Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam.

  • Adolf Hitler: “Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer”

    Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
  • Bruno Gröning:

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • Tao:

    Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
  • Heraklit z Efezu

    Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’:

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
  • dr Sidney MacDonald Baker:

    Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.

  • Michael Ellner:

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Demokracja?

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]

    Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]

    Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]

    Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

    Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

    Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]

    W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

    Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]

    Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]

  • Robert Anton Wilson:

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Wywiad z Iluminatem:

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
  • Wikipedia:

    Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
  • Bill Hicks

    Czy ktoś z was pracuje w reklamie lub marketingu? Niech się zabije!
    http://youtu.be/BugXa3Cbc3A

  • Pastor Martin Niemöller:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było [Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
  • Fred Hoyle:

    Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?

    Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.

    Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.

  • Astromaria:

    Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
  • Salvador Dali:

    Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
  • Tomasz Lis:

    Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
  • Kasjopeanie:

    Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
  • Richard Dawkins został kreacjonastą?

    ...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
    Zobacz to na własne oczy!
    --------------
    Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
    15 Kwiecień 1982, str. 130].

  • Niccolo Machiavelli

    Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
  • “Prof” Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów:

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
  • Albert Einstein:

    Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
  • C. S. Lewis:

    Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
  • Bill Cosby:

    Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
  • Spisek, nie teoria

    We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
    Spiegel OnLine

  • Życie przerosło kabaret

    W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
  • Mefisto („Faust” J. W. von Goethe):

    Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro

  • Gautama Budda:

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
  • John Lennon:

    Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
  • Osho (Rajneesh):

    Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
  • “Szczepienia są chemiczną lobotomią” – Bertrand Russel

    Bestie końca czasów Plik pdf
    Bestie końca czasów Scribd
    Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
    ----------------------
    „Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
    ----------------------
    O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
    Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
    ----------------------
    Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

  • William S. Borroughs:

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • George. H. W. Bush:

    W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
  • Joseph Stiglitz:

    Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.

    Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.

    Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
    -----------
    Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.

  • Anton Pawłowicz Czechow:

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Lew Tołstoj:

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Ali Ibn Abi Talib:

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Victor Lebow:

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • Henry Kissinger:

    Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
  • Ryszard Legutko:

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • AIDS

    "Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
  • dr Will Keepin, fizyk:

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Alfred Korzybski:

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • prof. Maria Dorota Majewska:

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Thorwald Dethlefsen:

    Światło istnieje, ciemność zaś – nie.

    Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.

    Ciemność nic światłu uczynić nie może.

    Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.

    To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.

    Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]

  • Zygmunt Bauman:

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • Siddhartha Gautama:

    Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
    Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)

  • Ted Turner:

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”:

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz:

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany):

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie:

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Credo Mutwa:

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • Wolter:

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Niebezpieczne GMO

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
    -----------
    Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]

  • Francis Collins:

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.

    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).

  • David Coleman:

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”:

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
    ------------
    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

  • Plutarch:

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Frank Zappa:

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine:

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche:

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut:

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh:

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer:

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo:

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram:

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain:

    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
  • Johann Wolfgang von Goethe:

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie:

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres:

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Dżalaluddin Rumi:

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • Paramahansa Yogananda:

    Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...

    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).

  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski:

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.

    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby

Bruno Gröning

Posted by astromaria w dniu 03/12/2008

Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka – Bruno Gröning

Jeżeli nie jesteś gotowy do zmiany swego życia, nie możesz oczekiwać pomocy – Hipokrates

Każdy może się tą metodą wyleczyć z każdej, nawet śmiertelnej choroby, ZUPEŁNIE ZA DARMO, ale wiem z doświadczenia, że dwie grupy ludzi wolą umrzeć, niż to zrobić.

Pierwszą są katolicy, którym księżulo i siostrzyczka nagadali, że to groźna sekta i że ich tam porwą, okradną z ostatniego grosza, a co gorsze, że diabeł ich opęta.

Drugą są głęboko wierzący (w nieistnienie Boga) ateiści, którzy zrobią to tylko po to, żeby udowodnić, że do jest zabobon i że nie działa.

Każdemu według jego wiary. Jeśli ktoś nie chce być zdrowy, to wolna wola, niech sobie cierpi, a nawet umiera, ja po nim płakać nie będę, bo śmierć jest tylko przejściem do kolejnego życia – równie bolesnego jak poprzednie. Wyzwolenie przyniesie im oświecenie, ale będą musieli na nie poczekać, może 1000 a może 1000 000 lat. Powodzenia!

Nie ma nieuleczalnych chorób, ale są ludzie, którzy opierają się uzdrawiającej sile.

Na własne życzenie – bo nie potrafią lub nie chcą odrzucić zniewolenia przez światopogląd ateistyczny lub religijny.

Nie jest to żadna KARA mściwego bóstwa za ateizm, lecz prosta KONSEKWENCJA wyznawania dobrowolnie wybranego, ale fałszywego światopoglądu!

W CO WIERZYSZ, TO MASZ!

Każda, nawet najcięższa choroba jest uleczalna, jeśli jednak trwasz w zatwardziałym ateizmie i zupełnej niewierze w istnienie boskiej, uzdrawiającej siły lub jeśli jesteś zniewolony umysłowo i duchowo przez dominikańskie centrum kłamstw na temat rzekomych sekt, nie dziw się, że nie zostaniesz uzdrowiony/a.

Od Twojej własnej decyzji i od tego, komu uwierzysz zależy, czy zostaniesz uzdrowiony/a, czy będziesz chorować, a może nawet umrzesz.

Nikogo nie namawiam do odstawienia leków!

Bierz leki i stosuj się do zaleceń lekarza, a jednocześnie stosuj duchowe uzdrawianie. Jak mawiał jeden z moich nauczycieli, lekarz: „jeśli masz wyzdrowieć, to wyzdrowiejesz, nawet leki i lekarze ci w tym nie przeszkodzą”.

Swoją „przygodę” z duchowym uzdrawianiem według metody Bruno Gröninga opisałam w notce BHP czarnego maga i w Panaceum przeciwko klątwie.

„Skutkiem ubocznym” stosowania tej metody uzdrawiania stała się zupełna odmiana mojego życia i stosunku do świata (jak również stosunku świata do mnie). Z zahukanego, nie wierzącego w siebie, wiecznego pechowca zamieniłam się w osobę pewną siebie i odważnie głoszącą swoją prawdę. Wszyscy straszni ludzie, których dawniej przyciągałam jak magnes poszli gdzie indziej, a ja żyję nie tylko spokojnie, ale (mam nadzieję) również pożytecznie dla innych.

Bruno odszedł w 1959 roku, gdy zabroniono mu uzdrawiania, co spowodowało jego śmierć (niezużyta, potężna energia, którą dysponował i którą powinien przekazywać innym „przepaliła” jego organizm), ale pozostawił ludzkości piękny dar: niezwykłą wiedzę o Bogu i duchowości i co równie ważne – nauczył świat, jak uzdrawiać siebie oraz innych bez wysiłku i zupełnie za darmo.

Nie musicie płacić uzdrowicielom za coś, co nie jest ich własnością.

Każdy z nas ma nieograniczony dostęp do boskiej, uzdrawiającej energii i nie potrzebuje do tego żadnych pośredników.

Nie musicie nawet w to wierzyć, wystarczy, jeśli postanowicie „na rozum” wypróbować tę metodę. Rezultaty przekonają was same.

Co mówisz?

Że to antyrozumowy, szkodliwy przesąd i że ludzie od tego umierają zamiast leczyć się u lekarza?

Że to destrukcyjna, szatańska sekta?

Ach tak, znam to na pamięć, bo słyszałam to setki razy!

Profesor Religa był „racjonalistą”, więc stosował się ściśle do zaleceń naukowej medycyny i nie zhańbił się praktykowaniem żadnych uzdrowicielskich zabobonów – i gdzie dziś jest? Gdzie jest Patrik Swayze, Kasia, której ze śmiercią było nie do twarzy i wielu innych, bezgranicznie ufających naukowej medycynie i lekarzom?

Oczywiście – wybór należy do Ciebie i to ty sam/a poniesiesz konsekwencje własnych decyzji.

Pozbawiony duchowej świadomości ateisto i przerażony perspektywą wejścia do rzekomej „sekty” religijny fanatyku – jeśli chcesz chorować, to choruj dalej, powodzenia.

Być może potrzebujesz cierpienia, a nawet śmierci do tego, żeby w końcu zmądrzeć i uwierzyć w boską miłość. Swoją postawą niewiary sam wyrzekasz się szczęścia, zdrowia i pomyślności, nie zwalaj więc winy na „złego Boga” i na Jego brak troski o ludzi i nie mów, że zło tego świata jest dowodem na Jego nieistnienie. Gdybyś tylko zechciał, mógłbyś być szczęśliwy, życzliwy innym i szerzyć wokół dobro, przyczyniając się do poprawy ogólnego stanu tego świata. Bruno nauczał, że każdy z nas jest jak antena radiowa. Człowiek może dostroić się do odbioru audycji z nieba, ale może też odbierać przekaz prosto z piekła. To, co odbierasz z wszechświata jest wyłącznie skutkiem Twojej własnej, osobistej decyzji. Pisałam już wcześniej o duchowych wibracjach. Jesteśmy jak kamertony: jedni wibrują dobrem, inni złem, ale nikt nie jest skazany na wieczne trwanie w ignorancji ani w cierpieniu. Wystarczy tylko chcieć, a wszystko można zmienić.

Śmierć tak naprawdę nie istnieje, jeśli dziś umrzesz jako ateista, a nawet jeśli umrzesz przeklinając Boga, za którymś, kolejnym wcieleniem odrodzisz się jako osoba świadoma praw duchowych. Każdy bez wyjątku prędzej czy później dotrze do Boga, jest to tylko kwestia czasu. Życie to nieustająca nauka i ewolucja ku doskonałości. Nikt nie pozostaje poza prawami tego świata, dlatego nikogo do niczego nie zmuszam, nie nawracam ani nie potępiam za jego poglądy. Ziemia jest planetą wolnej woli i każdy sam wybiera sposób, w jaki żyje. Jeśli lubi się męczyć, to ja to szanuję.

Wszystkim tym, którzy nie znaleźli dotąd sensu istnienia polecam uzdrawianie według metody Bruno Groniniga.

Na zakończenie ważna informacja: bardzo wiele uzdrowień zostało potwierdzonych naukowo przez Medyczno-Naukową Grupę Fachową (MWF)!

Tutaj możecie znaleźć informacje o szkoleniach w Polsce i o samej metodzie: Koło Przyjaciół Bruno Gröninga.

—————————————————————–

Jak praktykować?

Ponieważ wiele osób mnie pyta, jak praktykować i czy koniecznie trzeba się zgłosić osobiście na kurs, odpowiadam, że NIE jest to metoda, która wymaga magicznej inicjacji przez jakiegoś guru. Szkolenie polega wyłącznie na udzieleniu informacji o życiu i działalności Bruno Gröninga i pokazaniu, w jaki sposób pobierać „uzdrawiający prąd”. Dlatego, jeśli ktoś mieszka daleko od ośrodka w którym działa „Koło Przyjaciół” i ma problem z dojazdem na przeszkolenie, opiszę, jak to należy robić.

Siadamy wygodnie na krześle, plecy wyprostowane, nogi stawiamy na podłodze (nie wolno ich krzyżować – to bardzo ważne!), ręce kładziemy na udach, wewnętrzną stroną dłoni do góry, ale tak, żeby było wygodnie i żeby nie napinać żadnej części ciała. Zamykamy oczy i staramy się myśleć o czymś przyjemnym lub marzyć. Można słuchać ulubionej muzyki. Poza tym można siedzieć w pozycji leczniczej w czasie oglądania telewizji, w kinie, podczas rozmowy z innymi osobami i w każdej sytuacji, w której jest to możliwe. Im dłużej, tym lepiej.

Najlepiej nastawiać się na odbiór uzdrawiającego prądu przez 10-20 minut o godz. 9 i 21 (w tym czasie robi to większość Przyjaciół), ale nie jest to absolutny nakaz. Jeśli się nie uda o zalecanej godzinie, można to robić kiedy indziej.

Nie wolno: myśleć o kłopotach i chorobach, nawet jeśli boli. Myślenie o przykrych rzeczach przeszkadza w zdrowieniu.

Nie trzeba w to WIERZYĆ, wystarczy ZAUFAĆ, że się uda i cierpliwie czekać na efekty.

Kiedy nastąpi poprawa?

To zależy.

Jeśli ktoś jest skrajnym racjonalistą i niedowiarkiem, a jego jedynym celem jest udowodnienie, że „to nie działa”, to na pewno udowodni, że nie działa.

Jeśli jednak potrafisz wykrzesać z siebie trochę ufności w uzdrowienie, a przede wszystkim cierpliwości, efekty pojawią się na pewno, chociaż niekoniecznie natychmiast. Owszem, zdarzały się natychmiastowe uzdrowienia, lecz jest to raczej wyjątek. Większość musi uzbroić się w trochę cierpliwości. Nie należy się zniechęcać brakiem szybkiej poprawy!!! Być może (i najprawdopodobniej tak właśnie jest) najpierw musi zostać uzdrowiona psychika i ogólne podejście do życia, a ciało będzie uzdrawiane później.

I jeszcze jedna, ważna uwaga: jednym z objawów następującego zdrowienia są tzw. „bóle regulacyjne”. Pojawienie się bólu w chorym miejscu nie świadczy o pogorszeniu stanu zdrowia, lecz o tym, że dane miejsce jest właśnie uzdrawiane. Innym skutkiem ubocznym mogą być bóle głowy i mdłości. Jest to spowodowane uwalnianiem się i wydalaniem z organizmu starych, zalegających w różnych narządach toksyn.  Nie należy wtedy brać leków, lecz spokojnie odczekać – da się wytrzymać, naprawdę!

Oczywiście, w przypadku zagrożenia życia należy pozostawać pod opieką lekarza i stosować się do jego zaleceń,  nie rezygnując jednocześnie z uzdrawiania.

Pamiętaj: jeśli państwo wtrąca się w sferę życia prywatnego i osobistego obywateli, regulując prawnie, co komu wolno, a czego nie, np. odbierając im prawo do wyboru metody leczenia, znaczy, że po cichu wprowadzono FASZYZM.

Polecam gorąco te filmy wszystkim cierpiącym na wszelkie „nieuleczalne” choroby, w tym na ciężkie depresje, osobom nieszczęśliwym w związkach, bezrobotnym i ofiarom prześladującego je życiowego pecha! To działa, a ja jestem na to najlepszym dowodem.

Bruno Gröning – Zwiastun 1 (Lektor pl):

Zwiastun 2:

Zwiastun 3:

Inne moje teksty o Bruno Gröningu:

BHP czarnego maga – ku przestrodze!

Panaceum przeciwko klątwie

Bruno Gröning jeszcze raz

Bruno Gröning – życie i działalność

————————————————–

UWAGA!

Proszę przeczytać również komentarze, ponieważ padają w nich ważne pytania i odpowiedzi o sprawy nie wyjaśnione w tekście.

Odpowiedzi: 370 to “Bruno Gröning”

  1. piotrtarot powiedział/a

    @Kopernikus: Piszesz straszne bzdury. Mylisz słowo “Mana” z “Manną”. Mana to fizyczna siła życiowa która powstaje z jedzenia. Żeby żyć w tym wymiarze musisz dostać tą energie. Tak samo jest z silnikiem do samochodu, żeby jeżdził musi mieć energie która powstaje ze spalania się paliwa, i tak samo jest z nami.

    Co do uzdrawiania za pomocą Bruna. wszystkie istoty żywe są kanałem energii przez które przepływa energia Stwórcy( wyższej inteligencji, świadomości kosmicznej i tak dalej). Niestety ten kanał nie działa. Za pomocą różnych technik możemy sprawić żeby znów przepływała przez nas ta energia stwórcy która uzdrawia. jedna z takich technik to metoda Bruna. Sam Bruno nie uzdrawiał ale był potężnym kanałem przez którego przepływała energia stwórcy, dla tego ludzie którzy mieli z nim styczność też byli uzdrowieni. Bruno był tak silnym kanałem że nawet w słowach energia potrafiła dojść do ludzi.

    Telepatia, demony, materializacja, tu to nawet nie wiem o co ci chodzi, to brzmi jak bełkot nawiedzonego katolika!!!

  2. kopernikus powiedział/a

    Piotr Tarot -nigdy nie byłem katolikiem czy jakiejkolwiek innej religijnej mafii,i od dziecka z tym walczę podobnie jak Astromaria. Myślę że niedokładnie przeczytałeś to co napisałem lub żle zrozumiałeś,co nie znaczy że musisz mnie obrażać.Na temat przepływu energii przez czakry i jak jest zasilane ludzkie ciało napisałem dwa rozdziały w swojej książce więc coś na ten temat wiem.,,Myślałem że podam ci link na Google Docs ,ale już ktoś ją wymazał jak zarazę,,Proces o którym mówisz jest w dwie strony jak wszystko we wszechświecie,możesz coś zmaterializować np mannę ,ryż ,wszystko co jest organiczne,lub nie organiczne jak przedmioty codziennego użytku ,oraz je zdematerializować / rozłożyć na czynniki pierwsze/atomy. CZY jest w tym coś ni nienormalnego.Jest logiczne że dom budujemy z cegieł ,albo go rozbieramy.W wyżej rozwinietych od nas cywilizacjach są to powszechnie stosowane urządzenia do utylizacji odpadów czy wytwarzania przedmiotów codziennego użytku.Takie urzadzenia były też na ziemi tylko zostały zniszczone przez Reptilian.dawały ludziom niezależność .Bo kto rządzi żywnością kontroluje ludzi. Myślę że nie bez powodu mnie zaatakowałeś w ten sposób ,bo musisz mieć w tym cel jako ktoś kto tak bardzo ceni Bruna.Stara zasada mówi rusz Biskupa w kościele to fanatycy cię ukrzyżują w imię tzw prawdy,używając do tego słów ,Stwórca,Bóg,Jezus.Widzę że używasz ich tak samo często jak ci wyznawcy.

  3. astromaria powiedział/a

    @ kopernikus: to ty zacząłeś tę zadymę, obrażając przede wszystkim mnie. Poczułam się zmuszona do tłumaczenia się i składania zapewnień, że nie czczę bałwanów i fałszywych świętych. Zasada jest taka, że tłumaczy się winny, więc poczułam się niezbyt komfortowo. W tym blogu nie ma głupków, bałwochwalców ani zwiedzionych owieczek, zanim więc kogokolwiek pouczysz poczytaj, co ta osoba pisała wcześniej i jaki poziom reprezentuje.

  4. LogoPedant powiedział/a

    @Kopernikus

    Odczuwam pewien dyskomfort, pomiędzy tym, co opisuje Twoja książka, świadcząca o dużej wiedzy ezoterycznej, a Twoją interpretacją tekstów Marii oraz naszych komentarzy na jej blogu… Dziwi mnie ten rozdźwięk…

  5. piotrtarot powiedział/a

    @Kopernikus: Jak dla mnie piszesz nie składnie. Powiedz mi co energia mana ma wspólnego z manną???Jeżeli chodzi o tą historie z Biblii to też sądzę że tam chodzi tylko o produkcje jedzenia. Piszesz o jakieś maszynce co materializuje przedmioty czy o maszynce co przetwarza różne rzeczy??? I znowu piszesz o energii mana ale co to ma z tym wspólnego? Piszesz o uzdrowicielach, i że nie ma nic za darmo. I tu piszesz jak nawiedzony katolik. Nikt ci nie karze wierzyć w jakiś uzdrowicieli, ja też nie wierze. Napisałem ci chodzi z tym uzdrawianiem w poprzednim komentarzu i to uzdrawianie jest za darmo.I nikt ci energii nie będzie podkradał. Podkradanie energii zdarza się tylko w tedy gdy wierzysz i prosisz o pomoc jakiś osobowych bytów.

  6. astromaria powiedział/a

    Tak już jest ten świat urządzony, że na drodze do zbawiennej prawdy siły ciemności poustawiały liczne bariery i zasłony. Diabelską robotę wykonują za nich całe sztaby użytecznych idiotów, takich jak ludzie religijni i “racjonaliści”. Zadaniem tych użytecznych idiotów jest powtarzanie za “autorytetami”, że z tego nie wolno korzystać, bo to jest domeną demonów i szatana, że to jest sekta lub że to jest przesąd niezgodny z nauką. I użyteczni idioci są święcie przekonani, że robią dobrze. Robią to, bo gdyby ludzie odkryli, jakim kosmicznym potencjałem dysponuje każdy człowiek i że ma nieograniczony dostęp do boskiego źródła prawdy i zdrowia, ten diabelski system zawaliłby się natychmiast. Dlatego musimy wierzyć, że to co boskie jest demoniczne – brawo dla każdego, kto spycha ludzkość ze ścieżki prawdy!

  7. kopernikus powiedział/a

    Astromario-nie użyłem żadnego słowa które mogłoby naruszać twej godności czy twojej wiedzy a także niezależności.Zawsze podziwiam takie niezależne i zbuntowane istoty.Tylko one mogą zmienić tą ziemską zgniliznę.Dlatego jestem na tym blogu,bo każdy z was ma swoją niepowtarzalną osobowość.Nie musimy się wszyscy ze wszystkim i wszystkimi zgadzać,gdyż nie jesteśmy biorobotami które wykonują określony ten sam program.Jestem świadomy z potęgi ludzkiego umysłu i ile dobra czy zła może stworzyć jego niewłaściwe wykorzystanie.Jeżeli ktoś niewłaściwie zrozumiał moją wypowiedz to nie powinnaś się z tego nikomu tłumaczyć.Chciałem ci tylko dać do zrozumienia że w większości przypadków tzw.uzdrowienia,latające przedmioty,lawitacja,czy inne cuda nie mają nic wspólnego z siłą boską ,tylko wytwarzaną sztucznie telekinezą często przez istoty które próbują nas w ten sposób kontrolować wywołując strach,zachwyt,nadzieję itp.Wspomnę tylko że telekineza jest odwrotnością ziemskiego tarcia i każdy ruch po drugiej stronie spowoduje taki sam ruch w świecie fizycznym.Myślę że nie powinienem więcej poruszać tematów z zakresu parapsychologii i zjawisk paranormalnych bo wywołuje to zamieszanie i kontrowersje,za co przepraszam.Kopernikus

  8. astromaria powiedział/a

    @ kopernicus: Oto, co napisałeś:

    Astromario,,,,,, nie wiem kim jest Suchy ale poczytałem jego wypowiedzi i muszę ci powiedzieć że ma dużo racji .Nie wnikam w to czym się zajmuje i skąd ma te informacje,ale są one w większości prawdziwe.Cenię twoją wiedzę,madrość i niezależność,ale przemyśl to o czym on napisał i nie odrzucaj tego,co ci chciał przekazać.Sam wcześniej wierzyłem w Bruna,Sai Babę,Angela,i innych cudotwórców dopóki nie dowiedziałem się o co chodzi.Nie ma nic za darmo ,jak wspomniał Suchy,bo te byty lub istoty karmią się energią swoich wyznawców,wykorzystując zjawiska telekinezy.

    A teraz po kolei:

    nie wiem kim jest Suchy ale poczytałem jego wypowiedzi i muszę ci powiedzieć że ma dużo racji

    Skoro nie wiesz, to ci wyjaśnię: Suchy jest fundamentalistycznym chrześcijaninem, który wierzy w Biblię i “boga” Jahwe. Suchy ma misję nawracania wszystkich zbłąkanych duszyczek, które nie wierzą w Biblię i “boga” Jahwe, bo dla niego to są straszni njuejdżowcy, którzy skończą w piekle. Niby nie uznaje żadnych guru, ale ma jednego: Chrisa White, który wygaduje takie brednie, że flaki mi się przewracają, kiedy tego słucham. Każdy, kto myśli inaczej niż Suchy jest na złej ścieżce, więc wymaga natychmiastowego oświecenia i nawrócenia.

    To, co przeczytałeś, to nawet nie były wypowiedzi Suchego, lecz wypociny jakiegoś innego, chrześcijańskiego guru, który pomieszał mądre z głupim w taki artystyczny sposób, że aż ze zdumienia mnie zatkało.

    Sam wcześniej wierzyłem w Bruna,Sai Babę,Angela,i innych cudotwórców dopóki nie dowiedziałem się o co chodzi.

    Jak się domyślam, sugerujesz, że ja wierzę w jakichś cudotwórców, “Bruna,Sai Babę,Angela,i innych” – jakieś dowody na to poproszę.

    Nie ma nic za darmo ,jak wspomniał Suchy,bo te byty lub istoty karmią się energią swoich wyznawców,wykorzystując zjawiska telekinezy.

    Tu już naprawdę grubo przesadziłeś – w jednym, krótkim zdaniu 4 zdumiewające insynuacje (cytuję):

    “te byty lub istoty”
    “karmią się energią”
    “swoich wyznawców”
    “wykorzystując zjawiska telekinezy”

    O jakie “te byty” ci w ogóle chodzi? Znajdź w którymś z moich tekstów odwołania do jakichś “bytów” i ZACYTUJ (byle dosłownie)! Jeśli robisz ze zmnie wyznawczynię czegokolwiek, to proszę bardzo – udowodnij to – cytaty proszę! A za wypisywanie bredni, że piszę gdziekolwiek w tym blogu o jakiejś telekinezie i zjawiskach paranormalnych DAJĘ BANA, bo nie zamierzam udowadniac, że nie jestem wielbłądem.

    I dalej w tym stylu w kolejnym komentarzu:

    w większości przypadków tzw.uzdrowienia,latające przedmioty,lawitacja,czy inne cuda nie mają nic wspólnego z siłą boską ,tylko wytwarzaną sztucznie telekinezą często przez istoty które próbują nas w ten sposób kontrolować wywołując strach,zachwyt,nadzieję itp.

    To, co napisałeś woła o pomstę do nieba. Co ośmieszasz się sugerować? Gdzie wyczytałeś te brednie w moim blogu? ZACYTUJ DOSŁOWNIE MOJE SŁOWA O TELEKINEZIE I ZJAWISKACH PARANORMALNYCH!

    Z tego wszystkiego wnioskuję, że w ogóle nie przeczytałeś moich tekstów o Bruno Groeningu, na przykład tego, bo gdybyś je przeczytał, to byś nie wypisywał tych idiotyzmów.

    To nie Bruno uzdrawia, lecz Bóg! Bruno wyłącznie nauczył ludzi techniki pobierania “boskiego prądu”, który jest wszędzie. Jest to (powtórzę) energia BOSKA, która jest wszechobecna i dostępna zawsze i dla każdego. Do jej pobierania nie potrzeba pośrednictwa żadnego cudotwórcy. Na tym właśnie polega ten dar, że nie musisz nikomu płacić ani od nikogo przyjmować inicjacji!

    Sugerowanie, że lansuję tu jakąś telekinezę, lewitację, zjawiska paranormalne i kulty Sai Babów odbieram jako jako plucie mi w twarz. Prawdę mówiąc banuję każdego, kto włazi tu z podobnymi sugestiami, bo na tłumaczenie się z tego, o czym nigdy nie pisałam nie mam ani czasu ani ochoty.

  9. astromaria powiedział/a

    Chyba wiem, o co chodzi… korzystający z uzdrawiania wg. metody BG nie kupują Zapperów za kilka tysiączków i tu boli pana kopernikusa.

  10. kopernikus powiedział/a

    Astromario-po pierwsze od dawna tępię tą “zarazę” zwaną świadkami Jechowy,bo czynią wiele zła ludziom i nawet o tym nie wiedzą,ale nie będę wnikał w temat ezotyryki bo to wrażliwy temat,a za skutki swojej działalności i tak zapłacą,,,,Ani razu nie napisałem że lansujesz zjawiska o których piszę czy osoby o których wspominam np.Bruna,czy gdziekolwiek napisałem że to ty robisz .Ja o tym wspomniałem żeby ludzie nie dali się złapac na sztuczki które są używane przeciwko nam wszystkim z czego niewielu sobie zdaje sprawę że ktoś za tym stoi.,,W samoleczeniu “Reiki”wykorzystuje się siły boskie “żrudła” i to jest prawda,Widzę często jak to działa i jakie są tego efekty,gdy ludzie po takim zabiegu czesania aury czy naniesienia koloru wstają z krzesła z którego wcześniej wstać nie mogli.Wystarczy poczytać np.Andrzeja Bednarza,Zycie z Reiki czy coś z wydawnictwa Astrum żeby na ten temat dużo wiedzieć. Pisząc o tym wcześniej nie miałem na myśli negowanie takich metod leczenia bo mam z nimi często do czynienia i widzę ich efekty.Z resztą sam z tego korzystam.Mam własną firmę która produkuje różne detale do przemysłu dla kilku dużych korporacji których nazwy pewnie słyszałaś np.Linkoln Harris itp,gdzie robię ilości detali w tysiącach miesięcznie,dlatego posądzanie mnie że chcę zarabiac na zapperach jest dla mnie śmieszne.Mogę je robić tylko dla przyjemności jako hobby.Za pieniądze które wydałem na doświadczenia i zdobywanie wiedzy mogła byś kupić dom w Warszawie.Więc jeżeli nadal uważasz że robię coś dla zysku lub chciwości ,to tego nie będę zmieniał,Jeżeli chodzi o cenę zappera którą wcześniej podałem to mogę ci przysłać jego obudowę i jak znajdziesz zakład który ją wykona za 200zł to będę je od ciebie kupował,do tego dodaj jeszcze za elektronikę 120 i możesz policzyć jak szybko można się na nich dorobić,tym bardziej że ludzie są bardzo oświeceni i zamiast do lekarza i apteki lecą po zappery i aż strach żeby mnie nie zdeptali . Mam nadzieję że jest to wystarczająca odpowiedż. Kopernikus

  11. Duke Nukem powiedział/a

    Dawno temu miałem to napisać ale odpuściłem to.
    Jednak na takie spostrzeżenie…

    Otóż gdy czytam zalety i wręcz nieziemskie cechy Zapperów sprowadzające się do niezwykłej stabilności generowanego sygnału na podstawie “technologii” PLL (phase locked loop) to po prostu mnie pusty śmiech ogarnął.
    Jeśli czytacie te marketingowe cuda-wianki o urządzeniach Zapper jakich wiele jest w sieci o cenie mniej więcej 2500 PLN to chyba powinniście zajarzyć o co kaman. A kaman o to:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C4%99tla_synchronizacji_fazy
    oraz to:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Phase-locked_loop

    “Pętla synchronizacji fazy, pętla sprzężenia fazowego, PLL (ang. Phase Locked Loop) – układ elektroniczny działający na zasadzie sprzężenia zwrotnego [ujemnego - DN], służący do automatycznej regulacji częstotliwości. Stosowana jest najczęściej w syntezerach częstotliwości heterodyny [strojony generator odniesienia dla tzw. mieszacza - DN] w odbiornikach radiowych i telewizyjnych oraz w generatorach częstotliwości wzorcowych i powielaczach częstotliwości. Ponadto może być stosowana do generacji sygnału referencyjnego przy demodulacji sygnałów FM i AM.”

    Cała idea sprowadza się do bardzo szybkiego, programowalnego dzielnika częstotliwości generatora VCO (napięciowo strojonego generatora [oscylator]) i układu porównania fazy (wybaczcie terminologię elektroniczną).

    To nie jest jakieś hiper-super rozwiązanie! Tyle kasy za generator częstotliwości odniesienia, który jest stosowany dziś w każdym odbiorniku radiowym, telewizyjnym, satelitarnym, w komputerze, systemie stacji bazowych GSM, telefonach komórkowych i GPS?
    No ludzie! Takie rzeczy robiłem 25 lat temu na podstawie firmowych aplikacji układów SIEMENS, wtedy już seryjnie produkowanych (50 PLN dziś?). Cały dowcip polegał tylko na zaprogramowaniu osobnego kontrolera mikroprocesorowego, który by tym do kupy sterował. Wtedy za ~ 70 dzisiejszych PLN.
    To nie jest jakaś filozofia z Marsa. Idea pętli PLL powstała w… no kto zgadnie? W latach 30-tych. Nie było to możliwe do realizacji sprzętowej w takiej postaci jak dziś z powodu braku technologii układów scalonych mogących działać z tak wielką szybkością. Dziś nie ma układu komunikacyjnego, który mógłby się bez tego obejść.
    Dzisiaj PLL to jest po prostu codzienność a nie jakieś nieprzeciętne objawienie w Zapperze.

    Kuźwa! Litości panowie marketingowcy! Ręce opadają na wasze popierdolone dyrdymały o Zapperze zajeżdżające okiennym kitem!

  12. astromaria powiedział/a

    @ Kopernikus: o co tym razem chodzi z tymi Świadkami Jehowy??? Znowu doczytałeś się czegoś, o czym nie ma mowy ani w moim blogu, ani w moim komentarzu? Popatrz, jak ty dyskutujesz – nie czytasz co ja piszę, tylko coś ci się wydaje i polemizujesz z własnymi urojeniami.

    Nie baw się ze mną w tw. ch…ki, bo ja nie dam sobie wmówić, że napisałeś co innego, niż napisałeś. Zacytowałam cię dosłownie, a ty dalej rżniesz głupa i udajesz, że tego nie napisałeś.

    Cała ta zadyma spowodowana jest tym, że złamałam swoje własne zasady (zakaz wstępu do tego bloga dla fanatyków religijnych i ateistycznych) i nie zbanowałam Suchego od razu, tylko pozwoliłam mu tu wypisywać niestworzone brednie o jakichś zjawiskach paranormalnych, bytach astralnych i demonach, co ma zerowy związek z tematyką tego bloga i z moją działalnością. Z bredniami się nie dyskutuje, brednie się kasuje, a wypisującego bezpodstawne insynuacje się banuje. Jako rzekł Kisiel “polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby”. Złamałam swoją podstawową zasadę, co skutkuje tym, że brednie Suchego prowokują przemądrzalców do udzielania mi “dobrych rad” i “oświecających” pouczeń.

    Żeby postawić kropkę nad “i” – nie wychwalaj mi tu skuteczności reiki, bo ja tego nie lansuję. Nie popieram sprzedawania bożej uzdrawiającej energii za pieniądze – a sam kurs reiki kosztuje kupę kasy, więc ten, kto go skończył musi sobie zwrócić koszty. Bruno nauczył ludzi, jak pobierać tę energię za darmo – pisałam o tym wyraźnie w poprzednim komentarzu, ale jak po raz kolejny widać kopernikus nie czyta w ogóle tego, co ja piszę, bo ma własne, wyssane z palca wyobrażenia na mój temat.

    Ciekawe, z czym teraz wyjedzie – z wykładem na temat zalet i wad bioenergii? Uprzedzając tę ewentualność powtórzę jeszcze raz – bożą mocą się nie handluje, ponieważ nie należy ona do sprzedającego. To tak, jakby ktoś sprzedawał naiwnym powietrze albo błękit nieba.

  13. LogoPedant powiedział/a

    @Duke Nukem

    Ale Zapper z Ciebie! :mrgreen:

    @Astromaria

    Podobnie jest z Sahaja Yogą, którą zacząłem praktykować. Jest za darmo i dla wszystkich (zajęcia również), bo taka jest i była idea Shri Mataji, twórczyni tej techniki, żeby mogli korzystać z niej wszyscy. Jedyny warunek to chęć jedności z Wszechświatem i poproszenie o podłączenie do Światła, zwane w tej technice Samorealizacją…

    Energia nie jest na sprzedaż. Przyznam, że mam kilku znajomych adeptów Reiki i znaleźli niezłe wytłumaczenie faktu, iż płaci się za inicjację, seminaria i kolejne stopnie “wtajemniczenia”, twierdząc, iż za darmo nikt nie doceni tego, co otrzyma od mistrza. Jest w tym pewien sens, ale ja się na takie śpiewki nie nabieram. Utrzymują również, że płaci się za wiedzę, a pieniądz jest takim samym wymiennikiem energii, jak miłość, czyli jak dostajesz coś od kogoś to według prawa karmy, oddajesz w postaci zapłaty. Takie dyrdymały wciskają…

    Zauważyłem również pewną prawidłowość (nie chciałbym generalizować, no, ale…), iż adepci Reiki są najczęściej aroganccy i bardzo wyniośli. Jakby posiadali władzę nad innymi. Takie przekonanie daje zapewne wysokość zapłaty, jaką uiścili u mistrza. Najśmieszniejsze jednak jest to, że pomimo wydanych kroci i całej wiedzy, którą zdobyli na szkoleniach i seminariach, nie mogą całkowicie ustrzec się od ataków i przyklejania się tałatajstwa zza lustra. Jedna z moich znajomych mówi: “Pomimo, iż mam II stopień Reiki, to i tak coś się mnie czepia”. No cóż… To takie przekonanie, że jak zapłaciłem to dostaję glejt, rzekomo chroniący od złego, ale tak naprawdę zwalniający z myślenia i pracy nad sobą…

    P.S. Na pewno część z czytelników tego bloga jest adeptami Reiki, więc chętnie poznam ich opinię, w odniesieniu do tego, co piszę i faktu darmowego sposobu leczenia, jaki pokazał Bruno Groening. Nie deprecjonuję wiedzy o Reiki, która jest bardzo stara i prawdziwa, a jedynie wyrażam dezaprobatę na kupczenie nią, a w zasadzie energią i wyniosłą postawę jej praktyków…

  14. astromaria powiedział/a

    @ LogoPedant (i inni): w tej dyskusji nie chodzi o słuszność czy niesłuszność reiki, lecz o to, że kopernikus wmawia mi, że ja mam coś wspólnego z parapsychologią, zjawiskami paranormalnymi, współpracą z demonami / bytami astralnymi i kultem świętych guru, którzy pobierają ode mnie energię jako formę zapłaty za ich usługi w urządzaniu pokazów lewitacji i wirujących stolików, co ma rzekomo robić wrażenie na maluczkich, lecz jest duchowo bezwartościowe i grzeszne, a przed czym słusznie przestrzegał Suchy – przeczytajcie sami, co napisał, kiedy przynał, że Suchy ma rację, a ja nie powinnam odrzucać jego mądrych rad.

    Za wypisywanie takich insynuacji daję bana, więc jeśli kopernikus nie zacznie dyskutować ze mną na uczciwych zasadach wyleci z tego bloga.

  15. LogoPedant powiedział/a

    @Astromaria

    No przeca łapię “o co kaman”. Po prostu wtrąciłem o Reiki i Sahaja Yodze w odniesieniu do Bruno. Zauważyłem już zadziwiającą postawę Kopernikusa w komentarzu nr 4…

  16. piotrtarot powiedział/a

    Coś mi się wydaje że kopernikus sam dokładnie nie wiem o czym pisze. Najpierw pisze że metoda Bruna powiązana jest z jakimś kultem jakiegoś bytu, że za jego usługi przyjdzie nam zapłacić, no i jeszcze ta telekineza. Potem znowu wychwala reiki, jaka to jest cudowna metoda, a przecież reiki i metoda Bruna opiera się na tym samym założeniu czyli na uzdrowieniu energią Boga. Nie rozumiem jego toku myślenia. Dalej kopernikus nie potrafi wyjaśnić co metoda Bruna ma wspólnego z kultem jakiegoś bytu. Jak dla mnie ta jego gadka nie ma sensu.

    Co do opłat reiki. jak dla mnie płaci się za czas w którym adept reiki wysyła energie klientowi, a nie za samą energie. To jest według mnie kwestia wyboru, jedni chodzą do adeptów reiki żeby od nich pobierać ta energie a znowu inni sami ją pobierają.

  17. Duke Nukem powiedział/a

    “… jak dla mnie płaci się za czas w którym adept reiki wysyła energie klientowi, a nie za samą energie. To jest według mnie kwestia wyboru, jedni chodzą do adeptów reiki żeby od nich pobierać ta energie a znowu inni sami ją pobierają.”
    Czyli płacimy za pracę człowieka gdy ten nie potrafi (albo nie chce wytłumaczyć), że można za darmola pobierać energię?

    Ja nie wiem jak to nazwać.
    Usługi dla (ociemniałej) ludności?

  18. piotrtarot powiedział/a

    @Duke Nukem: Trochę zle to rozumiesz. Po pierwsze wiedza psychotroniczna jest ogólnie dostępna, mam tu oczywiście na myśli książki , internet, wykłady, kursy itp. Często nawet na stronie internetowej osoby która świadczy takie usługi jak zabiegi reiki jest napisane jak to działa. Więc nie można tu mówić że robi się ludzi w balona bądz o jakich spiskach. To że ludzie nie wiedzą jak działa reiki czy bioenergoterapia to jest wina racjonalistów i kościoła. To oni robią ludzi w balona!!!!!! Po drugie pobierania energii Boskiej wcale nie jest takie proste. Owszem jednym przychodzi łatwo pobieranie energii ale znowu innym tak łatwo to nie przychodzi. Jeszcze inna kwestia jest taka że ludzie nie interesują technikami uzdrawiania duchowego,więc zmuszać ich żeby medytowali i pobierali energie to jest głupota, bo i tak nic z tego nie będzie, bo nie robią z tego pasją z oddaniem i z wiarą( może nie tyle z wiarą ale chodzi o to żeby nie sabotować myślami swoich działań). Dlatego dla tych ludzi co nie udaję się pobrać Boskiej energii bądz ich to nie interesuje, mogą skorzystać z pomocy osób które przekazują taką energie. Powtarzam to jest kwestia wolnego wyboru.

  19. Duke Nukem powiedział/a

    W porządku Piotrze. Przyjąłem to.
    Mówisz jak jest. W zmanipulowanym systemie ludzie mają zmanipulowany pogląd.
    To widać od dawna. I w zasadzie nie moja brożka na co i kto wydaje swoje własne pieniądze z własnej kieszeni. Na dodatek zalichwione w każdym cencie (byłbym chory bez tego wtrętu ;) )

  20. kopernikus powiedział/a

    Astromario – poświęciłem trochę czasu,żeby sprawdzić czy Bruno korzystał z energii ” żrodła i pomagał w ten sposób ludziom.Odpowiedż “Wyroczni” /żródło obiektywne i niezależne,coś w rodzaju biblioteki/ brzmiała Tak korzystał z energii żródła i pomagał ludzom oraz ich uczył jak z niej korzystać.”"”"” Natomiast ostrzegała przed Sai Babą który jest “kosmiczną hieną” i wraz z kolesiami wykorzystuje swoich wyznawców i traktuj to jako ciekawostkę,bo ani ciebie ani tych co są na tym blogu to nie dotyczy. Natomiast na twój temat powiedziała , cyt ” jest niezłą astrolożką “. Nigdy nie pytam o sprawy osobiste i nie interesuje mnie życie osobiste osób o które pytam,bo wkraczał bym w cudzą Wolną wolę.Zresztą słuchanie ludzkich myśli i poznanie ich problemów ,nie należy do przyjemności i lepiej nic nie wiedzieć.”"”"”"”"”"”"” Odnośnie ” Reiki ” to jest to jedna z metod posługiwania się energią żródła .Posługuję się tym słowem bo jest najbardziej znane i wszyscy wiedzą o co chodz, To wcale nie oznacza że ją lansuję i reklamuję.To tylko słowo którego używam żeby określić o co chodzi.,,Osobiście nie podoba mi się że tzw.”mistrzowie” zrobili z tego biznes.Jest to zwykła lichwa!!..Problem w tym że nie wszyscy wiedzą jak z niej korzystać,i ktoś kto wie jak to robić i inicjuje nowicjusza wkładając w to swoją energie i czas, powinien pobierać “Datek” za pracę którą włożył,co nie znaczy że ma kogoś “Grabić” w perfidny sposób.,,I w tym popieram Piotrtarot.Odnośnie “Swiadków Jechowy” o których wspomniałem to chodzi mi o ” uwięzienie” swoich wyznawców w schematach myślowych,które nie pozwalają ich “duszą ” na powrót do miejsca gdzie powinny trafić po odbyciu wcielenia na ziemi t zw.”parku” i są uwięzione na ziemi czy jej pobliżu.i nie idzie takiej duszy niczego wytłumaczyć,żeby ją uwolnić.Wiesz na te tematy bardzo dużo więc nie ma sensu na ten temat pisał. Mam nadzieję że dokładnie napisałem ,a ty dokładnie zrozumiesz co chciałem napisać i przestaniesz mnie posądzać o złe zamiary wobec twojej osoby i tego co robisz.,/ Jeżeli nie jesteś czegoś pewna to po prostu napisz,a sprawa zostanie wyjaśniona, pozdrawiam Kopernikus

  21. astromaria powiedział/a

    @ Kopernikus: wyprosiłam cię z mojego bloga, ponieważ masz tendencję „strzelać” na oślep insynuacjami, które nie mają najmniejszego związku z tematyką tego bloga i z moją osobą (oraz moimi poglądami).

    Stale wrzucałeś tu jakieś dziwne przemowy na temat moich rzekomych powiązań ze świadkami Jehowy i Sai Babą, wciskałeś wyssany z brudnego palca kit na temat rzekomych teleportacji i zjawisk paranormalnych, robiących wrażenie na maluczkich, w kontekście uzdrawiania przez Bruno (a wystarczyło uważnie przeczytać to, co napisałam) i sugerowałeś inne cuda na patyku.

    Oto „malowniczy” cytat z twojego komentarza, który wywaliłam:

    W przeciwieństwie do ciebie nie muszę korzystać z tzw tarota jak to robią Wróżki”.

    Otóż NIE JESTEM WRÓŻKĄ. I nie korzystam z tarota.

    Dalej snujesz dziwaczne rozważania o tym, jak ja interpretuję horoskop, chociaż nic o tym nie wiesz:

    ty jako Astrolog interpretujesz układ gwiazd i ich oddziaływanie na daną istotę w danym momencie ,czy korzystając z tak zwanego „scenariusza życia duszy” który dusza przygotowuje zanim się tu wcieli żeby osiągnąć swój cel,Dopiero na podstawie analizy tych danych możesz ułożyć względnie trafny horoskop.Czy tak to się nie odbywa w twoim wypadku

    Otóż zupełnie nie, tak się to nie odbywa w moim przypadku.

    Tym sposobem zmuszasz mnie do nieustającego prostowania i wyjaśniania, że nie jestem wyznawczynią Sai ani Jehowy i nie jestem tarocistką ani wróżką, lecz astropsychologiem. Dalej piszesz w swoim cudacznym stylu:

    To że Bruno „Mógł” wykorzystywać telekinezę a nie naturalne żródło nie znaczy że to „Robił” bo tego sprawdzić się nie da.Właśnie to miałem na myśli żeby na to zwracać uwagę.Z tego co wiem robi to magik Schitefeld którego znamy z telewizji

    Ręce i nogi opadają, co mnie obchodzi, co „mógł” według ciebie i skąd tu się wziął jakiś magik z telewizji? Litości, błagam!!!!!!!!!!!!!!!

    Mam tego dość.

    I jeszcze na koniec, zamiast zwyczajnie poczytać ten blog i samodzielnie wyrobić sobie zdanie na mój temat na podstawie tego, co piszę śmiesz mnie powiadamiać, że za moimi plecami zasięgałeś o mnie opinii u jakiejś wyroczni.

    Nigdy w życiu nie wypytywałabym żadnej wyroczni o nikogo, bo po pierwsze ufam sobie i swojej intuicji, a po drugie szanuję innych ludzi i nie widzę powodu, żeby ich szpiegować ani w życiu prywatnym ani zawodowym.

    Zupełnie brakuje ci dyscypliny umysłowej. Zamiast uważnie czytać, co piszę i odpowiadać na temat żyjesz we własnym świecie wyobrażeń i ustosunkowujesz się do wytworów własnej fantazji, a nie do tego, o czym rozmawiamy.

    Albo zaczniesz dyskutować w sposób, który obowiązuje w MOIM blogu, albo się rozstaniemy, bo naprawdę to, co wypisujesz mocno mnie drażni.

  22. astromaria powiedział/a

    Olśniło mnie, jaki problem ma kopernikus.

    Kopernikus jest przekonany, że jako jedyny na tym świecie posiadł WIEDZĘ i MĄDROŚĆ, a inni to głupki, które jak ta świnia gapiąca się z rozdziawionym ryjem na błyskawice podziwiają oszukańcze sztuczki telewizyjnych magików i fałszywych guru.

    Uznałeś mnie za świnię bezkrytycznie pożerającą duchowe nieczystości, ale nie przeszkadzało ci to lansować się u mnie.

    Powiem ci jeszcze coś. Szalał tu u mnie jeden taki nawiedzony, który reklamował tu swój uzdrowicielski biznes. On też wtargnął tu z butami i na dzień dobry zaczął mnie arogancko pouczać i rozstawiać po kątach, twierdząc, że tylko on skutecznie uzdrawia i egzorcyzmuje. Inny wielki tarocista podeptał mnie brudnymi butami, bo nie zapisałam się na jego kurs (czytaj: nie przeszłam przez jego łóżko), więc nie mam prawa działać w tej branży. Obaj ci faceci pracują z demonami, z tym, że ten pierwszy był przekonany, że to Anioły. Prawda jest taka, że demony odwalają za nich całą robotę, a oni inkasują grubą kasę i zyskują sławę. I są przekonani, że są lepsi od innych, więc mogą ich stratować. Ale nie ma nic za darmo, demony, jeśli coś dają, to tylko po to, żeby niczym bankowi lichwiarze zażądać spłaty z dużymi odsetkami. W końcu delikwent jest tak zadłużony, że nie jest w stanie się “opłacić”. I wtedy zaczynają się schody. Demony przejmują nad nim władzę i robią z nim, co chcą. Psychiatrzy mają potem z nimi sporo roboty.

    Ty również flirtujesz z podejrzanymi bytami. Oczywiście, nigdy mi nie uwierzysz i będziesz się zaklinał, że to anioły, Wyrocznia, channeling od boskich bytów. Jestem starym i mocno ostrzelanym żołnierzem na tym froncie, żeby dać się nabrać na takie zapewnienia. Widziałam wiele takich historii i wiem, jak się one wszystkie kończą. Oto cytat z komentarza, który wywaliłam do kosza, ale jeśli chcesz, to mogę go stamtąd wyciągnąć i upublicznić:

    W moim przypadku odbywa się to trochę inaczej gdyż współpracuję z egzorcystką która ma włściwości posługiwania się telepatią (…) dzięki której mogę zdobywać informacje bezpośrednio ze żródła wzywając danego ducha czy istotę podobnie jak przez telefon. (…).Mam nadzieję że jesteście świadomi że osoby zwane egzorcystami/pomijam oszustów/mają większe możliwośći w zdobywaniu wiedzy i informacji gdyż mają możliwość podłączenia się do żródła tej wiedzy i korzystania z niej beżpośrednio bez własnej interpretacji.

    Ludzie pracujący z demonami są niezwykle do siebie podobni: odnoszą się do innych ludzi z wyższością, pouczają ich, zasypują insynuacjami i traktują jak głupków. Po tym właśnie można ich poznać.

    Weź się do uczciwej pracy i przestań wysługiwać się demonami, dobrze ci radzę.

  23. LogoPedant powiedział/a

    @Astromaria

    jak ta świnia gapiąca się z rozdziawionym ryjem na błyskawice

    Ha, ha, ha! “Wyrocznia”. To brzmi dumnie! ;-)

    Dodam jeszcze, niejako w temacie uzdrawiania, iż mój znajomy (pisałem kiedyś krótko o tym), który miał na tyle poważne problemy z kręgosłupem, iż leżał na desce, kompletnie wyautowany z życia i bliski depresji, a lekarze chcieli oczywiście go rżnąć i ustawiać “dyskotekę” ;-) dowiedział się na przykładzie mojej mamy, że może skorzystać z pomocy uzdrowiciela i sam takowego znalazł w osobie Jana Grudniewskiego (masaż chiński, etc), który postawił go na nogi (dosłownie i w przenośni). To mnie uradowało, ale nie w tym rzecz… Mój znajomy to facet kompletnie zamknięty na ezoterykę i sprawy duchowe, więc byłem bardzo zdziwiony, kiedy dowiedziałem się dziś, że zdecydował się właśnie na inicjację Reiki. Z jednej strony jestem zadowolony, że zaczęło się u niego przebudzenie, ale zastanawiam się, czy droga, którą wybrał, nie jest ścieżką na skróty… Od sceptyka do praktyka w kilka tygodni…

  24. Eliszka powiedział/a

    Logo, oczywiście, że to żadna droga nawet na skróty nie jest, bo nie może być. Zarobił pan masażysta i pan od Reiliu, na chwilkę przetarł energie, ale jeżeli pan dalej życie wg szablonów dotychczasowych … Ile pracy trzeba włożyć bez próby zakłamania na własny temat ty dobrze wiesz i ja wiem.
    Najlepszy masażysta, uzdrowiciel i inny święty turecki nie pomoże ci, jeżeli” nie wejrzysz w siebie”, jak mówią tutejsi Kujawianie i nie zaczniesz żyć inaczej.

  25. Eliszka powiedział/a

    Reiki oczywiście

  26. Art powiedział/a

    Hej
    Może to nie miejsce na tego typu sprawy, ale może jesteście mi w stanie jakoś pomóc? Do koła przyjaciół Bruna należę od kwietnia 2010 roku. Bo widzę szansę dla siebie aby zmienić wszystko w swoim życiu na lepsze. Od zdrowia po wszystko co dotyczy mojego życia (samopoczucie, lenistwo i spełnienie w życiu np: osiągnięcie sukcesu zawodowego). Przez ten cały czas bywało lepiej i gorzej ale ostatnio nie mogę sobie poradzić czuję się strasznie zdołowany tak jakbym przegrał życie choć tak zapewne nie jest nie pomaga mi w tym wszystkim mój wrodzony pesymizm, który dla mnie (tak to czuje) jest przekleństwem. W całej tej sytuacji nie pomaga fakt że byłem bez pracy 18 miesięcy. Teraz pracuję, ale z przerwami. Nie wiem, mam wrażenie, że Bruno pomógł mi ze zdrowiem bo się lepiej czuje, Ale psycha to masakra jakbym przeżywał mega regulacje, od dawna, nie wiem ile jeszcze zniosę…….mam już dość. Chciałbym się poczuć w końcu dobrze i iść z uśmiechem na twarzy. A ja się czuję jakbym zaplątał się w sieć i całe siły trwonił na wyplątanie się niej i ciągle narzekam jak nie nagłos to w głowie mi to siedzi. Co dzienne rano i wieczorem siedzę i przyjmuje prąd, chodzę na spotkania, ale wcale teraz jakoś nie czuje się lepiej. Nie wiem co mam robić, po prostu nie wiem. Odsuwam się od ludzi – wkurzają mnie nie chce mi się z nimi gadać. Kiedyś było inaczej, po prostu taka beznadzieja. Nic tylko w łeb sobie strzelić.

  27. astromaria powiedział/a

    Myślę, że to są regulacje. Postaraj się wytrzymać, ja też przez to przechodziłam, a potem, kiedy wydawało mi się, że nie dam rady, nagle odczułam ulgę, a wraz z nią niezwykłą czystość umysłu. Co do ludzi, to nie zdziw się, jeśli wielu dawnych przyjaciół odejdzie z twojego życia. Oni już nie będą pasowali do ciebie, bo staniesz się innym człowiekiem. Pewnie dlatego cię wkurzają. Nie staraj się zatrzymać ich siłą, ale też nie wdawaj się w konflikty, obserwuj co się dzieje, jakbyś był widzem w teatrze. Natura nie znosi próżni, na miejsce dawnych znajomych przyjdą nowi, bardziej do “nowego” ciebie pasujący.

    Jeśli będziesz się czuć źle, pisz, nie krępuj się, postaram się podtrzymać cię na duchu.

  28. Rosemount powiedział/a

    @26 Art. Ja też to przeszłam i warto było. Nie poddawaj się, zadawaj pytania i czekaj na odpowiedzi, nadejdą gdy będziesz w stanie je odebrać. To wymaga czasu, nie ma kursów przyspieszonych. Pomaga na takie stany zmiana diety na zdrowszą czyli posiadającą naturalną energię. Polecam sól kopalną, brudną i brzydką. To podpowiedziała kiedyś Niereligijna i dziękuję jej za to bardzo. Gdy ostatnio odwiedziłam Polskę, pojechałam do Wieliczki i kupiłam sobie 5 kg soli, tej brzydkiej, sama ładowałam do toreb. Kupiłam tam też kota z soli i dużą bryłkę do jonizowania powietrza w mieszkaniu. Oczywiście nie jemy tej soli łyżkami, jedynie przyprawiamy dania:)

  29. LogoPedant powiedział/a

    @Art

    Bądź dzielny. Jak znajdę chwilkę to napiszę parę słów. Mam podobne doświadczenia…

  30. astromaria powiedział/a

    Co do złych stanów psychiki, depresji itp. to przypominam, że witamina B czyni cuda, bo wzmacnia system nerwowy. Koniecznie należy przestać jeść biały chleb, białą mąkę (makaron), biały ryż i wszystko, co zostało oczyszczone – w tym, co się odrzuca po oczyszczeniu zbóż jest najwięcej witaminy B! Żadnej żywności rafinowanej, przetworzonej, z dodatkami smakowymi lub sztucznymi aromatami, a zwłaszcza trzeba unikać słodzików. Wywalić margaryny i oleje tłoczone na gorąco! Żywność musi być naturalna, żadnych “naukowych” poprawek (odtłuszczania, zamieniania tłuszczów zwierzęcych na roślinne, “poprawiania” natury itp.), bo natura to doskonałość, a teorie naukowe na temat dietetyki to oszustwo. Latem trzeba chodzić boso (masaż stóp) i dużo przebywać na słońcu – nie stosować żadnych filtrów UV!!! Gdyby słońce było szkodliwe, ludzkość wymarłaby zaraz po wyjściu z jaskiń! Witamina D to królowa witamin, bo reguluje wszystkie funkcje życiowe.

  31. Art powiedział/a

    Dzięki za dobre słowo – jeśli chodzi i jedzenie to biały chleb niestety pochłaniam w dużych ilościach, próbowałem go zastąpić razowym to była masakra zaraz mnie brzuch bolał. Generalnie jem bardzo dużo muszę cały czas żuć taki nawyk jak palenie papierosów, a co ciekawe nie jestem gruby. Próbowałem to zmienić, ale dałem sobie spokój bo im bardziej próbowałem to mi to gorzej szło niestety. W ogóle jak próbuje coś zrobić to najczęściej brak mi konsekwencji, aż się sam sobie dziwie, że uczęszczanie do koła Bruna i przyjmowanie prądu kontynuuje tak wytrwale. Brak mi energii czuje się tak jak Bruno to określił – “Jak wyładowana bateria”. Niestety dużo więcej jest rzeczy które mnie gnębią, a nie pisałem o nich bo to by się z tego zrobiło opowiadanie, a nie krótki post. itd. Mam nadzieję, że się zmieni wszystko na lepsze w końcu.

  32. LogoPedant powiedział/a

    @Art

    Uparłem się, żeby odpisać Ci jeszcze w tym roku, zatem czynię to. Zostawmy smutki w starym. ;-)

    Ja również rozpocząłem praktykę w kwietniu 2010 (tylko praktykuję sam w domu – bardziej mieszane “sztuki walki”: ;-) Bruno, Sahaja Yoga i inne) i podobnie jak Ty nie jestem w pełni zdrowy, a nawet mam bardzo kiepskie momenty, kiedy wydaje mi się, że jest o wiele gorzej, niż wcześniej… Jestem jednak pewien, że dla niektórych taki okres czasu jest z jakiś powodów niezbędny. Niezbędny, aby dojrzeć i zrozumieć kim jesteśmy i gdzie tkwi źródło naszego smutku. Czasem nie chcemy wyzdrowieć bo tak nam jest wygodnie… Co jakiś czas zdarza mi się jednak przypomnieć sobie mój stan; powiedzmy sprzed dwóch, trzech miesięcy i jestem wtedy ogromnie i mile zaskoczony, o ile więcej dostrzegam i pojmuję. To daje mi pewność, że jeszcze dajmy na to rok temu, nie byłem gotowy na tyle zmian i potężnej dawki zrozumienia…

    Zakoduj sobie w głowie, że jest to pewien proces, który zakończy się sukcesem. Bądź pokorny i przede wszystkim cierpliwy, a zobaczysz, że nadejdzie tak upragniony spokój i pewność siebie. Postaraj się skoncentrować na tym, co chcesz osiągnąć, a nie tym, co Ci przeszkadza, bo karmisz wtedy te siły, które chcą, abyś pozostał w sidłach smutku i niemocy. Zacznij afirmować stan, w którym tak bardzo chciałbyś się znaleźć. Zobacz siebie zdrowego i pełnego energii. Zobacz jak tryskasz dobrym humorem i z radością obcujesz z ludźmi. Po prostu odwróć obecną sytuację na “lewą” stronę… ;-) Może jednak zdecydujesz się opisać swoje doświadczenia? To dałoby upust złym, niepotrzebnie nagromadzonym emocjom. Warto się oczyścić…

    Może Ci się wydać, że łatwo mi to pisać, ale wierz, że jest zupełnie inaczej, bo też mam obecnie koszmarny okres. Nie sypiam prawie wcale i funkcjonuję jak zombie, bo tak jest napięta moja psychika, ale przyjąłem strategię dostrzegania w każdej sytuacji pozytywów i nawet, kiedy świat zdaje mi się walić na głowę, uśmiecham się i mówię “SPOKO – zobaczmy, co z tego wyniknie dobrego dla mnie!”. No i niezmiennie: “Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni!”. ;-) Czekam cierpliwie, aż Energia uleczy całe moje życie, od początku, aż do teraz i uzdrowi je na zawsze. Energia obudzi we mnie boskie moce i będę swoim własnym lekarzem/mistrzem. To pewne, bo KAŻDY na to zasługuje. ;-)

    Przyjmij postawę obserwatora (jak słusznie radzi Astromaria – ma kobitka czuja i nieraz się o tym przekonałem) ;-) Pomyśl sobie, że od tej chwili będziesz się temu spokojnie przyglądać. Potraktuj swoją praktykę, jako wielce interesującą przygodę, którą zgłębiasz i przeżywasz, przyglądając się zmianom, które w Tobie zachodzą. Przecież Twoje ciało i Twój umysł, są “tylko” narzędziami Twojej świadomości, a ta z kolei jest spokojna, wesoła i odważna. Masz nad nimi władzę. Każ im być uległymi. Cóż może Ci zagrozić, oprócz szczęścia i miłości? ;-) Wiem, wiem… To nie takie proste…, ale jakże ciekawe i co najważniejsze działa! ;-) A że o ciekawostkach wspomniałem to nadmienię, iż dziś minęło 2 tygodnie jak przestałem palić i jestem pewien, że uwolniłem się z tego więzienia raz i na zawsze. HA! UDAŁO MI SIĘ! Właśnie dzięki postawie obserwatora. Kiedy przyszedł na 3 dzień potworny głód, zarówno fizyczny, jak i psychiczny, powiedziałem sobie: “Ok, poobserwuję to zjawisko i zobaczę, co ciekawego się wydarzy. Mój głód nikotynowy to przecież iluzja”. I wiesz co? Udało się. Tobie też się uda. Obserwuj i bądź cierpliwy. Nie oceniaj. Zrozumienie przyjdzie w odpowiednim czasie.

    Zdrowia Ci życzę w Nowym Roku i głowa do góry bracie! Wszystko jest przed Tobą! :-) Reszcie wyśmienitego towarzystwa na blogu również przesyłam życzenia – pomyślności kochani!

    P.S. Trochę bezczelnej prywaty: zrealizowałem w tym roku 3 ważne cele: przestałem brać antydepresanty, przeszedłem na wegetarianizm i przestałem palić. Ktoś mi podskoczy? :mrgreen:

  33. Angua powiedział/a

    LogoPedant :)
    Fiu, fiu, fiu ;) Wspaniale! Gratulacje! :D
    Masz rację – chyba nikt Ci nie podskoczy – ciężko by było ;)

  34. Zofia powiedział/a

    @LogoPedant, ciesze sie wraz z Toba.Jest w Tobie ogromna MOC, ktora pomogla uwolnic sie z niskich wibracji.
    Papierosy,leki,mieso.. to niskie wibracje, a wiec uwolniles sie i Jestes na wyzszym szczebelku. Teraz mozesz tylko obserwowac i nikt Ci nie podskoczy ha ha..
    Szczesliwego Nowego Roku i trzymaj tak!*****

  35. LogoPedant powiedział/a

    Dobra, dobra dziewczyny, ale to Art miał się lepiej poczuć. ;-) Tak, czo owak dziękuję uprzejmie.

  36. Angua powiedział/a

    Poczuje się lepiej! Udowadniasz, że wszystko jest możliwe! Jeśli czytał Twoje wcześniejsze posty, to wie przez co przechodziłeś i jak z tego wychodzisz :)
    Art :) Trzymaj się! Naprawdę wszystko jest możliwe, reszta to tylko nasze ograniczenia, a raczej wyobrażenia o nich, bo ograniczenia to tylko wydumki naszych umysłów.
    Polecam także hunę, która pięknie wszytko tłumaczy i nastawia bardzo optymistycznie.

  37. Art powiedział/a

    Dzieki teraz dopiero pisze bo troche choroba mnie zmogla ale juz lepiej. Sorki, ze bez polskich znakow ale pisze z kompa bez PL literek. LogoPedant dzieki masz racje nikt nie podkoczy.Ja sie troche lepiej poczulem o twoich slowach. Musze ci powiedziec, ze mna jest inaczej kaliber moich problemow – przepraszam obciazen jest lejszy. Nie wiem czy to dobrze ujalem, ale to tak jak z woda jak sobie kapie to nic takiego sie niedzieje. Gdy woda zaczyna kapac przez wiele lat w to samo miejsce to w koncu wyzlobi dziure. I tak jest z tym co mnie trapii. Ale generalnie jest tak ze odkad przyjmuje prad to z moja psychika jest okropie. Przygnebia mnie lub doluje mnie wiele niby pozornie blachych problemow. Oto jeden z nich wyjechale 6 lat temu z Polski bo nie mialem gdzie mieszkac. Moglem zostac, ale wtedy bym siedzial na 60 metrach w osiem osob. Wydalawo mi sie ze to najlepsze wyjscie. Ale strasznie teskinie za Polska. Nie powiem wybudowalem dom, ale go skonczyc nie moge bo caly czas mi brakuje pieniedzy w miedzy czasie problemy ze zdrowiem, brak pracy, kyzys itd. Jak sie to wszystko zeszlo na kupe to wiecie co mialem dosc i mam dziekuje bogu ze kredytu nie mam bo wtedy to tylko pigulki i pa pa. Zawsze marzylem zeby mieszkac na wsi. Jestem z miasta, ale to wies mnie zawsze ciagnela i tak jest. Mam nadzieje, ze to sie w koncu uda bo idzie mi to jak SYZYFOWE PRACE krok do przodu dwa do tylu. Wiem cierpliwosc, ale powiedzcie ile mozna byc cierpliwym? Ziemie kupilem 10 lat temu. I tak to wyglada jestem juz 10 lat cierpliwy, ale ile jeszcze?????? O dziwo ze zdrowiem jakos sobie juz radze jest lepiej i to duzo ale psycha mi siadla dla odmiany pojde jutro po ta witamine B. Dzieki slowa otuchy i jeszcze jeden fakt robi swoje, ze nie mam z kim pogdac robi swoje.

  38. Art powiedział/a

    Czesc wszystkim znalazłem coś ciekawego – artykuł pochodzi z onet.pl – tak jakby wszystko na temat.

    MAGICZNY EFEKT PLACEBO
    Po noszeniu plastra przez 12 tygodni Gretchen znów poczuła przypływ podniecenia. „To możliwe wyłącznie dzięki plastrowi”, doniosła. Najbardziej zaskakującą częścią historii Gretchen jest fakt, że trafiła ona do grupy kontrolnej i, nie mając tego świadomości, dostała plaster będący placebo bez żadnej zawartości testosteronu.

    W naszej pracy – zarówno jako antropologa, który poświęcił wiele lat na badania uzdrawiających praktyk mędrców Amazonii i Andów, jak i neurologa, który spędził dekady na leczeniu ludzi cierpiących na degeneracyjne choroby mózgu – od dawna byliśmy zaintrygowani potęgą umysłu, dzięki której osiągnąć można niewiarygodne rzeczy zarówno na planie fizycznym, jak i mentalnym. Poznaliśmy i uczyliśmy się od mędrców, którzy byli w stanie osiągnąć niesamowitą błyskotliwość, wewnętrzny spokój i twórczość. Słyszeliśmy o tybetańskich mnichach, którzy potrafią medytować przez całą noc na pokrytych lodem szczytach górskich nie zamarzając, rankiem strzepując z nagich ramion śnieg, gdy wzejdzie słońce.
    Pełna moc umysłu nadal nie jest w pełni zrozumiana, ale natykamy się na jej przejawy regularnie.
    Lata temu ludzie postrzegali grupy wsparcia i techniki zarządzania stresem jako nieszkodliwe dodatki do leczenia medycznego osób poważnie chorych. Ostatnimi czasy, jednakże, badania dowiodły, że pacjenci używający technik takich jak choćby medytacja uważności nie tylko są mniej zestresowani emocjonalnie przez chorobę, ale również doświadczają poprawy zdrowia fizycznego.

    W Scientific American z czerwca 2009 r. neurolog Martin Porter opisał przypadek Gretchen, uczestniczki badania z 2005 roku, testującego skuteczność użycia plastrów z testosteronem w leczeniu hipolibidemii – stanu, w którym libido danej osoby jest tak małe, że nie odczuwa ona żadnego zainteresowania seksem. Testosteron, hormon produkowany w jądrach w przypadku mężczyzn lub jajnikach w przypadku kobiet, kojarzony jest z pobudzeniem seksualnym. Gretchen nie odczuwała podniecenia seksualnego, odkąd przeszła operację usunięcia jajników.
    Po noszeniu plastra przez 12 tygodni Gretchen znów poczuła przypływ podniecenia. „To możliwe wyłącznie dzięki plastrowi”, doniosła. Wkrótce była w stanie kochać się z mężem i osiągnąć orgazm po raz pierwszy od lat. Jednak najbardziej zaskakującą częścią historii Gretchen jest fakt, że trafiła ona do grupy kontrolnej i, nie mając tego świadomości, dostała plaster będący placebo bez żadnej zawartości testosteronu.

    Powrót seksualnego apetytu w przypadku Gretchen najwyraźniej związany był ze zmianą jej połączeń nerwowych, do której doszło bez świadomej wiedzy pacjentki. Jednak do niej doszło. A zmiana była odczuwalna w całym ciele.
    Większość z nas wie więcej na temat psychosomatycznych chorób niż psychosomatycznego dobrostanu. Wiemy, że możemy zmartwieniami doprowadzić się do choroby, i przypuszczamy, że możemy uzdrowić się śmiechem. Mimo to medycyna nie pokłada zbytniego zaufania w poglądzie, że można osiągnąć psychosomatyczne zdrowie. W końcu nie możemy sami sobie świadomie podawać placebo, tak samo jak nie jesteśmy w stanie sami siebie połaskotać. Jednak społeczeństwa, które polegają na tradycyjnych uzdrowicielach – obu płci – już dawno zrozumiały potęgę umysłu, który może zarówno uzdrowić, jak i zabić. Czasami szamani uciekają się do wielkich ceremonii i przedstawień, by tylko zmobilizować umysł do uzdrowienia ciała. Ich złożone ceremonie aktywują korę przedczołową, by stworzyła zdrowie. (…)

    Efekt placebo i dobrostan psychosomatyczny wynikają z podłączenia się do uzdrawiającego potencjału umysłu, co od tysięcy lat jest powszechnie praktykowane przez ludzkość. Odrzucając efekt placebo, zachodnia medycyna tak naprawdę przegapiła szansę na przyjrzenie się potędze kory przedczołowej, jaką ten fenomen ukazuje.
    David Perlmutter: Rak? Jaki rak?
    Jako wyspecjalizowanego neurologa intryguje mnie, jak często oskarżany jestem o praktykowanie „nietradycyjnej” medycyny, ponieważ oprócz porad żywieniowych, protokoły naszej kliniki zawierają również takie modalności jak afirmacje i medytacje. Paradoksalne jest, że te lub podobne praktyki są częścią opieki zdrowotnej od tysięcy lat, więc z definicji są „tradycyjne”.

    Pod koniec 2007 roku przyszedł do mnie na wizytę pacjent z bardzo poważnym problemem zdrowotnym. „Marvin” miał 74 lata i właśnie wrócił z przodującej w leczeniu raka jednostki, gdzie powiedziano mu, żeby „uporządkował swoje sprawy”, gdyż zdiagnozowano u niego agresywny nowotwór trzustki, który już zdążył zająć też pobliskie węzły chłonne. Co prawda, w grę wchodziła chemioterapia, ale zwłaszcza w wieku Marvina szanse jej skuteczności były bliskie zeru. Biorąc pod uwagę wszystko, co nowoczesna medycyna może zaoferować pacjentom w podobnej sytuacji, onkolog powiedział Marvinowi to, co, jego zdaniem, było prawdą dotyczącą tej wyniszczającej choroby: że w najlepszym razie pozostało mu sześć miesięcy życia. Wiedząc, jak duży wpływ na zdrowie fizyczne mają przekonania, zapytałem Marvina, czy rzeczywiście w to wierzył, a on odparł: Absolutnie nie! – właśnie na taką odpowiedź miałem nadzieję.
    Wraz z zespołem ułożyliśmy zestaw specjalnych suplementów żywieniowych, by wspomóc jego układ odpornościowy. Dodałem też wysoką dawkę DHA, by spotęgować efekt praktyk medytacyjnych i afirmacji, które Marvin miał rozpocząć. Punktem skupienia obu tych technik była prosta myśl: „Jestem zdrowy”.

    W ciągu jednego tygodnia zniknęła jego uprzednia bladość, a w ciągu sześciu tygodni, co zadziwiające, badania świadczące o czynności trzustki i wątroby okazały się w całkowitej normie. Po trzech miesiącach Marvin wrócił do szpitala, gdzie postawiono mu diagnozę. Tomografia komputerowa nie ujawniła ani śladu po raku.
    – Co powiedzieli po obejrzeniu skanów? – zapytałem Marvina.
    – Cóż – odpowiedział – nie byli zainteresowani tym, co robiłem, ale stwierdzili, że powinienem to kontynuować, niezależnie, co to jest.

    Niemal dwa lata później, w czasie pisania tej książki, Marvin nadal wolny jest od nowotworu. Jasne, można by twierdzić, że to przykład spontanicznej remisji, ale w przypadku tego typu raka jest ona niezmiernie rzadka, co potwierdzi każdy onkolog. Ja twierdzę, że kluczową rolę odegrał związek, jaki Marvin podtrzymywał z Boskością, w efekcie dwutorowego zastosowania suplementów odżywiających mózg i szamańskich technik medytacyjnych, które pozwoliły mu na dostęp do uzdrawiającej energii, która przenika wszystko, co istnieje.
    Fragment pochodzi z książki Davida Perlmuttera i Alberto Villoldo, “Aktywuj pełną moc mózgu”. Wydawnictwo Studio Astropsychologii – artykuł z onet.pl

  39. astromaria powiedział/a

    @ Art: super! Bardzo mnie cieszy, że onet daje czasem takie teksty. Są lekarze, którzy znają moc placebo i z niej korzystają, ale niestety, są w mniejszości. Większość na dźwięk słowa “placebo” dostaje piany na ustach. Szkoda, że w dzisiejszej medycynie nie chodzi wcale o uzdrawianie, lecz o ideologię. Medycyna musi być naukowa i absolutnie zakazane jest, żeby była szamańska, szarlatańska czy duchowa. Pacjenci umierają milionami, ale lekarze pozostają bezkarni, natomiast ci, którzy przywracają zdrowie i ratują życie metodami nienaukowymi są stale ścigani jak przestępcy.

    Niestety, to jest też (a może przede wszystkim) wina pacjentów, bo do tanga trzeba dwojga. Skoro dają się kroić, naświetlać, truć i zabijać, to widocznie to lubią. Gdyby tego nie lubili, nie chodziliby do lekarzy, tak jak ja nie chodzę, a wtedy lekarze i cała służba zdrowia musieliby się zreformować i zacząć działać całkiem odwrotnie niż dziś.

  40. Opiekun powiedział/a

    To ja dodam mój komentarz do całego ”Bruno” .Moja Podopieczna strasznie wierzyła w niego i mocno się modliła,miała pełno jego zdjęć itp. Była chora-i to ciężko.Wciąż wierzyła w to,że on ją chyba uzdrowi a stało się całkiem odwrotnie.Potwornie cierpiała, ostatnie dni brała morfinę i zwariowała wręcz.Rzucała się,wykrzykiwała jego imię, coś tam po niemiecku chyba no słowem koszmar.Trafiła do hospicjum,w którym po tygodniu zmarła.Jej rodzina ma wielki żal do tego,że wyznawała jakiegoś sekciarza.Czytałam o nim i nadal nie mogę pojąć czy miało to związek z jej dramatem,ale wiem,że wspomnienia pozostawiają niesmak tego jak strasznie cierpiała….

  41. astromaria powiedział/a

    Twoja podopieczna laleczko była pod opieką onkologów. Brała leki, pewnie przeszła operację (być może nawet niejedną) i naświetlania. Dlaczego nie oskarżysz onkologów, że to przez nich umarła w męczarniach?

  42. LogoPedant powiedział/a

    @Opiekun

    Ktoś tutaj (czytaj: Twoja Podopieczna) pomyliła chyba adresy swoich intencji, bo nie Bruno Groening uzdrawia, a Wszechświat… Jej rodzina może mieć żal jedynie do siebie, że pozwoliła na to, aby Twoja Podopieczna osiągnęła stan agonii, choć jest tyle innych możliwości. Bruno Groening nie daje gwarancji na wyzdrowienie. Daje ją za to wiara w moc Światła i swoją, jako część tej Boskiej Istoty… Bruno ciągle powtarzał: “Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka”. Chyba nie uważałaś na lekcjach…

    Ech… Ludzie to potrafią przeinaczyć każdą ideę, ale najgorsze jest to, że niczego się nie uczą i wiecznie szukają autorów własnych niepowodzeń, zamiast zajrzeć do swojego wnętrza. Kiedy to się wreszcie skończy i na świecie zapanuje Era Mądrości, no kiedy? :-(

  43. astromaria powiedział/a

    Ta podopieczna (o ile zrozumiałam) modliła się do Bruno i w niego wierzyła. I to ją zabiło. Bo Bruno kazał wierzyć w Boga i do niego się modlić. Gdyby tak zrobiła, nawet onkolodzy nie daliby rady.

  44. Indygo powiedział/a

    Akurat nie jest ważne, w co się wierzy, tylko że się wierzy ^^

    A tak w ogóle to mi to na prowokację wygląda…

    Zero szczegółów, tylko że była chora, wierzyła i się nie doczekała lol Co to ma być w ogóle? Poziom onetu

  45. astromaria powiedział/a

    To JEST prowokacja i to bardzo prymitywna, prawdopodobnie kościółkowa. Wpuściłam to dlatego, żeby ta pani poczuła, że nikt tu nie przyjmie jej objawień tak, jak są przyjmowane na forum dla wierzących w Kościół.

  46. Art powiedział/a

    do /Opiekuna/ miałem dużo napisac, ale po chwili namysłu szkoda czasu na takich ludzi jak ty i wdawanie się z nimi w jakiekolwiek dyskusje. Mimo wszystko Pozdrawiam.

  47. LogoPedant powiedział/a

    Może warto przemyśleć swoje położenie…

    Stąd.

  48. hovara powiedział/a

    @Logo
    Zgadza się, czasami widzimy tylko własny czubek nosa, warto przemyśleć wszystko.

  49. Art powiedział/a

    Super gosc – pełen podziw dla niego.

  50. bartekpawel powiedział/a

    Ale z waszych wypowiedzi wcale nie wynika, że jest to metoda dobra na wszystko. Ktoś ma cały czas problemy z odchudzaniem, był tu opisywany przypadek poreperowania zdrowia chyba wodą utlenioną i gorące podziękowania do osób, które podzieliły się tym sposobem, bo inaczej było by krucho. Wymieniacie się między sobą różnymi sposobami leczenia, bo Groning nie wystarcza?

  51. astromaria powiedział/a

    Ten blog się nazywa “Jestem za, a nawet przeciw”, co oznacza, że tu nie ograniczamy się do żadnej jedynie-słusznej idei. Jedynie-słuszne idee znajdziesz w Kościele i na portalu racjonalista.pl. Oni tam wiedzą wszystko i mają receptę na całą prawdę jaka jest.

    My nie trzymamy się niczego jak pijany płotu. Jeśli potrzebujemy leku, to go znajdujemy, a jeśli metody Bruno, to ją stosujemy.

    Luzik!

  52. Sabrina powiedział/a

    Jestem zainteresowana tą metodą Bruno. Dlatego też mam pytanie, czy wystarczy siedzieć – w pozycji opisanej powyżej i np. marzyć? To wszystko…? Czy coś jeszcze? Bardzo proszę o odpowiedź, to dla mnie ważne.

  53. astromaria powiedział/a

    @ Sabrina: możesz wizualizować swoje szczęście, ale po pierwsze nie jestem pewna, czy rzeczywiście wiesz, co jest dla ciebie prawdziwym szczęściem, więc lepiej pozwól Bogu o tym zadecydować, a po drugie lepiej się w żaden sposób nie natężać, lecz pozwolić sobie na pełny luzik i relaks. Wtedy się nie blokujesz i nie przeszkadzasz działać prądowi. Możesz słuchać muzyki, którą kochasz i która sprawia, że czujesz się jak w raju.

  54. Sabrina powiedział/a

    Dziękuję, Astromario, za odpowiedź :-)

  55. Sabrina powiedział/a

    Widzę tu wpisu dotyczące pasty do zębów. Polecam pastę cedrową (w 100% naturalną), jeśli to kogoś interesuje http://sklepik.anastazja.org/produkt15.php. Sama ją stosuję jestem z niej bardzo zadowolona.

  56. Duke Nukem powiedział/a

    Tak a propos “Za a nawet przeciw” oraz Bruna. Trafiłem na ciekawe dwa wykłady buddyjskie pewnego nauczyciela. Linki podałem w Hyde Parku coby tu nie zaśmiecać: astromaria.wordpress.com/hyde-park/#comment-31333

  57. Sabrina powiedział/a

    Astromario, mam do Ciebie pytanie, aczkolwiek nie wiem czy będziesz znała na nie odpowiedź ;-) . Czy metoda Bruna leczy też próchnice?
    W ogóle ja zastanawiam się czy istnieją jakieś metody leczenia próchnicy bez udziału dentysty. Choć powiem szczerze, że nigdy o takich nie słyszałam… Jeśli nie ma-to zastanawiam się dlaczego nie ma? Na wszystkie choroby są metody, a dlaczego nie ma na chorobę zębów…? Może ktoś zna odpowiedź na te pytania? :-) ;-)

  58. astromaria powiedział/a

    Ludy pierwotne nie znały szczoteczki do zębów ani dentysty, ale o próchnicy nikt wtedy nie słyszał. Próchnica pojawiła się wraz ze złym odżywianiem. Ale jak już jest, to ząb sam się nie zagoi. Można jej tylko zapobiegać w przyszłości. Zero cukru i mąki to podstawa.

  59. Sabrina powiedział/a

    Dziękuję :-) Od jakiegoś czasu cukru i mąki nie spożywam ;-) Ale jak widzę to nie wystarcza… :-(

  60. nieustraszona powiedział/a

    Sabrina ! Na moj “chlopski” rozum prochnica spowodowana jest flora bakteryjna w zmienionym srodowisku pH sliny i w ogole calego organizmu z jego zakwaszeniem. Toz to raj dla roznych grzybkow i lubiacych takie srodowisko bakterii czy czegos tam jeszcze nalukowo wytropionego.

    Po moim odkryciu preparatu MMS i zachecona lektura ksiazki jego odkrywcy Jima Humble zaczelam stosowac plukanki jamy ustnej po myciu zebow z odrobina sody oczyszczonej. Efekt piorunujacy, bo rozna “flora i fauna” jamy ustnej znika, jak po dotknieciu czarodziejska rozdzka, co sie czuje w swiezosci i czystosci jamy ustnej i zebow nawet bielszych po krotkim juz stosowaniu. W ten sposob zatrzymuje sie rozwoj dalszej prochnicy.

    Nawet nieuszkodzone prochnica zeby wypadaja przy podstepnej parodontozie spowodowanej tez tymi roznymi podstepnymi mikrobami, gdzie “tradycyjne” leczenie prowadzi tylko do nabijania kabzy dentystom-sadystom, a rozne chemiczne plukanki zatruwaja tez organizm.

    Przed trzema laty jeszcze zagoniona w kieracie diabelskiego kolka rozbolala mnie geba z powodu parodontozy i pochwalilam sie tym kierowcy karetki ,ktory pochodzi z Afganistanu. Rozesmial sie swoimi zdrowymi zabkami i zdradzil mi pewna tajemnice, ze w przypadku bolu zeba czy parodontozy pomaga zucie gozdzika i rzeczywiscie po przyjezdzie do domu wzielam dwa gozdziki do ust i jezykiem przesunelam w strone bolacego miejsca .

    Gozdziki pod wplywem sliny uwalniaja olejki eteryczne znieczulajace bol oraz dzialajace antyseptycznie lacznie z przyjemnym zapachem i aromatem wydzielajacym sie przy tym samodzielnym leczeniu.

  61. Nordzom powiedział/a

    @Nieustraszona

    - piękne dzięki za te przydatne rady!
    Już je skopiowałam i posłałam paru zainteresowanym osobom.
    Poganko, przecież jesteś kopalnią wiedzy, więc pisz kolejne rady, gdy przypomni Ci się coś pożytecznego.
    Pozdrawiam.

  62. LogoPedant powiedział/a

    Ciekawe czy Bruno używał goździków? ;-) Szefowa zaraz tu zrobi porządek…

  63. nieustraszona powiedział/a

    LogoPedant ! Czuje, ze przyszla kolej na dzialke “stomatologiczna” , gdzie tez nadszedl czas zrobienia “porzadku” z roznymi sciemami i na ktorych mafia dentystyczno-sadystyczna zarabia zlote gory.

    Propagowany w mendiach sztuczny usmiech ze sztucznymi zabkami to sposob na bezposrednie pokazywanie …klow, co wcale z prawdziwa radoscia zycia nie ma nic wspolnego.

    We wszystkich mendiach widac rozne wypacykowane potwory szczerzace sztuczne kly, bo gdyby nie te zeby, to bylaby dupa z geby.

  64. astromaria powiedział/a

    @ nieustraszona: o zębach pogadaj w medycznym Hyde Parku, plz.

  65. Iza40 powiedział/a

    Oprócz pożywienia, ludy pierwotne nie przeżywały tyle stresu związanego z ego. Nie doświadczały aż takiej chciwości, pożądliwości, nie doświadczały w związku z tym tyle stresu. Problemy z zębami w odniesieniu do “psychiki” kojarzą mi się z “nie móc czegoś ugryźć, rozgryżć lub się odgryżć” :) ), “nie móc siebie wyrazić”, “utrata własnej wartości, tożsamości”. Faktem jest jednak, ze w cywilizacji Zachodu, swoje zrobił cukier i biała mąka. Czy to ma coś wspólnego z Bruno? To zależy od naszej wiary. Jeśli ludzie wstają z wózków inwalidzkich to myślę, że odbudowa zęba to błahostka dla Źródła. Czy jednak człowiekowi starczy na to wiary?

  66. astromaria powiedział/a

    Hehe, jak wam odrosną wyrwane zęby i zarosną dziurawe nie zapomnijcie zgłosić tego do koła naukowego.

  67. Iza40 powiedział/a

    Nie omieszkam :) ). Moja koleżanka pasjonatka, przedrła się przez różniste księgi biologiczne i stwierdziła, że teoretycznie dziurawy ząb może się odbudować. Wyrwany? Moja wiara za mała chyba haha

  68. Nordzom powiedział/a

    Olej kokosowy jest bardzo delikatny w smaku. Świetny jest do wewnątrz i na zewnątrz (jako odżywczy krem – bardzo dobrze wchłania się; od czasu do czasu używam go zamiast kremu, żeby skóra odpoczęła od wszelkiej chemii).
    Ja kupuję na targach medycyny naturalnej lub ezoterycznych, słoik 500 gram za 26 zł, w innych sklepach chyba droższy.

  69. Nordzom powiedział/a

    Och – sorry, powyższy koment. miał być w Zdrowotnym Hyde Parku, wybacz AstroMario … :( (

  70. astromaria powiedział/a

    @ Nordzom: to napisz to samo Hyde Parku, a to tutaj skasuję.

UWAGA! Komentarze są moderowane. KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! Do rozmów na dowolne tematy służą Hyde Parki (ogólny, zdrowotny i ekonomiczny - patrz strony na górze bloga). Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s