-
Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
-
... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
-
Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
------
Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.
-
Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"]
czytaj więcej
-
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
-
Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka
klik
-
Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
-
Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
-
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
-
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
-
Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
-
Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
-
Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “
Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
-
[Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.
[J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.
[Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?
Wiek kłamstwa
-
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.
Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
-
Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
-
Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
-
Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
-
Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.
[I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:
Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
-
Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
-
Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
-
Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
-
(...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.
Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
------
...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.
Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.
Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
------
Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]
-
Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
-
Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
-----
Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
------
Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
------
Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
(
Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na
"Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
-
Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
-
Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.
Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
-
Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
-
Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
-
Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
-------------
Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
-
Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
[Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
-
Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
-
Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
-
Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
-----
[...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
-----
Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
-----
Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
-----
Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
-----
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
-----
Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
-----
Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
-
Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
-----
Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
["The Age of Reason"]
-
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
------
Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
------
Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
------
Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
------
Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
------
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
------
Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
-
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
-
Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
(Sat-Okh to polski Indianin)
-
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
-----
Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
-----
Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
-----
Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
-----
Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
-----
Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
-----
Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
-----
Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
-
W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
------
Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
-
Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
-----
Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
-
Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
-----
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
-----
Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
-----
Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
-----
Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
-----
Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
-----
Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
-----
Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
-----
Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
-----
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
-----
Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
-----
Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
-----
Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
-
Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
-----
Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
-----
Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
-
Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
-----
Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
-----
Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
-----
Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
-----
W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
-----
Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
-----
Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
-
Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
-
Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
-
Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
-
Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
-
Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
-----
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
-
Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
-
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
(Kalama Sutra)
-----
Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
-
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
-
Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
-
Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
-----
Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
-
To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
-
Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
-----
Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.
Eliszka powiedział/a
Astromario, nie wiem, jak ciebie, ale mnie już nic nie zdziwi…
Jestem nastawiona pokojowo, żeby nie było, i przygotowana na każdy nastepny idiotyzm, jaki postrząśnie skołatanymi umysłami …narodu, z ininicjatywy, nieważne, czy k.k., czy innych czyników mediowtwórczych.
Nie poszłam posypywać głowy popiołem i wszelkie solidaryzowanie się z głupotą … bo to najpotężniejsza forma fundamentalizmu, od zarania dziejów
Historia głupoty… już takie dzieło wiekopomne powstało było, ale głupota jest nieskończona, tak, jak linia prosta…. Oczywiście na rynku uzdrowicieli mamy moc hochsztaplerii, cwaniaczków, choć co niektórych można obejrzeć sobie w tv, ale wystarczy włączyć uważność i rozum, na który powołują sie racjonaliści i różnej maści intelektualiści, by odsiać ziarno od plew. Tyle.
astromaria powiedział/a
Zdziwić to mnie raczej już nic nie może (no, może z wyjątkiem tego, że twój komentarz trafił do moderacji, ale dziś dzieją się z netem takie rzeczy, że wszystkiego można się spodziewać). Normalka można powiedzieć.
Ta notka miała inny cel – mam nadzieję, że jakiś młody i naiwny “racjonalista” przeczyta ją i lekko stuknie się w głowę, a może nawet trochę się zawstydzi (że pomyśli samodzielnie wprost nie śmiem marzyć) zanim da się wpuścić w ten zatęchły kanał i poleci podpisywać petycję w sprawie strzelania z armat do komarów. Bo w końcu są problemy wielkiej wagi, takie jak pokój światowy czy poważne badania naukowe i są sprawy gówienne, takie jak wróżenie pierwszy raz zakochanej pannie pod jaworem. Nie godzi się, żeby poważna, profesorska i akademicka pani nauka walczyła na serio z tak groźnymi zjawiskami, jak wróżki.
Ramosz powiedział/a
Ależ ten szanowny pan Turski to w ogóle za straszliwy autorytet się uważa. Kiedyś pełno było jego artykułów we Wprost. Na nauce się zna (tylko on wie, co trzeba z nauką polską zrobić), na wróżkach się zna, na ezoteryce się jednak nie zna
Ale najśmieszniejszy był ogrom zacietrzewienia tegoż pana – zachowywał się tak, jakby mu ktoś udowodnił nieistnienie prawa powszechnego ciążenia. Gdyby te wróżbiarstwo było dla niego aż tak głupie i nienaukowe, to raczej powinien był to ironicznie wykpić. A tu proszę.
Wczoraj w Faktach nawet pokazali w tym samym materiale zestawienie, z którego wynikało, że zawód astrologa stoi w jednym rzędzie z takimi profesjami (OIDP)jak nie przymierzając ‘nanizacz koralików na sznurki’. Była to dość idiotyczna próba zdyskredytowania tego, co ‘nienaukowe’. Plus odpowiednia muzyka i stosowny komentarz na koniec. Nihil novi.
astromaria powiedział/a
Faktów nie oglądałam, wybrałam w tym samym czasie Derrena Browna.
Swoją drogą ciekawa jestem, jak oni obliczyli rangę tych zawodów. Czy są jakieś naukowe kryteria?
Ramosz powiedział/a
Oj, chyba nie. Patrząc na te zestawienie podane w materiale nie można się było oprzeć wrażeniu, że jest to zgromadzone ad hoc i wrzucone do jednego worka z napisem ‘zabobon’.
Tohu - Wabohu powiedział/a
Nie wiem Mayu czy widzialas film “Spioch” W. Allena? Nie pamietam czy to tam, ale chyba tak, jest taka scena ze bohater po wybudzeniu z hibernacji, kilkaset lat wprzod ze tak powiem, trafia do lekarza a ten czestuje go papierosami. Okazalo sie, w ramach postepu medycyny, ze sa bardzo zdrowe. Ja bym w ramach postepu edukacji kazal tym medrkom ogladac Allena : )
nadir powiedział/a
Może po prosty ludzie( w tym przypadku tacy racjonaliści) boją się tego czego nie znają. Przeszkadza im to co nie jest zgodne z ich światopoglądem. Niedawno oglądałem na youtubie “Niewolnicy zabobonu” to co mówi w nim R. Dawkins wiele tłumaczy… komentarze pod filmem też.
Feminite powiedział/a
http://www.tvn24.pl/28377,1588270,0,1,ale-zawod,fakty_wiadomosc.html
Byl tez komentarz w TVN: “czy teraz bezrobotne wrozki beda sie zglaszac po zasilek?”
Pozdrawiam, Fem
astromaria powiedział/a
Każdy, kto płaci podatki ma prawo zgłosić się po zasiłek. To jest zgodne z prawem. A skoro wszystkie branże poza wróżbiarską przeżywają kryzys, to tym bardziej im się należy, bo wygląda na to, że staną się głównym źródłem dochodu dla upadających finansów państwa.
Feminite powiedział/a
Calym sercem Cie popieram, ale w kwestii logicznej: albo podatki albo zasilek. Moga byc przeciez swiezo upieczeni absolwenci Wrozbiarstwa, ktorzy nie zaznawszy pracy zglosza sie po zasilek.
Ale nie o to chodzi. System powinien opisywac rzeczywistosc, a nie czyjes poglady. Na tej samej zasadzie powinien sie tam znalezc zawod ‘prostytuka’ itp. Tez ma prawo do podatkow i ochrony.
astromaria powiedział/a
A ilu świeżo upieczonych i bezrobotnych absolwentów wyższych uczelni lub szkół zawodowych zgłasza się po zasiłek zanim zdążą popracować? Były takie lata, kiedy uczelnie wypuszczały ludzi, którzy nie mieli żadnych szans na runku pracy, więc lecieli po zasiłki. Skoro im się należy, to należy się też wszystkim innym obywatelom. Niby dlaczego wróżka, która pracuje i płaci podatki, miałaby być obywatelem innej kategorii?
A co masz przeciwko prostytutkom? Czy kogoś okradają, napadają lub oszukują? Zawierają uczciwy kontrakt na konkretną pracę, wykonują ją (nierzadko z narażeniem życia i zdrowia), więc jak dla mnie zarabiają uczciwie swoje pieniądze. Dlatego ja jestem za legalizacją tego zawodu i za ochroną interesów pracowniczych tej grupy. Jedyną grupą, której się nie należy są złodzieje, bo kradną.
Feminite powiedział/a
Dokladnie opisalas moje poglady !!!
Skad ten atak? I tak mylne przypuszczenia???
Ciesze sie, ze tak myslisz
astromaria powiedział/a
Jaki atak?
Gall powiedział/a
Kryzys jest…ta debata nad zawodem wróżki, to dobry temat zastępczy. Nie sądzicie?
Ramosz powiedział/a
Właściwie większość rzeczy prezentowanych w mediach to tematy zastępcze (zwłaszcza dla osób które już coś kumają o co chodzi w tym całym zamieszaniu pt. ‘życie’)
rungarak powiedział/a
Ja mam wrażenie,że większośc rzeczy na Ziemi to tematy zastępcze albo działania zastępcze.
Eliszka powiedział/a
A ja kombinuję… może i temat zastępczy, ale nie byłabym odległa od przekonania, że jakiś ‘mądry’ pan intelektualista na serio, serio przedstawił ‘ bolesny’ temat…
no, bo kto to widział w XXI wieku, czary, mary i takie tam, kiedy mamy … potężną służbę zdrowia, działającą prężnie, no i zawody okołomedyczne, usankcjonowane prawem…
mamy w dobrej kondycji instytucję dbającą o duchowy wymiar narodu, no więc czego ci ludzie jeszcze szukają ?
rungarak powiedział/a
Obawiam się, ze ci panowie naprawde wierzą w swoja misje. Gdyby to było wyrachowanie to było by to mimo wszystko działanie racjonalne, podłe ale racjonalne.
Oni jednak wola zajmowac sie walka z wrózkami niz np. jakościa badań naukowych. Tak jak lekarze wola walczyć z bioenergoterapeutami niz z korupcją w środowisku medycznym czy bezkarnością błędów medycznych. Lekceważenie prawdziwych problemów i stawianie w centrum uwagi wyimaginowanych pozwala zachować starannie zbudowany, zafałszowany obraz rzeczywistość, zwłaszcza siebie i swojego otoczenia.
nadir powiedział/a
A tutaj świetny przykład tego jak racjonaliści widzą tolerancję:
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,186713 doskonale pasuje do tematu. Polecam przeczytać.
astromaria powiedział/a
To nie są tematy zastępcze. Niestety, obserwuję z niepokojem, że idzie nowy zamordyzm. Popatrzcie co się dzieje wokół: walka z homeopatią, z witaminami, z medycyną naturalną (Codex Alimentarius), z astrologią, radiestezją itp. Pisałam już, że moja koleżanka nie może w stolicy znaleźć homeopaty, bo wszyscy albo wyjechali, albo zeszli do podziemia. Nikt nie będzie robił drogiego kursu, jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta metoda leczenia zostanie zdelegalizowana.
Teraz zwycięską siłą przewodnią narodu jest naukowy racjonalizm, który jest równie wściekły i nietolerancyjny jak religijna święta inkwizycja i będzie prześladował z równym okrucieństwem i bezwzględnością. Strach się bać.
@ Nadir – chłopie, gdzie ty chodzisz i co ty wyprawiasz… zajrzałam pod te linki, które podałeś i powiem ci, że nie na żarty się wystraszyłam. Do tej pory sądziłam, że Dawkins jest tylko nieszkodliwym wariatem, ale teraz widzę, że to niebezpieczny szaleniec i że to wyraźnie zmierza w stronę (krwawych?) pogromów. Obejrzałam tylko 10 minut tego filmu o zabobonach i prawie wpadłam w stany lękowe. Ledwie zdążyłam dojść do jakiej-takiej równowagi psychicznej, kiedy przeczytałam ten przerażający i bezrozumny bełkot na Racjonaliście i znowu poczułam się strasznie. (Komentarz napisany przez Heretyczkę jest rzecz jasna mój, ale więcej tam nie zajrzę, mam dość). Nie oglądaj i nie czytaj takich rzeczy, bo się pochorujesz. Przypominam o zasadzie: “nigdy, pod żadnym pozorem nie myśl o tym, czego nie chcesz doświadczyć w swoim życiu”. Nie myśl, nie czytaj, nie oglądaj. W przeciwnym wypadku to przyjdzie do ciebie i cię pokona. Nie namawiam do uśpienia świadomości, lecz do przestrzegania zasad duchowego BHP. Czym innym jest wiedzieć, co się dzieje, żeby w razie zmiany frontu móc się ratować, a czym innym jest karmienie się takimi treściami i przeżywanie ich. Ja wiem, co się szykuje, ale nie drążę tego tematu w swoich myślach.
Przypominam też, że to, z czym walczysz rośnie w siłę. To jest jak napieranie na ścianę: im mocniej na nią napierasz, tym silniej ściana napiera na ciebie. Walka rodzi walkę. Walka o pokój rodzi wojnę. Walka z narkotykami / nałogami / chorobami itp. daje więcej narkotyków / nałogów / chorób… Niech więc oni walczą z metafizyką, bo dzięki temu więcej jej wyprodukują, ale my nie walczmy z nimi, bo tym sposobem tylko dodamy im energii.
Wróżbiarstwo: myśli wolne i frywolne « Magia Życia powiedział/a
[...] że mogą w ten sposób również popełnić błędy( zupełnie przypadkiem, he, he …..o prawie do popełniania błędów pisze właśnie Astromaria), jakie są popełnienie w innych zawodach, w których wymaga się jasno podpisania dobrowolnego [...]
Sowa powiedział/a
Polski racjonalizm nie ma oblicza, bo ‘polski’ racjonalizm nie jest racjonalizmem.
Zastanawiam się nad tym, czy istnieje racjonalizm jako taki i co to w ogóle jest. Bo jeśli racjonalizm to tylko udowodnienie prawdziwości własnego zdania, to raczej z tym krucho.
Natomiast co do obrony własnego zdania (i korzyści) i lania w łeb tych, którzy owemu zagrażają… Myślę, że w polsce jest zupełnie tak samo jak na całej ziemi – skutecznie.
nadir powiedział/a
@Astromaria podałem te linki, bo świetnie uzupełniają to co napisałaś w swoim temacie jako potwierdzenie tego jakie zapędy mają racjonaliści. Zgadzam się co do Dawkinsa, zręcznie manipuluje. Nie walczę, myśle, że warto zapoznać się z tym co wymyślają racjonaliści. Nie pochoruję się od tych rzeczy na pewno, tylko bardziej utwierdzę się tym co myślę o racjonalistach. Najlepsza jest wobec nich obojętność i spokój. Może po prostu źle się zrozumieliśmy. Ale przyznaję, że to co napisałaś oraz wątek na racjonaliście mnie zaskoczył i poruszył. Ciągle się uczę i poznaję, na pewno nie mam zamiaru z nimi walczyć. Też zostawiam ten wątek na racjonaliście. Zgadzam się z tym, żeby ich zostawić z tym co robią, a samemu być sobą. Pozdrawiam:)
Loony powiedział/a
A wg mnie wszyscy potrafią być nietolerancyjni, nie tylko ci straszni racjonaliści
Bo tak to możemy popaść w przesadę i powiedzieć, że “ezoteryka górą” a kto się nie zgadza, albo powie coś złego na astrologię to na stos. Więc staniemy się jak oni, niczym świnie z Orwella, które walcząc z człowiekiem w końcu stały się takie same jak on…
Ze mną zawsze był taki problem, że zawsze usadawiałem się pomiędzy rozmaitymi dyskursami nie pasując ani do katolików, ani to ateistów ani do racjonalistów ani do ezoteryków, każdy tylko chciał mnie przegonić w trzy wiatry za głoszenie poglądów niezgodnych z jego dogmatami… świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby tak ludzie byli bardziej otwarci na odmienne punkty widzenia…
astromaria powiedział/a
@ Sowa: masz rację, ten cały rzekomy racjonalizm nie jest racjonalizmem, lecz ciemnym fanatyzmem. Jak człowiek rozumu mógłby nawoływać do nietolerancji i zwalczania dowolnych idei? I to jeszcze dzieje się na portalu, który śmie nosić imię Woltera, który powiedział: “nienawidzę twoich poglądów, ale dam się zabić za to, żebyś miał prawo je głosić” (czy coś w tym rodzaju, cytuję z pamięci, więc niedokładnie).
@ Nadir: chodzi mi o to, że w ramach dbania o higienę psychiczną w ogóle nie powinno się obcować z podobnymi ideami i ludźmi. Lepiej nie zaglądać na Racjonalistę i nie oglądać płodów umysłowych Dawkinsa i jemu podobnych. Czytałeś, jak opisał ten film osobnik, który wrzucił go na YouTube? Jakie to jest prymitywne, prostackie i chamskie?
@ Loony: to, że potrafią nie znaczy, że są. Ja tu nie piszę o teoriach wyssanych z palca i nie oskarżam ludzi o coś, co mogliby zrobić, chociaż nie zrobili, lecz pokazuję konkretne przejawy nietolerancji. Jeśli znajdziesz ezoteryka lub astrologa, który nawołuje do nienawiści i pogromów, to daj mi znać, a zaraz go tu opiszę.
shyJa powiedział/a
jestes jedna z nielicznych osob, ktora poswieca tyle uwagi duchowemu bhp. ludzie zazwyczaj “lykaja” wszystko jak leci w ramach “bycia dobrze poinformowanym”. ja nie ogladam, nie chce wiedziec, nie chce o tym myslec. u mnie dziala to jak instynkt samozachowawczy. nie jestem w stanie ogladac pewnych rzeczy.
nie ma co sie wsciekac na pana Turskiego. reprezentuje szara strefe, powinnismy byc przygotowani na wiecej takich atakow w przyszlosci. nadchodza czasy, w ktorych kazdy bedzie musial wybrac po ktorej stronie stoi. wiedziec, znac swoich wrogow wazna rzecz, lecz nie rozstrzasac. nie dawac temu energii.
astromaria powiedział/a
Staram się być dobrze poinformowana, ale w oficjalnych mediach próżno szukać rzetelnych wiadomości. Dlatego szukam w nieoficjalnych. W tych z kolei jest tak duża dawka “nagiej prawdy”, że osoba nieprzygotowana może doznać ciężkiego szoku. Ja na szczęście zawsze wiedziałam, że na tej dziwnej planecie dzieją się rzeczy, o których opinia publiczna wiedzieć nie powinna, więc nie zdziwiłam się wcale, kiedy moje najgorsze przeczucia zostały potwierdzone.
Sztuka polega na tym, żeby znać prawdę, ale nie doprowadzić się tym do utraty zmyscłów. To jest trudne, ale możliwe.
Zawsze staram się znaleźć złoty środek między świętym spokojem, gwarantującym mi zdrowie psychiczne a dbałością o ludzi i cały świat. Nie mogę tej wiedzy trzymać pod korcem, chroniąc ludzi przed szokiem. Nie mogę też milczeć, gdy ciemne siły potajemnie dążą do totalitaryzmu. Dlatego czasem narażam swoje zdrowie na szwank i oświecam we wrogim obozie. Jest to dla mnie stres, ponieważ ciemne siły są wyjątkowo brutalne i nie starają się walczyć po rycersku. One nie przestrzegają żadnego kodeksu honorowego, więc atakują w brutalny sposób, nie wyłączając ataków psychiczno-energetycznych. Bardzo nie lubię takiego skażenia środowiska, ale czasem muszę wejść na taki teren. Choćby po to, żeby uświadomić niektórym osobom, że zostały zmanipulowane. Ludzie często działają w najlepszej wierze, bo są przyzwyczajeni do tego, że wszyscy wokół rozdzielają rzeczywistość na dwie przeciwstawne połowy. Dlatego, jeśli rezygnują z religii automatycznie wpadają w ateizm. Bardzo trudno uświadomić takiej osobie, że nie podpisywała żadnej lojalki wobec ateizmu, więc nie musi we wszystkim potakiwać swoim nowym guru. Oni chcą zawrzeć z nią transakcję wiązaną: musi kupić wszystko, co jej wciskają, a to jest nieuczciwe. Moją misją jest uświadomić oszukanym, w co wpadli i jeśli to możliwe wyrwać ich z ogłupienia.
Z tego właśnie powodu wlazłam na “Racjonalistę” (link podał Nadir) i wbrew swoim wcześniejszym deklaracjom jednak próbuję coś tym ludziom uświadomić. Jeśli choć jedna osoba załapie o co chodzi będzie to sukces.
Tohu - Wabohu powiedział/a
Nie wiem czy juz bylo, ale tym razem;
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,6325803,Ministerstwo_ustalilo__wrozka_to_tez_zawod.html
urzednicy wykazali wiecej rozsadku niz naukowcy.
Ale nie walczylbym z “racjonalistami” ani nie probowal ich zmieniac. Podchodzac do sprawy moze dosc cynicznie, uwazam, ze pelnia pozyteczna role jako przeciwwaga dla kosciola kat.
Niedawno okazalo sie np. ze kazdy placi w polsce ponad 1% swoich podatkow na kosciol:
http://wolnemedia.net/?p=13290
Srodowiska ateistyczne i “racjonalistyczne” sa juz na tyle dobrze zorganizowane ze tylko one moga jakos naglosnic ten skandal. Wrozki tego nie zrobia, tym bardziej, ze czesc z nich jest czescia kosciola kat. Szkoda, ze znani naukowcy nie chca zadzierac z kosciolem i maja tylko na tyle odwagi, ze atakuja niegrozne dla siebie cele; astrologow, wrozki i bioenergoterapeutow a pomijaja kaplanow – z ich punktu widzenia to przeciez ta sama czereda. Tym bardziej ze kaplani sa kosztowni a wrozki przynosza panstwu zysk
: )
astromaria powiedział/a
Dobre, podobało mi się. Jednak politycy nie są wcale takimi idiotami, jak nam się zwykle zdaje. Pan uczony profesor dostał przy okazji prztyczek w nos, może czegoś go to nauczy.
Tohu – zajrzyj na Racjonalistę i zobacz tę dyskusję o nietolerancji. Ona się bardzo dobrze wpisuje w ten wątek. Jeśli masz zdrowie i uznasz, że warto, wtrąć tam kilka słów rozsądku. Nie sądzę, żeby do tego durnia (autora) trafiły jakiekolwiek racjonalne argumenty, ale nie o niego mi chodzi. Ja zawsze mam nadzieję, że może tę dyskusję przeczyta jakiś młody, którego uda się uratować przed ideologicznym zidioceniem. Dlatego uważam, że to nie jest strata czasu i nerwów. Zresztą i tak napiszę coś o tym na blogu.
A co do podatku – widziałam to na WM i normalnie szczena mi opadła. Zrobiłam szybką sondę wśród rodziny – okazało się, że nikt nie miał o tym pojęcia. I wprost nie mogli uwierzyć. Ale najpiękniejsze jest to konkordatowe uzasadnienie: że i tak wszyscy są katolikami, a KRK to samo dobro, więc niech wszyscy płacą. LOL.
A co do przeciwwagi dla KRK: to tylko pozory. W rzeczywistości kierunek jest ten sam, tylko zwrot przeciwny. I to święta inkwizycja i tamto też. I jedni i drudzy palą się, żeby upiec na stosie wszystkich irracjonalnych metafizyków oraz zakazać wszelkiego prawa do samostanowienia (o czym napisałam w tamtej dyskusji).
A może inni też zabraliby głos? Im nas więcej, tym lepiej – tylko się nie tłumaczcie ze swoich preferencji, zostawcie to!!! Chodzi wyłącznie o to, żeby uznano, że każdy ma prawo sam decydować o swoich prywatnych sprawach, a więc o tym, jak chce się leczyć (np. czarami), jaki światopogląd wyznawać, czy chce korzystać z wróżb, czy chce wierzyć w płaską ziemię i kreacjonizm itp. Nic nikomu do prywatnych poglądów, które nie są kryminogenne. Zakazać można (i należy) faszyzmu, rasizmu, seksizmu czy homofobii, bo to są niebezpieczne idee, ale wiara w płaską ziemię nikomu nie zagraża. Niczym!
Tohu - Wabohu powiedział/a
Hello : )
>> Jeśli masz zdrowie i uznasz, że warto, wtrąć tam kilka słów rozsądku.
Zawsze mam watpliwosci w takich sytuacjach, ostatnio na tyle silne, ze od paru lat nie biore udzialu w tego typu dyskusjach. Przekonalem sie w praktyce, ze odpowiednio sprawny erystycznie czlowiek moze poprowadzic dyskusje w dowolnym kierunku albo zatrzymac ja na pierwszym pojeciu. W tego typu dyskusjach nie decyduje sila argumentow! Powiedzialbym, ze decyduje sila. To, czy komus sie chce (jesli nie jest kompletnym durniem). Niestety, to samo zjawisko dotyczy calego sporu na styku swiatopogladow (i innych konfliktow). Zadne kryteria nie obowiazuja poza sila. Kosciol jest silny, wiec bierze kase. Gdyby na jego miejscu bylo stowarzyszenie “racjonalistow” to robiliby podobnie. Chocby na badania wplywu trzeciorzedu na owlosienie bialych myszek (to z Tytusa : )))
Dlatego uwazam, ze jest ok kiedy te dwie koterie sie troche poszarpia miedzy soba. Raz ze patrzac sobie na rece ograniczaja swoja zachlannosc a dwa, ze odwracaja uwage od gnebiebnia czarownikow i ci nie musza rzucac klatw a moga sobie spokojnie pracowac : ) Zgadza sie, ze obie strony maja te sama mentalnosc – nazwalbym to mentalnoscia studenta II roku. Magister nie jest juz tak arogancki a doktorzy to sobie nawet zdaja sprawe ze swojej niewiedzy. Oczywiscie jest to tylko porownanie. Jak widac wielu profesorow tkwi w mentalnosci studenta II roku. Trudno. Ich strata. Moglbym im zadedykowac takie powiedzonko Crowleya; “Nie przywiazuj sie do zadnej idei, zeby w najmniej spodziewanym momencie nie skrecila ci karku”. Ale czy profesor fizyki posluchalby szalonego zboczenca i satanisty skladajacego niemowleta w ofierze? Ha ha ha…
astromaria powiedział/a
@ Tohu – gdyby tylko chodziło o próbę przekonania do astrologii profesora fizyki i jego stadka pobekujących z uwielbieniem owieczek, to w pełni bym się się z tobą i z tą argumentacją zgodziła. Myślę dokładnie to samo co ty.
Ale nie o tę dyskusję chodzi. Chodzi o to, co tu podrzucił Nadir: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,186713 a dokładnie o to, że facet na Racjonaliście nawołuje do nietolerancji. Generalnie. Spłodził coś, co ja nazwałam “Młotem na czarownice”, a jego samego przyrównałam do inkwizytora, a co doprowadziło go do ataku wściekłości.
Loony powiedział/a
Bo w sumie facet gada jak typowy katol. Oni też przecież nie lubią relatywizmu, tolerancji i Owsiaka. Jeszcze szkoda, że nie zaczął pisać o szkodliwości seksu przedmałżeńskiego. Ale, ale, nie nakręcajmy się, bo szkoda nerwów. Ja już mam dość ich wszystkich…
Tohu - Wabohu powiedział/a
Tak Mayu, czytalem to co napisal ten user, ba, rozumiem go. Jest konsekwntny. W niektorych sprawach calkowicie sie z nim zgadzam (jak np. w tym, ze kosciol wykorzystuje fikcyjny dialog zeby nadal trwac w swoich wygodnych pozycjach). Troche to wszystko w stylu Pata Condella, tylko gorzej z poczuciem humoru : ) Inkwizytorzy rzadko je maja. I dlatego wlasnie uwazam, ze tylko sila jest argumentem. Nie ma plaszczyzny porozumienia z takimi ludzmi. My, istoty uduchowione i eteryczne : ) nie mamy ochoty skakac im do gardel – oni nam tak. Co mozna zrobic? Uwazam, ze dyskusja nie ma sensu. Mozna wykorzystac istniejace sily – w koncu tylko idiota walczy wlasnym wojskiem. Zawiadomic policje. Ale znowu na policje to jest za slabe, nie ma tam grozb, sa jedynie jakies sugestie ideologiczne. Mozna sprytnie skierowac ten gniew inkwizytora w inna strone. Ja jednak w ogole bym sie tym nie przejmowal. Istnieje tak silny prad myslowy propagujacy tolerancje i poprawnosc polityczna (co nawiasem mowiac nie jest specjalnie dobre dla kultury), ze tego typu glosy w nim zgina. Ten gosc ma klapki na oczach i jemu samemu to najbardziej szkodzi. Niech mu tam Bogini Eris blogoslawi : )
astromaria powiedział/a
Jeśli chodzi o tego faceta, to jest dla mnie oczywiste, że jest on przypadkiem beznadziejnym i niereformowalnym. Co do policji również złudzeń nie mam, zresztą policja i tak nie kiwnie palcem, dopóki koleś nie ukatrupi na śmierć jakiegoś metafizyka. Miałam tylko nadzieję, że może biorąc udział w dyskusji zdołamy uratować jakąś młodą, zwiedzioną przez ten pożal się Boże “racjonalizm” duszyczkę…
Co do poprawności politycznej – intencje twórców tego pomysłu były szczerozłote, ale wyszło jak zwykle. Niestety, twórcy prawa nie znają zasad ezoteryki i nie wiedzą, że każde dobro z czasem zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Tak więc jedyne, na co pozostaje nam liczyć, to że idee tego debila też zmienią się w swoje przeciwieństwo. Oby stało się to szybko, zanim kogoś przybije do racjonalistycznego krzyża.
PS. To Pat Condell ma poczucie humoru? Kurde, nie zauważyłam (widocznie mamy inne podjęcie o tym, co jest zabawne)…
Tohu - Wabohu powiedział/a
>> PS. To Pat Condell ma poczucie humoru? Kurde, nie zauważyłam (widocznie mamy inne podjęcie o tym, co jest zabawne)…
ma, chuliganskie powiedzialbym : ) I za to go lubie. Cenie tez Dawkinsa i wszystkich tych, ktorzy mieli odwage przeciwstawic sie terrorowi religii w sprawach swiatopogladowych. Nie podzielam ich pogladow, sa mi pod tym wzgledem rownie dalecy jak DJ Rydzyk. Cenie ich za co innego. Tu wlasnie wracamy do motywu przciwwagi dla kosciola. Dawkins i Condell dzialaja w innych warunkach, jeszcze trudniejszych niz polskie. Maja na karku muslimow. A nie zapominajmy o tym, ze muslimowie lubia czasami kogos zabic dla przykladu. Jak np. Teo van Gogha i paru innych. To jest naprawde powazna sprawa, przy ktorej nasze spory wygladaja jak sprzeczki przy obiedzie.
>>Niestety, twórcy prawa nie znają zasad ezoteryki i nie wiedzą, że każde dobro z czasem zamienia się w swoje przeciwieństwo.
Jest gorzej. Im sie wydaje, ze rozumieja swiat i moga go dowolnie regulowac swoimi prawami ustanawianymi ad hoc. Tymczasem rozumieja maly wycinek a ich dzialania przynosza niespodziewane efekty, najczesciej katastrofalne.
Tacy ludzie jak ten inkwizytor, czy powazniejsze postaci jak Dawkins sa dla mnie koniecznym elementem tej ukladanki. Gdyby nie pojawili sie oni – pojawilby sie ktos inny. A skoro sami sie pojawiaja to i sami gina. Nie ma co zawracac Wisly kijem i walczyc z nimi.
astromaria powiedział/a
Hmmm… czy koniecznym? Pewnie tylko o tyle, że na tym świecie co jakiś czas muszą pojawiać się takie postacie. W takim świecie żyjemy, że co jakiś czas zjawia się jakiś św. Paweł, Konstantyn Wielki, Aleksander-Nie-Mniejszy czy wręcz Adolf Hitler. Można patrzeć na to z przerażeniem, a można uznać, że to “tylko” niezbędne oczyszczanie świata. Nasza głowa w tym, żeby przy okazji nie sczyścili i nas. Możemy wypróbować w praktyce, jak działa Prawo Wibracji. “Zawibrujesz” niewłaściwie i już po tobie. Więc strzeż się…
Jedyna moja nadzieja w tym, że już za niecałe 4 lata koniec świata. Ufff, cóż za ulga
No i jeszcze w kwestii Kościoła – nie wiem, czy jest z czym walczyć. Każda instytucja, tak jak i każda cywilizacja, z czasem wali się w gruzy. Po 2000 lat czas najwyższy się rozsypać. Dlatego ja KRK się nie boję. To są jego ostatnie, przedśmiertne drgawki. Boję się natomiast tej inwazji ateizmu. Jest to dokładnie to samo, co religia, ale jest młode, prężne i jeszcze nieznane ludziom od złej strony. Dlatego wielu da się nabrać.
rungarak powiedział/a
Jest racjonalizm i jest racjonalizacja. To drugie to jeden z psychologicznych mechanizmów obronnych. Ukrywanie prześladowań pod płaszczykiem walki w słusznej sprawia jest taka racjonalizacją. Człowiek, który chce komuś dokopać zawsze znajdzie powód, a jak jest sprytny to przekona siebie i innych, że jest tym sprawiedliwym. Nie wazne jakiej idei do tego użyje. Nie ma idei, której nie dałoby się skorumpować.
W światku ezoterycznym bynajmnie nie jest lepiej. Wystarczy dobrze poszperać po internecie. Widziałam guru, który twierdził, że dusze kobiet sa gorsze od dusz mężczyzn. Widziałam wielce uduchowionych i rozwiniętych co chcieli “leczyć” homoseksualizm. I jednego polskiego guru co chciał leczyc wszystkich ze wszystkiego, oczywiście za odpowiednią opłatą. Byłam światkiem wojen podjazdowych pomiędzy róznymi ezoterykami. Powodem dla którego ezoterycy nie wychodza ze swoimi wojenkami poza swoje srodowisko jest, jak ktos wześnij napisał, brak siły.
Są wśród racjonalistów rozsądni ludzie, dla których idea zakazywania metafizyki jest równie obrzydliwa jak dla komentujących tutaj. Wątpie jednak, zeby bronili kogoś kto nazywa ich fanatykami tylko dlatego, że są racjonalistami lub sie za takich uważają. Zamiast zwalczać idee lepiej zwalczać fanatyków, niezaleznie po jakiej sa stronie. A stron jest znacznie więcej niz dwie.
astromaria powiedział/a
Fakt, na razie jeszcze żyjemy w świecie, w którym prawa dyktują ludzie w miarę oświeceni. Idealnie nie jest, ale jakby nie patrzeć stosy zgasły, większość izb tortur zamknięto, nawet “kara” śmierci jest praktycznie zakazana. Tak więc wszystkie te akcje nawoływania do nietolerancji ograniczają się tylko do pyskówek. Za czyny grozi realna kara, więc jest to niezły hamulec.
Niczyjego rozwoju przyspieszyć się nie da. Opóźnić czasem, chociaż rzadko, się udaje, ale jeśli komuś pisane jest przebudzenie, to i tak go dozna.
rungarak powiedział/a
Hmm, ja bym powiedziała, ze od bardzo bardzo niedawna żyjemy w części świata, w której stosy zgasły, większość izb tortur zamknięto i nawet “kara” śmierci jest praktycznie zakazana. Wystarczy jednak wyjrzeć za róg, a wszystkie te potworności wciąż tam szaleją.
Ramosz powiedział/a
“Jedyna moja nadzieja w tym, że już za niecałe 4 lata koniec świata. Ufff, cóż za ulga” – a co będzie jak końca nie będzie? I po staremu przyjdzie nadal bidę klepać? Dopiero się racjonaliści ucieszą, że te ‘dwatysiącedwunaste’ to ściema i ‘rozum’ jednak górą
astromaria powiedział/a
@ Rungarak: usiłuję dodać sobie otuchy, więc mnie nie dołuj, plz
To, co obecnie dzieje się w USA, kraju dotąd szczycącym się demokracją i mającym naprawdę piękne osiągnięcia w walce z wszelakimi “-izmami” naprawdę mnie zatrważa. Pokazuje to, jak łatwo jest utracić te wszystkie cywilizacyjne zdobycze. Cały ten humanizm jest tylko cienką warstewką świeżej farby na zapleśniałym i przegniłym murze ziemskiej cywilizacji. Jeśli ludzkość jako całość nie zacznie myśleć i postępować w cywilizowany i sprawiedliwy sposób znów możemy się pogrążyć w duchowych mrokach. Brrr…
rungarak powiedział/a
Buuu. A mój post miał być pocieszjący.
Chciałam pokazać, ze jednak jako ludzkośc ewoluujemy, możemy się uczyć na własnych błedach i opracowywać nowe rozwiązania. Przecież te wszystkie prawa człowieka byłyby jeszcze jakiś czas temu nie do pomyślenia. Ale jak to mówią dwa do przodu, raz do tyłu. Naiwnością byłoby oczekiwać, że nagle wszystkie “izmy” poznikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a każdy okrótnik zamieni się w owieczke.
astromaria powiedział/a
To jest tylko dowód na to, że wyższy poziom świadomości osiągnęła na tyle znacząca część ludzkości, że nawet udało jej się zdominować tę nieświadomą resztę i coś tu naprawić. Jakoś tak wyszło, że ci świadomi w większości powcielali się w USA i Europie i dlatego w tych częściach świata humanizm zaczął zwyciężać. Ale problem polega na tym, że ci świadomi raczej nie są bojowi. Ich waleczność przejawia się w stanowieniu prawa, czyli w przemawianiu, a nie w bezpośredniej walce. Dlatego, gdyby doszło do takiej chamskiej bijatyki, na pewno zwyciężyliby ci mniej cywilizowani.
A jeśli prawdą jest to, co podaje RA, że w 2012 roku ma być “żniwo”, czyli że zbiorą z tej planety wszystkich, którzy “dojrzeli” duchowo, to strach pomyśleć co tu się będzie działo po owym “żniwie”. Powrót świętej inkwizycji? Stach się bać.
sirenqua powiedział/a
Chciałam tylko nadmienić, że tańca można się już uczyć w szkole wyższej i zdobyć mgr przed nazwiskiem:
http://www.pwst.krakow.pl/?strona=2&lp=3
PrincessWhiteWolf powiedział/a
Jak ci na 100% wiadomo astromario w grudniu 2012 nie ma nadzwyczajnie trudnych tranzytow. Polkrzyz z 2010 wyglada gorzej a potem 2011-2015 w ogole ma zaakcentowane fazy kardynalnie mocno bo wejdzie Uran do Barana, ale bez przesady to nie jest nic czego nie bylo wczesniej i swiat sie nie rozpadl.
Zreszta wies zto wszystko, ale moze reszta tubylcow nie….
astromaria powiedział/a
Kiedy ja właśnie mam wielką nadzieję, że ten “koniec świata” będzie. Jeśli się nic nie zdarzy będę bardzo rozczarowana. Liczę na to, że w końcu ten system się zawali, czego mu z całego serca i z całej duszy życzę.
astromaria powiedział/a
Fajna i dowcipna wypowiedź prawnika o tej całej aferze: http://www.logonia.org/index.php/content/view/447/47/ gorąco polecam
A tu jest dyskusja na forum dla astrologów: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=91895492
PrincessWhiteWolf powiedział/a
Nowy system w sposob NAGLY wprowadzony niekoniecznie bedzie lepszy od aktualnego. Raczej pewne ze Rewolucyjne i nagle zmiany nie dosc ze sa krwawe to jeszcze ludzie sie miotaja i poza wykonczeniem gospodarki i smierci wielu osob nic nowego nie wnosza. Cara zastapil inny rezim. Ludwika XVI zastapila inna, niewiele lepsza dyktatura. Trwale i sensowne przemiany sa ewolucja zatem wielu lat i nie zauwazalnymi golym okiem na codzien, dopiero historycznie mozna ocenic ze dokonal sie jakis postep….
astromaria powiedział/a
Jest zasadnicza różnica między REWOLUCJĄ a KOŃCEM ŚWIATA. Tego nie da się porównać, więc zaczekajmy z wypowiadaniem opinii.
O zapowiadanym końcu świata pisałam całkiem sporo na swojej stronie i na tym blogu, więc nie chce mi się tego powtarzać.
PrincessWhiteWolf powiedział/a
ahaaaa to ty mowisz o koncu swiata? W koniec swiata w 2012 niestety ja ze swej strony nie wierze
.
Tymczasem, ide poczytac o tym na twoich stronach bo chyba “wymsknal” sie mojej uwadze takowy artykul
astromaria powiedział/a
Jest w “Przepowiedniach”
Gall powiedział/a
Nigdy nie obawiała się końca świata. Ciekawa jestem jak ten armagedon miał by wyglądać. W latach 50 czy 60 w amerykańskiej radiostacji nadano komunikat, który miał być żartem. Wszyscy wzięli na poważnie. Za kilkanaście minut nadleci UFO i zbombarduje Stany Zjednoczone. Ludzie zaczęli dzwonić do krewnych, aby się z nimi pożegnać…
Czego tym ludziom szkoda? Gdyby choć kosmici zechcieli rozwalić ziemię. Ale nie, nic takiego się nie zdarzy. To mnie przygnębia.
rungarak powiedział/a
Koniec swiata? Obiecanki cacanki!
Ramosz powiedział/a
Michael przekazuje tak: “It will be at least 6,000 years before the last old-soul humans cycle off.”
Czyli jak by nie patrzył stopniowo z Ziemi ‘wymiecione’ zostaną dusze ludzi, bo osiągną poziom rozwoju po którym nie będzie już potrzeby wcielania.
Całość: http://www.michaeleducationalfoundation.com/content/view/59/75/
Moim zdaniem warto przetłumaczyć ten rozdział i powiesić jako tag. Nie ma tam nic o 2012, za to jest to informacja, że to w czym uczestniczymy jest naturalnym procesem dojrzewania.
Wychodzi więc na to, że w obecnych ‘życiach’ aż do ich końca pomęczymy się na obecnym poziomie planetarnej świadomości
PrincessWhiteWolf powiedział/a
Aaaa prawie prawie a dzis mielibysmy Ammergedon akurat:) bo blisko przelecial asteroid wielkosci Tunguskiej….
http://wiadomosci.onet.pl/1927104,16,item.html
Tohu - Wabohu powiedział/a
Buahahahahahahahaa!
Wroce jeszcze na chwile do tematu, bo nie moge. Az mi sie zajady porobily. Tak sie konczy surfowanie wieczorne.
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=20089&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=da333a898f0810419b2c7d4c21717c9c
Sorry Mayu za link do katolickiego forum. Mam nadzieje, ze wybaczysz tarzajacemu sie po po podlodze ze smiechu : D
astromaria powiedział/a
Ej, jestem bardzo pozytywnie podbudowana! Zauważ, że jest na tym forum kilka naprawdę rozsądnych osób. Nie spodziewałam się tego. Tylko pogratulować.
Z zemsty zaraz zabiorę się do pisania ciągu dalszego “Map świadomości”. To dla mnie będzie świetna psychoterapia. Niestety, II stopień jest pod tym względem spoko, hardcore zaczyna się dopiero na III.
Tohu - Wabohu powiedział/a
Zachwycil mnie kontekst!
astromaria powiedział/a
No, kontekst był super: wróżbita, astrolog i bioenergoterapeuta to to samo co prostytutka, złodziej, oszust i zawodowy morderca. Brawo! To jest tak piękne, że może wyłącznie śmieszyć. Zarejestrowałam się tam, ale czekam i czekam i wciąż nie dostałam maila z kodem aktywującym konto. Mam zamiar ogłosić, że zbieram podpisy na listę przeciwko tak niezgodnemu z racjonalizmem XXI wieku zawodowi jak ksiądz.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Zawody powstają i zanikają ponieważ są już nie użyteczne i nie ma zapotrzebowania na nie na rynku pracy. Czyli to rynek pracy(ludzie – społeczeństwo) dyktuje jaki zawód ma szanse przetrwać. Niski poziom świadomości powoduje brak wiedzy. To że zawód Wróża nie jest wykładany na uniwersytetach to tylko kwestia założenia prywatnych szkół o tym profilu…
Wtedy zawód wróża, astrologa będzie wykładany na uniwersytetach. Do wykładania zawodu potrzebne jest przygotowanie pedagogiczne – czyli około roczne przeszkolenie pedagogiczne. Z tego co wiem są już szkoły psychotroniczne w Polsce, dlaczego nie miałaby powstać szkoła astrologów ( Pani Mario…)…
W klasyfikacji zawodów i specjalności znajdują się duchowni chrześcijańscy(2461) w tym zawierający się duchowni wyznania prawosławnego(246101), rzymskokatolickiego(246102), ewangelickiego(246103), oraz pozostali duchowni chrześcijańscy(246190). Duchowni niechrześcijańscy(2462) w tym zawierający się duchowni religii mojżeszowej(246201), duchowni religii muzułmańskiej(246202), oraz pozostali duchowni niechrześcijańscy(246290), zakonnicy(2463).
Nikomu to nie przeszkadza, i żaden o dziwo walczący z zabobonami racjonalista nie dostaje od tego palpitacji serca, jedynie zawody związane z medycyną niekonwencjonalną komuś sola w oku, przeszkadzają. I dziwię się niezmiernie katolikom(to odnośnie forum wiara… – chyba pseudowiara hm…) co gloryfikując pod niebiosa cierpienie, negują bioenergoterapeutów, przecież Jezus był bioenergoterapeutą w dawnych czasach – czy to nie jest sprzeniewierzenie się u podstaw – religii prawdziwie chrześcijańskiej? To tylko pytanie retoryczne bo wiadomo o co chodzi… Diabeł tkwi w szczególe…( osobiście w diabła nie wierzę).
Moim zdaniem nie uświadczysz już Boga i Chrystusa w kościele od czasów osławionego średniowiecza i palenia na stosach inkwizycji.
Boga (stanu boskiego) można doświadczyć w sobie na skutek własnych doświadczeń metafizycznych, wzruszenia wewnętrznego, będąc gdziekolwiek, nawet w lesie(a zwłaszcza tam) nie dotyczy to żadnych gmachów, budynków, jest to doświadczenie duchowe wewnątrz, nie na zewnątrz. Dlatego jest takie niejasne, dla wielu głupie bo niedotykalne, nie do udowodnienia.
I w tym nadzieja właśnie. Duch posiada władzę nad materią , a nie materia nad duchem.
Nadzieja jest stanem duchowym w człowieku, nie do udowodnienia, ale jest i ile pięknej radości wnosi… czasami uzdrawia…
Są tacy, którzy są zabójcami ludzkiej nadziei. Zabijają i czują się bezkarni, ponieważ czują się bezkarni w swoim zabijaniu nadziei na ostateczny ratunek, na zdrowie, radość istnienia. Zabijają ponieważ nie wierzą, podobnie jak mordercy materialni(zabójcy kryminalni) – w duszę i w sprawy duchowe. Zaprawdę są mordercy w materii i w sprawach duchowych. Wielu już zostało pogrzebanych za sprawą jednych i drugich. Jednak największy ból dla duszy(żyjących i nie żyjących) jest bycie zabitym przez mordercę nadziei…
Eliszka powiedział/a
Nic.. nie znacząca, pięknie
‘ Boga/ stanu boskiego / można doświadczyć w sobie na skutek własnych doświadczeń metafizycznych, wzruszenia wewnętrznego, będąc gdziekolwiek, nawet w lesie/ a zwłaszcza tam/ ‘
… ‘ dla wielu głupie, bo niedotykalne, nie do udowodnienia ‘
Duch posiada władzę nad materią, a nie materia nad duchem.
Pomimo twojego nicku, Nic nie znacząca, ta prawda zawarta w tych prostych słowach wyraża to niewyrażalne…
gratuluje i podzielam
miłej niedzieli wszystkim
Nic... nie znacząca powiedział/a
,,Rozczochrana” czarownica z bagien Andaluzji…
Pytanie…
Dlaczego ten dzień 8 marca 1857 roku tak bliski mi…
I zostało tylko…
milczenie tak wymowne …
Jak krzyk…
Poprzez czas i przestrzeń…
Dlaczego tak bliskie i znajome są mi czasy
Palenia na stosach…
I słów brak
Bo żal… moje gardło zaciska
Wybaczam niewybaczalne
Dziwiąc się sobie, że tak łatwo przychodzi
wybaczenie
Lecz pamięć uzdrowicielka… mądrości na bazie czasu doświadczania – wskrzesicielka musi pozostać
Ona jedna może uleczyć i czas… i przestrzeń wokół
Przecinam wobec tego krąg zamknięty w powtarzalności zaklęty
By nigdy nie powtórzyło się to co
Zamknęło się w powtarzaniu jak epitafium bez końca…
Bycie kobietą nie jest żadnym przywilejem
Jest po prostu istnieniem, bytem doskonałym
Ja… już… zostałam spalona za leczenie ziołami
Cierpienie to przetransformowane i zamienione w ton wierszy
Tyle mych własnych śmierci ile… dziwnych wierszy
A cierpienie me to żadna karma… jakby chciał logiczny umysł
Wyrzuciło mnie z koła schematu powtarzalności
Zostały mi tylko skrzydła utrwalone w czasoprzestrzeni
By poruszać się niewidzialna i przezroczysta pomiędzy wymiarami…
Rozdaję wzruszenie… bo to droga ku miłości i wrażliwości ,
Zrozumienia dla inności…
Z wolnej woli tu przyszłam i z wolnej woli odejdę
Wolna wola mą najlepszą przyjaciółką, matka Ziemia mą pramatką, a Wiatr Kosmiczny to mój praojciec i zostaje mi jeszcze
własnej duszy szeroki azyl…
napisała … ,,Rozczochrana” czarownica z bagien Andaluzji…
Słowo – Rozczochrana bardzo mi się spodobało i trochę je zapożyczyłam od Pani Marii…
Proszę mi wybaczyć błędy (ortograficzne jeśli jakieś popełniłam). Za błędy(gramatyczne i ortograficzne) serdecznie żałuję, nie za bardzo mi obiecywać poprawę…
Pozdrowionka dla kobiet i mężczyzn:) z okazji i bez okazji bo czy okazja być musi… by pozdrowić…
astromaria powiedział/a
Ci genialni uczeni zrobili z siebie kompletnych kretynów. Jest całe mnóstwo zawodów nie wymagających ukończenia studiów. W końcu naukowcom ktoś musi sprzątać gabinety i laboratoria, a raczej trudno sobie wyobrazić sytuację, w której sprzątaczka będzie musiała mieć tytuł co najmniej magistra, a najchętniej doktora. Śmieciarze sprzątający miasto też doktorami nie są, a jednak pan Turski nie protestuje przeciw zawodowi “śmieciarz” czy “sprzątaczka”. A czy np. jubiler musi być magistrem? A malarz pokojowy, posadzkarz czy murarz? Nie musi, a jednak zawód jest.
Jeśli chodzi o astrologię, bioenergoterapię czy radiestezję, to w świecie są wyższe uczelnie, które dają tytuły naukowe w tej dziedzinie. Problem w tym, że pan Turski i jemu podobni tego i tak nie uznają (“nie bo nie i już”), nawet gdyby zostało to zapisane w polskim i międzynarodowym prawie. U nas na razie są to tylko studia podyplomowe, więc można tu dostać tytuł rzemieślnika. Była próba utworzenia szkolnictwa wyższego, ale się nie udała – właśnie z powodu takich panów profesorów, którzy trzęsą polskimi uczelniami. Na wykład z astrologii przyszli, nawet im się podobało, ale utworzyć katedry nie pozwolili. No bo jak by oni wyglądali, gdyby a ich kadencji dopuszczono do takiej kompromitacji?
Zawód “duchowny wyznania rzymskokatolickiego”, zarejestrowany pod numerem 246102 wykonuje: “ogół czynności sakralnych zgodnie z liturgią wyznania rzymskokatolickiego, czuwa nad przestrzeganiem świętych tradycji, praktyk i wierzeń, oddając cześć Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz Matce Bożej i świętym, jako kapłan powołany i wyświęcony do tej służby”. Oto i nauka ścisła! Doktoraty i profesury rozdają tam chętnie, a pan Turski z panem Witkowskim na pewno szczerze i gorąco kibicują tej światłości nad światłościami.
Co do wiary i religii wreszcie – nie od dziś wiadomo, że KRK już dawno odszedł do Biblii. Nikt nie stosuje się do nakazów takiej np. “Księgi Mojżeszowej” czy kapłańskiej, zakazującej jadania wieprzowiny czy zalecającej kamieniowanie za różne nieszkodliwe czyny. Wczoraj podano wiadomość, że w Brazylii Kościół zakazał przeprowadzenia aborcji u 9-letniej dziewczynki, zgwałconej przez ojczyma, chociaż było pewne, że nie przeżyłaby ani ciąży, ani tym bardziej porodu. Nauczanie Kościoła dotyczące aborcji jest niezgodne z Biblią, co udowodniłam w tekście “Aborcja a Biblia“. Poza tym Jezus wypędzał demony, a więc był egzorcystą, mimo że nie kończył kursu w Watykanie i nie wymachiwał krzyżem, leczył przez nakładanie rąk, a więc był bioenergoterapeutą, Mojżesz znajdował na pustyni wodę, a więc był różdżkarzem, zamieniał laski w węże, a więc parał się magią itp.
No i faktem jest, że racjonalistów można nazwać seryjnymi mordercami: naukowa medycyna dokonuje istnego holokaustu ofiar raka, cukrzycy i wielu innych chorób, które uważa za nieuleczalne, a które medycyna niekonwencjonalna leczy w ciągu max. 3 miesięcy. O mordowaniu wiary i nadziei na uzdrowienie nawet nie wspomnę, bo to zbyt “metafizyczne” i “nienaukowe”.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Z tego co się orientuję, to aby powstał uniwersytet powinna być odpowiednia kadra naukowców, czyli wystarczająca ilość profesorów, doktorów i magistrantów by uczyli i wykładali przedmioty. Nie jest to w takim przypadku nie do zrobienia w przyszłości. Może się mylę… To proszę sprostować.
Natomiast szkoły na poziomie średnim i tak mogą powstawać. Faktem niespornym jest, iż do tego by sam zawód wykonywać – nie potrzebne są dyplomy wyższych uczelni, tylko umiejętności wykonania dobrej roboty (pracy). O czym pisał profesor Tadeusz Kotarbiński. Kłania się tu prawdziwy szacunek do wszystkich rodzajów zawodów, nawet tych wykonywanych z poza granic elity uniwersyteckiej. Zgadzam się z Panią Mario. Ale mam nadzieję, że jednak są granice dość elastyczne w niektórych naukach na przykład w Antropologii Kulturowej i tu może ona wchłonąć w pozytywnym znaczeniu elementy astrologii, bioenergoterapii, radiestezji, technik medytacji oraz na przykład run czy tarota… Elementy należące wszakże do kręgu kultury i szamanizmu… Hę?
astromaria powiedział/a
Astrologia i tarot mają również związki z psychologią. To są narzędzia, które szkoda marnować używając je do wróżenia. Moja koleżanka opracowała bardzo fajną technikę diagnozowania karmy z kart tarota. Polega to nie na losowym rozkładaniu, lecz na obliczaniu podobnym, jak w numerologii (jej “wróżba” znajduje się w Wirtualnej Polsce). Robiłyśmy próby z tą techniką i zawsze świetnie się to sprawdzało.
Obecna astrologia, zwana “humanistyczną” jak ognia unika wszelkich powiązań z wróżeniem i zajmuje się psychologicznym odczytywaniem horoskopu. Dlatego ja zawsze mówię, że zajmuję się astropsychologią, a nie astrologią. I o ile wiem, to wydział astrologii miał działać właśnie jako dobudówka do psychologii.
Radiestezję można też podciągnąć pod fizykę, w końcu opiera się to na jakichś energiach, które oddziałują na ludzki organizm, powodując skurcze mięśni, a te z kolei przekładają się na ruchy wahadła, różdżki czy innych urządzeń.
Medytację stosuje się w niektórych szpitalach jako pomoc przy wychodzeniu z depresji i innych zaburzeń psychicznych. Wszystko to już w świecie działa, tylko w naszym zaścianku nie może.
Eliszka powiedział/a
Dzisiaj dowiedziałam sie, że odszedł prof. Religa
Dzienniki i fora internetowe umieszczają wywiady z profesorem, m.in. jego deklarowany, niezłomnie ateizm… co po śmierci ?.. w ziemi
Z całym szacunkiem, czego dokonał prof. dla kardiohirurgii, trudno mi zrozumieć, że lekarz może patrzeć na człowieka, któremu ma pomóc, jako tylko na … materię, ciało.
Medycyna klasyczna przyznaje, że czynnikmiem chorobotwórczym w ogromnym stopniu jest stres.
A czym jest stres ? .. dotyczy, przepraszam ciała, materii, to nie chodzi o przypadkiem o blokady energetyczne, na poziomie emocji, uczuć, zapętleń psychicznych ?
I taka refleksja moja. Pożegnaliśmy autorytet niekwestionowany w kardiohirurgii polskiej i chyba nie tuylko. Jeżeli udało mu sie tak żyć pięknie, jak deklaruje to moje szczere gratulacje.
Bezpieczniej jednak czułabym sie w rękach i ‘ sercu’ lekarza kompetentnego, który widziałby we wmnie również duszę.
Eliszka powiedział/a
kurcze, wyemituję tekst i potem … zauważam błędy ort.. i wstyd mi a nie wiem, jak można wrócić i poprawić
Olgu powiedział/a
“Moja koleżanka opracowała bardzo fajną technikę diagnozowania karmy z kart tarota. Polega to nie na losowym rozkładaniu, lecz na obliczaniu podobnym, jak w numerologii (jej “wróżba” znajduje się w Wirtualnej Polsce). Robiłyśmy próby z tą techniką i zawsze świetnie się to sprawdzało”
Przyznam, że zaciekawiło mnie to. Czy mogłabym prosić o dokładniejsze namiary na więcej informacji?
astromaria powiedział/a
@ Eliszka: zastanawiam się właśnie, czy napisać o tym… nie kopie się leżącego (w trumnie), ale z drugiej strony mocno mnie kusi. Chyba jednak nie wytrzymam i coś tu po mojemu palnę.
Co do byków: używaj Firefoxa lub Chroma – dzięki temu wszystkie byki w czasie pisania zostaną podkreślone na czerwono i będziesz mogła je poprawić.
astromaria powiedział/a
Ufff, w wolnej chwili poszukam. Mam nadzieję, że to jeszcze tam jest. A jak nie ma, to może napiszę coś o tym.
astromaria powiedział/a
Zajrzałam na WP i niestety, jest tam tylko tzw. “Karta życia” i nic więcej http://horoskop.wp.pl/cid,9,hid,104,title,Karta-zycia,tarot_karta.html
Nie wiem czemu wydawało mi się, że ten program do obliczeń jest bardziej rozbudowany i uwzględnia resztę wyliczeń. Spytam koleżankę, czy mogę o tym coś napisać na blogu.
Gall powiedział/a
Fala zgonów z mediach. Do tej pory ludzie umierali raz do roku, a tu w krótkich odstępach czasu informacje o śmierci sportowca, psychologa, lekarza. Czy w swoim otoczeniu również obserwujecie takie czystki?
Nic... nie znacząca powiedział/a
Przejrzałam tę listę podpisów ,,niby” naukowców, chciałam wiedzieć jakie miasta, obszary Polski są tak uprzedzone do bioenergoterapeutów, wróżów , jasnowidzów, astrologów, różdżkarzy, do medycyny niekonwencjonalnej. Od których to ,,znachorów” – los , jak tak dalej pójdzie zanieczyszczenie środowiska będzie coraz bardziej zależny niestety…
Zajęło mi to noc. Wiele osób to osoby bez wykształcenia naukowego co mnie nieźle zdziwiło… Ponieważ w mediach było nagłośnione, że to w większości naukowcy składali petycję.
Co jeszcze mnie zdziwiło – myślałam, że najwięcej będzie ateistów – rzeczywiście byli takowi na liście lecz z grupy od tzw.: ,,racjonalistów” – ale to mnie nie zdziwiło. Mało ich było zreszto.
Jeszcze coś, najwięcej są to osoby religijne i katolicy, podpisujący się tak dosłownie…, emeryci, wykształceni naukowo księża i zakonnice….
Osoby z; Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, KUL – e (Katolickie Uniwersytety), Parafie, Katolickie Placówki Wychowawcze, Hospicja, KUL JP II – Lublin najczęściej się powtarzał, Wydziały Teologiczne, Neokatechumenat, Stowarzyszenie Misji Afrykańskich, Księża Diecezjalni, Zgromadzenia Katolickie, , Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Wyższe Seminarium Duchowne – Koszalin, Kapłani Zakonni, Parafie, Zgromadzenie Sióstr Niepokalanych, , Zakon Braci Mniejszych, Parafia Matki Bożej Częstochowskiej – Chicago, Katolickie Zgromadzenie Zakonne Rzym, Wikariusze, Siostry Zakonne, Zakon Ojców Pijarów, Misjonarze, Uniwersytet Salezjański – Rzym, Wyższe Seminaria Duchowne – Siedlce, Fundacja Wiara i Rozum, Polska Misja Duszpasterstwa Bożego, Parafie Gdynia, Studentki Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego – Rzym, Wydział Wychowania Katolickiego – Kielce, Polska Misja Katolicka – Monachium, Zgromadzenie Sióstr Felicjanek, Parafia Ewangelicka – Wrocław, Chrześcijańska Wspólnota Jezus Panem – Pabianice, Domy Zakonne, Pastorzy – Kościoła Ewangelickiego, Uniwersytet im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego Warszawa, Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu, Studenci Psychologii KUL JPII – Lublin, Zakład psychologii Klinicznej KUL Lublin, Społeczności Chrześcijańskie, Dominikanie – Warszawa, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i Diecezji Świdnickiej – Kłodzko.
To tylko tak pokrótce, dla tych którzy chcą się orientować w sytuacji … jak jest ( wszystkich i tak nie wymieniłam miejscowości, uf). Faktem jest, że u nas najbardziej wykształceni są teologowie… i to oni są tą dominującą kadrą naukowców.
Oczywiście są i osoby ,,prywatne” tylko nie wiadomo co się za tym kryje.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Jeszcze.
Zostawiłam sobie tę listę – petycję z nazwiskami by mieć do dyspozycji, by analizować te środowiska bo może z tej analizy wyniknie coś jeszcze… Dla mnie to ciekawe zjawisko psychologiczne. Pozdrawiam
yovanka powiedział/a
Kościół Katolicki jest agresywny od stuleci. Kiedyś wojny krwawe, łupieskie, teraz podjazdowe i intryganckie. Nigdy nie miał nic wspólnego z tolerancją. Walczy z wszystkim, co wg niego zagraża jego dominacji.
Co nie przeszkadza, że w jego szeregach – po obu stronach ambony są ludzie światli i wspaniali. Ich głos jednak się nie liczy, ich argumentacja nie dociera.
Atak na wróżki, protesty przed kinem, sprawa sądowa dla plastyczki, wtrącanie się w ustawy dla obywateli, którzy przecież niekoniecznie są katolikami – to wszystko jest wg mnie pychą. Twierdzą, że są przedstawicielami ogółu – chowają się za widmowym “jesteśmy większością i jedyną prawdą”. Wiadomo, że większość nie ma racji, racja jest unikalna, nie powszechna, widzenie sedna nie zależy od ilości oczu:)
Ludzie opanowani kościołem jak nawykiem, nie pojmują, jak można wierzyć i nie być religijnym. Wg mnie to jedyne wyjście na pojmowanie Boga bez zakłóceń błędnych interpretacji, które mają m.in. unormować zachowania ludzi (seks, aborcja, zapłodnienie in vitrio, rozwody, a teraz i zawód). Wg mnie każda prawie religia (prawie – bo wszystkich nie znam) jest niczym innym jak próbą hodowli. Zastępy sa potrzebne dla sensu istnienia, terror sieje strach przed odejściem.
Każdy obywatel płacący podatek powinien mieć możliwość deklaracji części podatku na kościół, do którego należy (jak w Niemczech). Ale nawet jeśli do tego by doszło – i tak Świątynię Opatrzności zbudują z naszych podatków!
Zawód to sposób zarobkowania na życie. Zmienia się z biegiem lat czasami kilkakrotnie. Kto mi wytłumaczy, dlaczego od lat bezrobotny np bednarz, utrzymujący sie z zasiłkłow nie może wpisać sobie w rubryce zawód “bezrobotny”? Wszak tym “zarabia” na życie, a z wyuczonym zajęciem już nie bedzie miał nic wspólnego. Jak absolwentka ekonomii, która
To są dane potrzebne tylko do statystyk, bowiem ta ‘pseudonauka’ daje narzędzie rządzącym i biznesowi. Tym bardziej śmieszy jakikolwiek protest. Jak i dziwi nieopodatkowanie prostytutek, z których usług korzystali (to wiem) i byc może korzystają (tego nie wiem) obecni ministrowie. Jest zapotrzebowanie – pojawia się zawód. Gdyby cały naród, katolicki i posłuszny, do wróżek i astrologów nie chodził (wszak KK tego zabrania), to owi “wyklęci” umarliby z głodu. Albo zmienili zawód:)
astromaria powiedział/a
Zawsze twierdziłam i wciąż się to potwierdza, że religia i racjonalizm są w istocie tym samym. Jedna z kategorii tego bloga ma nazwę “Polityka wraz z nauką i religią czyli babilońska nierządnica”. Prawo hermetyzmu głosi: “Przeciwieństwa są tym samym”. A astrologicznie jest to oś Panna – Ryby. Żyjemy w schyłkowym okresie Ery Ryb, w pod-erze Panny. I wszystko jasne. Era Wodnika to Wielki Brat, czipy i totalna inwigilacja elektroniczna. Dziś wszystko się to miesza i robi się niezły cyrk.
W notce “O mnie” dopisałam niedawno taki fragment:
Zarówno religia jak i nauka uważają, że są wszystkowiedzące, więc mają prawo wtrącać się w życie prywatne obywateli, odbierając im prawo do decydowania o czymkolwiek, np. o tym czy i jak mają się leczyć.
I zawsze najbardziej widoczni są ci najgłupsi i najprymitywniejsi. Światli kapłani i uczeni pracują w ciszy, starając się nieść pokój i pomagać. Media wolą jednak nagłaśniać wyłącznie wiadomości o tragediach i głupocie. Dlatego wygląda to tak, jakby cały Kościół i cała nauka składały się wyłącznie z durniów i fanatyków.
yovanka powiedział/a
wycięło mi: jak absolwentka ekonomii, która sprzedaje pieczywo w kiosku.
Dopisałam nie dlatego, że to takie ważne, co mi wycięło. Przeczytałam sobie forum Woltera wraz z sofistyczną interpretacją cytatu nt tolerancji.
Rzeczywiście forum prowadzi fanatyk. Niby racjonalista, a nie widzi, że szkody społecznej więcej wyrządził zawód “polityk”, “dyrektor” czy “wojskowy”. Szkodzi wszak rozwojowi społecznemu totalitaryzm, a nie wróżka, która często jest karmicielką nadziei. Pęd do narzucenia wszystkim jedynie słusznej drogi rozwoju – ku i w nauce – to rzeczywiście fundamentalizm.
Faktycznie – “chore” i mało dojrzałe forum.
Tolerancja to cnota, umiejętność AKCEPTOWANIA inności, a nie obojętnośc na to, co złe. Rozum, serce oraz dojrzałośc duchową mamy po to, by rozróżniać.
Nie dziwię się Astromario Twojemu wzburzeniu na taki “beton”. Ale doprawdy – każdy może Cie obrazić? Przecież ktoś, kto zwalcza innych w imię walki, bez znajomości tematu, jest życiowym ignorantem i należy mu się współczucie, że nie spotkał na swojej drodze osoby/tekstu/faktu, które zainspirowałyby go do myślenia. Dyskusja z taką osobą nie ma sensu wg mnie. Obojętne, czy to jakiś jimmi-filozof (były kleryk?) czy prof T. Szkoda energii na stworzenie kolejnego łańcucha karmicznych kontaktów. Obojętnie na jaki temat. Nie czuję w sobie pierwiastka mesjaszowego, nie proszona wykładów nie udzielam – może stąd takie moje podejście.
Trzymanie się kurczowo jedynie słusznej teorii/postawy często ma źródło w fanatycznej wierze. Niektórzy ślepo wierzą nauce, ot co. Ślepota (nawet w sprawiedliwości) nie pomaga wszak dostrzec NICZEGO.
astromaria powiedział/a
Weszłam na to forum, wrzuciłam “bombę” i poszłam sobie. Nie lubię tracić nerwów na daremne spory. Niech sobie sami teraz głowy urywają, ja w tym nie uczestniczę. Jestem w pełni świadoma, że na beton III etapu rozwoju nie ma siły. Ludzie na tym stopniu tkwią nieraz całą wieczność, bo to najtrudniejszy etap rozwoju. Argumenty tu nie działają, tu jest potrzebny czas.
yovanka powiedział/a
no właśnie, III etap:)) wiem, że to Ciebie sporo czasu i pracy kosztuje, ale daj znać, kiedy II etap opiszesz.Czekam z niecierpliwością.
Eliszka powiedział/a
Ja też, czekam.
Bardzo mi sie podoba, to co napisała Yovanka na temat tolerancji.
Zgadzam się i chcę wierzyć w to o czym pisała Astromaria, że … ‘ światli kapłani i uczeni pracuja w ciszy … ‘, nie nagłaśniają się, a obraz medialny jest taki, jaki jest.
Strach włączać i słuchać , z drugiej strony trzeba mieć jakieś rozeznanie, ponieważ rozpoznany wcześniej przeciwnik jakby mniej zagraża…
Nic... nie znacząca powiedział/a
Pani Mario ja mam taką obsadę w radixe urodzeniowym Ryb i Panny i to dosyć silną, ech…, ale mam księżyc w Wodniku i z tąd te moje zapędy ku wolności(uwielbiam koty bo dla mnie są synonimem wewnętrznej niezależności), lecz lubię bardzo samotność i nigdy nie nudzę się sama z sobą – tęsknie by jeszcze pomedytować nad książką – Strzałka czasu i punkt Archimedesa,Huwa Price – na temat funkcji czasu, książka jest z zakresu fizyki kwantowej, lecz ciągle brak mi czasu. Jestem samoukiem i wielu rzeczy sama się nauczyłam, ponieważ lubię po swojemu zgłębiać wiedzę, swoimi metodami dochodzić do wiedzy i prawdy, jestem poszukiwaczem, technicznie radze sobie nieźle z obsługa nowości, pomimo że od niedawna ma komputer to wiele się nauczyłam w przeciągu dosyć krótkiego czasu tak, że nawet moja córka konsultuje się ze mną w sprawach związanych z komputerem, moja córka jest prawdziwym Skorpionem zzz… prawdziwego zdarzenia ponieważ posiada silną obsadę planet w tym znaku he, he, ale świetnie sobie współpracujemy he he. Ona jest zbyt poważna i dostojna i tu mamy brak synchronizacji he he. Rozwijam się dzięki niej. Bo to ona się gotuje wewnętrznie i zewnętrznie kiedy klienci mniej mi płacą za usługi he, he. Wiem że nie wszystkie Skorpiony są jednakowe(słońce to tylko archetyp), ona jednak jest tylko bardziej materialistyczna(może to z racji księżyca w Koziorożcu), ale mniej praktyczna ode mnie, widać do czegoś jest to potrzebne… Może wreszcie zaskoczę o co chodzi w tym wszystkim…
Napisałam parę fajnych wiersz lecz są zbyt bulwersujące w swoim wyzwoleńczym charakterze, chyba nie na te jeszcze czasy i leżą sobie gdzieś u mnie w szpargałach, muszę ich poszukać (napisałam je 4 lata temu) – może zmieszczą się już w dzisiejszych czasach(tak sądzę w swoim zarozumialstwie – lecz nie mam żadnej planety we Lwie, lubie Lwy zresztą…
Wejrzę na pocztę dopiero w przyszłym tygodniu bo mam wiele zajęć zbyt nagromadzonych i czekających na realizację. Pozdrawiam bardzo tu piszących. Do miłego napisanio- spotkania.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Przepraszam jeśli coś z błędem, lecz ja to zbyt szybko napisałam śpieszę się pa… Zresztą mam chroniczną dysgrafię, i ciągle chodzę i piszę ze słownikiem(skutkiem tego, słownik stał się wręcz obskurny i pełen notatek), może to moja wewnętrzna przekora…, myślę jednak, że jest to u mnie na podłożu psychicznym, bo jeśli lubiłam polonistę to miałam piątki z dyktanda.
Dziwny jest ten świat i ja dziwna
I… dziwię wszystkiemu
choć czasami słów brak by powiedzieć o co chodzi w tym wszystkim
dziwaczność jest też potrzebna, a nawet lekiem
w tym zagubionym świecie na peryferiach kosmicznej zupy
a może sałatki… bez majonezu stworzonym na próżni
I znowu chyba wiersz napisałam… A wszystko to niechcący…
lecz z tym nie chcącym działaniem różnie bywa
można zrobić komuś krzywdę,
dlatego cieszę się, że niechcący…
coś napiszę bo mam okazję
Jeszce to skorygować…
I napisałam wiersz
Bez rytmu wiersza
Lecz to dlatego że…
Czasoprzestrzenność jest wtedy szersza
Nie mieszczę się jakoś w czasie
I może… z tego powodu…
Wciąż mi czasu brak
Nic... nie znacząca powiedział/a
Pani Mario to znowu ja. Nie chcę się tak tu na tej stronie narzucać… Bo może zbyt często tu wchodzę, ale może jestem potrzebna, kto to wie… do czego jeszcze
Pani Mario mam opisane ośrodki czakramów na swoim bogu, jeśli może to w jakiś sposób zainteresować, czy zainspirować lub pomóc to mogę tu wrzucić. Są to moje własne odczucia na temat czakramów. Ich oddziaływań – na podstawie pracy nad sobą , na czakramach od 2002 roku. Oraz pracy z klientami/kami. Obecnie jestem bioenergo-terapeutką.
Proszę mi wybaczyć jeśli się za bardzo narzucam. Zresztą czasami i walnę coś jak hm… warkoczem o beton. He, he.
astromaria powiedział/a
Pierwsza rzecz: W TYM BLOGU WSZYSCY JESTEŚMY NA TY!
A teraz reszta…
@ Nie znacząca: – o jak mi się nie chciało opisywać tych czakramów, chętnie więc skorzystam z cudzej roboty
. Poproszę o link.
Nic... nie znacząca powiedział/a
Wysłałam link , tylko nie wiem czy doszedł.
astromaria powiedział/a
A na który adres? Jeśli na ten na blogu, to nie doszedł. Ale znalazłam link sama – w statystykach bloga
))
Nic... nie znacząca powiedział/a
To
też dobrze.
Tylko proszę się nie przerazić moim blogiem. Pracuję nad stylem.
Człowiek jest tylko człowiekiem. Ech.
Gall powiedział/a
Chętnie bym poczytała twojego bloga, możesz podać adres?
astromaria powiedział/a
http://elsakobietarot.blogspot.com/
az powiedział/a
Ależ astrologia, a i większość technik wróżb, są falsyfikowalne!
Nie pytajcie:co sfalsyfikowali astrologię?
Falsyfikowalność to dzisiejsze (nie od dzisiaj, nieucy… staruszek Popper!)ofjcjalnie przyjęte kryterium naukowości – i astrologia je spełnia!