nie wiesz nawet, kto tak naprawdę siedzi tam na samym czubku i się nie dowiesz, bo na Olimp tacy jak ty nie mają wstępu.

    Gdyby zlikwidować ten Olimp wraz z bogami i zacząć rządzić lokalnie, żyłoby się dobrze i bezpiecznie. Jest taka stara, klasyczna zasada: najpierw zadbaj o siebie, potem o swoją rodzinę i dom, potem o podwórko, o dzielnicę i miasto, a kiedy to wszystko wysprzątasz do połysku możesz zacząć troszczyć się o resztę świata.

    Tak samo jest w organizmie. Organizm składa się z komórek, więc trzeba dbać o dobrostan każdej z nich. To właśnie robi medycyna komplementarna (np. medycyna komórkowa) i dlatego ma takie sukcesy w przywracaniu zdrowia. Nie walczymy z rakiem, bo już jest za późno, przywracamy równowagę poszczególnym komórkom, bo kiedy one będą zdrowe cały organizm również będzie zdrowy.

  28. Mario ale to jedzenie ciała i krwi swego boga wcale nie jest symboliczne :-)). Słyszeliście chyba o transsubstancjacji? Będąc jeszcze katoliczką powiedziałam, że dla mnie chleb i wino, w komunii,
    opłatek to symbol i mi powiedziano, że jestem heretyczką, bo ten opłatek przekształca się w krew i ciało. Wtedy odeszłam od KrK. Tego już było za wiele dla mnie. Niewielu katolików o tym wie. Mój przyjaciel, jak mu to powiedziałam wykrzyknął: a kto to wymyślił? To jakies barbarzynstwo :-)) A potem wyszeptła, czyzby diabeł przez mnie przemawiał? :-)). Ten “diabeł” to niezły naganiacz :-).

  29. A co do Osho: widziałeś jak je dymał? Ja nie. Nie pytam oszczerców o zdanie, bo gdybym pytała, to musiałabym się wycofać z życia internetowego. Bo oszczercy z sekty napisali o mnie, że dymam dzieci i nazywają mnie pedofilką. Ci sami napisali, że histerycznie wieszczę koniec świata 21 grudnia 2012 r., bo należę do sekty Orion2012 i Patryk Geryl wyprał mi mózg. Jeśli wierzysz we wszystko, co wyczytasz, to informuję cię, że o mnie też piszą i to wyłącznie złe rzeczy.

    A gdzie my plujemy na Maybacha? Link proszę. Pomyliłeś fora?

  30. @ tymczas: przegapiłam jeden twój koment, który siedział w moderacji. Nie wiem, co masz zamiar tu zdziałać, ale zaczyna mi to śmierdzieć trollingiem.

  31. Heh, a co mi tam, ulżę sobie: MASZ PROSTACKI I NAPASTLIWY STYL prowadzenia dyskusji. Jeśli i inni tak uważają, to sam rozumiesz… To moja sekta i moje owieczki, hehe. Do polityki już mnie kaperowano, ale ja mam na to jedną krótką odpowiedź: NIE!

  32. @ Iza40: czytałam o kilku przypadkach, kiedy opłatek zamienił się w ustach w mięso. Po zbadaniu okazało się, że ludzkie. Ostatni znany mi przypadek zdarzył się w Korei. Może to tylko plotki, ale z tego co wiem, to ten koreański przypadek był opisywany nawet w mainstreamie.

  33. @ tymczas, czy ty jesteś kretynem, czy co z tobą nie tak? Jeśli rząd ustanowi przymusowe szczepienia (co właśnie zrobił) i będą szczepili np. na grypę pod lufami, to możesz sobie swój wolny stan umysłu wsadzić w dupę. Rozumiesz? Jeśli nie, to wynocha z mojego bloga, bo chlew mi tu robisz.

  34. Astromario – trafiasz w samo sedno tym wpisem. Osobie stojącej z boku, łatwiej chyba ten kanibalizm zrozumieć, będąc w środku już niekoniecznie.
    Od samego małego słyszymy biblijne historie, chodzimy na religię i tam łykamy jak pelikany te “mądrości”. Dla mnie było to oczywiste, że Jezus za mnie umarł, że krzyż, że ciało Chrystusa i krew itp.
    Z lekcji religii pamiętam doskonale, jak katecheci mówili, że podczas mszy opłatek i wino zostaje przemienione w ciało i krew i tym się karmimy – NIE opłatkiem i nie winem – jak to podkreślił kiedyś ksiądz na religii.
    O tej przemianie opłatka w ludzkie mięso też słyszałam na religii i, że wino stało się zakrzepłą krwią – a działo się to w momencie gdy jakiś tam ksiądz podczas mszy zaczął wątpić. I otrzymał dowód i bardziej uwierzył. To są opowieści z przedkomunijnych przygotowań, miałam wtedy 10 lat i pamiętam je do dzisiaj.
    Horror normalnie, jak teraz na to patrzę.

  35. Obywatel:
    “W idei demokracji bezpośredniej chodzi głównie o tę ideę, jaką jest wybieralność władzy i łatwość w egzekwowaniu od niej tego, co obiecała.” Władza nie musi nic obiecywać tylko realizować demokratycznie podjęte postanowienia.
    W demokracji prawdziwej lejemy na partie cokolwiek obiecujące a zbieramy opinie na temat wprowadzenia jakiejś zasady w życie lub w celu znalezienia dobrego sposobu na załatwienie jakiegoś wspólnego dla wszystkich problemu. Co ma nam obiecywać niedoszła władza? Wystarczy dać ludziom narzędzie bezpośredniej demokracji a szybko dojdziemy do tego że niczyich obietnic nie potrzeba a tylko rozmowy, wymiany argumentów i zastanowienia się nad wspólnym dobrem.

  36. @tymczas – Twoje twierdzenie ““jak na górze tak na dole” jak przepisy wejdą od rządu (demoktarycznego) to takich mamy urzędników lokalnych ” nie jest pozbawione racji. Jednak zapominasz o tym, ze kij ma dwa konce i rownie dobre jest twierdzenie, ze “zmiany ida od dolu” (bo gora nie jest zainteresowana reformami, majacymi popsuc jej szyki). Latwiej jest zaobserwowac swinstwa robione w regionie, gdzie sie wszyscy znaja i moga byc wytknieci palcem niz gdzies tam na szczycie piramidy, bo wzrok tam nie siega i nikt tam nikogo nie zna, wiec i palcem trudno wskazac. A jesli chodzi o socjalizm to taki sam on byl sprawiedliwy jak i jest kapitalizm. Wszystkie po kolei systemy spoleczno-gospodarcze na tej planecie byly tworzone przez tych samych zasiadajacych we mgle Olimpu. Te wszystkie systemy im mialy i maja sluzyc a nie pospolstwu. Pospolstwo jest po to, zeby nie zadajac zadnych pytan poslusznie tyralo w pocie czola na swoich bogow i w przypadku takiej koniecznosci sluzylo swoim miesem i krwia do zwalczania opornych aktualnemu systemowi. Zolnierzom wmawia sie piekne slowka typu “za wolnosc nasza i wasza” albo w “obronie demokracji”, wymaga sie od nich slepego posluszenstwa wobec starszych stopniem wtajemniczenia i te barany ida na nie swoja wojne, gina nie we wlasnej sprawie i czesto (szczegolnie ostatnio) w nie swoim kraju, zas do ich kraju wprowadza sie obce koncerny, sprzedaje sie ich ziemie, zmusza sie ich rodakow do szukania chleba poza ich ojczyzna, w ich miejsce naplyna nowi obywatele, tak jak i miejsce polskiego zolnierza i polskiego policjanta maja zajac obconarodowe sluzby. A Ty, wyglada na to, oddales walkowerem, nie widzisz ani nie szukasz wyjscia z tej sytuacji, wiec najlepiej poloz sie do trumny i daj na sobie przeprowadzic eutanazje “lekarzowi”, ktory do tej roli pozwolil sie znizyc.

  37. @ tymczas: pojawiasz się w tym blogu nie pierwszy raz i każde twoje pojawienie kończy się tak samo: zadymą, a nawet banem. Nie ma szans, żebyśmy się dogadali. To mój blog, a blog jest jak dom. Nie każdego witamy w nim z otwartymi rękami. Są tu inni, którzy rozumieją mnie, a ja ich. Możesz to nazwać klubem wzajemnej adoracji, a ja to nazywam porozumieniem dusz, harmonijnymi wibracjami. Nie wszystkie tony wibrują harmonijnie. Niektóre są dysonansowe, bo należą do innej tonacji. Ty jesteś nastrojony w innej skali, niż goście i gospodyni tego bloga. Więc daruj sobie, bo ja już mam serdecznie dość.

  38. @ Astromaria (wpis 20) Przepraszam i więcej nie będę. :) Chciałam tym wpisem zakończyć ten słowiański wątek, ale pewno mi nie wyszło – źle zostałam zrozumiana.
    Co do KK. – został gdzieś w przestrzeni (niektórzy twierdzą, że na 4. lub 5. gęstości – ale to nie istotne) wygenerowany egregor chrześcijaństwa, współgra z nim e. kościoła katolickiego, Jezusa, Maryi etc. Egregor Jezusanie ma nic wspólnego z samym wcieleniem istoty (jak twierdzą niektórzy) , która nosiła to imię i miała takie, a nie inne rzeczy do zainicjowania w tamtym miejscu i czasie. Problem jest z samym wdrukowanym przekazem religijnym dla grupy pochodzenia semickiego, która została zmanipulowana w sposób wręcz doskonały. Przez kogo? To jest pytanie. Odpowiedzi niekoniecznie należy szukać w naszym, trójwymiarowym świecie. To była jedna z wielu manipulacji mających na celu uzyskanie jak największej ilości emocji (krwawe obrzędy, podżeganie do wojen itp.) – ktoś nami manipulował i prowadził niczem te owieczki na pastwisku… Dzieje się to zresztą do dziś i przybiera różne formy (Pol Pot, Amerykanie w Iraku…).
    Jedyny sposób w jaki można temu przeciwdziałać, to Oświecenie – ale takie, które oparte jest na wiedzy. Wiedzę można znaleźć wszędzie i problemem jest jej ocena – tu dochodzi do głosu poznanie intuicyjne połączone ze zwykłym logicznym, wręcz inżynierskim myśleniem. Jeśli przekaz jest wewnętrznie spójny i potrafi pokazać rzeczywistość (jaka by ona nie była, na dowolnym poziomie) niejako “góry”, i gdy można się przyjrzeć wszystkim zależnościom, a najlepiej jeśli można zadawać pytania wiedzę przekazującemu, to
    jest to droga do Oświecenia. Bo w tak naprawdę Oświecenie, to tylko informacja na wyższym poziomie.
    Szukajcie, a znajdziecie, niedaleko, nawet na tym blogu.

  39. I dyskutujemy o demokracji, a to przecież nie ten wątek. O demokracji była część I. Ten jest o ślepej wierze, o kanibalach i o lichwie. Nie macie nic do powiedzenia na ten temat? Taki ciekawy temat i nic.

  40. O kanibalach nie moge rozprawiac bo jest mi niedobrze. Jak sobie przypomne komunie sw., w ktorej bralam udzial robi mi sie pawiowo.

    O slepej wierze rozprawa to rozprawa na kilka stron, bo jest ona wszechobecna. Potocznie wierzy sie absolutnie we wszystko co oficjalnie sprzedaje sie za prawde, zeby nie wiem jakie to bylo klamstwo. Niewielu zadaje sobie trud na sprawdzanie tych “prawd” – jedni dlatego, ze sa za leniwi, inni autentcznie nie maja czasu i jeszcze inni sa tak zdoktrynowani, ze nic do nich nie dotrze. Ci ostatni sa najgozniejsi bo w obronie swoich swietosci posluguja sie kazda forma agresji od osmieszania i mieszania z blotem do dokonania uszczerbku na zdrowiu badz nawet pozbawienia zycia wlacznie.

    O lichwie mozna powiedziec jedno: czuje sie swietnie, kazdy z nas od urodzenia jest juz zadluzony, jego zycie jest z gory przewidziane: tyrac, tyrac i tyrac a jak juz za slaby to eutanazja. Swiatem wladaja lichwiarze od setek lat, poslugiwali sie religiami dla ulatwienia sobie sprawy, teraz im te religie juz nie sa do niczego potrzebne, wiec beda likwidowane i zeby nie wiem ilu mocherow rzucalo sie jak wesz na grzebieniu, nic z tego nie bedzie. Beda musieli przyjac nowa religie, ktora bedzie “zaproponowana” przez tych samych bogow Olimpu, tak jak to kiedys “zaproponowano” Mieszkowi, ktoremu nie pozostawiono innego wyboru. Kto nie bedzie posluszny, to bedzie nowoczesne palenie na stosie, nowoczesne wojny i wszystko to samo co juz bylo w nieco odmiennej scenerii i formie i gdyby ludzie uczyli sie nieco historii i wyciagali z niej wnioski, to moze moglibysmy uniknac ciagu dalszego badz, jak kto woli, powtorki z rozrywki. Panowie-bogowie zasiadajacy na Olimpie nie maja ksztyny wspolczucia dla nikogo, lacznie ze swoimi wiernymi wyznawcami, ktorzy przy pierwszej nadarzajacej sie okazji dostana poteznego kopa w swoja wypieta w glebokim poklonie dupe!

  41. Ja już na temat lichwy mało co piszę bo tu nie ma nic nowego do dodania.
    Być może lichwa zasługuje na osobny wpis. A jeśli nie to warto wspomnieć że był to w KK grzech zaliczany do śmiertelnych. Ale potem przestał być śmiertelny i w ogóle grzechem. No bo przecież nie wypada żeby samemu siebie skazać na wieczne potępienie z powodu jakiegoś tam watykańskiego banku, który nawet nie emituje własnej waluty. Ot i lichwa stała się sposobem na zarabianie na życie.
    Tak właśnie mamy myśleć. Klapki na oczy, wata w uszy, włączasz trójczynę czy inną szczekaczkę i wielce oświeceni kaznodzieje-ekonomiści w świętym uniesieniu pierdolą o stopach procentowych jak o prawdzie objawionej w płonącym krzaku na pustyni. Jakby to pieniądz miał zdolność prokreacji. Kur..a mać! To już związkowcy jednopłciowi wiedzą, że takich zdolności nie mają (muszą adoptować ku zgorszeniu innych związkowców) no ale żeby pieniądz je miał? Możecie to dla mnie nakręcić?

  42. @ Marylka S.: to ja przepraszam, że tak obcesowo cię potraktowałam, ale nie chciałam, żeby ludziska rzucili się na temat poboczny, co się w tym blogu często zdarza.

    Masz rację, to jest egregor. Pisałam trochę o tym i pewnie jeszcze napiszę. Nie poruszałam tu tematu Jezusa, ponieważ na podstawie Ewangelii nie wiadomo o tej postaci nic. To źródło jest całkowicie niewiarygodne. Ale faktem jest,że powstał potężny egregor o imieniu Jezus i wciąż rośnie w siłę. Dziś składanie ofiar z ludzi wcale nie ustało, jak wielu się wydaje. Ono zmieniło formę! Dziś są to okrutne wojny (wojna trwa nieustająco, jeśli gdzieś zagaśnie, natychmiast rozpętywana jest następna), różne pogromy i ludobójstwa, ale nie tylko! Czyż szpitale, a zwłaszcza onkologia, nie są miejscami składania ofiar? Czyż nie doi się tam ludzi z lęku i cierpienia? Dlaczego nie wolno pisać o naturalnym leczeniu? Dlaczego dążą do zakazania homeopatii, a ziół już zakazali? Bo chcą mieć jak najwięcej ofiar. Ktoś nas doi z energii i opija się krwią. Ale to jest temat “kontrowersyjny”, więc każdy, kto go porusza dostaje lanie zarówno od “wierzących”, jak i od “niewierzących”. Ateiści składają się w ofierze na ołtarzu “racjonalizmu”, czyli łykają trujące leki, chorują od tego jeszcze bardziej, poddają się operacjom, przeszczepom itp., a lusz leje się strumieniami. W końcu umierają, bo wolą umrzeć za wiarę, niż stać się “heretykami” i wrócić do natury.

  43. O Jezusie jest trochę źródeł historycznych pozabiblijnych, a Ewangelie bywają wiarygodne, zwłaszcza dzięki ich rozbieżności. Podejrzanym byłoby, gdyby wszystkie były jednomyślne, a tak mamy co najmniej cztery punkty widzenia dotyczące tych samych wydarzeń. I to jest bardziej wiarygodne, bo jak wiemy i dzisiaj, gdzie dwóch ludzi tam trzy poglądy. O ewangelistach też w sumie sporo wiadomo. Ale Jezus jako postać historyczna nie musi być Jezusem-zbawicielem ludzkości. Być może byl, jak sądzą niektórzy, przywódcą małej sekty Esseńczyków, którzy chcieli uwolnić żydów spod panowania rzymskiego za pomocą taktyki biernego oporu, ale jako iż Jezus skończył źle, a miał w sobie sporo charyzmy, to mistycyzująco nastawieni żydzi ogłosili go Synem Bożym. Może tak też łatwiej było przełknąć porażkę…

    No ale już nie offtopuję, bo zejdą się jacyś i podchwycą. :P

    Bardziej na temat, choć luźno: oglądałem film “Hitler, Stalin i Gurdżijew”. Zrobiło mi sie jakoś mroźno. Zrozumiałem że był czas, w którym łatwo było przekraczać pewne granice i wiele rzeczy wtedy fascynowało, ale żeby ktoś formatu Gurdżijewa do tego stopnia nie zdawał sobie sprawy z tego, że ludzie, których uczy, mogą być zdolni do najgorszych rzeczy? Oczywiście film spłyca mocno postać G., skupia sie na wątku kryminalnym z gatunku “komu zależałoby na jego śmierci”, ale mimo wszystko o tych różnych jego powiązaniach np. z sektą Thule nie wiedziałem wcześniej. Nie, żeby to dyskredytowało nauki Gurdżijewa. Nie dyskredytuje, bo on zawsze dystansował się od polityki i był nachalnie apolityczny. Ale pewien aspekt zastanawia: najwięksi psychopaci i dyktatorzy, tworząc “nowy świat”, poszukiwali inspiracji w tak czy owak pojmowanej religii, w mistycyźmie, poszukiwali drogi duchowej. Stalina fascynowała teoria Gurdżijewa o tym, że “człowiek jest maszyną”, pomagierzy Hitlera zaś poszukiwali jakiejś “tajemnej energii”, byli skłonni do praktyk jogicznych, grzebali w ezoteryce. A on gdzieś pomiędzy tym wszystkim lawirował, jakby niewzruszony.

    Może ten film jest na jutubach, sami zobaczcie.

  44. kurcze, ale mnie trafiłaś tym tematem Mario

    Mam 2 siostry, obie “wierzące” i kościółkowe. Jestem czarną owcą w rodzinie, nawiedzoną wariatką… Siostrzyczki ze względu na wzgląd wypięły się na mnie w swoim czasie, kiedy opiekowałam się starymi, chorymi rodzicami, ale to są moje siostry. Starsza się kontaktuje ze mną.Własnie ” zamówiła”/ czytaj wykupiła mszę za dusze swojego męża i rodziców. Ta młodsza jest pogrążona w dramacie swojego życia i nienawidzi mnie serdecznie, doprawdy nie wiem za co.
    W kościele byłam ostatnio na pogrzebie mojego ojca i kilku mszach wykupionych za jego duszę. Zdania na lepsze nie zmieniłam ani na jotę, co do odbioru tego mistycznego teatrum.
    By zintegrować się, wyciągnąć dłoń ku zgodzie, chciałam pojechać na tę mszę / siostra zamówiła ją na wsi, na której kiedyś mieszkała, ponieważ w miasteczku czeka się rok na realizacje / to jest interes!
    i co ? już byłam prawie w ogródku, już witałam się z gąską i mi przechodzi;) :)

  45. i mam odpowiedź
    za chwilę przeczytałam takie oto zdanko :
    Nie musisz dokładnie wiedzieć, co nadchodzi dla świata i dla ciebie osobiście, bo cały czas się rozwijasz. Twoim zadaniem jest umożliwić to pozostając zrównoważonym w prawdzie poprzez medytację i praktyki, a nie przez energetyczne zaangażowanie w negatywne pozory wokół. Świat przesuwa się w wyższy rezonans i każdy kawałek prawdy , którą znasz dodaje się do tego, pomagając w doprowadzeniu do zmiany.
    .

Rozmowy na dowolne tematy prowadzimy tu: http://astromaria.wordpress.com/hyde-park/ i http://astromaria.wordpress.com/zdrowotny-hyde-park/ KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! UWAGA!!! Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s