Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Masz własny mózg, więc nie pytaj autorytetów co masz myśleć

  • Ted Turner

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany)

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Msza (nie)święta

Opublikował/a astromaria w dniu 29/06/2009

Ta notka jest uzupełnieniem poprzedniej. Pisałam o krwawych i pedofilskich rytuałach satanistycznych i o tym, że wzmianki o nich można znaleźć jedynie na stronach fundamentalistów chrześcijańskich, którzy (pod warunkiem nawrócenia się na katolicyzm) obiecują ratunek i zbawienie od tego „grzechu”. Żeby było zabawniej, obiecują nam również wybawienie od knowań Iluminatów i projektantów Nowego Porządku Świata.

Naiwny, kto w to uwierzy. Nieszczęsna owieczka, która będzie szukać ratunku w rzeźni.

Jak Wam się z tym kojarzy msza „święta”?

Czyż nie występuje tam picie krwi i jedzenie ludzkiego mięsa? Powiecie pewnie, że to TYLKO SYMBOL. No dobrze, ale symbol czego właściwie? Skąd wziął się pomysł, że spożywanie ciała i picie krwi Zbawiciela-człowieka – nie ważne, czy symboliczne, czy zupełnie realne – ma mieć zbawienne działanie duchowe? Przecież to jest kanibalizm i wampiryzm! W jaki sposób kultywowanie kanibalizmu mogłoby mieć jakiś duchowy, zbawczy sens?

Ktoś, kto należy do KRK i od urodzenia uczestniczy we mszy w ogóle nie widzi koszmaru tego „symbolu”. Żeby go dostrzec trzeba spojrzeć na to z czystym, wolnym od zniewolenia umysłem, a wtedy można doznać szoku. Jak to możliwe, żeby uważająca siebie samą za cywilizowaną religia lansowała takie praktyki, a lud wierzył, że uczestniczy w ŚWIĘTEJ ceremonii?! Co jest świętego w jedzeniu ludzkiego mięsa i piciu krwi, nawet jeśli robi się to tylko „symbolicznie”? Symbole mają potężną moc, a prasa światowa nie raz donosiła, że bardzo pobożnym osobom opłatek zamienia się niekiedy w ustach w mięso – co gorsze – w mięso ludzkie! Czyż to nie prawdziwy horror?

Ale to nie koniec. Kościół ma na sumieniu jeszcze coś, co przez całe lata starannie ukrywał, a pomagała mu w tym „naukowa” teoria syndromu fałszywych wspomnień. Każdy, kto ośmielał się dawać świadectwo przeciwko klerowi traktowany był jak osobnik cierpiący na urojenia lub podły oszczerca. Wszystko to działało, ale do czasu. Nie da się dłużej ukrywać tej straszliwej prawdy, a jej ujawnienie może stać się początkiem końca tej – powiem to wprost – instytucji satanistycznej. Dziś Kościół chwieje się w posadach z powodu wychodzących na jaw jego przerażających zbrodni, jakby żywcem wyjętych z wyznań Bogini Matki. W Wielkiej Brytanii, a szczególnie w Irlandii odkryto i podano do wiadomości publicznej, że pod prowadzonymi przez KRK domami dziecka znajdują się wielkie cmentarzyska dzieci. Okazało się, że istniały tam też izby tortur, w których te dzieci były katowane. I w ten sposób została dowodnie potwierdzona powszechna wśród kleru pedofilia. I to właśnie ta pedofilia stanie się początkiem końca Kościoła. Gdyby wszystkie ofiary wykorzystywania seksualnego wystąpiły z pozwami (na razie wystąpiła tylko część), to KRK stanie się w jednej chwili bankrutem. I nie pomoże, bo stopnieje jak śnieg na wiosnę, potężny majątek Watykanu, w którym nota bene, nasz biskup Peltz żyje sobie niczym udzielny władca, mając do dyspozycji wielkie i luksusowe mieszkanie oraz wikt i opierunek za darmo (ciekawe, czy dostarczają mu również dzieci, żeby nie cierpiał samotności). Takie to „surowe kary” spotykają kościelnych pedofilów…

To wszystko, o czym napisałam jest dowodem, że KRK jest i zawsze był SEKTĄ SATANISTYCZNĄ. Proszę to sobie teraz porównać w wyznaniami Arizony Wilder: mówi ona o rytualnej pedofilii i o piciu krwi, a nawet jedzeniu mięsa ludzi. Czyż nie kojarzy się wam jedno z drugim?

Ja wiem, że większości trudno będzie uwierzyć w historię opowiedzianą przez Arizonę, ale postarajcie się przyjąć to z otwartym umysłem i samodzielnie rzecz przemyśleć. Nie ma dymu bez ognia. Owe gadzie istoty znane są na całym świecie, wspomina o nich wiele ludów i mnóstwo mitów.

Wiarę w jakiego „boga” lansuje Kościół Katolicki? Czyż istota duchowa i doskonała może żądać krwawej ofiary ze swojego syna?

Takich rzeczy może żądać tylko albo sam Szatan (jeśli w ogóle istnieje), albo upadłe istoty z kosmosu, okupujące naszą planetę, o czym mówi wiele źródeł (channelingi!), w tym Arizona Wilder i David Icke.

Nie miejcie jednak złudzeń – ateizm też was nie uratuje, bo jest drugą stroną tego samego medalu. Ateiści już pokazali, co potrafią. Ich ludobójstwo będzie jeszcze bardziej spektakularne, bo „naukowe” i perfekcyjnie zaplanowane. Obozy FEMA są dziełem ateistów.

Świat jest inny niż myślisz

Cywilizacja śmierci kontra katolicka cywilizacja miłości

Kilka cytatów ze „świętej” księgi wypowiedzianych przez „boga miłości”

Kosmiczny spam

Odpowiedzi: 150 do “Msza (nie)święta”

  1. Tohu - Wabohu powiedział/a

    >> Czyż nie występuje tam picie krwi i jedzenie ludzkiego mięsa? Powiecie pewnie, że to TYLKO SYMBOL. No dobrze, ale symbol czego właściwie?

    To nie jest symbol. Katolicy (ci wierzacy) wierza, ze podczas mszy dokonuje sie transsubstancjacja, czyli alpaga i krakers rzeczywiscie staja sie krwia i miesem. To jest hardkorowa religia : )
    O zrodlach tych wierzen mozna poczytac w roznych miejscach, dobrze znac klasyka – “Zlota galaz” Frazera (niedawno bylo wznowienie), gdzie jest obszerny opis roznych kultow solarno – rolniczych
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82ota_ga%C5%82%C4%85%C5%BA

    Moim skromnym zdaniem najlepsza rzecz jaka mozna zrobic to wystapic z KK i zostawic te sekte daleko za soba. Mnie to bardzo pomoglo, dzis KK ani mnie ziebi ani grzeje, podobnie jak kibice Arki Gdynia na przyklad : )

  2. Ramosz powiedział/a

    Ostatnio modny film ‘Anioły i demony’ reklamowano w mniej więcej takim stylu (mam nawet ulotkę, ale zacytuję z pamięci): ‘Kościół katolicki, przerażony działaniem sekty Iluminatów postanowił wysłać dr. Langdona, aby…’ Innymi słowy sugerowane jest wprost, że Iluminaci są be, a Kościół jako ostatni sprawiedliwy ratuje świat przed zgubnym działaniem tychże. Sprytne.

  3. Ramosz powiedział/a

    A, przypomniało mi się jeszcze (a propos tematu bieżącego wpisu), że ofiarę mszy wprowadzono dopiero w roku 539, wraz z władzą papieży. Jest w sieci parę wersji tekstu pt. ‘o czym 90% katolików nie wie’. I jest też polemika z tym, na przykład tu:
    http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=586

    Oczywiście katolicy są oburzeni, że jak to, przecież nie ma żadnych dowodów że to było w 539 r; przecież sam Jezus to ustanowił, itd, itp.

  4. vooyoo powiedział/a

    Tu jest polemika KRK z zarzutami, które zalinkował Ramosz
    http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1148737527&dzi=1123365535&katg=

    Do linków zamieszczonych pod artykułem ja dorzucam jeszcze jeden:
    http://wolnemedia.net/?p=801

  5. astromaria powiedział/a

    Kościół i Iluminaci to jedna banda. Kościół ostrzega, Kościół ratuje, Kościół wskazuje palcem – na kogo? Na… Żydów! Żydzi są winni. W necie i na WordPressie pełno jest stron i blogów demaskujących przekręty Iluminatów, NWO i Żydów, ale nikt nie napisze, kto za tym stoi i co się za tym naprawdę kryje. Owszem, Żydzi są “narodem wybranym”, czyli narodem, który genetycznie jest najbardziej spokrewniony z tą kosmiczną bandą i to oni są tu główną agenturą najeźdźców, ale o tym prawie nikt nie pisze. Żeby jakiś naród mógł stać się czymś takim, jakaś potężna i ukryta siła musiała mu to umożliwić. Kościół też sam się nie stworzył. Żeby móc dojść do takiej potęgi musiał zastosować najokrutniejsze metody, prawdziwie faszystowskie i gestapowskie: donosicielstwo, szpiegowanie, izby tortur, stosy itp. To nie jest ziemskie, tego ludzie ludziom nie zrobili. Niektórzy ludzie do dziś umierają ze strachu ma myśl, że mogliby podpaść Kościołowi. Za jego powstaniem również kryją się mroczne siły, bynajmniej ludzkości nie przychylne.

    Kościół udaje, że walczy z Iluminatami, NWO i Żydami, ale to tylko cyrk dla głuptasów, zasłona dymna skrywająca straszną prawdę. Gdyby któraś z owieczek nagle się przebudziła i przejrzała knowania najeźdźców Kościół proponuje jej ratunek pod swoimi opiekuńczymi skrzydłami. Jeśli jest głupia skorzysta i wpadnie z deszczu pod rynnę. Zamiast przelewać krew na imprezkach satanistycznych będzie ją przelewać w czasie mszy, a jej dzieci i tak wpadną w szpony pedofilów. Rożnica polega jedynie na tym, przed którym ołtarzem (kościelnym czy satanistycznym) złożą je w ofierze.

    @ Tohu – książka ma niezłą cenę (ponad 80 zł), aż mnie lekko zatkało, hehe :)

  6. Tohu - Wabohu powiedział/a

    >>@ Tohu – książka ma niezłą cenę (ponad 80 zł), aż mnie lekko zatkało, hehe

    To prawda, ja mam starenkie wydanie, z lat ‘60 wiec nie wzialem tego pod uwage. Ksiazka jest b. gruba i ma wiekszy format, odpowiada rozmiarami malej encyklopedii – w koncu gdzies to wszystko sie musialo pomiescic : ) Pewnie stad cena.
    Do sciagniecia jest wersja free, ale na razie znalazlem tylko po angielsku.

  7. Sadoq powiedział/a

    Dość oryginalna koncepcja KRK, ale mało obiektywna i oparta na dopasowanych do założeń faktach. Podawane fakty są (mogą być) prawdziwe, ale ogląd całości fałszywy.
    Koncepcja KRK zbudowana w sposób charakterystyczny niestety dla tabloidów.

  8. astromaria powiedział/a

    Witam zahipnotyzowaną owieczkę. Pokaż mi tabloid, który pisze takie rzeczy. Tabloidy, jak i wszystkie mainstreamowe media unikają takich tematów jak ognia. To są “paranoiczne teorie spiskowe”, które się wyśmiewa, a nie temat, który można ujawnić przed ludem. Tabloidy służą do ogłupiania przy pomocy cycków Dody, a nie demaskowania ukrytej prawdy.

  9. zyta powiedział/a

    Alez pieknie pojechalas Astromario. Podpisuje sie obiema rwekami pod twoimi wnioskami. Mam podobne poglady i wnioski do twoich.Jednak jesli cos wspomne o jaszczurach np.w komentarzach Wolnych Mediow jestem osadzana od czci i wiary przez niektorych. Chyba jeszcze troche wody musi uplynac, zanim do wszystkich dotrze PRAWDA. Na twoim blogu znajduje sie wytchnienie. Powodzenia w pracy. Pozdrawiam.

  10. Ramosz powiedział/a

    ‘Witam zahipnotyzowaną owieczkę’ – to faktycznie jest jakaś hipnoza/wirus umysłu, bo ludzie kompletnie bezkrytycznie wierzą w nauki Kościoła, a na jakąkolwiek alternatywną wersję wydarzeń reagują agresją. A jeśli nie agresją, to postawą ‘to wobec tego udowodnij mi to czy tamto’. Ciekawe, że zasłyszanych z ambon nauk sami wcale udowadniać nie zamierzają. No ale (jak już -uff -wiemy) postawy tego typu wynikają z określonego poziomu świadomości, więc dalsze roztrząsanie tematu KRK będzie tylko strzępieniem jęzora ;)

  11. astromaria powiedział/a

    Zyta, nie przejmuj się. Niestety, na Wolne Media szturm przypuściły jakieś paskudne siły prawicowe, które strasznie psują tam atmosferę, pisząc w komentarzach straszliwe bzdury. Nie wiadomo, co z tym zrobić i czy w ogóle da się coś zrobić. Najlepiej ignorować osiołki, niech sobie piszą, do ściany.

  12. astromaria powiedział/a

    PS. @ Sadoq: przez wieki istnienia Kościół zdołał się nieco zresocjalizować. Każda rzecz z czasem zamienia się w swoje przeciwieństwo, takie są prawa duchowe. Poza tym każda rzecz bez wyjątku zawiera zarówno pierwiastek dobra, jak i zła, tylko proporcje są bardzo różne. Wiem, że KRK pokazuje czasem lepsze oblicze, ale za swoje dobro każe drogo płacić, głównie nawróceniami, a więc duszami, które przechwytuje w swoje sidła.

    Wiem, że nawet w średniowieczu KRK parał się działalnością autentycznie charytatywną, robili to np. Bonifratrzy. Ale w tym samym czasie rycerstwo spod znaku krzyża siało w Europe niezłe spustoszenie.

  13. rhoda11 powiedział/a

    No i znowu posiedzialam sobie pare godzinek u ulubionego Skorpionika*.
    Mozg sie lasuje nie od upalu,ale od ciekawych tekstow-pogratulowac:)
    Fajnie maja dzieciaki ,majac TAKA matke./Troche zazdroszcze-coz-tez ludzkie/
    Pozdrawiam:)

  14. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    Dziękuję za tę zahipnotyzowaną owieczkę, ale nie jestem niczyją owieczką, a tym bardziej przynależną do KRK. Przywołując tabloidy użyłem określenia charakterystyczny niestety dla tabloidów, a nie mówiłem, że tak w jak w tabloidach. Podobny tabloidalny sposób pisania o KRK miał w latach słusznie minionych tygodnik Argumenty, czy nieżyjący od wielu lat Zenon Kosidowski. Niestety posługiwali się zasadą, że jak fakty nie zgadzały się z rzeczywistością to tym gorzej dla faktów. Mnie w tym, co przeczytałem razi dopasowywanie faktów pod z góry założone tezy, a nie same fakty, które są jakie są.
    Jestem ostrożny w szafowaniu określeniami mającymi ładunek emocjonalny takimi jak koszmar symbolu, kościelni pedofile etc,, zwłaszcza, gdy się ma ambicje dochodzenia do PRAWDY.
    Pozdrawiam

  15. astromaria powiedział/a

    @ sadoq – czyżbyś nie słyszał o wygranych przez ofiary pedofilii procesach sądowych przeciwko KRK? To są FAKTY. Nie będę ci tu podawać na tacy wiedzy, którą posiadam, bo powiesz, że to pomówienia i tabloidalne plotki. Lepiej będzie, jeśli sam poszukasz. Dowiedz się, co się stało na Alasce i jakie gigantyczne odszkodowania za molestowanie dzieci wypłacił amerykański Kościół mieszkańcom tego stanu. Podobne rzeczy działy się też w innych stanach, a w wielu Kościół po prostu zbankrutował, ponieważ wierni ogłosili strajk i kategorycznie odmówili płacenia datków na tak skompromitowaną instytucję – tego sobie też poszukaj, żebyś nie mówił, że moje słowa są demagogiczne. Dowiedz się również o ostatnio utworzonym (i potwornie ocenzurowanym) raporcie na temat kościelnej pedofilii w Irlandii i na Wyspach Brytyjskich. Raport jest niepełny i nie podaje żadnych nazwisk oprawców, a to dlatego, że śledczy i ofiary byli zastraszani. Wręcz grożono im śmiercią. Wielu prokuratorów wycofało się ze śledztwa w obawie o życie swoje i swoich rodzin. Poza pedofilią są dowody na to, że doszło tam do prawdziwego holokaustu sierot i kobiet (pralnie Magdalenek).

    Wszystko jest w sieci, jeśli znasz język angielski, to dokopiesz się niewiarygodnych wprost rzeczy.

    Życzę odwagi w poznawaniu rzeczywistości. Nasz świat jest koszmarnym miejscem, ale mało kto chce o tym wiedzieć. Media hipnotyzują ludzi cyckami, muzyką łupu-cupu i reklamami produktów zawierających niszczące mózgi dodatki, takie jak aspartam (wszystkie Cole oraz inne produkty “dietetyczne” typu light, słodycze, np. Orbit, odżywki i leki dla niemowląt i dzieci “bez cukru”)… To jest temat bez końca – sam sobie poszukaj, a wiele tropów znajdziesz w moim blogu. Nie chcę się powtarzać, bo już o tym pisałam.

  16. astromaria powiedział/a

    @ rhoda11: cieszę się, że wróciłaś. Moje dzieci (które nie są już dawno dziećmi) mają trochę w nosie co ja wytropiłam, ale zachęcam je do myślenia i poszukiwania. Na początku czuli opór i nie wierzyli, ale widzę, że teraz już coś im świta.

  17. jk powiedział/a

    Czytając te komentarze poczułem się jak wśród fanatyków… Głęboki wdech i trochę dystansu…

    Ciekawe podejście w sumie: KRK i Żydzi/Iluminacie/cośtam jako dwie komórki KOGOŚ działające w potajemnej zmowie i absolutnej współpracy. To jedna strona, nazwijmy to, zła. Z drugiej natomiast mamy wszelkiej maści ateistów, którzy także służą celom KOGOŚ, choć jeszcze mniej świadomie. Z trzeciej strony natomiast mamy… wolność. Czyżby?
    Dlaczego jakoś nie chce mi się wierzyć, że skoro tak katolicy, jak i Żydzi, jak i ateiści uważają się za ‘wolnych’, ‘wyzwolonych’, czy też ‘dobrych’ to ci, którzy uważają się za szczególnie uduchowionych, a którzy również uważają się za ‘wolnych’ nie są tak samo zmanipulowani w trzecią(czy czwartą) komórkę kontroli?

    Jak już wspominałem, cały ten ustrój to jedna wielka walka Zła z Jeszcze Większym Złem, w której iluzja goni iluzję. Pytanie tylko: co jest Złem, a co jest Większym Złem? Możnaby też pokusić się o zapytanie o wolność i ‘dobro’, gdzie to jest? Pierwsza myśl jaka mi się nasuwa to: nie tutaj.

    Znałem kiedyś pewne osoby, które posilały się energią emocji, emocjami wywoływanymi różnymi zagrywkami i intrygami na pewnym forum… być może i (np) pedofilia w KRK jest tylko zagrywką, sidłami, w które Ty, Mario, wpadasz? Zagrywką, by wyciągnąć z padającego systemu jak najwięcej(żniwa), a potem przejść i w nowej erze wprowadzić nowe systemy. Przeżywając i rozpowszechniając emocje (czy możliwość przeżywania emocji) przyczyniasz się do celów KOGOŚ(być może pewnej gadziny?)?

    Za jednym dnem jest następne i następne, i następne. Świat jest matrixem – to, w czym my żyjemy to iluzja W matrixie (uprzedzając ewentualne pytanie).

    Czy więc, skoro dążenie do DOBRA jest tak niebezpieczne, że właściwie dąży się do, lub sprawia, zło, to czy DOBRO jest faktycznie DOBREM, a nie złem?
    W takim wypadku chyba tylko równowaga i neutralność jest boska… Spokój emocjonalny, który nie dostarcza pożywki pasożytom i dystans do tego co widzimy i czujemy.

    Chciałbym też dodać, że channelingi są wysoce niepewne choćby ze względu na to, że nigdy nie wiadomo z “kim” się rozmawia. A także nie byłbym sobą gdybym nie przypomniał o tym, że każde społeczeństwo jest podzielone, więc nie ma co wkładać wszystkich gadów do jednego wora :p

  18. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    W tym rzecz, że znam fakty różnych zbrodni ludzi związanych z Kościołem, jednak z punktu widzenia poznania istoty nauki Kościoła jest to nieprzydatne, gdyż miesza dwa różne porządki. Działania zbrodnicze ludzi Kościoła przywołane przez Ciebie i pozostałych uczestników dyskusji mówią raczej o naturze ludzi i nijak się mają do nauczania Kościoła i głoszonej przezeń moralności… Są wręcz w rażącej opozycji do niej.
    Moje uwagi nie miały na celu zaprzeczanie przytaczanym faktom, ale zwróceniem uwagi, że wyjaśnianie nauki o mszy świętej (ofiara ciała i krwi) w kontekście pedofilii itp. jest niewłaściwe i nic nie wyjaśnia, chyba, że na celu się ma zupełnie coś innego.
    Msza święta jest jakby kontynuacją przymierza Izraela z Jahwe, gdzie Jezus wstępuje w miejsce baranka ofiarnego. Można się dziwić i próbować dezawuować taką religię, ale nie należy mieszać porządków poznawczych. To są rudymenta jakiejkolwiek nauki mającej na celu dociekanie prawdy.
    Może mam pewne skrzywienie badawcze, ale tak już mam, żeby nie było tohu wabohu [w wolnym tłumaczeniu z hebr.męt i zamęt]. Jestem poza jakąkolwiek wspólnota religijną i nie mam powodu stawać w obronie kogokolwiek, czy przymykać oko na zbrodnie. Jestem jednak skłonny używać właściwej argumentacji do uzasadniania określonego poglądu.
    Powtórze: pedofilia (i inne zbrodnie) nijak się ma do ofiary mszy, w żaden sposób jej nie wyjaśnia i nie uzasadnia.
    Pozostaję z wyrazami szacunku.

  19. astromaria powiedział/a

    @ jk: może jestem ślepa, ale ja tu fanatyzmu nie widzę.

    “Dlaczego jakoś nie chce mi się wierzyć, że skoro tak katolicy, jak i Żydzi, jak i ateiści uważają się za ‘wolnych’, ‘wyzwolonych’, czy też ‘dobrych’ to ci, którzy uważają się za szczególnie uduchowionych, a którzy również uważają się za ‘wolnych’ nie są tak samo zmanipulowani w trzecią(czy czwartą) komórkę kontroli?” Ano właśnie dlatego, że każdy wierzy w swoje (po swojemu pojmowane) dobro. I z powodu tego “dobra” na świecie leje się krew. Z boku bloga są cytaty, znajdź słowa P.D.Uspienskiego (a raczej Gurdżijewa, którego nauki tenże P.D.U. przytacza) a może ta kwestia stanie się logiczna.

    “Jak już wspominałem, cały ten ustrój to jedna wielka walka Zła z Jeszcze Większym Złem” – moim zdaniem lekko (a może grubo) przesadzasz. Wielkie zło walczy z jeszcze większym złem (a może tylko udaje, że walczy), ale obok walki tych tytanów działają ludzie, którzy czynią autentyczne dobro. Problem dobra polega na tym, że działa ono w ciszy i bez świateł sceny, a media go nie pokazują. Media wolą kreować zło jako dobro i tym karmić publikę.

    “być może i (np) pedofilia w KRK jest tylko zagrywką, sidłami, w które Ty, Mario, wpadasz? Zagrywką, by wyciągnąć z padającego systemu jak najwięcej(żniwa), a potem przejść i w nowej erze wprowadzić nowe systemy. Przeżywając i rozpowszechniając emocje (czy możliwość przeżywania emocji) przyczyniasz się do celów KOGOŚ(być może pewnej gadziny?)?” Emocje generują osoby skrzywdzone, które nie przeszły psychoterapii. Otóż informuję: pochodzę z rodziny ateistycznej, jestem kobietą, więc nigdy nie byłam małym chłopcem, a to znaczy, że nie mogłam być wykorzystywanym seksualnie ministrantem. Nie byłam również dziewczynką obmacywaną przez księży, bo nigdy nie chodziłam na religię. To doświadczenie jest mi zupełnie obce. Ponieważ miałam mądrą matkę, która mnie uświadomiła i poinstruowała w kwestii wujków, kuzynów i innych krewnych mogących przejawiać niezdrowe skłonności nigdy nie zostałam wykorzystana seksualnie w dzieciństwie. Piszę to po to, żebyś wiedział, że nie mam z tym osobistych problemów, a to znaczy, że do sprawy podchodzę bez emocji. Dla mnie jest to wiedza czysto teoretyczna i nie budzi we mnie żadnych emocji. Piszę to, co piszę, żeby pokazać innym że takie rzeczy są możliwe. Nie mogę ukrywać wiedzy, którą posiadam, a która może komuś pomóc lub uchronić go przed problemami.

    “Czy więc, skoro dążenie do DOBRA jest tak niebezpieczne, że właściwie dąży się do, lub sprawia, zło, to czy DOBRO jest faktycznie DOBREM, a nie złem?” gadzinom zależy na tym, żebyś myślał, że dążenie do dobra, dociekanie prawdy i ujawnianie jej jest niebezpieczne. To nieprawda. To nie jest niebezpieczne. Gdyby było, to mnie już nie byłoby na tym świecie. Wiem, wiem, są tacy, którzy polegli na polu chwały, ale oni byli większymi szychami niż my tutaj wszyscy razem wzięci.

    “W takim wypadku chyba tylko równowaga i neutralność jest boska… Spokój emocjonalny, który nie dostarcza pożywki pasożytom i dystans do tego co widzimy i czujemy” – dokładnie! Ja zachowuję spokój. Po latach praktyk medytacyjnych badam to wszystko z zupełnym spokojem. Większość mojej wiedzy pochodzi z wizji, w których zobaczyłam to, o czym piszę. “Oni” wiedzieli, że mnie to nie zabije ani nie spowoduje mojej paniki. I nie spowodowało.

    “Chciałbym też dodać, że channelingi są wysoce niepewne choćby ze względu na to, że nigdy nie wiadomo z “kim” się rozmawia” – dokładnie. Większość to (za przeproszeniem) pierdołki albo wręcz zmyłki. Ale ja będę bezczelna i pyszna i powiem, że po latach drążenia tematu nauczyłam się odróżniać ziarno od plew. Nie ma (moim zdaniem) ani jednego channelingu, który byłby w 100% godzien zaufania. Więc biorę sito i odcedzam, co mi się podoba, to przyjmuję, a co nie, to do kosza.

    “A także nie byłbym sobą gdybym nie przypomniał o tym, że każde społeczeństwo jest podzielone, więc nie ma co wkładać wszystkich gadów do jednego wora :p” – nikt (przynajmniej ja) tego nie robi. Jest w tym blogu opisany przypadek “Wzięcia Amy”, w którym to przypadku występuje szlachetna gadzina. Całość możesz znaleźć w moim Skarbczyku: http://members.lycos.co.uk/maya13/amy.html

  20. astromaria powiedział/a

    @ Sadoq: czy ty aby na pewno umiesz czytać ze zrozumieniem?

    “Moje uwagi nie miały na celu zaprzeczanie przytaczanym faktom, ale zwróceniem uwagi, że wyjaśnianie nauki o mszy świętej (ofiara ciała i krwi) w kontekście pedofilii itp. jest niewłaściwe i nic nie wyjaśnia, chyba, że na celu się ma zupełnie coś innego.” Pedofilia nie ma nic wspólnego z mszą. Pedofilia tak powszechna wśród księży stanowi potwierdzenie mojego podejrzenia, że KRK jest sektą satanistyczną.

  21. vortex powiedział/a

    Działania zbrodnicze ludzi Kościoła przywołane przez Ciebie i pozostałych uczestników dyskusji mówią raczej o naturze ludzi i nijak się mają do nauczania Kościoła i głoszonej przezeń moralności… Są wręcz w rażącej opozycji do niej.

    Cóż z tego, że są w opozycji, KK jest jakąś wspólnotą ludzi, a ja nie chcę mieć cokolwiek wspólnego z tymi krzywdzącymi dzieci ludzkimi śmieciami. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wierchuszka Kościoła zamiast odciąć się od podobnych praktyk, stara się je zatuszować a sprawców, ukryć, obronić, wybielić. Tu już nie chodzi o naturę tego czy innego człowieka, ale o całą machinę, która zostaje uruchamiana w takich wypadkach. To można nazwać wręcz masowym współudziałem. I gdzie tu miejsce na tą mityczną “głoszonej przezeń moralność” ?

  22. astromaria powiedział/a

    Jezus powiedział: “Po owocach ich poznacie”. Jakie są owoce, które wydaje Kościół? Masowe mordy i tortury, którymi wsławiła się święta inkwizycja, krwawe nawracanie pogan, w tym Słowian, Indian w obu Amerykach, Afrykanów, Aborygenów i całego mnóstwa innych ludów… długo można wymieniać. Ile “czarownic” poszło z dymem? Ile łez wylano z powodu poczynań Kościoła i jego znakomitych sług… końca nie ma wyliczaniu.

    A dziś – czy to co robi KRK jest działalnością chwalebną? Klechy wtrącają się we wszystko, terroryzują polityków, hamują postęp społeczny i naukowy, pomiatają kobietami odmawiając im prawa do decydowania o własnym życiu oraz wykorzystują dzieci. I to na masową skalę.

    I co z tego, że Kościół uczy moralności, skoro sami jego “pracownicy” mają ją w d…? Co z tego, że uczy skromności, skoro kościoły kapią od złota, księża jeżdżą najdroższymi samochodami, mieszkają w pałacach i zarabiają góry pieniędzy (i nigdy nie mają dość). Na co im to, skoro nie mają dzieci?

  23. Sadoq powiedział/a

    Astromaria
    Pedofilia tak powszechna wśród księży stanowi potwierdzenie mojego podejrzenia, że KRK jest sektą satanistyczną.

    Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się, ale przykro mi, gdyż liczyłem na merytoryczną dyskusję. Nie jestem w stanie dyskutować z mniemaniami.

  24. astromaria powiedział/a

    To znaczy na co liczyłeś? Że przedstawię dowody naukowe na to, że KRK jest sektą satanistyczną? Takich dowodów nie ma i nigdy nie będzie. I na tym właśnie opiera się potęga tych dwóch ogłupiaczy niepodzielnie sprawujących rządy nad ludzkością: z jednej strony mamy ślepą wiarę w boskość Kościoła i jego objawień, a z drugiej ślepą wiarę w to, że nauka wyjaśnia wszystko i dostarcza ostatecznych dowodów. Dwie wszystkowiedzące i nieomylne instytucje. A prawda jest zupełnie gdzie indziej. I my właśnie jej szukamy.

  25. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    Właściwie swoim ostatnim postem powiedziałaś wszystko nt. swoich mniemań:
    1) nie masz dowodów i wyrażasz przekonanie że ich nigdy nie będzie;
    2) nauka nie jest narzędziem, którym chcesz się posługiwać w dowodzeniu swoich tez
    3) szukasz prawdy, która rzekomo jest gdzieś indziej, tzn. gdzie?

    Owszem, można głosić najbardziej fantastyczne tezy, ale jeśli oczekuje się dla nich uznania trzeba liczyć się z żądaniem dowodów, a nie wiary bez dowodów. Sama twierdzisz, że ich nie masz i nawet nie wiesz dokładnie, gdzie one mogą być.
    Sprawianie wrażenia posiadania tajemnej wiedzy i używanie wzmocnienia przez my jej szukamy nie daje podstaw do uznania prawdziwości stawianych tez. Logika, semantyka i epistemologia są bezwzględne wobec mniemań. Jeśli coś nie jest intersubiektywnie komunikowalne to jest niesprawdzalne.

    Rozumiem, że gdy brak argumentów można uciekać się do takich blyskotliwych wywodów jak powyżej. Obnaża to jednak słabość stawianych tez, wręcz wykazuje ich bezzasadność.

  26. Ramosz powiedział/a

    “Nauka nie jest narzędziem, którym chcesz się posługiwać w dowodzeniu swoich tez” – nauka jest jak najbardziej narzędziem do poznawania świata, problem w tym, że nauka materialistyczna rządzi się prawem ‘mędrca szkiełko i oko’ – a więc poznajemy tylko to, co jesteśmy w stanie zarejestrować pięcioma zmysłami. Tymczasem chyba każdy wie, że istnieją zjawiska przy których nauka ‘wysiada’. Zapewne te zjawiska są integralną częścią dookolnej rzeczywistości i na pewno rządzą się jakąś odgórną logiką. Tyle, że nasza logika tego nie pojmuje, bo jest to niesprawdzalne zmysłami fizycznymi!

    “Szukasz prawdy, która rzekomo jest gdzieś indziej, tzn. gdzie?” – dobre pytanie. Zgodnie z maksymą ‘in medio veritas’ można zaryzykować tezę, że gdyby połączyć siły nauki akademickiej z wiedzą ezoteryczną mielibyśmy w miarę kompletny obraz świata.

  27. astromaria powiedział/a

    Każdy ma wolną wolę i może wybierać, czy idzie ścieżką wiary w uznane autorytety, czy zdobywa się na odwagę samodzielnego myślenia i poszukiwania alternatywnej prawdy. Pierwsza ścieżka jest bezpieczna, ale nakłada na umysł filtry: religijny lub materialistyczny. Tu trzeba się grzecznie nauczyć tego, co do nauczenia przewidziano, a zadawanie niewygodnych dla autorytetów pytań jest zakazane. Druga daje wolność, ale jest niebezpieczna, bo czekają na niej (nierzadko agresywni) ortodoksi światopoglądowi, taka umysłowa policja, którzy zrobią wszystko, żeby cię ściągnąć do poziomu szarego, bezwolnego i bezmyślnego stada owiec.

    “Owszem, można głosić najbardziej fantastyczne tezy, ale jeśli oczekuje się dla nich uznania trzeba liczyć się z żądaniem dowodów, a nie wiary bez dowodów” – szkoda, że nie zadałeś sobie trudu, żeby przeczytać teksty, które znajdują się na górze bloga: “O mnie”, “O blogu” i “Autorytet”. Polecam też “Moje credo”. Tam jest napisane między innymi:

    * Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi Kościół, idź do księdza lub znajdź stronę religijną.
    * Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi ateizm, idź na portal „Racjonalista”.
    * Jeśli chcesz wiedzieć, co o danej sprawie sądzi nauka, idź na uniwersytet, do biblioteki lub na Wikipedię.
    * Jeśli poszukujesz badań statystycznych idź tam, gdzie je publikują.

    Natomiast jeśli chcesz zacząć myśleć samodzielnie, to zapraszam do mnie.

    Ja tutaj nie prowadzę misji, więc nikogo nie “nawracam” na swoją wiarę, ani ośrodka apologetycznego, więc nie zamierzam bronić swoich tez. Ja tylko zachęcam do niezależnego myślenia, samodzielnego poszukiwania i nieskrępowanego używania własnego mózgu.

    Jeśli dla ciebie autorytetem jest nauka, to twój wybór. Z dyskusji wynika, że nie przejawiasz skłonności do niezależnego myślenia i bronisz skostniałych instytucji. Tacy ludzie pozostają ślepi na dowody, które leżą na samym wierzchu, ale są “zakazane”, jak choćby zakazana archeologia, do której linki podała wczoraj Zyta. Dlaczego nasza wspaniała, światła i niemylna nauka nie wyjaśni tych spraw, lecz milczy jak zaklęta, całkowicie ignorując niezbite dowody na to, że się myli w kwestii historii naszej cywilizacji?

    Pewnie nie przeczytałeś też tekstu “Świat jest inny niż myślisz”, do którego link podałam pod poprzednim wpisem w blogu (przy tym jest wyraźnie napisane, że jest kontynuacją poprzedniego, więc trzeba przeczytać oba). Ten tekst jest bogato ilustrowany zdjęciami wykopalisk archeologicznych, które nauka całkowicie ignoruje, naciągając fakty do teorii, a nie odwrotnie. Z tych wykopalisk wynika, że na naszej planecie istniała kiedyś (a wobec tego jest prawdopodobne, że istnieje i dziś) rasa istot o gadzim wyglądzie i że istoty te uważane były za bogów. Jest też wielce prawdopodobne, że nasze religie, jak również nauka, są tworzone i kontrolowane przez owych “bogów”. Ale ponieważ nie pasuje to do oficjalnych teorii naukowych naszym owczym obowiązkiem jest uwierzyć, że to nie istnieje.

    Z tego powodu nie ufam nauce i naukowcom. Dokładnie tak samo nie ufam Kościołowi. W tekście “O mnie” wyjaśniam dokładnie, dlaczego nie ufam tym instytucjom i że obie są w rzeczywistości tym samym.

  28. vodianova powiedział/a

    echhh świetne teksty, ale na kolejną część map świadomości chyba się nie doczekam:(

    pozdrawiam i życzę wytrwałości w budzeniu baranków:)

    wyrazy szacunku

  29. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    Zapewniam Cię, że jest we mnie więcej wolności w myśleniu i otwartości na inne widzenie świata, jak u mało kogo. Wyobraź sobie, że przeczytałem i Twoje Credo i Świat jest inny niż myślisz. Mam tylko jedną wadę, powiedziałbym wręcz, że jest to mój delikt: logiczne myślenie,które z upodobaniem przywołujesz powielokroć. Z upodobaniem podkreślasz swoją antykatolickość i antyateistyczność podczas, gdy są ludzie także z poza tego schematu myślenia – to bardzo uproszczony obraz tych, z którymi się nie zgadzasz. To, co głosisz – przyznam, że zastrzegasz iż nikogo nie nawracasz i nie jest to Twoją misją (chapeaux bas) – w mojej ocenie nosi znamiona religii. Jak sądzę nie czerpiesz też żadnych korzyści materialnych związanych z wyznawanymi i głoszonym poglądami (robią to ludzie z kasty duchownych) i stąd przyjmuję, że jest to Twój wyższy stan świadomości nieskażony osobistą korzyścią.
    Jakub Karpiński napisał kiedyś książkę pt. Nie być w myśleniu posłusznym – od lat jestem wiernym wyznawcą takiej postawy.
    Łaskawa byłaś delikatnie zwrócić uwagę, czy aby potrafię czytać ze zrozumieniem. Wierz mi, że bardzo się starałem, ale mam z tym problem, jeśli chodzi o Twoje teksty. Stąd też i moje zwątpienie w poprawność Twojego sylogizmu, że skoro powszechna jest pedofilia wśród kapłanów KRK (to akurat jest fałszywa teza i nie poparta, danymi statystycznymi), to KRK jest sektą satanistyczną. Przyznam, że to karkołomne wnioskowanie, ale może to ja mam ułomność, której nie jestem świadomy.
    Moja obecność tu była próbą zrozumienia, ale umysł mam chyba zbyt ociężały. Pozostaję z wyrazami szacunku.

  30. astromaria powiedział/a

    “Z upodobaniem podkreślasz swoją antykatolickość i antyateistyczność” – nie jestem anty i nie jestem za. Jestem POZA. Tym się różnię od “anty”, że bywam również “za”, czego niektóre “logiczne” umysły pojąć nie mogą. Spodziewasz się pewnie, że rzucę się teraz na ciebie, żeby cię nawrócić, bo przecież jak piszesz “To, co głosisz (…) w mojej ocenie nosi znamiona religii”. Amen. Był taki dowcip o zakonnicy, siedzącej na ławce w parku i krzyczącej “Ratunku, gwałcą!!!”. Na pytanie, dlaczego siostra krzyczy, skoro nikogo tu nie ma odparła: “a co, pomarzyć niewolno?” Pomarzyć wolno, tobie również. I to wszystko, co ci pozostało, bo gwałcić cię nie będę. Jestem za a nawet przeciw i jest mi zupełnie obojętne, czy pozostaniesz przy swoich przekonaniach, czy też je radykalnie zmienisz.

    “Stąd też i moje zwątpienie w poprawność Twojego sylogizmu, że skoro powszechna jest pedofilia wśród kapłanów KRK (to akurat jest fałszywa teza i nie poparta, danymi statystycznymi), to KRK jest sektą satanistyczną. Przyznam, że to karkołomne wnioskowanie, ale może to ja mam ułomność, której nie jestem świadomy” – no, faktycznie mamy problem z porozumieniem. Wynika on pewnie z tego, że czytelnicy tego bloga mają pewne doświadczenie w tropieniu tzw. alternatywnych teorii o świecie, więc nie tłumaczyłam łopatologicznie o co chodzi. Jest to “skrót myślowy”, zrozumiały dla wszystkich, którzy znają temat i wiedzą, czym jest ów rzekomy “szatan” kryjący się za zasłoną religii katolickiej (religii, która sama stwarza problem, a potem obiecuje od niego ratunek).

    Mogłabym ci tu teraz szczegółowo wytłumaczyć o co chodzi, ale po co, skoro jesteś przekorny jak mały Jasio i wszystko odrzucasz.

    Ani razu nie ustosunkowałeś się merytorycznie do niczego, co ci odpowiedziałam, więc nie wiem, po co bijemy pianę po próżnicy. Najwyraźniej gadają ze sobą gęś z prosięciem.

  31. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    JESTEM POD WRAŻENIEM :-)
    W jednym z miejsc oczekujesz kultury i widzę, że znakomite dajesz jej przykłady:
    … jesteś przekorny jak mały Jasio…
    i dalej Najwyraźniej gadają ze sobą gęś z prosięciem.

    Jeśli to są wzorce merytorycznej dyskusji to wybacz, mam wrażenie, że masz problem z komunikacją. Nadajesz słowom sobie wiadome sensy i znaczenia… I nie chodzi tu o to czy coś jest naukowe, czy nie, bo faktem jest, że rzeczywistość jest znacznie bogatsza niźli jest w stanie opisać nauka. Natomiast nauka jest w stanie ocenić prawomocność twierdzeń takich dziedzin jak astrologia, czy ezoteryka, ich język, pojęcia itp.
    Zasłona tajemnego języka i pojęć jest fałszem, a inwektywy i pstryczki dowodem na słabość.
    Nie będę już pytał ile złotych kosztuje kulturalna odpowiedź z Twojej strony, bo jak nie wiadomo o co chodzi to najczęściej o pieniądze.
    A szkoda, myślałem, że jest to miejsce wymiany myśli i poglądów. Także sporów. Niestety jest to miejsce dla wyznawców wygłaszających laudacje.

  32. Daniel powiedział/a

    @Sadoq: “skoro powszechna jest pedofilia wśród kapłanów KRK (to akurat jest fałszywa teza i nie poparta, danymi statystycznymi)”
    Pedofilii i tym podobnych, NIGDY nie będzie w statystykach, bo dane, które np. posiada policja to z pewnością tylko wierzchołek góry lodowej.

    Kiedyś chodziłem do kościoła, ale po tzw. “bierzmowaniu” odpuściłem sobie. Ideologie szerzone przez KRK kłóciły się ze mną. Ale nie mam wątpliwości, że istnieje Bóg/Stworzyciel. Nikt nigdy naukowo tego nie udowodni.
    Weźmy w KRK taki celibat. Co za debil (nazwijmy sprawę po imieniu) to nakazał? Bynajmniej nie Bóg. Tylko człowiek. A znam księdza, który ma “rodzinę”.

    Jeśli chodzi o istnienie “obcych” cywilizacji, to też nie mam wątpliwości, że Oni są. Wystarczy pomyśleć, ile w nocy na niebie widzimy takich gwiazd jak nasze Słońce. Planet nie widzimy gołym okiem, ale będzie ich tam “od groma” ;)

    Oficjalna nauka niestety zbyt wiele odrzuca i niestety dzieci w szkołach także są źle kształcone.
    Na Ziemi tak wiele się nie zgadza, że coraz bardziej wydaje się być prawdą, że sznurkami pociąga ktoś z zewnątrz.

    Pozdrawiam

  33. astromaria powiedział/a

    Masz jakiś kompleks w związku z pieniędzmi? Dlaczego obsesyjnie i zupełnie bez żadnego powodu wciąż wracasz do tego tematu?

    Dałabym ci dobrą radę żebyś poczytał sobie mapy świadomości, ale to nie ma sensu, bo i tak ich nie zrozumiesz. Tak jak nigdy nie zrozumiesz astrologii. Takich jak ty jest większość na świecie, ale nie licz na to, że większość ma rację. Większość ma tylko siłę i może przejąć władzę. Dokładnie tak samo, jak w mrocznych czasach upadku rozumu przejęła ją święta inkwizycja.

    Mam nadzieję, że przeczytałeś też mój tekst o Dawkinsie i Randim. Ci najmędrsi (i najszlachetniejsi) na świecie wyrazili swoją światłą opinię o astrologii, a jak na tym wyszli lepiej nie mówić.

    Mam nadzieję, że skoro już zrzuciłeś maskę osobnika samodzielnie myślącego i dałeś dowód swojego “racjonalistycznego” zaślepienia dasz mi wreszcie spokój i pójdziesz gdzie indziej.

  34. Kubi powiedział/a

    Cały dzień dzisiaj dumam, i dumam, (nie po raz pierwszy zresztą) i za cholerę nie mogę zrozumieć, o co chodzi takim kolesiom, jak Sadoq? Po co im ta dyskusja w ogóle?

  35. vortex powiedział/a

    @Sadoq
    Niestety jest to miejsce dla wyznawców wygłaszających laudacje.
    Czyli wszystkim komentującym przypisuje Pan etykietkę wyznawcy… Oto zachowanie godne wielkiego, myślącego hiperlogicznie filozofa, który zstąpił na ten padół aby poprzez swoje przeintelektualizowane wypowiedzi pokazać maluczkim gdzie ich miejsce. Odniosłem niewymierną korzyść, sprawdzając w słowniku co znaczy “intersubiektywnie komunikowalne”, za co gorąco dziękuję.

  36. astromaria powiedział/a

    Też chciałabym wiedzieć, ale mimo że dumam bardzo intensywnie nic wydumać mi się nie udało. Podejrzewam, że liczył na kłótnię. Niektórzy tak mają, że jak się nie naładują negatywną energią to smutni chodzą.

  37. Kubi powiedział/a

    No właśnie, Astromario, jak żyję na tym świecie ponad trzydzieści lat, i staram się nie kategoryzować ludzi, to jednak zauważam, że jedni lubią karmić się pozytywami, a inni negatywami. I chyba nic na to nie poradzimy.

  38. astromaria powiedział/a

    Dzięki Vortex za inspirację, ja też to sprawdziłam i też się oświeciłam racjonalistycznie.

    Nigdy nie wiem, czy atakuje mnie moherowy berecik, czy racjonalista, bo kolesie są nie do odróżnienia na pierwszy rzut oka. I jedni i drudzy sami nie myślą, lecz uczą się cudzych myśli, a potem je cytują jako ostateczny argument w dyskusji lub jako popis rzekomej erudycji. Zwykle obaj unikają otwartego ujawniania swojego światopoglądu, udając “obiektywnych” i “niezwiązanych”. Gdyby racjonaliści byli mądrzejsi, to od razu mogłabym ich rozpoznać, ale nie są i dlatego zawsze czuję się zdezorientowana.

    A tak na marginesie – wywody pana Woleńskiego http://bezdogmatu.webpark.pl/wolenski46.htm nieodparcie kojarzą mi się z księżowskim gadaniem. Zupełnie jakbym czytała jakiegoś księdza profesora, filozofa religii. Brzmi to strasznie kaznodziejsko. A co gorsze – jest to naiwne. Utożsamianie zabobonnego, wiejskiego głupka wierzącego w pecha 13 w piątek z mistykiem jest żenadą. No i teraz już wiemy, gdzie sadoq uczył się myślenia i dlaczego tam mu ono nieporadnie wychodzi.

  39. arvedui powiedział/a

    zapachniało klimatem oblężonej twierdzy.. :P

    z pewnością można powiedzieć czym kościół nie jest.
    z pewnością nie można powiedzieć czym kościół jest (dysponując jedynie wypowiedziami “kogoś”. też mogę powiedzieć, że np x jest satanistą pedofilem. i co? i do razu mam rację? oczywiście nie. w poszukiwaniu prawdy nie można bezkrytycznie przyjmować – na wiarę – takich wypowiedzi. inaczej – jest się kolejnym ślepym zahipnotyzowanym wyznawcą :P )

  40. Karioka powiedział/a

    Bez jaj, przeczytałam wszystkie komentarze pod tym tekstem, i nadal nie widzę, dlaczego pan Sadoq jest be. Jak dla mnie, jego komentarze były totalnie neutralne, i za chiny nie rozumiem, jak można je było zinterpretować inaczej, jako “atak”. Wiecie, bo to jest tak, że jak wejdzie tu człowiek, taki jak sadoq, albo bardziej “zielony w tych sprawach”, to popuka się w czapę i wyśmieje to, co tutaj piszecie jako fanatyzm, dziwactwa, sektę czy co tam. Niektórzy będę chcieli coś zrozumieć, więc będą próbowali badać, czegoś się od was dowiedzieć (oczywiście z pewną dozą sceptycyzmu), ale spotykając się z takim przyjęciem, tylko utwierdzą się w przekonaniu, że jesteście fanatykami, zamkniętymi na innych. Pingole taki świat, gdzie rzekomi wolnomyśliciele i rozwinięci duchowo nie różnią się niczym od zrytych, religijnych i politycznych beretów, którzy widzą tylko to, co chcą widzieć.

  41. eliszka powiedział/a

    Mnie ucieszyły nowe tematy, szukam ich wchodząc na ten blog. Sprowokowały dyskusję, bo takie są teksty Marii i za to je cenię.
    Co do Sadoq’a , jego komentarze raczej trudno nazwać neutralnymi i dobrze, komentarze neutralne nie wywołują reakcji.
    Pewna doza sceptycyzmu jest moim zdaniem dobra i tu zgadzam się z Karioką, tylko, dobrze, jeżeli polemika daje pole, czy poletko na porozumienie, rozwinięcie tematu, inny punkt spojrzenia na sprawę.
    Co do kultury wypowiedzi… trochę infantylny, nieprzeintelektualizowany język jest na tego rodzaju blogu chyba bardziej czytelny.
    W moim odbiorze / mówię w swoim imieniu/ to swoisty wdzięk autorki bloga i nie ma co nadymać swojego ego/ to do Sadoqa/ i tę ‘broń’ wysuwać w dyskusji lub wyciągać wnioski, typu że …’ rzekomi wolnomyśliciele i rozwinięci duchowo nie różnią się niczym od zrytych religijnych i politycznych beretów, którzy widzą tylko to, co chcą widzieć’.
    Niezależność, wolnomyślność, że tak to ujmę, nie wymaga moim zdaniem zbytniej pokory, ugodowości, skupiania się li tylko na sobie, swoim wnętrzu i kontemplacji.
    Mam nadzieję, że jest sporo ludzi, którzy wchodzą na ten blog, czytają teksty tu zamieszczane, dają im one do myślenia, choć niekoniecznie zabierają głos w dyskusji. Należę do takich osób.

    Cenię odważne teksty Marii, nie ukrywam. Również inne spojrzenia na poruszane tematy, ale merytoryczność wypowiedzi, nawet przy emocjonalnym zabarwieniu i ‘naskakiwaniu na siebie’ może prowadzić do jakiegoś konsensusu, przy odrobinie dobrej woli.
    Niegodziwości kk, jako instytucji, problemy psychiczne, moralne, hipokryzję, pazerność kleru/ są wyjątki, chcę w to wierzyć/ nie da się obronić i powoływanie się na dowody, czy też ich brak niczego w tej kwestii nie zmieni.
    Tak uważam, a temat przedstawiony przez Marię dla mnie jest ciekawy i daje do myślenia. I z tym spostrzeżeniem pójdę sobie na spacer.

  42. vortex powiedział/a

    @Karioka
    Może niedokładnie przeczytałeś wszystkie komentarze. Ja przyglądałem się rozmowie Astromarii i nie reagowałem dopóki, doputy ten Pan nazwał wszystkich komentujących wyznawcami: Niestety jest to miejsce dla wyznawców wygłaszających laudacje
    Czy według Ciebie jest to neutralna wypowiedź? Zaraz potem zasugerował ni z tego ni z owego, że w grę wchodzą jakieś pieniądze: Nie będę już pytał ile złotych kosztuje kulturalna odpowiedź z Twojej strony, bo jak nie wiadomo o co chodzi to najczęściej o pieniądze.
    Jeśli przypinanie etykietek wyznawców i materialistów nazywasz neutralnymi wypowiedziami, to ja dziękuję za taką neutralność. Ja przykładowo niespecjalnie interesuje się ezoteryką czy astrologią, ale znajduję na tym blogu teksty, które do mnie trafiają, chociaż nie ze wszystkimi poglądami zawsze w pełni się zgadzam, czasami zostawię też ślad po sobie w postaci komentarza. Według Pana Sadoqa czyni mnie to wyznawcą tylko głęboko zastanawiam się czego.

  43. Sadoq powiedział/a

    Ad Vortex i PT Czytelnicy,
    Na kwestię pieniędzy naprowadziła mnie sama Astromaria zachęcając do uważnej lektury jej wpisów. Mało tego, wskazała tę kwestię, jako probierz kultury:
    Jeśli jednak uznasz, że potrzebujesz pomocy w zdobyciu potrzebnej ci wiedzy, to KULTURALNIE o tę pomoc POPROŚ i nie zapomnij spytać, CZY I ILE POWINIENEŚ ZAPŁACIĆ za te materiały oraz za poświęcony ci czas. W przeciwnym wypadku okażesz się człowiekiem niekulturalnym. oraz
    Nie wolno ci napastliwie żądać, żebym za darmo służyła ci swoim czasem i wiedzą.
    Cytowane za: http://www.astro.eco.pl/dowody.html
    Ja tylko to przyjąłem do wiadomości, ale przyznam szczerze bardziej mnie w tym wpisie interesowała sprawa postrzegania KRK jako satanistycznej sekty. Kwestionowałem przesłanki, z których wywiedziona została ta teza. Okazało się, że nastąpiła obraza ezoterycznego majestatu.

    Ad Eliszka,
    W moim odbiorze / mówię w swoim imieniu/ to swoisty wdzięk autorki bloga i nie ma co nadymać swojego ego/ to do Sadoqa/ i tę ‘broń’ wysuwać w dyskusji – zapewniam Cię, że moje ego jest w normie. Urok urokiem – nie wypowiadałem się na temat osobistych walorów PT Autorki. Odnosiłem się jedynie do zasad dowodzenia przedstwionej tezy. Skoro PT Autorka przywołuje logikę i racjonalność, to znaczy, że można, a nawet należy sprawdzić poprawność jej toku. Zachęca do myślenia i ja z tego skorzystałem. Moje myślenie okazało się jednak za mało zbieżne z jej wywodami.

  44. astromaria powiedział/a

    No i nie po raz pierwszy się okazało, że każdy patrzy na świat przez swoje osobiste filtry i widzi to, co te filtry przepuszczają. Dlatego nie będę tłumaczyć niczego. Szkoda czasu i energii.

    @ Sadoq: te cytowane przez ciebie teksty napisałam prawie 10 lat temu i praktycznie o nich zapomniałam. Zapomniałam, bo okazały się niezwykle skuteczne w odstraszaniu cwaniaków, którzy nagminnie pisali do mnie wtedy maile z kategorycznym żądaniem “udowodnij, że astrologia jest nauką!!! Jeśli nie udowodnisz, to wybacz, ale nie uwierzę”. Otóż gdzieś mam to, czy jeden dureń z drugim uwierzą. Co mnie to w ogóle może obchodzić? To ich prywatna sprawa, co wiedzą i w co wierzą, a ja nie mam obowiązku tracić czasu na dostarczanie im jakichkolwiek materiałów. Jeśli ich to interesuje, to niech sobie sami znajdą, tak, jak i ja znalazłam. A jeśli chcą mnie zaprząc do odwalania za nich roboty z poszukiwaniem, to niech się zastanowią, jakim prawem żądają ode mnie, żebym traciła dla nich czas i energię. I do tego zupełnie za darmo.

    W księgarniach jest pełno książek na temat astrologii, w sieci jest wiele profesjonalnych stron (wtedy były tylko po angielsku), są prowadzone liczne kursy, więc jeśli ktoś chce “dowodu”, to nic prostszego, jak się na taki kurs zapisać i trochę poczytać. Ale nie, taki cwaniak uważa, że ja nie mam nic lepszego do roboty, tylko wkręcać mu się za przeproszeniem nie powiem gdzie i dostarczać mu w zębach to, co sam może sobie łatwo i szybko znaleźć. Dla mnie to zwykłe chamstwo. I zdania nie zmieniam.

    Inna sprawa: jeśli chcesz ze mną podyskutować na merytorycznym poziomie, to dlaczego nie zadasz pytania wprost, tylko kręcisz, zaczepiasz, mącisz i sprawiasz, że czuję się totalnie zdezorientowana? Gdybyś był odważny, to zagrałbyś w otwarte karty. Ale ty wybrałeś tchórzliwa poszczypywanie, zaczepki i prowokacje. Nie lubię takich zagrywek, nie świadczą one dobrze o tobie i powiem ci to wprost.

    A teraz, jeśli naprawdę chcesz się czegoś dowiedzieć kup sobie książki i poczytaj. Możesz mi również zadać pytanie, byle wprost i bez słabych psychologicznie gierek.

  45. astromaria powiedział/a

    PS. Co do kościelnej pedofilii to sami sobie poszukajcie prawdy na jej temat. Ale nie w Polsce, u nas kler wciąż jest świętą krową i jest nietykalny. Dowiedzcie się, co stało się w USA i Irlandii. To prawdziwy horror.

  46. arvedui powiedział/a

    @ Vortex – postaraj się o odrobinę obiektywizmu. pierwsze posty Sadoq były tylko dość neutralna krytyką tekstu. I to on został pierwszy potraktowany “z góry”, zaczął więc używać ironii – znanej i dopuszczalnej formy wypowiedzi w dyskusjach. Obie strony dyskusji stosują te same chwyty i sztuczki, więc wartościowanie – on jest be, my jesteśmy fajni – faktycznie może zostać odebrane za “bycie wyznawcą”.
    Fakty są takie, że chociaż poszczególne fakty są prawdą, to jednak teoria z nich zlepiona nadal pozostaje teorią i zwykła uczciwość sugerowałaby nie wypowiadać się o niej w kategorycznym tonie jedynych posiadaczy prawdy.

    @ Sadoq – jeśli posługujesz się w miarę dobrze angielskim, to na stronie http://www.youtube.com/user/theduderinok znajdziesz sporo audycji radiowych z niezależnych stacji amerykańskich. Są to głównie wywiady z oryginalnymi twórcami rozmaitych teorii, w tym poruszanych na blogu. Słuchając ich bezpośrednio, można sobie samemu wyrobić zdanie o ich teoriach i samych autorach, jest to w miarę obiektywne źródło – bo bezpośrednie. No i szybsze od książek – można pracować i słuchać =)
    Nie które teorie są dość fantastyczne, niektóre dość prawdopodobne. No ale nikt nikomu nie broni formułować teorii – to podstawa wolności słowa i nauki. Ocenić można samemu, jak autorzy się prezentują.

  47. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    jeśli chcesz ze mną podyskutować na merytorycznym poziomie, to dlaczego nie zadasz pytania wprost, tylko kręcisz, zaczepiasz, mącisz i sprawiasz, że czuję się totalnie zdezorientowana?</em?

    Zupełnie niepotrzebnei przypisujesz mi kręcenie. Jestem jak najbardziej nastawiony pozytywnie do rozmowy wprost, od której uciekasz. Zachęcony jednak Twą – cytowaną powyżej wypowiedzią – pytam wprost:
    Z jakich faktów i przesłanek wywodzisz tezę, że Kościół Katolicki jest organizacją satanistyczną?

  48. astromaria powiedział/a

    @ sadoq: moja odpowiedź cię nie usatysfakcjonuje, jeśli masz racjonalistyczny sposób widzenia świata i wierzysz w oficjalną wersję historii. Moim zdaniem ta instytucja ma naprawdę bardzo dziwną i podejrzaną historię. Wiem z doświadczenia, że racjonaliści z góry odrzucają alternatywną historię ludzkości i świata, więc nie ma szans, żeby ich namówić do samodzielnego poszukiwania. Każda taka propozycja wywołuje szyderstwa i pogardliwe reakcje ze stawianiem (nieuprawnionych, rzecz jasna) diagnoz psychiatrycznych włącznie. Z powodu moich jak najgorszych doświadczeń z kontaktów z racjonalistami unikam wszelkich dyskusji, ponieważ są one nie tylko jałowe, ale bardzo stresujące. Po co mam szarpać nerwy, skoro to i tak nic nie daje?

    Cytowany z boku tego bloga Alfred Korzybski powiedział: “Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia”. A prawdę mówiąc w praktyce wygląda to tak: jedni ślepo wierzą w religię i jej wyjaśnienia świata (biorąc Biblię zupełnie, literalnie dosłownie), a inni z kolei wierzą wyłącznie w martwą materię i ludzki rozum (jakby ten nie posiadał żadnych ograniczeń). I jedni i drudzy totalnie nie myślą, tylko zadowalają się gotowymi wyjaśnieniami podanymi im na tacy. Ja ci niczego na rzeczonej tacy nie podam. Nie zrobię tego, bo wiem z doświadczenia, że to najgorsza metoda dyskutowania. Mogę ci podać kilka tropów, którymi sam podążysz, jeśli zechcesz. Tylko w ten sposób dowiesz się co w trawie piszczy. A wnioski wyciągniesz sobie sam. [Z boku bloga, po prawej stronie, na dole, jest kilka linków, które warto odwiedzić].

    Religia utwierdza swoje “racje” strasząc ludzi piekłem (dawniej stosami), a racjonalizm wyśmiewaniem i wyszydzaniem. I tu kończy się rozum.

    Poszukaj sobie wiedzy na temat “alternatywnej” historii Kościoła. Ze stron kościelnych nie dowiesz się niczego. Ze stron historycznych też niewiele, bo Kościół ma swoje sposoby, żeby wymuszać “polityczną poprawność” na każdym, kto o nim pisze. Na szczęście mamy Internet, a tam każdy może pisać, co mu się podoba (bzdury niestety też, ale masz rozum, więc sam oceń co jest czym).

    Racjonaliści odrzucają tezę, że naszą planetę odwiedzały (i odwiedzają) obce cywilizacje. Zupełnie nie rozumiem, co w tej teorii jest niezgodnego z rozumem? Że my nie umiemy latać do innych galaktyk? To zupełnie śmieszny argument. Jest wiele dowodów na to, że nie tylko nas odwiedzali, ale ingerowali w nasz rozwój, a nawet w DNA. Ludzie brali ich za bogów. Jednym z tych “bogów” był niejaki Jahwe, świrus i okrutnik. On i jego pobratymcy byli tak straszni i podjudzali ludzi do tak złych rzeczy (i robią to nadal), że powstała z tego legenda o “szatanie” (rogi, czerwone, koźle oczy, gadzi wygląd, nietoperzowe skrzydła, picie krwi, jedzenie ludzi itp.). I tenże właśnie straszny “szatan” założył Kościół i dał ludziom tę “cudowną” religię, która trzymała (i nadal trzyma) ich w ogłupieniu i przerażeniu. Nawet obecnie daje o sobie znać, przemawiać jako “bóg” lub “Maryja” w czasie objawień (jest książka ufologiczna o objawieniach w Fatimie). Jeśli czytałeś mój “Kosmiczny spam, wiesz o czym mówię.

    Jest taki fizyk, który nazywa się Jan Pająk. Jak o niego spytasz w kręgach racjonalistycznych, to ci tam powiedzą, że facet jest schizofrenikiem. Zwróć uwagę na skandaliczny fakt stawiania diagnoz psychiatrycznych przez osoby nieupoważnione lub ujawnianie tajemnicy medycznej przez upoważnione (co raczej nie wchodzi w rachubę). To jedna sprawa. Inna to własny rozum. Żaden bywalec portalu Racjonalista nie zajrzy na strony doktora Pająka, bo to przecież “wariat”. A ja mam w nosie opinie przemądrzałych kolesiów i zaglądam tam co jakiś czas. I nie widzę w jego pisaniu ani śladu wariactwa. Tak się składa, że znałam osobiście i blisko kilka osób chorych psychicznie (schizofrenia paranoidalna i cyklofrenia) i wiem, jak wygląda ich logika, sposób mówienia, pisania i ogólne wrażenie, jakie robią. Doktora Pająka to nie dotyczy. Gdyby ci się zechciało, to poczytaj trochę co on tam pisze i samodzielnie to przemyśl. Chodzi mi w szczególności to, co pisze o szatanie i innych sprawach związanych z religią. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale warto to przemyśleć bez uprzedzeń.

    Poczytaj i posłuchaj, co mówi David Icke. Czy on wygląda na wariata? Absolutnie nie! Mówi rozsądnie i w sposób zrównoważony. Możesz nie wierzyć w jego mistyczne przeżycie w Peru, wolno ci, ale to nie upoważnia nikogo do nazywania tego urojeniami. Ludzie różnią się między sobą, jedni są wrażliwi na subtelne wibracje, a inni są twardzi i nic do nich nie przenika. Ślepy też nie widzi, ale nie ma prawa negować faktu istnienia wzroku.

    Odwiedź wątki, które podali arvedui i Zyta. Poczytaj, pooglądaj, pomyśl i sam wyciągnij wnioski.

    Oczywiście, wolno ci uznać mnie za wariatkę. Jeśli dojdziesz do takich wniosków, to trudno, ja nic nie to nie poradzę, to twoja głowa i nie mam wpływu na to, jak jej używasz i co się w niej rodzi.

    Jeśli nie zrozumiałeś, to powtórzę – “szatan” to gadzie istoty, które rządzą tym światem i KRK jest ich narzędziem. Czy to jest jasne?

  49. eliszka powiedział/a

    Sadoq, jestem wychowana w tradycji chrześcijańskiej, w tej pozornej religijności i płytkiej, bezmyślnej duchowości, przyjmującej dogmaty jako aksjomaty, bo tak wygodniej i prościej, nie trzeba się wysilać i myśleć samodzielnie.
    Astromaria w tym temacie napisała … to wszystko o czym wyżej napisałam dowodzi, że kk jest sektą satanistyczną…
    Przyznaję, że trudno mi to zaakceptować i zgodzić się z tą tezą. Maria doszła do takich wniosków i uzasadniła je po swojemu.
    Nie muszę się z nią zgodzić, bo teoria odważna i przerażająca, ale daje do myślenia. Cała historia kościoła, i dzisiejszy wizerunek tej instytucji nie jest czysty i oczywisty. Coraz więcej ludzi, zdeklarowanych katolików, patrzy na kk krytycznie i analitycznie.
    Biznes rozkręcany fachowo przy każdym ośrodku kultu bije po oczach, wstępy do świątyń płatne. Ostatnio byłam w Gdańsku, do kościoła Mariackiego bilety wstępu podrożały.Przewodnik wyjaśnił, nastał nowy biskup.
    Swiątynie wszak są i były budowane z pieniędzy wiernych. Ci bogatsi próbowali wykupić sobie łaski u Pana Boga tą drogą i tak jest do dziś. Powstaje nowy ośrodek kultu w Lednogórze na kształt Lichenia, eksponuje się pośmiertnie postać papieża na wszelki możliwy sposób, byle biznes się kręcił.

    Na koniec posłużę się cytatem z myśli francuskiej myślicielki Simone Weil … “Być może każda rzecz zła ma swój drugi aspekt, który na drodze postępu do dobra stanowi oczyszczenie, a także trzeci – który jest dobrem nadrzędnym.
    Trzeba te trzy aspekty rozróżnić, bo pomieszanie ich stanowi wielkie niebezpieczeństwo dla myśli i skutecznego kierowania życiem”.

  50. Ramosz powiedział/a

    No to się szykuje..:

    http://sadoq.wordpress.com/2009/07/01/sadoq-razony-ezoteryka/#comments

    ;)

  51. astromaria powiedział/a

    Widziałam, pan sadoq w ten sposób zaprezentował nam swoją niedościgłą wyższość moralną. Zwłaszcza podobało mi się to o pieniądzach. Obsesja na punkcie pieniędzy świadczy o problemach w pewnej innej sferze życia, ale nie powiem w której.

    Jak widać moja intuicja działa znakomicie – nie pomyliłam się w ocenie pana sadoqa.

  52. Gall powiedział/a

    Nie widzę, żeby Sadoq był zacietrzewioną owieczką, zwłaszcza na początku dyskusji. Myślę, że każdy z was ma interesujący wgląd na sprawę, dobrze o tym wiedzieć, ale jak to już ktoś zauważył to teorie i myślę, że nie trzeba się do nich od razu przywiązywać. Samemu jeszcze trzeba przetrawić, poszperać.

    “Żydzi najbardziej spokrewnienie z ta kosmiczną bandą?” Nie powinno się o takich rzeczach publicznie mówić, bo wiadomo jak się kończy, ale w tej sytuacji nie dziwi, dlaczego Hitler pałał do nich taką niechęcią. Choć jemu pewnie raczej chodziło o to, że żydzi są bardzo przedsiębiorczy, wszędzie sobie dadzą radę, wszędzie ich pełno, co oznaczało spychanie na szary plan pozostałych obywateli.

  53. vortex powiedział/a

    Chyba nikt tu nie twierdzi, że posiada patent na jakieś ostateczne prawdy, którymi dzieli się w jakimś tajemnym kręgu. Ja przynajmniej nie uważam się za wolnomyśliciela czy szczególnie rozwiniętego duchowo. W tej dyskusji najbardziej denerwuje mnie przypinanie etykietek na podstawie “skrótów myślowych” w stylu “czyta ezoteryczny blog -> jest wyznawcą”, “ktoś napisał coś o pieniądzach kilka lat temu -> na pewno jest zatwardziałym materialistą i wszystko robi dla pieniędzy -> wszyscy mający coś wspólnego z ezoteryką to materialiści”

  54. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    Pomijam wszystkie wątki ad personam, które pojawiły się już pod moim ostatnim postem. Jestem merytoryczny do bólu.

    Napisałaś: “szatan” to gadzie istoty, które rządzą tym światem i KRK jest ich narzędziem.
    Niestety to nie jest odpowiedź na pytanie:
    Z jakich faktów i przesłanek wywodzisz tezę, że Kościół Katolicki jest organizacją satanistyczną?
    Gadzie istoty? Jeśli dobrze koncypuję to każdy duchowny, zwłaszcza biskup i papież to takie gadziny skryte w ludzkiej skórze. Są to ludzie o cechach szatańskich, czy raczej istoty inne niż człowiek, ale świadomie ukrywające swa tożsamość w celu zdobycia władzy nad człowiekiem?

  55. astromaria powiedział/a

    @ Gall: spoko, a co mi mogą zrobić? Znasz ten blog: http://marucha.wordpress.com/ ? Tam to idą na całość, hehe i jakoś nikt tego bloga nie zamknął, chociaż jest to jeden z najpoczytniejszych blogów na WordPress (stale w pierwszej dziesiątce, a może i piątce). Swoją drogą warto tam czasem wpadać. Jeśli potrafisz ścierpieć te skrajne antysemityzmy i skrajne fundamentalizmy katolicko-kościelne (bo według Maruchy jedynym ratunkiem dla świata jest KRK), to cała reszta jest więcej niż interesująca. Poza tym Marucha nie wierzy w żadnych kosmitów, a Icke’a uważa za świra.

    Co do Hitlera – wyjaśnień jego żydowskich obsesji jest wiele, w tym taka, że sam miał te geny. Bardzo interesująco pisała o tym Alice Miller w “Zniewolonym dzieciństwie”.

    @Vortex: nie ma szans, żeby ludzie się ze sobą skutecznie porozumiewali. Bardzo fajne są teorie na ten temat Gurdżijewa, który nauczał, że różni ludzie są na różnych poziomach rozwoju świadomości i żyją jakby w zupełnie innych rzeczywistościach, a każda z tych grup używa własnego języka i systemu pojęć. Może uda mi się ten fragment znaleźć i tu wkleić.

  56. astromaria powiedział/a

    @ sadoq: wolno ci koncypować co chcesz i jak chcesz, bylebyś mi nie przypisywał autorstwa tych koncepcji.

    Przypadkiem czytałam, co o mnie napisałeś u siebie. Od komentarza się wstrzymam.

  57. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria,
    Drobne uściślenia:
    1)nie o Tobie, bo Ciebie nie znam, ale o Twoim sposobie dyskutowania
    2)wpis nie był tajny i dostępny poprzez wciśnięcie mojego nicka u Ciebie na bloga

    PS. Nadal nie odpowiedzialaś na pytanie zadane wprost, choć zachęcałaś do jego postawienia. Moderacja zaś postów wydaję dość zaskakującym zabiegiem w dyskusji.

  58. astromaria powiedział/a

    To ma być pytanie: “Jeśli dobrze koncypuję to każdy duchowny, zwłaszcza biskup i papież to takie gadziny skryte w ludzkiej skórze. Są to ludzie o cechach szatańskich, czy raczej istoty inne niż człowiek, ale świadomie ukrywające swa tożsamość w celu zdobycia władzy nad człowiekiem?” To nie jest pytanie, lecz sugestia, próba przypisania mi poglądów, że “każdy biskup…” itd. To jest bardzo nieuczciwa zagrywka. Zadaj pytanie, które jest pytaniem, a nie sugestią, a odpowiem.

    Co masz na myśli pisząc o moderacji? Sugerujesz, że ingeruję w treść twoich wypowiedzi? Że cenzuruję? A może którąś odrzuciłam? Jeśli tak, to miej się na baczności, bo oszczerstw tu nie będę tolerować.

  59. Sadoq powiedział/a

    Powtórzę trzeci raz pytanie:
    Z jakich faktów i przesłanek wywodzisz tezę, że Kościół Katolicki jest organizacją satanistyczną?

    PS. Po wrzuceniu wpisu z godz. 18:07 pojawił się komunikat: Wpis oczekuje na moderację.

  60. astromaria powiedział/a

    Na pytanie 1 udzieliłam ci odpowiedzi.

    Jeśli chodzi o PS.: i co w tym widzisz szczególnego?

  61. Sadoq powiedział/a

    Nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi, niestety. Mam pewien problem z rozumieniemi twych wypowiedzi, gdyż z jednej strony przypisujesz KRK satanizm i piszesz, że szatan to gadzie istoty, z drugiej zaś znajduję taką wypowiedź:
    A szatan? W moim przekonaniu jest to wyłącznie mityczna, zmyślona postać, służąca do zastraszania oraz zmuszania do posłuszeństwa parafialnych owieczek, do których siebie (nie ukrywam, że z pewnym poczuciem wyższości) w żadnym razie nie zaliczam. pomieszczonej tu: http://astromaria.wordpress.com/szatanskie-moce/
    Brak mi tutaj spójności w posługiwaniu się pojęciami. Poza tym nadal nie przytoczyłaś FAKTÓW. Przykro mi, ale wielość słów odsyłających do jakiś nazwisk i linków to ucieczka od odpowiedzi.

  62. Kubi powiedział/a

    Sadoq, nerwy Cię ponoszą i zaczynasz bredzić… takich jak Ty są miliony – i co z tego?

  63. Kubi powiedział/a

    Sadoq, jeszcze jedno – krótkie, rzeczowe pytanie – jak Ty wyobrażasz sobie sektę satanistyczną? Jaki obraz w Twojej wyobraźni tworzą słowa “satanistyczna sekta”? Odpowiesz?

  64. astromaria powiedział/a

    “Nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi, niestety.” Nie udzieliłam i nie udzielę ci jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ nie prowadzę tu misji religijnej ani ośrodka apologetycznego, więc nie będę cię”nawracać”, co już przynajmniej raz wyjaśniałam. Nie interesuje mnie, czy ktoś w moje teorie wierzy, czy nie i czy się ze mną zgadza. Moim celem jest wyłącznie inspirowanie, zachęcanie do myślenia i do poszukiwania prawdy na własną rękę. Jeśli cię dany temat rzeczywiście interesuje, to sam poszukasz i znajdziesz potrzebną ci wiedzę. A jeśli cię nie interesuje, to nie poszukasz i pozostaniesz przy wiedzy akademickiej i tej, którą podają ci w mediach. Samodzielne dociekania są bardziej kształcące i ciekawe niż poleganie na czyimś autorytecie. [Zobacz też najnowszy wpis w moim blogu].

    Faszyzm (najbardziej zbrodnicza idea na świecie) nie zaginął i nie zaginie. Każda idea istniejąca na tej ziemi jest wieczna i niezniszczalna. Dziś znowu podnosi on głowę. Nie jest już od dawna tajemnicą, że w czasach hitlerowskich biskupi błogosławili III rzeszę i ściskali łapy jego ideologom (są takie piękne zdjęcia faszystowskich oficjeli III Rzeszy z papieżem i biskupami pod krzyżami i faszystowskimi flagami). Faszyzm jest najprawdziwszym satanizmem, ze swoimi rytuałami i symbolami, co łatwo znaleźć w źródłach historycznych (na tacy nie podam). A Kościół jest strasznie totalitarny i antyludzki (ST), chociaż od czasu pojawienia się Jezusa miał szansę się zmienić. Ja do niego nie zamierzam należeć, nawet jeśli w jego historii były jaśniejsze, a nawet zupełnie jasne chwile.

    “Mam pewien problem z rozumieniemi twych wypowiedzi, gdyż z jednej strony przypisujesz KRK satanizm i piszesz, że szatan to gadzie istoty, z drugiej zaś znajduję taką wypowiedź: A szatan? W moim przekonaniu jest to wyłącznie mityczna, zmyślona postać, służąca do zastraszania oraz zmuszania do posłuszeństwa parafialnych owieczek, do których siebie (nie ukrywam, że z pewnym poczuciem wyższości) w żadnym razie nie zaliczam.” Otóż chodzi o to, że szatan (taki, jak go przedstawia Kościół) nie istnieje. Nie ma żadnego włochatego i rogatego osobnika, który siedzi w piekle, miesza wrzącą smołę w kotle i łapie duszyczki, żeby je na wieki wieków w tej smole smażyć. Są natomiast byty jak najbardziej realne, choć dla większości z nas niewidoczne (bo z innej gęstości), które mogły stać się prototypem tej mitycznej i bajkowej postaci. Istoty te przypominają szatana w tym sensie, że faktycznie sprawiają zło i wyglądają podobnie jak on. A nie tak, jak uczy KRK, że namawiają ludzi do czynienia zła. To one same, osobiście, to zło czynią, również zatruwając środowisko i niszcząc zasoby planety. A potem przewrotnie grzmią, że to ludzie są podli i czynią zło, więc trzeba ich wybić (to hasło pojawia się od ST po dziś dzień w knowaniach Iluminatów; jak widać i tu występuje ciągłość idei i tradycji). Albo one same, pod ludzką postacią, działają w polityce, albo mają przekupionych agentów, którzy robią, czego oni sobie życzą. Na przykład: rozpętują wojny w Iraku, Afganistanie i innych miejscach. To nie ludzie pragną tych wojen i nie ludzie są temu winni. Ludzie są wyłącznie ofiarami, “mięsem armatnim”, które na tych wojnach walczy i ginie. I to nie ludzi należy ukarać i zetrzeć w pył, lecz naszych okupantów, kreujących złe wydarzenia, biedę i nienawiść.

    Dlatego szatana nie ma, ale są Lizardzi. Równie źli jak szatan.

    Fakty to będą być może w przyszłości, po 2012 roku, jeśli przeżyjesz ten “armagedon” i znajdziesz się w IV gęstości. Wtedy zobaczysz ich na własne oczy.

    I na zakończenie: jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego automat na WP kieruje twoje komentarze (ostatni również) do moderacji zadaj to pytanie adminom. Nie ja pisałam program, obsługujący tę platformę. Takie przypadki zdarzają się tu bardzo często i chyba każdy komentujący ten blog tego doświadczył.

  65. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromaria
    Dziękuję. Mniej więcej (pewnie na razie jeszcze mniej) zaczynam układać sobie sens Twej wypowiedzi. Przyznam, że dość ciekawe są kwestie tzw. zakazanej archeologii. Na szczęście ten zakaz nie jest zbyt dosłowny. Pamiętam z lat 70. ub. wieku, gdy zaczytywaliśmy się von Daenikenem, czy Mostowiczem, którzy poruszali sprawy będących na obrzeżach nauki, dotykali kwestii trudnych dla uznanych autorytetów.
    Lizardów zaś i innych jaszczurowatych jeszcze nie rozgryzłem.

    Ad Kubi
    Nie zadawaj bredzącemu – jak byłeś łaska mnie określić – rzeczowych pytań.

  66. Anna powiedział/a

    vortex powiedział/a
    30/06/2009 @ 21:02

    Działania zbrodnicze ludzi Kościoła przywołane przez Ciebie i pozostałych uczestników dyskusji mówią raczej o naturze ludzi i nijak się mają do nauczania Kościoła i głoszonej przezeń moralności… Są wręcz w rażącej opozycji do niej.

    Cóż z tego, że są w opozycji, KK jest jakąś wspólnotą ludzi, a ja nie chcę mieć cokolwiek wspólnego z tymi krzywdzącymi dzieci ludzkimi śmieciami. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wierchuszka Kościoła zamiast odciąć się od podobnych praktyk, stara się je zatuszować a sprawców, ukryć, obronić, wybielić. Tu już nie chodzi o naturę tego czy innego człowieka, ale o całą machinę, która zostaje uruchamiana w takich wypadkach. To można nazwać wręcz masowym współudziałem. I gdzie tu miejsce na tą mityczną “głoszonej przezeń moralność” ?

    Zgadzam się z Tobą Mario , myślę identycznie , w ogóle też mogłabym o sobie powiedzeć” nie ateistka nie katoliczka” lecz osoba ciągle poszukująca. Jestem pod dużym wrażeniem Twojej osobowości i blogów , które prowadzisz trochę tylko razi mnie pewna zapalczywość i wypraszanie tych , którzy myślą inaczej. Sadoq reprezentuje inne poglądy, ale wyraża je w kulturalny sposób.

    Poniżej, na potwierdzenie Twoich słów przykład NAUCZANIA I MORALNOŚCI KRK
    ( i chyba jednocześnie wyjaśnienie, dlaczego niektórzy są skłonni uwierzyć ,że pedofila w szeregach kk to zjawisko marginalne,że to potknięcie się jednego czy drugiego kapłana , a nie obłudne i świadome działanie całej machiny)

    OBŁUDA w wydaniu KK czyli TAJNA INSTRUKCJA PAPIESKA
    Stanowisko kościoła wobec przestępstw seksualnych księży

    „Wszyscy i każdy z osobna przed trybunałem w jakimkolwiek charakterze stojący lub gdyby kto z racji swego urzędu o sprawie tej uzyskał wiedzę, zobowiązany jest do zachowania najściślejszej tajemnicy, która jest traktowana jako tajemnica Świętego Officjum wszędzie i wobec każdego, pod groźbą ekskomuniki latae sententiale.”

    “Ponieważ sprawy, o których tu mowa, muszą być traktowane z wielką rozwagą, należy zajmować się nimi w sposób jak najbardziej tajny i powinny zostać skazane na wieczystą ciszę” (ust. 11);

    „Przysięga dotycząca zachowania tajemnicy musi być złożona także przez oskarżających oraz przez tych świadków, którzy ujawniają zachowania księdza. Winno się poważnie ostrzec oskarżającego kapłana, że jest on, z wszystkimi innymi zagrożony suspendowaniem a divinis z chwilą i na mocy samego faktu złamania przysięgi” (ust. 13);”

    (suspendowaniem a divinis ( karą zakazu wykonywania władzy święceń )

    „W każdym przypadku sędzia powinien pamiętać, że nigdy nie powinno się wymuszać przysięgi mówienia prawdy na oskarżonym” (ust. 53);

    „Wszystkie oficjalne komunikacje zawsze powinny być czynione z zachowaniem tajemnicy Świętego Officjum, ponieważ w najwyższym stopniu dotyczą one dobra Kościoła” (ust. 70);”

    Święte Oficjum od 1965 r. przemianowane na Kongregację Nauki i Wiary, kierowaną przez kard. Ratzingera w latach 1981-2005 )
    Poza tym ,że to SZCZYT OBŁUDY
    Papieska, tajna instrukcja narusza drastycznie prawo karne każdego państwa ( ukrywanie ciężkich przestępstw i przestępców), a także narusza wszelkie konwencje praw człowieka.

  67. astromaria powiedział/a

    @ sadoq: Jak napisałam w komentarzach w innym wątku książka “Zakazana archeologia” (napisana przez hinduistów; filmy na YT też pochodzą głównie od ludzi tego wyznania) jest niesamowicie gruba i tak napchana konkretnymi przykładami, że nie da się jej tak po prostu przeczytać. Można ją natomiast wertować w tę i z powrotem, wciąż znajdując niezwykłe rzeczy. “Zakazana” jest oczywiście symbolicznie, bo nikt nie zabroni jej poznawać, chodzi tylko o to, że nauka to ignoruje, bo to nie pasuje do oficjalnej wersji historii świata i ludzkości.

    Jeśli chodzi o Lizardów, to przypadki wzięć znajdują się w moim skarbczyku (skopiowane z kwartalnika UFO). Tam jest bardzo dużo wiedzy, którą trudno uznać za konfabulację. Jest tam też zacytowany Stanton Friedman, fizyk z NASA badający te sprawy. Jeśli znasz angielski, to jest tam link do jego strony.

    Ja też zaczynałam swoją przygodę z tymi tematami od Denikena oraz Mostowicza. A potem wsiąkłam w to głębiej.

    Poczytaj doktora Pająka, nie zrażaj się, że tak dużo napisał, niektóre jego przemyślenia są naprawdę inspirujące (a inne faktycznie zwariowane). Poza tym on chyba jako pierwszy podniósł krzyk po zawaleniu się WTC, twierdząc, że wyliczył to i owo i wyszło mu, że od tej ilości paliwa wieże nie mogły upaść. Oczywiście, to naraziło go na oskarżenia, że jest wariatem. Dopiero po kilku latach stało się jasne, że miał rację. Ale racjonaliści i to odrzucają, bo ich guru Richard Dawkins uparcie głosi pogląd, że zamachu dokonali fanatycy religijni (na tym buduje swoją antyreligijną ideologię).

    @ Anna: dzięki za konkrety, nie chciało mi się tego szukać.

  68. Kubi powiedział/a

    Sadoq:
    cyt.: “Ad Kubi
    Nie zadawaj bredzącemu – jak byłeś łaska mnie określić – rzeczowych pytań.”
    - dokładnie takiej się po Tobie odpowiedzi spodziewałem. Mówię to poważnie, bez ironii.

  69. zyta powiedział/a

    Alez tworcza okazala sie ta dyskusja. Poczatkowo myslalam, ze
    Sadoq podjudza cie tylko Astromario szukajac wlasnej chwaly i juz chcialam ci napisac tak ja ty mnie kiedys, zebys zignorowala osilka, niech gada do sciany (ale to mnie podtrzymalo na duchu- dzieki). Ostatni jego wpis jednak swiadczy jakby cos zaczal kapowac (moze sie myle).

    Nareszcie znalazlam kogos realnego (oprocz Dominika Myrcika), kto docenia talent i wiedze prof.Jana Pajaka- mowa o tobie Asromario.

    Przytocze tez swoje mysli,ktore podalam w postach do Wolnych Mediow:

    Uwazam, ze wszystkie religie mozna podciagnac pod “zbrodnicze grupy na swiecie”. Sluza przeciez gadom robiac z wyznawcow dojne krowy dla tych co zywia sie ludzka (i zwierzeca) energia strachu i cierpienia. Wspomina o tym m.in. Alex Collier.

    A oto frament filmu UFO – Alex Collier 1994 Private Interview : “Czy renegaci Zeta-Reticulanie beda probowali zwiesc ludzkosc imitujac sytuacje lub wydarzenia religijne? Drugie nadejscie. Tak. Powiedziano mi aby byc tego naprawde swiadomym. Sa zdolni do odegrania drugiego nadejscia Mesjasza, przygotowujac klona o wygladzie zgodnym z wizerunkiem na Turynskim Calunie. Calunie, ktory przy okazji byl ich pomyslem.”

    Rzeczywiscie, TA rasa (Zydzi) zostala chyba wyposazona przez jaszczury w lepszy material genetyczny niz reszta ludzi. Ich czysty egoizm, bezwzglednosc, brak jakichkolwiek pozytywnych uczuc, wspolczucia czy empatii, brak skrupulow i inne negatywne cechy (sluzenie tylko sobie- STS) a przy tym ponadprzecietna inteligencja swiadcza o blizszym pokrewienstwie z E.T. Nie nadarmo byli karmieni na pustyni bialym proszkiem zlota- manna. Oczywiscie sa wyjatki jak Noom Chomsky chociazby (Chomsky et les médias / Chomsky i media).
    Byli karmieni i prowadzeni przez okrutnika Jahve czyli Enlila brata Enki chyba ( Dan Winter Eggx Files).

    Dla mnie DNA gra decydujaca role. Oczywistym jest, ze mozna ksztaltowac czlowieka ale jesli nie ma sie genetycznych predyspozycji, to raczej niewiele z tego wyjdzie. Dlatego Zydzi tez z taka dbaloscia przestrzegaja zasady nie mieszania sie (krwi) z innymi “rasami”.
    Co do Iluminatow, to nie wszyscy sa Zydami przeciez a Busch junior np. mimo stosowanych z pewnoscia “cwiczen” nadal pozostal idiota (to nie tylko moje zdanie).
    Co do stosowania wszelkiego rodzaju trutek przez Iluminatow dla szarych mas, to wiadomo, ze maja obnizyc inteligencje, bo baranami lepiej sie rzadzi i w ogole lepiej jak jest mniej tych baranow.
    Stad tez rozpowszechnianie tez przez nich wiesci, jakoby ludzi na ziemi bylo za duzo -( Kymatica).

    Co do roku 2012, to znalazlam 2 kolejne, mam wrazenie, ciekawe fimy:

    Przepowiednia 2012 Jay Weidner (polskie napisy)
    http://www.youtube.com/watch?v=YOqPn4OmwzA&NR=1

    HOPI Przepowiednia (Blue Star Profecy)

  70. astromaria powiedział/a

    Też myślałam, że sadoq mnie podpuszcza i zastawia pułapkę. Wielu tu było prowokatorów, więc spodziewałam się raczej draki, niż rzeczowej dyskusji. Ale w sumie wyszło dobrze, bo poniekąd zmusił mnie do postawienia kropki nad “i”, przed czym się trochę wzbraniałam (jakieś resztki lęku przed wyśmianiem jeszcze we mnie drzemią, ale to mnie chyba do reszty uwolniło.

    Co do “Zetasów” i ich wrednych planów: trzy noce temu miałam sen. Śniło mi się, że przemieszczałam się po mieście komunikacją miejską i nagle zobaczyłam, że z chmurami dzieje się coś bardzo, ale to bardzo dziwnego: zaczęły zmieniać kształt i kolor, przybierając fantastyczne i bajeczne kształty, a nawet tańcząc po całym niebie. Widziałam też coś jakby deszcz meteorów, które kręciły się jak diabelski młyn w wesołym miasteczku. Pokazywałam to ludziom, a oni tylko rzucali na to okiem i każdy szedł w swoją stronę (to już drugi taki mój sen, kiedyś pokazywałam ludziom czerwone jak rubiny i poruszające się po niebie gwiazdy, a oni to również zignorowali; potem okazało się, że to nie gwiazdy, ale wrogie statki kosmiczne). Pomyślałam sobie w tym śnie, że to pewnie pokaz sztuczek w stylu Blue Beam. Ale Zetasy też mogą to robić. Może to próba generalna przed wielkim występem?

    Pisałam tu gdzieś, że Żydzi stanowią 50% liczby najbardziej wpływowych ludzi na świecie. A jaki jest ich procent w populacji świata? Skąd ta dysproporcja? Kiedyś na Tarace był (pewnie jeszcze jest) artykuł na temat ich dziwnych charakterów. Oczywiście wywołał straszliwą zadymę…

    Jeśli chodzi o Chomskiego, to ja go nie rozgryzłam. Niby facet mądrze gada, ale jednocześnie wierzy w Bin Ladena i Al Kaidę, co sprawia, że nie można mu ufać.

    Bush… jemu to nawet białe złoto nie pomoże, ale jako marionetka spisał się znakomicie. To jest absolutnie boskie, mało nie umarłam ze śmiechu:

    http://www.youtube.com/watch?v=kDp92aJmgn0

    I to też niezłe:

    http://www.youtube.com/watch?v=aYzqQi_lN8w

    Tego Weidnera przesłał mi parę dni temu znajomy i dziś obejrzałam to sobie jeszcze raz, ale trochę nie wiem, co myśleć o tym co mówi. Może rano mnie olśni.

  71. zyta powiedział/a

    Ucielo adres, wiec jeszcze x:

    HOPI Przepowiednia (Blue Star Profecy)

  72. zyta powiedział/a

    Nie ma sie co bac tych ich hockow- klockow (chociaz trzeba wszystko o nich wiedziec i ich planach bo to jest nasza bronia). Przeciez to my-ludzie jestesmy ta krolewska wybrana rasa jak mowi Dan Winter. Pokonamy ich bez watpienia. Db jest ten film HOPI Przepowiednia (Blue Star Profecy).Rob swoje, kochana, jak dotad i to wystarczy. Nie mysl za duzo o tym, zeby tego swinstwa nie przyciagac.

  73. zyta powiedział/a

    Przyznam sie, ze mnie juz nie bawia takie filmy jakie podalas (o Buschu), choc I spelnial po czesci swa role-o dziwo-wyciszal-ale tu dzialaly niezalezne od nas prawa. Wole skupiac sie na wszystkim co pozytywne wysylajac w ten sposob pozytywne wibracje w kosmos, zeby wracaly potem zwielokrotnione i uzdrawialy mnie i swiat.
    Jak mowi Alex Collier, mamy stworzyc srodowisko bezwarunkowej milosci. Wtedy Zeta-Reticulanie i ich slugusy odejda, bo nie beda mogli zniesc tu wibracji.

  74. Gall powiedział/a

    @ Vortex właśnie, właśnie, działa w druga stronę również. Nie przypinajmy na dzień dobry łatki szalejącego racjonalisty, tylko dlatego, że w pierwszym zdaniu ktoś się krytycznie-neutralnie odniósł do tekstu. Jak widać na powyższym przykładzie da się z facetem rozmawiać.

  75. astromaria powiedział/a

    Tak mnie nagle natchnęło, żeby napisać jeszcze słówko w sprawie tego diabła, co to siedzi w piekle i miesza wrzącą smołę: a kogo lub co właściwie on w tej smole smaży? Przecież do piekła trafia się po śmierci, a śmierć oznacza pozostawienie materialnej powłoki (czyli ciała) na ziemi. Nikt z ciałem nie trafi ani “do nieba” ani “do piekła” – bo niby jak, skoro ciało leży (i rozkłada się, aż do zupełnego unicestwienia) w grobie. Czy to znaczy, że diabeł smaży niematerialne dusze? Hehehe, zabawne! Ludzie zostali zahipnotyzowani malunkami różnych Hieronimów Boschów, co to malowali ciała (!!!) spadające do otchłani piekielnej lub cierpiące straszne męki i przestali widzieć bezsens tego pomysłu. Oto kolejny przykład na to, jak można oduczyć ludzi logicznego myślenia. Ciało z grobie, a jednocześnie w kotle smoły – gdzie tu sens i logika????

  76. Sadoq powiedział/a

    Ad Astromario,
    W tym miejscu powiem Tobie, że krytykujesz nie naukę KRK taką jaka ona jest, tylko jej wyobrażenie… czyli to, co widać na artystycznej wizualizacji potępieńców i co w jakiś sposób funkcjonuje w prymitywnej ludowej wyobraźni.
    Myślę, że o wiele sensowniejsze jestuderzanie w sedno nauczania KRK, anie jego manowce i obrzeża.

  77. astromaria powiedział/a

    Jeśli o to chodzi, to sprawa nie jest dla mnie jasna. Nie chodziłam na religię i nie mam katechizmu (ale wiem, że jest w sieci), więc nie wiem, czego tak naprawdę naucza Kościół. Wiem natomiast, że nie raz zmieniał swoje teorie, i to nawet o przysłowiowe 180°. Kiedy byłam jeszcze uczennicą, moje koleżanki przedstawiały mi taką wersję, że zmartwychwstaniemy razem z ciałem. A teraz się dowiaduję, że to nieprawda. I nie wiem, czy ksiądz opowiadał bajki tym naiwnym dzieciakom, czy też nastąpiła zmiana w nauczaniu.

    Są takie odłamy chrześcijaństwa, które nie pozwalają na kremację zwłok, bo nie można zniszczyć ciała, które będzie potrzebne w dniu Sądu Ostatecznego.

  78. Sadoq powiedział/a

    Zatem jeśli chcesz krytykować KRK to zachęcam do zapoznania się z przedmiotem nauczania i mówię to bez podtekstów i złośliwości. Unikniesz wówczas zarzutu, że wypowiadasz się o czymś czego tak naprawdę nie znasz.
    Wersja podawana przez koleżanki nie jest wiarygodna i jak sądzę – biorąc pod uwagę Twój dorobek blogowy – jesteś osobą bardzo krytyczną i dociekliwą, zatem warto zajrzeć do dokumentów źródłowych.

  79. astromaria powiedział/a

    “Jezus często mówi o “gehennie ognia nieugaszonego”, przeznaczonej dla tych, którzy do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę. Jezus zapowiada z surowością, że “pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony” (Mt 13 41-42). On sam wypowie słowa potępienia: “Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!” (Mt 25, 41)”.
    http://www.exorcismus.org/pieklo-szatan-demony/17-katechizm-o-szatanie-i-piekle-
    No więc jak? Do piekła z ciałem?

    Swoją drogą, jak się to czyta zamieniając w myśli słowo “szatan” słowem “Lizardzi”, to brzmi to bardzo sensownie. O wiele sensowniej, niż w wersji oficjalnej.

  80. Gall powiedział/a

    Diabeł smaży niematerialne dusze i są na to dowody. Nie pamiętam niestety nazwisk osób dotyczącej tej historii, ale o ile dobrze mi się przypomina to: wszystko miało miejsce we Włoszech, dotyczyło grupy młodzieży, lata 70 albo 80?
    Tradycyjnie: objawienie Matki Boskiej, regularne z nią spotkania i wycieczki do piekła i nieba. Wycieczka do piekła odbyła się raz i na szczęście wszyscy zainteresowani byli pod opieką Najświętszej. Twierdzili, że gdyby nie wszyscy postradali by zmysły po tym co zobaczyli. Widzieli m.in piękną kobietę, która przeszedłszy przez ogień, zamieniła się w potwora. Za życia była to egoistyczna i zła osoba. A teraz zadajmy sobie pytanie dlaczego takie wzięcia spotykają katolików? Ktoś ich próbuje mocno utwierdzić w wierze…

  81. Sadoq powiedział/a

    Astromario,
    Zacytowałaś tylko wybrany z kontekstu fragment Katechizmu, który jest fragmentem większej całości. Zacytuj więcej i okaże się, ze przytoczony fragment mający potwierdzać Twoje wyobrażenie piekła jest niepełny i stronniczy.

  82. astromaria powiedział/a

    “Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ‘ogień wieczny’” – czy niematerialna dusza może cierpieć fizyczne męki spowodowane ogniem? Nigdzie nie jest napisane, że to przenośnia. Ten (zaraz następny po cytowanym) fragment podaje co innego: “Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie”. To wydaje się dotyczyć czegoś zupełnie innego, nie związanego z tym pierwszym. Bo palenie ogniem jest zupełnie inną bajką, niż smutek rozstania z idolem. Trochę to pachnie demagogią, którą nagminnie stosuje Richard Dawkins, który najpierw opowiada, że jakiś pedofil wykorzystał nastolatkę, po czym z naukową logiką żąda powieszenia za to wszystkich astrologów świata (no cóż, pewnie przez całą młodość chodził na religię i tam uczył się myślenia).

  83. astromaria powiedział/a

    PS. “Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga” – czy dla ateistów to jest kara, czy nagroda?

  84. Sadoq powiedział/a

    To wydaje się dotyczyć czegoś zupełnie innego, nie związanego z tym pierwszym. Bo palenie ogniem jest zupełnie inną bajką, niż smutek rozstania z idolem. Trochę to pachnie demagogią
    Masz rację, ale skoro mówimy o nauczaniu KRK o piekle to nauka taka właśnie jest, a nie taka, jak dosłownie ją przedstawiłaś na początku.

    “Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga” – czy dla ateistów to jest kara, czy nagroda? W tym sęk, że jeśli byłoby niebo i Bóg taki jak rysuje go KRK, to wtedy byłby to problem. Przekonaliby się o swym błędzie, a jeśli Boga nie ma to jest to obojętne dla teistów i wierzących. Wszyscy są jednako martwi.

  85. zyta powiedział/a

    Ta dyskusja juz dalej chyba do niczego nie prowadzi. Mam wrazenie, ze Sadoq jednak chce upiec swoja pieczen przy twoim ogniu.

  86. Ramosz powiedział/a

    No to jeszcze a propos tematu:

    ‘Nie można jednak dziwić się poganom, którzy słysząc, że spożywamy ciało i krew naszego Boga, biorą nas za kanibali. Nie rozumieją tego, czego bez nawrócenia nie da się zrozumieć’

    To tylko część polemiki, całość jest tutaj:

    http://www.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/47/n/1279

  87. astromaria powiedział/a

    “Nie rozumieją tego, czego bez nawrócenia nie da się zrozumieć” no fakt, nie da się. Kiedyś rozważaliśmy tu problem poruszany przez ŚJ, czyli kult krzyża: “Otaczanie czcią i adorowanie narzędzia, którego użyto do zamordowania kogoś, kogo się miłuje, przeczy zdrowemu rozsądkowi. Komu przyszłoby na myśl całować albo nosić na szyi rewolwer, którym zamordowano ukochaną osobę?”

  88. Kubi powiedział/a

    Uważaj, Astromario, Sadoq zrobi wszystko żeby Cię nawrócić :)

  89. astromaria powiedział/a

    Spoko, ja jestem odporna. Nawracali mnie Świadkowie Jehowy, różni samozwańczy misjonarze, a nawet najprawdziwszy zakonnik. Niestety, przesadził i źle się to dla niego skończyło, bo zakablowałam go do Faktów i Mitów, co zaowocowało wyprawą jednego z dziennikarzy do Zabrza i zdemaskowaniem jego zbereźności. Okazało się, że chutliwy braciszek zaliczył większość mężatek w swojej parafii i żaden rogacz nie był w stanie go ruszyć z posad, a mnie, słabej kobiecie się to udało. Skończył na zesłaniu (ale niestety, o ile mi wiadomo, już wrócił do łask).

  90. arvedui powiedział/a

    przegląd komentarzy utwierdza mnie w przekonaniu, że tak naprawdę nikt nie wie czym jest kościół kat. to organizacja tak stara, która przeszła tyle podziałów, rozłamów, inkorporowała tyle ruchów i wierzeń – jest teraz niczym pacjent psychiatryka z superwielokrotną osobowością, z tego 3/4 osobowości jest z gruntu dysfunkcyjna.

    po pierwsze – nie jest i nigdy nie była organizacją jednolitą (dowód – historia).
    po drugie – jest organizacją. eksperymenty psychologiczne dowiodły, że jednostka w strukturze organizacji jest zdolna do strasznych czynów, mimo, że pozostaje w pewnym sensie niewinna (jej ośrodek wartościowania, sumienie, zostaje zagłuszone).
    ergo – aby sterować taką organizacją, z solidnym “egregorem” czy też memem – wystarczy garstka osób świadomych, powiedziałbym, że nawet 3-4 osoby. reszta – wtłoczona w ramy struktury – wchodzi w tryb “zombie”, o ograniczonym wartościowaniu i samodzielnym myśleniu.

    po trzecie – o ile kościół jest zły w sposób, w jaki może być zła KAŻDA struktura – vide armia,korporacja, to osąd poszczególnych jednostek nie może być kategorycznie jednolity.
    znam, także osobiście, wielu księży, którzy oparli się indoktrynacji i są dość wysoko rozwinięci, także księży zielarzy, uzdrowicieli, radiestetów, jasnowidzów.
    paranoją już byłoby przypisywanie im satanizmu (chyba, ze według ortodoksów – w takim wypadku ironia złączy dłonie wasze i katolików na jednej podpalającej stosy pochodni).

    na koniec, ku przestrodze zatwardziałych wojowników, cytat z Nietzshego (z pamięci,więc pewnie niedokładny) – “Kiedy patrzysz w otchłań, ona także patrzy na Ciebie”.

    uważajcie, bo walcząc z czymś zaciekle stajecie się powoli tym samym.

  91. Kubi powiedział/a

    A ja ponawiam swoje pytanie do Sadoqa – jak wedug Ciebie wygląda sekta satanistyczna, po czym byś ją rozpoznał?

  92. astromaria powiedział/a

    @ arvedui: “uważajcie, bo walcząc z czymś zaciekle stajecie się powoli tym samym” – kogo masz na myśli?

  93. Sadoq powiedział/a

    Astromario,
    Mam wrażenie, że nasz dialog i doprecyzowanie pojęć jest opacznie odbierany przez czytelników. Krytyczne podejście nie oznacza odrzucenia, czy wręcz namawiania do zmiany poglądów, zwłaszcza jeśli dotyczy to kwestii historycznych, czy referowania jakiś koncepcji. Jak sądzę służy to prawdzie. Uwagi o próbie nawrócenia Ciebie, czy kogokolwiek świadczą o przypisywaniu mi intencji, które są mi obce.

  94. astromaria powiedział/a

    Ja jestem za a nawet przeciw, i w wypadku KRK również nie robię wyjątku. Kościół był, jest i będzie. Jednak dla mnie nie istnieje. Nie istnieje w tym sensie, że ja do niego nie należę. Jego nauczanie mnie nie obowiązuje, więc żadne zakazy ani nakazy ogłaszane przez papieża i biskupów nie robią na mnie żadnego wrażenia. I nie mogę również powiedzieć, że klechy pchają się z butami do mojego życia. Nie pchają się, raczej robią to mohery, ale z nimi łatwo sobie poradzić.

    Czy ma dla mnie osobiste znaczenie czy KRK jest boski czy szatański? Nie ma. Może to mieć znaczenie wyłącznie dla tych, którzy do niego należą.

    Jako osoba samodzielna duchowo i intelektualnie unikam większości wpadek właśnie dlatego, że nie słucham żadnych autorytetów i nie daję się hipnotyzować mediom.

    Do medycyny akademickiej oraz materialistycznej nauki mam identyczny stosunek jak do KRK: mogą one sobie ogłaszać święte dogmaty, ale ja tego nie kupuję i do tego się nie stosuję.

    Ja tylko jestem widzem w tym cyrku i jak to w cyrku – co jakiś czas łapię się za głowę ze zdumienia, nie mogąc pojąć, jak to możliwe, że dzieją się tu takie rzeczy i że ludzie uważają to za normalne.

    Prowadzę tego bloga, bo wiem, że ludzie są zagubieni i potrzebują wskazówek. Oczywiście, nie każdy je przyjmie, ale nikomu niczego nie narzucam. Wolna wola jest podstawowym prawem tego świata.

    Jeśli ktoś chce chodzić do kościoła, to jego sprawa. Ja nie jestem Dawkinsem i mu nie zabronię. Jeśli ktoś chce jadać hamburgery, popijać je napojami z aspartamem i czyścić zęby gumą Orbit, to proszę bardzo. Byle wiedział co robi.

    Jestem za a nawet przeciw również w stosunku do swoich własnych przekonań.

    Ten świat jest Matrixem i właściwie każda, nawet najdziwaczniejsza teoria da się do niego zastosować. Ludzie spierają się o to jaki ten świat jest, a on jest taki, jakim my sami go widzimy i sami tworzymy. O świecie tak naprawdę nie wiemy nic, możemy tylko spekulować. Dlatego przywiązywanie się do dowolnej teorii jest bez sensu.

    Jak tu kiedyś wspomniałam doświadczyłam wielokrotnie czegoś, co można nazwać wizjami lub wglądem w tę rzeczywistość. Jedna z tych wizji dotyczyła właśnie KRK. Może pochodziła z dobrego, a może ze złego źródła, ale ona mi całkiem pasuje. Dlatego widzę sprawy tak, a nie inaczej. Nie znaczy to jednak, że będę się przy swoim upierać i że dam się za to zabić. Nie dam się. Bo wiem, że Matrix rządzi i że łatwo w nim zabłądzić.

    Obecnie bardziej przeraża mnie Richard Dawkins i rzesze jego wyznawców, niż tracący na starość zęby Kościół.

  95. Sadoq powiedział/a

    Ad Kubi,
    Twoje pytanie już się zdezaktualizowało. Wyżej oraz w innych miejscach Astromaria wyłożyła czym jest szatan i moje pytania w tym dotyczące satanizmu zyskały odpowiedź. Wcześniej był po prostu problem związany z rozumieniem pojęć, które dla nas miały odrębne znaczenie.
    Nie będę dodatkowo klarował Tobie o tradycyjnym rozumieniu satanizmu, o La Veyu i pozostałych siedmiu nurtach satanizmu. To wszystko jest dostępne w internecie.
    Pozdrawiam

  96. Kubi powiedział/a

    Nie musisz mi klarować, bo znam te zagadnienia. pozdro

  97. zyta powiedział/a

    I kolejny przepiekny twoj tekst Astromario.
    “Jeśli ktoś chce chodzić do kościoła, to jego sprawa…Byle wiedział co robi.”
    Do tego dorzucilabym link znaleziony w twojej tworczosci o maszynie do produkcji manny (przez kosmitow dla Zydow na pustyni)
    http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=6410&st=0&p=116521&#entry116521
    Niech wiedza.

  98. astromaria powiedział/a

    Znałam to samo w innej lokalizacji: http://www.geocities.com/humanizm_w_polsce/maszyna.htm ale fajnie znać i ten link. Eurycide jest niezmordowany i robi naprawdę fajną robotę.

    Mam tę książkę w wersji papierowej :) a wcześniej czytałam o tym u Mostowicza, w takiej małej książeczce, w której streścił wszystkie tego typu teorie.

    Dlatego uważam, że jeśli ktoś twierdzi, że Biblia jest g. warta i nie należy jej czytać, jest idiotą. Biblia jest super, ale pod warunkiem, że się ją czyta jako zbiór mitów, czyli zapisanych archaicznym i naiwnym językiem (zrozumiałym dla pasterzy owiec) prawdziwych historii. Legendy i mity zawierają w sobie historyczną prawdę.

    W tym artykule “racjonalista” Mariusz Agnosiewicz analizuje Biblię pod kątem ufologicznym. Zrobił to tak przekonująco, że aż się sam przestraszył, że mógłby to uznać za prawdę, więc na końcu napisał, że tylko żartował, hehe: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1010

  99. zyta powiedział/a

    Napisalas o Bibli-”zbiór mitów, czyli zapisanych archaicznym i naiwnym językiem (zrozumiałym dla pasterzy owiec) prawdziwych historii. Legendy i mity zawierają w sobie historyczną prawdę.”, ktora warto czytac.Uwazam, ze to nie tylko zbior mitow, ale super narzedzie do manipulacji.
    Alex Collier twierdzi, ze ksiega ta zostala napisana przez jaszczury w celu zniewolenia ludzi.
    Wg mnie spelnila zadanie i zniewolila wiekszosc ludzi i nadal zniewala, kazac bezkrytycznie wierzyc w kazde zapisane tam slowo i biorac je mniej czy wiecej doslownie.
    Dzieki temu “slowu bozemu” mamy co mamy. Religie, ktore panosza sie na swiecie od wiekow i robia z ludzi kozly ofiarne dla kosmitow w doslownym tego slowa znaczeniu. O to im (jaszczurom)wlasnie chodzilo.
    A ksiega ta ma taka moc, ze prawie nikt nie smie jej kwestionowac. Np. slowa autora artykulu, do ktorego podalas linka:
    “PS. Nie należy tego artykułu traktować poważnie ;)

  100. Sadoq powiedział/a

    Ad Kubi,
    Skoro znasz to w jakim celu pytasz?

  101. Kubi powiedział/a

    Byłem po prostu ciekaw Twojego zdania, ale przepraszam, jeśli Cię to w jakiś sposób zabolało :(

  102. Sadoq powiedział/a

    Ad Kubi,
    Jestem bez emocji w takich sprawach. Po prostu dyskutuje i nie unikam pytań, czy debaty. Może czasami jestem dociekliwy, ale to wynika z chęci poznania pojęć i poglądów, a nie ośmieszania, czy szukania dziury w całym.
    Im jestem starszy tym bardziej czuję sokratejską maksymę Wiem, że nic nie wiem.

  103. astromaria powiedział/a

    @ Zyta: styl literacki jaszczurów jest jedyny w swoim rodzaju. Od razu można go poznać. Ale oprócz tego, że są oni wredni, to jeszcze (na szczęście) są głupi. Nic dziwnego, bo przecież mędrzec nie będzie czynił zła. Jeśli ktoś czyni zło, to jest oczywiste, że z rozumem u niego jest nietęgo. Dokładnie to samo można powiedzieć o wszystkich gadzich przekazach, czyli tzw. “objawieniach” czy innych manifestacjach rzekomej świętej panienki czy równie rzekomego Jezusa.

    Kiedyś napisałam, że jako dziecko (i właściwie aż do dorosłości) panicznie bałam się Biblii, a szczególnie pism św. Pawła. Myślę, że to był sposób (+ fakt, że urodziłam się w rodzinie ateistycznej), żeby trzymać mnie do tego przekazu z daleka po to, żebym nie została nim skażona. I to się w pełni udało. Potem nagle przestałam się bać i mogłam ją zacząć czytać, ale wtedy już wiedziałam co jest grane i nie dałam się nabrać na tę “duchowość”.

    A tak zupełnie poza tym, to właśnie przed chwilą na E! obejrzałam program o księżnej Dianie. Kiedyś go już widziałam, ale to było zanim poznałam wersję Arizony Wilder. Oczywiście program o Dianie nie może pójść bez dołączenia do niego dużej porcji teorii spiskowych. Gdyby ich nie dodano, program od razu zostałby przez publiczność uznany za nierzetelny (jak widać nie da się zignorować nacisków opinii publicznej). Oczywiście wypowiadali się tam zarówno sami twórcy niektórych z tych teorii (np. dziennikarze i autorzy książek, badający tę sprawę) jak i “racjonaliści” dowodzący, że to bzdury. Ostateczny głos w dyskusji mieli jednak eksperci i ci stwierdzili, że faktycznie, sprawa jest bardzo podejrzana.

    Na przykład: jeden z agentów próbował wmówić widzom, że wypadek samochodowy jest najgorszym możliwym wyborem sposobu dokonania zamachu, bo jest to zbyt trudne technicznie, a ofiary rzadko ponoszą w nim śmierć. Na co emerytowany agent służb specjalnych powiedział, że nic prostszego: można umieścić małe i niewidoczne urządzenie powodujące detonację w oponach lub w hamulcach, a odpalić je może przejeżdżający obok motocyklista.

    A jak było?

    Świadkowie przejeżdżający przez tunel słyszeli wybuch. Mało tego: za samochodem Diany i Dodiego cały czas jechał tajemniczy motocyklista, którego prowadząca śledztwo policja nie zdołała (rzekomo) odnaleźć. I co najważniejsze: wszystkie bez wyjątku kamery na trasie przejazdu samochodu, przy wjeździe do tunelu i w samym tunelu były tego dnia wyłączone, co się nie zdarzyło nigdy, ani przedtem ani potem. Z tego powodu nie zachowało się ani jedno zdjęcie i ani jedna klatka filmu z ich przejazdu.

    Na zakończenie jakiś durny agent powiedział, że ludzie zawsze gadają i tworzą teorie spiskowe, a przecież to samo się działo po zamachu na Kennedy’ego. I tu się głośno zaśmiałam (chyba, że jego ukrytą sprytnie intencją było właśnie ukazanie analogii między tymi zdarzeniami).

  104. ~ezomagica powiedział/a

    Tak czy owak, to tylko symbole i rytuały. Chodzi o symboliczne przekazanie potrzeby nakarmienia się czym wyjątkowym “ciałem”, a jedynie uświęconym dla potrzeb ceremonii, ot przenośnia. Krew,”żywa” duchowa zawartość, ciało to przecież wszystkie elementy, znajdujące się przyrodzie, kielich przypomina o wypełnieniu pustego naczynia duchową zawartością(krwią) itd.” To czyńcie na moją pamiątkę, a zmartwychwstaniecie”. Czy to bajka, czy nie, albo kto na tej legendzie się dorabia, to już inna sprawa. Każdy kto się dorwie do “koryta” będzie cudzołożył – kwestia czasu. Jak nie ta, to jakieś pazerne new age, ludzie są tylko ludźmi. Jest wiele innych symboli i poza kościołem, które interpretowane wprost, mogą się różnie skojarzyć. Nie jestem katoliczką, ale czasem poza mszą bywam w kościołach, dla klimatu, żeby się wczuć w energię. Czy msza ma coś wspólnego z szatanem ? Oczywiście że tak. To normalne, że egzorcyzmuje się uświęca tego co wymaga regularnego wyświęcania. Do kościoła chodzą ludzie mający problemy ze swoja wiarą, identyfikacją i samodzielnym myśleniem o bogu i sensie własnego życia. Po to im pasterz i wszystkie modły, na tym robią złote interesy i inne sekty poza KK. Nam wystarczy zerknąć we własny radix, albo we własny rozum. Gdyby nie było lewicy, na cóż była by prawica?. Tak jest w kościele i w ogóle we wszystkich dziedzinach życia. Na marginesie; która z religii, wraz ze swoją symboliką, ofiarami itd. – nie przypominała horroru ? Teraz chyba jest najhumanitarniejsza ze wszystkich, przynajmniej w europie.

  105. astromaria powiedział/a

    No właśnie, pomijając fakt tej spornej symboliki wychodzi na to, że twórcy Map Świadomości mieli rację. Są owce, które potrzebują pasterza i są ludzie, którzy go nie potrzebują. Problem w tym, że KRK chce paść wszystkich jednakowo. A że zawsze znajdą się cwaniacy, którzy wszystko przeliczą na kasę i wycisną z tego zysk, to inna sprawa.

  106. zyta powiedział/a

    “Ostateczny głos w dyskusji mieli jednak eksperci”.
    Ciekawe, ze takich ekspertow w ogole dopuszczono.
    Pare lat temu nie moglo byc o tym mowy.
    Cos sie jednak dzieje.
    David Icke poruszyl ta sprawe w jakims swoim filmie oprocz Arizony i ta sprawa wtedy stala sie dla mnie wtedy calkiem jasna.

    “(chyba, że jego ukrytą sprytnie intencją było właśnie ukazanie analogii między tymi zdarzeniami)”- tak wlasnie uwazam. W koncu wielu jest co sie budzi.

    @ezomagica
    Dobre podsumowanie.

    Sporo ludzi, nawet wyksztalconych, siedzi po uszy w tym bagnie i dlatego temat wydaje mi sie ciagle aktualny.
    Do tych zas, co sie przebudzili nalezy nieustanne obnazanie religijych potwornosci, ktore niestety wciaz egzystuja.

  107. astromaria powiedział/a

    Z pomysłem, że z zamachem mogły mieć coś wspólnego Gady spotkałam się po raz pierwszy w wypowiedzi Credo Muttwy, a było to parę lat temu w Nexusie (w tym wywiadzie, którego udzielił Rickowi Martinowi).

  108. Lidia powiedział/a

    “Co do “Zetasów” i ich wrednych planów: trzy noce temu miałam sen. Śniło mi się, że przemieszczałam się po mieście komunikacją miejską i nagle zobaczyłam, że z chmurami dzieje się coś bardzo, ale to bardzo dziwnego: zaczęły zmieniać kształt i kolor, przybierając fantastyczne i bajeczne kształty, a nawet tańcząc po całym niebie. Widziałam też coś jakby deszcz meteorów, które kręciły się jak diabelski młyn w wesołym miasteczku.”

    To dziwne, Mario, bo mnie się coś podobnego też śniło i też w podobnym czasie. W moim śnie widziałam na niebie takie jakieś kolorowe, migające światła, przemieszczały się, tworząc smugi – jakby ktoś kręcił latarkami. Obserwowałam to, wiedząc, że to UFO – nie czułam jakichś lęków, ale sen do przyjemnych nie należał. I było ciemno. Więcej szczegółów nie pamiętam :(

    A co do Twojej notatki. O przemianach hostii w mięso i wina w krew, to nam ksiądz na religii w trzeciej klasie opowiadał. Podstawówki, rzecz jasna. Traktował to jako cud i dowód na istnienie Boga i Jezusa i tego, że była ostatnia wieczerza i każda msza jest jakby ponownym przeżyciem tej wieczerzy.
    No cóż, jako dziecko przyjęłam to do wiadomości, jako dorosła, przebudzająca się osoba uważam takie opowieści za masakryczne :/ i dziś mnie do niczego nie przekonują. Chyba tylko do tego, że fanatycy są na tym świecie i niezgłębione są właściwości naszego mózgu i naszej woli, bo jak ktoś bardzo chce, to sobie na mszy kawałek mięska zmaterializuje).

  109. steinbock powiedział/a

    Zyta napisała:

    > Rzeczywiscie, TA rasa (Zydzi) zostala chyba wyposazona przez jaszczury w lepszy material genetyczny niz reszta ludzi. Ich czysty egoizm, bezwzglednosc, brak jakichkolwiek pozytywnych uczuc, wspolczucia czy empatii, brak skrupulow i inne negatywne cechy (sluzenie tylko sobie- STS) a przy tym ponadprzecietna inteligencja swiadcza o blizszym pokrewienstwie z E.T. Nie nadarmo byli karmieni na pustyni bialym proszkiem zlota- manna. Oczywiscie sa wyjatki jak Noom Chomsky chociazby (Chomsky et les médias / Chomsky i media).
    Byli karmieni i prowadzeni przez okrutnika Jahve czyli Enlila brata Enki chyba ( Dan Winter Eggx Files).

    Dla mnie DNA gra decydujaca role. Oczywistym jest, ze mozna ksztaltowac czlowieka ale jesli nie ma sie genetycznych predyspozycji, to raczej niewiele z tego wyjdzie. Dlatego Zydzi tez z taka dbaloscia przestrzegaja zasady nie mieszania sie (krwi) z innymi “rasami”.

    - – - – - – - -

    Tak z ciekawości: Zyto, ilu znasz Żydów, nie tych z telewizorni, itp. – jak Chomsky – tylko takich “żywych”?

  110. steinbock powiedział/a

    No nie wytrzymam!
    Czytaliście to:
    http://wiadomosci.onet.pl/2002664,327,item.html ?

  111. jk powiedział/a

    Ajajaj… miałem już dawno odpowiedzieć, ale rozmowa się tak rozkręciła, że nie śmiałem przeszkadzać (no i pewne kwestie z mojej wypowiedzi też się rozkręciły, więc nie ma co powtarzać).
    Tak tylko więc, żeby nie było, że sie odzywam i nie kontynuuje, to dokończe, chociażby tak ogólnie, bo za duży tu tłok jak na mój gust.

    ““Jak już wspominałem, cały ten ustrój to jedna wielka walka Zła z Jeszcze Większym Złem” – moim zdaniem lekko (a może grubo) przesadzasz. Wielkie zło walczy z jeszcze większym złem (a może tylko udaje, że walczy), ale obok walki tych tytanów działają ludzie, którzy czynią autentyczne dobro. Problem dobra polega na tym, że działa ono w ciszy i bez świateł sceny, a media go nie pokazują. Media wolą kreować zło jako dobro i tym karmić publikę.”

    Nie sądzę, żebym przesadzał. A problem ‘dobra’ polega na tym, czym jest owe dobro. Przecież nikt nie czyni zła – czynienie zła nie leży w ludzkiej naturze, bo zło jest nieopłacalne. Albo raczej – jeżeli coś jest opłacalne, to jest to dobre (Zanim ktoś wyskoczy z opłacalne=kasa, to odsyłam do… a nie wiem, choćby na polanke w lesie.). Dobra, rzucam banały, relatywnośc itp.
    Nie chodzi też o to, że dobro jest ciche a zło głośne – wszystko ma swoje echo, właściwe sobie. Największego zła nie zobaczymy, czasem nawet je widząc. Najgłośniejsze jest, na ogół, słabe… to mało istotne.
    Faktycznie, istnieją ludzie, którzy (np) poświęcają się dla innych. Matkiteresy jakieś. Czy to jest dobro? Dla niektórych, z pewnością. Ale wiąże się to zawsze ze skutkami negatywnymi, jak np. własne cierpienie owej matkiteresy czy innego ojcateresa. I czy to, że oni sądzą, że muszą pomagać nie wyrządza im samym krzywdy, a więc jest złe? Hm. Chyba znowu wróciłem do początku. Wszystko jest złe i dobre naraz. A więc nic, co się powołuje na bycie ‘TYM WYŁĄCZNIE DOBRYM” nie może istnieć, i w rzeczywistości jest kłamstwem… a więc Większym Złem.

    Patrząc na to w ten sposób, żyjemy w świecie wielkiego zła, wielkiego egoizmu i… wszyscy czynimy zło. Biada wierzącym w potępienie, gdyż nie mają od niego ratunku :p

    Tak sobie piszę i ciśnie mi się ostatnia już myśl na ten temat… skoro zło i dobro są tym samym (a, jak wiadomo, skrajności są tym samym), to, nadal, prawdziwym “dobrem” może być tylko… pustka. Ha. No, ewentualnie neutralność. Tylko, czy to brak zła i dobra, czy też pełnia zła i dobra? I tak pisząc te słowa, które zasiane jak ziarno w umysłach paru wykiełkują i trafią, w jakiejś formie do kolejnych osób, napędzam tę spiralę zła i dobra, myśli i niemyśli. I jak tu powiedzieć, że przesadzam, mówiąc, że ten świat to jedna wielka walka zła, z jeszcze większym złem?

    Dalej;
    “Emocje generują osoby skrzywdzone (…) nie mam z tym osobistych problemów (…) do sprawy podchodzę bez emocji”
    Po pierwsze, dla jasności, nie twierdzę, nie sugeruję, a wręcz nawet nie przyszło mi do głowy jakobyś miała z tym problemy – po prostu nie leży to w granicach mojego zainteresowania, czy nawet nie ma znaczenia.
    Po drugie: głównie nie chodzi o Ciebie. Chodzi o odbiorców – taką, dajmy na przykład, Zytę, która bardzo się przejmuje tym, co tu czyta, wytwarzając pokaźne dawki energii. Nie będę wnikać w to, co dalej się dzieje i jak się napędza potem poszczególna jednostka, nie chcę nikogo urażać – choć jest to, ogólnie, dość pokaźna spirala.
    I właśnie (m.in.)w ten sposób jesteś, Mario, częścią systemu. Nawet mimo tego, że działasz w dobrej wierze (i, naturalnie, działaj dalej!), to dokonujesz czegoś, co KTOŚ jest w stanie wykorzystać. Tutaj możesz powiedzieć, że przesadzam. Bo prawda, przesadzam – w skali jednostkowej. W skali masowej to nieco inna sprawa… Ale nie ma się co przejmować, trzeba działać dalej, bo, jak sama napisałaś, przynosi to dużo dobrego.

    ““Czy więc, skoro dążenie do DOBRA jest tak niebezpieczne, że właściwie dąży się do, lub sprawia, zło, to czy DOBRO jest faktycznie DOBREM, a nie złem?” gadzinom zależy na tym, żebyś myślał, że dążenie do dobra, dociekanie prawdy i ujawnianie jej jest niebezpieczne. To nieprawda. To nie jest niebezpieczne. Gdyby było, to mnie już nie byłoby na tym świecie. Wiem, wiem, są tacy, którzy polegli na polu chwały, ale oni byli większymi szychami niż my tutaj wszyscy razem wzięci.”

    Niebezpieczeństwo w dążeniu do dobra o którym pisałem oznacza szanse sprawienia zła, zamiast zamierzonego dobra. Nie wiem czemu, ale nie przeceniałbym też owych gadzin – gdyby mieli takie możliwości to by zrobili czystki. Ale nie mają, w końcu oni także podlegają Prawom i cyklom.

    ““W takim wypadku chyba tylko równowaga i neutralność jest boska… Spokój emocjonalny, który nie dostarcza pożywki pasożytom i dystans do tego co widzimy i czujemy” – dokładnie!”

    A jak się ma neutralność i Spokój do dobra i zła? Nie może być biernością, musi być więc skompany w obu po równo. Tak w moim umyśle się to przedstawia – Neutralność musi być złem i dobrem, aby nie była jednym ani drugim, Spokój i dystans musi być zachowany, aby Neutralność pozostała Neutralnością… ‘i idźmy ku chwale.’ Ciężko mi mówić sensownie i dogłębnie o dobru i złu. Nie obrażajcie się na mnie za pokrętne gadanie(jeśli tak to odbieracie), staram się pomóc sobie… wyrazić to, co mi się w myśli ciężko formuuje.

    A.. coś sobie przypomniałem właśnie. Nie pamietam dokładnie ktocoijak, ale to gdzieś tu było… nienawiść do Żydów usprawiedliwiona tym, jakoby byli stworzeni specjalnie przez jaszczurki dla ich celów… a więc, czyż nie czynił Hitler DOBRA chcąc ich eksterminować? W końcu sługusy jaszczurów, podłe i wstrętne…może antysemityzm katoli jest dobry? Co sądzisz o tym, Zyto?

    A idąc dalej, czyżby w takim razie, widząc nienawiść świata do tworu jaszczurów zwanego Żydami, świat owy wywinął figiel jaszczurom, i ich agentów chciał zniszczyć? Dodam jeszcze, że ja również uważam za podstawę zasadę nie mieszania krwii. Ot, taka ‘dziecinada’…

  112. astromaria powiedział/a

    Łał, ale napisałeś…

    No i znowu wyszło, że żyjemy w świecie iluzji. Naprawdę, naprawdę nikt nie wie, co jest dobrem, a co złem. Praktycznie każdy czyni dobro, ale bardzo często tak jest, że ci najbardziej owładnięci bzikiem czynienia dobra sieją wokół straszliwe zniszczenia. Mądry człowiek stara się nie działać ekstremalnie, a głupcy (młode dusze) wręcz przeciwnie. Im się wydaje, że recepta na świat jest prosta, bo widzą go dualistycznie. Skoro lekiem na zło jest dobro, więc wszystko jasne. Niestety, nic jasne nie jest. Wszystko jest względne i zależne. Ale tak czy inaczej wszystko jest nauką i o to tu tak naprawdę chodzi. Nie można się nauczyć niczego bez popełniania błędów. Te paskudne jaszczury też czynią dobro – jak powiedział Mefisto: “Jestem tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro”. Gdyby nie ich czyny, być może bylibyśmy gnuśni, a nasze życie jałowe? [A może rację ma dr Pająk twierdząc, że to sam Bóg tak nas testuje i że żadnych kosmitów w rzeczywistości nie ma i nie było?]

    “czynienie zła nie leży w ludzkiej naturze, bo zło jest nieopłacalne” – na krótką metę jest opłacalne. Można kogoś okraść i cieszyć się dobrobytem. Oczywiście złodziej kradnąc raczej nie myśli o konsekwencjach. Wydaje mu się, że jak ukradnie, to będzie jego. A tymczasem policja nie śpi. Że o prawie karmy nie wspomnę, ale o tym żaden złodziej nie myśli, bo przecież zgodnie z zapewnieniami księdza dobrodzieja karma jest wymysłem obcym nam kulturowo, a jak coś jest niezgodne z naszą tradycją, to nie istnieje i nie działa. Logiczne, czyż nie? Podobnie kombinują sobie nasze elyty: jak sprzedadzą planetę wraz z ludźmi jakimś kosmitom, to się na tym obłowią i będzie fajnie. Ale nie wiedzą (może czytali inne bajki niż ja), że nie robi się interesów z diabłem, bo diabeł zawsze człowieka oszuka i wystrychnie na dudka.

    Co do emocji: są ludzie, którzy mają taką “emocjonalną karmę”. Jedni są tacy, a inni są inni. Każdy ma swoje lekcje i to widać w horoskopie, w portrecie numerologicznym czy w metryce Kalendarza Majów (wszędzie tak samo). To nie jest ani dobrze ani źle. To po prostu tak jest i należy to zaakceptować, wraz z konsekwencjami z tego wynikającymi. Przyznaję, że ja mam karmę emocjonalną (bardzo silna przewaga żywiołu wody w horoskopie, a wg. KM jestem Niebieską Spektralną Nocą – i to i to są emocje). Ja sobie często nie zdaję sprawy z tego, jak bardzo jestem emocjonalna, ponieważ ja tego w ogóle nie czuję (tak się przyzwyczaiłam, że tego nie zauważam), ale czasem ludzie do mnie piszą, że są tym wręcz oburzeni!!! Jak ja w ogóle śmiem! Tak to już jest, że jeśli czegoś jest nadmiar, to zawsze jest z tym jakiś problem. Inni mają inne problemy, np. są materialistycznie upierdliwi, zbyt łatwo wybuchają złością lub są zbyt rozproszeni. Tacy są i trudno. Emocjonalność wiąże się przy okazji z dużą intuicją i empatią. Takie osoby czują więcej i widzą “trzecim okiem”, czyli widzą to, co dla innych jest niedostępne. Na tym więc polega ich misja.

    Co do Żydów – proszę mi tu nie robić kącika semickiego / antysemickiego, bo to jest temat, z powodu którego ludzie sobie urywają głowy, a nie chcę ścierać krwawych plam w moim blogu. Jak jest każdy widzi (jeśli ma oczy).

  113. steinbock powiedział/a

    No tak, znowu o tych nieszczęsnych Żydach…
    Najbardziej bawią mnie teksty o „niemieszaniu się Żydów z innymi rasami”.
    Kochani, będę może pisać protekcjonalnie, ale trzeba było nie prowokować: tak się składa, że w odróżnieniu od większości z Was, natknęłam się w swoim życiu na żywych Żydów. Było ich kilka tysięcy (dokładnie nie wiem, nie liczyłam). I naprawdę tylko niewielka część z nich wygląda jak „Der ewige Jude” z faszystowskich (nomen omen) gadzinówek.
    A teraz straszna prawda: Żyd może czaić się nawet pod postacią niewinnej blondyneczki o niebieskich oczętach i z zadartym noskiem :D DDD

    Mam nadzieję, że to był ostatni wpis w kąciku semicko – antysemickim.
    A` propos: kto to jest filosemita?
    - to antysemita, który lubi Żydów.

    Pozdrawiam jednych i drugich oraz tych, którym to zwisa.

  114. astromaria powiedział/a

    @ steinbock: mam nadzieję, że nie ulegasz histerii politycznej poprawności, która pozbawia ludzi możliwości obiektywnego patrzenia na rzeczywistość. Powiedzmy sobie szczerze, że Żydzi odgrywają w świecie nieproporcjonalnie do swej wielkości i liczby ludności ważną rolę i trudno nazwać ich aniołami dobroci oraz szlachetności. Ściągnij sobie z Alterkino http://www.alterkino.org/ kilka filmów na temat strefy Gazy oraz obejrzyj np. to:
    http://www.youtube.com/watch?v=SFuL3zR9WD8
    http://www.youtube.com/watch?v=xd2pqVBZEVc
    http://www.youtube.com/watch?v=4sXwmREXkFY
    Jestem daleka od przypisywania całym narodom demonicznych cech, ale wolę w miarę dokładnie wiedzieć, co się dzieje na planecie, na której przyszło mi żyć.

  115. astromaria powiedział/a

    PS. A propos faszystowskich gadzinówek – mnie się najbardziej “podobała” instruktażowa książeczka dla dzieci z malunkami grzybków, kto widział, ten wie, o czym mówię.

    Tak się składa, że wychowałam się w największym żydowskim mieście Polski, w którym praktycznie cała intelektualna elita składała się z Żydów, więc mogę powiedzieć, że wiem o nich sporo. Z osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że zawsze byli mili, dobrze wychowani i życzliwi. Jak wszyscy ludzie, których znamy. Jednak wiemy z doświadczenia, że mili sąsiedzi, których się zna od urodzenia i którym się ufa w każdej chwili mogą zamienić się w dzikie bestie. I dotyczy to nie tylko Żydów, lecz wszystkich narodów świata, czego najnowszym przykładem są Bałkany czy Rwanda.

  116. steinbock powiedział/a

    astromaria powiedział/a
    12/07/2009 @ 23:48
    @ steinbock: mam nadzieję, że nie ulegasz histerii politycznej poprawności, która pozbawia ludzi możliwości obiektywnego patrzenia na rzeczywistość.

    - – -
    Ja też mam nadzieję, że nie ulegam takiej ani żadnej innej histerii. Korzystam jedynie z prawa do wyrażania swojego zdania (póki jeszcze istnieje takie prawo ;) ), nawet jeśli różni się ono od zdania ogółu. Zauważ, że nie komentuję pozostałych treści – “przyczepiłam się” jedynie do tej całej czystości rasowej. Dowody na to, że Żydzi jednak mieszają się z innymi (również czarnoskórymi, skośnymi, typami skandynawskimi, itp.) po prostu widuję regularnie na własne oczy.

    astromaria powiedział/a
    12/07/2009 @ 23:48
    Powiedzmy sobie szczerze, że Żydzi odgrywają w świecie nieproporcjonalnie do swej wielkości i liczby ludności ważną rolę i trudno nazwać ich aniołami dobroci oraz szlachetności. Ściągnij sobie z Alterkino http://www.alterkino.org/ kilka filmów na temat strefy Gazy oraz obejrzyj np. to: /ciach/

    - – -
    Jasne, znam te sprawy, te historie, te filmy…
    Pewne rzeczy znam z bliska, byłam w Izraelu. I dlatego już tak nie uogólniam.

    astromaria powiedział/a
    12/07/2009 @ 23:48
    Jestem daleka od przypisywania całym narodom demonicznych cech, ale wolę w miarę dokładnie wiedzieć, co się dzieje na planecie, na której przyszło mi żyć.

    - – -
    A ja Ci powiem, że coraz bardziej obco czuję się na tej planecie w ludzkiej skórze. Wołałabym być na przykład drzewem i częściej oglądać ptaki niż ludzi…

  117. steinbock powiedział/a

    astromaria powiedziała
    12/07/2009 @ 23:57
    PS. A propos faszystowskich gadzinówek – mnie się najbardziej “podobała” instruktażowa książeczka dla dzieci z malunkami grzybków, kto widział, ten wie, o czym mówię.

    astromaria powiedziała
    12/07/2009 @ 23:57
    PS. A propos faszystowskich gadzinówek – mnie się najbardziej “podobała” instruktażowa książeczka dla dzieci z malunkami grzybków, kto widział, ten wie, o czym mówię.

    - – -
    Słodka … :/

    astromaria powiedziała
    Tak się składa, że wychowałam się w największym żydowskim mieście Polski, w którym praktycznie cała intelektualna elita składała się z Żydów, więc mogę powiedzieć, że wiem o nich sporo. Z osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że zawsze byli mili, dobrze wychowani i życzliwi.

    - – -
    A moje doświadczenia są rozmaite: spotkałam oprócz miłych i kulturalnych ludzi również bezczelne typy, chamów i skurwysynów. Nie wszyscy Żydzi są tacy kulturalni jak ci łódzcy. To zresztą też legenda. Chyba że miałaś szczęście :-)

    astromaria powiedziała
    Jak wszyscy ludzie, których znamy.
    - – -
    O, to znowu miałaś szczęście!

    astromaria powiedziała
    Jednak wiemy z doświadczenia, że mili sąsiedzi, których się zna od urodzenia i którym się ufa w każdej chwili mogą zamienić się w dzikie bestie. I dotyczy to nie tylko Żydów, lecz wszystkich narodów świata, czego najnowszym przykładem są Bałkany czy Rwanda.
    - – -

    Dlatego ja nie ufam ludzkości jako całości (to pewnie przez te gadzie geny ;) ).

    A tak w ogóle to do czego my tu zmierzamy?

  118. astromaria powiedział/a

    “A tak w ogóle to do czego my tu zmierzamy?” Moim celem jest ustalenie, czy nie ulegasz przymusowi kierowania się zasadami politycznej poprawności, które to zasady miały jak najbardziej chwalebne cele, ale jak to ze wszystkim w życiu bywa z czasem uległy totalnej degeneracji. To mnie interesuje. Nie uznaję rzucania kamieniami w kogoś dlatego, że jest Żydem czy Murzynem, ale przeginania w drugą stronę i uważania kogoś za niepodlegającego krytyce tylko dlatego, że jest Żydem czy Murzynem również nie nie uznaję. Nawet, jeśli mieliby mi za to grozić więzieniem. W końcu jest wolność słowa, czy nie?

  119. steinbock powiedział/a

    Jeszcze jest wolność słowa. Dlatego miałyśmy możliwość wyjaśnić sobie pewne rzeczy.

    I jest O.K. :)

  120. astromaria powiedział/a

    Nie dajmy się zastraszyć!!! Żydzi nie są świętymi krowami, ich też wolno krytykować. Po wojnie uznali się za największe na świecie ofiary prześladowań i z tego powodu wytworzyli taką psychozę rzekomego antysemityzmu, że nikt (prawie) nie ma odwagi wymówić nawet samego słowa “Żyd”, że o głoszeniu jakiejkolwiek ich krytyki nawet nie wspomnę. My tu odważnie krytykujemy takie święte krowy jak KRK, więc możemy przyłożyć każdemu innemu, kto się nam nie spodoba – byle obiektywnie i bez stereotypów.

  121. jk powiedział/a

    “Co do Żydów – proszę mi tu nie robić kącika semickiego / antysemickiego”

    Gdzieżbym śmiał… ja tylko zadałem pytanie.

    Wszystko jest dobrze. Wszystko, wszystko, wszystko jest dobrze. Nawet jak jest źle, to i tak jest dobrze. :)

  122. astromaria powiedział/a

    Jak widzisz sama okazałam się niekonsekwentna i nie zastosowałam się do swojej własnej prośby :P

  123. Duke Nukem powiedział/a

    Dla równowagi podaję linka o kościele anglikańskim i pewnym starym prawie z czasów Henryka VIII umożliwiającym wymuszenie na obywatelach (?) pokrycia kosztów remontów kościołów w UK. I to chyba nie koniecznie wyznawców. Ale mogę się mylić.
    http://wiadomosci.onet.pl/1522106,240,1,dar_niebios,kioskart.html
    Dlatego wydaje mi się że jednak apostazja jest dobrym wyjściem nawet w sensie prawnym.

  124. astromaria powiedział/a

    Większość Anglików mnie ma o tym pojęcia, a to czasem kończy się ich finansową ruiną. Widziałam o tym film na którymś z kanałów dokumentalnych – ludzie kupili stary, zabytkowy dom, w którym mieli nadzieję przeżyć spokojnie stare lata (na co ciężko pracowali przez całe życie), a pastor na mocy tego prawa pozwał ich do sądu, żądając jakiejś niewyobrażalnej i rujnującej ich sumy. Ludzie byli w szoku, ale sąd uznał, że prawo to prawo i trzeba płacić.

    Apostazja chyba by im nie pomogła, bo prawo dotyczy terenu, a nie wyznania.

  125. Gall powiedział/a

    Z pomysłem, że z zamachem mogły mieć coś wspólnego Gady spotkałam się po raz pierwszy w wypowiedzi Credo Muttwy, a było to parę lat temu w Nexusie (w tym wywiadzie, którego udzielił Rickowi Martinowi).

    Przeczytałam ten wywiad i nadal nie kumam dlaczego Diana musiała zginąć. O ile się orientuję to nie zajmowała się niczym wywrotowym. Działalność charytatywna w Afryce? Tak komuś nadepnęła na odcisk?

    Z żywym zainteresowaniem przeczytałam notki dotyczące Żydów. Tego nie wiedziałam i myślę, że warto byście jeszcze bardziej przybliżyli temat.

  126. astromaria powiedział/a

    W tym wywiadzie na WM nie ma o tym słowa (nie wiem czemu), ale było w Nexusie, później poszukam i przepiszę.

  127. astromaria powiedział/a

    Jeszcze jeden kamyczek do żydowskiego ogródka: film Tajna broń Izraela. Izraelowi strasznie przeszkadza rzekoma irańska bomba atomowa, ale jego własna mu się bardzo podoba.

    Co do Nexusa – mam ich takie góry, że nie wiem w którym szukać. Muszę zrobić generalne porządki, to się znajdzie.

  128. ber powiedział/a

    ad astromaria — dzisiaj pierwszy raz wszedlem na te stronke i zauwazylem ze wszystkie przemyslenia, doswiadczenia zyciowe w stosunku do wiary, zachowan drugich osob z ktorymi sie spotykalem czy to w pracy czy w domu opisujecie 100% trafnie.Mysle ze kiedys przejza na oczy, to nie jest wstydliwe tez bylem talibem ale wybralem wolnosc! Pozdrawiam i swieccie jasnoscia!!

  129. astromaria powiedział/a

    I ja witam w świecie jasności :)
    Kto ma się przebudzić, ten się przebudzi, kto ma przejrzeć na oczy, ten przejrzy, ale nie wszystkim się to uda. Ale mamy czas, więc spoko.

  130. Xagog powiedział/a

    “A jeśli nie agresją, to postawą ‘to wobec tego udowodnij mi to czy tamto’. ”

    No wow!A czego się spodziewasz?Zarzucasz komuś że bezkrytycznie wierzą w nauki z ambony,a spodziewasz się tego samego w związku z tym co sam masz do powiedzenia?Do kościoła sam nie chodzę,ale mimo że jestem człowiekiem wierzącym,nie jestem stronniczy-nie stojkę po stronie innych ludzi tylko dlatego że to co mówią lub w co wierzą jest w jakiś sposób zbieżne z moimi wierzeniami.

    “Ale ja będę bezczelna i pyszna i powiem, że po latach drążenia tematu nauczyłam się odróżniać ziarno od plew. Nie ma (moim zdaniem) ani jednego channelingu, który byłby w 100% godzien zaufania. Więc biorę sito i odcedzam, co mi się podoba, to przyjmuję, a co nie, to do kosza.”

    Więc jak się ma “odróżnianie ziarna od plew” do “przyjmowania tego co się podoba,a odrzucania tego co nie”?Mowa o poszukiwaniu prawdy,a tu wprost piszesz,że bierzesz to co Ci się podoba.
    Wedle tej logiki,na podstawie wybranych chanellingów czy tez ich fragmentów,można sobie stworzyć milion różnych teorii na temat rzeczywistości jaka nas otacza,a potem walczyć z innymi,bo ich teorie diametyralnie różnią się od tych stworzonych przez nas.Trochę pokory.

    Pozwolę sobie zacytować samego siebie:”Poszukiwanie prawdy jest jak stąpanie po kruchym lodzie-pod taflą lodu kryje się szaleństwo.”

    Nie sugeruję w tym miejscu,że jesteście wariatami,ale dajcie spokój,nie jesteście nieomylni.Piszecie o prawdach duchowych,duchowym rozwoju,a unosicie się pychą i strzykacie jadem.I nie mówcie mi tu że kościól to i kościół tamto,bo nie każdy ksiądz jest pedofilem.Równie dobrze możnaby wysunąć tezę,że wszyscy kolejarze to alkoholicy,a wszyscy Rumuni to złodzieje.
    Zacznijcie od siebie.

  131. astromaria powiedział/a

    Dlaczego zwracacie się do mnie per “wy” towarzyszu Xagog?

    Jeśli chcesz walczyć, to walcz, ale nie u mnie. Żadnych walk tu nie przewiduję. I nie przewiduję dyskusji z nikim, kto nie umie czytać ze zrozumieniem.

  132. Daniel powiedział/a

    Tak a’propos religii (link znaleziony na jednym z for linuxowych):
    Linux – wytwór szatana?
    http://www.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/2100

  133. astromaria powiedział/a

    “Uzycie slowa “daemons” jako nazwy moze byc owocem ot takiej sobie malo refleksyjnej decyzji, a moze byc wyrazem czegos wiecej, na przyklad satanistyczno-okultystycznych fascynacji tworcow systemu.” Super.

    Chyba wystąpiła synchroniczność, bo właśnie dziś tak sobie myślałam, że jeśli ktoś wszędzie doszukuje się demonicznych harców, to właściwie dlaczego miałby się ograniczać tylko do ezoteryki? Przecież równie dobrze można powiedzieć, że jeśli ktoś słyszy (komponuje) muzykę, tworzy poezję, czy pisze powieści, to też można go oskarżyć o czerpanie inspiracji z diabelskiego źródła. Bo niby dlaczego by nie? Skąd wiadomo, że to nie demony za tym stoją?

    Takie myślenie nie jest nowością. Co jakiś czas ludzkość wpada w religijny obłęd lub świętoszkowatość i wtedy twórcy mają problemy.

  134. rungarak powiedział/a

    Nie zapominajmy o demonie Maxwella.

  135. Xagog powiedział/a

    “Jeśli chcesz walczyć, to walcz, ale nie u mnie. Żadnych walk tu nie przewiduję. I nie przewiduję dyskusji z nikim, kto nie umie czytać ze zrozumieniem.”

    Z nikim nie walczę,wypowiadam swoje zdanie i robię to w kulturalny,wolny od wszelakich obelg,sposób.Natomiast nie odpowiedziałaś na moje pytania,w zamian karzesz mi siedzieć cicho-to nie jest normalna rozmowa.

  136. Xagog powiedział/a

    A tak na marginiesie-tak ciężko zrozumieć,że ktoś może mieć pokojowe intencje i szuka dialogu,prosząc o wyjaśnienie czegoś?Myślisz że patrzę na Ciebie jak na wroga,kogoś kogo chętnie spaliłbym na stosie?Bo odnoszę wrażenie że tak postrzegasz ludzi krytycznie wyrażających się na temat tego co piszesz,a niekoniecznie tak jest.Bynajmniej nie w moim przypadku,wręcz przeciwnie,smuci mnie fakt,że nie da się z kimś porozumieć bo w odpowiedzi czytam,że mam siedzieć cicho.Łatwo jest komuś zarzucić że nie umie czytać ze zrozumieniem,ale weź pod uwagę fakt,że logika którą Ty się posługujesz nie jest jedyną na tym świecie-rózni ludzie myślą na różne sposoby,co jest zresztą w dużej mierze zależne od wielu rzeczy.I nie zarzucaj mi proszę “że zaślepia mnie furia”,jestem spokojny,a emocjami się raczej nie kieruję,bo to jedna z najgorzych rzeczy jeśłi o kontakty międzyludzkie chodzi.Pozdrawiam

  137. astromaria powiedział/a

    Nie masz siedzieć cicho, tylko masz pisać na temat. I nie masz mnie z góry pouczać jakbyś był alfą i omegą, tylko wypowiadać swoje zdanie w spokojny i racjonalny, a nie arogancki i przemądrzały sposób.

  138. Nic... nie znacząca powiedział/a

    Do Xagog
    Słowo pokora posiada przynajmniej dwa oblicza. Często dla wielu pokora oznacza ,,zamilknij bo jesteś niczym” wtedy nadużywa się tego słowa, drugie oblicze to – pokora związana z posiadaniem głębokiej wiedzy zawiera się wtedy w chęci pomocy dla innych wbrew stereotypowym opiniom, dogmatom, w dawaniu informacji w taki sposób by obudzić wewnętrzną duchowość, mądrość istoty ludzkiej.
    Pokora nie oznacza milczenia i godzenia się z otaczającą rzeczywistością, pokora to przełamywanie własnego wygodnictwa, posiadanie świadomości własnych ograniczeń i pomimo tychże świadome działanie w celu przełamania negatywnych aspektów otaczającej rzeczywistości. Dlatego pokora nie jest związana z brakiem świadomości, lecz z uzyskaniem świadomości samego siebie, można nawet powiedzieć, że do pokory należy dorosnąć.
    Nie łatwo być zatem pokornym ponieważ to pokora daje nam świadomość ograniczeń, wielu to może wewnętrznie boleć w korelacji z otaczającą rzeczywistością. Dlatego niewolnik(psychiczny) nie może być pokornym w całym znaczeniu tego słowa – chyba, że jest świadomym niewolnikiem(co za tym może się kryć… to inna sprawa). Tak sobie tylko tu pomyślałam ponieważ piszesz o pokorze.

    A świat rzeczywisty kiedy człowiek wniknie w niego bardziej świadomie rzeczywiście może niektórych doprowadzić do kryzysu psychicznego, bo rzeczywistość ta może boleć wiele istot ludzkich, bardziej lub mniej. Dlatego dla niektórych może okazać się to progiem ku szaleństwu niestety, wiele osób jest zbyt słabych psychicznie by otworzyć oczy na rzeczywistość. Słabych ponieważ polubili uciekanie od rzeczywistości. Dlatego wygodnie idą za większością.

    Czy zatem to uciekanie od rzeczywistości nie jest prawdziwym szaleństwem?
    Lecz fakt jest faktem – czy żyjesz człowieku świadomie czy nieświadomie – oczywiście jest to pytanie retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi. Nie mam czasu na długie dyskusje zresztą.

    Pozdrawiam niepokornie, bo z moją pokorą różnie bywa… zależnie od paradygmatu(bez analogii do relatywizmu moralnego bo to insza sprawa) :)

  139. astromaria powiedział/a

    “Pozdrawiam niepokornie, bo z moją pokorą różnie bywa… zależnie od paradygmatu” – dokładnie. Z pokorą, tak jak ze wszystkim, niezbędny jest umiar. Nadmiar pokory jest zgubny. KRK i inne systemy totalitarne wymagają od ludzi źle pojmowanej pokory, bo chodzi im o totalitarną władzę. Pokorni przyjmą wszystko z pokorą, a władza ma wtedy do dyspozycji pokorne stado owiec. Dlatego Osho nauczał, że “dobrze jest mieć ego”. Brak pokory prowadzi do pychy. A czym jest pycha każdy widzi, wszędzie jej wokół pełno. We wszystkim potrzebna jest równowaga.

  140. Nic... nie znacząca powiedział/a

    Astromario obserwuję Twoją stronę od dosyć dawna, wiele zagadnień jest pokrewnych z tym co myślę, lecz nie chodzi przecież by Tobie potakiwać, bo czuję że Ciebie by to nawet obrażało jako człowieka. Jesteś silną indywidualnością, niezależną od tego czy ktoś Ciebie lubi czy nie, jaką ma ideę, jesteś dojrzałą emocjonalnie kobietą. Tak Ciebie odbieram czytając Twoje opisy rzeczywistości… Być może się mylę. Ale oznacza to tylko że jestem człowiekiem, który jest zwykłym i naturalnym. W tym wszystkim mam nieco inne zdanie na pewne sprawy tu poruszane,dotyczy to jaszczurów, które obczytałam na wiele opcji, wariantów i stron internetowych i nie mogę się do nich przekonać. Mało tego, mam swoją interpretację całego szumu wokół jaszczurów – moim zdaniem ktoś wpóścił w internet temat zastępczy by wytłumaczył i odciągnoł od poszukiwania prawdy nas zwykłych ludzi. Przyznam się że nie wierzę w nich. Ale w tym wszystkim właśnie istotne jest by mieć swoje zdanie i jednocześnie szanować rozmówcę, aby wykształcić swoje zdanie musi być źródło na podstawie którego kształtujemy własny stosunek do otaczającej rzeczywistości,zgłebianie wiedzy o jaszczurach było dla mnie ciekawe i rozwijające ponieważ poznałam aspekty dotyczące możliwej dodatkowej rzeczywistości, którą człowiek zwykle niestety najchętniej nazbyt gorliwie krytykuje uciekając od tematu nie wgłębiając się w niego. Przyznaję warto było poznać temat:)

  141. astromaria powiedział/a

    Wiara w jaszczury nie jest prawdę mówiąc do niczego potrzebna. Co za różnica, czy te podłe rzeczy robią jakieś Jaszczury z Oriona, czy nasi rodzimi psychopaci? Co za różnica, czy ci psychopaci mają jak najbardziej ziemskie pochodzenie i geny, czy też kosmiczne?

    Ważne jest co innego.

    Ważne jest wyłącznie to, że jakieś kreatury próbują wybić ludzkość. My wiemy już jedno – to, co najważniejsze: że znane są nazwiska tych ludzi. I to oni muszą zostać powstrzymani. Musimy pozbawić ich władzy – te 13 znanych rodów i jeszcze kilka, będących na ich usługach.

  142. Nic... nie znacząca powiedział/a

    Wierzę natomiast iż posiadamy obecnie jako ludzie (mówię o elitach wojskowych wielu krajów na naszej Ziemi) nieujawnioną technologię na takim poziomie by podszywać się pod Lizardów, Ufo(nie neguję istnienia dodatkowej kwestii prawdziwego Ufo), itd…,ech, i robić wodę z mózgu w razie czego (przykładowo przypadkowego ujawnienia, eksperymentów)czyli robienie niepoprawnych emocjonalnie z normalnych oraz zdrowych na umyśle ludzi. Ewentualnie wprowadza się dezinformację…
    Taki jest obecnie skutek wyprzedzenia technologicznego w porównaniu z nierównomiernym do niego rozwojem wewnętrznym(moralnym, etycznym, empatycznym) istot ludzkich.
    Nie rozwinęłam całego wątku bo to jest wielki temat.

  143. Nic... nie znacząca powiedział/a

    Jeśli chodzi o wykopaliska, czy ,,zakazaną archeologię”, to już dawno tak osobiście podejrzewam wszystko zostało odkryte, jednak nie należy to do informacji zwykłego i niezwykłego zjadacza chleba którym my jesteśmy.
    My mamy wierzyć w to co jest wygodne(nie koniecznie dla nas). Poprzednie cywilizacje były i wiedza ta przez nieoficjalną archeologię została dawno odkryta oraz spowodowała przyśpieszenie technologiczne wielu Państw korzystających z tych odkryć(potajemnie przed soba nawzajem),nawiązuję do ,,Jaskini starożytnych” – T.Lobsanga Rampy, choć nie obca mi książka ,,Zakazana Archeologia” – Miaela A. Cremo, R. Thompsona.
    Jednak i obecnie ,,zakazana archeologia” – nie mam na myśli książki- choć dawno odkryta nie jest wygodna.
    Ludzie mają nie myśleć tylko wierzyć w religię i przykładowe bóstwo, ewentualnie fanatycy religijni pogonią owce(jak bydło) do zagrody na nauki modlitewne, jak nie przymusem to poprzez przymus bycia aceptowanym w danej kulturze czy społeczności.
    W innym przypadku naśle się ateistów lub religijnych fanatyków na inaczej myślących. Zależnie od grupy niewygodnych i rozwoju wypadków. A… rozwój cywilizacji wprowadza nowe doskonalsze sposoby perswazjii… psychomanipulacji.
    Trochę się rozgadałam to na razie, nie będę przynudzać. Pozdrawiam

  144. astromaria powiedział/a

    Ludzie święcie wierzą w to, co im zostanie wbite w głowy we wczesnym okresie życia. Najpierw wierzymy naszym rodzicom, bo oni są tacy duzi i tacy mądrzy. Potem wierzymy podręcznikom, no bo przecież szkoła jest po to, żeby uczyć prawdy, samej prawdy i tylko prawdy. Oczywiście, ksiądz na ambonie też mówi prawdę, bo przecież jest święty i Bóg przemawia przez niego.

    Nasi rodzice sami zostali okłamani jako dzieci i teraz tylko przekazują kłamstwa, w które wierzą, swoim dzieciom. I to trwało i będzie trwać przez niezliczone pokolenia w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Po takim treningu przebudzenie staje się niezwykle trudne. Przebudzić się mogą jednostki, ale nie wszyscy Ziemianie. Ja sama święcie wierzyłam w to, czego uczyli mnie w szkole. Dziś wiem, że w wielu sprawach mnie oszukiwali.

    Sporo filmów o zakazanej archeologii jest na YT, jeśli ktoś nie ma książki może tam zajrzeć (trochę tego zgromadziłam w moim kanale YT, w ulubionych).

    Są tam też filmy, które pokazują naszych gadzich “bogów”. To też jest zakazana archeologia. Nie wiem, czy rodzina królewska jest zmiennokształtna i nie ma to dla mnie większego znaczenia, ale dowody potwierdzające taką ewentualność istnieją i należy brać taką możliwość pod uwagę (chociaż, jak napisałam, właściwie nic z tego nie wynika z praktycznego punktu widzenia).

  145. Gall powiedział/a

    @Astromaria Ważne jest wyłącznie to, że jakieś kreatury próbują wybić ludzkość. My wiemy już jedno – to, co najważniejsze: że znane są nazwiska tych ludzi. I to oni muszą zostać powstrzymani. Musimy pozbawić ich władzy – te 13 znanych rodów i jeszcze kilka, będących na ich usługach.

    A co to da, pozbędziemy sie tych 13 to przyjdą następni.

  146. Gall powiedział/a

    Kiedyś chciałam być archeologiem, ale pomyślałam, że to zawód bez przyszłości, bez sensu to studiować. Szkoda, że tak do tego podeszłam.

  147. Kubi powiedział/a

    Ostatnio gdy medytowałem, myśli przelatywały jak obłoczki przez moją głowę i zobaczyłem jasno taką rzecz. W czasie mszy, rzesza ludzi klęczy trzymając wyprostowane złożone dłonie razem – co jest gestem emitującym energię z człowieka. A kapłan stoi nad nimi i z szeroko otwartymi rękoma to przyjmuje. A w rytuale jest niby odwrotnie. Czy tak zasila się egregory? Jaką energię możemy wchłonąć klęcząc, i powtarzając “moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”

  148. Eliszka powiedział/a

    a idąc dalej, w kościele jest mnóstwo rytuałów zabezpieczających
    / świece, kadzidła, mowa ciała, o której wspomniał Kubi, określone gesty…
    ja przestrzegam przed maczaniem palców rąk/ najczulsze antenki energetyczne/ w tzw. święconej wodzie i wykonywania tymi palcami znaku krzyża – trzecie oko, czakram serca, obie strony czakram gardła i zamek. Jesteś załatwiony na wstępie owego misterium.
    o wbijaniu poczucia winy i usypianiu w letargu niemyślenia nie wspominam ..

  149. astromaria powiedział/a

    Najnowsze wieści z horroru: w Sokółce rozpuszczona Hostia zostawiła ludzki ślad:

    Podczas udzielania komunii świętej jeden z księży upuścił konsekrowaną Hostię. Umieszczono ją w małym naczynku liturgicznym wypełnionym wodą, gdzie miała się rozpuścić.

    Po kilku dniach woda zabarwiła się na czerwono. Zawartość naczynia została wylana na korporał. Woda wyparowała, ale na białym obrusie pozostała jakaś tkanka w formie skrzepu. Jej fragmenty zbadali dwaj niezależni lekarze specjaliści. Kuria otrzymała już wyniki ich pracy. Zbadana tkanka to fragment ludzkiego mięśnia sercowego w stanie agonalnym.

    (…)

    Kurier Poranny: Czy cuda są nam potrzebne??

    Ks. Andrzej Kołpak: Każdemu człowiekowi są potrzebne. Największe dzieją się w czasie mszy świętej, kiedy jest Przeistoczenie i w konfesjonale, gdy zostają odpuszczone grzechy. Człowiek otrzymuje też cuda indywidualnie: zdrowie, pracę, szczęśliwą rodzinę, pokonanie alkoholizmu. Może dla kogoś patrzącego z boku jest to tylko zbieg okoliczności. Ale dla osoby, która prosi o to Boga, która się modli, to jest cud.

    Jednak współczesnemu człowiekowi trudno uwierzyć w cuda. Wszystkiego chcemy dotknąć, udowodnić naukowo.

    – I tym się różni wiara od poznania. Wierzymy, choć nie widzieliśmy. Święty Tomasz mówi w Piśmie Świętym: Póki nie dotknę, nie zobaczę, to nie uwierzę. Wtedy mamy odpowiedź Pana Jezusa, która jest ważna po dzień dzisiejszy: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

  150. Eliszka powiedział/a

    Pokażcie mi jednego człowieka, który po spowiedzi i uczestnictwie w mszy św. doznał owych cudów ‘indywidualnych’: zdrowie, pracę, szczęśliwą rodzinę, pokonanie alkoholizmu.

    To trzeba być już nie tylko kłamcą, ale i jakimś naiwnym doktrynerem, żeby wypisywać takie rzeczy.

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>