-
Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
-
-
Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
-
Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]
Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]
Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]
Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]
Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]
Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]
Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]
Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]
W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]
Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]
Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
-
Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
-
-
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
[Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
-
Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?
Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.
Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.
-
Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
-
Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
-
Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
-
Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
-
...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
Zobacz to na własne oczy!
--------------
Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
15 Kwiecień 1982, str. 130].
-
Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
-
Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
-
Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
-
Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
-
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
-
We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
Spiegel OnLine
-
W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
-
Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
-
Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
-
Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
-
Bestie końca czasów Plik pdf
Bestie końca czasów Scribd
Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
----------------------
„Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
----------------------
O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
----------------------
Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
-
Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.
Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.
Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
-----------
Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
"Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Światło istnieje, ciemność zaś – nie.
Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.
Ciemność nic światłu uczynić nie może.
Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.
To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.
Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)
-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
-----------
Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
------------
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
astromaria powiedział/a
No to ja powiem tak: po obejrzeniu wypowiedzi tych dwóch amerykańskich wojskowych na temat UFO i obecności tutaj “obcych” (chyba to Marcus wrzucił ten link) wszystko mi się ułożyło do kupy. Oprócz tego jest na YT długi wykład Roberta Deana wygłoszony w Barcelonie. Dla mnie nie ma o czym dyskutować: oni tu są i są tu od zawsze. Jak powiedział Dean: gdyby chcieli nas zgładzić, to już dawno by to zrobili. Poza tym nie są to “obcy”, lecz jedni z nas, a może raczej nasi rodzice (jak dla mnie, to oni nas stworzyli w tym laboratorium o nazwie Eden). Oczywiście, nie będę tu mówić, że to nasi ukochani mamusie i tatusie i że mamy im się rzucić na szyję i oczekiwać, że nas uratują niczym syna marnotrawnego. Może raczej zleją nam tyłki, a potem przemówią do rozumu (jeśli ci “źli” im na to pozwolą).
Co to 911: namiętnie oglądałam na Discovery (i nadal oglądam) programy o wyburzaniu. Uwielbiam patrzeć, jak sięgający nieba komin lub wielkie gmaszysko składa się niczym domek z kart, upadając na mały placyk między gęsto stojącymi domami i nie uszkadzając niczego, nawet nie wybijając szyb w oknach sąsiednich budynków. Dla mnie to mistrzostwo świata. Jak rzekł senior jednej z tych demolkowych rodzin (bo to rodzinna robota): nie ważne, jak wielki jest budynek, czy jak wysoki jest komin, wszystko da się wysadzić w powietrze w kontrolowany sposób.
Ktoś, kto widział wiele takich wyburzeń musi przyznać, że wysadzenie WTC było prawdziwie mistrzowską robotą. Wszystko upadło jak stos naleśników, nawet mimo tego, że wieże zostały nadpalone z boku, co musiało zakłócić prawa fizyki i precyzyjne wyliczenia specjalistów od demolkowej roboty. Dodajmy do tego zeznania naocznych świadków i strażaków oraz opinie fizyków i sprawa staje się zupełnie jasna.
Jeśli więc James ma jakieś wątpliwości, to ja mam wątpliwości co do Jamesa.
Marcus powiedział/a
Cytat z wypowiedzi Jamesa na temat 9/11.
(…)”Pytanie 12: Czy jest prawdziwą teoria spisku, głosząca iż atak na WTC 11 września zaprojektował rząd Stanów Zjednoczonych i/lub izraelskie tajne służby? W jakim stopniu Osama Bin Laden powiązany był z tą operacją? Czy Osama Bin Laden lub George Bush są w trakcie uczenia się, a jeśli tak to jaki jest ich status ewolucyjny? 1-2 stopień? (1.3, 1.5 itp)
Odpowiedź 12: Nikt inny nie zaprojektował tragedii z 11 września jak ci, którzy do niej doprowadzili. Mroczny Przyczółek nie zorkiestrował tego. Tragedia ta jest naturalnym, organicznym wydarzeniem jakie wytwarzane zostaje w warunkach odseparowania się populacji świata, które dążą do odwetu za coś co nazywają: kulturowym ludobójstwem.
Kulturowe ludobójstwo (celowo używam słowa „kulturowe”, a nie „rasowe”) to jeden z bardziej chytrych sposobów na przejęcie zwierzchnictwa nad zasobami w rejonie Środkowego Wschodu. Można by dyskutować czy Mroczny Przyczółek albo rząd Stanów Zjednoczonych wiedzieli, że coś takiego jak 11 września się zdarzy, jednak na pewno nie znali oni sposobu w jaki zostanie dokonane zniszczenie, ani nie umożliwili jego nastąpienia w szczególny sposób. Wnoszą oni w struktury planety swoją władzę oraz powiązaną z tym kulturową autokrację, stąd też mają świadomość nieuniknionych reakcji z tegoż wynikających.
Każda niekontrolowana władza ma ruch oporu. Takie jest prawo wszechświata i Mroczny Przyczółek jest go dobrze świadom. Jednakże, ruch oporu może zostać zmanipulowany tak aby wywoływał strach, a strach ten następnie powoduje zwyrodnienie etyki sytuacyjnej, co otwiera drzwi inwolucji”.
Zinterpretujcie to sobie sami bo moze ja cos zle tutaj zrozumialem.
Obywatel powiedział/a
To jest gorsze niż myślałem. To zwykłe pieprzenie.
astromaria powiedział/a
Dziękuję ci Obywatelu, że wyraziłeś to po skorpionowemu, wyręczając mnie od pisania recenzji. Nic dodać, nic ująć.
Kiedy to czytałam dym z lekka leciał mi z uszu, bo mózg mi się przegrzewał z powodu problemów ze zrozumieniem treści… ufff.
astromaria powiedział/a
PS. Ja mam taką “cepową” metodę badania prawdy: prawda jest prosta jak cep. A jeśli jest zawiła i dostępna tylko dla wtajemniczonych 33 stopnia, to jest to g. prawda.
Marcus powiedział/a
(…)”9/11, jak kiedyś stwierdziła Laura Jadczyk, to papierek lakmusowy. Po tym, jak dalece ktoś jest zainteresowany tym tematem można stwierdzić jego potencjał do dostrzegania innych szachrajstw psychopatów”
Dokladnie u mnie wszystko sie zaczelo od kwestionowania oficjalnej wersji o 9/11.
(…)”Dla mnie nie ma o czym dyskutować: oni tu są i są tu od zawsze. Jak powiedział Dean: gdyby chcieli nas zgładzić, to już dawno by to zrobili. Poza tym nie są to “obcy”, lecz jedni z nas, a może raczej nasi rodzice (jak dla mnie, to oni nas stworzyli w tym laboratorium o nazwie Eden)”.
Moj poglad po paru latach poszukiwan jest taki, ze oni sa tu od dawna ale moim zdaniem inni nas genetycznie zaprojektowali (“Eden”) i opuscili planete. A nastepni nas troche “popsuli” (DNA) i teraz trzymaja nad nami niewidoczna kontrole. Pytanie tylko w jakim celu ta kontrola? Czy jestesmy dla nich zrodlem energi jak twierdzi Icke czy moze chodzi o cos innego, jezeli tak to o co?
Oczywiscie oprocz tego jest wiele innych ras nam przyjaznych czasami kontaktujacych sie z czlowiekiem.
Biblia to moim zdaniem mieszanina fikcji i prawdy w taki sposob aby calkowitej prawdy z tego nie wyczytac. “Kontrolerzy” zrobili to celowo aby pomieszac nam w glowach i poklocic. Przyznacie, ze zrobili to genialnie.
Wszystkie te rytualy jak Bohemian Grove czy Aztekowie i inne odnosza sie do “kontrolerow” albo do ich “ducha” (aspektu spirystycznego). John Dee nadworny okultysta i astrolog krolowej Elzbiety I nawiazal podobno kontakt (poprze medium) z “duchem” istoty pozaziemskiej zwanym Joda.
Rytual ciala i krwi w kosciele zostal zaprojektowany jaka lagodna symboliczna wersja tamtych krwawych rytualow. “Kontrolerzy” mogli tez zaprojektowac reinkarnacje w ramach karmy ktora powoduje, ze nasza swiadomosci (“dusza”) ciagle tu powraca jak do wiezienia poki sie sama nie oswieci.
Jedyne wyjscie z sytuacji dla nas to wlasna praktyka duchowa wzbogacona medytacja. Bo samo intelektualne i logiczne myslenie choc bardzo wazne nie wystarczy. Potrzeba czegos co wyostrzy nasza swiadomosc poza naszym rozumem i dlatego medytacja jest tak wazna. Modlitwy do posagow i obrazow to sciema i strata czasu albo uwiezienie po smierci w astralnym niebie.
To sa moje poglady po paru latach poszukiwan. Tyle wiem i nic wiecej.
astromaria powiedział/a
Polecam ten tekst (to jest tłumaczenie z pewnej strony, link jest w tekście): http://astromaria.wordpress.com/2007/06/22/naukowcy-odnajduja-pozaziemskie-geny-w-ludzkim-dna-przeklad/
jakoś tak swojsko się czuję, kiedy wracam do tego tekstu. Podobno Adamsky nie jest godzien zaufania, ale nie badałam tej sprawy.
Mamy tu wszystkich naszych starych znajomych
Marcus powiedział/a
Tekst jest swietny czytalem to juz kiedys.
Eliszka powiedział/a
Głowa trochę pulsuje po tych tekstach…
Po tych lekturach Kochani wezmę chyba włóczkę i jak na babcię przystało wyczaruję sobie coś ładnego, dla spokojności
Zgadzam się, że nie możemy mieć jako lokatorzy tej planety dobrej reputacji, niezależnie od tego kto po drodze do tego się przyczynił w największym stopniu.
Zgadzam się też, że przyczyną podstawową tych zawirowań jest oddalanie się od źródła Kreacji, Stworzenia i miłości w sercach, która gdzieś nam się pogubiła, zapodziała. eh, szkoda gadać
Zaczynam się zastanawiać nad sobą, bo od okresu szumnych świąt i sylwestrowych szaleństw
nie chce mi się zbytnio do ludzi wychodzić. niedobrze
TheEndi powiedział/a
@Astromaria
Dziękuję za rady i wyjaśnienie. Działam dalej. Muszę się “wbić”…
@Kruk
Również dziękuję za dobre słowo…
@P.S.
Cieszę się.
@All
Będę Was czytać, a z czasem wrócę do dyskusji i skrobnę co nieco. Idę na odpoczynek… Pzdr
Marcus powiedział/a
Ja juz nic nowego nie wymysle ponad moj komentarz nr 206. Robie sobie pare miesiecy przerwy od egzystencjalnych lamiglowek w sieci i wracam do reala, bo moje zycie prywatne i zawodowe jest w rozsypce i musze sie tym najpierw zajac.
Do uslyszenia (“napisania”) kiedys tam w przyszlosci!
Pozdrawiam wszystkich
PS. Przepraszam ale z powodow techniczno – sprzetowych nie zamieszcze obiecanego tlumaczenia Georga Kavassilasa.
Mowi on, ze w 2012 Ziemia przejdzie do 5 gestosci (wymiaru). Co spowoduje calkowity kataklizm planety po to aby sie mogla odrodzic (oczyscic) na nowo w innym wymiarze. Ludzie swiadomi wyzszych wibracji beda bezpieczni i automatycznie przejda do piatego wymiaru. Pojawia sie statki obcych (reptilianie i szaraki) ktorzy beda chcieli zabrac jak najwiecej ludzi na inne planety jako niewolnikow. George przestrzega aby nie wsiadac na te statki bo oni beda probowac manipulowac nami abysmy to zrobili.
Georg twierdzi, ze Ziemia jest zarzadzana poprzez hybrydy przez reptylian. Elita jest swiadoma kataklizmu 2012, utrzymuje to w tajemnicy a dla siebie buduje tajne podziemne bazy w USA i Europie aby sie tam schowac. George twierdzi, ze to ich nie uratuje bo zostanie zniszczone wszystko nawet podziemne bazy. My nie mamy sie czego bac (oprocz porwania na statki kosmiczne gadow i szarakow) bo przed kataklizmem ludzie gotowi do przemiany beda przchodzic do piatego “wymiaru”. Przybeda jakies istoty ktore niby nam w tym pomoga (mowil cos o istotach z Szambali). George twierdzi, ze kazdy czlowiek w tym czasie bedzie wiedzial co robic bo to jest jakby zapisane w naszym przeznaczeniu tzn. swiadomi i gotowi beda przechodzic do nowego wymiaru a reszta da sie niestety zlapac na statki gadow albo zginie w kataklizmie.
George twierdzi, ze jest 12 gestosci (wymiarow), nasza swiadomosc (dusza) przechodzi po kolei przez te wszystkie wymiary. My wszyscy utknelismy tutaj w trzeciej i czwartej gestosci na tysiace lat (reinkarnacja). Teraz bedzie szansa na wyrwanie sie z tej gestosci i przejscie do piatej. Bedziemy mieli nieco inne ciala (bardziej subtelne) i bardziej zmodyfikowane DNA. Gady chca zrobic wszystko aby zatrzymac ludzi w trzeciej i czwartej gestosci.
George twierdzi, ze inkarnowal sie z innej planety.
To wszystko brzmi jak belkot. Ale jak sie tego slucha to facet wyglada na normalnego i nie zachowuje sie jak psychiczny lub podobnie. Jest malo znany, jego strona internetowa wyglada skromnie i nie zbiera datkow na swoja dzialalnoc.
Nie wiem co mam o tym myslec, zostaly dwa lata aby zweryfikowac wszystkie teorie o 2012. Pozyjemy to zobaczymy. Moze te wszystkie teorie sa gowno warte i w 2013 bedziemy sie ze wszystkiego smiac.
Wiem, bo badalem sprawe, ze elita rzeczywiscie buduje tajne bazy – miasta podziemne w USA. Czego sie boja, przed czym chca sie schowac? na pewno nie robia tego bez powodu. Budowa tych baz to jedyne co przemawia za teoria Georga.
Podchodze do tego z rezerwa ale jest cos co mnie zastanawia w tym czlowieku i nie daje mi spokoju.
Jest juz tyle teori, ze nie wiadomo co o tym myslec. W wingmakers prawie wszystko wygladalo Ok! ale wystarczyl jeden watpliwy komentarz Jamesa o 9/11 i moje zaufanie do nich pryslo.
U Georga wszystko niby pasuje ale ja nie wierze w ten kataklizm ale z drugiej strony wiadomo na pewno, ze buduja podziemne bazy, wiec po co?
Zdecydowanie wole juz medytowac niz analizowac to wszystko, czas pokaze nam prawde.
Pozdrawiam wszystkich
Marcus powiedział/a
ciag dalszy:
Moze rzeczywistosc ma tak dziwna nature, ze te wszystkie teorie to sa warianty wydarzen. Cos moze nastapic ale nie musi, tak jak z przepowiedniami Jackowskiego. Przepowiedzial on trafnie rok wczesniej swiatowy kryzys bankowy z dokladna data na 15 wrzesien 2008. Natomiast wszystkie jego teorie na rok 2009 (o rozwoju kryzysu i wojnie swiatowej) okazaly sie do dupy. Ostatnio jak slysze jego analizy to mam wrazenie, ze facet nie ma pojecia jak funkcjonuje swiat. Jak mowi o ekonomi to widac, ze nie ma pojecia o mechanizmach i rozumuje jak maly Kaziu. Np. “po kazdym wielkim kryzysie zawsze nastepowala swiatowa wojna”, typowe myslenie “malego Kazia” dlaczego? Mielismy poprzednio dopiero jeden swiatowy wielki kryzys po ktorym nastapila wojna swiatowa. O tendencjach mozemy mowic jak mamy kilka powtarzalnych wydarzen a nie jedno. U Jackowskiego wyglada to tak jakby cos odczuwal ale staral sie na sile dorobic do tego jakies teorie. Ale na 15 wrzesnia 2008 dobrze trafil. Wiec z tymi naszymi teoriami moze byc tak jak z Jackowskim.
Obywatel powiedział/a
To wszystko brzmi jakby ten gość naczytał się Kasjopeańskiego channelingu po łebkach, zapamiętał kilka jakichś tam określeń, zmieszał to z ninnymi teoriami (jak teoria superstrun w fizyce), coś tam dodał, coś tam odjął i zrobił sałatkę. Niektórzy takie sałatki lubią, ale ja podziękuję. On nie jest psychiczny, on po prostu dobrze skompilował kilkanaście źródeł, do czego się nie przyznaje.
Żadna z tych teorii nie jest do końca spójna z samą sobą, a jedyną spójną naprawdę teorię usłyszałem kiedyś od kogoś, kto pewnie wolałby żebym jej nie upubliczniał, więc tego przez szacunek dla niego nie robię. Faktem jest, że i jemu trudno jest uwierzyć, co nie zmienia tego, że jest konsekwentny.
Elity budują bazy, bo być może boją się meteorytów (typowo SOTT-owa fiksacja, ale cholera wie ile w tym prawdy) albo też innych kataklizmów, które MOGĄ nastąpić – jeśli historia Atlantydy była pradziwa to i nas to może czekać. Owe elity mają prawdopodobnie kilkanaście scenariuszy i starają się realizować każdy. Poprzez budowę baz i banku nasion realizują oni prawdopodobnie wariant “ludzkość upada, czeka nas wojna atomowa albo meteory, nieliczni przeżywają w podziemnych kryptach, gdzie poddajemy ich niekończonej masie testów, wszczepiamy im co trzeba i kontrolujemy nowy świat dzięki technologii”. Jednak nie znaczy to że jest to wariant ostateczny – prawdopodobnie on jest skazany na porażkę, elity być może zdają sobie z tego sprawę i w tym samym czasie myślą o drugim scenariuszu. “Jeśli ten system upadnie, ludzie się wkurwią i wszystko będzie nie po naszej myśli, gdzieś trzeba będzie się schować żeby nas nie dopadli”. Schować oczywiście po to, by mieć nadzieję na dalszy wpływ na rozwój wydarzeń. Wtedy technologia będzie użuwana do tego, żeby zmienić wszystko z ukrycia.
Jednak z tego co widzę, to “scenariusze” pisali jacyś kiepscy scenarzyści w oderwaniu od życia. Niby wszystko dopięte tam na ostatni guzik, ale jakoś roli “czynnika ludzkiego” nikt tam nie uwzględnia. Niby dobrze napisane, a brzmi jak bełkot kogoś, kto nigdy nie żył na Ziemi. A bez dobrego scenariusza film może uratować jedynie dobre aktorstwo i oprawa audiowizualna. Tyle że film i tak poniesie klapę, bo bez spoiwa nie ma co… Więc to pieprznie wszystko w końcu, cholera wie kiedy, ale w końcu pieprznie.
Dopiero będziemy wtedy mieli problem “co teraz?”.
Wszystko to warianty, przyszłość ma naturę otwartą, nie da się jej przewidzieć, można skupić pewne myśli, można zobaczyć jakieś obrazy, ale na ile to będzie trafne… No właśnie. “Always in motion the future is…”. Jeśli nawet coś konsekwentnie zmierza ku czemuś innemu to nie możemy przewidzieć, co się stanie. Bo jest tyle różnych czynników…
Ella powiedział/a
@ Markus,
Bardzo chciałam się dowiedzieć ,co ten George Kavassilas chce ludzim przekazać i tak prawdę powiedziawszy nie wiem dlaczego!!!To jest zastanawiające…
A bazy ponoć budują i w Norwegii, i w Rosji(olbrzymi kompleks podziemny pod górą Jamantau na terenie Baszkirii i w Izraelu ,więc coś musi być tego przyczyną…
@Obywatel,
jak powiedziałś “a” w sprawie tej teorii ,to i powiedz “b”.Myślę,że chyba warto przekazywać ludziom takie przemyślenia.
baria powiedział/a
http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=409 Tytuł tego tekstu -Alegoria o istotach pozaziemskich dla zainteresowanych, którzy jeszcze nie czytali.
astromaria powiedział/a
Różne są scenariusze, ja polecam ten: http://transwizje.blox.pl/2010/01/Wataznie.html
astromaria powiedział/a
I jeszcze jedna wielka ciekawostka na temat symboli masońskich, tym razem na Golgocie: http://www.bibula.com/?p=11652 albo kobieta ma obsesję (wygląda, że ma, ale część uwag można wziąć pod rozwagę), albo masoni nie kryją się już z tym, że Kościół jest w ich rękach.
TheEndi powiedział/a
Hej!
Przypadek?
Pamiętacie epidemię SARS w marcu 2003 roku? Dziś trochę o tym czytałem i dotarło do mnie, że profesor medycyny, który zajmował się leczeniem chorych w Chinach, po przyjeździe na miejsce, wynajął w hotelu pokój nr… 911. Mówi Wam to coś? To taka moja krótka myśl…
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
http://www.bibliotecapleyades.net/sumer_anunnaki/anunnaki/1-anunnaki-main.html
baria powiedział/a
Marcus, jesteś uzależniony od tego bloga, podobno miałeś odetchnąć, he,he
Marcus powiedział/a
gorzej, jestem uzalezniony od internetu i ale to moj naprawde ostatni wpis
pozdrawiam
baria powiedział/a
No to się trzymaj ciepło, ciekawe ile wytrzymasz bez netu, ale się nie przejmuj każdy ma jakieś mniejsze lub większe uzależnienia,o swoich skromnie zmilczę.
astromaria powiedział/a
Alkoholik też jest przekonany, że to jego ostatni kieliszek, hehe. Przynajmniej internetem się śmiertelnie nie zatrujesz.
TheEndi powiedział/a
@Marcus
w środę na kanale TVN7 o godzinie 00:25, będzie emitowany film s-f z 2004 roku, zawierający kilka interesujących wątków. Tutaj masz opis: http://programtv.interia.pl/kanaly/wszystkie/tvn-7/immortal-kobieta-pulapka,16678094,51,10 Tutaj z kolei, jest o nim więcej: http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=16729 Może warto obejrzeć…? Pozdrawiam serdecznie.
Myślę, że odpoczynek się przyda… Jak zauważyłeś, przestałem na jakiś czas emocjonować się trudnymi sprawami, bo zaczęło mnie ogarniać przygnębienie. Muszę nabrać sił na kolejne dawki trudnej prawdy. Życzę Ci wytchnienia i spokoju… Jakkolwiek
TheEndi powiedział/a
@Astromaria
Każdy nałóg jest taki sam, a jego destrukcyjność wiadoma. To nie jest wiedza tajemna… Trochę się przekomarzam…
No nie zgodzę się z tym zatruciem…
astromaria powiedział/a
Nie wiem, nie wiem, od picia można umrzeć, ale od netu to chyba raczej niekoniecznie. Chyba, że czegoś nie wiem. Ale może z głodu? Jak ktoś nie może się oderwać i siedzi aż padnie?
TheEndi powiedział/a
No przeca można zwariować…
Tak na poważnie: każdy nałóg rządzi człowiekiem. Jest jego więzieniem i w równym stopniu go upośledza. Fakt, iż jeden jest bardziej destrukcyjny, niczego z góry nie przesądza, bo na przykład dzieciak uzależniony od gier, może zabić człowieka, kiedy to przestanie odróżniać życie rzeczywiste od wirtualnego. Bardzo to uprościłem, ale wiesz doskonale, o co mi chodzi… Nie rozwijajmy tego wątku, bo jest on on wiedzy tajemnej, a ja nałóg znam na wylot…
Marcus powiedział/a
Zrobilem sobie dzisiaj krotka przerwe w internetowym detoksie, no i prosze bardzo co znalazlem, ulubienica Iluminatow w “masce szarych istot”, zrobione sybtelnie ale bardzo wymownie.
http://www.pudelek.pl/artykul/22166/swietna_sesja_gagi/
Marcus powiedział/a
astromaria powiedział/a
To UFO kojarzy mi się z muszką-owocówką na szybie
TheEndi powiedział/a
@Marcus
Faktycznie ufok… Lejdi Zgaga jest już bardzo natrętna z sugerowaniem Oka Horusa, bo nawet już samymi włosami, przesłania ciągle jedno ślepię… To kukła killuminatów…
…ale Ty masz oko, że wypatrzyłeś w tej woalce szaraka…
Marcus powiedział/a
http://www.karlaturner.org/books/Operation_Mind_Control_-_Walter_Bowart.pdf
Marcus powiedział/a
Znalazlem to dzisiaj z polskimi napisami, goraco polecam bo widzialem to juz wczesniej naprawde warto zobaczyc.
Marcus powiedział/a
Ciekawe jest zbieranie informacji, raz cos sie wydaje wiarygodne a pozniej tracimy do tego zrodla “zaufanie”. Znalazlem na stronie: ukrytesprawy.org klasyfikacje zrodel informacji na wiarygone, o zroznicowanej wiarygodnosci i niewiarygodne. Ranking taki jest prawie zawsze subiektywny ale ten akurat jest ciekawy. Jakkolwiek moj wlasny wyglada nieco inaczej. A Wy kogo mozecie zaliczyc do osob wiarygodnych?
http://www.ukrytesprawy.org/brudnopis.htm
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
http://quantumfuture.net/pl/intro04.htm
baria powiedział/a
@Marcus, Potwierdza się teoria pola morfogenetycznego, myśli zostawiają ślad. Od kilku dni szukam w sieci nowych przekazów od Kasjopean i widać inni też krążą blisko tematu.
Marcus powiedział/a
Bo oni w wiekszosci mowia to co mozna znalezc w innych zrodlach.Dlatego ten przekaz wyglada mi na wiarygodny. Jakkolwiek zawsze nalezy zachowac ostroznoc.
Marcus powiedział/a
Cytat ze strony do ktorej link podalem w komentarzu 239:
(…)”nasza rzeczywistość może równie dobrze być “polem bitwy” dla mieszkańców wielowymiarowej czasoprzestrzeni – jest uważane za równie niebezpieczne jak idee gnostyków i Katarów, którzy doszli do podobnych wniosków. Chcę przez to powiedzieć, że istoty ludzkie wydają się być “pionkami” w wielkich i złożonych Tajnych Grach Bogów, a nasze czyny lub ich brak mogą być odbiciem ruchów i manewrów wspomnianych mieszkańców wielowymiarowej przestrzeni, którzy zdecydowanie NIE chcą, żebyśmy zjednoczyli się w świadomości ich istnienia i w tym celu wkładają wielki wysiłek w pomieszanie i usypianie ludzkości. Ponieważ, rzecz jasna, jeśli wiemy o ich istnieniu i ich grach, przestaniemy w nie grać”.
A tutaj moje krotkie tlumaczenie ze strony:
http://truthrevolutions.blogspot.com/2009/11/is-this-real-extraterrestrial.html
(…)”James Casbolt byly agent MI6 (wywiad brytyjski)oraz ofiara programu kontroli umyslu zaprezentowal na swojej stronie zdjecie zanim zostal zatrzymany.
Ten opis zostal wziety bezposrednio z jego strony:
To jest fotografia nordyckiego albinosa Annunaki. Nie wiem czy to zdjecie jest prawdziwe czy nie jakkolwiek te istoty zdecydowanie istnieja. Przynajmniej cztery osoby ktore znam i im ufam (jedna zostala prawdopodobnie zamordowana) pracujace dla wywiadu widzialy te istoty w roznych podziemnych bazach NSA (narodowa agencja bezpieczenstwa USA). Powiedzieli mi, ze te istoty dokladnie tak wygladaja”.
http://www.scribd.com/doc/7476175/James-Casbolt-MI6Agent-Buried-Alive-Chaptgers-17
Jezeli zdjecie jest autentyczne (lub opisy tych istot) to wyjasnia dlaczego Hitler i nazisci mieli obsesje na punkcie blond rasy nordyckiej. Potwierdzaja to inne zrodla jak Igor Witkowski oraz Jan von Helsing. Pod Walbrzychem jest podziemny tajny ponazistowski kompleks, niezwykle miejsce bylem tam kiedys niestety wszystko zalane. Jan von Helsing twierdzi, ze nazisci poprzez medium kontatowali sie z nordykami (Annunaki) i dostali plany budowy “UFO”. Helsing w swojej ksiazce pokazuje zjecia nazistowskiego “UFO” oraz jego plany. Link do niemieckiego wydania kiazki Helsinga podawalem na tym blogu w komentarzach w sierpniu 2009. O nordykach wspomina tez Credo Mutwa nazywajac ich “Mzungu” a Stewart Swerdlow nazywa ich “Lyrians”. Pisze o nich David Icke w ksiazce “Tales from the time loop”.
Jezeli to rzeczywiscie jest Annunaki to nie dziwne, ze jestesmy podobi do nich zakladajac, ze to oni nas stworzyli. Jezeli to prawda to jest przerazajaca bo swiadczy o tym, ze traktuja nas jak swoja wlasnosc. A rzady (USA czy nazisci) robia to co te istoty im karza a one same publicznie sie nie ujawniaja. Moze eksperyment genetyczny pod nazwa “ludzkosc” chca nieco zredukowac (depopulacja).
Ciekawostka jest to, ze blog Jamesa Casbolta zostal zawieszony i nie ma po nim sladu w Internecie. Nawet nie musze zastanawiac sie dlaczego!!
Igor Witkowski twierdzi, ze nazistowskie UFO bylo budowane w kompleksie pod Walbrzychem, wystepuje on w tym programie:
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
baria powiedział/a
http://januszzagórski.pl/2010/01/30/o-projekcie-wing-makers-rozmowa-z-tomaszem-cwiekiem/ Wywiad jest stary, ale umieszczony dopiero teraz na stronie J.Zagórskiego. Pamiętam, że była we wpisach mowa o Wingmakers to wrzucam ten link.
Marcus powiedział/a
@Baria
Dzieki za linka. Mam ogromny problem z Wingmakers, prezentuja oni swietna sztuke i filozofie i jest mnostwo materialu o tajnych rzadowych projektach w USA. Ale James twierdzi, ze 9/11 to nie byla “wewnetrzna robota”. Sorry, ale nikt mnie nie przekona, ze 9/11 nie bylo przygotowana akcja sluzb specjalnych USA i ze w budynkach nie bylo materialow wybuchowych wczesniej przygotowanych.
Dlatego mam problem z Wingmakers bo zaprzeczeniem jednej dla mnie oczywistej sprawy przekreslaja moje “zaufanie” dla ich filozofi i przekazu. Szkoda bo prawie wszystko u nich wyglada bardzo fajnie no ale wlasnie….., jak dla nie duzy ?????????
@TheEndi
Mam nadzieje, ze kiedys wypowiesz sie w sprawie Wingmakers. Czekam i pozdrawiam.
Marcus powiedział/a
(…)”To, co powiedziano nam na ten temat to, że ten wszechświat został stworzony jako Wszechświat Wolnej Woli. Został stworzony specjalnie po to , by pozwolić wszystkim duszom czynić to, co życzą sobie czynić. One mają pełny wybór czynienia tego, co sobie życzą. Szaraki, Jaszczury, kimkolwiek są ci, którzy porywają ludzi i umieszczają w nich implanty, mają prawo to robić ponieważ jest ich wolną wolą przybycie tu i robienie nam tego. I mają one prawo powiedzieć nam wszystko, cokolwiek chcą nam powiedzieć, by uzasadnić swoje zachowanie. Naszym prawem jest NIE wierzyć w to, co istoty porywające nam mówią. Mamy wolną wolę, by wierzyć im lub nie. Jeśli mówią nam w jakimś życiu, że mają prawo nam to robić, a my wybieramy uwierzyć w to wtedy, wówczas, w tym życiu, oni próbują tych samych sztuczek, a my wybieramy nie wierzyć im, w każdym przypadku, ćwiczymy naszą wolną wolę i oni również. To jest wszechświat Wolnej Woli. Możemy zmienić swoje zdanie. Oni próbują przekonać nas, że nie mamy w tym wyboru; to czy wierzymy im czy nie jest NASZYM wyborem. Jest tego więcej, ponieważ ingerowanie w nas fizycznie, oczywiście zachodzi cały czas. Fizycznie czy pseudo-fizycznie, oni są silniejsi niż my. W naszej rzeczywistości taka sama relacja jest między nami i zwierzętami. Krowy i owce i kurczaki mają również Wolną Wolę, ale my jesteśmy silniejsi niż one i przekonaliśmy je /i siebie/ w naszej potrzebie konsumowania żywności, że “to jest dla ciebie dobre, to jest cel twojego życia”. Tak jak my zjadamy zwierzęta, tak też jesteśmy zjadani przez tych z wyższych niż nasza gęstości. Ale, w znacznej części, dzieje się to w kategoriach energii, nie szczególnie ciała, chociaż to zdarza się również. Jesteśmy, że tak powiem, częścią łańcucha pokarmowego, i w żaden sposób nie jesteśmy na jego szczycie!
W każdym razie, cofnijmy się 300.000 lat wstecz: była walka między Siłami Służącymi Innym i Siłami Służącymi Sobie na wszystkich poziomach gęstości. Niestety, siły Służące Sobie wygrały tę walkę. Jaszczury są Służącymi Sobie istotami 4 gęstości. Mogą przybywać do 3 gęstości ale mogą tu się utrzymać przez krótki czas, ponieważ ich technologia nie pozwala im na przedłużenie tego”.
zrodlo:http://quantumfuture.net/pl/fala4.htm
Dla mnie brzmi to logicznie i wiele tlumaczy.
astromaria powiedział/a
Jak na górze, tak na dole. Jako w niebie tak i na ziemi. Jak my czynimy, tak czynią nam.
Marcus powiedział/a
to samo zrodlo jak wyzej:
(…)”Tak czy inaczej, Jaszczury stworzyły Szaraki. One również są z 4-tej gęstości. Nie mają dusz, są robotami. Szaraki zostały stworzone w taki sposób po to, by Jaszczury mogły wysyłać je do 3-ciej gęstości jako swoje projekcje. One mogą rzutować w Szaraki jakąś część swojej własnej energii po to, by kiedy znajdą się one w 3-ciej gęstości, nie były jedynie kontrolowanym przez nie robotami, ale żeby rzeczywiście, że tak powiem, “w nich były”, patrzyły ich oczyma. Może być też tak, że kilku Szaraków stanowi energię pojedynczej Jaszczurzej części. Całym celem ujarzmiania ludzi przez Jaszczury jest to, że one używają nas jako pożywienia. Stary materiał John’a Lear/Bill’a Cooper’a na temat zbiorników z częściami ciała może zawierać pewną prawdę. Ale, one głównie pobierają energię. One chcą naszej energii. To jest to, czym one się żywią w 4-tej gęstości, ponieważ są one zasadniczo istotami energetycznymi w 4-tej gęstości. Karmią się one energią. Jest energia pozytywna i jest energia negatywna. Istoty Służące Sobie w 4-tej gęstości, żywią się negatywną energią produkowaną przez istoty 3-ciej gęstości, a okazjonalnie nawet przez te z 1-ej i 2-ej gęstości. One lubią nas, ponieważ my mamy emocje. Emocje generują energię. Dlatego właśnie zawsze czytamy, że Szaraki wydają się być “tak zainteresowane naszymi emocjami ! Naszą miłością, naszą nienawiścią, naszym tym i tamtym” One nas kontrolują i tworzą sytuacje, które produkują negatywną energię. Im więcej negatywnej energii mogą one wytworzyć, tym więcej mają pokarmu. Oto cały cel.
Jest też inny cel: one pożądają idei bycia fizyczno/materialnymi istotami 3-ciej gęstości. One dawno tego nie robiły, a ponieważ są opętane Służbą Sobie, jej fizyczność jest dla nich tak przyciągająca, że częścią tego planu jest stworzenie nowej rasy dla samych siebie”.
To wszystko tlumaczy, to co mowil Alex Collier o porywanych dzieciach. Dalej szatanistyczne rytualy z poswiecaniem ofiar, krwawe rytualy Aztekow (wyrywanie zywcem serca generuje taki strach u ofiary, ze jest on super “daniem” dla pasozyta). A w ramach zlosliwego zartu symbolicznie wymyslili jedzenie ciala i picie krwi Chrystusa.
Po raz kolejny to pisze, po raz kolejny o tym czytam i wiem, juz wiem, ze to prawda. Jednak zachwile mysle – to nie mozliwe!!! Jednak to wszystko jest logiczne i wiele rzeczy tlumaczy.
To jest moim zdaniem prawda.
Marcus powiedział/a
(…)” Niewiarygodnie głębokie i niepojęcie przebiegłe manipulacje i ich odmiany nie maja końca. I było czymś POTWORNYM widzieć to. Zrozumiałam, że prawie cała ludzkość jest niczym więcej, jak POKARMEM. Ludzie są kontrolowani i manipulowani od narodzin aż po grób, dokładnie tak jak przedstawiono to w filmie Matrix, tyle że nie są „bateriami” dla kilku komputerów, które wpadły w amok i przejęły kontrolę nad światem – są dosłownie fizycznym i energetycznym pokarmem dla istot z wyższych gęstości. A z powodu swojej ignorancji nie mogą nic zrobić. Nie mają wolnej woli, ponieważ nie są przebudzeni.
Co więcej: wnioskuję, że nasza kultura, nasze religie, nasze filozofie, nasza nauka, wszystko to ma w tym swój udział i kontrolowane jest przez ten olbrzymi, złożony „mechanizm żywieniowy” – hierarchię Służby Sobie. Nawet większość „nowych” interpretacji nurtu New Age jest jedynie jeszcze jedną warstwą cebuli oszustw, żeby dalej pozbawiać nas wolnej woli”.
zrodlo: jak wyzej
Obywatel powiedział/a
Marcus: czytając rzeczy od Kasjo należy też pamiętać o tym, że oczywiście Jadczykowie uważają, że ich wiedza wcale nie pochodzi z channelingu, tylko ze “sprawdzania źródeł”, cały czas gadają żeby podchodzić do niej krytycznie, a tak naprawdę są już tak zafiksowani że nie mają za grosz krytycyzmu. Zwłaszcza Laura, któa uwielbia pisać Prawdy Oświecone. Nie tylko skupiają się jakimś dziwnym trafem wyłącznie na tym, o czym “mówili” Kasjopeanie, ale również jak dotąd żadna z tez pochodząca z channelingu nie została przez nich skrytykowana i obalona. To trochę podejrzane wobec tgo, co twierdzą – że “dobre źródło to takie które zawiera 50% informacji prawdziwych”, wliczając w to źródła channelingowe.
Jeśli badać Quantum Future tylko pod kryterium spójności obrazu świata, jest OK. Ale spójną teorię każdy z nas może stworzyć.
astromaria powiedział/a
Obywatelu, a (czy) i co konkretnie nie pasuje ci w tej teorii lub co groźnego widzisz w przyjęciu jej za prawdziwą?
baria powiedział/a
http://pytyja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?131680 to Głos Kasjopei z bloga E.Seydlitz , można będzie dość szybko zweryfikować czy się potwierdzi, czy nie. Podchodzę bardzo ostrożnie do wszelkich przesłań, dziwnym trafem często są to informacje od bytów szefujących jakimś społecznościom pozaziemskim np. od przywódców galaktycznych federacji, szefostwa Plejadan czy niosących światło, więc mam duży dystans. Nie wiemy jaka jest prawda i od kogo pochodzą channelingowe przekazy, a przede wszystkim jaki jest powód przekazywania informacji.
Co do A.Jadczaka to na swoim blogu całkiem sensownie się wypowiada. Na temat Laury nie wypowiadam się.
Obywatel powiedział/a
Sama teoria o której mówią Kasjo jest spójna (zresztą wiele elementów się potwierdza w innych przekazach lub innych źródłach), nie widzę nic grożnego itp. Można oczywiście ją przyjąć, ale można się też zastanawiać nad tym, kto odbierał channeling i na kogo on był nastawiony. Kasjo jednak pomimo swojego stwierdzenia o tym, że przyszłość jest w ciągłym ruchu, dawali ciągle jakieś przepowiednie którko i długoterminowe. I ekipa SOTT jakoś zawsze szukała potwierdzenia dla tych przepowiedni. Przepowiadali na przykład, że Bush będzie dożywotnio prezydentem USA i nigdy nie ustąpi. To się nie sprawdziło, więc QF się wycofali z tego i już o tym się nie truje. Ale za to przepowiednia o tym, że zginiemy wszyscy pod rojem komet nie mogła się na razie doczekać weryfikacji, więc Jadczykowie uparcie szukają śladów komet i innych ciał niebieskich i śledzą zwiększającą się liczbę doniesień o kometach, postulując jakieś “dziwne coś” nadchodzące od strony mgławicy Oorta. Jakoś nie idzie im pomyśleć, że ilość doniesień prasowych o jakimś zjawisku wcale nie świadczy o zintensyfikowaniu zjawiska, tylko o ilości doniesień prasowych. Mam podejrzenia do Jadczyków, że ich “weryfikacja” polega po prostu na znajdowaniu źródeł które potwierdzają teorię Kasjo.
Jak już mówiłem: nie ma nic problematycznego w samej teorii z przekazów channelingowych (choć jest ona w swoim wydźwięku dość makabryczna i zgadzam się że jak ktoś nie ma mocnych nerwów tak jak Laura i Ark to nie powinien raczej tego czytać), ale problematyczne jest grono wyznawców, którzy uważają że wcale nie są wyznawcami, to tylko przypadek że wszyscy “myślą niezależnie – wszyscy jednakowo”. Więc nie tyle do teorii mam zastrzeżenia co do interpretacji. I do podejścia Jadczyków do tak zwanych “żródeł”, bardzo przypominającego XIX-wieczny paradygmat nauki. O ile realistyczna koncepcja prawdy daje się jakoś w ustach Jadczyka przetrawić, o tyle wrażenie, że odnajdzie się ją poprzez analizę “źródeł” pisanych, zakrawa na nieuzasadniony pozytywistyczny optymizm.
Laura jest historykiem, a to “najściślejsza z nauk humanistycznych”, Ark to fizyk, a więc umysł bardzo precyzyjny i ścisły.
Kiedyś Ark wydał sąd o astrologii zakrawający na curiosum: napisał że on w gruncie rzeczy ma do tego dystans, bo Laura kiedyś przestudiowała (u nich to jest słowo-klucz) tę koncepcję (sic) i wyszło jej, że gwiazdy mają znikomy WPŁYW (!!!) na ludzkie życie i że to się trochę wszystko nie zgadza, więc ta dziedzina jest niewarta dłuższej uwagi. Jak to przeczytałem, to się mało nie zagotowałem – człowiek który czyta Junga, wie co to synchroniczność i psychologia głębi, gada coś o jakimś deterministycznym “wpływie”? No i oczywiście powód odrzucenia też dobry: bo Laura studiowała, a ona jak już coś ma przestudiowane to ostateczny sąd o tym głosić może. W takich momentach Ark zachowuje się, jakby nie wiedział co to jest astrologia humanistyczna, a Laura, jakby przespała nurt konstruktywistyczny w historiografii i krytykę Tarskiego realistycznej koncepcji prawdy.
I neistety, obawiam się że tak jest u nich z wieloma rzeczami. Szanuję ich wiedzę, sporo się stamtąd nauczyłem, ale zacząłem łapać dystans od kiedy zionęło jakimś fanatyzmem. Jak już się tam zafiksują na jakimś paradygmacie, to koniec, umarł w butach. Nigdy nie usłyszałem “myliliśmy się”, lecz raczej “cóż, jak widać nie wszystko da się przewidzieć, ale to nie znaczy że to i tamto nie może się już wydarzyć”.
Myślę że po jakichś 5 latach obtrzaskiwania się z rozmaitymi narracjami z sieci, mogę mieć bardziej krytyczny stosunek aniżeli miałem, dajmy na to, po pół roku. Może wielu z was moje komentarze wydadzą się takie mizantropijne, malkontentne albo przynajmniej malo entuzjastyczne. Nie poradzę jednak że siedzi we mnie sceptyczna i głęboka niechęć do przyjmowania jakiejkolwiek koncepcji za prawdziwą w całości. Myślę poza tym, że samo jej nieprzyjmowanie niewiele zmienia – jeśli faktycznie jest tak, jak mówią Kasjo, powinniśmy “robić to, co przychodzi naturalnie” i co każdemu z nas jest właściwie.
Nie uważam, że zjadłem wszystkie rozumy, chociaż wiem, że wielu może mnie tak postrzegać (to ten ascendent w strzelcu
).
Mayu – nie miej mi za złe tego tonu, ale komentuję Twoje blogi od około 2005 roku, podobnie z AstroForum. Wielu Twoich czytelników dopiero zaczyna się orientować “o co w tym wszystkim chodzi”, zarzuca filmami i tym podobnymi materiałami, ale na mnie nie robią one większego wrażenia, wymagają jak dla mnie dokładniejszego zbadania. Większość filmów z jutuba o kosmitach, teoriach spiskowych, itp. to zwykła sieczka dezinformacyjna. Rozumiem, że channeling Kasjopeański to trochę inna półka i szlachetniejsza jakość, ale i tak będę nawoływał do tego, żeby krytycznie podchodzić do wszystkiego i o ile się da, nie przyjmować żadnej koncepcji w całości.
Marcus powiedział/a
@Obywatelu
(…)”Wielu Twoich czytelników dopiero zaczyna się orientować “o co w tym wszystkim chodzi”, zarzuca filmami i tym podobnymi materiałami, ale na mnie nie robią one większego wrażenia, wymagają jak dla mnie dokładniejszego zbadania”.
Rozumiem ciebie ale to, ze pojawilem sie na tym blogu w 2009 nie oznacza, ze sie dopiero co obudzilem. Teoria inteligentnego projektu interesuje sie od szkoly sredniej czyli jakies ponad pietnascie lat. To prawda, ze na you tube jest wiele smieci ale staram sie wrzucac tutaj materialy konkretne. Trudno uznac Project Camelot, Jordana Maxwella, Coopera, Colliera, Tsariona, Icka, Helsinga itp. za smieci. Oczywiscie sa to rzeczy kontrowersyjne i wymagaja sprawdzenia jak wszystko.
Chcialem tylko cos wyjasnic nie bierz tego presonalnie bo lubie Twoje uszczypliwe i zajadle komentarze.
Ja naprawde wierze w to, ze jakas cywilizacja z kosmosu odpowiada za nasze stworzenie oraz obecna manipulacje. Ta wiedza pochodzi z roznych zrodel.
W zasadzie wystarczy poczekac jeszcze przynajmniej dwa lata. Powoli sami zaczniemy sie przekonywac kto mial racje a co bylo manipulacja. Podsumowujac do wszystkiego trzeba podchodzic ostroznie i dlatego moge stwierdzic, ze material Kasjo bardziej mnie przekonuje od Wingmakers. Bardziej mnie przekonuje nie znaczy, ze bede “wynosil nad oltarze” Jadczykow.
Obywatel powiedział/a
Absolutnie nie oznacza to, że ja nie myślę podobnie. Myślę podobnie, ale co do czytania i oglądania różnych źródeł to mam podejście pewnego Żyda z Podkarpacia, który raz powiedział etnografowi Stanisławowi Vincenzowi coś takiego:
Obywatel powiedział/a
Aha, mnie również materiał Kasjo przekonuje bardziej od Wingmakers. W ogóle wszystko mnie przekonuje bardziej niż oni.
Marcus powiedział/a
Dodam tylko, ze Wingmakers nie tylko zaprzeczaja spiskowej teorii 9/11 np. dr Neruda twierdzi,ze Iluminaci nie sa zamiszani w szatanistyczne obrzedy i krwawe rytualy. Tylko jest wiele materialow glownie w jezyku angielskim na ten temat, sa wywiady, ksiazki, realacje swiadkow itp., trudno juz zaprzeczyc, ze zjawisko porwan dzieci w celach obrzedowych i dzieciecej prostytucji przez sluzby specjalne USA nie istnieje. Tutaj tylko probka tych materialow:
http://torrentchannel.com/Cathy_OBrien__Mark_Philips_-_Trance_Formation_of_America_MKULTRA_-_1995.pdf
The Franklin Cover-up: Child Abuse, Satanism, and Murder in Nebraska
Drodzy Panstwo!! Za dwa lat zobaczymy, nawet jesli “datowcy” zaczna przesuwac daty tak jak ostatnio David Icke na 2016, to jak nic sie nie wydarzy do 2020 (no bo ile mozna przesuwac) to oglosimy w 2020 ta cala zapowiadana “ZMIANE” za scieme. Na 2020 ktos ostatnio przewidzial powrot Annunaki natomiast z innych zrodel wiadomo, ze Annunaki juz tu sa albo inaczej nigdy tak naprawde nas nie opuscili. Tylko w taki sposob (cierpliwie czekajac) mozemy sie przekonac czy “ZMIANA” bedzie i kto mial racje a kto manipulowal. Ja dalej bede szukal ale juz zaczynam cierpliwie czekac, czas pokaze.
PS. Powrot Annunaki w 2020 ????? czy kolejna sciema???? Ostatnio cos za duzo pojawilo sie “dziwnych” ksiazek od nieznanych autorow.
Anunnaki Encyclopedia: History, Nibiru Life, World, Families, Secret Powers, How They Created Us, Ufo, Extraterrestrials
Marcus powiedział/a
U gory powinno byc:
trudno juz zaprzeczyc, ze zjawisko porwan dzieci w celach obrzedowych i dzieciecej prostytucji przez sluzby specjalne USA istnieje.
Oczywiscie istnieje. a nie jak napisalem – nie istnieje. Drobna pomylka.
astromaria powiedział/a
Doniesień jest jakby mało, więc znaleźli wyjaśnienie: NASA utajniła wszelkie informacje na ten temat. Nie wiemy więc, czy i co leci ani jak duża jest skala problemu. Tajemnicze spadnięcie samolotu z nieba do oceanu wyjaśnili tą teorią, chociaż tak naprawdę nic nie wiadomo na pewno.
Raz jest makabryczna, a innym razem wesoła. W tej części “Fali”, którą cytował Marcus jest stwierdzenie, że przejdziemy całą grupą do 4 gęstości, a paskudne Jaszczury stracą swoją kolonię. Tak więc ja się gubię, bo nie wiem, czy w końcu przejdziemy czy nie, bo przekaz jest niejednoznaczny. A co do wyznawców, to ni zawsze są problemem. Przekaż jakąkolwiek wiedzę (nie ważne, czy będzie to nauka Jezusa, Darwina, Einsteina czy channeling), a ludzie od razu stworzą z tego kółko różańcowe.
Pod tym względem to oni się dobrali wprost idealnie: Laura wie najlepiej na świecie, co mamy sądzić o astrologii i wiedzy humanistycznej, a Ark jest fizykiem i wie wszystko o naukach ścisłych. Ale bądźmy wyrozumiali, oni dostają po głowach od wszystkich i za wszystko, a najmocniej od psychopatów o umysłach bardzo ścisłych. Jest kilka takich blogów, które są prowadzone przez współczesne wcielenia najstraszliwszych inkwizytorów. Przeszli oni, zgodnie z duchem czasów i kierunkiem sprzyjających wiatrów z obozu religijnego do racjonalistycznego, ale ich mentalność nie zmieniła się ani na jotę. Pozostała im ta sama zajadłość i bezwzględność w tropieniu herezji i zapał do mordowania heretyków. Jakże musi ich boleć fakt, że zamknięto izby tortur i zakazano tych krwawych uciech, więc nikogo nie mogą połamać kołem, przytopić w morzu ani wlać mu w gardło wrzącego ołowiu. Skoro więc nie mogą torturować Jadczyka fizycznie, to przynajmniej przywalą mu okrutnym słowem (linków nie podam, bo psychopatom nie robię reklamy).
Przysłowie chińskie (zacytowane z boku tego bloga mówi mniej więcej to samo, co ten Żyd z Podkarpacia: “Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany”.
astromaria powiedział/a
Ja twierdzę, że w 2012 nic spektakularnego się nie zdarzy. Sądzę, że będzie to przemiana stopniowa. A daty są tylko umowne, bo i kalendarz mamy taki trochę lewy (podobno brakuje w nim 300 lat, o czym tu też dyskutowaliśmy).
Obywatel powiedział/a
Jakiś gość na blogu Jadczyka (Formahault, czy jakoś tak) pisał z zupełną powagą że w 2012 będzie jakiś potworny kardynalny półkrzyż z plutonem (nie pamiętam z czym jeszcze), ale że używał określeń typu “maleficzne”, “beneficzne” i tak dalej, to jakoś nie wziąłem sobie jego wywodu do serca.
Marcus powiedział/a
Dla nas zmiana juz nastapila tylko musimy poczekac na reszte stada, czy to bedzie gwaltownne czy stopniowe nie wiem. U mnie w ciagu ostatnich paru lat przebudowal sie caly swiatopoglad, punktem krytycznym byl 9/11 i dlatego zaden Windmakers nie wmowi mi, ze to nie byl “inside job” to tak jakby ktos wmawial mi, ze moja matka nie jest moja matka.Sorry panowie od skrzydel, fajna macie muzyczke i obrazki ale jednym klamstwem mozna przekreslic cala reszte nawet jak byloby to preludium do prawdy.
A w 2012 bedziemy mieli olimpiade w Londynie (zbieznosc miejsca i czasu zupelnie przypadkowa hehehe!!!) oraz Euro w Polsce i na Ukrainie.
Obywatel powiedział/a
9/11 polecam każdemu na terapię szokową. W tym akurat Laura miała bezsprzecznie rację. Kto nie dostrzeże tego, nie dostrzeże niczego.
Nie trzeba się od razu brać za rzeczy z grubej rury – dzień w którym setna małpa pojmie, że 9/11 był wewnętrzną robotą, będzie dniem triumfu.
Tymczasem: beeeeee…
Marcus powiedział/a
Piszac powyzej “ZMIANA” (kom.259) mialem na mysli gwaltowna zmiane ogolnoswiatowa np. w ciagu jednego roku.
Podobnie jak Astromari wydaje mi sie, ze ta zmiana bedzie stopniowa dodalbym od siebie bardzo powolna. Tak to nastapilo u mnie. No to koniec na dzis jutro do pracy. Pozdrawiam.
astromaria powiedział/a
Wrócę w takim razie do problemu astrologii i moich podejrzeń co do przyczyn odrzucenia jej przez Laurę. Nie wiem, jaką szkołę reprezentowała, ale mogę się domyślać, że “klasyczną”. Ten Fomalhaut czy jak mu tam oczywiście również, bo to jest słownictwo, jakiego używają “klasycy”. Oczywiście ta astrologia tak naprawdę nie ma zupełnie nic wspólnego z prawdziwą astrologiczną klasyką w sensie starożytnych korzeni, bo jest to jej “naukowa” odmiana powstała coś mniej więcej w XVIII wieku, czyli w czasie, gdy rodził się “racjonalizm”. Astrologia prawdziwie klasyczna (Grecja i Rzym) jest podobna do astrologii obecnie zwanej “humanistyczną”.
Ta astrologia rzekomo “klasyczna” próbowała uprawiać prostytucję z kartezjańską nauką i złapała syfa. Tak się kończą harce bez zachowania zasad BHP. Tak więc ani to astrologia, ani klasyczna ani tym bardziej nauka. Jest to po prostu pomyłka.
Otóż ta astrologia rzekomo klasyczna uznała, że w nauce wszystko musi być weryfikowalne, a wyniki eksperymentu muszą być powtarzalne, więc wymyśliła, że trzeba ustalić sztywne reguły interpretacyjne, które muszą się sprawdzać przy tworzeniu prognoz. Przypomina to prostowanie garbatego, żeby pasował do ściany, co jest oczywiście niewykonalne. Próbowano więc zastosować “prawdę” ukutą przez tegoż Kartezjusza, że człowiek jest maszyną i działa jak automat (w astrologii mówimy o takich ludziach, że “lecą na autopilocie”). Więc jak mu np. przeleci Saturn przez 8 dom, to murowane bankructwo, bo Saturn jest malefikiem, czyli planetą złoczynną, a 8 dom to banki, lokaty i inne kapitały. Prosta sprawa, czyż nie? Prosta, ale tylko w podręczniku, bo dotyczy ona wyłącznie ludzi z numerkami 1-3 z moich map świadomości, czyli ludzi nieprzebudzonych. (Gurdżijew się nad takimi z lubością znęcał). Ci powyżej “3″ w nosie mają takie zasady, bo planety rządzą głupcami, a mędrcy rządzą planetami.
Tak więc, jeśli jakiś otępiały przez “racjonalistyczne” (vel “klasyczne”) zasady astrolog tworzy prognozę dla klienta, to jego powinnością (której uczy się całe lata pod okiem swojego guru) jest podanie dat wszystkich wydarzeń, które tegoż klienta czekają. I pisze biedaczek, że tego i tego dnia to będziesz brać ślub w bieli, a innego umrze ci dziadek, a tego dnia to się wzbogacisz, innego zaś złamiesz nogę itp. No i jeśli to wszytko się nie zdarzy, to oczywiście winna astrologia, a nie astrolog, który zapomniał, że ludzie mają rozum i wolną wolę (a wspomnij takiemu o wolnej woli, to cię opluje ze śmiechu, a sam dostanie konwulsji, bo czegoś równie głupiego to on w życiu nie słyszał – hahaha, wolna wola, o rany, skonam ze śmiechu!!!).
Otóż ludzie przebudzeni mają wolną wolę, a co więcej potrafią z niej korzystać. Jeśli taki człowiek zna również astrologię, to jest królem życia. Bo dobrze sporządzony horoskop jest jak dobra prognoza pogody: wiesz, kiedy wziąć parasol, a kiedy krem do opalania. I wiesz, że jeśli w danym czasie będzie huragan, nie będzie rozsądne przedzieranie się pod wiatr, żeby odwiedzić babcię na drugim końcu miasta.
Mała ilustracja: wybierasz się w podróż, a astrolog patrzy na mapę i widzi, że na którymś kilometrze jest wielka wyrwa w autostradzie. Astrolog klasyczny przewidzi, z jaką prędkością będziesz jechał i na tej podstawie precyzyjnie wyliczy, kiedy wpadniesz w tę dziurę i co sobie połamiesz. Natomiast astrolog humanistyczny powie ci tak: na tym kilometrze jest wielka dziura, więc w nią nie wpadnij. Zacznij hamować w określonym momencie i patrz na drogę, żebyś sobie nie zrobił krzywdy. Klient oczywiście może w to uwierzyć i dziurę ominąć, ale może nie uwierzyć i się połamać – wolna wola.
To samo dotyczy straszliwych krzyży i półkrzyży, którymi straszy ten Fomalhaut (gdzie on zobaczył ten półkrzyż, chyba coś mu się pomerdało). Jeśli tworzyłby się taki półkrzyż, mądrzy ludzie się przetransformują i odniosą z tego korzyść duchową, a głupi być może nawet umrą. Bo Pluton to śmierć i odrodzenie. Mądry się odrodzi duchowo, “uśmierci” swoje słabości i wygra, a głupi będzie się musiał narodzić ponownie w zupełnie dosłownym sensie.
Amen!
astromaria powiedział/a
PS. Te przypowieści i kremie do opalania, huraganie i dziurze w autostradzie to oczywiście tylko alegorie, nie należy być tępym i brać ich dosłownie!!!
Obywatel powiedział/a
Domyślam się, że laura eksperymentowała z klasyczną, pewnie nasiąkła von Pronayem albo jeszcze gorzej, jakimiś bardziej konserwatywnymi zachodnimi klasykami. Wzięłaby do łapy Arroyo czy Handa (“Podręcznik Interpretacji Horoskopu” Arroyo jest dostępny nawet w uniwersyteckiej bibliotece w moim mieście, to co dopiero w USA) i może coś by złapała. Ale przecież czytali Junga, powinni się chyba domyśleć że astrologia ma sposób działania podobny do jungowskiej synchroniczności, a planety pokoleniowe działają jak pole nieświadomości zbiorowej.
Jak mówiłem, tego gościa z bloga Jadczyka nie czytalem uważnie, bo jak tylko zauważyłem gadanie o “malefikach” to się zmyłem. Przecież to na kpinę zakłada, demonizowanie tych półkrzyży (żaden półkrzyż zresztą się nie szykuje w okolicach 2012). Jasne że jak się pojawia taki trudny układ to w jakiś sposób wszyscy to odczuwamy, ale to tylko potencjał, można go wykorzystać albo i nie. Poza tym nawet jeśli szykuje się taka konfiguracja, to ona może być zbawienna – pocierpimy, pocierpimy, ale za to narodzimy się na nowo i okaże się, że wszystkie stare brudy znikną.
Weres pokłada nadzieje w procesach transformacyjnych prowadzących do Ery Wodnika w aktualnym umiejscowieniu Plutona w Kozie (wcześniejsza koniunkcja Urana z Neptunem miała zapoczątkować tendencje przemianowe, zasygnalizować problem), tak jakby nadszedł czas metodycznego rozliczania całej tej naszej “tradycji” i głębokiej transformacji mentalności. Ale Pluton z Kozy wyjdzie dopiero około 2038 roku, a to nie pasuje wszystkim innym teoretykom do pięknej “teorii 2012″.
A jeszcze w retro wpadnie w międzyczasie… Ale ludzie, nie dajmy się zwariować, nawet najlepsza techika predykcyjna nie przewidzi tego, co się stanie z każdym z nas i czy w ogóle coś się stanie.
Obywatel powiedział/a
A o Plutonie mówi (oczywiście z przymrużeniem oka) nieformalna grupa kabaretowa MC/IC, w swojej audycji.
http://mcic.wrzuta.pl/audio/1xFOAAFanwV/mc_ic_-_przeslanie_plutona
astromaria powiedział/a
Świński kabaret zafundowali nam na koniunkcji Jowisz-Neptun w zwariowanym Wodniku. Ale Wodnik to rozumny znak, więc on akurat nie da się nabrać na takie ściemy. Niby znają astrologię, ale kiepscy z nich uczniowie i praktycy.
Obywatel powiedział/a
A ja myślę że chodziło tylko o zrobienie sobie jaj.
Ja bym to brał w konwencji absurdu, a nie rzetelnego wykładu astrologii. Przeciez nikt nie weźmie poważnie retrogradacji Słońca, ale za to śmieszna jest.
Poza tym, zbijają się też z klasycznych przepowiedni – vide ten “palec diabła” z Plutonem.
Nie brałbym niczego z tego na poważnie.
astromaria powiedział/a
Ja nie piszę o waszym kabarecie, tylko o kabarecie zwanym “pandemią świńskiej grypy”.
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
Jezeli macie w swoim otoczeniu jeszcze jakis niedowiarkow ktorzy mysla, ze swiat to tylko racjonalistyczne “szkielko i oko” pokazcie im ten film.
The Disclosure Project – National Press Club, May 9th 2001 PL from Redmuluc on Vimeo.
Marcus powiedział/a
Warto to zobaczyc
Niewolnicy mediów kontrola umysów MK-ULTRA MONARCH from Redmuluc on Vimeo.
Postanowilem przetlumaczyc fragmenty ksiazki
http://www.scribd.com/doc/7476175/James-Casbolt-MI6Agent-Buried-Alive-Chaptgers-17
zamieszcze te fragmenty tutaj za dwa tygodnie.
To ksiazka bylego agenta brytyjskiego wywiadu MI6. Ogolne informacje w niej zawarte sa potwierdzone w innych zrodlach ktore do tej pory studiowalem.Dlatego uwazam, ze autor ksiazki moze byc wiarygodny. Dostarcza on jednak wiele nowych szczegolow. Postaram sie przetlumaczyc najlepsze fragmenty.
@Astromaria
Znudzilo mi sie pisanie komentarzy bo wypisalem sie chyba juz na wszystkie tematy i mam wrazenie, ze “klepie” to samo. Dlatego jezeli nie masz nic przeciwko chcialbym od czasu do czasu zajac sie tlumaczeniami ciekawych tekstow z jezyka angielskiego i zamieszczac ich fragmenty tutaj zamiast moich komentarzy.
astromaria powiedział/a
A ja mam taką propozycję: załóż własny blog na WordPress, jest za darmo i to może być fajna zabawa. Jesteś tu znany, więc od razu na starcie będziesz miał sporo czytelników. Szkoda wrzucać tłumaczenia do komentarzy, ba przepadną w chaosie, chyba, że zrobię z ciebie współautora i będziesz pisał własne notki. Ale u siebie byłbyś panem własnego bloga i nikt by ci się nie wtrącał w to, co piszesz i jak.
Marcus powiedział/a
Caly czas mysle o wlasnym blogu ale chyba do tej pory mialem za malo odwagi aby z tym ruszyc. Pora jednak przejac chyba inicjatywe, moze juz nie dlugo cos nowego sie “wyloni w sieci”, dam wtedy wszystkim znac. Astromario dzieki za wsparcie.
astromaria powiedział/a
Trzymam kciuki, tylko nie pakuj się w jakieś onety czy inne blog.pl, to prowincja. Bierz WP i wal śmiało. To jest tak proste, że pewnie nie będziesz musiał o nic pytać.
Marcus powiedział/a
Lloyd DeMause
The Journal of Psychohistory 21 (4) 1994
Źródło: Digital Archive of PSYCHOHISTORY
Dlaczego sekty satanistyczne gwałcą, torturują i zabijają dzieci?
Proces powstawania poniższego artykułu o wykorzystywaniu dzieci przez satanistyczne kulty był dla mnie najbardziej frustrującym – i oświecającym – doświadczeniem ze wszystkich moich publikacji z ostatnich 22 lat.
WSTĘP
Znajdując się, jak wszyscy, pod wpływem potopu książek i artykułów z ostatnich kilku lat, zacząłem pracę od zastanawiania się, czy doniesienia o kultowych nadużyciach rytualnych są w ogóle prawdą, gdyż literatura ta nazywa je urojeniami, a nawet wszczepionymi wspomnieniami. Tymczasem psychoterapeuci w całym kraju donoszą o szerokim napływie pacjentów ze wspomnieniami KNR. „Monarch Resourses” – kalifornijski telefon zaufania dla ofiar nadużyć -odnotowuje rocznie 2500 informacji o kultowych nadużyciach rytualnych. „Looking Up” – analogiczny telefon zaufania w Maine – przyjmuje rocznie 6000 takich zgłoszeń. „Child Help” – ogólnokrajowa linia – w ostatnim roku przyjęła 1741 rozmów z ofiarami KNR. Podobne liczby dostępne są w w wielu innych placówkach.1 Te lokalne dane przekładają się w skali całego kraju na lekko biorąc dziesiątki tysięcy ofiar KNR rocznie, plus liczba tych, które milczą.2 Nie znaczy to, że liczba nadużyć popełnianych przez sekty satanistyczne tak gwałtownie ostatnio się zwiększyła, ale że – podobnie jak w przypadku innych form nadużyć na dzieciach – jesteśmy ostatnio coraz bardziej otwarci na dostrzeganie ich. Wydaje się jednak niemożliwe, aby cały ten zalew wspomnień KNR był wymysłem pacjentów lub wynikiem wszczepienia im ich przez terapeutów. Terapeuci są, w najlepszym sensie tego słowa, grupą nieśmiałą i pomysł, że nagle mieliby zacząć implantować fałszywe wspomnienia dziesiątkom tysięcy swoich pacjentów bez jasnej przyczyny, może trafiać jedynie do naiwnych. Nikt nie przedstawił do tej pory choćby skrawka dowodu na masowe wszczepianie tzw. fałszywych wspomnień.3
Z chwilą, gdy zacząłem zapoznawać się z literaturą na ten temat, zaczęło do mnie docierać skąd pochodzi ów, przypominający polowanie na czarowniece, zgrany chór oskarżeń o implantowanie wspomnień nadużyć: od samych oprawców. Zacznę od tego, że założyciel Fundacji FMS (False Memory Syndrome Foundation) został wcześniej oskarżony przez swoją córkę o molestowanie seksualne w dzieciństwie. Następnie, główni sponsorzy i „naukowi rzeczoznawcy” związani z tą fundacją, są albo byli oskarżeni o nadużycia seksualne na dzieciach, albo są członkami grup pedofilskich domagającymi się prawa do seksu z dziećmi, albo publikują się w pedofilskiej prasie, tak jak jeden z członków Ciała Doradczego FMS (False Memory Syndrome Foundation Advisory Board),4 który ostatnio na łamach czasopisma Paidika: The Journal of Paedophillia wypowiedział się następująco: „Pedofile mogą jasno i odważnie afirmować to, co jest ich seksualnym wyborem. Mogą mówić, że to czego chcą, jest najlepszym sposobem miłości. Śmiało mogą mówić tak: ‘Wierzę, że to jest w istocie wolą Boga’.” 5
W dodatku, również niektórzy autorzy książek o „fałszywych wspomnieniach” są adwokatami pedofilów. Na przykład, Paul i Shirley Eberle, autorzy książki „Wykorzystanie niewinności – sprawa przedszkola McMartin” (The Abuse of Innocence: The McMartin Preschool trial),6 jednej z najczęściej cytowanych publikacji, piszą w niej, że doniesienia o KNR są zbiorową histerią. W książce tej, poważnie przyjętej przez krytyków i wielokrotnie potem cytownej w poważnych magazynach jako miarodajne źródło, Paul i Shirley Eberle twierdzą, że ponad setka dzieci, które mówią o kultowych nadużyciach rytualnych doznanych ze strony personelu przedszkola, przeszła „pranie mózgu,” że ich matki, wszystkie, są histeryczkami i że nieważny jest fakt, że lekarze znaleźli fizyczne dowody gwałtów i torturowania u trzech czwartych tych dzieci, potwierdzające ich zeznania. Krytyka jednak ani słowem nie wspomina, że państwo Eberle są nazywani „najbardziej płodnymi producentami dziecięcej pornografii w USA” przez Tobby’ego Tylera, naczelnego szeryfa San Bernardino, który jest powszechnie uznanym w Stanach Zjednoczonych ekspertem d/s dziecięcej pornografii.7 Oglądane przeze mnie materiały pornograficzne państwa Eberle, jak i ich opublikowane artykuły – np. „Byłam seksbombą mając pięć lat” (I Was a Sexpot at Five) czy „Małe lolitki” (Little Lolitas) – zawierają ilustracje i zdjęcia, na których dzieci są gwałcone analnie i oralnie.
Autorytety sypiące cytatami mającymi obalić istnienie kultowych nadużyć rytualnych, wyczerpują się zazwyczaj na jednym człowieku, którym jest Kenneth Lanning z FBI. Mówi on z przekonaniem: „nie udało mi się znaleźć ani jendego morderstwa, na kimkolwiek, popełnionego przez dwóch lub więcej ludzi stosujących satanistyczne obrzędy.” Jednak nie mówi się o tym, że Lanning nigdy nie prowadził żadnego śledztwa przeciw jakiejkolwiek sekcie czy rytualnej zbrodni, ani też, że ignoruje on całkowicie istnienie statystyk i danych policyjnych na temat wyroków skazujących w sprawach o KNR – podobnie jak prasa ignoruje ludzi prowadzących od lat takie śledztwa dla FBI.8 Im bardziej zagłębiam się w literaturę, tym niedorzeczniejsze wydają mi się twierdzenia, że mówienie o satanistycznych zbrodniach to tylko „zbiorowa histeria” czy „polowanie na czarownice.”
Z pełnej rozciągłości zbrodni satanistycznych w dzisiejszej Ameryce zacząłem jednak zdawać sobie sprawę dopiero po wydaniu przeze mnie numeru The Journal Of Psychohistory poświęconego kultowym nadużyciom rytualnym na dzieciach, gdy zaczęły napływać sygnały ze środowiska psychoterapeutycznego. Lawinowo dzwonili terapeuci z całego kraju, chcąc pilnie otrzymać ten zeszyt, bo właśnie leczą ofiary KNR. Kiedy jednak proponowałem im, by wspomogli moją pracę w tej dziedzinie swoimi doświadczeniami, częstokroć odmawiali, mówiąc, że z powodu gróźb, jakie oni i ich rodziny dostają od sekt, boją się drukować informacje o swoich klientach – nawet jeśli sami też pozostaną anonimowi. Telefony zapowiadające ciężki odwet, zmasakrowane koty na schodach pod drzwiami, płonące krzyże wbite w trawnik przed domem i inne sugestywne komunikaty sprawiają, że wielu z nich wzbrania się pisać cokolwiek o satanistycznych sektach i ich ofiarach. Pewien psychiatra, którego poprosiłem o pozwolenie na publikację jego referatu o leczeniu ofiar kultowych nadużyć rytualnych, jaki wygłosił na spotkaniu psychoanalitycznym, odpowiedział mi: „Dziękuję za zaproszenie mnie na łamy The Journal of Psychohistory. Jest mi miło i jestem w ogóle zaskoczony, że interesują was te tematy. Z przykrością muszę odmówić zgody na opublikowanie mojego referatu na temat ofiar KNR w pańskim czasopiśmie.”
Jak możecie się domyślać, istnieje pewne ryzyko w leczeniu ofiar satanistycznych praktyk. Ostatnie opracowanie dr Nancy Perry mówi, że 10 procet terapeutów leczących te przypadki było straszone lub atakowane przez grupy, do których kiedyś należeli ich pacjenci. Sam żyję i pracuję w wyizolowanej społeczności, gdzie działalność satanistycznych sekt jest znaczna. Przedstawiam moje doświadczenia psychoanalitycznym grupom dyskusyjnym, ale obecnie niechętnie publikuję to, jak wiele wiem o tego rodzaju grupach. Oczywiście jest mi smutno, że myślę w ten sposób i biorę pod uwagę moje osobiste bezpieczeństwo, ale tak jest.
W praktyce, nawet ci psychoterapeuci, którzy zgadzają się pisać coś o leczonych przez siebie przypadkach tego rodzaju, mają wątpliwości. Większość obiecuje nadesłanie artykułu, ale nie nadsyła. Raz nawet pewien psychoanalityk, który na zjeździe psychoanalityków przedstawił szczegółowy opis leczonej przez siebie ofiary wykorzystania seksualnego – potworną historię dziecka od najmłodszych lat tytualnie gwałconego i torturowanego przez rodziców i sektę, do jakiej należeli – przysłał mi artykuł przypisujący nasilenie doniesień o KNR „zaraźliwości zbiorowej histerii,” gdzie na dodatek nie było ani słowa o wspomnianej pacjentce!
CO SATANISTYCZNE SEKTY ROBIĄ DZIECIOM
Dzięki moim pracom badawczym nad historią i psychoterapią dzieci wykorzystanych przez satanistyczne sekty, zaczął klarować mi się obraz tego, co konkretnie grupy te robią swoim ofiarom. Po pierwsze, kultowe nadużycia na dzieciach nie mogą być nazywane „polowaniem na czarownice,” bowiem tamte tragedie sprzed stuleci były czymś całkiem innym. Dotyczyły osób o całkiem innych symptomach diagnostycznych, niż pacjenci współczesnych terapeutów leczeni ze skutków KNR. Ofiary polowań na czarownice miały symptomy histeryczne, łącznie z opętaniem, konwulsjami, paraliżami i halucynacjami prześladujących upiorów,9 a są to zjawiska bardzo rzadkie u dzisiejszych ofiar KNR. Zwykle, „polowanie na czarownice” oznacza oskarżanie starych kobiet o to, że złym spojrzeniem rzucają urok na dzieci, lub dręczą je wbijaniem szpilek w lalki, czyli lęki stosowane często przez dorosłe autorytety do wymazywania odmienności ze społeczności.10 Tymczasem „osobowość robota,” „osobowość borderline,” „osobowość wieloraka,” oraz samookaleczenia i zachowania samobójcze – symptomy tak często obecne w dzisiejszych ofiarach KNR – nie są odnotowane w historycznych źródłach dotyczących polowań na czarownice. Typowe praktyki satanistyczne, jak zbiorowe gwałty na dzieciach, składanie ofiar z dzieci, rozczłonkowywanie ich, picie ich krwi, itd., pojawiają się w historycznej literaturze jedynie w związku z krwawymi mordami i pogromami,11 które władza czy większość starała się usprawiedliwić oskarżaniem Żydów lub mniejszości o czyny najgorsze z możliwych do wyobrażenia. Różne oskarżenia o diabelskie praktyki nie są więc tym samym.
Studia przypadków, jakie zostały opisane przez psychoterapeutów pracujących z dziećmi lub osobami dorosłymi, które stały się ofiarami maltretowania przez satanistyczne sekty i które mają przekonujące, szczegółowe wspomnienia doznanych praktyk oprawczych, to wystarczająco dużo, jeśli chce się zobaczyć tę prawdę.12 Szczególnie odkrywcze są ostatnie doniesienia dzieci o tych nadużyciach, gdyż zawierają szczegóły, których zazwyczaj brakuje po latach w pamięci dorosłych ofiar KNR. Kiedy czytamy dziesiątki relacji, w których dzieci mówią takie zdania, jak: „Tatuś zjada kupę… i pije siki” 13 lub „Jemy swoje kupy… Mama wystawia je na mróz, aby ostygły, aby był na nich lód… Ciepłe są najgorsze… Mama gotuje galaretkę w swojej pupie i cipce, a ja mam ją wyssać,” 14 ożywają w nas stwierdzenia, że sataniści „skupiają się na zmuszaniu do zjadania i picia odchodów.” Dzieci te dopiero co przeżyły swoje wykorzystanie; nie mówią więc o pogrzebanych wspomnieniach, które po latach mogły ulec zniekształceniom. Wątpliwości czy wspomnienia o piciu krwi są prawdziwe, czy nie, rozwiewają się, gdy słyszymy dzieci opowiadające swoje najświeższe przeżycia, jak relacja tej ośmiolatki: „Kiedy pani Ellis wbiła nóż i popłynęła krew, pani Ellis zebrała ją do dzbanka. Musieliśmy ją pić. Była ciepła. Była… coś jak smak oliwy, jakby łyk oleju do sałatek, czy coś takiego.” Wspomnienie dziecka, że było ono przez członków sekty wieszane na sznurach głową w dół, uwiarygodnia się, gdy to dziecko zaczyna następnie wiele razy samo się w ten sposób wieszać.15 Historie o wieszaniu dzieci za nogi na palach a następnie gwałceniu ich stają jak żywe przed oczami, gdy słyszymy następującą relację pewnej małej dziewczynki:
„Panie wieszają ją (Sapphire) do góry nogami na palu, a potem mnie i Amber; kiedy wisimy głową w dół, musimy owinąć nogi wokół pnia i one je wtedy przywiązują. Wtedy wchodzą panowie i wtykają ci siusiaki w szparkę, albo czasem w pupkę. Ale raz, kiedy Sapphire wisiała na palu, wtykali jej zamiast tego palce. Myślę, że dlatego, że ona jest zbyt mała… Nienawidzę jak mi to robią, mi i Amber, ale jak biorą Saphirę, nie mogę wytrzymać. To straszne, jak boli. Wiem jak ją boli, bo wiem jak boli mnie, a ona jest taka mała. Jest niemowlakiem, a przecież powinniśmy się opiekować niemowlakami. Nawet gdy płaczą.” 16
Także historie o torturach i składaniu ofiar nabierają wiarygodności gdy słyszymy opowieści dzieci o ich ostatnich doświadczeniach. Twierdzenia, że satanistyczne seksty okaleczają i zabijają ludzi, przechodzą w obszar realu, gdy pewne dziecko opowiada swojej piastunce: „Tata mocno wbija nóż… to było okropne, kiedy ci ludzie byli zabijani. Musieliśmy pomagać im trzymać te noże i wbijać je w tych ludzi. To było okropne. Strasznie się bałam. Musieliśmy to robić, inaczej mama zabiłaby nas.” 17 Wątpliwości co do oprawczych szczegółów tych rytuałów rozwiewają się także po lekturze doniesień terapeutów, jak np. poniższy opis nagranej sesji:
- Czy możesz powiedzieć, czego się tak boisz…
- Nie chcę zabić tego dziecka. Nie chcę zabić tego dziecka…
Powtarza to wiele razy, mnąc mojego małego misia i łkając…
- Jestem w klatce… Są tam mężczyźni, mężczyźni z rogami… Teraz ustawiają się w krąg. Trzymają się za ręce i tańczą. Śpiewają w kółko: “Wzywamy Szatana. Jesteśmy jego sługami. Witamy Szatana.” Teraz wyjmują mnie z klatki, unoszą ten srebrny kielich i wylewają na mnie. To krew. Jakaś taka lepka.
Na twarzy Neda maluje się odraza. A na mojej, jestem pewna, niedowierzanie.
- Lider wstaje z fotela i leje więcej krwi na dziecko leżące na stole. Bierze długi nóż, wkłada mi w rękę i mówi: „Składamy to dziecko Szatanowi w ofierze. Niech Szatan przyjmie tę ofiarę…” Przyciska moją rączkę do noża, unosi go i wbija w pierś dziecka. Tryska krew…
Teraz wyjmuje nóż z mej rączki, sięga nim go piersi dziecka i wyciąga coś, jakby serce. Tnie je na kawałki, zjada i daje innym mężczyznom. I mnie. Zmusza mnie, bym je zjadł…
Teraz kładą mnie na plecach w centrum swojego kręgu. Rozbierają mnie całkiem i nacierają wszędzie olejkiem. Wchodzą kobiety i dotykają mnie, wszędzie. Wstydzę się, bo jak mnie tam dotykają, czuję przyjemność. Potem zabierają mnie do pokoju obok, Tam jest moja mama i ojciec. Mama i ojciec myją mnie, nakładają czyste ubrania i zabierają do domu.18
Pierwszym wnioskiem, do jakiego doszedłem po przeczytaniu ponad setki opisów tego, co sekty satanistyczne – zarówno współczesne jak i historyczne – robią dzieciom, jest to, że zasadniczo ciągle robią to samo. Raczej nie tworzą one ogólnoświatowej, zorganizowanej i zakonspirowanej siatki. Większość tych grup składa się z zamieszkujących okolicę, wyuzdanych i torturujących dzieci dla osiągnięcia seksualnej rozkoszy, sadystów, którzy nigdy nie przeczytali jednej książki o satanizmie. Mimo to, spontanicznie, powielają oprawcze rytuały o identycznych elementach, a nawet szczegółach: Biorą małe dzieci i wiążą je; zamykają je w klatkach i tunelach; biją je i torturują; odwracają głową na dół i zanurzają w wodzie; tną je, gwałcą i wbijają im ostrza; zmuszają do zjadania swoich odchodów, do picia uryny i krwi; patroszą wnętrzności, ćwiartują i zabijają je w chwili osiągania orgazmów. Wydaje się, że ludzie ci odreagowują bardzo specyficzny dramat. Co może ozaczać zbiór tak dziwacznych aktów?
ZNACZENIE KULTOWYCH NADUŻYĆ RYTUALNYCH
Podobnie jak wszystkie sadystyczne akty, indywidualne i grupowe, kultowe nadużycia rytualne są perwersją seksualną, której celem jest osiąganie orgazmów środkami usuwającymi ostre lęki przed dezintegracją i unicestwieniem. Według Socaridesa, sadystyczna ulga jest osiągana za pomocą odtwarzania na koźle ofiarnym własnych dziecięcych traum oprawcy – szczególnie jego prewerbalnych doświadczeń z przerażającą, okrutną lub zaniedbującą matką – aktywnym sprawianiem bólu ofiarom w miejsce pasywnego trwania w bólu i destrukcji.19 Sadyści są w życiu na co dzień pełni strasznego lęku przed swoją niezależnością i aktywnością. Każdy więc sukces odniesiony w życiu rodzi w nich straszny lęk, powodując regresję do niemowlęctwa i pragnienie zlania się z mamusią. Ale to zlanie się oznacza utratę własnego ja, unicestwienie. Aby móc uniknąć tych uczuć, sadysta musi odgrywać na innych wszystkie wczesne urazy, jakich zaznał, plus jeszcze fantazje o zemście na oprawczych rodzicach. Jedynie przez reaktywowanie jej w oprawczych rytuałach mogą te pogrążąne w głębokiej regresji jednostki uniknąć lęku przed psychiczną kastracją i wchłonięciem a zarazem upewnić się co do swojej potencji i odrębności.
Grupy są szczególnie skuteczne jeśli chodzi o odreagowujące odtwarzanie swoich traum na ofiarach. W grupie jednostka silniej identyfikuje się z agresorem, a grupa i jej lider stają się teraz morderczą mamusią torturującą dziecko. Sekty często dokonują rzeczywistej kastracji na swoich ofiarach. Czasami też dokonują jej i na swoich członkach, którzy odcinają sobie własne palce składając je w ofierze Szatanowi, by zwiększyć jego moc. „Brak jednego lub kilku palców uważany jest wśród satanistów za zaszczyt” – opowiada jeden z byłych uczestników takiej grupy.20 Czasami taki ofiarny fallus lub palec jest zjadany, co ma stanowić akt bardzo skutecznie przywracający potencję. Ta sama zasada stoi w tle wszystkich kultowych aktów kanibalizmu. W istocie, przywrócenie utraconej potencji mają za ostateczny cel wszystkie satanistyczne obrzędy:
„Kiedy składasz kogoś w ofierze, to w chwili tuż przed śmiercią emituje on przypuszczalnie swą życiową energię. Ta siła, jak wierzą sataniści, może być ujarzmiona na ich własny użytek. Wierzą oni, że najlepiej do tego nadają się małe dzieci, bo są najczystsze, najbardziej niewinne. Kiedy zabijasz dziecko w ofierze, to uzyskujesz z niego więcej mocy, niż z zabicia kogoś dorosłego.” 21
Psychodynamika ściśle satanistycznych rytuałów jest więc jasna. Jest tym samym, co leży u podstaw wszelkich tortur i zabijania dzieci. Sadysta najpierw terroryzuje dziecko, by wzmóc w nim lęk, a w sobie poczucie podniecenia i „mocy” płynące z patrzenia na narastającą panikę, ból i agonię ofiary, przez co może on przenieść na nią i „wszczepić” w nią własny lęk. Następnie gwałci ofiarę i dźga ją nożem tak, aby „móc przeżyć orgazm dokładnie w chwili jej śmierci” 22 i przejąć w ten sposób jej „energię.”
Owo złudne wchłonięcie energii dziecka jest centralną zbiorową fantazją, stojącą za wszystkimi aktami składania dzieci w ofiarze, od chwili, gdy zaczęły to robić kultury pierwotne, by „uchronić” świat przed osunięciem się w chaos – aż po dziś dzień, np. by zdjąć z jednostki w społeczeństwie jej lęki przed unicestwieniem.23 Ta sama fantazja o przywróceniu potencji poprzez seksualne wykorzystywanie, torturowanie i zabijanie dzieci leży u podstaw czynów popełnianych przez pedofili i sadystów, o jakich wzmiankuje Socarides.24 Stosowanie tego mechanizmu obronnego „grupowej identyfikacji z agresorem” jest tak wszechobecne w historii, że jestem skłonny wierzyć, iż pojawił się on wraz z człowiekiem pierwotnym. Nie tylko ślady torturowanych dzieci pojawiają się w paleolitycznych jaskiniach (dziś są to piwnice i tunele, dokładnie takie jak ów odkryty pod przedszkolem McMartin i opisany w wielu artykułach przez Rolanda Summita), ale mamy też w nich malowidła ścienne szamanów i innych ludzi paleolitycznych z erekcjami, ukazujące, że obrzędy tam odprawiane były stymulujące seksualnie. Figurynki tam znajdowane (błędnie nazywane „wenuskami”) oraz różne pręty były ówczesnymi przyborami do gwałcenia ofiar, obecnie zaś nazywane są przez sekty „różdżką” lub „buławą” Szatana. Nawet obcinanie sobie palców przez członków grup kultowych znajduje potwierdzenie w setkach odcisków dłoni o brakujących palcach, w kolorze czerwonej ochry, jakie przetrwały w jaskiniach. Szerokie dowody dla mojej hipotezy, że oprawcza działalność kultowa jest tym powszechniejsza, im bardziej cofamy się w historii ludzkości, ukażą się w mojej nowej książce „Psychohistoria Zachodu.”
Psychodynamika kultowych tortur i składania dzieci w ofierze jest taka sama niezależnie od tego, czy jest to praktyka małych, przejściowych grup, czy całych państw, jak w przeszłości. Składają się na nią następujące kroki:
1. Regresja wynikająca z leku przed indywiduacją
2. Stany transu i mechanizmy dysocjacyjne jak przybieranie osobowości wielorakiej przez członków sekt
3. Stopienie się z liderem jako obrona przed wchłonięciem przez zinternalizowanych rodziców i stosowanie identyfikacji projekcyjnej dla uwolnienia ich od nieznośnych uczuć
4. Deifikacja groźnego lidera jako obrona przed osobistą bezradnością
5. Zhierarchizowanie grupy w totalitarną strukturę, aby zrealizować cel
6. Reaktywujące własną dziecięcą traumę rytuały odradzania się poprzez zadawanie tortur i składanie ofiar z dzieci, co jest rekapitulacją absolutnej władzy nad absolutnie bezbronnymi.
Osobom nie zaznajomionym z całokształtem mojej pracy nad pamięcią płodową i reakrywowaniem się płodowej traumy,25 twierdzenie, że oprawcze praktyki sekt polegają na regresji aż do narodzin, może wydać się arbitralne lub przesadzone. Jednak tylko w ten sposób możemy zrozumieć specyficzne elementy tych rytuałów. Odtwarzają one każdy urazowy moment rodzenia się. Zamykają dzieci w klatkach, celach i trumnach jako symbolicznej macicy. Wieszają je głową w dół, w pozycji płodu, topią w wodzie, wkładają głowy do sedesu i w podobny sposób reaktywują na nich własne przeżycia odwodnienia i anoksji (niedotlenienia), jakich wszyscy doznajemy w chwili fizycznych narodzin. Zmuszają ofiary do picia krwi ofiar podobnie jak rodzące się dziecko musiało „pić” krew z łożyska. Zmuszają do picia własnej uryny, jak musiał to robić płód w łonie, do zjadania kału, z którym rodzące się dziecko też nieraz ma kontakt. Dokonują swoich obrzędów dosłownie w tunelach, symbolicznych kanałach rodnych, lub wewnątrz magicznych symboli reprezentujących macicę. W istocie, każdy z szesnastu elementów wymienianych przez takich badaczy jak Jean Goodwin i David Finkelhor jako nieodłącznie obecne w kultowych nadużyciach rytualnych,26 jest symbolicznym odtworzeniem na kimś elementów traumy własnych narodzin. Bez doświadczenia narodzin, jak mówi Rosetta Stone o satanistycznych rytuałach, nie mają one żadnego sensu. „Po co tak bardzo komplikować gwałt?” – pytają badacze analizujący szczegóły kostiumów używanych przez oprawców i kolejność sadystycznych aktów. Odpowiedź brzmi: „Ponieważ kolejność ta powiela bardzo określony dramat płodowy, który musi być rekalpitulowany. Bo w jakiej naturalnej sytuacji pijemy krew? Tylko w łonie.
Sekty satanistyczne często w istocie zabijają też płody w swoich obrzędach. W dodatku elementy „śmierci i odrodzenia” są ich jawną częścią. Dawne sekty zazwyczaj zakładały, że jako grupa odrodzą się poprzez składanie dzieci w ofierze, a dzisiejsze rytualnie inscenizują na cmentarzach śmierć z elementami odrodzenia, gdy dany, odradzający się członek przepełza między nogami innych. W jednym z rytuałów opisanych w satanistycznej literaturze, naga i związana ofiara wprowadzana jest w trans i niesiona do jaskini przez grupę nagich kobiet, gdzie przeciska się między ich nogami „wśród ich jęków, krzyków i zawodzenia imitującego jęki porodowe;” gdzie następnie symboliczna pępowina zostaje odcięta, a nowo narodziny spryskany wodą.27 Michelle, zdrowiejąca z nadużyć satanistycznych, opisuje rytuał odrodzenia następująco: „Jakieś małe dziecko było najpierw rozcinane, a jego krew wylewana na mnie. Następnie kładziono mnie, a ciało martwego dziecka umieszczano między moimi nogami i sztyletowano je krzyżem, co budziło wokół takie poruszenie, jakby krew zabitego dziecka istotnie posiadała w sobie ‘moc’. Potem byłam malowana na czerwono i wtykano moją głowę między nogi kobiety, która następnie jakby wyciskała ją z siebie. Potem wdmuchiwała mi powietrze przez usta i przez nos.” 28 Michell opowiadała też o innym rytuale, który zaczynał się od zamknięcia jej głową w dół w gipsowej statule diabła pokrytej krwią: „Czułam się w niej jak pasta do zębów tubce. Będąc wyciskana na zewnątrz, myślałam: ‘Rodzę się. Mam coś grubego owiniętego wokół szyi. Duszę się.’ Teraz (mężczyzna) odcina linę oplecioną na mej szyi, więc nie udusi mnie ona na śmierć. Mówi, że daje mi życie.” 29 Trudno sobie wyobrazić bardziej plastyczny obraz porodu.
WOJNA JAKO KULTOWY RYTUAŁ ODRADZANIA SIĘ
Kiedy zrozumie się psychodynamikę rytuałów satanistycznych, można zacząć dostrzegać, w jaki sposób ta sama dynamika tłumaczy oprawcze akty popełniane prze inne grupy, łącznie z rytuałem wojny. I chociaż o torturach, ćwiartowaniu i elementach śmierci na wojnie myśli się generalnie jako o zwykłych środkach prowadzących do innych celów, zwykle terytorialnych lub ekonomicznych, nie znalazłem narodu bądź grupy, która zdecydowałaby się iść na wojnę z pobudek utylitarnych. Typową atmosfera emocjonalna otaczająca decyzję o wyruszeniu na wojnę widać w sposobie w jaki zapadła japońska decyzja o ataku na Pearl Harbor. Tojo zapytał najpierw każdego ministra: „Co się stanie jeśli nasze wojska zaatakują USA?” Każdy z ministrów przewidywał ostateczną klęskę. Kiedy obszedł cały stół, było jasne, że taki atak będzie dla Japonii samobójczy. Tojo rzekł więc: „ Są chwile, kiedy musimy mieć odwagę robienia rzeczy nadzwyczajnych – jak skok z zamkniętymi oczami z werandy świątyni Kiyomzlu!” (miejsce w Tokio, z którego skaczą samobójcy).30 Także idący na wojnę Hitler operował w przemówieniach obrazami samobójczymi.
W prawdziwych wojnach, jak pisałem wcześniej,31 biorą udział narody halucynujące zbiorową fantazję o nowym narodzeniu. W fantazji tej, dany naród czuje „brzemienność w zdarzenia,” jakby „wzbierający wulkan,” uczucie „ciasnego, uwięzionego napięcia” w powietrzu, niemożność „uwolnienia nieubłagalnego ciśnienia” czy „choćby chwycenia oddechu,” kiedy po „zerwaniu stosunków dyplomatycznych” czuje się „cieleśnie rozkopany (np. kilofem)” i zaczyna „osuwać się w otchłań. Wtedy taki naród robi swój ostateczny krok poza krawędź. W wojnie odtwarza się każdy z sześciu opisanych wcześniej elementów kultowego rytuału. W okresie poprzedzającym wojnę, plemię czy naród przeżywa regresję do lęku przed indywiduacją, w której zaczyna wierzyć, że postęp i dobrobyt „czyni go gnuśnym” i „zmienia mężczyzn w baby,” okradając ich z potencji. Wprowadza się więc w zbiorowy trans i używa dysocjacji do zaprzeczenia każdemu współczuciu, jakie mógłby mieć dla wrogów. Teraz jest już bliski dokonania ich rzezi. Stapia się więc z jedno z przywódcą, i umieszcza w nim swoje nieznośne uczucia, czasem nawet w następujących po sobie aktach – mityngach politycznych jak nazistowskie wiece na stadionach, gdzie masy wznoszą ramiona jakby pępowiny, wyobrażając sobie, że przelewają swoje skażone uczucia w lidera i krzycząc: „Niech żyje! (niem.: „Heil!”; ang.: heal me! – uzdrów mnie). Następnie przypisują mu boskość, czyniąc z niego przerażającą postać, zdolną pomóc im pomścić wczesne urazy, zorganizować naród w totalitarne stuktury i wyruszyć na bój, jako ofiarny rytuał odrodzenia się. W czasie tego rytuału cały naród odtwarza na nowo wsześniejszą traumę i odmładza swój potencjał w poczuciu mocy, płynącym z torturowania i zabijania bezbronnych.
Mniej oczywiste jest natomiast to, że wojna, jako zorganizowany kult, jest seksualną perwersją. Niesie rytualne gwałty, tortury i mordy jako środek do osiągania orgazmów; seksualność jest jej manifestem i tylko naszemu obronnemu zwyczajowi oddzielania różnych czynów wojennych od siebie, możemy trwać w nieświadomości, że chodzi o rytualne gwałty – a właśnie o nie chodzi, nawet jeśli zarzekamy się, że są to tylko incydentalne „straty uboczne,” jak każde inne ponoszone przez ludność cywilną. Do gwałtów dochodzi, gdyż mężczyzni podniecają się torturami i zabijaniem. Przemoc jest afrodyzjakiem! W dawmym Rzymie prostytutki masowo krążyły pod Koloseum, by obsługiwać mężczyzn podnieconych seksualnie po widowiskach rzezi. Według czołowego światowego historyka wojen, w przeszłości „okazja do wszelkiego rodzaju gwałtów seksualnych należała nie tylko do okraszenia zwycięstwa, ale – z punktu widzenia żołnierzy – była jednym z kardynalnych celów, o jakie walczyli.32 Mężczyzn, którzy nie gwałcili, podejrzewano o homoseksualizm. We wcześniejszych wojnach, wyuzdanych tak, jak satanistyczne sekty, zabijanie dzieci było często poprzedzone gwałceniem ich. Do późnych wieków średnich najcenniejszym łupem, o jaki walczyły armie najeźdźców, były dziewice.33
Przyznaję, że trudno jest zaakceptować tę linię myślenia i przyznać, że ci, których oglądamy w telewizyjnych reportażach wojennych, uczestniczą w rytualnym kulcie odmładzania swojej potencji. Trudno się z tym zgodzić, zanim nie zechcemy przyznać, że przed Wojną w Zatoce Perskiej większość Amerykanów była przekonana, że „obumiera” ich tzw. American Dream, a ich prezydent jest „zniewieściały,” podczas gdy po wojnie, po zabiciu trzystu tysięcy Irakijczyków, przeważnie dzieci, ci sami Amerykanie czuli, że ich kraj jest znów silny, koniunktura rynkowa wznosiła się, a poparcie dla prezydenta wyrażało aż 91 procent społeczeństwa! Wydawać się może, że poprzez wojnę istotnie absorbujemy witalność zarzynanych ofiar. We wcześniejszych kulturach, ściętych wojowników zjadano, aby posiąść ich siły. Dawne armie kolekcjonowały męskie penisy, by pękami składać je przed swoim władcom. Kiedy w Wietnamie Amerykańscy żołnierze zbierali penisy na pamiątkę, myśleliśmy, że są zwyrodnialcami. Zwyrodnialcami owszem, byli, ale wszyscy jesteśmy zwyrodnialcami, kiedy chcemy lub dążymy do wojny. Tylko, że zasłaniają nam tę prawdę nasze racjonalizacje.
Badania nad psychodynamiką rytualnych kultów jest więc szczególnie ważnym zadaniem dla psychohistorii, ograniczonym nie tylko do terapii ofiar tych praktyk. Bez sensu jest nazywać doniesienia o zbroniach satanistycznych sekt „polowaniami na czarownice” i odrzucać jednym ruchem ręki dlatego, że ciężko nam w tę prawdę uwierzyć. Nawet średniowieczne polowania na czarownice muszą zostać wyjaśnione psychohistorycznie. I chociaż Żydzi nie składają dzieci w ofiarze, o co ich oskarżano, to kiedy czytamy dzisiejsze sądowe transkrypcje tych oskarżeń, pojawia się myśl, że przecież ktoś jednak obcinał główki tym dzieciom i grzebał je według satanistycznych rytuałów. Ktoś musiał używać wszystkich tych rytualnych noży i ołtarzy, jakie archeologowie odkryli w setkach miejsc na szlaku ludzkich siedlisk.34 I wreszcie, ktoś przecież zabił w dwudziestym stuleciu sto milionów ofiar w obrzędach wojennych.
astromaria powiedział/a
Kiedy pierwszy raz czytałam ten artykuł myślałam, że facet jest paranoikiem. Jeszcze zupełnie niedawno miałam klapki na rozumie, bo sądziłam, że takie “brednie” piszą tylko ludzie związani z Kościołem, doszukujący się wszędzie szatana, satanistów i innych sił nieczystych. Zupełnie niedawno dotarło do mnie, że to może się dziać naprawdę.
Marcus powiedział/a
To dzieje sie naprawde a w sieci sa na ten temat juz cale ksiazki. Alex Collier i nie tylko on twierdzi, ze niektore dzieci sa porywane jako pozywienie (raczej przysmak) dla szarakow i innych gadow. Ale to nic nowego jak popatrzec na historie to sa swiadectwa, ze takie rzeczy dzialy sie o wiele wczesniej a dzisiaj to jest cicha i ukryta kontynuacja tego procesu.
astromaria powiedział/a
Kiedyś robiono to jawnie: składano ofiary dla “bogów”, a dziś robi się to samo, ale potajemnie.
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
Marcus powiedział/a
http://www.scribd.com/doc/13229125/World-Top-Secret-Our-Earth-is-Hollow
Marcus powiedział/a
Na tej stronie mozna zobaczyc zdjecie ladowania UFO i reptilianskich istot z rogami i skrzydlami.
http://www.angelfire.com/ut/branton/
Tlumaczy to wszystkie mity o diable i szatanie itp. Zdjecie pochodzi od bylego agenta MI6 James Casbolt o ktorym pisalem w komentarzu gdzies tutaj wyzej (podalem link do jego ksiazki). Zdjecie nieco niewyrazne ale daje do myslenia. Sami ocencie czy to prawda czy nie. Do tej pory rewelacje Casbolta wygladaly mi na wiarygodne (wiekszosc mozna bylo potwierdzic w innych zrodlach). Sam Casbolt zniknal z sieci, jego blog i strona zostaly zawieszone, watpie zeby zrobil to sam. Najpewniej podzielil niestety los Williama Coopera, ostatni slad po Casbolcie jest na you tube i pochodzi z 2007 roku. Mowi on tam, ze widzial obcych w podziemnych bazach w USA.
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia za jakis dluzszy okres w sieci.
Marcus powiedział/a
Wyklad Laury Knight – Jadczyk
Obywatel powiedział/a
Pamiętajmy żeby zapisać się do ich religii i wpłacac datki na konto.
Ależ ona się zestarzała, wygląda potwornie.
Marcus powiedział/a
Kazdy sie kiedys zestarzeje.
Pamietajmy aby szukac wiedzy w roznych zrodlach.
Obywatel powiedział/a
Każdy się zestarzeje, ale nie każdy będzie wyglądał jak takie monstrum.
Marcus powiedział/a