-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
-
Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
-
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
-
Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.
[I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:
Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(
Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na
"Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
-------------
Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
-
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
[Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
-----
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
-----
Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
-----
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-----
Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
-----
Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
-----
Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
-----
Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
-----
Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
-----
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
-----
Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
-----
Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
-----
Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
-
Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
-----
Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
-----
Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
-
Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
-----
Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
-----
Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
-----
Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
-----
W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
-----
Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
-----
Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
(Kalama Sutra)
-----
Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
-
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
-----
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
-
Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
-----
Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.
Zaba powiedział/a
“Pokoju przy pomocy wojen nikt jeszcze nie wprowadził. Wojna rodzi wyłącznie wojnę” zgadzam się w 100%!
Tłumaczenie stanów zjednoczonych:
“To jest WOJNA o pokój na świecie…”
“W imię pokoju”
“W obronie naszych rodaków”…
i wiele innych. eehhhhh ludzie są ślepi.. (jak w matrix;ie)
astromaria powiedział/a
Mnie się w tym filmie podobało zdanie wypowiedziane przez Phillipa Zimbardo (dokładnie go nie zacytuję, bo nie pamiętam), że problemem nie są społeczne bunty, lecz posłuszeństwo obywateli. To właśnie z powodu posłuszeństwa robimy straszne rzeczy. Jak barany po prostu.
Niewalcząca powiedział/a
Nawet musimy prosić o pozwolenie na demonstrację czy protest. A co to za protest, na który potrzebna jest zgoda tego przeciwko któremu protestujemy?
I jeszcze coś o walce – codziennie słyszymy z mediów hasła: walka z rakiem, walka z depresją, walka z niesprawiedliwością, walka z biurokracją, walka z bezrobociem, walka z terroryzmem, walka z korupcją… itp., itd. Jednym słowem medialna walka z czym się da. A czy widać gdzieś oznaki zwycięstwa?
astromaria powiedział/a
Z wojny jest wielka kasa. Pokój daje bogactwo zwykłym obywatelom, ale podatki to dla władzy za mało, władza chce krwi i jeszcze więcej kasy. Rządzą nami psychopaci, którzy się nudzą, gdy nic się nie dzieje. A ciekawie dzieje się tylko wtedy, kiedy świat staje w ogniu. Psychologowie odkryli, że psychopaci mają obniżony próg wrażliwości i niskie tętno. Żeby je podwyższyć, muszą zrobić duże “bum!” i wtedy wiedzą, że żyją. Ci wszyscy podżegacze powinni trafić na psychoterapię, ale psychopatom tak naprawdę nic nie pomoże, bo są nieuleczalni.
Eliszka powiedział/a
Ja podobnie, jak Astromaria jestem zbulwersowana tym, że z powodu bezmyślnego posłuszeństwa, lenistwa umysłowego, zgadzamy się i stosujemy siędo absurdalnych przedsięwzięć, nawet wówczas, kiedy mamy nieźle poukładane pod sufitem i wystarczyłoby … pomysleć, zastanowić się, a nie owczym pędem iść na ugodę.
O włączeniu zmysłów, intuicji, inteligencji już nawet nie mówię. Jak gdyby prościej dostosować się i nie wychylać.
Tylko to jest krótkowzroczne i prędziej czy później obraca sie porzeciwko nam.
yovanka powiedział/a
A mnie przykłady z filmu przekonały, że można nagiąć każdą teorię:))
1. prośba o miejsce w pociągu, to nie jest rozkaz. Osoba, która prosi nas o nasze miejsce – przy sporej ilości innych wolnych kanap – może być oceniana jako ktoś, kto ma umysłowe czy psychiczne problemy. Z takimi osobami nikt zdrowy na umyśle nie dyskutuje.
Abstrahując, że spełnienie owej prośby NIKOMU nie przynosi szkody i nie może być łańcuszkiem negatywnych konsekwencji.
Konduktor ma prawo wysadzić pasażera czy oddać go w ręce policji. Wdawanie się w dyskusję z nim na temat przyczyn zmiany miejsca – to strata czasu i energii.
- osobiście bym się na to nie zgodziła, bowiem dla mnie ciężki bagaż na półce musi być w zasięgu wzroku (tak mam w podróży) i dyskutowałabym nawet z konduktorem. Wysnuć stąd wniosek, że jestem oporna na podporządkowanie się? Pudło, to tylko własna wygoda:))
2. W przedziwnym eksperymencie z “porażaniem prądem” zauważyłam, że nie brały w nim udziału kobiety:))
3. Ludzie, którzy słuchają czyichś teorii, wygłaszanych w parku na świeżym powietrzu, nie dyskutują z wielu powodów. Bierność ich czasem spowodowana jest słabym głosem (brak mikrofonów!), zgadzaniem się z argumentami, wykrzyczanymi właśnie przez kogoś ze słuchaczy lub brakiem umiejętności werbalizacji swojego stanowiska. Owe przykładowo wymienione powody bierności zewnętrznej nie muszą oznaczać zgody na to, co głosi ktoś z mikrofonem, a opór niekoniecznie musi być wykazywany w zabieraniu głosu w dyskusji. Milczenie może być wyrazem dezaprobaty.
Takie wnioski jak w filmie można wysnuć, gdy ma się ludzi za głupców.
Niektórzy dzięki przysłuchiwaniu się mają okazję do przemyslenia i dojrzenia do własnego stanowiska na poruszany temat.
4. Eksperyment “więzienny” też nie przewidział obecności kobiet. Dziwne, że z tego nie wysnuto żadnych wniosków nt np łagodzącej na męzczyzn roli ‘płci pięknej’:))
Mogę zgadzać się z niektórymi tezami, jak powstaje tyrania, ale nie przemawiają do mnie przykłady. Każda zmiana w rządzie budzi nadzieję w obywatelach. Obojętne, czy jest to typ Stalina czy Lincolna, będą tacy, którzy spróbują walczyć przeciwko, bowiem zawsze są tacy, którzy wybierają rolę dysydentów. Jak nam historia pokazuje – oceniać łatwiej z perspektywy czasu. Jeśli teraz na naszej scenie politycznej pojawiłby się “na oko” wiarygodny, uczciwy polityk, przedstawiający rzeczowy plan wyjścia z kryzysu, zapewnienie wszystkim pracy i mieszkania – do tego katolik:)), bez korzeni w PZPR – nie wygrałby w wyborach? A po kilku latach okazałoby się, że rzeczywiście wszyscy mają prace, mieszkanie, ale też jako niezbędny dodatek – totalitarny rząd i brak wolności. Któż mógł to przewidzieć? Taki scenariusz możliwy jest dlatego, że ludzie mają pragnienia ‘normalności’ bytu, chcą mieć nadzieję, że ktoś im to zapewni, a nikt nie wie, że upadnie, bo by usiadł:))
A wywołać nienawiść u przeciętnych (umysłowo ślepych i głuchych, podporządkowanych) do jakiejkolwiek grupy jest, muszę przyznać, łatwo. Wszak od wieków zasada “dziel i rządź” sprawdza się w praktyce. Nihil novi.
Dla mnie ten film jest zrobiony zgodnie z zasadami manipulacji, chociaż niesie treści ważkie.
Stentor powiedział/a
Odniosę się do jednego tylko epizodu. Na samym początku filmu nauczycielka eksperymentalnie dzieli dzieci w klasie według jednego kryterium – koloru oczu. Natychmiast wywołuje u tych dzieci skrajne reakcje: arogancję i poczucie wyższości u jednej grupy, zaś u drugiej – wręcz przeciwnie, smutek i wyobcowanie. Wydaje mi się, że używając swojego autorytetu wobec małych jeszcze dzieci, wyrządziła im nieświadomie wielką krzywdę. Krzywdę, która być może rzutować będzie na ich dalsze życie. Otóż dzieci te właśnie się dowiedziały, że ludzi można dzielić według dowolnych zasad, ustalanych ad hoc. Jak wiadomo, dzieci mają chłonne umysły i coś tam zapamiętały. To, że pani im prawdopodobnie wytłumaczyła, iż jest to tylko taki test czy coś w tym rodzaju, nie ma już znaczenia. Ziarno zostało zasiane. I potem te dzieci dorastają… i wszystko się powtarza… Pozdrawiam!
Stentor powiedział/a
P. S. …a ilu jest na świecie takich nauczycieli?…
astromaria powiedział/a
@ Yovanka: twoja reakcja nieco mnie zdumiała. Może wychowywałaś się w rodzinie, w której miałaś prawo nie ustąpić reprezentacyjnego miejsca przy stole lub przed telewizorem cioci, która przyszła do twoich rodziców z wizytą. Może miałaś prawo sprzeciwiać się rodzicom, nie wykonywać ich poleceń natychmiast i bez szemrania, może ci nie powtarzano, że ryby i dzieci nie mają głosu, że starszym trzeba ustępować miejsca i że starszych i przełożonych należy słuchać. Może nie respektowałaś poleceń swoich nauczycieli i w nosie miałaś zdanie dyrektora szkoły. Może… Mnie tak nie wychowano. Mnie uczono posłuszeństwa, “grzeczności” i wręcz pokory (“pokorne cielę dwie matki ssie – to była mantra mojej matki). Gdyby do mnie podszedł jakiś dupek w pociągu i zapytał, czy mogę ustąpić mu miejsca, czułabym podświadomy, bardzo silny przymus, żeby to zrobić. I nawet jeśli świadomy głos rozsądku próbowałby mnie przekonać, że nie muszę tego robić, moje ciało prawdopodobnie samo by wstało, bez udziału rozumu. No, niestety, takie odruchy (czysto automatyczne) wyrobiono mi w dzieciństwie i wciąż mam tendencję, żeby działać jak automat. “Jeśli grzecznie cię proszą, to dlaczego odmawiasz?” No, dlaczego? Przecież ten pan jest taki miły? Więc wstań gówniaro i zachowuj się kulturalnie, bo tego wymagają normy współżycia w społeczeństwie.
Kolejna sprawa: nie wiemy, czy eksperymencie Milgrama brały udział kobiety, bo tego nikt nie powiedział. Pokazali faceta (chyba tylko jednego, jako przykład) i tyle. Poza tym w latach 50-tych, gdy go przeprowadzano kobiety nie zaliczały się jeszcze go gatunku ludzkiego. Trudno je było znaleźć wśród studentów, a nawet jeśli jakąś ktoś widział, to i tak nikt poważnie jej nie traktował, bo wtedy teoria NAUKOWA (powszechnie obowiązująca) głosiła, że kobieta ma inny mózg i mogłaby zakłócić wyniki badań. Studiujące kobiety traktowano jako lekko zboczone lub szukające męża o danej specjalności (lekarza, inżyniera itp.).
Pytanie o kobiety w więzieniu wydaje mi się wręcz absurdalne. Wyobrażasz sobie, że do tej przemocy mogłaby się przyłączyć jeszcze przemoc seksualna? Czy widziałaś kiedykolwiek mieszane więzienia, gdzie kobiety i mężczyźni mieszkają razem?
Zaba powiedział/a
Może sobie nie zdajesz sprawy z tego, że istnieją ludzie okropniejsi niż Hitler i Stalin, niż Torquemada i wszyscy konkwistadorzy razem wzięci. Co gorsza tacy ludzie żyją dziś, może właśnie jedzą lunch, piją herbatę, kawę a może obmyślają kolejną strategie wojenną. Mimo, iż głoszą hasła w myśl Orwell’owiskich świń(wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze), dalej są tylko świniami; Daj im to co kochają najbardziej,(błoto) a zapomną o Tobie o tym, że żyjesz i o tym, że dałeś je im. Daj im żreć to rzucą się na nie, wręcz się nie pozabijają.. Daj im władzę a będą próbowali Cie zgładzić. . .
Taka mała refleksja z mojego bloga.
Odnośnie komentarzy to już nie pamiętam dokładnie filmu, troszkę temu go oglądałem. Ale jak pisała Pani Maria, również bym ustąpił, nawet gdybym to ja miał stać. W życiu trzeba być miłym uczynnym i życzliwym, a nie szerzyć złe emocje jakie zapewne by siedziały;) w Tobie Yovanko i w tym któremu byś nie ustąpiła miejsca;)
rungarak powiedział/a
Stentor ja się nie zgodzę. Te dzieciaki miały okazje nauczyć sie jak głupie, podle i niesprawiedliwe jest dzielenie ludzi na gorszych i lepszych. Tymczasem w innych szkolach, rodzinach, spolecznościach, uczy się dzieci, ze taki podzial to cos normalnego i uczy się je automatycznego przyjmowania takich podziałów. Ile rzy słyszych automatyczne i bezmyślne, ale rzucone z pełna pogardą i poczuciem lepszości: żyd, czarnuch, białas, pedał, zółtek, wariat, kuternoga, baba,itd….
Kubi powiedział/a
Do Stentora – ta kobieta – Jane Elliot – nie dręczyła wcale dzieci, obejrzyj sobie dokument o tej sprawie, pod tytułem “Niebieskoocy”. W trakcie dramy, której poddała dzieci w klasie pokazała im, że łatwo wyrządzić bezpodstawnie krzywdę innym kategoryzując na podstawie błahego powodu, koloru oczu, skóry, wzrostu, narodowości. Ona chyba nawet do dziś prowadzi warsztaty z dorosłymi, gdzie niebieskoocy, czyli biali jako grupa gorsza mają okazją doświadczyc, że rasizm w USA jest i ma się dobrze, oraz na czym polega. Co ciekawe dorosli zarzekają się że nie są rasistami, a potem płaczą w trakcie warsztatów. Ten dokument robi wrażenie. Nie jest tak, że dzieci nauczyły się dzielić i tym samym krzywdzić ludzi, one doświadczyły, że takie zjawisko jest i jest ono złe.
astromaria powiedział/a
A co do niebieskookich – pomyśl Stentor, jak nieetyczne jest samo życie. Życie to prawdziwie morderczy eksperyment, gdzie nikt się nie przejmuje takimi bzdurami jak etyka i możliwość spowodowania urazów u jego uczestników. Pomyśl o tych wszystkich czarnych dzieciach, które rodzą się w gettach, nie tylko w USA, ale wszędzie na świecie. O kobietach, którym od urodzenia się wmawia, że są gorsze, że muszą milczeć w obecności mężczyzny, że wręcz nie są ludźmi, bo nie mają duszy. Kto zabroni takich eksperymentów? Uważam, że Jane Elliot zrobiła naprawdę znakomity eksperyment. Oby tylko okazał się skuteczny, jako nauka życia dla tych dzieciaków.
Panów uczonych, sygnatariuszy tego listu, również podzieliłabym na niebieskookich i brązowookich lub na humanistów i ścisłych, niech odczują na własnej skórze, jak to jest, kiedy jest się prześladowanym z zupełnie fikcyjnego powodu.
yovanka powiedział/a
Astromario, wszystko, co napisałaś z “może” pod moim adresem, nt wychowania itp jest raczej jakąs chęcią urażenia mnie, jak wysnuciem wniosku nt mojego tekstu
1. są inne wolne miejsca
2. jestem osobą wiekową – nie “gówniarą”, jak piszesz
3. jestem poważnie chora na kręgosłup i dla własnej wygody jak już siądę, o wstawaniu na pstryczek nie myślę. O zdejmowaniu bagażu z półki także.
Jeśli tak szybko potrafisz wysnuć wnioski nt czyjegoś fatalnego wychowania, to nic tu po mnie
Było miło, ale wszystkie moje przepukliny rdzeniowe wołają dość.
Widocznie jest tylko jedna racja, i wcale nie interesują Cię Astromario inni ludzie i ich poglądy.
Znikam, bo każdy fanatyzm ma własnie na celu najpierw ukazanie kogoś jako gorszego. Dowiodłaś tej tezy w100%.
astromaria powiedział/a
@ Yovanka – przeczytaj mój komentarz jeszcze raz, powoli, spokojnie i ze zrozumieniem, a może zorientujesz się, jakie głupstwa tu piszesz i jak bezzasadna jest twoja reakcja. Z powodu niezrozumienia tego, co napisałam od razu chcesz mnie zabić?
astromaria powiedział/a
@ Kubi: czy gdzieś można zobaczyć / pobrać ten film? Nigdzie go nie znalazłam poza Googlevideo, ale tam jest jedynie jego wersja z niemieckim lektorem, czyli dla mnie odpada.
Eliszka powiedział/a
A ja jestem zdumiona, ponieważ ktoś z dyskutantów napisał, że osoby zaglądające na tę stronę mają ukształtowany swiatopogląd i raczej nie reprezentują I, II poziomu świadomości/ tak z przymrużeniem oka/.
Reakcja Yovanki na komentaż Marii mnie też zaskoczyła.
Podam przykład z życia, akurat podobny do prośby o zamianę miejsca w pociągu.
Wsiadłam w Poznaniu do zatłoczonego pociągu/chyba ferie się zaczynały/. Stanęłam grzecznie w korytarzu, godząc sie na sytuację. Po chwili podchodzi do mnie konduktor i mówi, że jakaś pani w drugim przedziale ma dla mnie miejsce. Byłam mile zaskoczona, pomyślałam, że jakaś znajoma mnie zauważyła. Idę za panem poprzez ścisk, okazuje się to nieporozumieniem. Podchodzimy do kobiety, która na widok konduktora i mnie zieje ogniem, jest wściekła, ja mówię, że nie ma sprawy, postoję, proszę się nie denerwować.
Konduktor przeprasza za pomyłkę… pani się nakręca, emocjonuje się, rzuca coś o chamstwie… jest mi głupio, nie wiem czy przepraszać, czy odejść/ ścisk był/.
Za chwileczkę wstaje młody człowiek i zaprasza mnie na swoje miejsce. Dziękuję i siadam. Dostaje miejsce naprzeciwko tej kobiety.
Słuchajcie, do Gniezna, zanim wysiadła rzucała w moją stronę pioruny, mimo, że starałam sie przyjąć jak najbardziej neutralny wyraz twarzy… bałam sie uśmiechnąć, że mnie walnie.
I tak sobie myślę, że ktoś kto ma ambicje uważać sie za osobę na pewnym poziomie rozwoju duchowego, nie przystoi mu, by tak z gruntu obrażać się, atakować, bez przemyślenia, zastanowienia, próby zrozumienia.
Ale może sie mylę.
Kubi powiedział/a
Astromario, ja widziałem ten film dawno temu w telewizji. Sprawdzałem na torrentach, nie ma
Na yt i google video jest po angielsku, trzeba tylko wpisać “jane elliot blue eyed”. No, można też nabyć go na stronie autorki za 300 dolców
Stentor powiedział/a
do Yovanki: Dziękuję Ci za Twój ostatni wpis, bo miałem już w głowie coś podobnego, tylko Ty byłaś szybsza. Po prostu ośmieliłem się wyrazić swoje zdanie i przy nim pozostanę. Każdy ma swoją ścieżkę… Do zobaczenia w lepszych czasach.
astromaria powiedział/a
@ Stentor i Yovanka: powiem tylko tyle: ręce i nogi opadają. Żenada po prostu.
Yovanka – powiem ci bez ogródek: twoje zachowanie jest dla mnie szokujące i bulwersujące. I chciałabym usłyszeć jakieś wyjaśnienia z twojej strony. Najlepiej zrobisz, jeśli zacytujesz dosłownie (copy i paste), co cię tak wkurzyło w mojej wypowiedzi. Bardzo jestem tego ciekawa.
Zaba powiedział/a
Przysłużę się trochę(nie wiem, w jakim to języku oraz czy napiprojekt znajdzie napisy)
http://rapidshare.com/files/180395709/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part1.rar
http://rapidshare.com/files/180396029/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part2.rar
http://rapidshare.com/files/180396938/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part3.rar
http://rapidshare.com/files/180412042/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part4.rar
http://rapidshare.com/files/180453457/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part5.rar
http://rapidshare.com/files/180456542/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part6.rar
http://rapidshare.com/files/180457191/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part7.rar
http://rapidshare.com/files/180395484/Blue_eyed-Jane_Elliott_legenda_embutida.Ptbr_.part8.rar
rhoda11 powiedział/a
……..no tak,to był rozum-a gdzie serce?
ale skorpiony juz tak maja:)
astromaria powiedział/a
Jak kto ma rozum, to rozumie, A jak nie ma, to przepadł.
Eliszka powiedział/a
Ja tu czegoś nie rozumiem. Towarzystwo na tym blogu zakładałam, że rozumie sie w pół słowa. Ja czułam sie dość długo niepewnie, czy sprostam, czy odważę sie zająć stanowisko w jakiejkolwiek sprawie, ponieważ dyskutanci wydawali mi się’ bardzo do przodu’.
Pierwszy atak, chyba ze strony właśnie Yovanki/ chodziło o ojca… nie wiedziała, czy śmiać się, czy płakać…/ zastanowił mnie. Ja wiem, że płakać nie ma co, śmiać się, można, ale to taki gorzki śmiech, i to, po ochłonięciu, po czasie.
Na forum, było bardzo dużo ludzi młodych, pogubionych totalnie, więc niezrozumienie oczywistych spraw było dla mnie bardziej oczywiste.
A co do skorpionów, mam syna ’skorpiona’, wrażliwości serca życzyłabym niejednej osobie o bardziej ‘efemerycznej’osobowości, rozumowe, naukowo- ścisłe zainteresowania i pojmowania świata, wierzę, że nie przeszkodzą mu, a zaprowadzą do ‘ mądrości serca’.
uff
astromaria powiedział/a
Eliszko, problem tych ludzi polega na tym, że oni nie czytają ze zrozumieniem.
Nie potrafią czytać spokojnie i używać chłodnej logiki, ponieważ emocje zaślepiają im intelekt. Dlaczego? Bo nie wiedzą, jaką “bombę” noszą we własnej psychice. Ci ludzie doznali poważnych urazów psychicznych w dzieciństwie, ale je wypadli i zupełnie zapomnieli. Oni wierzą, że ich dzieciństwo było cudowne jak w reklamie, że ich rodzice byli święci, że obdarzyli ich wielką miłością, a ich wychowanie było po prostu cudowne i sielankowe. Dlatego oni sami są teraz doskonali, radzą sobie z tyranami i żaden autorytet im nie straszny.
A kiedy ja piszę o tyranii w domu rodzinnym, o tym, że rodzice kazali im zamknąć gęby i nazywali ich gówniarami i gówniarzami, to ci ludzie dokonują projekcji: nie potrafią się zdystansować do tego, co tam jest napisane, lecz powracają wspomnieniami do horroru dzieciństwa. Wracają do tego tak dokładnie, że biorą te wyzwiska do siebie, tak jak je słyszeli od rodziców.
I kto jest winien? Wredny Skorpion bez serca! Nie matka i ojciec! Rodzice są święci i tykać ich nie wolno. Oni nie wyzywali, nie bili, nie terroryzowali, o nie, oni kochali.
A ja wrednie spytam: to skąd ta reakcja na moje pisanie? Skąd te wszystkie straszliwe i bolesne choroby? Człowiek, który miał szczęśliwe dzieciństwo i kochających rodziców nie choruje i nie cierpi! Żeby pozbyć się chorób wystarczy poddać się psychoterapii. Ale to wymaga uczciwego przyjrzenia się swoim relacjom z rodzicami. To wymaga naruszenia świętego tabu, czyli wystąpienia przeciw IV przykazaniu. I tu jest właśnie problem – nie ma odważnych! Łatwiej jest złapać bombę i rzucić nią we wrednego Skorpiona, niż przyznać się przed samą sobą, że jest się ofiarą rodzicielskiego znęcania i że te rany wciąż się nie zagoiły. I nie zagoją się nigdy, jeśli dalej będziecie chować głowy w piasek.
Na mnie rzucić się wolno, bo to jest bezpieczne. Więc się rzucają. Następna notka będzie o tym.
A tak na marginesie – każdy, kogo interesuje ten temat może sobie wpisać w blogowej wyszukiwarce hasło “Alice Miller” i poczytać bardzo interesujące rzeczy.
astromaria powiedział/a
I jeszcze jeden dopisek: moi rodzice nie byli święci, szczególnie moja matka, która cierpiała na ataki furii, ale ja zdobyłam się na tę odwagę i skonfrontowałam się z horrorem dzieciństwa. Dlatego dziś nie choruję na nic. Czasem czuję lekki i krótkotrwały ból w kręgosłupie, ale nie przeszkadza mi on w normalnym funkcjonowaniu. Wiem wtedy, że muszę pomedytować. I przechodzi.
Każdy, kto cierpi powinien poczytać książki Alice Miller. Z nich się dowie, jaka jest prawda o chorobach i bólach.
rhoda11 powiedział/a
oswiadczam,ze jestem zdrowa na ciele i umysle
i usmiecham pozegnam:)
astromaria powiedział/a
Z ulgą żegnam wszystkich pieniaczy i awanturników. Atmosfera się oczyściła i mam nadzieję, że teraz pozostaną tu tylko osoby rozumne, które nie toną w emocjach i które potrafią logicznie myśleć. A przede wszystkim czytać ze zrozumieniem. Ja nie mam czasu tłumaczyć każdemu z osobna, co miałam na myśli. Wyrażam się wystarczająco logicznie i jasno, żeby przeciętnie inteligentny człowiek był w stanie zrozumieć, ale jeśli ktoś nie daje rady, to widać trafił nie do tej szkoły.
astromaria powiedział/a
Dzięki. Jak zwykle, z powodu ilości linków, komentarz wpadł do spamu, ale na szczęście go zauważyłam.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Dzisiaj pozwoliłam sobie oglądnąć filmy i komentarze w tym zakątku tematycznym Astromario.
Zdziwiłam się niepomiernie co ludzie wypisywali – że te filmy to manipulacja.
Akurat są książki na ten temat i sama psychologia traktuje ten temat podobnie. Eksperymenty Miligrama powtórzono wielokrotnie. Wszystko wskazuje, że człowiek nauczony jest być posłusznym i wykonywać ,,rozkazy” co w sytuacji kiedy decydują się losy jednostek może spowodować śmierć niewinnych.
Filmy są ukazaniem problematyki rozpatrywanej w książkach.
,,Psychologia dla nauczycieli” Dawida Fontany, (D. Fontana,1995, s.316), ,,Psychologia i życie” – Philip G. Zimbardo.( G. Zimbardo 1996, s.15).
Podobną problematykę rozpatruje się w ,,Psychologii społecznej” – Elita Aronsona, Timothy D. Wilsona, Robin M. Alert”a (1994, s.524-526) –
– ,,Niedługo po zrzuceniu bomby atomowej przeprowadzono wśród Amerykanów sondaż. Otrzymane wyniki były szokujące. Mniej niż 5% ankietowanych wyraziło opinię, że Ameryka nie powinna była użyć broni atomowej, podczas gdy 23% stwierdziło, że należało zrzucić jeszcze więcej bomb na Japonię przed stworzeniem jej okazji do poddania się.
Dlaczego tak wielu Amerykanów domagało się śmierci niewinnych ludzi? Nasza hipoteza brzmi następująco. W czasie trwania działań wojennych znaczny odsetek obywateli Stanów Zjednoczonych przyjął postawę wrogości i lekceważenia wobec Japończyków. Sprawiła ona, że zadawanie im cierpienia, a nawet zabijanie stawało się łatwe do zaakceptowania. Przy tym w im większym stopniu Amerykanie stawali się przyczyną nieszczęść Japończyków, tym bardziej negatywny mieli do nich stosunek. Wywołało to spirale agresji i usprawiedliwiania agresji, która doprowadziła do punktu, w którym część Amerykanów nie chciała zakończenia wojny, aby móc gnębić naród japoński(…)”
Aby zapobiegać dehumanizacji potrzebne jest rozwijanie empatii. Tu zacytuje następne cytaty z tej samej książki o psychologii społecznej -,,Psychologii społecznej” – Elita Aronsona, Timothy D. Wilsona, Robin M. Alert’a (1994, s.533) –
– ,, Rola empatii w zapobieganiu agresji nie budzi wątpliwości. Seymour Feshbach i Norma Feshbach (1969, 1971, 1978) zauważyli ,że jeśli nie znajdziemy sposobu dehumanizacji potencjalnej ofiary naszego ataku, to celowe zadawanie jej bólu będzie sprawiało nam trudność. Dlatego gdy Stany Zjednoczone toczyły wojny z narodami azjatyckimi (Japonia w latach czterdziestych, Korea w pięćdziesiątych, Wietnam w sześćdziesiątych), przedstawiciele sił militarnych często posługiwali się w odniesieniu do Azjatów określeniem ,,żółtek”.
W ten sposób dokonywał się proces dehumanizacji, który pozwalał usprawiedliwić wszelkie akty okrucieństwa. Znacznie łatwiej jest użyć przemocy wobec ,,żółtka” niż wobec drugiego człowieka. Zbliżając się do końca tego rozdziału, zdajemy już sobie sprawę, że tego typu racjonalizacja (określenie drugiego człowieka mianem żółtka) nie tylko umożliwia dokonanie pojedynczego aktu agresji, ale w ogóle sankcjonuje stosowanie przemocy. Dlaczego? Ponieważ jeśli raz zdołaliśmy przekonać siebie, że nasz wróg nie jest naprawdę bratnią istota ludzką, ale po prostu ,,żółtkiem”, to będziemy mieć mniej oporów przed okrucieństwem, przemocą i bestialstwem(…)”…
,,(…)Feshbach i Feshbach (1969)dowiedli istnienia negatywnej korelacji między empatią a agresją u dzieci. Im więcej dziecko przejawia empatii, tym mniej jest skłonne do zachowań agresywnych(…). Wspomniani badacze opracowali dla dzieci efektywny program treningu mający ich nauczyć przyjmować perspektywę innych osób(…)”.
Współodczuwanie ,wrażliwość, empatia, czucio – wiedza jest potrzebna by ludzkość zachowała okruchy człowieczeństwa. To lekarstwa.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Nie jestem psychologiem. Mam książki o tej tematyce.
astromaria powiedział/a
O tym, dlaczego jesteśmy tacy nieempatyczni napiszę jeszcze w ostatnim odcinku. Niestety, prawda na temat stanu ducha ludzkości jest dość przerażająca. Jest to jakaś planetarna trauma, której nie da się wyjaśnić “racjonalną” psychologią. Wyjaśnienie tego jest nie do przyjęcia dla osób kurczowo trzymających się zasad rozumowania wpojonego w szkole. Ale ponieważ mnie już i tak nic nie zaszkodzi, więc mogę pisać tu różne wariactwa o kosmitach i spisku Iluminackim. Kto dorósł, żeby się z tym skonfrontować, ten skorzysta, a kto nie dorósł dalej będzie chował głowę w piasek i wypierał problem, aż ten w końcu go pokona.
“(…)Feshbach i Feshbach (1969)dowiedli istnienia negatywnej korelacji między empatią a agresją u dzieci. Im więcej dziecko przejawia empatii, tym mniej jest skłonne do zachowań agresywnych(…). Wspomniani badacze opracowali dla dzieci efektywny program treningu mający ich nauczyć przyjmować perspektywę innych osób(…)”. Od 1969 roku minęło już bardzo dużo czasu. Naprawdę szkoda, że dorobek myślących i wrażliwych badaczy zostaje zmarnowany. Gdyby wtedy zaczęto wcielać tę metodę w życie i uczyć dzieci, jak współżyć pokojowo, dziś pewnie żylibyśmy z dużo lepszym świecie, w którym byłoby dużo mniej agresji. Ale takie dokonania są traktowane jako “eksperymentalne” i w najlepszym razie trafiają do jakich izolowanych placówek wychowawczych, prowadzących “niekonwencjonalną” i “eksperymentalną” pracę. A powinny trafić pod strzechy i być wcielane w życie. I jak to wyjaśnić, jeśli nie spiskiem elit mających władzę?
Łukasz Karoliński powiedział/a
Ten film nie mówi o nauce, ewolucji, naukowcach takich jak Richard Dawkins itp. a o autorytetach – w tym przesłanek religijnych.
“Richard Dawkins w swoim najnowszym filmie “Wrogowie rozsądku” nawołuje do starcia z powierzchni ziemi wszelkich zabobonów, nawet takich, które nikomu nie szkodzą, np. medytacji, modlitwy, klepania mantr. Nasi “światli” uczeni, zafascynowani autorytetem tego wielkiego guru rozpętali wojnę “w obronie rozumu”, nie widząc, że jednocześnie rzucili wyzwanie pokojowi, porządkowi społecznemu, demokracji i wonnościom obywatelskim.”
Nikomu nie szkodzą? To religia jest przyczyną podziałów. A, świata inkwizycja? Przez tyle setek lat Watykan trzymał polityczną władzę w Europie – od samego początku postania kościoła) zabijając miliony ludzi, wybicie Indian w imię boga, 11 września, podział Indii, wojna religijna w izraelskiej armii…
To dla ciebie nie szkodliwe rzeczy? To właśnie do takich rzeczy nawiązuje podany przez ciebie film.
Wszystko to wynikło właśnie z modlitwy, czytania świętych ksiąg i ulegania urojeniom. Biblia mówi o zwalczaniu “niewiernego, żmijowego” ludu…
- mówi o tym że dobrze jest sprzedać swoją córkę w niewolę (Księga Wyjścia 21:7),
- o tym że geje zostaną natychmiast zabici (o dziwo nie ma nic o lesbijkach), a rozdział dalej mówi się o kamienowaniu nieposłusznych dzieci
- Księga Wyjścia 35:2 – że kto pracuje w dzień światy powinien być zabity,
- 11:14 list do Koryntian (o ile dobrze pamiętam) – hańbą dla mężczyzny jest nosi długie włosy (no tak – w przypadku Jezusa to akurat by się zgadzało, prawda?),
- ten sam rozdział werset 19-24 – Mężczyzna nie powinien zbliżać się do kobiety kiedy ma okres. (pytacie kobiety, czy mają okres zanim się do nich zbliżycie?)
- Biblia Tysiąclecia: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.” (Dekalog – 2 przykazanie).
Bóg nie jest miły, racjonalny. Jest zazdrosny i mściwy, ludzie nie zdają sobie z tego sprawy nie czytając Biblii w całości.
„Jest rzeczą żenującą, że psycholog z tytułem magistra nie zna tak sławnych eksperymentów psychologicznych (patrz: film poniżej), jak np. ten, który przeprowadziła Jane Elliot z Iowa w USA, dzieląc grupę trzecioklasistów (a później również dorosłych) na “lepszych” (niebieskookich) i “gorszych” (brązowookich). Pan psycholog również jak widać podzielił ludzi na niebieskookich (racjonalistów) i brązowookich (wierzących w to, co on uważa za zabobony). Jest to wstyd i kompromitacja dla polskich uczelni – komu wydają tam dyplomy?!”
Skąd pomysł ze nie zna? Właśnie dlatego że je zna mam takie podejście a nie inne. Skąd pomysł że w ogóle jest psychologiem (pierwsze słyszę)? A, już na pewnie nie jest polskim uczonym, wiec po co wzmianka o polskich uczelniach? Nauka nie dzieli ludzi na jednych i drugich. Religia? Owszem.
„Dziś nie wolno prześladować Żydów ani gejów, bo jest to w złym tonie.”
Czyżby? Biblia mówi inaczej. Według ciebie informacja jest prześladowaniem?
astromaria powiedział/a
Nie literówki są twoim problemem, lecz kompletne niezrozumienie tego, co czytasz i tego, o czym jest ten blog.
Nie popieram religii, nie jestem katoliczką, Biblia nie jest dla mnie żadnym autorytetem, boga biblijnego uważam za psychopatę a ST za dzieło zboczeńca – gdybyś wiedział, gdzie wchodzisz (gdybyś cokolwiek przeczytał uważnie), nie komentowałbyś bez sensu.
Gdybyś poczytał, to byś wiedział, że Dawkinsa uważam za takiego samego oszołoma, jak świętą inkwizycję – ten facet ma taką samą, inkwizytorską mentalność. Racjonaliści zresztą również. Zwalczanie innych światopoglądów jest działaniem zbrodniczym – co za różnica, czy działa się z pozycji jednej, czy innej skrajności. Inkwizycja paliła na stosie heretyków religijnych, a racjonalizm aż pali się do tego, żeby palić na stosie astrologów, radiestetów, homeopatów i innych “heretyków” nie kierujących się racjonalizmem (a raczej materializmem).
To, co napisałeś (nabredziłeś jak na mękach) o psychologu jest najlepszym dowodem na to, że kompletnie nie rozumiesz co czytasz.
Zanim następnym razem wpiszesz tu jakiś komentarz naucz się czytać – nie wystarczy znać litery, trzeba umieć je poskładać do kupy i zrozumieć to, co z tego wynika.
Przykrą prawdę o Dawkinsie możesz poznać czytając mój tekst “Dawkins i Randi” – na górze bloga.
astromaria powiedział/a
I jeszcze jedno – są blogi, na których nie sposób dowiedzieć się niczego o autorze ani o tematyce bloga. Wtedy komentuje się w ciemno i można coś “palnąć”. Ale na moim blogu masz pod ręką wszelkie informacje zarówno na temat bloga, jak i poglądów autorki. Masz na górze link “O blogu”, “O mnie”, “Moje credo” i kilka innych. Miłej lektury.
Łukasz Karoliński powiedział/a
Mam sesje. Wpadłem tutaj przypadkiem i narobiłem rabanu, bo jestem psychopatą. Nie chce mi się i nie mam czasu czytać wszystkiego.
“Inkwizycja paliła na stosie heretyków religijnych, a racjonalizm aż pali się do tego, żeby palić na stosie astrologów, radiestetów, homeopatów i innych “heretyków” nie kierujących się racjonalizmem (a raczej materializmem).”
Łoł. Jest różnica pomiędzy “paliła na stosie”, a “aż pali się do tego, żeby palić”.
“Zwalczanie innych światopoglądów jest działaniem zbrodniczym – co za różnica, czy działa się z pozycji jednej, czy innej skrajności.”
Zwalczanie:D? Informowanie, a opinia nie jest prześladowaniem. Dawkins potrafi otwarcie prowadzić konwersacje na poziome, jeśli dajmy na to, kreacjonista jest również pozytywnie nastawiony.
astromaria powiedział/a
Jako astrolog wiem, czym się różni “informowanie”, czyli podawanie naukowej prawdy od zwalczania, czyli rozpowszechniania kłamstw i dezinformacji, czyli to co o astrologii wypisują racjonaliści. Oni żadnych informacji na ten temat nie posiadają, ponieważ w ogóle nie mają pojęcia o temacie. Mówiąc wprost – nie znają astrologii i utożsamiają z nią to, co piszą w pismach dla blondynek. Czytywanie takiej prasy na pewno zaszczytu im nie przynosi, ja na ich miejscu bym się do tego nie przyznawała. A oni nie dość, że czytają, to jeszcze na poważnie z tym polemizują. Z czym konkretnie polemizują? Z wyssanymi z redaktorskiego palca bzdurami. A jeden to nawet pracę naukową na ten temat opublikował.
Przykład rzeczowej polemiki Dawkinsa z astrologią jest tutaj
Łukasz Karoliński powiedział/a
Chrześcijaństwo potępia astroligię. Dawkins również. Za to kochał ją Adolf Hitler. Tak mała dygresja;)
Pobawił bym się w cytowanie, ale jestem za leniwy.
Położenie ciał niebieskich może mieć wpływ na zmiany magnetyzmu, promieniowania itp. co jakiś tam wpływ na organizmy żywe może mieć.
Nigdy jednak nie zrozumiem związku daty urodzin i magicznymi obserwacjami astrologicznymi. Astrologia właśnie dlatego jest pseudonauką, że nie jest weryfikowalna. Ale, to już nie na temat.
astromaria powiedział/a
Jeżeli ja nie znam teorii względności nie upoważnia mnie to do pisania, że Einstein jest idiotą. A ty właśnie popisałeś się analogiczną “mądrością”. Nie znasz, ale plujesz.
Skoro nie podoba ci się Kościół, to go nie przywołuj na pomoc i nie powołuj się na jego racje w dyskusji. Wylałeś tu przed chwilą całe kubły swojej nienawiści do tej instytucji, a przecież stosy nie płoną od XVIII wieku. Tymczasem ty zachowujesz się tak, jakby ci wczoraj spalono matkę lub ojca – nie wydaje ci się to głupie?
Astrologia nie jest ani nauką ani pseudonauką, ale nie wiesz na ten temat nic – bo nie masz pojęcia o tym temacie. Gdybyś miał, nie wypisywałabyś tu bredni, które świadczą o tym, że to zagadnienie jest ci zupełnie obce.
Skończyłam z tobą dyskusję, więc się nie fatyguj, więcej bzdur publikować tu nie będziesz.
astromaria powiedział/a
Wielce szanowny pan Łukasz jest kolejnym dowodem na słuszność racji, które głoszę w tym blogu od zawsze. Racjonalizm i religia są dwoma skrajnymi punktami na tej samej osi, a przeciwieństwa są tym samym. Mamy tu kolejny dowód na to, że religia i racjonalizm mogą sobie podać rękę, bo jedna i druga opcja zwalcza to samo, a co więcej – jedna i druga nie zna ani nie rozumie tego z czym walczy. Walczy, bo walczy, bo taką wyznaje irracjonalną i bezmyślną ideologię. Bo z herezją trzeba walczyć, a nie poznawać jej racje. Bezmyślni, głupi ludzie, którzy co najgorsze są dumni ze swojej głupoty. Ręce i nogi opadają!
Pisałam też, że racjonalizm i religia na co dzień ostro się ostrzeliwują, ale jak trzeba walczyć z astrologią, to zaczyna się prostytuowanie z przeciwnikiem. Wtedy idzie się do łóżka z Kościołem lub jakimś na co dzień znienawidzonym apologetą i przywołuje się jego racje.
Wciąż nowi durnie – o takiej samej mentalności, jakby byli cyborgami wybijanymi na jakiejś masowej linii produkcyjnej – pchają się na ten blog ze swoimi “głębokimi przemyśleniami”, a raczej oklepanymi bzdurnymi poglądami i wciąż na nowo trzeba każdemu cymbałowi tłumaczyć to samo, co jest napisane na górze, w dobrze widocznym miejscu bloga. Próba spławienia bezmyślnego natręta kończy się z reguły pyskówką, bo każdy z nich czuje się niesłychanie ważny i oczekuje, że będę mu łopatologicznie i z anielską cierpliwością tłumaczyć to samo, co już milion razy tłumaczyłam innym, takim samym bezmyślnym matołkom.
PS. Jeśli wierzysz w to, że 11 września ma cokolwiek wspólnego z religią to jesteś jeszcze gorszym tumanem, niż sądziłam. Trzeba być zaślepionym racjonalistycznie, żeby przypisywać ten czyn muzułmanom.