-
Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
-
-
Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
-
Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]
Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]
Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]
Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]
Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]
Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]
Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]
Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]
W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]
Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]
Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
-
Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
-
-
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
[Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
-
Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?
Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.
Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.
-
Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
-
Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
-
Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
-
Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
-
...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
Zobacz to na własne oczy!
--------------
Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
15 Kwiecień 1982, str. 130].
-
Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
-
Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
-
Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
-
Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
-
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
-
We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
Spiegel OnLine
-
W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
-
Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
-
Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
-
Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
-
Bestie końca czasów Plik pdf
Bestie końca czasów Scribd
Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
----------------------
„Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
----------------------
O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
----------------------
Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
-
Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.
Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.
Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
-----------
Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
"Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Światło istnieje, ciemność zaś – nie.
Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.
Ciemność nic światłu uczynić nie może.
Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.
To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.
Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)
-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
-----------
Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
------------
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
LogoPedant powiedział/a
Mnie bardzo śmieszy jak racjonaliści i religijni fanatycy (dwie strony tego samego medalu) rozważają bycie lub nie bycie nas (w domyśle Boga lub Nieboga) od punktu. Punktu w czasoprzestrzeni, czyli Wielkiego Wybuchu. Zupełnie lekceważą możliwość istnienia Wcześniej lub istnienia Zawsze bez początku i końca, he, he… To bardzo egocentryczne bez wyjątku, o której stronie barykady mówimy.
astromaria powiedział/a
A mnie bardzo śmieszy, kiedy Dawkins wygłasza takie kretynizmy:
Co w tym eleganckiego? Przecież Bóg stworzył świat z niczego, a więc życie i wszystko rozpoczęło się od niczego. Dziwne, że pastor tego nie zauważył.
LogoPedant powiedział/a
Można zadać kolejne pytanie: Jak coś mogło powstać z niczego?
Tak jednak daleko nie dojdziemy…
astromaria powiedział/a
Kurczę, nie zauważyłam, bo ja widzę komentarze z całego bloga w jednym oknie, że znowu się tu zrobił potworny offtop.
TRZYMAJCIE SIĘ TEMATU, BO SIĘ WKURZĘ!
@ Poganka, to twoja robota, robisz mi tu straszny bałagan!
To temat do Hyde Parku, więc będę miała kupę roboty, żeby to wszystko tam przenieść. Następnym razem będę kasować wszystkie komentarze nie na temat!
Wujek powiedział/a
Astromario, nie wiem, dlaczego uważasz przyznanie się do niewiedzy na temat istnienia Boga za coś złego.
Sam siebie określam jako ateistę. Wiem, że uważasz, że nie mam duszy i być może masz rację:) Osobiście jednak nie uważam, że różnię się od innych ludzi, tylko dlatego, że nie mogę zaakceptować jakiejś koncepcji intelektualnej. Moja niewiara nie wynika z nienawiści do Boga (jak można nienawidzić coś w co się nie wierzy?), ani z bycia złym (ludzie uważają mnie za lekko świrniętego ale nieszkodliwego. Nie łamię prawa, nie dostałem nawet żadnego mandatu). Nie należę do – jak Ty określasz tą grupę ludzi – lemingów. Zdaję sobie sprawę z istnienia elit żądnych władzy i spiskujących przeciwko ludzkości. Nie wierzę w istnienie Boga, ale nie wierzę w to, że Bóg nie istnieje. Podejrzewam, że to spora różnica. Uważam jak Dawkins, że po prostu nie wiem czy Bóg jest czy go nie ma.
Nie jestem antyreligijny. Jestem bardzo tolerancyjnym człowiekiem i nie przeszkadzają mi krzyże w szkołach, czy modlący się ludzie. Jestem przeciwko kościelnej mafii, ale to nie oznacza bycie przeciwnym ludziom, którzy mają inne poglądy na rzeczywistość niż ja. Nie piszę tego komentarza, by walczyć z czyjąkolwiek religią czy udowadniać komukolwiek, że się myli. Jeśli ktoś wierzy i czyni go to lepszym i/lub szczęśliwszym człowiekiem, to cieszę się i gratuluję. Chciałem jedynie wyjaśnić swoją pozycję Tobie i innym wierzącym/uduchowionym ludziom, gdyż uważam, że zrozumienie jest kluczem do pokojowej koegzystencji:)
Mój ateizm wynika z krytycyzmu. Nie wierzę w Boga, ale to nie oznacza, że mam fiksację na jego punkcie. Właściwie nie wierzę w nic, dopóki się nie przekonam, czy dane twierdzenie jest prawdziwe, czy nie. Gdyby mój kolega przyszedł do mnie i powiedział, że został księdzem, nie uwierzyłbym mu. Nie oznacza to, że uważałbym, że nie jest księdzem. Po prostu poprosiłbym go o jakiś dowód. Kościelny dokument, zdjęcia ze święceń bądź film jak odprawia mszę itp. Tak samo podchodzę do kwestii Boga. Po prostu nikt jeszcze nie pokazał mi przekonującego dowodu.
Niektórzy (podejrzewam, że Ty też, chociaż nie jestem pewien a nie chcę wkładać słów w Twoje usta) uważają istnienie Boga za oczywiste, bo wszechświat istnieje, więc “ktoś” go musiał stworzyć. LogoPedant słusznie zauważył, że ludzie nie rozważają innych możliwości. Uważam, że ta dychotomia – albo wszechświat powstał z niczego, albo stworzyła go istota najwyższa, wszechmogąca, wszechwiedząca i wszechkochająca – jest fałszywa. Istnienie wszechświata nie implikuje istnienia Boga. No bo pomyślmy: dlaczego wszechświat miałby zostać stworzony przez wszechmogącego Boga? Są inne alternatywy. Wszechświat mógł istnieć od zawsze. Może istnieć w cyklach, które nigdy nie miały początku i nie będą miały końca. Mógł zostać stworzony przez Boga, który wcale nie był wszechmogący i kosmos jest jego szczytowym osiągnięciem. Mógł zostać stworzony przez kilku takich Bogów. Mógł zostać stworzony przez Allaha. Mógł powstać z ręki Odyna. Mógł zostać stworzony przez Boga, który nie był osobowy. Mógł zostać stworzony przez ludzkie dusze, które chciały sobie w ten sposób zbudować szkołę. Bóg mógł stworzyć wszechświat, który to akt stworzenia wyczerpał jego energię duchową i w rezultacie umarł. Bóg mógł unicestwić się sam po akcie stworzenia. Wszechświat mógł powstać przez naturalny proces, którego jeszcze nie rozumiemy. Wszechświat może być nieskończonym bezczasowym fraktalem, który nie ma początku ani końca, a jedynie zmianę. Mógł zostać stworzony przez cywilizację żyjącą we wszechświecie równoległym (a ta cywilizacja została stworzona przez ludzi. Takie błędne koło). Mógł zostać stworzony przez szatana. Mógł zostać stworzony przez Boga na spółkę z szatanem. Mógł wyłonić się z chaosu, tak jak kryształy wyłaniają się ze stygnącego roztworu. Mógł powstać w wyniku procesu, który jest tak skomplikowany, że żaden człowiek nigdy go nie zrozumie przez zbyt małą inteligencję, tak jak kot nigdy nie nauczy się algebry. Mógł powstać w wyniku procesu, którego nigdy nie poznamy i którego poznać się nie da.
Mógłbym tak wymieniać godzinami. Jak widać możliwości jest wiele, a żadna z nich nie jest potwierdzona. Dlatego właśnie nie wierzę w żadną z powyższych opcji. Uważam, że nie muszę wiedzieć na 100% skąd wszystko pochodzi. Uważam, że najważniejsze to posiadanie otwartego umysłu. Że lepiej nigdy nie dowiedzieć się prawdy, niż wierzyć w fałsz. Że poszukiwanie odpowiedzi może być więcej warte niż sama odpowiedź. Że pytanie może być odpowiedzią.
astromaria powiedział/a
@ Wujek: to nie było o tobie, to było o Richardzie Dawkinsie.
Napisałam gdzieś coś takiego? Jeśli tak napisałam, to zacytuj. Prowadzenie tego bloga nauczyło mnie, że umiejętność czytania ze zrozumieniem jest równie rzadka, jak występowanie diamentów. Dlatego do wielu swoich wpisów musiałam dopisywać wielkimi wołami “CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM”. I dlatego już przestają mnie dziwić cudaczne komentarze, będące manifestacją czyichś konfliktów ze światem, wyprojektowanych na mnie.
W takim razie jesteś agnostykiem.
Kierujesz te słowa do mnie personalnie, czy do jakichś ludzi z którymi gdzieś, kiedyś dyskutowałeś i do dziś czujesz zalegający afekt?
Jeśli do mnie, to zacytuj, gdzie ja twierdzę takie rzeczy.
O żesz kurde blade! Czybyś zaliczył mnie do “wierzących i uduchowionych”? A to ci dopiero!!
Puk, puk, pobudka, chyba pomyliłeś fora, to nie portal katolik.pl! Jesteś na blogu Astromarii!
Nie chcesz mi wkładać słów w usta, ale coś mi się zdaje, że jednak to robisz. Aż się poczułam parafialną owcą, której religia jest potrzebna jako opium dla mas (moherowych).
Na samej górze tego bloga masz tzw. strony, które nazywają się O mnie i Moje credo. Gdzież mógłbyś znaleźć lepszą wiedzę o moim światopoglądzie, niż w napisanym przeze mnie osobiście credo? Trochę długie, przyznaję, ale podobno dobrze się czyta. Tak mi napisało kilka osób, więc może to jest prawda. Jeden napisał mi nawet, że pod wpływem mojej tyrady przestał być ateistą i stał się agnostykiem. I to uważam za mój wielki sukces.
Reszty wywodu nie zamierzam komentować, a to dlatego, że ją już chyba gdzieś widziałam… Gdzie to mogło być? Aaa, tak, przypominam sobie, na portalu racjonalista.pl każdy nowoprzybyły wstawia niemal identyczną gadkę-szmatkę. Tak się zastanawiam, czy wy wszyscy myślicie identycznie jak klony, czy może odpisujecie od siebie? Jeśli tak, to ciekawa jestem, z kogo tak plagiatujecie? Autor, autor!
PS. Jeśli chcesz wiedzieć, co pisałam o Dawkinsie to kliknij kategorię z jego nazwiskiem i popatrz na górę bloga, tam go zaszczyciłam większą uwagą.
astromaria powiedział/a
PS. Nie ty pierwszy (i zapewne nie ostatni) napisałeś recenzję sztuki, której nie obejrzałeś do końca. A to wielki błąd! Bo zawsze na samym końcu zostaje wyjaśniona intryga! Takoż jest i u mnie, bo wychowałam się na literaturze klasycznej.
Gdybyś dotrwał dzielnie do samego końca znalazłbyś tam takie zdanie:
LogoPedant powiedział/a
@Wujek
Taaa… To tak, jakby jajko zniosło kurę.
Ateiści mają jeden, główny problem, a mianowicie termin “BÓG” automatycznie przypisują do religii, a jeśli chcą w jakiś sposób odnieść się do hipotetycznej (w ich mniemaniu) możliwości istnienia Boga, używają określenia “inteligentny projekt”, czyli znów inteligencja wyprzedziła samo jej powstanie, he, he… Ateiści drodzy, możecie kombinować jak konie pod górkę, ale istnienie Boga jest dla niektórych oczywiste. Ta oczywistość wynika z bardzo głębokiego uczucia więzi z Wszechświatem. To więź na kompletnie nieznanym Wam poziomie (proszę nie hierarchizować) odczuwania… Amen <<< To nie była modlitwa.
Marcus powiedział/a
@Wujek
“No bo pomyślmy: dlaczego wszechświat miałby zostać stworzony przez wszechmogącego Boga? Są inne alternatywy. Wszechświat mógł istnieć od zawsze. Może istnieć w cyklach, które nigdy nie miały początku i nie będą miały końca. Mógł zostać stworzony przez Boga, który wcale nie był wszechmogący i kosmos jest jego szczytowym osiągnięciem. Mógł zostać stworzony przez kilku takich Bogów”.
Ten dylemat fajnie został wyjaśniony przez dawnych gnostyków.
Jak znasz angielski to polecam znakomity wykład Heisera: “Gnosticism (part 1) – “Introduction” który wiele rozjaśnia, link poniżej:
http://vimeo.com/7574344
astromaria powiedział/a
Ateiści myślą również, że Bóg to taki dziadek z brodą, w którego wierzą naiwne mohery, a mądrzy ludzie to wiedzą, że świętego Mikołaja nie ma.
A my tu nie jesteśmy ani moherami, ani ateistami i dlatego wciąż musimy odpierać ataki ludzi, którzy uparli się, żeby widzieć świat w czarno-białych barwach.
Kochani, świat jest różnobarwny! Między czernią a bielą jest całe spektrum barw, one są piękne, więc zdejmijcie te ciemne okulary i zacznijcie widzieć całość!
A moje credo to trochę więcej niż pierwsze zdanie. Nie piszcie komentarzy, jeśli nie przeczytaliście do końca.
Marcus powiedział/a
“(…) Wszechświat (…) Mógł zostać stworzony przez ludzkie dusze, które chciały sobie w ten sposób zbudować szkołę”.
Od dwóch miesięcy czytam książkę Michaela Newtona “Destiny of Souls”. Newton to ten pan z filmiku poniżej. Z reguły książki czytam szybko ale ta akurat zaczęła się fajnie a dalej jakoś już mi się nie chce czytać. Dlaczego? Newton pracował ze swoimi pacjentami za pomocą hipnozy, wyciągająć od nich informacje z poprzednich żyć w zaświatach i na naszej planecie. Więc jaki mam z tą książką problem. Wkurza mnie idea którą ta książka i podobne publikacje prezentują. Jak to wygląda?
Umierasz, twoja dusza idzie do miejsca odpoczynku a później trafiasz przed kolegium jakiś wyższych duchowo istot i tam rozmawisz z nimi o swoim poprzedmin wcieleniu o plusach i mniusach twojego życia. W zależności od postępów i uczynków wybierasz sobie następne wcielenie. Na poziomie duszy to jest twoja własna decyzja omawiana z “kolegium duchowym” i nikt cię do tego nie zmusza. Tak przynajmniej ta książka to prezentuje.
Czy to oznacza, że umierający w np: Oświęcimiu lub głodujący w Afryce wybrali właśnie sobie sami takie życie (będąc w zaświatach) jako zapłatę za poprzednie długi karmiczne? Przecież to jest CZYSTY SADOMASOCHIZM !!!
A jak ma się do tego walka z “unymi”? To po co się przeciwstawiać skoro wszystko zostało zaplanowane w zaświatach a my tylko odgrywamy rolę które wybrały sobie nasze dusze.
Co prawda nie moge się obiektywnie na temat tej książki wypowiedzieć bo nie doczytałem jeszcze do końca. Ale była tam jak na razie mała wzmianka o jakiś złych duszach i to wszystko. Zero na temat UFO, “unych” itp. Wygląda na to , że sami sobie zgotowaliśmy taki los.
Jakoś tego nie kupuje. A wy?
Budda nauczał, że to pasmo wcieleń to cierpienie. A w książce Newtona mamy powiedziane, że to szkoła dla dusz czyli coś pozytywnego. Dziękuje bardzo za szkołe w Oświęcimiu lub brazylijskich slamsach albo głodnej Afryce. A może mam się wyszkolić paląc się żywcem w WTC podczas 9/11. Niby czego skrajne cierpienie ma mnie nauczyć? I jeszcze dobrowolnie mam się na to decydować. Od tego niedaleko do stwierdzenia, że nauczycielami w tej szkole są Ilumiaci bo oni tworzą takie “eventy” na których duszyczka “ostrzy swoje doświadczenia” (Sic !!!).
Oczywiście usłysze dalej, że z poziomu człowieka to może dla mnie to jest niezrozumiałe ale z poziomu duszy wygląda to zapewne inaczej. Taa…, jasne trele mele fuku !!! Ten sam kit wciskają “uny” w swoich new age’owskich czanelingowych bajkach.
A może jest tak, że umieramy i rzeczywiście stajemy przed “duchowym kolegium mędrców” a oni robią nam astralne pranie mózgu (a raczej świadomośći) w my skruszeni wracamy z własnej woli pocierpieć jeszcze raz. Lecz może kiedy powiemy do “duchowego kolegium mędrców” – spadajcie na drzewo !!! to będziemy wolni?
Budda nauczał, że światy iluzoryczne nie kończą się na świecie fizycznym. Więc nie zdziwi mnie, że możemy być “robieni w owcę” już zaraz po śmierci kiedy tylko jakieś “wyższe astralne istoty” przydzielą nam promocję do następnej klasy duchowej szkoły. A może tak tym razem odrodzisz się drogi Marcusie jako inwalida od urodzenia np: ślepy albo żebrak w Indiach? A może w rodzinie “unych” która pomaga nam kreować odpowiednią liczbę złych wydarzeń tak aby duszyczka na własnej krwi się czegoś nauczyła? Czy to nie jest dobra duchowa szkoła? Fuck off Wysoka Duchowa Rado Astralna !!!
astromaria powiedział/a
Wydaje mi się, że zostaliśmy tak bardzo nabici w butelkę i osadzeni tak głęboko w iluzji, że nie budzimy się nawet po śmierci. Tam śnimy dalej tę samą bajeczkę. Teraz wydano mnóstwo książek, które nas przekonują, że nasza męka jest rzeczą piękną, że nasze wcielanie się tutaj świadczy o odwadze i takie tam podobne. Krzyż trochę wyszedł z mody, ludzie przestali się zachwycać męczeńska śmiercią, więc teraz sprzedają nam męczeństwo w nowym opakowaniu. Ktoś, kto za życia nie miał pojęcia o UFO i Iluminatach nie będzie tego szukał w zaświatach. Głupi umarł i głupi się odrodzi. Głupi i nieświadomi ludzie nie przekażą niczego mądrego nawet w hipnozie, bo oni byli i są ślepi. Nie pogadasz ze ślepym o kolorach.
Ja myślę, że jeśli wyślemy tych “mędrców” na drzewo, to oni zrozumieją, że się przebudziliśmy i może pokażą nam inne światy. Przecież o to chodzi, żeby się wyrwać z tego niekończącego się kieratu nieświadomych wcieleń i zacząć żyć na własnych warunkach (lub nie żyć, bo po co, skoro przerobiło się już całą tę szkołę).
kiriki powiedział/a
@marcus
Jestem podobnego zdania. wymyslil chlop sobie, jakas Wyzsza Rade, Kolegium Medrcow i wciska idiotyzmy, ze po odpoczynku znowu schodzimy na ziemie, aby przerobic nastepna i nastepna lekcje. I teraz dusza wyzsza chce zaplacic za swoja zla karme i schodzi odgrywac (bo to przeciez taka fajna gra w teatrzyku dla wiecznie niedorozwinietych dusz) ofiare, uposledzone dziecko, albo swiadomego mezczyzne kobiete, ktorzy sa warzywem, ale ze swiadomoscia, jak inni zyja i zycia zazywaja – ewentualnie moze przyjac role dziecka z wioski afrykanskiej, ktore bedzie nagminna ofiara terroru, gwaltow bULU i zapomnianej Nadzieji xd nie wspominajac juz o cierpieniach psychicznych….
To przepraszam bardzo, czy w takim razie ten, ktory jest naszym oprawca, wspolczesnym kapo, to dusza na nizszym stadium rozwoju, ktora pozniej bedzie musiala za to odpokutowac, czy moze jeden ziomek z owej kur…. RADY MEDRCOW KOLEGIUM? Bo jesli to oni przyjmuja role kapo to maja z nas niezly LUSZ, mhm!
Pozdrawiam wszystkich!
astromaria powiedział/a
Przypomniało mi się coś jeszcze. Kiedyś umieściłam tu film o kolesiu, który umarł i powrócił do żywych i teraz jeździ po całym świecie i nawraca ludzi na katolicyzm, bo “ma dowód” na to, że Kościół naucza prawdy. Został on poparzony przez zabójczo trującą meduzę i po długich przeprawach w końcu trafił do szpitala, ale lekarze niewiele mogli dla niego zrobić, bo było za późno. Więc sobie skonał, a potem obudził się w ciemnej otchłani, gdzie było potwornie straszno. I pomyślał, że trafił do piekła, bo jego matka zawsze mu mówiła, że jak będzie żył bezbożnie, to tam właśnie po śmierci pójdzie. I przeraził się okrutnie, że matka miała rację, więc zawołał “Boże, ratuj” i nagle zrobiło się jasno. Zobaczył świetlistego starca z białą brodą siedzącego na gorejącym, złotym tronie i oczywiście był to sam Bóg Ojciec Wszechmogący. Pogadali sobie od serca, grzesznik się pokajał, bo zrozumiał jak bardzo ranił swoją pobożną matkę i obiecał, że od dziś będzie grzeczny i święty. I Bóg Ojciec pogroził mu paluszkiem, po czym kazał wracać i głosić prawdę o tym, co widział i nawracać ludzi. Kiedy się ocknął zrozumiał, że leży w kostnicy, ale wcale się tym nie przeraził, tylko wstał jak ten Łazarz i wyszedł, a lekarz, który go zobaczył kroczącego radośnie mało nie padł na zawał. No i dziś ten koleś jest wielkim misjonarzem, ale nie będę was nawracać, tylko chcę powiedzieć, że człowiek po śmierci widzi to, w co przez całe życie wierzył. Jeśli wierzył w Boga Ojca Wszechmogącego ma gorejącym złotym tronie, to właśnie to zobaczy. Jeśli wierzył w Jezusa, to spotka Jezusa, a jeśli w Mahometa, to Mahomet go powita. Jeśli był ateistą to trafi do nicości. I tak dalej.
Dlatego świadectwo takich ludzi nie ma większej wartości. Po śmierci nie stajemy się mądrzejsi niż za życia.
Ramosz powiedział/a
@Marcus: “Co prawda nie moge się obiektywnie na temat tej książki wypowiedzieć bo nie doczytałem jeszcze do końca. Ale była tam jak na razie mała wzmianka o jakiś złych duszach i to wszystko. Zero na temat UFO, “unych” itp. Wygląda na to , że sami sobie zgotowaliśmy taki los” – dokładnie to samo zauważyłem w tych wszystkich książkach Newtona (kupiłem kiedyś 4, przeczytałem 2 z nich i… dalej już mi się nie chciało czytać). Newton nawet pisze, że (cytuję z pamięci) “nie wygląda na to, by na Ziemi były obecne jakieś wpływy istot pozaziemskich”. Czyżby?
Marcus powiedział/a
@Ramosz
“Newton nawet pisze, że (cytuję z pamięci) “nie wygląda na to, by na Ziemi były obecne jakieś wpływy istot pozaziemskich”. Czyżby?”
Fajnie, że to napisałeś, skoro Newton tak powiedział to już chyba nie muszę czytać tej książki do końca. Szkoda, że zima się kończy a ja nie ma pieca tylko centralne bo książka poszłaby na opał jak i wiele innych publikacji które kupiłem w ostatnich latach. Nawet nie warto tych książek podarować bibliotece (kiedyś tak robiłem z nadmiarem przeczytanych książek lub magazynów) bo skoro to fałsz to po co innych wyprowadzać na manowce.
Marcus powiedział/a
Podoba mi się ta wersja:
“Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam”
Zweryfikowałem sam wiedze na temat istnienia UFO więc niech mi Newton tu nie pier ….
LogoPedant powiedział/a
To nie Newton, tylko Oldton.
Marcus powiedział/a
Pomaton !!!!
Marcus powiedział/a
Polecam wszystkim ten film, szczególnie warto zwrócić uwagę co autor filmu odkrył we Francji w katedrze zbudowanej przez Templariuszy.