„Nieuleczalni” – wstęp

Oglądam na Zone Reality, z ołówkiem w ręku, serię „Nieuleczalni”, o ludziach, którzy wyszli cało z chorób uznawanych przez oficjalną medycynę alopatyczną za nieuleczalne. Większość to pacjenci onkologiczni, ale nie wszyscy. Początkowo, przerażeni diagnozą, grzecznie poddają się leczeniu onkologicznemu, lecz gdy ich stan zdrowia nie tylko się nie polepsza, ale wręcz dramatycznie pogarsza, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Większość dochodzi do wniosku, że wolą umrzeć na raka, niż z powodu terapii, która powoduje wyjątkowo nieprzyjemne skutki uboczne i pozbawia chęci (takiego) życia. Samodzielne poszukiwania stają się początkiem wielkiej, duchowej przemiany. Większość odkrywa, że prawdziwie uzdrawiająca siła kryje się w naturze i w ludzkiej duszy, a nie w toksycznej chemii czy zabójczym promieniowaniu bomby kobaltowej.

W kolejnych odcinkach będę opisywać najbardziej spektakularne moim zdaniem przypadki uzdrowień.

A tymczasem, tytułem wstępu, tekst pochodzący ze strony firmy VOL MAR, w której można nabyć ESSIAC, jeden z najważniejszych leków ziołowych, skutecznie leczących raka. O wspomnianych w poniższym artykule ESSIAC®, 714X, dr Gastonie Naessens oraz uzdrawiających dietach napiszę więcej w następnych odcinkach, zapraszam!

——————————————-

WYGRYWAJĄC ZE ŚMIERCIĄ

Rak Johna Serymeour’a był nieuleczalny do czasu wypróbowania przez niego ziołowego preparatu o nazwie ESSIAC. Zadziwiające jak to ozdrowienia zmuszają lekarzy do innego spojrzenia na tzw. terapię alternatywną.

POWRÓT ZNAD KRAWĘDZI.

Uratowani przez medycynę alternatywną chorzy na raka zmuszają lekarzy do coraz głębszych przemyśleń.

Jeszcze rok temu John Serymeour był człowiekiem, którego dni wydawały się być policzone. Ten od lat związany z Calgary biznesmen osiągnął w życiu praktycznie wszystko, oprócz jednego – przegrał 10-letnią walkę z rakiem prostaty. Konwencjonalne metody leczenia , tj. chemioterapia i naświetlanie nie dały żadnego rezultatu – lekarze poddali się.

Po raz pierwszy w życiu John Serymgmeour został inwalidą – przykuty do wózka, z ledwością poruszał nogami, całkowicie uzależniony od całodobowej opieki. Gdy pogodzono się już z faktem, że są to jego ostatnie dni, John Serymgeour dowiedział się o ziołowej herbacie, traktowanej przez większość onkologów jako „znachorstwo”. John zaczął ją pić, i pije dwa razy dziennie przez ostatni rok. Dziś, mając 79 lat, uwolniony od wózka, gra dwa razy w tygodniu w golfa. Badania krwi wskazują niski współczynnik komórek raka. John Serymgeour uważa, że swoje długie życie całkowicie zawdzięcza ziołowej herbacie ESSIAC®.

Dwa lata temu u Gaetano Montani stwierdzono raka płuc. Lekarze założyli, że nawet przy bardzo agresywnej terapii konwencjonalnej jego szanse przeżycia wynoszą maksimum sześć miesięcy. „Powiedziano nam, że jest to najbardziej złośliwy, nie dający się zoperować typ raka” – twierdzi żona Gaetano, Carolyn. „Szanse mojego męża były wyjątkowo małe – oprócz licznych oparzeń odniesionych w czasie pożaru, przeżył dwa ataki serca, operację serca, wylew krwi do mózgu oraz operację usunięcia kamieni żółciowych”.

Najmłodsza córka państwa Gaetano przyniosła do domu opakowanie ESSIAC®. Ponieważ specjaliści tylko bezsilnie wzruszali ramionami, Montani zaczął pić zioła. Podobnie jak John Serymgeour, Montani pił ESSIAC® codziennie. Po pewnym czasie, twierdzi pani Geatano, rak po prostu zniknął.

Mimo, że rak wciąż zbiera ponure żniwo na świecie, coraz częściej słyszymy o ludziach, którym udało się wyleczyć z jego najbardziej złośliwych form, nierzadko właśnie dzięki alternatywnym terapiom jak ESSIAC®. Ich naukowe podstawy często pozostają niepewne – niektóre są całkowicie nieznane, lub tylko w minimalnym stopniu, inne bardziej obiecujące, albo zupełnie zdyskredytowane przez medycynę konwencjonalną. Mimo tych kontrowersji Kanadyjczycy, jak wszyscy ludzie na świecie, gorliwie próbują wszystkiego, co daje jakąś nadzieję w walce z tą zazwyczaj śmiertelną chorobą. Przewiduje się, że w 2000 roku przybędzie w Kanadzie ponad 130 tys. nowych przypadków raka – 65 tys. prawdopodobnie umrze. Wyrywkowe badania pacjentek z rakiem piersi w prowincji Ontario, opublikowane w Jurnal Of Clinical Onkology wykazał, że 67% korzystało z medycyny alternatywnej. Ocenia się, że Amerykanie wydają 27 miliardów dolarów rocznie na alternatywne środki leczenia raka, takie jak całkowitą zmianę diety, zieloną herbatę, chrząstkę rekina w różnej formie oraz całą gamę preparatów ziołowych. Za dwa najbardziej wiarygodne środki uważa się ESSIAC® oraz związek pod nazwą 714X. Oba, co warto zaznaczyć, zostały stworzone przez Kanadyjczyków – pierwszy w 1920 roku przez pielęgniarkę, drugi w latach 70-tych przez wykluczonego z zawodu lekarza z prowincji Quebec.

Wielu onkologów stoi na stanowisku konieczności rygorystycznych, metodologicznych badań środków alternatywnych, jednak dla cierpiących na raka pacjentów zastrzeżenia tego typu są bardziej wyrazem pedantyczności naukowców niż ich faktycznej konieczności. Do terapii alternatywnej przyciąga głównie fakt, że jest ona bardziej łagodna niż trzy konwencjonalne metody – chirurgia, chemioterapia i radioterapia, a które ich przeciwnicy nazywają „tnij, truj i pal trio”. Nadzieja i desperacja, dodatkowo poparte wiarygodnymi wypowiedziami tych, którzy twierdzą, że zostali wyleczeni powodują, że medycyna alternatywna ma wprost nieodpartą siłę przyciągania, chociaż często otoczona jest mgiełką tajemnicy, wcale nie zraża to ludzi, którzy ją stosują – uważają się za wystarczająco rozsądnych i wiedzą, co robią. John Serymgeour, na przykład, zrobił karierę na polach naftowych Alberty, w ryzykownym przemyśle nie pozbawionym fałszywych nadziei czy kosztownych pomyłek. Wiele lat temu stał się legendą, zakładając Westburne International Industries, aby po przejściu w 1986 roku na emeryturę osiedlić się na Bermudach i Nowym Jorku. Serymgeour jest również głównym patronem Vancouver’s Fraser Institute oraz jednym z właścicieli tego magazynu.Wygodne życie na emeryturze zostało brutalnie przerwane wiadomością o raku. Otrzymał ją w dzień św. Walentego 1990 roku, i od razu podjął zdecydowaną decyzję: nie podda się. Serymgeour otrzymał najlepszą z możliwych opiekę medyczną, i to dzięki niej jego PSA marker (prostate – specyfic antiegen), kluczowy miernik aktywności komórek raka w organizmie, początkowo uległ obniżeniu, jednak w ubiegłym roku rak zaatakował go z taką wściekłością, że lekarze dawali mu nikłą nadzieję na przeżycie.W ostatniej chwili, jeden z przyjaciół zapoznał go z historią kanadyjskiej pielęgniarki, która wyleczyła tysiące rzekomo nieuleczalnie chorych na raka pacjentów, stosując cztery popularne zioła. Dzisiaj marker PSA u Johna jest prawie równy zeru, a swoje szczęście, jak uważa, zawdzięcza tylko jednemu: pijąc dwie szklanki ESSIAC® dziennie. Ocenia się, że ESSIAC® jest stosowany w Ameryce Południowej przez tysiące ludzi. Żona jednego z chorych zachowała coś, co nazywa fizycznym dowodem skuteczności preparatu. U Richarda Schmidt z Toronto w 1985 roku stwierdzono raka pęcherza, po czym dokonano dziewięciu operacji w celu usunięcia guzów. W oczekiwaniu na kolejną operację Schmidt zapadł w śpiączkę i dostał zapalenia płuc połączonego z ciężką infekcją, a gdy i nerki odmówiły posłuszeństwa, podłączono go do podtrzymującego przy życiu aparatu i, krótko mówiąc, uznano za przypadek prawie beznadziejny. Zdesperowana żona pana Schmidt, Hannelore, udała się do naturopeuty, który polecił jej ESSIAC®. Po trzech tygodniach picia herbaty, Schmidt zaczął wydalać z moczem czarne fragmenty guzów oraz skóry, których 40 kawałków pani Schmidt zachowała w słoiku z roztworem formaldehydu. Następne badanie wprawiło wszystkich w totalne osłupienie: lekarze nie mogli się doszukać śladów raka u pacjenta. Richard Schmidt wyzdrowiał i cieszył się życiem przez wiele lat, krzątając się wkoło domu i pracując w ogrodzie. Mając 86 lat doznał wylewu krwi do mózgu i zmarł w spokoju, wolny od raka. „Dzięki ESSIAC® przeżył wiele dobrych, szczęśliwych lat” – wspomina pani Schmidt.

Być może podobnego zdania będzie kiedyś rodzina Luka Stevens z Południowej Afryki, chociaż jak na razie chłopak cieszy się jak najlepszym zdrowiem. Cztery lata temu, u siedemnastoletniego wówczas Luka na lewym kolanie pojawił się potężny guz, i rósł tak szybko, że zniszczył większość kości piszczelowej. W czasie operacji chirurdzy usunęli guz i odbudowali kość. Po czterech miesiącach organizm chłopca odrzucił jednak przeszczep, a rak zaatakował z jeszcze większą wściekłością, i przebijając się przez skórę (przybierając przy tym odrażający wygląd) osiągnął rozmiar ludzkiej pięści. Ojciec Luka, z zawodu chiropraktyk, powoli zaczął tracić nadzieję co do skuteczności działania onkologów, doradzających jedynie amputację oraz masową chemioterapię. Mniej więcej w tym też czasie dotarła do niego wiadomość o 714X – preparacie stworzonym przez urodzonego we Francji, a mieszkającego w Rock Forest w prowincji Quebec naukowca Gastona Naessens. 714X jest mieszanką azotu, kamfory i soli mineralnych, wstrzykiwaną do węzłów chłonnych z prawej strony pachwiny. Oddziałując na układ limfatyczny oraz dostarczając azotu do komórek, 714X, według opinii jego twórcy, wspomaga naturalny system obronny organizmu.

77 letni Dr Naessens twierdzi również, że skonstruował rewolucyjny mikroskop, nazwany przez niego somatoskopem, pozwalający na unikalną, bezprecedensową obserwację żywej krwi, i że przy jego pomocy odkrył prymitywne biologicznie jednostki, które uważa za prekursorów DNA. Naessens nazwał je somatydami, a porównując krew ludzi zdrowych i chorych zauważył, że cykl życia krwi jest wprost niesamowitym wskaźnikiem stanu, w jakim znajduje się system immunologiczny człowieka. Dr Naessens twierdzi, iż potrafi przewidzieć początek degeneracyjnej choroby do dwóch lat przed pojawieniem się jej pierwszych symptomów, co daje szansę, aby jej zapobiec np. poprzez zmianę trybu życia czy diety.

Badanie krwi Luka przy pomocy somatoskopu w sposób widoczny wykazało, że stara się ona zwalczyć drapieżne komórki nowotworowe, wobec czego niezwłocznie zastosowano 714X. Zmiany, które wkrótce nastąpiły, były błyskawiczne i wprost niesamowite: guz znikł, a zdjęcia rentgenowskie wykazały 100% regenerację kości, co z medycznego punktu widzenia było niemożliwe. 21-letni Luke Stevens jest obecnie studentem Uniwersytetu oraz członkiem drużyny wioślarskiej – uważa, że swoje wyzdrowienie zawdzięcza Dr Naessens.

Terapia alternatywna jest powodem niezliczonych kontrowersji oraz niesamowicie zawziętych dyskusji pomiędzy rywalizującymi ze sobą jej zwolennikami z jednej, a coraz bardziej podzielonym środowiskiem lekarskim z drugiej strony. Rośnie grupa lekarzy, która nie ma nic przeciwko łączeniu alternatywnych metod leczenia raka z tradycyjnymi, jeśli tylko to może pomóc pacjentowi. Jak wyjaśnia Matthew Fink, dyrektor Beth Israel Medical Center w Nowym Jorku: „Byłoby głupotą zarówno ze strony lekarzy jak szpitali ignorować coś, co w przyszłości stanie się integralną częścią naszego systemu opieki medycznej”. Już obecnie blisko jedna trzecia amerykańskich szpitali średniej wielkości (500 łóżek lub więcej) oferuje swoim pacjentom różne formy medycyny alternatywnej.

Również w Kanadzie część onkologów łączy swe siły z praktykami holistycznymi w celu wspólnych badań najbardziej popularnych preparatów ziołowych. Jednym z takich przykładów jest znajdujący się w Vancouver Tzu Chi Institute for Complementary and Altrnative Medicine, który bardzo blisko współpracuje z onkologami z Fraser Valley Cancer Centre, łączy medycynę konwencjonalną z terapią alternatywną. Tego typu współpraca pozwala na bardzo rygorystyczne badania niekonwencjonalnych metod.

W styczniu rozpoczną się również pierwsze badania kliniczne z udziałem ludzi preparatu ESSIAC® – prowadzić je będzie College of Naturopathic Medicine w Toronto.

Przed dwoma laty Kanadyjskie Stowarzyszenie do Badań nad Rakiem Piersi (Canadian Breast Cancer Rescarch Initiative) dokonało analizy dostępnych badań laboratoryjnych sześciu najbardziej popularnych terapii alternatywnych, w tym ESSIAC® oraz 714X. Okazało się, że wszystkie zioła zawarte w ESSIAC® charakteryzują się aktywnością biologiczną, mającą wpływ na budowę lub funkcje komórek, tkanek czy organów; np. wyciąg z korzenia łopianu wstrzykiwany myszom, którym zaszczepiono guzy nowotworowe, wydawał się powstrzymywać wzrost nowotworów. W raporcie Stowarzyszenia zastrzeżono, że większość dostępnych danych dotyczyła indywidualnych ziół wchodzących w skład ESSIAC®, co mogło nie oddawać w pełni ich synergicznego charakteru w przypadku pełnej mieszanki.

Zachęcające wyniki nadeszły ostatnio również dla 714X, jednakże okoliczność, w jakich zostały one „zdobyte” od prowadzącego je badacza, nasuwają pewne wątpliwości. Firma doktora Naessens, Cerbe Industries, w całości sfinansowała badania, jednak aby zachować bezstronność, zleciła ich wykonanie naukowcowi z Toronto, Dr Diane Van Alstyne, która z kolei zatrudniła pracownika prestiżowego Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie, Dr Lili Huang, nie mówiąc jej, jaki produkt bada. Immunologiczne testy invitro wykazały, iż nieznany związek odgrywa znaczną rolę w niszczeniu komórek nowotworowych i wydaje się wzmacniać system immunologiczny, gdy jednak Dr Huang, dowiedziała się, jaki produkt bada, „zawieruszyła” gdzieś wyniki badań i aby je uzyskać, firma doktora Naessens musiała skierować sprawę na drogę sądową.

Powyższy epizod sugeruje, iż zazdrość ze strony medycyny akademickiej są jednym z czynników w wojnie, jaka toczy się pomiędzy medycyną konwencjonalną a terapią alternatywną. Dr Ralph Moss, prominentny obrońca tej ostatniej uważa, że jak długo miliardy dolarów przelewają się przez kasy gigantów farmaceutycznych oraz instytutów badawczych, tak długo medycyna konwencjonalna ma niewiele powodów, aby rzeczywiście znaleźć lek na raka, a już w ogóle, co podkreśla z wielkim cynizmem, pochodzący z powszechnie dostępnego chwastu, jakim jest łopian.

Rządowe instytucje ochrony zdrowia, występujące w roli ochrony społeczeństwa przed bezużytecznymi czy też szkodliwymi środkami, stanowią kolejną przeszkodę na drodze akceptacji terapii alternatywnych. W blisko trzydziestoletniej walce o status oficjalnego leku dla 714X, dr Naessens napotykał ciągle na złośliwość i wprost niepohamowaną odmowę ze strony władz, i mimo, że zna kilka wpływowych osób, które go popierają, był dwukrotnie aresztowany oraz karany wysoką grzywną za praktykowanie medycyny bez zezwolenia. Po tym, gdy jego troje chorych na raka pacjentów zmarło, dr Naessens został oskarżony o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej. Uniewinniono go – chyba tylko dlatego, że zarzut prokuratora, iż to 714X był powodem śmierci pacjentów, których i tak wcześniej lekarze nie byli w stanie uratować, był wątpliwy i dziecinnie naiwny.

Do niełatwego kompromisu doszło w końcu w 1990 roku, kiedy to Ministerstwo Zdrowia Kanady zalegalizowało 714X, udostępniając go na zasadzie specjalnego programu, zezwalającego każdemu poważnie choremu pacjentowi zamówić preparat poprzez swojego lekarza, z czego jak dotychczas, skorzystało 15 tys. Kanadyjczyków.

ESSIACR również był kiedyś w podobnej sytuacji, jednak jego producent, umiejętnie uprzedzając swoich przeciwników, zmienił status preparatu na „dietetyczny środek spożywczy”, nie powołując się na jego właściwości lecznicze; dziś ESSIAC® jest powszechnie dostępny na rynku, a jego sprzedaż osiąga miliony opakowań. Cena za 12-tygodniową kurację, zamówionego bezpośrednio u producenta, Essiac International, wynosi około 360 dolarów, natomiast 714X kosztuje 100 dolarów za 21-codziennych zastrzyków. 714X jest dostępny w 55 krajach świata.

Wielu onkologów otwarcie przyznaje, że leczenie raka konwencjonalnymi metodami po prostu nie zdaje egzaminu. Każda operacja jest bolesna i zwykle pozostawia trwałe ślady. Chemioterapia wywołuje mdłości, wymioty, jątrzące się rany, utratę apetytu, włosów oraz stopniowo obniża poziom białych ciałek krwi, zmuszając wielu pacjentów do zaniechania leczenia. Do mniej powszechnie znanych skutków ubocznych należą także nieprawidłowości występujące w układzie rozrodczym, uszkodzenia wątroby, chromosomów oraz serca. Szokujące wyniki ujawniła ankieta przeprowadzona wśród samych onkologów: 80% nigdy nie zgodziłoby się poddać metodą leczenia, które sami stosują. Przeraża również fakt, że nawroty choroby w przypadku raka są zastraszająco wysokie; nawet w przypadku amputacji nie ma gwarancji, że rak nie pojawi się w innym miejscu. Na badania związane z rakiem, nowe leki czy nowocześniejszą aparaturę do naświetleń przeznacza się astronomiczne sumy, niestety, efekty tych działań są wciąż dość ograniczone. Jeżeli tendencja wzrostu zachorowań będzie się rozwijać w obecnym tempie, to w przeciągu 10 lat liczba chorych na raka z łatwością przekroczy ilość zachorowań na serce i choroby układu krążenia. Ocenia się również, że prawdopodobieństwo zachorowań na raka wynosi jeden do trzech w przypadku kobiet oraz jeden do pięciu w przypadku mężczyzn.

Pomimo pewnych jej osiągnięć, nadal wielu onkologów pozostaje sceptycznych co do roli, jaką w walce z rakiem, jeśli w ogóle, może odegrać terapia alternatywna. Starą zasadę „Po pierwsze, nie szkodzić” tłumaczą oni na „Jeśli wątpisz, nic nie rób”. Wielu obawia się również, że terapia alternatywna to nic innego, jak sprytny sposób odseparowania chorych i ich bliskich od nich samych, czyli … utrata zarobków. W najgorszym wypadku, może oznaczać również śmierć. Historia pełna jest tragicznych przypadków; np. XIX-sto wieczny „lek”, którym ówcześnie leczono trąd okazał się później trucizną. Mieszkający w White Rock w Brytyjskiej Kolumbii Dr Lloyd Oppel z hukiem krytykuje czasopisma medyczne za to, że „zrobią wszystko, aby wydrukować artykuł na temat terapii alternatywnych”. Dr Oppel uważa, że większość z nich nie ma „żadnych podstaw naukowych, i w najlepszym przypadku oferują jedynie fałszywą nadzieję”. Nie odstrasza również fakt, że tak zwane ” cudowne środki” pojawiają się i giną z niepokojącą dokładnością, przyciągając fanatycznych wprost naśladowców, zanim w końcu zostaną zdyskredytowane.

W latach czterdziestych na czołówki gazet trafiły tzw. Antytoksyny Kocha, mniej więcej w tym samym czasie był też w modzie kreobiozon – sporządzony z końskiej krwi w połączeniu z wywołującymi choroby pleśniami. Lata 50-te przyniosły ziołowy środek Hoxsey’a, którego jeden ze składników był identyczny z ESSIAC®; letril przyciągał tysiące ludzi w latach siedemdziesiątych aby w końcu pójść w zapomnienie po utracie reputacji; w latach osiemdziesiątych na fali była terapia zwiększająca odporność organizmu. Niektórzy wciąż wierzą w skuteczność tych terapii, jednak świat medyczny jest odmiennego zdania.

Według opinii Johna Seymgeour, człowieka, który stał praktycznie nad grobem, medycyna powinna odrzucić swe skostniałe poglądy i spojrzeć na wszystko z innej strony. „Mój guz praktycznie całkowicie znikł” – twierdzi. „Mój urolog zaczął stosować ESSIAC R także u innych pacjentów. Jestem żywym dowodem, że „to” działa. Przecież jeszcze rok temu miałem nogi jak z ołowiu”. John Serymgeour wciąż jeszcze chodzi z laską, jednak jest to kwestia jego wyboru, a nie konieczności. „W Nowym Jorku spotykam się z większym respektem, chichocze”. „Ludzie, widząc mnie, otwierają przede mną drzwi”.

37 thoughts on “„Nieuleczalni” – wstęp

  1. Owy środek na raka może wyleczyć 80% wszelkich „odmian” tej choroby

  2. Kiedyś znalałem dobry artykuł ,ale szybko go zlikwidowano chociaż zapisałem najważniejszy fragmeny
    OCHRONIE PATENTOWEJ TERAPII NATURALNYCH
    Pragnąć zabezpieczyć swój sztucznie rozwijany inwestycyjny proceder .robienia interesów na chorobach., oskarżeni podjęli próbę strategicznej eliminacji dostępu ludzi na całym świecie do naturalnych, nie podlegających ochronie patentowej metod leczenia. Aby zrealizować ten cel, oskarżeni zastosowali szereg rozwiązań strategicznych:
    1. Zatajanie ratujących życie informacji na temat naturalnych, nie podlegających ochronie patentowej metod leczenia. Oskarżeni celowo i systematycznie zataili i zablokowali dostęp milionów ludzi do podstawowej informacji zdrowotnej, a mianowicie, że organizm ludzki nie wytwarza samodzielnie witaminy C (kwasu askorbinowego). Nie posiadając tej wiedzy, niemal wszyscy ludzie cierpią na niedobór witaminy C i przez to są podatni na choroby sercowo-naczyniowe i inne.
    Postępując podobnie, oskarżeni systematycznie i umyślnie zataili i zablokowali dostęp milionów ludzi do kolejnej podstawowej informacji zdrowotnej, a mianowicie, że organizm ludzki nie wytwarza samodzielnie aminokwasu o nazwie lizyna. Nie dysponując tą wiedzą, prawie wszyscy ludzie cierpią na niedobór lizyny i są podatni na nowotwory i inne choroby. W ten oto sposób oskarżeni celowo powodują dalsze niepotrzebne cierpienia i przedwczesną śmierć setek milionów ludzi.
    2. Publiczne dyskredytowanie naturalnych, nie podlegających ochronie patentowej metod leczenia. Oskarżeni umyślnie i systematycznie oszukiwali społeczeństwo poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych, wprowadzających w błąd i sfabrykowanych informacji, które dyskredytują naturalne, nie podlegające ochronie patentowej metody leczenia w celu ochrony i rozwoju procederu .robienia interesów na chorobach., opartego na lekach objętych ochroną patentową, oraz żeby móc popełniać inne przestępstwa. W ten oto sposób oskarżeni celowo powodują dalsze niepotrzebne cierpienia i przedwczesną śmierć setek milionów ludzi.

    http://www.pg.home.pl/2594.html

    Jeszcze jeden artykuł
    Stężony ekstrakt związków z zielonej herbaty silnie pobudza produkcję enzymów oczyszczających organizm ludzki z rakotwórczych toksyn – informuje pismo „Cancer Epidemiology, Biomarkers & Prevention”. Zdaniem autorów pracy, zielona herbata może wspomóc obronę przeciwnowotworową organizmu zwłaszcza u osób z niskim poziomem enzymów detoksykacyjnych. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Arizona doszli do takich wniosków po przebadaniu 42 osób, którym przez miesiąc podawano duże dawki związku z grupy katechin, obecnych w zielonej herbacie – galusanu epigalokatechiny (EGCG). Pacjenci przyjmowali 800 miligramów EGCG (równowartość 8-16 filiżanek naparu z zielonej herbaty) co rano na pusty żołądek. Przez 4 tygodnie poprzedzające test oraz w jego trakcie nie wolno im było pić herbaty lub spożywać jakichkolwiek produktów, które ją zawierają. Nie mogli także jeść warzyw z rodziny krzyżowych, jak kapusta, kalafior czy brokuły, które zawierają duże ilości związków o działaniu przeciwnowotworowym.
    A TU ULEPSZONY LEK NA RAKA
    EpiQuercican na RAKA
    Program uzupełniający dla prawidłowej funkcji komórek organizmu

    Organizm ludzki jest zbudowany z miliardów komórek. Ciągła synteza komórek umożliwia zachowanie naturalnych procesów wzrostu, jak i zastąpienie starych lub obumarłych komórek. Nowe komórki powstają przez podziały komórkowe, więc w celu wzrostu i rozprzestrzeniania się, muszą w kontrolowany sposób zniszczyć szczelną strukturę kolagenu i tkankę łączną: w tym celu posługują się specjalnymi rodzajami enzymów trawiących kolagen. W zdrowym organizmie produkcja tych enzymów jest bardzo dokładnie kontrolowana, tak że pomimo krótkotrwałego ich działania, nie zostaje naruszona stabilność tkanki łącznej.

    EpiQuercican™ wraz z Programem podstawowym Vitacor Plus™ wywiera korzystny wpływ na:

    * Zachowanie prawidłowych funkcji komórek organizmu i kontrolowanych procesów wzrostu i regeneracji komórek
    * Hamowanie działania enzymów rozkładających kolagen do poziomu niezbędnego dla zapewnienia normalnej funkcji komórek
    * Zapewnienie utrzymania stabilnej tkanki łącznej

    EpiQuercican™ zawiera komórkowe składniki odżywcze w synergistycznej kombinacji dla prawidłowej funkcji komórek organizmu.

    * Hamowanie enzymów rozkładających kolagen
    Synergia witaminy C, aminokwasu lizyny i EGCG (ekstrakt z zielonej herbaty) hamuje działanie enzymów rozkładających kolagen do rozmiarów koniecznych do zachowania normalnej funkcji komórek. EGCG (galusan epigallokatechiny) jest roślinną substancją należącą do grupy polifenoli i jest ważnym składnikiem zielonej herbaty.
    * Utrzymanie stabilnej tkanki łącznej
    Aminokwasy L-prolina i L-lizyna są niezbędnym budulcem tkanki łącznej. W Epican Forte te aminokwasy występują w postaci izomeru „L”. W białkach i peptydach spotykanych w organizmach żywych występują prawie wyłącznie aminokwasy szeregu „L”, dlatego znajdujące się w produkcie aminokwasy są bez problemu przyswajane i wykorzystywane przez organizm.
    * Wzmocnienie antyoksydacyjnego systemu obronnego
    Selen, miedź i mangan są kluczowymi składnikami antyoksydacyjnego systemu obronnego, chroniącego tkanki przed wolnymi rodnikami. EGCG wykazuje także silne działanie anty-oksydacyjne i ochronne.
    * Podwyższenie biodostępności
    Biodostępność ekstraktu zielonej herbaty EGCG jest ograniczona przez procesy utleniania i utrudnioną absorpcję. Wyniki badań naukowych wskazują, iż wchłanianie EGCG w przewodzie pokarmowym i jego poziom w plazmie podwyższa się poprzez dodatek ważnego flawonoidu z grupy Phytobiologicals – kwercetyny. W ten sposób korzystne działanie EGCG w organizmie utrzymuje się przez dłuższy czas.

    Zalecane dawkowanie

    Dorośli: 2 kapsułki 3 x dziennie do posiłków z dużą ilością płynów (wody, soku, herbaty)
    Zawartość

    180 kapsułek w opakowaniu
    Aktywne składniki zawarte w 1 kapsułce EpiQuercican™
    witamina C 125,8 mg
    z tego palmitynian askorbylu 17,5 mg
    L-lizyna 166,7 mg
    L-prolina 125 mg
    L-arginina 83,3 mg
    polifenole EGCG 166,7 mg
    N-acetylocysteina 33,3 mg
    kwercetyna 8,3 mg
    selen 5,0 mcg
    miedż 333 mcg
    mangan 167 mcg

  3. Nie wszystko Essiac wyleczy, a może nie każdym etapie choroby. Moja zmarła 6 lat temu kuzynka, miała raka trzustki. Przeszła standardowe leczenie,jej syn, lekarz miał możliwość przywiezienia z Kanady Essiacu i podawał, niestety nie pomogło.

  4. @ Baria: ty przecież wiesz, że nie ma leku na wszystko. Jednemu pomoże to, innemu co innego. Na szczęście serial „Nieuleczalni” opowiada o przeróżnych przypadkach i przeróżnych terapiach. Rak trzustki jest jednym z najwredniejszych, ale i jego da się wyleczyć. W tym przypadku radziłabym zastosować dietę makrobiotyczną. Znam przypadki, kiedy pomogła nawet wtedy, kiedy lekarze skierowali pacjenta do hospicjum, żeby sobie spokojnie umarł. I nie były potrzebne żadne leki, nawet ziołowe.

  5. Ja się zgadzam, różne metody są dobre, jednemu pomoże Essiac drugiemu urynoterapia itd. Chodzi mi raczej o to, że każdy powinien poszukać leku odpowiedniego dla siebie, próbować i nie poddawać się jeśli coś nie zadziała, bo w konkretnym przypadku może trzeba spróbować innej metody, jest ich multum. Postanowiłam kiedyś zrobić kuracje opartą na soku z cytryn ( co dzień się zwiększa ilość soku ) no i czułam się dziwnie, do tego przyśniło mi się, że mam zaprzestać, bo to dla mnie szkodliwe. Przestałam się „cytrynować”, a mąż kontynuował i było ok.
    Przejście na dietę makrobiotyczną jest dla organizmu takim wstrząsem, że wszystko odwraca, a wiec i nowotwór. Ja nawet miałam zamiar wypróbować tę dietę na sobie, ale na zamiarach i kupnie ksiązki się skończyło.

  6. Tak miałem na myśli ten specyfik. Może wyleczyć, ale to czy tego dokona zależy od chorego i jego podejścia.

  7. Tekst ze strony VOL MAR, więc i gramatyka z Vol Mar…

    Widać z tego jednak, że w Kanadzie rządzą znacznie lżejsze przepisy wobec wszelkich alternatywnych metod leczenia, niż w USA, gdzie ostatnio znów jest gorzej „w tym temacie” i długoletni wyrok więzienia grozi nawet za samo mówienie (!!!) o leczeniu czymś innym, niż produktami koncernów farmaceutycznych.

    W przypadku ciężkich chorób, więc i nowotworów, na szanse przeżycia ma także wpływ osobowość chorego, jego mentalność, a także otoczenie, w którym przebywa. Zapewne w tym leży przyczyna, że nie na wszystkich jednakowo działają alternatywne metody terapii.
    Bywa i tak, że dla niektórych jest to sposób osiągnięcia mety, którą mamy ponoć zapisaną w bilecie wjazdowym na świat – w takim przypadku nic nie poskutkuje.

    Chyba niezupełnie tak jest z Laetrille, jak to piszą ci z VolMar w przedostatnim akapicie. Ogólnie jednak tekst poszerza nadzieję i podpowiada, że medycyna akademicka nie musi być okrutną wyrocznią.

  8. Organizm ludzki nie wytwarza samodzielnie aminokwasu o nazwie lizyna. Nie mając tej wiedzy, ludzie cierpią na niedobór lizyny i są podatni na nowotwory i inne choroby.
    Proszę poczytać o wit C i aminokwasie L-lizyna

  9. A może zadamy sobie pytanie dlaczego chorujemy,a dlatego że pozwoliliśmy żeby ktoś decydował za nas co mamy jeść.Zobaczcie jakie mamy mleko,masło ,sery ,jaja kasza gryczana miała tyle witamin nawet B 17 ,która jest teraz tak poszukiwana.Ale oni nam wszystko zniszczyli.Przecież tłuszcze zdrowe są potrzebne do rozpuszczania witamin i co mamy niezdrowe przetworzone z konserwantami.
    Tylko jajka i mleko zawierają wszystkie osiem tych aminokwasów. Nawet mięso, powszechnie uznawane za pełnowartościowe białko, ma niedobór trzech z nich: tryptofanu , metioniny i waliny.
    Już tu przerabiane było tj.książka Ojca Grande.Polecam jest już II i III część.

  10. jak przezyc jesli jestesmy atakowani z kazdej mozliwej strony??? teraz zywnosc jest bronia masowej zaglady, tak samo jak powietrze i woda.
    polecam ten link o wodzie i programie Jesse Ventura, jest w jezyku polskim

    http://monitorpolski.wordpress.com/2010/12/04/1882/

    a monsanto chce zastapic aspartame kolejnym „produktem” uzdatniajacym pasze dla zwierzat i nasze jedzenie, ktory nie musi byc wymieniany w skladzie na opakowaniu.

    Now, as of July 5, 2002, the U. S. Food and Drug Administration (FDA) has approved Neotame®, a new, 40-times sweeter variation on Aspartame that is as least as dangerous as Aspartame, and possibly more so.

    Nazywa sie to Neotame.

    tu link w j. angielskim na ten temat

    http://farmwars.info/?p=4897

  11. @ Nordzom: poprawiłam najbardziej rażące błędy stylistyczne i… ortograficzne. Ale nie chciałam za bardzo ingerować w sam tekst, więc reszta została jaka była.

    Kochani, to był dopiero wstęp, więc nie piszcie, że czegoś brakuje albo coś trzeba uzupełnić. Ten serial jest naprawdę bardzo długi i omawia wiele różnych przypadków. Straszne jedynie jest to, że śmiertelnie przerażeni diagnozą i zahipnotyzowani „racjonalizmem” ludzie pakują się bezkrytycznie w łapska rzeźników, zwanych lekarzami i pozwalają sobie wycinać różne narządy, bo wierzą, że jest to niezbędne dla ich wyleczenia. Ja tego nie pojmuję – jak można uwierzyć, że trzeba dać sobie wyciąć śledzionę lub macicę z przydatkami, bo bez tego pacjenta czeka śmierć. Takiej zabobonnej ciemnoty, jak „racjonalizm” ludzkość jeszcze nie zaliczyła.

  12. @ astromaria – bardzo dobry temat dzięki cieszę sie ze ktoś zdecydował się na napisanie art . pozdrawiam i jak zwykle wkleję u siebie.

  13. jeśli to seria, to warto wspomnieć w jakimś odcinku o czynnikach negatywnych.
    pierwszym negatywnym czynnikiem jest lekarz, który wyrokuje „zostało Panu/Pani tyle a tyle życia”.
    kolejnym jest…nadmiar troski, który osłabia wolę życia i chęci robienia czegokolwiek.

    naturalnych środków do walki z rakiem jest mnóstwo, chociażby terapia Gersona, vilcacora, ćwiczenia, zioła, diety, witaminy (pestkowa b17 i b15) akupresura, etc..
    dochodzi jeszcze opinia o psychosomatycznym źródle choroby – konieczne są zmiany w życiu i zmiany w sobie.
    nie każdego na to stać.

    ludzie są wygodni, albo łatwo ich wpędzić w pozory wygody i uzależnić.

    przykład to naturalny poród (w wodzie, na stojąco, trwający tyle, ile trzeba, w domu, etc)
    kontra
    rzeźnicza maszynka położnicza (nienaturalna, sztuczna pozycja wygodna dla lekarza, wywoływanie i przyspieszanie porodu „oszczędzające cenny czas lekarza”, zyskowne cesarki i chemiczne znieczulenie.

    liczymy na obfity w treść cykl o raku, kompendium na pewno się przyda potrzebującym =)

  14. Władza działa jak typowa szajka psychopatów: biorą nas za mordy i trują, ale głośno krzyczą, że to wszystko dla naszego dobra. Teraz rządzi nałka, więc musimy zaufać, że wie lepiej niż zwykły Kowalski, który na pewno świetnie zna się na kładzeniu kostki brukowej, ale na medycynie (tak bardzo mądrej i wyrafinowanej, że nie do pojęcia dla przeciętnego obywatela) znać się nie musi. Dlatego dobra władza wyręcza Kowalskiego, żeby miał spokojną głowę i nie musiał się męczyć myśleniem. Władza ustala (dzięki medycznym ekspertom) co jest zdrowe i w jakiej ilości i jak się leczyć w razie choroby. Ustala to tak sztywno, że nie przewiduje żadnych odstępstw od tych reguł. Mało tego – za ich obchodzenie surowo karze. Bo obywatel nie ma prawa sobie szkodzić. Za (choćby tylko potencjalne) szkodzenie sobie będzie zesłanie na Sybir i 10 lat ciężkich robót w kamieniołomach.

  15. czy slyszal ktos o urzadzeniu roberta becka o nazwie „zapper”. Jest to praktycznie kondensator pradu zmiennego o niskim napieciu z elektrodami i sluzy do oczyszczania krwi z wszelkich wirusow , bakterii i pasozytow, a takze do leczenia raka i innych chrob. Wystarczy podlaczyc urzadzenie do pulsu na rece i nosic ze dwa, trzy tygodnie. Dr beck twierdzi, te sam wyleczyl sie z otylosci, wstal z wozka inwalidzkiego, a nawet odrosly mu wlosy. Mowi tez ze urzadzenie to kazdy laik moze sam zmontowac w domu za ok. 20 euro, a mozna je tez zamowic. W Polsce tez sa firmy wysylkowe,ale urzadzenia te sa bardzo drogie(ok. 2500 tys. zl), drozsze niz na zachodzie(od 100 do 400 euro).Poza tym na polskich stronach nie mozna tez wiele znalezc na ten temat,co to jest i do czego sluzy. Na youtube sa b. ciekawe filmy na ten temat szkoda, ze jeszcze nikt nie przetlumaczyl. http://www.youtube.com/watch?v=yC7M_rhg2yU

    Jest tez inny ciekawy film. O tym, ze niemieccy naukowcy juz w latach 50siatych odkryli,ze ludzie z rakiem maja w czerwonych cialkach krwi taki mikroskopijny rodzaj pasozyta, ktorego wyraznie widac pod mikroskopem. Wystarczy krople krwi podgrzac nad swieca, jak wyschnie,rozpuscic ja i pod mikroskopem okazuje sie, ze po chwili cos zaczyna sie tam poruszac choc krwinki sa juz martwe te zarazy zyja nadal (kazdy moze sam to sprawdzic). I jesli rak to pasozyt, to by tlumaczylo dlaczego takie metody jak zapper, woda utleniona, srebro koloidalne, MMS sa takze skuteczne w leczeniu raka.

  16. Medycyna nie zrezygnuje z naszego trucia, bo załamałyby sie kariery wielu dygnitarzy medycyny, którzy na nie zrobili swoje kariery.

    Dzięki za podawanie skutecznych leków i sposobów holistycznych, w które oficjalna medycyna nie wierzy, ale wiara tu jest nie potrzebna jeżeli są doświadczenia w tym zakresie i przypadki dobrego zadziałania.

    Tak , można tych medyków nazwać szajką psychopatów krzyczących ,że to dla naszego dobra, ale tak postępują wszyscy , którzy nam chcą wyrządzić krzywdę lub po prosto nas zabić.

  17. @Asia – jeśli uważasz, że urządzenie Zapper musisz miec sprowadzone z-niewiadomoskąd – to płać 2500 zł…
    „Nieznany Świat” od wielu lat regularnie zamieszcza malutką reklamę tego urządzenia, które kosztuje 130 zł (słownie: sto trzydzieści), ja również znam lekarza z Wołowa, propagującego to tanie urządzenie.
    Sięgnęłam po leżący na wierzchu „Nieznany Świat” z września 2010 i – jest! Przepisuję w całości:

    aparat ZAPPER według dr H.Clark, 130 zł, skuteczny przeciw infekcjom bakteryjnym i wirusowym, grzybicom, pleśniom, pasożytom.
    CENTRUM PROMOCJI ZDROWIA 65-001 Zielona Góra, ul. Jedności 62 d , tel/fex 68 325 74 98, kom. 606 47 39 41

  18. Farm Animals Get 80 Percent of Antibiotics Sold in U.S.

    Two weeks ago, I broke the news of a new FDA report that estimated for the first time the amount of antibiotics sold in the United States every year for use in agriculture: 28.8 million pounds.

  19. @ Stawol: nie tylko kariery. One też są ważne (karierowicze rządzą np. w szpitalach). Tu głównie chodzi o kasę. I o coś jeszcze: dochodzę do wniosku, że ta planeta to obóz koncentracyjny, gdzie nieustająco dokonuje się holokaustu. Z tego żyją elity. Na mordowaniu i okaleczaniu zarabia się najwięcej.

    @ Asia: o Zapperze dużo pisali w Nexusie, szczególnie na początku. Ja znam temat tylko z artykułów, sama nie próbowałam, ale skoro rzeczywiście można to skonstruować za grosze i w domu, to może warto wypróbować.

  20. Zapper to nie nowość
    Swego czasu urządzenia te były wysoko cenione z racji efektywności i zdolności redukowania pewnych dolegliwości. Uważa się, że ich usunięcie z rynku zostało przeforsowane prze AMA w latach 30., ponieważ profesjonaliści zajmujący się rynkiem medycznym zauważyli, że sprzedawanie tabletek jest bardziej zyskowne. Lekarze, którzy używali elektryczności na jakikolwiek problem zdrowotny byli zastraszani nazywaniem ich szarlatanami i tracili licencję medyczną i prawo wykonywania zawodu.

    http://www.igya.pl/polecana-literatura/troche-historii/318-zapper-to-nie-nowop.html

    POLECAM STRONKĘ KTÓRĄ ŚLEDZĘ

    http://www.igya.pl

  21. Jeśli ktoś jest w posiadaniu wiarygodnego, zwykłego schematu tego urządzenia to dajcie to a wrzucę komu trzeba a techniczne objaśnienie budowy tego urządzenia się znajdzie.

  22. Asia: „… Jest to praktycznie kondensator pradu zmiennego …”

    Otóż kondensator gromadzi ładunek elektryczny a ten jako taki nie ma wartości napięcia zmiennego tylko stały potencjał. Ten opis kondensatora jest dziwny z punktu widzenia elektrostatyki (w sensie kondensatora). Zmienny w wartości ładunek elektryczny wymagałby aktywnego generatora z dostarczaniem zasilania.
    Jeśli urządzenie kosztuje tylko 20 € to ja chcę zobaczyć jego schemat.

  23. @ Astromaria
    ——————–
    Nie jest wykluczone,ze głównie chodzi o kasę, ale moim zdaniem kasy mają dość, bo najważniejsze jest panowanie nad populacją. Od tego moim zdaniem zaczynają się zmiany w urządzaniu Świata dla potrzeb psychopatów z NWO.

  24. E tam, nie znam sie specjalnie na elektryce, tak to z grubsza zrozumialam, jak ogladalam ten film rok temu. Mam na przeciwko mojego zakladu krawieckiego sklep elektroniczny i opowiedzialam jego wlascicielowi o tym urzadzeniu, powiedzial, ze poszuka w internecie instrukcji. Na drugi dzien przyniusl mi ten aparat i zaplacilam faktycznie tylko 20 euro. W srodku plastikowej obudowy jest tylko zwykla bateria pare pokreconych kabelkow na zewnatrz przycisk, swiatelko (gdy dziala albo nie) i dwie elektrody tzn takie kabelki.Powiedzial,ze podobnego urzadzenia uzywal do oczyszczania wody w ogrodzie.Do tej pory jednak nie wyprobowalam bo nie mialam potrzeby, wiec nie moglam sprawdzic skutecznosci, pozniej o nim zapomnialam.
    Teraz jestem pod wrazeniem tego artykulu, bardzo fascynujacy wywiad Drunvalo Melchizedek karzdy musi go koniecznie przeczytac:

    http://www.dzikimietek.com/indianie-am-posudniowa-mainmenu-69/59-ceremonie/310-majowie-2012.html

    i tego tez:

    http://krystal28.wordpress.com/category/drunvalo-melchizedek/

  25. Wszystko na temat konstrukcji, działania, sposobów leczenia chorób i tego, jak doszło do wymyślenia zappera jest w książce nieżyjącej już dr Huldy Clark pt. Kuracja Życia metodą dr Clark. Książka grubaśna, ale warta przeczytania. Dr Clark stosowała zapper na prąd jednokierunkowy, proste do wykonania, bo w oparciu o baterię, mój kolega sam to zrobił. Teraz na rynku są też inne zappery na prąd zmienny. Dr Clark łączyła działanie zappera z dietą, ziołami. Trzeba poczytać, książka wciąga, przynajmniej dla mnie była to niezwykle ważna lektura.

  26. Baria, dzięki za informację.
    Nieco droga ta książka a ostatnio oszczędzam niestety. Ale widzę że jakieś schematy zappera „leżą” w sieci.

    Asia, co do pierwszego linka.
    Taos Pueblo w Nowym Meksyku z którym uczył Tellus Goodmorning to chyba to samo Taos w którym założył eksperymentalną społeczność architekt-renegat Michael Reynolds „Garbage Warrior”. A to jego Earthship Biotecture. Sorki za wtręt ale teraz bardziej pasuje mi Michael Reynolds i „klimat” tego miejsca. Bardzo mi się podoba to co robi.

  27. Leki przeciwbólowe powodują również choroby krwi, z białaczką włącznie, wiem to od hematologa!!! Ale najgorsze jest to, że kiedy coś stale i często boli może to być objaw poważnej choroby, np. raka. Łykanie prochów przeciwbólowych niesie chwilową ulgę, ale potem może się okazać, że choroba rozwinęła się do tego stopnia, że stanowi zagrożenie dla życia. W „Nieuleczalnych” było kilka takich osób, np. babka z guzem w mózgu. 20 lat łykała prochy, zamiast iść do lekarza i się zbadać. Poszła w końcu, kiedy straciła na autostradzie orientację i mało nie spowodowała poważnego wypadku.

  28. Przepraszam, że może wtrącę się poza dyskusją w komentarzach ale ten topik jest bardzo odpowiedni żeby poruszyć kwestię, czy dieta dr Budwig jest tak skuteczna jak promują ją te strony:

    http://www.primanatura.pl/category/dieta-dr-budwig/

    http://amygdalina.streemo.pl/Community/24838,Blog_Wpis,ANTYNOWOTWOROWA_I_ANTYMIAZDZYCOWA_DIETA_DR_BUDWIG.html

    Pisze bardzo dużo, o tym że dieta dr Budwig jest bardzo skuteczna w działaniu antynowotworowym i bardzo korzystnie działa na organizm. Cała wiedza opiera się na działaniu kwasów omega -3 na ludzki organizm i wyrównaniu ich proporcji w komórkach organizmu za pomocą prostej diety opartej na oleju lnianym i siemienia lnianego. Jest to sposób znany od 1951 roku. Jeśli o tym wiadomo od tak dawna, dlaczego jest tak słabo promowana i zbadana przez rzetelnych naukowców? No tak… koncerny farmaceutyczne na tym nie zarobią… Ale czy ktoś słyszał na tym blogu o tej diecie? Co można o niej sądzić? Czy to możliwe, że rak byłby w taki prosty sposób pokonany? Niestety niewiele znalazłam informacji o wyleczonych z raka za pomocą tej diety i sama już nie wiem czy to wina w tym, że nikt o tym nie wie czy to po prostu kolejna dieta „cud”…

  29. @ Renne: ja tej diety nie stosowałam, ale chyba ktoś w tym blogu może coś o tym powiedzieć z własnego doświadczenia. Dlaczego brak naukowych badań? A kto miałby za nie zapłacić? Takie badania są bardzo drogie, a w dobie obowiązywania Codes Alimentarius staną się jeszcze droższe. Skoro tego nie da się opatentować i ciągnąć z tego zysków na zasadzie wyłączności, to się tego nie opłaca badać ani lansować. A nawet gorzej – jeśli to rzeczywiście leczy, to pewnie stanie się zakazane, jak metoda dr Gersona. Homeopatia też jest na dobrej drodze do delegalizacji, bo leczy skutecznie i bez skutków ubocznych, ale za grosze. Jeśli coś leczy skutecznie, to znaczy, że służba zdrowia traci pacjenta, który przestaje płacić za jej usługi.

  30. To może źle się tak naprawdę wyraziłam. Nie chodzi o naukowe potwierdzenia bo to już zostało właściwie zbadane, właściwe pytanie powinno brzmieć: dlaczego lekarze o tym nie mówią? nie promują takich diet? Przecież nawet jeśli ktoś się leczy z poważnej choroby właściwe jest podejście aby zadbać też o właściwą dietę chorego pacjenta, a ten temat pomija się całkowicie…

  31. @ Renne: dlatego, że lekarzy nie uczy się zasad dietetyki i na studiach nie wspomina się o tym, że podstawą zdrowia i dobrej kondycji jest właściwe odżywianie. Te tematy uchodzą za nieprofesjonalne, wręcz niegodne lekarza z prawdziwego zdarzenia, bo lekarz ma leczyć, to znaczy zapisywać pigułki i kierować na operacje, a nie zajmować się takimi „pierdołami” jak kuchnia i tryb życia. Od kuchni są kucharki, a nie lekarze. Mam przed sobą książeczkę z 1983 roku, autorstwa Ireny Gumowskiej i Juliana Aleksandrowicza pt. „Kuchnia i medycyna”. Dzięki niej zrozumiałam w młodości, o co tu w ogóle chodzi. Podają oni mnóstwo przykładów rzetelnych badań naukowych przeprowadzonych przez lekarzy na temat wpływu odżywiania, witamin, mikroelementów itp. na zdrowie, a wtedy w medycynie nie było jeszcze takiej „naukowej” ciemnoty jaka jest dziś. Będę tę książkę cytować nie raz. Prof. Aleksandrowicz był szykanowany przez środowisko za to, że zajmuje się niegodnymi lekarza bzdurami, podobnie jak prof. Ożarowski, fitoterapeuta, zwany pogardliwie „chwastologiem”. Ale ja zawsze wiedziałam, że im mogę zaufać i dzięki temu do dziś nie choruję i nie biorę żadnych leków poza ziołowymi i wapnem przeciw uczuleniom w niewielkiej ilości.

    W jednej z historii w serialu „Nieuleczalni” rodzice chłopaka chorego na nowotwór opowiadają, jak pytali (o, naiwni!) onkologów, czy powinni mu zmienić sposób odżywiania na jakiś zdrowszy, ale dowiedzieli się, że może jeść co chce, bo to nie ma znaczenia. Spytali więc o witaminy, zioła i suplementy, ale usłyszeli, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Na szczęście chłopak uciekł z domu, bo wolał umrzeć na raka niż od chemii. Żyje i jest zdrowy do dziś. W innej historii lekarz wręcz wpadł w złość i nakrzyczał na pacjentkę, że zioła i suplementy wchodzą w konflikt z chemią onkologiczną, więc mogą ją zabić. Na szczęście pacjentka zrezygnowała nie z ziół, lecz z chemii, dzięki czemu wyszła z tej przygody cało. Mało tego, lekarz dał się przekonać, że te ziółka to jednak są pomocne i sam zaleca je swoim pacjentom. Opiszę to niedługo.

  32. Posiadam sporą wiedzę na temat Zapperów ich działania efektów gdyż te które są sprzedawane przez pana Jurka z Zielonej Góry sam kiedyś robiłem.Nazywałem je nunczako bo nie miały skrzynki pomiędzy miedzianymi elektrodami.Były bardzo praktyczne i można je było nosić w kieszeni. Teraz robię innej klasy zappery które są bio zaperami i jest to coś czego nigdzie nie znajdziecie gdyż posiada tzw ogniwo Reicha .elektroda gromadzi /Orgon/ często znane pod nazwą „prana” I samo rozładowanie na organizm podnosi piopole o kilkaset jednostek Bowisa .Oby być zdrowym i odpornym na choroby musi się ono wachać w granicach 5000 jednostek. Kształt elektrod jaki zastosowałem daje promieniowanie .tak zwanej złotej proporcjii która była znana w starożytności i została ukryta przez kapłanów.Obecnie znane jako różdzki Horusa Produkowane przez dr Huldy Clarc i wykorzystujące kule jako elektrody są bardzo dobrym urządzeniem i skutecznym.,ale są dość drogie /ok 3000PLN i są tylko generatorem dzwięku niczym więcej,służącym do niszczenia bakterii ,grzybów,pleśni.To tylko połowa zdrowia druga połowa znajduje się po stronie którego nasze zmysły nie odbierają ,w tzw aurze,ciele astralnym,duszy,itp.Stare przysłowie mówi ,w zdrowej duszy zdrowe ciało………………..Kopernikus

  33. Pingback: Ś.P. Magda Prokopowicz, szefowa Rak & Roll, śmiertelna ofiara kartelu farmaceutycznego | Portal Jarka Kefira - wiadomości, informacje, wydarzenia

Rozmowy na dowolne tematy prowadzimy tu: http://astromaria.wordpress.com/hyde-park/ i http://astromaria.wordpress.com/zdrowotny-hyde-park/ KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! UWAGA!!! Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s